Dziś I piątek miesiąca – wynagradzajmy, adorujmy, kochajmy

„Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci”
św. Małgorzata Maria

Pierwsze piątki miesiąca

Eucharystia – Sakrament Miłości – zajmuje istotne miejsce w kulcie Serca Jezusowego. „Masz w każdy pierwszy piątek miesiąca przyjmować Mnie w Komunii św.”– powiedział siostrze Małgorzacie Marii Jezus podczas trzeciego objawienia.

Trzeba tutaj przywołać też inne słowa Chrystusa wypowiedziane podczas tego samego objawienia. Były one gorzkie. Jezus, który bardzo umiłował ludzi, doznaje od nich tyle niewdzięczności i obojętności: „Sprawia mi to bardziej przykrą udrękę niż wszystko, co wycierpiałem w czasie mojej męki”. Zwracając się do Małgorzaty Marii, Pan mówił: „Ty przynajmniej spraw Mi tę radość i wynagradzaj mi ich niewdzięczność, o ile to uczynić zdołasz”. Właśnie takim wynagrodzeniem jest przyjmowanie Komunii św., która najściślej łączy człowieka z ofiarą Zbawiciela. Zgodnie z życzeniem Pana Jezusa, należy do niej przystępować często, a szczególnie w pierwsze piątki miesiąca.

12 obietnic Pana Jezusa

W trakcie objawień Pan Jezus przekazał siostrze Małgorzacie Marii przyrzeczenia skierowane do czcicieli Jego Serca. Zakonnica opisała je w listach. Już po jej śmierci rozproszone informacje zebrano w słynne 12 obietnic.

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.
Serce Jezusa – znak miłości Boga do ludzi

Do Serca Twojego uciekamy się, Jezu, Boski Zbawicielu!
Naszymi grzechami racz się nie zrażać, o Panie Święty!
Ale od wszelakich złych czynów racz nas zawsze wybawiać, Boże łaskawy i najlitościwszy.
O dobry Jezu, Zbawicielu drogi, Pośredniku Boski, jedyna ucieczko nasza!
W Sercu Twoim racz nas obmyć, do Serca Twojego racz nas przytulić, w Twym Sercu na wieki racz nas zachować.

Wyjątkowa rola w krzewieniu kultu Serca Jezusowego przypadła postaci nie wyróżniającej się wykształceniem, majątkiem ani wysokimi urzędami. Była nią francuska zakonnica, wizytka z Paray-le-Monial, Małgorzata Maria Alacoque, dziś zaliczana do grona świętych. Przez św. Małgorzatę Marię Pan Jezus przypomniał ludziom ewangeliczną prawdę, że „Bóg jest miłością” (J 4,16). To ona otrzymała misję upowszechnienia nabożeństwa do Najświętszego Serca w całym Kościele. To właśnie jej wielokrotnie ukazywał się sam Zbawiciel, aby przekazać ludziom, jak winni oddawać cześć Jego Najświętszemu Sercu.
Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa z cichej zakonnej kaplicy w Paray-le-Monial powoli rozszerzało się na cały świat i stało się jedną z najważniejszych form pobożności. Mówią o tym wyraźnie dokumenty papieskie wydane w ciągu ostatnich stu lat.
Wielkim czcicielem Bożego Serca był Ojciec Święty Jan Paweł II. Papież wielokrotnie mówił o nieskończonej miłości Chrystusa ku ludziom: „To Serce tętni całą niewyczerpaną miłością, która odwiecznie jest w Bogu. Tą miłością jest ku nam wciąż otwarte, jak zostało otwarte włócznią setnika na krzyżu”. Ojciec Święty przypominał, że zadaniem chrześcijan jest budowanie cywilizacji miłości. Nikt z nas nie może pozostać obojętny wobec tego wezwania.
O! Gdybym mogła opowiedzieć wszystko, co wiem na temat tego drogiego nabożeństwa i odsłonić przed całym światem skarby łask, które Jezus Chrystus nosi w swym Sercu godnym czci i z jaką hojnością pragnie ich udzielać tym wszystkim, którzy je będą praktykować!”.

Wielkie objawienia Serca Jezusowego

Wyjątkową rolę w życiu św. Małgorzaty Marii odegrały cztery objawienia zwane wielkimi. Jezus ukazywał się jej już wcześniej, lecz w latach 1673-1675 w zakonie Sióstr Nawiedzenia w Paray-le-Monial czterokrotnie objawił się z zamiarem przybliżenia istoty kultu swego Serca. Zbawiciel życzył sobie, by czczono Je jako symbol Jego nieskończonej miłości do ludzi. Apostołce powierzył specjalną misję. Miała mówić ludziom o wielkim skarbcu miłości, jakim jest Serce Jezusa. Jej zadanie polegało na uświadomieniu ludziom konieczności zadośćuczynienia i wynagradzania Jezusowi za nasze grzechy.

Objawienie pierwsze – odsłonięcie tajemnic
Pierwsze z wielkich objawień miało miejsce 27 grudnia 1673 r., w uroczystość św. Jana Ewangelisty. Jezus niespodziewanie ukazał się siostrze Małgorzacie Marii podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Odsłonił przed skromną zakonnicą tajemnice swego Boskiego Serca. Jezus tak objawił wielką miłość do człowieka: „Moje Boskie Serce goreje tak wielką miłością ku ludziom, a zwłaszcza ku tobie, że nie może już powstrzymać w sobie płomieni tej gorącej miłości. Musi je rozlać za twoim pośrednictwem i ukazać się ludziom, by ich ubogacić drogocennymi skarbami, które ci odsłaniam, a które zawierają łaski uświęcające i zbawienne, konieczne, by ich wydobyć z przepaści zatracenia”. Po tych słowach Jezus ukazał zakonnicy swoje bijące Serce, a następnie zażądał jej serca. Oddała Mu je z radością, a On zanurzył je w swoim Sercu, po czym zwrócił Małgorzacie Marii „jako płomień gorejący w kształcie serca”. Powiedział, że jest to drogocenny zadatek Jego miłości, która trawić będzie ją do ostatniej chwili. Od tej pory zakonnica miała odczuwać w swoim sercu nieustający ból, który narastał w każdy pierwszy piątek miesiąca.
„Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość i nigdy nie zapominajcie o Tym, którego miłość do was pchnęła aż do śmierci”.
św. Małgorzata Maria Alacoque

Objawienie drugie – Pan czeka na miłość ludzi
Niedługo później siostra Małgorzata Maria doznała drugiego objawienia. Pewnego dnia udała się do kaplicy klasztornej, gdzie Zbawiciel już na nią czekał. Zobaczyła wtedy po raz kolejny Serce Jezusa. Zdawało się Ono spoczywać na tronie z ognia i promieni. Św. Małgorzata mogła nawet dostrzec ranę zadaną włócznią. Serce otaczała korona cierniowa, a u góry wieńczył Je krzyż. Jezus zażądał, by Małgorzata Maria przyprowadziła siostry i braci do Jego Serca. Polecił też powiedzieć ludziom, że ich kocha oraz że czeka na ich miłość. Jezus otworzył Serce przed nią, aby ludzie czerpali z Niego bogactwo miłości i miłosierdzia oraz łaski uświęcenia, potrzebne w drodze do Odkupiciela. „To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem mojej miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w tych ostatnich czasach” – oznajmił Jezus siostrze Małgorzacie Marii.
W czasie drugiego objawienia św . Małgorzata Maria ujrzała Boskie Serce „jakby na tronie całkowicie z ognia i płomieni jaśniejących bardziej niż słońce, z raną i otoczone koroną cierniową, z krzyżem na szczycie”

Objawienie trzecie – Udręka z powodu niewdzięczności
2 lipca 1674 r. siostra Małgorzata Maria zatopiona w modlitwie przed tabernakulum, nawet nie przeczuwała, co się zaraz wydarzy. Nagle pojawił się przed nią Pan Jezus. Z Jego ran biła niezwykła jasność. Światło rany Serca rozrosło się, a Pan zaczął mówić o niewdzięczności, jaką Mu ludzie odpłacają za Jego miłość. Sprawia mu to większą udrękę niż wszystkie cierpienia, których doznał w trakcie swego ziemskiego życia. „Przynajmniej ty staraj się mi zadośćuczynić, o ile to będzie w twojej mocy, za ich niewdzięczność” – powiedział Jezus Małgorzacie Marii. Zażądał, by przyjmowała Komunię św. tak często, jak tylko może, a zwłaszcza w każdy pierwszy piątek miesiąca. Chrystus polecił jej także modlitwę każdej nocy z czwartku na piątek między godz. 23.00 a 24.00. Siostra Małgorzata Maria uczestniczyła w ten sposób w śmiertelnym smutku Chrystusa, który stał się Jego udziałem w Ogrodzie Oliwnym.

Objawienie czwarte – ku Świętu Serca Jezusowego
Do najważniejszego z objawień doszło 19 czerwca 1675 r., w oktawie Bożego Ciała. Św. Małgorzata Maria klęczała przed Najświętszym Sakramentem, kiedy ujrzała Pana Jezusa. Odsłonił On swe Serce i powiedział: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do wyczerpania i wyniszczenia się, by im dać dowody swej miłości. A w zamian od większości ludzi doznaję tylko niewdzięczności przez nieuszanowania i świętokradztwa, przez oziębłość i pogardę, z jaką się odnoszą do Mnie w tym Sakramencie miłości”. Podczas tego objawienia Jezus zażądał, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała odbywała się szczególna uroczystość ku czci Jego Serca i aby w tym dniu przystępowano do Komunii św. oraz uroczyście wynagradzano zniewagi, jakich Serce Jezusowe doznaje od ludzi.
Źródło: http://adonai.pl/

I piątek – pójdźmy wszyscy dziś do kościoła, odprawmy kolejny raz być może „nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków”

I piątek miesiaca

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Modlitwa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Dziś I piątek miesiąca – wynagradzajmy, adorujmy, kochajmy

  1. wobroniewiary pisze:

    – Krwi Chrystusa, tryskająca przy biczowaniu, ofiarowana Ojcu Niebieskiemu za grzechy nieczyste, zablokuj kanały tych grzechów w naszym domu.
    – Krwi Chrystusa, brocząca spod cierniowej korony, ofiarowana Ojcu Niebieskiemu za grzechy pychy i detronizacji Boga, zablokuj kanały tego zła w naszej rodzinie.
    – Krwi Chrystusa, przelana na krzyżu, ceno naszego odkupienia, przetnij wszelkie kanały zła w naszym domu.
    – Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, odbierz im środki przekazu, a otocz nas opieką swoich Aniołów.
    – Krwi Chrystusa, ostojo zagrożonych, zdobądź umysły i serca całej naszej rodziny, wyrwij je spod władzy duchów działających przez media: duchów pornografii i zboczeń, rozwodów i zdrad małżeńskich, zabójstwa najsłabszych i przemocy, wojen i nienawiści, żądzy posiadania i nieograniczonego używania, alkoholizmu i narkomanii, satanistycznej muzyki, gier komputerowych i hazardu, kłamstwa i oszustwa, lenistwa i duchowej oziębłości.
    – Krwi Chrystusa, pociecho płaczących, przerwij i odrzuć daleko od naszego domu demoniczne sieci, którymi oplątani byli członkowie naszej rodziny, drwiący z naszych łez i bólu.
    – Krwi Chrystusa, nadziejo pokutujących, nakłoń do szczerej pokuty i przemiany życia tych, którzy dotychczas byli zniewoleni przez środki masowego ogłupiania.
    – Krwi Chrystusa, pokoju i słodyczy serc naszych, przywróć pokój, zgodę i miłość w naszym domu, zrywając między nami i w nas wszelkie diabelskie więzy. Amen.

    ks. Adam Skwarczyński

  2. Paweł pisze:

    Każdy piątek to dzień poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa oraz Męce Pańskiej, więc oto kilka stosownych aktów strzelistych wziętych z dostępnych mi książeczek:
    1.”Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.” (500 dni odpustu).
    2.”Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca swego.” (500 dni odpustu).
    3.”Serce Jezusa miłością ku nam gorejące, rozpal serca nasze miłością Twoją.” (500 dni odpustu).
    4.”Słodkie Serce Jezusa, bądź moją miłością.” (300 dni odpustu). „Słodkie Serce Maryi, bądź moim ratunkiem.” (300 dni odpustu).
    5.”Słodkie Serce Jezusa, proszę najgoręcej, spraw niech Cię co dzień kocham coraz więcej.” (300 dni odpustu; odpust zupełny raz na miesiąc za codzienne odmawianie, warunki zwykłe – Św. Kongregacja Odpustów, 26 XI 1876).
    6.”O krzyżu witaj, nadziejo jedyna” (3 lata odpustu) [Jest to znane łacińskie motto: „O Crux, ave spes unica.”]
    7.”Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, że przez krzyż i mękę Swoją odkupiłeś świat.” (3 lata odpustu – Św. Penitencjaria Apostolska, 2 II 1934).
    8. W objawieniach w mieście San Nicholas (Argentyna), które zostały już zaaprobowane przez władze Kościoła miejscowego, Maryja powiedziała 12 lipca 1985: „Ukochane dzieci, mówcie: NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA, OCZYŚĆ MNIE. DUCHU ŚWIĘTY, ŻYJ WE MNIE. TRÓJCO PRZENAJŚWIĘTSZA, OGARNIJ MNIE. AMEN. Módlcie się w ten sposób, a wszelkie zło odejdzie od was. Amen.” (Jest to cytat ze str. 43 książeczki ”Najświętsze Serce Jezusa i Serce Maryi”, którą napisała Joanna Ottea, a wydało ją w roku 2003 Wydawnictwo Diecezjalne w Sandomierzu. Książeczka posiada NIHIL OBSTAT ks. doktora Wacława Depo oraz IMPRIMATUR Kurii Diecezji Radomskiej i biskupa Stefana Siczka, Wikariusza Generalnego, z dnia 8 listopada 2000 r.).

    9. ODPUSTOWA MODLITWA DO PANA JEZUSA UKRZYŻOWANEGO „En ego, o bone et dulcissime Iesu”:

    a) tekst i odpust przedsoborowy:

    „Oto upadam na kolana, o dobry i najsłodszy Jezu, przed oblicznością Twoją prosząc i błagając z całą gorącością ducha, na jaką zdobyć się mogę, abyś wpoić raczył w serce moje żywe uczucia: wiary, nadziei i miłości, oraz prawdziwą za grzechy moje skruchę i mocną wolę poprawy; podczas gdy z głębokim uczuciem boleści i miłości rozpamiętywam i w duchu oglądam pięć ran Twoich, mając przed oczyma, co już mówił prorok Dawid o Tobie, o dobry Jezu: ‚Przebodli ręce moje i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje’. ”
    (10 lat odpustu; odpust zupełny po Komunii św. i modlitwie w intencji Ojca świętego).
    Powyższy tekst modlitwy i informacja o odpuście są wzięte z książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22” za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp. Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).
    W łacińskim Brewiarzu Rzymskim wydanym w roku 1961 jest o tej modlitwie takie orzeczenie:
    „ORATIO AD D. N. I. C. CRUCIFIXUM – Indulg. decem annorum; plenaria recitantibus post Missam coram Iesu Christi Crucifixi imagine et orantibus ad mentem Summi Pontificis. Pius Pp. XI, 2 febr. 1934”,
    Oznacza to odpust 10 lat, a ponadto odpust zupełny za odmówienie tej modlitwy po Mszy przed wizerunkiem Pana Jezusa Ukrzyżowanego wraz z modlitwą według intencji Ojca świętego. [Nie ma tu wzmianki o Komunii św. byc może dlatego, że ten Brewiarz jest adresowany do kapłanów, a wiadomo, że kapłani odprawiając Mszę i tak każdorazowo przyjmują Komunię św.]
    Odpust ten nadał Pius XI, 2 lutego 1934.

    b) tekst i odpust posoborowy:

    „Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Obliczem Twoim i w największej żarliwości ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w serce me najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za grzechy moje i silną wolę poprawy. Oto z wielkim uczuciem i głęboką boleścią serca oglądam w duchu pięć ran Twoich i myślą w nich się zatapiam, mając przed oczyma to, co w usta Twoje, o dobry Jezu, włożył już prorok Dawid: ‚Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości.’ (Ps 21,17-18)”.
    (Udziela się odpustu zupełnego pod trzema zwykłymi warunkami [1. Spowiedź lub stan łaski uświęcającej, 2. Komunia św. sakramentalna, 3. modlitwa według intencyj Ojca św., taka jak np. Ojcze nas i Zdrowaś Maryjo; wymaga się ponadto wykluczenia wszelkiego przywiązania do grzechu, nawet powszedniego] w każdy piątek Wielkiego Postu i Męki Pańskiej wiernemu, który odmówi pobożnie tę modlitwę po Komunii św. przed obrazem Jezusa ukrzyżowanego. Natomiast w pozostałe dni roku udziela się odpustu cząstkowego.)
    Powyższy tekst modlitwy i informacja o odpuście są wzięte z książeczki „Odpusty. Ujawnione Miłosierdzie Boże wobec żywych i zmarłych”, którą opracował ks. Zdzisław Pałubicki SJ, a wydało w roku 1996 wydawnictwo Michalineum.

  3. Jerzy pisze:

    Gdy do mego bloga przepisałem dzisiejsze maksymy św. Ignacego, zrobiło mi się smutno. Taki w nich dystans do przyjaciół. Nie dosyć, że jestem sam, to jeszcze dzisiaj przy pierwszym piątku, mam mieć dystans do mego najlepszego Przyjaciela, któremu bezgranicznie jestem wdzięczy i do końca życia dziękować za wszystko zamierzam. Napisałem więc drugi tekst, własne maksymy, bardziej optymistyczne „O otwartości w przyjaźni”.

    Bądź dla Niego we wszystkim otwartym i staraj się z Nim żyć w codziennej zażyłości, Nie tylko radź się Ducha Świętego, ale wsłuchuj się w Jego głos. On ci wskaże prawdziwego Przyjaciela.

    Znany wszystkim być możesz, przyjazny dla wielu, ale z Nim możesz być śmiało poufałym, to jest ufającym Mu we wszystkim. Powszednieje i idzie w pogardę, co się codziennie pod rękę nawija. Z Nim jest inaczej. Nie wyciągam do Niego nigdy otwartej dłoni, tylko usta i serce staram się mieć dla Niego otwarte. Czuje się w nich jak u siebie w domu. A moja wdzięczność i szacunek do Niego, mimo, że jest tak blisko, że jest we mnie, stają się z dnia na dzień coraz to większe.

    Książkę z Jego słowami położyłem przed sobą, inne po przeczytaniu odkładam na stronę. Zawsze coś w niej znajdę, co zachował, jakby specjalnie dla mnie, prezent na dzisiaj, którego nie mógłbym się po kimś innym spodziewać. Nie pozwala mi bym ją wyczerpał w zupełności. Zawsze coś zachowuje w ukryciu, aby mnie to do Niego nęcić mogło.

    Wyrocznie wydaje z ukrycia. Większa wiara jest dla takich. Nikomu się na chama nie nastręcza. Mimo, że zawsze jest na podorędziu, wielu Go za to mało ceni. Obfitość podobno cenę zmniejsza, a rzadkość podnosi. On jest tylko jeden. Jedyny, Niepowtarzalny. Żaden ziemski sobowtór, żadna podróba Go nie zastąpi.

    Tak się z Nim jak z ogniem zachowuj, Jego serce goreje do wszystkich miłością. A na Jego miłość jest tylko jedna odpowiedź – żertwa ofiarna, aż do wypalenia się.

    • Ola pisze:

      Jerzy,nie od wszystkich dusz Jezus wymaga tego samego,każdy ma inną drogę 🙂
      Faktem jest,że niektóre dusze,szczególnie przez Niego wybrane,pociąga do bardzo bliskiej ze sobą zażyłości.Od takich dusz-ofiar może Pan wymagać oddania całego,niepodzielnego serca,całkowitego ogołocenia także od ludzkich przyjaźni-powołanie do samotności.
      Samotności,ale nie pustki,samotności takiej,gdzie cała miłość jest skupiona jedynie na Bogu i Jedynie w Nim.Tak by wszystko inne stało się jakby obojętne-czy będzie przyjaciel blisko,czy daleko,czy będzie z nim kontakt czy nie,to że jest nie będzie bardziej upragnione niż to,że go nie ma,że nie ma z nim kontaktu.
      Po ludzku to się wydaje jak ciężka ofiara,jest smutne,ale w Ewangelii jest fragment,kiedy bogaty młodzieniec ma sprzedać,zostawić wszystko co posiada (myślę,że wraz z więziami rodzinnymi,przyjacielskimi) i iść tylko za Jezusem.
      Całą miłość,gorliwość,myśl,uwagę skoncentrowac tylko i jedynie na Nim.
      Nie każdy jest do tego powołany i nie każdy to zrozumie,jedynie ten „komu jest to dane”.
      Być może też o to chodziło św.Ignacemu 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      😦 😦 😦

      Centralny Komitet Niemieckich Katolików (ZDK) domaga się od Stolicy Apostolskiej specjalnych prerogatyw dla niemieckiego episkopatu. Chodzi o rozwodników, antykoncepcję i homoseksualistów.
      Przewodniczący organizacji Alois Glück chce, by w Niemczech można było udzielać Komunii rozwodnikom w nowych związkach, nawet, jeżeli Kościół powszechny odrzuca takie rozwiązanie. Na tym jednak nie koniec. Jak informuje znany publicysta Mathias von Gersdorff, Glück domaga się „wolnej przestrzeni duszpasterskiej” dla Kościoła w Niemczech, której powinien udzielić mu październikowy synod. Ma to oznaczać oprócz „otwarcia” na rozwodników także zniesienie dotychczasowej moralności seksualnej, co wyraziłoby się w zaakceptowaniu sztucznej antykoncepcji i błogosławieniu w Kościele związków jednopłciowych oraz innych związków pozamałżeńskich

  4. Elżbieta pisze:

    Jezu,kocham Cię,bądź miłością moją i zmiłuj się nade mną.

  5. uczeń pisze:

    Potrzebuję modlitwy. Pewien nauczyciel uwziął się na mnie. Dzisiaj ośmieszył mnie dzisiaj przed całą klasą. Proszę o modlitwę w intencji, by dał mi spokój .

    • Maggie pisze:

      Uderzenie poniżej pasa, jeśli za sprawą nauczyciela śmieje się z kolegi klasa.
      Jak widać nastały takie czasy … że nauczyciel choć w klasie … sam nie ma klasy.
      Wyśmiewanie jest okrucieństwem, które prowadzić może do tzw bulling – a to zjawisko (w Kanadzie) jest tępione jako niezwykle niebezpieczne.

      Jeśli czegoś nie umiesz, czy nie rozumiesz, to nie jest zbrodnią, ani powodem do wyśmiewania, tylko do pomocy, bo po to się chodzi do szkoły. Całe życie się uczymy. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny czy stan posiadania, to tak się ubieramyi tak mamy jak nas stać, a poza tym szata to szmata, która nie świadczy o wartości i duchowości człowieka.

      Jeśli, ktoś z poczuciem dumy,
      uważa,że zjadł wszystkie rozumy ..
      to również przywodzi do myślenia:
      jaka jest kolejność procesu trawienia…
      – i o tym Twoi koledzy powinni pamiętać.

      Jestem z wielopokoleniowej rodziny nauczycielskiej i u mnie w domu, znana była odpowiedź rymowanka:
      Nie śmiej się bratku
      z cudzego wypadku:
      dziś mi, jutro tobie.

      Trzymaj się dzielnie i nie pokazuj kolegom, że takie okrucieństwo Ciebie boli. Masz modlitwę za całą tą sprawę – głownie o więcej wyrozumiałości i miłości bliźniego.

      Może jednak byś spróbował, podejść np na przerwie, bez podsłuchujących świadków, do tego nauczyciela i grzecznie: iż chesz tylko to mu powiedzieć, że Ciebie bardzo zranił i wystawił na tzw bulling, i że to w kolegów i Twoich oczach, nie był niewinny (!) żart .. i odejdź ze spokojem, bez gniewu .. Nie musisz czekać na odpowiedź, a jeśli usłyszysz jakąś, to z Twojej strony tylko jedno słowo: dziękuję i żadne (!) dodatkowe..

      • uczeń pisze:

        Nikt z uczniów się nie śmiał, ale czuję, że zostałem upokorzony. Wszystko dlatego, że nie wiedziałem jak rozwiązać pewien problem, z którym nigdy się nie spotkałem (choć w gimnazjum miałem 6 z tego przedmiotu). Gdy poprosiłem go o wytłumaczenie,on mnie wyśmiał. Na następnej lekcji wytłumaczył to, lecz przy okazji znów mnie wyśmiał.

      • eska pisze:

        Uczniu, to, co Cię spotkało jest przykre. Jeśli jednak Twoich kolegów nie podzielali spojrzenia nauczyciela, to tym bardziej śmiem twierdzić, że zaistniała sytuacja nie świadczy o Tobie, ale o tym nauczycielu. Z tego powodu nie ma potrzeby, abyś brał jego słowa tak głęboko do siebie. Moje słowa nie są próbą zlekceważenia czy umniejszenia Twoich odczuć – przez większość mojego życia reagowałam boleśnie na każdą krytykę czy upokorzenie. Zrozumiałam jednak w końcu, że jeśli ktoś ocenia na przykład, że „ten kwiatek mu się nie podoba”, to to nie zmienia urody kwiatka a jedynie świadczy o guście oceniającego.
        Prosiłeś o modlitwę, aby zmieniło się zachowanie nauczyciela. Myślę, że największe możliwości wyproszenia mu zmiany masz właśnie Ty – poprzez ofiarowanie w tej intencji każdego cierpienia, jakiego od niego doznajesz. To będzie miało dużą moc sprawczą. Przeczytaj proszę rozważanie różańcowe do tajemnicy „Ukoronowania cierniem”, które jest mi bardzo bliskie:
        „Upokorzenie bardzo boli, dlatego boimy się go i bronimy się, gdy nas dosięga. Ty, Panie, znalazłeś się w rękach, które postanowiły Cię upokorzyć. Były to ręce Żydów, sługi Annasza, który Cię policzkował. A gdy Kajfasz wydał na Ciebie wyrok śmierci, obecni przy nim pluli Ci w twarz i zakrywali oczy, wzywając, abyś jako prorok mówił, kto z nich Cię uderzył. Tak rozpoczęte upokorzenie kontynuowali rzymscy legioniści. Ci kpili z Twej królewskiej władzy. Korona z ciernia, szkarłatny łachman, trzcina zamiast berła. Oddawali Ci pokłon i bili po głowie.
        Panie, objawiasz nam wartość dobrowolnie przyjętego upokorzenia. Ono nigdy nie narusza godności człowieka, tylko odsłania stopień złośliwości tego, kto upokarza. Ty nadałeś upokorzeniu wartość zbawczą. Wielu upokorzonych nagrodzisz w niebie.
        Książę tego świata posługuje się upokorzeniem, bo nim chce zniszczyć godność człowieka. Wykorzystuje do tego wszystkie dostępne mu środki, zwłaszcza kpinę, zniesławienie, przemoc. To jego karta, z którą trzeba się liczyć.
        Matko Bolesna, znasz ból upokorzenia. Uproś nam u Boga takie umiłowanie godności człowieka, abyśmy umieli przełknąć wszystkie upokorzenia, jakie nas ranią, i mocą naszego ducha rozsadzać mechanizmy złego.” (źródło: http://e-religijne.pl/pl/p/Rozaniec.-Rozwazania.-Historia.-Laski.-Ksiazka-wraz-z-Rozancem-z-grudka-ziemi-z-Ogrodu-Oliwnego-ks.-Edward-Staniek/2457 )

      • eska pisze:

        Teraz widzę błędy gramatyczne, bo przeredagowywałam tekst – przepraszam.
        Uczniu, masz moją modlitwę.

      • julia pisze:

        a ja proponuję, wybacz mu to , wyrzuć urazę z serca, choć bedzie to trudne, bo zostałes upokorzony i proś Jezusa by mu błogosławił… bez wdawania się w szczegóły w jaki sposób Jezus ma na niego wpłynąć.
        Ja miałam kłopot z teściową, jej złośliwosciami…..i moje nerwy, złość, złe myslenie nie pomogły jej zmienić. Na rozmowę w 4 oczy nie potrafiłam się zdobyć… więc w każdym Ojcze Nasz przy słowach ..jako i my wybaczamy winowajcom… wyobrażałam sobie, że to własnie jej chcę wybaczyć, a do tego zanurzałam ją codziennie rano we Krwi Zbawiciela i prosiłam Boga by jej błogosławił…
        efekt dość szybko nastąpił… stała się bardziej życzliwa itd…

    • Maggie pisze:

      @uczeń: to nie jest tak żle, jak podpowiadała moja wyobrażnia, kiedy pierwszy raz się odezwałam. Sam wystawił sobie cenzurkę – a może brak mu w życiu uznania co do jego osoby. To nie jest dobry sposób na sympatię, uznanie i szacunek.

      Nie bierz sobie do serca, ofiaruj to Jezusowi. Dziś pierwszy piątek. Pomyśl, że Twoje upokorzenie, jest niczym do tego, którym raczono Syna Człowieczego. Nawet kiedy zmaltretowany wisiał na Krzyżu słyszał stek bluźnierstw i kpiny.
      Mój ojciec mówił: masz 2 uszu, aby jednym wpuścić, a drugim wypuścić to co się tobie nie należy.
      Wiesz, mi też wczoraj i dziś ktoś sprawił przykrość ale na wzór rady księdza, przepędzającego zło, w duchu powiedziałam: na mocy chrztu św i w Imię mego Pana, Jezusa Chrystusa precz duchu niezgody, pychy, przykrości, rozpraszający myśli, precz ze mnie i ygrekowskiego, marsz pod Krzyż i do piekła.
      Zapewniam o modlitwie.

      Jezus jest Panem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s