Papież ostro o aborcji i Komunii św. dla rozwodników – aborcja to zbrodnia a integracja w Kościele nie oznacza przystępowania do Komunii św.

To już koniec pseudowywodów wszelkiej maści mącicieli i bluźnierców, obrażających papieża i wyzywających go od fałszywych proroków, zdrajców i antychrystów!

AFP4995074_ArticoloGłówne problemy Meksyku, ale też spotkanie z Patriarchą Cyrylem i zastrzeżenia ukraińskich grekokatolików do wspólnej deklaracji, związki homoseksualne, pedofilia – to tylko niektóre z tematów, które zostały poruszone przez dziennikarzy na długiej, ponad godzinnej konferencji prasowej z Papieżem na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Meksyku do Rzymu.

Najwięcej uwagi poświęcił Franciszek spotkaniu z patriarchą Cyrylem, a konkretnie wspólnej deklaracji i poważnym zastrzeżeniom, jakie wyraził do tego dokumentu zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej. W wywiadzie dla biura prasowego swego Kościoła abp Światosław Szewczuk zaznaczył, że liczni wierni czują się zdradzeni przez Watykan, zawiedzeni półprawdami zawartymi w dokumencie, a nawet widzą w nim udzielone nie wprost poparcie dla rosyjskiej agresji na Ukrainę. Kijowsko-halicki arcybiskup większy wyraża też ubolewanie, że choć jest członkiem Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, w sprawie deklaracji nie był konsultowany.

Franciszek przyznał, że czytał ten wywiad i był nim zaniepokojony. Zaznaczył, że bardzo dobrze zna i ceni abp. Szewczuka, jest z nim na ty, bo przez cztery lata pracował on w Buenos Aires, a przed odjazdem z Argentyny podarował mu małą ikonę, która do dziś stoi na jego biurku. Odnosząc się do wywiadu zaznaczył, że fragmenty krytyczne trzeba odczytywać w kontekście całego wywiadu, w którym abp Szewczuk bardzo mocno zapewnia o swej jedności z Papieżem i pod względem doktrynalnym jest bez zarzutu.

 „A poza tym, jak w każdym wywiadzie, każdy ma prawo mówić to, co myśli. Ale on nie mówi tego o samym spotkaniu, bo o spotkaniu mówi: było dobre, trzeba iść naprzód. Ale w innym fragmencie wyraża opinie osobiste, które ma każdy. Na przykład kiedy mówię, że dla biskupów, którzy przesuwają z miejsca na miejsce księży pedofilii, najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić, jest podać się do dymisji, to nie jest to kwestia dogmatyczna, tylko to, co myślę. I tak samo on ma swoje osobiste idee, o których można dialogować. I ma do tego prawo. (…) A o dokumencie można dyskutować. Ponadto jest jeszcze jeden czynnik. Ukraina przeżywa chwile wojny, cierpienia, jest wiele interpretacji. Tyle razy wspominałem o narodzie ukraińskim na Anioł Pański czy podczas audiencji środowych, prosząc o modlitwę i bliskość. Lecz fakt historyczny wojny przeżywanej jako… Każdy ma tu swoje opinie, jaka jest ta wojna, kto ją rozpoczął, jak przebiega, a jak nie… Jest oczywiste, że to problem historyczny, a także osobisty i istotny dla tego kraju; chodzi w nim o cierpienie. I to właśnie w tym kontekście odczytuję ten fragment, w którym Światosław mówi: «Wielu wiernych do mnie dzwoniło albo pisało, stwierdzając, że są głęboko rozczarowani i zdradzeni przez Rzym». Można zrozumieć, że lud w takiej sytuacji może to tak obierać, nieprawdaż? Ale dokument jest dyskusyjny w tym, co mówi o Ukrainie; mówi się tam jednak, że wojnę trzeba zatrzymać i przystąpić do umów” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek przypomniał, że on sam poparł porozumienia w Mińsku, a Papież zawsze ma dążyć do pokoju. „Przyjąłem obu prezydentów, jest równo, nieprawdaż? Ale kiedy mówi, że słyszy od swego ludu takie rzeczy, to ja to rozumiem” – dodał Papież.

 „Ale nie to jest wiadomością. Wiadomością jest całość. Jeśli przeczytacie cały wywiad, zobaczycie, że są w nim poważne sprawy dogmatyczne, które pozostają. Jest pragnienie jedności, rozwoju ekumenizmu. To człowiek bardzo ekumeniczny. I są pewne opinie… Napisał do mnie, kiedy dowiedział się o podróży, o spotkaniu, ale jak brat, podzielił się swymi opiniami po bratersku. Ja nie mam nic przeciwko temu dokumentowi, takiemu jaki jest. W tym sensie, że musimy uszanować wolność myśli każdego i to w tak trudnej sytuacji. A gdy chodzi o Rzym, teraz nuncjusz jest na granicy, gdzie się walczy, pomagając żołnierzom, rannym. Kościół rzymski przesłał tam tak dużo pomocy, bardzo dużo. I zawsze mówi: pokój, porozumienia, poszanowanie porozumień z Mińska… To wszystko. Ale nie należy się lękać tego zdania. Jest to nauczka, aby wiadomość odczytywać w kontekście całości, a nie wybiórczo” – powiedział Ojciec Święty.

Papież powiedział też, że z patriarchą Cyrylem odbył szczerą dwugodzinną rozmowę. Nie będzie informował o jej przebiegu, nie zgodził się też zatem powiedzieć, czy była mowa o ewentualnej wizycie w Moskwie. Ojciec Święty powiedział jednak, że nie uda się na Kretę z okazji wszechprawosławnego Soboru. „Chciałbym, jestem bratem, ale muszę to uszanować” – powiedział Franciszek. Zapewnił, że na soborze będzie obecny duchowo i skieruje też swoje przesłanie. Jeśli zostaną zaproszeni katoliccy obserwatorzy, to on będzie obecny za ich pośrednictwem.

Jedno z pytań dotyczyło kwestii nadużyć seksualnych, z konkretnym odniesieniem do sprawy nieżyjącego już założyciela Legionistów Chrystusa, ks. Maciela, który pochodził z Meksyku. Franciszek zapewnił, że na tym polu robi się w Kościele bardzo dużo. Wspomniał o nowoutworzonej Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, o reorganizacji Kongregacji Nauki Wiary, która zajmuje się tymi sprawami. W sposób szczególny Papież wskazał na zasługi Benedykta XVI, który jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary zdecydowanie dążył do oczyszczenia Kościoła i do wyjaśniania sprawy ks. Maciela.

 „Pozwolę sobie oddać tutaj hołd człowiekowi, który podejmował walkę w chwilach, kiedy nie miał jeszcze siły, by przeforsować swoje stanowisko, ale w końcu udało mu się. Kard. Ratzinger to człowiek, który miał całą dokumentację. Kiedy był prefektem Kongregacji Nauki Wiary, wszystko miał w swoich rękach, przeprowadził dochodzenie, ukończył je, nie mógł jedynie doprowadzić do wyegzekwowania wyroku. Ale, jeśli pamiętacie, na dziesięć dni przed śmiercią św. Jana Pawła II, podczas Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek, powiedział całemu Kościołowi, że musi się oczyścić ze świństw. A podczas Mszy Pro Eligendo Pontificie, kiedy wiedział, że był kandydatem, nie ukrywał swych poglądów, lecz powiedział dokładnie to samo. A zatem był odważnym człowiekiem, który pomógł tak wielu ludziom otworzyć te drzwi. Chcę wam o tym przypomnieć, bo często zapomina się o tej ukrytej pracy, o tych którzy przygotowali drogę, by odsłonić tę kartę” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek dwukrotnie został zapytany o legalizację związków homoseksualnych i przyznanie im prawa do adopcji w kontekście debaty na ten temat we włoskim parlamencie. Za pierwszym razem Franciszek uchylił się od odpowiedzi, podkreślając, że Papież nie ma się mieszać do polityki włoskiej, bo leży to w gestii miejscowych biskupów. Zapewnił jedynie, że on myśli to, co Kościół na ten temat zawsze nauczał. W drugim pytaniu włoska dziennikarka zapytała się zatem, czy nadal obowiązuje dokument Kongregacji Nauki Wiary z 2003 r., w którym jasno podano, jak katolicy, w tym parlamentarzyści mają głosować w takich sprawach.

 „Nie przypominam sobie dobrze tego dokumentu Kongregacji Nauki Wiary z 2003 r. Ale katolicki parlamentarzysta powinien głosować według swego dobrze uformowanego sumienia. Tylko tyle. Powiedziałby tylko tyle. Myślę, że to wystarczy, bo mówię „dobrze uformowanego sumienia”, a sumienie to nie to, co mi się wydaje. Pamiętam, że kiedy było głosowanie w sprawie małżeństw jednopłciowych w Buenos Aires, była równowaga. I na koniec jeden z polityków zapytał innego: „dla ciebie wszystko jasne?” „Nie!” „Dla mnie też nie!” To lepiej odejdźmy”. „Ale jak odejdziemy, nie będzie quorum”. „Ale jeśli będzie quorum, to oddajemy głos na Kirchner”. A inny na to: „wolę oddać głos na Kirchner niż na Bergolio!” To nie jest dobrze uformowane sumienie. O osobach tej samej płci powtarzam to, co powiedziałem w podróży z Rio de Janeiro i to, co jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego” – powiedział Ojciec Święty.

Jedno z pytań dotyczyło też rozwodników żyjących w związku niesakramentalnym. Jak to możliwe, że Kościół, który twierdzi, że jest miłosierny, łatwiej przebacza mordercy niż rozwodnikom w nowym związku?

Papież stwierdził, że podoba mu się to pytanie, bo jest prawdziwe i obrazowe. Poinformował, że adhortacja posynodalna, która zostanie opublikowana być może jeszcze przed Wielkanocą, podejmuje to, co Synod w jednym z rozdziałów mówi o rodzinach zranionych. Wskazał, że jest to jedna z trosk Synodu. Franciszek zwrócił uwagę na inną, a mianowicie na prawidłowe przygotowanie do sakramentu małżeństwa, które w wielu krajach, na przykład w Argentynie jest zaniedbane.

 „Proszę sobie wyobrazić, że aby zostać księdzem, trzeba przez osiem lat studiować, przygotowywać się. A potem, kiedy po jakimś czasie nie dajesz sobie rady, prosisz o dyspensę, odchodzisz i wszystko jest w porządku. Tymczasem dla sakramentu na całe życie, wystarczą trzy, cztery konferencje… Przygotowanie do małżeństwa jest bardzo ważne, bo jak sądzę, w Kościele, w duszpasterstwie ogólnym, przynajmniej w moim kraju w Ameryce Południowej, nie przywiązywano do tego dużej wagi. Na przykład, w moim kraju, był kiedyś taki zwyczaj – teraz już jest zanika – zawierania małżeństwa w trybie ekspresowym, bo dziecko w drodze i trzeba ocalić honor rodziny. W takiej sytuacji nie było wolności i w wielu przypadkach takie małżeństwa są nieważne. Ja jako biskup zakazałem tego księżom. Niech się urodzi dziecko, niech trwają w narzeczeństwie, a kiedy będą czuli, że są w stanie zawrzeć małżeństwo na całe życie, niech to zrobią” – powiedział Ojciec Święty.

Papież przypomniał też, że główną ofiarą konfliktów i problemów w rodzinie są dzieci. Wynika to również z przeciążenia rodziców pracą, tak że w konsekwencji nie mają czasu na zabawę z dziećmi.

Powracając do problemu rozwodników, Franciszek przypomniał świadectwo, które usłyszał na spotkaniu z rodzinami w Textuli. Dzieliła się nim para, która nie mogła zawrzeć sakramentu małżeństwa, lecz mimo to czuła się zintegrowana z życiem Kościoła. Zapytany wprost, czy osoby takie będą mogły przystępować do komunii, Papież odpowiedział:

„To jest koniec. Zintegrować się w Kościele nie oznacza przystępować do komunii. Bo znam takich katolików rozwiedzionych i żyjących w nowym związku, którzy chodzą do kościoła raz czy dwa razy w roku i mówią: „a ja bym chciał do komunii!”, jakby komunia była jakimś odznaczeniem. Trud integracji! Wszystkie drzwi są otwarte. Ale nie można powiedzieć, że odtąd „mogą przystępować do komunii”. Byłaby to rana dla tych małżeństw, par, bo nie wejdą na drogę integracji. Ale ci dwoje, którzy składali świadectwo, byli szczęśliwi! I wypowiedzieli bardzo piękne słowa: „My nie przystępujemy do komunii eucharystycznej, ale przystępujemy do komunii poprzez wizyty w szpitalu itp.” Ich integracja pozostała w tym punkcie. Jeśli jest coś jeszcze, Pan im to powie, ale jest to droga” – powiedział Ojciec Święty.

Jedno z pytań dotyczyło Jana Pawła II, jego przyjaźni z Anną Tymieniecką. Temat ten, znany od lat i opisywany we wszystkich biografiach Papieża, powrócił ostatnio za sprawą filmu, który na nowo podejmuje ten wątek, ale nie wnosi nic nowego. Jeden z dziennikarzy zapytał Franciszka, czy Papież może mieć tak bliskie relacje z kobietą i czy on sam ich doświadczył.

„Wiedziałem o tym, o tej przyjaźni między św. Janem Pawłem II i tą filozof, kiedy byłem w Buenos Aires. Jest to sprawa znana, również książki tej pani są znane, a Jan Paweł II był człowiekiem niespokojnym… Ponadto powiedziałby, że mężczyzna, który nie potrafi utrzymywać dobrych relacji przyjaźni z kobietą – nie mówię tu o mizoginii, bo to choroba – jest mężczyzną, któremu czegoś brakuje. A ja z własnego doświadczenia, kiedy proszę o radę, zwracam się do współpracownika, przyjaciela, mężczyzny, ale lubię też wysłuchać opinii kobiety. Dają ci tyle bogactwa! Patrzą na rzeczy inaczej. Chciałbym powiedzieć, że kobieta buduje życie w łonie i ma też charyzmat dawania rzeczy, z których można budować. Przyjaźń z kobietą nie jest grzechem, jest przyjaźnią. Relacja miłosna z kobietą, która nie jest twoją żoną, jest grzechem. Papież jest mężczyzną, Papież potrzebuje też myśli kobiecej. I również Papież ma serce, w którym może być przyjaźń zdrowa, święta z kobietą. Istnieją święci przyjaciele: Franciszek i Klara, Teresa i Jan od Krzyża. Nie bójcie się! Ale kobiety są jeszcze wciąż niedoceniane” – powiedział Ojciec Święty.

Jeden z dziennikarzy nawiązał też do głośnego w Ameryce Łacińskiej problemu wirusa Zika, który ma być szczególnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży, w związku z czym niektórzy proponują jako rozwiązanie aborcję i antykoncepcję. Zapytany, czy Kościół mógłby w takich sytuacjach potraktować aborcję jako mniejsze zło, Franciszek stanowczo zaprzeczył.

„Aborcja nie jest mniejszym złem, jest zbrodnią. To eliminacja jednego, by uratować kogoś innego. Tak postępuje mafia! To zbrodnia, zło absolutne. A jeśli chodzi o antykoncepcję. Paweł VI, Wielki, w sytuacji trudnej, w Afryce, pozwolił zakonnicom używać antykoncepcji w przypadkach gwałtu. Ale nie można mylić zła zapobiegania ciąży z aborcją! Aborcja nie jest problemem teologicznym. To problem ludzki, medyczny. Zabija się jedną osobę, by ocalić drugą, w najlepszym razie, albo aby sobie ułatwić życie? Jest to sprzeczne z przysięgą Hipokratesa, którą składają lekarze. Jest to zło samo w sobie, a nie zło religijne, w punkcie wyjścia. Jest to zło ludzkie. I oczywiście, jako zło zasługuje na potępienie. Natomiast zapobieganie ciąży nie jest złem absolutnym. W niektórych przypadkach, jak ten już wspomniany z Pawłem VI, było jasne. Ja także apeluję do lekarzy, aby zrobili wszystko, by znaleźć szczepionkę na tę chorobę przenoszoną przez te dwa komary. Nad tym trzeba pracować” – powiedział Ojciec Święty.


Źródło: Radio Watykańskie

*****
Biblia w rok – czytania na 19 lutego

******
Manipulacja słowami papieża ws. antykoncepcji

W związku z manipulacją słowami papieża Franciszka w sprawie rzekomego złagodzenia stanowiska Kościoła wobec antykoncepcji publikujemy tłumaczenie słów Ojca Świętego, wypowiedzianych podczas konferencji prasowej w samolocie w drodze z Meksyku do Watykanu w dn. 18 lutego br. w języku polskim i w oryginale:
Czytaj: Episkopat.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Papież Franciszek, Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „Papież ostro o aborcji i Komunii św. dla rozwodników – aborcja to zbrodnia a integracja w Kościele nie oznacza przystępowania do Komunii św.

  1. AKSORZ pisze:

    Nie do końca wydaje mi się czy te wypowiedzi papieża były na tyle radykalne że z głów wiernych mogą poznikać pewne obawy co do kierunku nauczania Stolicy Apostolskiej… W sumie jedyne pewnik to wypowiedź o aborcji. Wysłuchałem mowy o związkach niesakramentalnych. Papież ma rację że przygotowanie do sakramentu małżeństwa jest słabe i właściwie na papierze tylko. Wiem po sobie bo brałem udział w czymś takim kilka lat temu. Nie rozumiem jednak dlaczego papież zachęca do życia w konkubinacie do czasu kiedy młodzi ludzie stwierdzą że są dojrzali na związek kościelny. Przecież w czasie konkubinatu trwają w grzechu śmiertelnym , no chyba że ze sobą nie współżyją ale jak wiadomo młodzi narzyczeni raczej mają do siebie słabość. Poza tym trzeba aby młodzi rozwijali się i formowali duchowo , a jak wiadomo w obecnym świecie młodzi ludzie niezbyt chętnie dbają o jakąkolwiek kondycję duchową więc taka sytuacja może trwać praktycznie w nieskończoność według mnie. Moim zdaniem im bardziej odwleka się ślub licząc na to że młodzi z pełną werwy wiarą zawrą sakrament małżeństwa , tym bardziej naraża się ich na lenistwo i stagnację w życiu duchowym. Osobiście nie podoba mi się takie podejście do sprawy bo wtedy idziemy w kierunku akceptacji związków partnerskich jako pewnego stanu kościelnego z aprobaty papieża. Oczywiście że nie należy tego „słabszego członka kościoła” odrzucać ale absolutnie nie można ich utwierdzać że żyjąc i współżyjąc w nieślubnym związku są na dobrej drodze do nawrócenia jak sugeruje papież. Nie wiem o jakim świadectwie dwojga ludzi mówił papież ale jakoś nie widzę zamiany realnej Komunii w postaci Ciała Pańskiego na Komunię poprzez wizyty w szpitalu. Mamy opisane konkretnie czym jest sakrament Eucharystii i jak możemy go przyjmować. Myślałem że w przypadku związków niesakramentalnych papież zaleci Komunię duchową ale tutaj jest raczej mowa o formie pomocy innym co Komunią nie jest ale uczynkiem miłosierdzia względem drugiego człowieka. Czyli ci ludzie nadal żyją w grzechu śmiertelnym jeżeli nie dochowują czystości. Potem papież mówi te słowa „Przyjaźń z kobietą nie jest grzechem, jest przyjaźnią. Relacja miłosna z kobietą, która nie jest twoją żoną, jest grzechem.” – w kontexcie św.Jana Pawła II i jego przyjaciółki ale przekładając to na pole związków niesakramentalnych już grzechem nie jest ? Czyli że … jeżeli jesteś katolikiem i żyjesz w związku niesakramentalnym i masz z twoją partnerką dziecko i masz z nią relację miłosną ale oboje stwierdzacie że jeszcze nie jesteście gotowi na ślub to wtedy wg. papieża jest OK bo jesteście na drodze nawrócenia?

    Co do antykoncepcji to również papież Franciszek nie odpowiedział jasno. Konkretnie odniósł się do Aborcji – jest złem i morderstwem jednak do antykoncepcji podał jedynie przykład drastycznego gwałtu na zakonnicach. Myślę że niezbyt często zdarza się taka sytuacja natomiast wierni najbardziej potrzebują jednolitej wypowiedzi na temat antykoncepcji np. w związkach partnerskich , małżeństwach czy związanej z różnymi chorobami. Wiem że sprawa dotyczyła wirusa jakiegoś tam od komarów i papież nie wygłaszał konferencji o antykoncepcji jednak nie widzę tutaj wypowiedzi potępiającej antykoncepcję. Niestety TVNY zaraz podchwyciły temat jakoby papież przygotowywał wiernych do zaakceptowanie antykoncepcji w Kościele:
    http://www.tvn24 [ wiemy co mówią tvny, proszę nie linkować do tych stron, nawet jeśli to ma być przykład, nawet nie wiesz ile osób idzie za tymi linkami, czytają te brednie i się zatruwają, edycja Admin]

    • wobroniewiary pisze:

      Drogi Aksorzu, z dedykacja dla Ciebie:
      Manipulacja słowami papieża ws. antykoncepcji

      W związku z manipulacją słowami papieża Franciszka w sprawie rzekomego złagodzenia stanowiska Kościoła wobec antykoncepcji publikujemy tłumaczenie słów Ojca Świętego, wypowiedzianych podczas konferencji prasowej w samolocie w drodze z Meksyku do Watykanu w dn. 18 lutego br. w języku polskim i w oryginale:
      http://episkopat.pl/informacje_kep/7164.1,Manipulacja_slowami_papieza_ws_antykoncepcji.html

      • AKSORZ pisze:

        Dzięki za link chociaż jest on powieleniem tego co zostało napisane w tym poście powyżej tylko zamiast : „eden z dziennikarzy nawiązał też do głośnego w Ameryce Łacińskiej problemu wirusa Zika, który ma być szczególnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży, w związku z czym niektórzy proponują jako rozwiązanie aborcję i antykoncepcję. Zapytany, czy Kościół mógłby w takich sytuacjach potraktować aborcję jako mniejsze zło, Franciszek stanowczo zaprzeczył.” jest konkretne pytanie które padło : „Ojcze Święty, od kilku tygodni w wielu krajach latynoamerykańskich, ale także w Europie istnieje poważne zaniepokojenie wirusem „Zika”. Na największe ryzyko narażone są kobiety w ciąży. Jest obawa. Niektóre władze proponują aborcję lub też, by wystrzegać się zajścia w ciążę. Czy w tym przypadku Kościół może wziąć pod uwagę zasadę wyboru „mniejszego zła”? Dokładnie to napisałem że wiem że papież nie wypowiada się w kontekście podejścia KK do antykoncepcji tylko do sprawy (uzupełniłem wiedzę) komarów które roznosiły zarazę szczególnie niebezpieczną dla kobiet w ciąży. Napisałem przecież że TVN zaraz podciągnął to (jak zwykle) pod próbę propagowania tezy że być może Kościół zalegalizuje antykoncepcję. Jednak słowa „Natomiast wystrzeganie się ciąży nie jest złem absolutnym i w niektórych przypadkach, jak w przypadku, o którym wspomniałem mówiąc o Błogosławionym Pawle VI, było jasne.” – w moim odczuciu , czytając całość wypowiedzi kilkukrotnie nie są potępieniem antykoncepcji jedynie sygnałem że w niektórych przypadkach Kościół ją dopuszcza. Pytanie tylko w których.

        • Paweł pisze:

          Oto cytat ze str. 169 podręcznika ks. Stanisława Witka „Duszpasterstwo w konfesjonale”, Pallottinum – Poznań 1988, IMPRIMATUR: Poznań, dnia 13 stycznia 1988, L. dz. 138/88, +Bp Stanisław Napierała, Wikariusz Generalny, Ks. Jan Szczepaniak, Kanclerz Kurii Metropolitalnej:

          Z podrozdziału pt. „Zgwałcenie”:

          „O ile nie ma innych możliwości obrony, gdy gwałcona dla uniknięcia poczęcia zastosowała środek antykoncepcyjny, nie można tego uważać za grzech naruszenia porządku moralnego. Nie ma wtedy obowiązku przekazywania życia, a jest prawo do obrony własnej godności i macierzyństwa legalno-sakramentalnego. Już dawniejszy moralista, H. Noldin, uważał, że wolno uniemożliwić poczęcie, usuwając możliwie szybko nasienie męskie wprowadzone w jej organizm w sposób krzywdzący. O ile pomimo to poczęcie nastąpi, mamy do czynienia z prawem trzeciej osoby, a mianowicie niewinnego dziecka, którego życiem nie wolno już dysponować. Powinna je szanować również matka, niezależnie od sposobu, w jaki stała się jego dawczynią. Ma ona zatem obowiązek je urodzić, chociaż nie musi podejmować się wychowania, jako narzuconego wbrew jej woli. Ściśle rzecz biorąc ma więc prawo przekazać dziecko zakładowi opiekuńczemu czy też innym ludziom, którzy chcą je zaadoptować. Prawdziwe uczucie macierzyńskie zdoła jednak przezwyciężyć opory psychiczne, ażeby do jednej krzywdy dziecka (brak legalnego ojca) nie dołączyć drugiej: braku prawdziwej matki. W tym kierunku powinny też iść zachęty kapłana, aby matka podjęła dzieło wychowania.”

        • wobroniewiary pisze:

          Paweł, ja uważam, że skoro kościół dopuszcza pewne wyjątki, np. w małżeństwie, gdzie jedno jest chore na AIDS i inne, to nie znaczy, że zmienia doktrynę i pozwala sobie na nie wiadomo co.

          Omadlam to, sama nie stosuję ale pamiętam słowa ks. Olszewskiego z jednej z konferencji: kobiecina 13-cioro dzieci, schorowana, mąż pije, co wieczór gwałci, nie ma im co dać jeść i zdrowie w ciężkim stanie i mówi mu „księże stosuję antykoncepcję, bo boję się, że umrę przy 14-tym i kto je wychowa a on tylko chla i gwałci….”

        • Paweł pisze:

          Ja też nie uważam, że Kościół zmienia doktrynę, bo osobiście akurat na tym się nie znam i sam uczę się od Kościoła.

          O ile pamiętam, to Benedykt XVI powiedział, że nie ma czegoś takiego, jak „prawo do małżeństwa”, tylko to jest powołanie, które trzeba rozeznać, czy się je ma czy nie (to jest chyba podobnie jak z powołaniem kapłańskim: też nikomu nie przysługuje „prawo do otrzymania święceń”, tylko trzeba najpierw rozeznać powołanie). Wydaje mi się, że dla osoby „nie powołanej” zarówno małżeństwo, jak i kapłaństwo okazuje się tak skomplikowane i najeżone trudnościami, niuansami moralnymi (jak ten powyższy niuans), że aż praktycznie niewykonalne.

          Kiedy Panu Jezusowi uczniowie powiedzieli, że NIE WARTO SIĘ ŻENIĆ, to On wcale nie zaprzeczył, tylko zaznaczył, że „nie wszyscy to pojmują” (Mt 19, 10-12).

        • Paweł pisze:

          Przytoczyłem z pamięci myśl papieża Benedykta XVI nie pamiętając już dosłownych sformułowań, a papież powiedział dosłownie: „Nikt nie może domagać się prawa do ceremonii ślubnej”. Przepraszam, jeśli to było z mojej strony zbytnie przeinaczenie. Oto tekst wypowiedzi papieża ze strony:
          ….. benedykt-xvi-apeluje-by-nie-dopuszczac-do-malzenstwa-zbyt-latwo,10415.html

          – Trzeba starać się, na ile to możliwe, o przerwanie błędnego koła, do jakiego często dochodzi między pewnym z góry dopuszczeniem do małżeństwa bez odpowiedniego przygotowania oraz bez poważnej oceny spełnionych wymogów przewidzianych do jego udzielenia, a orzeczeniem prawnym, czasem równie łatwym, ale o przeciwnej wymowie, w którym to samo małżeństwo uznane zostaje za nieważne jedynie na podstawie stwierdzenia jego fiaska – mówił papież.

          A jednocześnie ganił księży, którzy jego zdaniem nie troszczą się o solidne przygotowanie kandydatów do małżeństwa „wychodząc z założenia, że chodzi tu o realizację naturalnego prawa osób do zawarcia ślubu”. – Nie chodzi o subiektywne żądanie, jakie duszpasterze muszą spełnić poprzez formalne uznanie go niezależnie od faktycznego stanu związku (…) Nikt nie może domagać się prawa do ceremonii ślubnej – oświadczył Benedykt XVI.

        • wobroniewiary pisze:

          prosiłam bez linkowania do frondy, proszę wklejajcie treści ale bez linku
          do nich, dopóki pisząc o krytykach Papieża będą używać sformułowania „obrońcy wiary”

        • Bogusia pisze:

          „Natomiast wystrzeganie się ciąży nie jest złem absolutnym (…) – ja rozumiem to jako zachęta do życia w czystości. Maryja i Józef żyli razem, ale w czystości. Dlaczego przeważająca część małżeństw nie walczy a nawet nie rozważa życia w czystości?
          Myślę, że za mało się o tym mówi w kościele. Czasami wręcz nasuwa się myśl (słuchając niektórych kazań niektórych księży), że panaceum na wszelkie trudności w małżeństwie są kolejne narodziny dziecka. Oczywiście nie mam zamiaru kogokolwiek napiętnować a zwłaszcza rodzin wielodzietnych, które podziwiam. Jedno tylko zaobserwowałam, że jest wielki głód Rodzica w takich rodzinach. Zazwyczaj dzieci z rodzin wielodzietnych mają jedno lub dwoje dzieci. Myślę, że nie tylko chodzi o trudność zapracowania środków na godne życie, ale przede wszystkim niewystarczająca ilość czasu jakie poświęcają rodzice dzieciom w rodzinach tak licznych. I nie ma się co dziwić bo obowiązków jest nadmiar w takiej rodzinie. Wiem to ze swojego doświadczenia bo sama mam trójkę wspaniałych dzieciaków. I choć to nie jest dużo, to często się łapę na tym, że nie dla wszystkich wystarczyło czasu w dany dzień.

  2. pielgrzym Mariusz pisze:

    Papież wyraził i zaznaczył to co ważne dla Katolików, w sposób jednoznaczny. A to że zły (w tvn i inny badziew) będzie wyłuskiwał pojedyncze zdania, zwroty Franciszka i przekręcał znaczenie – to normalne, walka dobra ze złem trwa na każdym polu.
    Rysuje się wyraźnie przez świat linia albo staniesz po stronie dobra, albo zła. Jesteś za życiem lub nie
    My wybieramy -wolna wola

  3. Kasia pisze:

    Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne
    Jest to modlitwa do odczytania powoli i modlitewnie. Zatrzymaj się, gdy sądzisz, że Jezus Cię dotyka – uzdrawia. Czekaj. Później módl się dalej. Uzupełniaj tę modlitwę własnymi słowami, prosząc Pana Jezusa, aby uleczył szczegółowe wspomnienia.

    https://www.facebook.com/notes/zjednoczeni/modlitwa-o-uzdrowienie-wewn%C4%99trzne/1701634526790029

    • wobroniewiary pisze:

      Od poczęcia do narodzin
      Przyjdź Panie Jezu! Weź mnie za rękę i przejdź wraz ze mną przez moje życie od chwili poczęcia. Ty byłeś tam, Panie, w tamtym momencie. Ulecz mnie teraz z tego, co mogło być nieprawidłowością genetyczną, uzdrów to, co mogło zaszkodzić mojej psychice w czasie życia płodowego. Byłeś przy tym, gdy się kształtowałem w łonie matki. Widzisz rzeczy, które tkwią we mnie, w mej podświadomości, dostrzegasz cierpienie, które pozostało poza obrębem pamięci. Wiesz, ile cierpiałem z braku miejsca, trudności z odżywianiem i przyswajaniem pokarmu, widzisz palenie i picie, których moja matka nie odłożyła, jej słabe zdrowie i urazy psychiczne, jej napięcia i obawy. Dostrzegasz poczęcie w niedogodnym momencie, może pozamałżeńskie. Widzisz, w czym potrzebuję uzdrowienia. Wylej swoją miłość i współczucie jak wodę, która daje życie i sprawia, że wszystko rozkwita. Niech przeze mnie przepłynie i przeniknie mnie jak gąbkę. Nie wiem, co we mnie uzdrowisz, chcę przyjąć każdą kroplę Twojej uzdrawiającej miłości.

      Dzieciństwo
      Nie pamiętam nic z mego porodu, ale wiem, Panie, że cierpiałem i że był to trudny moment dla mnie. Ostre światło, hałas, obcość, zimny wrogi świat. Uzdrów to „pogrzebane” wspomnienie. Daj mi usłyszeć Twój napawający odwagą głos wzywający mnie do życia, wzywający mnie po imieniu. Weź to małe dziecko, którym byłem w Twych rękach, podnieś mnie do Twego policzka i przyciśnij do siebie tak mocno, abym usłyszał bicie Twego serca. Pociesz i uspokój mnie, daj mi miłość, abym był pełen Twojej miłości. Jeżeli moja matka nie mogła mnie karmić i musiała posłużyć się sztucznym pożywieniem, połóż mnie na piersi Maryi, abym mógł małą rączką dotknąć Jej, czuć ciepło i bezpieczeństwo, których potrzebuję i by moje oczy spotkały się z uśmiechem na Jej twarzy. Widzę Cię Jezu w domu, w którym spałem, jadłem, bawiłem się. Wszystko skąpane jest Twoją obecnością. Patrzysz na dziecko, jakim byłem. Chwile samotności, smutku, niezrozumienia i strachu … uzdrów mnie, Panie, ze wszystkich zranień zadanych mi w pierwszych latach życia. Pamiętam mojego ojca, takim jakim go wówczas widziałem, nawet jeśli już go nie ma. Dziękuję Ci i wielbię Cię za jego dobroć, za wszystko co czynił i przeszedł dla mnie. Nie był doskonały. W Twojej obecności chcę mu teraz przebaczyć chwile, w których mnie upokorzył i sprawił, że czułem się niechcianym i nieporadnym, chwile, w których sprawił mi ból przez swoją nieobecność, niezrozumienie mnie, surowość, złe traktowanie mojej matki, braci, sióstr. W wyobraźni zwracam się do niego, obejmuję z miłością i mówię : Przebaczam ci… Zjednocz nas, Panie, w Twoim Duchu miłości i przebaczenia. Uzdrów nasze stosunki. Widzę siebie Jezu z moją matką i Ty jesteś razem z nami. Uzdrów wszystko, co było trudne i złe w naszych stosunkach. Ona też miała swoje słabości i wady, niektóre z nich były przyczyną wielu moich cierpień: brak zainteresowania mną, niecierpliwość, obawy, kompleksy i sprawy o których nie mówiła, zazdrość, nadzieje i oczekiwania, których nie mogłem spełnić ….. Wraz z Tobą, Jezu, obejmuję ją. Dziękuję Ci za jej obecność w moim życiu. Dziękuję, że ją dla mnie wybrałeś. Dziękuję i wybaczam również jej, a jeśli jest już z Tobą w raju, proszę by się modliła o moje uzdrowienie. Pomóż mi, Panie, przypomnieć sobie w Tobie wszystkie nieszczęśliwe chwile mojego dzieciństwa. Ofiarowuję Ci wszystko, co chcesz uleczyć. Jako dziecko nieraz przeżywałem trudności. Przebywanie, zabawa z rówieśnikami sprawiały mi ból. Gdy po raz pierwszy pozostałem bez matki i rodziny, głęboko to przeżyłem. Inne dzieci były często okrutne i nielitościwe wobec mnie, podważały moje zaufanie we własne siły, drwiły ze mnie z powodu mojej tuszy i wzrostu, powolności, braku inteligencji i żywiołowości. A szkoła, Panie Jezu, nieraz była dla mnie torturą. Nauczyciel mnie nie rozumiał, czasem upokarzał. Były przedmioty, których nie potrafiłem zgłębić. Mimo, że się starałem, otrzymywałem złe stopnie, które nigdy nie zadowalały moich rodziców i nie zaspokajały moich ambicji. Ale Ty, Panie, kochałeś mnie zawsze tak samo, z moimi niepowodzeniami, kaprysami, niegrzecznymi odpowiedziami i teraz chcesz mnie uzdrowić z tych zranień i usunąć wszystkie te zakorzenione bolesne wspomnienia, które są przyczyną trudności w kontakcie z Tobą i w stosunku z innymi ludźmi. Ulecz mnie, Panie Jezu, a będą uzdrowiony.

      Młodość
      Daję Ci, Panie Jezu pierwsze dziesięć lat mego życia, abyś je teraz uzdrowił. Okres dojrzewania był dla mnie trudnym czasem. Weź mnie za rękę, Panie, tak jak trzymałeś wtedy, przejdź wraz ze mną te trudne lata. Nie zrozumiałem nic z gwałtownych zmian w moim ciele i uczuciach. Niewiele, niemal nic mi nie wytłumaczono, bo wówczas dorośli nie potrafili spojrzeć na te sprawy jako na Twój wielki dar. Byłem często niemiły i niegrzeczny, głupi i impertynencki nie wiedząc sam dlaczego. Ty, Panie, rozumiałeś jednak mnie, moje trudności i upokorzenia, moją głupotę a nawet grzechy; rozumiałeś mnie wówczas, tak jak dziś. Litujesz się nad nieuporządkowaniem, które widzisz we mnie i wybaczasz mi. Przebaczasz mi lektury, których nie powinienem był czytać i złe towarzystwo; krzywdę, którą być może wyrządzili mi dorośli, gdy byłem młodzieńcem. Odczuwasz samotność, w jakiej mnie pozostawili i wspomnienie bycia przez nich wykorzystanym; do dziś są one dla mnie żywe. Ulecz mnie z moich obaw, z pamięci o grzechach mej młodości i o chwilach upadku, ulecz ze wszystkich wewnętrznych ran, które sięgają tamtego czasu.

      Dojrzałość
      Uzdrów mnie, Panie teraz, ulecz obecny stan mojego życia. Uzdrów każdy mój bliski kontakt. Nie proszę Cię, Panie o to, abym zapomniał o tym wszystkim. Nie chcę niczego zapomnieć. Chcę tylko, abyś usunął z moich wspomnień ból i cierpienie, upokorzenie, wstyd, pretensje, tak abym mógł wielbić Cię Panie w cierpieniach, trudnościach i pokrzyżowanych sprawach w moim życiu. Nie zawsze byłem Ci wierny, Panie. Grzeszyłem, Ty wiesz o tym. Przebacz mi i ulecz mnie z konsekwencji moich niewierności. Byłem niewierny w modlitwie, w stosunkach z ludźmi, w wypełnianiu moich obowiązków. Ale nie porzuciłem Cię Panie. Ty także mnie nie porzuciłeś. Zlituj się nade mną, z natury niewiernym, któremu brak miłości, który jest słaby i potrzebujący. Ulecz korzenie mojego braku wierności. Daj mi dar nowej wolności. Wyzwól mnie Panie z grzechu, przede wszystkim z tego, że Cię niedostatecznie kocham, że kocham źle, zaspokajając własne potrzeby i posługując się czasem w imię miłości innymi ludźmi. Panie, Ty mnie znasz na wskroś i rozumiesz mnie w pełni. Ja nie znam i nie rozumiem siebie: czynię rzeczy, których sam nie rozumiem , czynię to, czego nie chcę, mówię czasem coś czego nie myślę, odkrywam w sobie to, o co siebie nigdy nie podejrzewałem. Ulecz mnie Panie, a będę wolny. Amen.

  4. Ola pisze:

    Dzisiaj jeszcze można zacząć 30 dniową nowennę ku czci św.Józefa,żeby zdążyć ją zakończyć w dniu 19 marca-w święto św. Józefa.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/02/17/30-dniowa-nowenna-ku-czci-sw-jozefa-odmawiaj-ja-razem-z-nami/

    Gorąco polecam tą nowennę,po wielokroć doświadczyłam cudownych interwencji św. Józefa w moim życiu,nigdy się nie zawiodłam zanosząc błagania poprzez Jego wstawieniictwo i nigdy nie odpłacę się za opiekę,której doznaje dzięki Niemu nasza rodzina.

  5. Weronika pisze:

    Ludzie wolą czytać fałszywe orędzia, idiotyczne blogi, które zwą się samozwańczymi „ałtorytetami” kościelnymi zamiast informacji z dobrych katolickich mediów.

    Dziś wyłowiłam taka perłę:
    Mocne słowa papieża Franciszka o „pożeraniu dzieci w diabolicznej ofierze”

    Biskup, który przenosi księdza, który dopuścił się przestępstwa pedofilii do innej parafii nie zdaje sobie sprawy z tego, co czyni i powinien złożyć dymisję – powiedział Franciszek podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu wiozącego go z Meksyku do Rzymu. Pytanie o to zadał Franciszkowi, w nawiązaniu do sprawy założyciela Legionistów Chrystusa, ks. Marciala Maciela Degollado Javier Solorzano Zinser z “Canal Once”.

    Oto odpowiedź Ojca Świętego:

    Biskup, który zmienia parafię księdzu po wykryciu przypadku pedofilii nie zdaje sobie sprawy z tego, co czyni i najlepszą rzeczą jaką może zrobić jest dymisja. Czy to jest jasne? Po drugie, wracając do przypadku ks. Maciela chciałbym oddać hołd komuś, kto walczył, nie mając sił, aby osiągnąć to, co chciał, aż udało się to jemu osiągnąć: Ratzinger. Kard. Ratzinger- należy się jemu uznanie – to człowiek, który miał całą dokumentację. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary miał wszystko w ręku, przeprowadził śledztwo i chciał wyciągnąć konsekwencje, ale nie mógł tego dokonać. Jeśli jednak pamiętacie, dziesięć dni przed śmiercią Jana Pawła II, podczas Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 2005 roku powiedział całemu Kościołowi, że trzeba oczyścić Kościół z brudu. A podczas Mszy św. „Pro Eligendo Pontifice” – nie był głupi, wiedział, że był kandydatem, nie zależało jemu na tym, aby ukrywać swoje stanowisko – powiedział dokładnie tak samo. Innymi słowy, był człowiekiem odważnym, który pomógł wielu ludziom w otworzeniu tych drzwi. Chcę więc o tym przypomnieć, bo czasami zapominamy o tych ukrytych działaniach, które przygotowały podwaliny pod otwarcie puszki Pandory.

    […] dalej

    Tak więc dziękuję Bogu, że została otwarta ta puszka Pandory i trzeba nadal ją otwierać, uświadamiać sobie. Chcę też na końcu powiedzieć, że jest to coś potwornego, bo kapłan jest święcony po to, aby prowadzić dziecko do Boga, a tutaj się je „pożera” w ofierze diabolicznej, niszczy się dziecko. Cóż, jeśli chodzi o Maciela, wracając do zgromadzenia, dokonano poważnej interwencji i dzisiaj zgromadzenie to jest po części zarządzane komisarycznie. To przełożony generalny jest wybierany przez Radę, przez Kapitułę Generalną, ale Wikariusz wybierany jest przez papieża. Dwóch radnych generalnych wybiera Kapituła Generalna, a dwóch wybiera papież, aby mogli im pomóc naprawić stare rachunki.

    Read more: http://www.pch24.pl/mocne-slowa-papieza-franciszka-o-pozeraniu-dzieci-w-diabolicznej-ofierze-,41321,i.html#ixzz40e3v2rNy

    • AKSORZ pisze:

      Dokładnie , artykuł mówi o pedofilach wśród księży i o podjętych działaniach względem nich , a „pożeranie dzieci” to tylko przenośnia słów papieża

  6. Weronika pisze:

    Braun: w sprawie Wałęsy trwa festiwal hipokryzji
    W komentowaniu najświeższej „rewelacji” odnalezienia oryginałów dokumentów poświadczających zdradę Wałęsy uczestniczy cała parada hipokrytów wcześniej opowiadających się za reglamentowaniem tej smutnej prawdy, albo występujących w charakterze stróżów i żyrantów kłamstwa jego biografii – mówi w rozmowie z PCh24.pl Grzegorz Braun, reżyser filmu „TW Bolek”.

    Read more: http://www.pch24.pl/braun–w-sprawie-walesy-trwa-festiwal-hipokryzji,41344,i.html#ixzz40e4GpqWR

    • AKSORZ pisze:

      No dokładnie bo gdy pan Braun nakręcił film i udowodnił istnienie działalności pana Wałęsy jako TWBOLEK został oskarżony i wyśmiany przez te same osoby , które dzisiaj głośno krzyczą o współpracy pana Wałęsy z bezpieką.

  7. Elżbieta pisze:

    Przepięknie ks.Olszewski mówi o naszym Papieżu Franciszku:

  8. Anna pisze:

    Dopalacze przyniosły właśnie kolejną ofiarę i kolejną zbrodnię – i to jak bardzo obrzydliwą…

    Na początku tygodnia przy ulicy Jaśminowej w Elblągu zamordowana została 64-letnia kobieta. Ktoś poderżnął jej gardło. Teraz policja aresztowała wnuka ofiary, 26-letniego mieszkańca Elbląga.

    Mężczyzna był najprawdopodobniej naćpany. Po zatrzymaniu zeznał, że babcię „kazały mu zabić głosy, które słyszał w głowie”.

    26-latek oprócz dopalaczy lubił też wypić. W połączeniu środki te prowadzą do bardzo poważnych zaburzeń psychicznych.

  9. Sylwia pisze:

    A ja wklejam to co napisałam wpis wcześniej :

    Chwała Panu za to ! Papież Franciszek uciął wszelkie spekulacje na ten temat . Wielu mu przypisywało luźny stosunek do rozwodników do tych co są w nowych związkach . A teraz jasno się wypowiedział . Jasno i dosadnie , oby ci co tak mącili przejrzeli na swe oczy i zrozumieli treść wypowiedzi Papieża . On nie raz podkreślał to jakie miejsce zajmują rozwodnicy ,którzy wstępują ponownie w nowe związki . Więc teraz myślę że po tym ostatnim zdaniu nie będzie wątpliwość. Ojciec Święty zawsze podkreślał moc Sakramentalnego małżeństwa .

    Co do Aborcji każde życie ludzkie jest cenne sam Papież Jan Paweł II powiedział jasno że życie ludzkie to najcenniejszy dar . Że wojna zaczyna się tam gdzie życie ludzkie w ciele kobiety jest zagrożone .

    • AKSORZ pisze:

      Bardzo proszę o wyjaśnienie mi jednoznaczynch słów papieża o rozwodnikach bo ja niestety jedyną jednoznaczność widzę w sprawie do aborcji.

  10. Magda pisze:

    Rzecznik Watykanu: papież Franciszek nie atakował Donalda Trumpa
    • Rzecznik Watykanu: słowa papieża o Trumpie nie były osobistym atakiem
    • Papież: osoba, która chce wznosić tylko mury (…) nie jest chrześcijaninem
    • Lombardi o antykoncepcji: można wziąć pod uwagę w sytuacjach kryzysowych

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rzecznik-Watykanu-papiez-Franciszek-nie-atakowal-Donalda-Trumpa,wid,18173245,wiadomosc.html?ticaid=116830

    • AKSORZ pisze:

      Może ma ktoś jakieś inne źródło tej informacji niż WP ?

      • wobroniewiary pisze:

        Tak, jest inne źródło, ale ty nie czytasz

        Poszukaj na radiovaticana, w końcu to słowa rzecznika Watykanu!

        • AKSORZ pisze:

          Jak mam przeczytać skoro nie został podany inny link niż w/w. Czyli nie można prosić o podanie innego źródła tak? Tak wielki trud dla admina jest wklejenie innego linku , lepiej zbyć mnie textem „poszukaj sobie …” Być może nie tylko dla mnie link z RV byłby pomocny i oszczędził mi czasu na szukanie sprawdzonego źródła. Otóż zadałem sobie trud i znalazłem jedynie komentarz ks. Federico Lombardi SJ do słów papieża:

          http://pl.radiovaticana.va/news/2016/02/19/ks_lombardi_o_ekskomunice_donalda_trumpa/1209899

          Jeżeli ktoś ma więcej czasu niż admin tej strony bardzo proszę o podanie na ile to możliwe sprawdzonego linku do pełnej wypowiedzi papieża Franciszka odnośnnie „niechrześcijańskości” Donalda Trumpa

  11. AKSORZ pisze:

    Nie wiem dlaczego nie mogę komentować bezpośrednio pod odpowiedzią , nie mam opcji „ODPOWIEDZ” więc wpisuję tutaj:

    wobroniewiary pisze:
    19 Luty 2016 o 19:52
    Paweł, ja uważam, że skoro kościół dopuszcza pewne wyjątki, np. w małżeństwie, gdzie jedno jest chore na AIDS i inne, to nie znaczy, że zmienia doktrynę i pozwala sobie na nie wiadomo co.
    Omadlam to, sama nie stosuję ale pamiętam słowa ks. Olszewskiego z jednej z konferencji: kobiecina 13-cioro dzieci, schorowana, mąż pije, co wieczór gwałci, nie ma im co dać jeść i zdrowie w ciężkim stanie i mówi mu „księże stosuję antykoncepcję, bo boję się, że umrę przy 14-tym i kto je wychowa a on tylko chla i gwałci….”

    – Jak dla mnie to nie tędy droga. Jak ks.Olszewski mógł dać tak drastyczny przykład jako dowód na to że antykoncepcja niekiedy jest dopuszczalna? Przecież tej kobiecie absolutnie nie jest potrzebna antykoncepcja ale natychmiastowa pomoc ! Jest gwałcona i zastraszana przez pijanego męża – niezwłocznie trzeba pomóc jej aby zgłosiła się na policję bo gwałt w rodzinie jest karalny ! Na pewno otrzymała by wsparcie w postaci ochrony przed tym bandytą którego z kolei trzeba natychmiast odizolować od dzieci i żony aby więcej ich ni krzywdził , a nie kurka wodna przyklepywać antykoncepcje. Chyba że ks.Olszewski powiedział to inaczej.

    Bogusia pisze:
    20 Luty 2016 o 01:16
    „Natomiast wystrzeganie się ciąży nie jest złem absolutnym (…) – ja rozumiem to jako zachęta do życia w czystości. Maryja i Józef żyli razem, ale w czystości.

    – No widzisz Bogusia , my jako wierzący tak to zrozumiemy ale wystarczy że usłyszy to osoba , która stosuje antykoncepcję będąc katolikiem lub osoba która nie ma nic wspólnego z Kościołem usłyszy to na swój sposób czyli że antykoncepcja nie jest złem absolutnym czyli nie jest grzechem ciężkim. Gratuluję trójki wspaniałych dzieciaków 😉 Masz dużo racji w tym co piszesz.

    • wobroniewiary pisze:

      Ks. Olszewski nie powiedzial , że zezwala, on powiedział „co ja miałem powiedzieć tej kobiecie…”
      On nam nie powiedział, co jej powiedział. On tylko dał znać, że są takie sytuacje!!!!

      Proszę nie nadinterpretować!!!!

      • AKSORZ pisze:

        Rozumiem , mam prawo do własnej interpretacji i wypowiedzi tego co czytam. Jeszcze raz powiem że tej kobiecie potrzebna jest pomoc prawna w postaci izolacji od męża. Być może i to zostało zrobione jednak szkoda że tego ks.Olszewski nie powiedział.

  12. AKSORZ pisze:

    Ok znowu nie mogę odpisać do Twojej ostatniej wypowiedzi. Czyżby temat zakończony? Rozumiem tajemnicę spowiedzi , skoro tak to i te słowa o stosowaniu antykoncepcji nie powinny wyjść na jaw.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie wiem czemu, nie masz żadnych blokad, oczekiwania na moderację, nic z tych rzeczy.
      Może po prostu za dużo komentarzy pod jednym a wordpress dopuszcza tylko kilka.
      na pewno nie blokuję tej wymiany myśli 😉

      Ps. Tu się mylisz, ogólnie o kobiecie i takiej sytuacji ks. ma prawo powiedzieć, nie może powiedzieć co jej odpowiedział.
      Nie masz racji aksorz

      • AKSORZ pisze:

        No nie zgadzam się ale najlepiej by było wysłuchać tego co naprawdę i wjakim kontexcie powiedział ks.Olszewski więc jak ktoś ma to kazanie to bardzo poproszę o link. Dalsza dyskusja zaprowadzi nas w ślepy zaułek niezgody.

        • wobroniewiary pisze:

          Aksorz, nie pamiętam w którym to nagraniu ale jak kiedyś znów trafię, obiecuję ci, że dam ci linka – może w którymś z nagrań z serii Dekalogu?

    • wobroniewiary pisze:

      Ale kolejna bzdura z udziałem frondy, która się ośmiesza.
      Krytyka to nie ekskomunika!!!!

      Prosiłam o niepodawanie linków, ale chyba trzeba to robić, by każdy sobie klikając mógł wyrobić zdanie

      • AKSORZ pisze:

        Tak tak , tutaj się zgadzam. Jak można exkomunikować kogoś kto w KK w ogóle nie jest – BZDURA , szkoda czytania. Nadal nie czytałem jeszcze oryginalnej wypowiedzi papieża ale z tych pozostałych „nowinek” wnioskuję że papież powiedział że ten kto stawia międzyludzkie mury , nie może być uczniem Chrystusa.

        Osobiście nie chcę aby emigranci z Syrii masowo z przymusu przyjeżdżali do Polski , jestem zwolennikiem emigracji zarobkowej , a to co ma się dokonać w Polsce to przymusowy exodus. Wiem że papież zachęcał do przyjmowania emigrantów z Syrii więc i chyba ja nie jestem prawdziwym chrześcijaninem.

  13. Monika pisze:

    A to też z frondy: http://www.fronda.pl/a/to-ilu-polska-ma-w-koncu-noblistow,66278.html
    Co o tym sądzicie? Kto o tym wiedział? Czy ktoś uczy takiej wiedzy w szkole?

    Polskie źródła podają, że jest tylko sześciu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie (znana na świecie jako Marie Curie), Lech Wałęsa, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska.
    Bardzo dziwne! Polska zapomniała o… dziesięciu innych polskich laureatach Nagrody Nobla!

    Chociaż oficjalny spis noblistów wymienia ich jako polskich noblistów, to Polska, która przecież wśród krajów europejskich ma najmniejszą liczbę noblistów w stosunku do liczby ludności, oficjalnie się do nich się nie przyznaje.

    Warto więc przypomnieć polskich noblistów, o których ich ojczyzna Polska nie pamięta:

    1) Tadeusz Reichstein (1897-1996) urodzony we Włocławku chemik, w 1950 roku otrzymał nagrodę Nobla z medycyny i fizjologii za odkrycie kortyzonu.

    2) Izaak Singer (Isaac Bashevis Singer) (1904-1991) urodzony w Leoncinie niedaleko Warszawy, w Polsce mieszkał do 1935 roku, w 1978 roku otrzymał nagrodę Nobla z literatury.

    3) Józef (Joseph) Rotblat (1908-2005) urodzony w Warszawie, w 1938 roku na Uniwersytecie Warszawskim otrzymał doktorat z fizyki, dwa lata później wyjechał do Wielkiej Brytanii, w 1995 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za wysiłki w celu zredukowania broni jądrowej na świecie. Józef Rotblat całe życie mówił po polsku i podkreślał, że jest Polakiem z brytyjskim paszportem. Protestował przeciwko zapisywaniu jego imienia jako „Joseph”

    4) Mieczysław Biegun (Menachem Begin) (1913-1992) urodzony w Brześciu nad Bugiem, opuścił Polskę w 1940 roku, został szóstym premierem Izraela, w 1979 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za podpisanie traktatu z Egiptem.

    5) Leonid Hurwicz, urodzony w 1917 roku, od 1919 roku mieszkał w Warszawie, gdzie ukończył studia prawnicze, w 1940 roku wyjechał do USA, w 2007 roku otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii.

    6) Szymon Perski (Szimon Peres) urodzony w 1923 roku w Wiszniewie (województwo wileńskie), wyjechał z Polski w 1934 roku, został dziewiątym prezydentem Izraela, w 1994 roku otrzymał pokojową Nagrodę Nobla.

    7) Jerzy Szarpak (Georges Charpak) urodzony w 1924 roku w Dąbrowicy (województwo wołyńskie), wyjechał do Francji w 1931 roku, otrzymał nagrodę Nobla z fizyki w 1992 roku.

    8) Andrzej Wiktor Schally (Andrew Viktor Schally), urodzony w 1926 roku w Wilnie, syn generała Kazimierza Schally, szefa gabinetu prezydenta RP Mościckiego, po wybuchu II wojny świat. wyjechał z Polski, otrzymał nagrodę Nobla z medycyny w 1977 roku.

    Schally pochodził z żydowsko-szwedzko-francusko-polskiej rodziny o nieokreślonej przynależności religijnej. Według rasowych kryteriów nazizmu był tzw. „mieszańcem” i groziła mu śmierć. Ocalał z masakry holokaustu ukrywając się w Rumunii w środowisku polskich Żydów.

    9) Roald Hoffman, urodzony w 1937 roku w Złoczowie (województwo lwowskie), wyemigrował do USA w 1949 roku, otrzymał nagrodę Nobla z chemii w 1981 roku, od 1965 roku do dzisiaj pracuje na Cornell University w USA.
    10) Albert Abraham Michelson (ur. 19 grudnia 1852 w Strzelnie, zm. 9 maja 1931 w Pasadenie) – amerykański fizyk, laureat Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w 1907 za konstrukcję interferometru.

    Dlaczego Polska nie uważa tych noblistów za Polaków? Ośmiu z nich (z jedynym wyjątkiem Reichsteina) posiadało obywatelstwo polskie i zdobywało w Polsce wykształcenie. Język polski był dla nich językiem macierzystym lub drugim najważniejszym. Trzeba pamiętać, że Skłodowska-Curie nigdy nie miała polskiego obywatelstwa (początkowo była obywatelką Rosji, potem Francji) a Polskę opuściła na zawsze w wieku 24 lat. Czesław Miłosz przez wiele
    lat posiadał tylko obywatelstwo litewskie, a pisał głównie w języku angielskim. Wiele jego wypowiedzi wskazuje, że uważał się za Litwina, mówiącego po polsku.

    Dlaczego Polska przyznaje się do Skłodowskiej i Miłosza, a nie przyznaje się do Reichsteina, Singera, Rotblata, Szarpaka, Hurwicza, Perskiego, Bieguna, Schally’ego i Hoffmana?

    Powód jest, niestety, typowy: są to Żydzi, a więc według polskich władz nie mogą być nazwani Polakami.

    Polska jest niechlubnym wyjątkiem, bo na przykład Niemcy szczycą się wszystkimi swoimi laureatami Nobla, z których wielu było niemieckimi Żydami. Bardzo dużo laureatów Nobla jest zaliczanych jednocześnie do dwóch narodowości, na przykład Skłodowska- do francuskiej i polskiej. Oficjalny spis laureatów Nobla nie zawiera kategorii „Żydzi”, a nagrodzonych klasyfikuje według kraju pochodzenia lub/i zamieszkania. Dlaczego w takim razie Polska nie uznaje na przykład Perskiego i Bieguna za polsko-izraelskich noblistów?

    Wstyd, że Polska wobec polskich laureatów nagrody Nobla wyraźnie stosuje kryteria religijne. Są to raczej kryteria rasowe, a nie religijne, ponieważ wśród polskich noblistów pochodzenia żydowskiego są osoby nie praktykujące judaizmu.

    Tych, którzy urodzili się jako katolicy , uznaje za „swoich”, a innych urodzonych jako Żydzi, odrzuca. „Urodzili się jako katolicy”, ponieważ Skłodowska i Miłosz faktycznie stali się później ateistami. Miłosz nawet otwarcie krytykował tradycyjny polski katolicyzm, nazywając go „ciemnogrodem”. Jednak przed śmiercią oficjalnie powrócił „na łono Kościoła”. Wszyscy pamiętamy jakie problemy były z pogrzebem, prawda?

    Wstyd tym większy, ze pięciu z wymienionych, odtrąconych przez Polskę noblistów cudem uratowało się z holokaustu .

    Widocznie dlatego Polska woli mieć sześciu noblistów, zamiast 16-tu.

    • AKSORZ pisze:

      Trudno mi powiedzieć czemu ale ta nagroda Nobla to kpina skoro otrzymują ją takie postacie jak Obama czy Wałęsa … Nobel to nagroda politycznej czy naukowej poprawności według mnie co nie oznacza że są tam wyróżnieni naprawdę wielcy ludzie bo tacy którzy zrobili kawał dobrej roboty dla nauki czy pokoju na świecie.

  14. Dariusz pisze:

    Modlę się za papieża, ale czasem decyzje jakie są stanowione w Watykanie wprawiają mnie w zakłopotanie. Czy widział ktoś prezentację multimedialną wyświetlaną na fasadzie Bazyliki św. Piotra 8 grudnia w Święto Niepokalanej Najświętszej Maryi Panny? Jaki ma ona z nim związek? Czy ktoś wie, kto jest jej autorem?

    • wobroniewiary pisze:

      Mnie też ta instalacja wprost przerażała, ale czy Papież i Watykan = to samo?
      Już za czasów św. JP II to nie było to samo 😦

      • Dariusz pisze:

        Pełna racja. Módlmy się za Franciszka.

      • bernadetta pisze:

        Naleze do zwyklych ,wiernych prostaczkow,nie czytam opinii „znawcow,watykanistow,bieglych obserwatorow”itd.Przeczytalam dyskusje,ktora sie tutaj odbywa na temat wypowiedzi ukochanego Ojca Sw.-prawda jest oczywista i cytuje tu kaplana,ktorego opinie podziela wielu naszych parafian,znajomych prostaczkow:”Papiez Jan Pawl II inspirowal kaplanow do dzialania na rzecz Krolestwa Bozego,papiez Benedykt XVI byl kopalnia cudownej wiedzy natomiast papieza Franciszka my kaplani sami do konca nie rozumiemy ,a pytan ze strony wiernych na temat wypowiedzi Jego Swiatobliwosci jest tak wiele,ze sami zastanawiamy sie nad tym zjawiskiem.”

    • AKSORZ pisze:

      Jedyne co na ten temat mogę zaproponować to to:

      http://www.pch24.pl/eko-propaganda-na-placu-sw–piotra,39885,i.html

    • AKSORZ pisze:

      Znalazłem jeszcze kilka informacji:

      Poniższa konferencja oprócz tego że wskazuje na to że ekologia stała się religią , bardzo szczegółowo przygląda się encyklice papieża Franciszka „Laudato Si” oraz całej historii związanej z zaistniałą sytuacją w Watykanie”

      Poniżej jest link do strony wspomnianej przez księdza , mówiący o ukrytej symbnolice tej prezentacji:
      https://gloria.tv/media/86qWyfjSsbf

  15. AKSORZ pisze:

    Być morze znowu się narażę ale:

    http://pl.radiovaticana.va/news/2016/02/20/uniwersytet_w_betlejem_wyk%C5%82ady_dialogu_mi%C4%99dzyreligijnego/1210156

    Jak czytamy:

    „Młodzi wyznawcy islamu studiujący na katolickim uniwersytecie w Betlejem mogą tam usłyszeć o Chrystusie. …” – Przepraszam bardzo ale co oni im powiedzą o Chrystusie skoro jest zakaz „mowy nienawiści” że to Jezus jest prawdziwym w Trójcy Jedynym Bogiem , a Maryja Matką wszystkich ludzi.

    „Jest to kurs wprowadzający w wiarę chrześcijańską i muzułmańską, by pomóc studentom poznać się oraz dobrze zaznajomić z islamem, judaizmem i chrześcijaństwem. Nie robimy porównań między religiami. Nie konfrontujemy ani punktów wspólnych, ani różnic, ale mówimy o tym, jak przeżywamy naszą wiarę. W ten sposób można dać świadectwo życia, respektując i akceptując innych. Przede wszystkim staramy się nie podejmować kwestii, która wiara jest słuszna, kto błądzi, a kto ma rację, czyja wiara jest doskonalsza. Tym, co nas łączy, jest Ziemia Święta. Już sama jej nazwa daje nam wszystkim świadomość, że to na tej ziemi narodziły się religie i wystarczy czuć się jej obywatelem. Musimy poznać, jak myślą i jak wierzą inni. No i oczywiście akceptować ich, bo to należy do naszej tożsamości” – powiedział ks. Twal.” – Czyli w mojej ocenie jest to bezowocne ekumeniczne ewangelizowanie – bez wiary w to że KK jest jedynym prawdziwym kościołem.

    Owocem ekumenizmu są takie herezje jak „Dzień Islamu w KK”

    http://www.pch24.pl/zamiast-nawracania-muzulmanow—dzien-islamu-w-kosciele,40706,i.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s