O grzechach języka słów kilka

  1. Św. Jakub o języku (Jk 4)
    „Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało”

    – „Język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia”
    – „Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu”
    – „Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi!”
  1. Biblia o języku
      Określenia języka: wąż (Ps 140, 4), brzytwa wyostrzona (Ps 52, 2), miecz ostry (Ps 57, 5), strzała śmiertelnie godząca (Jr 9, 7)

    –  „Życie i śmierć w mocy języka” (Prz 18, 21)
    –  „Szczęśliwy kto się nigdy nie pośliznął językiem” (Syr 25, 8)
    –  „Nie unikniesz grzechu w gadulstwie” (Prz 10, 19)
    –  „Kto jest gadułą, ten zdradza tajemnice, więc nie zadawaj się z plotkarzem” (Prz 20, 19)
    –    „Panie, postaw straż przed ustami moimi, Pilnuj drzwi warg moich!” (Ps 141, 3)
  1. Zalecenia Biblii o języku
    – „A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu” (Mt 12, 35)

    – „A teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych” (Kol 3, 8)
    –  „Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie zaprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać” (Kol 4, 6)
    –  „Kto bowiem chce miłować życie i oglądać dni szczęśliwe, niech wstrzyma język od złego i wargi – aby nie mówić podstępnie” (1 P 3, 10)
  1. O języku
    –  Język jest potęgą, bo mowa wyraża przemyślenia i postanowienia dwóch najważniejszych władz: rozumu i woli. Dlatego istnieje ogromna odpowiedzialność za wypowiadane słowo.

    –  Język wyraża pragnienia serca, które jest źródłem postępowania. Przez mowę obdarzamy bliźniego tym, czym żyjemy.
    – Język jest przewrotny – możemy nim wielbić Boga, możemy ranić ludzi. Ukazuje on tragiczne rozdarcie wnętrza człowieka spowodowane przez grzech.
    – Słowa, które wypowiadamy są zakorzenione w sercu i są odsłanianiem tajemnicy, która nosimy w sobie.
    – Mądre używanie mowy jest przejawem miłości bliźniego i ma służyć budowaniu pokoju i wzajemnej miłości.
    –  Konsekwencje grzechów języka są ogromne i często nieodwracalne – w miarę możliwości należy naprawiać wyrządzone zło.
    –  Odpowiedzialna mowa wyrasta z serca, które ma doświadczenie wewnętrznego milczenia.
    –  Język służy do komunikacji z ludźmi i do przedstawianiu Bogu uczuć swego serca.
    –    Słowa są wyrazem osoby: dzięki mowie możemy poznać człowieka.
    –  Czuwanie nad językiem jest jednym z zasadniczych wymagań mądrości chrześcijańskiej.
    –  Należy mądrze dysponować swoimi słowami, umieć umartwiać swój język, a w razie potrzeby założyć zamek na usta.
    –  Mamy wypowiadając słowa pod wpływem Ducha: budować, pocieszać, napominać.

5. Główne grzechy języka

PRZEKLEŃSTWO (złorzeczenie) „Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie!” (Rz 12, 14)
KŁAMSTWO – diabeł jest ojcem kłamstwa!
„Nie będzie mieszkał w moim domu ten, kto podstęp knuje. Ten, który kłamstwa rozgłasza, nie ostoi się przed mymi oczami – mówi Pan” (Ps 101, 7)
NIEPRZYZWOITE SŁOWO (brzydkie, podłe) „Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych” (Ef 4, 29)
–  SZEMRANIE „Strzeżcie się więc próżnego szemrania, powściągajcie język od złej mowy: bo i skryte słowo nie jest bez następstwa, a usta kłamliwe zabijają duszę” (Mdr 1, 11). Żydzi na pustyni szemrali przeciw Bogu i Mojżeszowi i Bóg zesłał na nich jadowite węże
–  OBMOWA Faryzeusze zarzucali Jezusowi, że mocą Belzebuba czyni cuda
WULGARYZMY „Dla tego, kto używa wulgarnego języka, głęboka będzie Gehenna” (Talmud żydowski)
–  PLOTKA „Nigdy nie powtarzaj słów zasłyszanych, a nic na tym nie stracisz. Nie mów ich ani przyjacielowi, ani wrogowi, i jeśli to nie będzie grzechem dla ciebie, nie wyjawiaj!” (Syr 19, 7-8)
OSZCZERSTWO „Człowiek przewrotny wywołuje zwadę, a oszczerca skłóca ze sobą przyjaciół” (Prz 16, 28)
–  SZYDERSTWO „Pyszałek, samochwał: nazywany szydercą działa z nadmiaru swej pychy” (Prz 21, 24)
OSĄDZANIE „Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego! A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?” (Jk 4, 10-11)
–  POCHLEBSTWO „Kto schlebia kłamliwie bliźniemu, na nogi mu sidła zastawia” (Prz 29, 5)
–  GADULSTWO „Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku – jest mądry” (Prz 10, 19)
FAŁSZYWA PRZYSIĘGA Fałszywi świadkowie podczas procesu Jezusa
DONOSICIELSTWO
BLUŹNIERSTWO „Ci zaś, którzy przechodzili obok (krzyża Jezusa), przeklinali Go i potrząsali głowami” (Mt 27, 39)
NIEPRZYZWOITE ŻARTY „Niechaj nawet mowy nie będzie wśród was o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne” (Ef 5, 3-4)
–  KRYTYKANCTWO Faryzeusze non stop krytykowali wszystko co Jezus uczynił

*****
Jak powściągać język

Nie mów długo, gdy ktoś niechętnie słucha.
– Nie mów nigdy, by komuś dokuczyć.
– Unikaj głośnych i rozwlekłych przemów, świadczących o twej próżności.
– Nie mów nigdy o sobie, o swoich sprawach ani o swoich bliskich, chyba że zachodzi taka konieczność, a wtedy staraj się to uczynić krótko i zwięźle, jak tylko zdołasz.
– O swoim bliźnim i jego sprawach myśl tyle tylko, by móc powiedzieć o nim coś dobrego, kiedy nadarzy się okazja.
– Mów chętnie o Bogu, szczególnie zaś o Jego miłości i dobroci.
–  Zastanów się, zanim wypowiesz słowa, które nosisz w sercu, a często uznasz, że lepiej ich nie wypowiadać.
– Milczenie to wielka siła w walce duchowej i nadzieja na zwycięstwo.
– Często rozmyślaj o szkodach i niebezpieczeństwach płynących z gadatliwości i wielkich dobrodziejstwach, którymi obdarza nas milczenie.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „O grzechach języka słów kilka

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Lucyna pisze:

      Proszę o modlitwę za Piotra,który po niepowodzeniach życiowych przestał chodzić do Kościoła.

    • Blagajaca zona pisze:

      Aby zadne wulgarne slowa nie wychodzily z ust mojego meza.Panie spraw aby mowa jego byla piekna i zeby jezykiem nikogo nie ranil.

      • Elizeusz pisze:

        Z Księgi Syracha:
        „Panie, Boże postaw straż na moich ustach i połóż na wargach moich pieczęć przemyślną, abym nie upadł przez nie, aby nie zgubił mnie (by też nie przyczynił się do zguby mojego bliźniego – dop. mój) mój język Panie, Ojcze i Władco mojego życia nie zdawaj mnie na ich (języka, warg) zachciankę i nie dozwól, bym przez nie upadł. Zastosuj rózgi na moje myśli, a do serca mego – karność mądrości, by nie oszczędzić mnie w moich błędach (Ps 19,13), nie przepuścić moich grzechów, aby się nie mnożyły moje winy języka i aby moje grzechy się nie wzmagały; abym nie upadł/upadał w mowie wobec przeciwników i nie sprawi(a)ł uciechy mojemu wrogowi (tj. szatanowi – dop. mój) 22,27-23,3). Pomóż mi, Panie słowom moim uczynić wagę i ciężarki, a ustom drzwi zasuwę” (28,25).
        Z Księgi psalmów: „Postaw, Jahwe straż moim ustom i wart ę przy bramie warg moich, niech moje serce nie będzie skłonne/skore do wypowiadana złego słowa. niech sprawiedliwy mnie napomina, poczytam to za łaskawość, za olejek na moją głowę wylany. niech moja modlitwa unosi się przed Tobą, Panie, jak dym z kadzidła. Usłysz mój głos, gdy do Ciebie wołam, Jahwe, prędko mi dopomóż” (141,1-5). Amen.

    • Bogusia pisze:

      Za Marka,ktory wykorzystuje i krzywdzi ludzi pomowieniami , oskarzeniami, symuluje …i szuka nienalezacej mu sie,renty od panstwa.Ignorant ( niewierzacy) lekcewazacy starsze osoby.Modlmy sie rowniez za osoby, przez niego poszkodowane.

  2. wobroniewiary pisze:

    Słowo, które zabija
    W Księdze Jeremiasza (9,7) znajdujemy następujące stwierdzenie: język jest śmiercionośną strzałą.
    Niewątpliwie grzechy języka stanowią tę grupę wykroczeń przeciwko miłości bliźniego, które najczęściej burzą harmonię naszych relacji z Bogiem, wspólnotą i drugim człowiekiem. Niestety, jak skarżą się spowiednicy i kierownicy duchowi, wykroczenia te są najczęściej bagatelizowane, czy nawet pomijane w konfesjonale. Tymczasem to właśnie grzechy języka są najczęstszą przyczyną waśni, sporów, a niejednokrotnie ludzkich tragedii. Warto więc poświęcić chwilę uwagi, aby dokonać głębszej refleksji nad tym jakże cennym, a zarazem sprawiającym nam wszystkim tyle problemów darem, jakim jest ludzki język. Celem niniejszej refleksji będzie poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: jaka relacja zachodzi pomiędzy piątym (nie będziesz zabijał), a ósmym (nie będziesz mówił fałszywego słowa przeciw bliźniemu) przykazaniem dekalogu?

    http://www.pawlowicz.opoka.org/slowo.htm

    • magda pisze:

      Hm…miałam nie pisać, bo wstyd. No ale napiszę, byłabym nieuczciwa względem Was ..nie zdałam 😦 Nie udało się kolejny raz. Po błogosławieństwie świętego Kapłana, po modlitwie u stóp Józefa raniutko, składając mu życzenia w Jego imieniny, po nowennie do Niego. Widać Pan miał inny plan względem mnie. Nie będę długo się rozwodzić, spróbuję raz jeszcze. Na pocieszenie mam dwie rzeczy. Gdy po egzaminie weszłam do kościoła akurat na koronkę do Miłosierdzia Bożego , taka przybita,rozżalona i wściekła zarazem na siebie , klękam i słyszę intencje kapłana dosłownie ,,za tych zbuntowanych i cierpiących zarazem, by ich cierpienie przyniosło upragnione owoce” Odniosłam to do siebie. A wieczorem gdy jestem tego samego dnia, na Adoracji w tym samym mieście, ksiądz Proboszcz(ten święty kapłan) , który mnie błogosławił ,mówi część kazania o mnie, nawet nie wiedząc,że słyszę. Za długo by opisywać ale po Apelu Jasnogórskim, późnym wieczorem (poprzedniego dnia),prosiłam o poświęcenie figurki Józefa, prosząc zarazem o błogosławieństwo. Kapłan cudownie ją poświęcił, modlił się też nade mną. Wiedział,ze nie jestem z tej miejscowości.A na drugi dzień, właśnie na kazaniu mówiąc o znaczeniu Józefa, wspomniał właśnie o mnie o niewieście, jak to określił i w piękny sposób przedstawił nasze spotkanie. Jakie to dla mnie znaczenie ma św. Józef. To mi dało nadzieję,że następnym razem zdam, jak nie następnym , to może następnym… Kocham Was i proszę o modlitwę za mnie ❤

      • Elizeusz pisze:

        … Gdy po egzaminie weszłam do kościoła akurat na koronkę do Miłosierdzia Bożego , taka przybita,rozżalona i wściekła zarazem na siebie , klękam i słyszę intencje kapłana dosłownie, za tych zbuntowanych i cierpiących zarazem, by ich cierpienie przyniosło upragnione owoce” Odniosłam to do siebie…
        Z 1-go Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian:
        „Kiedy przeto zgromadzi się cały kościół… niechaj wszyscy mówią z natchnienia proroczego, a wejdzie wtedy poganin czy też zwykły wierny, będzie przekonany, że jawne staną się tajniki jego serca (2Krn 28,9; Ps 44,22); upadłszy na twarz, odda pokłon/cześć Bogu, oznajmiając, że prawdziwie Bóg jest między wami” (14,23-25)

      • Lucyna pisze:

        Tak myślałam,że nie piszesz bo nie zdałaś.Będę się za Ciebie modlić.

      • Jola pisze:

        Nie poddawaj się.Zamień porażkę w zwycięstwo.
        Widać taki był Boży plan względem ciebie,pamiętaj to zapewne dobry plan.
        Nabierzesz dystansu to,to dostrzeżesz.Powodzenia 😉

  3. Elizeusz pisze:

    Może parę słów Boga Ojca o języku z „Dialogu … Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, z rozdz.::
    I. ‚Nauka o łzach’:
    … Wszyscy jesteście drzewami miłości, gdyż was stworzyłem przez miłość, nie możecie żyć bez miłości. Dusza, która żyje cnotliwie, zapuszcza korzeń swego drzewa w dolinie pokory. Lecz ci, co żyją w sposób nędzny, zapuścili go na górze pychy. Ponieważ jest źle umieszczony, wydaje owoce nie życia, lecz śmierci. Te owoce, którymi są ich czyny, są zatrute wszelkiego rodzaju grzechami (por. Mt 7,17-20). To drzewo rodzi tylko owoce śmierci, kwiaty cuchnące, liście plamiste, gałęzie zwisające aż do ziemi, chłostane różnymi wiatrami. (…).
    Złe drzewo to wydaje liście, to jest słowa, wychodzące z ust, które gardzą Mną i krwią Jednorodzonego Syna Mojego i szkodzą bliźniemu, starając się tylko ganić i potępiać dzieło Moje, bluźnić i złorzeczyć każdemu stworzeniu obdarzonemu rozumem, wedle tego, jak się coś przedstawia ich własnemu widzimisię. Zapomnieli ci nieszczęśliwi, że język stworzony jest tylko na to, aby Mnie oddawać cześć, (Syr 51,22) wyznawać swe błędy (Syr 4,26 i 20,3!) i służyć z miłości cnocie i zbawieniu bliźnich (Kol 4,6). Liście te splamione są nędznym grzechem, gdyż serce, z którego wyszły, nie jest czyste, lecz skażone fałszem i wielu innymi nędzami.
    Poza szkodą duchową, którą ponosi dusza z powodu utraty łaski, ileż nieszczęść doczesnych wynika z łych fałszywych sądów. Ileż zmian losu, ileż nienawiści wśród obywateli, ileż mężobójstw! Bo słowo wnika aż do środka serca tego, do którego jest powiedziane, wnika aż tam, gdzie nie mógłby dotrzeć nóż! (por. Syr 28,17n!; Prz 12,18a)…
    Więcej o tym drzewie: http://sienenka.blogspot.com/2011/08/nauka-o-zach-xciii.html
    II. ‚Opatrzność Boża’:
    … Dałem człowiekowi język (Syr 17,6), aby głosił Me słowo i spowiadał się z błędów, a także przyczyniał się do zbawienia dusz. A on używa go, aby bluźnić Mnie, Stwórcy swemu i dla zguby bliźniego. Pasożytuje na sławie jego, szemrze przeciw niemu, oczernia jego dobre dzieła, a wywyższa złe. Przekleństwa, fałszywe świadectwa, słowa rozpustne, niebezpieczne dla niego i innych, oto zbrodnie języka. Czyż nie język wyrzuca słowa zniewagi, które przeszywają serce bliźniego, jak miecz (Syr 28,17n) i wyzywają gniew jego? Ileż nieszczęść, ileż mężobójstw, ileż nie¬czystości, ileż gniewu, nienawiści i straty czasu zawinił język…
    http://sienenka.blogspot.com/2011/10/opatrznosc-boza-cxliv.html

    • Elizeusz pisze:

      Z Księgi Syracha:
      „5Jak piec wystawia na próbę naczynia garncarza,tak sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź. 6Hodowlę drzewa poznaje się po jego owocach, podobnie serce człowieka – po rozumnym słowie. 7Nie chwal człowieka, zanim poznasz, jak przemawia, to bowiem jest próbą dla ludzi” (27,5-7)

  4. Sylwia pisze:

    Przy temacie Języka , to co Gloria Polo opisuje w swym Świadectwie życia ,zatrzymajmy się przy przykazaniu Ósmym .

    Gloria Polo Pisze :
    W tej dziedzinie byłam profesjonalistką . Czy wszyscy słyszeli ? diabeł stał się bowiem moim ojcem . Każdy z nas ma bowiem swego ojca , czy to Boga Ojca ,czy szatana , który spiera się z Nim o ojcostwo.
    Jeśli Bóg jest miłością , a ja jestem pełna nienawiści , to kto jest moim ojcem ? Nie trudno odpowiedzieć na to pytanie ;łatwo jest też to zrozumieć . Gdy Bóg mówi mi ciągle o pojednaniu i przebaczeniu, gdy wzywa mnie do tego, abym kochała również moich nieprzyjaciół i tych którzy wyrządzają mi szkody , a ja myślę jedynie o zemście i kieruję się mottem : „ząb za ząb” ( taki wtedy był mój świat ,moje wyobrażenia ), to kto naprawdę był moim ojcem ? Mało tego On, nasz Pan jest samą prawdą a szatan ojcem kłamstwa (..)
    Nie ma podziału na niewinne i nieszkodliwe kłamstewka . Każde kłamstwo to po prostu kłamstwo . Podobnie jak tych niepozornych kłamstewek nie ma także kłamstw z konieczności, albo z grzeczności, miłosierdzia czy litości i wielu innych rodzajów , jakie przebiegłe osoby wymyśliły za natchnieniem złych duchów . Każde kłamstwo jest po prostu kłamstwem. A diabeł jest ojcem kłamstwa od samego początku . (..)
    Najgorsze jest to gdy wikłamy się w kłamstwa tak dalece , że na koniec przyjmujemy je za prawdę.
    Najgorszym kłamstwem jest to gdy człowiek uważa się za świętego mówiąc : ” nie kradłem ,nikogo nie zabiłem. Nie ma też żadnego Boga . A jeśli Bóg naprawdę istnieje , to pójdę bezpośrednio do Nieba , ponieważ jestem taki pobożny i święty . Gdzie indziej miałbym się w pozornej świętości dostać ?Są to wówczas tak zwane życiowe kłamstwa .
    Przy każdej okazji , jak na przykład podczas plotek , szerzyłam na cały świat , kiedy się naśmiewałam z kogoś, albo kiedy lekkomyślnie wymyślałam innym ludziom złośliwe przezwiska, oraz mówiłam o nich dookoła innym i za każdym razem naigrywałam się w straszliwy sposób. Ja bardzo wiele osób zraniłam , obraziłam , wystawiłam na pośmiewisko i oczerniłam . Nie macie pojęcia jak jedno przezwisko może zranić osobę . Może ona z tego powodu nabrać kompleksów niższości, które mogą towarzyszyć na całe życie i stać się przyczyną jej cierpień . na przykład pewną koleżankę , która była nieco pulchna nazywałam „grubaską ” , albo „tłuścioszką ” .Nigdy nie pozbyła się tego określenia i pozostała na zawsze „tłuścioszką” . Bardzo ją to bolało . frustracja uczyniła z niej bulimiczkę , co wpływało na jej sylwetkę . Z tego powodu inni często nie zapraszali jej anie nie zabierali ją ze sobą .
    I zobaczcie jak słowa mogą pociągnąć za sobą pewne czyny . Na końcu powstaje mnóstwo złośliwości . Wszystko to jest trującym owocem jednego lekkomyślnie wypowiedzianego słowa .

    Przytaczając ten tekst Glorii Polo , wiele odnosi się do nas samych , musimy badać i ćwiczyć się w powściągliwości . Niech nasze słowa nie ranią .Nie jest to łatwe na te czasy w jakich jesteśmy . Ciężko nam zapanować nad językiem . Ale jest to do zrobienia . Jest takie powiedzenie :
    „Milczenie jest złotem ” – i stwierdzam że w niektórych przypadkach tak się dzieje .

    • Elizeusz pisze:

      Witaj Sylwio! Ten wczorajszy Gł. wpis na blogu o grzechach języka i ich konsekwencjach w tym i w przyszłym życiu nas samych i naszych bliźnich, z którymi mieliśmy/mamy czy to osobisty, czy też internetowy czy jakikolwiek inny słowny kontakt, a także treść Twojego wpisu jest bardzo zobowiązujący również i dla mnie, piszącego te słowa, a także zamieszczającego z przyzwolenie Adminki/Admina wczorajsze wpisy. Musze to powiedzieć obiektywnie, że niestety spostrzegam (co nie znaczy, że sam mam „czysty” język) w wypowiedziach pisujących komentarze (zwłaszcza w tematach drażliwych) i odpowiedzi do nich sporo tego, co jak pisałaś: „wiele odnosi się do nas samych, musimy badać i ćwiczyć się w powściągliwości. Niech nasze słowa nie ranią .Nie jest to łatwe na te czasy w jakich jesteśmy. Ciężko nam zapanować nad językiem. Ale jest to do zrobienia.
      Tak, by udaremnić przystęp do nas/do siebie diabłu (wedle Ef 4,27), dobrze by było, myślę, wziąć sobie do serca i zadbać o chrześcijańską/ewangeliczna kulturę języka od zaraz, te słowa/zalecenia Maryi z Jej Orędzi do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      1. …Niech wasz język wypowiada słowa dobroci, miłości i prawdy. Niech najgłębsza cisza otacza zawsze powstanie każdego słowa. Niech wasz umysł otwiera się tylko na myśli pokoju i miłosierdzia, zrozumienia i zbawienia. Niech osąd i krytyka, a tym bardziej złośliwość i potępianie, nigdy nawet go nie dotkną… (222ef, 4.03.1981)
      2. …Uczcie się kontrolować swój język i zachowywać milczenie w sobie i wokół siebie, byście umieli mówić jedynie dla szerzenia dobra – w duchu miłości i pokornej służby wszystkim. Unikajcie krytykowania i szemrania, obmów i złośliwości. Nie ulegajcie łatwej pokusie sądzenia i potępiania… (347k, 4.03.1987)
      3. …Nie osądzajcie. Nie krytykujcie. Nie potępiajcie. Bądźcie dobrzy, delikatni i miłosierni wobec wszystkich… 9381g, 1.05.1988)
      4. …Używajcie waszego języka jedynie do wypowiadania słów mądrości i dobroci. Niech wasze usta zamkną się na osądy, krytykę, zniewagi, szemranie, oszczerstwa, dwulicowość, nieszczerość… (494h, 1.05.1993).
      Tak, kto ma uszy, niechaj słucha.(Mk 7,16).

      • Sylwia pisze:

        Witaj Elizeuszu , cieszy mnie że ten mój komentarz który zamieściłam, też w jakiś sposób daje komuś przemyślenia 🙂 .I tak masz rację my mamy się pilnować , choć łatwo nie jest . Dziękuję że przytoczyłeś tutaj te Orędzia – właśnie one są nam dziś potrzebne – tak jak Cytaty z Pisma Świętego , które są źródłem wspaniałych rad . Ileż to ludzi gdyby czytało mogło zmieniać swe nastawienia ? Myślę że bardzo wielu . Sama wiem po sobie że odkąd sięgam po Słowo Boże, to kiełkuje we mnie i w jakiś sposób wpływa na mnie . Na moje samo spojrzenie i czasem się łapię że Słowo Boże właśnie daje mi do zrozumienia – by nie mówić komuś nie przyjemnych rzeczy . Nie zawsze tak jest , czasem gdy słyszę wewnętrzny głos (który mówi by nie mówić źle ), budzi się we mnie natura ta druga która robi inaczej ,oczywiście wiadomo co mam na myśli. Ale staram się wykorzeniać to. Myślę że Samo Słowo Boże jest dla nas wspaniałym oparciem – bo to Słowo Żywe , Słowo Boga . I dzięki temu możemy się ćwiczyć i uczyć .

  5. Weronika pisze:

    Sławomir Cenckiewicz pisze na swoim Facebooku:

    „Praca historyka potrafi mieć i sens, i to bardzo głęboki!

    W sumie, stojąc wczoraj w Chełmicy Dużej nad grobem nieślubnego syna Lecha Wałęsy – Grzesia Lewandowskiego, któremu zadedykowałem książkę „Wałęsa. Człowiek z teczki”, pomyślałem, że cała batalia o prawdę w sprawie Wałęsy znalazła swój błogosławiony finał! Jednak nie w teczkach z pawlacza Kiszczaka.

    Grześ Lewandowski, który utonął 15 maja 1967 r., którego ojciec się wyparł i uciekł do Gdańska w dniu jego śmierci, pozbawiony był elementarnej godności nawet po śmierci: jego grób miał zostać zlikwidowany, uległ erozji, nie był opłacany, a w 1990 r. – kiedy Wałęsa zostawał Prezydentem Polski – zniknęła z niego tabliczka z imieniem i nazwiskiem. Dedykując książkę „Wałęsa. Człowiek z teczki” w niezgodzie na haniebne potraktowanie jego mogiły chciałem przywrócić mu pamięć.

    Sprawa zyskała spory rezonans. Dziś o tej historii wiem znacznie więcej, ale najważniejsze jest, że wielu dobrych ludzi – z JE bp. Wiesławem Meringiem, zaangażowało się w uporządkowanie grobu.

    Kochani! Grześ Lewandowski ma swoje imię na własnym grobie! Na zawsze! Po latach prób dosłownego wbicia go w ziemię i wymazania z kart dziejów, tylko dlatego, że jest synem Wałęsy!

    Dziękuję za to JE ks. biskupowi Meringowi, Proboszczowi Parafii w Chełmicy Dużej, wszystkim ludziom dobrej woli.

    Zobaczcie jak było, a jak jest… Chwała Panu!”

    • marko5 pisze:

      Poczytaj dobrze o Cenckiewiczu.Absolutnie nie staje w obronie Walesy , ale Cenckiewicz byl stypendysta fundacji Sorosa…

    • Małgorzata pisze:

      Weroniko
      Głównym tematem tego materiału jest oszczerstwo,plotka ,pomówienie czyli zły język.Katolik praktykujący ,powinien tego unikać jak ognia.Uczeń Jezusa ,nie roznosi plotek!!!!!,Nikt z nas nie wie czy to prawda a niejaki Cenckiewicz może mówić co mu na język przyjdzie.
      Na razie to tylko plotka. Idź , konfesjonały teraz są czynne non stop, bo twój język zabija Chrystusa na krzyżu.

      • wobroniewiary pisze:

        To cała fronda ma iść do spowiedzi?
        Za to, że ktoś pisze „Chwała Panu” dziękuje bpowi Meringowi i innym?

        Jest jeszcze ina przypowieść biblijna – o belce i drzazdze
        http://www.fronda.pl/a/nieslubny-synek-walesy-wreszcie-ma-godny-grob,68295.html

        • Małgorzata pisze:

          A co fronda jest bez grzechu, wątpię.Kiedyś zaglądałam na ten portal szukając treści religijnych,modlitw. Teraz unikam tej strony jak ognia.!!!!!!!!!!!!!!. Słowne opluwanie, szydzenie, wyzywanie od złodziejek, osób które się nie lubi lub które krytykują rząd PIS-u
          Powiedziałam dość!.Właśnie Im należy się przypowieść o belce i drzazdze.
          A co do spowiedzi to adresowana była do Weroniki bo rozpowszechnia treści które nie są sprawdzone czyli plotkuje a takim osobom papież Franciszek kazał się ugryź w język.
          Kto z nas tu czytających wie że to dziecko Wałęsy.?Dopóki nie zrobi się badań genetycznych lub Wałęsa nie stwierdzi że to jego dziecko—-to zawsze będzie plotka.
          I tyle w temacie.

        • wobroniewiary pisze:

          Dla mnie najważniejsze, że to dzieciątko ma grób
          I chwała za to Panu ❤

      • Sylwia pisze:

        Małgorzato , myślę że Weronika zdaje sobie sprawę z tego co wstawiła i nie sądzę by była to plotka . Racja w tym nie znamy człowieka . Ale nie wiem czemu ty sama się tak obruszyłaś ? co tu w tym artykule jest nie tak ? każdy ma prawo go udostępnić jak setki innych . Myślę że zdasz sobie Sama sprawę z tego że ty pouczając – dziwnie naskoczyłaś na człowieka . Myślę że przypowieść o belce jest tu odpowiednia .
        Co do samej Frondy był tu poruszany temat nie raz – tak są dobre i niedobre informacje , można się łatwo naciąć . Więc czasem trzeba rozwagi nie mówię tu o wstawionym tekście , bo za bardzo nie orientuję się w temacie – czy to prawdzie czy nie .

        • Sylwia pisze:

          No właśnie ważne że dziecko zostało godnie pochowane , ma swój grób , nie jest bezimienne . Wiele dzieci nawet grobu nie posiada bo jest wyrzucane do śmietnika 😦 taka prawda .. Dlatego Chwała Panu że dziecko jest pochowane godnie , bo każdemu się to należy .

      • Marek pisze:

        Małgorzato, to zdjęcie grobu Grzesia to też plotka? nadal miał spoczywać w bezimiennej mogile bo „tatuś” się go wyparł?

        Grześ Lewandowski miał niespełna cztery lata, kiedy zginął tragiczną śmiercią. Pochowano go na cmentarzu w Chełmicy Dużej (woj. kujawsko-pomorskie). Do niedawna na grobie, w którym spoczął, nie było nawet tabliczki z jego imieniem i nazwiskiem – ot kolejna bezimienna mogiła. Dzięki pracy Sławomira Cenckiewicza, a także zaangażowaniu biskupa Wiesława Meringa, chłopiec ma wreszcie godny grób. Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, że Grześ był synem byłego prezydenta Lecha Wałęsy…
        http://niezalezna.pl/77958-nieslubny-synek-walesy-wreszcie-ma-godny-grob-ojciec-sie-go-wyparl

        Koniec ze zmową milczenia. Cenckiewicz odwiedził grób nieślubnego syna Wałęsy i z radością informuje: Grześ ma swoje imię na własnym grobie!
        Sławomir Cenckiewicz od lat przypominał o zapominanym i wymazywanym z historii Grzesiu Lewandowskim. To nieślubny syn Lecha Wałęsy. Historyk starał się o przywrócenie podstawowej godności synowi Wałęsy – imienia i nazwiska na opuszczonej mogile.
        http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/285917-koniec-ze-zmowa-milczenia-cenckiewicz-odwiedzil-grob-nieslubnego-syna-walesy-i-z-radoscia-informuje-grzes-ma-swoje-imie-na-wlasnym-grobie

        • Małgorzata pisze:

          Chyba dziecko miało matkę gdzie Ona jest, dlaczego nie postawiła swojemu synowi krzyża z imieniem i nazwiskiem.A reszta rodziny?, wujkowie ciocie , kuzynowie, chyba nie był sam na tym świecie. Czy biskup angażuję się w odnowę w każdy anonimowy grób dziecka a jest ich tysiące czy tylko ten?. Smutne to że dziecko stało się kartą przetargową w rozgrywkach politycznych, pseudo historyków.

        • wobroniewiary pisze:

          Nazywanie kogoś pseudohistorykiem jest grzechem języka! Dlatego była mowa o belce i drzazdze.

          Przepraszam, ale to Twój ost. komentarz u nas

  6. wobroniewiary pisze:

    Szturm modlitewny za salezjanina, którego ISIS chce ukrzyżować w Wielki Piątek!

    Salezjanina Fr. Toma porwali islamiści z ISIS w Jemenie. Ksiądz jest torturowany i w Wielki Piątek islamiści chcą Go ukrzyżować. Módlmy się za księdza o opiekę Boga Najwyższego i za nawrócenie dla islamistów

    Kapłana porwało ISIS w Jemenie. Jest torturowany i ma zostać ukrzyżowany w Wielki Piątek. Prośba o modlitwę za niego i za jego oprawców

  7. wobroniewiary pisze:

    21 marca decyzją Sanktuarium w Fatimie obchodzimy wspomnienie objawień Anioła Stróża Portugalii pastuszkom fatimskim: Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie
    A dziś mija równo 100 lat

    Modlitwa Anioła z Fatimy:
    O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, mam nadzieję w Tobie i kocham Cię. Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, nie mają w Tobie nadziei i nie kochają Cię.
    O Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, w najgłębszej pokorze uwielbiam Cię i ofiaruję Ci Przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecne na wszystkich Ołtarzach świata, jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, jakimi On Sam jest obrażany. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i przez Niepokalane Serce Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników. Amen.

    • wobroniewiary pisze:

      Ponieważ dokładne daty trzech objawień w 1916 roku nie są znane, Sanktuarium w Fatimie zdecydowało ustanowić ich wspomnienie w dniu zbliżonym do daty pierwszego objawienia. Siostra Łucja pisze w swoich Wspomnieniach: „Wydaje mi się jednak, że musiało to być wiosną 1916 roku, kiedy Anioł pokazał się nam po raz pierwszy w Loca do Cabeço. (…) Następne zjawienie miało miejsce latem. W dniach największego upału (…) Trzecie zjawienie, wydaje mi się, miało miejsce w październiku albo w końcu września, w tym czasie przerwy obiadowej nie spędzaliśmy już w domu”

      Daty nie mogę określić dokładnie, bo w owym czasie nie umiałam jeszcze liczyć lat ani miesięcy, ani nawet dni tygodnia. Wydaje mi się jednak, że musiało to być wiosną 1916 r., kiedy Anioł pokazał się nam po raz pierwszy w Loca do Cabeco.
      W moim piśmie o Hiacyncie wspomniałam już, jak wchodziliśmy na zbocza szukając schronienia. Jak po spożyciu podwieczorku i po modlitwie zobaczyliśmy w pewnym oddaleniu, ponad drzewami w kierunku wschodnim, światło bielsze od śniegu w kształcie młodziana przejrzystego, bardziej lśniącego niż kryształ w blasku słonecznym. W miarę jak się zbliżał, mogliśmy rozpoznać jego rysy. Byliśmy bardzo zaskoczeni i przejęci. Nie mogliśmy wypowiedzieć ani słowa.

      Zbliżywszy się do nas, powiedział:
      -„Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju! Módlcie się ze mną”.
      Uklęknął i pochylił głowę aż do ziemi.
      Porwani siłą nadprzyrodzoną robiliśmy to samo i powtarzaliśmy słowa wymawiane przez niego:
      -„O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie,
      kocham Cię. Proszę Cię, byś wybaczył tym, którzy nie wierzą, którzy Cię nie uwielbiają, którzy Cię nie kochają, którzy Ci nie ufają”.
      Po powtórzeniu tego trzy razy, powstał i powiedział:
      -„Tak macie się modlić! Serce Jezusa i Maryi słuchają z uwagą waszych próśb”.
      I zniknął

    • wobroniewiary pisze:

      Trzecie zjawienie, wydaje mi się, miało miejsce w październiku albo w końcu września, w tym czasie przerwy obiadowej nie spędzaliśmy już w domu. Jak już wspomniałam pisząc o Hiacyncie, przeszliśmy z Pregueiry (lasku oliwnego należącego do moich rodziców) do Loca de Cabeco okrążając zbocza wzgórza od strony Aljustrel i Casa Velha. Tam odmówiliśmy najpierw różaniec i modlitwę, której nas nauczył Anioł w czasie swego pierwszego zjawienia.

      Kiedy tam byliśmy, ukazał się nam Anioł po raz trzeci. Trzymał w ręce kielich, nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Nagle kielich z Hostią zawisł w powietrzu, a Anioł uklęknął na ziemi i powtórzył trzy razy modlitwę:
      – „Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty,uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają. Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Was o nawrócenie biednych grzeszników”.

  8. Marek pisze:

    Dwie eksplozje na lotnisku w Brukseli. Są zabici i ranni. Kolejny akt terrorystyczny?
    Belgijskie media informują o dwóch eksplozjach, do których doszło dzisiaj rano na lotnisku w Brukseli.
    Lotnisko zostało zamknięte. Doniesienia belgijskiej policji mówią o 11 osobach zabitych i 25 rannych.
    Na zdjęciach ze stolicy Belgii widać uciekających ludzi. Trwa ewakuacja lotniska.
    http://wpolityce.pl/swiat/285994-dwie-eksplozje-na-lotnisku-w-brukseli-sa-ranni-kolejny-akt-terrorystyczny

    • Ola pisze:

      http://www.tvp.info/24535747/dwa-wybuchy-na-lotnisku-w-brukseli-kolejny-na-stacji-metra-sa-zabici-i-ranni

      😦
      Tak,kolejne zamachy.Nie tylko lotnisko,ale także metro.

      Jezu,Maryjo kocham Was,ratujcie dusze.

    • Weronika pisze:

      Od rana Bruksela wstrząsana jest atakami terrorystycznymi. Przed godziną 8 dwa ładunki wybuchowe eksplodowały na lotnisku Zaventem, zabijając przynajmniej kilkanaście osób i raniąc dalszą, dużą liczbę ludzi.

      Trzeci wybuchł nastąpił po godzinie 9 w pobliżu budynków zajmowanych przez instytucje europejskie. Nie wiadomo, czy spowodował jakieś ofiary. Media podają, że do ataku doszło na stacji metra.

      W Brukseli ogłoszono czwarty, najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego. Władze obawiają się, że ataki będą trwały nadal.

      Nie ma większych wątpliwości, że chodzi o zamach islamistyczny. Przed wybuchami na lotnisku Zaventem słyszano wystrzały z broni palnej oraz okrzyki w języku arabskim

    • Ola pisze:

      Jeszcze dopiszę,że są to piękne rozważania,konferencje o. Tadeusza Hajduka ze „Szkoły modlitwy”,która odbyła się w Starej Wsi na temat:
      „Jak rozważać mękę Pańską”.

  9. Weronika pisze:

    Szwedzkie „biskupki” chcą „kościoła” także dla muzułmanów

    Postęp reformacji w Skandynawii bije rekordy postępu. Oto pseudo-biskup, w dodatku lesbijka, wezwała do usuwania krzyży z protestanckich domów modlitwy, tak, aby przychodzili do nich także muzułmanie.

    Eva Brunne z Kościoła Szwecji, postanowiła wspiąć się na szczyt postępowego ekumenizmu i zaprosić do protestanckich zborów także muzułmanów, którzy coraz częściej osiedlają się w tym kraju.

    Eva Brunne żyje w lesbijskim związku z inną ex-pastorką tego samego zgromadzenia – Gunillą Linden, z którą wychowuje kilkuletnie dziecko.

    Na ostatnim spotkaniu hierarchów protestanckich zborów, zaproponowała ona, aby usuwać krzyże, aby nie drażnić muzułmanów i zapraszać ich do wspólnej modlitwy

    • Sylwia pisze:

      No to niech ich zaprasza , oni na pewno się ucieszą jej postawą .. Może wtedy dowie się jak są traktowane kobiety ?, może wtedy zrozumie że popełnia błąd . Była taka jedna dziennikarka, która również za nimi obstawała i jeszcze była feministką , niestety źle się to skończyło . Nie wiem dlaczego ludzie nie rozumią albo nie chcą rozumieć czym naprawdę jest islam i jak on traktuje kobiety ? jakie one mają miejsce ? już zwierze jest dla nich ważniejsze niż kobieta .

      • Sylwia pisze:

        Już nie wspomnę o usunięciu Krzyża , ale rozumiem że lesbijka pastorka nie zna całego Pisma Świętego to czegoż się spodziewać ? pozostaje tylko modlitwa .

  10. Oświadczenie ws. ochrony życia nienarodzonych

    – Nie ma żadnej presji ze strony obecnie rządzących, która miałaby na celu zmianę stanowiska Przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego w sprawie ochrony każdego życia ludzkiego – czytamy w oświadczeniu rzecznika Episkopatu, ks. Pawła Rytel-Andrianika, który dodaje, że tylko w marcu br. Konferencja Episkopatu Polski, której przewodzi abp Gądecki, wydała trzy dokumenty w obronie życia nienarodzonych.

    Publikujemy pełną treść oświadczenia:
    Oświadczenie ws. ochrony życia nienarodzonych

    Nie ma żadnej presji ze strony obecnie rządzących, która miałaby na celu zmianę stanowiska Przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego w sprawie ochrony każdego życia ludzkiego.

    Ze swej strony, Przewodniczący Episkopatu zawsze stara się przypominać nauczanie Kościoła katolickiego o potrzebie ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Warto wiedzieć, że w marcu br. Konferencja Episkopatu Polski, której przewodzi abp Gądecki, w trzech dokumentach zabrała głos w tej sprawie.

    a) Dnia 4 marca br. Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych wydał stanowisko „Genom człowieka – dziedzictwo i zobowiązanie”, w którym czytamy: „Zespół ekspertów KEP uznaje za palącą potrzebę podjęcia przez Parlament prac nad pełną ochroną prawną genomu człowieka w Polsce. Najnowsze, wspaniałe zdobycze współczesnej biotechnologii nie mogą nigdy być wykorzystywane przeciwko człowiekowi”.

    b) W dn. 18 marca ten sam zespół wydał „Oświadczenie w sprawie troski o dzieci urodzone żywe pomimo próby przerwania ciąży”. Podkreśla się w nim, że: „Wszystkich, na których ciąży obowiązek opieki nad dzieckiem, dotyczy odpowiedzialność karna za spowodowanie śmierci dziecka przez zaniechanie udzielenia mu pomocy”.

    c) Dnia 19 marca br. kard. Kazimierz Nycz wydał „Oświadczenie w sprawie aborcji dokonanej w Szpitalu św. Rodziny w Warszawie”, w którym prosi „o gorącą modlitwę w intencji obrony życia nienarodzonych dzieci oraz w intencji matek i ojców, lekarzy, położnych i pielęgniarek, a także polityków odpowiedzialnych za stanowienie prawa, by byli zawsze pierwszymi i skutecznymi obrońcami życia dzieci, które jest święte”.
    Ks. Paweł Rytel-Andrianik
    Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski
    http://episkopat.pl/informacje_kep/7231.1,Oswiadczenie_ws_ochrony_zycia_nienarodzonych.html

    • Witek pisze:

      Kochani Życzę Wam Dużo Błogosławieństwa Bożego. Oby te tragiczne wydarzenia w kraju i za granicą nie przysłoniły istoty Wielkiego Tygodnia Męki i Zmartwychwstania Pana Naszego i już niebawem Króla Naszej Ojczyzny. Przygotujmy serca i trwajmy na modlitwie z ufnością.

  11. Pingback: O grzechach języka słów kilka | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s