Namawiali ją do aborcji. Urodziła Karola Wojtyłę

„Nie przeżyje pani tego porodu, proszę dokonać aborcji” – te słowa usłyszała od swego lekarza Emilia Wojtyła, gdy się okazało, że spodziewa się dziecka. Gdyby posłuchała, nie byłoby św. Jana Pawła II.

826188_OBJAZD260406_HP213_54To się wydarzyło jesienią 1919 roku. Emilia z mężem Karolem i 13-letnim synem Edmundem mieszkali w Wadowicach w wynajętym mieszkaniu przy ulicy Kościelnej. Trzy lata wcześniej straciła córkę Olgę, która zmarła po 16 godzinach od porodu. Miała ponad 35 lat i obawiała się, że nie będzie mogła mieć więcej dzieci. Dlatego była w siódmym niebie, gdy się dowiedziała, że spodziewają się kolejnego dziecka.

Jednak znany wadowicki ginekolog i położnik stwierdził, że ciąża jest zagrożona, matka jej nie donosi i nie ma szans na urodzenie żywego dziecka. A jeśli urodzi, to kosztem własnego życia. „Nie przeżyje pani tego porodu, proszę dokonać aborcji” – oświadczył.
Kobieta odmówiła. Potem urodził się Karol, przyszły Jan Paweł II. Emilia Wojtyła żyła jeszcze 9 lat.
Opracowano na podstawie tekstu Mileny Kindziuk, autorki książki pt. „Matka Papieża”.
Źródło: wiara.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Namawiali ją do aborcji. Urodziła Karola Wojtyłę

  1. wobroniewiary pisze:

    Opis profanacji Najświętszego Sakramentu w popularnej książce dla dzieci!

    „Mała Nina”, książka dla dzieci autorstwa niemieckiej pisarki Sophie Scherrer, w jednym z rozdziałów zawiera gorszący opis profanacji Najświętszego Sakramentu.

    Konsekrowana hostia, początkowo schowana przez dziecko w kieszeni, po zdeptaniu przykleja się do podeszwy buta, z której bohaterka zdrapuje pozostałości Najświętszego Sakramentu kawałkiem papieru, aby ostatecznie wyrzucić je na śmietnik.

    Historia jest ujęta w lekkim, dziecinnym stylu, przepełnionym śmiechem i pozornym szacunkiem dla Najświętszego Sakramentu.

    W rozdziale pt. „Gdzie jest Bóg?” można przeczytać „Popchnęłam więc przyjaciółkę trochę na bok i nagle Baranek Boży upadł na podłogę.” oraz „Gdzie jest hostia? – zapytała szeptem Luiza – Pod moim butem – odparłam cicho i nagle obie wybuchnęłyśmy śmiechem.”, jak również „Bałam się stąpać, bo przy każdym kroku Ciało Chrystusa stawało się coraz bardziej płaskie” i „… zdjęłam prawy but, żeby sprawdzić, co zostało z Baranka Bożego”. Ostatecznie „Później zawinęłyśmy pozostałość hostii w chusteczkę higieniczną i wyrzuciłyśmy do kosza na śmieci, który stał na placu zabaw.”
    Więcej na stronie gdzie można podpisać petycję: http://www.citizengo.org/pl/pr/33509-opis-profanacji-najswietszego-sakramentu-w-popularnej-ksiazce-dla-dzieci

    Pisaliśmy o tym 5 lutego: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/02/05/wynagradzajmy-ksiazka-dla-dzieci-z-instruktazem-jak-sprofanowac-najswietszy-sakrament/

  2. Sylwia pisze:

    Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym . Ale to dobrze że teraz się o tym pisze. Bo niestety ostatnie wydarzenia pokazały jak ludzie skazują na cierpienie nowe życie.
    Skoro jesteśmy Katolikami powinniśmy czerpać ze wzorów – czyli z tego co jest wspaniałe. Pan Bóg pokazał nam na przykładzie naszego kochanego Papieża że mogło by go nie być . Lecz rodzice podjęli słuszną decyzję i na pewno wiele też wymodlili . Bóg miał w tym wszystkim plan . I tak się teraz zastanawiam ileż istnień mogło żyć, ile planów miał Bóg wobec nich ? a niestety ludzie nie słuchają idą za głosem kogoś innego . Idą za głosem chorej nowoczesności .
    Właśnie jestem przy lekturze Glorii Polo -„Trafiona przez Piorun ” ( czytałam dawno temu ,ale to w ramach przypomnienia ). Tam Gloria P. podkreśla że gdy łączą się komórki to już wtedy Bóg daje duszę – już wtedy to jest człowiek , który ma wykształconą duszę , ona nie rośnie ona jest już w pełni ukształtowana . Ileż takich dusz ginie nim przyjdą na ziemię , przez aborcję ? tego nie idzie zliczyć.
    Niebo płacze i trzęsie się od płaczu tego nie narodzonego dzieciątka .
    Za to piekło się cieszy i wrze jak na meczu , gdy ktoś strzela gola do bramki – takiego porównania użyła właśnie Gloria P.
    Smutne to jak wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z swoich czynów , że postępują z tym jak wyrywanym zębem . Niestety tak jest ..:(

  3. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do Świętego Józefa
    Dzień V – WZÓR PRACUJĄCYCH

    ROZWAŻANIE

    praca jest obowiązkiem każdego człowieka i św. Józef nie był od niego zwolniony, chociaż Bóg wybrał Go na Opiekuna Syna Bożego. Jako cieśla ciężko pracował na utrzymanie Świętej Rodziny. Zakosztował niepewności jutra i trudu podejmowanego wysiłku. Z pewnością Pan Jezus pomagał swemu Opiekunowi jako dorastający młodzieniec i jako dorosły mężczyzna.

    Módlmy się za ludzi ciężko pracujących na utrzymanie siebie i własnej rodziny. Prośmy Boga szczególnie za bezrobotnych, aby mogli zapewnić utrzymanie swym najbliższym, przez znalezienie należytego zajęcia.

    MODLITWA NOWENNY

    Św. Józefie, który znasz cenę trudu i krople potu ciężkiej pracy jaką podejmowałeś, by zapewnić godne warunki życia św. Rodzinie, prosimy Cię zwróć swe zatroskane serce na wszystkich ciężko pracujących. Weź ich pod swoją opiekę. Niech wszyscy uzyskają sprawiedliwe wynagrodzenie za swój trud, aby ich rodziny nie cierpiały głodu i nie żyły w niedostatku. Nie zapominaj żywicielu św. Rodziny o tych, którzy nie mają pracy i bezskutecznie jej poszukują.
    Amen.

    Litania do św. Józefa
    Ojcze nasz…
    Zdrowaś Maryjo…
    Św. Józefie, wzorze pracujących, módl się za nami.
    http://www.swietyjozef.kalisz.pl/Modlitwy/20.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s