Egzorcyzmy u naszych prawosławnych braci oraz wśród chrześcijan i muzułmanów w Egipcie

Egzorcyzm (gr. ἐξορκισμός, exorkismós – zaprzysiężenie, zaklęcie) – obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha. 

Egzorcyzm to obrzęd liturgiczny, który poprzez wykorzystanie urzędu kapłańskiej posługi i urzeczywistnienie w ten sposób obecności Chrystusa odrzuca złe duchy i ogranicza wpływ ich działania. Egzorcyzmy modlitewne to prośby do Boga, Maryi lub świętych, aby odsunęli działanie złego ducha od danego człowieka. Egzorcyzmy rozkazujące to rozkazy dawane przez upoważnioną przez biskupa osobę, by zły duch opuścił opętanego.

Przy stwierdzonym opętaniu przez złego ducha, egzorcyzmy mogą odprawiać tylko egzorcyści mianowani na stałe przez biskupa. Wszelkie inne egzorcyzmy, tzw. modlitwy o uwolnienie – w sytuacjach gdy nie zostaje stwierdzone opętanie, a jedynie widoczne są wpływy działalności złych duchów – może wykonywać każdy kapłan, także przy pomocy osób świeckich.

Egzorcyzm uroczysty dokonywany jest wyłącznie w przypadku uznania za opętanie ściśle według Rytuału Rzymskiego.

Egzorcyzm zwykły – inaczej: egzorcyzm prosty – (tylko w formie modlitwy) może być odprawiony przez każdego wiernego, na mocy otrzymanego sakramentu chrztu, gdy istnieje podejrzenie wpływu demonicznego (np. silna pokusa, nękanie, niepokojenie). W egzorcyzmie zwykłym wierny zwraca się do Boga z prośbą o uwolnienie od wpływu demona, lub też do świętego (zwłaszcza do świętego Michała Archanioła i Maryi – apokaliptycznych zapowiedzi ostatecznej klęski Szatana) z prośbą o wstawiennictwo u Boga. Kościół przestrzega jednak przed bezpośrednim zwracaniem się do demona.

Rodzaje egzorcyzmów:

  1. Egzorcyzm uroczysty (wielki, publiczny), który ma na celu wyrzucenie złego ducha z opętanej osoby oraz uwolnienie od wpływów demonicznych. Jest odprawiany  wedle zaleceń Rytuału rzymskiego przez ordynariusza diecezji, np. biskupa. Egzorcystą może być także każdy kapłan, który działa jako egzorcysta w  imieniu i autorytecie Kościoła na mocy władzy otrzymanej w święceniach  kapłańskich oraz za zezwoleniem ordynariusza diecezji. Zasada ta jest   sprecyzowana w Kodeksie Prawa Kanonicznego.
  2. Egzorcyzmy  prywatne (mniejsze, proste) to modlitwy do indywidualnego odmawiania przez wszystkich wiernych, np. w chwilach pokus i dręczeń pochodzących od złego ducha. W ten zakres wchodzą również Modlitwy o uwolnienie, czyli  modlitwy wstawiennicze, z których mogą korzystać wszyscy kapłani i wspólnoty religijne pod przewodnictwem kapłana lub diakona. Choć te modlitwy mają za zadanie uwolnienie od wpływów demonicznych, to nie są egzorcyzmami w ścisłym tego słowa znaczeniu. Modlitwy takiej nie powinno  przeprowadzać się w przypadku stwierdzenia opętania, kiedy potrzebny jest  egzorcyzm uroczysty. Takie modlitwy nie zawierają formuł egzorcyzmu uroczystego z Rytuału rzymskiego.
  3. Egzorcyzm chrzcielny włączony od początków chrześcijaństwa w sakrament chrztu świętego jako specjalna modlitwa.
  4. Stosowanie egzorcyzmowanej wody, oleju, soli i kadzidła przez każdego wiernego w odpowiednich sytuacjach. Woda, olej, sól, kadzidło może zostać  pobłogosławione przez każdego kapłana (nie tylko egzorcystę) zgodnie z  modlitwą Rytuału rzymskiego.

Uwaga na fałszywych egzorcystów!

W ostatnich czasach za posługę uwalniania zabierają się coraz częściej osoby niepowołane do tego: zwykli oszuści i ludzie, którzy dokonują egzorcyzmów wbrew przykazaniom Jezusa oraz za pieniądze. Ich działania przynoszą opłakane skutki. Są to najczęściej bioenergoterapeuci, wróżki, zaklinacze, znachorzy. Bardzo często reklamują się w internecie i czasopismach. Ich działania sprowadzają się do ukrytego okultyzmu i spirytyzmu. Czy takie „egzorcyzmy” mają rzeczywistą moc uwalniania?

Egzorcyzm przeprowadzany przez niepowołane osoby staje się źródłem sensacji, plotek i licznych nieporozumień i, co gorsza, poważnych zagrożeń nie tylko dla duszy, ale i ciała. Dlatego, jeśli potrzebne jest rozeznanie lub pomoc egzorcysty dla osoby opętanej, zwracaj się wyłącznie do kapłanów katolickich, wyznaczonych w Twojej diecezji do pełnienia posługi egzorcystycznej. Nie bój się prosić o pomoc księdza ze swojej parafii, nierzadko jego pomoc będzie wystarczająca. Zawsze unikaj osób, które proponują ci pomoc poza kościołem i za pieniądze. Pamiętaj, że fałszywe egzorcyzmy mają miejsce wtedy:

  • gdy są czynione w imieniu  Jezusa ale przez osoby niepowołane (świeckich „egzorcystów”,  znachorów, bioenergoterapeutów, wróżki i wszystkich innych, którzy  odprawiają egzorcyzmy bez zgody biskupa).
  • gdy są czynione wezwaniami  do pogańskich bóstw, tajemniczych energii, wahadełek i w pogańskich  obrzędach, poprzez magię, wzywanie duchów itd.
  • gdy są czynione interesownie, za pieniądze lub inne dobra,
  • gdy dotyczą rzekomego  wypędzania duchów zmarłych, fluidów, tworów kosmicznych, ciał astralnych i tajemniczych bóstw i energii.

Rosja

Egipt

Co piątek w kairskim kościele koptyjskim odbywa się nabożeństwo prowadzone przez ojca Makarego. Kapłan najpierw wyjaśnia naukę Pisma Świętego, następnie wszyscy modlą się liturgicznie. Nie zabraknie Ojcze Nasz po arabsku – „Abana levi fisamawat „. Następnie Ojciec Makary wyrusza na spotkanie swoich gości gotów uwalniać od demonów, proklamować uzdrowienie chromym, uwolnienie związanym magią … Sam kapłan jest przykładem wolności , radości i mocy.

************

Biblia w rok – czytania na 28 stycznia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Egzorcyzmy u naszych prawosławnych braci oraz wśród chrześcijan i muzułmanów w Egipcie

  1. Małgosia pisze:

    17-latka będzie ukarana za obronę przed uchodźcą
    Duńska telewizja TV Syd przedstawiła informację o 17-latce z Sonderborga, która była napastowana seksualnie w środę 20 stycznia 2016. Dziewczynie groził gwałt, więc kiedy uchodźca zrywał jej majtki, użyła gazu pieprzowego do obrony.

    W Danii używanie gazu jest zabronione i dlatego dziewczynie grozi kara za złamanie Firearms Act.

    Posiadanie i używanie gazu jest nielegalne, więc nastąpiło dwukrotne złamanie prawa.

    Szef policji w Sønderborg – Knut Kirsten mówi, że prawdopodobnie dziewczyna zostanie ukarana.
    http://brytol.com/ukarana-za-obrone-przed-uchodzca/

    • Paweł pisze:

      Pan Jezus do Anny Argasińskiej w dniu 27 kwietnia 1996 r.:

      „Prawo ludzkie, które ustanawia człowiek, nie jest jasne, nie jest dobre dla samego człowieka, zbyt skomplikowane, dlatego już samo przez się nie stanowi prawa, ale gąszcz przepisów, których ludzie, co je tworzą, sami nie zawsze rozumieją do końca.”

      [Za: Anna Argasińska „Jezus Miłosierny nawraca…”, Warszawa 2000, str. 58]

    • Anna EM pisze:

      Totalnie chore.

    • beat pisze:

      Przesladowania dopiero sie rozpoczna juz w osrodkach w Europie
      Marek Jurek pomagajmy Chrescjanom w Obozach dla uchodzcow

    • Sylwia pisze:

      Na tym drugim filmie, wyraźnie widać jaki ból Znak Krzyża sprawia demonowi . I jak on Krzyża nie cierpi . I to jest jasny obraz tego że tylko Jezus jest Panem . Że każdy znak Krzyża to też egzorcyzm . Można by rzec że to kolejne świadectwo że Bóg jest Panem Sytuacji i tylko On może uwolnić człowieka .

  2. Paweł pisze:

    W książce „Śledztwo w sprawie szatana” na str. 201 są przytoczone takie ciekawe słowa psychiatry Simone Morabito:

    „Dręczenie wśród chorych umysłowo stanowi około 65 procent.”

    [Zacytowałem ze starego wydania tej książki, kupionego ponad 10 lat temu. Ostatnio pojawiło się nowe wydanie: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/salwator_2013_sledztwo_00.html ]

  3. AKSORZ pisze:

    Nie rozumiem słów „egzorcyzmy u muzułmanów” – przecież to religia demoniczna i fałszywa więc jak szatan może wypędzać sam siebie?

    • wobroniewiary pisze:

      Spytaj o to ojca Makarego, który w świątyni kairskiej wypędza złe duchy również z muzułmanów, nie wygania ich ze świątyni, ale wygania z nich złe duchy. Oni (muzułmanie i muzułmanki) sami tam przychodzą, szukając zdrowia duszy i ciała

      Ps. przepraszam, ale już dziś nic nie napiszę, kładę się, grypa nie daje mi siedzieć ani myśleć

    • Krzysztof pisze:

      Wydaje mi się, że chodzi o egzorcyzmy Koptyjskiego mnicha, do którego przychodzą też muzułmanie, a On wypędza złego z każdego. Sami muzułmanie nie potrafią wypędzać złego, mają jedynie coś na kształt szpitala psychiatrycznego, ale to zależy od państwa.

      • Sylwia pisze:

        Ja też byłam zdziwiona tymi Egzorcyzmami czemu tak publicznie itd. ale teraz rozumiem . Dzięki Admince , która mi to wyjaśniła . I teraz wiem że to jest potrzebne .I myślę że ci muzułmanie co przychodzą tam na pewno zmieniają swe życie , może dociera do nich że to Jezus Jest Panem – może zmieniają swe rozumienie że Jezus nie jest prorokiem a Bogiem . Być może tak jest . Cieszę się że jest Ktoś taki co pomaga tym ludziom . Oby takich kapłanów jak najwięcej .

  4. Anna pisze:

    Na fb widzę ten fragment, bardzo, bardzo ważny z tego wpisu:

    …. jeśli potrzebne jest rozeznanie lub pomoc egzorcysty dla osoby opętanej, zwracaj się wyłącznie do kapłanów katolickich, wyznaczonych w Twojej diecezji do pełnienia posługi egzorcystycznej. Nie bój się prosić o pomoc księdza ze swojej parafii, nierzadko jego pomoc będzie wystarczająca. Zawsze unikaj osób, które proponują ci pomoc poza kościołem i za pieniądze. Pamiętaj, że fałszywe egzorcyzmy mają miejsce wtedy:
    – gdy są czynione w imieniu Jezusa ale przez osoby niepowołane (świeckich „egzorcystów”, znachorów, bioenergoterapeutów, wróżki i wszystkich innych, którzy odprawiają egzorcyzmy bez zgody biskupa).
    – gdy są czynione wezwaniami do pogańskich bóstw, tajemniczych energii, wahadełek i w pogańskich obrzędach, poprzez magię, wzywanie duchów itd.
    – gdy są czynione interesownie, za pieniądze lub inne dobra,
    – gdy dotyczą rzekomego wypędzania duchów zmarłych, fluidów, tworów kosmicznych, ciał astralnych i tajemniczych bóstw i energii.

  5. Magda pisze:

    UWAGA! Satanista Nergal będzie rozdawać bluźniercze „hostie”

    Po długim milczeniu znowu się pojawił. Satanista Nergal z zespołu Behemoth zadeklarował, że podczas rozpoczynającej się trasy koncertowej będzie rozdawać bluźniercze „hostie”. Taka informacja pojawiła się w miesięczniku „Teraz Rock”. Czy polskie sądy wreszcie zareagują na obrazę uczuć religijnych jakiej dopuszcza się ten muzyk?

    Miesięcznik pisze, że rozdawanie „komunikantów” nie wszystkim się spodoba, a komentarze pod informacją na profilu grupy w serwisie Facebook wskazują, że „nawet nie wszyscy fani są zadowoleni”. – Szykujcie się na bluźnierstwo w Europie…! – komentuje tymczasem zespół Nergala w facebookowym wpisie.

    Trzeba szturmu modlitewnego za tego człowieka, by Bóg mu wybaczył wszelkie zło jakiego się dopuszcza i by wszedł na drogę nawrócenia. Miejmy nadzieję, że polscy katolicy i nie tylko głośno zaprotestują przed takimi satanistycznymi działaniami, jak rozdawanie bluźnierczych „hostii”,

    • Marta pisze:

      za niego oczywiście, ale przepraszam, szturm gigant za ludzi, którym on dusze wyrywa dla diabła, a przynajmniej próbuje, żeby Bóg ocalił tych ludzi i otworzył im oczy, żeby odsłonił przed nimi Oblicze Swoje
      szturm również o to, żeby ręka Boga zablokowała całą działalności tego człowieka

    • Sylwia pisze:

      Ten człowiek wszystko robi dla poklasku , bo na chwile ucichło w mediach o nim . Tak więc szuka kolejnego rozgłosu . Najpierw darł Biblię a teraz szykuje kolejne sztuczki . Szkoda tylko że wciąga w to ludzi i że ludzie kupują bilety na takie badziewie . Ale cóż normalny „zdrowy ” na takie „szoł ” nie pójdzie . Modlitwa potrzebna jak nic ..

  6. wobroniewiary pisze:

    Teraz na Jasnej Górze trwa Msza św. – o 18.30 zawsze w intencji papieża Franciszka

  7. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę za pewną osobę złej woli, która w złości i ataku pychy, bo nie uzyskała informacji, których chciała na temat naszej strony i tego, co robimy – nazwała ją „katopudelkiem”

    Nie ma nic gorszego jak pycha i zaślepienie własnym „ja”, i takie osoby psują wiele wspólnot, ich ciekawość przerastająca w chamską agresję budzi nasz sprzeciw, ale chcemy tę osóbkę omodlić.

  8. Weronika pisze:

    SUTANNA

    Dziwią się stare babcie, dziwią się też panny:
    Co takiego sie stało, że ksiądz chodzi bez sutanny.

    Naród cały się dziwi, dziwią się nawet Żydzi:
    Jak do tego doszło, że ksiądz sutanny się wstydzi.

    Żołnierz nosi mundur, lekarka strój biały,
    A strój naszego księdza taki niedoskonały,

    Bo sama koloratka – tu rację mi przyznacie,
    Pasuje katolickiemu księdzu jak generałowi gacie.

    No, może pan pastor tak zwykle się ubiera,
    Ale dlaczego sutanna tak parzy i uwiera?

    Czy wstydu jest powodem? Czy to higiena sprawia,
    Że zakłada ksiądz sutannę li tylko gdy odprawia.

    Bo potem po robocie wskakuje w strój cywilny
    I miesza się z ludem szarym jakby nie chciał być inny.

    A mi o tę inność chodzi, o roli podkreślenie:
    Dyktuje mi to Tradycja i wiary mej sumienie.

    Dlatego tutaj wnoszę (tu zgodzą się nawet panny)
    Że ksiądz sutannę zdejmuje tylko gdy wchodzi do wanny.

    Starzy się ze mną zgodzą, zgodzą się też młodzi,
    Że ksiądz sutannę zdejmuje kiedy pod natrysk wchodzi.

    Wielebni księża!

    Sutannę noście zawsze. To wasz jest wizerunek.
    To wasza jest bandera, a u wiernych szacunek.

    _______________________________
    Tyle wierszyk znaleziony w sieci :))) a współbraci moich zakonnych i diecezjalnych zachęcam – nośmy sutanny i habity… Myślę, że dla naszych ukochanych wierzących – świeckich jest to zawsze piękny znak naszej kapłańskiej i zakonnej przynależności do Chrystusa. Co o tym myślicie? Czekam, kochani na Wasze głosy…

    • Jerzy pisze:

      Ksiądz z ludu pochodzi
      Lud się Boga wstydzi
      Nie zamierza klękać przed Królem
      i łapę, jak po łapówkę wyciąga
      to nie ma się co dziwić.

  9. Sylwia pisze:

    Nie można mylić rodziny, takiej jak ją chciał Bóg, z innymi typami związków” – powiedział papież Franciszek przyjmując dziś na dorocznej audiencji członków trybunału Roty Rzymskiej. Zaznaczył, że o ważności małżeństwa nie decyduje dojrzałość wiary narzeczonych

    Ojciec Święty podkreślił szczególną aktualność misji Trybunału Roty Rzymskiej, który powołany jest do głoszenia planu Boga odnośnie do sakralności i piękna rodziny, prawdy o świętej więzi małżeńskiej. Dodał, że posługa ta jest w pierwszym rzędzie powierzona papieżowi i biskupom.

    Nawiązując do dwuletniego procesu synodalnego Ojciec Święty zaznaczył, iż wskazał on światu, że „nie można mylić rodziny, takiej jak ją chciał Bóg, z innymi typami związków”.

    Jednocześnie papież wskazał, że dzieło Trybunału Roty Rzymskiej wskazuje, iż osoby żyjące w obiektywnym stanie błędu są nadal przedmiotem miłosiernej miłości Chrystusa, a zatem i samego Kościoła. „Rodzina zbudowana na małżeństwie nierozerwalnym, jednoczącym i otwartym na przyjęcie potomstwa, należy do «marzenia» Boga i Jego Kościoła dla zbawienia rodzaju ludzkiego” – stwierdził Franciszek. Dodał, że Bóg zechciał uczynić małżonków uczestnikami swojej miłości osobowej, jaką żywi wobec każdego z nich. Ponadto rodzina i Kościół wspólnie pomagają człowiekowi w osiągnięciu celu swego życia.

    Następnie Ojciec Święty wskazał, że ważność małżeństwa nie zależy od jakości wiary zawierających je osób.

    „Trzeba wyraźnie podkreślić, że jakość wiary nie jest zasadniczym warunkiem zgody małżeńskiej, która, zgodnie z odwieczną doktryną może być podważona jedynie na poziomie naturalnym (por. KPK, kan. 1055 § 1 i 2). W rzeczywistości, habitus fidei [zdolność pojęcia i przyjęcia prawd objawionych – KAI] jest wlany w chwili chrztu i nadal ma tajemniczy wpływ na duszę, nawet jeśli wiara nie została rozwinięta i psychologicznie wydaje się być nieobecna. Nierzadko narzeczeni, pobudzeni do prawdziwego małżeństwa przez instynkt naturalny, w chwili zawierania sakramentu mają ograniczoną świadomość pełni planu Bożego, a dopiero potem, w życiu rodzinnym, odkrywają to wszystko, co Bóg Stwórca i Odkupiciel dla nich ustanowił. Niedobory formacji wiary, a także błąd odnośnie do jedności, nierozerwalności i sakramentalnej godności małżeństwa stanowią o wadliwości zgody małżeńskiej tylko wówczas, gdy determinują wolę (por. KPK, kan. 1099). Dlatego właśnie błędy dotyczące sakramentalności małżeństwa należy oceniać bardzo uważnie” – powiedział papież.

    Franciszek zaznaczył, że Kościół nadal proponuje małżeństwo, w jego zasadniczych elementach, jakimi są potomstwo, dobro małżonków, jedność, nierozerwalność i sakramentalność. Nie jest to ideał dla nielicznych, ale rzeczywistość którą w łasce Chrystusa mogą żyć wszyscy wierni. W tym kontekście Ojciec Święty zaapelował o odpowiednie przygotowanie do małżeństwa, w swego rodzaju nowym katechumenacie, który postulowało wielu ojców synodalnych.

    Trybunał Roty Rzymskiej należy do najstarszych organizmów kurialnych. Jednak nazwa „Rota” pojawiła się po raz pierwszy w 1337 r., a w stałe użycie weszła w 1424 r. Pod obecną nazwą instytucja ta istnieje od 1934 r. Zajmuje się rozstrzyganiem spraw zastrzeżonych tylko dla Stolicy Apostolskiej, przede wszystkim dotyczących odwołań od orzeczeń trybunałów kościelnych niższych instancji; najczęściej chodzi o wydawanie orzeczeń dotyczących stwierdzenia ważności bądź nieważności sakramentu małżeństwa. Trybunał składa się z prałatów audytorów, z których grona papież powołuje dziekana, stojącego na czele tego organizmu jako „primus inter pares” (pierwszy wśród równych). Jest to jedyny centralny urząd kurialny, w którego skład nie wchodzą kardynałowie.
    http://gosc.pl/doc/2939541.Papiez-Nie-mozna-mylic-rodziny-z-innymi-typami-zwiazkow

  10. Sylwia pisze:

    ten filmik , mnie poruszył to wszystko może być realne , bo widać co się w świecie dzieje 😦

  11. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. IV sob. 5.09.1987, godz. 23.20

    – Jaki to będzie pożar Miłości, gdy spotkam się z Tobą? Teraz to wszystko dusi się w mojej niemocy i ograniczoności. Chyba wybuch na miarę eksplozji nuklearnej…
    † Coś znacznie większego.
    – Chciałabym tak wiele uczynić dla Ciebie, a muszę trwać nieruchomo i biernie.

    † To jest największe z tego, co możesz Mi dać i czego pragnę od ciebie – właśnie biernego poddania się Mojej Miłości.

    Ja jestem czynny. Moja moc porusza i stwarza wszystko i nic dodać Mi nie można. Oczekuję waszego biernego poddania się Mojej stwórczej woli. Wtedy przez was płynie Moja moc, bo Ja jestem w was i działam przez was – Moje dzieci.

    Natomiast wasze samodzielne działania zamykają was przed Moją mocą, bo są przeciwko niej. Wszystko, co nie jest poddane Mi, jest przeciwko Mnie. Nikt niczego nie może Mi dodać, ofiarować, uczynić. Można Mi dać jedynie siebie – biernego, poddanego, ufnego. Pragnącego uczynić tylko to, czego Ja pragnę. I oddającego się bezgranicznie Mojej potędze Miłości, jak maleńkie dziecko kochającemu Ojcu, który wszystkim jest i wszystko może. A przecież różnica możliwości pomiędzy Bogiem i człowiekiem jest większa niewyobrażalnie.

    Ciesz się swoją niemocą i pójdź w Moje ramiona, bym mógł cię ponieść.

  12. Bogumiła pisze:

    Jak dobry jest Pan! Uwielbiajmy Go!

  13. Paweł pisze:

    28 stycznia – wspomnienie obowiązkowe św. Tomasza z Akwinu, kapłana, zakonnika i doktora Kościoła, uważanego powszechnie za największego z doktorów Kościoła; wspomina go nawet aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego:

    Kan. 252 – § 1. Kształcenie teologiczne, w świetle wiary pod kierownictwem Urzędu Nauczycielskiego, winno być tak prowadzone, by alumni poznali całą doktrynę katolicką opartą na Objawieniu, uczynili ją pokarmem własnego życia duchowego, a w wykonywaniu posługi potrafili ją odpowiednio głosić i jej bronić.
    § 2. Z szczególną starannością należy kształcić alumnów w Piśmie świętym, tak by zdobyli znajomość całego Pisma świętego.
    § 3. Należy prowadzić wykłady teologii dogmatycznej, oparte zawsze na słowie Bożym pisanym, łącznie ze świętą Tradycją, przy pomocy których alumni winni się nauczyć wnikać w tajemnice zbawienia, zwłaszcza za nauczycielem św. Tomaszem, a także wykłady teologii moralnej i pastoralnej, prawa kanonicznego, liturgii, historii Kościoła oraz innych dyscyplin, pomocniczych i specjalnych, zgodnie z przepisami programu kształcenia kapłańskiego.
    http://www.trybunal.mkw.pl/Kodeks%20Prawa%20Kanonicznego.pdf

    Papież św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Fides et ratio” poświęcił św. Tomaszowi z Akwinu cały podrozdział:

    „Nieprzemijająca nowość myśli św. Tomasza z Akwinu

    43. Bardzo szczególną rolę w tym długim procesie odegrał św. Tomasz — i to nie tylko ze względu na treść swojej doktryny, ale także na dialogiczną relację, jaką potrafił nawiązać ze współczesną sobie myślą arabską i żydowską. W epoce, gdy chrześcijańscy myśliciele odkrywali na nowo skarby filozofii starożytnej, a ściślej arystotelesowskiej, wielką zasługą Tomasza było ukazanie w pełnym świetle harmonii istniejącej między rozumem a wiarą. Skoro zarówno światło wiary, jak i światło rozumu pochodzą od Boga — dowodził — to nie mogą sobie wzajemnie zaprzeczać44.

    Ujmując rzecz jeszcze bardziej radykalnie, Tomasz uznaje, że natura — właściwy przedmiot badań filozofii — może się przyczynić do zrozumienia Bożego Objawienia. Wiara zatem nie lęka się rozumu, ale szuka jego pomocy i pokłada w nim ufność. Jak łaska opiera się na naturze i pozwala jej osiągnąć pełnię45, tak wiara opiera się na rozumie i go doskonali. Rozum oświecony przez wiarę zostaje uwolniony od ułomności i ograniczeń, których źródłem jest nieposłuszeństwo grzechu, i zyskuje potrzebną moc, by wznieść się ku poznaniu tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego. Choć Doktor Anielski podkreślał z mocą nadprzyrodzony charakter wiary, nie zapominał też o wartości, jaką jest rozumność wiary; przeciwnie, umiał poddać ją głębokiej analizie i dokładnie określić jej sens. Wiara mianowicie jest w pewien sposób «czynnością myśli»; ludzki rozum nie musi zaprzeczyć samemu sobie ani się upokorzyć, aby przyjąć treści wiary; w każdym przypadku człowiek dochodzi do nich na mocy dobrowolnego i świadomego wyboru46.

    Z tego właśnie powodu Kościół słusznie przedstawiał zawsze św. Tomasza jako mistrza sztuki myślenia i wzór właściwego uprawiania teologii. Chciałbym przypomnieć w tym kontekście słowa, które napisał mój Poprzednik, sługa Boży Paweł VI, z okazji siedemsetlecia śmierci Doktora Anielskiego: «Bez wątpienia Tomasz odznaczał się w najwyższym stopniu odwagą prawdy, wolnością ducha w podejmowaniu nowych problemów oraz intelektualną uczciwością, która nie dopuszcza do zarażenia chrześcijaństwa świecką filozofią, ale też jej z góry nie odrzuca. Dlatego przeszedł do historii myśli chrześcijańskiej jako pionier wytyczający nową drogę filozofii i kultury powszechnej. Centralnym punktem i niejako samym jądrem rozwiązania problemu nowej konfrontacji między rozumem a wiarą, jakie wskazał kierując się geniuszem swej proroczej intuicji, było pogodzenie świeckości świata z radykalizmem Ewangelii, dzięki czemu uniknął nienaturalnej skłonności do odrzucenia świata i jego wartości, nie uchybiając przy tym bynajmniej najwyższym i niepodważalnym wymogom porządku nadprzyrodzonego»47.

    44. Do wielkich intuicji św. Tomasza należy także ta, która wskazuje na rolę Ducha Świętego w procesie dojrzewania ludzkiej wiedzy do pełni mądrości. Już od pierwszych stronic swojej Summa Theologiae48 Akwinata pragnął ukazać pierwszeństwo tej mądrości, która jest darem Ducha Świętego i wprowadza w poznanie rzeczywistości Bożych. Jego teologia pozwala pojąć specyfikę mądrości w jej ścisłym powiązaniu z wiarą i z poznaniem spraw Bożych. Mądrość poznaje dzięki wspólnocie natury, opiera się na wierze i formułuje prawidłowy osąd, wychodząc od prawdy samej wiary: «Mądrość wymieniana wśród darów Ducha Świętego jest różna od tej, którą zalicza się do cnót rozumowych. Tę ostatnią bowiem zdobywa się przez naukę, tamta natomiast ‚zstępuje z góry’, jak powiada św. Jakub. Podobnie też jest ona różna od wiary, jako że wiara przyjmuje Bożą prawdę taką, jaka jest, natomiast cechą daru mądrości jest to, że osądza wedle Bożej prawdy»49.

    Choć Doktor Anielski uznaje pierwszeństwo tej mądrości, nie zapomina jednak o istnieniu jej dwóch innych, komplementarnych form: mądrości filozoficznej, która opiera się na zdolności rozumu do badania rzeczywistości w granicach wyznaczonych przez jego naturę; oraz mądrości teologicznej, która opiera się na Objawieniu i bada treści wiary, docierając do tajemnicy samego Boga.

    Głęboko przekonany, że «omne verum a quocumque dicatur a Spiritu Sancto est»50, św. Tomasz ukochał prawdę bezinteresowną miłością. Szukał jej wszędzie, gdziekolwiek się objawiała, starając się jak najmocniej uwypuklić jej uniwersalność. Magisterium Kościoła dostrzega i wysoko ceni to jego umiłowanie prawdy; jego myśl — właśnie dlatego że nie traciła nigdy z oczu prawdy uniwersalnej, obiektywnej i transcendentnej — osiągnęła «szczyty, których ludzki rozum nigdy nie zdołałby sobie wyobrazić»51. Słusznie zatem można go nazywać «apostołem prawdy»52. Właśnie dlatego, że zmierzał ku prawdzie bez wahania, potrafił w swoim realizmie uznać jej obiektywność. Jego filozofia jest rzeczywiście filozofią bytu, nie zaś filozofią prostego zjawiska.”
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_4.html

    Papież wspomina św. Tomasza także jeszcze w dalszych punktach wyżej wymienionej encykliki:

    „Zainteresowanie Kościoła filozofią

    57. Magisterium nie ograniczało się jednak do wskazywania błędów i wypaczeń doktryn filozoficznych. Równie konsekwentnie starało się przypominać podstawowe zasady, na których winna się opierać autentyczna odnowa myśli filozoficznej, a zarazem wskazywało konkretne kierunki poszukiwań. W tym kontekście ogłoszenie przez papieża Leona XIII Encykliki Aeterni Patris stało się wydarzeniem naprawdę przełomowym w życiu Kościoła. Tekst ten był do tej pory jedynym dokumentem papieskim tej miary poświęconym w całości filozofii. Wielki papież podjął w nim i rozwinął nauczanie Soboru Watykańskiego I na temat relacji między wiarą a rozumem, ukazując, że myśl filozoficzna ma fundamentalne znaczenie dla wiary i wiedzy teologicznej78. Choć upłynęło ponad sto lat, wiele wskazań zawartych w tej Encyklice nie straciło nic ze swej aktualności, zarówno z punktu widzenia praktycznego, jak i pedagogicznego; dotyczy to przede wszystkim tezy o niezrównanej wartości filozofii św. Tomasza. Papież Leon XIII sądził, że powrót do myśli Doktora Anielskiego to najlepsza droga do tego, aby filozofia znów była uprawiana w sposób zgodny z wymogami wiary. Św. Tomasz — pisał papież — «choć słusznie wprowadza wyraźne rozróżnienie między wiarą a rozumem, zarazem łączy je ze sobą więzami wzajemnej przyjaźni: zabezpiecza prawa obydwu stron i chroni ich godność»79.

    58. Wiadomo, jak pozytywne były skutki tego papieskiego wezwania. Studia nad myślą św. Tomasza i innych autorów scholastycznych zostały podjęte z nowym rozmachem. Ożywiły się znacznie badania historyczne, co doprowadziło do ponownego odkrycia skarbów myśli średniowiecznej, do tamtej pory w większości nie znanych, i do powstania nowych szkół tomistycznych. Dzięki zastosowaniu metodologii historycznej wiedza o dziele św. Tomasza znacznie się poszerzyła, a liczni naukowcy potrafili śmiało włączyć tradycję tomistyczną w debatę nad problemami filozoficznymi i teologicznymi swojej epoki. Najbardziej wpływowi teolodzy naszego stulecia, których przemyślenia i poszukiwania stały się ważną inspiracją dla Soboru Watykańskiego II, zostali ukształtowani przez ten ruch odnowy filozofii tomistycznej. Dzięki temu Kościół w XX w. miał do dyspozycji liczną grupę twórczych myślicieli, wychowanych w szkole Doktora Anielskiego.”
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_5.html

    „73. Jak wynika z tych rozważań, pożądaną więź między teologią a filozofią należy rozpatrywać w dwukierunkowym odniesieniu: punktem wyjścia i pierwotnym źródłem dla teologii musi być zawsze słowo Boże objawione w dziejach, a ostatecznym celem nic innego jak zrozumienie tegoż słowa, stopniowo pogłębiane przez kolejne pokolenia. Z drugiej strony, skoro słowo Boże jest Prawdą (por. J 17, 17), to do lepszego zrozumienia go przyczynia się z pewnością ludzkie poszukiwanie prawdy, czyli refleksja filozoficzna, prowadzona zgodnie z właściwymi jej zasadami. Rzecz nie w tym, aby w wywodzie teologicznym posłużyć się po prostu jednym czy drugim pojęciem albo wycinkiem wybranego systemu filozoficznego; istotne jest, aby rozum osoby wierzącej wykorzystywał swoją zdolność do refleksji w poszukiwaniu prawdy, w ramach procesu, który wychodząc od słowa Bożego, zmierza do lepszego zrozumienia tego słowa. Jest przy tym oczywiste, że poruszając się między tymi dwoma biegunami — słowem Bożym i jego coraz lepszym rozumieniem — rozum jest jak gdyby chroniony i w pewnej mierze prowadzony, dzięki czemu może unikać dróg, które wywiodłyby go poza obszar Prawdy objawionej, a ostatecznie poza obszar prawdy w najprostszym sensie tego słowa; co więcej, jest pobudzany do wejścia na ścieżki, których istnienia sam nigdy by się nie domyślił. Dzięki takiej relacji ze słowem Bożym, które jest punktem wyjścia i celem, filozofia zostaje wzbogacona, ponieważ rozum odkrywa nowe i nieoczekiwane horyzonty.

    74. Potwierdzeniem owocności tego rodzaju więzi jest osobiste doświadczenie wielkich chrześcijańskich teologów, którzy wyróżnili się także jako wybitni filozofowie, pozostawili bowiem pisma spekulatywne tak wielkiej wartości, że wolno ich porównywać do mistrzów filozofii starożytnej. Dotyczy to zarówno Ojców Kościoła, wśród których trzeba wymienić przynajmniej imiona św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Augustyna, jak i Doktorów średniowiecznych, zwłaszcza wspaniałej triady św. Anzelma, św. Bonawentury i św. Tomasza z Akwinu. Przejawem owocnej relacji między filozofią a słowem Bożym są też śmiałe poszukiwania podjęte przez myślicieli bliższych nam w czasie, spośród których chciałbym wymienić takie postaci, jak John Henry Newman, Antonio Rosmini, Jacques Maritain, Étienne Gilson i Edyta Stein w świecie zachodnim, a w kręgu kultury wschodniej uczonych formatu Władimira S. Sołowjowa, Pawła A. Florenskiego, Piotra J. Czaadajewa, Władimira N. Łosskiego. Oczywiście, powołując się na tych autorów, obok których można by wymienić jeszcze innych, nie zamierzam bynajmniej wyrazić aprobaty dla całokształtu ich poglądów, ale jedynie wskazać ich jako znamienne przykłady pewnego typu refleksji filozoficznej, która wiele zyskała dzięki konfrontacji z prawdami wiary. Jedno jest pewne: zapoznanie się z drogą duchowego rozwoju tych myślicieli przyczyni się do postępu w poszukiwaniu prawdy i pozwoli lepiej wykorzystać osiągnięte rezultaty w służbie człowiekowi. Wypada sobie życzyć, aby ta wielka tradycja filozoficzno-teologiczna znalazła dzisiaj i w przyszłości kontynuatorów i badaczy dla dobra Kościoła i ludzkości.
    (…)
    78. W świetle tych rozważań łatwo jest zrozumieć, dlaczego Magisterium wielokrotnie chwaliło zalety myśli św. Tomasza i ukazywało go jako przewodnika i wzór dla teologów. Nie chciało w ten sposób zajmować stanowiska w kwestiach ściśle filozoficznych ani też nakazywać przyjęcia określonych poglądów. Zamiarem Magisterium było — i nadal jest — ukazanie św. Tomasza jako autentycznego wzoru dla wszystkich poszukujących prawdy. W jego refleksji bowiem wymogi rozumu i moc wiary połączyły się w najbardziej wzniosłej syntezie, jaką kiedykolwiek wypracowała ludzka myśl, jako że potrafił on bronić radykalnie nowych treści przyniesionych przez Objawienie, nie łamiąc nigdy zasad, jakimi kieruje się rozum.”
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_6.html

    • Paweł pisze:

      MODLITWA DO ŚW. TOMASZA Z AKWINU

      ANT. – Umiłowałem mądrość i pożądałem jej od młodości mojej, wziąłem ją sobie za oblubienicę i rozmiłowałem się w jej piękności.

      W. Na modlitwie szukałem mądrości.
      O. Rozweseliło się w niej serce moje.

      Módlmy się: Boże, który swój Kościół oświecasz przedziwną mądrością św. Tomasza, wyznawcy, i użyźniasz go świętymi jego czynami, prosimy cię, abyśmy umysłem pojęli to, czego nauczał, a zarazem doskonale naśladowali jego czyny. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

      PROŚBA O MĄDROŚĆ
      Święty Tomaszu, doktorze anielski, książę teologów, mistrzu filozofów, wspaniała ozdobo świata chrześcijańskiego i światło Kościoła, niebieski patronie szkół katolickich, któryś bez obłudy nauczył się mądrości i użyczasz jej bez zazdrości, błagaj za nami samą Mądrość, Syna Bożego, abyśmy z przyjściem do nas Ducha mądrości pojęli umysłem to, czego nauczałeś, a naśladowaniem ciebie wykonali to, co czyniłeś: niech uczestniczymy w nauce i cnocie, którymi na ziemi jako słońce jaśniałeś; a w końcu niech razem z tobą nieustannie radujemy się w niebie ich najsłodszymi owocami, wychwalając boską Mądrość przez wszystkie wieki wieków. Amen.

      [Zacytowałem ze str. 289-290 książeczki do nabożeństwa „Ojcze nasz” wydanej w Archidiecezji wrocławskiej i opatrzonej przedmową biskupa Bolesława Kominka datowaną:
      „Wrocław, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 1958 r.”]

  14. niebieska pisze:

    +++

  15. wobroniewiary pisze:

    Dziś 28.01 – wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, skoro tak, to warto przytoczyć coś z jego nauki:
    „Ci zaś, którzy wprowadzili błędy sekciarskie, postępowali drogą przeciwną, jak to widać u Mahometa; zwabiał on ludy obietnicami rozkoszy zmysłowych, do których pragnienia podnieca pożądliwość ciała. Mahomet podawał także przykazania odpowiednie do obietnic, popuszczając cugli pożądliwości cielesnej, a temu ludzie zmysłowi łatwy dają posłuch. Jako dowody prawdy zaś podawał tylko takie, które każdy średnio mądry człowiek może poznać rozumem przyrodzonym. Co więcej, prawdy, których nauczał, pomieszał z wieloma bajkami i zupełnie błędnymi naukami. Nie ukazał też żadnych znaków nadprzyrodzonych, które jedynie dają odpowiednie świadectwo natchnieniu Bożemu, gdyż działanie widzialne, takie jakie może pochodzić tylko od Boga, wykazuje, że nauczyciel prawdy otrzymuje natchnienie niewidzialne. Powiedział zaś, że jest posłany z mocą zbrojną, a takich znaków nie brak także rozbójnikom i tyranom. Poza tym ci, którzy uwierzyli z początku Mahometowi, nie byli jakimiś uczonymi, wykształconymi w sprawach boskich i ludzkich, lecz byli to ludzie dzicy, przebywający na pustyniach i nieznający żadnej nauki boskiej. Wykorzystując tłum takich ludzi i przemoc zbrojną, zmusił innych do poddania się jego prawu. Żadne też proroctwa Boże poprzedzających go proroków nie dają mu świadectwa — przeciwnie, on raczej spaczył prawie wszystkie nauki Starego i Nowego Testamentu opowiadaniem pełnym bajek, co widzi każdy, kto bada jego prawo. Dlatego też chytrze nie zalecił swym wyznawcom czytania ksiąg Starego i Nowego Testamentu, by mu nie wykazali fałszu. I tak widać, że ci, którzy dają wiarę jego słowom, wierzą lekkomyślnie
    „Summa Contra Gentiles”, Wydawnictwo w Drodze, s. 31.

    • Paweł pisze:

      Z Adhortacji Apostolskiej papieża Franciszka „Evangelii gaudium”:

      252. W naszych czasach ważnego znaczenia nabiera relacja z wyznawcami islamu, dzisiaj szczególnie obecnymi w wielu krajach o tradycji chrześcijańskiej, gdzie mogą oni swobodnie praktykować swój kult i żyć zintegrowani w społeczeństwie. Nie można nigdy zapominać, że oni «wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym»[198]. Pisma święte islamu zachowują część nauczania chrześcijańskiego; Jezus Chrystus i Maryja są przedmiotem głębokiej czci. Godne podziwu jest też, jak bardzo młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni wyznający islam są zdolni poświęcić codziennie czas na modlitwę i uczestniczyć wiernie w swoich obrzędach religijnych. Jednocześnie wielu z nich jest głęboko przekonanych, że ich życie w całości należy do Boga i jest dla Niego. Uznają także konieczność odpowiadania Bogu przez etyczne zaangażowanie i miłosierdzie wobec najuboższych.

      253. Dla podtrzymania dialogu z islamem konieczna jest odpowiednia formacja rozmówców, nie tylko, aby byli solidnie i radośnie zakorzenieni w swojej tożsamości, ale także, aby byli zdolni uznać wartości innych, zrozumieć obawy leżące u podstaw ich żądań i sprawić, by ujawniły się wspólne przekonania. My, chrześcijanie, powinniśmy przyjąć serdecznie i z szacunkiem islamskich migrantów przybywających do naszych krajów, podobnie jak mamy nadzieję i prosimy, byśmy byli przyjmowani z szacunkiem w krajach o tradycji islamskiej. Proszę, pokornie błagam te kraje, aby zapewniły wolność chrześcijanom, by mogli sprawować swój kult i żyć swoją wiarą, uwzględniając wolność, jaką wyznawcy islamu cieszą się w krajach zachodnich! Wobec niepokojących nas epizodów naznaczonego przemocą fundamentalizmu, serdeczne uczucie wobec autentycznych muzułmanów powinno nas prowadzić do unikania wrogich uogólnień, ponieważ prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy.

      254. Niechrześcijanie, dzięki darmowej inicjatywie Boga i wierni swemu sumieniu, mogą żyć «usprawiedliwieni przez łaskę Bożą»[199] i w ten sposób zostać «złączeni z Misterium Paschalnym Jezusa Chrystusa»[200]. Lecz z powodu sakramentalnego wymiaru łaski uświęcającej działanie Boże w nich zmierza do stworzenia znaków, obrzędów, świętych form wyrazu, które zbliżają niechrześcijan do wspólnotowego doświadczenia drogi prowadzącej do Boga[201]. Nie mają one znaczenia i skuteczności sakramentów ustanowionych przez Chrystusa, ale mogą być kanałami, które sam Duch stwarza, aby wyzwolić niechrześcijan od ateistycznego immanentyzmu lub od czysto indywidualnych doświadczeń religijnych. Ten sam Duch budzi w każdym miejscu formy praktycznej mądrości, pomagające znosić trudy życia i żyć w większym pokoju i harmonii. Także i my, chrześcijanie, możemy odnieść korzyść z takiego utrwalonego przez wieki bogactwa, które może pomóc nam żyć lepiej naszymi szczególnymi przekonaniami.

      http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20131124_evangelii-gaudium.html

  16. em pisze:

    Sw. Tomasz nie jest tak laskawy w ocenie islamu, dociekliwsi napewno znajda ja na internecine. Natomiast islam jednoznacznie wypowiada sie na temat Trojcy Swietej, poczytajcie…

    • Maggie pisze:

      IPad już 3x mi wygasł i na nowo zaczynam.

      @em: NIE myślę, że muzułmańskie „źródła” są lepsze niż: Pismo Święte czy Katechizm KK oraz, że poznanie Tajemnic Bożych jest dla muzułman strefą w szczególny sposób uprzywilejowaną, aby (!) .. mogli mieć lepsze niż katolicy rozeznanie na temat Trójcy Przenajświętszej. Pan Bóg powiedział: JAM JEST, KTÓRY JEST …

      Święty Tomasz miał rację, że nie był zbyt łaskawy w swoich opiniach, bo my sami wiele poznajemy, po czynach islamistów, które to właśnie czyny .. dają wystarczająco dużo do myślenia: by odrzucić antychrysta.

      Nie wyczuwam czy jesteś emisariuszem, czy o coś innego Ci chodzi kiedy odsyłasz do innowierczej .. opinii (!!!) .. na temat jednego z Dogmatów (!) Wiary.

      Pamiętaj, że ciekawość może być pierwszym stopniem do piekła … również takiego, które bliźni (choć innowierca ale to też bliźni) może rozpętać ku radości kopyto-rogatego.

      Jezus jest Panem!

  17. em pisze:

    Maggie, piszesz o stopniu do piekla ktore blizni moze rozpetac. Co chcesz przez to powiedziec to najwyrazniej twoja tajemnica, ktora trudno jest zglebic.
    Wszystko co chcialem napisac, to , ze Sw. Tomasz zdefiniowal islam jako religje demoniczna, mam nadzieje ,ze dotarlo to do ciebie. Zakladam , ze znasz angielski , bo mieszkasz w Kanadzie o czym ciagle przypominasz. Otoz islam definiuje Trojce Swieta jako excremental concept, czyli w sposob skrajnie bluznierczy, dltego tez nie rozumiem, skad tyle zyczliwosci u ojcow KK w relacjach z Mahometanami.

  18. AKSORZ pisze:

    Oto kilka wersetów z tej diabelskiej księgi:

    I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. – I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! – Taka jest odpłata niewiernym! (Koran, 2:191)

    Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. Bóg ostrzega was przed samym Sobą i do Boga zmierza wędrowanie. (Koran, 3:28)

    Oni knuli podstęp i Bóg knuł podstęp; a Bóg jest najlepszy spośród
    knujących podstępy. (Koran, 3:54)

    Zaprawde, Jezus jest u Boga jak Adam: On stworzyl go z prochu, a nastepnie powiedzial do niego: „Badz!” – i on jest. (Koran, 3:59)

    Dlaczego stanowicie dwie partie w odniesieniu do obłudników? Bóg odrzucił ich, bo na to sobie zarobili. Czy wy chcecie poprowadzić drogą prostą tych, których Bóg sprowadził z drogi? Kogo sprowadził z drogi Bóg, dla tego nie znajdziesz żadnej drogi. Oni by chcieli, abyście byli niewiernymi, tak jak oni są niewiernymi, abyście więc byli równi. Przeto nie bierzcie sobie opiekunów spośród nich, dopóki oni nie wywędrują razem na drodze Boga. A jeśli się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! I nie bierzcie sobie spośród nich ani opiekuna, ani pomocnika! (Koran, 4:88n)

    [żydzi] ani Go nie zabili, ani Go nie ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało (Koran, 4:157)

    O ludu Ksiegi! Nie przekraczaj granic w twojej religii i nie mów o Bogu niczego innego, jak tylko prawde! Mesjasz, Jezus syn Marii, jest tylko poslancem Boga; i Jego Slowem, które zlozyl Marii; i Duchem, pochodzacym od Niego. Wierzcie wiec w Boga i Jego poslanców i nie mówcie: „Trzy!” Zaprzestancie! To bedzie lepiej dla was! Bóg-Allah – to tylko jeden Bóg! On jest nazbyt wyniosly, by miec syna! Do Niego nalezy to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. I Bóg wystarcza jako opiekun! (Koran, 4:171)

    Nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: „Zaprawde, Bóg – to Mesjasz, syn Marii!” A Mesjasz powiedzial: „Synowie Izraela! Czcijcie Boga, mojego Pana i waszego Pana!” Oto, zaprawde, kto daje Bogu wspóltowarzyszy, temu Bóg zabronil wejscia do Ogrodu! Jego miejscem schronienia bedzie ogien. A niesprawiedliwi nie beda mieli zadnych pomocników! (Koran, 5:72)

    Nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: „Zaprawde, Bóg – to trzeci z trzech!” A nie ma przeciez zadnego boga, jak tylko jeden Bóg! A jesli oni nie zaniechaja tego, co mówia, to tych, którzy nie uwierzyli, dotknie kara bolesna. (Koran, 5:73)

    Mesjasz, syn Marii, jest tylko poslancem, tak jak juz przed nim byli poslancy (Koran, 5:75)

    A ci, którzy nie wierza i za klamstwo uznaja Nasze znaki, beda mieszkancami ognia piekielnego.(Koran, 5:86)

    I oto powiedzial Bóg: „O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziales ludziom: „Bierzcie mnie i moja matke za dwa bóstwa, poza Bogiem?” On powiedzial: Chwala Tobie! ” Nie do mnie nalezy mówic to, do czego nie mam prawa. Jeslibym ja tak powiedzial, Ty przeciez wiedzialbys o tym. Ty wiesz, co jest w mojej duszy, a ja nie wiem, co jest w Twojej. Zaprawde, Ty dobrze znasz rzeczy ukryte! (Koran, 5:116)

    Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary. Tak jest! (Koran, 47:4)

    Kiedy mu są recytowane Nasze znaki, on mówi: „To są baśnie dawnych przodków!” My napiętnujemy go na ryju!(Koran, Sura 68:15n)

    Zaprawdę, ci, którzy nie uwierzą, spośród ludzi Księgi i bałwochwalcy, będą w ogniu Gehenny, gdzie będą przebywać na wieki. Oni są najgorsi ze stworzeń! (Koran, Sura 98:6)

    Mów: „On – Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy! (Koran, 112:1n)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s