Ks. dr Andrzej Sereda – przedstawia dowody na nieskuteczność homeopatii oraz wyjaśnia, dlaczego nie należy jej stosować z punktu widzenia wiary.

Ks. dr. Andrzej Sereda – przedstawia dowody na nieskuteczność homeopatii oraz wyjaśnia, dlaczego nie należy jej stosować z punktu widzenia wiary.

ksiażka okładkaJak pisze ks. Sereda, zwolennicy homeopatii próbują ją ubierać w szaty naukowości i przedstawiają różne pojęcia, koncepcje i wyniki własnych badań, które mają wzmacniać jej wiarygodność. Jednak, jak zauważa dr n. farm. Łukasz Komsta, „do dziś nie opublikowano artykułu w recenzowanym, renomowanym czasopiśmie naukowym, który jednoznacznie potwierdziłby skuteczność homeopatii w porównaniu z terapią placebo w leczeniu jakiejkolwiek choroby” (zob. Ł. Komosa, Homeopatia a badania naukowe, w: „Słuzba Zdrowia”, 24.07.2006 r., s. 20.).

Autor przytacza również raport opublikowany w prestiżowym czasopiśmie medycznym „Lancet” w sierpniu 2005 roku, który stanowi podsumowanie prac międzynarodowego zespołu kierowanego przez prof. M. Eggera z Uniwersytetu Berneńskiego w Szwajcarii. Jak możemy przeczytać w „Co warto wiedzieć o homeopatii” w kilku europejskich ośrodkach naukowych przeanalizowano po 110 prac dotyczących leczenia homeopatią i lekami konwencjonalnymi. Na podstawie tych badań uczeni stwierdzili, że preparaty homeopatyczne nie wykazują żadnego znaczącego efektu działania. To oznacza, że nie ma dowodu na wyższość homeopatii nad placebo. Natomiast leki konwencjonalne wykazują efekty lecznicze ( Za A. Piotrowska, Kaczka homeopatyczna, w: „Rzeczpospolita”, 15.03.2009). W książce ks. Sereda wyjaśnia czytelnikom, gdzie tkwią źródła homeopatii i dlaczego nie wolno jej stosować.

We wstępie do książki, który napisał prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie możemy przeczytać, że książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny – nie tylko z punktu widzenia teologicznego- opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią dlatego jest tak istotną pozycją na rynku. Według prof. Gregosiewicza, wszyscy, którzy sięgną po tę ważną i obszerną porcję wiedzy, bez trudu zrozumieją, że autor toczy bój nie tylko o ich zdrowie, ale przede wszystkim o wartości duchowe. Wskazuje też jedyną właściwą drogę postępowania, to znaczy całkowita rezygnację z podejmowania prób leczenia dolegliwości zdrowotnych przy pomocy terapii, których źródła tkwią w okultyzmie.

Według ks. dr. Aleksandra Posackiego SJ, który napisał przedmowę do „Co warto wiedzieć o homeopatii” naukowe i obiektywne badania nad zjawiskiem homeopatii wykazują jej związek ideologiczny oraz historyczny zarówno z ezoteryzmem, jak i pseudonauką, które zresztą często idą w parze. „Ostatnio jednak padały w mediach niemądre hasła, że Kościół popiera homeopatię. Tymczasem Kościół nie może popierać ani ezoteryzmu czy okultyzmu, ani pseudonauki. Nie może więc popierać homeopatii, która te dwa rodzaje błędów i zagrożeń nosi w sobie w pełnej obfitości, a nawet w nadmiarze” – pisze ks. dr A. Posacki. Jezuita stwierdza, że książka ks. Andrzeja Seredy prezentuje różne punkty widzenia i pomaga w wyrobieniu sobie własnego zdania, jednocześnie zaś jest próbą konkretnej odpowiedzi na kontrowersje w temacie homeopatii.

Źródło: internet

*******************

Książkę można zamawiać na wielu stronach internetowych, ale również pisząc maila na nasz adres: jutrzenka2012@gmail.com, ponieważ na prośbę ks. Andrzeja wszystkie zgłoszenia przekażę mu osobiście i książki zostaną wysłane na wskazane adresy.
Podzielę się tą radością, że mam okazję znać osobiście ks. Andrzeja Seredę, a opisywaną książkę otrzymałam od Autora wraz z dedykacją dla mnie
Nakład książki już wyczerpany, i to miejsce jest jednym z bardzo niewielu gdzie można ją nabyć.

Zdjęcie3006

Fragment książki:

[…] preparaty homeopatyczne można ocenić po skutkach ich stosowania.
Lekarz pediatra Agnieszka Pokora miała przypadek osoby „leczonej” homeopatycznie, która wpadła w silną depresję i była bliska próby samobójczej. Im więcej zażywała tych środków – tym depresja się nasilała. Po odstawieniu specyfików homeopatycznych zaczęła się powolna i stała poprawa stanu zdrowia. Szwajcarski lekarz dr H.J. Bopp również stwierdza, że w tych rodzinach, które stosują homeopatię, często spotyka się z zachorowaniami na depresję.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Ks. dr Andrzej Sereda – przedstawia dowody na nieskuteczność homeopatii oraz wyjaśnia, dlaczego nie należy jej stosować z punktu widzenia wiary.

  1. wobroniewiary pisze:

    Zmieniając temat:
    dożynkowy Chrystus Król w Wąwolnicy

  2. wobroniewiary pisze:

    I ks. abp S. Gądecki w Wąwolnicy ❤

  3. wobroniewiary pisze:

    I z dedykacją dla spamowców:
    Ks. Adam Skwarczyński:
    (…) smuci mnie, a nawet szokuje, nagonka niektórych ludzi na nowego Papieża, o której Pani mówi. Trudno mi uwierzyć, żeby mogą to być katolicy – raczej jacyś heretycy i odszczepieńcy podnoszą głowę? A tacy wszystko, co naprawdę katolickie, a nawet dobre, widzą w barwach przeciwnych, gdyż sam zły duch się o to stara!
    Byłem w krajach Ameryki Południowej i mogłem stwierdzić, że tam biskupi nie uważają się za wielkich panów ani za takich nie chcą uchodzić, a w swoim zachowaniu nie odbiegają od swojego otoczenia. Gdy po raz pierwszy przedstawiono mi biskupa w rozpiętej koszuli (nie pamiętam, czy białej czy kraciastej), z drewnianym krzyżykiem zawieszonym na sznureczku na szyi, zgiąłem się w ukłonie w taki sposób, jakbym chciał pocałować go w rękę. Wywołało to gromki śmiech otaczających mnie zakonników i odezwały się głosy: „Padre, to nie Polska…!” Przekonałem się także, że katolicy nie używają tam jakichś pozdrowień, odróżniających ich od pozostałych mieszkańców, a gdy próbowałem pewnego użyć, widziałem u nich zaskoczenie.
    Nie dziwi mnie więc absolutnie, że Papa Francesco rozpoczyna spotkania z wiernymi od „Dzień dobry”, pomijanego przez jego poprzedników. Brzmi to w jego ustach swobodnie i naturalnie. Gdyby chciał inaczej, musiałby wymyślić jakieś chrześcijańskie pozdrowienie i nauczyć nas odpowiedzi na nie. Dziwi mnie natomiast to co Pani mówi: że ktoś to jego „dzień dobry” podważa, wyśmiewa, kwestionuje…! Musi chyba mieć naprawdę złą wolę, a opętany chęcią znalezienia u Papieża jakichś negatywów czy potknięć, nawet najlepsze jego posunięcia może chce interpretować negatywnie!

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/03/18/list-ks-adama-skwarczynskiego-do-adminow-i-czytelnikow-naszej-strony-slow-kilka-o-papiezu-franciszku-i-reakcjach-roznych-ludzi/

  4. Sylwia pisze:

    I wiecie co bja chyba sobie kupie te książkę by pokazać pewnej osobie jak bardzo się myli co do homeopatii , jak bardzo ma zaburzone myslenie . . Bo jej pomogła ja. Ciągle tłumacze że to kolejne narzędzie złego i że ją nie sam się w to wciągnąć kosztem zdrowia duchowego. ,Zadziwiające ,zjawisko jest takie że wielu katolików lekrzy , przepisuje to bez żadnego ,zastanowienia . Rozumiem że na tym polega interes koncernów itd. Niestety tak ludzie nie maja świadomości . Ją sama jeszcze parę lat temu nie wiedziałam że to jest zło . Teraz próbuję to wybic z głowy bliskim mk osobom .
    Co do tekstu ks. Adama zgadzam się ,z tym be dwuch zdań , ile jaxuw i pomyji się wylewa na Papieża , jak się doszukują u niego każdego szczegółu by się przyczepic , by zdreptac jego wizerunek , jako głowy Kościoła . Ci co mają mu dużo do zarzucenia niech po patrzą w swoje serca, w swoje sumienie czy są w porzadku .

    Co do samych i OBE nych faktów , z uchodźcami zaczęła się nagonka na FB za tych co się źle wypowiadają , na temat Islamu . . konta są blokowane tylko dlatego że ktoś wyraził swoje zdanie . I tylko dlatego że któż porównał ich religię do narzędzia złego. Takie mamy czasy że za wolność słowa się blokuje . . jak za komuny .. Nie ma żadnej demkracji. . sumutne ale realne . .

    • Sylwia pisze:

      Przepraszam za literowki pisalam na szybko i na telefonie mam nadzieję że rozumiecie sens wypowiedzi . . miało być obecnych faktów, miało być lekarzy, i jadu i pomyji .. Takto jest jak się pisze na szybko 🙂

    • mkm80 pisze:

      Kochana Sylwio. Nic dodać nic ująć. Mamy gorszy totalitaryzm niż wielu sądzi. Nie da się społeczeństwu zapewnić wolności depcząc choćby tylko jedno Przykazanie, odrywając się od nauki Tego, który wolność nam przynosi – Jezusa Chrystusa.
      Teraz zaczyna się nasyłanie aparatu represji (w nowomowie polskiej nazywa się to niezależną prokuraturą) na wszystkich odważnych, którzy głoszą swoje zdanie na temat islamu i nie jest ono zgodne z jedyną, słuszną racją. Uważajmy na słowa bo zaraz się do Ewy przyczepią o sianie nienawiści na tle wyznaniowym… To nie przelewki…
      Co do Papieża – wiadomo zazdrość! Zazdroszczą mu mądrości, odwagi i determinacji z jaką stawia czoła problemom tego świata. Niech Maryja ma go w Swojej opiece.

      • Sylwia pisze:

        mkm80 , masz rację musimy ważyć słowa, ale czasem się nie da stanąć z boku gdy człowiek widzi tyle nieprawidłowości . Wiem że czasem lepiej też zamilknąć i trwać w modlitwie .ale też mamy obowiązek mowic jak jest , wyrażać swoje zdanie. Masz też rację trzeba uważać , ale też nie możemy pozwolić gdy nasza Wiara jest dreptana . My mamy bronić Jezusa i to jest najważniejsze . Cieszę się że rozumiesz w czym rzecz 🙂

        • mkm80 pisze:

          Zgadzam się. Te słowa o ważeniu słów były ogólnie Kochana, bardzo blisko jest czasów kiedy za obronę Wiary będzie się karanym bezwzględnym więzieniem…
          Ale i tak będziemy jej bronić!
          „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” 2 Tym. 1,7

  5. wobroniewiary pisze:

    Zakaz aborcji odrzucony

    Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy, zakazujący aborcji. Za jego odrzuceniem głosowało 206 posłów, przeciw – 178. Wstrzymało się – 10. Pod obywatelskim projektem ustawy podpisało się 400 tysięcy obywateli. Była to już trzecia podobna inicjatywa w przeciągu ostatnich 4 lat.
    Przed głosowaniem głos zabrała sprawozdawczyni projektu Kaja Godek. Odpowiadała na pytania posłów, zadane podczas wcześniejszej debaty. Jej wystąpienie raz po raz było przerywane okrzykami niechęci ze strony wielu posłów. Także prowadząca obrady marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska usiłowała narzucić język, jakim – jej zdaniem – powinna posługiwać się sprawozdawczyni. Marszałek najwyraźniej nie chciała słyszeć, że aborcja to zabijanie dzieci nienarodzonych.

    Kaja Godek przytaczała m.in. przypadki z Wrocławia i Opola. W jednym z nich aborcja została przeprowadzona poprzez indukcję poronienia, a personelowi szpitalnemu zabroniono ratowania żywo urodzonego dziecka. W drugim dziecko zostało wydobyte za pomocą cesarskiego cięcia. Następnie umierało przez 4 godziny.

    Godek powołała się tez na odpowiedź Ministra Zdrowia na interpelację posła Kownackiego. Jak powiedziała, z dokumentu tego wynika czarno na białym, że wskazaniem do aborcji eugenicznej jest – wedle MZ – prawdopodobieństwo obciążenia dziecka zespołem Downa lub zespołem Turnera, przy czym – jak podkreśliła – nie są to wady śmiertelne, o których mówi przepis przyzwalający na aborcję. A jednak to właśnie są najczęstsze powody dokonywania w Polsce aborcji.

    Kaja Godek tłumaczyła też proponowany w projekcie zapis, mówiący, że w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu matki, można matkę leczyć, nawet jeśli spowoduje to śmierć nienarodzonego dziecka. Podkreśliła, że to zupełnie coś innego niż przeprowadzenie aborcji, a dopiero potem rozpoczęcie leczenia matki.

    Sprawozdawczyni stwierdziła, że wierzy, iż promowany przez nią projekt obywatelski zostanie przyjęty, bo głosujący nad nim posłowie mają serca i sumienia.

    Zaznaczyła zarazem, że w zbliżającym się okresie kampanii wyborczej jej organizacja, tj. Fundacja Pro – Prawo do życia, będzie informować wyborców o tym, jak nad zakazem zabijania nienarodzonych głosowali ci, którzy ponownie będą się ubiegać o mandat poselski. Na uwagę marszałek Kidawy-Błońskiej, by nie straszyła posłów, Kaja Godek odparła:

    – Jeśli informowanie o tym, co robią posłowie, jest straszeniem posłów, to co robią posłowie?

    A my już teraz informujemy, jak głosowały poszczególne kluby i poszczególni parlamentarzyści. Aby się tego dowiedzieć kliknij: http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=99&NrGlosowania=98.
    Źródło: http://gosc.pl/doc/2694305.Zakaz-aborcji-odrzucony

  6. robert pisze:

    Konkretny i prawdziwy komentarz Ireneusza Krosnego ,polecam odsłuchać.
    http://radioem.pl/doc/2680926.Slepota-na-prawde

  7. Sebro pisze:

    Czyżby Bóg chciał dać im coś do zrozumienia?http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-dzwig-przewrocil-sie-na-wielki-meczet-w-mekce-zginelo-co-naj,nId,1884319#utm_source=facebook&utm_medium=feed&utm_campaign=FacebookHN

    Tak na marginesie to 11 września dziś.
    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie.

  8. julia pisze:

    NIe jestem w stanie zrozumieć jednej rzeczy. Przeciez w interesie każdego narodu, który przyjmuje uchodżców jest to , by przyjąć tych, którym faktycznie grozi obcięcie głowy przez ISIS czyli chrzescijan. Muzułmanie przecież nie są nawracani, bo już wyznają islam. Więc nie ma potrzeby uciekać.
    Jeśli większosc krajów Unii nie selekcjonuje tych ludzi, tzn. że świadomie sprowadza na swoje tereny terrorystów.
    To wygląda na wiekszy plan realizowany teraz przez Unię. Czemuś to służy… a jeśli słuzy wywołaniu chaosu i rzezi na tle religijnym to powinniśmy zamiast negatywnie ciągle myślec i się wypowiadać pogodzić się z faktem , że spełnia się właśnie wola boża.
    Jeśli taka wola boża , by na grzeszną europę spadł bicz boży, to nam pozostaje pogodzić się z tym , modlić się i być wiernym Panu. Proroctwo musi się wypełnić. Strach przed śmiercią i cierpieniem nic nie da.
    Maryja wielokrotnie ostrzegała, że jesli świat się nie nawróci, spotka go straszna kara. Te słowa się własnie wypełniają.
    Ktoś tu podał słowa ks. Kostrzewy w sprawie zalewu muzułmanskiego, … modlić się do naszej Opiekunki i jej powierzać nasz kraj. Zaufać Bogu. On wie co robi.
    Rozumiem uświadamianie innym, że niewiele ci ludzie mają wspolnego z prawdziwie potrzebującymi, ale mniej w naszych wypowiedziach powinno byc strachu i nienawiści do nich, a więcej miłości i postawy Jezusa… ” Ojcze, wybacz im bo nie wiedza co czynią… ”
    ideologia islamu jest strasznym oszustwem, ale ci ludzie urodzili sie tam i nie znają Prawdy innej , niż im wpojono.
    To co obserwuję na necie ( nie mam na myśli tego bloga) przeraża mnie. Szatan własnie po raz kolejny podzielił ludzi i cieszy się , że przeciwnicy i zwolennicy wzajemnie się wyzywaja od lewaków, niemiłosiernych itd… o to włąsnie diabłu chodzi, posiać kolejny ferment, wywołac chaos…
    a czego pragnie Nasz Ojciec? jakiej postawy wobec tych ludzi wymaga od nas?
    Po głowie od kilku dni mi chodzi, że Bóg chce żebysmy umieli również to doświadczenie przyjąć i zaufać mu bezgranicznie. Jesteśmy , tak sądzę , w fazie próby, jaka jest nasza miłość do bliżniego.
    ( i nie twierdzę, że ta miłość ma polegać na przyjmowaniu uchodzców do naszego kraju, tu jestem jak najbardziej przeciwna sprowadzaniu obcych kulturowo ludzi do nas. To się nie uda.
    Chodzi mi raczej o zmianę sposobu wypowiadania się o tych ludziach i zmianę nastawienia do nich.
    Więcej modlitwy za nich i za naszych rządzących , żeby umieli poradzić sobie z tym problemem.
    A resztę zostawmy Bogu.

    • Wędrowiec pisze:

      To nie unia, tylko ktoś inny, o znacznie większych wpływach. To jest celowe, dobrze zorganizowane działanie, które ma na celu wywołać chaos, który może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. Tak słyszałem tylko, ale nic nie bierze się z niczego.

      Ja osobiście podjąłem decyzję, o wyjeździe poza Unię Europejską. Musze tylko dokończyć kilka spraw, i emigruję. Tam mam przyjaciół, i już wszystko jest zaplanowane. Mam załatwioną pracę, nocleg. Jeszcze tam się zakochałem 🙂 ❤ Ze wzajemnością, więc rzeczywiście serce, nie sługa 🙂 Będę tęsknił za Polską. Bo już nie wrócę, tam będzie mój nowy dom.

      • eska pisze:

        Poza Unią Europejską też nie uciekniesz od działań „tego o większych wpływach”.
        Niech Cię Bóg błogosławi i Matka Boża otacza opieką. +

        • Wędrowiec pisze:

          Raczej nie uciekam, tylko gonie za miłością mojego życia. 🙂 Mieliście rację że serce nie sługa. Gdyby nie to że się zakochałem, to bym raczej nie miał ochoty się przeprowadzać do Chin. Cóż, tak wyszło 🙂

        • eska pisze:

          Wiem, że na razie w to nie wierzysz. Ale gdyby „cokolwiek kiedykolwiek”, wzywaj Jezusa i Matkę Bożą.
          Oddaję Cię w ręce Niepokalanej Maryi Zawsze Dziewicy, Matki i Królowej nieba i ziemi. +

      • julia pisze:

        wędrowcze, ja domyślam się , kto za tym stoi…w końcu niedawno było spotkanie grupy bildenberga… mocodawców całego swiata… no i ustalili jak nas do konca pognębić.
        Ale generalnie nie wypowiadam wprost kto za tym stoi, bo jednak większosc ma to za teorie spiskowe.

  9. Wiesław pisze:

    Szkoda że brak podania zagrożeń i zła jakie wprowadza homeopatia a tylko reklama książki.
    Żeby ze sprawą się zapoznać niekoniecznie trzeba zaraz przeczytać całą książkę na ten temat.
    Szczęść Boże.

  10. Wędrowiec pisze:

    Zadałem sobie trud, aby znaleźć skutki uboczne tej „terapii” leczenia. Rzeczywiście jest to niepokojące: http://www.odnowa.jezuici.pl/szum/prowadzenie-spotkainmenu-33/modlitwa-o-uwolnienie-mainmenu-83/305-homeopatia-nie

    • eska pisze:

      Generalnie dobry artykuł. Mam tylko zastrzeżenia co do jednego aspektu: „Zwracano nam również uwagę (homeopaci czy egzorcyści?) na jeszcze jeden ważny aspekt terapii specyfikami homeopatycznymi – ogromne znaczenie ma fakt, czy ktoś w nie wierzy, czy nie. Jeśli nie wierzy, nie działają. Są skuteczne, gdy ktoś jest otwarty lub ma do nich pozytywny stosunek.”
      Moje dzieci (te starsze) otrzymywały homeopatyczne czopki na uspokojenie Viburcol, gdy były jeszcze bardzo maleńkie – bo to jest na czas kolek i innych trudności wieku wczesnoniemowlęcego. Trudno tu mówić o efekcie placebo czyli wierze dziecka w „lek”, co do którego nie ma nawet świadomości, że go przyjmuje. A czopki naprawdę przynosiły dziecku ulgę i spokojny sen!
      Nie podoba mi się argumentacja, że jak człowiek w to nie wierzy, to mu nie pomaga – to nieprawda (i widać to właśnie na niemowlętach). I są to niebezpieczne słowa, bo sugerują, że jak w jakieś zagrożenie duchowe nie wierzymy, to ono nam nie przyniesie szkody. A tymczasem już chociażby po temacie zabaw(ek) dla dzieci wiemy, że to nieprawda! I jak mówił ks. Kostrzewa – jeśli wypijesz truciznę nieświadomie, to i tak jest to trucizna i może Cię zabić.

      • eska pisze:

        Dodam, że od Viburcolu się zaczęło, ale na nim nie skończyło. Homeopatyki działały skutecznie i szybko jak żaden tradycyjny lek. ALE to, jakie problemy emocjonalne miały potem moje dzieci, jaka była między nimi kłótliwość itd, to naprawdę było trudne do ogarnięcia! Do tej pory relacje między nimi są nie do końca poukładane – wciąż borykamy się z konsekwencjami, aczkolwiek silny powrót do Boga pomaga w sposób wręcz namacalny.
        O owej kłótliwości itp. pisali lekarze w którymś z artykułów zalinkowanych przeze mnie wyżej Wiesławowi.

        • Sylwia pisze:

          Esko właśnie zdałam sobie sprawę że ja dziecku też podawalam te czopki już dawno temu . . I wiesz teraz mam metlik w głowie , wspomniałaś o kłótliwosci i mam teraz jasny obraz tego co mnie spotyka.. Tylko nie wiem co z tym zrobić oddam to na spowiedzi ale co zrobić od strony dziecka? modlitwa o uwolnienie ?
          Co do skuteczności o której ty piszesz tak dokładnie jest, tylko z tą relacją matka dziecko tak właśnie jest. Nie tak dawno wspominalam jak ktoś mi bliski proponował niby środek na odporność i zachwalał jakim on jest fantastyczny , bo nic nie pomogło a ten homeo .. Podany został raz i cudownie pomogło gdy inne środki zawodziły.. Ja wiem jedno będę tego unikać , choć nie jest to łatwe gdyż wielu lekarzy to przepisuje i nie raz było tak że dopiero w domu zauwarzylam co to jest.. I tu kolejna przeszkoda , mąż nie wierzy w to więc zawsze tocze bój z nim na ten temat.. I zaraz że się nie znam i że głupoty gadam, że przez moje kaprysy lek jest zniszczony i wyrzucilam pieniądze w błoto .. A ja widzę następstwa tego..on nie.. I to jest trudne.

      • Admin pisze:

        Ale Ty wierzyłaś że te „leki” pomogą, bo inaczej byś ich nie podawała dzieciom prawda? a to wystarczy, pamiętaj o relacjach matka-dziecko.

        • eska pisze:

          Pomyślałam o tym, że to może mieć wpływ. Ale wierzyłam w „leki” dopiero po tym, jak pierwszy zadziałał. Przedtem, to chyba jedynie na zasadzie takiej jak zaufanie do lekarza, że jak zapisuje coś, co wg niego jest lekiem, to to leczy. Ale może to wystarczyło…
          Jeśli tak – to jest to z kolei kolejnym dowodem na siłę nadanej przez Boga mocy sprawczej władzy rodzicielskiej. Mam na myśli, że może to być dowód dla niedowiarków.

  11. wobroniewiary pisze:

    Ks. Dominik Chmielewski o NMP – wszystkie modlitwy wszystkich Świętych są niczym w porównaniu z jednym Jej westchnieniem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s