Papież nosi krzyż księdza ściętego w Iraku: „Teraz ten krzyż należy do Ciebie, Ojcze Święty i ma Cię chronić”.

Od niedawna papież Franciszek nosi przy sobie krzyż księdza, który został zgładzony w Iraku. Podczas wczorajszego spotkania z pięcioma tysiącami zakonnic i zakonników Ojciec Święty ujawnił, że krzyżyk przekazał mu w Rzymie pielgrzym przybyły z Iraku.

Papież nosi krzyż księdza ściętego w Iraku

Gdy go mordowano za to, że nie chciał się wyprzeć się Jezusa Chrystusa, męczennik trzymał w rękach krzyż, powiedział papież i dodał, że jeszcze nigdy dotąd nie było tak wielu chrześcijańskich męczenników, jak w czasach współczesnych.

Świadkiem przekazania papieżowi krzyżyka męczennika był kard. Christoph Schönborn. W kazaniu podczas uroczyście obchodzonego w Wiedniu święta Imienia Maryi austriacki purpurat powiedział, że pod koniec sierpnia na placu św. Piotra był na spotkaniu papieża Franciszka z parlamentarzystami z różnych krajów świata. W pewnym momencie jeden z polityków wręczył papieżowi mały krzyż, który – jak twierdził – wcześniej należał do księdza zgładzonego przez dżihadystów.

Franciszek ze łzami w oczach ucałował krzyż i chciał go zwrócić, opowiadał kard. Schönborn. Ale papież usłyszał: „Teraz ten krzyż należy do Ciebie, Ojcze Święty i ma Cię chronić”.
Za: kliknij

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Papież Franciszek i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Papież nosi krzyż księdza ściętego w Iraku: „Teraz ten krzyż należy do Ciebie, Ojcze Święty i ma Cię chronić”.

  1. Marakuja pisze:

    Na specjalnej audiencji w Auli Pawła VI Franciszek przyjął uczestników Pierwszego Światowego Spotkania Młodych Osób Konsekrowanych. Blisko 5 tys. zakonników i zakonnic z wielkim entuzjazmem powitało Papieża. Ojciec Święty zrezygnował z przygotowanego wcześniej przemówienia i zdecydował się spontanicznie odpowiedzieć na trzy zadane mu uprzednio pytania.

    Pierwsze z nich zadał Pierre z Aleppo w Syrii, a było ono bardzo osobiste. Dotyczyło tego, co stało się w 1953 r., kiedy Franciszek odkrył swoje własne powołanie. Co sprawiło, że wówczas młody chłopak zafascynował się osobą Jezusa i Ewangelią? Dlaczego został księdzem? – dopytywał młody zakonnik. W odpowiedzi Papież nawiązał m.in. do bardzo jego zdaniem ważnego w życiu konsekrowanym słowa „pamięć”.

    „Myślę, że Jakub i Jan nigdy nie zapomnieli swego spotkania z Jezusem. Podobnie pozostali apostołowie. Piotr, [który usłyszał]: «Ty jesteś Piotr», Nikodem, Natanael. Pierwsze spotkanie z Jezusem, wspomnienie, pamięć własnego powołania. W momentach ciemnych, w czasie pokus, w trudnych chwilach naszego życia konsekrowanego trzeba wracać do źródeł, pamiętać i przypomnieć sobie zdumienie, jakie poczuliśmy, kiedy Pan na nas spojrzał. Pan spojrzał na mnie! Pamięć. Poprosiłeś mnie, bym podzielił się moim wspomnieniem. Jakie było to pierwsze wezwanie 21 września 1953 r.? Nie wiem, jak to się stało. Wiem, że przez przypadek wszedłem do kościoła. Zobaczyłem konfesjonał i wyszedłem odmieniony, wyszedłem w inny sposób. Życie tam się zmieniło. A co mnie fascynowało w Jezusie i Ewangelii? Nie wiem, [chyba] Jego bliskość przy mnie. Pan nigdy nie zostawił mnie samego, nawet w chwilach złych i ciemnych, nawet w momentach grzechu. Dlatego też to trzeba powiedzieć: wszyscy jesteśmy grzesznikami” – wskazał Papież.

    Drugie pytanie zadała s. Mary Giacinta z Indii. Dotyczyło ono ewangelizacji we współczesnym świecie, a zwłaszcza misji, którą powinny w niej pełnić młode osoby konsekrowane. W którą stronę mamy iść? Gdzie możemy zwrócić się o pomoc? Dokąd posyła nas Kościół? – pytała młoda zakonnica.

    „Ewangelizowanie nie jest tym samym co uprawianie prozelityzmu. My nie jesteśmy związkiem piłki nożnej, który szuka członków, zwolenników. Ewangelizacja to nie tylko przekonywanie. To świadczenie o tym, że Jezus Chrystus żyje. A jak ty masz dawać to świadectwo? Twoim ciałem, twoim życiem. Możesz studiować, możesz robić kursy ewangelizacyjne. I to jest dobre. Ale zdolność do rozgrzania serc nie pochodzi z książek, pochodzi z serca! Jeśli twoje serce płonie z miłości do Jezusa Chrystusa, jesteś dzielnym ewangelizatorem lub dzielną ewangelizatorką. Ale jeśli twoje serce nie płonie, to widzi tylko sprawy organizacyjne, które są niezbędne, ale wtórne” – podkreślił Papież.

    I wreszcie trzecie pytanie zostało odczytane z kartki, gdyż jego autorka nie była obecna na spotkaniu. To pytanie Sary, siostry klauzurowej, której reguła nie pozwala na opuszczenie klasztoru. Dzieliła się ona z Franciszkiem spostrzeżeniem, że po zakończeniu pierwszych etapów formacji i złożeniu ślubów wieczystych często zakonnicy doświadczają jakiejś niepewności w podążaniu za Chrystusem. Pytała zatem Ojca Świętego, jak nie dopuścić do popadnięcia w przeciętność. Odpowiadając Franciszek oparł się na przykładzie życia kilku świętych, m.in. karmelitanki św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

    „Zawsze, od początku życia konsekrowanego aż do teraz pojawiają się chwile niestabilności: są to pokusy. Pisali już o tym pierwsi mnisi pustyni i uczyli nas, jak odnaleźć wewnętrzną stałość i pokój. Ale pokusy będą zawsze, zawsze! Walka będzie trwała do końca. Wracając do św. Teresy od Dzieciątka Jezus, mówiła ona, że należy się modlić za umierających, ponieważ jest to moment największej niestabilności, w którym przychodzą bardzo silne pokusy. Kulturowo jest to prawdą, że żyjemy w bardzo, bardzo niestabilnych czasach, a także w momencie, który wydaje się być «kawałkiem czasu». Żyjemy w kulturze tymczasowości. (…) Bóg posłał swojego Syna za zawsze! Nie tymczasowo, do jednego pokolenia albo jednego kraju. Do wszystkich! Do wszystkich i na zawsze! I to jest kryterium rozeznania duchowego” – powiedział Papież.

    źródło:
    http://padrejarek.pl/papiez-do-konsekrowanych-o-fascynacji-jezusem-i-ewangelizacji/

  2. Sylwia pisze:

    Piękny gest ale też i wzruszający . A także można powiedzieć że heroiczna postawa tego księdza ma wymiar symboliczny , wielu Chrześcijan zginęło , ale ten Krzyż jest takim symbolem krwawym a zarazem prowadzący do zbawienia . . Ten Krzyż niech nas wszystkich chroni w tych trudnych czasach , w tych czasach gdzie istnieje realne zagrożenie życia chrześcijan na całym świecie . Postawa tego księdza była piękna to się nazywa prawdziwa wiara . To się nazywa prawdziwa odwaga , to jest prawdziwe męczeństwo – oby wielu z nas miało taką odwagę , obyśmy wszyscy wytrwali przy Jezusie . Bardzo cieszę się że ten Krzyż trafił w ręce Papieża – dla mnie to wymiar symboliczny męczeństwa .. i dla mnie to wymiar symboliczny bo znajduje się w rękach „Biskupa w bieli” – na pewno większość z was wie o czym pisze .

  3. Magda pisze:

    Ważne wiadomości.

    30 kwietnia nagła śmierć jednego z największych Apostołów Fatimy o. Nicholasa Grunera. Ojciec Gruner zmarł w swoim biurze, pracując do ostatniego tchnienia dla orędzia fatimskiego, dla którego poświęcił 38 lat swego kapłaństwa – propagując orędzia fatimskie, zwłaszcza pełnej Trzeciej Tajemnicy i żądanie Matki Bożej poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Śmierć ta nie powinna być smutna dla niego, ale dla nas, jeśli Bóg postanowił wziąć swojego największego Apostoła Fatimy w tym roku to biada nam wszystkim.

    Podobno 12 marca podczas nominacji nowych kardynałów w Watykanie doszło do spotkania o.Grunera z o. Amorthem głównym egzorcystą w Watykanie. O.Amorth miał przekazać ojcu Grunerowi iż mamy niewiele czasu przed karą przepowiedzianą przez Matkę Bożą Fatimską, a która mówi o zniszczeniu świata w sposób, o którym z trudem możemy sobie wyobrazić! Na pytanie – Jak Długo? O. Amorth odpowiedział – „Mniej niż osiem miesięcy! „

    https://gloria.tv/media/7cwXRNyBkbW

    • Sylwia pisze:

      Pan jest blisko .. Bliżej niż się może zdawać .

    • Maggie pisze:

      Nie znam hiszpańskiego, ale czy jest ktoś kto mógłby sprawdzić tłumaczenie tekstu, bo w podanym „linku” jest ten oryginalny, tuż pod polskim tłumaczeniem…
      Zastanawia mnie czy to czasami nie o.Gruner powiedział ojcu Amorth, a nie jak w tłumaczeniu, że odwrotnie…

      • Paweł pisze:

        Maggie, nie znasz hiszpańskiego, ale znasz angielski. Tu oto jest po angielsku oryginalny list ojca Grunera, w którym relacjonuje on swoją rozmowę z ojcem Amorthem:
        http://www.garabandal.org/News/Father_Gruner_Fatima.shtml

        To ojciec Amorth powiedział, że jeśli poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi nie zostanie dokonane dokładnie według życzeń Matki Bożej do końca października 2015, to groźne proroctwa z Fatimy mogą stać się faktem każdego dnia po upływie tego terminu.

        • Maggie pisze:

          Czytając informację Magdy, wydawało mi się logicznym, że osoba, która wręcz dedykowała swoje życie Fatimie, mogła mieć więcej informacji, i dzielić się nimi, zwłaszcza u kresu życia – stąd głośno sobie pomyslałam, pytając.
          O.Armoth zaś ma wiadomego rodzaju „kontakty” i jest godnym kapłanem, który potrafi wydobyć informacje w czasie egzorcyzmów. Mam szacunek do tego Kapłana i wierzę w to co mówi.

          Wierzę, rownież, i to jest logiczne, że jesteśmy coraz bliżej sądnego dnia, w czym utwierdza obecny zalew muzułmański (a, że ostatnio tak się nasilił, to może chodzi i o taką karę/dopust?) i do tego w wielu częściach świata istnieją tzw punkty zapalne i mnóstwo profanacji.

          Dziękuję Pawle, za „link – choć tam jpokazany jest tylko skrawek papieru, a z papierem różnie bywa tj może być cierpliwym albo być świadkiem. Siostra Łucja, o ile się nie mylę, mówiła, że poświęcenie Rosji zostało przyjęte – w końcu … już nie wiem: czy zostało w części czy w całości przyjęte.

        • Paweł pisze:

          Szczerze mówiąc trzeba tu stwierdzić, że ś.p. ojciec Nicholas Gruner był kapłanem trochę kontrowersyjnym. Oto cytat na jego temat z L’Osservatore Romano nr 4 (242) 2002 (str.56) – jest to pytanie zadane przez abpa Tarcisio Bertone i odpowiedź Siostry Łucji z Fatimy (rozmowa miała miejsce 17 XI 2001 w klasztorze w Coimbrze za zgodą JE kardynała J. Ratzingera i dwóch biskupów – diecezji Leiria-Fatima i diecezji Coimbra, w obecności o. Luisa Condora SVD, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, oraz przeoryszy klasztoru karmelitańskiego św. Teresy):

          „Jakie jest zdanie siostry na temat upartych twierdzeń o. Grunera, który prowadzi akcję zbierania podpisów, aby Papież dokonał wreszcie poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, do którego rzekomo nigdy nie doszło?

          Siostra Łucja: Wspólnota karmelitańska nie przyjęła formularzy służących do zbierania tychże podpisów. Mówiłam już, że poświęcenie, którego pragnęła Nasza Pani, zostało dokonane w 1984 r. i zostało zaakceptowane w Niebie.”

        • Maggie pisze:

          Dlatego Pawle, że siostra Łucja była koronnym świadkiem, z dystansem podchodzę do niektórych wieści, nie ujmując komukolwiek godności.

          Nie znaczy to, że nie ogarnia mnie czasem rodzaj rozdwojenia/niepewności, które ostatecznie kieruje mnie na drogę dozy sceptycyzmu w stosunku do ludzkich twierdzeń … ale i owocuje poddaniem się Woli Bożej.

  4. Marek pisze:

    Absurdalne liczenie krzyży

    Urząd Miasta w Słupsku nakazał policzenie wszystkich krzyży w placówkach podlegających magistratowi.
    Sprawa bardzo szybko obiegła lokalne media. Zareagowali także niektórzy parlamentarzyści, radni, działacze społeczni. Zaniepokojenie wyrazili także duchowni.

    Jak podaje Karolina Chalecka z biura prasowego magistratu, do urzędu, w trybie wniosku o informację publiczną, wpłynęło zapytanie o liczbę krzyży chrześcijańskich, a także o to, a w jaki sposób w placówkach publicznych zapewniona jest równość różnych wyznań oraz rozdział Kościoła od państwa. Pytający podpisał się jako „Platon Arystoteles”.

    W związku z zapytaniem, Wydział Edukacji Urzędu Miasta Słupska wysłał do wszystkich szkół i przedszkoli prośbę o policzenie krzyży. Skan maila z urzędu trafił także do naszej Redakcji.
    Cały tekst: http://koszalin.gosc.pl/doc/2707790.Absurdalne-liczenie-krzyzy

    • Maggie pisze:

      Dziwi nie tylko taka akcja ALE i to że podjęto ją na wniosek anonima (!), w czasie kiedy p.Angela Merker narzuca ilości państwom: na przyjmowanie muzułmanów (w 80% mężczyzn w poborowych wieku), których sama wita z otwartymi rękoma. (Kiedy witasz tłumy z otwartymi rękoma, zatrzymaj je w swoich ziomków domach).

      Ciekawe: Czy w rachubę wchodzą też Krzyże zawieszone na szyjach i wyryte na sercach w czasie Chrztu Św.?

  5. Maggie pisze:

    Modlitwa na odwrocie obrazka Matki Bożej Częstochowskiej, z okazji 90-lecia w 2001 r (a więc setka minęła w 20011r) Parafii Św.Stanisława Kostki w Toronto:

    Boże Któryś wśród wielu cudów swojej mądrości udzielił Stanisławowi Kostce w młodzieńczym nawet wieku łaskę dojrzałości, spraw prosimy, abyśmy w przyjaźni z Tobą za wstawiennictwem św.Stanisława przezwyciężali nieprawości nasze i dobrze upodabniali się do Ciebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • Paweł pisze:

      „UDZIELA SIĘ ODPUSTU CZĄSTKOWEGO WIERNEMU, KTÓRY W DNIU PRZEZNACZONYM NA UCZCZENIE ŚWIĘTEGO ODMÓWI NA JEGO CZEŚĆ MODLITWĘ MSZALNĄ LUB INNĄ ZATWIERDZONĄ PRZEZ PRAWOWITĄ WŁADZĘ KOŚCIELNĄ”

      Zacytowałem z książeczki „ODPUSTY. Ujawnione Miłosierdzie Boże wobec żywych i zmarłych”, którą opracował ks. Zdzisław Pałubicki SJ, a wydało w roku 1996 wydawnictwo Michalineum (IMPRIMATUR Kuria Biskupia – Kalisz, 4 VII 1995 r., l. dz. 420/95/B, bp Stanisław Napierała – ordynariusz). Książeczka ta podaje też, że powyższy odpust cząstkowy jest pozycją nr 54 w autentycznym „Wykazie odpustów” ogłoszonym za pontyfikatu bł. Pawła VI dekretem Penitencjarii Apostolskiej z dnia 29 VI 1968 roku.

  6. Asia pisze:

    Nie do końca na temat, ale chciałam się podzielić z Wami.
    Mój brat, który pracuje w TV, jest operatorem, kilka dni temu był z kolegą w jednym z ważniejszych banków w Warszawie, w głównej siedzibie, mieli zrobić jakąś „setkę”. Opowiadał mi przejęty, że gdy weszli do głównego hallu, wszędzie porozwieszane były takie nietypowe żyrandole w kształcie trójkątów i on zażartował sobie, mówiąc do tego kolegi dziennikarza: „Ty, patrz, co to, jakieś symbole masońskie? ;)”.
    Gdy obaj weszli wyżej, tam gdzie potrzebne już były przepustki elektroniczne, na piętrze w korytarzu zobaczyli bardzo dziwne obrazy, abstrakcyjne, jak mówił bardzo niepokojące – mówiąc to, zaczął szukać czegoś w telefonie – i pokazał mi: „zobacz, co tam wisiało na ścianie” – wielka rycina z symbolami iluminatów; piramida, oko, wszystkie te narzędzia…
    I jeszcze taki plakat: „Dzieci nie lubią się uczyć”, a na rysunku dwaj chłopcy w nonszalanckich pozach i dziewczynka wygięta jak modelka. Dziwnie się tam czuł.
    Może to nic takiego, ale nie wiem dlaczego to nie daje mi spokoju.

  7. szymon pisze:

    Czy coś stało się z wpisem „Ks. Adam Skwarczyński: ważne orędzia Matki Bożej z ostatniej chwili” z 17.09.2015 ? nie mogę go znaleźć…..

  8. Magda pisze:

    Kardynał Burke: Kościół nie może nauczać herezji!

    Kardynał Raymond Leo Burke w zdecydowanych słowach wypowiedział się o dążeniach części biskupów, chcących zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Zgodził się z kardynałem Brandmullerem, który kilka miesięcy wcześniej nazwał osądy części biskupów niemieckich herezją.

    W filmie opublikowanym na portalu PCh24.pl, zatytułowanym „Kryzys. Dokąd doprowadzi nas synod?”, kardynał Raymond Leo Burke, patron Suwerennego Zakonu Maltańskiego, przyznaje, że nauczanie, iż stosunki homoseksualne nie są zaburzone lub mają pozytywne elementy, jest herezją. Te mocne słowa padają w kontekście kolejnej sesji synodu biskupów, która zaplanowana jest na październik tego roku.
    http://www.fronda.pl/a/kardynal-burke-kosciol-nie-moze-nauczac-herezji,57015.html

    • Maggie pisze:

      Kiedy w Kanadzie oglądamy stacje USA, to w większości amerykańskie reklamy są zastępowane kanadyjskimi.
      Już parę razy widziałam wstawkę, w której dorastające dzieci, z IPhon’ami, tabletami etc w przyjemnej scenerii tj pomieszczeniach dobrze urządzonych i z przyjemną muzyczką w tle .. zaczynają samotnie przyglądać się swemu ciału i dotykać. Jest to nic innego jak przyzwyczajanie rodziców i młodzieży, że to jest O’K aby w szkole prowadzić program ontaryskiej pani premier nt gender i seksualności.
      Cicho i podstępnie, niech się opatrzy etc. – metoda wprowadzania przez tzw kuchenne drzwi…

      Jezu Ty się tym zajmij

  9. wobroniewiary pisze:

    19 września – wspomnienie Matki Bożej z La Salette

    Maryja w La Salette objawiła się tylko raz – 19 września 1846 r. – dzieciom: Melanii i Maksymowi. PŁAKAŁA. Prosiła między innymi o:
    1. modlitwę
    2. świętowanie niedzieli
    3. poszanowanie Imienia Bożego

    ***
    ORĘDZIE Matki Bożej z La Salette – fragmenty

    Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie, przyszłam oznajmić wam wielką nowinę.

    Od jak dawna już cierpię za was. Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie. Dałam wam sześć dni do pracy, siódmy zastrzegłam sobie i nie chcą mi go przyznać. To właśnie czyni tak ciężkie ramię Mego Syna. Woźnice przeklinając wymawiają Imię Mego Syna. Te dwie rzeczy tak bardzo obciążają ramię Mojego Syna. Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to zeszłego roku na ziemniakach, ale nic sobie z tego nie robicie. Przeciwnie, znajdując zepsute ziemniaki, przeklinacie, wymawiając wśród przekleństw Imię Mojego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale.

    Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą.

    Ach, moje dzieci, trzeba się dobrze modlić, rano i wieczorem. Jeżeli nie macie czasu, odmawiajcie przynajmniej Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo, a jeżeli będziecie mogły, módlcie się więcej. Na Mszę świętą chodzi zaledwie kilka starszych niewiast. Inni pracują w niedzielę przez całe lato, a w zimie, gdy nie wiedzą, czym się zająć, idą na Mszę świętą jedynie po to, by drwić z religii. W czasie Wielkiego Postu chodzą do rzeźni jak psy.

    Cała historia i treść objawienia: http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/la_salette/

  10. wobroniewiary pisze:

    „Modlimy się, żeby Pan Bóg dał nam nowego Sobieskiego” – ojciec Knabit o wędrówkach ludów, imigrantów, uchodźców…

  11. wobroniewiary pisze:

    Franciszek rozpoczął pielgrzymkę na Kubę, do USA i ONZ
    Franciszek rozpoczął 10. zagraniczną wizytę apostolską na Kubę, do USA i ONZ. O godz. 10.32 samolot włoskich linii lotniczych Alitalia A330 (Raphael) odleciał z rzymskiego Fiumicino na Kubę. Na lotnisko międzynarodowe im. José Martiego w Hawanie papieski samolot ma przybyć ok. godz. 16 czasu miejscowego (22.00 czasu polskiego). W dniach 19-22 września papież odwiedzi Hawanę, Holguín i Santiago de Cuba. Hasłem pielgrzymki są słowa „Misjonarz miłosierdzia”. Franciszek będzie trzecim papieżem, który odwiedzi tę karaibską wyspę, która od 1959 r. pozostaje jednym z ostatnich państw świata rządzonych przez komunistów.
    http://www.niedziela.pl/artykul/17992/Franciszek-rozpoczal-pielgrzymke-na-Kube

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s