O. Jozo Zovko OFM z Medziugorje: postem można wszystko rozwiązać! Spróbujesz?

Postem można wszystko rozwiązać – zapraszamy do nowej inicjatywy: postu za Kościół, Ojca Świętego Franciszka oraz papieża emeryta Benedykta XVI
i za naszą Ojczyznę!

List od Ewy Jurasz z redakcji „Echo Maryi Królowej Pokoju”:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Kochani,

wczoraj wróciliśmy z Medziu. Po drodze mieliśmy spotkanie z o.Jozo. Do napisania tego,co nam powiedział, zmobilizowały mnie te maile, które przychodzą odnośnie Tuska etc. do podpisywania petycji.
O. Jozo powiedział wprost do Polaków – nie tylko do nas – dając przykład Medziugorja, jak milicja zabroniła wchodzić na wzgórza, że postem można wszystko rozwiązać.
Powiedział, że jak NIE POMOŻEMY RZĄDOWI, JAK NIE ZACZNIEMY POŚCIĆ, ABY SZATANA ODPĘDZIĆ OD NASZYCH GRANIC, TO STANIEMY SIĘ TAK JAK WŁOCHY, FRANCJA, CZY INNE KRAJE EUROPY, które zatraciły wszystko. Dlatego trzeba zmienić kierunek petycji i nie do ludzi, tylko do Boga w poście i modlitwie za Ojczyznę się zwrócić.
Dlatego do odpowiedzialnych za rożne wspólnoty apelujemy, aby w swoich grupach podjąć nowenny i post, aby w każdym dniu ktoś pościł. Nie patrzmy już na piątek i środę, że ludzie Medziugorja wtedy poszczą, ale jak będzie trzeba, aby np. cały miesiąc był obstawiony, to pościmy my np w czwartek lub w niedziele, a we środę czy piątek coś przekąśmy, aby nie paść z głodu.
Z nowenn proponujemy naszą Nowennę do Bożego Miłosierdzia jest rok Miłosierdzia przecież, i kolejna inicjatywa, która już funkcjonuje na Lubelszczyźnie, aby objąć nowennami modlitwy i postu poszczególnych posłów (niekoniecznie z prawej strony tylko) i zamawiać Msze św. w intencji za Ojczyznę.
Dla osób, które są pojedyncze, nie należą do wspólnot a chciałyby się w to włączyć – proszę pisać do mnie będziemy tworzyć takie grupy modlitwy i postu za Ojczyznę. Proszę powyższy apel rozgłosić na waszych www i blogach. Do modlitwy możemy zaprosić również cały POLSKI NIEBIAŃSKI FRONT POMOCY czyli naszych ŚWIĘTYCH i BŁOGOSŁAWIONYCH.
Ewa
Nie ma na co czekać.

*******
Manipulacje wokół Ojca Św. Franciszka

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6)
Dlatego tylko religia KATOLICKA jest religią PRAWDZIWĄ

Dzieciątko Jezus i inne religie
Ks. prof. Skrzypczak:
… Mam nadzieję, że to jest tylko przeoczenie; że autorzy tego klipu nie chcieli wdawać się w rozpowszechnioną od dziesięcioleci tendencję, rozwijaną także przez niektóre kręgi teologów (by wymienić tylko środowisko Hansa Künga) . Niektórzy teologowie próbują namówić katolików do tego, by zrezygnowali ze swojego poczucia wyjątkowej oryginalności, jaką jest Jezus Chrystus i przestali głosić Chrystusa jako jedynego Zbawiciela, a szukali raczej tego, co jest wspólne i łączy.
….Mam nadzieję, że ten klip nie został wykorzystany do rozwijania tego typu tendencji, która byłaby niechrześcijańska. Mam nadzieję, że ktoś nie próbuje instrumentalizować wizerunku papieża Franciszka, żeby budować religię antychrysta.
W tym klipie zostało nam przekazane przez papieża tylko to, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Tak jak ludzi w różny sposób wierzą, kochają i wyrażają swój gust, tak w różny sposób człowiek może poszukiwać prawdy albo poznawać Boga. To są te niebezpieczne sformułowania, które kojarzą się z niebezpiecznymi tezami, przypominającymi teologię pluralizmu religijnego.

Sebro:
Możliwe, że Papież nawet nie wiedział co kręcą twórcy filmu. Miał przeczytać tekst. Prawda jest taka, co nie raz zostało udowodnione, że jakikolwiek Papież próbował coś robić, to zawsze ktoś inny wtrąci swoje trzy grosze, by wyszło jak zwykle. I nie chodzi tu tylko o Franciszka. Zaś najbardziej dyskredytują tych papieży, którzy próbują zrobić porządek z finansami Watykanu. Tam rządzi niestety masońska mafia.

Marakuja
… To samo było w Niepokalane Poczęcie – jakieś tygrysy na Watykanie, i inne małpy.. pamiętacie? Na ten temat w Gościu Niedzielnym ks. Jaklewicz wypowiedział się tak: „Nie ten czas, nie to miejsce”. Może to jest dobry moment, abyśmy podjęli więcej modlitwy w intencji Ojca Świętego, i emerytowanego Ojca Świętego Benedykta XVI również. Odczytując to, co dzieje się obecnie na świecie w kluczu Fatimy trzeba powiedzieć, że dobrze powinniśmy posłuchać i wykonać to, o co Maryja nas prosi. A to jest na prawdę niewiele – różaniec i post. Mnie post zawsze wydawał się trudnym tematem.

Ircia:
Uważam podobnie jak Sebro, myślę, że Pa pieza trochę wykorzystano…Franciszek dał przekaz, że wszyscy jesteśmy równi i nade wszystko ma rządzić w świecie miłość i szacunek, a ta druga strona wykorzystała to, by ukazać Papieża, który uważa, że wszystkie religie są równe… manipulacja znów. Z rekolekcji z księdzem Santiago Martinem dowiedziałam się jak bardzo kochany Papież jest atakowany, jak wiele potrzebuje modlitwy i właśnie prosił nas Polaków (ks Santiago) o modlitwę za Ojca św.

******
„Czy nie wiesz, że przez modlitwę i post zatrzymać można wojny i katastrofy naturalne?!”

post 2

9 stycznia, motto na dziś:
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania.

Mamy już diakonię postu i modlitwy za osoby zniewolone i opętane oraz za księży egzorcystów. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dołączyć post za Ojczyznę i za Ojca Świętego. Obrona wiary to również obrona Papieża.
Nie musi to być cały dzień o chlebie i wodzie (choć to najlepsze rozwiązanie), czasami wystarczy małe wyrzeczenie ze słowami „Jezu, Maryjo – to za Kościół, za Papieża, za Polskę”
A świetny sposób to dzielenie dnia postu na pół – tzw. post „parami”, czyli ja poszczę np. do 15-00 a ktoś od 15-00 do 24-00. 
Zapraszamy.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

121 odpowiedzi na „O. Jozo Zovko OFM z Medziugorje: postem można wszystko rozwiązać! Spróbujesz?

  1. wobroniewiary pisze:

    II cz listu, piękny dodatek 🙂

    Drogie dziecko!
    Czy wyobrażasz sobie Mnie jako swojego dziadka?
    Mam wiele lat, więc ludzie myślą, że wyglądam jak stary człowiek.
    A Ja nie jestem stary. Posłałem mojego Syna, Jezusa, aby pokazał ci, jaki jestem naprawdę.
    Jezus był odważny i silny. Ciężko pracował jako cieśla, nauczał, pokonywał demony, ucieszył burzę i powywracał stoły bankierów w świątyni.
    Pomyśl o Mnie jako o Ojcu Jezusa. Stworzyłem cały świat. Pokonałem całe armie jednym ruchem ręki. Jeśli myślisz, że jestem słaby albo głuchy, to myślisz o niewłaściwym Bogu, moje dziecko.
    Słucham cię i czekam, aby ci pomóc. Zawołaj Mnie! Nie jestem twoim dziadkiem ani pradziadkiem. Jestem twoim Ojcem, władcą wszechświata. I mam wielką moc.

    Twój Silny Ojciec,
    Bóg
    —————
    *Iz 59, 1*:
    Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka,
    żeby nie mogła ocalić,
    ani słuch Jego tak przytępiony,
    by nie mógł usłyszeć.

    *****
    Myśl św. O. Pio na dziś:
    Pewnego razu, pokazując Ojcu bardzo piękną, rozkwitniętą gałązkę głogu z bielusieńkimi kwiatuszkami, zawołałam: ,Jakże one są piękne!…” „Tak -powiedział – ale piękniejsze od kwiatów są owoce” i wyjaśnił mi, że piękniejszymi od świętych pragnień są wykonane dobre czyny (WN, s. 49).

  2. Sebro pisze:

    Tak zastanawiając się głębiej to faktycznie wygląda to na perfidną manipulację. Papież Franciszek używa pewnego zwrotu, który staje się dla rezysera swoistym wytrychem do mega swobodnej interpretacji. Pada bowiem zdanie: „wszyscy jesteśmy dziećmi Jednego Boga” – co akurat jest absolutną prawdą. Jednak dla sporej części ludzi jest to zdanie dość luźno rozumiane. Mi osobiście nikt nie wmówi, że bogiem jest Budda, który z resztą był człowiekiem lub Allah, który wzywa do mordowania niewiernych, gwałcenia kobiet w tym dzieci itd.
    Mi jest tylko szkoda, że Papa Franciszek ponownie dał się wkręcić w coś czego zapewne nie chciał. I wyobrażam sobie ile cierpień go to będzie kosztowało.

    • mc2 pisze:

      Ja nawet nie oglądałem tego klipu ale znam to powiedzonko :„wszyscy jesteśmy dziećmi Jednego Boga” i pisałem o nim tu już na blogu . ( admin ,jeżeli chciałby tracić czas to mógłby to sprawdzić ) . Otóż te powiedzonko istnieje wśród polskich księży od kilku lat w stosunku do ludzi wyznań niechrześcijańskich . U mnie w parafii użyto go na kazaniu kilka lat temu o przebaczeniu bliźniemu , nie raz , nie siedem , nie siedemdziesiat siedem a zawsze , tak Jak Jezus zawsze wisi na Krzyżu i zawsze umiera za nasze grzechy ….
      Wobec tego napisałem do proboszcza anonimowo z rok temu o tym ( wypomniałem ) i napisałem o mordowaniu chrześcijańskich dziewic i jazydek w celach pobrania krwi którą sprzedaje się zabobonnym odłamom muzułmańskim które wierzą że obmycie się w takiej krwi wybawia od kar czy coś takiego . ( jeżeli unicestwią niewierną dziewicę to oznacza że nie urodzi ona niewiernego wojownika a tym samym zapobiegną oni wzrostowi siły niewiernych )
      Poprosiłem proboszcza aby mi odpisał lub w jakimś kazaniu opisał jak przebaczać takim dzieciom naszego Boga innej wiary gdy przyjdą i nas mordować za ileś lat . Niestety nie odpisał i na kazaniu nic nie słyszałem takiego .
      Mam pytanie dlaczego polscy księża w ramach ekumenizmu nie przygotowują się do spotkań z immanami muzułmańskimi pochodzącymi z terenów pozaeuropejskich aby ci nauczali kultury i tolerancji swoich podopiecznych w meczetach i miejscach modlitw .
      Wszak wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga ….
      Ja nie chcę się wymądrzać ale jeżeli księża o tym mówili to powinni się szykować do nauczań w dzielnicach szariatu. ( nawet nie wiary chrześcijańskiej lecz zasad tolerancji ).

      • Ola pisze:

        To,że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga wyraża przez widzących w Medjugoriu Maryja.
        Nigdy nie nazywa ich w jakiś negatywny sposób,ale mówi o nich też „dzieci”,że są naszymi „braćmi”.
        Także pytana o inne wiary mówi,że to ludzie sami się dzielą,te podziały nie są od Boga.
        Podobnie Jan Paweł II nie oceniał,nie dyskryminował nikogo,z kazdym dialogował i obdarzał ciepłem i serdecznością.
        Myślę,że powinniśmy się bardziej skupić na modlitwie,miłości,gorliwości zgodnie z naszą wiarą i narzedziami jakie ona nam daje,a mniej oceniać,klasywikować,porównywać i układać na jakieś piramidzie pozycji-która religia ważniejsza,która Bogu bliższa.
        Szkoda czasu,wywołuje to niepotrzebne wzburzenie,emocje niczemu dobremu nie służące.
        Może za dużo w nas nienawiści,niechęci,uprzedzeń wobec ludzi innych wyznań.Nie potępiamy czynów a osoby,w dodatku za samą przynależność wyznaniową i to nasz grzech?
        We mnie ten klip tez wywołał jakiś opór,niechęć.Ale nie wiem czy jest w nim „coś nie tak” czy po prostu mam za słabą wiarę,za mało ufam?Wielcy,których wiara jest mocna,pewna,promieniują miłością i nie potrzebują siłą,przemocą,agresją nikogo do tej wiary zmuszać.Ani tez innych wiar się nie boją.Po prostu samą swoją postawą zachęcają i przyciągają.
        Może nasza wiara i ufność wciąż jest za słaba,że takie klipy nas niepokoją?

        • wobroniewiary pisze:

          Olu, widzę wielki błąd w twojej wypowiedzi
          To że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga (Prawda!) nie oznacza, że wszystkie religie są równe!
          Jeden jest Bóg i jeden jest tylko Zbawiciel.
          „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” – Ewangelia wg św. Jana (J 14, 6).

          Wypowiadasz herezje bo odmawiasz Jezusowi mocy zbawczej (a tylko Jezus jest Zbawicielem) i nie ma równości religii.
          Nawet w tym artykule ks. prof. Skrzypczak przed tym przestrzega!

        • Ola pisze:

          Ewo,zacytuj w mojej wypowiedzi,gdzie tam widzisz napisane,że:
          to że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga oznacza, że wszystkie religie są równe ???
          Gdzie wypowiedziałam herezje Jezusowi???
          Trzeba czytać uwaznie czyjes posty i nie reagowac aż tak emocjonalnie na coś czego nawet w tym co napisałam nie ma.

        • wobroniewiary pisze:

          Te słowa wywołały we mnie dreszcz niepokoju (żadne emocje)
          „… mniej oceniać, klasywikować,porównywać i układać na jakieś piramidzie pozycji-która religia ważniejsza,która Bogu bliższa.”

          Bogu bliskie jest tylko chrześcijaństwo!
          Ludzie wszyscy – ale nie religie!

        • Ola pisze:

          „Te słowa wywołały we mnie dreszcz niepokoju (żadne emocje)
          „… mniej oceniać, klasywikować,porównywać i układać na jakieś piramidzie pozycji-która religia ważniejsza,która Bogu bliższa.””

          To jest zdanie wyrwane z kontekstu.
          Przekaz miał być taki,że akcent powinnien być na życiu miłością,wiarą-Eucharystia,Pismo św.,Sakramenty,sakramentalia,różaniec-czyli narzędzia naszej katolicjiej wiary,zamiast kłócenia się z ludźmi,na jakiekolwiek „pobożne” tematy.
          Oczywiście,dla mnie,katoliczki,najbliższa jest wiara katolicka i jest moim najgłębszym pragnieniem,by cały świat uznał w Chrystusie Zbawiciela,poznał,pokochał,przyjął i uznał.:)
          Natomiast nie wierzą,że przysłużą się temu takie czcze dyskusje.
          Bardziej przysłużę się przez narzędzia,o których pisałam wyżej.
          Ja nie umiem już chyba na tym blogu pisac,bo zawsze coś jest przeinaczone,powykręcane,wkłądane sa jakies intencje czy poglądy,których nie mam.
          Czytam komentarze ze zdumieniem.
          Uciekam w moją cisze i modlitwe,z pewnością będzie z tego więcej pożytku 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Ola, napisałaś co napisałaś, poczytaj w świadectwie Glorii Polo, że wszyscy z innych wiar też mogą być zbawieni, ale najpierw widzą Chrystusa, muszą uznać w Nim jedynego Zbawiciela, są chrzczeni, bo chrzest jest bramą, przez którą przechodzi się do Szczęśliwej Wieczności. Dlatego i o. James Manjackal podczas pobytu w czyśćcu chrzcił nieochrzczone dusze 😉

          Pisz na blogu, jak każdy, ale gdy pojawi się niejasność – mamy obowiązek to poprawić i tyle 🙂
          Bo czasami tak jest, że napiszemy nie wszystko co myślimy a druga strona odbiera to, co widzi!

        • Ola pisze:

          „Pisz na blogu, jak każdy, ale gdy pojawi się niejasność – mamy obowiązek to poprawić i tyle 🙂
          Bo czasami tak jest, że napiszemy nie wszystko co myślimy a druga strona odbiera to, co widzi!”

          Pewnie gdyby to były rozmowy na żywo,byłoby łatwiej dopytać,wyjasnić.
          Tym bardziej,że się nie znamy.
          Osobę,którą się zna inaczej się odbiera niż taką anonimową,takiego „niewiadomo kogo”.
          Ja to rozumiem.
          W sumie myślę tak samo jak Ty Ewo,mamy chyba takie same poglądy.
          To co piszesz na temat wiary jest dla mnie prawdą,którą staram się żyć.Jezus Chrystus jest Zbawicielem,moim Zbawicielem i nie zamieniłabym mojej katolickiej wiary,Kościoła na jkikolwiek inny,na jakąkolwiek inną wiarę.
          A pisac w takich dyskusjach nie chę,bo nawet nie mam czasu żeby czytać i potem tłumaczyć się co ja w zasadzie miałam na myśli,tłumaczyć się z kazdego słowa i zdania.
          Nie chcę żeby potem ktoś moje słowa interpretował jako sprzeczne z wiarą,jako jakieś herezje,albo się moimi słowami wyrwanymi z kontekstu podpierał w jakichś błędnych przekonaniach,sprzecznych z wiarą katolicką.
          Na blog się nie obrażam,na pewno będę zaglądać i brać udział w inicjatywach modlitewno-postnych.Jednak za mało mam czasu na uczestniczenie w dyskusjach,rozwijaniu swoich myśli,tłumaczeniu się z tego co napisałam wcześniej.Nie wiem też czy to mogłoby komuś pomóc w wierze,raczej chyba odwrotnie,gdy zobaczy,że „ci katolicy” w ogóle sami między sobą nie moga się dogadać 😉
          Pozdrawiam najcieplej 🙂

        • Sebro pisze:

          Przede wszystkim należy rozróżnić dwie podstawowe kwestie: „Jesteśmy dziećmi Jednego Boga” nie jest absolutnie tożsame z „wszystkie religie są równe i prowadzą do zbawienia”. To jest herezja i celowe przeinaczanie zamysłu ekumenicznego. Ci ludzie są naszymi braćmi ale nie braćmi w wierze. Gdyby zrównać religie i stwierdzić, że wszystkie prowadzą do zbawienia, to również ostatnio aktywowana religia lucyferiańska doprowadzałaby ludzi do nieba. Istotą ekumenizmu jest to, co św. Jan Paweł II starał się od początku światu tołkować, że wszystkie religie świata powinny się zjednoczyć – ale to zjednoczenie ma nastąpić tylko i wyłącznie pod sztandarem Jezusa Chrystusa. A to nie jest to samo co uznanie wszystkich religii za dobre i równie zbawcze.
          Chrystus nie założył kościoła buddyjskiego, koranicznego, hinduskiego czy latającego potwora spaghetti. Założył, Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski Kościół, z Papieżem na czele. I tylko w Nim poprzez sakramenty Jezus Chrystus zbawia nas poprzez swoją mękę i zmartwychwstanie.
          Czy zatem wyznawcy innych religii mają szansę zbawienia? Owszem, gdy tylko uznają, że Chrystus jest ich Panem i Zbawcą. Niektórzy zdążą za życia się nawrócić, inni w momencie śmierci – jak opisywała wspomniana przez Ewę Gloria Polo.
          Ludzie chcieliby wierzyć w to co sobie wymyślą i na dodatek zostać zbawionym. Niestety do tego potrzeba wysiłku, a jednym z nich jest odrzucenie błędnych nauk i wierzeń.
          Osobiście twierdzę, że na świecie istnieje jedna prawdziwa religia – rzymskokatolicka – założona przez samego Jezusa. Cała reszta to jest małpowanie diabelskie, bo część ludzi wyrzekło się Boga i wbrew pierwszemu przykazaniu wymyślili sobie Allahów, Buddów i innych Krishnów, a część ludzi Boga ukształtowało na swój obraz odrzucając część Jego nauk, jak protestanci, anglikanie i inne schizmy.
          Wszyscy jesteśmy dziećmi Jednego Boga i ostatecznym celem, i zamysłem Jego jest to, by wszystkie Jego dzieci wróciły na Jego łono poprzez Syna, którego posłał na ziemię, który dał się zabić za nasze grzechy i ukazał swą chwałę, pokonując śmierć.

      • Ola pisze:

        Z „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny, niedziela 10 stycznia 2016
        „Cokolwiek uczynił Jezus – dobrze uczynił. Przeszedł dobrze czyniąc. W obejściu był pełen dobroci i miłosierdzia. Krokami Jego kierowała litość. Nieprzyjaciołom okazywał dobroć, uprzejmość, wyrozumiałość, potrzebującym pomoc i pociechę” (Dz. 1175).
        Pełny tekst „Dzienniczka” na stronie: faustyna.pl

        • mc2 pisze:

          Pani Olu wszystko się zgadza jeżeli kazanie księdza o przebaczeniu i braterstwie bliźnich jest w tonie : dobroci, uprzejmość, wyrozumiałość. Jeżeli jednak ksiądz mówi kazanie o tym że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga i o przebaczeniu w stylu mówienia i gestykulacji jakiej użył ks. Charamsa gdy ogłaszał że jest tym kim jest to mnie denerwuje.
          Bo jeżeli używa wzniosłej , ostrej retoryki to oznacza że wspiął się na wyższy stopień duchowego rozwoju a jeżeli tak to powinien dać przykład chrześcijańskiej odwagi i udać się do dzielnic szariatu na zachodzie Europy aby tam rozpocząć nauczanie i wśród potrzebujących słowa Bożego.

        • Anna EM pisze:

          A co to ma do rzeczy? Nie widzę związku z powyższymi komentarzami.

        • Anna EM pisze:

          Chodziło mi o cytat z „Dzienniczka”

        • Anna EM pisze:

          A co „wzniosła, ostra retoryka” ma wspólnego z „wyższym szczeblem duchowego rozwoju”? Wydaje mi się, że im wyższy szczebel, tym więcej pokory…

        • Ola pisze:

          Jakie kazanie?
          Ja pisałam o klipie filmowym z Ojcem Franciszkiem w roli głównej.

    • Sylwia pisze:

      Sebro , mi też coś się to nie podobało , ja rozumiem jak by Papież faktycznie chciał rozmów z innymi wyznaniami z intencją pokoju . A tu wydaje mi się że to prowokacja – manipulacja za plecami Papieża . Domyślam się że słowa Papieża padły być może nawet w innym kontekście podczas tego nagrania , a tylko ktoś to mógł przerobić . Wcale bym się nie zdziwiła .
      To tak samo jak znajomy zapytał mnie , dlaczego Watykan nie broni się przed bredniami rozsyłanymi przez tv czy internet ? Moja odpowiedź była taka że padają ofiarą manipulacji i to widać na każdym kroku . Tak samo myślę ze i w tym przypadku jest podobnie . Szkoda tylko że takie coś idzie w świat a potem ci co jadą na Papieża będą pisać brednie , niezgodne z prawdą . Owszem nie mamy pewności jak było faktycznie z tym nagraniem , ale w dzisiejszym świecie , można zmanipulować wszystko . Szkoda Papieża , Mógł paść ofiarą ze strony mediów . A wcale bym się nie zdziwiła , bo już wielokrotnie Jego cytaty , czy wypowiedzi były wyrywane z kontekstu , albo nawet sfałszowane , jakoby Sam o czymś powiedział .

  3. Agnieszka pisze:

    Bardzo proszę o rozwinięcie tematu dotyczącego „postu porami”, gdyż ze względu na obowiązku zawodowe trudno jest mi poświęcić cały dzień na post. Na czym taki post polega?

    • wobroniewiary pisze:

      Chyba dość jasno napisałam, że pości para czyli dwie osoby: jedna do 15,00 czy 16.00 a może tylko do 4-00 a druga osoba od tej godziny do północy.

      • Agnieszka pisze:

        Pierwszy raz w życiu słyszę o możliwości postu częściowego (co mnie bardzo ucieszyło i jest dla mnie rozwiązaniem), więc proszę się nie dziwić, że dopytuję 😉 pozdrawiam

        • wobroniewiary pisze:

          Każde wyrzeczenie jest warte zachodu a wiem jak trudno wytrzymać cały dzień na chlebie i wodzie i tu dodam uwagi od Ewy Jurasz:

          … 3. Post o chlebie i wodzie, to jest wybieranie życia z chlebem i nie jest powiedziane ile go należy spożyć, w sensie ograniczeń. Jest powiedziane jedz ile chcesz ale chleba, abyś nie był głodny. Najlepiej zapoznać się z tym tematem przez rekolekcje o. Slavko – Post i Modlitwa, mamy książeczki i płytki MP-3 z tych rekolekcji, z głosem o. Slavko, tłumaczenie na polski. Przyda się taka wiedza na nadchodzący Wielki Post i w ogóle w życiu jak pościć.

          4. Rady praktyczne – to w dniu postu należy z samego rana wypić ciepłe: albo ciepłą wodę, albo herbatę (my zawsze mieliśmy herbatę na rekolekcjach), aby rozgrzać żołądek – bo on reaguje na ciepłe i zimne, a nie na to czy dostaje zupę, kotleta czy wodę. Należy zjeść przynajmniej dwie kromki chleba, czy się chce czy nie, czy się jest głodnym czy nie. Błąd polega na tym, że jemy chleb, wtedy, kiedy zaczynamy być dopiero głodni, lub jak głowa boli. Głowa boli z prostej przyczyny bo się organizm oczyszcza z toksyn i zaczyna ich brakować organizmowi i szuka, bo zawsze w pożywieniu coś z nich się znajdzie i są one doprowadzane do organizmu.

  4. Anna pisze:

    Cierpienia rozwodników

    Widziałam w czyśćcu także dusze, które zerwały Sakrament Małżeństwa. Dusze te związane są jakby ognistymi łańcuchami… chcą oderwać się od siebie, aby być swobodne, ale to jest niemożliwe. Im więcej chcą się oderwać tym bardziej cierpią… bo się szarpią… Cierpienie – to jest okropne! Gdzie jedna dusza się ruszy tam druga iść musi za nią.

    Widziałam inne osoby, które zerwały Sakrament Małżeństwa żyjąc w. rozpuście, popełniając grzech wiarołomstwa przez powtórne związki cywilne, nielegalnie żyjąc cudzołożyli ciągle popełniając grzech śmiertelny. Osoby te były w świętokradztwie. Dusze ich wtrącone były w takie otchłanie, że patrzyłam z przerażeniem i myślałam, że to dno piekła… panowały tam okropne ciemności. Pytałam, dlaczego są takie ciemności? Dlatego, że miały okazję przejrzeć, a były zaślepione bo i Kościół je nawoływał i wiedziały, że źle postępują…

    Z wizji zmarłej w opinii świętości siostry Medardy Zofii Wyskiel

    • Anna pisze:

      Dusze matek, które pozostawiły swe dzieci bez opieki i poszły za popędem zmysłowym dając zgorszenie swoim własnym dzieciom, tak samo i ojców, którzy nie opiekowali się dziećmi zostawiając żony z dziećmi na pastwę losu miały za to jeszcze dodatkową pokutę: – ciągle miały przed oczyma swoje dzieci, które przez złe wychowanie również poszły na rozdroże… widziały nie tylko swoje własne grzechy ale i grzechy swych dzieci, co sprawiało im, wielkie męczarnie… kryły się w czeluściach, aby tego nie widzieć, ale im więcej się ukrywały, tym więcej widziały swoje straszne zbrodnie…

      Najwięcej cierpiały kobiety, które przez swoją kokieterię i wyuzdanie zdradzały mężów a innych mężów odciągały od ich żon i ogniska domowego, mimo, że te rodziny żyły przedtem przez wiele lat w najlepszej zgodzie. Takie kobiety, które nazwać można diabłami a nie kobietami, które potrafiły rozbić ogniska domowe, cierpią tutaj najwięcej. Twarze ich, które były powodem do grzechu są powykrzywiane, istne karykatury! Nawet w tej chwili widzę takie dusze, są szpetne, że nie mogę rozeznać czy to szatan czy dusza, coś podobnego do szatana,

      Gdybym nie wiedziała, że to jest czyściec, gdzie oprowadza mnie Anioł, to naprawdę myślałabym, że to piekło.

      • mama adopcyjna pisze:

        Wczoraj dowiedzialam sie, ze para moich przyjaciol (malzenstwo sakramentalne, z prawie nastoletnim stazem, ktore jednak odeszlo od Boga) planuje rozwod. Dzis, ze inna para moich przyjaciol (rowniez zwiazanych Sakramentem, z podobnym stazem, i tez odeszli od Boga) rozstala sie (tzn zona wygonila z domu meza bo znaczna czesc zarobkow przeznaczal od lat na pomoc swej zadluzonej rodzinie; maz ten chce bardzo wrocic do zony). W obu tych rodzinach sa dzieci, w tym małe. Jako, ze w modlitwie wspolnotowej tkwi Moc prosze o westchnienie za nich jesli ktos z Was ma jeszcze jakis „luz” w intencjach 💚

    • Lucyna pisze:

      A jak mój były mąż umrze 10 lat wcześniej to będzie musiał czekać na mnie,żebyśmy odbyli tę wspólną karę? A jeśli ja nie chciałąm rozwodu to też będę musiała odpokutować,jakieś to wszystko..niesprawiedliwe.

      • wobroniewiary pisze:

        Po 1: po tamtej stronie czas nie istnieje
        Po 2: ja też nie chciałam rozwodu i nie sądzę, bym i po tamtej stronie cierpiała z tego powodu!
        Po 3: Bóg jest sędzią sprawiedliwym i wierzę, że po tamtej stronie ujrzę sprawiedliwość 🙂

      • Sylwia pisze:

        Lucyno , ja myślę że to nie tak . My czerpiemy informację z tego co Bóg przekazuje Świętym . Ale tak do Końca nie wiemy jakie plany ma dla nas Pan Bóg , nawet tam po drugiej stronie . My tego nie wiemy , ale mamy czynić tak by było dobrze.. wzorując się na tym co Przekazali nam np. Święci . Wszystko zależy od Woli Bożej i jak będziemy żyć na ziemi taką nagrodę odbierzemy . Osobiście nie znam siostry Medardy Zofii Wyskiel , więc nie za bardzo mogę się odnieść do tego co nam przekazała . Ale wiem jedno że Bóg każdemu odpowiednio przygotuje nagrodę .

      • wobroniewiary pisze:

        Aha, poczytaj sobie świadectwo Glorii Polo, tam byli pokazani rodzice: pobożna matka klęcząca i adorująca Pana i cierpiący w czyśćcu ojciec!

        • Sylwia pisze:

          To do mnie czy do Lucyny ?

        • wobroniewiary pisze:

          Do Lucyny, ale chyba każdy może przeczytać!
          Tak jak kazdy może czerpać z każdego innego komentarza.
          Jak np. napiszesz do jakiejś Kasi, że o. Witko jutro będzie tu i tam, to każdy może skorzystać z tej informacji 😉

        • Sylwia pisze:

          No tak racja , przecież to info. dla każdego 🙂 Dobrej Nocy <3.

  5. mama adopcyjna pisze:

    Ja co prawda ze wzgl medycznych poscic nie moge, ale dopiszcie mnie prosze do listy tych co beda Msze Sw w intencji Ojczyzny zamawiac – moge raz na m-c lub jesli trzeba dwa razy w miesiacu. Prosze o przydzielenie dni(a). 💙

    • wobroniewiary pisze:

      post można zamienić na modlitwę , np. pół godz. czytania Pisma Św., + Koronka do Bożego Miłosierdzia, Nowenna a nieposłodzenie kawy czy odmówienie sobie ciastka też się liczy

      • mama adopcyjna pisze:

        Ewuniu, tak jak Ci juz kiedys pisalam na priv jestem juz oblozona czytaniami, litaniami, nowennami i koronkami, do tego nigdy nie wiem jak sie dany dzien ulozy, wiec tymczasowo sie nie podejmuje brac udzialu w zorganizowanej akcji modlitewnej. Slodycze juz rzucilam w pewnej intencji, wiec tez odpada, ale chetnie sie pisze na zamawianie Mszy Sw – oczywiscie polaczone z przystapieniem do Komunii w tej intencji 💛

        • wobroniewiary pisze:

          Nie można się obkładać, wystarczy wziąć jedną Koronkę np do Bożego Miłosierdzia czy jeden dziesiątek a dokładać mu intencji

          Abyś nie spotkała na swoim nagrobku „zamodliła się na śmierć”

          Pan Jezus powiedział do św. Faustyny, że lubi dawać wiele i jak ludzie proszą o wiele a nie o jedną rzecz…
          Słucham Pana Jezusa – zresztą, sami zobaczcie ile jest czytanych intencji, w tym wszystkie z Księgi Apelowej i …tylko jedno „Pod Twoją obronę” 🙂
          A różaniec z RM?
          A msza z ks. Janem w Wąwolnicy?
          Jedna msza św. a intencje przed mszą św. są już 3 godz. wcześniej czytane !

  6. Czester pisze:

    Ja chccialabym dolaczyc post za Ojczyzne i za Ojca Swietego w poniedzialki od godz. 15 ,00 do 24,00.

  7. Czester pisze:

    Przepraszam, pomylilam sie od godz. 24,00 do 15,00.

  8. Bogusia pisze:

    Ewo dopisz i mnie do postu codziennie od 13:00 do 6:00 rano i do Koronki, Mszę Świętą za Ojczyznę także zamówię. Oczywiście intencje Ojca Świętego Franciszka dołożę.
    Każdy trud i najmniejsze cierpienie trzeba oddawać Panu Jezusowi. Ona jedyną naszą nadzieją.
    Jezu zajmij się naszą Ojczyzną i światem.

  9. kasiaJa pisze:

    Ja również dołączam 🙂 zamówię Mszę św. za Ojczyznę.

  10. Marakuja pisze:

    W tej parafii w Wiedniu kilka dni temu odbyły się rekolekcje z ks. Piotrem Glasem. Może ktoś znajdzie nagranie na youtube? Bardzo mi się podoba ostatnie zdanie napisane przez ks proboszcza w ogłoszeniach:

    ” a co tydzien glosze kazania ja i podziwiam lud Bozy, ze to wytrzymuje i jeszcze przyłazi”

    http://www.pfarre-gartenstadt.at/cms/?item=artikel&id=440

  11. mama adopcyjna pisze:

    Do Ewy ( z gory sorry za – byc moze – glupie pytanie 🙂 ) : Czyli ze jak np w kazdy 1szy piatek m-ca odmawiam koronke do Milosierdzia za moja parafie to wystarczy, ze we wstepie dolacze do tej modlitwy intencje za Ojczyzne? P. S. Sylwio, Bog zaplac za modlitwe za rodziny zagrozone rozpadem 💙

    • wobroniewiary pisze:

      Dokładnie o to chodzi

      Ale przy okazji, w roku Miłosierdzia proponuję odmawiać ją codziennie – choćby jedną dziesiątkę (niecała minuta)
      Taki dziesiątek można odmówić jadąc samochodem, prowadząc dziecko do szkoły czy idąc choćby do sklepu 🙂

    • Sylwia pisze:

      Mama adopcyjna ❤

      • mama adopcyjna pisze:

        💚

        • mama adopcyjna pisze:

          P. S. (do Sylwi): U jednej z tych par juz wyglada na pozamiatane – wlasnie sie dowiedzialam, ze sprawa rozwodowa w srode 😦 …ale u Pana Boga wszystko mozliwe – moze jeszcze sie pogodza. Za to u tych drugich idzie ku dobremu 🙂 (wierze, ze i nasze kropelki modlitewne sie przydaly w tej sprawie, zwlaszcza, ze u nich nawet dziadkowie od Boga odeszli, co oznacza, ze nie ma za bardzo w ich otoczeniu ludzi, ktorzy by sie podjeli modlic o zachowanie tej rodziny od rozpadu)

        • Sylwia pisze:

          Mamo adopcyjna – masz rację u „Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. Wszystko jest w Jego rękach . Myślę że nasza modlitwa przyniesie owoc jak nie teraz to i za jakiś czas . Pan docenia i wysłuchuje nasze modlitwy , i to On wybiera odpowiedni czas. Myślę że i tak będzie w tym przypadku . Ja również wierzę w moc modlitwy .
          Skoro jak mówisz że dziadkowie odeszli od Boga to my mamy za zadanie modlić się za wszystkich , Pan nas wysłucha . ❤

  12. Bogusia pisze:

    Kochani intencji może być przeogromna ilość! Im więcej, tym więcej Pan Jezus rozdaje łask.
    Przed Koronką dobre z pięć minut wymieniam za kogo i za co.
    Razem damy radę. 🙂
    Co do skuteczności postu – potwierdzam z własnego życia. Najgorsze czarty pierzchają!
    Jezus jest Panem!

    • Maggie pisze:

      @Bogusia: Też tak myślę, że intencji może być tyle ile gwiazd na niebie – dodaję je również, bo to ma być modlitwa serdeczna …

      Przypomina mi się tutaj historia, opowiedziana przez Ks.Michała Olszewskiego, kiedy modlił się nad chorym z Alzheimerem z odleżynami i potem kiedy się one zagoiły, pożalował, że o więcej nie prosił Pana Boga .. tylko o te bolesne odleżyny.

  13. Marakuja pisze:

    Rozmawiałam z Ewą długo w Wąwolnicy na te tematy. Wiadomo, mamy wszyscy dużo intencji i ciągle ich przybywa.Jak sobie z tym radzić? Można je zapisywać, są tacy, którzy mają zeszyt z zapisanymi intencjami, można poprosić swojego Anioła Stróża, aby je zapamiętał ( świetny pomysł, Ewa) czy wpisać do Brewiarza, jeśli ktoś się modli Brewiarzem. Ja zawsze mówię w myślach, że w intencjach, w których obiecałam, w których mnie proszono i w których sama postanowiłam się modlić, często kilka z nich wymieniam, wiem, że Pan Bóg zna moje serce i jego intencje. W Roku Miłosierdzia aż „prosi się” odmawiać Koronkę, czy Nowennę do BM. Niedawno zastanowiło mnie porównanie Różańca i Koronki. Różaniec jest czasochłonny i bardzo wymagający, natomiast Koronka jakby dopasowana do współczesności, kiedy wszyscy się spieszą i mają mało czasu.. Wykorzystuję na modlenie się różne wolne chwile, można przecież idąc, jadąc, pracując, o ile charakter pracy na to pozwala, się modlić. Odmówiłam kilka Nowenn Pompejańskich i też wykorzystywałam każdy wolny czas, to może wejść w nawyk, całkiem przyjemny 🙂 Jednak bardzo często jest tak, ze modlitwa z jakiegoś powodu staje się trudna, że są przeszkody zewnętrzne i wewnętrzne. Jeśli to się udaje zwalczyć, to modlitwa ma duża wartość.

    • eska pisze:

      Ja na naszym mini-ołtarzyku postawiłam koszyczek, żeby każdy z rodziny mógł tam wrzucać swoje intencje zapisane na karteczkach. Sama wrzucam tam najwięcej, ale rodzinę też zachęcam. A potem modlę się „w intencjach z koszyczka”. Mam kilkoro znajomych, którzy o tym wiedzą i jeśli mają jakąś prośbę o modlitwę, zwłaszcza nie jednorazową, tylko na dłużej, to proszą, abym dorzuciła to do mojego koszyczka. Jak jakaś intencja jest w koszyczku, to od tej pory jest codziennie w modlitwie, choćbym nawet o niej na ten moment zapomniała. Ale czasem przeglądam karteczki, żeby sobie odświeżyć te intencje, przypomnieć te, które mi wyleciały z pamięci, zatrzymać się na dłuższą modlitwę przy kimś, o kim dawno nie myślałam… Po prostu w zależności od potrzeb.
      W miarę, jak człowiek staje sie bardziej otwarty i wrażliwy napotrzeby innych, jak dostrzega coraz więcej do omodlenia, zaczyna popadać w taki stan, że gdyby się za każdą intencję modlił osobno, to nie starczyło by doby. Myślę, że wielu osobom jest bliski taki problem. Więc trzeba sobie jakoś radzić, żeby to wszystko połapać, bo inaczej byśmy doszli do absurdu, że nie możemy wypraszać łask dla świata (a przecież po to Pan Bóg otwarł nasze serca na innych), bo by nam fizycznie nie starczało czasu przy naszej ludzkiej ograniczoności.

      • mama adopcyjna pisze:

        Super pomysl z tym koszyczkiem – „kradne” 🙂

        • eska pisze:

          Kradzione najlepiej „smakuje” 😉 Podobno 😉

        • eska pisze:

          W koszyczku są też intencje wsystkich wowitowców – cokolwiek tutaj ktokolwiek wpisuje i to, co ma w sercu. Zatem rozpadające sie rodziny też. 🙂

        • mama adopcyjna pisze:

          Dzieki Esko za wrzucenie do koszyczka rowniez moich przyjaciol, i jeszcze raz za inspiracje – zaraz dorzuce do swojego wowitowe intencje 🙂

  14. mama adopcyjna pisze:

    Jakos tak po Pompejance mi sie chyba w glowie zakodowalo, ze do kazdej modlitwy moze byc tylko jedna intencja, bo przeciez w Pompejance tak wlasnie jest. Tzn oczywiscie sa takie intencje elastyczne i komplexowe, pod ktore da sie wiele podpiac, ale akurat jakos takie mialam przekonanie, ze intencja za Ojczyzne nalezy do tych szczegolnych, „grubego kalibru”, ze sie z niczym łączyc nie powinno 🙂

    • Marakuja pisze:

      Mama adopcyjna ja łączę intencje z adopcji duchowej dziecka, krucjaty za ojczyznę, róży z mojej parafii i dodaję do tego wiele innych. Nowenna Pompejańska to co innego. Maryja obiecała Fortunatinie: „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć tę nowennę”… I tu też by można polemizować, gdyż łaski są w liczbie mnogiej, a uważa się, że w NP jest jedna intencja.

    • Bogusia pisze:

      A ja właśnie uważam, że w Nowennie Pompejańskiej można wiele, oj wiele intencji. Tak mi podpowiada serce. Nie ograniczamy Pana Boga.
      Wielość intencji zapisuję, i dyktuję Aniołowi Stróżowi albo w ciągu dnia Mu wszystkie oddaję. Te dochodzące oczywiście. A potem wskazuję na Anioła Stróża i proszę Go, żeby je wszystkie położył na Ołtarzu albo zaniósł w Koronkach, Różańcach…
      Zawsze najpierwsze są intencje Pana Jezusa i Maryi. Dla mnie to najlepszy sposób.

  15. Wuj Tom pisze:

    Ja mogę odmawiać w tej intencji 1 dziesiątek różańca każdego dnia, a w jeden dzień tygodniowo zrobię sobie post od tv i internetu.
    Niech Bóg błogosławi wszystkim
    Tomasz

  16. mama adopcyjna pisze:

    Dobra, namowiliscie mnie 🙂 A zatem: w kazdy 1szy piatek m-ca bede dolaczac do mojej Koronki za parafie dodatkowo intencję za Ojczyzne, zamawiac na ten dzien Mszę sw za Ojczyzne i w tej intencji przystepowac tego dnia do Komunii. Za inspiracja wuja Toma podejmuje rowniez na ten dzien post od internetu (skoro ze wzgl zdrowotnych nie moge poscic o chlebie i wodzie). Zatem dzieki Waszej pomocy wyszlo mi komplexowe ogarniecie tematu: Msza sw, Komunia, modlitwa i post 🙂 pozdrawiam wszystkich i dziekuje za podsuniecie pomyslow, dobrej nocki z Panem Bogiem dla wszystkich, Amen 💙

    • alutka pisze:

      W I piątek miesiąca przyjmujemy Komunię świętą wynagradzającą Sercu Pana Jezusa. Ale można przyjąć i drugi raz we własnej intencji, należy tylko uczestniczyć w całej Mszy Św.

      • wobroniewiary pisze:

        Ale przypomnę, że chodzi nie tylko o I piątek.
        Mama adopcyjna chce tylko w I piątek, to jej sprawa.
        A modlitwy i postu potrzeba codziennie

      • mama adopcyjna pisze:

        Jak pisalam ze wg mnie pewnych intencji nie mozna laczyc to zaraz pojawily sie glosy, ze mozna. Jak sie dalam przekonac, ze mozna to teraz piszecie, ze nie mozna 😀

        • wobroniewiary pisze:

          A ja uważam, że można Słucham co Pan Jezus rzekł do św. Faustyny ❤

        • mama adopcyjna pisze:

          Tymczasem do Ewy: w poscie byl WYRAZNY apel / zaproszenie by kazdy kto nań odpowie wybral sobie JAKIS DZIEN. Mozesz mi wyltumaczyc dlaczego jestem JEDYNA osoba z tych co odpowiedzieli na apel, na ktorą nieustannie naciskasz, zeby uczestniczyla w akcji nie jeden dzien a codziennie????? W dodatku owo „tylko” i „jej sprawa” to zwroty, ktore bardzo „pieknie, sprawiedliwie i obiektywnie ” wygladaja w ustach osoby, ktora pozostalych zapewnia, ze nawet pol dnia wystarczy.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie, źle mnie zrozumiałaś
          Chodzi mi o to, aby nie każdy wybierał I piątek jak Ty ale inne dni 😉

          A jak ktoś ma ochotę to może modlitwę ofiarować codziennie, nie ma nakazu ani też zakazu 🙂
          A ja pisząc pod Tobą do wszystkich – wyszło, ze naciskam na Ciebie, przepraszam

        • alutka pisze:

          Może i można, ale w I piątek priorytetem jest Komunia Święta wynagradzająca.

        • wobroniewiary pisze:

          Więc można wynagradzać za grzechy przeciwko Bogu, Papieżowi i Ojczyźnie, bo Bóg kocha nas, Polskę i papieża, swego zastępcę na ziemi 🙂

        • alutka pisze:

          Otóż to. W inne dni przed Komunią wzbudzam bardzo dużo intencji w tym wynagradzającą, czyli można je łączyć , ale w I piątek i sobotę to już tylko wynagradzającą i w sobotę dodatkowo za nawrócenie grzeszników. No bo może Pan Jezus mi nie „zaliczy” 😀

        • alutka pisze:

          Piszę tak, bo kiedyś na procesji Bożego Ciała ludzie pchali się , żeby dostać gałązkę, a taki ojciec kapucyn, ,żartowniś zresztą, obłamywał i rozdawał, mówiąc przy tym ” Bierzcie wszyscy, niech każdy weźmie,bo się nie będzie liczyć” 😀 tak samo ja z tą jedną, jedyna intencją w I piątek

  17. Weronika pisze:

    Aniele Stróżu Polski, przedziwny Przewodniku i Opiekunie narodu polskiego!
    Razem z moim Aniołem Stróżem zwracam się do Ciebie,
    który w świetle Bożym widzisz zamiary jakie ma Bóg względem naszego polskiego narodu.
    Oświecaj mojego Anioła Stróża, abym otwierając się na jego natchnienia,
    nie tylko myślał o własnym zbawieniu, ale troszczył się o zbawienie wszystkich rodaków,
    a przez to przyczynił się do zbawienia wszystkich ludzi.
    Ukochany nasz Obrońco, wstawiaj się za wszystkimi Polakami,
    abyśmy w życiu rodzinnym, gospodarczym, politycznym i kulturalnym
    otwierali drzwi Chrystusowi Panu, naszemu Bogu i Zbawcy.
    Proś, aby Krew Jezusa Chrystusa broniła nas i całą naszą Ojczyznę od ataków szatana.
    Wstaw się do swej Niebieskiej Królowej, Matki Jezusa i naszej duchowej Matki,
    aby Polska na zawsze pozostała świętym królestwem Jezusa i Maryi. Amen

    / Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19.IX.1994 r. nr 2149/K/94/

  18. Weronika pisze:

    Aniele Stróżu Polski, módl się za nami!
    Broń naszej Ojczyzny przed atakami złych duchów.
    Wypraszaj nam łaski do wierności
    Chrystusowi i Maryi.
    Wspomagaj nas, byśmy byli światłem
    dla innych Narodów świata. Amen
    /za: „Któż jak Bóg” nr.5 (59) wrzesień-październik 2002 r. str.24/

    MODLITWA ZA RZĄDZĄCYCH NASZĄ OJCZYZNĄ

    Boże, Ojcze Wszechmogący! Jakże często na przestrzeni historii naszego Narodu, lud lechicki
    zamieszkujący terytorium naszej Ojczyzny,musiał krwią swoją płacić za prywatę możnowładców
    i rządzących, cierpiąc przy tym głód, uciski niedostatek. Ojcze Niebieski, prosimy Cię za
    przyczyną Anioła Stróża Polski, aby rządy w Polsce były sprawiedliwe, służyły dobru
    wszystkich dzieci tego narodu, zwłaszcza najbiedniejszych oraz były otwarte na dobro
    wszystkich innych narodów świata. Amen
    /Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19.IX.1994 r. nr 2149/K/94/

  19. Marakuja pisze:

    Ten kolosik na glinianych nóżkach już się rozsypuje. Na mieście w sobotę zawsze widzę kilka starszych osób wracających z tych KOD-owych demonstracji i zawsze mam ochotę zapytać, ile dostaje się kasy za uczestnictwo. Pewnie nic, to ludzie, których zwiedziono po prostu.

    http://niezalezna.pl/74780-wy-tu-k-nie-jestescie-od-filozofowania-tylko-od-roboty-jak-sie-nie-podoba-won-kod-od-srodka

  20. Pingback: Postem można wszystko rozwiązać! Spróbujesz? | Serce Jezusa

  21. mc2 pisze:

    Aha … odnośnie
    „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6)
    Spytałem się księdza dwa lata w czasie kolędy o to właśnie , wyjaśniając że dawniej kościół wskazywał że wszyscy nie chrześcijanie nie dostąpią królestwa niebieskiego a obecnie kościół twierdzi że w domu Ojca mieszkań jest wiele i wszyscy mogą dostąpić zbawienia bez względu na wyznanie .
    Otóż ten ksiądz mi wyjaśnił że to dawniej było takie zapatrywanie a obecnie po dogłębnym rozeznaniu kościół stwierdza się że jeżeli u człowieka innego wyznania pojawił się pierwiastek pragnienia życia w pokoju z bliźnimi oraz współpracy w dążeniu do dobra i wzrostu itp , itd to dusza takiego człowieka podąża ku przesłaniu Chrystusa zatem ma możliwość dostąpienia Królestwa Niebieskiego nawet jeżeli nie przyjeła wiary chrześcijańskiej.

    • wobroniewiary pisze:

      Mc2
      „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” – Ewangelia wg św. Jana (J 14, 6).
      To samo – w tym samym czasie. Ja napisałam to do Oli i jej herezji
      Niesamowite jak działa Duch Święty 🙂

  22. wobroniewiary pisze:

    Wczoraj weszłam na link podany tu na stronie do parafii w Austrii
    Jakże mnie zdumiały tam słowa, że msze św. i kazania księdza wsadzają kij w …(4 litery) – a wystarczyło zmienić na „kij w mrowisko”
    Oddałam to modlitwie.
    Nie wiem kto zareagował, ale dostaję dziś info, że ta część wpisu zniknęła. Chwała Panu!
    Zajrzałam i już jest „po ludzku i po Bożemu”

  23. Wojtas13 pisze:

    Ja poszczę w piątki za umierających a w środy za dusze czyścowe.
    Jest to post ścisły np kawałek ciasta zamiast chleba 1 lub 2 razy w ciągu dnia
    popijając to czarną gorzką kawą.
    Rozszerzę obecnie o intencje za oczyznę.

  24. Stała Czytelniczka pisze:

    Przesyłam super filmik:

    • Bogusia pisze:

      Chłopaki z mojego terenu. 🙂
      Miałam okazję widzieć pana Sławomira Szmala z rodziną w kolejce do kasy w pewnym sklepie. Syn zachował się nieładnie wobec mamy i został od razu skorygowany przez pana Sławka. I potem chłopak czekał już grzecznie. Bardzo mi się to spodobało, a nie jakieś bezstresowe a raczej durne wychowanie. Bo to bezstresowe wychowanie i wmawianie dzieciom „róbta co chceta” doprowadziło do tego, że rodzice czasami boją własnych dzieci!

  25. mariaP pisze:

    ***
    (…)
    Dawniej dużo mówiono o tym, że wyrzeczenia są konieczne do pracy nad charakterem. Było to widoczne zwłaszcza na początku XX wieku, ale też i wcześniej. Człowiek musi podejmować różne wyrzeczenia, żeby umartwiać egoizm i pychę, żeby się od nich odzwyczajać. Tak kiedyś uważano. Później to przekonanie zostało, jak mi się wydaje, odrzucone. Spotykam wielu ludzi, którzy twierdzą, że wystarczy, iż będą starali się być lepsi, że wystarczy, że tak postanowią, albo że będą się modlili, aby Pan Bóg ich zmienił. Słyszę to od spowiedników: Nie podejmuj wyrzeczeń, umartwień, które mają ćwiczyć charakter, tylko pomódl się, żebyś była lepsza.
     
    Niestety, chyba jestem skłonny przyznać rację raczej tym myślicielom i teoretykom wychowania sprzed stu lat niż współczesnym poglądom. Może za bardzo uwierzyliśmy w wirtualną rzeczywistość komputera i kliknięć myszą. Gry komputerowe, nawet strategiczne i wojenne, są w większym stopniu efektem zręczności palców niż całego ciała, całego człowieczeństwa. Współczesny świat, odchodząc od tego starego poglądu, staje się nijaki, byle jaki. Nie można być człowiekiem ofiarnym, jeżeli nie podejmuje się ofiar. Nie można być człowiekiem czystym, jeżeli nie podejmuje się wyrzeczeń związanych z czystością. Nie można być ubogim czy też ubogim w duchu (czyli nie zakochiwać się w majętności), jeżeli nie ma próby, nie ma wysiłku, nie ma aktu podzielenia się posiadanym dobrem, zdobytym przez pracę. Jak wiara jest martwa bez uczynków

    Wyrzeklismy sie wyrzeczenia/
    Z ojcem Markiem Grzelczakiem OP rozmawia Dominika Krupińska.
    http://www.pch24.pl/Mobile/wyrzeklismy-sie-wyrzeczen,21390,i.html

    ***

    Jan Izydor Sztaudynger /
    Cza­sem się wiel­kie ser­ca leczą – ma­leńką rzeczą… 

    ***

    ” sprobujesz? ,
    – sprobuje !

  26. mama adopcyjna pisze:

    Alutko, Ewo: dziekuje za doprecyzowanie – teraz juz rozumiem i wiem jak to wszystko pogodzic 🙂 p.s. Ewo, przyjmuje przeprosiny 🙂

  27. Może w końcu WOWiT uwierzy w prawdziwość Proroka Orędzi Marii z Irlandii! ❤ W końcu poprzez tego Proroka od lat Niebo mówi o tym że Bergoglio jest Fałszywym Prorokiem przygotowującym świat na antychrysta, budującym jedną religię i wraz z ONZ – NWO.

  28. wobroniewiary pisze:

    Mała zmiana tematu, czy u was też jest tak ślicznie?
    Zdjęcie po wyjściu z wieczornej mszy św. 🙂

    • Sylwia pisze:

      U nas śnieg też jest 😀 dzieciaki mają radochę ale i dorośli też 🙂

    • Marakuja pisze:

      Na pierwszym planie po lewej stronie jest taki zarys jakby korony, może to przechodził tędy jeden z Trzech Króli i wiatr mu zdmuchnął koronę 🙂 U mnie niestety mgły, marznąca mżawka i ślizgawica, śniegu nie ma 😦

  29. Witek pisze:

    W Warszawie niestety nie:( Ale jest pięknie na duchu.
    Wspomnienie Chrztu Pana Jezusa i pragnienie odnowienia naszego chrztu to piękne przeżycie.
    Dobrze, że można dostrzegać w naszym życiu piękne rzeczy:)

    Miłego tygodnia

  30. monika0603 pisze:

    Bede codziennie odmawiac Koronke do Bozego Milosierdzia w intencjach Ojczyzny.Dolacze do tego post od internetu przynajmniej raz w tygodniu plus inne wyrzeczenia:)

  31. Kasia pisze:

    W intencjach Maryi czyli m.in.za papieża,kapłanów,młodzież,małżeństwa,rodziny,za ojczyznę,za każdego człowieka na ziemi-ostatnio dodana intencja,za członków wspólnoty i wysyłających intencje i ich rodziny itd.modlimy się codziennie w Pogotowiu Modlitewnym Królowej Pokoju str.www.barycz.przemyska.pl ,są też piękne świadectwa nawróceń,każdy może dołączyć 🙂 . Myślę,że jest to najlepsza forma modlitwy właśnie dla niewolników Maryi.Zapisałam się też parę dni temu do fali miłosierdzia na http://www.kapucyni.pl,bo dopatrzyłam się dopiero wtedy informacji w komentarzach-Ewa o tym pisała,jak również o PMKP :).
    Podejmę również post w środy na razie od 24.00 do 15.00 w tych intencjach,bo to dla mnie najtrudniejsze,a w grupie zawsze łatwiej :).Tak samo z czytaniem Biblii-czytam z wami codziennie i już nie mogę doczekać się nast.dnia. Widocznie WOWiT musi mieć szczególne względy u naszego Taty w niebie,że inicjatywy tutaj podejmowane dają tak dobre i trwałe owoce. Żeby ta strona prowadziła nas jak najdłużej dodawajmy też intencje naszych Adminów i pamiętajmy czasem o skarbonce.

  32. Eva pisze:

    dawno nie bylam u Was na blogu . Prosze o info. dotyczace postu za Ojczyzne . Chetnie bede w miare mozliwosci uczestniczyc.

  33. Pingback: 2016 – STYCZEŃ | Słudzy Bożego Słowa

  34. Pokój Tobie Bracie i Siostro w PANU naszym!
    W związku z powyższym apelem, aktywowaliśmy w naszej smsowej wspólnocie „Słudzy Bożego Słowa” (jest nas już ponad 300 osób, w tym 7 księży) https://sludzybozegoslowa.wordpress.com/ grupę postną składającą sie z 38 osób, każdy dzień miesiąca obstawiony jest jedną lub dwiema poszczącymi osobami.

    Lista osób poszczących:
    https://sludzybozegoslowa.wordpress.com/grupa-postna/

    Jeżeli jesteś zainteresowany otrzymywaniem każdego dnia tzw. „Świętych treści” drogą smsową (czyli najbardziej zdumiewające wersety SŁOWA BOŻEGO z KATOLICKIEGO PRZEKŁADU BIBLII TYSIĄCLECIA oraz z KATOLICKIEGO PRZEKŁADU BIBLII POZNAŃSKIEJ, a także inne mocno budujące oraz skłaniające do myślenia słowa np. słowa JEZUSA z Dzienniczka Siostry Faustyny, lub mocne słowa księży z przeróżnych rekolekcji, wykładów czy homilii, a także prośby o modlitę w różnych intencjach naszych Braci oraz Sióstr w wierze) …to proszę napisz swoje imię na mój numer telefonu: 506-234-999.

  35. Dorota pisze:

    Szczęść Boże, często odwiedzam waszą stronę, cieszę się że jesteście. Chcę zgłosić do podjecia postu 17 osób które będą trwać o chlebie i wodzie na przemian, codziennie aż do Zmartwychwstania Pańskiego plus różaniec w intencji Ojczyzny. Chwała Panu 🙂

  36. Pingback: 2016 – STYCZEŃ (Poranne wiadomości sms) | Słudzy Bożego Słowa

  37. Pingback: Grupa postna | Słudzy Bożego Słowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s