Ks. Santiago Martin: o kryzysie w Kościele i o zagrożeniach Synodu, jakie grożą Kościołowi oraz o metodach ratunku

Kilka dni temu zamieściliśmy wpis z konferencjami ks. Santiago Martina, jednak format konferencji nie był przez wszystkich odbierany, dlatego po uzyskaniu pozwolenia od ks. prał. Jarosława Kaźmierczaka z Chojnic  nagraliśmy te konferencje na you tube i dziś zamieszczamy je w poniższe postaci.
Treść sms-a:
Szczęść Boże. Ma Pani pozwolenie na udostępnienie konferencji  ks. Santiago w YT. Pozdrawiam!” 

Zobacz: Proroctwo kardynała Josepha Ratzingera z 1969 roku: Kościół czeka poważny kryzys, Odrodzony będzie niewielką, ale bardziej uduchowioną wspólnotą …  kliknij

Proroctwo kardynała Josepha Ratzingera z 1969 r. – Proroctwo Nadziei

Kościół czeka poważny kryzys, który drastycznie ograniczy liczbę wiernych i jego wpływy. Odrodzony będzie niewielką, ale bardziej uduchowioną wspólnotą – brzmi proroctwo Josepha Ratzingera, dziś papieża Benedykta XVI, które przypomina Vatican Insider, prestiżowy portal związany z turyńskim dziennikiem “La Stampa”.

Wizja przyszłości Kościoła zamykała cykl wypowiedzi, jakie ksiądz Ratzinger wygłosił w rozgłośni Hesji jeszcze w 1969 roku. W ostatnim odcinku, wyemitowanym na Boże Narodzenie, znany już wówczas teolog, mówił, że wspólnotę kościelną czeka poważny wstrząs, w wyniku którego Kościół odzyska bardziej duchowy wymiar, nie będzie flirtować – jak się wyraził prelegent – z żadną opcją polityczną; będzie ubogi i stanie się Kościołem najbiedniejszych.

W tym momencie, przestrzegał przyszły papież, ludzie uświadomią sobie, ze ich egzystencja oznacza “nieopisaną samotność”, a zdając sobie sprawę z utraty z pola widzenia Boga, odczują grozę własnej nędzy”. Wtedy – i dopiero wtedy – “w małej owczarni wierzących odkryją coś zupełnie nowego: nadzieję dla siebie, odpowiedź, której zawsze szukali”, prorokował ponad czterdzieści lat temu Joseph Ratzinger.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Ks. Santiago Martin: o kryzysie w Kościele i o zagrożeniach Synodu, jakie grożą Kościołowi oraz o metodach ratunku

  1. kasiaJa pisze:

    Dziękuję Wam za umożliwienie obejrzenia nagrań o. Santiago Martin na You Tube 🙂

  2. Magda pisze:

    I ja dziękuję za te nagrania ❤

  3. julia pisze:

    a ja dziękuję Bogu, że rozwiał moje wątpliwości…
    byłam przekonana, że źle robimy mówiąc NIE uchodzcom.. ale dziś zobaczyłam zdjęcia i filmy jak uchodzcy chętnie przyjmują pomoc i jacy są agresywni w swym pragnieniu pomocy od Europy…
    przepraszam, ale jesli ktoś głodny i z powodu wojny i głodu ucieka , to nie wyrzuca wody na szyny, a chleba do kosza.

    • wobroniewiary pisze:

      Orban przestrzega Europę: „Nagle zobaczymy, że na naszym własnym kontynencie jesteśmy mniejszością”

      http://www.fronda.pl/a/orban-przestrzega-europe-nagle-zobaczymy-ze-na-naszym-wlasnym-kontynencie-jestesmy-mniejszoscia,56361.html

    • Magda pisze:

      Dantejskie sceny na wyspie Lesbos. Imigranci biją się z Grekami

      To było do przewidzenia. Z powodu liberalnej polityki ws uchodźców, którzy tysiącami maszerują do Europy z Afryki i Bliskiego Wschodu, Europa staje się dziś polem wojny cywilizacyjnej. „Około tysiąca imigrantów przebywających na greckiej wyspie Lesbos wszczęło regularne zamieszki w jej stolicy – Mitylenie. Interweniowała straż graniczna i policja, która zmuszona została do użycia granatów ogłuszających”.

      Ale nie to jest najgorsze. Agresja wewnątrz uchodźców narasta z dnia na dzień. Dziś doszło do regularnej bitwy między imigrantami a gospodarzami wyspy – Grekami. Do rozruchów doszło, gdy tłum nielegalnych imigrantów próbowały wtargnąć na prom płynący w stronę Grecji kontynentalnej. Gdy służby porządkowe chciały uniemożliwić przejęcie promu przez uchodźców, ci zaatakowali ich kamieniami.

    • Magda pisze:

      Masz film na potwierdzenie słów:

      Do sieci trafił przedziwny film, na którym widać jak przebywający na Węgrzech imigranci wyrzucają jedzenie oraz wodę na tory. Agresywni przybysze, których uchwyciła kamera gardzą oferowaną im pomocą.

      pikio.pl/o-co-chodzi-imigranci-wyrzucaja-jedzenie-i-wode-na-tory-video/

      • Maggie pisze:

        I co … czy to nie wystarczy, żeby nie zakwalifikować tego exodusu jako desantu muzułmańskiego ?

        Każdy nim wejdzie na europejską ziemię, powinien być poddany próbie, czy jest chrześcijaninem szukającym schronienia. Przygotowałabym kropielnicę jak balię (aby nie zabrakło) ze święconą wodą i do tego specjalnie egzorcyzmowaną, Krucyfiks, każdy musiałby paść na kolana i przeżegnać się znakiem krzyża, ręką zanurzoną w kropielnicy, ucałować nogi Chrystusa na Krzyżu, odmówić Zdrowaśkę, i z odkrytą głową na zakończenie, wysłałabym na śniadanko złożone z szyneczki i jajecznicy na bekonie. Niemcy zaś powinni dodać bawarską kiełbasę i piwo. Dla dzieci zaś jeszcze cukierki zawninięte w papierki z rysunkami.

        W Toronto wielkie protesty z żądaniem wpuszczenia tysięcy (!) do Kanady – forpoczta już się tu zadomowiła i czuje się tu bardzo silna i zorganizowana.

        Obecny burmistrz Toronto, niezbyt bystry, choć prawnik ale bez polotu, kiedyś chciał być premierem Ontario, ale odpadł bo był za uznaniem prawa szariatu, więc teraz to orator i obrońca „uciekinierów”.

        W październiku będą wybory do rządu federalnego. Starający się zaś o stołek premiera Kanady (elekcja 19.X.) napadają na re-elekta, który: nie jest aż taki skory do otwierania granic i wysłał, nie tak dawno,kanadyjskie samoloty do bombardowania pozycji ISIS, oraz nazwał po imieniu terroryzmem zeszłoroczne moderstwo żołnierza stojącego na warcie przy Pomniku Nieznanego Żołnierza przez wyznawcę islamu, podobnie jak staranowanie na śmierć, na parkingu żołnierza w mundurze przez innego muzulmanina. W moim rejonie, partia liberalna pod przewodnictwem Justin’a Troudou (syn śp.Pierre, który pewnie powoduje, przewracanie się grobie – bo m.in. ten syn jest za legalizacją palenia „trawki”, aborcją i eutanazją i żądał przysięgi lojalności od swoich, że nie będą przeciw aborcji), wystawiła muzułmanina … jako kandydata na posła.

        Nie ma we mnie nienawiści, ale widzę na każdym kroku, że głupota ludzka nie ma granic … dlatego tam gdzie nie ma granic najłatwiej trafić do piekła.
        Lesbijka, która jest premierem Ontario, wprowadza nauki o seksie i genderowe do szkół. To nie jest już ta Kanada, znana z Melchiora Wańkowicza.

        Świat się przewraca do góry nogami. No cóż, wypełniają się słowa Apokalipsy. Ile czasu zostało nim czara się przeleje ? … może szybciej niż to się nam wydaje..

        Jezus jest Panem!

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie, kochanie, czy nie wiesz o tym, że „jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu najpierw rozum odbiera” ?(i nie musi to być od razu choroba psychiczna)

  4. Maggie pisze:

    Pani Kim Davis, sama mężatka, urzędniczka, wierząca w Boga i w małżeństwo kobiety i mężczyzny, która nie udzieliła „ślubu” Robbie’mu Blankenship z Jesse Cruz’em w środę, trafiła w czwartek do więzienia. Miało to miejsce w USA, w Rowan County w Kentucky.
    Jak widać wolność wyznania obowiązuje tylko w jednym kierunku.

  5. kornelia pisze:

    Nie atakowałabym uchodźców za to, że wyrzucają wodę, jedzenie. Oni dostają tego dużo, a muszą z tym iść w drogę. Nie dziwcie się, że część po prostu zostawiają dla lżejszego bagażu. Nie oceniajcie w ten sposób.

    • Maggie pisze:

      Kobieto, czy Ty wiesz co to głód i pragnienie i puste kieszenie, nie wiele na grzbiecie i … w obcym świecie? Wiem coś na ten temat.
      Nikt ich nie atakuje, kiedy prawdą w oczy kłuje. Relacja jest relacją, a film dokumentem.
      O jakim też bagażu mowisz kochana? Czy przez Morze Środziemne płynęli business class z dobytkiem w kufrach?

      • Maggie pisze:

        To jest inwazja.
        Oczywiście, że szkoda ludzi, którzy giną ale bardziej ludzi i krajów, które oni zniszczą flancując na swoją modłę.

        Dobranoc, sweat dreams.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie nie obraź się, ale zapytam Ciebie: Kobieto, czy ty wiesz co to głód, puste kieszenie, nie wiele na grzbiecie i prześladowanie ……. we własnym kraju przez własnych ……. rodaków, ludzi, którzy powinni być braćmi?

        • wobroniewiary pisze:

          Mario znalezione w necie:

          Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów… Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to co widziałem budzi grozę… Ta potężna masa ludzi – przepraszam, że to napiszę – ale to absolutna dzicz… Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki „Chcemy do Niemiec” – czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą próbowano rozhuśtać? Rzucano w nas gównem, walili w drzwi żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę… Pytam się w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech? Czułem się przez chwilę jak na wojnie… Naprawdę tym ludziom współczuję, ale gdyby dotarli do Polski – nie sądzę by otrzymali u nas jakiekolwiek zrozumienie… Staliśmy trzy godziny na granicy przez którą ostatecznie nie przejechaliśmy. Cała grupa w kordonie policji została przetransportowana z powrotem do Włoch. Autokar jest zmasakrowany, pomazany fekaliami, porysowany, wybite szyby. I to ma być pomysł na demografię? Te wielkie potężne zastępy dzikusów? Wśród nich właściwie nie było kobiet, nie było dzieci – w przeważającej większości byli to młodzi agresywni mężczyźni… Jeszcze wczoraj czytając newsy na wszystkich stronach internetowych podświadomie litowałem się, martwiłem ich losem a dzisiaj po tym co zobaczyłem zwyczajnie się boję a zarazem cieszę, że nie wybierają naszej ojczyzny jako celu swojej podróży. My Polacy zwyczajnie nie jesteśmy gotowi na przyjęcie tych ludzi – ani kulturowo, ani finansowo. Nie wiem czy ktokolwiek jest gotowy. Do UE kroczy patologia jakiej dotychczas nie mieliśmy okazji nigdy oglądać, I wybaczcie jeśli kogokolwiek obraziłem swoim wpisem… Dodam jeszcze, że podjechały auta z pomocą humanitarną – przede wszystkim jedzeniem i wodą a oni te auta zwyczajnie przewracali… Z megafonów Austryjacy nadawali komunikat, że jest zgoda by przeszli przez granicę – chcieli ich zarejestrować i puścić dalej – ale oni tych komunikatów nie rozumieli. Nic nie rozumieli. I to było w tym wszystkim największym horrorem… Na tych kilka tysięcy osób nikt nie rozumiał ani po włosku, ani po angielksu, ani po niemiecku, ani po rosyjsku, ani hiszpańsku… Liczyło się prawo pięści… Walczyli o zgodę na przejście dalej i tą zgodę mieli – ale nie rozumieli, że ją mają! W autokarze grupy francuskiej pootwierali luki bagażowe – wszystko co znajdowało się w środku w ciągu krótkiej chwili zostało rozkradzione, część rzeczy leżała na ziemi… Jeszcze nigdy w swoim krótkim życiu nie miałem okazji oglądać podobnych scen i mam poczucie, że to dopiero początek. Na koniec dodam, że warto pomagać, ale nie za wszelką cenę.

      • Maggie pisze:

        Mario, skąd nagle zwrot z rodzaju prześwietlenia Rtg?
        Powiedziałam, że wiem coś na ten temat, którego nie chcę rozwijać i to powinno wystarczyć.
        Trudno też dzielić się wspomnieniami naszych rodaków wywiezionych na Wschód albo emigrantów w „lepszym świecie”. Czy chcesz przepisu na kanadyjską kartoflankę, Polki, która przybyła tu po wojnie z dzieckiem? Trzeba wyszperać im było obierki z ziemniaków, wypłukać je, zalać wodą i zagotować i serwować póki gorąca. Albo kazachstańskiego pożywienia: wygrzebać pestki z odchodów, wypłukać i zabrać się do wyjadania środków, po skruszeniu pestki. Albo ostrożnie, aby nie zostać ukaranym, czy zastrzelonym, zanieść dzieciom do lepianki, ukryte w kapciach ziarno, wyszukane na rżysku.

        Sama nie narzekam i nie przeszłam tego co ci, seniorzy, których wspomnień się nasłuchałam, a ludzie ci wykruszają sie z dnia na dzień=mniej świadków.
        Dziękuję Bogu, że nie były moim udziałem takie jak ww losy i że zawsze miałam dach nad głową (a wynajmowałam m.in. nory), bo z pracą i wiktem było różnie np nawet było i tak, że na cały dzień musiały mi wystarczyć 3 kromki chleba (przypieczone w opiekaczu), gorzka kawa (a kawa tu tania, zwłaszcza instant na promocji kupiona), czasem grapefruit, ktorym można oszukać żołądek (jesli można było kupić 5 za $1, a więc na 5 dni, gdy mnie nie skusiło sięgnąć po drugi) i kilometry na piechotę w poszukiwaniu pracy, aby nie więcej niż 2 bilety zużyć – to niewielki rąbek tajemnicy i takie me wywody na temat: same miody …
        Bywa, Mario, że ktoś nie widzi czego tyka, jeśli dając prztyczka, wierzchołka góry lodowej dotyka. Żadna uczciwa praca nie hańbi, ale są ludzie, którzy poniżają tych wykonujących ciężką pracę – tego też doznałam.

        Jezus jest Panem!

        • Maria z Warszawy pisze:

          Maggie, kochana, znów się najeżyłaś? Dziękuję za Twoje słowa -wszystkie. Nawiasem mówiąc przepis na kartoflankę nie jest kanadyjski – to polski przepis na „zupę przetrwania”.
          Maggie, czy przyszło Ci do głowy, że mogę pisać nie o Tobie, ale o sytuacji w Polsce tu i teraz?

        • Maggie pisze:

          @Maria z Warszawy:
          Opowiadająca mi osoba, do dziś nazywa „to” kartoflanką, więc nie poprawiaj mnie Mario, choć to był rzeczywiście … polski przepis na przetrwanie (sens humoru, w bolesnej sytuacji, też pomagał przetrwać) … przepis nie znany „uciekinierom” zalewającym świat, liczącym na pasożytowanie na systemie pomocy, z wypracowanej krwawicy emigrantów innego niż oni autoramentu i mieszkańców docelowego (!) kraju. Dodam, że są uciekinierzy ale i rownież „uciekinierzy” (a ci w „” stanowią większość, którą nazywam desantem).

          Dlaczego odpowiedź na Twoje pytanie, nazywasz najeżeniem się, SKORO moje pytanie skierowane do innej osoby: mającej zakodowany – przypuszczalnie, stereotyp Eldorado, gdy tłumaczy wyrzucanie i marnowanie żywności!!! … UŻYŁAŚ i odwrociłaś przeciw mnie, w poniekąd ironiczno-wyzywającej formie?

          Nie wiem dlaczego sądzisz, że nie wiem (?!) jak jest w Polsce, bo moje obruszenie się na marnowanie żywności (!!!), raczej/definitywnie tego nie dowodzi.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Maggie, kochana, no cóż dziękuję ponownie za Twoja ocenę i oddając ją Bogu…… zamilczę w tym temacie.

        • Maggie pisze:

          Nie jestem najeżona, nie obrażam się (choć czasem boli), nie ma we mnie nienawiści – ani złości, nawet kiedy wbijam szpileczkę, jestem zmęczona i bywa, że coś smuci, choć zawsze bierze ochota by nie ustawać w „walce Don Kichota”.
          Ściskam serdecznie, pozdrawiając, ale nie jak boa (!)

          Jezus jest Panem!

        • Maggie pisze:

          Mario, wiem, że i Tobie ciężko. Może nie wiesz, ale najbardziej na emigracji, zranili mnie rodacy i to ci jak ja przybyli z PRL. To bardziej boli, niż gdyby to obcy uczynił.
          Podejrzewam, że mamy wiele wspólnego, ale różny sposób ekspresji. Do tego Ty piszesz krótko, a ja „elaboraty”, więc u Ciebie można coś niedoczytać, a u mnie wpaść w zagmatwany labirynt – zwłaszcza, że kiedy mówię o sobie czuję się nieswojo, gdyż się obnażam publicznie (a NIE jestem ekshibicjonistką).

          Jezus jest Panem!

        • Maggie pisze:

          @Maria z Warszawy:
          Nie pomyślałam wcześniej, że piszesz może i o sobie, w wyglądającej w formie na parfazę moich słów – Sorry, to mnie zmyliło.
          Wiem jak moja mama żyła … św.Ambrożym – ale denerwowały ją moje paczki etc.

          Jezus jest Panem!

    • Maggie pisze:

      Trzeba porządek w ich kraju przywrócić i tym exodus ukrócić. Leczy sie chorobę a nie tylko jej symptomy.

      Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i albo bierzesz albo nie .. w obu wypadkach dziękując … ale NIE marnujesz.

      Ludzie z głodu i pragnienia umierają na świecie – np w Korei Płn jak pokazywał film na YouTube – ukrytą kamerą zrobiony, dzieci (sieroty) podnosiły z brudnej ziemi resztki wyplute, niedojadki i kości i ości do possania…

      • Maria z Warszawy pisze:

        Ewo/Kaziu, gdy Bóg postanowił ukarać Izraelitów wzbudził przeciwko nim pogańskiego króla. Czy Bóg postanowił ukarać Europę za jej grzechy????
        Przecież ostrzegano nas tyle razy…….

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie, kochanie i tu się mylisz, wiem jak jest i wiem co potrafią nasi rodacy na emigracji. Chyba wiesz jaka jest opinia o Polakach za granicą, szczególnie właśnie o tych z PRL. Dlaczego Polacy nie potrafią być sobie wsparciem ani w kraju ani za granicą? Jesteśmy przeciwieństwem innych emigrantów(choćby muzułmańskich czy hinduskich nie mówiąc o diasporach żydowskich). Wiesz co, przyznam Ci się, że zazdroszczę wspólnotom protestanckim ich wzajemnej życzliwości, pomocy i wsparcia …..
        Bogu niech będą za to co mamy, widać taka jest Jego wola.

        • Maria z Warszawy pisze:

          już zaczyna zżerać powinno być: Bogu niech będą dzięki…..

        • Maggie pisze:

          @Maria z Warszawy: Nie wiem, gdzie mieszkasz, w kraju czy w innym „raju”, ale to nie zmienia faktu, że rzeczywistość … przerasta niekiedy wyobrażenia …

          Kiedy się pomyśli, że Cyprian Norwid umarł w samotni przytułku, to rodaków postawa … na tradycję zakrawa.
          Nie wszyscy są tacy, ale jest wielu, że czasem, nóż wbiją w plecy lub serce, mówiąc do cię: przyjacielu. Dobrze, ze choć raźniej z WOWIT czy z Rodziną Radia Maryja, bo tam, oczywiście generalnie mówiąc … jakby z inna kategorią ludzi się spotyka. Jest wielu wspaniałych Polaków .. ale nie za wielu bo: za mało.

          Masz rację, że trochę wśród innych wyznawców (nawet ŚJ!!) i ludów, sie trzymają razem, choć też inaczej się zdarza. To nic innego jak solidarność masońska i gejowsko-lesbijska doprowadziła do ich dominacji zła nad światem.
          Czyż nie jest to dziwne, że zło zastępuje prawdziwą miłość Boga i bliżniego: solidarnością „wyzwolenia”?
          Niedługo wychodzę do kościoła, więc zmykam. Pan Bóg wie, co dla nas najlepsze. Nauczyłam sie niedawno na pamięć słów, by śpiewać Te Deum Laudamus (po polsku oczywiście) – staram przynajmniej raz albo rano i wieczór odśpiewać.

          Jezus jest Panem!

        • Maggie pisze:

          Mario mi też połyka i zmienia sens i zwroty i słowa np się (lub gdzie indziej dodaje), a w tej chwili połyka zmienił i zmienia wielokrotnie na Polska!
          Widać komputer (o! słowo komputer zmienił .. na kopertę) nie bardzo lubi prawdy, albo program ma Alzheimer’a zakodowanego.
          Jezus jest Panem!

    • Magda pisze:

      Węgry: Muzułmański imigrant rzuca kobietę z dzieckiem na tory i krzyczy, że dzieje im się krzywda

      Takie obrazki powinny otrzeźwiać tych, którzy bezrefleksyjnie poddają się propagandzie zachęcającej do przyjmowania do Europy jak najwięcej nielegalnych, muzułmańskich imigrantów. To nie są w dużej mierze uchodźcy uciekający przed prześladowaniami, to są imigranci, którzy w Europie szukają sobie wygodnego życia. Ale to są również ludzie z zupełnie obcego nam kręgu kulturowego i cywilizacyjnego. Co zresztą najlepiej widać na poniższym filmie.
      Na filmie widać jak imigrant rzuca na tory muzułmankę z dzieckiem na ręku, kobieta w ostatniej chwili chroni głowę dziecka przed uderzeniem o tory, ale muzułmański mężczyzna nie zwraca na to uwagi i w tym czasie odstawia teatr. Kładzie się na kobiecie, macha rękami, tak jakby ją ochraniał przed węgierskimi policjantami, na koniec bije się sam po głowie.
      A wszystko dlatego, że Węgrzy nie wpuszczają imigrantów do pociągów jadących w kierunku Austrii tylko chcą kierują imigrantów do obozów dla uchodźców.
      Nie po to jednak muzułmańscy imigranci dostali się do Europy, aby siedzieć w jakichś obozach. To musi budzić zdenerwowanie i protesty.

      http://indavideo.hu/video/Itt_a_magyarazat_a_bicskei_kepekre

      http://www.kufel.pl/pelnykufel/1374/wegry-muzulmanski-imigrant-rzuca-kobiete-z-dzieckiem-na-tory-i-krzyczy-ze-dzieje-im-sie-krzywda/

  6. wobroniewiary pisze:

    Wczoraj I piątek a dziś I sobota
    Obmywajmy się stale w Najdroższej krwi Pana Jezusa:

    Marzenka, nie mam jak rozmawiać teraz, ale tu modlitwy dla Ciebie:

    Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Obyś mi prawdziwie błogosławił i poszerzył moje granice, oby ręka twoja była ze mną i obyś zachował mnie od złego, aby mnie ból nie dotknął. I Bóg spełnił jego prośbę” (1 Ks. Kronik 4.9-10).

    Modlitwa do Najświętszego Serca
    O, Najświętsze Serce Jezusa, naucz mnie Twoich dróg.
    Najświętsze Serce Jezusa, wprowadź mnie na Drogę Doskonałości.
    Chroń mnie od demona i nie zostawiaj mnie na pastwę jego woli.
    Najświętsze Serce Jezusa, bądź Skałą mojego schronienia, bo Ty jesteś moją Ucieczką.
    Spraw, niech Twoja Miłość i Twój Pokój prowadzą mnie i strzegą. Amen

    Panie Jezu, wyznaję Cię jako swojego Mistrza i Pana,
    Wierzę, że każdą kroplę Swojej drogocennej Krwi przelałeś po to,
    Aby odkupić mnie i moją rodzinę,
    Aby uwolnić nas od szatana, grzechu i wszelkich zniewoleń.
    Panie Jezu z głęboką wiarą w Ciebie proszę,
    Aby Twoja Krew okryła to miejsce,
    Każdy kąt mojego domu, wszystkie pojazdy, którymi się poruszam ja i moi bliscy,
    I wszelaką własność, którą Ty nam dałeś.
    Panie Jezu, obmyj swoją drogocenną Krwią mnie samą i moją rodzinę
    Niech okryje nas od stóp do głów.
    Proszę o całkowitą ochronę życia mojego i mojej rodziny.
    Panie Jezu, zachowaj nas dziś od złego,
    Od grzechu pokus, ataków i utrapień ze strony szatana,
    Od lęku przed ciemnościami i przed ludźmi,
    Od chorób, zwątpienia, złości, nieszczęść
    I wszystkiego, co nie należy do Twojego Królestwa.
    Napełnij nas, Panie Jezu swoim Duchem św. i obdarz darami:
    Mądrości, poznania, wiary, rozumu i rozeznania,
    Tak abyśmy żyli dziś w Twojej chwale.
    Wypełniając wszystko to, co dobre.
    Chwała Ci Jezu! Dziękuję Ci Jezu!
    Kocham Cię Jezu! Uwielbiam Cię Jezu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s