Z Pouczeń Alicji: Aby drugich pouczać, trzeba osiągnąć własną dużą czystość. Wszelki podziw dla drugiego człowieka jest okradaniem podziwu, który należy się Bogu

❤ Alicja „ŚWIADECTWO” cz. IV Niedz. 2.08.1987, godz. 7.00

– Chciałabym umieć pomagać ludziom…
† Aby drugich pouczać, trzeba osiągnąć własną dużą czystość. Im pouczenia dotyczą głębszej warstwy duszy, tym większej czystości twojej to wymaga. Nie mogę odkryć przed tobą do głębi ludzkich zranień, aby uchronić cię przed dominowaniem nad drugim, właśnie tym zranionym człowiekiem. I aby uchronić jego przed ranami, które ty możesz mu wówczas zadać. W pewnej mierze dałem ci ten dar, ale wiele jeszcze brakuje, abym mógł go poszerzyć. Ciągle cię oczyszczam ze złudzeń, z mylnego mniemania o sobie. Dopóki cokolwiek przypisujesz sobie, dopóki masz tendencje stawiania siebie wyżej od innych, muszę być ostrożny w obdarowywaniu ciebie, bo mogłabyś ludzi bardziej krzywdzić, niż im pomagać. A także krzywdziłabyś siebie.

Ludzi można krzywdzić, przywiązując ich do siebie, bo w ten sposób się zniewala i odgradza ode Mnie, często nawet wtedy, gdy wydawało ci się, że robisz to dla Mnie. Wszelkie nadmierne przywiązanie jest jednocześnie zniewoleniem i odgrodzeniem ode Mnie. A wszelki podziw dla drugiego człowieka jest okradaniem podziwu, który należy się Bogu.

Chciałbym ci dać większe charyzmaty dla służenia innym, ciągle jednak nie jesteś dość czysta w swej duszy. W przeciwnym bowiem wypadku musiałbym zadawać ci wielki ból i wielkie upokorzenia, aby leczyć twą rosnącą pychę. Wiele w życiu wycierpiałaś z powodu pychy – poczucia wyższej wartości wobec innych. Dawałem ci dużo, a ty przeznaczałaś to głównie po to, aby dominować i uważać się za uprzywilejowaną w porównaniu z innymi Moimi dziećmi, które otrzymały mniej. I leczyłem cię boleśnie z tego i leczę nadal, choć teraz już łagodniejszymi środkami, bo jesteś czystsza. Ale proces oczyszczenia trwa i wszystko, cokolwiek czynię wobec ciebie ma ten właśnie cel.

AlicjaMt 25, 14-30 Przypowieść o talentach
„Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: «Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!» Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: «Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!» Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: «Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!» Odrzekł mu pan jego: «Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów»”.

******
Biblia w rok – 4 stycznia:

https://ewangeliadlanas.wordpress.com – biblia w rok: 4 stycznia/

******
Oto prawdziwe pomaganie:

Obejrzyjcie proszę, a jak ktoś wrażliwy jak ja, to chusteczkę sobie naszykujcie, bo łez wzruszenia nie zabraknie. Oprócz darów materialnych znalazła się ikona MB Częstochowskiej od Pary Prezydenckiej, która osobiście zjawiła się na pakowaniu darów dla Polaków na kresach.
Strona: http://www.rodakomnakresach.pl/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

65 odpowiedzi na „Z Pouczeń Alicji: Aby drugich pouczać, trzeba osiągnąć własną dużą czystość. Wszelki podziw dla drugiego człowieka jest okradaniem podziwu, który należy się Bogu

  1. ak pisze:

    Kiedy premiera książki jeśli mozna spytać?

  2. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" wt. 30.04.1991, godz. 23.20

    † Moim największym cierpieniem nie są rany, jakie zadali Mi ludzie, ale bezskuteczność Mojej Ofiary dla tak wielu. Ja nie płaczę nad Moimi ranami, płaczę i rozdarte jest Serce Moje z powodu ogromu bólu Moich dzieci, które odrzuciły Zbawienie i Miłość.

  3. Ania pisze:

    Dopiero co podziękowałam za opublikowanie w innym miejscu „Pouczeń Alicji”, a tu niespodzianka piękna dla mnie, bo widzę kolejny fragment do rozmyślań i przepracowania na modlitwie. Ponieważ w jakiś sposób czerpię dużo z tych Pouczeń i stały się one dla mnie prawdziwym skarbem duchowym składam jeszcze raz stokrotne podziękowania. Bóg zapłać:-)

  4. Magda pisze:

    „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła” – ostre słowa z ust św. Jana. Gdyby dzisiaj człowiek wypowiedział je w kierunku drugiego, na pewno doszło by do ostrych scen i obrażonych min. Ale to prawda. Nie mamy się co obrażać. Jeśli trwamy w grzechu nie należymy do Boga.

    Więcej na http://www.profeto.pl

    • Maggie pisze:

      Nie bardzo trafia do mnie słowo dziecko i to z wielu powodów. Myślę, że ksiądz ten w zapale krosomówczym się rozpędził i zamiast powiedzieć: sługą czy niewolnikiem … użył słowo dziecko. Dziecko można tu rozumieć co najwyżej, w daleko posuniętej przenośni.

      Dziecko to skarb, któremu się poświęca by miało jak najlepsze życie etc … a ta rogata bestia nienawidzi człowieka i jeśli nawet ciut wspomoże .. to za jaką cenę!!!! … i jaka to świetlana przyszłość, jeśli na wieczność tylko potępienie i cierpienie?

      Nie ma człowieka bez grzechu, ALE niestety są też tacy ludzie, którzy zwiedzeni lub dobrowolnie odrzucają Pana Boga.

      • wobroniewiary pisze:

        Maggie, mylisz się i to bardzo. Ksiądz tu „ni pri cziom” bo on tylko cytował a te słowa napisał św. Jan! Jak coś – to masz pretensje do samego Wiernego i Umiłowanego Ucznia Pana, opiekuna w ostatnich latach życia NMP – do ewangelisty św. Jana!
        ” Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła”

        Z Ewangelii św. Jana: (1 J 3,7-10)
        Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże, taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga. Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata.

        • Maggie pisze:

          Już 4-ty raz piszę na nowo, bo IPad wygasa.
          Napiszę jak najkrócej.
          Nie znam człowieka bez grzechu. Wystarczy bym spojrzała w lustro abym zobaczyła grzeszną osobę.
          Boję się piekła i utraty Miłości Bożej, ale raczej żyję nadzieją jaką daje przypowieść, wypowiedziana przez samego Chrystusa Pana, o synu marnotrawnym.

          Kimże wobec tego był Szaweł nim został Pawłem? Myślę, że św.Jan użył ekspresji stosownej do czasu i sytuacji, do tych, ktorzy nawet nie myślą o poprawie. Trzeba pamiętać, że wołający o śmierć Jezusa Chrystusa, brali świadomie, na siebie i swych potomków, Jego Przenajświętszą Krew – krzyczeli wówczas „Jego Krew na nasze głowy i nasze potomstwo” i że oni nadal mieli wielkie wpływy, w tym na wielu ludzi.

          Może jestem przewrażliwiona … ale przecież nikt się nie rodzi potępionym lub dla potępienia, a z grzechem całe ziemskie życie się zmagamy, czasem długo nawet nosimy, choć pragniemy należeć tylko do Boga.
          Wiem, że NIE można liczyć tylko i wyłącznie na Boże Miłosierdzie, ale też nie można zaprzeczać, że takie istnieje dla tego grzesznika, który żałuje i chce poprawy ..

        • wobroniewiary pisze:

          Maggie, tu chodzi o co innego. Napisałaś, że ksiądz się rozpędził w swym krasomówstwie, a to są słowa św. Jana

          Każdy może się pomylić, Ty też. Sprostowałam, byś „nie jechała” po ks. Michale 😉

        • Maggie pisze:

          Zgadza się, że nie widziałam tych słów jako wypowiedzianych przez Ewangelistę .. stąd wylałam to co na sercu, starając się wytłumaczyć jego słowa, ale bez ubliżania Księdzu, którego szanuję.
          W Ewangelii jak już wspomniałam, jest też o braciach i siostrach Jezusa, których On NIE miał w znaczeniu rodzeństwo, dlatego język ewangeliczny, czasem trzeba przetłumaczyć na ówczesne warunki i układy.

          Przepraszam za zamieszanie.

          IPad wyłączam i włączam sama i tak wracam do pisania bez utraty tego co pośpiesznie piszę. Moje pisanie (cha, cha) przypomina tych pijaków, którzy pijąc alkohol metylowy mówili: hej pijmy szybciej .. bo się ściemnia.

        • Ola pisze:

          Maggi,tutaj chodzi raczej o inny stopień,poziom pokrewieństwa.Ono jest oparte na woli,świadomej decyzji i od woli i świadomej decyzji człowieka zależy.
          Chodzi o pokrewieństwo duchowe,a to zależy od łaski-daru Wszechmocnego (jest niezmienna,stała,pewna) i woli człowieka,który na tą łaskę odpowiada (niestety zmienna,niestała,niepewna).
          Dzieckiem Bożym nie staje się raz i na wieki,bo każdym grzechem jakby łamiemy to przymierze między nami a Bogiem,wyrzekamy się go,zdradzamy i z „dziecięctwa” duchowego wobec Boga uciekamy pod „ojcowski” płaszcz,opiekę Jego wroga czyli diabła.
          Właśnie na tym to polega,jest drastyczne,straszne i chyba to chciał przekazać,aby nami wstrząsnąć,św.Jan,byśmy tego nie lekceważyli.Byśmy nie trwali w grzechach,nie umiejszali wagi tego co robimy.
          Na nasze szczęście Bóg jest wierny i z Jego strony nie musimy się obawiać,że wyrzeknie się swego ojcostwa wobec nas,tak jak my dziecięctwa.
          Na Jego wierności możemy budawać,na zaufaniu do Niego,że łaski nam nigdy nie poskąpi,że zawsze przyjmie,pomoże obmyć się we łazach żalu.Przecież On wie jakie kruche nic jesteśmy,jak nietrwałe są nasze przymierza,śluby,obietnice,bez Niego.
          W tym okazuje się Jego miłosierdzie,że się nas nie zaprze nawet wtedy gdy my wybieramy sobie innego „rodzica” grzesząc i trwając w grzechu.
          Człowiek by wszystko chciał sam z siebie,ale nie jest w stanie,Bóg to wie,zawsze wiedziała,a my-niekoniecznie chcemy tą prawdę uznać.
          Może Twój niepokój,niezgoda na te słowa rodzi się z uświadomienia sobie jak słabi jesteśmy,jak niestali,jak bardzo zagrożeni i to przez naszą słabą wolną wolę?

          Nie bój się tylko ufaj 🙂

      • Maggie pisze:

        Nie mam pretensji tylko to bardzo boli i przez to nie chce trafić do mnie bez pewnych wyjaśnień. Pismo Święte było tłumaczone i już parę razy księża wyjasniali niezręczność przekazu z uwagi na wieloznaczność słów oryginału itp. Przykładem tego jest słowo bracia lub siostry – które NIE są odpowiednikiem rodzeństwa, tylko osób bliskich Jezusowi.

  5. Magda pisze:

    „Nie starajcie się szukać prawdy poza Chrystusem. Nie istnieje prawda poza Chrystusem. On jest Prawdą i kiedy poznacie Chrystusa, poznacie prawdę, która was wyzwoli. On chce waszej wolności. Nie bój się, bądź mocny i przekonany, że to Chrystus zwyciężył świat”
    Św. Charbel Makhlouf

  6. Pingback: – Chciałabym umieć pomagać ludziom… | Serce Jezusa

  7. Magda pisze:

    Piękna pomoc i potrzebna.
    A do wczorajszego tematu dołożę perełkę i podam link, sami sobie poczytajcie wpis ks. Sławomira Kostrzewy, bardzo zacnego księdza, współpracującego i nagrywającego wystąpienia ks. Piotra Glasa i walczącego z okultyzmem wśród dzieci, ogólnie stojącego po właściwej stronie barykady:

    Jeden z jego komentarzy pod tym wpisem:
    Przede wszystkim zwróciłbym uwagę na to, że o przewałach Owsiaka zaczynają otwarcie mówić ci, którzy do niedawna daliby się za niego pokroić. Że uczciwy człowiek nie może dłużej zaprzeczać faktom, co dzieje się z pieniędzmi, które mają iść rzekomo na ratowanie dzieci. Część – idzie, ale jaka część? Czy ludzie, którzy rzucają pieniądze do puszek są uczciwie informowani, czy ich datki trafią na sprzęt do ratowania dzieci, czy na Woodstock, czy na astronomiczne honoraria dla artystów i rodziny Owsiaka? Uważam że ta coroczna narodowa zbiórka wyręczająca państwo w jego statutowych obowiązkach jest nieuczciwie przeprowadzana i dlatego katolicy nie powinni się w nią angażować, lecz powinni wspierać te instytucje, które rzeczywiście uczciwie wydają ofiarowane przez ludzi pieniądze.

  8. Małgosia pisze:

    Amerykańskie bluźnierstwo

    Sataniści bluźnierczo sprofanowali figurę Matki Bożej.
    Zezwoliły na to władze Oklahoma City w USA. Katolicy odpowiedzieli modlitwą różańcową.

    Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia do burmistrza Oklahoma City z całego świata słano petycje. Proszono o cofnięcie zgody na publiczny akt profanacji figury Matki Bożej, który miał nastąpić następnego dnia, w uroczystość Bożego Narodzenia. Władze miasta zezwoliły satanistom dać wyraz przekonaniu, że „dziewicze narodziny Jezusa są kolejnym kłamstwem Maryi”. W czasie publicznego, satanistycznego obrzędu planowano polać figurę Matki Najświętszej krwią, a następnie posypać ją siarką i popiołem. Profanacja miała dokonać się w pobliżu katedry św. Jakuba.

    Protesty
    W przeddzień planowanego czarnego rytuału przed miejskim ratuszem wierni protestowali przeciwko decyzji mera miasta, republikanina Micka Cornetta. Demonstranci wołali: „Dlaczego tu jesteśmy? Wynagradzanie! Wynagradzanie! Wynagradzanie!”. Odmawiano Różaniec, śpiewano pieśni na cześć Matki Bożej. Przyniesiono transparenty: „Cofnąć pozwolenie – szatan nie ma praw”, „Bluźnierstwo nie jest wolnością słowa”, „Będę bronił czystego i świętego imienia Maryi całym moim życiem”, „Jej dzieci wstaną i nazwą Ją błogosławioną (Prz 31,32)”.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/150005,amerykanskie-bluznierstwo.html#.VopGbTLCdK4.facebook

    • Iwona pisze:

      nie tylko chcieli, ale dokonali tej strasznej profanacji, jak donosi wpolityce.pl. Straszne

    • Magda pisze:

      W przeddzień satanistycznego bluźnierstwa przed miejskim ratuszem zebrali się katolicy – odmawiali różaniec, śpiewali pieśni maryjne i domagali się cofnięcia zgody na profanację. Przyniesiono transparenty z hasłami:

      Cofnąć pozwolenie – szatan nie ma praw,

      Bluźnierstwo nie jest wolnością słowa.

      Do skandalicznego aktu, mimo protestów, próśb i apeli jednak doszło. Lider grupy satanistów założył strój kardynała. Sataniści postawili figurę Matki Bożej z Lourdes na podwyższeniu i zaczęli bluźnić. Figura została oblana krwią i na głowę Matki Bożej wysypano siarkę i popiół.

      Sataniści zaczęli odmawiać antyróżaniec. Na koniec bluźniercy zapakowali figurę w czarną plastikową torbę i odeszli.

      —opisuje „Nasz Dziennik”.

      Grupa katolików cały czas w miejscu profanacji odmawiała różaniec.

      Wiemy, że jesteśmy po właściwej stronie. Jest po tej stronie Bóg i Matka Najświętsza, a Jej Niepokalane serce zwycięży, jak już to zapowiedziała proroczo Fatima. (…) Różaniec pokona nieprzyjaciół Boga

      —mówili.

      Nawet lokalni politycy zauważyli konieczność obrony wartości chrześcijańskich. Podkreślano, że gdyby podobna obelga spotkała muzułmanów lub żydów władze ukarałby sprawców profanacji, a sprawa stałaby się głośna na całym świecie
      http://wpolityce.pl/kosciol/277059-profanacja-za-przyzwoleniam-wladz-satanisci-sprofanowali-figure-matki-bozej-w-oklahoma-city

      • Maggie pisze:

        Spójrzcie na anomalie pogodowe i kataklizmy w USA. Powódź ? o tej porze roku? itp itd
        Tam gdzie się drwa rąbie, tam i wióry lecą .. no i kara … ucierpią również niewinni.

        Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha, bądź zawsze naszą obroną ….

  9. Sylwia pisze:

    Gdy oglądałam ten filmik też łzy cisnęły mi się do oczu. Niesamowite ile można zrobić dla drugiego człowieka i niesamowite ,jest też to że dzięki takiemu zaangażowaniu można wiele zdziałać , tylko trzeba chcieć . Bardzo mnie wzruszyła prostota tych ludzi , są tacy zwykli żyją w trudnych warunkach ale ile w nich ciepła i dobroci . Te babcie są wspaniałe! takie ciepłe i dobre . Chciałabym by tego ciepła i dobra było więcej , by było więcej tej prostoty . Bo tylko ciepłem i dobrem można zdziałać więcej niż unosić się wielkimi wymaganiami. I tak po cichu sobie marzę by kiedyś zrealizować swój plan , w pomocy innym . Być może przyjdą takie okoliczności że uda mi się to zrealizować . .
    Co do „Pouczeń ” tu się powtórzę ale zyskałam kolejną odpowiedź .<3

    • wobroniewiary pisze:

      Już nawiązaliśmy kontakt z nimi i przy najbliższej akcji (a patronuje jej nie tylko para prezydencka ale i ks. abp A. Dzięga)
      Łukasz z tej organizacji „Rodakom na kresach” da nam znać i jako Wowit włączymy się do pomocy dla naszych na Litwie

      • Sylwia pisze:

        O to super 🙂 bardzo się cieszę , myślę że to była by super sprawa .

      • Maggie pisze:

        Myślę, że gdyby: organizatorzy tej i podobnych akcji podawali dane, które pozwalały by dokonać przelewu z własnego banku (a nie przez agencję) na konta złotówkowe to mogliby liczyć na większą pomoc zagraniczną, bo unika się dodatkowego pośrednictwa i opłat agencyjnych. Nie każdy też, nawet tam gdzie mieszka,używa Smart czy IPhone do płacenia rachunków lub dokonywania przelewów.

        Potrzebne dane do takiego przelewu
        1/ ACCT# … – tj nr konta,
        2/ Swift … – tj kod identyfikacyjny banku w którym jest konto,
        3/ nazwa i adres tego banku (spółki akcyjnej itp)

        4/ nazwisko lub nazwę odbiorcy z podaniem jego adresu

  10. kasiaJa pisze:

    A propos czytania Biblii przez rok:
    Papież Franciszek życzy wszystkim pokoju i dobra w nowym roku. „Codziennie czytajcie kawałek Ewangelii”.
    Do codziennej lektury fragmentu Ewangelii, by lepiej poznać Jezusa wezwał papież Franciszek po południowej modlitwie „Anioł Pański” na placu św. Piotra Watykanie. Poradził, by nosić przy sobie mały egzemplarz Ewangelii.
    (…) Po modlitwie:

    W tę pierwszą niedzielę roku ponawiam moje życzenia pokoju i dobra w Panu dla wszystkich. W chwilach radosnych i tych smutnych powierzajmy się Mu, który jest naszą nadzieją! Przypominam też o zobowiązaniu, które podjęliśmy w Nowy Rok, w Dniu Pokoju: „Przezwycięż obojętność i zyskaj pokój”; dzięki łasce Bożej możemy wcielić to w życie.

    Przypominam także radę, którą wam wielokrotnie dawałem: codziennie czytajcie kawałek Ewangelii, fragment, aby lepiej poznać Jezusa i w ten sposób sprawić, że poznają Go inni. Zawsze noście mały egzemplarz Ewangelii przy sobie.

    http://wpolityce.pl/kosciol/276966-papiez-franciszek-zyczy-wszystkim-pokoju-i-dobra-w-nowym-roku-codziennie-czytajcie-kawalek-ewangelii

    • wobroniewiary pisze:

      Z dzisiejszego czytania:
      „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”
      https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/01/04/4-stycznia-wspominamy-swieta-aniele-z-foligno-zakonnice/

      Spróbuj to głośno powiedzieć, a od razu usłyszysz: oszołom, moher, średniowiecze….

      • Sylwia pisze:

        Ja jeszcze dodała bym wyprane mózgi bo i takie stwierdzenie słyszałam . A prawda jest zawarta w Ewangeli a Ona nigdy się nie myli.. Cóż ci co jej nie zają to z ich ust padają takie słowa. Ale cóż zrobić ważne że my poznajemy prawdę i ją pokazujemy , choć czasem nie wygodna dla innych .

      • Paweł pisze:

        Ten cytat z Pisma świętego przypomina mi o ciekawym zestawieniu trzech Osób Boskich z trzema cnotami teologalnymi, trzema władzami duszy i trzema wrogami naszego zbawienia (nazwanymi przez Pismo święte: szatan, „świat” i „ciało”, przy czym pod nazwą „ciało” nie chodzi tu o samo ciało fizyczne, które po grecku nazywa się „soma”, tylko – jak podaje Biblia Tysiąclecia w „Słowniku” – chodzi o „grzeszny pierwiastek w człowieku, walczący z łaską”, który po grecku nazywa się „sarx”; także pod nazwą „świat” nie chodzi o planetę Ziemię ani o samą ludzkość, cywilizację czy kulturę, lecz o ogół tych grzeszników, którzy stanowią w świecie „siły przeciwstawiające się zbawieniu” – jak podaje Biblia Tysiąclecia w przypisie do 1J 2,15).

        Tym trzem wrogom naszego zbawienia Pan Bóg się sprzeciwia, o czym mówią wersety:

        a) wyżej wymieniony przez Adminów – 1J 3,8:
        „(…) Syn Boży objawił się po to aby zniszczyć dzieła diabła”,
        czyli: Syn Boży – szczególny przeciwnik szatana;

        b) 1J 2,15: „(…) Jeżeli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca”,
        czyli: Bóg Ojciec – szczególny przeciwnik „świata”;

        c) Rz 8,13: „(…) Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli”,
        czyli: Duch Święty – szczególny przeciwnik „ciała”.

        Jak naucza św. Jan od Krzyża, doktor Kościoła zwany „doktorem mistycznym”, powyższym trzem wrogom naszego zbawienia sprzeciwiają się również trzy cnoty teologalne: wiara – szatanowi, nadzieja – „światu”, a miłość – „ciału”.
        Oto trzy wypowiedzi „doktora mistycznego” na ten temat wzięte z „Nocy ciemnej” II-21:

        a) „Wiara bowiem jest jakby szatą wewnętrzną o tak jaśniejącej białości, że uchodzi wzroku wszelkiego umysłu. Jeśli więc dusza przyodziana jest wiarą, nie widzi jej ani nie dosięga szatan, by jej przeszkadzać.”

        b) „Na tę białą tunikę wiary nakłada dusza suknię barwy zielonej. Przez tę barwę, jak mówiliśmy, oznaczona jest cnota nadziei, przez którą uwalnia się dusza i zabezpiecza przed drugim swym nieprzyjacielem, tj. światem.”

        c) „Na biel i zieleń, aby dokończyć i udoskonalić swoje przebranie i swe szaty, wkłada dusza trzecią barwę, wspaniałą czerwoną togę. Przez tę barwę oznaczona jest trzecia cnota, tj. miłość. (…) Przez tę liberię miłości nie tylko zyskuje dusza więcej miłości u Umiłowanego, nie tylko chroni się i zabezpiecza przed trzecim nieprzyjacielem, jakim jest ciało (…), lecz również umacnia inne cnoty, dając im wzrost i siłę, by strzegły duszy.”

        [Trzy cytaty powyższe oraz cytat poniższy przytaczam z wydania: św. Jan od Krzyża „Dzieła”, wydanie IV, Wydawnictwo Oo. Karmelitów Bosych, Kraków 1986, REIMPRIMATUR: Kraków, dnia 21 lipca 1986 r., L.dz. 1124/86, +Jan Pietraszko, wik. gen.]

        Św. Jan od Krzyża wiąże również trzy cnoty teologalne z trzema władzami duszy: wiarę z rozumem, nadzieję z pamięcią, a miłość z wolą. Oto cytat na ten temat z „Drogi na górę Karmel” II-6:

        „(…) Dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie, radowanie się, wyobrażenia, czy przez inne jakieś odczuwanie, tylko przez wiarę w stosunku do rozumu, nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy.”

        A z kolei inny doktor Kościoła, św. Katarzyna ze Sieny, wiąże trzy władze duszy z trzema Osobami Boskimi: rozum – z mądrością Syna Bożego, pamięć – z mocą Boga Ojca, a wolę – z dobrotliwością Ducha Świętego. Oto trzy cytaty na ten temat z „Dialogu” CXXXV:

        a) „Dałem mu [tzn. człowiekowi] intelekt, aby w mądrości Jednorodzonego Syna mego poznał i zrozumiał wolę moją, Ojca wiecznego, który obsypał go łaskami z takim ogniem miłości.”

        b) „Zaopatrzyłem go więc pamięcią, ażeby chował wspomnienie moich dobrodziejstw i pozwoliłem mu uczestniczyć w mocy mojej, Ojca wiecznego.”

        c) „Dałem mu wolę dla kochania, aby uczestnicząc w dobrotliwości Ducha Świętego mógł kochać to, co intelekt ujrzał i poznał.”

        [Zacytowałem z książki: św. Katarzyna ze Sieny „Dialog o Bożej Opatrzności, czyli Księga Boskiej nauki”, w przekładzie Leopolda Staffa, wydanie Wydawnictwa „W drodze”, Poznań 1987, opatrzone formułą pozwolenia kościelnego: „Cum permissione auctoritatis ecclesiasticae”.]

        • Marakuja pisze:

          A za Świętym Pawłem podaję „przepis” na to, co robić, aby mieć Boga za Ojca, oczywiście pierwszym „kołem ratunkowym” jest ochrzczenie dziecka, to oczywiste. Właściwie w roku, w którym mamy 1050 rocznicę Chrztu Polski warto wziąć sobie do serca znaczenie Chrztu Św. Czy znacie datę kiedy byliście ochrzczeni? Ja swoją znam, i mam zamiar zrobić sobie wtedy święto większe niż urodziny 🙂

          A tu św. Paweł z Listu do Efezjan (Ef6). Przeczytałam kiedyś w całości List do Efezjan i pomyślałam, że Paweł się pomylił, nie napisał go do Efezjan lecz do mnie. W sensie, że tak aktualny jest na obecne czasy ten list.

          10 W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. 11 Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. 12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. 13 Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. 14 Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, 15 a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. 16 W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. 17 Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – 18 wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych 19 i za mnie, aby dane mi było słowo, gdy usta moje otworzę, dla jawnego i swobodnego głoszenia tajemnicy Ewangelii, 20 dla której sprawuję poselstwo jako więzień, ażebym jawnie ją wypowiedział, tak jak winienem.

        • Paweł pisze:

          Jeszcze jako uzupełnienie mojego powyższego zestawienia (czyli symetrycznego zestawienia: trzy Osoby Boskie – trzej wrogowie naszego zbawienia – trzy cnoty teologalne – trzy władze duszy) przytoczę jeszcze dwa cytaty z akceptowanych w Kościele orędzi, które do „symetrii” tego zestawienia nie pasują (no cóż, być może można to skomentować powiedzeniem: „wiara to nie matematyka”).

          Otóż z tej „symetrii” mojego zestawienia, o której tu mówię, mógłby ktoś wywnioskować, że szczególnym przedmiotem naszej wiary powinna być Osoba Syna Bożego (nie pomijając oczywiście dwóch pozostałych Osób Boskich), a szczególnym przedmiotem naszej nadziei powinna być Osoba Boga Ojca, a tymczasem jest chyba odwrotnie, bo w orędziu z dnia 25 kwietnia 1940 roku Pan Jezus powiedział do Gabrieli Bossis:

          „Wierz w Ojca, który cię stworzył. Miej nadzieję w Synu, który cię zbawił. Kochaj Miłość, którą jest Duch Święty. Patrz na Boską Rodzinę: Ojca, Syna i Ducha Świętego: stanowią Jedno. Przedłużajcie tę jedność z waszymi braćmi. Z niebem, z waszym Ojcem Niebiańskim: Jedno.”

          [Zacytowałem ze str. 239-240 pierwszego tomu książki Gabrieli Bossis „On i ja”, wydanej przez Michalineum w roku 2008, „za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej Nr 6744/K/86 z dnia 10 X 1986 r. – Wikariusz Generalny: Ks. bp K. Romaniuk (…)”.]

          Ponadto, z powyższej „symetrii” mojego zestawienia, o którym tu mowa, mógłby ktoś wywnioskować, że skoro cnocie miłości sprzeciwia się głównie „ciało”, a cnocie nadziei sprzeciwia się głównie „świat”, to grzechem głównym przeciwnym miłości jest przede wszystkim nieczystość, a grzechem głównym przeciwnym nadziei jest szczególnie chciwość. Jednak zgodnie z orędziami danymi ks. Stefano Gobbiemu jest raczej odwrotnie – oto cytat z orędzia nr 405 z dnia 3 czerwca 1989 roku:

          „t Siedmiu cnotom teologicznym i kardynalnym – będącym owocem życia w łasce Bożej – masoneria przeciwstawia siedem grzechów głównych, które są owocem ciągłego życia w stanie grzechu. I tak wierze przeciwstawia pychę; nadziei – rozwiązłość; miłości – chciwość; roztropności – gniew; męstwu – lenistwo; sprawiedliwości – zazdrość; umiarkowaniu – łakomstwo.

          u Człowiek stający się ofiarą siedmiu grzechów głównych stopniowo jest prowadzony do odrzucenia kultu należnego Bogu, by oddawać cześć fałszywym bożkom, będącym uosobieniem wszystkich tych wad. Na tym polega największe i najstraszniejsze bluźnierstwo. Dlatego właśnie na każdej głowie Bestii wypisane jest imię bluźniercze. Każda loża masońska ma za zadanie doprowadzenie do adorowania innego bożka.

          v Pierwsza głowa nosi bluźniercze imię pychy. Wada ta przeciwstawia się cnocie wiary i prowadzi do oddawania czci bożkowi, którym staje się ludzki rozum, wyniosłość, technika i postęp.

          w Druga głowa nosi bluźniercze imię rozwiązłości. Przeciwstawia się cnocie nadziei i prowadzi do adorowania bożka seksualności i nieczystości.

          x Trzecia głowa nosi bluźniercze imię chciwości. Przeciwstawia się cnocie miłości i szerzy wszędzie kult boga pieniądza.

          y Czwarta głowa nosi bluźniercze imię gniewu. Przeciwstawia się cnocie roztropności i prowadzi do oddawania czci bogu niezgody i podziału.

          z Piąta głowa nosi bluźniercze imię lenistwa. Przeciwstawia się cnocie męstwa i szerzy kult bożka strachu, opinii publicznej i wyzysku.

          A Szósta głowa nosi bluźniercze imię zazdrości. Przeciwstawia się cnocie sprawiedliwości i prowadzi do oddawania czci bożkowi przemocy i wojny.

          B Siódma głowa nosi bluźniercze imię braku umiaru w jedzeniu i piciu. Przeciwstawia się cnocie umiarkowania i prowadzi do oddawania czci bożkowi tak wychwalanego hedonizmu, materializmu i przyjemności.”

          [Źródło cytatu: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/89.htm ]

  11. Marakuja pisze:

    Zgłaszajcie się do Nowenny Narodu Polskiego, jest lista województw. Będę to wklejała co jakiś czas, jeśli Admini pozwolą, bo to ważne dzieło, a na razie niewiele zgłoszeń jest:
    http://louisgrignion.pl/aktualnosci.html

  12. rosa pisze:

    Symbol zbliżającego się końca czasów? Powstała świątynia Lucyfera, twórcy zachęcają do „paktu z diabłem”

    W departamencie Quindío w środkowo-zachodniej Kolumbii miejscowy satanista Víctor Damián Rozo wybudował pierwszą w tym kraju świątynię ku czci Lucyfera. W środku jego wystrój przypomina zwykły kościół z krzesłami i ławkami, ale w miejscu, gdzie zwykle znajduje się ołtarz, ustawiono długi stół pokryty czerwonym suknem, a z tyłu, na ścianie zawieszono dwie tkaniny z wizerunkiem odwróconego krzyża, między którymi znajduje się figura diabła z rogami.

    Na wieść o tym wydarzeniu katolicki biskup diecezji Armenia (stolicy departamentu Quindío) – Pablo Emiro Salas ostrzegł, że „stowarzyszenie się z szatanem pociąga za sobą wyłącznie włączanie się w jego działalność niszczącą szczęście człowieka”. Na łamach miejscowego dziennika „Crónico del Quindío” zaznaczył, że „wszelka forma kultu satanistycznego oznacza wybór diabła zamiast wiary w Boga i jest czymś, co radykalnie oddziela istotę ludzką od wspólnoty z Tym, który nas stworzył i chce zbawiać”.

    Sam twórca obiektu, który w internecie przedstawia się jako „czarownik, santero [kapłan religii synkretycznej pochodzenia afrykańskiego – KAI], mag i spirytysta”, wyjaśnił, że wierzy w Lucyfera, gdyż jest to „nasz anioł światła, który zbuntował się przeciw wielkiemu dyktatorowi, uważanemu za Boga”. – Należy wyjaśnić, że my nie czcimy szatana ani nie składamy ofiar, ale oddajemy cześć Lucyferowi, który dla nas jest bogiem i nie ma to absolutnie nic wspólnego z postrzeganiem go jako demona, jak uważają niektórzy – oświadczył w wypowiedzi dla rozgłośni Blu Radio.

    Niemniej jednak w marcu 2014 Rozo zawarł pakt z diabłem oraz nawiązał kontakty zarówno z Lucyferem, jak i z szatanem. „Powierzyłem swoje życie Lucyferowi” – powiedział wówczas meksykańskiemu dziennikowi „Milenio”, bo – jak zaznaczył – „chciał korzystać z życia i podróżować po świecie”.

    Satanista zapewnił, że wykonuje „wszelkie prace, począwszy od przywracania niemożliwych miłości aż po pakty z diabłem”. Dodał, że szatan lubi ofiary z krwi istot żywych, np. zwierząt: owcy, byka, kozy lub kury. „Lucyfer prosi swych wyznawców o wieczne uwielbienie, aby zdobywać jak najwięcej dusz dla niego i aby stawiać mu ołtarz w domu” – dodał Rozo.

    http://www.pch24.pl/Mobile/Informacje/informacja/id/40319

    • Sylwia pisze:

      To smutne że coraz więcej ludzi szuka kontaktów z nim a nie z Bogiem .. On jest aniołem w ciemności i nie jest bogiem .. Jest jeden Prawdziwy Bóg !
      Wynagradzajmy Panu za takie czyny , modlitwą .
      Tak to są znaki czasów, bo jak inaczej to nazwać .

    • Anna EM pisze:

      Ciekawe na co taki satanista liczy po śmierci. Obrzydliwe, jak można czcić obrzydliwego demona, przecież Bóg jest samym pięknem i jest ponad wszelkimi demonami.

      • Marakuja pisze:

        Anno oni liczą na zaszczytne stanowiska w piekle. Biedni ludzie, pogubieni strasznie. Daj Boże, aby mieli szansę się nawrócić+

        • Maggie pisze:

          Narazie wszystkie ostrzeżenia=kataklizmy (typu powodzie, pożary, susza,niszczycielskie huragany etc) zwalają na karb „ocieplenia” klimatu … ale czy kto wie, tak naprawdę, co powoduje to ocieplenie? .. bo w historii Ziemi były przemiennie okresy glacjalne i ocieplenia. Kiedyś żyły mamuty i żyły dinozaury i ciągle się coś zmieniało … a nie było wówczas aut etc. Obecnie człowiek uchyla wrota piekła i dziwi się, że żar bucha – to tak w obrazowej przenośni.

  13. Małgosia pisze:

    A mnie wkurza jak na blogu dzieckonmp jakieś mmm bez podania, że to Pouczenia Alicji codziennie je wkleja te same co tutaj, bo od o. Macieja Bagdzińskiego z fb i nie śmie podać, że to Alicja Lenczewska i Pouczenia tylko tak jakby to jej czy jego własne były.
    Aż mnie nosi, ale wiadomo, tam mój komentarz nie przejdzie, tam przechodzą tylko komentarze nalatujące na Kościół i takich Tomaszów, którzy chcą znieść świętowanie 1 stycznia czy 3 maja bo Polacy muszą pracować a nie do kościoła latać, bo wg niego za dużo mamy świąt
    Nie mam nic przeciwko temu, że słowa Alicji idą w świat, ale czemu bez podania czyje to skąd i z kiedy.
    Co za tupet

    • Małgosia pisze:

      A katolik Carver Alan Ames to u nich jest „ona” i do tego protestantka, dlatego wolą „jej” unikać.
      Po prostu padłam 😀

    • wobroniewiary pisze:

      Po prostu małe IQ osoby, która to kopiowała. Wzięła artykuł z frondy (o jakiejś tam protestantce) i to co na dole (reklamę książki Alana Amesa) umieściła na górze, stąd wrażenie, że owe protestanckie świadectwo kobiety to książka katolika Alana Amesa.
      Fakt – można paść ze śmiechu i z żalu nad taką osobą
      Tu link, możecie sami zobaczyć i się zaśmiać 🙂
      http://www.fronda.pl/a/niesamowite-swiadectwo-widzialam-niebo-i-pieklo,61724.html?part=1

      A to, że niektóre świnie kwiczą – no cóż….!
      Jak ktoś ma złą wolę i nieczyste serce, to tylko łaska Boża może tu pomóc.
      Wszak nikomu nie chodzi o podawanie nazwy wowit, ale słów „Pouczenie i Alicja Lenczewska”
      Ale cóż czynić, jak złość i nienawiść zaślepia niektórych, że nawet nie wiedzą o co chodzi byle pleść „wowit, wowit, wowit zły, bo na Mery szczerzy kły”
      Ja za takich się już nawet nie modlę, zostawiłam ich Panu ze słowami „Jezu Ty się tym zajmij” tym bardziej że trudno modlić się za alter ego istniejącej już osoby o innym imieniu (tomasz to nick prywatny na potrzeby walki z naszym blogiem pewnego jegomościa)

  14. Marakuja pisze:

    Z dzisiejszych Nieszporów Psalm 45

    Z mego serca płynie piękne słowo, †
    pieśń moją śpiewam królowi, *
    język mój jest jak rylec biegłego pisarza.
    Najpiękniejszy jesteś spośród synów ludzkich, †
    wdzięk się rozlał na twoich wargach, *
    przeto Bóg pobłogosławił tobie na wieki.
    Przypasz do biodra swój miecz, mocarzu, *
    chlubę twoją i ozdobę.
    Wstąp szczęśliwie na rydwan †
    w obronie wiary, prawa i ubogich, *
    a twoja prawica niech ci wskaże wielkie czyny.
    Twe ostre strzały trafiają w serce wrogów króla, *
    ludy padają przed tobą.
    Tron Twój, Boże, trwa na wieki, *
    berłem sprawiedliwym berło Twego królestwa.
    Miłujesz sprawiedliwość, wstrętne ci bezprawie, †
    dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie *
    olejkiem radości hojniej niż równych ci losem.
    Twe szaty pachną mirrą, kasją i aloesem, *
    z pałaców z kości słoniowej cieszy cię dźwięk lutni.
    Córki królewskie wychodzą na spotkanie z tobą, *
    królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.
    Chwała Ojcu i Synowi, *
    i Duchowi Świętemu.
    Jak była na początku, teraz i zawsze, *
    i na wieki wieków. Amen.

  15. Magda pisze:

    Konsultor Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan uważa, że objawienia fatimskie to oszustwo

    W 2017 roku obchodzić będziemy 100. rocznicę objawień w Fatimie – najbardziej doniosłych objawień prywatnych w XX wieku uznanych przez Kościół katolicki. Tymczasem jeden z watykańskich doradców ds. ekumenizmu głosi publicznie, że Fatima to oszustwo. Chodzi o. Enzo Bianchiego, który w 2014 roku mianowany został przez Franciszka konsultorem Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan.

    Według Bianchiego, objawienia w Fatimie musiały być fałszywe, ponieważ mówiły o błędach Rosji i prześladowaniu chrześcijan, a nie o błędach Niemiec i ludobójstwie Żydów. To – jego zdaniem – całkowicie przekreśla wiarygodność tych objawień, ponieważ w ich świetle Bóg jawi się jako „Bóg katolickiego rasizmu, który dba tylko o swoją rodzinę”, a przemilcza Holocaust.

    http://wpolityce.pl/kosciol/277055-konsultor-papieskiej-rady-popierania-jednosci-chrzescijan-uwaza-ze-objawienia-fatimskie-to-oszustwo

    • Maggie pisze:

      Uznane przez Kościół, a to tak na łapu-capu, żadne uznanie nie następuje.

      Dwóch katów:
      Stalin/stalinowcy wymordował ok 20 milionów własnych obywateli, do tego masę innych.
      Hitler/hitlerowcy wymordował ok 6 milionów, głównie Żydów, do tego masę innych.

      Rewolucja Październikowa w 1917roku (wg naszego kalendarza w listopadzie a nie jak w Rosji w pażdzierniku).

      Możliwe, źe to jakiś przekręt, bo warto zapytać: co robił czerwony smok i jak się rozrastał (!) zniewalając narody?
      Czyż o samym papieżu Franciszku nie bajano np że popiera gejów, wyciągając słowa z kontekstu i je przekręcając?
      +++

  16. Korona dla Matki Bożej z Guadalupe

    Papież Franciszek ofiaruje koronę dla wizerunku Matki Bożej z Guadalupe – zapowiedziała konferencja episkopatu Meksyku. Ojciec Święty odwiedzi największe sanktuarium maryjne świata podczas swej wizyty w tym kraju w dniach 12-18 lutego br.
    Papież przyjedzie na wzgórze Tepeyac 13 lutego po południu. O 17.00 pozdrowi wiernych zgromadzonych na placu Maryjnym, wejdzie do starej bazyliki, gdzie założy szaty liturgiczne, po czym przejdzie w procesji do nowej bazyliki, gdzie odprawi Mszę św. Po zakończeniu liturgii modlić się będzie przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej.
    Szesnastokilometrową trasę z nuncjatury apostolskiej do sanktuarium i z powrotem Ojciec Święty przejedzie w papamobile, dając tym samym tysiącom wiernym możliwość otrzymania jego błogosławieństwa.
    Wizyta duszpasterska papieża w Meksyku obejmie miasta: Meksyk, Ecatepec, San Cristóbal de las Casas, Tuxtla Gutiérrez, Morelia i Ciudad Juárez.
    Za: http://gosc.pl/doc/2905406.Korona-dla-Matki-Bozej-z-Guadalupe

  17. PawełW pisze:

    Zastanawia mnie pewna zbieżność miejsca zamieszkania A. Lenczewskiej oraz Z. Nosko i przypomniało mi się pewna konferencja ks. Glas, w której poruszona była kwestia działania czarnego. Może ktoś oglądał jak ksiądz opisuje przypadek stygmatów u pewnego chłopca oraz w okolicy był „wysyp” pozorowanych „darów”, które ostatecznie okazały się robotą złego. Nie oceniam nikogo tylko dzielę się luźną refleksją oraz proszę o rozwagę szczególnie w świetle tak dużej aktywności tych z dołu. Osobiście czuję pewne umocnienie w tych świadectwach i czekam na osąd KK.

  18. kasiaJa pisze:

    A może tak udział w X Zjeździe Gnieźnieńskim…
    „Porozmawiajmy o przeszłości i przyszłości! Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok i do zobaczenia w marcu na X Zjeździe Gnieźnieńskim – pierwszym wydarzeniu obchodów 1050 Chrztu Polski!”
    Jeśli chcesz się zapisać zajrzyj tutaj: http://zjazd.org/ankieta-rekrutacyjna/

  19. rysik pisze:

    Na stronie stowarzyszenia Citizen Go można podpisywać petycję do prezydenta o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie ustawowego wprowadzenia wolnych niedziel.
    Petycję można podpisywać do 29 lutego br.
    Petycja pod tym linkiem: http://citizengo.org/pl/31871-fm-niedziela-dla-rodziny

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/…/150039,niedziela-dla…

  20. kasiaJa pisze:

    ŚWIĘTE IMIĘ JEZUS ❤ ❤ ❤

  21. Wojtek pisze:

    Dzięki za film ❤
    Za to co powyżej filmu też 🙂

  22. Wojtek pisze:

    Pani Aleksandra jak moja babcia 🙂
    Masz ziemniaków, może jeszcze marchewkę, ogórków. Babcia mi 120 pierogów zrobiła na odjezdne.
    Kochani ludzie, wielkie serca i pełne dusze. Przyznam, trochę mi już brak takiej Polski.

  23. wobroniewiary pisze:

    ” Dwóm chłopcom, gdy byli ministrantami, przydarzył się podobny wypadek. Usługując biskupowi do mszy upuścili kielich na ziemię, rozlewając wino, czy też naczynie z hostiami. Nie ten szczegół jest istotny, co było ważne w tej historii, to reakcja biskupów. W pierwszym przypadku zwymyślał on chłopca od najgorszych i zabronił mu służenia już kiedykolwiek w życiu do mszy. W drugim przypadku biskup widząc przerażenie chłopca, przytulił go i powiedział, że nic się nie stało i że każdemu, nawet jemu, biskupowi, może się coś takiego zdarzyć.

    Pierwszym chłopcem był Josif Wissarionowicz Dżugaszwili, znany nam bardziej jako Józef Stalin. Drugim Fulton J Sheen, żyjący w latach 1895-1979, późniejszy arcybiskup, człowiek, który przez kilkadziesiąt lat miał cotygodniowy program w radiu i później w telewizji amerykańskiej. Otrzymał nagrodę „Emmy” w 1952 roku, taki telewizyjny „Oscar”, a jego widownia sięgała co tydzień 30 milionów widzów. W ankiecie na najbardziej wpływowego katolika XX wieku zajął on czwarte miejsce po Janie Pawle II, Matce Teresie z Kalkuty i Padre Pio.”

    • Betula pisze:

      Początkujący ministrant (czyli mały chłopiec) został wyrzucony za głupi wybryk, potem chodził z chuliganami i wreszcie wiele lat pił, może gdyby nie wyrzucono go z ministrantury, tylko inaczej ukarano i dano jeszcze tylko tą jedną jedyną szansę…? kto wie może jego młodość i dorosłość byłaby inna…

      Naszczęście ostatnie 6 lat życia nie napił się ani kropli alkoholu i zdązył się nawrócić. Żal mu było zmarnowanego życia, pragnął umrzeć i Bóg spełnił jego pragnienie – zabrał go. Na pogrzebie było bardzo dużo ludzi i głośno płakali, był powszechnie lubiany a ostatnie lata życia- szanowany.

      • Betula pisze:

        Jak miał 3-4 lata lubił „bawić się w księdza”,czyli modlił się przy stole z podniesionymi rączkami-„odprawiał Mszę” i musieliśmy klękać żeby dostać od niego „komunię”- kawałek chlebka.

  24. Bogusia pisze:

    Ten ostatni wpis dał mi do myślenia!
    Zobaczcie jak ważne jest nasze zachowanie wobec innych i jaki potężny wpływ ma na bliźnich. Och, sami niczego dobrego nie wydamy na świat, prośmy Pana aby nauczył nas zachowywać się z miłością wobec innych!
    Taką nędzą jesteśmy, że z automatu reagujemy złem a dobro musimy wypracować. A i to dobro co znajdą w nas nie należy do nas a do Boga, bo taką nędzą jesteśmy!
    Pamiętajmy zawsze o tym!
    Za bł. ks. Jerzym weźmy sobie do serca słowa św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

  25. Rafał pisze:

    A ja znalazłem w google taką stronę : …… (edycja)
    Co o tym myślicie?

  26. wobroniewiary pisze:

    Maggie, dla Ciebie i innych:
    Dane dla pomocy dla „Rodakom na Kresach”

    CARITAS ARCHIDIECEZJI SZCZECIŃSKO-KAMIEŃSKIEJ
    71-142 Szczecin, ul. Wieniawskiego 5
    Konto: PKO BP II/O SZCZECIN
    PLN: 21 1020 4795 0000 9302 0004 5757
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW

  27. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" czw. 23.05.1991, godz. 13.00

    † Ludziom trzeba służyć z miłością, niczego od nich nie oczekując. Trzeba z miłością wspomagać, choćby źli i niewdzięczni byli. Trzeba wstawiać się za nimi do Ojca, choćby skutku nie widać było. Taka jest powinność tego, kto pragnie być Apostołem Miłości Mojej. Jeśli kochasz tylko tych, którzy tobie okazują miłość, jakaż jest zasługa twoja i czym wyróżniasz się na tle świata tonącego w egoizmie swoim?

  28. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" sob. 18.05.1991, godz. 8.45

    † Patrz w Moje Miłosierdzie i pragnij go dla siebie i dla wszystkich – dla świata. Świat zbyt daleko odszedł ode Mnie, aby mogło go uratować cokolwiek innego niż Moje Miłosierdzie.

    Syr 14, 5a "Kto jest zły dla siebie, czyż będzie dobry dla innych?"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s