Komputerowy narkoman czyli klasyczny obraz dziecka opętanego przez komputer

Klasyczny przykład opętania – dosłownie: opętania przez komputer!!!
1,5 minuty postawi cię na nogi i otrzeźwiejesz!!!

Kliknij na zdjęcie lub w link: gloria.tv

UWAGA: tłumaczenie na glorii zawiera przekłamania!!!
Ojciec wcale nie mówi, że kupimy nowy na raty, wcześniej w kuchni powiedział, że jak mama każe wyłączyć komputer, to wyłączamy.
Link do całego filmu pokazuje prawdę!

komputerowy narkoman

albo zobacz całość w oryginale po rosyjsku:
/wiele scen choć z dziećmi to nie dla dzieci/

KOMPUTEROWY NARKOMAN

************

Biblia w rok – czytania na 27 stycznia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Komputerowy narkoman czyli klasyczny obraz dziecka opętanego przez komputer

  1. AnnaSawa pisze:

    Na innym filmie widać, że z Saszą dalej nie jest w „porządku”….co zasiało….to siedzi nadal.

    • wobroniewiary pisze:

      UWAGA: tłumaczenie na glorii zawiera przekłamania!!!
      Ojciec wcale nie mówi, że kupimy nowy na raty, wcześniej w kuchni powiedział, że jak mama każe wyłączyć komputer, to wyłączamy.
      Link do całego filmu pokazuje prawdę!

      • Sylwia pisze:

        Myślę że terapia też jest potrzebna ,ale egzorcysta tu miałby wiele do powiedzenia . Przecież wyraźnie widać na filmie że ten chłopak gdy wpada w szał to staje się zupełnie kimś innym .. Te jego krzyki i zachowanie mówią same za siebie . On terroryzuje całą rodzinę z tego co widać . Pomoc jest mu jak najbardziej potrzebna , bo nawet nie chcę myśleć jak będzie się zachowywał gdy będzie dorosły . Prawda jest taka że gry to nie tylko uzależnienie ale otwieranie furtki i zagrożenie duchowe . Działa to destrukcyjnie na dziecko co może rzutować w przyszłości .

        • Maggie pisze:

          Nie zapominajmy o uzależnieniu od ekraników przeróżnych smart/IPhone’ów, które też mają połączenia z Internetem.
          Przechodnie nawet wchodząc na ulice trzymają nosy w tych „cackach”, a jeśli świeci słońce, to już zupełnie nie widzą, co się wokół dzieje … a do tego dochodzi uzależnienie.

  2. Małgosia pisze:

    Co mówi nam siódme objawienie fatimskie?
    UJAWNIENIE FAKTU SIÓDMEGO OBJAWIENIA

    Oto niezwykła historia związana z ujawnieniem treści siódmego objawienia. Można by nieomal sądzić, że poznaliśmy zawartość tego objawienia „zupełnie przypadkowo”. Ale przecież – jak mawiał św. Jan Paweł II – „w chrześcijaństwie nie ma przypadków”.

    xxxxx
    fragment

    Objawienie miało być krótkie. Maryja miała pochylić się nad Łucją i polecić jej, by okazała posłuszeństwo biskupowi. Treścią orędzia było posłuszeństwo przełożonym kościelnym, którzy reprezentują Boga. Stanowiło to z pewnością ważną wskazówkę na całe długie życie Siostry Łucji. Czy trzeba dodawać, że od wiosny 1921 roku fatimska wizjonerka zawsze i ochoczo okazywała posłuszeństwo swoim przełożonym? Wiedziała, że będąc im posłuszna, okazuje posłuszeństwo swej ukochanej Matce Najświętszej, która poleciła jej słuchać głosu Kościoła. Czy nie to było jednym z kluczowych elementów jej szybkiego wzrastania w świętości? Jak uczył Jan Paweł II: „Zapewniam was, że większy czyni się postęp przez krótki czas posłuszeństwa i uległości wobec Maryi niż przez całe lata osobistych wysiłków podejmowanych wyłącznie własnymi siłami”. Siostra Łucja była posłuszna Kościołowi nawet wtedy, kiedy sprzeciwiała się temu jej cała natura – jak w przypadku polecenia, by spisała na kartce treść trzeciej części tajemnicy fatimskiej.

    W tym momencie znamy już odpowiedź, dlaczego w czerwcowo-lipcowym numerze biuletynu ks. Foxa nie ma zapowiedzianego tekstu wywiadu z lekarką Siostry Łucji. Wszystko wskazuje na to, że zabronił tego Kościół, nakazując założycielowi Apostolatu Rodzin Fatimskich milczenie i surowo upominając panią Paul. Bo dziennik Siostry Łucji nie był pisany dla osób postronnych i przynajmniej na tym etapie Kościół nie ujawni jego treści. A my, zgodnie z przesłaniem siódmego objawienia, okazujemy tej decyzji kościelnych przełożonych posłuszeństwo. Bo siódme objawienie zostało zaadresowane nie tylko do samej Łucji. Orędzie fatimskie skierowane do całego świata wzywa też do uległości wobec decyzji Kościoła.

    Czas na krótkie podsumowanie. Chyba rzeczywiście wiemy już co nieco o siódmym objawieniu fatimskim, rewelacje Branki Paul znajdują bowiem potwierdzenie w rożnych znanych nam dokumentach. Informacja ta niesie jednak ze sobą jeszcze jedno przesłanie. Jest nią apel o okazanie posłuszeństwa Kościołowi dziś!

    Na szczęście pół roku później informacja o siódmym objawieniu została ogłoszona oficjalnie.

    Fragment książki wydawnictwa Fronda „Fatima. Stuletnia tajemnica. Nowo odkryte dokumenty 1915 – 1929” Wincenty Łaszewski

  3. Małgosia pisze:

    Poseł PiS Artur Górski walczy z chorobą, a pomaga mu… św. Charbel!

    Artur Górski, PiS:
    Przed chorobą nie znałem św. o. Charbela. Modliła się do Niego o moje zdrowie znajoma z Facebooka z Krakowa, jedna z tych wielu osób, które modliły się o moje uzdrowienie z białaczki. Kobieta ta, nazwana później przeze mnie mistyczką, choć sama się za taką nie uważała, miała bardzo bliski, modlitewny, wręcz mistyczny kontakt ze św. o. Charbelem.

    Gdy dowiedziałem się, że nie ma dla mnie dawcy przeszczepu w Polsce, bo mam nietypowy antygen i zaczynają szukać dla mnie dawcy w Europie, napisałem tę informację na FB do tej kobiety. I proszę sobie wyobrazić, że następnego dnia, a był to początek stycznia, dostałam od niej wpis, że „mam się nie martwić, bo ma dla mnie informację od św. o. Charbela, że dawca dla mnie jest i będzie to młoda kobieta z Niemiec.”

    Miesiąc później lekarz poinformował mnie, że wstępnie wyselekcjonowali dla mnie w Niemczech pasujące genotypem starszego mężczyznę i młodą kobietę, ale muszą jeszcze ich dokładnie przebadać. Po kolejnych trzech tygodniach okazało się, że kobieta pasuje do mnie idealnie, a nawet ma moją grupę krwi. No i została moim dawcą. Mistyczka z Krakowa bez św. o. Charbela nie mogła o tym wiedzieć, więc mój kontakt z tym Świętym rozpoczął się od cudu. Bo tego inaczej nazwać nie można. Potem wielokrotnie odczuwałem wsparcie św. o. Charbela, jest moim wielkim orędownikiem u Boga.

    Kim jest dla Pana Św. O. Charbel, o którym Pan tak często wspomina? Jaką rolę pełni w Pana życiu?

    Bardzo przywiązałem się do tego Świętego. Staram się szerzyć Jego kult. Jest to bardzo pracowity Święty i słuchany przez Boga. Czuję, że prowadzi mnie przez chorobę, najpierw przez białaczkę, którą także dzięki św. o. Charbelowi pokonałem, a teraz przez powikłania po przeszczepie. Modliłem się do różnych świętych. W młodości byłem zafascynowany św. Ignacym Loyolą i miałem być Jezuitą, ale nigdy nie myślałem, że będę miał „osobistego” Świętego, który cały czas opiekuje się mną.
    http://www.fronda.pl/a/posel-pis-walczy-z-choroba-a-pomaga-mu-sw-charbel-przeczytaj-niezwykle-swiadectwo,64718.html

  4. wobroniewiary pisze:

    Bardzo proszę jeśli jakiś czytelnik/czytelniczka jest z okolic Białej Podlaskiej czy Terespola – (lub innej miejscowości blisko granicy z Rosją/Białorusią) o kontakt na priv

  5. Małgosia pisze:

    Dzieckonmp tak ośmieszył prawicowe portale, że aż fakt.pl się zajął sprawą zakazu chrztu

    W sieci krąży, powielana przez prawicowe portale, informacja o zakazie chrztu niemowląt, który rzekomo ma zacząć obowiązywać od marca 2016 roku. Media donoszą, że kultywowany w Polsce obrzęd został przez Trybunał Sprawiedliwość Unii Europejskiej uznany za naruszenie art. 12, 14 i 16 Konwencji Praw Dziecka.

    Te same portale cytują też Andrew McFarrella, rzekomo dziennikarza „The Times”, który do postanowień Trybunału odnosi się entuzjastycznie. „Dziś jest wielki dzień, nie będziemy już mogli dokonać obrzędu chrztu istot nieświadomych. Każdy więc będzie mógł po osiągnięciu pewnego wieku wybrać sobie religię lub przekonania, które najbardziej mu się podobają. Nadal nie ma oświadczenia Watykanu. Zobaczymy, czy pojawi się w tej sprawie jakiś głos” – ma pisać publicysta.

    Fakt24.pl dotarł zarówno do instytucji Unii Europejskiej, jak i redakcji dziennika „The Times”. Sędzia Trybunału przyznał, że nie wie nic o takim orzeczeniu, nie słyszał też o tym, by kwestia chrztu niemowląt była w Luksemburgu podnoszona. Na wszelki wypadek wysłaliśmy jednak pisemne zapytanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który bywa często przez dziennikarzy mylony z Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. „Nie było takiej sprawy” – brzmiała stanowcza odpowiedź. Z kolei brytyjski dziennik poinformował nas, że w redakcji „The Times” nie pracuje żadna osoba o nazwisku McFarrell.

    http://www.fakt.pl/swiat/unia-europejska-zakaze-chrztu-bo-godzi-w-prawa-dziecka-,artykuly,606567.html

    Jaki bloger, takie newsy
    Newsy z piekła rodem, bo Mery to zaplanowała i tego chciała, a tu nic z tego.

    • Maggie pisze:

      Małgosiu, masz rację, że wiele hałasu o nic, po to aby mącić, a w sumie:
      w pustej studni
      głośno dudni.

      Widzimy tu też prawidłość: że kto bakcylem „Irlandki” zarażony, ten plecie sensacyjne androny – np o papieżu, o pieczęci … i bicz na się … tylko kręci etc. (gdy z innymi zaś się wadzi, najzwyczajniej siarką .. czadzi). No cóż .. pozostaje modlitwa za zwiedzionych na manowce.

  6. szymon pisze:

    Z całym szacunkiem do producentów tego filmu ale uzależnienie od komputera jest dużo bardziej subtelne przez co i dużo bardziej niebezpieczne niż jest to pokazane na tym filmie. Uwierzcie mi Wiem co mówię…. Gdyby ze wszystkimi było tak jak na tym filmie to by było może nie tyle dobrze co wiadomo by było że człowiek potrzebuje pomocy a w rzeczywistości jest to o WIELE bardziej zakamuflowane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s