Dziś wspominamy Najświętsze Imię Maryi

Najświętsze Imię Maryi

Najświętsza Maryja Panna

Imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi, Matki miłosierdzia. Dzisiejsze wspomnienie – „imieniny” Matki Bożej – przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.
Zgodnie z wymogami Prawa mojżeszowego, w piętnaście dni po urodzeniu dziecięcia płci żeńskiej odbywał się obrzęd nadania mu imienia (Kpł 12, 5). Według podania Joachim i Anna wybrali dla swojej córki za wyraźnym wskazaniem Bożym imię Maryja. Jego brzmienie i znaczenie zmieniało się w różnych czasach. Po raz pierwszy spotykamy je w Księdze Wyjścia. Nosiła je siostra Mojżesza (Wj 6, 20; Lb 26, 59 itp.). W czasach Jezusa imię to było wśród niewiast bardzo popularne. Ewangelie i pisma apostolskie przytaczają oprócz Matki Chrystusa cztery Marie: Marię Kleofasową (Mt 27, 55-56; Mk 15, 40; J 19, 25), Marię Magdalenę (Łk 8, 2-3; 23, 49. 50), Marię, matkę św. Marka Ewangelisty (Dz 12, 12; 12, 25) i Marię, siostrę Łazarza (J 11, 1-2; Łk 10, 38). Imię to wymawiano różnie: Miriam, Mariam, Maria, Mariamme, Mariame itp. Imię to posiada również kilkadziesiąt znaczeń. Najczęściej wymienia się „Pani” i „Gwiazda morza”.
Maryję nazywamy naszą Matką; jest Ona – zgodnie z wolą Chrystusa, wyrażoną na krzyżu – Matką całego Kościoła. Po Wniebowzięciu została ukoronowana na Królową nieba i ziemi. Polacy czczą Ją także jako Królową Polski. Maryja jest naszą Wspomożycielką i Pośredniczką, jedyną ucieczką grzeszników. W ciągu wieków historii Kościoła powstały setki różnorodnych tytułów (wymienianych np. w Litanii Loretańskiej czy starszej od niej, pięknej Litanii Dominikańskiej, a także w starożytnym hymnie greckim Akatyście). Za pomocą tych określeń wzywamy opieki i orędownictwa Matki Bożej.

Najświętsza Maryja PannaBardzo wielu świętych wyróżniało się szczególnym nabożeństwem do Imienia Maryi, wiele razy wypowiadając je z największą radością i słodyczą serca, np. Piotr Chryzolog (+ 450), św. Bernard (+ 1153), św. Antonin z Florencji (+ 1459), św. Hiacynta Marescotti (+ 1640), św. Franciszek z Pauli (+ 1507), św. Alfons Liguori (+ 1787).
Dzisiejsze wspomnienie jest jednym z wielu obchodów maryjnych, które są paralelne do obchodów ku czci Chrystusa. Jak świętujemy narodzenie Chrystusa (25 grudnia) i Jego Najświętsze Imię (3 stycznia), podobnie obchodzimy wspomnienia tych samych tajemnic z życia Maryi (odpowiednio 8 i 12 września). Obchód ku czci Imienia Maryi powstał w początkach XVI w. w Cuenca w Hiszpanii i był celebrowany 15 września, w oktawę święta Narodzenia Maryi. Z czasem został rozszerzony na teren całej Hiszpanii. Po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego nad Turkami w bitwie pod Wiedniem w 1683 r. Innocenty XI rozszerzył ten obchód na cały Kościół i wyznaczył go na niedzielę po święcie Narodzenia Maryi. Późniejsze reformy kalendarza i przepisów liturgicznych przeniosły go na dzień 12 września, kiedy to Martyrologium Rzymskie wspomina wiktorię wiedeńską. Obchód ten dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 2001 r. wprowadzono do Kalendarza Rzymskiego (ogólnego) w randze wspomnienia dowolnego.

***

Maryja najpiękniejsze imię

Choć wokoło słychać przecież imion wiele
Wymawiamy je na co dzień i w niedzielę
Ale jedno, brzmi najcieplej i tak czysto
Jedno imię – MARYJA – mówi wszystko
Maryja, Maryja – najpiękniejsze imię Matki, każdy wie
Maryja, Maryja – tak śpiewają Boże dzieci, więc my też
Maryja, Maryja cudne imię, ślicznej Panny – Ty je znasz
Maryja, Maryja to jak słońca płomyk ranny grzeje nas
Jak nazywać postać tę Niepokalaną
Jak zamienić chociaż słowo z taką Damą
Tak prawdziwe piękno, nigdy nie przeminie
Bo Dziewica ta, Maryja ma na imię
Maryja, Maryja – najpiękniejsze imię Matki, każdy wie
Maryja, Maryja – tak śpiewają Boże dzieci, więc my też
Maryja, Maryja cudne imię, ślicznej Panny – Ty je znasz
Maryja, Maryja to jak słońca płomyk ranny grzeje nas

Za: nasza druga strona „Ewangelia dla nas”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Dziś wspominamy Najświętsze Imię Maryi

  1. Sebro pisze:

    Ewuś, to jutro 12 września.

  2. Marakuja pisze:

    Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej- to nasza Matka na obecne czasy:

    Matko Piekarska, Opiekunko sławna…
    Sanktuarium Matki Boskiej Piekarskiej z jej cudownym wizerunkiem Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej to niewątpliwie niezwykłe miejsce na mapie Górnego Śląska. Piekary Śląskie jednoczą wszystkich Ślązaków pielgrzymujących do Panienki Piekarskiej, Gospodyni Śląskiej.
    Kiedyś pod Wiedniem Turków rozgromiła…
    Historia kultu Matki Boskiej w Piekarach Śląskich sięga XVII stulecia. Do cudownego obrazu zaczęli pielgrzymować wierni z okolic Piekar Śląskich. W roku 1676 mieszkańcy pobliskich Tarnowskich Gór, w których szalała zaraza zbierająca śmiertelne żniwo, udali się na pielgrzymkę do Piekar. Po odbyciu pielgrzymki i żarliwych modlitwach mieszkańców, zaraza ustąpiła. Cudowny obraz Matki Boskiej stawał się coraz bardziej znany. Austriacki cesarz Leopold I zwrócił się do opiekunów piekarskiego sanktuarium o zgodę na peregrynację obrazu na terenie Czech, aby ratować siebie i swoich poddanych od „morowego powierza”.
    Matka Piekarska, ma również swoje miejsce w historii Europy. Król Jan III Sobieski udając się na odsiecz wiedeńską, zatrzymał się i modlił w Piekarach o zwycięstwo nad Turkami. Na pamiątkę tego wydarzenia, 12 września czci się Najświętsze Imię Maryi Panny, zaś w archidiecezji katowickiej obchodzi się Uroczystość Matki Boskiej Piekarskiej. Co ciekawe w roku 1702 wywieziono oryginał wizerunku do Opola, skąd już nigdy nie powrócił. Do dnia dzisiejszego w Sanktuarium Piekarskim znajduje się jego kopia! W roku 1925 ówczesny nuncjusz, arcybiskup Laurentius Lauri koronował cudowny obraz Matki Boskiej Piekarskiej. Na uroczystość koronacji obrazu przybyło ponad 250 tys. polskich i niemieckich pielgrzymów.
    Matko litości, rwą się wciąż do Ciebie
    Wiernych zastępy z miast i wsi…
    Do najważniejszych, corocznych wydarzeń w archidiecezji katowickiej należą pielgrzymki stanowe mężczyzn i młodzieńców , a także kobiet i dziewcząt do Piekar. Początku pielgrzymek stanowych należy szukać w spotkaniu mężczyzn w maju w 1947 roku. Jak pisze ks. Myszor w Historii Kościoła na Górnym Śląsku władza komunistyczna zaniepokojona wzrastająca liczbą pielgrzymów od 1949 roku zaczęła stosować represje administracyjne w celu ograniczenia liczby piekarskich pielgrzymów.
    Pielgrzymka Piekarska w której uczestniczyli „Ślązacy i przybysze z różnych stron Polski lub tzw. repatrianci ze Wschodu; pielgrzymi z Górnego Śląska, Śląska Cieszyńskiego oraz Opolskiego jak i mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego”, była miejscem debaty społecznej, podczas której kaznodzieje piekarscy walczyli słowem z ambony o prawa pracującego ludu śląskiego. Biskup Herbert Bednorz, zwany także biskupem robotników w swoich płomiennych kazaniach mówił o potrzebie wolnej niedzieli, o ochronie pracowników śląskich fabryk i kopalń przed nieludzkimi normami pracy. Biskup Bednorz słowem walczył o prawa do budowy nowych kościołów i prawo do obecności krzyża w szkolnej klasie.
    Ciebie dziecięcym sercem błagamy…
    Obecnie każdego roku w maju do Piekarskiego Sanktuarium przybywa około 100 tys. mężczyzn i tyleż samo kobiet w połowie sierpnia. Nie trzeba już walczyć słowem na froncie Państwo – Kościół. Wciąż jednak aktualne pozostają tematy solidarności międzyludzkiej, sprawiedliwości i miłości społecznej, już inaczej rozumianej, ale równie potrzebnej.
    W pielgrzymkach piekarskich uczestniczą również członkowie Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. Nad bezpieczeństwem pątników piekarskich każdego roku czuwają wolontariusze oddziału katowickiego Fundacji Związku Polskich Kawalerów Maltańskich Maltańska Służba Medyczna.
    Lepszej od Ciebie Matki nie mamy…
    Sanktuarium Matki Boskiej Piekarskiej Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej będzie zawsze miejscem modlitwy nie tylko dla Ślązaków. Przed Piekarskim obrazem modlił się Król Sobieski. To właśnie w Piekarach Śląskich w roku 1956 modlili się biskupi katowiccy dziękując Gospodyni Śląskiej8 za opiekę podczas wygnania i szczęśliwy powrót. Do Matki Boskiej Piekarskiej corocznie pielgrzymował Kardynał Karol Wojtyła. Matka Piekarska towarzyszyła ludowi śląskiemu i Papieżowi Janowi Pawłowi II w czasie pamiętnej pielgrzymki w 1983 r. Wtedy to na lotnisku w Katowicach-Muchowcu Papież wołał „Dziś ja – biskup Rzymu, a równocześnie syn polskiego narodu – pragnę włączyć się w modlitwę współczesnego Śląska, który w wizerunek Pani Piekarskiej wpatruje się jako w obraz Matki Sprawiedliwości i Miłości społecznej”.10
    Jan Barcik
    Fundacja Polskich Kawalerów Maltańskich
    Tekst i nuty:
    http://www.nuty.religijne.org/galeria/Matko_Piekarska_107888_1.pdf

    Wizerunki Maryi z półksiężycem pod Jej stopami niech dają nam wszystkim nadzieję i spokój w sercu.

    • Marakuja pisze:

      Wszystkie wizerunki Matki Bożej mającej półksiężyc pod Swoimi stopami stają się aktualne na obecne czasy, a ten wizerunek z Guadalupe na którym Maryja jest w ciąży- i ma pod stopami półksiężyc– jest na czasy „aborcji powszechnej” które teraz są.

      „Zwycięstwo przyjdzie przez Niepokalaną” – kard A.Hlond.
      „A gdy się to dziać będzie, wzmocnijcie omdlałe kolana i podniesie głowy, zbliża się Wasze ocalenie” mówi Bóg przez Izajasza.

  3. Marakuja pisze:

    „Moi mili, ja jestem muzułmaninem i mnie nikt kitu ani ciemnoty nie wciśnie. To co się dzieje to jest regularna inwazja, nazywana w islamie Hijra(Hidżra), czyli zdobycie terenu wroga poprzez zasiedlenie, najczęściej pokojowe, bez walki. Ja się tego boję bardziej niż większość z was bo wiem jak to się prawdopodobnie skończy. Nikt mi nie powie że setki tysięcy młodych mężczyzn w wieku poborowym jadą tutaj ze strachu przed wojną. Nikt mi nie powie, że ludzie wychowani na bliskim wschodzie i w Azji dostosują się do naszych, tak, naszych europejskich wartości. Jestem europejskim muzułmaninem , religia jest moją prywatną drogą czczenia Boga, a nie stylem życia czy doktryną polityczną. Na pierwszym miejscu jestem europejczykiem, a wszystkie izmy zostawiam w domu. Boje się ich, ponieważ oni narzucą nam w przeciągu kilku lat swój średniowieczny, feudalny i antydemokratyczny porządek, a ci którzy się nie dostosują będą prześladowani. Matematyka nie kłamie: każdy z samotnych ma pozostawioną gdzieś rodzinę, która korzystając z prawa UE ściągnie tutaj prędzej czy później, więc liczbę imigrantów należy już teraz pomnożyć razy 3 lub 4, dzietność muzułmańskich rodzin z tamtego obszaru to 3 dzieci w górę, więc jeśli teraz mamy milion muzułmańskich małżeństw w Europie to za 20 lat będzie ich 3 razy więcej, optymistycznie licząc.
    Jeszcze jedna rzecz która mi się rzuca w oczy: ci uchodźcy twierdza ze za przejazd o europy muszą płacić po kilka tysięcy dolarów – skąd takie rzesze rzekomo biednych ludzi którzy wszystko stracili, maja takie pieniądze?
    Ja nie mam złudzeń ze jest to zaplanowana, gigantyczna akcja kolonizacji europy.”

    http://kmn.info.pl/?p=29012

  4. Paweł pisze:

    Oto modlitwa podyktowana przez Matkę Bożą w czasie objawień na Siekierkach w Warszawie, wymieniająca Imię Maryi:

    22 lipca 1943
    Koronka do Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej

    Na dużych paciorkach: Niech będzie błogosławione Imię Maryi Najświętszej, Królowej nieba i ziemi Niepokalanie Poczętej.
    Na małych paciorkach: O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami i za całym światem.
    Na zakończenie trzy razy: O Maryjo bez grzechu poczęta, bądź zawsze z nami i z całym światem.

    [Źródło: http://www.sanktuarium-pijarzy.pl/?page_id=141 ]

    • Paweł pisze:

      Oto jeszcze jedna znana modlitwa, która wspomina Imię Maryi:

      AKTY UWIELBIENIA

      Niech będzie Bóg uwielbiony.
      Niech będzie uwielbione Święte Imię Jego.
      Niech będzie uwielbiony Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek.
      Niech będzie uwielbione Imię Jezusowe.
      Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusowe.
      Niech będzie uwielbiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.
      Niech będzie pochwalona Bogurodzica, Najświętsza Maryja Panna.
      Niech będzie pochwalone Jej Święte i Niepokalane Poczęcie.
      Niech będzie pochwalone Imię Maryi, Dziewicy i Matki.
      Niech będzie pochwalony św. Józef, Jej Najczystszy Oblubieniec.
      Niech będzie uwielbiony Bóg w Aniołach i Świętych Swoich.

      (2 lata odpustu po Mszy św. lub Błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem. – Leon XIII, 1897)

      [Źródło tekstu tej modlitwy i informacji o odpuście: zestawienie odpustów opracowane w roku 2009 przez pana Andrzeja Leszczyńskiego, które wkleiłem w komentarzach pod wpisem z dnia 18 maja 2015.]

      Nieco dłuższa wersja tej modlitwy jest tu:
      http://adonai.pl/modlitwy/?id=131

    • Betula pisze:

      W czasie objawień w Siekierkach Matka Boża powiedziała Władzi żeby klęczała od 12-ej do 15-ej żeby przepraszać Boga za grzechy ludzkości.

      W tych godzinach Pan Jezus umierał na krzyżu.

  5. Sylwia pisze:

    Kochani a ja was proszę o modlitwę w intencji pewnej dziewczyny (Bóg zna jej imię) , która dokonała własnej aborcji zażywając leki . . które miały przeznaczenie na inne dolegliwości , jednak wyczytala że one działają poronnie . . powiedziała że czuje ulgę bo nie ma ,, problemu” . . gdyż nie wiedziała czyje to dziecko .. Nie mogę tego zrozumieć .. serce mi się kroi .. Jezu daj przejrzeć tej kobiecie na oczy .. Porusz jej sumienie .. ++

      • Jerzy pisze:

        Takim powojennym dzieckiem z gwałtu z nieznanego ojca była moja żona. Sylwio poproś ją by przeczytała od początku do końca jeden z moich wpisów http://pojednanie2.blogspot.com/2015/08/o-pilnosci-w-dziaaniu.html,. Teściowa zmarła gdy żona miała 3 latka, a potem „jak dojrzeje” niech się koleżanka modli za przyczyną mojej żony. Ona jej pomoże.

        • Sylwia pisze:

          Jerzy dziękuje , tylko wiesz to nie było dziecko gwałtu .. To było wszystko świadomie . .ona wiedziała co robi ale nie wiedziała czyje jest to dziecko .. Gdyż było ich kilku .. Ech smutne i nie moge tego znieść , gdtlybym wiedziała wcześniej starała bym się jakoś dotrzeć do niej , by zrobić co kolwiek .. Teraz już za późno.. Ona nie ma wyrzutów z sumienia z to w co się m dla niej to był problem i powiedziała że czuje ulgę po tym co zrobiła . Nie znam jej aż tak dobrze .. Ale wiem że to nie jest plotka , raczej konkretne źródło.. Modlę się się by dobry Bóg poruszył kiedyś jej sumienie .. By zrozumiała że to co zrobiła było złe .. Znam te dziewczyne ale nie jestem blisko i niej .. Obecnie przebywa zagranicą ..smutno mi Panie 😦

        • Jerzy pisze:

          Sylwio! Dlatego łatwiej nam będzie przyjąć pod Polski dach zgwałconą katoliczkę z Syrii niż Polkę puszczającą się dla zabawy, pieniędzy i do tego nie widzącą w tym problemu. W oczach Boga życie jest życie, a zabójstwo jest zabójstwem – i nie ma nad tym co głosować. Skoro polskie dziewczyny nie umieją się szanować i zachować do ślubu dziewictwa, musi przyjść kara Boża na nasz Naród, byśmy oprzytomnieli i uratowali się w swej masie przed piekłem.

      • Sylwia pisze:

        Jerzy jestem tego samego zdania.. Ale wiesz nie mogę i nie umiem tego pojąć.. Ale widocznie ta osoba nie potrafi dojrzale myśleć i brać następstwa swych czynów , być może za prare lat parę jak PAN da .. Zrozumie swój błąd.. Mogła bym napisać na ten temat więcej , ale nie ma to żadnego znaczenia . Pozostaje modlitwa .. Lecz cały dzień o tym myślę gdy się dowiedziałam . .Bóg widzi i przyjdzie ..

    • eska pisze:

      +++ za wstawiennictwem św. Marii Magdaleny

  6. Pingback: Dziś wspominamy Najświętsze Imię Maryi | Biały, bardzo biały

  7. Zygmunt pisze:

    Bóg dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu ! 12 września 1683. „Venimus, vidimus, Deus Vicit!”

    Polacy przy dźwięku trąb i miedzianych kotłów, z rozwiniętymi chorągwiami, ruszyli w szyku „kolano z kolanem”, czyli tak blisko siebie, że jeźdźcy dotykali się stopami i kolanami. Widok był tak niesamowity, że niemieccy żołnierze przystanęli, by móc podziwiać ostatnich rycerzy Europy!

    Bitwa

    12 września 1683 roku to dzień pamiętny dla całej chrześcijańskiej Europy. Po kilkugodzinnych zmaganiach armii koalicji chrześcijańskiej z armią Imperium Osmańskiego, do szarży ruszyło polskie rycerstwo. Uskrzydleni husarze z długimi kopiami, którym towarzyszyli noszący kolczugi i dzierżący w dłoniach dzidy pancerni, szli na czele całej sprzymierzonej armii, czyli wojsk koronnych, cesarskich i niemieckich. Polacy przy dźwięku trąb i miedzianych kotłów, z rozwiniętymi chorągwiami, ruszyli w szyku „kolano z kolanem”, czyli tak blisko siebie, że jeźdźcy dotykali się stopami i kolanami. Widok był tak niesamowity, że niemieccy żołnierze przystanęli, by móc podziwiać ostatnich rycerzy Europy!

    Spływający po zboczach gór wiedeńskich „stalowy walec” kawalerii, dbając o zachowanie zwartości szeregów i oszczędzając siły spragnionych, i głodnych rumaków, powoli nabierał prędkości. Dopiero na 50 – 60 metrów przed Turkami przyspieszył do galopu, by na kilkanaście kroków przed nimi, z okrzykiem „Jezus!” oraz „bij, zabij!”, przejść w cwał i z impetem uderzyć w szeregi nieprzyjaciela. Efekt był przerażający. Długie na niemal 5 metrów kopie husarzy wbijały się w przeciwników i łamały w ich ciałach, zanim ci w ogóle mogli użyć swojej broni. Czasami przebijały nawet dwie ofiary naraz.

    Wówczas husarze odrzucili ułamki drzewek. Sięgnęli po szable wiszące dotąd na temblakach i nimi torowali sobie dalszą drogę. Obok nich pancerni, zręcznie fechtując swoimi dzidami, wspomagali skrzydlatych rycerzy. Zbroje i kolczugi nieźle chroniły Polaków przed wrażymi ciosami. Dlatego co zręczniejsi Turcy starali się trafić w nieosłonięte twarze ludzi, czy też kierowali swą broń przeciw rumakom. I choć bywało, że ten i ów ranny czy zabity Polak spadł z konia, to jednak Turcy byli bez szans. Śmierć bezlitośnie zbierała swe żniwo w ich niemal nieopancerzonych szeregach.

    Po zażartej walce Polacy zdobyli tureckie obozy. Jak pisał uczestnik batalii, generał artylerii polskiej Marcin Kątski:

    „Przyznali Niemcy, że sami prawie Polacy się bili, bo dla nagłego nastąpienia ledwo się zdarzyło któremu z ich regimentów potkać [walczyć]”.

    Podobnie zresztą pisał Jan III Sobieski do żony:

    „Wojska wszystkie, które dobrze bardzo swoją czyniły powinność, przyznały P. Bogu a nam [Polakom] tę wygraną potrzebę [bitwę]”.

    Wiedeń był ocalony! W świat poszła nowina o pogromie potężnej, bo liczonej wówczas na około 300 tys. ludzi, armii tureckiej. Pogromie, którego sprawcą miał być sam Bóg i wypełniający jego wolę Polacy.

    „Venimus, vidimus, Deus Vicit!”, czyli „przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył!” pisał Jan III Sobieski do papieża Innocentego XI. Do żony zaś:

    „Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały”.

    Husaria

    Ilu husarzy walczyło pod Wiedniem? Jeśli za husarzy uznać także ich lżejszą wersję w postaci petyhorców, zwanych alternatywnie lekką husarią (było to rycerstwo w kolczugach, dzierżące husarskie kopie), to otrzymamy 30 chorągwi o etatowej liczebności około 4000 koni. Jeśli nie uwzględnimy petyhorców, to liczby te spadają do odpowiednio 24 chorągwi i 3440 koni etatu. Stany rzeczywiste różniły się jednak od etatowych. Niestety ich precyzyjne ustalenie jest niemożliwe.

    Husaria, idąc na czele wojsk całej sprzymierzonej armii, odegrała kluczową rolę w ostatniej, decydującej, zakończonej ucieczką nieprzyjaciela, fazie bitwy. Nie można jednak przeceniać jej wkładu w to zwycięstwo. Husaria nie walczyła tam przecież sama. Nie stanowiła najliczniejszego komponentu sprzymierzonej armii, którą szacować można na około 65 tys. żołnierzy. Wiktoria wiedeńska to zasługa nie tylko husarzy, ale całej armii chrześcijan.

    Ocena wartości tej formacji wypada pozytywnie. Towarzysze, czyli właściciele pocztów, nie szczędząc olbrzymich kosztów, które musieli ponieść, wyruszyli na odsiecz cesarskiej stolicy w od dawna niespotykanej liczbie. Tak w drodze pod Wiedeń, jak i na samym polu bitwy, husarze zachowali wzorową dyscyplinę. Zanim starli się z przeciwnikiem, przedarli się przez bardzo trudny, lesisty teren gór wiedeńskich. W samej bitwie poczynali sobie nadzwyczajnie. Jan III Sobieski był z nich bardziej niż zadowolony, skoro jeszcze 6 października 1683 roku, w liście do żony pisał: „o naszych niektórych, nad wszystkie na świecie spodziewanie, trzeba by cudowne rzeczy pisać”.

    Uznanie zdobyli sobie także w oczach sprzymierzeńców. I to tak swoim wspaniałym wyglądem, jak i postawą w boju. Na przykład o Polakach, którzy z niezwykłą odwagą wytrzymali niesamowicie zażartą walkę, pisał Francis Taaffe, czyli angielski oficer, biorący udział w bitwie wiedeńskiej. Wysoko ich także ocenił Eugeniusz książę Sabaudii:

    „W kościele na Leopoldsbergu Sobieski służył do mszy skrzyżowawszy ramiona. Polacy, którzy – nie wiem dlaczego – tam się wspięli, runęli [w dół] jak szaleni i bili się jak lwy”.

    Także François Le Bègue, który nie pałał do Polaków zbytnią sympatią i w swoim opisie tej kampanii niemal kompletnie pominął wkład wojsk Sobieskiego w zwycięstwo, zdobył się na pochwałę:

    „Polscy husarze dokonali nadzwyczajnego wyczynu, przełamując [forsując, pokonując] bardzo trudne miejsca [przejścia] pomimo ognia janczarów”.

    Tak więc husaria zdobyła sobie powszechne uznanie. Z czasem stała się symbolem wiedeńskiej wiktorii, która jest przełomowym wydarzeniem w historii świata.

    Odtąd Imperium Osmańskie Odtąd Imperium Osmańskie zaczęło tracić swoją pozycję, by ostatecznie rozpaść się na początku XX wieku.

    Radosław Sikora

  8. Magda pisze:

    Ręce mi opadają.
    Biskup który broni Medjugorje jednocześnie je ośmiesza tak bardzo
    Bo bardziej od Medjugorje ukochał pederastów zboczeńców i zmiany soborowe

    Niespełna miesiąc przed synodem biskupów o rodzinie, kard. Schönborn przypomina główne tezy, które zgłosił w czasie zeszłorocznego zgromadzenia, a które zostały odrzucone przez ojców synodalnych.
    http://www.fronda.pl/a/duch-czasu-czy-duch-prawdy,56715.html

  9. Wojtek pisze:

    Maryja, Mare, morze, morska piękność, perła mórz, morski błękit, jak oceany są ozdobą Ziemi tak Maryja jest ozdobą Nieba. Życiodajna jak woda, tam gdzie spadnie choć by to była pustynia a deszczu brak od 40 lat wyrośnie rozkwiecona łąka i wystarczy tylko mała mżawka. Maryja jest tajemnicza jak ocean, nikt nie zna jej głębin choć codziennie ją spożywamy, jest krystaliczna i przejrzysta, czysta, odbija się w Niej całe Niebo. Spójrz w Maryję i zobacz swoje odbicie, pokorna jak woda podąża zawsze ścieżką wyznaczoną przez Pana, cierpliwa jak woda, gdy trafia na przeszkodę cierpliwie napływa aż jej miłość tą przeszkodę ominie. Żadne stworzenie nie może żyć bez wody, pij więc wodę Nią się nie upijesz, zawsze ugasi twe pragnienie 🙂

  10. Jerzy pisze:

    Tak Wojtku. Maryja to Królowa Aniołów, najpiękniejszy „Anioł” na niebie i ideał człowieka, Ewa Alfa tylko że bez grzechu pierworodnego. Ją to namalował Jacek Malczewski na obrazie „Zmartwychwstanie” / „Nieśmiertelność” cztery lata po śmierci wizjonerki i stygmatyczki swojej cioci Wandy Malczewskiej, a w swoim autoportrecie ślepca przedstawił nie tylko grzesznego Adama, ale i Naród Polski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s