Nowenna do Dzieciątka Jezus – dzień ósmy. Miłość, która zbawia

Miłość, która zbawia

Przyjdź, Panie, upragniony Królu narodów, połącz ludy więzami miłości; przyjdź i zbaw człowieka, którego z ziemi utworzyłeś. Przyjmij, Ojcze Niebieski, nasze wołanie i okaż nam Twoje miłosierdzie. Uwolnij nasze serca od smutku i oziębłości. Rozpal naszą miłość. Uczyń nas narzędziami pokoju w Twoim Kościele. Napełnij nas darami Twego Ducha, Jego miłością, nadzieją zbawienia i zachowaj nas wiernymi w Twojej służbie. Od Ciebie, Ojcze miłosierdzia, oczekujemy zbawienia. Niech nowe narodzenie Twojego Syna wyzwoli nas z niewoli wszystkich grzechów. Prosimy Cię o to przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Modlitwy wspólne każdego dnia nowenny:
Boże, Ty co roku uweselasz nas oczekiwaniem naszego odkupienia; dozwól, abyśmy przyjmując radośnie Twojego Jednorodzonego Syna jako Dziecię i Zbawiciela, mogli Go bez trwogi oglądać, gdy przyjdzie jako Sędzia, Pan nasz, Jezus Chrystus, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

BOŻE NARODZENIE1Dzieciątko Boże, prawdziwy Synu Boga żywego,
zmiłuj się nad nami.

Dzieciątko Boże, najmilszy Synu Maryi Panny
Dzieciątko Boże, najpiękniejszy spośród synów ludzkich
Dzieciątko Boże, największy miłośniku ludzi
Dzieciątko Boże, niepokalany Baranku za grzechy świata
Dzieciątko Boże, nauczycielu świętości
Dzieciątko Boże, oczekiwanie wszystkich narodów
Dzieciątko Boże, przyjacielu ubogich i maluczkich
Dzieciątko Boże, dawco wszelkiego błogosławieństwa

Aby wszystkie narody Ciebie poznały i w Ciebie uwierzyły, spraw to, o Jezu, Dzieciątko Boże.
Aby Twój pokój z nieba cały świat napełnił
Abyśmy we wszystkim Twej chwały gorliwie szukali
Abyśmy z dziecięcą prostotą Tobie we wszystkim ufali
Abyśmy Ciebie wiernie naśladowali w pokorze i cichości
Abyśmy służyli Tobie w czystości serca
Abyśmy szli za Tobą z radością w doskonałym ubóstwie
Abyśmy przełożonych naszych z wiarą i ochotnie słuchali
Abyśmy Ciebie z całego serca miłowali teraz i na wieki

P. A Słowo stało się ciałem
W. I zamieszkało między nami.

Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, który się objawiasz maluczkim, spraw, prosimy, abyśmy uwielbiając z należną czcią tajemnice Dzieciątka Jezus i wiernie wstępując w Jego ślady, mogli dojść do królestwa niebieskiego, obiecanego maluczkim. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Pozostałe dni Nowenny: Nowenna do Dzieciątka Jezus

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Nowenna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Nowenna do Dzieciątka Jezus – dzień ósmy. Miłość, która zbawia

  1. wobroniewiary pisze:

    Ks. Jarosław rozmawia w Licheniu z abp. emerytem Janem Pawłem Lengą,
    którego jako młody kapłan poznał w Kazachstanie,5.12.2015.

  2. Pingback: Nowenna do Dzieciątka Jezus – dzień drugi: Pragnienie i radość | Serce Jezusa

  3. ana pisze:

    Mam pytanie w Biblii napisane jest ze nasze modlitwy nie zostają wysluchane bo zle się modlimy..prosze mi wytłumaczyć jak to rozumieć ?Bog zapłać.

    • wobroniewiary pisze:

      Jeśli nie modlisz się sercem a jedynie ustami mówisz „bądź wola Twoja a w sercu „bądź wola moja, niech tego czy tego coś złego spotka, bo to mój wróg, bo ma być ja chcę a nie zgadzam się na wszystko co chce Bóg…. – to mówić modlitwy – mówisz je ustami ale nie czujesz tego

  4. Witek pisze:

    Odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo trudna do zdefiniowania w kilku zdaniach.
    „Źle modlimy:” Co to znaczy?
    Aniu – wszystko, ale dosłownie wszystko jest Łaską Pana Jezusa. Nasze radości, sukcesy, ale i trudne chwile, a także nie wysłuchanie naszej modlitwy jest łaską. Nasza percepcja pojmowania, czy nasze tzw. rozumienie, nasze pragnienia, dążenia, nasze życie, nasz modlitwa jest skażona grzechem pierworodnym. Czyli? nie potrafimy osądzić, pojąć tego co się w nas dzieje i w koło nas tak jak to może zrobić Nasz Pan Jezus Chrystus. Często też nasze prośby są związane tylko z tą chwilą. Nasze prośby często są związane tylko z nami (żeby nie użyć sformułowania są egoistyczne).

    Pan Jezus patrzy nie tylko na Twoją prośbę, ale i na prośby innych ludzi i realizuje przede wszystkim „PLAN ZBAWIENIA KAŻDEJ DUSZY”.

    Przypomnij sobie słowa, które często są używane w Piśmie Świętym:
    „Według wiary waszej niech się wam stanie”, „Wasza wiara was uzdrowiła”, albo ” Starajcie najpierw o Królestwo Boże, a reszta będzie wam dodana”.

    Najważniejsza jest MIŁOŚĆ do BOGA. tak MIŁOŚĆ, potem Umiłowanie Krzyża (nie wysłuchana prośba może być krzyżem, który należy ofiarować z MIŁOŚCI i z MIŁOŚCIĄ Panu Jezusowi – to jest SKARB).
    Jeżeli modlimy się z Miłością i z serca to nasza modlitwa zawsze jest wysłuchana, ale nie zawsze spełniona w naszym ziemskim rozumieniu. Kiedyś to zrozumiemy.

    Źle modlimy… często oznacza, (ja tyle się modlę w tej intencji, a Ty Panie mnie nie wysłuchujesz?
    Powiem to bardziej dosadnie. To jest egoizm i pycha. Myślę, że każdy z nas przechodzi taki etap. W momencie jak to zrozumiemy nasze życie zaczyna się zmieniać. Panie przymnóż mi Miłości, Wiary i Pokory, tak Pokory.

    Nie odbieraj mojej wypowiedzi, jako wymądrzania się jest mi bardzo trudno pisać te słowa. Sam przechodziłem ten etap w swoim życiu. Pisząc te słowa karce się za tą wypowiedź, żeby nie pomyśleć, „o jak ładnie napisałeś”.

    Twoja nie moja wola Panie niech będzie.

    Życzę Ci, aby Duch Święty obdarzył Cię łaską zrozumienia słów – Źle się modlicie, a w efekcie dlaczego Twoje prośby nie zostały wysłuchane.

    Z Panem Bogiem

  5. Marek pisze:

    Papież Franciszek uznał cud przypisywany wstawiennictwu błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty, potrzebny do jej kanonizacji – podał w czwartek katolicki dziennik „Avvenire”.
    http://wpolityce.pl/polityka/275455-papiez-uznal-cud-matki-teresy-z-kalkuty-droga-do-kanonizacji-stoi-otworem

  6. Radek pisze:

    Nie zgadzam się z tym że można źle się modlić, modlitwa nawet taka gdy nie jesteśmy skupieniu myślę że nie jest obojętna Bogu

    • wobroniewiary pisze:

      To nie chodzi o skupienie i rozproszenia na modlitwie – tu chodzi o intencje serca (gdy serce chce swego a nie tego co Boże) czyli „bądź woja moja, bo ja chcę np. zmiany pracy…a Bóg widzi że mam być w tej, czy chcę wyjść za mąż a Bóg mnie przeznaczył do samotności, by działać dla innych

  7. Marakuja pisze:

    Ania troszkę wyjęła to pytanie z szerszego kontekstu. W Liście św. Jakuba (Jk. 4) jest tak:

    1 Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. 2 Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. 3 Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. 4 Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. 5 A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: „Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził”? 6 Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego mówi: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę. 7 Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. 8 Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! 9 Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie! Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie! 10 Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.

    Jeśli będę się modlić o nowy samochód (oj, przydałby się) a nie jest mi niezbędny do życia, natomiast jeśli w tym samym czasie jest mi ewidentnie potrzebne raczej nawrócenie niż samochód, to nie mogę mieć pretensji do Pana Boga, że auta pod dom mi nie postawi. Może mnie nawróci słysząc modlitwę o samochód? Tak też bywa. Obserwowałam niedawno na pewnym forum wątek w którym młoda kobieta rozpaczliwie modli się już chyba rok o powrót męża, który sobie poszedł do innej. Jest dzielna i robi co może, wszystkie możliwe modlitwy odmawia. I nic. Czy ona źle się modli? Trudne pytania i trudne odpowiedzi. Trzeba zmienić perspektywę, o której napisał Witek. Z trybu: „doczesność” przejść na tryb: „wieczność” Ale to łatwo powiedzieć… Trudniej przyjąć i zastosować.

  8. wobroniewiary pisze:

    Szanowni Państwo, Drogie Siostry i Bracia,
    dla lepszej orientacji we współczesnych, decydujących zmaganiach duchowych przesyłam link do programu Rozmowy niedokończone Telewizji Trwam z 12 grudnia 2015.
    Przytaczam w nim szereg istotnych argumentów przeciwko ideologii gender, a także przeciw nazywaniu Tygodnika Powszechnego „katolickim” (to szczególnie w związku z jego totalnym poparciem dla ks. Krzysztofa Charamsy).
    http://tv-trwam.pl/film/rozmowy-niedokonczone-12122015
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    Ks. Dariusz Oko

  9. Diecezja tarnowska ma nowego biskupa pomocniczego

    Diecezja tarnowska ma nowego biskupa pomocniczego. Został nim ks. Leszek Leszkiewicz – misjonarz z pięcioletnim doświadczeniem pracy w Ekwadorze, prefekt tarnowskiego seminarium duchownego i proboszcz parafii św. Mikołaja w Bochni.

    Ojciec Święty Franciszek mianował ks. Leszka Leszkiewicza biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej. Decyzja została ogłoszona 19 grudnia w południe. Biskup nominat ma 45 lat, od prawie 20 jest kapłanem. Przez pięć lat posługiwał na misjach w Ekwadorze. Od marca br. jest proboszczem parafii św. Mikołaja w Bochni i kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej.

    Ks. Leszek Leszkiewicz urodził się 10 maja 1970 roku w Gorlicach. Pochodzi z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rzepienniku Biskupim. Szkołę Podstawową ukończył w 1984 roku w Rzepienniku Biskupim. Następnie kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. Henryka Sienkiewicza w Bobowej. Egzamin dojrzałości zdał w 1989 roku. W tym samym roku wstąpił do WSD w Tarnowie. Jako diakon odbył roczną praktykę duszpasterską w Tarnowie-Krzyżu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1996 roku. Następnie pracował w parafii św. Marii Magdaleny w Szczucinie. Później przygotowywał się do wyjazdu na misje w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. W 2001 roku wyjechał do Ekwadoru, gdzie pracował do 2006 roku. Po powrocie – do 2009 roku – studiował misjologię w Rzymie. Przez rok był wicedyrektorem Wydziału Misyjnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie. Od 2010 roku był prefektem WSD w Tarnowie. 28 marca 2015 roku został proboszczem parafii św. Mikołaja w Bochni i jednocześnie kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. W tym samym roku został mianowany kanonikiem gremialnym Kapituły Matki Bożej Różańcowej przy bocheńskim sanktuarium i wybrany prepozytem tejże kapituły.

    19 grudnia 2015 roku Ojciec Święty Franciszek mianował go biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej, przydzielając mu stolicę tytularną Bossa. http://www.diecezja.tarnow.pl/index.php/wiadomosci/item/3100-diecezja-tarnowska-ma-nowego-biskupa-pomocniczego

  10. Anna Maria pisze:

    http://www.catholicherald.co.uk/news/2015/11/26/priest-shocked-and-moved-to-find-a-newborn-baby-in-a-nativity-manger

    Noworodek owinięty w ręczniki i z jeszcze nie odciętą pępowiną został
    znaleziony w żłóbku przez zszokowanego księdza Fr Christopher Heanue of Holy Child Jesus Church,  Queens, New York City.
    Chłopczyk był w dobrym stanie zdrowotnym na szczęście!

    Według prawa „Safe Heaven” New York City kosciół jest miejscem gdzie jeżeli dziecko poniżej 5 dni życia, jest pozostawione pod opieką osoby dorosłej to matka nie może być
    oskarżona i ukarana.
    I tak się stało; matka została odnaleziona ale nie ukarana.

  11. wobroniewiary pisze:

    Radość żłóbka inna niż daje świat

    Adwent z Janem Pawłem II – czyli jak do bożonarodzeniowego żłóbka zanieść świętość, modlitwę i poczucie humoru, oraz o tym, co jeszcze można zabrać w podróż do Betlejem

    Uśmiech, radość i poczucie humoru są potrzebne, by poczuć sens świąt Bożego Narodzenia. Tę prawdę uparcie, rok w rok, przekazywał światu Jan Paweł II. W 2001 r. na przykład wzywał do radosnego przeżywania Adwentu i całego okresu przedświątecznego: „Zawsze radujcie się w Panu! To zaproszenie do radości ma bardzo konkretny powód: Pan jest blisko”. I dalej Papież podkreślał, że radość jest sercem bożonarodzeniowej Ewangelii. I że radość rozumiana po chrześcijańsku, odnoszona do bożonarodzeniowego żłóbka, jest inna niż ta, którą daje świat i która jest powierzchowna i ulotna.
    Podobne treści Jan Paweł II przekazywał w Adwencie roku 1999, zwracając też uwagę, że „na drodze ku Świętej Nocy towarzyszy nam Matka. Strzeże Ona tajemnicy w radości; Jej Niepokalane Serce jest pełne radosnego oczekiwania na przyjście Boga i na spełnienie się Jego obietnic”. Właśnie Maryja, zdaniem Ojca Świętego, najbardziej może pomóc człowiekowi odkryć radość płynącą ze Świąt, a także przygotować się do radosnego wydarzenia narodzenia Jej Syna.

    Święty uśmiechnięty

    Do radości Jan Paweł II nie tylko wzywał, ale również ją praktykował. Jako człowiek, kapłan, biskup, a potem papież. Nie przypadkiem zresztą przylgnęło do niego określenie: „Święty uśmiechnięty”. Dawał tego świadectwo niemal na każdym kroku, podczas rozmów z ludźmi, spotkań oficjalnych i prywatnych, w czasie pielgrzymek do Polski i innych krajów świata.
    Dziennikarze do dziś pamiętają, że w czasie wizyty w Tokio, kiedy Papież przyjechał do katedry i za moment miał rozpocząć przemówienie, nagle zorientował się, że nie działa mikrofon. Zaczął w niego stukać, a po chwili półszeptem powiedział po polsku do swego kapelana: „Stasiu, zobacz, u nich taka technika, a mikrofony też się psują…”.
    Z humorem reagował zwykle na okrzyki czy oklaski w czasie pielgrzymek do ojczyzny. W 1979 r. przed rezydencją arcybiskupią w Gnieźnie, do której Papież udał się na nocleg, czekała młodzież. Głośnym okrzykom nie było końca. „Dobranoc, idźcie spać!” – mówił do młodych Papież, który niespodziewanie wyszedł na balkon. „Idźcie spać i dajcie mi przespać tę noc!” – prosił ze śmiechem.
    Natomiast w Zakopanem, kiedy grała kapela, Ojciec Święty pozdrawiał górali, mówiąc: „Hej powiadali, powiadali, żeście Janosika zarąbali”.
    W Częstochowie w 1987 r. zaczęto skandować: „Dobrze, że jesteś!”, „Dobrze, że jesteś!”. „Ja też jestem tego zdania – odparł natychmiast Papież. – Dobrze, że jestem tutaj”. A potem dodał: „My tak sobie gaworzymy, a Matka Boska myśli: kiedy oni ten Apel odprawią. Czas wziąć się do Apelu”.
    Końca tego serdecznego dialogu jednak nie było. „Moi drodzy, chyba już na ten wieczór wystarczy” – stwierdził Papież. „Nieee!” – wołali pielgrzymi. Papież na to: „Zależy, jak komu!”. Tłum krzyczał: „Kochamy Cię!”. Ojciec Święty na to: „Bardzo się z tego cieszę. Matka, która kocha dziecko, mówi mu: Idźże wreszcie spać!”.
    W roku 1991 w Olsztynie, kiedy dziennikarze stali przed katedrą i oczekiwali na przybycie Jana Pawła II, jeden z nich, Grzegorz Polak, nagle zauważył, że Ojciec Święty przybył już na plac i powoli udaje się w stronę katedry. Krzyknął więc: „Jak zdrowie, Ojcze Święty?!”. Papież usłyszał te słowa i odparł ze śmiechem: „A, jakoś człapię!”. Znany fotoreporter Ryszard Rzepecki zaś, który robił Papieżowi zdjęcia w czasie wszystkich zagranicznych podróży, wspomina, że podczas spotkania z Polonią w Afryce Papież zapytał go z troską: „Czy pan się nie męczy, jeżdżąc tak za mną wszędzie?”. Fotoreporter wydusił wtedy z siebie jakieś szablonowe zdanie, coś w rodzaju: „Ależ, Wasza Świątobliwość, staram się przekazać pracę duszpasterską na świecie…”. Papież przerwał mu wtedy w pół zdania, objął za ramię i odrzekł: „Jedno jest pewne: tak samo się pocimy!”.
    Całość: http://niedziela.pl/artykul/87281/nd/Radosc-zlobka-inna-niz-daje-swiat

  12. pielgrzym Mariusz pisze:

    Polecam

  13. pielgrzym Mariusz pisze:

  14. pielgrzym Mariusz pisze:

  15. pielgrzym Mariusz pisze:

    Ojciec Stanisław Tasiemski podał na twitterze że zmarł OJCIEC JAN GÓRA podczas odprawiania Mszy Świętej

    film jest oczywiście wcześniejszy

  16. Pingback: Nowenna do Dzieciątka Jezus – dzień szósty. Służebnica Pańska | Biały, bardzo biały

  17. Iwona pisze:

    Wszystkim Państwu składam życzenia zachwytu nad Nowonarodzonym Dzieciątkiem Jezus. Niech to narodzenie będzie dla nas wszystkich źródłem trwałego nawrócenia; wzrostu w wierze, nadziei i miłości. Szczęść Boże każdemu i rodzinom

  18. Justyna pisze:

    Podpisujmy petycję w sprawie wyjaśnienia śmierci błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki
    http://www.petycjeonline.com/do_kamstw_o_mierci_ksidza_jerzego_popieuszki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s