Czytelnicy WOWiT zawierzeni Niepokalanemu Sercu Maryi na Jasnej Górze w I sobotę 2016 roku

Bogusia pisze:
Witajcie!

Byłam dziś na Eucharystii na Jasnej Górze i zawierzyłam nas wszystkich jako portal Wowit oraz dodatkowo drugie zawierzenie zrobiłam dla Adminki Ewy w jej osobistych sprawach.
Diabeł robił dziś wszystko, by do zawierzenia nie doszło. Najpierw dopadła mnie taka choroba, że mogło skończyć się szpitalem i o żadnej Mszy i zawierzeniu nie mogło być mowy. Gdy wszystko dobrze się skończyło i mogłam wstać i chodzić to mimo tego, że Ewa mówiła mi o kaplicy św. Józefa, to pani na miejscu skierowała mnie do Sali o. Kordeckiego. Tam było ciemno i nie było nikogo.
Dzisiaj już po Koronce o 15-00 byłam, by wziąć te akty zawierzenia to mi kazano o 17-00 przyjść do Sali o. Kordeckiego. Jak doszłam do kaplicy św. Józefa, to było tam tyle osób, że nie dla wszystkich starczyło blankietów Aktu zawierzenia rodziny, ale ja powiedziałam pani o co chodzi, a ta dała mi dwa akty zawierzenia…. firmy.
Jak widać to było potrzebne. Tu na ziemi Wowit jest wspólnotą (jak firma) ma szefa i członków, pracowników … Winnicy Pańskiej 🙂

Z aktami zawierzenia udałam się spokojnie już na Mszę św. Kapłan przewodniczący Mszy Świętej w Prefacji modlił się, abyśmy my wszyscy bronili wiary. Słowa znamienne. Zrobiłam też parę zdjęć. Zobaczcie dzieci – w nich nasza nadzieja.. Ujęło mnie też to „wotum” które zawiesiło dziecko- miś maskotka wśród różańców. Oddało to. Co był mu najdroższe. Pozdrawiam was wszystkich od Mateńki z Jasnej Góry.
Przeczytałam też słowa orędzia Maryi z Medjugorje. Pierwsze zdanie mówi samo za siebie:

Drogie dzieci! Jako Matka jestem szczęśliwa, że jestem pomiędzy wami, bo pragnę mówić wam na nowo o słowach swojego Syna i Jego miłości. Mam nadzieję, że przyjmiecie Mnie sercem, bo słowa mojego Syna i Jego miłość są jedynym światłem i nadzieją w ciemności teraźniejszości”.

Bogusia na Akcie zawierzenia napisała:

Królowo Polski i nasza Pani!
Najczulsza z matek, Królowo naszych serc!

My – rodzina obrońców wiary, skupiona wokół portalu W Obronie Wiary i Tradycji Katolickiej – zawierzamy dzisiaj Tobie nas wszystkich,  nasze rodziny i wszystkie nasze sprawy i nasze dzieła. Zawierzamy Tobie Arko Przymierza naszych wrogów i tych wszystkich, którzy źle nam życzą. I cały nasz czas – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Naszą doczesność i naszą wieczność. Amen!

Przez Niepokalane Serce Maryi zawierzam WOWiT Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i obieram Świętego Michała Archanioła za Patrona „wowitu”

This slideshow requires JavaScript.

******
Orędzie dla Mirjany  z 02.01.2016 r. w Medjugorje

„Drogie dzieci, jako Matka jestem szczęśliwa, że jestem między wami, ponieważ pragnę wam znowu mówić o słowach mego syna i o Jego miłości. Ufam, że przyjmiecie mnie sercem, ponieważ słowa mojego Syna i Jego miłość, są jedynym światłem i nadzieją w obecnej ciemności. To jest jedyna prawda i wy, którzy ją przyjmiecie i będziecie nią żyć, będziecie mieć czyste i pokorne serca. Mój Syn kocha czystych i pokornych. Czyste i pokorne serca ożywiają słowa mojego Syna: żyją nimi, rozpowszechniają je i sprawiają, że wszyscy mogą je usłyszeć. Słowa mojego Syna przywracają życie tym, którzy ich słuchają. Słowa mojego Syna przywracają miłość i nadzieję. Dlatego, moi drodzy apostołowie, moje dzieci, żyjcie słowami mojego Syna. Miłujcie się tak, jak On was umiłował. Miłujcie się w Jego Imię i na Jego pamiątkę. Kościół rozwija się i wzrasta dzięki tym, którzy słuchają słów mego Syna, dzięki tym, którzy miłują, dzięki tym, którzy męczą się i cierpią w ciszy i w nadziei ostatecznego odkupienia. Dlatego, moje drogie dzieci, niech słowa mojego Syna i Jego miłość będą pierwszą i ostatnią myślą waszego dnia. Dziękuję Wam”.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

79 odpowiedzi na „Czytelnicy WOWiT zawierzeni Niepokalanemu Sercu Maryi na Jasnej Górze w I sobotę 2016 roku

  1. wobroniewiary pisze:

    Biblia w rok – 3 stycznia
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/biblia-w-rok/biblia-w-rok-styczen/biblia-w-rok-3-stycznia/

    Myśli Św. Ojca Pio na cały rok

    DOBREGO DNIA!
    3 Styczeń

    Kto ma czas, ten niech go nie traci i nie czeka na chwilę dogodną. Nie odkładajmy do jutra tego, co możemy zrobić dzisiaj. Powiedzeniem: „Zrobię to później” wybrukowany jest przedsionek piekła… a zresztą, któż może nas zapewnić, że jeszcze jutro żyć będziemy? Słuchajmy więc głosu naszego sumienia -królewskiego proroka: Gdy usłyszycie głos Pana, nie zatwardzajcie serc waszych. Weźmy się zatem do pracy i [zacznijmy] gromadzić duchowe skarby, ponieważ tylko ten czas, który ucieka, jest naszą własnością. Nie rozdzielajmy go pomiędzy jedną chwilę a następną, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić (TN, w: Epist. Iv; s. 877n).

    DZIEŃ 3
    Święty Ojcze Pio, ty przez codzienne dźwiganie krzyża zasłużyłeś na miano cyrenejczyka, wierzyłeś, że „Pan w swoim miłosierdziu poda rękę i obdarzy mocą”, módl się za mną w moich trudnościach… i uproś mi u Jezusa łaskę wytrwania w dobrym.

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…
    Maryja jest jak Gwiazda, która rozświetla nasze ścieżki i to Ona pokaże Ci bezpieczną drogę do Ojca Niebieskiego. Ona będzie kotwicą, do której przylgniesz w godzinie zwatpienia” Ojciec Pio.

  2. wobroniewiary pisze:

    Odmawiajmy Różaniec Święty:
    „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata.”
    (Fatima 13.05.1917)

    „Zdrowaś Maryjo dobrze odmawiane, czyli uważnie, z nabożeństwem i pokorą, jest według świadectwa świętych nieprzyjacielem szatana, którego zmusza do ucieczki, jest młotem, który go miażdży, jest uświęceniem duszy, radością aniołów, śpiewem wybranych, pieśnią Nowego Testamentu, radością Maryi i chwałą Trójcy Przenajświętszej. Zdrowaś Maryjo jest rosą niebieską, która czyni duszę urodzajną; jest czystym i pełnym miłości pocałunkiem, jaki składamy Maryi; jest czerwoną różą, którą Jej ofiarujemy, kosztowną perłą, którą Jej składamy w ofierze; jest czarą ambrozji i boskiego nektaru, który Jej dajemy. Wszystkie te porównania pochodzą z ust świętych.” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort)

  3. wobroniewiary pisze:

    A kogo widzimy za Mirjaną? Kto zgadnie 😀

  4. Najświętsze Imię Jezus

    Jezus Chrystus

    Istnieje wiele imion, którymi określano Syna Bożego. Już prorok Izajasz wymienia ich cały szereg: Emmanuel (Iz 7, 14), Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju (Iz 9, 6). Prorocy: Daniel i Ezechiel nazywają Mesjasza „Synem człowieczym” (Dn 7, 13), a Zachariasz powie o Nim: „a imię Jego Odrośl” (Za 6, 12). W Nowym Testamencie św. Jan Apostoł nazwie Syna Bożego „Słowem” (J 1, 1). Sam Jezus Chrystus da sobie nazwy: Syn człowieczy (Mt 24, 27. 30. 37. 39. 44), Światłość świata (J 8, 12), Droga, Prawda i Życie, Dobry Pasterz (J 10, 11; 14, 6) itp. Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię Jezus. Ono bowiem zostało nadane Mu przez samego niebieskiego Ojca jako imię własne:

    W szóstym miesiącu (od zwiastowania Zachariaszowi narodzenia św. Jana Chrzciciela) posłał Bóg anioła Gabriela do miasta zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef (…). Anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus” (Łk 1, 26-31).

    Św. Mateusz przypomina, że to samo polecenie otrzymał również św. Józef:

    Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 20-21).

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/01/03/3-stycznia-najswietsze-imie-jezus/

    • Betula pisze:

      Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna (J 16, 23-24).

      Litania do Najświętszego Imienia Jezus

      Kyrie, elejson.
      Chryste, elejson.
      Kyrie, elejson.
      Jezu, usłysz nas.
      Jezu, wysłuchaj nas.

      Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
      Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
      Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
      Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

      Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, odblasku Ojca, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, jasności światła wiecznego, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, królu chwały, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, słońce sprawiedliwości, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Synu Maryi Panny, zmiłuj się nad nami.
      Jezu najmilszy, zmiłuj się nad nami.
      Jezu przedziwny, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Boże mocny, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Ojcze na wieki, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, wielkiej rady zwiastunie, zmiłuj się nad nami.
      Jezu najmożniejszy, zmiłuj się nad nami.
      Jezu najcierpliwszy, zmiłuj się nad nami.
      Jezu najposłuszniejszy, zmiłuj się nad nami.
      Jezu cichy i pokornego serca, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, miłośniku czystości, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, miłujący nas, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Boże pokoju, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, dawco żywota, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, cnót przykładzie, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, pragnący dusz naszych, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Boże nasz, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, ucieczko nasza, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, Ojcze ubogich, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, skarbie wiernych, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, dobry pasterzu, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, światłości prawdziwa, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, mądrości przedwieczna, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, dobroci nieskończona, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, drogo i życie nasze, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, wesele Aniołów, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, królu Patriarchów, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, mistrzu Apostołów, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, nauczycielu Ewangelistów, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, męstwo Męczenników, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, światłości Wyznawców, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, czystości Dziewic, zmiłuj się nad nami.
      Jezu, korono Wszystkich Świętych, zmiłuj się nad nami.

      Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
      Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

      Od zła wszelkiego, wybaw nas, Jezu.
      Od grzechu każdego, wybaw nas, Jezu.
      Od gniewu Twego, wybaw nas, Jezu.
      Od sideł szatańskich, wybaw nas, Jezu.
      Od ducha nieczystości, wybaw nas, Jezu.
      Od śmierci wiecznej, wybaw nas, Jezu.
      Od zaniedbania natchnień Twoich, wybaw nas, Jezu.
      Przez tajemnicę świętego Wcielenia Twego, wybaw nas, Jezu.
      Przez Narodzenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez Dziecięctwo Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez najświętsze życie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez trudy Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez konanie w Ogrójcu i Mękę Twoją, wybaw nas, Jezu.
      Przez krzyż i opuszczenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez omdlenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez śmierć i pogrzeb Twój, wybaw nas, Jezu.
      Przez Zmartwychwstanie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez Wniebowstąpienie Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez Twoje ustanowienie Najświętszego Sakramentu, wybaw nas, Jezu.
      Przez radości Twoje, wybaw nas, Jezu.
      Przez chwałę twoją, wybaw nas, Jezu.

      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Jezu.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Jezu.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Jezu.

      Jezu, usłysz nas. Jezu, wysłuchaj nas.

      Módlmy się: Panie Jezu Chryste, któryś rzekł: Proście, a otrzymacie; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone;” – daj nam, prosimy, uczucie Twej boskiej miłości, abyśmy Cię z całego serca, usty i uczynkiem miłowali i nigdy nie przestawali wielbić.
      Racz nas obdarzyć, Panie, ustawiczną bojaźnią i miłością świętego imienia Twego, albowiem nigdy nie odmawiasz Swej opieki tym, których utwierdzasz w Swej miłości. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

      • Paweł pisze:

        Mam taką książeczkę do nabożeństwa „Droga do nieba”, która jest wydanym współcześnie wznowieniem książeczki przedwojennej, posiadającej IMPRIMATUR: Czenstochoviae, die 4 februarii 1928 a. – Vicarius Generalis: Fr. Mirecki, Secretarius: Dr. Stanislaus Zając.
        W tej książeczce na str. 143-154 znajduje się przedwojenny tekst „Litanji o Najsłodszem Imieniu Jezus”. Tekst ten jest do złudzenia podobny do przytoczonego wyżej dzisiejszego tekstu tej Litanii, a niewielkie różnice wynikają jedynie z dawnego stylu przedwojennego języka polskiego (przykładowo zamiast wezwania „Jezu, wielkiej rady zwiastunie, zmiłuj się nad nami.” mamy wezwanie sformułowane: „Jezu, wielkiej rady Aniele, zmiłuj się nad nami”).

        Ale jest jedna istotna różnica. Otóż w zakończeniu Litanii, po słowach „Jezu, usłysz nas. Jezu, wysłuchaj nas”, a przed modlitwą końcową „Módlmy się…” – znajduje się ANTYFONA, której we współczesnej wersji tej Litanii nie ma, a która zawsze bardzo mi się podobała, dlatego ją tu przytoczę:

        „Wieża najmocniejsza Imię Pańskie, do niej się ucieka sprawiedliwy i wywyższony będzie i wszelki, który by wzywał Imienia Pańskiego zbawion będzie. Na Imię Jezus niech wszelkie kolano upada niebieskie, ziemskie i piekielne.
        W. Panie, wysłuchaj modlitwy moje.
        O. A wołanie moje niech przyjdzie do Ciebie.”

        • wobroniewiary pisze:

          „Na Imię Jezus niech wszelkie kolano upada niebieskie, ziemskie i piekielne.”

          Wyrugowali z Komunii św. padanie na kolana to i z Litanii też usunęli.
          Na szczęście – nie wszędzie!

        • Betula pisze:

          Dzięki wielkie Pawle za ten wpis, nie wiedziałam do teraz że takiego pięknego tekstu brakowało w tej wyjątkowej litanii i może jeszcze czytający poczują się zachęceni do większej modlitwy.
          Ktoś gdzieś napisał że dawniej w styczniu szczególnie czczono Najświętsze Imię Jezus, podobnie, jak w czerwcu czcimy Naświętsze Serce Jezusowe.

          Chciałabym posiadać taką starą wersję „Drogi do Nieba”. Proszę napisz Pawle rok i nazwę wydawnictwa tego modlitewnika, może uda mi się go zdobyć.

        • Paweł pisze:

          Książeczka ta została wznowiona stosunkowo niedawno (kupiłem ją w Szczecinie, w księgarni przykościelnej, gdzieś między rokiem 1996 a 2006). Nie podaje ona nazwy aktualnego Wydawcy, który ją wznowił, a tylko na odwrocie pierwszej strony jest tekst taki:

          „Droga do nieba

          OBSZERNY ZBIÓR
          NABOŻEŃSTW I PIEŚNI
          na wszystkie uroczystości kościelne w roku
          i modlitwy na każdy dzień tygodnia

          WYDANIE NOWE

          ISBN 83-901856-7-9”

          Książeczka ta jest czarna, w twardej oprawie, na grzbiecie wytłoczony jest złotymi literami tytuł „DROGA DO NIEBA”. Zmierzyłem ją linijką i ma ona 11,7 cm wysokości i 8 cm szerokości, a więc jest dość mała; grubości 3 cm (liczba stron 466).

        • Paweł pisze:

          Zauważyłem, że w internecie można znaleźć informacje o bardzo wielu różnych modlitewnikach noszących ten sam tytuł „Droga do nieba”, więc podaję jeszcze dodatkowe cechy mojego modlitewnika:

          1. Krawędzie jego kartek są dawnym zwyczajem pofarbowane na czerwono (tak że kiedy jest zamknięty, to widać w czarnej okładce czerwony plik kartek).

          2. Na pierwszej stronie okładki jest wytłoczony na złoto krzyż łaciński, a z punktu przecięcia jego ramion wychodzą promienie (po trzy promienie z każdego kąta między ramionami krzyża).

          3. Układ stron przedtytułowej i tytułowej jest trochę dziwny, bo główny tytuł „DROGA do NIEBA” znajduje się na stronie przedtytułowej, a na stronie, która powinna być tytułowa, znajduje się zamiast tytułu taka oto informacja o aprobacie kościelnej:

          „NIHIL OBSTAT
          Censor librorum
          Zeno Cwilong, S. Th. C.
          Dan. bon. Calissiensis.
          No 496
          IMPRIMATUR
          Czenstochoviae,
          die 4 februarii 1928 a.
          Vicarius Generalis
          Fr. Mirecki
          Secretarius
          Dr. Stanislaus Zając.”

          4. I ostatnia cecha charakterystyczna: modlitewnik jest wydrukowany czcionkami o rozmaitej wielkości, ale bardzo często czcionka jest powiększona (tak na oko to jest chyba dwudziestka czwórka).

        • Betula pisze:

          Szukałam Koronki do Imienia Jezus ale nie znalazłam i zamarzyła mi się taka koronka żeby przy jej odmawianiu całe piekło padało na kolana!
          Dlatego chcę zaproponować taką ułożoną z cytatów z Pisma Świętego.

          KORONKA O NAJSŁODSZYM IMIENIU JEZUS

          Na początku:
          Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Wierzę w Boga.

          Na różańcu:

          1 raz (zamiast Ojcze nasz):

          A. Wszystko cokolwiek działamy słowem lub czynem.
          B.Wszystko czyńmy w Imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu za niego.(Kol.3,17)

          10 razy (zamiast Zdrowaś Maryjo):

          A.O Najsłodsze Imię Jezus – nie ma w żadnym innym zbawienia.
          B.Gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.(Dz.4,12)

          Na końcu:

          Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.
          Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię, ponad wszelkie imię,
          aby na Imię Jezus zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych.(Flp1,8-10)

        • Paweł pisze:

          Nie ma Koronki do Imienia Jezus, ale bardzo znana jest tak zwana „Modlitwa Jezusowa” – oto cytat na jej temat ze strony http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/rozaniec.html

          Począwszy od V w. w monastycyzmie wschodnim przyzywanie imienia Jezus stało się najczęściej praktykowaną modlitwą osobistą. Wierzono bowiem, że dzięki temu zbawczemu imieniu można pokonać pokusę i ukierunkować całe swoje jestestwo na zdecydowane dążenie do zjednoczenia z Bogiem. Inwokacja przeplata się i łączy z medytacją, usta i umysł dopełniają się wzajemnie, a w głębi serca można doświadczyć obecności Pana: „Chrystus w nas – nadzieja chwały” (por. Kol 1,27). Jest to modlitwa „jednogłosowa” (monológhistos), praktykowana przez wiele pokoleń mnichów wschodnich; z czasem przybrała formę niemal jednej tylko inwokacji: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną!”, wypierając tym samym inne formuły wezwań i medytacji. Nowicjusz składający śluby zakonne otrzymuje różaniec, zwany „duchowym mieczem”, i od tej pory uczy się nieustannie, dniem i nocą, odmawiać modlitwę Jezusową. Praktykowaniem tej modlitwy będzie się wyróżniać nezychazm (nurt duchowości, który rozwinął się na górze Athos w XIII w.); inwokacje imienia Jezus połączył on z pewnymi elementami technik psychosomatycznych, które angażowały w modlitwę również ciało.
          Taką formę modlitwy obrał chrześcijański Wschód: wielokrotne powtarzanie inwokacji do Jezusa, aktu strzelistego o biblijnej treści i głębokim znaczeniu teologicznym i duchowym dla tych, którzy tę modlitwę praktykują. Rodzi ona w sercu modlącego się człowieka pokorę i pozwala mu odczuć miłosierną obecność Jezusa, prowadząc tym samym do przylgnięcia całą osobą do Pana i trwania w zjednoczeniu z Nim, będącego jedną z form „modlitwy nieustannej” na miarę ludzkich możliwości.

          Na temat „Modlitwy Jezusowej” jest też artykuł w Wikipedii:
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Modlitwa_Jezusowa

        • Paweł pisze:

          @Betula: „Szukałam Koronki do Imienia Jezus ale nie znalazłam…”

          W związku z tym postanowiłem podzielić się tym, co ostatnio niechcący znalazłem przeglądając stare książeczki do nabożeństwa, które mam w domu:

          RÓŻANIEC O NAJSŁ. IMIENIU JEZUS

          CZĘŚĆ I RADOSNA
          Tajemnica I.
          Wcielenie Słowa Bożego.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Któregoś Panno z Ducha Św. poczęła.
          10 razy: Jezu, Synu Dawidów, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica II.
          Nawiedzenie świętej Elżbiety przez Najśw. Marję Pannę.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Któregoś do Elżbiety św. niosła.
          10 razy: Jezu, Synu Dawidów, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica III.
          Narodzenie Pana Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Któregoś Panno porodziła.
          10 razy: Jezu, Synu Dawidów, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica IV.
          Ofiarowanie Pana Jezusa w kościele Jerozolimskim.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Któregoś w kościele ofiarowała.
          10 razy: Jezu, Synu Dawidów, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica V.
          Znalezienie Pana Jezusa w kościele Jerozolimskim.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Któregoś w kościele znalazła.
          10 razy: Jezu, Synu Dawidów, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          CZĘŚĆ II BOLESNA
          Tajemnica I.
          Modlitwa i pojmanie P. Jezusa w Ogrójcu.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który za nas krwią się pocił.
          10 razy: Jezu Nazareński, Królu żydowski, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica II.
          Biczowanie Pana Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który za nas był ubiczowany.
          10 razy: Jezu Nazareński, Królu żydowski, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica III.
          Ukoronowanie Pana Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który za nas cierniem był ukoronowany.
          10 razy: Jezu Nazareński, Królu żydowski, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica IV.
          Niesienie krzyża na górę Kalwarję.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który za nas krzyż dźwigał.
          10 razy: Jezu Nazareński, Królu żydowski, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica V.
          Ukrzyżowanie Pana Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który za nas był ukrzyżowany.
          10 razy: Jezu Nazareński, Królu żydowski, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          CZĘŚĆ III CHWALEBNA
          Tajemnica I.
          Zmartwychwstanie P. Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który zmartwychwstał.
          10 razy: Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica II.
          Wniebowstąpienie Pana Jezusa.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który w Niebo wstąpił.
          10 razy: Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica III.
          Zesłanie Ducha Św. na N. M. Pannę i Apostołów.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który Ducha Św. zesłał.
          10 razy: Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica IV.
          Wniebowzięcie N. M. Panny.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który Cię, Panno, wziął do nieba.
          10 razy: Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Tajemnica V.
          Ukoronowanie Najśw. M. Panny w Niebie.
          1 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Marja i po Jezus: Który Cię, Panno, w Niebie ukoronował.
          10 razy: Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
          1 Chwała Ojcu.

          Źródło powyższego tekstu modlitwy:
          Str. 153-160 przedwojennej książeczki do nabożeństwa:

          „ZDROWAŚ MARJA
          ZBIÓR
          codziennego nabożeństwa
          i pieśni
          DLA PŁCI OBOJGA”

          Na odwrocie strony tytułowej znajduje się taka informacja o aprobacie kościelnej i wydawcy:

          „NIHIL OBSTAT
          P. Pius Przeździecki

          Nr. 3497
          IMPRIMATUR
          Częstochoviae, 31 octobri 1927.
          Vicarius Generalis Fr. Mirecki
          Secr. Dr. Stanislaus Zając

          Drukarnia ‚UDZIAŁOWA’
          w Częstochowie
          Firma Katolicka”

      • Betula pisze:

        PAN PRZELAŁ KREW W CZASIE OBRZEZANIA

        „Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu Imię Jezus”

        Ojcze Przedwieczny przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, ofiarujemy Tobie Drogocenną KREW JEZUSA cierpiącego w tajemnicy obrzezania na wynagrodzenie za grzechy młodości, za grzechy nieczystości, za grzechy nieposłuszeństwa Bożym Przykazaniom i o uświęcenie i ratunek dzieci i młodzieży w naszych rodzinach i na świecie.

        5x Ojcze nasz… lx Chwała Ojcu…
        – Wspomóż Panie sługi Twoje,
        – Które odkupiłeś Twoją Najdroższą Krwią

        To fragment modlitwy uczczenia 7 Przelań Najdroższej Krwi Pana Jezusa

        • Betula pisze:

          JAK ŚWIĘTE I WAŻNE JEST DLA NAS IMIĘ JEZUS ?
          3 stycznia 2016

          Dziś, w dniu kiedy wspominamy Najświętsze Imię JEZUS można i myślę że trzeba zadać sobie kilka pytań.
          Jak ja sam/sama odnoszę się do Imienia JEZUS?
          Jak często używam tego Imienia niedbale, bez zastanowienia, w emocjach nie zawsze godnych chrześcijanina?
          Czy reaguję na czcze wzywanie Imienia Pana, czy w duchu przepraszam Pana, gdy obok mnie ktoś bez zastanowienia nadużywa tego Imienia?
          Dbamy o własne obchody imienin i o własne imię. Walczymy i bronimy swojego dobrego imienia.
          Jakie świadectwo swoim życiem dajemy JEZUSOWI?
          Czy nasze serce jeszcze drży radością gdy słyszy to Imię…?
          Czy zaczynamy dzień w Imię JEZUSA, powierzając Mu tym samym wszystko co dzień nam po przebudzeniu niesie?
          Czy rozpoczynamy nasze prace, pisanie, spotkania w Jego Imię, prosząc Go tym samym o błogosławieństwo dla naszych działań, aby przyniosły dobre owoce?
          Czy mamy już taki dobry nawyk, czy też musimy go sobie wypracować?
          Na ile to Imię, jest dla nas szczególnie ważne?
          Jakże często, zbyt często wymawiamy je odruchowo, bez zastanowienia.
          Niewiele osób rzeczywiście praktykuje podczas liturgii mszy świętej pochylenie głowy na dźwięk Imienia JEZUS. Może zwyczajnie nie wie, lub nie pamięta, że tak może oddać cześć Panu.
          (…)

          Ze strony: bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl

        • Paweł pisze:

          Jeśli chodzi o modlitewki do Najdroższej Krwi Chrystusa, to kiedyś przez 6 lat odmawiałem 7 razy dziennie akt strzelisty:
          „Przedwieczny Ojcze ofiaruję Ci Krew Przenajświętszą Jezusa Chrystusa na spłacenie grzechów moich i za potrzeby Kościoła świętego.”

          Jest on wzięty z modlitewnika „Droga do nieba”, o którym poprzednio mówiliśmy. A dokładnie pochodzi on z poniższej Koronki, która znajduje się na str, 170-173 tego modlitewnika, a przepisano ją nawet w internecie na stronie: http://www.traditia.fora.pl/pan-jezus,18/zlota-koronka-do-najsl-serca-jezusowego,9846.html

          ZŁOTA KORONKA do Najśw. Serca Jezusowego

          Na koronce zwyczajnej z pięciu dziesiątków złożonej mówi się na samym początku:

          Przedwieczny Ojcze ofiaruję Ci Krew Przenajświętszą Jezusa Chrystusa na spłacenie grzechów moich i za potrzeby Kościoła świętego.
          (100 dni odpustu za każdy raz, Pius VII 1817).

          Na wielkich ziarnkach, zamiast Ojcze nasz:

          Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje podług Serca Twego!
          (300 dni odpustu raz na dzień. Pius IX, 1868).

          Na małych ziarnkach zamiast Zdrowaś Marjo:

          Słodkie Serce Pana Jezusa, spraw niech Cię kocham coraz więcej!
          (300 dni odpustu. Pius IX, 1876)

          Przy końcu dziesiątka zamiast Chwała Ojcu:

          Słodkie Serce Marji bądź moim ratunkiem!
          (300 dni odpustu. Pius IX, 1852)

          Przy samym końcu:

          Serce Najświętsze Jezusa, miej litość nade mną!
          Serce Niepokalane Marji, módl się za nami!
          Matko Boska Serca Jezusowego, módl się za nami!
          Bądź kochanem wszędzie, Najsłodsze Serce Jezusowe!

          A odrobinę inna wersja tej Koronki jest na stronie:
          http://www.edmichalik.jawnet.pl/koronki_pliki/20.html

        • Paweł pisze:

          I jeszcze jedna znana modlitwa, która wspomina Imię Jezus:

          AKTY UWIELBIENIA

          Niech będzie Bóg uwielbiony.
          Niech będzie uwielbione Święte Imię Jego.
          Niech będzie uwielbiony Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek.
          Niech będzie uwielbione Imię Jezusowe.
          Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusowe.
          Niech będzie uwielbiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.
          Niech będzie pochwalona Bogurodzica, Najświętsza Maryja Panna.
          Niech będzie pochwalone Jej Święte i Niepokalane Poczęcie.
          Niech będzie pochwalone Imię Maryi, Dziewicy i Matki.
          Niech będzie pochwalony św. Józef, Jej Najczystszy Oblubieniec.
          Niech będzie uwielbiony Bóg w Aniołach i Świętych Swoich.

          (2 lata odpustu po Mszy św. lub Błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem. – Leon XIII, 1897)

          [Źródło tekstu tej modlitwy i informacji o odpuście: zestawienie odpustów opracowane w roku 2009 przez pana Andrzeja Leszczyńskiego, które wkleiłem w komentarzach pod wpisem z dnia 18 maja 2015.]

          Nieco dłuższa wersja tej modlitwy jest tu:
          http://adonai.pl/modlitwy/?id=131

        • Betula pisze:

          Wielkie dzięki Pawle i podziel się jeszcze kiedyś zawartością tego wspaniałego modlitewnika tutaj.

          Kiedyś na wsi gdy wszyscy byli jedną rodziną, imieniny trwały około 2 tygodnie to ja Imieniny Pana Jezusa będę obchodziła jeszcze dłużej.

        • Paweł pisze:

          Jutro mamy uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli). Oto „MODLITWA NA ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI” z modlitewnika „Droga do nieba”:

          „O Jezu! Królu nad króle, do którego mędrcy ze Wschodu prowadzeni gwiazdą przyszli, aby Ci złożyć hołd należny, przyjmij dziś ode mnie, pokornego sługi Twego, pokłon czci, który Tobie, memu Stwórcy, z bojaźnią i skruchą oddaję. Zamiast mirry, kadzidła i złota, które to dary mędrcy ze Wschodu Ci nieśli, ofiaruję Ci, Jezu, serce moje, które racz oderwać od marności światowych, a skierować je do Ciebie, któryś jednem dobrem i nieustającem szczęściem. Amen.”

          A jeśli chodzi o Litanię do Najświętszego Imienia Jezus, to szczególnie stosownym czasem do jej odmawiania może być Wielki Tydzień, bo przedwojenna polska mistyczka Fulla Horak przekazała na ten temat takie orędzie:

          „Św. January, rok Pański 1937, osiemnasty marca. (…) Proszę was, dzieci moje, odmawiajcie w Wielkim Tygodniu obydwie głośno, każdego dnia z rana, Litanię do Imienia Jezus. To zmaże wasze przewinienie doczesne.”

          [Zacytowałem z str. 213 książki Fulli Horak „Święta Pani”, a znajduje się to orędzie również na str. 56 książki Fulli Horak „O życiu pozagrobowym”. Obydwie książki wydało w latach dziewięćdziesiątych Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia – http://www.ppharka.hg.pl ]

        • Betula pisze:

          Kilka lat temu przeczytałam o jakiejś obietnicy za odmawianie Litanii do Imienia Jezus i nie mogłam sobie przypomnieć jaka to obietnica i szukałam i szukałam a tu znalazła się w Twoim wpisie, Pawle i bardzo dziękuję i cieszę się że już teraz wiem jaka to obietnica, to trzeba pamiętać na Wielki Tydzień.

          Znalazłam kilka starych wersji litanii i jedna mnie zachwyciła jeszcze bardziej od tej współczesnej, też jest tam Antyfona ze słowem „Wieża” a wszystkie słowa tak piękne że podejrzewam, że człowiek nie potrafiłby tego napisać tylko jakby jakiś Anioł podyktował komuś kto bardzo starał się jaknajlepiej wyrazić piękno Imienia Pana Jezusa;

          Litania o Najsłodszym Imieniu Jezus

          Kyrie eleison.
          Chryste eleison. Kyrie eleison.
          Chryste, uslysz nas.
          Chryste, wysluchaj nas.
          Ojcze z nieba Boze, zmiluj sie nad nami.
          Synu, Odkupicielu swiata, Boze
          Duchu Swiety, Boze
          Swieta Trójco, jedyny Boze
          Jezu, Synu Boga zywego, zmiluj sie nad nami.
          Jezu najpotezniejszy
          Jezu najmocniejszy
          Jezu najdoskonalszy
          Jezu najchwalebniejszy
          Jezu cudowny
          Jezu najwdzieczniejszy
          Jezu najmilszy
          Jezu najpokorniejszy
          Jezu najcichszy
          Jezu najcierpliwszy
          Jezu najposluszniejszy
          Jezu milosniku czystosci
          Jezu milosniku nasz
          Jezu milosniku pokoju
          Jezu zwierciadlo zywota
          Jezu wizerunku cnot
          Jezu ozdobo obyczajow
          Jezu gorliwy dusz Milosniku
          Jezu ucieczko nasza
          Jezu wesele serdeczne
          Jezu slodki Ojcze ubogich
          Jezu Pocieszycielu strapionych
          Jezu jasniejszy nad slonce
          Jezu piekniejszy nad ksiezyc
          Jezu swietniejszy nad gwiazdy
          Jezu przedziwny
          Jezu rozkoszny
          Jezu czcigodny
          Jezu skarbie wiernych
          Jezu perlo kosztowna
          Jezu skarbnico doskonalosci
          Jezu dobry Pasterzu owiec
          Jezu gwiazdo morska
          Jezu swiatlosci prawdziwa
          Jezu madrosci wieczna
          Jezu dobroci nieskonczona
          Jezu wesele anielskie
          Jezu Krolu Patriarchow
          Jezu natchnienie Prorokow
          Jezu Mistrzu Apostolow
          Jezu Doktorze Ewangelistow
          Jezu mestwo Meczennikow
          Jezu swiatlosci Wyznawcow
          Jezu Oblubiencze panien
          Jezu korono wszystkich Swietych
          Jezu ozdobo przenajswietszego Rozanca Twojego
          Milosciw badz, odpusc nam Jezu.
          Milosciw badz, wysluchaj nas Jezu.
          Od wszelkiego zlego, wybaw nas Jezu.
          Od grzechu kazdego
          Od przestapienia Przykazania Twego
          Od wszelkiego zlego przypadku
          Przez Wcielenie Twoje
          Przez Narodzenie Twoje
          Przez obrzezanie i mianowanie Twoje
          Przez prace i trudy Twoje
          Przez Biczowanie i Cierniowa Korone Twoja
          Przez Ukrzyzowanie i Najdrozsza Smierc Twoja
          Przez Zmartwychwstanie Twoje
          Przez cudowne Wniebowstapienie Twoje
          Przez Koronowanie Twoje i Przenajswietszej Matki Twojej
          Przez radosc i Chwale Twoja
          Przez Najslodsze Imie Jezus Twoje
          Przez Przyczyne Najswietszej Matki Twoje
          Przez Przyczyne wszystkich Swietych Twoich
          Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, przepusc nam Jezu.
          Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, wysluchaj nas Jezu.
          Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, zmiluj sie nad nami Jezu.
          Chryste uslysz nas, Chryste wysluchaj nas.
          Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

          Antyfona:
          Wieza najmocniejsza: Imie Panskie. Do niej sie ucieka sprawiedliwy i wywyzszon bedzie i wszelki, ktory by wzywal Imienia Panskiego, zbawion bedzie.
          Na Imie Jezus niech wszelkie kolano upada.
          Niebieskie,ziemskie i piekielne.

          Panie,wysluchaj modlitwe nasza.
          A wolanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

          Modlmy sie:
          Wszechmogacy Boze, ktorys chwalebnym i przedziwnym Imieniem Jezus, najmilszego Jedynego Syna Twego, Odkupiciela naszego, mianowac raczyl, dajze nam milociwie, abysmy tegoz blogoslawionego Zbawiciela naszego chwalebnie wielbiac na ziemi, mogli z Nim w niebie szczesliwego towarzystwa wiekuiscie zazywac. Ktory zyje i kroluje z Toba na wieki wiekow. Amen.

          skarbiecmilosci.pl/litania-o-najslodszym-imieniu-jezus

        • Paweł pisze:

          Litania do Najświętszego Imienia Jezus swymi początkami sięga średniowiecza, a ostatecznie została zatwierdzona w 1866 roku, więc zapewne pierwotnie miała rozmaite wersje.

          Ksiądz Jerzy Lech Kontkowski SJ w opracowanej przez siebie książce „100 Litanii” [wydanie Wydawnictwa WAM Księży Jezuitów, Kraków 1997, NIHIL OBSTAT: Przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Mieczysław Kożuch SJ, Kraków 16 II 1994 r.] napisał na str. 7:

          „W Kościele łacińskim była pierwotnie (w VII w.) jedyna Litania do Wszystkich Świętych, która w swej głównej starszej części zwraca się do Chrystusa (‚Wybaw nas, Panie!’ – ‚Wysłuchaj nas, Panie!’). Później przed nią umieszczono wezwania do Świętych, aby łączyli się z nami w modlitwie błagalnej. (…) W XVI w. została ujednolicona po Soborze Trydenckim za Piusa V.”

          Natomiast książka „LITANIE” opracowana przez ks. Stanisława Grzechowiaka, ks. Józefa Orchowskiego i ks. Adama Przyborskiego [wydanie wydawnictwa Michalineum, „za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 3.10.2001 numer 1337(k)2001 – do prywatnego odmawiania, Wikariusz Generalny – Biskup Stanisław Kędziora (…)”] podaje na str. 8-9:

          „Litanijna forma modlitwy, znamienna dla liturgii rzymskiej, uzyskała swój w pełni rozwinięty kształt u szczytu chrześcijańskiej starożytności. Jej pierwowzorem była Litania do Wszystkich Świętych – jedyna, którą znała starożytność i w której znalazł odbicie jej duch.
          Litanijna forma odpowiadała również chrześcijańskiemu średniowieczu. (…) Pod koniec tego okresu można było w Kościele zachodnim naliczyć wiele najrozmaitszych litanii. Próbę czasu wytrzymała tylko jedna z nich: Litania do Najświętszego Imienia Jezus. I ona właśnie jest znamienna dla dojrzałego chrześcijańskiego średniowiecza.”

          A z kolei „Ilustrowana Encyklopedia dla młodzieży: BÓG – CZŁOWIEK – ŚWIAT” [wydana w roku 1991 przez „Księgarnię św. Jacka” w Katowicach, „z pozwoleniem Władzy Duchownej V.I. – 1636/89 – Katowice, dn. 4 VIII 1989 r., +Damian Zimoń – Biskup Katowicki”] podaje na str. 155:

          „(…) w XVI w. litanii było ponad osiemdziesiąt, w 1601 r. papież Klemens VIII zezwolił na publiczne odmawianie (…) litanii do Wszystkich Świętych oraz litanii do Najśw. Maryi Panny, zwanej loretańską, która powstała w XVI w. W XIX w. dla całego Kościoła zostały zatwierdzone dalsze litanie, a to: litania do Imienia Jezus (1866 r.), do Najśw. Serca Jezusowego (1899 r.) , później litania do św. Józefa (1901 r.), a w 1960 r. litania do Najdroższej Krwi Chrystusa. Do publicznego odmawiania jest więc obecnie zatwierdzonych sześć litanii, pozostałe mogą być odmawiane prywatnie.”

        • Betula pisze:

          Święta Faustyna w swoim Dzienniczku pod datą 2 stycznia 1937 roku zapisała:

          „Imię Jezus, o, jak wielkie jest Imię Twoje, o Panie, ono jest mocą duszy mojej, gdy siły ustają i ciemności tłoczą się do duszy, to Imię Twoje jest słońcem, którego promienie oświecają, ale i grzeją, a dusza pod ich wpływem staje się piękna i promieniuje, biorąc blask z Imienia Twego. Kiedy słyszę najsłodsze Imię Jezus, serce mi silniej bije, a są chwile, kiedy słysząc Imię Jezus – wpadam w omdlenie. Duch mój rwie się do Niego. (…) Wiele mi łask szczególnych przypomina ten dzień Najsłodszego Imienia Jezus” (Dz. 862-863).

        • Betula pisze:

          Imię Jezus, o, jak wielkie jest Imię Twoje, o Panie, ono jest mocą duszy mojej, gdy siły ustają i ciemności tłoczą się do duszy, to Imię Twoje jest słońcem, którego promienie oświecają, ale i grzeją, a dusza pod ich wpływem staje się piękna i promieniuje, biorąc blask z Imienia Twego. Kiedy słyszę najsłodsze Imię Jezus, serce mi silniej bije, a są chwile, kiedy słysząc Imię Jezus – wpadam w omdlenie. Duch mój rwie się do Niego. (…)
          Wiele mi łask szczególnych przypomina ten dzień Najsłodszego Imienia Jezus.

          Z Dzienniczka św.Faustyny – 862

        • Paweł pisze:

          Dzisiaj niechcący natrafiłem na dość ciekawe zestawienie całej historii kultu Najświętszego Imienia Jezus – na stronie:
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_(imi%C4%99)#Kult

          Kiedy 12 lat temu byłem na pogrzebie mojej babci (na drugim końcu Polski), miałem okazję obejrzeć sobie u mojej rodziny pewną przedsoborową książeczkę do nabożeństwa (nie byłem wtedy na tyle przewidujący, żeby spisać sobie dokładnie jej tytuł oraz miejsce i rok wydania; książeczka była przedsoborowa, ale powojenna, a wydana najprawdopodobniej w diecezji wrocławskiej). Spisałem sobie z tej książeczki zestawienie odpustów, które się w niej znajdowało. Dwa z tych odpustów dotyczyły kultu Najświętszego Imienia Pańskiego:

          1. Za wymówienie: „Jezus, Maryja, Józefie święty” – odpust 7 lat.

          2. Za akt strzelisty: „Niech będzie Imię Pańskie błogosławione” – odpust 500 dni.

          Były też wymienione inne akty strzeliste, w których przyzywa się Imienia Jezus, obdarzone odpustem 300 dni (każdy z nich):

          a) „O mój Jezu, miłosierdzia, mój Boże, miłuję Cię”
          b) „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”
          c) „Jezu, Boże mój, kocham Cię nade wszystko”
          d) „Jezu, całym sercem lgnę ku Tobie”
          e) „Jezu w Najświętszym Sakramencie, zmiłuj się nad nami”

          Było też w tej książeczce zaznaczone, że za wszystkie litanie do Pana Jezusa lub do Matki Bożej, które są zatwierdzone do odmawiania publicznego, jest odpust 7 lat (za każdą z nich).

          Imienia Pana Jezusa przyzywamy też w Wyznaniu wiary (Credo) i przy przeżegnaniu się. Zgodnie z tą książeczką za odmówienie „Wierzę w Boga…” jest odpust 5 lat, a za odmówienie „Wierzę w Boga…” we Mszy świętej razem z kapłanem – jest odpust 7 lat; natomiast za przeżegnanie się jest odpust 3 lat, a za przeżegnanie się wodą święconą – odpust 7 lat.

  5. mariaP pisze:

    Znalazlam kiedys w komentarzach do czytan liturgicznych ksiedza Mariana Lekawy ( jeden z naszych bylych ks. rekolekcjonistow ) , opowiadanie , ktore obrazuje , jakze mocno , oredzie Maryi
    ” Słowa mojego Syna przywracają życie tym, którzy słuchają.
    Słowa mojego Syna przywracają miłość i nadzieję. .. ”

    (…) W Moskwie w roku 1960 odbywała się szeroko rozpropagowana premiera bluźnierczego przedstawienia pt. Chrystus we fraku.
    Tekst był napisany i wyreżyserowany na zamówienie, który miał na celu wyszydzić Boga i religię.
    Między innymi akcja miała toczyć się tak, że aktor czyta początek Kazania na Górze i po którymś tam zdaniu rzuca Księgę w kąt i przeklina.
    I oto artysta Aleksandrow – dotknięty mocą Bożego Słowa, to tak jakby kiełkujące ziarno przebiło skorupę ziemi – nie dostosowuje się do wskazówek reżysera.
    Czyta z przejęciem dalszy ciąg tekstu Ewangelii.
    Jego widoczna przemiana udziela się publiczności.
    Wszyscy słuchają świętego tekstu z wielką uwagą.
    Kiedy odczytał ostatnie Błogosławieństwo wypowiedział bardzo wzruszająco takie słowa:
    – Boże, bądź mi łaskawy!
    Oczywiście, czuwające nad „ortodoksją” czynniki od razu przerwały przedstawienie i już więcej nie było wznawiane.
    Szkoda tylko, że zaginął też słuch o Aleksandrowie.
    Ale jedno jest pewne: wykiełkowała wiara z gleby jego serca.

    http://www.veritasfoundation.co.uk/gazetaniedzielna/2014/07/bozy-zasiew-na-glebie-ludzkiego-sercaxv-niedziela-zwykla-%E2%80%93-rok-a/a

    Zdarzenie to opisał naoczny świadek tych wydarzeń w amerykańskim czasopiśmie „Arizone News” w marcu 1972r
    http://adonai.pl/swiadectwa/?id=38

    Na świecie było Słowo , 
a świat stał się przez Nie, 
lecz świat Go nie poznał
    Przyszło do swojej własności, 
a swoi Go nie przyjęli.
    Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, 
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi …

    / posrod coraz to trudniejszych dni , te oredzia sa jak ” Tys Niezwyciezonego Plastr Miodu Samsona „…
    Maryjo , dziekuje !
    … I Wszystkim za pamiec i modlitwe zawierzenia .

  6. Bogusia pisze:

    Kochani ,jestem dzisiaj ogromnie poruszona ,tymi cudownymi wydarzeniami.
    Bogusiu -moja imienniczko ( dlugo myslalm,ze tylko jedna jestem z tym imieniem ,ale widze,ze ostatnio jest nas duzo-POZDRAWIAM wszystkie imienniczki).
    Dziekuje Ci ,za zawierzenie nas-BARDZO potrzeba bylo mi dzisiaj tego( zwlaszcza zawierzylam pezyszlosc moich dzieci i calej rodziny).Czytajac ,co Diabel wyrabial z Toba, musze powiedziec,ze weszlam na strone-otworzylam on-line rozaniec i modlitwy w Czestochowie , i na poczatku trzeciej Tajemnicy Radosnej ,zaczelo sie podobnie jak u Ciebie…-telefon…zle wiadomosci…itp.,strata kontraktu…itd..na dodatek telefony od osob ,ktore twierdza,ze Boga maja w sercu ,ale do Kosciola nie chodza, a ja to mam tylko komputer po to,zeby Matke Boza ogladac ( zaznacze ,ze temat rozmowy,absolutnie nie dotyczyl spraw religijnych a raczej sluzbowych i osoba „ni w piec ,ni w dziewiec” zaczela mnie atakowac,ale nie weszlam w dyskusje…). To chyba sam Diabel,chcial zepsuc mi radosc z modlitwy.Ofiarowalam to oczywiscie w Bogu. Zawierzylam Jasnogorskiej Pani wszystko
    ( zgubiony kontrakt tez…).Za chwile „biegne” na Msze sw. i Komunii sw.,z racji tego cudownego Zawierzenia.
    Bogusiu ,OGROMNIE dziekuje i blogoslawie Ci po wszystkie pokolenia…!!!
    Szczesc Boze…!!!
    Prosze, ilekroc bedziesz przed obrazem Matenki,popros Ja w moich intencjach,Bo ja naprawde nie wiem,kiedy bede w Czestochowie-mam Ja w sercu caly czas,ale bardzo chcialabym chociac na chwile byc w ojczystej Czestochowie.
    Matenko miej nasza WOWiTOWA rodzine w opiece.

    • Marakuja pisze:

      Bogusiu 🙂 moja imienniczko będę o Tobie i Twojej rodzinie pamiętać w modlitwach. Pomysł zawierzenia portalu wowit i wszystkich z nim związanych, a więc Adminów i czytelników kiełkował jeszcze w starym roku. Jeszcze przed Sylwestrem rozmawiałyśmy z Ewą w którąś bezsenną noc i Ewa miała natchnienie, aby coś zrobić dla czytelników na nowy rok. Omawiałyśmy to i za bardzo nie wiedziałyśmy, o co nam chodzi. Miałam jechać w Sylwestra do Częstochowy, należę do stowarzyszenia Maryi Królowej serc, które założył w Polsce o. Mihovil Filipowic. Ze względu na pracę pojechałam rano w nowy rok. Na dworcu autobusowym rano 1 stycznia okazało się po pół godzinie czekania na mrozie, że autobus jest odwołany i podobno pasażerowie dostali maila z tą informacją. Ponieważ nikt nie dostał @ zaczęły się rozmowy telefoniczne z firmą Polski Bus i po ponad godzinie przyjechał autobus. Dotarłam na miejsce akurat na przeistoczenie na Mszę Św.. Dom Św. Gabriela, gdzie mieszkałam, jest niecały kilometr od Jasnej Góry. Następnego dnia chciałam iść na 5:30 na Godzinki na Jasną Górę, a ponieważ trochę się przeziębiłam i kiepsko się czułam, rano gdy zadzwonił budzik zamiast zapalić światło wstałam po ciemku i mój nos spotkał się z krawędzią szafy, a więc z rozbitym nosem upadłam na podłogę. Oczywiście nie poszłam na Godzinki, tylko dalej spałam. Byłam na Eucharystii o godz. 9:30 w kaplicy Matki Bożej, której przewodniczył ks. bp. Jan Piotrowski. Wracając kupiłam lekarstwa na kaszel. No i zaczęło się… Ewa zadzwoniła i poprosiła mnie, abym koniecznie poszła zawierzyć wowit Matce Bożej, bo to przecież była pierwsza sobota nowego roku. A ja miałam w planach „tylko” śpiewać Akatyst i Apel. oczywiście zgodziłam się na to zawierzenie i w niedługim czasie dopadła mnie ostra jelitówka. Myślałam, że już po zawierzeniu i po mnie 🙂 Modlitwa Ewy, krople miętowe i coca cola pomogły. Poszłam na nogach jak z waty na Jasną Górę i wytrzymałam w kilkutysięcznym tłumie prawie 4 godziny.. nie wiem, skąd miałam siły. Jeszcze dziś rano było ze mną nie najlepiej, po powrocie do domu poszłam spać. Teraz jest już dobrze.

      Dzieło zostało wykonane, jestem szczęśliwa, że Matka Boża i Pan Jezus posłużyli się mną- „nędzą na dwóch nogach” 🙂

      • Bogusia pisze:

        Bogusiu,”Dzielo zostalo wykonane…”.Chwala Panu…! Ciesze sie ogromnie,ze „udala sie” ta cudowna NIESPODZIANKA- dla mnie,ktora mieszka bardzo daleko, polaczenie sie z Czestochowa bylo bardzooo… wzruszajace,ale jak odczytalam ,ze ODDALAS nas Matence ,ucieszylam sie ogromnie,ale jak widzisz , i umnie „Diabel nie spi…” Wszystkim nam
        ( dzieciom i rodzinie) cos wydarza sie zlego..,ale pojde wlasnie za chwile i „zaniose” to w ofierze Panu Jezusowi, w mojej calodobowej kaplicy.Tam bede pamietac rowniez o Tobie i Twoich intencjach, noszonych w sercu….,Adminach i calej Rodzinie WOWiT.
        Niech Cie Bog Blogoslawi…!
        Szczesc Boze…!!!

    • Rybka pisze:

      To i ja wtrącę swoje świadectwo. Od nowego roku zmobilizowałam do modlitwy różańcowej. I się zaczęło. Pierwszego stycznia padł mi laptop,ale tak konkretnie. To był laptop na którym pracuję. Teraz piszę z telefonu a lapka kolega będzie stawiał na nogi. Ale to jeszcze nic. Dziś rano okazało się, że któreś z dzieci zostawilo na noc drzwi do kotłowni otwarte i woda w rurze zamarzła. Rano nie było wody w kranach ani ogrzewania. A mróz calkiem całkiem. Na szczęście do południa sytuacje się z grubsza opanowało. Mało tego, w bliskiej rodzinie męża jest osoba umierająca. Bardzo ciężka sprawa. Zaniosłam dziś wszystkie te sprawy do kościoła i cały ten „nabój” położyłam na Ołtarzu. Diablisko szaleje ale tyle może ile mu Pan Bóg pozwoli. Pazurem bez Jego pozwolenia nie ruszy. A ja się tym pocieszam a Różańca i tak nie zostawię.

  7. kasiaJa pisze:

    ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA KRZYSZTOFA ANTKOWIAKA
    Nawrócenie nie jest dane raz na zawsze. To moment, w którym czujesz łaskę, ale musisz codziennie pracować, żeby w niej wytrwać
    – podkreśla Krzysztof Antkowiak w rozmowie z gosc.pl.
    Po wielkiej popularności, jaką przyniósł mu występ w Opolu w 1988 r., gdzie zaśpiewał piosenkę „Zakazany owoc”, o Antkowiaku przestało być głośno. I choć – jak wspomina – zawsze był osobą wierzącą – to na wiele lat oddalił się od Kościoła. Otarł się o buddyzm, wpadł w szpony hazardu, do tego zaczął nadużywać alkoholu. W pewnym momencie poczuł, jak bardzo jest zniewolony. Udało mu się stanąć na nogi dzięki modlitwie.
    Mnie akurat pomogła modlitwa i wydaje mi się, że to jedyna droga, żeby tę sytuację uzdrowić. Człowiek jest zbyt słaby, żeby sobie sam poradzić
    – zaznacza.
    W nawróceniu piosenkarza bardzo duży udział miała jego narzeczona.
    To się zaczęło w zeszłym roku. Moja narzeczona namówiła mnie, żebym poszedł na Mszę o uzdrowienie odprawianą przez o. Józefa Witkę. Wiedziałem, że ten człowiek mówi o Bogu w taki sposób, który ja rozumiem. Jego konferencje zaintrygowały mnie. W tym czasie przechodziłem depresję – wprawdzie nie stwierdzoną, ale to był naprawdę słaby moment w moim życiu
    – opowiada Antkowiak.
    Już wychodząc z kościoła poczuł, że coś się zmieniło.
    Słowa ojca Witki coraz bardziej zaczęły do mnie trafiać. Zwłaszcza te o miłosierdziu Bożym: że nawet kiedy jesteś grzesznikiem – a wtedy strasznie się obwiniałem – On może cię pokochać takim, jakim jesteś. Nie trzeba się tego bać. Jeżeli tylko tego chcesz, to się pomódl. Momentem przełomowym był sylwester zeszłego roku, kiedy pomodliłem się, żeby Duch Święty zabrał ode mnie hazard i alkohol w takich ilościach, jakie piłem
    – wspomina Antkowiak.
    Przemiany, jakie w nim zachodziły, były „omadlane przez najbliższych”.
    Nawrócenie dokonało się tak naprawdę w sylwestra. 1 stycznia obudziłem się jako inny człowiek. Wystarczyło poprosić Go, żeby to zabrał, i to się stało. Jestem wolny
    – wyznaje artysta.
    Zawierzyłem Mu, czuję się narzędziem w Jego ręku. Ufam Mu bezgranicznie. Cokolwiek się dzieje w moim życiu, jest od Niego
    – przekonuje Antkowiak.
    Codziennie powierza Bogu swoje życie podczas modlitwy.
    A moją ulubioną formą modlitwy jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. W ogóle miłosierdzie Boże to coś, co poczułem.
    Miłosierdzie rozumie jako pracę nad postrzeganiem innych ludzi.
    Jeśli ktoś cię irytuje albo zrobi coś niefajnego, najpierw zastanów się, dlaczego tak się dzieje, a potem dopiero oceniaj sytuację. W momencie kiedy czujesz miłosierdzie, przestajesz oceniać innych ludzi. Patrzysz na nich z empatią
    – tłumaczy piosenkarz.
    Jednocześnie przypomina, że „nawrócenie nie jest dane raz na zawsze”.
    To moment, w którym czujesz łaskę, ale musisz codziennie pracować, żeby w niej wytrwać. Jeżeli na chwilę zapomnisz o tym, że to On decyduje o wszystkim w twoim życiu, to znowu skręcisz na złą drogę. Mnie pomogło to, że traktuję Go jak przyjaciela, któremu mogę o wszystkim powiedzieć. I to mnie wzmacnia. Widzę, że koło mnie naprawdę zaczęły dziać się cuda. Kiedy ktoś mnie pyta, czy byłem świadkiem cudu, to mogę odpowiedzieć, że jestem nim często. Najlepszy scenarzysta nie wymyśliłby scenariuszy, które w tej chwili się dzieją
    – opowiada.
    Koronka do Miłosierdzia Bożego stała mu się bliska dzięki ojcu jego narzeczonej.
    To jest człowiek, który pracuje z więźniami i poprzez wiarę zmienia ich życie. Nie znałem wtedy tej modlitwy, ale dotknęły mnie jej słowa. Usłyszałem też amerykańską wersję, która bardzo mi się spodobała. I postanowiłem, że nagram tę Koronkę. Pojechałem do studia po dwudziestej trzeciej, przesiedziałem w nim całą noc. Przez pierwsze dwie, trzy godziny nie mogłem nic zrobić. Tak jakby „sierściuch” mieszał przy tym wszystkim, nie chciał, żeby to powstało. Zacząłem się modlić. Prosiłem Ducha Świętego, żeby ta muzyka przeze mnie przeszła, żebym był tylko narzędziem. I tak się stało. Miałem okazję wykonać ją na 80-leciu Koronki u sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach. To było niesamowite przeżycie.
    — wyznaje Krzysztof Antkowiak.
    bzm/gosc.pl
    http://wpolityce.pl/gwiazdy/276609-antkowiak-nawrocenie-dokonalo-sie-w-sylwestra-1-stycznia-obudzilem-sie-jako-inny-czlowiek

  8. wobroniewiary pisze:

    ♥ MODLITWA ZANURZENIA WE KRWI CHRYSTUSA ♥
    Modlitwa w pierwotnej wersji, wersji jej autorki, s. Gertrudy Bociąg MSC oraz modlitwa „Jezu, rozpalaj moje serce miłością do Ciebie”

    Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
    Zanurzam w Twojej Krwi siebie samą, wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
    Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.
    Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.
    Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc wg Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
    Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.
    Oddaję samą siebie do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.

    2) Jezu, rozpalaj moje serce miłością do Ciebie.
    Stawaj się centrum mojego życia na każdej jego płaszczyźnie i w każdym wymiarze.
    Przemieniaj moje myślenie, patrzenie, słuchanie.
    Wypełniaj i uzdrawiaj moją przeszłość; moją wolę, pamięć, rozum i uczucia.
    Kieruj moim TERAZ, by było zgodne z Twoją wolą.
    Chcę mówić to, co Ty chcesz, abym mówił, a resztę przemilczeć.
    Chcę czynić to, co Ty chcesz, abym czynił, a resztę zostawić.
    Chcę iść tam, gdzie Ty chcesz, abym poszedł, a resztę ogarniać modlitwą.
    Chcę cieszyć się tym, co Ciebie cieszy,
    Być pociechą w Twoim smutku,
    Cierpieć, co Ty chcesz, abym wycierpiał
    I otwartym sercem przyjmować z wdzięcznością to,
    Co Ty mi w każdym momencie zsyłasz.
    Chcę słuchać Twego Słowa i wypełniać je,
    Kochać tych, których Ty kochasz,
    Troszczyć się o tych, których mi dajesz,
    Widzieć w ludziach to, co Ty chcesz, abym widział
    I służyć im tak, jak Ty tego oczekujesz.
    Bądź wola Twoja – zawsze i we wszystkim. Amen.

    http://www.siostrymisjonarki.pl/modlitwy/modlitwa-zanurzenia-we-krwi-chrystusa.html

  9. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. IV pt. 31.07.1987, godz. 9.50

    – Dziś dałeś mi Panie, zrozumieć, że człowiek nie jest zły. Jest tylko bardzo biedny i bezbronny. Rzeczywiście jest zupełnie bezsilny wobec działania szatana i stąd jego grzeszność. Pierwsze nieposłuszeństwo w Raju wobec Boga odsłoniło go spod Jego opieki. I to nie Bóg wygnał z Raju. Człowiek wyszedł sam, bo posłuchał szatana. Wyszedł więc na świat, w którym księciem jest szatan i jest w jego władaniu, choć Bóg uczynił człowieka pięknym i dobrym. Bo wszystko, co uczynił jest piękne i dobre.

    Ale Pan, mimo to, chce naszego powrotu i Jego Miłość jest przy nas, i może być w nas, i nas osłaniać, jeśli będziemy tego pragnąć. Jedynie wołanie do Pana chroni nas przed szatanem, bo On nas wtedy osłania i prowadzi poprzez zło i piekło tego świata, które wtedy nie ma dostępu do naszych dusz.

    Jakże biedni i nieszczęśliwi są ci, którzy znając Boga, nie pragną Go i pozostają sami, bezbronni wobec księcia tego świata. Jak ogromnego miłosierdzia potrzebują i pomocnej dłoni człowieka, w którym jest Chrystus.

    Ucz mnie, Panie, miłości miłosiernej, abym nigdy nie odpowiadała złem na doznawane zło. Abym potrafiła zawsze współczuć i kochać. Dałeś nam wolną wolę, Panie, bo chciałeś nas mieć dziećmi, a nie niewolnikami. Jakże cierpisz nad utratą Swych dzieci, które nie chcą wołać do Ciebie. Jak bardzo trzeba im pomocy – biednym, ślepym i głuchym na Twoją Miłość.

    † A czy w tobie jest dość miłości, by otworzyć im oczy? Czy prosisz o taką miłość, z którą pójdziesz do człowieka zadającego ci ból? Do człowieka, w którym szatan zakłada swoje królestwo?

    – Wszyscy jesteśmy ślepi i bezsilni.

    † Ale Ja jestem twoimi oczyma i twoją mocą i jeśli będziesz chcieć, będziesz deptać po żmijach i padalcach, które opuszczą serca ludzi uwolnionych Moją Miłością w tobie. Po to wybieram i powołuję, aby działać waszymi sercami na tym świecie, aby ogarniać Miłością i uwalniać z mocy zła.

    Dlaczego nie kochasz Moich dzieci, które niszczy szatan? Dlaczego się usuwasz i chronisz wśród tych, którzy nie potrzebują pomocy? Dlaczego? Czy nie po to cię wybrałem, dałem moc i Miłość?

    Dziecko Moje, pójdź ze Mną. Droga, którą pójdziesz przez świat ze Mną jest zawsze Drogą Krzyżową. Bo cały świat jest Krzyżem i Golgotą, którą ludzie wybrali z własnej wolnej woli. Ja przyszedłem na tą golgotę i na ten krzyż, by go z nimi dzielić i w ten sposób ratować. I potrzebuję pomocników – oddanych i posłusznych, którzy nie utrudniają Mi tej wędrówki przez świat. Nie oglądają się na siebie i na błyskotki szatana, ale w trudzie i znoju rodzą Moją Miłość tam, gdzie są. Nie oglądaj się na swoje rany – Ja je wyleczę. Ja już je wyleczyłem wtedy, gdy Mnie bili, poniżali, obdzierali z Mojej ludzkiej godności, oskarżali i zadawali śmierć Mojemu ciału. Ja wtedy wyleczyłem wszelki twój ból ciała i duszy. Dlaczego tak mała jest twoja wiara? Uwierz, a będziesz odczuwać tylko miłość i współczucie tak, jak Ja – nawet z Krzyża. Uwierz Moje dziecko w potęgę Miłości, która jest twoim Ojcem i Oblubieńcem twej duszy.

  10. Sebro pisze:

    A ja tak poproszę o westchnięcie w dosyć przyziemnej sprawie. Od kilku dni ze względu na mrozy mam unieruchomiony samochód. Wczoraj kupiłem nowy akumulator i dało się pojeździć, ale dziś nad ranem było -21 stopni i niestety auto się poddało. Niestety polskie paliwo to jakaś zmora. Ale do tego dochodzą jeszcze świece (mam diesla). Jutro będę umawiał się z mechanikiem na ich wymianę, ale jak by nie było, to muszę jakoś samochód dostarczyć do warsztatu, a jak nie odpali to dojdą jeszcze koszty holowania.
    Proszę zatem o modlitwę, aby wszystko udało się nam załatwić i auto nie strajkowało. Za tydzień mamy przedoperacyjne badania i musimy mieć sprawny samochód.
    Bóg zapłać.

    • Sylwia pisze:

      Sebro pomodlę się ++ . przypomina mi się Witek Wilk jak opowiadał o swoim samochodzie , gdzie Pan Bóg sprawił cud 🙂 . Bo u Boga nawet te przyziemne sprawy są ważne bo wie że są nam potrzebne .

    • wobroniewiary pisze:

      +++
      Masz moja modlitwę.

    • Masz moją modlitwę.

    • Monika pisze:

      Sebro, na przyszłość polecam Depresator do -39 stopni – dodatek do oleju napędowego. Opakowanie 500 ml za 13 zł wystarcza na 500 litrów oleju napędowego. To po prostu niezbędne w zimie przy diezlu. Inaczej to parafina się wytrąca i zatyka filtry i przewody i nie pojedziesz. Po zamarznięciu dodanie depresatora nic nie pomoże, trzeba to zrobić przed.

      • Sebro pisze:

        Wiem o co chodzi. W tym roku nie zalałem w porę. Teraz mam już zatankowane lepsze paliwko, ale świece to był już temat zeszłoroczny i teraz mnie dopadł.

  11. Bogusia pisze:

    Bogusiu i ja dziękuję, że zawierzyłaś Rodzinę WOWOITową Naszej Matce i Królowej. Nich Bóg Ci za to wynagrodzi.

  12. Sylwia pisze:

    Bogusiu _Marakujo, dziękuję z całego serca za to że zawierzyłaś nas Naszej Mamie , my tego potrzebujemy 🙂 Bóg Zapłać 🙂

    • Marakuja pisze:

      Bogusiu, Sylwio.. napisałam powyżej jak to ze mną było 🙂 Jestem dość często na Jasnej Górze i pamiętam o wszystkich związanych z tą www w modlitwach ❤

  13. Sylwia pisze:

    Mam pytanie do Adminów czy te reklamy co wyskakują pod waszym tekstem są automatyczne , czy macie jakiś wpływ na nie ? tak pytam bo jedna mi się nie spodobała , ale domyślam się że to jest automat ..ale chcę się upewnić .

    • wobroniewiary pisze:

      Nie, to wina twojej przeglądarki!

    • Nasza strona jest na darmowym wordpressie i minusem tego są te reklamy na które nie mamy żadnego wpływu. Do przeglądarek można instalować dodatki typu „adblock” blokujące reklamy.

      • Sylwia pisze:

        Już rozumiem , powiem szczerze że ta reklama a szczególnie w jednej z nich pojawiła się postać „kogoś ” w czarnym płaszczu z paskudnymi oczami i to widziałam kilka razy ale teraz już rozumem co może być przyczyną i wiem że to nie jest przyczyną z waszej strony bo wiem że nie macie wpływu na to , to faktycznie trochę to dziwne dla mnie bo reklamy widziałam ale nie taką ..

  14. wobroniewiary pisze:

    A propos postanowień noworocznych i wszelkich innych

    ❤ Alicja "POUCZENIA" pt. 26.04.1991, godz. 22.00
    – Pan pozwolił mi zrozumieć, że mojej grzesznej natury nie jest w stanie zmienić żaden mój wysiłek postanowień, ascezy, nawet wielogodzinnej modlitwy i dobrych uczynków. Może to uczynić jedynie cud Boży, jeśli pokornie będę podejmować te wszystkie wysiłki, czekając ufnie na Jego Miłosierdzie. Odczułam też, jak ogromnie kocha Pan takiego pokornego nędzarza, który uzna swoją nędzę i tylko w Nim pokłada nadzieję.

    • eska pisze:

      Dokładnie rok temu, 3.01.2015, w podobnym kontekście usłyszałam na kazaniu zdanie, które zapadło mi w pamięć: „Świętości się nie zdobywa; świętość się przyjmuje”.
      Przyjmuje się ją w Komunii Świętej, która nas przemienia.

  15. Magda pisze:

    No to pojechali ……
    I to portal katolicki!!!
    „…oglądając bowiem filmy z poprzedniego spotkania młodych w Rio de Janeiro trudno oprzeć się wrażeniu, że obecność na ŚDM może spowodować utratę wiary wśród wielu młodych katolików….”

    http://www.pch24.pl/2016—prezydent-usa—obrona-demokracji—brexit-i-regionalizacja-kosciola,40302,i.html#ixzz3w7HLaZ6C

  16. Janina pisze:

    Bogusiu, dziekuje za zawierzenie nas Niepokalanemu Sercu Maryji,

  17. marta pisze:

    wizyta duszpasterska na żywo w niedziele stycznia godz. 17.00 http://christusvincit…..

  18. roza pisze:

    Ogromne podziękowania dla Bogusi:)

  19. wobroniewiary pisze:

    Płonie kościół św. Antoniego w Braniewie.
    Sytuacja jest poważna. pracuje 17 jednostek straży pożarnej

  20. Marek pisze:

    Witajcie mam pytanie zawierzyłem się Maryji , i jestem jej niewolnikiem od początku grudnia . Czy odmawiając różaniec mogę sam decydować w jakiej intencji ? Czy poprostu wszystkie modlitwy ofiarować Maryji jako jej niewolnik i niech ona nimi rozporządza?

  21. Ania pisze:

    Bogusiu, dziękuję serdecznie za zawierzenie WOWiTu i czytelników Maryi, naszej Nadziei:-):-):-) To przepiękna sprawa, która bardzo ucieszyła moje serce i wlała w nie nadzieję. Serdecznie dziękuję także za wszystkie myśli Alicji Lenczewskiej które odnajduję tu i ówdzie na tym portalu, a które wyjątkowo trafiają do mojej duszy. Jestem bardzo wdzięczna za nie i czekam z niecierpliwością na wydanie ich w formie książki. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, abyśmy trwali przy Jezusie pozwalając, aby Jego Światłość zakwitała miłością w miejscach gdzie jesteśmy po to, aby nasi zniewoleni ciemnościami siostry i bracia mogli zostać Jego Światłością wyzwoleni. Współpracujmy z PANEM!:-)

  22. mkm80 pisze:

    Bogusiu! Bóg zapłać! Ślicznie dziękuję.

  23. Maggie pisze:

    Bóg zapłać Bogusiu i szczęść Boże.

  24. Tomasz pisze:

    Szczesc Boze, jesli ktokolwiek moze mi pomoc w sprawie rozpoczetego prze ze mnie Aktu Ofiarowania… bardzo prosze, naprawde prosze o kontakt. tmm33@interia.eu

  25. Tmm Malec pisze:

    Akt Ofiarowania rozpoczalem sam, i to nie byl zbieg okolicznosci, chodzi o to ze zaczalem sam samiusienki,a po dokladniejszym szukaniu z tego co znalazlem i zrozumialem powinien ktos prowadzic, a wczoraj ktos powiedzial mi ze to zle ze robie to wlasnie sam, nie wiem czy mam przerwac, czy kontynuowac, naprawde prosze o pomoc

    • wobroniewiary pisze:

      Możesz sam, ks. Dominik dawął 33-dniowe rekolekcje oddania się NMP do prywatnego odmawiania

      traktuj to jako wspólnotowiec- taki spóźniony „wowitowiec” 🙂
      A na koniec napiszesz maila, to zadzwonimy do ks Adama i cię pobłogosławi 🙂

      • Tmm Malec pisze:

        Tak tylko ja zaczalem 33-dniowy okres ćwiczeń duchowych do
        Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję
        Na podstawie „Traktatu o doskonałym naboŜeństwie do Najświętszej Maryi Panny”
        Św. Ludwika Marii Grignon de Montfort (1673-1716) opracował
        Ks. Fryderyk Wilhelm Faber, D.D., praca zakończona 21 listopada 1862 (w formie online) ztym aktem zaczalem a 4 dni puzniej dostalem od kuzyna ,,, Mala Droga Sw. Ludwika Marii de Monfort DO JEZUSA PRZEZ MARYJE” Br. Jacques Hubert, SG w formie ksiazeczki
        czy wazne kto opracowal? i z ktorego kozystac???

  26. Tmm Malec pisze:

    A co najwazniejsze !!! Dzieki Bogu Wszechmogacemu za was, ze znalazlem strone, ze napisalem i ze dostalem odpowiedz,

  27. Pingback: Nadszedł czas, kiedy jedynie dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu zachowają nienaruszoną wiarę | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s