18 listopada – bardzo smutna rocznica…. czyli historia legalizacji aborcji

„Pier­wszym kra­jem na świecie, który zale­gal­i­zował zabi­janie poczę­tych dzieci, był Związek Radziecki. 18 listopada 1920 roku komu­nista Włodz­imierz Lenin, po zwycięst­wie rewolucji bol­szewick­iej zre­al­i­zował swoją wcześniejszą dyrek­tywę, aby „doma­gać się bezwarunk­owego zniesienia wszys­t­kich ustaw ści­ga­ją­cych sztuczne poronienia”

Drugim przy­wódcą europe­jskim, który doprowadził do legal­iza­cji abor­cji w swoim kraju był Adolf Hitler, który dążąc do utworzenia czys­tej, bio­log­icznie moc­nej „rasy panów” doprowadził w 1933 roku do legal­iza­cji zabi­ja­nia niemiec­kich nien­ar­o­d­zonych dzieci, które posi­adały lub mogły posi­adać wady wrod­zone. Po pod­bi­ciu nar­o­dów słowiańs­kich niemieccy zbrod­niarze opra­cow­ali „Planost” – plan wyniszczenia nar­o­dów pod­bitych, w ramach którego okupowanym nar­o­dom sze­roko zale­cali antykon­cepcję i legal­iza­cję abor­cji. Zbrod­nicze plany hitlerow­ców najlepiej charak­teryzuje wypowiedź Mar­tina Bor­mana, szefa kance­larii Hitlera: „Obow­iązkiem Słowian jest pra­cować dla nas. Płod­ność Słowian jest niepożą­dana. Niech uży­wają prez­er­watyw albo robią skrobanki – im więcej, tym lep­iej. Oświata jest niebez­pieczna”[3]. Po II wojnie świa­towej, w kra­jach tzw. obozu soc­jal­isty­cznego, dyk­ta­torzy komu­nisty­czni wprowadzili w połowie lat pięćdziesią­tych prawną dopuszczal­ność tzw. prz­ery­wa­nia ciąży[4].”

His­to­ria legal­iza­cji abor­cji w Polsce

Na tere­nie Pol­ski po raz pier­wszy w sen­sie prawnym narzu­cono pełną dopuszczal­ność abor­cji 9 marca 1943 r. Wów­czas hitlerowski oku­pant wydał roz­porządze­nie zezwala­jące Polkom na nieogranic­zone żad­nymi sankc­jami zabi­janie pol­s­kich nien­ar­o­d­zonych dzieci, jed­nocześnie pod­nosząc karę – do kary śmierci włącznie – za zabi­cie niemieck­iego nien­ar­o­d­zonego dziecka. Już 22 lipca 1942 roku Hitler ujawnił swe bardzo przy­chylne stanowisko odnośnie abor­cji, jako niezbęd­nej metody kon­troli pop­u­lacji pod­bitych nar­o­dów. „W obliczu dużych rodzin tubyl­czej lud­ności – pod­kreślał – jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziew­częta i kobi­ety mają możli­wie najwięcej abor­cji”. Hitler groził także: „oso­biś­cie zas­trzelę tego idiotę, który chci­ałby wprowadzić w życie przepisy zabra­ni­a­jące abor­cji na wschod­nich ter­e­nach okupowanych”[8]. Po zakończe­niu II wojny świa­towej anu­lowano hitlerowskie roz­porządzenia i przy­wró­cono pol­skie usta­wodaw­stwo przed­wo­jenne, chroniące życie poczę­tych dzieci.

Po raz drugi w Polsce zale­gal­i­zowano abor­cję 27 kwiet­nia 1956 roku. W warunk­ach ter­roru komu­nisty­cznego ludzie wprowadzeni do Sejmu (w 1952 r.) przez ludobójcę Stalina, przegłosowali legal­iza­cję abor­cji[9]. Ustawa dopuszczała prz­ery­wanie ciąży do 12 tygod­nia w trzech przy­pad­kach: z powodu wskazań lekars­kich, przy uza­sad­nionym pode­jrze­niu, że ciąża jest wynikiem przestępstwa oraz ze względu na trudne warunki życiowe kobi­ety ciężarnej. W 1959 r. Min­is­terstwo Zdrowia wydało nowe roz­porządzenia o dopuszczal­ności prz­er­wa­nia ciąży. Wystar­czyło bowiem jej ustne zez­nanie o trud­nej sytu­acji, aby zabieg zas­tał wyko­nany[10].

Dopiero w 1993 roku po upadku reżimu komu­nisty­cznego uch­walona została ustawa o planowa­niu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunk­ach dopuszczal­ności prz­ery­wa­nia ciąży. Ustawę przegłosowali w Sejmie 7 sty­cz­nia 1993 r. posłowie opcji cen­tro­praw­icowej, sol­i­darnoś­ciowej, przy zde­cy­dowanym sprze­ci­wie postko­mu­nistów i par­tii lib­er­al­nych. Pol­ska stała się pier­wszym kra­jem na świecie, który w warunk­ach demokracji odrzu­cił ustawę abor­cyjną i wprowadził ustawę chroniącą życie[11]. Ustawa o planowa­niu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunk­ach dopuszczalności prz­ery­wa­nia ciąży (Dz. U. z 1993 r. Nr 17, poz. 78) została uch­walona 7 sty­cz­nia 1993. Ustawa w artykule 4a. 1 dele­gal­izuje abor­cję poza 3 przypadkami…
Cały felieton: http://blog.pro-life.pl/oprac…/historia-legalizacji-aborcji/

******

20 kwietnia 2007 roku
Podczas Mszy Świętej odprawianej przed wizerunkiem Matki Bożej w Guadalupe w intencji dzieci nienarodzonych na skutek zabiegów aborcyjnych, obiektywy aparatów zarejestrowały dziwne zjawisko – łono Matki Bożej na wizerunku zaczęło lśnić jasnym światłem, które nie miało żadnego źródła.
Zjawisko zostało sfotografowane przez obecnych w świątyni. Zdjęcia wizerunku Matki Bożej ze świetlnym embrionem można zobaczyć na stronie internetowej Francuskiego Stowarzyszenia Katolickich Pielęgniarek i Lekarzy (www.acimps.org). Jego działacze przypuszczają, że Maryja pokazała w swym łonie obraz nienarodzonego Jezusa.

Komentując zamieszczone fotografie, ks. Luis Matos ze Wspólnoty Błogosławieństw podkreśla, że nie są one odblaskiem światła zewnętrznego, np. fleszy aparatów fotograficznych. Powiększenia fotografii, zrobionych przez wiernych obecnych w sanktuarium, wyraźnie pokazują, że światło pochodzi bezpośrednio z wnętrza obrazu. Białe, intensywne światło ma formę i rozmiary ludzkiego embrionu. Widać również na nich strefy cienia, charakterystyczne dla echograficznych wizerunków płodu w łonie matki.

MB_Guadalupe_light1Za: http://sanctus.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „18 listopada – bardzo smutna rocznica…. czyli historia legalizacji aborcji

  1. wobroniewiary pisze:

    Pomódlmy się za tę dziewczynę:
    Z maila:
    Tak bardzo Go kocham, a tak ciężko jest mi pójść do Niego. Odrzucić to, co mam i czego nie. Zrezygnować z tego, co dotychczas robiłam, zostawić przyjaciół. Narazić się na „byciu na językach”. To nie jest takie proste. Proszę, ktokolwiek to czyta, niech poprosi Pana, by otworzył me oczy, bo wciąż ślepa jestem, jak kret. Chciałabym, żeby Ojciec nasz pomógł mi zwalczyć moje słabości, moje wady i zaniechania, niech zgasi moje namiętności. Zamknie moje uszy na słowa nieprzyjaciół i doda mi odwagi, by ruszyć w dogę ku Jego ramionom.

    Odpisałam:
    „Odwagi. Nie lękaj się. Jam zwyciężył świat „- mówi Pan Jezus w Ewangelii!

  2. wobroniewiary pisze:

    Wpis za fb ks. Piotra Spychały

    Ten licznik pokazuje ile dzieci zginęło
    w skutek aborcji od chwili otwarcia tej strony
    http://www.parafiadobiegniew.pl/site_flash/prolife.html

  3. wobroniewiary pisze:

    O FRANCJI WIE CAŁY ŚWIAT
    NIECH ŚWIAT ZOBACZY CO ISIS ZROBIŁO W SYRII !!

  4. wobroniewiary pisze:

    Papież Franciszek wzywa do modlitwy za świat, aby opłakiwał zbrodnie wojenne

    Cały świat jest dziś w stanie wojny, której nie da się usprawiedliwić. A odrzucenie drogi pokoju sprawia, że sam Bóg, że sam Jezus, płaczą – stwierdził Franciszek w swej homilii podczas Mszy św. sprawowanej rano w Domu Świętej Marty. Wezwał też do modlitwy za świat, aby opłakiwał zbrodnie wojenne.
    Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszej Ewangelii (Łk 19,41-44), ukazującej Jezusa płaczącego nad Jerozolimą i mówiącego: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami”. Zaznaczył, że także dzisiaj Jezus płacze, ponieważ woleliśmy drogę wojny, nienawiści, wrogości. Zauważył, że bliskie jest już Boże Narodzenie, kiedy będą światła, święta, oświetlone drzewka a nawet szopki … ale wszystko to jest fałszywe, bo świat nadal czyni wojnę, nie zrozumiał drogi pokoju.

    Papież przypomniał niedawne obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej, zrzucenia bomb na Hiroszimę i Nagasaki, swoją ubiegłoroczną wizytę w Redipuglia w setną rocznicę wybuchu I wojny światowej, o której Benedykt XV mówił jako o niepotrzebnej rzezi. „Wszędzie jest wojna, dziś jest nienawiść”- zauważył. Następnie postawił pytanie: „Co pozostaje z wojny, z tej, którą przeżywamy obecnie?”.

    „Co pozostaje z wojny? – Zgliszcza, tysiące dzieci bez edukacji, wiele niewinnych ofiar i wiele pieniędzy w kieszeni handlarzy bronią. Jezus powiedział kiedyś: «Nie można dwom panom służyć, nie można służyć Bogu i Mamonie». Wojna jest właśnie wyborem bogactwa: «Produkujmy broń, w ten sposób gospodarka się nieco zrównoważy, rozwijajmy nasze interesy. Jest pewne straszne słowo Pana: «przeklęci!» Bo powiedział On: «Błogosławieni pokój czyniący!». Ci, którzy prowadzą wojny są przeklęci, są przestępcami. Wojnę można „usprawiedliwiać” wieloma powodami. Ale kiedy cały świat, tak jak dzisiaj, jest w stanie wojny – jesteśmy świadkami wojny światowej «w kawałkach» – to nie ma usprawiedliwienia. I Bóg płacze. Jezus płacze” – powiedział Ojciec Święty.

    Franciszek zauważył, że w czasie kiedy handlarze bronią wykonują swoją pracę są też ubodzy pokój czyniący, jedynie po to, aby pomóc osobie i poświęcają swoje życie. Tak czyniła na przykład Matka Teresa z Kalkuty. Dodał, że wielu nie rozumiało jej służby umierającym, jej drogi pokoju.

    „Warto, abyśmy również my prosili o łaskę łez nad tym światem, który nie uznaje drogi pokoju. Nad tymi, którzy żyją po to, aby czynić wojnę, z cynizmem mówiąc, że tego nie czynią. Prośmy o nawrócenie serca. Właśnie przed bramą tego Jubileuszu Miłosierdzia, aby nasza radość była łaską, aby świat odnalazł zdolność do opłakiwania swoich zbrodni tego, co czyni za pośrednictwem wojen” – zakończył swoją homilię papież Franciszek.
    Źródło: http://niedziela.pl/artykul/19162/Franciszek-wzywa-do-modlitwy-za-swiat-aby

  5. Janek pisze:

    Z Wikipedii:
    „W końcu lat 20. XX w. ruszyła silna kampania mająca na celu wprowadzenie „Niekaralności przerywania ciąży z przyczyn społecznych” – zaangażowani byli w nią m.in. Tadeusz Boy-Żeleński i Irena Krzywicka. Po długiej i burzliwej dyskusji postanowiono, iż art. 233 polskiego Kodeksu karnego zalegalizuje aborcję w dwóch wypadkach:

    – z powodu ścisłych wskazań medycznych;
    – gdy ciąża zaistniała w wyniku zgwałcenia, kazirodztwa bądź współżycia z nieletnią poniżej lat 15

    Kodeks wprowadzał też wymóg, aby zabieg był dokonany przez lekarza, nie podano natomiast trybu stwierdzania występowania przepisanych ustawą wyjątków ani stadium zaawansowania ciąży, do jakiego wolno dokonać aborcji.
    W momencie wejścia w życie było to jedno z najbardziej liberalnych ustawodawstw aborcyjnych w Europie. Bardziej liberalne przepisy aborcyjne miał jedynie ZSRR w latach 1920–1936.”

    Z forum Frondy:
    „Sanacja Piłsudskiego wprowadziła w Polsce aborcje artykułem 233 Kodeksu Karnego (Makarewicza wprowadzonego rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932).
    Ustawodawstwo aborcyjne sanacji Piłsudskiego było jednym z najbardziej liberalnych przepisów w Europie. Bardziej liberalne ustawodawstwo aborcyjne mieli tylko sowieci w latach 1920-1936.”

    • mc2 pisze:

      Dlatego ja jestem przeciwnikiem tworzenia legend i mitów w temacie wyjątkowości ludzi i narodów .
      Takim mitem wyjątkowości jest właśnie P. który zawłaszczył sobie strategię dowodzenia w czasie bitwy warszawskiej, takim samym mitem jest również Maryjność naszego Narodu , ona już mineła . W Polsce dokonano w latach 1956 – 1989 około 20 – 25 mln aborcji, a ciała dzieci władze sprzedawały jak się nadarzyła okazja w ilościach hurtowych zachodnim koncernom medycznym na kremy . Sam pamiętam jak mówił o tym ks. Jancarz w końcowych latach 80 tych XX wieku , kapelan solidarności w Nowej Hucie . Do tego dochodziło powszechne używanie spirali, a obecnie większość młodych polek używa antykoncepcji hormonalnej lub wkładek. Trwanie w tym działaniu trwa już kilka pokoleń , jak więc to może pasować do trwania w Maryjności ?

      • K pisze:

        Naprawdę myślisz, że Królowa Polski zostawi swój naród ?

        • mc2 pisze:

          Naprawdę myślę tak ; naród Polski zostawił KRÓLOWĄ POLSKI bo naród polski nie chce się zanudzać i tracić czasu na Królową Polski.

          Oczywiście jest kilka milionów Polaków którzy pozostają wierni , lecz to część narodu. Nie mówię że ja sam jestem idealny, bo nigdy nie byłem na pieszej pielgrzymce , lecz znam takich którzy byli a których głębokość wiary jest niczym kałuża po deszczu.

        • mc2 pisze:

          Ale kto wie…. Może poprzez oczyszczenie się upomni.
          Przedwojenna Warszawa była miastem w którym dokonywano największej ilości aborcji w stosunku do ilości mieszkańców nie tylko w kraju ale również w Europie . Przyczyniła się do tego bieda i kryzys z powodu którego do tego miasta każdego roku przybywały z prowincji tysiące młodych bezrobotnych samotnych kobiet bez środków do przeżycia .
          I Maryja się upomniała, poprzez sprawiedliwość Bożą nastąpiło oczyszczenie , w żadnym innym mieście nie było takich łapanek , terroru, wyniszczenia mieszkańców .
          W historii Polski było kilka zakrętów w wierze Polaków i nawrócenie zawsze dokonywało się poprzez krew i cierpienie ,

      • K pisze:

        mc2: Masz rację co do narodu. Wystarczy spojrzeć na Maryjność powojenną i aktualną. Wystarczy poczytać Chłopów, czy Trylogię i spojrzeć na dzisiejsze społeczeństwo. Wystarczy pójść na Mszę w święto Królowej Polski do Bazyliki w moim mieście żeby stwierdzić, że obecna jest zaledwie garstka ludzi. To smutna refleksja. Jak powiedział bp. Zawitkowski w „Tajemnicy tajemnic”, jeśli zapomnimy o Maryi to nasz naród przepadnie. Wierzę jednak, że tak się nie stanie, że „wielkie rzeczy, które dla nas zamierzała” Matka Boża są cały czas przed nami. Bóg działa, widzę wiele osób, które się nawracają i uważam, że to nie jest przypadek. Nie wykluczone, że będzie i ofiara. Są eksperci od geopolityki, którzy przewidzieli w aktualnym półwieczu wojny na na szych ziemiach. To wie tylko Bóg. Do nas należy modlitwa, praca, wychowanie w wierze i dawanie przykładu miłości do bliźniego. Po wyborach pojawiła się szansa na zmianę prawa o ochronie życia. Mam nadzieję, że tak się stanie. Mam nadzieję, że społeczeństwo zrozumie, że tak po prostu trzeba. To jest równie ważne, jak treść prawa.

  6. daniel pisze:

    Do dlaczego Kościół milczy w sprawie aborcji? Większosc ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z aborcji, to tylko zabieg.
    Jeżeli hierarchowie KK chętnie ucztują i dobrze się czują w towarzystwie osób które w swoim głosowaniu popierają aborcję, to ja się nie dziwię, że taki poseł jest kolejny raz wybierany do sejmu. Ja nigdy z ambony nie słyszałem o aborcji, że to coś złego temat całkowicie przemilczny!!!

      • daniel pisze:

        Oj czy aby na pewno? Brałem kilka razy udział w pikietach organizowanych przez Fundację Pro -prawo do życia, głównie pod kościołami więc trochę wiem o czym piszę.
        Widziałem reakcję ludzi i księży wiec wiem co piszę.

        • wobroniewiary pisze:

          W sumie masz rację, biję się w piersi!

        • Sylwia pisze:

          Dopiero teraz zauważyłam twój komentarz . I też twierdzę że masz rację , ale po części . Myślę ze Ty po prostu trafiłeś na takich ludzi , którzy mają zupełnie inne zdanie . Nawet Ksiądz czy zwykły człowiek mogą mieć odmienne zdanie . Ale nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka . Bo według mnie ludzie mają wolną wolę , a Kościół przestrzega i to widać ..owszem trafiają się i tacy co niestety podważają stanowisko kościoła nawet Księża – pamiętaj są tacy i tacy -oni też mają wolny wybór za czyim głosem iść . Nawet w tej sprawie . Są też ludzie katolicy co nie mają tak naprawdę nic wspólnego z naszą wiarą , są tylko z nazwy ..Potrzeba modlitwy za takich i nie nam to oceniać . Choć przestrzegać trzeba . To że ty widziałeś na własne oczy takie sytuacje to masz podstawę tak myśleć , ale sam wiesz że nie do Końca tak jest . Ludzie są różni i mają różne poglądy . Ale widzisz brałeś udział w tej akcji i to bardzo dobrze . Może ci się wydawać reakcja ludzi różna a może trafiłeś do choć jednej osoby tą pikietą?? . To że ludzie nie przechodzili obojętnie to już o czymś świadczy a resztę zostawmy Bogu .. Pozdrawiam .

        • daniel pisze:

          Ja nikogo nie wrzucam do jednego worka, dużo ludzi nas chwaliło za odwagę, ja też słyszałem głos Kościoła w sprawie aborcji tylko, że ten głos jest mało słyszalny.

          @Sylwia, ale gdzie słyszałaś Księdza który mówił o aborcji, chyba jedynie Toruńska rozgłośnia i „Nasz Dziennik”. Tak Kościół jasno określa czym jest aborcja Arcybiskup Henryk Hoser też o tym mówi. Ja powiem w swojej parafii nigdy nie słyszałem na temat aborcji, na żadnym kazaniu (chyba, że w tedy byłem na Mszy w innym kościele). A tym bardziej, że w moim dekanacie w radzie parafialnej zasiada poseł który, w roku 2013, podczas rozpatrywania kolejnego projektu obywatelskiego zakazującego aborcji dzieci z powodu niepełnosprawności głosował za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu.

        • Admin pisze:

          Daniel, Kościół nie milczy ws aborcji.

          Papież upomina niemieckich biskupów

          W mowie do hierarchów z RFN Franciszek ukazał problemy niemieckiego Kościoła.

          Podczas wizyty „ad limina” niemieckich biskupów w Watykanie papież Franciszek nie owijał w bawełnę. – W świetle faktów można rzeczywiście mówić o erozji wiary katolickiej w Niemczech – mówił. W swoim przemówieniu do hierarchów odniósł się do wszystkich problemów, z jakimi boryka się niemiecki Kościół.

          Jednym z nich jest zanik praktykowania, zwłaszcza w regionach tradycyjnie katolickich. – Tam, gdzie w latach 60-tych prawie co drugi wierny uczęszczał regularnie na niedzielną Mszę św., dziś jest to często mniej niż 10 proc. Coraz rzadziej korzysta się z sakramentów. Spowiedź częstokroć zanika. Coraz mniej katolików otrzymuje bierzmowanie i zawiera sakrament małżeństwa. Drastycznie spada liczba powołań kapłańskich i zakonnych – mówił następca św. Piotra, skupiając się przede wszystkim na sakramencie pojednania. – Zbliżający się Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia może być okazją, by na nowo odkryć sakrament pokuty i pojednania. Liczę na to, że w zbliżającym się Roku Świętym, a także później, ten tak istotny dla duchowej odnowy sakrament zostanie w większym stopniu uwzględniony w planach duszpasterskich diecezji i parafii – mówił Franciszek.

          Ojciec Święty mówił też o „nowym pelagianizmie”, który prowadzi do „pokładania nadziei w zarządzaniu” i „tworzeniu nowych struktur, dla których właściwie brakuje wiernych”. Papież odniósł się także do roli, jaką powinni pełnić w swoich diecezjach biskupi – i delikatnie przestrzegł ich przed zbytnim poddawaniem się teologicznym nowinkom. – Biskup powinien niczym wiernie troskliwy ojciec towarzyszyć wydziałom teologicznym i pomagać nauczającym zachować kościelną doniosłość. Wierność Kościołowi i Urzędowi Nauczycielskiemu nie stoi w sprzeczności w wolnością akademicką, wymaga jednak postawy służenia Darom Boga. Sentire cum Ecclesia [czucie z Kościołem – przyp. Red.] musi szczególnie tych odznaczać, którzy kształcą i formują młode pokolenia.

          W mowie Franciszka nie zabrakło także odniesień do trendu do odrzucania roli, jaką w Kościele pełnią kapłani, a także nawoływania do obrony życia. – Wartościowa współpraca laikatu w życiu wspólnot, zwłaszcza tam, gdzie boleśnie odczuwa się brak powołań kapłańskich, nie może zastąpić służby kapłańskiej, albo nawet uchodzić za alternatywę. Bez kapłanów nie ma Eucharystii. Duszpasterstwo powołaniowe zaczyna się od tęsknoty za księdzem w sercu wiernego – tłumaczył Papież. – Zadaniem biskupa, którego nie da się przecenić, jest w końcu występowanie na rzecz życia. Kościół nie może przestawać być obrońcą życia, nie wolno mu rozmazywać tego, że ludzkie życie należy bronić bez ograniczeń od poczęcia aż do naturalnej śmierci – dodał.
          Źródło: Gość Niedzielny

    • Sylwia pisze:

      Danielu ,niestety nie zgadzam się z tobą .Ja wiele razy slyszałam głos Kościoła w tej sprawie , przecież on stoi za obroną życia poczętego . Kościół jasno i twardo postawił się innym gdzie ci ” inni” kwestionowali aborcję jako zabieg i tyle .. Kościół jasno określa czym jest aborcja . Ja słyszałam co mówi Papież , ci mówią biskupi i księża, także w swej parafii. Wracając do rządzących i siedzących w ławach sejmowych -oni też maja swoje wyrobione zdanie , też mają wolną wolę i jak Sam za pewnie widzisz , to oni nie słuchają głosu Kościoła , nie wszyscy ale tacy są . Sa nawet tacy co przyjmują Komunię o co Święta .. Więc o czym dyskutować ..

  7. Elżbieta pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mojego szwagra Mateusza,który jest chory rak pęcherza z przerzutem na węzły chłonne.Jest holendrem .Rozmawiając dziś z jego żoną ,która powiedziała że on chce poddać się eutanazji.

  8. Pingback: 18 listopada – bardzo smutna rocznica…. czyli historia legalizacji aborcji | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s