Święto Trzech Króli. Trzej Królowie idą od kosmosu i gwiazd do Chrystusa, gdy tymczasem chrześcijanie …….

Trzej Królowie, Trzej Mędrcy (nazwa Trzej Magowie nie jest fortunna) idą od Kosmosu i Gwiazd do Chrystusa. Dzisiaj ludzie ochrzczeni idą w przeciwnym kierunku – od Chrystusa z powrotem do Gwiazd i Kosmosu, które powtórnie ubóstwiają. Przyjmują bezprawnie pogańskie i neopogańskie inicjacje.

Jest to NIECZYSTE I NIEBEZPIECZNE!

3 Króli
Jak twierdzi największy bodajże teolog prawosławny (jutro też obchodzimy Wigilię w Prawosławiu) Sergiusz Bułgakow (Jan Paweł II niezmiernie go cenił, konspektując jego książki) czas pogaństwa już minął i jeśli teraz chce się szukać Boga wyłącznie w przyrodzie, to poprzez nią można usłyszeć nie „bogów”, lecz „duchy zwodnicze, odwodzące od prawdy, i stać się ofiarą religijnego oszustwa” (S. Bułgakow,”Światło wieczności”, Kęty 2010, s. 481).

Pisze on dalej: „Dawny naturalizm staje się niemożliwy i umierające pogaństwo zaczyna przybierać coraz bardziej złowieszcze cechy. Pogańscy bogowie po Chrystusie są już dla wierzących w Niego wyłącznie demonami; pierwowzory i zapowiedzi utraciły dawne znaczenie po tym, jak czas się wypełnił” (tamże, s. 452).
Ks. Aleksander Posacki (wpis na fb)

*******

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Powstań! Świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą.

I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Rzuć okiem dokoła i zobacz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione są twe córki.
Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon».
Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

*******
Biblia w rok – 6 stycznia:
https://ewangeliadlanas.wordpress.com – biblia w rok: 6 stycznia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Święto Trzech Króli. Trzej Królowie idą od kosmosu i gwiazd do Chrystusa, gdy tymczasem chrześcijanie …….

  1. Weronika pisze:

    Kim byli trzej królowie?

    W katedrze św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny w niemieckiej Kolonii nad Renem znajduje się niezwykły relikwiarz, który stanowi część ołtarza głównego. Jego majestatyczny wygląd zachwyca nie tylko osoby wierzące. Jednak najważniejsze jest jego wnętrze – relikwie trzech króli, zwanych też mędrcami ze Wschodu.
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/rozaniec201512_3krolowie.html

    • wobroniewiary pisze:

      Spotkanie zmieniło ich życie

      Z pewnością trzej mędrcy zostali wybrani przez Boga, aby poprzez nich objawiła się chwała nowo narodzonego Dziecięcia. Zostali oni natchnieni łaską wiary, aby mimo ubóstwa i kruchości Dziecka mogli zobaczyć w Nim oczekiwanego Mesjasza. Złożyli Mu hołd: ofiarowali złoto prawdziwemu Królowi, kadzidło wiecznemu Kapłanowi oraz mirrę Temu, który będzie cierpiał za grzechy świata.

      Apokryfy podają, że spotkanie z Nowonarodzonym na zawsze zmieniło ich życie. Po wielu latach poznali św. Tomasza Apostoła, który opowiedział im o życiu Chrystusa i Jego nauczaniu. Według legendy wzruszeni magowie przyjęli chrzest z jego rąk, aby kontynuować głoszenie Ewangelii w imperium perskim, a nawet zostali biskupami i ponieśli śmierć męczeńską za wiarę w Tego, któremu kiedyś przybyli oddać pokłon.

  2. wobroniewiary pisze:

    Czwarty król
    Mówią, że był i czwarty król, który zobaczył gwiazdę zwiastującą Jezusa i zapragnął złożyć nowo narodzonemu Królowi żydowskiemu pokłon. Wiedział, że to ma być Król Miłości. I gdy myślał o tym, jaki dar Mu przynieść, przypomniał sobie o największym swoim skarbie przechowywanym z całą pieczołowitością. To był ogromny rubin o przepięknym czerwonym kolorze. Otrzymał ten kamień od ojca przy swoim urodzeniu.

    Wiedział, że do kraju żydowskiego jest daleka i trudna droga. Wybrał najlepsze wielbłądy i osły, najlepsze sługi. Polecił naładować na zwierzęta zapasy wody, jedzenia, ubrania na daleką drogę. Wziął ze sobą dużą sumę pieniędzy. Zawiesił rubin w sakiewce na szyi i pojechał.

    Gwiazda wskazywała drogę. …..

    http://adonai.pl/opowiadania/nadzieja/?id=2

  3. Jaga pisze:

    A u nas w Lubinie jak co roku Orszak trzech Króli.
    ks Marcin Kozyra zaprasza

    i ja też

  4. Magda pisze:

    Polityczna ale super wiadomość
    Nie będzie Polski w strefie euro. Decyzja premier Szydło
    Nie będzie prac nad wprowadzeniem Rządu RP do strefy euro. W Sylwestra weszła ustawa o likwidacji pełnomocnika rządu ds wprowadzenia Polski do strefy euro.
    http://www.ngopole.pl/2016/01/03/nie-bedzie-polski-w-strefie-euro-decyzja-premier-szydlo/

  5. Weronika pisze:

    Ks. Cisło dla Fronda.pl: Islam nie szanuje kobiet
    Do przerażających wydarzeń doszło w noc sylwestrową w Kolonii, gdzie grupy uchodźców liczące łącznie około tysiąca mężczyzn urządziły zwyczajne polowanie na miejscowe kobiety, molestując je i próbując zgwałcić. Co jeszcze musi się wydarzyć, by bezrefleksyjna polityka proimigracyjna została ukrócona? O komentarz poprosiliśmy ks. prof. Waldemara Cisło – teologa, wykładowcę na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

    http://www.fronda.pl/a/ks-cislo-dla-frondapl-islam-nie-szanuje-kobiet,63451.html

  6. Marakuja pisze:

    Ważne słowa kapłana

  7. wobroniewiary pisze:

    Naszym Braciom i Siostrom obrządku grecko – katolickiego i prawosławnym, oraz wiernym innych obrządków wschodnich, życzymy błogosławionych
    Świąt Narodzenia Pańskiego!
    (6 styczna Wigilia Bożego Narodzenia)

  8. Marakuja pisze:

    Papież Franciszek

    Idąc za światłem, poszukiwali Światła

    6 I 2014 — Homilia podczas Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego

    «Lumen requirunt lumine». To sugestywne wyrażenie jednego z hymnów liturgicznych uroczystości Objawienia Pańskiego odnosi się do doświadczenia Mędrców: idąc za światłem, poszukiwali Światła. Gwiazda, która pojawiła się na niebie, rozpaliła w ich umyśle i w ich sercach światło, pobudzające do poszukiwania wielkiego Światła Chrystusa. Mędrcy wiernie podążali za tym światłem, które ich wewnętrznie przenikało, i spotkali Pana.

    Ta droga Mędrców ze Wschodu jest symbolem przeznaczenia każdego człowieka: nasze życie jest wędrowaniem, w którym jesteśmy oświecani przez światła rozjaśniające drogę, aby znaleźć pełnię prawdy i miłości, którą my, chrześcijanie, rozpoznajemy w Jezusie, Świetle świata. A każdy człowiek, podobnie jak Mędrcy, ma do dyspozycji dwie wielkie «księgi», z których może odczytywać znaki, aby obrać właściwy kierunek w tej pielgrzymce: księgę stworzenia oraz księgę Pisma Świętego. Ważne jest, by być uważnym, czujnym, słuchać Boga, który do nas mówi, który zawsze do nas przemawia, zgodnie z tym, co mówi Psalm w odniesieniu do Prawa Pańskiego: «Twoje słowo jest lampą dla moich kroków i światłem na mojej ścieżce» (Ps 119 [118], 105). Zwłaszcza słuchanie Ewangelii, czytanie jej, rozmyślanie nad nią i czynienie jej naszym pokarmem duchowym pozwala nam spotkać żywego Jezusa, poznać Go i doświadczyć Jego miłości.

    Pierwsze czytanie pozwala nam usłyszeć ponownie z ust proroka Izajasza wezwanie Boga skierowane do Jerozolimy: «Powstań! Świeć!» (60, 1). Jerozolima jest wezwana, by była miastem światła, odzwierciedlającym w świecie światło Boga i pomagającym ludziom podążać Jego drogami. Takie jest powołanie i misja ludu Bożego w świecie. Ale Jerozolima może nie odpowiedzieć na to wezwanie Pana. Ewangelia mówi nam, że Mędrcy, gdy przybyli do Jerozolimy, na jakiś czas stracili z oczu gwiazdę. Przestali ją widzieć. Jej światła nie było zwłaszcza w pałacu króla Heroda: ten dom jest mroczny, panują tam ciemności, nieufność, lęk, zawiść. Herod bowiem okazuje się podejrzliwy i zaniepokojony narodzinami słabego Dziecięcia, które postrzega jako rywala. W rzeczywistości Jezus nie przyszedł, aby obalić jego, żałosną marionetkę, ale księcia tego świata! Jednakże król i jego doradcy czują, że chwieją się podstawy ich władzy, boją się, że zostaną odwrócone reguły gry, zdemaskowane pozory. Dziecko podważa cały świat budowany na panowaniu, na sukcesie i posiadaniu, na korupcji! I Herod posuwa się aż do zabijania dzieci: «Zabijasz maleństwa w ciele, bo strach zabija twe serce — pisze św. Quodvultdeus (Kazanie 2 o wyznaniu wiary, PL 40, 655). Tak więc lękał się i ten lęk doprowadził go do szaleństwa.

    Mędrcy potrafili przezwyciężyć tę niebezpieczną chwilę ciemności u Heroda, ponieważ wierzyli Pismom, słowu proroków, które wskazywało na Betlejem jako miejsce narodzin Mesjasza. Dzięki temu nie poddali się odrętwieniu nocy świata, podjęli na nowo drogę do Betlejem i tam ponownie ujrzeli gwiazdę, a Ewangelia mówi, że «bardzo się uradowali» (Mt 2, 10). Tę gwiazdę, której nie było widać w mroku światowego przepychu tamtego pałacu.

    Jednym z aspektów światła, prowadzącego nas na drodze wiary, jest również święty «spryt». Również ten święty «spryt» jest cnotą. Chodzi o ową duchową przebiegłość, która pozwala nam rozpoznać zagrożenia i ich unikać. Mędrcy potrafili korzystać z owego światła «sprytu», kiedy w drodze powrotnej postanowili, że nie wstąpią do mrocznego pałacu Heroda, ale pójdą inną drogą. Ci mądrzy ludzie, którzy przybyli ze Wschodu, uczą nas, jak unikać pułapek ciemności i jak się bronić przed mrokiem, który usiłuje ogarnąć nasze życie. Oni przez ten święty «spryt» ustrzegli wiarę. I my również musimy strzec wiary. Strzec jej przed tą ciemnością. A także, często, przed mrokiem przybierającym pozory światła! Bowiem demon, mówi św. Paweł, niekiedy przebiera się za anioła światła. Dlatego konieczny jest ten święty «spryt», aby strzec wiary, aby ustrzec ją przed śpiewem syren, które mówią ci: «Patrz, dziś mamy zrobić to i to…». A wiara jest łaską, jest darem. Musimy jej strzec z owym świętym «sprytem», przez modlitwę, miłość, miłosierdzie. Trzeba przyjąć w naszym sercu światło Boga, a jednocześnie pielęgnować ów duchowy spryt, potrafiący łączyć prostotę z przebiegłością, jak tego wymaga Jezus od swoich uczniów: «Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!» (Mt 10, 16).

    W uroczystość Objawienia Pańskiego, kiedy wspominamy objawienie się Jezusa ludzkości w obliczu Dzieciątka, czujemy, że przy nas są Mędrcy, jako roztropni towarzysze drogi. Ich przykład pomaga nam wznieść wzrok ku gwieździe i podążać za wielkimi pragnieniami naszego serca. Uczą nas oni, że nie powinniśmy zadowalać się życiem przeciętnym, «małym kabotażem», ale nieustannie fascynować się tym, co jest dobre, prawdziwe, piękne… Bogiem, który jest tym wszystkim w sposób zawsze większy! I uczą nas też, jak nie dać się zwieść pozorom, temu, co dla świata jest wielkie, mądre, potężne. Nie należy na tym poprzestawać. Trzeba strzec wiary. W obecnych czasach jest to tak bardzo ważne: strzec wiary. Trzeba iść dalej, poza mrok, poza śpiew syren, poza światowość, poza tak liczne przejawy nowoczesności, które dziś mamy, iść do Betlejem, tam, gdzie w prostocie domu na peryferiach między mamą i tatą, pełnymi miłości i wiary, jaśnieje Słońce, które wzeszło z Wysoka, Król Wszechświata. Idąc za przykładem Mędrców z naszymi małymi światłami, szukajmy Światła i strzeżmy wiary. Niech tak się stanie!

  9. wobroniewiary pisze:

    Cierń Boga to pierwszy film, który relacjonuje ostatnie trzy lata życia Jezusa Chrystusa widziane oczami apostołów. Jezus ukazany jest jako zwykły człowiek, który spotyka się, rozmawia i biesiaduje ze swoimi uczniami. Mimo napięć i wątpliwości zrozumiałych dla ludzi żyjących zgodnie z tradycją żydowską, apostołowie odnajdują w Jezusie Mesjasza, który posłany przez Boga i napełniony Duchem Świętym dokonuje cudów jakich nikt dotąd nie widział. Z miłości do człowieka, mimo towarzyszącemu mu lęku, do końca wypełnia wolę Ojca…

  10. Marakuja pisze:

    Bezsenna noc.. nie tylko moja, jak widzę 🙂

    Szukajmy Boga

    Tysiące ludzi wędrowało do Jerozolimy. Jedni, aby pohandlować, bo był to ważny rynek świata. Drudzy, by posłuchać uczonych rabinów, którzy w portykach świątyni odpowiadali na trudne pytania. Można nawet było pozostać u nich podejmując systematyczne studia. Jeszcze inni wędrowali, by robić karierę, bo tam był dwór Heroda. Największe tłumy wędrowały do świątyni, aby złożyć Bogu ofiarę, aby się pomodlić. Wśród wędrujących spotykamy kilku mędrców, którzy szukają największego Skarbu. Nie interesują się tym, co jest na rynku, ani tym, co mówią uczeni, nie interesują się karierą i nie zdążają do świątyni.

    Oni szukają Zbawiciela. Im jest potrzebne spotkanie z Mesjaszem. Mówią o tym wyraźnie na dworze i od nich dowiaduje się o tym cała Jerozolima. Nikt jednak z nimi nie szuka. Nawet uczeni powiedzieli im: idźcie do Betlejem, może tam Go znajdziecie, ale sami nie poszli. Oni wędrują i znajdują. Tylko oni w tym wielkim gwarnym mieście, wśród setek tysięcy byli autentycznie głodni wartości religijnych.

    Tak jest ciągle. Świat nie potrzebuje Boga, nie jest Go głodny. Nawet ci, którzy przychodzą do świątyni, by się pomodlić, rzadko kiedy potrzebują Boga. Jednym z podstawowych warunków życia religijnego jest głód, jest pragnienie spotkania Zbawiciela. Jest mi potrzebny Bóg. Zostawiam więc na boku rynek i jego bogactwo, zostawiam na boku bibliotekę wiedzy tego świata, karierę polityczną, wszystko, nawet tłumy pielgrzymów, jest mi potrzebny Bóg. Ten głód zmusza do szukania, nie daje człowiekowi spać, wzywa do modlitwy. Szczęśliwy człowiek głodny Boga.

    Religijny głód niszczy źle pojętą samowystarczalność, człowiek samowystarczalny nie potrzebuje ani ludzi, ani Boga. Takich ludzi spotyka się dziś wiele.

    Drugim czynnikiem niszczącym głód religijny jest krótkowzroczność, liczenie się tylko z doczesnością. Ona bardzo zawodzi. W czerwcu spotkałem człowieka, który przebywał za granicą, bogaty i miał wielkie plany na najbliższe lata. W październiku miał operację na raka. Teraz już nieważne ani konto w Szwajcarii, ani samochód, ani wysoka fala, na której miał pływać. Wszystko tak szybko się zmieniło. Teraz potrzebny jest Zbawiciel.

    Obyśmy byli tak mądrzy, jak ci mędrcy, którzy nie zatrzymali się ani na rynku, ani na dworze Heroda, ani u rabinów, tylko wędrowali do Betlejem, by spotkać Zbawiciela.

    Ks. Edward Staniek

  11. Małgosia pisze:

    Wiem, że dziś Święto, jednak muszę wam napisać o tym, co dostałam na pocztę.
    Czy to nie oznaka czasu końca?
    Bardzo to przeżyłam i muszę się z wami tym podzielić
    Pomódlmy się kochani o panowanie Chrystusa na ziemi!

    Sataniści legalnie protestowali przed Kapitolem Stanu Michigan

    19 grudnia przed budynkiem władz stanu Michigan w Lansig odbył się protest zorganizowany przez Świątynie Szatana z Detroit. Zebrani wzywali do wszczęcia pokojowej rewolucji domagając się usunięcia chrześcijańskich tradycji z przestrzeni publicznej, sądów, urzędów i szkół. Świątynia Szatana domaga się również większych praw dla społeczności LGBT, prawa do aborcji, zmiany płci oraz prawa do oddawania czci Szatanowi i nauki Satanizmu w szkołach.

    Przemówienie Jex Blackmore, dyrektor Satanistycznej Świątyni w Detroit
    19 grudnia 2015
    Witajcie Towarzysze. Witajcie, braci i siostry. Witaj Szatanie.
    Zebraliśmy się tutaj, aby świętować ducha ludzkości i początek Nowej Amerykańskiej Ery.
    W okresie, kiedy wielu upamiętnia narodziny Chrystusa, my wspominamy naszą własną genezę – oświecającą całą ludzkość, objawienie naszej natury opisane w annałach historii, dar od Lucyfera, światło jutrzenki, gwiazda poranna i rewolucja.
    Jesteśmy Satanistami. Mamy wrodzone moralne, duchowe i seksualne pragnienie wolności, niezależności osobistej oraz wolny wybór we wszystkim. Dbamy o znaczenie indywidualnego ducha i osobistej odpowiedzialności moralnej.
    Jeśli stoisz tu dzisiaj i chcesz pojednać się ze swoją naturą, wolnomyślicielską, samo-decydującą i bezbożną to również Ty również jesteś Satanistą w oczach członków naszej społeczności, łącznie z tymi, którzy reprezentują Ciebie w naszym rządzie.
    Jesteśmy Amerykanami, narodem, który narodził się z mężczyzn i kobiet poszukujących azylu, uciekających od społeczeństw religijnych kontrolowanych przez władzę polityczną, która karała sprzeciw ….

    • wobroniewiary pisze:

      Na słowa „witaj czarny” wolę słowa powitania NMP – Ave Maria, witaj z akatystu ku czci NMP

      Witaj, przez którą jaśnieje radość,
      Witaj, dla której klątwa odpuszczona,
      Witaj, która Adama podnosisz z upadku,
      Witaj, która od łez uwalniasz Ewę

      Witaj, o wysokości, pojęciom ludzkim niedostępna,
      Witaj, głębiono nawet anielskim okiem niezbadana,
      Witaj, bo jesteś tronem Króla,
      Witaj, bo dźwigasz Tego, co wszystkie dźwiga rzeczy.

      Witaj, gwiazdo Słońce nam ukazująca,
      Witaj, łono Boskiego wcielenia,
      Witaj, przez którą stworzenie się odnawia,
      Witaj, przez którą Stwórca dzieckiem się staje.
      Witaj, Oblubienico Dziewicza.

    • Ola pisze:

      Nie wchodzę na ten film,ale sam wygląd mnie odstrasza,by tego nie tykać.
      Przestrzegałabym przed wklejaniem tutaj takich filmików z jakimiś symbolami satanistycznymi.
      Tak jak trzej Królowie „poszli inną drogą” omijając zło w postaci Heroda,tak i my powinniśmy z daleka omijać takie rzeczy,które choćby w jakiejś cząstce tylko niosły jakies złe przesłanie,choćby w postaci złego,odrażającego symbolu.

      • Sylwia pisze:

        Olu masz rację , ale drugiej strony musimy ostrzegać. Myślę że coraz gorzej się dzieje na tym świecie , jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia, by tacy ludzie wychodzili na ulice i protestowali .. Dziwię się władzom że pozwalają na coś takiego, ale mam wrażenie że i oni są po tamtej stronie, skoro pozwalają na takie wybryki.
        To jest przerażające i ciężkie do zniesienia.
        Jezus jest Panem a Maryja naszą Matką.

        • Ola pisze:

          Sylwio,nikt by o nich nie wiedział,gdyby nie taka medialna „promocja”.
          Nie powinno się przesyłać takich treści,podobnie jak nie powinno się wystawiać na działanie reklam,złych filmów itp.
          Tak samo możnaby jakoby w ramach informacji puścić jakiś filmik porno i napisać,że to tylko po to aby poinformować jak niektórzy obrażają Boga,jak grzeszą…
          Nieważne jaka jest intencja,przekazujemy zło,narażamy siebie i innych na kontakt ze złym przekazem!
          Podświadomie zawsze zostaje coś w głowie,zły sieje swoje ziarno.Nie wolno takich rzeczy linkować,jestem pewna.
          Dziwię się,że Admini jeszcze nie usunęli tego filmu. 😦

        • wobroniewiary pisze:

          Olu którego filmu, bo nie zawsze wszystko dojrzę!

          Ps. Już załapałam – usunęłam!

    • mkm80 pisze:

      Naprawdę nigdy nie zrozumiem, jak można wzywać i czcić kogoś, kto tak mocno cię nienawidzi, że gdyby nie ochrona Boża to żaden człowiek na ziemi nie przeżyłby sekundy tej nienawiści i umierałby w strasznych fizycznych i psychicznych męczarniach?!?
      Jezu! Maryjo! Ratujcie tych biednych ludzi!
      Chwała Ci Boże, że w Mądrości Swojej nieskończonej, z miłości do nas, dałeś nam do ręki potężną ochronę i najpewniejszy oręż Pokoju i Miłosierdzia – Różaniec Święty. Dzięki Ci, o Panie nasz Najmiłosierniejszy!

  12. leszek pisze:

    Potężna Niebios Królowo i Pani aniołów. Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie strąciły do piekła. Święci aniołowie i archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

  13. wobroniewiary pisze:

    DZIEŃ 6 Nowenny do św. Ojca Pio
    Święty Ojcze Pio, ty stałeś się dla nas przykładem posłuszeństwa w wierze, wiedziałeś, że „gdzie nie ma posłuszeństwa, tam nie ma cnoty, tam nie ma dobra i nie ma miłości; gdzie nie ma miłości, tam nie ma Boga, a bez Boga nie idzie się do nieba”, bądź moim orędownikiem u Boga, gdy proszę o łaskę…
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…
    „Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień… jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.” Padre Pio

    Myśli na każdy dzień:
    6. Miłość nie cierpi zwlekania. Trzej Królowie, zaledwie przybyli [do Jezusa], nie szczędzili trudu, by poznać i pokochać Tego, który pod wpływem łaski Bożej zdobył ich serca, obdarzając taką miłością, która chce się poświęcać, ponieważ serce w swych małych granicach nie może jej pomieścić i pragnie przekazywać dalej to, co je napełnia (m, w: Epist. w, s. 887).

  14. Małgosia pisze:

    Burmistrz Kolonii o napaściach i gwałtach: Kobiety mają dostosować się do imigrantów i bardziej uważać.

    Burmistrz Kolonii, Henriette Reke podczas nadzwyczajnej konferencji prasowej dała radę kobietom, jak mają bronić się przed gwałtami i napaściami wyrządzanymi przez islamskich imigrantów. Według niej, kobiety mają dostosować się do imigrantów i po prostu bardziej uważać…

  15. Małgosia pisze:

    Ks. Pawlukiewicz: Prosimy mędrców o taką mądrość, byśmy pokłon mogli oddać tylko Bogu, nie bożkom
    My to teoretycznie wszystko wiemy: że Jezus się narodził, że nas zbawił. Ale prosimy dzisiaj tych trzech mędrców, którzy – mamy nadzieję, że są w niebie – aby wyprosili nam taką mądrość, żebyśmy upadli na twarz ze wszystkim, co stanowi nasze życie. Często my to wszystko wiemy, ale pokłon oddajemy czy jakimś sprawom, czy ludziom, marzeniom, wspomnieniom. Pokłon trzeba oddać Bogu! – mówi ks. Piotr Pawlukiewicz

  16. Małgosia pisze:

    Różaniec pogromcą mocy piekielnych:

    „Istnienie piekła jest prawdą naszej wiary, a szatan istnieje ! Tylko modlitwą różańcową można go pokonać” (św.o.Pio).

    „Różaniec jako Moja własność i Mój dar, jest przez widzialnych i niewidzialnych dla was wrogów tak samo nienawidzony i zwalczany, jak Ja ze swoim Synem” (MB do Barbary Kloss)

    „Różaniec, to znak rozpoznawczy dla szatana, który wskazuje na łączność ze Mną, której się lęka, a która zawsze zwyciężam go” (MB do Barbary Kloss).

    „Różaniec ma wielką moc nad szatanem. Ja sama ustanowiłam tę modlitwę dla was. Dzieci Moje, które odmawiają różaniec, są mocno ze Mną związane i nie mogą pójść na zatracenie. Bóg kocha modlitwę różańcową” (MB do Justyny Klotz).

    „Różaniec jest najpotężniejszą bronią odpędzającą demony… Poza tym różaniec Maryi ma wielką wartość nie tylko jako narzędzie do pokonania tych, którzy nienawidzą Boga i wrogów religii, ale również dlatego, że zachęca, podtrzymuje i przybliża do naszych dusz cnoty ewangeliczne” (Ojciec Święty Pius XI).

    „Zarówno sam różaniec, mimo iż jest narzędziem materialnym, jak również fakt, że święci posługiwali się nim, aby spętać szatana i wydalić go z ciała opętanego, jest przerażający dla diabła, co poświadcza wiele historii” (wg św.Ludwika Marii Grignion de Montforta).

    „Uzbrój się w broń Boga, Różaniec Święty, a zmiażdżysz głowę diabła i nie ulegniesz żadnym jego pokusom. Dlatego nawet sama materialna postać różańca jest tak straszna dla diabła, że święci wykorzystywali ją, aby go spętać i wygnać z ciał tych, którzy byli spętani. Takie zdarzenia nieraz zostały opisane” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

    • Małgosia pisze:

      „Zawsze odmawiajcie różaniec, róbcie to tak często, jak tylko jest możliwe. Szatan zawsze próbuje zniweczyć tę modlitwę, lecz nigdy tego nie osiągnie. To jest modlitwa Tego, który jest Panem wszystkiego i wszystkich. A Matka Boża nauczyła nas tej modlitwy, jak kiedyś Pan Jezus nauczył nas „Ojcze nasz” (św.o.Pio).

      „Odmawiajcie pilnie różaniec. Przez tę modlitwę zagrodzicie drogę duchowi zniszczenia. On chce was unicestwić ! Odmawiajcie różaniec. Tego muru nie pokona żaden zły duch” (MB do Justyny Klotz).

      „Różaniec jest potężną bronią, by zwyciężyć szatana, pokonać pokusy, zdobyć Serce Pana Boga, otrzymać łaski od Matki Bożej” (św.o.Pio).

      „Różaniec jest przedłużeniem Zdrowaś Maryjo, którym można uderzyć, zwyciężyć i zniszczyć wszystkie piekielne moce” (św.Jan Bosko).

      „Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec – nawet wtedy gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” (św.o.Pio).

  17. wobroniewiary pisze:

    K+M+B = robisz to dobrze!
    Wynika stąd, że:
    1. bez wątpienia skrót pochodzi od imion Trzech Króli (Mędrców);
    2. jeśli jest zapisany jako C+M+B, można go interpretować jako „Christus mansionem benedicat”, ale jest to interpretacja wtórna, dorobiona do istniejącego już od wieków skrótu (bardzo późna, prawdopodobnie z 2. poł. XX w., bo wcześniej nienotowana);
    3. można pisać KMB, CMB, GMB, bo te wszystkie skróty pochodzą od imion Trzech Świętych Mędrców; jednak już od wielu dziesięcioleci w Polsce inicjały Trzech Króli zapisywano jako KMB, zgodnie z polską pisownią ich imion; nie ma więc potrzeby zmieniać tej długoletniej tradycji.

    Dziwi zatem usilne w ostatnich latach promowanie jako rzekomo jedynie poprawnej formy zapisu CMB i odżegnywanie się od Trzech Króli, skoro i w posoborowym prawodawstwie liturgicznym mówi się wyraźnie, że zwyczaj pisania poświęconą kredą wyraża „prośbę o błogosławieństwo Chrystusa przez wstawiennictwo tych świętych Mędrców”.

    • Bogusia pisze:

      Ja ,nie widze przeszkod ,zeby napisac jeden i drugi skrot-napisalam obydwa,a poniewaz wszyscy mamy „duze” drzwi,piszmy …,ale i w sercu swoim pamietajmy ,zawsze kiedy przez te drzwi przechodzimy ( chyba w kazdy dzien) ,i wtedy chociaz krotkim aktem zwrocmy sie do Pana,a…rok bedzie naprawde BLOGOSLAWIONY…!!! Same litery chociaz wypisane poswiecona kreda ,to jak modlitwa pelniona tylko wargami.
      Szczesc Boze…!

  18. wobroniewiary pisze:

    Prof. Jacek Bartyzel :
    „Wszystkim łajdakom pokroju Cimoszewicza, wzywającym obcych do „ukarania” Polski i już im zaprzedanym bądź potencjalnym kolaborantom, niech te słowa Stefana Żeromskiego będą przestrogą:
    „Kto na ziemię ojczystą, chociażby grzeszną i złą, wroga odwiecznego naprowadził, zdeptał ją, splądrował, spalił, złupił rękoma cudzoziemskiego żołdactwa, ten się wyzuł z ojczyzny. Nie może ona być dla niego już nigdy domem, ni miejscem spoczynku. Na ziemi polskiej nie ma dla tych ludzi już ani tyle miejsca, ile zajmą stopy człowieka, ani tyle, ile zajmie mogiła”.”

  19. Marakuja pisze:

    Ślepi przewodnicy stada?

    Głównym promotorem planowanych zmian w Kościele katolickim są dziś biskupi niemieccy. Przyjrzyjmy się kondycji religijnej w ich kraju, by zobaczyć, czy warto sięgać po proponowane przez nich rozwiązania.

    W momencie zjednoczenia Niemiec w 1990 r. liczba katolików w tym kraju wynosiła ponad 28 mln. Teraz spadła ona do poziomu 24 mln. Na Mszę św. uczęszcza zaledwie 10,6 proc. z nich (w 1950 r. w całych Niemczech w niedzielnych Mszach św. uczestniczyło ok. 12 mln katolików, w 1990 r. – 6,2 mln). Oznacza to, że co tydzień w Niemczech więcej muzułmanów chodzi do meczetów niż katolików do kościołów. Poza tym każdego roku od 150 do 220 tys. obywateli RFN decyduje się wystąpić z Kościoła katolickiego i przestaje w związku z tym płacić tzw. podatek kościelny. W ciągu ostatnich 50 lat liczba chrztów w kraju spadła z pół miliona do 170 tys.

    W związku z tym masowo zamykane są świątynie. Zgodnie z wydaną w 2003 r. specjalną instrukcją Episkopatu, kościoły w takich wypadkach powinny być zamieniane w pierwszej kolejności na biblioteki, sale koncertowe lub galerie, w ostateczności zaś wyburzane, a działki, na których stały – sprzedawane. W ciągu ostatniej dekady takich przypadków było kilkaset. Przyczyną jest nie tylko odpływ wiernych czy brak pieniędzy, lecz przede wszystkim brak powołań kapłańskich oraz samych księży. W 80-milionowych Niemczech w 2011 r. do seminariów wstąpiło zaledwie 79 osób. W całym kraju posługuje ok. 15 tys. kapłanów, czyli o 23 proc. mniej niż jeszcze 20 lat temu. Bez dopływu świeżej krwi duchowieństwo gwałtownie się starzeje: obecnie ok. 30 proc. duchownych liczy sobie ponad 70 lat.

    Badania Instytutu Allensbacha wskazują, że tylko 20 proc. niemieckich katolików czuje się związanych z Kościołem i jego nauczaniem, 35 proc. uważa się za „katolików krytycznych” (przyznają się do Kościoła, ale nie akceptują jego nauczania), natomiast dla reszty, czyli pozostałych 45 proc. – Kościół to instytucja zupełnie obojętna i daleka: są z nią związani tylko przez fakt chrztu i podatku kościelnego. Optymizmem nie napawa też charakterystyka wiekowa osób najbardziej utożsamiających się z Kościołem – niemal 70 proc. z nich ukończyło 60. rok życia, a tylko 7 proc. nie ma jeszcze 30 lat.

    W społeczeństwie niemieckim zmniejsza się też autorytet Kościoła jako nosiciela wartości duchowych. W rankingu instytucji uznawanych za wiarygodne Kościół znalazł się na 17. miejscu, a wyprzedziły go m.in.: policja, partie polityczne, Greenpeace, Bundeswehra czy ADAC (organizacja pomagająca kierowcom samochodów). Trzy czwarte katolików ankietowanych przez Instytut Allensbacha stwierdziło, że znaczenie Kościoła w życiu niemieckiego społeczeństwa będzie systematycznie maleć.

    Nieżyjący już arcybiskup Fuldy Johannes Dyba uważał, że przyczyną kryzysu niemieckiego Kościoła jest jego sekularyzacja, związana z przerostem instytucjonalnym, który zabija jego ducha. Kościół w Niemczech jest bowiem drugim największym (po państwie) pracodawcą. Zatrudnieni są w nim na etatach świeccy urzędnicy, od których nie wymaga się wiary w Boga. Nic dziwnego, że traktują oni Kościół jako takiego samego pracodawcę, jak biuro, sklep czy fabryka. Religii w szkołach często uczą katecheci niewierzący w to, czego nauczają. Niewierzący zasiadają też często w wewnątrzkościelnych instytucjach mających wpływ na funkcjonowanie Kościoła.

    Niemiecki Kościół jest coraz mniej misyjny, za to coraz bardziej zbiurokratyzowany. Zwracał na to uwagę już w latach 70. ubiegłego wieku znany filozof Dietrich von Hildebrand, który dziwił się reformom dokonywanym w niemieckim Kościele po Soborze Watykańskim II. Zwracał uwagę, że choć autorzy tych zmian wciąż mówili o „aggiornamento”, czyli otwarciu na świat, to jednak uczynili Kościół instytucją jeszcze bardziej zeskorupiałą; np. postulat otwarcia się Kościoła na świeckich zaowocował tworzeniem nowych struktur biurokratycznych, nierzadko paraliżujących właściwą działalność Kościoła.

    Dziś niemieccy promotorzy zmian w Kościele powszechnym powtarzają, że główną przyczyną wyludniania się świątyń jest trzymanie się ortodoksyjnej moralności, zwłaszcza w kwestiach etyki seksualnej. Nie róbcie problemu z aborcji, zezwólcie na antykoncepcję, zaakceptujcie homoseksualizm i współżycie przedmałżeńskie, a nastąpi przypływ wiernych. Okazuje się jednak, że w Kościołach protestanckich, gdzie wszystkie te reformy zrealizowano, wiernych wcale nie przybyło, a kryzys jest o wiele większy niż wśród katolików. Czy wobec tego Niemcy nadają się rzeczywiście na przewodnika duchowego dla reszty katolików?

    http://www.niedziela.pl/artykul/122396/nd/Slepi-przewodnicy-stada

  20. kasiaJa pisze:

    Chrystus jest prawdziwym światłem, które rozjaśnia i na tyle, na ile Kościół trwa w Nim zakotwiczony, na ile pozwala się Jemu oświecić, potrafi oświecać życie poszczególnych osób i narodów – podkreślił Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej w uroczystość Objawienia Pańskiego w bazylice watykańskiej.

    W homilii wygłoszonej w bazylice Świętego Piotra Papież przytoczył słowa proroka Izajasza skierowane do Jerozolimy: „Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą”. Podkreślił, że słowa te wzywają wiernych do wyjścia z ograniczeń i rozpoznania blasku światła, które oświeca ich egzystencję.

    Papież Franciszek powtórzył za świętym Ambrożym słowa: „Kościół jest prawdziwym księżycem, jaśnieje nie swoim światłem, ale Chrystusa”.

    Papież Franciszek zwrócił uwagę, że Trzej Królowie reprezentują ludzi z każdego zakątka ziemi, którzy zostają „ugoszczeni w domu Boga”. To znaczy, że wobec Jezusa „nie ma już żadnego podziału ze względu na rasę, język i kulturę”, bo w Dzieciątku cała ludzkość odnajduje swoją jedność.

    Jak podkreślił Ojciec Święty, „zadaniem Kościoła jest rozpoznanie i ukazanie w sposób najbardziej wyraźny pragnienia Boga, jakie każdy nosi w sobie. Podobnie jak Mędrcy, także w naszych czasach wielu ludzi żyje z „niespokojnym sercem”, które nieustannie stawia pytania, nie znajdując pewnych odpowiedzi”.

    Papież zwrócił uwagę, że to w prostocie Betlejem „znajduje swoją syntezę życie Kościoła”. Zaznaczył, że to właśnie tam „znajduje się źródło tego światła, które przyciąga do siebie każdego człowieka i kieruje drogami narodów na drodze pokoju”.

    Ojciec Święty podczas dzisiejszego spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański wspominał m.in. o orszakach Trzech Króli, przechodzących ulicami polskich miast. Orszak przybył także na plac Świętego Piotra.

    – Pragnę wspomnieć też o orszakach Trzech Króli, które organizowane są w licznych miastach Polski z dużym udziałem rodzin i stowarzyszeń – mówił Papież.

    Papież Franciszek złożył życzenia „pokoju i dobra” katolikom z kościołów wschodnich i prawosławnym z okazji obchodzonych przez nich świąt Bożego Narodzenia.

    PAP/RIRM
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/papiez-franciszek-kosciol-jasnieje-swiatlem-chrystusa/

  21. Zygmunt pisze:

    Petru wprowadza święto sześciu króli, widać lubi ‚666 ‚

    • Sylwia pisze:

      To jest wspaniałe świadectwo, oglądałam je jakiś czas temu .Ale wzruszenie księdza Piotra Glasa wciąż mi się przypomina . Jak on Kocha ludzi Maryję. To cudowne wiedzieć że taki kapłan jest wśród ludzi którzy go potrzebują, Chwała Panu za to . 🙂

  22. Magda pisze:

    Watykan krytykuje bluźnierstwa Charlie Hebdo

    Główny dziennik Stolicy Apostolskiej Osservatore Romano skomentował najnowszą okładkę rzekomo satyrycznego francuskiego czasopisma „Charlie Hebdo”. Watykańska prasa jednoznacznie stwierdziła, że nic nie upoważnia do tak obelżywego przedstawiania Boga.

    Jutro mija dokładnie rok od zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”, satyrycznego magazynu znanego z prowokacyjnych, obrazoburczych i godzących w uczucia religijne rysunków i karykatur. W ataku islamistów zginęło 12. Na tę okoliczność pismo wydało specjalny numer na okładce którego widzimy ilustrację przedstawiającą Boga, z przewieszonym przez ramię kałasznikowem. Grafikę opatrzono podpisem „Zamachowiec nadal na wolność”.

    Na kolejne bluźnierstwo rysowników, którzy najwidoczniej uznali, że bezkarnie obrażać mogą chrześcijan zareagowała główna gazeta Watykanu Osservatore Romano. „Stwierdzamy smutny paradoks, że w świecie tak zachłyśniętym polityczną poprawnością, można osiągnąć tak żałosny poziom satyry” – czytamy na łamach gazety.

    http://www.fronda.pl/a/watykan-krytykuje-bluznierstwa-charlie-hebdo,63499.html

    • Weronika pisze:

      Niemiecka policja przyznaje: Nad częścią kraju już nie panujemy
      „54 strefy, gdzie obowiązuje szariat i nie ma żadnej kontroli państwa” – te słowa Jarosława Kaczyńskiego o pełnej imigrantów Szwecji wywołały w czasie kampanii wyborczej ogromne perturbacje. Zwolennicy multikulturalizmu, a szerzej przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości, otwarcie oskarżali Jarosława Kaczyńskiego o opowiadanie głupot nie mających pokrycia w rzeczywistości.

      Jak jest w Szwecji, zostawmy na boku. Przyjrzyjmy się jednak, jak jest w Niemczech. To z Berlina płyną do Polski najsilniejsze naciski i najgłośniejsze apele o przyjmowanie „uchodźców”. Teraz sami Niemcy pokazują, że nie warto ich słuchać.

      W dzisiejszym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z całą szczerością istnienie takich stref w Niemczech potwierdza niemiecka policja.

      Arnold Plicker, przewodniczący Związku Zawodowego Policji Nadrenii Północnej Westfalii mówi, że w niektórych niemieckich miastach istnieją „strefy strachu”, w których policji bardzo trudno jest występować przeciwko imigranckim kryminalistom. Jego rzecznik, Stephan Hegger, rozwija to twierdzenie. W Duisburgu, Essen czy Gelsenkirchen powstały już strefy bez prawa, w których kontrolę nad ulicami przejęli kryminaliści.

      http://www.fronda.pl/a/niemiecka-policja-przyznaje-nad-czescia-kraju-juz-nie-panujemy,63508.html

  23. kasiaJa pisze:

    PETYCJA
    Zapraszamy do podpisywania.
    Treść listu do Komisarza Oettingera:
    Panie Komisarzu Oettinger,
    Od czasu niedawnych wyborów w Polsce w niemieckich mediach trwa kampania zniesławiająca Polaków, a pan się do tego przyłączył. Dlatego piszę do pana w imieniu tysięcy członków i sympatyków Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom.
    Ostatnio powiedział pan, że „Polska powinna być objęta nadzorem” z powodu rzekomego łamania reguł demokracji. Powiedział pan także o konieczności aktywowania „mechanizmów praworządności” w Polsce. Użył pan niemieckiego sformułowania „Rechtsstaatsmechanismus aktivieren“.
    Otóż, chcemy przypomnieć, że był już czas, gdy Niemcy aktywowali mechanizmy niemieckiej praworządności w Polsce. A słowo: „Rechtsstaat“ brzmi szczególnie złowrogo dla Polaków.
    Wszystkie bez wyjątku zbrodnie niemieckie w Polsce w latach 1939 – 1945 zostały popełnione w majestacie niemieckiego państwa prawa, właśnie owego „Rechsstaat”. Rozstrzeliwania na ulicach, mordowanie Polaków w lasach Piaśnicy i Palmir (tylko dwa przykłady z tysięcy), mordowanie obywateli polskich w Auschwitz, Majdanku i tysiącu innych niemieckich obozów, deportacje, rabunek mienia, grabieże przy wysiedleniach, porywanie polskich dzieci w celu germanizacji, spalenie ponad 800 polskich wsi i wymordowanie ich mieszkańców, w końcu – starcie z powierzchni ziemi naszej stolicy Warszawy – to wszystko jest owocem niemieckiego „Rechtsstaat” w Polsce.
    My, Polacy, mamy szczególne powody do niepokoju, gdy niemiecki ważny polityk mówi o wprowadzaniu porządków w Polsce i wielu Polaków kojarzy takie słowa bezpośrednio z haniebną przeszłością III Rzeszy Niemieckiej.
    W Polsce odbyły się demokratyczne wybory. Polacy wybrali partię, która mogła samodzielnie sformować nowy rząd oraz wybrali Prezydenta – działacza tej partii. Rząd ten m.in. chce, by zagraniczne korporacje płaciły w Polsce podatki, albowiem w większości tego nie robią i wywożą rocznie kapitał wartości 5% polskiego PKB. W związku z tym, panie Oettinger, zmiana polityczna w Polsce polega i na tym, że także niemieckie koncerny w Polsce będą płacić podatki, bo taka jest wola Polaków.
    I proszę – w imię wspólnego interesu europejskiego – nie dawać powodów do obaw, że Niemcy wywierają na Polskę presję polityczną we własnym, niemieckim interesie ekonomicznym.
    I na koniec chcemy dodać, że metoda gróźb i zniesławień Polaków jest najgorszą drogą do osiągnięcia porozumienia. Polacy mają w żywej pamięci niemieckie metody w Polsce i znają też na to odpowiedź.
    Polacy nie dają się zastraszyć, a pomimo różnicy potencjałów, mają możliwości obrony przed niemiecką presją.
    Z poważaniem
    Maciej Świrski
    Prezes Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom
    http://citizengo.org/pl/32108-list-w-sprawie-slow-o-nadzorze-nad-polska?m=5&tcid=18623096

  24. Pingback: Święto Trzech Króli. Trzej Królowie idą od kosmosu i gwiazd do Chrystusa, gdy tymczasem chrześcijanie ……. | Biały, bardzo biały

  25. wobroniewiary pisze:

    Ks. Krzysztof Kralka z Lublina 🙂

  26. Weronika pisze:

    Gejowska propaganda w miejsce szopki Bożonarodzeniowej w Rzymie

    W tym roku mogliśmy obserwować mnóstwo kolejnych sytuacji, w których chrześcijaństwo oddaje pole laicyzmowi i rozmaitym wynaturzeniom. Prądy te nie omijają niestety nawet Rzymu, stolicy katolicyzmu. W tym roku po raz pierwszy złamano tradycję wystawiania szopki Bożonarodzeniowej na placu Navona. Zastąpiło ją m. in. stoisko LGBT.

    Prefekt-komisarz miasta Rzymu, Francesco Paolo Tronca, nie zezwolił w tym roku na wystawienie szopki Bożonarodzeniowej. Oficjalnym powodem były drobne niedociągnięcia administracyjne.

    Read more: http://www.pch24.pl/gejowska-propaganda-w-miejsce-szopki-bozonarodzeniowej-w-rzymie,40387,i.html#ixzz3wUqRnn14

    • kasiaJa pisze:

      Zło się obnaża….

      • Sylwia pisze:

        Dokładnie i moim zdaniem powinno być jak najwięcej zdjęć z dzieckiem (płodem), bo to jest najbardziej wiarygodna walka z tymi co sieja propagandę jakoby dziecko w początkowej fazie nie było istotą żywą a zarobkiem itd. A nasz kochany Papież Jan Paweł II powiedział jasno że w fazie połączenia się mężczyzny i kobiety powstaje nowe życie które staje się odrębną jednostka , której niszczyć nie wolno.
        Ta cała redaktorka widać po czyjej stronie stoi . .

  27. kasiaJa pisze:

    „Powtarzajcie sobie rano i wieczorem, mówcie w południe i o północy , mówcie to sobie, jedząc, pijąc, idąc spać, budząc się, pracując, odpoczywając, mówcie to sobie, kiedy kochacie, mówcie kiedy zawieracie przyjaźnie, powtarzajcie to sobie, kiedy nakazujecie coś innym i kiedy okazujecie innym posłuszeństwo, powtarzajcie to sobie zawsze:
    „Ja nie jestem Bogiem. Pokarm, napój, sen nie są Bogiem. Praca, odpoczynek, zajęcia nie są Bogiem. Działania umysłu nie są Bogiem. Kobieta – lub gorzej: kobiety – nie są Bogiem. Przyjaźnie nie są Bogiem. Przełożeni nie są Bogiem. Jeden tylko jest Bogiem: to Pan mój, który mi dał życie, abym przez nie zasłużył na Życie nie umierające; który mi dał odzież, pokarm i mieszkanie; który mi dał pracę, żebym zarobił na życie, i zdolności, aby świadczyły, że ja jestem królem tej ziemi; który dał mi zdolność kochania oraz osoby do miłowania ‚w sposób święty, a nie pożądliwie’; który dał mi władzę, autorytet, abym uczynił je środkiem do uświęcenia, a nie do potępienia.
    Mogę się do Niego upodobnić, bo On powiedział „Jesteście bogami”, ale tylko wtedy, gdy żyję Jego Życiem, czyli Jego Prawem; tylko wtedy, gdy żyję Jego Życiem, czyli Jego Miłością. Jeden jest tylko Bóg: On. Ja jestem Jego synem i poddanym,dziedzicem Jego Królestwa. Kiedy jednak odstępuję i zdradzam, i tworzę sobie królestwo własne, w którym chcę, na sposób ludzki, być królem i bogiem, wtedy tracę Królestwo prawdziwe, a mój los syna Boga wali się i zamienia się w los syna szatana. Nie można bowiem jednocześnie służyć egoizmowi i miłości; kto służy pierwszemu, ten służy nieprzyjacielowi Boga i traci Miłość, czyli traci Boga”.
    Usuńcie z waszego umysłu i z waszego serca tych wszystkich fałszywych bogów, których tam umieściliście, począwszy od boga brudu, którym sami się stajecie, gdy nie żyjecie we Mnie. Przypomnijcie sobie, co jesteście Mi winni za wszystko, co wam dałem – a dałbym wam jeszcze więcej, gdybyście swoim stylem życia nie związali rąk swemu Bogu – co wam dałem na życie codzienne i dla życia wiecznego. Bóg dał wam swego Syna, by został ofiarowany, jak baranek bez skazy, i zmył swą Krwią wasze długi, aby już nie spadały, jak w czasach mojżeszowych, nieprawości ojców na ich synów, aż do czwartego pokolenia grzeszników, którymi są ci,którzy Mnie nienawidzą. Grzech jest zniewagą Boga, a kto znieważa, ten nienawidzi.”
    słowa Pana Jezusa do Marii Valtorty
    Maria Valtorta „Koniec czasów – walka dobra ze złem u progu wiosny Kościoła” Vox Domini 2012, s. 131-132

    • mkm80 pisze:

      Dziękuję za Ci Kochana za ten cytat. Już wiem co mam robić w bardzo, ale to baaardzo trudnej dla mnie sprawie! Dziękuję!

  28. mariaP pisze:

    (…)
    Po żadnej z moich wcześniejszych publikacji książkowych nie otrzymałam tylu sygnałów od odbiorców,
    którzy przyznali,
    że przykład jej bohatera miał na nich taki wpływ.
    Zresztą sama, dopiero po napisaniu portretu Wojciecha Kilara, zdziwiłam się,
    jak dużo miejsca zajmuje w nim opis życia duchowego kompozytora.
    Niedawno w związku z promocją tej książki zostałam zaproszona na rozmowę do Radia TOK FM w Warszawie. Prowadzący ją dziennikarz wyszedł odprowadzić mnie na korytarz, choć czekał na niego kolejny rozmówca.
    – Jestem ateistą – powiedział mi.
    – Ale podczas lektury zrozumiałem, że wiara była dla Wojciecha Kilara realną rzeczywistością, i ten fakt nie daje mi spokoju. Nie umiem być tym samym człowiekiem co przedtem. W telewizji komercyjnej po skończonym nagraniu przeprowadzający ze mną wywiad zaczął mi opowiadać o swojej sytuacji życiowej. Zwierzył się, że ma troje dzieci, z których najmłodsze, 8-letnie, jest niepełnosprawne. Żona spędza przy nim całą dobę i kilka razy przychodziło im do głowy, żeby choć na krótki czas oddać je do ośrodka opiekuńczego. – Kiedy dowiedziałem się, jak Wojciech Kilar, sam cierpiący na różne dolegliwości, do końca opiekował się schorowaną żoną, wyrzuciłem wcześniejsze myśli z głowy – powiedział. – Już teraz nie przyjdzie mi pokusa, żeby w taki sposób odpocząć od choroby dziecka. Paweł Krzemiński – bohater opublikowanego w tym numerze GN tekstu „Bóg zmienia pieluchy” – zdecydował się na danie publicznego świadectwa, bo z mojej książki dowiedział się, że kompozytor, tak jak on, nawrócił się, mając 38 lat. – Jeżeli pan Kilar nie wstydził się wyznania błędów z czasów, które zamykał w słowach „wino, kobiety i śpiew”, dlaczego ja miałbym tego nie zrobić, by zapewnić innych, że da się z tego wyjść – powiedział i zdecydował się na opowieść o swoich doświadczeniach.
     http://gosc.pl/doc/2879274.Wojciech-Kilar-dziala

    ***
    Epifania …
    – Byc swiatlem rozpalonym Boza Obecnoscia , ktore nie na Niebie , ale w czlowieku swieci , nie kopci , i innych prowadzi do Chrystusa !
    Chyba tego oczekuje od nas Kosciol w Roku Milosierdzia !
    Sa tacy ludzie , jak wymieniony wyzej pan Kilar , swiatlo ponadczasowe , nie tylko poprzez talent muzyczny , ale towarzyszaca temu i wyznawana zyciem wiare .
    Kazdy z nas jest budowany i inspirowany czyims swiatlym swiadectwem .
    I wezwany , by byc z kolei swiatlem dla drugiego .
    *
    Dzis tylu magow !!!
    *
    Bogu niech bedzie chwala za swiatlych swiadkow , ktorych mysmy spotkali !!
    Bogu niech bedzie chwala za swiatlych swiadkow , ktorych spotkaja magowie dni naszych !

  29. E, pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie przeczytania Pisma Świętego przez rok. Czy również możemy to robić w jakiejś intencji?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s