Homilia egzorcysty ks. J. Pęzioła – proroctwa o Polsce dane Sł.B. Wandzie Malczewskiej spełniają się na naszych oczach

PRZEPOWIEDNIE Z OBJAWIEŃ Wandy J. Malczewskiej

W tych dniach pewna pani przyniosła mi do przejrzenia książkę, wydaną, w 1922 r. i opatrzoną biskupią aprobatą p. t. „Miłość Boga i Ojczyzny i t.d. Wandy J. N. Malczewskiej.” W niej dużo objawień i przepowiednie tyczące Polski. Autorem jej – ks. Grzegorz Augustynik, który osobiście znał ś. p. Malczewską. Oczywiście Kościół przez aprobatę biskupią zaznacza tylko, że w danej książce niema nic przeciwnego wierze, lub moralności; nie orzeka jednak jeszcze ani o świętości jakiej osoby, ani też o prawdziwości nadzwyczajnych tam podanych zdarzeń. Kilka wyjątków, tyczących naszą Polskę i N. Marję Pannę, niechże tu podam.

„Kiedy rząd Carski naznaczył do Warszawy na Generał-Gubernatora hrabiego Szawałowa, Polakom się zdawało, że rząd będzie dla nich względniejszy, – Szawałow bowiem był spokrewniony z rodziną arystokratyczną Walentynowiczów, polską, czy litewską – w każdym razie katolicką – więc się zdawało, że dawne gniotące nas ukazy, powoli będą usuwane.

W 1864 r. rząd Carski poznosił w Polsce klasztory, zostawił tylko kilka z ograniczeniem liczby zakonników. Ilu z tej liczby ubyło, tylu wolno było przyjąć, ale za pozwoleniem rządu, bo kandydat powinien być wolny od wojska i dobrze widziany u rządu pod względem politycznym.

Do liczby takich klasztorów należał także klasztor Dominikanów w Gidlach. – Kiedy kilku zakonników umarło, przeor O. Gabrjel Świtalski, przedstawił do zatwierdzenia na ich miejsce nowych, odpowiadających warunkom przez rząd wymaganym – lecz rząd zawsze wynalazł jaką plamę na słońcu i wszystkich odrzucał.

Kiedy Szawałow został Generał-Gubernatorem w Warszawie, przeor gidelski pojechał do księcia Lubomirskiego do Kruszyny z prośbą, aby był łaskaw wyrobić u Szawałowa, stosownie do carskiego ukazu, zatwierdzenie trzech kandydatów, zgłaszających się do klasztoru w Gidlach – przedstawił ich świadectwa, odpowiadające wymaganiom rządowym. Ks. Lubomirski, nie widząc oczywiście nic w tem zdrożnego, podjął się tej misji – i przy widzeniu się z Szawałowem, prośbę przeora Gidelskiego przedstawił. Szawałow niezmiernie się zdziwił, że książę śmie występować z podobną prośbą; a gdy książę Lubomirski powołał się na Ukaz carski, Szawałow odpowiedział; „Ukaz ten jest dla Europy” – a drugi jest sekretny, żeby wszelkimi sposobami dążyć do zupełnego wytępienia zakonników i klasztorów. – Może najdłużej się utrzyma Częstochowa, ale i tam musi braknąć zakonników, lub jakaś okoliczność się nadarzy, że rząd klasztor zamknie, a Biskup osadzi księdza świeckiego i rzecz będzie skończona.” Tę odpowiedź ks. Lubomiski zakomunikował przeorowi gidelskiemu z zastrzeżeniem, by tego nie rozgłaszał, a tylko zbył krótko kandydatów, że nie są przyjęci.

Gdy to z ks. Olkowiczem opowiedzieliśmy p. Wandzie, ze spokojem rzekła: „Szuwałow niedługo będzie rządził w Warszawie… Rząd Carski upadnie… Rosja się rozsypie – a klasztory przetrwają burze i wrócą do dawnej świetności jeżeli reguła zakonna będzie ściśle przestrzegana. Rosję spotka kara Boska za krew unitów przez nią przelaną, wołającą o pomstę do nieba. Spotka ją kara za prześladowanie nabożeństwa do Serca Jezusowego… za zabranianie wzywania Matki Boskiej, jako Królowej Korony Polskiej. Cały naród polski z królem i wszystkimi stanami na czele, podczas najgroźniejszego niebezpieczeństwa dla Polski, obrał N. M. Pannę swoją Królową. Stolica Apostolska ten tytuł zatwierdziła w litanji Loretańskiej. Kto śmie Matce Boskiej tego tytułu zaprzeczać, może być ukarany. Matka Boska zdeptała czarta piekielnego – zdepcze i mocarzów tego świata walczących przeciw Niej.”

Gdy to mówiła, widzieliśmy łzy w jej oczach i my z wielkiem wzruszeniem słuchaliśmy tych słów.

Kiedyż to nastąpi,   zapytaliśmy!   „Ja i ks. Proboszcz tego nie doczekamy, bo już, starsi jesteśmy, ale ks. Grzegorz doczeka.” Co przepowiedziała sprawdziło się!!

W roku 1871 zaczęła w czasie Wielkiego Postu miewać widzenia Męki Pana Jezusa. Gdy po okrutnem biczowaniu zwróciła się do Pana Jezusa pytając, jakie grzechy były przyczyną tak srogiej męki, otrzymała odpowiedź:

„Każdy grzech, jako bunt stworzenia przeciwko Stwórcy Bogu jest ciężką zniewagą Majestatu Jego. Ale najcięższą zniewagą są grzechy popełnione przeciwko szóstemu i dziewiątemu przykazaniu Boskiemu, t. j. grzechy rozpusty. Wszakże wiesz o tem, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga – przez Chrzest i Komunję świętą jest we mnie wszczepiony i jego członki stały się moimi -jest kościołem Ducha Św. Zatem kto grzech nieczystości popełnia, ten znieważa wszystkie trzy osoby Boskie bardzo ciężko. Znieważa Boga Ojca, bo oddając swe ciało na rozpustę, siebie, jako obraz Boży, rzuca w błoto. Znieważa Syna Bożego, bo oddając się rozpuście, zbeszczeszcza członki Jego. – Znieważa Ducha Św., bo grzesząc nieczystością, gwałci kościół Jego! tego zatraci Bóg! Czy ten grzech popełnia ktoś, będąc w stanie wolnym, – czy w stanie małżeńskim, w każdym razie grzeszy ciężko, śmiertelnie… znieważa Boga w Trójcy św. jedynego i zasługuje na wieczne potępienie. Aby krzywdę wyrządzoną Bogu przez grzech rozpusty i grzesznikowi wyjednać przebaczenie, potrzeba było, abym ponosił katusze biczowania, podczas którego cierpiałem moralnie, stojąc obnażony wśród tłumu rozpustników urągających mi. Cierpiałem fizycznie, bo jak widzisz ciało moje okryli ranami i sińcami. — Za grzechy rozpusty cały świat był ukarany potopem. – Sodoma i Gomora ogniem siarczystym. – A jeżeli ludzie tej zbrodni nie porzucą, będą karani krwawemi wojnami; zaraźliwemi śmiertelnemi chorobami i różnemi innemi klęskami: wylewem wód, posuchą, głodem, aby roztyłych rozpustników, brakiem chleba, na drogę moralną sprowadzić. – A jeżeli i to nie powstrzyma od rozpusty, całe rodziny powymierają… całe państwa zmarnieją…

Powiedz ks. Proboszczowi, aby w sposób skromny, ale ognisty nie zaniedbał karcić rozpustników i rozpustnice. – Niech upomina rodziców, aby się skromnie zachowywali wobec dzieci i czuwali nad ich postępkami w domu i za domem, aby do domów nie wprowadzali gorszycieli.

Niech się potworzą stowarzyszenia niewiast – a osobne mężczyzn, różnych stanów, ale jednego ducha, pod opieką Matki mojej Niepokalanie Poczętej w celu tępienia rozpusty, a krzewienia cnoty czystości i bronienia jej. Kto Boga i ojczyznę kocha, zaklinam go na moje okrutne biczowanie i. cierniem koronowanie, niech się stanie członkiem tego stowarzyszenia – niech sam strzeże cnoty czystości, a tępi rozpustę i drugich do tego zachęca.., a zleczy moje nad wyraz bolesne rózgi.”

O trzecim zaś słowie Pana Jezusa na krzyżu tak opowiada:

„Następnie Pan Jezus zwrócił się do Matki Swojej i do Św. Jana i rzekł: „Niewiasto, oto Syn Twój – Janie oto Matka twoja.” Jakby powiedział: „Ja schodzę z tego świata… zostawiam tu świeżo założony mój Kościół, który potrzebuje opieki, aby się nie rozprószył, ale rozszerzył się po całym świecie wśród wszystkich narodów, potrzebuje łącznika ze mną… Ty, Matko moja, jedyne masz prawo do tego, bo zemną współcierpisz całe życie, a pod krzyżem stajesz się Rodzicielką jego. Jako Matka moja najlepiej zaopiekujesz się dziełem, stworzonem moją krwawą pracą – i najserdeczniej to dzieło ukochasz. Przedstawicielem tego Kościoła jest tu obecny Jan, który Cię w sieroctwie otoczy opieką i do końca życia nie odmówi Ci tej opieki.” „Janie tobie pozwoliłem na ostatniej Wieczerzy spocząć na sercu mojem i czerpać zeń miłość i najskrytsze tajemnice. – Wiem, że kochasz Matkę moją, więc Cię Jej oddaję za Syna. Ty w miłości i usłudze zastępować mnie będziesz. – Wiem, że spełnisz sumiennie synowskie obowiązki… Ty Janie i inni Apostołowie pójdziecie siać ziarno Ewangieli pomiędzy wszystkimi narodami; więc obok mnie dacie im poznać i Matkę moją i nauczycie ich jak mają kochać Ją i służyć Jej. Im więcej który naród ukocha Ją, tern więcej łask ode mnie otrzyma i choćby przez wrogów skazany był na zagładę nie zginie, lecz odradzać się będzie. To samo każdy pojedynczy członek Kościoła mojego, każda rodzina chrześcijańska im serdeczniej ukocha Matkę moją i Jej cześć oddawać będzie, tem więcej dozna opieki mojej.”

Gdy Pan Jezus przestał mówić, zwróciłam się do Matki Najświętszej w te słowa: „Matko Najświętsza! Naród Polski przyjął chrześcijaństwo z Rzymu od Następcy Apostołów – a z Chrześcijaństwem wprowadził cześć Twoją; za zniewagę Imienia Twojego, Polak dobywał szabli i płazował bluźniercę. Polska obrała Ciebie za Królowę swoją, wzywała Cię na pomoc w każdem niebezpieczeństwie „Królowo Korony Polskiej módl się za nami.” Po Synu Twoim Panu Jezusie, Ty Matko pierwsze miejsce zajmujesz w narodzie Polskim.

Wiele innych narodów wpadło w herezję i Ciebie odstąpili – a Polacy z wyjątkiem pojedynczych osób pozostali wiernymi Synowi Twojemu i Tobie. Sąsiedzi (heretycy i schizmatycy) nie mogli nas ścierpieć, rozebrali nas i z pomiędzy narodów żyjących wykreślili i dotąd w niewoli nas trzymają. Królowo i Matko nasza ratuj nas.” Po tych słowach ucałowałam ręce Matce Najświętszej, – a Matka Najświętsza położyła mi rękę na głowie, ja klęczałam przy Jej nogach, i rzekła: „Tak, Polska niegdyś wyróżniała się nabożeństwem do mnie – to też serdecznie ją kochałam. – Pod moją opieką wzrastała; nieprzyjaciół, nawet silniejszych, zwyciężała; jej oręż wsławił się wobec całego Chrześcijaństwa, gdy szła do boju pod mojem hasłem. Skoro otrzyma niepodległość, to niedługo powstaną przeciwko niej dawni gnębiciele, aby ją zdusić, – ale moja młoda armja, w Imię moje walcząca, pokona ich, odpędzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomogę.

Dostaliście się do niewoli wskutek niezgody wewnętrznej i sprzedajności wielu waszych rodaków. – Rozerwali was na kawałki, ale Pan Bóg na moją prośbę, tego rozbioru nie zatwierdził. Zbliża się czas, że sprawiedliwość Boska upokorzy chciwość zaborców waszych, tępicieli wiary katolickiej i nabożeństwa do Serca mojego Syna. Oni upadną, a Polska na moją prośbę będzie wskrzeszoną i wszystkie jej części będą złączone. Ale… niech strzeże wiary i nie dopuszcza niedowiarstwa… zdrady… niezgody i lenistwa, bo te wady mogą ją napowrót zgubić i to… na zawsze! Pragnę widzieć Polskę szczęśliwą, ale niech też Polacy do tego rękę przykładają… Modlę się za Polskę, za jej nabożeństwo do mnie… Modlę się i za twoich krewnych, za zbudowanie przez nich dwóch kościołów pod mojem wezwaniem. Pomimo ciężkiego obecnego położenia, pozostaną w prastarem gnieździe rodzinnem… Modlę.się za wszystkie stany… aby miłość, zalecona przez mojego Syna, zakwitła wśród was… Módlcie się wszyscy – i postępujcie drogą wskazaną wam przez mojego Syna.” „O Matko i Królowo nasza, jakaś Ty dobra, zawołałam, całując Jej ręce ze łzami.”

http://www.rycerzniepokalanej.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Homilia egzorcysty ks. J. Pęzioła – proroctwa o Polsce dane Sł.B. Wandzie Malczewskiej spełniają się na naszych oczach

  1. wobroniewiary pisze:

    Abp Marek Jędraszewski: „W imię neutralności światopoglądowej przeprowadzana jest ateizacja naszego narodu”

    W imię neutralności światopoglądowej przeprowadzana jest ateizacja naszego narodu. To próba odcięcia nas od korzeni, a przecież każda roślina odcięta od korzeni jest skazana na śmierć
    —podkreślił abp Marek Jędraszewski na Jasnej Górze, podkreślając przy tym, że nie zrozumie się Polski bez chrześcijaństwa, ani bez krzyża.
    Metropolita łódzki przewodniczył wczoraj Mszy św. dla pielgrzymów archidiecezji łódzkiej, którzy przybyli do Częstochowy. Pielgrzymi z archidiecezji łódzkiej, po dotarciu na Jasną Górę, dzień zakończyli Mszą świętą oraz uroczystym Apelem Jasnogórskim. Eucharystii przewodniczył abp Marek Jędraszewski, a koncelebrowali ją metropolita częstochowski Wacław Depo oraz bp Marek Marczak.
    W słowie skierowanym do pielgrzymów zgromadzonych przez jasnogórskim szczytem metropolita łódzki zwrócił uwagę na zbliżającą się 1050. rocznicę chrztu Polski.
    Od tylu już lat nasza Ojczyzna jest oparta o prawdy Ewangelii
    —mówił.
    Jesteśmy zanurzeni w Chrystusowym Krzyżu. Nie zrozumie się Polski bez chrześcijaństwa, ani bez krzyża
    —podkreślił abp Jędraszewski.
    Nasza historia jest przepełniona świadectwami tych, którzy broniąc chrześcijaństwa, bronili naszego kraju
    —dodał.
    Jego zdaniem, obecnie:
    próbuje się te korzenie odciąć, zwłaszcza poprzez media. W imię neutralności światopoglądowej przeprowadzana jest ateizacja naszego narodu. To próba odcięcia nas od korzeni, a przecież każda roślina odcięta od korzeni jest skazana na śmierć
    —przestrzegał hierarcha.
    W komunizmie walczono z krzyżem i z Kościołem, z ich obecnością w przestrzeni publicznej. To samo dzieje się dzisiaj. Tym razem w imię postępu, otwartości na nowoczesność czy europejskość. A przecież Europy nie zrozumie się bez chrześcijaństwa
    —przypomniał abp Jędraszewski.
    Następnie podkreślił:
    Stojąc tu, u stóp Jasnogórskiej Matki, naszej Królowej, w klasztorze tak ważnym dla historii naszego narodu, jesteśmy zobowiązani, by bronić tego dziedzictwa, tożsamości naszego narodu naznaczonego krzyżem. Krzyżem, który jest znakiem miłości Boga do człowieka i nadziei na zbawienia
    —zaznaczył.
    Metropolita łódzki zaznaczył, że Kościół dzisiaj:
    wzywa nas do dawania świadectwa o prawdzie i radości Ewangelii. Ewangelia domaga się tego, by ją nieść wszystkim. Byśmy i my, naśladując Maryję, która niosła dobrą nowinę o Zmartwychwstaniu Chrystusa, nieśli tę prawdę o zbawieniu innym. Od Maryi uczmy się, co to znaczy radość Ewangelii, radość z głoszenia Ewangelii
    —zaapelował abp Marek Jędraszewski.
    http://wpolityce.pl/kosciol/263265-abp-marek-jedraszewski-w-imie-neutralnosci-swiatopogladowej-przeprowadzana-jest-ateizacja-naszego-narodu

  2. wobroniewiary pisze:

    25 sierpnia 1905 r – urodziny św. Siostry Faustyny

    Kiedy widziałam, jak ojciec się modlił, zawstydziłam się bardzo, że ja po tylu latach w zakonie nie umiałabym się tak szczerze i gorąco modlić, toteż nieustannie składam Bogu dzięki za takich rodziców (Dz. 398)

    Modlitwa św. Faustyny za kapłanów
    O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie.
    Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana – bo Ty wszystko możesz.

    Modlitwa za kapłanów
    Boże, Stwórco rodzaju ludzkiego, który wybrałeś sobie spośród ludzi kapłanów, naczynia Twojego nieprzebranego miłosierdzia i pośredników Twojej zbawczej łaski, prosimy Cię dzisiaj dla nich w imieniu całego Ludu Bożego, o świętość i wytrwałość w powołaniu.
    Przez Ofiarę Twojego Jednorodzonego Syna, która spełnia się na każdym ołtarzu, pomnażaj w nich apostolską wiarę, wzbudzaj niezachwianą ufność i zapalaj zwycięską miłością, aby Ciebie nade wszystko i ponad wszystkich kochali i spalali się ofiarnie w służbie dusz.
    Chroń ich przed pokusami ciała i świata, strzeż ich przed pokusami wroga dusz, podtrzymaj ich w chwilach przepracowania, walk, pocieszaj w smutkach i krzyżach, nieodłącznych od misji zbawiania dusz.
    Przyjmij nasze modlitwy i ofiary w intencji kapłanów i złącz je z Ofiarą Twego umiłowanego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

  3. Marakuja pisze:

    Dzień dobry.. proszę o pomoc. Chciałabym pojechać we wrześniu na Mszę Św. z modlitwą o uzdrowienie do Wąwolnicy, lecz nie wiem za bardzo, jak się za to zabrać:) Mam z Krakowa autobus do Lublina, lecz nie wiem, co dalej? A może nie jechać do Lublina, tylko do Kazimierza? Tak mi powiedziała koleżanka, że może to będzie lepiej? Nigdy nie byłam w tej okolicy- mieszkam w Katowicach..Pomóżcie dobrzy ludzie;)

  4. Anna pisze:

    Panie Jezu, z całego serca przepraszam Cię za grzechy przeciw 6 i 9 przykazaniu, którymi mój mąż i jego kochanka ranią Twoje Święte Ciało i moją duszę. Dzisiaj właśnie razem pojechali na wczasy, dla mnie i córek nigdy nie miał czasu i nie chciał jeździć, mowiąc , że jest domatorem ale dla niej wszystko. Boli, bardzo boli, szczególnie, że ona pracuje w stowarzyszeniu katolickim, gdzie osobę dzwoniącą witają Szczęść Boże i na stronie internetowej jest zapewnienie o wysokim morale pracowników. Wiem, że kudłaty szczególnie mocno działa aby zasiać ziarno zła i zyskać dusze. Dzisiaj długo rozmawiałam z księdzem z jej parafii, bo szczególnie było mi ciężko, proszę o modlitewne wsparcie abym to mogła udźwignąć i być wsparciem dla naszych dzieci.Jezu, Maryjo, Józefie, ratujcie dusze!

  5. kasiaJa pisze:

    Kto stoi za Planned Parenthood? Szatan! ZOBACZ KONIECZNIE

    Kto stoi za Planned Parenthood? Sataniści nie pozostawiają wątpliwości – ojciec kłamstwa, czyli szatan. A najlepszym dowodem są satanistyczne rytuały odprawiane przez klinikami przez wyznawców złego.

    Podczas modlitewnego protestu przed of Michigan’s Planned Parenthood obok modlących się chrześcijan pojawili się wyznawcy szatana z Satanic Temple z Detroit, a także wiedźmy z napisem „Wiedźmy wspierają Planned Parenthood”. Sataniści w ramach protestu zaczęli odprawiać swoje rytuały, mocno poniżające kobiety, które rzekomo miały być performancem. Mężczyźni przebrani za księży polewali kobiety mlekiem, co rzekomo miało symbolizować przemoc kleru wobec kobiet.

    I żeby nie było wątpliwości, choć cała ta sytuacja, niewątpliwie stanowiła poniżenie kobiet, to nikt nie protestował. – Ludzie, którzy wciąż mówią o godności kobiet je poniżali – wskazywał Brad Smith, obrońca życia i dodawał, że o ludziach i ich inicjatywach świadczą ci, którzy je wspierają. – Obrońcy Planned Parenthood oto jest wasze towarzystwo – podkreślił obrońca życia.

    Zaangażowanie satanistów w promowanie aborcji nie jest przypadkowe. Dla części z satanistów aborcja jest świętym obrzędem. Jak podkreśla były satanista Zachary King uczestnictwo w aborcjach jest dla satanistów istotne, bowiem traktują ją oni jako dar dla szatana. – W satanizmie zabicie kogoś czy śmierć jest najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiednich zaklęć. Najlepszym sposobem na uzyskanie tego, czego chcemy od szatana jest zabicie kogoś. Zabijanie jest najwyższą ofiarą jaką możesz złożyć szatanowi, i jeśli zabijasz osobę nienarodzoną składasz mu właśnie taką ofiarę – podkreśla w wywiadzie dla Lepanto Institute były satanista, który sam uczestniczył w 149 aborcjach, także sprawowanych rytualnie w klinikach Planned Parenthood. Podczas niektórych z nich zamordowane dzieci były później zjadane.

    To wyznanie, ale także akcje satanistów nie pozostawiają większych wątpliwości, kto stoi za aborcją. To szatan, z którym trzeba wszelkimi siłami walczyć. Różaniec, post, modlitwa to nasza droga. Bez niej kolejne dzieci będą składane w ofierze szatanowi.
    http://www.fronda.pl/a/kto-stoi-za-planned-parenthood-szatan-zobacz-koniecznie,55898.html

  6. wobroniewiary pisze:

    Orędzie, 25 sierpnia 2015 r. Medjugorje
    „Drogie dzieci! Również dziś was wzywam, abyście byli modlitwą. Niech modlitwa będzie dla was skrzydłami do spotkania z Bogiem. Świat jest w chwili pokusy, bo zapomniał [o Bogu] i opuścił Boga. Dlatego, wy dziatki, bądźcie tymi, którzy poszukują i kochają Boga ponad wszystko. Jestem z wami i prowadzę was do swego Syna, ale wy musicie powiedzieć TAK w wolności dzieci Bożych.
    Dziatki, oręduję za wami i kocham was bezgraniczną miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

  7. kasiaJa pisze:

    Przeszywający lęk, nie wiadomo przed czym – to jeden z problemów, z którymi zmagał się Marcin. Powód? Sztuki walki. Zapraszamy do obejrzenia świadectwa.

    http://www.fronda.pl/a/sztuki-walki-i-opetanie-wideo,55879.html

  8. Marakuja pisze:

    Ewo dziękuję bardzo ♥ za chęć pomocy.

  9. ola pisze:

    Bardzo cierpię…moja dusza każdego dnia kona. Mąż -38 letni- odszedł do kochanki z pracy półtorej roku temu. Mamy małe dzieci. Bardzo kochałam męża. Był moim pierwszym i jedynym mężczyzna. Pochodzę z bardzo głęboko wierzącej i tradycyjnej rodziny. Jako żona i matka przyprowadziłam męża u dzieci do kościoła i całym sercem dbalam, żeby Bóg w naszej rodzinie był na pierwszym miejscu!!! Teraz mój mąż, z którym mamy rozwód (nie chciałam tego, wniósł pozew so sądu) mieszka u swojej matki i i ojca a z tą kobietą spotyka się w pracyi i jeździ na wczasy… Jego rodzice chodzą do kościoła i uważają się za bardzo moralnych ludzi… a tolerują to co robi ich syn. Widzą jak ja cierpię i dzieci… A byli dla mnie jak rodzice. Żyliśmy w ogromnej zazylosci i szacunku do siebie! Wszyscy dziwili się ze synowa z teściową tak sie szanują i pomagają! ZŁY ZABRAŁ NAM RODZINE! ROZBIŁ i PODZIELIL! 6 i 9 przykazanie żądzą. Kochanka mojego męża zdradziła i zostawiła swojego sakramentalnego męża. A ja trwam przy Bogu i wierzę, że Bóg z każdego zła potrafi wyciągnąć dobro! Ufam mu bezgranicznie i proszę o światło… bo świat mówi co innego. Rozwody to normalność. Liczy się szczęście. Ułożysz sobie życie z kimś innym. Twój mąż to egoista, Piotruś Pan. Niedojrzały emocjonalnie mężczyzna, ktory nie idciol pempowiny. Możesz starać się o unieważnienie małżeństwa itp.

    • Lucyna pisze:

      Matko Boża Częstochowska ulituj się nad Olą i Anną.Wyproś zmianę serc ich mężów i powrót do żon.

    • Anna pisze:

      Olu, rozumiem Cię co czujesz, ja jestem trochę starsza, dzieci już dorosłe ale jeszcze uczące się. Też zostałam odtrącona i upokorzona, chociaż dbałam o dom, męża, dzieci. Jednak 19 lat młodsza kobieta okazała się najwazniejsza i wszystko co było dla męża nie ma znaczenia. Stres, moja choroba, operacja, opuszczenie, tego doświadczyłam, bardzo boli. Mąż złożył pozew a więc też mimo, że tego nie chcę będę musiała zadbać o interesy dzieci aby mogły dokończyć studia. Rozwód to rzecz straszna, niezależnie od wieku. Życzę Ci Oleńko i sobie też aby Matka Częstochowska ochroniła nas swoim płaszczem i dała siły to wszystko znieść, aby zło przegrało z dobrem i abyśmy mogły żyć na chwałę Pana. Bądź dzielna, to trudne ale wkoło jest bardzo dużo kobiet, które doswiadczają tego co my i trwają w wierności, bo przysięga zobowiązuje.

  10. flemonek pisze:

    Szczęść Boże, mam takie pytanie. Czy istnieje jakiś mail do Radecznicy?, do Sanktuarium. Chciałabym napisać moją intencję lub zamówić mszę św. gdyż mam bardzo trudną wręcz tragiczną sytuację rodzinną. Na stronie Radecznicy nie ma właściwie kontaktu , istnieje tylko jakiś jeden ale to chyba jakiś ogólny do sanktuariów. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.Błogosławionego dnia życzę.Maga

  11. julia pisze:

    Olu strasznie ci współczuję. W strasznych czasach przyszło nam żyć… nasi rodzice kłócili się, różnie bywało, ale rozwody nie były taką „bułką z masłem” jak dziś. To betonowanie sumienie u ludzi wciąż trwa… ciagle się ich przekonuje, w mediach, gazetach, portalach społecznościowych, randkowych…że zdrada to normalna rzecz i facet jest stworzony do zdrady… bo ma to w genach….
    co gorsza kobietom pokazuje się, że zdrada to nie tylko domena mężczyzn i że po rozwodzie może być fajnie… ostatnio widziałam, że niektórzy robią imprezy z tego powodu,,, bo zaczynają nowe życie…
    tylko te biedne dzieci pozbawione jednego rodzica.. o jak mi ich żal…..
    Olu chyba jedyne co możesz zrobić to modlić się za nich dwoje, wybaczając im to co robią… modlitwa ma więcej siły niż ich grzeszna miłość….
    a co do osób, które są co tydzien w kościele i się w społeczenstwie pokazują jako wierzący….
    no cóż Bóg wie , jaka ich wiara jest…

  12. Betula pisze:

    Dziś są Imieniny Naszej Najlepszej i Najukochańszej Matki I Królowej, Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej.

    Matko Boska Częstochowska

    Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,
    Cała w zlocie i brylantach, modli się za nami.
    Aniołowie podtrzymuję Jej ciężką koronę
    I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.

    Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,
    Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.
    O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
    I w kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie,

    W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
    I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
    Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
    W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,

    Która widzisz z nas każdego cudnymi oczami,
    Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!
    Daj żołnierzom, którzy idą, śpiewając w szeregu,
    Chłód i deszcze na pustyni, a ogień na śniegu,

    Niechaj będą niewidzialni płynący w przestworzu
    I do kraju niech dopłyną, którzy są na morzu.
    Każdy ranny niechaj znajdzie opatrunek czysty
    I od wszystkich zagubionych niechaj przyjdą listy.

    I weź wszystkich, którzy cierpiąc patrzą w Twoją stronę,
    Matko Boska Częstochowska, pod Twoją obronę.
    Niechaj druty się rozluźnią, niechaj mury pękną,
    Ponad Polską, błogosławiąc, podnieś rękę piękną,

    I od Twego łez pełnego, Królowo, spojrzenia
    Niech ostatnia kaźń się wstrzyma, otworzą więzienia.
    Niech się znajdą ci, co z dala rozdzieleni giną,
    Matko Boska Częstochowska, za Twoją przyczyną.

    Nieraz potop nas zalewał, krew się rzeką lała,
    A wciąż klasztor w Częstochowie stoi jako skała.
    I Tyś była też mieczami pogańskimi ranną
    A wciąż świecisz ponad nami, Przenajświętsza Panno.

    I wstajemy wciąż z popiołów, z pożarów, co płoną,
    I Ty wszystkich nas powrócisz na Ojczyzny łono.
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    Podniesiemy to co legło w wojennej kurzawie,
    Zbudujemy Zamek większy, piękniejszy w Warszawie.
    I jak w złotych dniach dzieciństwa będziemy słuchali
    Tego dzwonka sygnaturki, co Cię wiecznie chwali.

    Jan Lechoń

  13. robert pisze:

    rety ten wywiad z frondy trochę mnie podłamał.Ćwiczę aikido od kilku lat ,nie miewam napadów agresji i przed każdym treningiem modlę się i proszę Pana Boga,Maryję i mojego Anioła Stróża o obecność i opiekę na każdym treningu.Nie medytujemy i nie oddajemy czci nikomu.Co robić???

    • wobroniewiary pisze:

      posłuchać wykładów ks. Dominika Chmielewskiego

    • Sebro pisze:

      Aikido to jedna ze sztuk walki, która mocniej dokonuje spustoszenia w duszy. Teraz nic nie czujesz, ale sprobuj zerwać z trenowaniem. Koncentracja, medytacja, kata – wszystko uwarunkowane jest duchowo. Podczas egzaminów na stopnie duży nacisk jest kładziony na kata, co może stanowić swego rodzaju inicjację duchową. Sam gest pokłonu dla dojo (miejsca ćwiczeń) już jest bałwochwalstwem.
      Sam trenowałem kyokushin, nawet z sukcesami na zawodach, ale gdy dowiedziałem sie o zagrożeniach duchowych, zerwałem z trenowaniem. Inaczej sie nie da.

  14. ola pisze:

    Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy, wsparcia, pocieszenia a przede wszystkim za modlitwę!!! Jeżeli ktoś łamie 6 i 9 przykazanie Boże gotuje najbliższym piekło. Piekło na ziemi. Prawdziwe piekło. Boże ratuj małżeństwa od moralnych upadków!!! Maryjo otulaj pod swój płaszcz poranione żony, mężów i ich dzieci! Bardzo cierpię… Bóg dotyka ropiejacego serca. Czekam na cud. Ufam Bogu. Każdego dnia uczę się przebaczac tak głęboko w sercu…

  15. Ewa pisze:

    Olu, Anno, byłam w podobnej sytuacji, ale mąż się opamiętał i jesteśmy razem. Będę modlić się o siłę dla Was.

    • Anna pisze:

      @Ewo, z głębi serca dziekuję za modlitwę, jest to dla mnie ogromnie ważne. Mąż zachowuje się jak w amoku, przekreślił wszystko co było ważne. Właśnie wrociłam z sądu i dowiedziałam się o sygnaturę sprawy i zapoznałam z aktami. Napisał, że chce rozwodu za porozumieniem stron, bo uczucie się wypaliło. Napisane też jest o kłotniach, które nie miały miejsca. Mam 100% dowody na zdradę, nawet beszczelna kochanica w czerwcu do mnie dzwoniła z pretensjami. Czuję się oszukana i wykorzystana. Byłam pewna, że wspolnie zestarzejemy się a teraz gdy ma. 45 lat zostałam zamieniona na 27 latkę, która jest starsza od córki o 4 lata, dla mnie to jak pedofilstwo.Mimo wszystko liczę na niemożliwe, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Niemniej jednak trudno jest wymówić słowa; badź wola Twojaale staram się jak umiem. Wiem, że wiele osób pomaga mi modlitwą i w pracy i w rodzinie, przyjaciele i czytelnicy tej witryny, gdzie bardzo często odnajduję pocieszenie i ukojenie moich lęków i nadzieję. ..Bóg zapłać!

  16. ola pisze:

    Ewo! Twoje słowa, świadectwo i modlitwa to jak deszcz na pustyni mojego serca… Tak bardzo się modlę za męża!!! Niech Bóg przemieni naszą pychę w pokorę! Tak po ludzku wszystko przegrane. Jednak sam Bóg udzielił nam sakramentu małżeństwa i pobłogosławił nam wspaniałymi dziećmi! Całym sercem wierzę, że u Niego wszystko jest możliwe! Aniu nie ustawaj w modlitwie! Nie podsycaj w sercu nienawiści bo zły tylko na to czeka! Blogoslaw mężowi i przytulaj go oczami serca… pomimo wszystko! Będziesz miała pokój w sercu! Ból nie minie ale Bóg da ci światło jak sobie z tym radzić! On jest najwspanialszym i najdelikatniejszym lekarzem!!!

  17. Pingback: PRZEPOWIEDNIE Z OBJAWIEŃ Wandy J. Malczewskiej | Serce Jezusa

  18. nieszczęśliwa pisze:

    A propos rozwodów : są takie dramaty w życiu,np. w moim ,że rozwód moich rodziców ZAPOBIEGŁ KOLEJNYM TRAGEDIOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!W naszej chorej,nieszczęśliwej rodzince. Szkoda tylko ,że moja Matka zdecydowała się na to ,,koło ratunkowe”o wiele lat za póżno!!!!!!!!!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s