Alan Ames: czas na to, żeby iskra Jezusowej miłości zapaliła ogień w naszych sercach i duszach…

WYŻSZE POWOŁANIE
Świat jest w nieładzie [w tym czasie], gdy przechodzi ten [obecny] okres zamętu i strasznego cierpienia. Historia ponownie się powtarza w działaniach ludzkości, gdzie ludzie są manipulowani i prowadzeni do zadawania bólu innym [oraz] gdzie ludźmi rządzą: pycha, ich obawy i ich dążenie do kontrolowania lub ujarzmiania innych. To nic nowego; taka jest niestety historia ludzkości. Jakże prawdziwie brzmią słowa Pana [naszego], Jezusa Chrystusa, kiedy On powiedział, że książę ciemności rządzi światem. Albo [te słowa], kiedy szatan twierdził, że wszystkie te królestwa zostały dane jemu i każdemu, komukolwiek on je odda. Dzisiaj wydaje się to tak [bardzo] oczywistym, że istnieją [na ziemi] ci, którym szatan oddał te królestwa po to, żeby chaos i cierpienie mogły szerzyć się po całym świecie. Wydaje się jak gdyby zasłona ciemności [właśnie] ogarniała świat, „zachęcona” do tego przez niektórych spośród tych, którzy rządzą. Wygląda to jak „beczka prochu” czekająca [tylko], żeby wybuchnąć w postaci o wiele większej „orgii” przemocy i zła. Tak wielu ludzi zostaje wciągniętych w uczucia rozpaczy, utraty nadziei i widzenia w przyszłości tylko niewielkiego dobra ich czekającego. To właśnie te uczucia są eksploatowane przez Złego i przez jego sługów na ziemi, aby wciągnąć ludzkość głębiej w ciemność i oddalić od światła Bożego. Inni ludzie zaś zostają zwiedzeni przez zło z powodu ich wiary w system wierzeń, który skłania wielu do popełniania najokropniejszych grzechów i zadawania potwornego cierpienia tym, których oni widzą jako niewierzących lub jako sprzeciwiających się ich rozumieniu tego, do czego powołuje ich Bóg.

W tych czasach wielu zastanawia się, czym to się skończy oraz co może być zrobione, żeby zmienić świat. Dla tych, którzy podążają za Panem [naszym], Jezusem Chrystusem, nie powinien to być czas rozpaczy, lecz nadziei, nadziei w Panu. To nie powinien być czas „utraty wiary” w świat, lecz czas ufania w Panu, [w Panu Jezusie], że wszystko będzie dobrze. To nie powinien być czas siedzenia [z założonymi rękami] i mówienia, że nie ma nic, co można zrobić; to powinien być czas, żeby powiedzieć: „co mogę zrobić, aby to zmienić?” i uświadomić sobie, że to poprzez życie swoją wiarą można to zmienić. To nie powinien być dla chrześcijan czas przyzwolenia na to, żeby zasłona ciemności była na nich nałożona przez innych, lecz czas zdecydowanego trwania w Panu, wiedząc, że On usunie tę zasłonę. To nie powinien być czas zastanawiania się, co będzie tą iskrą, która podpali świat i wciągnie go w znaczniejszy konflikt, lecz czas na to, żeby iskra Jezusowej miłości zapaliła ogień w naszych sercach i duszach, abyśmy stali się światłami, poprzez które Bóg rozprasza ciemność w świecie i prowadzi ludzkość ku czasowi pokoju.

Jeżeli chrześcijanie pozwolą światu, żeby usidlił ich w ich obawach, to będzie im trudno być otwartymi na łaskę, potęgę i miłość Boga. Jeżeli chrześcijanie pozwolą sobie na zniżenie się do tych poziomów ciemności, jakie szatan nakłada na świat, to światło Chrystusa nie znajdzie miejsca w ich sercach. Ci, którzy podążają za Jezusem, mają wyższe powołanie; oni są wezwani przez Boga, aby powstać i nie bać się zła, lecz zamiast tego ufać całkowicie w Panu. Oni są wezwani, aby nie słuchać oszukaństw zła w świecie, lecz zamiast tego słuchać i żyć zgodnie z prawdą SŁOWA. Oni są wezwani, żeby modlić się intensywnie za całą ludzkość, aby była otwarta na prawdziwy pokój, który znajduje się w Chrystusie, naszym Panu. Oni są wezwani, aby podnieść wysoko głowę i nie „skulić się” wobec częstych ataków innych na ich wiarę. To wyższe powołanie to jest być prawdziwym naśladowcą Chrystusa, być świętym stąpającym po ziemi bez obawy o to, co może się [mu] zdarzyć na rękach zła. A zamiast tego wierzącym całkowicie w to, co się zdarzy w rękach naszego Pana, Boga i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Kiedy zwolennicy Pana [naszego], Jezusa, uczynią to, to wtedy nie tylko oni, lecz także wielu innych przez ich wysiłki będzie podniesionych na wyższe poziomy łaski i znajdzie prawdziwy pokój w kochającym sercu naszego Pana.

Oby Bóg umocnił nas wszystkich w naszej miłości do Niego i do innych, abyśmy mogli usłyszeć i odpowiedzieć na to wyższe powołanie.
Niech was Bóg błogosławi,
Alan Ames
(Tłumaczenie Paweł)

CARVER ALAN AMES – świadectwo życia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Alan Ames: czas na to, żeby iskra Jezusowej miłości zapaliła ogień w naszych sercach i duszach…

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Piękne:
    To nie powinien być czas zastanawiania się, co będzie tą iskrą, która podpali świat i wciągnie go w znaczniejszy konflikt, lecz czas na to, żeby iskra Jezusowej miłości zapaliła ogień w naszych sercach i duszach, abyśmy stali się światłami, poprzez które Bóg rozprasza ciemność w świecie i prowadzi ludzkość ku czasowi pokoju

  3. Witek pisze:

    I tego się trzymajmy. Coraz szybciej pędzi karuzela różnych nowych wiadomości. Tu sęsacia, tam zagrożenie, obawy i lęk… a tujaj mamy odpowiedź. Usiądź w swoim pokoju, w cichości i pokorze i zanurz się w pokoju, radosnej modlitwy do Pana Jezusa. Jeżeli jest trudno to zacznij od przeproszenia i przepraszaj, przepraszaj za dusze w czyściu cierpiące, przepraszaj za grzechy innych braci i sióstr, przepraszaj za swoje grzechy, przepraszaj za tych którzy tego nie robią. Pan nie pogardzi skrószonym sercem.
    Sproóbuj, a wszystko się uciszy… ” Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są mu posłuszne?” Ten wicher i lęki to te „rewelacyjne, sęsacyjne informacje”.

    Jezu ufam Tobie!!! Z jaką siłą brzmią te słowa dzisiaj i jaki pokuj niosą w swej treści…

    • Bogusia pisze:

      +++

    • AnnaSawa pisze:

      za: Maciej Bagdziński fb:
      Emotikon heart
      Alicja „POUCZENIA” sob. 31.10.1992, godz. 21.50

      † Trzeba, abyś się ćwiczyła w oddawaniu Mi wszystkiego, co pojawia się w twym umyśle i w twym sercu – natychmiast! Aby wykształcił się w tobie odruch, który nie dopuści zła do twego wnętrza, jakkolwiek silny będzie jego napór i natarczywość. Ćwiczę twoją wolę i umiejętność czynienia tego, co wiesz, aby nie było w tobie rozbieżności pomiędzy świadomością, a czynami serca i umysłu. Długa i pełna trudu jest droga pomiędzy tym, co się wie, a tym co się czyni. Trzeba, aby wykształcił się w tobie odruch reagowania miłością na wszystko, co cię spotyka tak w twoim życiu wewnętrznym, jak i wśród ludzi. Wtedy dopiero staniesz się autentyczną Apostołką Czystej Miłości, i wtedy twoja służba i twoja ofiara osiągną pełną wartość.

  4. Sylwia pisze:

    Witku to co napisałeś też jest Piękne , ileż zależy od nas , wystarczy usiąść w ciszy swego serca i powiedzieć przepraszam , i mimo wichur i burz modlić się z miłością nie przestawać . Teraz nie ma czasu na zwątpienie , teraz jest czas miłości ,czas łaski dla każdego z nas .
    Owszem trudno gdy życie codzienne nie jest łatwe , ciągle” coś „. Ale ile łatwiej gdy robimy to z miłością i gdy dzień oddajemy Bogu .
    Tak dzięki Panu możemy uciszyć każdy nasz wewnętrzny wicher . Sama się ostatnio przekonałam że to jest realne . Gdy przychodzimy do Niego nawet w chwili wyraźnego zdenerwowania ,a szczerze nie chcemy i żałujemy to Pan w nas wicher uspokoi . Da nam łaskę opanowania i spojrzenia na wszystko z innej perspektywy . To jest możliwe tylko dzięki miłości i oddaniu na modlitwie . „Panie Troszcz się Ty ” .

  5. leszek pisze:

    Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Jezu…od ducha krytyki i ciągłego narzekania, od zwątpień i zgorzknienia, od smutku i nieuprawnionej radości, od poczucia zadowolenia i dążenia do satysfakcji – UWOLNIJ MNIE JEZU, pokornie proszę.

  6. Iwona pisze:

    za ludzi w depresji; za zagrożonych homoseksualizmem; za planujących samobójstwo…..czyli za tych, którzy dźwigając ciężki krzyż stracili wiele siły

  7. ewak. pisze:

    za syna trwającego w nałogach, który nie uwierzył Bożej Miłości proszę Cię Panie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s