Nadesłane: świadectwo Kasi o realnym zagrożeniu działaniami złego ducha

Jesienią 2010 roku, po ukończeniu pierwszego etapu studiów, po ceremonii rozdania dyplomów dostałam wiadomość od jednego z wykładowców, z prośbą, bym pozostała w kontakcie, a także, jeśli nadal będę w tym samym mieście, abym brała udział aktywnie w wydarzeniach kulturalnych wydziału. Mojej siostrze od razu nie spodobała się ta wiadomość, lecz ja starałam się ją uspokoić, tłumacząc że ten wykładowca po prostu już taki jest, że podchodzi bardzo koleżeńsko do wszystkich studentów, i że nie ma w tym nic szczególnego. Po kilku otwartych wykładach i imprezach społecznościowych kontakt z dawnym wykładowcą przerodził się w codzienna korespondencje SMSową i mailową. Czułam, że wdałam się w jakiś rodzaj toksycznej relacji, z której trudno mi było się wyplątać. Ten mężczyzna nie napierał bezpośrednio na jakikolwiek rodzaj zbliżenia miedzy nami, jednakże miałam wrażenie, że chce być obecny w moich myślach na co dzień.

Może nie męczyłoby mnie to aż tak bardzo, gdyby nie fakt że przez cały ten okres (a trwało to około półtora roku) dręczyły mnie straszne koszmary z nim w roli głównej. Z początku myślałam, że wynika to z mojej świadomości faktu iż był on ateistą o ‚kulturowym zainteresowaniu symbolika i mistycyzmem’. W rzeczywistości był bardzo przyjazną, radosną i uwielbianą przez wszystkich osobą, a jednak w moich snach pojawiał się jako bardzo mroczna postać. Dla przykładu opisze dwa sny.

            – w jednym ze snów pojawił się w dwóch postaciach jednocześnie: Na jakiejś imprezie, w tłumie ludzi było ich dwóch. Jeden ubrany w białą koszule, a drugi w czarną. Wtedy zaatakowało mnie dwóch innych mężczyzn, którzy powiedzieli że jeśli ‚on’ się ode mnie odwróci to odwrócą się wszyscy. I tak też się stało. On udawał, że mnie nie zna i wyszedł z imprezy, a za nim wyszli wszyscy goście. Ja zostałam sama z mężczyznami, którzy chcieli mnie skrzywdzić. Wtedy oni powiedzieli ze teraz już nikt mi nie pomoże… i sen się skończył.

            – w kolejnym ze snów znalazłam się w pustym kościele. Był w nim również wielki czarny pies, który gdy usłyszał moje kroki, zaczął biec w moim kierunku i rzucił się na mnie. Złapał mnie zębami za rękę i patrzył mi w oczy. Ja jakby wzrokiem mu powiedziałam, ze nie odpowiem agresja na jego agresje. Spojrzałam wręcz ze współczuciem na jego poranione myśli i wtedy odpuścił swój atak. Po chwili w tym samym kościele zebrała się niewielka grupka ludzi. Głownie znajomych, którzy byli wielkimi zwolennikami wspomnianego mężczyzny. Rozpoczął się obrządek, który wyglądał jak jakaś czarna msza. Ja stałam w pierwszym rzędzie, a za mną pozostali. Ów mężczyzna pojawił się na niej jako kapłan, ubrany w jakąś szatę z kapturem na głowie. W rekach trzymał naczynie, jakby dymiący kocioł z żarzącymi się w środku węglami. To chyba miał być jakiś rodzaj inicjacji. Miałam jako pierwsza przejąć ten kocioł i podać go innym stojącym za mną. Bardzo nie chciałam tego zrobić, ale czułam ze nie mogę tego uniknąć ani w żaden sposób uciec, wiec gdy już ów prawie mężczyzna przekazał kocioł na moje ręce, nim go dotknęłam, udałam omdlenie. Osunęłam się na podłogę i tylko słyszałam jak kocioł z węglami upadł na posadzkę. Następnie gdy przebudziłam się z omdlenia (nadal to był sen) leżałam na podłodze w mieszkaniu mojej babci. Początkowo poczułam ulgę, lecz po chwili zorientowałam się, że mieszkanie nie jest prawdziwym jej mieszkaniem. Wyglądało tak samo lecz pewne jego szczegóły się nie zgadzały. Wtedy poczułam strach wiedząc że zostało ono spreparowane, a ja zostałam tam położona, by po wybudzeniu, cały obrządek wydał mi się tylko złym snem…po czym obudziłam się naprawdę.

Tego typu snów, które mnie przerażały była cała masa. W tym okresie źle sypiałam, byłam coraz bardziej przemęczona. Ciągle miałam bóle głowy i zaczęłam mieć poważne problemy z pamięcią. Moje oczy stały się tak bardzo mętne, że wręcz widać to było na fotografiach z tego okresu. Problemy z pamięcią tak się nasiliły, że potrafiłam odwiedzić koleżankę po południu, nie pamiętając co robiłam, i że widziałam się z nią tego samego dnia rano. Jak już stały się one zauważalne dla ludzi dookoła, poszłam do lekarza. Po pierwszych badaniach okazało się, że mam ciśnienie 80 – latki (w wieku 26 lat miałam ciśnienie krwi 180/120) i problemy z arytmia serca. Przeszłam serie badan serca i nerek, chemicznie i mechanicznie narządy były sprawne i powinny funkcjonować normalnie. Badania na nic nie wskazywały wiec i leczenia żadnego mi nie zaproponowano, jedynie okresowe badania sprawdzające.

Ja czułam się coraz gorzej dalej męczyły mnie bóle głowy, koszmary itd.

Pewnego dnia wspomniany mężczyzna wręczył mi ‚drobny prezent’. W dużej kopercie miał dla mnie przygotowany horoskop z analizą mojej osoby z dnia moich urodzin. Znajdował się w niej odręcznie przez niego narysowany diagram / konstelacja znaków, planet, słońca i księżyca, oraz czterostronicowy jego opis, odnoszący się do analizy mojej osoby. Powiedział mi wtedy ze poza pracą zawodową zajmuje się studiowaniem horoskopów. Również to co od niego otrzymałam nie wyglądało na robotę osoby początkującej. Wtedy właśnie zrozumiałam skąd brały się te wszystkie mroczne sny. Nie wiedziałam już jak się uwolnić z tej znajomości / dziwnej relacji. Czułam, ze jestem całkowicie osaczona. Do tego długo szukałam pracy i praktyki w zawodzie. Po takiej praktyce planowałam powrót na drugą cześć studiów. Wiedziałam, że on będzie w dalszym ciągu na uczelni i nie uniknę z nim kontaktu. Czułam, że jestem w pułapce, która zniewala coraz więcej aspektów mojego życia.

Podczas odwiedzin w rodzinnym mieście (rok 2011 lub 2012), przypadkiem znalazłam się na Mszy Świętej z Modlitwą o Uzdrowienie, prowadzonej przez Ks. Sławomira Płusę, egzorcystę z Radomia. Nigdy wcześniej na takiej nie byłam, jej formuła i charakter były mi całkowicie obce. W moim rozumieniu ludzie na niej zebrani mieli przygotowane modlitwy do Ducha Świętego w intencji uzdrowienia konkretnych osób. W pewnym momencie wygłoszona została prośba o uzdrowienie młodej, około dwudziestoparoletniej dziewczyny, która ma problemy ze znalezieniem pracy, jest samotna, czuje się opuszczona. Prośba o uzdrowienie jej serca, otoczenie go opieką, tchnienie go wiarą, nadzieją i siłą. Po czym zaczęłam odczuwać narastające ciepło w moim sercu. Poczułam początkowo wstyd, że pycha pozwala mi myśleć, iż to w mojej intencji jest modlitwa. Lecz ciepło narastało coraz bardziej. Ja uczulam wewnętrzny spokój, choć ‚temperatura’ nieustannie rosła, przenikała już cale moje ciało, i czułam jak promieniuje do zewnątrz.

Po zakończeniu Mszy Świętej, gdy wszyscy już wyszli z kościoła, żebrała się przymnie grupka osób, które siedziały blisko mnie w ławkach. To one wytłumaczyły mi, że modlitwy wznoszone do Ducha Świętego wygłaszane są spontanicznie, i że czuły iż jedna z nich była w mojej intencji. Kobieta, która siedziała w ławce przede mną powiedziała, że czuła promieniujące ciepło na swoich plecach i zapytała co ja wtedy czułam…wtedy dopiero zrozumiałam co się wydarzyło, i że głos, który ostrzegał mnie przed własną pychą, był tym złym, który miał zasiać wątpliwość w moim sercu.

Otrzymałam wtedy pocieszenie i ukojenie, oraz tak potrzebna odwagę, by zerwać szkodliwą dla mnie znajomość (bez dalszych obaw o konsekwencje). Niedługo później znalazłam idealną prace w firmie prowadzonej przez gorliwych katolików i fantastycznych życzliwych ludzi. Po dwóch latach praktyki w zawodzie zdecydowałam się na powrót na uczelnię i rozpoczęcie drugiej części studiów. Ku mojemu zdziwieniu i radości, tego mężczyzny nie było już na uczelni. Przeniósł się na inną uczelnię, a ja zaczęłam odnosić większe sukcesy w nauce niż wtedy, gdy w poprzednim etapie on był moim wykładowcą. Po etapie praktyki, moi fantastyczni pracodawcy dali mi stale zatrudnienie i pozwolili pracować na okres studiów w elastycznym wymiarze godzin. Wspierają mnie nieustannie i traktują jak prawdziwego członka rodziny.

CHWAŁA PANU!

Wiem, że zły dalej działa i chce mi odebrać Wiarę. Tym samym chciałabym poprosić o modlitwę w intencji mojej, pomyślnego ukończenia studiów, moich szefów i współpracowników, a także o modlitwę w intencji nawrócenia owego wspomnianego mężczyzny.

Kasia

P.S. Właśnie w tej chwili, gdy kończę to pisać i przygotowuje moje świadectwo do wysłania, odczuwam silne klucie w okolicy serca. Tylko jeszcze bardziej mnie to utwierdza w fakcie, iż muszę się nim podzielić.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zagrożenia duchowe, Świadectwa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Nadesłane: świadectwo Kasi o realnym zagrożeniu działaniami złego ducha

  1. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" Niedz. 5.11.1989, godz. 11.15

    † Trzy części Różańca to trzy wymiary rozwoju twojego współżycia z Bogiem:

    I Nowicjat miłości i oddania na służbę – część radosna.
    II Ofiara z siebie za braci; głębia oczyszczenia wewnętrznego (zjednoczenie w bólu) – część bolesna.
    III Zjednoczenie z Bogiem w Chwale i moc Ducha Świętego – część chwalebna.

    Wszystko jak Maryja i razem z Nią

    I 1. Jak przyszedłem do Maryi przez Swego Anioła, tak przychodzę do ciebie, by zwiastować ci dobrą nowinę: pragnę żyć w tobie i przez ciebie ukazać się światu. Twoja decyzja jest początkiem Mego życia w tobie. A stanie się to przez Ducha, który twoje wnętrze uczyni domem Moim, gdy powiesz swoje fiat.

    2. Wtedy poślę cię do ludzi, byś swoją radość i prawdę poczęcia się w tobie życia Bożego zaniosła im. Byś była wśród nich, wspomagała ich i obdarzała Moją Miłością, która w tobie dzięki temu będzie rosła.

    3. Pragnę, aby świat ujrzał Mnie w tobie: w twoim sercu, na twoim obliczu, w dotyku twych dłoni, w blasku twych oczu. Pragnę, aby rozpoznawano Mnie w twej delikatności, czułości, w miłosiernym pochyleniu się nad ich biedą i tęsknotą za Miłością prawdziwą.

    4. Ofiaruj im Mnie. Nie zawłaszczaj. Dziel się Moim życiem w tobie z nimi. Dziel się sobą – tym wszystkim, co masz, co otrzymujesz, jako Mój dar dla ciebie i dla nich przez twoje serce i twoje dłonie.

    5. Znajduj Mnie ciągle na nowo: w świątyni twojego serca, w świątyniach serc twych braci, w świątyniach, jakie Bogu twojemu postawiono na ziemi. Tam czekam na ciebie, tam jestem stęskniony za tobą. Tam pragnę powiedzieć ci o Mojej Miłości. Tam odkryję ci tajniki Prawdy i głębię Mądrości. Tam będę sycił cię Sobą, by przygotować cię na pełnię współżycia ze Mną: na zaślubiny w bólu i miłości.

    II 1. Nie lękaj się ofiary. Miłość, która niezdolna jest do ofiary, nie jest miłością. Jest obłudą i kłamstwem. Uklęknij przed Ojcem i przyjmij Jego wolę z miłości do Boga i twych braci. Przyjmij wraz ze Mną ból, który stanie się zbawieniem dla nich i uświęceniem dla ciebie. To cię oczyści i uwolni wielu.

    2. Wydaj swoje ciało i swoją duszę na ubiczowanie. Przyjmuj z miłością uderzenia. Zatop je w miłości. Za każdy cios odpłać miłością. Módl się, aby miłość w tobie była większa niż rany serc, które rodzą zło i czynią niesprawiedliwość.

    3. Przyjmij ulegle koronę cierniową poniżenia, ironii, niesprawiedliwości. Wybaczaj i kochaj. Twoją bronią jest modlitwa, a osłoną Ja jestem. Ja jestem twoją jedyną Chwałą, Blaskiem twojego imienia i Prawdą o tobie. Ja jestem, choć jestem ukryty, nie oni, których widzisz.

    4. I idź, trwaj w twojej drodze za Mną. Bądź wierna w twej małej codzienności, i bądź wierna, gdy ogrom Mojego Krzyża przygniecie cię do ziemi.
    Droga krzyżowa twojego życia trwa i są na niej te wszystkie stacje, które były na Mojej Drodze Krzyżowej. I jestem Ja: twoje życie, i jest Maryja: twoje wspomożenie, i są ludzie: współuczestnicy twego trudu.

    5. Nie lękaj się oddania swego życia ludzkiego dla ocalenia Życia Bożego w tobie i w twych braciach. Nie lękaj się umiłowania do końca. Zaprzyj się siebie i oddaj się Bogu, aby wykonało się przez ciebie wielkie Dzieło Boże, do którego cię powołałem i stworzyłem.
    Jesteś na Górze Przemienienia, tu rozgrywa się ostatni akt twego oczyszczającego bólu. Tu umiera w tobie stary człowiek. Tu rodzi się w tobie Moje Zmartwychwstanie.

    III 1. Twoja godzina ciemności uwieńczona została Blaskiem Mojej Chwały – Mojego Zmartwychwstania w tobie. I żadna straż, żadne kłamstwa, żaden kamień nie zatrzyma i nie zniszczy płomienia Mojej Miłości oblubieńczej, jaka w tobie zapłonęła. Jaką cię ogarnąłem i w jakiej spłonęło wszystko, co było kamieniem, strażą i zakłamaniem w twoim sercu.
    Już nie ty jesteś – Ja jestem tobą.

    2. I Niebo otworzyło się w twej duszy, bo Ja jestem twoim Niebem, twoją radością i twoją Chwałą. Cóż może uczynić ci to, co jest na zewnątrz – poza tobą, skoro twoja dusza i ty cała jesteś w Niebie Mojej Miłości.

    3. Trwaj jak Apostołowie z Maryją w jednoczącej Miłości, aby Duch Święty zstępował na ciebie nieustannie ze Swoją mocą leczącą wszelkie zło, wszelką słabość, wszelki ból. By zstępował przez ciebie na twych braci, na nędzę i ciemność świata. Teraz każda twoja prośba jest Moją prośbą skierowaną do Ojca. A Ja i Ojciec Jedno jesteśmy w Duchu Świętym.

    4. W Niebo zostałaś wzięta ze swą duszą i ciałem, bo stałaś się, jak Baranek zabita i złożona na ofiarę odkupienia Bogu twojemu. Bo przyjęłaś Mój ból i Moją Ofiarę w swoje ciało i w swoją duszę.

    5. I koroną chwały uwieńczona została twoja głowa, bo przyjęłaś koronę cierniową Mojej hańby i Mojego poniżenia w świecie. I Chwała Moja w tobie świeci Blaskiem, który rozjaśnia ciemność świata, by prowadzić do Mnie tych, którzy nie widzą drogi. Jesteś już, jak Ja, poza czasem i poza rzeczywistością ziemską, choć chodzisz po tym świecie i pochylasz się nad jego biedą.

    Amen!

  2. Sylwia pisze:

    Kasiu wspaniałe świadectwo i Chwała Panu że się uwolniłaś od tego .. dobrze rozumiem czym takie horoskopy mogą zaszkodzić. Dlatego ważne jest aby takie świadectwa sie pojawiały ..

    Co do snów ja ostatnio miała dziwny sen , ale wiem od kogo pochodził . A śniło mi się tak :
    moi bliscy uwięzili mnie w domu i karmili prochami by mnie ogłupić i zamknąć w psychiatryku tylko dlatego że stałam się bardziej religijna i że się tego nie wstydzę .. dziwny sen ale dający do myślenia , bo wiem jak wiele osób na mnie dziwnie patrzy .. tylko dlatego że jestem religijna ..

    • Kamuc73 pisze:

      Sylwia,nie martw sie na mnie tez patrza dziwnie,ale nie rodzina tylko znajomi…moja mama i siostra nawrocily sie tez(zaraz po tym jak zaczely odmawiac nowenne pompejanska).Chwala Panu.
      Kasiu piekne swiadectw0!

  3. Sebro pisze:

    A ja tak jeszcze politycznie. Jest już podział mandatów wg wyników z 24/41 okręgów wyborczych. Wygląda na to, że przedstawiciel wdrażania mowy miłości,wysokiej kultury osobistej i szacunku dla bliźniego – Stefan Niesiołowski ponownie został wybrany do Sejmu. Nirmalnie pogratulować głosującym braku klepek. Z kolei w tabeli widnieje również nazwisko Dominika Tarczyńskiego.
    http://parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, Dominik został posłem, dlatego też wszelkie obowiązki związane z organizacją pielgrzymek do Libanu przejęła jego mama 🙂

      Co zaś się tyczy niesiołowskiego, to dodam, że druga zakała zasiądzie w sejmie- niejaki liroy 😦

      • Sebro pisze:

        Z mojego miasta nikt się nie dostał ale podlasie ma przynajmniej ze 3 reprezentantów w sejmie, oczywiście z PiSu.

        • wobroniewiary pisze:

          Sebro, dziady wiedziały, że przegrają, dlatego brali się za abonament, bo kasy „niet”
          A co robi PIS?
          Coś wspanialego!

          TVP bez komercji
          Chcemy, żeby media publiczne zajmowały się tylko i wyłącznie realizacją misji określonej w ustawie. Komercja tę misja podważa albo wręcz rozbija – stwierdził Krzysztof Czabański, nowy poseł PiS.

          Prawo i Sprawiedliwość zamierza uchwalić nową ustawę medialną, która diametralnie zmieni media publiczne. Zapowiedzi padają z ust nowego posła Krzysztofa Czabańskiego, który w przeszłości był prezesem Polskiego Radia. Wedle proponowanych przepisów Telewizja Polska i Polskie Radio przestaną być spółkami prawa handlowego.

          – Nie będą miały na sobie przymusu zarabiania pieniędzy. Ten przymus często działa na szkodę programu. Chcemy, żeby media publiczne zajmowały się tylko i wyłącznie realizacją misji określonej w ustawie. Komercja tę misja podważa albo wręcz rozbija – mówił Czabański.

          Publiczne radio i telewizja mają być określane jako Media Narodowe i finansowe z nowego abonamentu. – Ma on być o połowę mniejszy niż w tej chwili, za to będzie powszechnie ściągalny, albo w rachunkach za energię, albo przy PIT. Raczej w tym pierwszym wariancie, ale to nie jest jeszcze przesądzone – wyjaśniał poseł PiS.

          W planach ma być także abolicja dla wszystkich, którzy dotychczas nie płacili abonamentu
          http://www.fronda.pl/a/czabanski-tvp-bez-komercji,59331.html

        • wobroniewiary pisze:

          Wyniki, Sejm (można obserwować, dane na teraz 36 z 41 okręgów)
          http://parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s