Ks. prof. Tadeusz Guz: Różnice pomiędzy wiarą katolicką a protestancką

Wszystkie nurty protestanckie, jakkolwiek by się one nie nazywały, zagubiły różnicę między Bogiem a Jego dziełem, które nazywamy stworzeniem – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz. W piątek, 30 października, ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej podczas czuwania Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę wykład pt. „Istotne różnice pomiędzy prawdziwą wiarą katolicką a wiarą protestancką”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Ks. prof. Tadeusz Guz: Różnice pomiędzy wiarą katolicką a protestancką

  1. Magda pisze:

    Bezdomny pies uratował porzuconego noworodka

    To zdjęcie stało się dzisiejszą sensacją we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu. W sieci umieszczono fotografię, pokazującą bezdomnego psa, niosącego w pysku noworodka. Jak podaje raport serwisu Emirates247.com, pies-bohater zaniósł dziecko do najbliższego domu, zostawił je na werandzie i zaalarmował jego mieszkańców szczekaniem.
    Niezwykłe wydarzenie miało miejsce w Arabii Saudyjskiej. Czytelnicy Health24.com nazwali je „najbardziej wzruszającym spotkaniem człowieka i zwierzęcia, jakie kiedykolwiek widziano”. Bezdomny pies błąkał się po osiedlu, szukając jedzenia, kiedy znalazł porzucone koło śmietnika nowo narodzone dziecko. Na zdjęciu widać jeszcze pępowinę

  2. Anna pisze:

    Złe są czasy, kiedy zwierzę ma więcej litości dla nowego , ludzkiego życia niż sam człowiek. Boże, pomóż temu maluszkowi!

    • Sylwia pisze:

      Anno masz rację , zwierze wydawać by się mogło że nie ma uczuć i jak bardzo się człowiek myli . Niestety tego nie może,y powiedzieć o ludziach – aborcja , zabijanie niewiniątek , zabijanie drugiego człowieka i to wszystko na porządku dziennym . . Nie wspomnę tu o terrorystach którzy człowieka traktują okropnie , wciąż mam pewien tekst przed oczyma , jak to islamiści zabijali ciężarne matki i wydzierali z jej łona dzieci nienarodzone , wieszając je na drzewie za pępowinę .. to jest tak okrutne i bestialskie że nie znajduję słów .. Nie wspomnę tu o czasach II Wojny Światowej , bo można się domyślić jak postępowano z dziećmi . Smutne to że zwierzę ma więcej uczuć ludzkich niż nie jeden człowiek .

  3. m pisze:

    ks.Leszek Wilczyński homiliahttp://www.radiomaryja.pl/multimedia/homilia-ks-kan-prof-leszka-wilczynskiego-wygloszona-podczas-srrm-w-sanktuarium-krwi-pana-jezusa-w-poznaniu/

  4. (Rz 13,8-10)
    Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/

  5. kasiaJa pisze:

    „W piekle płonął sam Mahomet”
    Widziałem niebo i piekło
    (fragm.)
    Iszo przez 7 lat pracował u Kurdów, którzy wymordowali jego rodzinę i bliskich. Niejedno życie zdołał uratować w tym czasie – jeżeli udawało mu się podsłuchać, na jaką miejscowość asyryjską planowany jest kolejny atak, biegł tam nawet całą noc, by uprzedzić chrześcijan o niebezpieczeństwie. Po upływie 7 lat uciekł do Syrii, do miejscowości Kabre Hewore (dziś Kahtanijje), gdzie mieszkali Asyryjczycy chętnie przyjmujący rodaków, którym udało się uciec przed masakrami w Turcji. Ludzie, z którymi się spotykał, pamiętali go do końca życia i uważali za świętego. Kiedy w 1940 roku zmarł, opłakiwali go wszyscy. Zawinięte w całun ciało złożono w kościele, a następnego dnia na pogrzeb zebrali się krewni i znajomi z całej okolicy.

    Rano ksiądz otworzył drzwi kościoła i tłum żałobników ujrzał wychodzącego Iszo, który witał ich z uśmiechem. Przerażeni uciekli, lecz niedługo zorientowali się, że musiał stać się cud. I rzeczywiście, Iszo opowiadał fantastyczne rzeczy, w które nikt by nie uwierzył, gdyby jego przepowiednie się nie spełniały z zadziwiającą dokładnością.
    Do Iszo przychodzili ludzie nawet z bardzo daleka, by po raz kolejny usłyszeć opowieść o jego wizycie w niebie. Iszo opowiadał, że kiedy jego ciało złożono w kościele, Matka Boża w towarzystwie dwóch aniołów zabrała go do nieba, gdzie pokazano mu miejsca przygotowane dla wiernych. W niebie mu się spodobało tak, że aż do samej śmierci (w 1964 roku) Iszo żałował, iż musiał wrócić na ziemię. Pokazano mu również piekło, które było tak przerażające, że Iszo nie chciał o nim szczegółowo mówić. Wspominał tylko człowieka, który przechodził największe męki i najbardziej przeraźliwie jęczał. Na pytanie, kto to jest, anioł odpowiedział, że to muzułmański prorok Mahomet. Iszo nie bał się tego powtórzyć nawet wobec muzułmanów, choć doskonale wiedział, że za takie słowa może zginąć. Nie da się opisać, jak bardzo to opowiadanie utwierdzało w wierze zdesperowanych chrześcijan, mających w pamięci bezlitosne masakry!
    Niestety, wycieczka po niebie musiała się zakończyć i Iszo otrzymał od Matki Bożej zadanie, komu co ma przekazać. Iszo napominał księży i zapowiadał różne wydarzenia, które wszystkie się spełniały. Na przykład miał oznajmić proboszczowi, którego żona była niepłodna i już w podeszłym wieku (księża w Kościele syriacko-prawosławnym mają żony), że urodzi dwóch synów. Jednego mieli nazwać Gabriel, a drugiemu mogli dać dowolne imię. Po roku kobieta rzeczywiście urodziła dwóch synów i jeden otrzymał imię Gabriel. Minęło niewiele czasu i drugi chłopczyk zmarł, natomiast Gabriel żyje do dnia dzisiejszego.
    http://www.fronda.pl/a/niesamowita-wizja-wsrod-mrokow,59713.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s