Wywiad z emerytowanym ks. abpem Janem Pawłem Lengą z Kazachstanu

Posłuchaj a potem przeczytaj dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele z 1 stycznia br.

Refleksje na temat niektórych aktualnych problemów kryzysu Kościoła Katolickiego

Znałem osobiście wielu kapłanów, którzy byli więźniami stalinowskich więzień i obozów, i którzy mimo wszystko zachowali wierność wobec Kościoła. W okresie prześladowań z miłością wypełniali oni swój kapłański obowiązek głoszenia doktryny katolickiej, a jednocześnie wiedli godny żywot, naśladując Chrystusa, swojego niebiańskiego Nauczyciela.

Ja sam ukończyłem moje studia kapłańskie w podziemnym seminarium w Związku Sowieckim, zarabiając jednocześnie na chleb pracą własnych rąk. Zostałem wyświęcony na księdza potajemnie, pod osłoną nocy, przez bogobojnego biskupa, który sam cierpiał prześladowania za wiarę. Już w pierwszym roku mojego kapłaństwa zostałem wydalony przez KGB z Tadżykistanu.

abp LengaPóźniej, podczas mojego 30-letniego pobytu w Kazachstanie, przez 10 lat służyłem jako kapłan, sprawując opiekę duszpasterską nad wiernymi w 81 miejscowościach. Następnie przez 20 lat pełniłem posługę episkopatu, początkowo jako biskup pięciu państw Azji Centralnej, zajmujących teren ok. 4 milionów kilometrów kwadratowych.

W trakcie mojej posługi episkopatu pozostawałem w kontakcie ze św. papieżem Janem Pawłem II, z licznymi biskupami, kapłanami i wiernymi w wielu krajach i w wielu rozmaitych okolicznościach. Byłem członkiem synodów biskupich w Watykanie, które poruszały kwestie Azji i Eucharystii.

To wszystko i inne doświadczenia dają mi podstawę ku temu, aby wyrazić moją opinię na temat aktualnego kryzysu Kościoła katolickiego. Moje przekonania podyktowane są miłością do Kościoła i pragnieniem Jego prawdziwej odnowy w Chrystusie. Jestem zmuszony wybrać formę listu otwartego, ponieważ każda inna forma wypowiedzi napotkałaby na mur absolutnego milczenia i lekceważenia.

Jestem świadomy reakcji, z jakimi może spotkać się mój list otwarty. Jednakże głos sumienia nie pozwala mi milczeć, gdy Boże dzieło jest poniewierane. Jezus Chrystus założył Kościół katolicki i pokazał słowem oraz czynem, jak powinno się wypełniać wolę Boga. Apostołowie, którym przekazał On władzę w Kościele, wypełniali gorliwie powierzone im zadanie, cierpiąc za głoszoną przez siebie Prawdę, ponieważ „bardziej słuchali Boga niż ludzi“.

Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. Niektórzy nuncjusze stali się na szczeblu kościoła światowego propagatorami idei liberalizmu i modernizmu. Biegle opanowali oni zasadę „sub secreto Pontificio“, przy pomocy której ucisza się biskupów i manipuluje nimi. Biskupom daje się do zrozumienia, że to, co powiedział nuncjusz, jest rzekomo życzeniem papieża. Przy pomocy tych metod dokonuje się rozłamu między biskupami, tak iż czasami biskupi danego kraju nie są w stanie jednym głosem, w duchu Chrystusa i Kościoła, wypowiadać się w obronie wiary i moralności. Aby nie popaść w niełaskę u nuncjuszy, niektórzy biskupi przyjmują ich zalecenia, mimo iż opierają się one czasem wyłącznie na własnych słowach tych nuncjuszy. Zamiast z gorliwością szerzyć wiarę i z odwagą głosić naukę Chrystusa, biskupi zgromadzeni na posiedzeniach konferencji episkopatu zajmują się często sprawami, które nie leżą w naturze obowiązków następców apostołów.

Na wszystkich szczeblach Kościoła obserwuje się widoczny zanik „sacrum“. „Duch świata“ pasie pasterzy. Grzesznicy pouczają Kościół w kwestii tego, jak powinien im służyć. W swoim zakłopotaniu pasterze przemilczają aktualne problemy i opuszczają owce, które w rzeczywistości pasą się same. Świat jest kuszony przez szatana i sprzeciwia się nauce Chrystusa. Bez względu na to pasterze są zobowiązani do tego, aby „w porę i nie w porę” nauczać całej prawdy o Bogu i człowieku.

Pod rządami ostatnich świętych papieży można było zaobserwować w Kościele olbrzymi nieład w kwestii czystości doktryny i świętości liturgii. W liturgii Jezus Chrystus nie odbiera należnej Mu, widzialnej czci. W wielu konferencjach episkopatu najlepsi biskupi traktowani są jako „persona non grata“. Gdzie podziali się współcześni apologeci, którzy w sposób wyraźny i zrozumiały ukazywaliby ludziom zagrożenia wiążące się z utratą wiary i zbawienia?

W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce. Ludzie rozpoznawali Chrystusa jako tego, który mówił i działał, jako tego, który miał władzę i tę władzę przekazał On swoim Apostołom. W dzisiejszym świecie biskupi muszą wyzwolić się ze wszystkich ziemskich więzi i – odprawiwszy pokutę – nawrócić się do Chrystusa, aby umocnieni Duchem Świętym mogli Go odważnie głosić jako jedynego Zbawiciela. Na końcu każdy będzie musiał złożyć Bogu rachunek z tego, co uczynił i czego zaniechał.

Wydaje mi się, że ten słaby głos wielu biskupów jest skutkiem tego, że w ramach procesu wyboru nowych biskupów kandydaci nie są wystarczająco sprawdzani, szczególnie w kwestii ich niewątpliwej niezłomności i nieustraszoności w obronie wiary, ich wierności wielowiekowej Tradycji Kościoła oraz ich osobistej pobożności. Coraz bardziej widoczne jest, że przy nominacjach biskupich, a nawet kardynalskich, często preferowani są ci kandydaci, którzy reprezentują daną ideologię, lub którzy zostali zarekomendowani przez pewne obce Kościołowi grupy. Również przychylność mediów zdaje się być istotnym kryterium tych nominacji. Te same media, które zwykle wyśmiewają świętych kandydatów i odmalowują ich negatywny obraz, jednocześnie wychwalają tych, którym brakuje Ducha Chrystusa, jako kandydatów otwartych i nowoczesnych. Z drugiej strony celowo eliminuje się kandydatów, którzy wyróżniają się apostolską gorliwością, odwagą w głoszeniu nauki Chrystusowej oraz miłością do wszystkiego, co święte i sakralne.

Pewien nuncjusz powiedział do mnie kiedyś: „Szkoda, że papież [Jan Paweł II] nie bierze osobiście udziału w nominowaniu biskupów. Papież próbował zmienić coś w Kurii Rzymskiej, ale mu się to nie udało. Starzeje się i pewne rzeczy znowu przybierają dawny obrót“.

Na początku pontyfikatu papieża Benedykta XVI napisałem do niego list, w którym prosiłem go, aby mianował świątobliwych biskupów. Donosiłem przy tym papieżowi o pewnym niemieckim świeckim wiernym, który wobec rozkładu Kościoła w jego kraju po Soborze Watykańskim II pozostał wierny Chrystusowi i gromadził młodzież na adoracji i modlitwie. Człowiek ten znajdował się wówczas u schyłku swego życia i gdy dowiedział się o wyborze nowego papieża, powiedział: „Gdyby papież Benedykt wykorzystał swój pontyfikat tylko w tym celu, aby mianować dobrych i wiernych biskupów, wypełniłby tym samym swoje zadanie“.

Niestety, oczywiste jest, że papież Benedykt XVI często ponosił porażkę w tej kwestii. Trudno jest uwierzyć, że papież Benedykt XVI w sposób zupełnie wolny zrezygnował ze swojego urzędu Następcy Św. Piotra. Ten papież był głową Kościoła, ale jego otoczenie rzadko wcielało w życie jego naukę, często zbywało ją milczeniem i blokowało jego inicjatywy zmierzające do prawdziwej reformy Kościoła, liturgii oraz sposobu udzielania Komunii Świętej. Wobec wielkiej zmowy milczenia w Watykanie wielu biskupów nie było w stanie wspierać papieża w jego obowiązkach zwierzchnika i przywódcy całego Kościoła.

Nie będzie rzeczą zbędną przypomnieć braciom w biskupstwie o wypowiedzi jednej z włoskich loży masońskich z 1820 r.: „Nasza praca jest zadaniem na sto lat. Zostawmy ludzi starszych i wyjdźmy do młodych. Seminarzyści staną się kapłanami reprezentującymi nasze liberalne idee, a później zostaną biskupami reprezentującymi liberalne idee. Nie łudźmy się. Nie uda nam się zrobić masona z papieża. Ale liberalni biskupi, którzy będą pracować w otoczeniu papieża, będą mu podsuwali pomysły i idee, które przynoszą nam korzyść, a papież wcieli je w życie“. Staje się coraz bardziej oczywiste, że powyższy zamiar masonów realizuje się obecnie w wystarczającym stopniu, nie tylko dzięki zadeklarowanym wrogom Kościoła, lecz również z pomocą fałszywych świadków, którzy piastują wysokie hierarchiczne urzędy w samym Kościele. Nie bez przyczyny bł. papież Paweł VI powiedział: „Swąd szatana przeniknął przez jakąś szczelinę do wnętrza Kościoła“. Myślę, że owa szczelina zrobiła się obecnie dość szeroka. Diabeł mobilizuje wszystkie siły, aby obalić Kościół Chrystusowy. Aby to się nie stało, konieczne jest, aby powrócić do precyzyjnego i jasnego głoszenia Ewangelii na wszystkich szczeblach urzędu kościelnego, ponieważ Kościół posiada wszelką władzę i łaskę, którą dał mu Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20), „prawda was wyzwoli” (J 8,32) i „niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37). Kościół nie może się dostosowywać do ducha tego świata, lecz musi zmieniać świat z duchem Chrystusa.

Oczywiste jest, że w Watykanie czynione są coraz większe ustępstwa wobec medialnego szumu. Nierzadko też, ku zadowoleniu mass mediów, w imię niezrozumiałego spokoju i ciszy poświęcani są najlepsi synowie i słudzy Kościoła. Tymczasem wrogowie Kościoła nigdy nie poświęcają swoich wiernych sług, nawet gdy ich czyny są ewidentnie złe.

Jeśli zachowamy wierność Chrystusowi w słowie i w czynie, On sam znajdzie sposób na to, aby przemienić serca i dusze ludzi, a dzięki temu cały świat ulegnie również przemianie.

W okresach kryzysu Kościoła Bóg często posługiwał się dla jego odnowy ofiarami, łzami i modlitwami tych dzieci i sług Kościoła, którzy w oczach świata i w oczach biurokracji kościelnych postrzegani byli za nic nieznaczących lub którzy z powodu swojej wierności Chrystusowi byli prześladowani i marginalizowani. Jestem przekonany, że również w naszych ciężkich czasach to prawo Chrystusowe spełni się i że Kościół ulegnie odnowie. Wymaga to jednak naszej własnej, prawdziwej, wewnętrznej odnowy i nawrócenia.

1 stycznia 2015 r., w uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi
+ Jan Paweł Lenga

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Wywiad z emerytowanym ks. abpem Janem Pawłem Lengą z Kazachstanu

  1. Weronika pisze:

    Arcybiskup Chicago: Aktywni seksualnie geje do komunii? OK
    Arcybiskup Chicago Blase Cupich powiedział w rozmowie z telewizją ABC, że homoseksualny katolik może przystępować do Komunii, nawet, jeżeli jest aktywny seksualnie. To samo dotyczy rozwodników w nowych związkach.

    Od koziczka do koniczka. Najpierw rozwodnicy, potem homoseksualiści, a wreszcie katolicka nauka będzie skłaniana do całkowitej zgodności z pomysłami współczesnego świata. Pociesza, że Stolica Apostolska jest wciąż daleka od uznania koncepcji progresistów. Jak wiele jednak ich działania wprowadzają fermentu w sumieniach wiernych, wie tylko sam Pan Bóg.
    http://www.fronda.pl/a/arcybiskup-chicago-katolik-musi-znac-nauke-kosciola-ale-nie-musi-sie-z-nia-zgadzac,62400.html

    • Sylwia pisze:

      Ten Arcybiskup chyba rozum postradał .. Boli takie coś gdy słyszy się to z ust Kapłana , który jak mało kto zna Pismo Święte , a może on go nie zna. Bóg jasno określił co myśli na temat homoseksualizmu.. Boli oj boli ..:(

  2. wobroniewiary pisze:

    Za tę III RP po ’89 roku, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, jest wstyd, zwyczajnie wstyd – powiedział prezydent Andrzej Duda.

  3. wobroniewiary pisze:

    Każdy powinien wysłuchać tego wywiadu a szczególnie gdzieś tak od 45 minuty o Komunii św. na kolanach. Streszczę, to może zachęcę wiele osób do wysłuchania

    To ci, co chcą na rękę i na stojąco muszą mieć zgodę z Watykanu a ci, co udzielają Komunii św. na kolanach nie muszą mieć zgody, bo postępują prawidłowo. Podoba mi się wprowadzenie nakazu, że w Kazachstanie i a tamtym rejonie tylko kolana 🙂

    I dziękuję że mogłam obejrzeć wywiad z księdzem arcybiskupem, który rozmawiał z s. Łucją i wyjaśnił na czym polega wypełnienie tajemnicy i nawrócenie Rosji, bo okazuje się, że ono już się wypełniło, że Rosja przestałą szerzyć błędne nauki po świecie.
    Dziś to wszystko idzie z Zachodu a nie z Rosji

    Ks. abp został zesłany do Lichenia, kazali mu się poddać do dymisji ale ja liczę, że kiedyś pojadę do Lichenia i ucałuję dłoń tego arcybiskupa

    • Paweł pisze:

      Co do optymistycznego widzenia sytuacji w Rosji trzeba chyba być ostrożnym, bo druga tajemnica fatimska kończy się takimi słowami Matki Bożej:

      „Ojciec święty poświęci Mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju.”

      A tymczasem tego pokoju nie widać. Przeciwnie: Maryja w Medjugoriu powiedziała w dniu 25 stycznia 2015:

      „Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień.”

      • wobroniewiary pisze:

        Ks. abp Lenga ma rację: to z Zachodu idzie teraz niewiara:
        Hiszpania: w szkolnym konkursie kartek świątecznych zakazano akcentów religijnych
        W prowincji Kantabria w północnej części Hiszpanii zorganizowano szkolny konkurs na najpiękniejszą kartkę bożonarodzeniową. Taki konkurs w niewielkiej szkole organizowany był co roku i cieszył się wśród uczniów dużym powodzeniem. Tegoroczny jednak różnił się od poprzednich w sposób zasadniczy. Dzieciom zabroniono bowiem umieszczania na kartkach jakichkolwiek symboli religijnych.

        • Paweł pisze:

          Moim zdaniem to prawda, że Rosja nie popełnia już takich zbrodni, jakie popełniał Związek Radziecki, a bogaty Zachód jest współczesnym Babilonem w większym stopniu niż Wschód. Niemniej jednak wydaje mi się, że Rosja nadal trwa w grzechach śmiertelnych, co oznacza, że nadal jest niewolnicą szatana.

        • wobroniewiary pisze:

          jak my wszyscy. U nas w Polsce (kraju wybranym przez Maryję i Jej Syna, Jezusa Chrystusa) kwitnie korupcja, nienawiść, aborcja, promocja homo, „adoracja Boga w wykonaniu pana x, który… swoimi genitaliami ociera się o figurę Jezusa, ubóstwienie, władzy i pieniądza, pornosztuki teatralne, wprowadzanie gender do szkół, okultyzmu, jogi i new age do uczelni, przedszkoli, szkół i innych instytucji publicznych)
          Można wymieniać do końca….

        • Paweł pisze:

          Jednak wydaje mi się, że żadne państwo, które można określać jako „mocarstwo” w dzisiejszym świecie, nie jest godne zaufania (a więc dotyczy to nie tylko potęg Zachodu, lecz także potęg Wchodu). Dlatego moim zdaniem jest pewna różnica (moralna, duchowa) między Rosją – która była „matecznikiem” komunizmu i 70% jej mieszkańców nadal żałuje, że upadł Związek Radziecki – a pozostałymi krajami postkomunistycznymi, a nawet między Rosją a pozostałymi republikami poradzieckimi.

        • Maggie pisze:

          Kartka bożonarodzeniowa (?) bez symboli religijnych , hmm .. ciekawe, hmm … Czyżby chodziło o pokazanie osiołka i bydła przy … żłobie, zamiast przy żłóbku? – i to uważając, bo przy źłobku nawet zwierzęta klękały … hmmm … ale (!) tu i wydający takie polecenie … może poczuć się osobiście dotknięty aluzją i treścią między wierszami … hmmm …

        • Paweł pisze:

          Różne mogą być przyczyny, że ktoś zadowala się „niedoskonałą” kartką świąteczną. Bo na przykład może nie mieć innej, lepszej, a chciałby uniknąć „szperania” w internecie, w którym narzucają się nachalnie różne niepożądane treści. Jak nauczał św. Jan Paweł II (encyklika „Veritatis splendor”), unikanie zła obowiązuje zawsze, natomiast pozytywne czynienie dobra może być udaremnione przez wrogie okoliczności.

        • Maggie pisze:

          @Paweł: przeanalizuj kim naprawdę był Marks & Engels i ich naśladowca Lenin, którzy uchodzą za dyrygentów i równocześnie kompozytorów „opery” i skąd czerpali „natchnienie”.

          Bieda ta namacalna tj fizyczna i duchowa, może doprowadzić nawet do zdziczenia i to w każdym narodzie (byt określa świadomość w źyciu społeczeństwa o materialistycznej ideologii). Czy wierzysz, że w Polsce niektórzy nie wspominają z rozrzewnieniem czasów komuny ?
          Kiedy dogłębnie przeanalizujesz to, co wyżej i niżej piszę, to znajdziesz chyba odpowiedź: dlaczego w przeróżny sposób atakawano i dobrano się jawnie i skrycie, w perfidny sposób do niszczenia KK …
          Zwróć też uwagę, co w historii działo się i dzieje ze szkolnictwem i jakie ono było i jest ważne (!), wychowując wszystkich (!), od dziecka: rolnika i robotnika, księdza, urzędnika, fiskusa i podatnika itd. Znajdziesz w takiej analizie odpowiedź, dlaczego dymy piekielne dotarły tam gdzie dotąd nie miały dostępu.
          Ten temat nie jest bezpieczny, więc dla pobudzenia wyobraźni, milknąc, dodam mickiewiczowską frazę:
          Szkapa najprzedniejszego rumaka wyprzedzi, jeśli miast człeka, duch na szkapie siedzi.

          Zamierzmy Maryji i przez Nią oraz z Nią, z ufnością idźmy do Jezusa.
          Jezus jest Panem!

        • Maggie pisze:

          @Paweł: nie mówiłam o wysyłanych kartkach, bo z wyborem bywa różnie .. ale o tym konkursie na kartkę bożenarodzeniową… – dlatego mnie nie zrozumiałeś.
          To jak ogłoszone zawody pływackie bez wody w basenie – wszyscy przybyli i chyba aby się „one” odbyły, to … pozostaje biegać po dnie …. ważne że ktoś będzie pierwszy i „coś tradycyjnego” się zrobiło.

        • Bogusia pisze:

          +++

      • Paweł pisze:

        Nie wiem też dokładnie, o jaką aluzję chodzi. Jeśli chodzi o stosunek Rosji do Polski, to wiadomo, że praktycznie zawsze był on wrogi. Zarówno Niemcy, jak i Rosja byli naszymi wrogami na przestrzeni całej naszej historii, czyli od tysiąca lat. Rozwój tych krajów przez wieki zmierzał do tego, że w Niemczech pojawił się Hitler, a w Rosji – Stalin. Dlatego trudno mi o sympatię do tych dwóch państw. Natomiast o wiele sympatyczniejsze są inne kraje niemieckojęzyczne i rosyjskojęzyczne, jak np. Austria, Ukraina czy nawet Białoruś.

        • Maggie pisze:

          @Paweł: Aluzja to: do tych co u żłobu – również w Hiszpanii.

          Jeśli chodzi o państwa ościenne, to jak one nas kochają, dowodzą wojny, które ze strony Polski, generalnie mówiąc były obronnymi (z małymi wyjątkami/incydentami).
          Do sąsiadów odnoszę się z rezerwą ale nie z wrogością. Dla mnie prawdziwie przyjaznym krajem są Węgry i to od wieków. Spójrzmy na historię i co dla nas zrobiła odległa Francja, która rzekomo taka (!) przyjazna Polsce…

          Jeśli chodzi o ludzi to wszędzie są ludzie i ludziska.. a wszyscy są naszymi bliźnimi – choć po zetknięciu z niektórymi .. po ranach zostają blizny.
          Wierz mi, wśród Rosjan są też ludzie, rownież i tacy którzy byli zsyłani na katorgę – i przez carów czy przez późniejszych „władców”.

        • Paweł pisze:

          A ja myślałem, że to jest aluzja do kartki świątecznej, którą wysłałem do Adminów. Myślałem, że Admini „poskarżyli się” Tobie, Maggie. I tak oto, co człowiek nie dorozumie, to sobie zmyśli. To jest zupełne nieporozumienie. Dobrze, że się przy okazji nie posprzeczaliśmy. 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          A że co? o co chodzi? jaka aluzja?
          Dlaczego Admini mieliby się na cokolwiek Maggie skarżyć?
          Jakie życzenia do zaskarżenia?

          Paweł, Twoje życzenia na pocztę przyszły pierwsze i są wspaniałe + treść pozostałych informacji 😉

        • Maggie pisze:

          @Paweł: dlatego nie mam zwyczaju się kłócić, a często u żródeł nieporozumień są niedomówienia.
          Napewno wszystkim jest droższa pamięć i serdeczne życzenia, nawet na nierównym skrawku papieru jak dziecięca laurka – nikt się nie uskarżał na taki szczegół, bo nie ma na co i to nie jest w stylu Adminów, a do tego nie jestem powiernikiem,
          Sama, po chwili, domyśliłam się, że coś nie tak, kiedy nawiązałeś do aluzji.
          Pozdrawiam ( serduszko i uśmiechnięte buźki tutaj _ ~~ ).

        • Paweł pisze:

          To było takie humorystyczne nieporozumienie: nie zrozumiałem dobrze, o co chodzi we wpisie @Maggie z godziny 15:38, który znalazł się bezpośrednio poniżej mojego wpisu z godziny 10:25, a dotyczył jednak wpisu Adminów z godziny 00:25. Doszedłem do wniosku, że to jest aluzja do mojej kartki wysłanej do Adminów, a tylko dziwiłem się, że @Maggie pisze o osiołku i bydle, a na mojej kartce był jelonek. Jednak pomijając ten fakt postanowiłem odpowiedzieć, zakładając, że widocznie Admini „pożalili się” do Maggie na temat mojej kartki i stąd ona o wszystkim wie. To taka „komedia z pomyłek” (a może tak na serio: podszept szatana mający na celu to, żebyśmy się pokłócili?). 🙂
          Cieszę się bardzo, że to się dobrze skończyło, a Adminom podobały się moje życzenia. 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          I nie tylko życzenia, Twój trud w podanie nam pewnych orędzi – również 😉
          Normalnie jak w przedszkolu w zabawie w „głuchy telefon” 🙂

    • Sylwia pisze:

      Ks.adp.Jan Paweł Lenga , widać że pomimo stanowiska jakie zajmuje jest prostym i życzliwym człowiekiem, to widać po Jego wypowiedziach 🙂 . Chciało by się powiedzieć takich kapłanów więcej. To piękne że porusza tematy które, co niektórych uwierają, są niewygodne dla przeciwników Kościoła .To co napisał w liście o masonach jest dziś odzwierciedleniem tego co wyrabiają w Kościele. Niestety to widać , i to coraz bardziej . . widać że prawdziwych Pasterzy Kościoła jest mało , a gdy są i mówią prawdę zgodną z Ewangelią są zdegradowani. Co gorsze media promują nie wzory do naśladowania a to co złe i niegodne. Smutne jest to że tak wielu Kapłanów odstąpiło od prawdziwej nauki , potrzeba modlitwy , by wrócili na drogę prawdy. To co napisał o Papieżu Benedykcie XVI , odnosi sie też do obecnego Papieża , wydaje mi się że jest w tej samej sytuacji.. Bo jak widać wiele jest takich co potrząsają murami Watykanu , a Papież z tym walczy odwołując się do Ewangeli -mamy przykład co się działo przed samym synodem i w czasie jego trwania. Papież Franciszek przypomniał czym jest wartość rodziny. Co było w nie smak tym co byli przeciwni i promowali homoseksualizm . Wspaniały Kapłan i dziękuje A tak piękny wywiad. 🙂

  4. em pisze:

    Dlaczego stosuje sie polprawdy? Przeciez Rosja nie zostala poswiecona Niepokalanemu Sercu Najswietszej Marii Panny, wiec jak mogla sie nawrocic? Arcybiskup Lenga nie uzywa polprawd, ks. Piotr Glas roniez mowi bardzo niepopularne prawdy. Posluchajcie co mowi o Kosciele w Ameryce, nie ma w tym zadnej lipy.Niestety zgadzam sie z opinia , ze Kosciol katolicki to tonacy Titanic we wnetrzu ktorego poleruje sie swieczniki. W Archidiecezji Chicago zostanie zamknietych 60 a moze nawet 100 kosciolow, tak to widzi Arcybiskup Cupich. Coraz dalej odchodzi sie od Swietej Tradycji, do ktorej w gruncie rzeczy nalezaloby powrocic, ale ” aggiornamento ” juz dawno temu wzielo gore . Najwyrazniej Pan Jezus jest juz blisko.

    • wobroniewiary pisze:

      Rosja została poświęcona i potwierdziła to sama Łucja.
      Ileż razy można to wyjaśniać…………..

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/08/rosja-zawierzona-niepokalanemu-sercu-maryi-swiadectwo-bpa-pawla-hnilicy/

      25 marca 1984 r. Jan Paweł II, w kolegialnej łączności ze wszystkimi biskupami świata, poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Każdy biskup miał zjednoczyć się w tym akcie z Ojcem Świętym. Biskupowi Pawłowi Hnilicy udało się w tym dniu znaleźć w Moskwie i w sercu kraju połączyć się duchowo z Papieżem w akcie zawierzenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Poniżej umieszczamy fragmenty jego świadectwa.

      „Punktem kulminacyjnym mego pobytu w Moskwie było święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Była to sobota, dzień, w którym Kreml jest otwarty dla turystów. Tak więc ułożyłem pewien plan. Również ja byłem turystą. (…) Wszedłem do wnętrza kościoła św. Michała. Podszedłem do ołtarza, wyciągnąłem z torby komunistyczną ‚Prawdę’ i rozłożyłem ją. Między stronami ‚Prawdy’ znajdował się ‚L’Osservatore Romano’ z tekstem aktu poświęcenia Rosji przez papieża. Zacząłem się modlić: ‚Pod Twoją obronę uciekamy się… naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych!…’ (…). Tam, w kościele na Kremlu, zjednoczyłem się z Ojcem Świętym i z wszystkimi biskupami świata i w łączności z nimi dokonałem aktu poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi.

      Potem udałem się do kościoła Wniebowzięcia Matki Bożej. Tam, przy Maryjnym ołtarzu, ponowiłem akt poświęcenia. Po drugiej stronie stał tron patriarchy. Położyłem na nim medalik i powiedziałem do Maryi: ‚Przyprowadź na ten tron, tak szybko jak to jest możliwe, prawdziwego patriarchę’. Znów wyciągnąłem z torby swą moskiewską ‚Prawdę’ z ‚L’Osservatore Romano’ wewnątrz, zjednoczyłem się duchowo z Ojcem Świętym i wszystkimi biskupami i raz jeszcze w skupieniu odmówiłem modlitwy.
      W tym kościele odprawiłem nawet Mszę Świętą!
      Jak mogłem tego dokonać? Udawałem, że robię zdjęcia. Pusta fiolka po aspirynie służyła za kielich. Było w niej trochę wina i kilka kropel wody. Hostie znajdowały się w nylonowym woreczku. (…) Łaciński formularz na uroczystość Zwiastowania znajdował się ukryty na stronach ‚Prawdy’. Być może po raz pierwszy ta gazeta zawierała całą prawdę – tekst o Zwiastowaniu Pańskim.

      Była to najbardziej wzruszająca Msza w moim życiu. (…) Odczuwałem wielką miłość Boga, Jego miłość i dobroć. Komunizm wydawał mi się tak niepozorną rzeczą; wszystkie niebezpieczeństwa były niczym, nie istniały w ogóle. Był tylko Bóg i Maryja. Podczas ofiarowania powtórzyłem akt poświęcenia Rosji Sercu Maryi. (…)

      Opowiedziałem to wszystko Ojcu Świętemu. Był przekonany, że jest to dla niego znak. Papież miał bowiem wielkie trudności z przekonaniem niektórych biskupów i kardynałów w Rzymie do dokonania aktu poświęcenia. (…) Jak powiedziałem, był to dla Ojca Świętego wielki znak: Bóg chce tego poświęcenia. Wysłał nawet na ten dzień do Moskwy katolickiego biskupa, by tam dokonał aktu poświęcenia w łączności z biskupami całego świata. Ojciec Święty powiedział do tego biskupa: ‚Tamtego dnia, Pawle, Matka Boża prowadziła cię za rękę’. ‚Nie, Ojcze Święty – odpowiedziałem – Ona niosła mnie na rękach, trzymała w swoich ramionach’”.

      • wobroniewiary pisze:

        tamże:
        (…) Dwa lata później, kiedy Ojciec Święty przed Bazyliką św. Piotra dokonuje ostatecznego poświęcenia, złemu udaje się już tylko na chwilę – ale za to najważniejszą (na słowa o poświęceniu Rosji) – wyłączyć na placu św. Piotra mikrofony. Ale to, co nie dociera do ludzi, dociera do Boga – akt jest ważny; dokonał się – jak pisała siostra Łucja – „pierwszy triumf Niepokalanego Serca Maryi”. Teraz „czekamy na cud”. A „Bóg dotrzyma słowa” (siostra Łucja). Proces zmian został uruchomiony natychmiast.

    • Weronika pisze:

      Ty nie słuchałaś tego wywiadu
      Jakbyś słuchała, to byś wiedziała co powiedział arcybiskup Lenga po spotkaniu z siostrą Łucją

  5. em pisze:

    W ksiazce ks. Stefana Gobbi , rok 1990 paragraph 425 punkt C Matka Boska mowi: Rosja nie zostala Mi poswiecona przez Papieza I wszystkich Biskupow. To jest ta diaboliczna dezorientacja , o ktorej wspominala siostra Lucja.

    • Maggie pisze:

      @em: Siostra Łucja oświadczyła, że jednak TAK, a ona miała bardzo bliski kontakt z Matką Najświętszą, zwłaszcza, że miała specjalną misję do wypełnienia. To co Ty cytujesz, może być na temat innego okresu.
      Nie będę się z Tobą sprzeczać, bo to nie ma sensu. Z tego co słyszę, bez oceniania zapędów Putina, to on odbudowuje cerkwie i nie dopuszcza bractwa spod kolorowej tęczy do wprowadzania swoich „porządków”, immigrantom zaś powiedział, że jeśli chcą u niego schronienia, to muszą, kategorycznie, dostosować się do praw i zwyczajów Rosji. Któż wie ile w nim Szawła a ile Pawła? ( – i który .. w którymś momencie, zwycięży ?).

  6. Bogusia pisze:

    Panie Boze, DZIEKUJE Ci za ks.Arcybiskupa Lenga=PRAWDZIWY Pasterz…!!!
    Prawda, ktora bije od Niego,to SILA ,ktora postawila mnie na nogi. Potwierdzila moje przekonania i bardzo wzmocnila.
    Ks.Arcybiskupowi Janowi Pawlowi Lenga,zycze zdrowia i by dzieki Jego wypowiedzi, wielu wrocilo na Droge Chrystusowa. Dziekuje za wystosowanie tego otwartego listu.
    Szczesc Boze…!

  7. Dorothea pisze:

    Wielkie słowa uznania należą się także autorowi tego wywiadu KS.Jarosławowi Cieleckiemu którego Matka Boża prowadzi do takich kapłanów. Słowa arcybiskupa Lengi wyrażają ból wszystkich wiernych kochających Jezusa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s