Dziesięć powodów, dla których chrześcijanin nie powinien obchodzić Halloween

Dlaczego Kościół katolicki sprzeciwia się świętowaniu Halloween? Czy rzeczywiście jest to poważne zagrożenie duchowe? Film precyzyjnie ukazuje odpowiedzi na te pytania. Realizacja: ks. Sławomir Kostrzewa
UWAGA! Drastyczne zdjęcia i sceny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

74 odpowiedzi na „Dziesięć powodów, dla których chrześcijanin nie powinien obchodzić Halloween

  1. kasiaJa pisze:

    „Halloween jest świętem z gruntu antychrześcijańskim” – przestrzega abp Marek Jędraszewski w liście do wiernych. Metropolita łódzki podkreśla, że nie powinny w nim uczestniczyć, nawet w formie zabawy, osoby wierzące. Dorośli zaś „powinni chronić dzieci i młodzież przed obrazami grozy i strachu związanymi z tym pseudoświętem”.

    Read more: http://www.pch24.pl/abp-jedraszewski–halloween-to-antychrzescijanskie-pseudoswieto-,18722,i.html#ixzz3podX5EnW

    http://www.pch24.pl/abp-jedraszewski–halloween-to-antychrzescijanskie-pseudoswieto-,18722,i.html#.Vi1eYaVwYZM.facebook

    • Ola pisze:

      Wracając jeszcze do wyborów przypomniało mi się proroctwo dla Polski wypowiedziane podczas Mszy św. w Licheniu przez Ojca Bashoborę o odnowie Polski i świata za sprawą Polski.
      Mam nadzieję,że to się rzeczywiście stanie.
      On to mówił w kontekście wydarzenia sprzed wyborów prazydenckich-gdy Pan Jezus-Hostia spoczął w rękach Prezydenta.
      Ojciec Bashebora tłumaczył to jako proroctwo o odnowie.
      Mam nadzieję,że te obecne wybory to kolejny krok do takiej odnowy.

      gdzieś od 42:18 minuty do końca

  2. olo13jcb pisze:

    Szczęść Boże !

    W wielu miejscach w Polsce w dniu 31 października są organizowane przez wspólnoty parafialne pochody Świętych. Jeśli kto ma okazję to warto w ten sposób zamanifestować swoją wiarę i przeciwstawić się złu które próbuje i chce Nas zniszczyć, a My ze słowami na ustach – KTÓŻ JAK BÓG ! oraz O MARYJO BEZ GRZECHU POCZĘTA… – przemy na przód i pod prąd szatańskiej zgniliźnie…

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • olo13jcb pisze:

      Niszczyli Kościół, a świat milczał. Jest wstrząsający film!

      ” Jest, kolejny po Cristiadzie film trafiający na ekrany polskich kin, który opisuje okrutne prześladowania Kościoła w XX wieku. Patronem medialnym produkcji jest portal Prawy.pl.

      Zgodnie z zapowiedziami producentów, to film, który poruszy najtwardsze serca. „Zakazany Bóg” na ekranach polskich kin już 6 listopada….”

      http://www.prawy.pl/wiara/11075-niszczyli-kosciol-a-swiat-milczal-jest-wstrzasajacy-film

    • olo13jcb pisze:

      11.11.2015 – Jak co roku otaczamy sejm Różańcem Świętym

      Od czterech lat gromadziliśmy się pod sejmem i tym bardziej teraz powinniśmy tam być by parlamentarzyści odbudowali Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, by Polacy mogli wypełnić Jasnogórskie Śluby Narodu a Ojczyzna nasza zgodnie ze ślubami „stała się prawdziwym Królestwem Maryi i Jej Syna”.

      Początek o godzinie 10.00 – Msza Święta za Ojczyznę w kościele św. Aleksandra o godz. 10.00 a później przemarsz pod sejm.

      Uwaga pierwsze posiedzenie nowego sejmu w dniu 10.11 – potrzebna jest nasza modlitwa!

      Jadwiga Lepieszo
      Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę
      http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/?p=3821

    • olo13jcb pisze:

      Obłęd Halloween, lucyferycznego święta satanistów

      Halloween jest pogańską tradycją związaną z wieczorem „czarnych mszy”. Sataniści praktykują obrzędy związane z demonami oraz orgiami seksualnymi w nocy z 31 października na 1 listopada.
      Fakty te nie przeszkadzają we włączaniu Halloween do programów przedszkoli, podstawówek, gimnazjów, czy szkół średnich. Promuje się je także do wykorzystaniu w domach przez rodziców, lub jako rozrywkę dla dorosłych.

      Wśród nauczycieli upowszechnia się jako „dobro” przebieranie się za upiory, czy wampiry, symbolicznie wiązane z satanizmem. Dochodzi tu do manipulacji rodzicami a także samymi dziećmi. Opiera się ona na łączeniu okultyzmu i zabawy. Przykładowo w trakcie Halloween wprowadza się takie zajęcia jak chwytanie smakołyków, jabłek, poszukiwanie skarbów, wykonywanie prostych zadań z kartek ukrytych w balonikach. Stanowią one platformę „przecierania szlaku”. Są to zajęcia neutralne światopoglądowo, akceptowane przez ogół i znane w różnych formach. Zabawy te budują u dorosłych przekonanie, że umieszczają dzieci w bezpiecznym środowisku. Imprezę w szkolę traktują jako bal przebierańców.

      Akcenty Halloween wyrażają się we włączaniu do scenariuszy zabaw symboliki śmierci np. zawijanie papierem toaletowym dzieci (tworzenie mumii, żywych trupów). Uśmiechnięta dynia, tzw. Jack-o-latern jest nazwana wedle irlanckiej legendy od imienia człowieka ukaranego za paktowanie z diabłem. Pojawiają się też czarne stroje, symbolicznie łączone w Polsce z pogrzebem i żałobą. Pomija się fakt, że przebrania w Halloween mają cel ezoteryczny. Służą ukryciu się przed duchami.
      Elementy rytmiczne dla dzieci wykorzystują piosenki takie jak cytowana poniżej:

      ” My jesteśmy straszne zmory,
      Bardzo groźne z nas upiory,
      Jeśli nie chcesz nas się bać,
      Musisz nam cukierka dać.

      Duchy, zjawy i upiory,
      Diabły, strzygi, inne zmory,
      Dzisiaj ze swych grobów wstają
      I do Twoich drzwi pukają,

      Jeśli nie chcesz ich się bać,
      Musisz nam cukierka dać”……”

      cd: http://www.prawy.pl/z-kraju/11118-obled-halloween-lucyferycznego-swieta-satanistow

  3. Sylwia pisze:

    Halloween to realne zagrożenie , niestety wiele młodych ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego że to jest zabawa złego . Ja gdybym miała możliwość chętnie bym uczestniczyła w” Korowodzie Świętych ” bo to bardzo ciekawa i pożyteczna inicjatywa .
    Kochani wczoraj Pan Bóg okazał mi swą łaskę , jestem szczęśliwa po mimo problemów , czuję wewnętrzną radość . Smutek , żal odszedł . I wczoraj doświadczyłam łaski Bożej , pierwszy raz stało się coś czego bym się nie spodziewała .. podczas Mszy Świętej poczułam niesamowitą radość – gdyż Kapłan Powiedział – „Pan Jest przy tobie nie martw się ” , potem padły słowa Pan uzdrawia kobietę z wady słuchu i wierzę że to skierowane było do mnie 🙂 ale Bóg przygotował dla mnie kolejną niespodziankę ❤ doświadczyłam zaśnięcia w Duchu Świętym – gdy tak leżałam czułam błogi spokój i ogrom miłości Bożej ! to niesamowite jak Bóg potrafi nam się objawić , niesamowite jak Bóg się nami opiekuje .
    Choć dziś zwyczajny dzień to jestem pełna spokoju i radości wewnętrznej , choć zły się wścieka .. Bo już coś dziś wykombinował u mnie ..ale nie przejmuję ,się z modlitwą na ustach pokonam każą przeciwność . A do tego wszystkiego użyłam ojeju św. Charbela w tym moim problemie i z modlitwą będę walczyć , bo Bóg umacnia słabego człowieka i daje mu podtrzymanie po przez takie doświadczenie Bożej interwencji .

    • Sylwia2 pisze:

      Sylwio to cudownie, że podzieliłaś się z nami swoim doświadczeniem 🙂 coś pięknego 😀 odnośnie Halloween.. czułam, ze coś tu jest nie tak i brzydziły mnie te upiorne przebrania.. ale też żylam w błogiej nieświadomości, myśląc że to tylko taka zabawa..co prawda moja zabawa do tej pory zaczynała i kończyła się na wycinaniu dyniek, ale jak się okazuje – nie zamierzam składać hołdu upadłym..moim Panem Jezus :))) co do dzieci, moje dziecko jest teraz w przedszkolu, na szczęście tam postawiono na naszą polską tradycję, czyli palenie zniczy, robienie lampionów, wszystkie dzieci ubierają się na biało i będą miały dzień wspomnień o bliskich, którzy już odeszli, coś pięknego, ale co będzie dalej? kultura halloween już się rozszerzyła na dobre jak zaraza, potrzeba naszej wspólnej modlitwy.

    • Kamuc73 pisze:

      Sylwio ,Chwala Panu!
      Gdzie nabylas olej sw.Charbela?

      • wobroniewiary pisze:

        Olej Sw. Charbela (Holy oil) Mogą one być wysłane każdemu kto na adres:

        Rzymskokatolicka parafia pw. św. Jadwigi Wrocław-Kozanów ul. Pilczycka 25 54-150 Wrocław

        wyśle prośbę wraz z zaadresowaną na siebie kopertą zwrotną z naklejonym znaczkiem pocztowym.

        Zaadresowana koperta (imie i nazwisko) ze znaczkiem powinna być dołączona do listu kierowanego pod wyżej podany adres.

        Jeżeli chcesz otrzymać więcej i podzielić się nim z przyjaciółmi i rodziną, należy przesłać na adres wskazany powyżej kopertę z imieniem i nazwiskiem tych osób.

        W innych sprawach można się kontaktować z nami również drogą mailową: stcharbelpoland@gmail.com lub info@saintcharbel.com

        W związku z dużą ilością próśb, prosimy o cierpliwość. Na pewno wyślemy do Państwa tę cenną relikwię. (Obecny co wtorek i czwartek)

        Ze względu na dużą ilość próśb i koszty związane z ich obsługą, prosimy tych którzy chcą i mogą o dokonanie Ofiary. To pomoże również tym którzy potrzebują relikwii a nie mogą ofiarować pomocy materialnej przeznaczonej na ten cel. Ich prosimy o modlitwę – pomoc drogą duchową.

        Ze względów organizacyjnych obecnie jest to jedyna droga otrzymania reliktów Świętego Szarbela.

        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/sw-charbel/#comment-116044

        • Sylwia pisze:

          Kamuc73 Admini wyprzedzili , tak właśnie dostałam olej pocztą i nawet długo nie czekałam 🙂
          Sylwio2
          tak chciałam się tym z wami podzielić bo czuje radość ogromną i chcę wam tę radość przekazać 🙂 a także powiedzieć innym że Bóg jest z nami zawsze choć Go czasem nie czujemy to On jest i daje nam wiele łask . Jeszcze miesiąc temu nie przypuszczałabym że Bóg da mi taką niespodziankę ❤ Chwała Panu !
          Eska tak Chwała Panu raz Jeszcze !
          dedykuję wam tę piosenkę , choć już nie raz ją tu wstawiałam 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=3SQz-jzrw5Q

    • eska pisze:

      Sylwio, Chwała Panu!

  4. AKSORZ pisze:

    ie dziecięcej reklamy jaką kilka dni temu zauważyłem w TESCO:

    • eska pisze:

      Rogata dłoń jest też na prawie każdym gadżecie czy ubranku ze Spidermanem, chociażby w Biedronce. A nawet jełśi akurat nie ma, to pamiętajmy, że właśnie przy takim „układzie ręki” Spidermanowi wysuwa się sieć z nadgarstka.
      Od dawna także w geście niby dygania z gracją mają podobnie ułożone palce dłoni disneyowskie księżniczki – środkowe palce nie całkiem zwinięte, ale znacznie niżej, niż wskazujący i mały. Ewentualnie w wersji light, za to bardzo często, dwa środkowe palce „sklejone” (co nie jest raczej naturalne), a wskazujący i mały odchylone. To takie niby nic, a jednak…

      • Sylwia pisze:

        Eska masz rację takie niby nic ale ma znaczenie , tylko czasem wiele rodziców zakupując te przedmioty nie widzi w tym nic złego .. no właśnie złego . Masz rację w Biedronce tego pełno ale w innych hipermarketach też tego masa .

      • Maggie pisze:

        W McDonald widzialam jednookie, zebate straszydla na kubeczkach z napojami serwowanymi dzieciom

        • Sylwia pisze:

          Maggie , czyż to mogły być Minionki ?bo wiesz moja córka widząc że kolega ma ciastka jakieś z żetonem na którym są one właśnie przedstawiane , prosiła męża by kupił no i mi się nie podobają . Jeden z jednym okiem w trójkącie stoi a drugi znów jest wampirem .. ręce mi opadły ,, ale idąc za podpowiedzią jednego księdza , łamię moc wołając Imię Jezusa . ❤
          Ale tego jest masa i też mam problem z tymi konikami i jak widzę chcę to wyłączyć to ciężko to idzie .. ale po cichu się modlę by nie przywiązywała się do tej bajki ..jak daję rady to wyłączam .. Ale powiedzcie mi co mam zrobić z pościelą .. jedna ma Koniki druga Hello Kity .. ja pokropiłam wodą egzorcyzmowaną i omodliłam , ale czy córka może w niej spać ? powiedzcie mi co z tym przypadku zrobić ..

        • Ola pisze:

          Sylwio piszesz:
          „też mam problem z tymi konikami i jak widzę chcę to wyłączyć to ciężko to idzie .. ”
          Nie bardzo rozumiem-masz zepsuty przycisk w pilocie czy co?
          Jak ja chcę coś wyłączyć to po prostu wyłączam i tyle.

    • daniel pisze:

      oj moje córki lubią tą bajkę My Little Pony.
      Ja już nie wiem co one mają oglądac?
      W każdej bajce są księżniczki i maga itp. masakra. Chyba niema bajek już dla dzieci, sam oglądałem „DZWONECZKA” nie powiem fajna bajka (magiczny pył itp.).
      Zastanawiałem się kiedyś co mają oglądac reksio, Bolk i Lolkek już się im znudziły.

      • wobroniewiary pisze:

        Zajrzyj do nas w zakładkę Kącik dla dzieci

      • eska pisze:

        Daniel, zaczyna sie od kucyków pony, dla ciut starszych dzieci są takie istoty bardziej ludzko-kształtne, ale jeszcze w miarę ładne, a potem przechodzi to w MonsterHigh. Dziecko jest z tym oswajane stopniowo i nawet nie wie (ani ono ani mniej świadomy rodzic), kiedy wpada zbyt głęboko. To jest diabelstwo czystej wody!!!
        Powiem Ci jeszcze coś z innej strony. Moja córka oglądały animowany serial „Gwiezdne Wojny”, bo choć ja sie sprzeciwiałam, tata pozwalał. A ja uchodziłam za złą matkę. W wikeu lat 12-tu moja córka powiedziała mi w kontekście braciszka-niemowlaka: „Mamo, nie pozwalaj mu oglądać Gwiezdnych Wojen, bo mi się przez to oglądanie stępiła wrażliwość na przemoc. Czuję, że jestem mniej wrażliwa”. I przyznała rację mojej postawie z przeszłości.
        Dziś Twoja córka być może będzie miała pretensje, że nie pozwalasz jej na określone bajki. Ale kiedyś Ci podziękuje. Rolą rodzica nie jest populizm, ale działanie dla dobra dziecka nawet, gdy ono tego jeszcze nie rozumie. Co na pewno świetnie wiesz. 🙂

        • daniel pisze:

          O jak ja kiedyś na rekolekcjach parafialnych słyszałem, że kiedyś ludzie mieli ciężko (tzn za komuny) a bo to nic nie było w sklepach trzeba było kombinowac aby mięso kupic itp.
          Mi już w tedy przeszło przez myśl „proszę księdza co ksiądz gada”. Cięzko to my teraz mamy kasy nie ma czasu dla dzieci nie ma a jak się popatrzy na tą całą demoralizacje w szkołach i mediach to ręce opadają. Ja jak byłem mały wiek 8-15 to mysmy wyszli z domu i się bawiliśmy, a teraz strach nawet z dzieckiem na piaskownicę wyjśc. Wiązanki wulgaryzmów na każdym kroku słychac.
          W zeszłym roku na angielskim oczywiście halloween my jako jedyny rodzice nie wysłalismy córki na lekcję angielskiego. A jak innym rodzicom mówilsmy co oni robią zabaw z duchami hm to patrzeli na nas jak na wariatów, przecież to tylko zabawa.
          Więc wracając do tematu bajek trochę poszedłem może na kompromis.

      • Ola pisze:

        Myślę,że trzeba dzieciom tak zorganizować czas aby nie ciągnęło ich do bajek.
        Moje dzieci od najmłodszych lat są przyzwyczajone,że oglądają „jedną bajeczkę” a potem idą się bawić.Nie ma zbytnich protestów,bo po prostu wiedzą,że nie ma dyskusji,tak jest i koniec.
        Poza tym mają dużo zabawek,gier,puzzli,a pondato swojej własnej fantazji,żeby świetnie bawić się ze sobą w realu.
        Telewizor jest po prostu wyłączony.
        Jest plastelina,modelina,masa solna,farby,kredki,różne robótki,których gotowe zestawy można kupić za parę groszy przy różnych okazjach urodzinkowo-świątecznych.
        Jesli dzieci mają dobrze zorganizowany czas nie ciągnie ich do telewizora.
        Myślę,że uzależnienie od telewizora czy internetu w dużej mierze prowokują rodzice,dla których to jest wygodniejsze-puścić dziecku bajki i mieć je „z głowy”.

        • Sebro pisze:

          U nas podobnie. TV dzieci mają maksymalnie ograniczony. Biorąc jeszcze pod uwagę ilość lekcji do odrabiania czy zajęcia pozalekcyjne. Oczywiście jest bunt ale to niczego nie zmienia.
          Podczas ostatniego wielkiego postu mogłem się przekonać jak telewizja zabija wyobraźnię u dzieci. Nic im się nie chciało, wiecznie nudy itp. Na wielki post wyłączyliśmy całkiem komputer i telewizor. Chciał nie chciał, dzieciaki musiały sobie poradzić. Doszło do tego, że w pewnym momencie sami zaczęli sobie wymyślać i rozrysowywać gry planszowe. Od tamtego czasu pozostaliśmy przy koncepcji bajek przez maks godzinkę dziennie, a jak w tygodniu nie wpadnie żadna głupia ocena to w weekend godzinka komputera.

      • Sylwia pisze:

        Ola tu nie chodzi o zepsuty przycisk w pilocie tylko o zachowanie dziecka podczas tłumaczenia że nie może tego oglądać .. Ale wylaczam bo innego wyjścia nie ma za to proponuje inne bajki lub jakieś inne zajęcie ale czasem idzie mi to z marnym skutkiem ..

        • daniel pisze:

          Ja tam z telewizorem nie mam problemu, moje dzieci go nie chcą oglądac po prostu od 3 lat nie mam w domu telewizora!
          Tylko komputer zostaje, wiec dałem trochę na luz z tym komputerem, aby moje dzieci nie były odsunięte od innych dzieci, niestety dzisiejsze dzieci sa strasznie okrutne lubią sie nasmiewac i wytykac palcami. Mają w tym kierunku doskonałych nauczycieli czyli rodziców.
          Ale trudno juz na temat My Little Pony pogaducha była wiec nie ma źle.

  5. wobroniewiary pisze:

    Kard. Pell: Synod bez nadinterpretacji, trzymać się dokumentu

    Interpretując Synod Biskupów o Rodzinie, ważne jest trzymać się tego, co zostało napisane w dokumencie końcowym, a nie tego, co my byśmy chcieli tam przeczytać. W rzeczywistości bowiem Synod nie wspomina na przykład ani słowem o komunii dla rozwodników i dlatego sprawa ta musi być postrzegana w świetle nauczania Jana Pawła II – powiedział kard. George Pell.

    Wziął on udział w inauguracji roku akademickiego Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

    Były metropolita Sydney, aktualnie prefekt Sekretariatu Ekonomicznego w Watykanie, odniósł się do obrad zakończonego właśnie Synodu. Ich krytycznym momentem było wysunięcie wniosku o rozstrzyganie kwestii spornych na tak zwanym forum wewnętrznym, a w rzeczywistości w źle pojętym sumieniu. Zdaniem australijskiego purpurata był to swoisty „koń trojański”, który miał posłużyć dekonstrukcji nauczania Kościoła o małżeństwie, rodzinie i płciowości. Coś podobnego działo się już po ogłoszeniu przez Pawła VI encykliki Humanae vitae. Według kard. Pella niebezpieczeństwo to zostało zażegnane.

    „Dokument Synodu potwierdza katolickie nauczanie – powiedział kard. Pell. – Sugerowane otwarcie drzwi nie oznacza nic innego, jak wyjście do świata, by wiernie głosić pełne nauczanie Chrystusa. Być może będzie można przyjąć niektóre praktyki diecezji niemieckich, jak dopuszczanie rozwiedzionych w nowym związku do rad parafialnych, do lektury czytań mszalnych, do bycia chrzestnymi. Z tak pojętymi drzwiami nie mam problemu. Ale żadne drzwi nie zostały otwarte dla komunii dla takich osób. Trzeba ich natomiast zachęcać do modlitwy, udziału w liturgii, wzajemnej miłości. Dokument synodalny przypomina, jak ważna jest dla Kościoła rodzina. Odpiera też presje, które są wywierane na Kościół zwłaszcza w świecie zachodnim. Otwarcie mówi, że nie może być mowy o stopniowaniu przykazań. Przykazania są niezmienne. Ale rozumiemy, że niektórzy ludzie, ze względu na swą słabość i złożoną sytuację, nie od razu potrafią przyjąć pełnię nauczania Kościoła. Dokument ten daje też prawidłową definicję sumienia. Jest to zatem dobry tekst, choć w niektórych sprawach mógłby się wyrażać bardziej jednoznacznie, na przykład o rozwiedzionych, którzy zawarli drugi związek”.

    Kard. Pell sprecyzował, że sugerowane przez Synod lepsze towarzyszenie takim parom ma na celu uświadomienie im ich sytuacji i zaakceptowanie wymogów nauczania Chrystusa względem ich życia.

    Zapytany przez niemiecką sekcję Radia Watykańskiego o wkład tej grupy językowej w obrady synodu, australijski purpurat wyraził ubolewanie z powodu niskiego, jego zdaniem, poziomu intelektualnego niemieckich biskupów i teologów. Jeśli porównamy to z Soborem, to dziś nie znajdziemy tam postaci takiego formatu, jak Benedykt XVI, Urs von Balthasar czy Rahner. Dla Kościoła jest to wielka strata – dodał kard. Pell.
    Źródło: http://gosc.pl/doc/2788710.Kard-Pell-Synod-bez-nadinterpretacji-trzymac-sie-dokumentu

  6. wobroniewiary pisze:

    Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej:
    „Szatanowi najbardziej zależy na tym, aby ludzi pozbawić modlitwy i żeby w ten sposób rozerwać ich kontakt z Bogiem, opróżnić duszę i pozostawić bezbronną. A tymczasem mocą Kościoła jest modlitwa – głęboka i żarliwa modlitwa oddająca Bogu dusze i przemieniająca je. Szatan natomiast podpowiada, by rozbudowywać formy zewnętrzne działania Kościoła. Wielkie i okazałe uroczystości, imprezy, akcje społeczne. Wszystko inne, tylko nie głębię modlitwy i bezpośredniego obcowania z Bogiem. Pragnie pozorów wiary.”

  7. Maggie pisze:

    Pierwsza ofiara Halloween: w miniona niedziele zamknieto w Toronto ulice Bloor (West) od Runnymede Rd do Jane St, i urzadzono halloweenowy festiwal. Bylo blisko zakonczenia „tych celebracji” kiedy stojacy na skrzyzowaniu policjant zostal potracony przez auto – zabrano go do szpitala ale nie byly to zagrazajace zyciu obrazenia.

    Struck By Incidents
    Canada: Police officer struck by vehicle in Bloor West Village

    A police officer was rushed to hospital Sunday evening after being struck by a vehicle in the Bloor West Village area. Toronto Paramedics were called to the scene near Bloor St. W and Runnymede Rd. around 5:45 p.m. and transported the officer to hospital with moderate to serious injuries.

    According to police, the officer was struck in an area that was closed to traffic for the Toronto West Halloween Fest, which closed Bloor from Runnymede to Jane. It is unclear whether any charges will be laid.

    Police shut down the Bloor St./Runnymede Rd. intersection in all directions Sunday evening as they continued to investigate the incident.
    Useful links

    The Star.com

  8. Jacek pisze:

    Witam. Proponuje przewinac momet w ktorym ludzie wywoluja duchy. Musialem to napisac bo zaczalem odczowac lek i niepokoj. Z Bogiem

    • Marakuja pisze:

      Ja też 😦

    • eska pisze:

      Dzięki za ostrzeżenie. Gdy się zaczął ten wątek, to podczas całego oglądania go odmawiałam w kółko Ave Maria. Obeszło się bez nieprzyjemnych osobistych odczuć. CHoć oglądanie tego samo w sobie też przyjemne nie było.

      • Sylwia pisze:

        Eska dokładnie to samo odczucie miałam jak ty , nie czułam lęku bo modliłam się ale przyjemnie to nie było , co nie ulega faktom że trzeba czasem coś pokazać , by poruszyć ludzi do myślenia . My o tym wiemy ale inni nie .

  9. eska pisze:

    Czasem warto poczytać mainstream i komentarze na forum. Przeklejam z onetu:

    ~Jarema : Zaczyna się? Nie wiedziałem o istnieniu tworu zwanego Ligą Muzułmańską. Sprawdziłem:”Rzeczywistą większość członków Ligi Muzułmańskiej stanowią imigranci z krajów arabskich. 6 stycznia 2004 roku Liga Muzułmańska w RP została zarejestrowana w Departamencie Wyznań i Mniejszości Narodowych oraz wpisana do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych. W 2006 roku związek wyznaniowy liczył 208 wyznawców, w 2007 około 1500 a w 2010 około 3800.” Po pierwsze: wracam uwagę na szybki przyrost członków. Po drugie: Pytam, jak to mozliwe, ze oficjalnie uznawana jest organizacja, czy jak to nazwiemy, która w statucie (Koran) propaguje nienawiść, dyskryminację i nawołuje do zabijania i innych aktów przemocy? Jest to niezgodne z art. 32 ust. 2 Konstytucji RP.
    W tym konkretnym przypadku mamy doczynienia w szczególnosci z:
    dyskryminacją ze względu na płeć
    dyskryminacją ze względu na orientację seksualną
    dyskryminacją ze względu na wyznawaną wiarę
    Cała ta ideologia powinna podlegać przepisom co faszyzm. Co mówi koodeks karny:
    Art. 256.
    § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1.
    Art. 257.
    Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    Koniec cytatu.
    Proponuję to podsunąć obecnym władzom jako argument, aby odpowiednio podejść do kwestii szarogęszenia sie imigrantów. Ma ktoś wtyki? 😉

  10. Marakuja pisze:

    Rekolekcje Maryjne w Krasnobrodzie- głosi ks. Dominik Chmielewski:
    http://www.krasnobrod-sanktuarium.pl/aktualnosci/renowacja-misji-parafialnych-zapis-audio/

  11. Marakuja pisze:

    A ja mam propozycję aby w sobotę mieć przy sobie jakieś dewocjonalia- to nauczka sytuacji w której byłam rok temu.Wracałam z pracy wieczorem i zaczepiły mnie te poprzebierane dzieci. W rozmowie oczywiście nie było argumentów- dzieci niewierzące i wyśmiewające Pana Jezusa. Żałowałam, że nie miałam czegoś, co mogłabym im dać- na przykład obrazek św. Filomeny, czy bł.Karoliny, lub nawet różaniec..

    • Sylwia pisze:

      Dobry pomysł marakujo , tylko pytanie czy one by to przyjęły ?? jeżeli to były dzieci niewierzące , ale każdy sposób jest dobry w sumie bo być może dziecko sobie po czasie przypomni o Jezusie . A może być to zasiane ziarenko dobrego plonu , który zaowocuje w przyszłości .

      • Sylwia pisze:

        Miało być „Marakujo ” a nie marakujo, przepraszam 🙂

        • Marakuja pisze:

          Już kupiłam dziś kilka małych obrazków ze świętymi i modlitwami z tyłu. Mam w torebce, jak będą chciały cukierka albo psikusa, to dostaną obrazek. Co zrobią z nim- ich sprawa 🙂

  12. Pingback: Dlaczego Kościół katolicki sprzeciwia się świętowaniu Halloween? | Serce Jezusa

  13. Sebro pisze:

    A tu proszę jaki nowy kwiatuszek nam tolerancyjna UE sprezentowała:
    „Internetowe filtry blokujące strony pornograficzne mogą wkrótce okazać się na terenie Unii Europejskiej nielegalne. W Brukseli przegłosowano przepis, według którego dostawcy sieci muszą traktować wszelką treść w Internecie „bez dyskryminacji, restrykcji czy ingerencji”, niezależnie od charakteru materiału. To może z kolei oznaczać, że blokowanie stron pornograficznych jest w świetle brukselskiej dyrektywy po prostu zabronione.”

    http://www.fronda.pl/a/bruksela-w-sluzbie-porno-biznesu-skandaliczna-decyzja,59439.html

    • eska pisze:

      Przepis, aby WSZELKĄ treść traktować bez ingerencji czy restrykcji jest sprzeczny z naszą konstytucją, bo „wszelka” treść to także przemoc, faszyzm itd., a o nielegalności tegoż wstawiałam info trochę wyżej, w kontekście muzułmanów. Jeśli więc unijny przepis jest tak ogólnie sformułowany, to nie ma się on nijak do Polskiej konstytucji i sądzę, że można go wyrzucić do śmieci. To po pierwsze. A po drugie doczytałam na Frondzie, że to nie jest ustawa, ale dyrektywa, a dyrektywa to są jedynie wskazówki, jak postąpić należy, czy też co jest pożądane, a nie coś, co jest wymuszone koniecznie, jak w przypadku ustawy. Mamy teraz nowe władze, to liczę, że odpowiednio podejdą do unijnych „zaleceń”, bo też większej mocy ten przepis chyba nie ma.

      • Sebro pisze:

        Esko, odnośnie czego to ostatnio wyszła dyrektywa UE a Kopacz stwierdziła, że to przymus? Chyba o in vitro chodziło. Więc wiesz, nie zawsze dyrektywa to tylko sugestia. Ale masz rację, nowe władze może w końcu zrobią porządek.

      • eska pisze:

        Sebro, to, że p. Kopacz powiedziała, co powiedziała, to jest jedna rzecz. Ale ja ostatnio szukałam materiałów odnośnie tego, że banki w razie upadłości mogą zabierać pieniądze klientów i trafiłam na artykuł jakiegoś prawnika, który właśnie tłumaczył, że nie do końca itd. itp – i on właśnie tam tłumaczył różnicę między dyrektywą a ustawą. Po to, żeby złagodzić obawy ludzi co do takiego rozwiązania. Ja już się tu wypowiadałam, że i tak uważam to za otwartą furtkę i wcale mnie taka dyrektywa nie cieszy, ale też wtedy zaczęłam zwracać uwagę na użyte słowa, bo jak wiadomo, w języku prawniczym to oznacza wiele. Teraz nie umiałam znaleźć tego artykułu, aby go tu zalinkować na potwierdzenie, więc mogę jedynie opowiedzieć własnymi laickimi słowami.
        Miniona ekipa to był „teatr lalkowy” kukiełek na unijnych sznureczkach i mówili nam to, co mówić chcieli, a „głupi naród” miał to łykać. Teraz jest inaczej, nowe władze mają prawników znacznie lepszych niż „jakaś eska z wowitu, która coś tam przeczytała” i dlatego liczę, że się w tych unijnych przepisach będą czepiać słowek i robić porządek z kukułczymi jajami, które nam się chce podrzucać, zamiast – jak Kopaczowa – wciskać nam kłamstwa o przymusie tam, gdzie go nie ma.

        • eska pisze:

          Dodam tylko, że wystarczy popatzreć na postawę Orbana i na to, z ilu unijnych przepisów „nie skorzystał”. A i tak nadal Węgry są członkiem Unii. To też daje jakieś pojęcie o „przymusowości”. Nam się je przedstawiało jako jedyne możliwe wyjście, a ponadto jako jakieś dobro – bo taki punkt widzenia miała tamta władza. Ale jeśli takie małe Węgry mogły się przeciwstawić unijnej hydrze, to inne kraje też mogą. A jeśli Bóg z nami, to któż przeciw nam?

        • Monika pisze:

          Dla rozwiania wątpliwości podaję link do gazety prawnej, gdzie zamieszczona jest definicja dyrektywy i wyjaśnione jak to działa.
          http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/335779,dyrektywa.html

        • eska pisze:

          Dziękuję, Moniko. Cenne informacje. Muszę to dokładnie przetrawić, bo na razie przejrzałam na szybko. Wciąż nie wiem, jak sie ma dyrektywa o treściach w internecie do naszej konstytucji i jaki akt prawny jest dla nas ważniejszy. Jest też kwestia, że można w ramach dyrektywy wprowadzać jak gdyby obowiązujące minimum, a można być „nadgorliwym” i wprowadzić obok tego inne rzeczy tłumacząc je przymusem wynikającym z dyrektywy. I tu ewentualnie możemy odczuć różnicę między filozofią obecnej i minionej ekipy rządzącej.

        • Sebro pisze:

          Zgodzę się, że dyrektywa to nie nakaz, ale ci nasi polskojęzyczni rządzący mają to gdzieś. Dzis znowu czytam, że w nawiązaniu do dyrektywy unijnej, opracowują nowelizację kodeksu drogowego, wg którego znowu mandaty pójdą w górę. I jeśli w komisjach się sprężą to jeszcze Kopaczowa zdąży podpisać. Czyli kolejny przypadek, gdzie dyrektywa UE jest traktowana jako święte prawo. Za kraty powinni ich wszystkich powsadzać.

    • Wojtek pisze:

      Coś mi się widzi, że Unia to sobie już za bardzo nagrabiła.
      Wielka Brytania chce wyjść z Unii, Węgry by pewnie myślały, Słowacja to samo, Czechy też, w końcu i na Polskę przyjdzie chyba czas, kiedy czara goryczy się przeleje a obserwując jak sobie Unia rządzi to prędzej czy później się przeleje.

      To nie żadna wspólnota tylko jakaś liga dyktatorska, która narzuca swoje prawa pod szyldem wspólnoty. Unia to raczej okupant niż sojusznik, albo raczej trup którego członki po kolei zaczynają gnić, trzeba w porę odpaść żeby nie podzielić losu reszty.
      Rybka psuje się od głowy więc trzeba się od głowy odciąć.

      • Maggie pisze:

        Wspaniałe podsumowanie … liga dyktatorska etc.
        Jeśli chodzi o tę rybią głowę, to najszybciej poznaje się to psucie od oczu. Ktoś powiedział, że oczy są zwierciadłem duszy.

  14. wobroniewiary pisze:

    Szatan istnieje naprawdę. Jest jak wściekły pies na łańcuchu – biada temu, kto się do niego zbliży. Biada temu, kto – choćby dla zabawy – uchyla mu furtkę. Może już nie zdołać jej zamknąć.

    Prof. Simon Morabito: Halloween to święto szatana, który istnieje naprawdę Jest jak wściekły pies na łańcuchu – biada temu, kto się do niego zbliży
    Trzeba koniecznie w przededniu Halloween przestrzegać dorosłych i dzieci przed „igraszkami z diabłem”, które (w najlepszym razie!) znieczulają na obecność osobowego zła, odbierając wiarę w realność jego istnienia. Zabawa ze złym duchem skończyć się może tragicznie.

    Takie świadectwo składa naukowiec, wybitny neuropsychiatra profesora Simon Morabito:

    Opętanie diabelskie charakteryzują trzy wyjątkowe symptomy:

    – Lęk, który wywołuje SACRUM: usłyszenie imienia JEZUS i MARYJA NIEPOKALANA, woda święcona, poświęcony olej, relikwie świętych, różaniec

    – Zjawiska fizyczne (drgawki psychomotoryczne, które w odróżnieniu od tych, które występują u chorych psychicznie, mają miejsce w całkowitej przytomności umysłu opętanego, przepełnionego nieludzką nienawiścią).

    – Zjawiska parapsychologiczne: opętani odczytują nieznane fakty z życia innych ludzi, czasami takie, które miały miejsce przed wieloma laty, a nie zostały wyznane i przebaczone w Sakramencie Pokuty, a także przepowiadają przyszłość obecnych osób.

    – Nienawiść do samego siebie, utrata poprzedniej osobowości, głęboka depresja i wahania nastrojów, zachowania autodestrukcyjne i próbami samobójczymi włącznie.

    Nominowany przez instytut Naukowy w Paryżu do nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Simone Morabito jest jednym z najwybitniejszych włoskich profesorów medycyny; odkrył on i opatentował między innymi system diagnozowania klinicznego za pomocą komputera. W wieku 24 lat z najlepszym wynikiem na roku ukończył studia medyczne. Specjalizuje się w chirurgii, psychiatrii, neurologii i pediatrii. Autor książki „Psychiatra w piekle”, o której sam pisze, że „jest dokumentem naukowym i jako taka powinna być czytana i pojmowana”. Poniższy tekst w całości stanowią cytaty z wypowiedzi profesora Morabito:

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/10/30/prof-simon-morabito-halloween-to-swieto-szatana-ktory-istnieje-naprawde-jest-jak-wsciekly-pies-na-lancuchu-biada-temu-kto-sie-do-niego-zblizy/

    • Sylwia pisze:

      ojej ale mi zły psikusa zrobił to nie ten filmik 😀 😀

      • Sebro pisze:

        Dobre rady zawsze w cenie 😀

      • wobroniewiary pisze:

        😀 😀 😀
        włosów nie chcę się pozbywać, ale tłuszczu 😀

        • Sebro pisze:

          Bo Ty pewnie popełniasz jeden kardynalny błąd. Popatrz na te reklamy. Wszystkie szampony do włosów mają wspólną cechę: zwiększają objętość. To co się potem dziwisz? Jak chcesz usunąć tłuszcz to najlepszy jest Ludwik albo Fairy :D:D

        • Wojtek pisze:

          Polecam częste spacery i bogatą dietę (mam na myśli ryby, wołowinę, kurczaka, warzywa, owoce, pieczywo, ryż, ziemniaki, kasza, jogurty, do picia tylko woda i czasem sok pomarańczowy, bądź na wieczór kakao ale nie słodzone a rano woda z cytryną też nie słodzona. Polecam też raz w tygodniu zjeść coś słodkiego żeby podnieść poziom cukru we krwi. Poza tym do każdego posiłku typu kanapki polecam sałatę z pomidorem, papryką, oliwkami i jogurtem naturalnym (jak najmniej przyprawiać).

          Zakupy w brew pozorom 70zł. Jeśli doda się do tego co drugi dzień obiad, a pomiędzy tymi dniami omlety to na dwa tygodnie dla jednej osoby wystarczy. Niestety przy dodaniu obiadów to będzie około 140zł na 2 tygodnie/ jedną osobę.

          Na spacery oczywiście nie każdy ma czas, ale jeśli do drugi dzień na godzinę się wyjdzie to też są efekty. Spacer może też być fajnym rodzajem modlitwy 🙂

          Wiem co mówię bo sam schudłem 18kg, poza tym biegam już na 9km.
          Rozumiem oczywiście, że jestem młodszy ale są 80 latkowie, którzy biegają maratony.
          Poza tym ja schudłem w 2 miesiące a starsze osoby potrzebowałyby około rok, ale jest to dobry kurs samokontroli.

          Gwarantuję też, że częste spacerki po 50 roku życia bardzo wydłużają okres sprawności fizycznej, załóżmy w wieku 60 lat to stan zdrowia 50 latka, w wieku 65 lat to stan zdrowia 55 latka po 70 to 60latka itp.

          Jeśli bolą stawy to rower, jeśli bardzo, bardzoooo bolą to spacerki po 10 minut a po kilku miesiącach i tak to będzie już 30 minut. 🙂
          Mój dziadek w wieku 67 lat jeździł ze mną do lasu po drzewo i nosił 30 kg kawałki. teraz ma 69 lat i nic nie robił a jego stan zdrowia jest taki, że chodzić mu ciężko a pracował całe życie i całe życie do 69lat dobrze się czuł dopóty, dopóki nie zaczął ciągle siedzieć. Mój tata ma 53 lata i uszkodzony kręgosłup, bierze leki i ma nadwagę, ale potrafi na rowerze przejechać 90km pomimo, że pracuje 6 dni w tygodni po 8 godzin dziennie a czasem i po pracy. Dodam, że jest to praca fizyczna.

          Bez wymówek też bo z wymówkami nie da się niczego zrobić, łącznie z pogłębianiem wiary. 🙂

          Można sobie zapewnić zdrowie nawet do osiemdziesiątki i też lepsze samopoczucie. Ja chodzę na spacery jak mam największe problemy duchowe. Popatrzeć na przyrodę, pochwalić Boga, dotlenić się (mieszkam na Śląsku więc bez wymówek że macie brudniejsze powietrze), można pomedytować Słowo Boże np. na telefonie sobie czytać a potem rozważać.

          Co kto woli 😀

        • Wojtek pisze:

          Jeśli źle zrozumiałem kontekst to przepraszam 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          to był żart do pomyłki Sylwii z filmikiem, ale uśmiałam się, bo dobrych rad nigdy mało

          A przy okazji pochwalę się, że przedwczoraj odebrałam od krawca kurtkę…zwężoną po 8 cm z każdej strony więc spoko – rady są super, ja do diety i sportu polecam jeszcze pływanie, zielony jęczmień i najlepiej zero słodyczy (są w owocach)

          I proszę, jak to od „halo-sryn” można dojść do zdrowego żywienia 😀

        • eska pisze:

          „I proszę, jak to od „halo-sryn” można dojść do zdrowego żywienia”
          Innymi słowy od śmierci do życia 😀 Czyli jak najbardziej właściwy kierunek 😀

        • Sylwia pisze:

          😀 tak Ludwik jest dobry 😀

  15. Monika pisze:

    Abp Jędraszewski o Wszystkich Świętych i Halloween

    • Sylwia pisze:

      Czyli na dobre nam wyszło z tymi włosami 😀 a co do zielonego jęczmienia – spotkałam się z tym ale z czym to się je? pije ?;)
      tak Eska Halo -sryn wyszło na dobre bo po mimo negatywów, dobre nawyki żywieniowo – urodowe nam wyjdą 🙂

      • wobroniewiary pisze:

        w proszku, biorę łyżeczkę wlewam wody do kubka – piję, smak że niebo w gębie”, czyste siano (lubię takie coś) 😀 😀 😀

        Ps. Sebro i Kasia, dzięki za kubek z o. Pio (ja kolekcjonuję kubki i to piękna pamiątka dla mnie z Ich pielgrzymki do Włoch

        • Sylwia pisze:

          Aha 🙂 no to musi być dobre 😀 tylko gdzie takie coś można zakupić w sklepie ze zdrową żywnością / przez internet ?
          Co do pamiątki to super 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s