Dziś o 18-00 transmisja z Mszy św. w Cieszynie – nawiedzenie relikwii św. O Pio i świadectwo padre Paolo Cecere

Dzięki uprzejmości Teresy przekazujemy informację i link do bezpośredniej transmisji z kościoła pw św. Elżbiety w Cieszynie

W niedzielę 14.02, w dniu wspomnienia św. Walentego relikwie św. O.Pio przybyły do parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Cieszynie. Trwa Msza św. podczas której padre Paolo wygłosi świadectwo swojej przyjaźni ze św. O.Pio i pięknej, owocnej miłości do Jezusa i Maryi, jaką przed laty zapłonęło jego serce. Relikwie będą w parafii cały dzień. Zapraszamy na spotkanie z Patronem Roku Miłosierdzia.

Pod tym linkiem
będzie można oglądać transmisję Mszy św. z Cieszyna o godz. 18-00
http://www.elzbieta.katolik.bielsko.pl/transmisja-wideo-z-kosciola
lub
kliknij w zdjęcie

Cieszyn
Dla nas wszystkich – głos Ojca Pio i jego błogosławieństwo

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Dziś o 18-00 transmisja z Mszy św. w Cieszynie – nawiedzenie relikwii św. O Pio i świadectwo padre Paolo Cecere

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Janina pisze:

    Szczesc Boze!
    Chce podzielic sie radoscia.Jutro o 16.00( Polskiego czasu) u nas na Wilenszczyznie w Czarnym Borze odbedzie sie uroczystosc konsekracji kosciola pod wezwaniem bl. Michala Sopocki, ktory przybyl do Czarnego Boru w 1942 roku.Jestem bardzo wdzieczna Adminom tej strony, dzieki ktorej moja wiara stala mocniejsza.Bede modlilam sie za Adminow, za Czytelnikow tej wspanialej strony, za wszystkich, kto pomog mnie stac blizej Boga. Laczymy sie w modlitwie.

  3. Kasia pisze:

    Dziękuję za tę informację, myślę, że w imieniu wielu.
    Jak się cieszę, że zajrzałam dziś na Wowit 😉
    Dobrze, że jest strona, na której są takie perełki z różnych stron, jak nie ks. Dominik Chmielewski, to ks. Cielecki czy o. Daniel z Czatachowej
    Błogosławieństwo św. Ojca Pio bezcenne 🙂

  4. Anna pisze:

    Najnowsze orędzie przekazane Vassuli
    13 lutego 2016

    -Daję ci Mój pokój. Czy zapiszesz Moje Słowa?

    -Tak, Panie…

    -To pokolenie trudno jest ugiąć. Wyniszczeni przez własne grzechy pokładają swą ufność w Szatanie, budując swą nadzieję na nim. Chociaż staję przed wszystkimi, by Mnie ujrzeli, tylko niewielu zwróciło uwagę. Ich przywódcy stali się okrutni i wiele narodów z ich ręki czeka śmierć. Jak bardzo płakałem nad tobą, stworzenie! Nad tobą, którego życie teraz będzie spływało ku śmierci. Wtedy, gdy płomienie niczym języki lizać będą twoich mieszkańców, wybuchając w powietrzu, Ja zapytam to pokolenie: gdzie znajdziesz wytchnienie? I w kim? W Szatanie? W sobie i we własnym ego?

    Nadszedł czas, aby wykonać Moją Sprawiedliwość, albowiem kara dla tego niewiernego pokolenia jest u waszych drzwi. Wypełnię Moje zarządzenia co do joty. Kiedy usłyszycie grzmot, Mój Głos się rozlegnie, hucząc w waszych uszach, rozbrzmiewając po same krańce ziemi. Wtedy wiedzcie, że świat i wszyscy, którzy go zamieszkują, usłyszą Głos Sprawiedliwości: zło przyniesie śmierć wielu narodom… zniszczenie ogarnie każde miasto.

    Czy słyszałeś, że „Anioł Jahwe okrąży miasta i narody” wzywając wszystkich do pokuty? To właśnie będzie się działo w dniach, które mają nadejść.

    Dlatego wy, którzy weszliście na Moje Dziedzińce i uwierzyliście w prawdziwość Moich mów, módlcie się i nie lękajcie się ani się nie bójcie, lecz wy, którzy przez niekończące się lata szydziliście z Moich mów, uderzając swoim językiem Moich proroków, strzeżcie się! Albowiem posługiwaliście się kłamstwami, by usprawiedliwić wasze kłamstwa, prawdziwie zakopaliście Moje Słowa w waszym własnym grobie. Tak, istotnie, przekręcaliście Moje Słowa. Lecz wasze grzechy wykopały przepaść między wami a Mną. A teraz Sprawiedliwość nie będzie wstrzymywana. Mówię wam, gorzkie będą dni, które na was przyjdą, kiedy Ja stanę naprzeciw was… Módlcie się i nie pozwólcie waszym powiekom zamknąć się popadając w sen!

    Oto jak powinniście się modlić:

    „Jahwe, mój Boże, niech dotrze do Ciebie moja modlitwa,
    usłysz nasze wołanie o miłosierdzie i o pomoc,
    przebacz tym, którzy nie pokładają wiary w Ciebie, mój Boże,
    ani ufności w Twoją moc, by nas ocalić.

    Nie uderzaj nas w naszych dniach,
    wypalając w jednej chwili ziemię.
    Ale w Twoim Ojcowskim Współczuciu
    pożałuj nas i przebacz nam.
    Nie pozwól, by zły jak wodę rozlał naszą krew.
    Przebacz naszą winę, powściągnij swój gniew,
    pamiętając o naszej słabości.

    Powstrzymaj Twych aniołów zniszczenia,
    dając nam jeszcze jedną szansę okazania się
    wartymi Twojej Dobroci.
    Pokładam mą ufność w Tobie. Amen”

    Z jakimż zadowoleniem przyjmę wówczas tę modlitwę. Tę modlitwę, która sprawi, że złagodnieję! Córko, pobłogosławię tych wszystkich, którzy będą się szczerze modlić tą modlitwą. Niech to proroctwo zostanie usłyszane. „Dzień i godzina należą do Mnie, waszego Boga” – tak powiesz tym, którzy będą cię pytać o czas i godzinę Mojej Sprawiedliwości! Miłość cię kocha

    • Paweł pisze:

      Ku pocieszeniu (na przykład dla mnie, bo mieszkam w małym miasteczku) chciałbym uściślić powyższe tłumaczenie pewnych słów orędzia – zgodnie z jego angielskim oryginałem znajdującym się na stronie:
      http://www.tlig.org/en/news/2016-02-13/2341/

      Otóż w orędziu tym padają słowa:
      „(…) zniszczenie ogarnie każde miasto”
      W angielskim oryginale brzmią one:
      „(…) ruin will creep up in every city”

      Oznacza to, że chodzi tu raczej tylko o duże lub ważne miasta (ang. „city”), zgodnie z definicją słowa „city” podaną na stronie: http://www.wordreference.com/definition/city

    • mariaP pisze:

      To oredzie to jakby echo grozby z Akita ( Japonia) , gdzie Maryja wylala wiele lez nad nami .
      Mam nadzieje , ze jednak Pan nie wystrzeli jezyki ognia w nedze !
      … w Roku Milosierdzia i przy dobrotliwym tonie slow Namiestnika Chrystusowego , Franciszka , byloby to jak grom z jasnego Nieba .
      Choc na pewno sprawiedliwe.

      &
      „Jahwe, mój Boże, niech dotrze do Ciebie moja modlitwa,
usłysz nasze wołanie o miłosierdzie i o pomoc,
przebacz tym, którzy nie pokładają wiary w Ciebie, mój Boże,
ani ufności w Twoją moc, by nas ocalić.
      Nie uderzaj nas w naszych dniach,
wypalając w jednej chwili ziemię.
Ale w Twoim Ojcowskim Współczuciu
pożałuj nas i przebacz nam.
Nie pozwól, by zły jak wodę rozlał naszą krew.
Przebacz naszą winę, powściągnij swój gniew,
pamiętając o naszej słabości.
      Powstrzymaj Twych aniołów zniszczenia,
dając nam jeszcze jedną szansę okazania się
wartymi Twojej Dobroci.
Pokładam mą ufność w Tobie. Amen”
      &
      – ten lament dobrze byloby wkomponowac w nasze czuwania i posty .
      &
      Jak wielka jest odpowiedzialnosc tych , ktorzy wiedza ,widza, slysza .
      Kochajmy Pana , jeszcze wiecej
      Go kochajmy .

    • mer pisze:

      Bóg zapłac Dziękuję bardzo.
      Na Krucjacie Różańcowej p Marcin Dybowski z mamą rozdawali kartki – do wydrukowania przez internet http://www.stowarzyszenierkw.org tel 509 458 438 do zbierania podpisow przeciwko sprzedawaniu polskiej ziemi obcokrajowcom ( 2mln 600 tys podpisow zebrane przez p Szyszkę lezą , a Sejm nic z nimi nie robi). Podobno obecny Min Rolnictwa twierdzi, ze polska ziemia jet bezpieczna (1 maja 2016 wejdzie w życie zakaz sprzedaży obcokrajowcom PAŃSTWOWEJ ziemi, a prywatną nadal będzie można sprzedawać już nie tylko „słupom”). P Marcin prosił, by pozbierać podpisy do końca lutego i mu dostarczyć listem poleconym.

  5. wobroniewiary pisze:

    Już się zaczyna transmisja, najpierw Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą św. Ojciec Pio odmawiał codziennie ❤
    Teraz Gorzkie żale a potem Msza św.

  6. Marek pisze:

    Franciszek w sanktuarium Guadalupe: Bądźmy posłańcami Maryi – Matki!

    Papież Franciszek zachęcał podczas Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Meksyku do bycia posłańcami Maryi Matki.

    „Bądź moim posłańcem – mówi nam Maryja – dając jeść głodnemu, pić spragnionemu, miejsce potrzebującemu, przyodziej nagiego i odwiedź chorego. Wspomóż tego, kto jest uciskany, przebacz temu, kto cię zranił, pociesz zasmuconego, bądź cierpliwy wobec innych i przede wszystkim proś i módl się do naszego Boga” – powiedział papież.
    Tekst papieskiej homilii: http://www.fronda.pl/a/franciszek-w-sanktuarium-guadalupe-badzmy-poslancami-maryi-matki,65880.html

  7. Marek pisze:

    Franciszek o miłosierdziu Boga, czyli Papież rozprawia się ze współczesnymi uczonymi w prawie

    Piękny wywiad, którego udzielił papież watykaniście Andrei Torniellemu, ukazuje Boga jako tego, który szuka grzesznika i na każdy akt skruchy odpowiada: przebaczam ci!

    Zapis szczerej rozmowy z papieżem
    Z okazji Roku Miłosierdzia ukazuje się książka, która jest wywiadem z urzędującym następcą św. Piotra. Samo wydanie jest trochę zwodnicze, bo publikacja jest sprzedawana jako autorska praca Franciszka. Tymczasem jest to wyłącznie zapis rozmowy z włoskim dziennikarzem Andreą Torniellim oraz list papieża na Rok Miłosierdzia Misericoriae Vultus.

    Jednak to nie umniejsza prezentowanemu wydawnictwu. Papież w szczerej, ujmującej rozmowie, ujawnia szereg ciekawych, wręcz intymnych szczegółów ze swojej pracy duszpasterskiej. Czuje się, jakby prowadziło się przyjacielską rozmowę z papieżem, sam na sam. A temat dotyka najczulszych punktów naszej duszy – grzechu, zranienia, przebaczenia i miłości.
    Cały tekst: http://www.fronda.pl/a/franciszek-o-milosierdziu-boga-czyli-papiez-rozprawia-sie-ze-wspolczesnymi-uczonymi-w-prawie,65867.html

  8. wobroniewiary pisze:

    Pięknie opowiada ks. Paolo 😉
    Bardzo chcę, aby ks. Paolo i ks. Jarosław odwiedzili wschodnia Polskę
    – Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie ❤

    Ps. W statystykach widzę, że już 203 osoby kliknęły na transmisję 🙂

  9. wobroniewiary pisze:

    Świadectwo ojca Paolo – Nie był święty, stąd wie, że jak Bóg coś zaplanuje, to odwrotu nie ma

    Wytrzyma Ojciec? – zapytano go przed podróżą do Polski. Słusznie, bo ksiądz Paolo Cecere ma 83 lata i trochę chorób. – Bez tego bym umarł – odrzekł z dobrotliwym uśmiechem. Przyjaciel ojca Pio przywiózł do nas opowieści o charyzmatyku i bezcenną relikwię – habit.

    Mógłby napisać książkę o św. ojcu Pio. Ale nie chce. Woli o nim mówić do konkretnych słuchaczy, mieć z nimi bezpośredni kontakt. Zawsze, przez prawie 60 lat kapłaństwa, był wśród ludzi. Więc jakże teraz inaczej? Lubi wyzwania.

    Gdy był proboszczem w ubogiej dzielnicy, zdołał wybudować piękny kościół, zdobywając pieniądze ze sprzedaży…złomu i makulatury. Znany jest także jako organizator pomocy dla Albanii. Na własny koszt wykształcił między innymi 30 młodych obywateli tego kraju. Za tę działalność prezydent przyznał mu honorowe obywatelstwo Albanii. Ale ogromną radością jest dla ks. Paolo także to, że jego przybrany syn, Albańczyk, właśnie będzie się żenił. Ale po kolei.

    – Jako nastolatek nie byłem taki święty. Tak rozrabiałem, że czasem rodzice zamykali mnie w domu –przyznaje.

    CAŁE ŚWIADECTWO TUTAJ:
    http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/6243260,nie-byl-swiety-stad-wie-ze-jak-bog-cos-zaplanuje-to-odwrotu-nie-ma,id,t.html

  10. mariaP pisze:

    Relikwie Świętych Padre Pio i Leopolda Mandic nawiedza Europe zachodnia .
    Nie oszczedza Paryza.
    15 i 16 marca w Kosciele Swietego Ludwika d’Antin czas modlitwy i adoracja w Ich Obecnosci .
    Mozna powiedziec … Rok Milosierdzia !!

  11. Marakuja pisze:

    Salafici dają młodym, zagubionym Niemcom nadzieję i poczucie wartości. Młodzi muzułmanie wierzą, że albo zostaną kimś ważnym w Państwie Islamskim, albo zginą w walce i otrzymają w raju od Allaha 72 dziewice.

    Dominic Schmitz to młody Niemiec, który przez sześć lat należał do ruchu radykalnych salafitów. Wkrótce ukaże się w Niemczech jego książka. Z tej okazji udzielił wywiadu „Süddeutsche Zeitung”, tłumacząc, co przyciąga rodowitych Niemców do skrajnej islamskiej ideologii.

    – Większość ludzi, którzy wyjeżdżają z Europy do Syrii, to osoby, które przeżyły jakieś załamanie, nie mają wykształcenia ani perspektyw. Przyciąga ich, gdy ktoś mówi: Posłuchaj, pomożesz swoim braciom i siostrom w Syrii, awansujesz szybko w hierarchii ISIS, będziesz mógł stać się komendantem, sędzią albo radnym miejskim. A jeżeli umrzesz, będziesz bez grzechu i otrzymasz w raju 72 dziewice – wyjaśnia Schmitz.

    Były salafita zapewnia, że islamiści biorą wyobrażenie o dziewicach w raju całkowicie poważnie. – W raju będzie seks z dziewicami, w piekle będzie się karmionym ropą i krwią, palonym, nieustannie bitym w głowę kamieniem przez anioła – tłumaczy mężczyzna.

    Schmitz wyjaśnia, że kluczową rolę w ruchu salafickim odgrywa Internet. W filmach na YouTube oraz na portalach społecznościowych salafici zdobywają popularność i docierają do ludzi z problemami, którym oferują „szczęście”. Salafizm oferuje młodym ludziom „miłość, bezpieczeństwo, strukturę, reguły, nadzieję. Prostotę. Wszystko, czego szuka młodzież” – mówi były islamista. – Najgorszy salafita jest zawsze lepszy, niż najlepszy niewierny – dodaje.

    Sam Schmitz do ruchu salafickiego przystąpił mając zaledwie 17 lat. Islam przyjął w jednym z meczetów z rąk radykalnego imama. Jak mówi były ekstremista, w jego grupie „braci” 90 proc. członków było ludźmi, którym w życiu się nie powiodło: Nie szła im nigdy nauka, nie mieli dobrej pracy ani wykształcenia. – Kto pochodzi z dobrego domu, robi maturę, studiuje, nie zostanie salafitą – przekonuje Schmitz.

    Były islamista przekonuje też, że członkowie jego ruchu całkowicie podporządkowywali się swoim imamom, panicznie bojąc się choćby pomyśleć o czymś, co byłoby niezgodne z Koranem. – Imamowie reprezentowali w naszych oczach czysty jak łza islam. Szyici byli dla nas zdrajcami, chrześcijanie bluźniercami, by nie wspominać o żydach – mówi Schmitz.

    Były salafita wyjaśnia też, że dzisiaj ruch salaficki staje się coraz bardziej radykalny. Przed rokiem 2010, gdy Schmiz odszedł z ruchu, „czymś” było jeszcze choćby gorliwe praktykowanie wiary. -Teraz jest się kimś tylko wtedy, gdy jedzie się do Syrii – mówi Schmitz. A tam walczy się dla ISIS i ucina głowy.

    Jako były salafita mężczyzna otrzymuje groźby. O ile jego odejście z ruchu „braci” nie interesowało, to gdy próbuje teraz publicznie przekonywać innych muzułmanów do porzucenia radykalizmu, jest atakowany. Dostaje smsy, maile i listy, w których grozi mu się śmiercią, życzy przejścia przez ciężką chorobę. Zdarzyło się też, że ktoś przyszedł pod drzwi jego domu, chcąc najwyraźniej go pobić.

    Schmitz nie ma też wielkich sukcesów w odciąganiu salafitów od radykalizmu. – Jest trudniej wytłumaczyć salaficie, że jest na złej drodze, niż przekonać nazistę, że czarni to całkiem mili ludzie – przekonuje.
    Dominic Schmitz to młody Niemiec, który przez sześć lat należał do ruchu radykalnych salafitów. Wkrótce ukaże się w Niemczech jego książka. Z tej okazji udzielił wywiadu „Süddeutsche Zeitung”, tłumacząc, co przyciąga rodowitych Niemców do skrajnej islamskiej ideologii.

    – Większość ludzi, którzy wyjeżdżają z Europy do Syrii, to osoby, które przeżyły jakieś załamanie, nie mają wykształcenia ani perspektyw. Przyciąga ich, gdy ktoś mówi: Posłuchaj, pomożesz swoim braciom i siostrom w Syrii, awansujesz szybko w hierarchii ISIS, będziesz mógł stać się komendantem, sędzią albo radnym miejskim. A jeżeli umrzesz, będziesz bez grzechu i otrzymasz w raju 72 dziewice – wyjaśnia Schmitz.

    Były salafita zapewnia, że islamiści biorą wyobrażenie o dziewicach w raju całkowicie poważnie. – W raju będzie seks z dziewicami, w piekle będzie się karmionym ropą i krwią, palonym, nieustannie bitym w głowę kamieniem przez anioła – tłumaczy mężczyzna.

    Schmitz wyjaśnia, że kluczową rolę w ruchu salafickim odgrywa Internet. W filmach na YouTube oraz na portalach społecznościowych salafici zdobywają popularność i docierają do ludzi z problemami, którym oferują „szczęście”. Salafizm oferuje młodym ludziom „miłość, bezpieczeństwo, strukturę, reguły, nadzieję. Prostotę. Wszystko, czego szuka młodzież” – mówi były islamista. – Najgorszy salafita jest zawsze lepszy, niż najlepszy niewierny – dodaje.

    Sam Schmitz do ruchu salafickiego przystąpił mając zaledwie 17 lat. Islam przyjął w jednym z meczetów z rąk radykalnego imama. Jak mówi były ekstremista, w jego grupie „braci” 90 proc. członków było ludźmi, którym w życiu się nie powiodło: Nie szła im nigdy nauka, nie mieli dobrej pracy ani wykształcenia. – Kto pochodzi z dobrego domu, robi maturę, studiuje, nie zostanie salafitą – przekonuje Schmitz.

    Były islamista przekonuje też, że członkowie jego ruchu całkowicie podporządkowywali się swoim imamom, panicznie bojąc się choćby pomyśleć o czymś, co byłoby niezgodne z Koranem. – Imamowie reprezentowali w naszych oczach czysty jak łza islam. Szyici byli dla nas zdrajcami, chrześcijanie bluźniercami, by nie wspominać o żydach – mówi Schmitz.

    Były salafita wyjaśnia też, że dzisiaj ruch salaficki staje się coraz bardziej radykalny. Przed rokiem 2010, gdy Schmiz odszedł z ruchu, „czymś” było jeszcze choćby gorliwe praktykowanie wiary. -Teraz jest się kimś tylko wtedy, gdy jedzie się do Syrii – mówi Schmitz. A tam walczy się dla ISIS i ucina głowy.

    Jako były salafita mężczyzna otrzymuje groźby. O ile jego odejście z ruchu „braci” nie interesowało, to gdy próbuje teraz publicznie przekonywać innych muzułmanów do porzucenia radykalizmu, jest atakowany. Dostaje smsy, maile i listy, w których grozi mu się śmiercią, życzy przejścia przez ciężką chorobę. Zdarzyło się też, że ktoś przyszedł pod drzwi jego domu, chcąc najwyraźniej go pobić.

    Schmitz nie ma też wielkich sukcesów w odciąganiu salafitów od radykalizmu. – Jest trudniej wytłumaczyć salaficie, że jest na złej drodze, niż przekonać nazistę, że czarni to całkiem mili ludzie – przekonuje.
    Dominic Schmitz to młody Niemiec, który przez sześć lat należał do ruchu radykalnych salafitów. Wkrótce ukaże się w Niemczech jego książka. Z tej okazji udzielił wywiadu „Süddeutsche Zeitung”, tłumacząc, co przyciąga rodowitych Niemców do skrajnej islamskiej ideologii.

    – Większość ludzi, którzy wyjeżdżają z Europy do Syrii, to osoby, które przeżyły jakieś załamanie, nie mają wykształcenia ani perspektyw. Przyciąga ich, gdy ktoś mówi: Posłuchaj, pomożesz swoim braciom i siostrom w Syrii, awansujesz szybko w hierarchii ISIS, będziesz mógł stać się komendantem, sędzią albo radnym miejskim. A jeżeli umrzesz, będziesz bez grzechu i otrzymasz w raju 72 dziewice – wyjaśnia Schmitz.

    Były salafita zapewnia, że islamiści biorą wyobrażenie o dziewicach w raju całkowicie poważnie. – W raju będzie seks z dziewicami, w piekle będzie się karmionym ropą i krwią, palonym, nieustannie bitym w głowę kamieniem przez anioła – tłumaczy mężczyzna.

    Schmitz wyjaśnia, że kluczową rolę w ruchu salafickim odgrywa Internet. W filmach na YouTube oraz na portalach społecznościowych salafici zdobywają popularność i docierają do ludzi z problemami, którym oferują „szczęście”. Salafizm oferuje młodym ludziom „miłość, bezpieczeństwo, strukturę, reguły, nadzieję. Prostotę. Wszystko, czego szuka młodzież” – mówi były islamista. – Najgorszy salafita jest zawsze lepszy, niż najlepszy niewierny – dodaje.

    Sam Schmitz do ruchu salafickiego przystąpił mając zaledwie 17 lat. Islam przyjął w jednym z meczetów z rąk radykalnego imama. Jak mówi były ekstremista, w jego grupie „braci” 90 proc. członków było ludźmi, którym w życiu się nie powiodło: Nie szła im nigdy nauka, nie mieli dobrej pracy ani wykształcenia. – Kto pochodzi z dobrego domu, robi maturę, studiuje, nie zostanie salafitą – przekonuje Schmitz.

    Były islamista przekonuje też, że członkowie jego ruchu całkowicie podporządkowywali się swoim imamom, panicznie bojąc się choćby pomyśleć o czymś, co byłoby niezgodne z Koranem. – Imamowie reprezentowali w naszych oczach czysty jak łza islam. Szyici byli dla nas zdrajcami, chrześcijanie bluźniercami, by nie wspominać o żydach – mówi Schmitz.

    Były salafita wyjaśnia też, że dzisiaj ruch salaficki staje się coraz bardziej radykalny. Przed rokiem 2010, gdy Schmiz odszedł z ruchu, „czymś” było jeszcze choćby gorliwe praktykowanie wiary. -Teraz jest się kimś tylko wtedy, gdy jedzie się do Syrii – mówi Schmitz. A tam walczy się dla ISIS i ucina głowy.

    Jako były salafita mężczyzna otrzymuje groźby. O ile jego odejście z ruchu „braci” nie interesowało, to gdy próbuje teraz publicznie przekonywać innych muzułmanów do porzucenia radykalizmu, jest atakowany. Dostaje smsy, maile i listy, w których grozi mu się śmiercią, życzy przejścia przez ciężką chorobę. Zdarzyło się też, że ktoś przyszedł pod drzwi jego domu, chcąc najwyraźniej go pobić.

    Schmitz nie ma też wielkich sukcesów w odciąganiu salafitów od radykalizmu. – Jest trudniej wytłumaczyć salaficie, że jest na złej drodze, niż przekonać nazistę, że czarni to całkiem mili ludzie – przekonuje.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/dlaczego-niemcy-przechodza-na-islam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s