Różaniec to moja tarcza

12794508_459705574221595_8758696107375702811_n
*****
Biblia w rok – czytania na 11 marca

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Różaniec to moja tarcza

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Wuj Tom pisze:

    Prosimy o modlitwę o zdrowie i szczęśliwe narodzenie dla naszego poczętego dziecka, bo pojawiły się komplikacje w prawidłowym rozwoju prawej rączki.
    Bóg zapłać za każdą modlitwę
    Tomasz z rodziną

  3. Anna EM pisze:

    Od poniedziałku zaczynam nową pracę, proszę o modlitwę żeby nie było problemów z dojazdami i z opanowaniem nowych obowiązków.

  4. Dorota pisze:

    Boże nie daj mi zmarnować Twojej laski , odkrywa swoj plan do mnie na drodze mego życia, bo pragnę żyć na Twoja chwale .

  5. Janina pisze:

    Prosze o modlitwe o laske wiary dla dzieci, meza, o pragnienie szczerej spowiedzi dla nich.

  6. Sylwia pisze:

    Silna potrzeba sięgania po horoskopy jest uzależnieniem. Wynika ona m.in. z lęku przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie.

    Bardzo lubię wróżby i horoskopy, poprawiają mi humor – przyznała w wywiadzie dla jednego z dwutygodników Elżbieta Bieńkowska, była wicepremier, obecnie unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług. Niedawno numerolożka postawiła mi horoskop z daty urodzenia. Jestem Wodnikiem. Powiedziała, że wszystko w moim życiu dzieje się w sposób bardzo naturalny dzięki mojej dobrej pracy. Ta pani nic o mnie nie wiedziała, a wszystko się zgadzało, nawet daty – mówiła w dalszej części rozmowy. Również aktorka Dorota Stalińska wyznała, że daty spektakli ustala zgodnie z sugestiami numerologa.

    Horoskopy stały się zatem częścią kultury masowej. Dziś można zapoznać się z nimi nie tylko w gazetach czy w Internecie. Niczym grzyby po deszczu powstają telewizyjne kanały ezoteryczne, w których hochsztaplerzy odpowiadają na pytania widzów. Infolinie oferują natomiast indywidualny horoskop, za który zwykle trzeba słono zapłacić.
    Na Księżycu i w jaskini

    Do regularnej lektury horoskopów przyznaje się aż 80 milionów Amerykanów. Pewien amerykański koncern sprawdza życiorysy kandydatów na stanowiska kierownicze pod kątem astrologicznej interpretacji osobowości. Według opublikowanego na początku 2015 r. sondażu portalu novinky.cz ponad 60% Czechów wierzy w horoskopy. W Wielkiej Brytanii kilka lat temu jedna z firm ubezpieczeniowych podwyższyła opłaty dla ludzi urodzonych w znaku Bliźniąt. Decyzję uzasadniano tym, że takie osoby są niestabilne, mało odpowiedzialne oraz lubią zmiany. Angielscy psycholodzy Martin Bauer i John Durant przyznają, że zdarza się, iż wskazówek u astrologów poszukują nawet żony prezydentów i głów państwa. Chcą dowiedzieć się, w jaki sposób ich mężowie powinni prowadzić sprawy państwowe („Belief in Astrology: a Social-Psychological Analysis”, „Culture and Cosmos” 1(1997), s. 55-71). Z kolei francuscy socjologowie Daniel Boy i Guy Michelat stwierdzili, że we wskazania horoskopów wierzy ok. 44% ludzi, przy czym w przypadku osób rozwiedzionych i bezrobotnych ta liczba wzrasta do 60%.

    Według sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej z 2011 r. horoskopy w gazetach czytało 55% Polaków, 46% przyznało, że kieruje się zawartymi tam wskazaniami, a co trzeci często brał je pod uwagę. Dwa lata temu agencja TNS Polska ogłosiła, że w ciągu 20 lat zauważalnie zmniejszyło się zainteresowanie Polaków sposobami odczytywania przyszłości. W 2013 r. 11% ankietowanych twierdziło, że jest zainteresowanych astrologią i parapsychologią (w 1996 r. było to 16%). Z kolei 55% przynajmniej czasami zapoznawało się z horoskopami, do czego w 1994 r. przyznało się 80% pytanych. Mimo to liczba osób, które przyznały się do zmiany swojego postępowania pod wpływem przepowiedni, znacząco się nie zmniejszyła: 19% w 1994 r., 16% w 2013 r. Z badań wynika też, że po horoskopy sięga 73% kobiet i 36% mężczyzn.

    Dlaczego w kraju, w którym zdecydowaną większość obywateli stanowią katolicy, horoskopy wciąż są tak popularne? Dlaczego w czasach rozwiniętej nauki i technologii wierzymy w astrologię?

    Wiara w astrologię, numerologię, wszelkiego rodzaju wróżby i przesądy jest w polskim społeczeństwie dość silna. Dawniej uważano, że w przepowiednie wierzą tylko ludzie niewykształceni, którzy w ten sposób próbują wytłumaczyć sobie to, czego nie rozumieją. Dzisiaj z usług wszelkiej maści przepowiadaczy korzystają osoby wykształcone, celebryci. Po prostu: człowiek XXI w. jedną nogą był już na Księżycu, a drugą nadal tkwi w jaskini – stwierdza dr Rafał Wiśniewski, socjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dodaje następnie, że im horoskop czy przepowiednia sformułowana jest bardziej ogólnikowo, tym więcej osób będzie uznawało ją za skierowaną do siebie, gdyż takie stwierdzenia pasują do każdego.
    Efekt horoskopowy

    Już w połowie XX wieku Bertram R. Forer wykazał, iż ludzie wierzą w opisy swojej osobowości i uważają je za adekwatne, jeżeli powie się im, że zostały stworzone specjalnie dla nich. Forer dowiódł tego na podstawie eksperymentu, który przeprowadził na swoich studentach. Najpierw sporządził test osobowości. Następnie na jego podstawie przygotował opis cech charakteru składający się dokładnie z 13 zdań. Jego trafność słuchacze mieli ocenić w skali od 1 do 5. Okazało się, że byli zachwyceni tym, jak trafnie profesor ujął meandry ich osobowości. W teście znalazły się zdania: Masz potrzebę, aby inni cię lubili i podziwiali. Bywasz jednak krytyczny wobec samego siebie. Masz pewne wady osobowości, ale potrafisz je kompensować tym, co jest w tobie dobre. Masz duże możliwości, które wciąż pozostają niewykorzystane. O ile na zewnątrz możesz wyglądać na osobę zdyscyplinowaną i opanowaną, wewnątrz często trapi cię niepewność i martwisz się o wiele spraw. Niekiedy masz poważne wątpliwości, czy twoja decyzja była dobra albo czy twoje czyny były właściwe. Lubisz pewną ilość zmian i różnorodności, a kiedy osaczają cię ograniczenia odczuwasz niezadowolenie. Cenisz sobie własną niezależność myślenia i nie przyjmujesz cudzych twierdzeń bez przekonujących dowodów. Życie nauczyło cię, aby nie przesadzać ze szczerością, kiedy się przed kimś otwierasz. Czasem bywasz osobą otwartą na ludzi, przystępną i towarzyską, ale innym razem zamkniętą, ostrożną i zdystansowaną. Niektóre z twoich marzeń wydają się być nierealistyczne. Te ogólnikowe zdania (we wzmiankowanej skali) zostały ocenione na 4,26, czyli bardzo wysoko. Zdaniem badanych zgadzały się z ich cechami charakteru. Dopiero później Forer powiedział studentom, że każdy dostał dokładnie ten sam tekst, na który składał się zbiór sklejonych ze sobą frazesów z horoskopów i opisów cech znaków zodiaku.

    Na czym polega pułapka, w którą wpadli studenci? Jak to możliwe, że kilkanaście różnych osób uznało identyczny opis za idealnie odzwierciedlający to, kim są?

    To dlatego, że jako ludzie mamy tendencję do postrzegania cech ogółu jako naszych własnych. Szczególnie wtedy, gdy są pozytywne. W psychologii nazywa się to efektem Barnuma lub właśnie efektem horoskopowym – wyjaśnia Joanna Nowak, psycholog ze Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich, która przypomina jeszcze jeden eksperyment. W 1975 r. psycholodzy Charles Richard Snyder i Randee Joe Shenkel poprosili pierwszą grupę studentów o podanie daty i miejsca urodzenia, drugą o miesiąc i rok. Natomiast trzecia grupa nie ujawniała żadnych danych. Następnie wszyscy otrzymali „spersonalizowany” horoskop, który w rzeczywistości wykorzystywał wspominany efekt Barnuma. Jaki był wynik testu? Osoby, które podały pełną datę urodzenia, przekonane były, że opis został przygotowany specjalnie dla nich i najwyżej oceniły jego trafność. Tak właśnie jest z horoskopami. Są sprytnie sformułowane. Zawierają na tyle ogólne dane, że każdy jest w stanie je do siebie dopasować – tłumaczy psycholog.
    Puste ogólniki

    Większość ludzi chętnie wierzy we wszystko, co stawia je w pozytywnym świetle. Dlatego jeśli horoskop zawiera informacje o tym, że ktoś ma „niewykorzystane zdolności”, że jest „niezależny w myśleniu” albo „ma złożoną osobowość”, spotka się to z jego intuicyjną zgodą. Nikt nie zastanawia się, że „niewykorzystane zdolności” to fraza, którą można zastosować w odniesieniu do każdego człowieka. W gruncie rzeczy jest to informacja pusta. W horoskopach stosuje się też zwroty, które służą usprawiedliwieniu własnych niepowodzeń czy wad (a te ma każdy z nas): Twoje życie nie było usłane różami, Musiałeś borykać się z wieloma przeciwnościami losu itp.

    Jaki płynie z tego wniosek? Okazuje się, że aby stworzyć horoskop, wystarczą dwuznaczne ogólniki. Poza tym horoskopy zawierają jedynie perswazję, której ulegają ich czytelnicy.

    Psycholodzy podkreślają też, że horoskopy działają jak samospełniająca się przepowiednia. Zaczynamy podświadomie wierzyć w to, co czytamy. Interpretujemy rzeczywistość i modyfikujemy swoje zachowania tak, by dopasować się do gazetowego „proroctwa”. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak bardzo jesteśmy podatni na różnego rodzaju sugestie.

    Załóżmy, że samotny mężczyzna przeczyta w horoskopie, iż w najbliższym miesiącu pozna swoją przyszłą żonę. Zapewne będzie wtedy bardziej zwracał uwagę na płeć piękną, a może nawet sam spróbuje porozmawiać z dziewczyną, która przypadnie mu do gustu. Stwierdzi wówczas, że miłość jego życia jest na wyciągnięcie ręki i dlatego, mówiąc metaforycznie, będzie tę rękę śmielej wyciągał, co znacznie zwiększy prawdopodobieństwo spełnienia się wróżby – wskazuje J. Nowak.

    Pół biedy, jeśli taka samospełniająca się przepowiednia jest pozytywna. Gorzej, gdy wyczytamy w horoskopie jakieś nieszczęście, które sami potem sprowokujemy.

    Dorota, 30-letnia nauczycielka, kilka miesięcy przed planowanym ślubem dostała w prezencie urodzinowym od koleżanek wizytę u astrologa. Podczas spotkania usłyszała, że powinna być ostrożna, bo przyszły mąż nie do końca jest tym, za kogo się podaje. Zdanie, które początkowo potraktowała z przymrużeniem oka, szybko zburzyło szczęście narzeczonych. Dorota zaczęła zastanawiać się, czy Piotr jej nie zdradza. Nagle wszystko wydało jej się podejrzane: delegacje narzeczonego, otrzymywane od niego SMS-y. Dorota zaczęła okazywać zazdrość, wszczynała kłótnie, starała się kontrolować każdy ruch narzeczonego. W końcu mężczyzna zdecydował, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie. Tak oto spełniła się „przepowiednia” astrologa.
    Zgubna niepewność o własną przyszłość

    Psycholodzy alarmują, że bezkrytyczna wiara w przepowiednie i horoskopy może być groźna. Osoba, która zajmuje się stawianiem horoskopów, jest w stanie wprowadzić w dobry nastrój tego, kto do niej przychodzi. Dzieje się tak dlatego, ponieważ mówi zwykle to, co zgłaszający się do niej chce usłyszeć. Ponadto dobiera słowa tak, by wygłaszana „przepowiednia” się sprawdziła. Jednocześnie astrolog zasiewa w człowieku ziarnko niepewności o własną przyszłość. Przepowiadacze przyszłości używają swoistych psychotechnik, którymi wywołują strach i inne skrajne emocje. W efekcie ludzie czują potrzebę, by po raz kolejny przyjść do ich gabinetów.

    Człowiek pragnie wiedzieć coraz więcej i więcej. Jest to dla niego pasjonujące, ponieważ dotyczy bezpośrednio jego osobowości, rodziny, pracy, znajomych i „się sprawdza”. Nie dostrzega jednak tego, że jego życie nie zmienia się na lepsze, wręcz przeciwnie – stare problemy pozostają, pojawiają się też nowe związane z niezrozumieniem przez bliskich, brakiem pieniędzy itp. Człowiek wpada wówczas w uzależnienie psychiczne, a także duchowe, z którego nie może już wyjść bez pomocy specjalistów.
    Artykuł ukazał się w 40 (grudzień 2015) numerze Miesięcznika Egzorcysta.

    • Kasia pisze:

      Myslé Sylwio,ze tak samo jest z wiará w przesády,zabobony i sny-szczegolnie te niby zwiastujáce cos zlego.Dzieje sie potem to,w co wierzymy,a przeciez powinnismy wierzyc tylko w naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i w to,czego naucza w Ewangelii.Niestety wielu katolików daje sie nabierac-kiedys sama do nich nalezalam.Potrzebne jest uswiadamianie ludzi,bo w wyniku slabej wiary lub niewiedzy,albo jednego i drugiego mozna popasc w powazne tarapaty.

      • Sylwia pisze:

        Kasiu ja zamieszczając ten artykuł , miałam to samo na myśli co ty . Właśnie po to potrzebne są takie artykuły by uświadamiać . Bo albo wierzymy Bogu albo zabobonom i horoskopom . Ja wcześniej też byłam po tamtej stronie , nie rozumiałam że to zło , bo to „tylko horoskop „, ale brnęłam w to nieświadomie . Dopóki sama nie zrozumiałam czym jest to zagrożenie .. Wiele by tu pisać . .
        Wierzmy Bogu a nie zdurniałym horoskopom , które są kolejnym wynalazkiem złego (a tych horoskopów mamy na około wszędzie – telewizja , gazeta , radio , internet).

  7. Sylwia pisze:

    Przepraszam skopiowało mi dwa razy

  8. Czester pisze:

    Prosze o zdrowie dla mojego meza Czeslawa i dla syna Pawla.

  9. Weronika pisze:

    Nie wpuszczaj aktywistów masońskiego bractwa Rotary Club do katolickiej świątyni! List otwarty Stowarzyszenia Unum Principium do proboszcza parafii pw. Świętej Trójcy w Bydgoszczy.

    Ks. dr Bronisław Kaczmarek
    Proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej pw. Świętej Trójcy w Bydgoszczy

    Wielebny Księże Proboszczu!

    Początkowo z niedowierzaniem, a obecnie z rosnącym oburzeniem odbieramy zapowiedź otwarcia w dniu dzisiejszym drzwi powierzonej opiece Księdza świątyni dla przedsięwzięcia organizowanego przez Rotary Club – instytucję ściśle związaną z lożami wolnomularskimi.

    Pragniemy Księdzu Proboszczowi przypomnieć, że Urząd Nauczycielski Kościoła w ponad 400 dokumentach zabrania katolikom, pod karą klątwy kościelnej, należenia do masonerii i współpracy z nią w jakiejkolwiek formule, a dekret Świętego Oficjum z 20 grudnia 1950 r. imiennie wskazuje na Rotary Club jako na organizację, z którą duchownym nie godzi się kooperować.

    Nasza gorycz jest tym większa, że rotariańska narracja zatriumfować ma w katolickiej świątyni w piątek, a więc w dzień, który jest dla nas pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa i wpisuje się niezwykle mocno w szczególną duchowość przeżywanego obecnie Wielkiego Postu. Komu zależy na tym, by ją tak bezkompromisowo brukać?

    Apelujemy do Księdza Proboszcza o natychmiastowe wycofanie zgody na udostępnienie domu Bożego członkom Rotary Club i niedopuszczenie tym samym do bezprecedensowego publicznego zgorszenia. Niech nie dokona się ono ręką Księdza Proboszcza!

    Za Zarząd Stowarzyszenia Unum Principium
    Krzysztof Zagozda, Członek Zarządu

  10. Czester pisze:

    Prosze o modlitwe o szczesliwa operacje dla mojego meza.
    Bog zaplac za kazda modlitwe.

  11. Teresa pisze:

    Maryjo ,Posredniczko Lask I Rozwiazujaca Wezly ,rozwiaz Wezel u mojej siostrzenicy Adzi jej maz Darek po 15 latach Sakramentalnego,Malzenstwa odchodzi do innej kobiety .Maja dwojke dzieci malych 10 I 5 lat tak oczekiwanych .Duchu Swiety oswiec rozum Darka w Roku Milosierdzia i zmien ta szatanska decyzje i tek kobiecie Eli ,ktora rozbija rodzine.Swieta Rodzino pomoz rozwiazac ten wezel ,niech dzieci maja pelna rodzine.Amen.

  12. Czester pisze:

    Dziekuje calemu Niebu, duszyczkom czysccowym i Wam wszystkim modlacym sie za mojego meza.
    Problemy sercowe, operacja trwala od godz. 9,00 do 15.00 i zakonczyla sie pomyslnie.
    Wszystkich pozdrawiam serdecznie.
    Bogu i Matce Niebieskiej niech beda dzieki.

  13. Czester pisze:

    Dziekuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s