Ostatnie przesłanie Siostry Łucji – Miłość do Kościoła i do Ojca Świętego

„Główny akcent testamentu Łucji spoczywa na Kościele i na Ojcu Świętym. Dziś, gdy wiele środowisk, także wierzących, nie przestaje krytykować Kościoła i Papieża, Siostra Łucja ogłasza, że wierność Bogu, który narodził się z Maryi Dziewicy, musi pociągać za sobą wielką miłość do Kościoła”

Weź sobie do serca te słowa  s. Łucji, zanim sięgniesz po kolejne antypapieskie „krucjatki” i pójdziesz na antypapieskie strony w internecie, myśląc, żeś jest „wybrany członek reszty kościoła” i wraz z jego guru jedynie ty zasiądziesz w Niebie. To nie MBM i nie wszelkiej maści fałszywi prorocy dadzą ci zbawienie ale Jezus Chrystus w Jego prawdziwym Kościele!

13 LUTEGO 2016 r. – 11. rocznica śmierci siostry Łucji – fatimskiej wizjonerki

Ostatnie słowa S. Łucji
Za Ojca Świętego!… Nasza Słodka Pani!… Nasza Słodka Pani!
… Aniołkowie! Serce Jezusa!… Serce Jezusa!… Idziemy, idziemy…
– Dokąd? – zapytała ją Przełożona
Do nieba…
– Z kim?
Z naszym Panem… z naszą Panią… z Pastuszkami…

Lucja_pogrzeb
******

Wiemy, kim była Siostra Łucja i jaka była misja powierzona jej przez Boga. Patrzymy na jej życie jako zamkniętą całość i z uwagą śledzimy jej drogę przebytą przez te 87 lat: od objawień fatimskich aż po ostatnie spotkanie z Matką Najświętszą wychodzącą jej naprzeciw w chwili śmierci. Ta modlitewna refleksja owocuje nowym, świeżym spojrzeniem na przesłanie, które nam pozostawiła. Nie ma wątpliwości, że mamy tu do czynienia z apelem, który kieruje ona do każdego z nas.

Główny akcent testamentu Łucji spoczywa na Kościele i na Ojcu Świętym. Dziś, gdy wiele środowisk, także wierzących, nie przestaje krytykować Kościoła i Papieża, Siostra Łucja ogłasza, że wierność Bogu, który narodził się z Maryi Dziewicy, musi pociągać za sobą wielką miłość do Kościoła. A jeśli w Kościele coś wymaga poprawy, nie czyni się tego krytyką i atakami, lecz wielką cichą modlitwą i milczącą ofiarą składaną za Kościół. Podobnie z naszym stosunkiem do Papieża: mamy trwać przy nim jak gwardia szwajcarska, walczyć o jego dobre imię i znowu zawsze wspierać go swoją modlitwą, postem, ofiarami.

Spójrzmy na przykład życia Siostry Łucji. Co było dla niej najważniejsze, jeśli nie właśnie miłość do Kościoła i służba Ojcu Świętemu? Przecież nasza wizjonerka, podobnie jak bł. Hiacynta i Franciszek, zawsze każdą modlitwę i każdą ofiarę łączyła z intencją papieską. Nie sposób tego przeoczyć, gdy czyta się jej wspomnienia i listy, gdy poznaje się wywiady, jakie udało się z nią przeprowadzić niektórym teologom i biskupom. Czy ostatnie dni jej życia nie są zresztą najlepszym dowodem tej postawy? Umierająca Siostra Łucja trwała w niezwykłym duchowym zjednoczeniu z Ojcem Świętym i za niego ofiarowała całe swoje życie – swe cierpienie, swą agonię, swą śmierć.

Tak było w całym jej życiu, począwszy od dnia, kiedy Matka Boża objawiła dzieciom fatimskim rolę Ojca Świętego w dziejach świata i jego miejsce w fatimskim orędziu. Od chwili, w której Maryja wskazała im na osobę „biskupa w bieli”, a szczególnie od wizji, w której Hiacynta ujrzała cierpiącego Papieża, każda modlitwa tej trójki dzieci była zanoszona do nieba w intencji Ojca Świętego. I tak było do śmierci każdego z pastuszków, także 98-letniej Siostry Łucji.

Siostra Łucja żyła wiele lat dłużej niż Franciszek i Hiacynta. Była świadkiem wielu wydarzeń, przede wszystkim tych związanych z posługą Ojca Świętego. Pamiętajmy, że chwilą przełomową w więzi Ojca Świętego i Łucji był moment zamachu, kiedy owa wizja nabrała bardzo konkretnej formy. Zresztą Siostra Łucja, znając trzeci sekret, nie miała najmniejszych wątpliwości, że jest w nim mowa o tym Papieżu, że przede wszystkim za niego trzeba się modlić i ofiarowywać w jego intencji wszystkie swe cierpienia. Potem już wszystko, co dotykało Jana Pawła II, przede wszystkim jego choroby i cierpienia, wpisywało się bezpośrednio w tę wizję, w których Matka Boża uczyniła Ojca Świętego centrum orędzia fatimskiego. A Siostra Łucja nigdy nie pozostawiła go samego. Od 1981 r. wielokrotnie w swych ustnych wypowiedziach dawała do zrozumienia, że jest z Ojcem Świętym, że za niego cierpi, że ofiarowuje za niego wiele, bardzo wiele.

Więcej, dla Siostry Łucji – podobnie jak dla pozostałej dwójki wizjonerów z Fatimy – misja modlitwy i wspierania Ojca Świętego nie skończyła się wraz ze śmiercią. Możemy być pewni, że najbliższy czas ujawni wiele faktów będących dowodami wspierania Papieża przez zamieszkujących niebo Franciszka, Hiacyntę i Łucję.

Przypomnijmy, że Ojciec Święty w swej homilii podziękował Hiacyncie i Franciszkowi, że o nim pamiętają! Pamięta też o jego intencjach Siostra Łucja, zabrana do nieba 13 lutego br.

Siostra Łucja pozostawiła nam testament, a w nim kilka próśb, które mamy wprowadzić w życie. Pierwszą z nich jest wezwanie do wierności orędziu fatimskiemu. Ona sama przypieczętowała ją swoją śmiercią. Słowa Matki Bożej Fatimskiej zawsze były dla niej ważne. Pamiętała o nich i czyniła wszystko, by wprowadzić je w życie: swoje i całego Kościoła. Przez 87 lat była wierna temu przesłaniu, nawet w chwilach trudnych, nawet wśród przeszkód. Była nie tylko świadkiem fatimskiego orędzia, ale i jego apostołką. Pamiętajmy: to również nasze zadanie.

Drugą prośbą, jaką kieruje do nas Siostra Łucja jest wierność nabożeństwu pierwszych sobót. Znowu wizjonerka prosi nas nie tylko o praktykowanie tego nabożeństwa, ale i jego rozpowszechnianie. Wpatrujemy się w jej przykład zaangażowania i próbujemy go naśladować.

Matka Boża przekazała Łucji trudną misję. Prosta zakonnica musiała pokonać tak wiele trudności, przezwyciężyć tyle barier, również teologicznych, musiała pisać do biskupów, do Ojca Świętego. Ale jednak nie poddała się, nie załamała, osiągnęła to, czego żądała od niej Maryja. Dziś wzywa nas do takiej samej postawy.

Kolejnym punktem testamentu Siostry Łucji jest apel o wierność różańcowi. Znamy powtarzane wielokrotnie życzenie, by odmawiać codziennie różaniec, bo tylko on może zapewnić światu pokój i otworzyć przed nami bramy nieba. Mało kto jednak wie, że Siostra Łucja przez wiele lat robiła różańce dla Ojca Świętego. W ten sposób pozostawiła nam podwójne świadectwo: miłości do różańca i do Najwyższego Pasterza! Bierzmy z niej przykład!

Miłość do Kościoła i Ojca Świętego to ostatnie i z pewnością najważniejsze przesłanie. To skuteczna recepta na współczesny czas, na dzisiejsze problemy. Ona otwiera nasze życie na przyszłość, która będzie kwitła wiosną chrześcijaństwa, w której będzie panować cywilizacja miłości, w której ludzkość będzie się cieszyć pokojem! Ta recepta, ten testament duchowy, jest bardzo klarowna. Zawiera się ona w jednym haśle: jest nim Kościół, przy którym stoi czuwająca Matka Boża. To Ona podała w swym orędziu, że ten Kościół każdy z nas musi otoczyć miłością. Bez miary, bez końca, miłością nad wszystko.

Testament Siostry Łucji dotyka samego serca Kościoła. Ten testament dotyczy każdego z nas.

******
MISTYCZNA CÓRKA MARYI

Mistyczna adopcja
lucja-papW 1925 r. Łucja dostępuje łaski nadzwyczajnej. Objawia się jej Matka Najświętsza, która ogłasza, że przyjmuje ją za swoją córkę. Znamy kilka przypadków wybrania ludzi na „mistycznych oblubieńców Maryi” (Herman Józef, Jan Jakub Olier, Wincenty Pallotti), ale historia Kościoła zna chyba tylko jedną „mistyczną adopcję”. To niezwykły rys duchowości Łucji.
Rozpoczęło się wtedy dla niej życie pełne głębokiego zjednoczenia z Maryją, w nieustannym kontakcie z niebieską Matką. Łucja otrzymuje od Niej stale rady i pouczenia, które co chwila ujawniają się w jej wspomnieniach i korespondencji. W liście z 9 stycznia 1940 r. pisze:
„Niepokalane Serce Maryi jest moją ucieczką, przede wszystkim w bardzo trudnych chwilach. Tam czuję się bezpieczna. Ta pewność [opieki Maryi] tak mnie pociesza i raduje. W nim znajduję pociechę i siłę”.

Przyda się ta siła i umocnienie, ta matczyna opieka. Na progu życia zakonnego Łucja otrzymuje objawienie, które będzie dla niej zadaniem na następne lata życia.

Wizja z Pontevedra
Kilka miesięcy po mistycznej adopcji Matka Najświętsza przekazuje Łucji treść nabożeństwa pierwszych sobót.
„Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

Zaraz potem rozpoczynają się przynaglenia, by nabożeństwo pierwszych sobót rozpowszechniło się po świecie. Łucja zaczyna swój apostolat Maryjny. ….

 Za: http://www.sekretariatfatimski.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Ostatnie przesłanie Siostry Łucji – Miłość do Kościoła i do Ojca Świętego

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Lucyna pisze:

    Za zmarłego Grzegorza.

    • wobroniewiary pisze:

      Po mszy św. przed tabernakulum odmówiłam modlitwę do NMP i do św. Michała Archanioła oraz do św. Jana Pawła II (dziś jak w każdą sobotę mamy ucałowanie jego relikwii) i zaniosłam dziś wszystkie nasze intencje do Pana

  3. wobroniewiary pisze:

    ŚW. FAUSTYNA WSPÓŁCZUJE DUSZOM NIE WIERZĄCYM W ŻYCIE WIECZNE
    O mój Boże, jak mi żal ludzi, którzy nie wierzą w życie wieczne, jak się modlę za nich, aby ich promień miłosierdzia ogarnął i przytulił ich Bóg do łona ojcowskiego. O Miłości, o królowo. – Miłość nie zna bojaźni, przechodzi przez wszystkie chóry anielskie, które przed Jego tronem trzymają straż. Ona się nie zlęknie nikogo; ona dosięga Boga i tonie w Nim, jako w jedynym skarbie swoim. Cherubin z mieczem ognistym, który strzeże raju, nie ma władzy nad nią. O czysta miłości Boża, jakżeś wielka i nieporównana. O, gdyby dusze poznały moc Twoją.(Dz 780-781)

    ŚW. FAUSTYNA ZOSTAŁA PRZENIESIONA W ZAŚWIATY
    Dziś miłość Boża przenosi mnie w zaświaty. Jestem pogrążona w miłości, kocham i czuję, że jestem kochana i całą świadomością to przeżywam. Tonie moja dusza w Panu, poznając wielki majestat Boży i maleńkość swoją, lecz przez to poznanie zwiększa się szczęście moje. . . Ta świadomość jest tak żywa w duszy, tak potężna, a zarazem tak słodka.(Dz 1500)

    CZYŚCIEC WIDZIANY PRZEZ ŚW. FAUSTYNĘ
    Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję ?Gwiazdą Morza?. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi. (Dz 20)

  4. Weronika pisze:

    Szok dla zachodniego świata. Abchazja całkowicie zakazała aborcji!
    W Abchazji weszła w życie, podpisana właśnie przez prezydenta Raula Chadżimbę, ustawa o zakazie aborcji. Nową ustawę udało się przegłosować w parlamencie (przeciwnych było tylko 2 z 35 posłów) m.in. dzięki zakrojonej na szeroką skalę akcji stowarzyszenia pro-life „Uratujmy razem życie”.

    – Doszliśmy do wniosku, że nasze działania w obronie życia będziemy prowadzić dopóty, dopóki władze nie dojdą do wniosku, że ustawa o zakazie przerywania ciąży jest u nas sprawą zdecydowanie nadrzędną – stwierdził Leonid Sewastianow ze stowarzyszenia „Uratujmy razem życie”. Udało mu się.

    Nowa ustawa nie przewiduje możliwości dokonywania aborcji zarówno z tzw. względów socjalnych, jak i w wypadku zagrożenia życia i zdrowia kobiety. Sewastianow ma nadzieję, że podobne ustawy „przejdą” także w Rosji.

    Lokalny parlament przyjął także poprawkę do ustawy „O ochronie zdrowia”. Na jej mocy państwo uznaje prawo dziecka do życia od momentu poczęcia i zgodnie z Kodeksem Karnym ustala pełną odpowiedzialność za dokonanie aborcji – jak za morderstwo. Wyjątek dotyczy jedynie jednego przypadku: śmierci płodu, wtedy można dokonać zabiegu, który wciąż nazywał się będzie aborcją.

    Prawdopodobnie podobne ustawy już wkrótce wejdą w życie także w Czeczenii i Tatarstanie.

    Dziś niepodległość liczącej ćwierć miliona mieszkańców Abchazji uznawana jest tylko przez kilka państw, w tym Rosję.

    http://www.pch24.pl/szok-dla-zachodniego-swiata–abchazja-calkowicie-zakazala-aborcji-,41185,i.html#ixzz402BHZyBF

  5. Kasia pisze:

    Orędzie s. Łucji o początku III wojny światowej. Polska jako jedyna ocaleje!

    Siostra Łucja, właśc. Lúcia Santos, znana również jako Lúcia de Jesus dos Santos OCD (ur. 22 marca 1907 w Aljustrel, zm. 13 lutego 2005 w Coimbrze) – portugalska zakonnica, która była świadkiem objawień maryjnych w Fátimie w 1917, apostołka pierwszych sobót, Służebnica Boża Kościoła katolickiego.

    Siostra Łucja miała objawienia Matki Bożej także wtedy, kiedy prze­bywała już w klasztorze w Coimbrze. Niektóre z Orędzi przekazała za pośredni­ctwem ojca Augustyna Fuentesa. Zakonnik ten, będąc postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, miał zgodę Ojca Świętego na kontaktowanie się z ostatnią wizjonerką objawień w Fatimie. Przekazane przez Maryję Orędzia dotyczą między innymi trzeciej wojny światowej, za­burzeń w przyrodzie i… przyszłości Polski. Publikację późniejszych Orędzi Matki Bożej rozpoczynamy od przekazu dotyczącego przebiegu trzeciej wojny światowej. Spośród wielu źródeł na ten temat oparliśmy się na książce Stephena Lassare’a Odkryte sekrety przyszłości z 1992 r.

    http://www.fronda.pl/a/oredzie-s-lucji-o-poczatku-iii-wojny-swiatowej-polska-jako-jedyna-ocaleje,64155.html

  6. mc2 pisze:

    Napiszę coś nie na temat . O zgryźliwości ludzi i kłamstwie które w nich tkwi a konkretnie komentatorów na różnych portalach informacyjnych .
    Otóż pojawiła się informacja że w styczniowej loterii paragonowej ( 56 mln losów brało udział ) opla insygnię wygrała koleżanka byłej wiceminister finansów ( z PO ) i jednocześnie dawna jej szefowa. A ta była wiceminister była właśnie odpowiedzialna za wdrożenie tej loterii a samo losowanie przeprowadza ,,niezależna” zewnętrzna firma .

    I takie są komentarze ( przekrętne ) : partia modlitwy smoleńskiej już dorwała się do kasy… ( w domyśle Pis ) tak jakby do tych ludzi nie docierało że ta była minister jest z poprzedniego rządu PO… Jak ci ludzie kłamcy z komentarzy odpowiedzą przed Bogiem za takie szydzenie i oszczerstwa ?

  7. wobroniewiary pisze:

    Przyszłość Polski w Objawieniach Fatimskich
    Jan Paweł II powiedział, że objawienie fatimskie jest najważniejszym objawieniem od czasów apostolskich. W tym orędziu jest ostrzeżenie przed Apokalipsą jako karą za nasze grzechy.

    W Klubie Ronina – 14 października 2013 r. gościł Wincenty Łaszewski, autor tekstów na tematy mariologiczne i książek o objawieniach fatimskich. Tematem spotkania były objawienia fatimskie i rola Polski w tych objawieniach. W trakcie spotkania świadectwo związane z Fatimą dał gospodarz Klubu Ronina – Józef Orzeł. Spotkanie prowadził Maciej Świrski.

  8. wobroniewiary pisze:

    „Dałby Bóg, byśmy doczekali tego, że Patriarcha przekroczy próg Bazyliki św. Piotra w Rzymie, a Papież przejdzie próg cerkwi soboru Najświętszego Zbawiciela w Moskwie. To dopiero będzie zupełnie historyczna chwila” – powiedział ks. prof. Waldemar Chrostowski na antenie „Telewizji TRWAM”.

    „Spotkanie to jest potrzebne patriarsze, ponieważ zaplanowany został ogólnoprawosławny sobór, na którym patriarcha chce odegrać znaczącą rolę i zapewne ją odegra. Chodzi także o pewną rywalizację między patriarchatem moskiewskim, czyli trzecim Rzymem, a patriarchatem Konstantynopola, czyli drugim Rzymem. Pamiętajmy, że te relacje są dzisiaj bardzo dobre. Problem polega jednak na tym, że patriarcha Konstantynopola ma ogromne znaczenie historyczne, a mało wiernych. Natomiast patriarcha moskiewski ma mniejsze znaczenie historyczne, ale jest największym patriarchatem, który skupia największą liczbę prawosławnych” – dodawał ksiądz profesor.

    Wyjaśnił też, dlaczego spotkanie odbywa się akurat na Kubie

  9. Ufająca Bogu pisze:

    Nie macie wrażenia, że żyjemy w czasach ostatecznych? Czasami odnoszę wrażenie, że to już się zaczęło. Może to wyda się dziwne niektórym, ale odkąd pamiętam (od dziecka) ciągle mi się wydaje, że czasy, w których żyjemy są ostateczne. Ludzie nie zwracają uwagi na znaki dawane nam przez Pana. Ostatnio jeden z księży powiedział mi, że mam wrażliwą duszę. Zaczęłam się nad tym zastanawiać. Wiele lat zmagałam się z „problemem” dziwnych snów, które po części się spełniały, widzeniami zmarłych – którzy mówili do mnie konkretne rzeczy. Wiele by opisywać. Z każdą minutą mojego życia utwierdzam się w przekonaniu, że tylko w nas żyjących siła! – Modlić się nie tylko za cały świat, ale i za dusze czyśćcowe.

    • wobroniewiary pisze:

      Czasy ostateczne zaczęły się wraz ze śmiercią Pana Jezusa, a teraz mamy ich końcówkę

      • Ufająca Bogu pisze:

        Dokładnie, może źle to ujęłam. Ciągle mam wrażenie (może przez to, co się dzieje na świecie) że nastąpi to niebawem. Może nie za naszego życia,ale …

        • wobroniewiary pisze:

          No dzieci z Medziugorje mówią, że za ich życia, czyli i za naszego… 🙂

        • Paweł pisze:

          Do Vassuli Ryden Pan Jezus powiedział (dnia 9.09.88):

          „Wszystko, co powiedziałem, wkrótce się urzeczywistni, bowiem to, co oznajmiam, wypełnię za twego życia.”

          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=27

          A jak wiadomo, Vassula urodziła się 18 stycznia 1942, więc ma już 74 lata…
          Więc to może być już niedługo, ale w ostateczności nie wiadomo, bo np. według przekazów w Garabandal niewidomy Joey Lomangino też miał doczekać Wielkiego Cudu w Garabandal i w tym dniu miał odzyskać wzrok (co pozwalało nam na podstawie jego wieku domniemywać, jak wiele czasu może jeszcze pozostawać do dnia Wielkiego Cudu), a jednak Joey Lomangino umarł 18 czerwca 2014, a Wielkiego Cudu w Garabandal jeszcze nie ma…

        • Paweł pisze:

          Również w orędziach danych ks. Stefano Gobbiemu padła kiedyś taka przepowiednia, która na pozór się nie spełniła:

          „Potwierdzam ci, że na wielki jubileusz roku 2000 nadejdzie tryumf Mego Niepokalanego Serca, który przepowiedziałam wam w Fatimie. Nastąpi on równocześnie z powrotem Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie. I tak ujrzycie wreszcie na własne oczy nowe niebiosa i nową ziemię.” (orędzie nr 532j z dnia 5.12.1994)
          http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/94.htm

          Wówczas sam ksiądz Stefano Gobbi opublikował w tej sprawie takie oto wyjaśnienie:

          Istotne uściślenie ważnego orędzia z Błękitnej Książki „Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”
          «MOJE NIEPOKALANE SERCE ZWYCIĘŻY!»

          W orędziu z 5 grudnia 1994 jest napisane:

          „Potwierdzam ci, że na wielki jubileusz roku 2000 nadejdzie tryumf Mego Niepokalanego Serca, który przepowiedziałam wam w Fatimie. Nastąpi on równocześnie z powrotem Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie.”

          [Uwaga tłumacza: Tekst włoski brzmi następująco: „…ti confermo che PER il Grande Giubileo del duemila avverra il trionfo del mio Cuore Immacolato, che vi ho predetto a Fatima ed esso si realizzera con il ritorno di Gesu nella gloria, per instaurare il suo Regno nel mondo.”]

          Przyimek per może nadać dwa znaczenia zdaniu:

          1. Potwierdzam ci, że w czasie/w ciągu Wielkiego Jubileuszu 2000 roku nastąpi tryumf Mego Niepokalanego Serca…

          2. Potwierdzam ci, że dzięki/z powodu/w konsekwencji/jako owoc Wielkiego Jubileuszu nastąpi tryumf Mego Niepokalanego Serca…

          Pierwsze ukazuje znaczenie czasowe, drugie zaś – przyczynowe.

          Wielu czytelników Błękitnej Książki doświadcza rozmaitych trudności, które wyrażają słowami: „Podczas Wielkiego Jubileuszu nie nadszedł tryumf, zatem to, co jest napisane w tej książce, jest fałszywe.”

          Przede wszystkim zachęcam do przeczytania Błękitnej Książki w sposób nie tylko powierzchowny, uzależniający ważność wszystkiego, co w niej jest zawarte, od sprawdzenia się jakiejś daty (która może być zawsze przesunięta zgodnie z planem Bożym), lecz do życia tym, co jest w tej książce wskazane, jeśli się chce, żeby nasze życie zostało przemienione przez matczyne działanie Maryi w nas.

          Po dokonaniu tego wstępu sądzę, że zdaniom Matki Bożej z 5 grudnia 1994 trzeba nadać to drugie znaczenie. A zatem należy je rozumieć następująco: z powodu/w konsekwencji/w następstwie Wielkiego Jubileuszu przyjdzie tryumf Mojego Niepokalanego Serca. Zatem nadejdzie on w okresie czasu PO Jubileuszu i wywoła go wielka łaska miłosierdzia, którą Jubileusz przyniósł dla świata i Kościoła.

          Jednak myślę, że po części można także podtrzymywać nadawanie słowom Matki Bożej tego pierwszego znaczenia, gdyż W CZASIE roku Wielkiego Jubileuszu doszło do trzech ważnych wydarzeń, mających związek z tryumfem Jej Niepokalanego Serca:

          1) beatyfikacja dwojga pastuszków dokonana przez Papieża w Fatimie 13 maja 2000;

          2) ogłoszenie trzeciej tajemnicy Fatimskiej w miesiącu czerwcu;

          3) uroczysty akt zawierzenia Pani Fatimskiej przez Papieża i biskupów obecnych w czasie ich jubileuszu (w niedzielę 8 października) Kościoła i ludzkości na początku trzeciego tysiąclecia.

          W tym znaczeniu można powiedzieć, że w czasie Wielkiego Jubileuszu Maryja zapoczątkowała Swój tryumf. Aby zrozumieć jak to zapoczątkowała zapraszam do przeczytania 5 części mojego okólnika z 1 stycznia 2001, jaki wysłałem do odpowiedzialnych za narodowe i regionalne KRM, napisałem tam:

          „W rzeczywistości Maryja zapoczątkowała Swój tryumf i odtąd będzie go kontynuowała w sposób mocny i nadzwyczajny za pośrednictwem Swoich małych dzieci, które się Jej poświęciły. Z nimi w każdej cześci świata uformowała sobie Swój zastęp, który teraz trzyma w ukryciu, ale przy jego pomocy osiągnie Swoje zapowiedziane zwyciętwo.

          W roku Wielkiego Jubileuszu Maryja pozwoliła nam przejść przez Bramę Świętą, którą jest Jezus Chrystus. Ona prowadzi nas coraz głębiej w Jego życie, aby rozszerzyć światło Jego prawdy i Jego łaski oraz uczynić nas apostołami ostatnich czasów.

          (Jan Paweł II, 23 maja 1999).

          „W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna. To będzie Druga Pięćdziesiątnica.” (31.12.1997)

          Naprzód więc ufnie i pewnie, w pokucie i modlitwie, w synowskim zdaniu się na ramiona naszej Niebieskiej Mamy.

          Wasz mały brat don Stefano Gobbi

          http://www.voxdomini.com.pl/vox_nr/vox66A.htm

        • Sylwia pisze:

          Ufająca Bogu , nie znamy dnia ani godziny tak jak podaje Pismo Święte. Ale sama mam takie wrażenie że wszystko zmierza ku zakończeniu , czas pokaże ..

          A ja miałam dziwny sen , wiem że w sny się nie wierzy i że trzeba konsultować z księdzem w konfesjonale , ale to było dziwne .. widziałam człowieka którego znałam , nie żyje .. ale jego twarz była w płomieniach , tak jak by się paliła w ogniu .. nie wiem co o tym sądzić ale z pewnością się pomodlę za tę duszę .. W ogóle mój dzień wczorajszy był dziwny i noc była dziwna ..

  10. Kasia pisze:

    Używający zwrotu „polskie obozy śmierci” wreszcie będą ścigani! Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało pakiet zmian w prawie, które pozwolą na karanie przed sądem godzących w dobre imię Polski

    http://wpolityce.pl/polityka/281517-nasz-news-uzywajacy-zwrotu-polskie-obozy-smierci-wreszcie-beda-scigani-ministerstwo-sprawiedliwosci-przygotowalo-pakiet-zmian-w-prawie-ktore-pozwola-na-karanie-przed-sadem-godzacych-w-dobre-imie-polski

    • Maggie pisze:

      W Kanadzie pojawił się nowy „kfijatek”: polskie SS (?!) i to w publikacji uniwersyteckiej. Pan Ambasador RP, urzędujący w Ottawie, już wystosował odpowiedni list/protest.

  11. Dominik pisze:

    Czy strona chlebznieba.pl jest wiarygodna?

    Mam też pytanie ze względu na brata, bo słuchał na internecie takiej pani jak Cindy Jacobs. Lepiej czegos takego nie sluchac?To ciężkie przewinienie?

    Ps. Znalazłeś tam coś o NMP? Ja nie, więc podwójne bye! bye!
    Cindy Jacobs – nie znam, nie wiem, ale zbyt dużo tych protestanckich proroków i prorokiń

    • wobroniewiary pisze:

      Nie znamy wszystkich stron, ale jeśli strona nie jest powiązana z żadnym kościołem to „do widzenia”, bo pełnia zbawienia jest tylko w kościele katolickim!
      I nie czytam tego, co nie jest związane z kościołem katolickim

      • Joan pisze:

        Co to znaczy pelnia zbawienia jest tylko w Kosciele Katolickim?

        • wobroniewiary pisze:

          Dogmat:
          Poza Kościołem nie ma zbawienia.

          https://gloria.tv/media/8V7CAnHi3eC

        • Monika pisze:

          Pamiętajmy, że istotne i kluczowe sprawy, wszelkie wyjaśnienia dotyczące naszej wiary, jako Katolicy znajdziemy też – oprócz Pisma Świętego – w Katechizmie Kościoła Katolickiego:
          http://www.katechizm.opoka.org.pl/

        • Paweł pisze:

          Dla mnie to sformułowanie „poza Kościołem nie ma zbawienia” znaczy właściwie: „poza Maryją nie ma zbawienia”, czyli nie można absolutnie znaleźć zbawienia poza „zasięgiem” wstawiennictwa, orędownictwa i pośrednictwa Matki Bożej.

          Tu na stronie było też przytaczane poniższe orędzie dane Annie Argasińskiej na ten temat:

          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/01/09/anna-argasinska-kryzys-kosciola-mamy-czerpac-glownie-z-pisma-swietego/

          – Dlaczego wkradają się błędne nauki, jak te w przeszłości, że nie ma zbawienia poza Kościołem…?
          Jezus: Tylko JA jestem Alfą i Omegą.
          Weź Anno do ręki Nowy Testament i rozważaj (Dzieje Apo­stolskie 15,1‑19). Przyzywaj Ducha Świętego i czytaj.
          „Niektórzy […] nauczali braci: „Jeżeli się nie poddacie obrze­zaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”. (Mowa św. Piotra:) „Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli […]. Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając ich serca przez wiarę. […] Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni […]. Umilkli wszyscy…”

          Natomiast w Katechizmie Kościoła Katolickiego jest taki podrozdział na ten temat:

          „Poza Kościołem nie ma zbawienia”

          846 Jak należy rozumieć to stwierdzenie często powtarzane przez Ojców Kościoła? Sformułowane w sposób pozytywny oznacza, że całe zbawienie pochodzi jedynie od Chrystusa-Głowy przez Kościół, który jest Jego Ciałem:

          Sobór święty… opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, uczy, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu, potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby więc zostać zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać 307 .

          847 Stwierdzenie to nie dotyczy tych, którzy bez własnej winy nie znają Chrystusa i Kościoła:

          Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie 308 .

          848 „Chociaż więc wiadomymi tylko sobie drogami może Bóg doprowadzić udzi, nie znających Ewangelii bez własnej winy, do wiary, <> (Hbr 11, 6), to jednak na Kościele spoczywa konieczność i równocześnie święte prawo głoszenia Ewangelii” 309 wszystkim ludziom.

          http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-3.htm

        • wobroniewiary pisze:

          Pawle- k woli wyjaśnienia!
          Kocham Maryję, jestem Jej niewolnicą, ale trzymajmy się faktów!

          Maryja nie jest Kościołem, ale jest wg aktu oddania Matką Kościoła!!!

          Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w macierzyńską niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi Świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna była rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. Amen.
          Niepokalane Serce Maryi, Bądź naszym ratunkiem!

        • Paweł pisze:

          Ale jest jeszcze „druga strona tego medalu”:
          Wprawdzie – jak podaje zacytowany powyżej fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego – wielu ludzi może osiągnąć zbawienie, mimo że (wskutek niesprzyjających okoliczności) nie są oni członkami Kościoła katolickiego, to jednak nie oznacza to, że przedmiotem naszej wiary w Kościół (Boskiej i katolickiej, koniecznej do zbawienia) jest COŚ WIĘCEJ lub COŚ INNEGO niż tylko sam Kościół katolicki, czyli np. „Kościołem powszechnym” naszej wiary nie jest całe chrześcijaństwo. Stwierdził to wyraźnie papież Pius XII w encyklice „Humani generis” z roku 1950:

          „Niektórzy sądzą, że nie obowiązuje ich nauka, jaką kilka lat temu, w oparciu o źródła objawienia, wyłożyliśmy w encyklice naszej [„Mystici Corporis Christi” z 29 czerwca 1943 r.], że mianowicie Mistyczne Ciało Chrystusowe i rzymskokatolicki Kościół są jednym i tym samym. Inni sprowadzają do czczej formuły konieczność przynależenia do prawdziwego Kościoła, aby można zbawienie osiągnąć. (…) Ze smutkiem w duszy zmuszeni jesteśmy tym wszystkim przypomnieć elementarne prawdy i wykazać im nie bez żywej troski czy to jawne błędy czy poważne błędów niebezpieczeństwa.”

          [Zacytowałem ze str. 18 edycji encykliki „Humani generis” Piusa XII wydanej w roku 2002 przez Wydawnictwo TE DEUM sp. z o.o. z Warszawy]

    • Maggie pisze:

      Weszłam na ich stronie na „powitanie”, w którym wyjaśniają, że nie są powiązani z żadnym kościołem, ani z żadnym wyznaniem i potem mówią że Biblia jest dla wszystkich. To chyba wystarczy, aby nie tykać ich interpretacji. Tak, wygląda, że im spada chleb z … nieba, jak te gołąbki co same wpadają do gąbki. Czytajmy Pismo Święte tylko i wyłącznie z imprimatur KK.

      Króluj nam Chryste!

  12. Renata pisze:

    Czytam tego wszystkiego ze łzami w oku,warto o ty mówić opublikować, szacunek dla dzieci Maryjnych.Ja proszę o dużo łask Bożych dla mnie i wszystkich ludzi.amen.

  13. KAMA Z CZESTOCHOWY pisze:

    JAKIE PIEKNE WYPOWIEDZI NIEKTORYCH OSOB …
    KROLOJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZEDZIE

  14. Pingback: Ostatnie przesłanie Siostry Łucji – Miłość do Kościoła i do Ojca Świętego | Biały, bardzo biały

  15. Pingback: Ostatnie przesłanie Siostry Łucji – Miłość do Kościoła i do Ojca Świętego | Serce Jezusa

  16. Monika pisze:

    Zachęcam do odsłuchania kto jeszcze nie miał okazji posłuchać ks. Adama Lenika na temat Objawień w Fatimie (chociaż tu na WOWIT to już było):

    2. https://www.youtube.com/watch?v=JOMubbxPppg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s