Wielka Sobota – czas milczenia i oczekiwania. Czas Najświętszej Maryi Panny i czas adoracji Jej Syna!

Wielka Sobota

DSC_0259Wielka Sobota to dziwny dzień. Według katolickiego kalendarza liturgicznego to drugi, oprócz Wielkiego Piątku, dzień w roku, gdy nie odprawia się Mszy świętej. Wieczorna Eucharystia w ramach Wigilii Paschalnej należy tak naprawdę do Wielkanocnej Niedzieli. Wielka Sobota to dzień wypełniony czekaniem. Dzień pełen nadziei. Nadziei, że śmierć nie odniesie sukcesu.

Wielka Sobota jest potrzebna. Bez niej nie można dobrze pojąć tego, co się wydarzyło w Wielki Piątek. Bez niej nie sposób właściwie przeżyć tego, co się wydarzyło „trzeciego dnia”. Ten „dzień wyciszenia”, „dzień żałoby”, jest dniem cierpliwości, dniem umacniania wiary.

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrw1 (2)ała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba – na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa – na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie.

*****
Orędzie Matki Bożej z 25 marca 2016

„Drogie dzieci! Dzisiaj przynoszę wam moją miłość. Bóg pozwolił mi, abym was miłowała i z miłości wzywała do nawrócenia. Wy, kochane dzieci, jesteście ubodzy w miłość i jeszcze nie zrozumieliście, że mój Syn Jezus z miłości oddał swoje życie, aby was zbawić i dać wam życie wieczne. Dlatego, módlcie się kochane dzieci, módlcie się, abyście w modlitwie pojęli Bożą miłość. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

******
Wielka Sobota
Dzień drugi: Dusze kapłańskie i zakonne

Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje.

Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy godne uczynki miłosierdzia spełniali, aby ci, co na nas patrzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.

Zdrój Bożej miłości,
W sercach czystych gości,
Skąpane w miłosierdzia morzu,
Promienne jak gwiazdy, jasne jak zorza.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybrane w winnicy swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne, i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym to sercu są zamknięte, udziel im mocy światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen. (1212-1213)

Koronka do Miłosierdzia Bożego
Nowenna na pozostałe dni: Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Wielka Sobota – czas milczenia i oczekiwania. Czas Najświętszej Maryi Panny i czas adoracji Jej Syna!

  1. Marakuja pisze:

    Litania do Najświętszego Oblicza ułożona przez św. Gertrudę, której Pan Jezus obiecał, że kto ją odmawiać będzie, ten wytrwa do końca.

    Oblicze Przenajświętsze przez Maryję i Józefa w stajence uczczone – zmiłuj się nad nami.
    Oblicze Przenajświętsze w żłóbeczku łzami zalane
    Oblicze Przenajświętsze napełniające podziwem nauczycieli Zakonu
    Oblicze Przenajświętsze białe czystością rumiane miłością
    Oblicze Przenajświętsze piękniejsze niż słońce
    Oblicze Przenajświętsze świeższe niż róże wiosenne
    Oblicze Przenajświętsze droższe niż złoto perły i diamenty
    Oblicze Przenajświętsze w rysach swoich niewypowiedzianie szlachetne
    Oblicze Przenajświętsze zachwycające Aniołów
    Oblicze Przenajświętsze słodka i czysta rozkoszy Świętych
    Oblicze Przenajświętsze Arcydzieło Ducha Świętego
    Oblicze Przenajświętsze najsłodsza pociecho Maryi Dziewicy i Józefa świętego
    Oblicze Przenajświętsze zwierciadło niepojętej doskonałości
    Oblicze Przenajświętsze którego piękność jest zawsze dawna i zawsze nowa
    Oblicze Przenajświętsze które od nas gniew Boży odwracasz
    Oblicze Przenajświętsze postrachu szatanów
    Oblicze Przenajświętsze skarbie łask i błogosławieństwa
    Oblicze Przenajświętsze zmęczone wśród długich podróży
    Oblicze Przenajświętsze pociągające sprawiedliwych i grzeszników
    Oblicze Przenajświętsze składające pocałunki na głowach dziateczek
    Oblicze Przenajświętsze płaczące nad grobem Łazarza
    Oblicze Przenajświętsze promieniejące na górze Tabor
    Oblicze Przenajświętsze krwawym potem zalane
    Oblicze Przenajświętsze znieważone pocałunkiem Judasza
    Oblicze Przenajświętsze poranione od bicia i policzkowania
    Oblicze Przenajświętsze upadające po ciężarem krzyża
    Oblicze Przenajświętsze wśród drogi krzyżowej chustą otarte
    Oblicze Przenajświętsze którego usta były goryczą napełnione
    Oblicze Przenajświętsze którego piękność zasłoniły grzechy nasze
    Oblicze Przenajświętsze okryte śmiertelną bladością
    Oblicze Przenajświętsze w grobie ukryte
    Oblicze Przenajświętsze w dzień Zmartwychwstania jaśniejące
    Oblicze Przenajświętsze promienne w chwili Wniebowstąpienia
    Oblicze Przenajświętsze w Eucharystii utajone
    Oblicze Przenajświętsze które ukażesz się na sądzie w wielkim majestacie
    Oblicze Przenajświętsze które napełniać będziesz sprawiedliwych wiekuistą radością

    W. Okaż nam Panie Oblicze swoje.
    O. A będziemy zbawieni.

    Módlmy się:

    Spraw prosimy Cię wszechmogący i miłosierny Boże abyśmy czcząc Oblicze Chrystusa znieważone w czasie Męki naszymi grzechami mogli Je oglądać jaśniejące w niebieskiej chwale. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    http://gosc.pl/doc/3028955.Arcydzielo-Ducha-Swietego

  2. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  3. wobroniewiary pisze:

    Wielki Piątek / Wielka Sobota
    U OO. Franciszkanów – w oczekiwaniu Zmartwychwstania…. ❤

    • wobroniewiary pisze:

      „Wyryj Panie w naszych sercach uczucia wiary, nadziei, miłości, ubolewania z powodu naszych grzechów”.
      Papież Franciszek

      Ten papieski wpis na Twitterze jest najlepszym komentarzem do tego, co przeżywa Kościół w Wielki Piątek.

  4. wobroniewiary pisze:

    Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał

    W Wielką Sobotę Kościół powstrzymuje się od sprawowania Ofiary Mszy świętej.
    Dziś cały Kościół jest pogrążony w milczeniu. Milczenie to rodzi się nie tylko z „grobowej ciszy”, „bo zabrano nam Pana”, lecz także z innego powodu. Kościół wraz z całym stworzeniem wyczekuje uwolnienia od Złego. Dziś Chrystus zstąpił do otchłani. Zstąpił do każdej „otchłani” – otchłani naszych cierpień, poczucia bezsilności, samotności, oszczerstw i wreszcie do otchłani naszej grzeszności. Czekamy na Pana w milczeniu, pragnąc uwolnienia od tego, co nas samych często strąca do piekieł. Jezus zna „otchłań” każdego z nas.
    O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 213

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/03/26/swiete-triduum-paschalne-wielka-sobota-wigilia-paschalna-4/

  5. mer pisze:

    Zdrowaś Maryjo, łaskiś pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boza, módl sie za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej..Amen.

    • Marakuja pisze:

      Mamy na co dzień zupełnie idiotyczne obrazy Boga. Mamy nieraz takie obrazy Boga, że one nas blokują, żeby Go o cokolwiek prosić – mówi bp Grzegorz Ryś. Ale jest coś, co to może zmienić.

      • bogumila2014 pisze:

        Sens świętowania

        Dziś królują pisanki cuda wianki
        lodówkę trudno domknąć
        mieszkania wysprzątane
        mazurki upieczone
        malowane uśmiechy
        z każdego kąta
        komercja wygląda
        puszczając do ciebie oko
        zmęczony przygotowaniami
        gubisz człowieku czasami
        sens świętowania
        i czy go znajdziesz o świcie
        w telewizji gdy będziesz zmieniać
        kolejny kanał?
        Bo wiesz kochany
        On nie przyszedł dla jaj
        On przyszedł dać ci Nowe Życie!

        /Bogumiła Dmochowska/

  6. Paweł pisze:

    Matka Boża w swoich orędziach danych Julii Kim w Naju w Korei Południowej sama tłumaczy, dlaczego praktykuje się pierwsze soboty miesiąca w nawiązaniu do dnia Wielkiej Soboty. Oto orędzie z dnia 6 lutego 1993, które cytuję ze str. 147-150 pierwszego tomu orędzi z Naju [wydanego w roku 1993 przez Wydawnictwo „Vox Domini” w postaci książeczki: Raymond Spies i Louis Couëtte „Maryjo, dlaczego płaczesz? – Wydarzenia i orędzia w Naju w Korei Południowej” (przekład ks. Ryszarda Uklei)]:

    „Moje umiłowane dzieci! Wiele Moich dzieci praktykuje pierwsze soboty miesiąca, lecz nie zna jeszcze przyczyny, dla której się to czyni. Pragnę wam więc wyjaśnić, z jakiego powodu praktykuje się pierwsze soboty miesiąca.
    Wielka Sobota była dniem straszliwych cierpień dla Mnie, długim dniem, w czasie którego zostałam sama, straciwszy Mojego Syna, Jezusa. Zostałam bez Niego.
    Od dnia, w którym poczęłam Mojego Syna, Jezusa, cierpiałam zawsze, lecz w tę Wielką Sobotę po raz pierwszy ujawniłam zewnętrznie Mój ból i modliłam się za Mojego Syna, Jezusa, i za grzeszników, płacząc całą noc w największej rozpaczy. Dla Mojego Syna, Jezusa, te bolesne godziny były czasem upływającym między śmiercią a zmartwychwstaniem, dniem przejścia ze śmierci do życia. To jest powód, dla którego proszę was o modlitwę ze Mną w tę noc.
    Czyż Pan nie powiedział: ‚Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię…’ (Mt 11,28).
    Udzielę wam pomocy, aby każdy z was mógł znaleźć wytchnienie w Duchu Świętym i przeżywać tajemnicę Wielkanocy we Mnie, wyśpiewując wraz ze Mną paschę Pana; ze Mną, która jestem Matką męki i agonii, i Matką wchodzącą w chwałę zmartwychwstania swego Syna.
    Zawsze będzie z wami ta Matka, która wszystkich was kocha. Szczególnie zaś kocha te dzieci, które jednoczą się z Nią na modlitwie w pierwsze soboty. Jak była z apostołami – modląc się w wieczerniku w Jerozolimie – tak też nakarmi was duchowym mlekiem swej miłości. Te moje dzieci, które przyjmują Mnie i piją to duchowe mleko, otrzymają łaskę nawrócenia, znajdą pokój i pocieszenie w Mojej miłości, a dzięki temu będą mogły wytrwać we wszystkich trudnościach.
    Jeśli nadal będziecie dobrze praktykować pierwsze soboty i realizować to, o co was proszę, wówczas wasza Matka, Pośredniczka wszelkich łask, otrzyma dla was każdą łaskę, o jaką poprosicie. Obdarzy was szczególną opieką, łaskami potrzebnymi dla waszego wiecznego zbawienia; w momencie waszej śmierci zaprowadzi was do niebieskiego portu w ‚Arce Zbawienia Maryi’ i ofiaruje was Panu.
    Dlatego w tym dniu (w pierwszą sobotę), ofiarujcie się całkowicie Panu: z sercem, które się poświęca i wynagradza, jednocząc się z Nim przez:
    – szczerą spowiedź;
    – uczestnictwo we Mszy św.;
    – przyjęcie Komunii św.;
    – zbliżenie się do ksiąg Pisma św.;
    – rozważanie Ewangelii;
    – wynagradzanie z miłością za niewdzięczności tych, którzy zranili Serce Pana.
    Ofiarujcie się całkowicie i bardzo chętnie Memu Niepokalanemu Sercu przez:
    – odmawianie różańca z całego serca, starannie i szczerze;
    – rozważanie tajemnic;
    – przyjmowanie każdej rzeczy z pełnym zaufaniem, pokorą, uległością i łagodnością;
    – prowadzenie życia małej duszy w Moim rozpalonym Sercu.
    Wierzcie Mi jak małe dzieci i wierzcie słowom, które ogłaszam Mojej małej duszy [Julii] sądzącej, że jest na tym świecie najbardziej nieudolna i bez znaczenia. To są słowa, które ogłaszam wam wszystkim. (…)”

  7. Klara pisze:

    Król Zasnął
    Nazajutrz – po śmierci Jezusa – zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili: „Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: ‚Po trzech dniach powstanę’. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli go i nie powiedzieli ludowi: ‚Powstał z martwych’. I będzie ostatnie oszustwo gorsze od pierwszego”. Rzekł im Piłat: „Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie”. Oni poszli i zabezpieczyli grób, opieczętowując kamień i stawiając straż (Mt 27,62-66).

    Niebo milczy. Na ziemi wszystko się dokonało (por. J 19,30). Tak, Wielka Sobota! Ale czyż pod ziemią zmarli nie pozostają w dalszym ciągu uwięzieni? I oto rozpoczął się ten cudowny pochód Syna Człowieczego, poprzez szabat aż po brzask ósmego dnia, który odtąd stanie się ważniejszy niż dawny szabat, stanie się Jego dniem. Pomimo śmierci zatrzymującej Jego ciało w opieczętowanym grobie, Pierworodny spośród umarłych poszedł ogłosić zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu (1 P 3,19), przedłużając swoje wcielenie aż po „zstąpienie do piekieł”, z czego Kościół czyni prawdę naszej wiary.

    Zło jest otchłanią jeszcze głębszą niż przypuszczamy, a Chrystus zstępuje dzisiaj zniszczyć jego najgłębsze korzenie. Rozpacz, niepokój, ciężar niektórych ludzkich cierpień są czasem cięższe, niż możemy to sobie wyobrazić, a Chrystus, który wie o tym, pragnie, wyrażając swą miłość aż do końca, zstąpić jak najniżej, by je odkupić. Trzeba było tego doświadczyć, by ośmielić się pewnego dnia powiedzieć: „Trwaj swą duszą w piekle i nie rozpaczaj”. Odkrywając przed nami tę tajemnicę, Pismo dostrzegło tu coś z niezmierzonego ogromu Jego najgłębszej miłości i zaprasza nas dzisiaj do wpatrywania się w nią.

    Najwyższe uniżenie, najdoskonalsza kenoza, przewyższająca nasze pojęcie! Chrystus Wielkiej Soboty przebył pionową drogę, która jest drogą najprostszą i najdłuższą, dzielącą Najwyższego od głębin otchłani. Trzeba było, „aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim” (Kol 1,18), On – wielki Pielgrzym Życia! Nie wystarczyło konanie na Kalwarii! Bo istnieją gułagi, getta, nowotwory, bombardowania, głód, beznadziejne samotności, pandemia AIDS i dramat eutanazji. Cios włóczni nie zatrzymał biegu Jego szalonej miłości. Spodobało się Bogu przez szaleństwo głoszenia słowa (oraz przez szaleństwo głoszącego je) zbawiać wierzących (1 Kor 1,21).

    Ten, który z natury swojej ma w niebie pierwsze miejsce, zstąpił w swoim miłosierdziu niżej jeszcze niż miejsce ostatnie. Począwszy od pierwszego umarłego – Abla, którego imię znamy, aż po ostatniego grzesznika, którego imienia nikt nie zna, Chrystus tej nocy wyzwolił was, was wszystkich, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście (Mt 11,28). Tak jakby pragnął zakosztować czegoś podobnego do kary wiecznej, poszedł walczyć z szatanem aż na dno jego twierdzy i do miejsca jego schronienia, aby móc udzielić zbawienia wszystkim bytom widzialnym i niewidzialnym (por. Kol 1,16) (tak dalece, że mistycy upodobali sobie myśleć, że nawet same demony mogą być zbawione).

    Sytuacja graniczna. Najwyższe uniżenie. Dzisiaj nicość spotyka się z nieskończonością. Tego, który dla nas stał się grzechem (por. 2 Kor 5,21), Bóg uczynił dla nas także przekleństwem (por. Ga 3,13). Solidarny tak dalece, że dzisiaj jest najbardziej ukrytym z samotnych i, dosłownie, przedstawicielem doświadczanych . Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi (Mt 12,40).
    ***
    Z pism Ojców…
    KRÓL ZASNĄŁ
    Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a zbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań. Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.

    A pochwyciwszy Adama za rękę, podniósł go mówiąc: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus. Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba. Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się i twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie. Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Powstań, pójdźmy stąd! Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte.
    (Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę, Liturgia godzin, t. II, s. 386-387, Pallottinum, Poznań 1984)

    http://www.katolik.pl/medytacje-paschalne,10618,813,cz.html?idr=10377

  8. Ewa pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji zdrowia dla ks. Adama Skwarczyńskiego. W Wielki Czwartek ks. Adam już czuł się źle, wczoraj jeszcze gorzej, więc będę wdzięczna za westchnienie do Boga tej intencji.

    • wobroniewiary pisze:

      Ewo, ks. Adam ma cierpienia, które miną w Niedzielę Zmartwychwstania …..

      Ale modlitwy nigdy dość, trzeba jej dużo dla ks. Adama, jest często przeklinany, wysyłany do piekła przez „kółko wzajemnej adoracji” pod pw. MBM

      • Marian pisze:

        Pani Ewo nie wspominajmy tych kalumni z tamtej strony„kółko wzajemnej adoracji” pod pw. MBM ” ja osobiście nigdy tam nie wchodziłem i mam spokój , modlę sie za ks. Adama , za panią , pani Ewo o wytrwałość i cierpliwość , za nas wszystkich , za cały WOWiT . Jezus jest Panem .

    • Bogusia pisze:

      Moi drodzy a czy Wy nie obserwujecie trudności, kłopotów, brak zdrowia i wszelki skomasowany atak na Was w Wielkim Poście? Jak dobrze, że jest Zmartwychwstanie! Panie dziękujemy Ci za Twoją Mękę i za Życie, które Nią przyniosłeś! ❤

      Ewo, Kazimierzu dziękuję Wam za wielki trud jaki wkładacie w tę stronę. Niech Was Zmartwychwstały Pan prowadzi! Dziękuję!
      Wszystkim życzę radosnych, spokojnych i pełnych kontemplacji Nieba Świąt Zmartwychwstania Naszego Pana!

      • eska pisze:

        Czy nie obserwujemy skomasowanego ataku? Jeśli o mnie chodzi – jeszcze jak!!!
        Ale Jezus jest Panem! ❤

        Z dedykacją dla wszystkich, wraz z życzeniami błogosławionych Świąt:

  9. klara pisze:

    +
    In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen.

    Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum. Fiat voluntas tua, sicut in caelo et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie. Et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris. Et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. Amen.

    Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

    Sub Tuum praesidium configimus sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus nostris, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta. Domina nostra, Mediatrix nostra, Advocata nostra, Consolatrix nostra. Tuo Filio nos reconcilia, tuo Filio nos commenda, tuo Filio nos repraesenta.

    Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto. Sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen.

  10. Adminka pisze:

    Informacja dla osób z mego miasta i okolic:

    Wspólnota „Różaniec rodziców za dzieci” zaprasza na 1-dniową pielgrzymkę do Łagiewnik w Święto Bożego Miłosierdzi w dniu 3 kwietnia
    Wyjazd w niedzielę o godz. 4-00 spod Kościoła pw. Świętej Rodziny a powrót w granicach godz. 22-00
    Ciekawie zorganizowany czas podróży
    W programie pielgrzymki :
    – Msza św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
    – Koronka do Miłosierdzia Bożego przed cudownym obrazem Pana Jezusa oraz relikwiami św. Faustyny
    Koszt orientacyjny (w zależności od ilości uczestników) – ok. 80 zł

    Zapisy u mnie na priv

    • Klara pisze:

      I przygotujcie się psychicznie na wielkie tłumy pielgrzymów! Zawsze tak jest a co dopiero w tym specjalnym roku…
      Ja jako krakuska zwykle chodze na całonocne czuwanie wigilijne aby rano w niedziele juz się oddalic i zrobić miejsce dla osób przyjezdnych.
      Nocne czuwanie z niedzieli na poniedziałek też jest dobrym wyjsciem bo tłumów juz
      nie ma….

  11. wobroniewiary pisze:

    Ula pisze:
    W tym czasie w domu zakonnym Ojciec (o. Tom) uslyszal krzyki i spozyl wszystkie konsekrowane Hostie. Nie mial czasu spozyc najwiekszej, wiec wylal olej z lampy i tam rozpuscil ja w wodzie.- urywek naocznego swiadka gdzie niedawno zamordowano cztery siostry i porwano o. Toma, ktorego losy wciaz nie sa znane. Kto zna angielski moze przeczytac caly artykul.

    http://www.catholic365.com/article/3923/defending-christ-amid-chaos.html

  12. wobroniewiary pisze:

    Ks Dariusz Oko

    Szanowni Państwo, Drogie Siostry i Bracia

    serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne, modlitwy i wszelkie wsparcie. To wszystko jest dla mnie bardzo ważne i bardzo pomaga w mojej służbie.

    Ja także życzę, żeby ta Wielkanoc jak najbardziej pogłębiła wspólnotę z naszym Panem oraz pomogła żyć podobnie jak On – w możliwie największym szacunku i miłości dla Niego i dla każdego człowieka.

    1.) Równocześnie zapraszam na program TVP INFO „Minęła dwudziesta” w Poniedziałek Wielkanocny 28 marca o godz. 20.00. Rozmawiam tam z rabinem, pastorem i teologiem prawosławnym o ekumenicznym rozumieniu obecnych Świąt. Jest to jeden z najlepszych programów, w jakich dane mi było mówić, udało się w nim powiedzieć szczególnie wiele ważnych rzeczy (dołączam zdjęcie z przygotowanego już nagrania).

    2.) Zapraszam także do wysłuchania audycji Pierwszego Programu Polskiego Radia, w których brałem udział.

    Pierwszy, z Wielkiego Czwartku tego roku, w którym uczestniczyła także szefowa tego programu oraz szef jego działu publicystyki, dotyczy zagrożeń cywilizacji chrześcijańskiej w Europie (ostrzegam w nim między innymi przed zdradą chrześcijaństwa, jaka dokonuje się w takich środowiskach, jak „Tygodnika Powszechnego”):

    http://www.polskieradio.pl/7/4399/Artykul/1598947,Rezygnacja-z-cywilizacji-chrzescijanskiej-oznacza-demontaz-naszej-tozsamosci

    3.) Drugi, ze Środy Popielcowej tego roku, dotyczy pedofilii jako strasznego zagrożenia dla dzieci (w tym także oskarżeń Kościoła o tuszowanie tego rodzaju afer):

    http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/1581041,Popoludnie-z-Jedynka-10022016-cz-2-1612

    Z serdecznymi pozdrowieniami
    Ks. Dariusz Oko

  13. Betula pisze:

    “Ukochany Synu, O Synu, to było jedynym pocieszeniem, jakie Mi pozostało, i jakie zmniejszało Mój ból: Twoje Najświętsze Człowieczeństwo. Wypełniłam Sobą te Rany, adorowałam je i całowałam je. Teraz również i to jest Mi odbierane, bo Wola Boża żąda tego, a Ja poddaję się Jej. Ale wiedz Synu, że chcę to zrobić, ale nie jestem w stanie. Na najmniejsze wspomnienie, że mam to uczynić, opuszczają Mnie siły i życie ze Mnie uchodzi. Och proszę, O Synu, abym mogła żyć i była w stanie się z Tobą rozstać, pozwól Mi całkowicie pogrzebać się w Tobie i wziąć dla Siebie Twoje Życie, Twoje cierpienia, Twoje zadośćuczynienia i wszystko to, czym jesteś. Ach, jedynie wymiana Życia Twojego z Moim może Mi dać siłę do udźwignięcia ofiary rozłąki z Tobą.

    Uwielbiony Synu, jakże jesteś oszpecony! Ach, gdyby Miłość nie mówiła Mi, że jesteś Moim Synem, Moim Życiem, Moim Wszystkim, to już nie rozpoznałabym Cię, taki jesteś zmieniony! Twoja piękność została przemieniona w zdeformowanie, Twoje policzki w bruzdy, a światło, blask Twojego Oblicza, które było takim, ze patrzeć na Ciebie i stawać się błogosławionym stanowiło jedno, przemienione zostało w siność śmierci,
    O ukochany Synu. Synu, jakiś Ty wyniszczony! Jakie straszliwe dzieło grzech uczynił w Twoich Najświętszych Członkach! Och, jak bardzo Twoja nierozłączna Mama chciałaby przywrócić Ci na powrót Twoje naturalne piękno! Chcę wniknąć Moją twarzą w Twoją i wziąć dla Siebie Twoją, razem z uderzeniami, opluciem, ranami i wszystkim tym, co przecierpiałeś w Swoim Najświętszym Obliczu. Ach Synu, jeśli chcesz żebym była żywa, daj Mi Twoje cierpienia, bo inaczej, umrę!

    Synu, powiedz ostatnie słowo do Swojej Mamy.Czy to możliwe, że juz nigdy nie będę mogła usłyszeć Twojego głosu? Wszystkie te słowa, które dałeś Mi za życia, jak wiele strzał, bólem i miłością, przebijają Moje Serce. A teraz, widząc Cię niemym, wzrastają ponownie w sile w Moim rozdartym Sercu i zadają Mi wielokrotną śmierć, chcąc siłą wyrwać Mi Twoje ostatnie słowo. A gdy nie otrzymują go, rozdzierają Mnie, mówiąc: ’Widzisz, juz Go nigdy nie usłyszysz. Już nigdy nie usłyszysz Jego słodkiego głosu, melodii Jego stworzonego słowa’. On stworzył we Mnie tyle Rajów,ile słów jakie Sam wypowiedział! Ach, Mój Raj już się skończył i nie pozostało Mi nic, prócz goryczy! Ach Synu, chcę Ci dać Mój język, aby przywrócić Twojemu możliwość ruchu. Daj Mi cierpienie Twoich Najświętszych Ust, daj Mi gorycz żółci, zamarły krzyk o wodę, daj Mi Twoje zadośćuczynienia i modlitwy. Wtedy Twój głos powróci do Mnie, Moja boleść będzie bardziej możliwa do zniesienia i Twoja Matka będzie zdolna do życia za przyczyną Twoich cierpień.”

    Osamotniona Mamo, spójrz na to Swoje maleńkie dziecko. Jestem taka mała i samodzielnie nie mogę, ani nie chcę żyć. Weź mnie na swoje kolana i utul mnie w Swoich matczynych ramionach. Sprawuj Swój urząd Matki nade mną. Potrzebuję kierownictwa, pomocy i wsparcia. Spójrz na moją nędzę i uroń łzę na moje rany. A gdy zobaczysz mnie zbolałą, przytul mnie do swojego matczynego Serca i przywołaj we mnie z powrotem Życie Jezusa.
    Ale czuję się przebita, widząc, że gdy poruszasz Swoją głowę, to czujesz wbijające się ciernie które wzięłaś od Jezusa, ukłucia wszystkich naszych grzechów popełnionych w myślach, które przebijając nawet Twoje oczy, powodują, że płaczesz łzami Krwi. Mając wzrok Jezusa w Swoich oczach, to wszystkie niegodziwości popełnione przez stworzenia przesuwają się przed Twoim wzrokiem. Jaka jesteś nimi rozgoryczona! Jak bardzo rozumiesz to wszystko, co Jezus przeszedł, posiadając w Sobie Jego własne cierpienia! A jedno cierpienie nie czeka na drugie. Gdy zaczynasz się przysłuchiwać, echo głosów stworzeń ogłusza Cię, a wszystkie te obelgi docierając do Twojego Serca, przebijają go, a Ty mówisz, ”Synu, ile Ty wycierpiałeś!”

    Osamotniona Mamo, jak bardzo Ci współczuję! Pozwól mi otrzeć Twoją twarz, mokrą od łez i Krwi. Ale tracę grunt pod nogami, gdy widzę Cię całą poranioną, nie do rozpoznania i siną bladością śmierci. Rozumiem. To są te wszystkie wykroczenia przeciwko Jezusowi, które przejęłaś na Siebie i które powodują, że cierpisz tak bardzo, że przy poruszaniu wargami w modlitwie i przy każdym ruchu Twojej rozpalonej piersi, czujesz gorycz w Swoim oddechu, a Twoje spierzchnięte wargi palą się pragnieniem Jezusa. Biedna Matko, jak bardzo Ci współczuję! Twoje boleści wzmagają się jeszcze bardziej i gdy biorę Twoje dłonie w swoje i widzę, że są przebite gwoździami. To w tych rękach, w których odczuwasz ból, gdy widzisz samobójstwa, oszukaństwa, świętokradztwa i wszystkie złe czyny, podwajają się uderzenia, poszerzają się rany, i ból potęguje się bardziej i bardziej. Jak bardzo Ci współczuję! Jesteś prawdziwie ukrzyżowaną Matką, do tego stopnia, że nawet Twoje stopy nie są pozbawione gwoździ. Nawet więcej, nie tylko czujesz, że są przebite, ale są rozerwane przez tak wiele niegodziwych kroków, i przez dusze, które idą do piekła. A Ty biegniesz za nimi, ażeby nie wpadły do piekielnych płomieni.

    Ale to nie wszystko, przebita Matko. Wszystkie Twoje cierpienia, łącząc się razem, odbijają się echem w Twoim Sercu i przebijają Je, nie siedmioma mieczami, ale tysiącami tysięcy mieczy. A jest ich nawet jeszcze więcej, bo posiadasz w Sobie Boskie Serce Jezusa, a Ono zawiera każde uderzenie serca każdego nas. I gdy uderza, mówi, “Dusze! Kocham!” Gdy uderzenie mówi, “Dusze”, Ty czujesz jak wszystkie grzechy zalewają Twoje Serce, zadając Ci śmierć. A z uderzeniem, ”Kocham” czujesz, że powraca do Ciebie Życie. I tak jesteś w stałym akcie życia i śmierci.

    Ukrzyżowana Mamo, patrzę na Ciebie i współczuję Twoim cierpieniom, ale są one nie do opisania. Chciałabym się zamienić w język i w głos, aby móc Ci współczuć. Ale w obliczu tak wielkiego bólu, moje współczucie jest niczym. Dlatego, proszę Aniołów i Trójcę Przenajświętszą, i modlę się do Nich, aby otoczyli Cię Swoimi harmoniami, radością i pięknem dla złagodzenia Twojego głębokiego bólu, aby podtrzymali Cię w Swoich ramionach i odwzajemnili Miłością za wszystkie Twoje boleści i Miłość.

    A teraz osamotniona Matko, dziękuję Ci w imieniu każdego, za wszystko, co wycierpiałaś. I proszę Cię, w imię tego gorzkiego osamotnienia, przyjdź i bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Gdy będę samotna i opuszczona przez wszystkich, pośród tysiąca bojaźni i lęków, przyjdź wtedy i odwzajemnij mi moje towarzystwo, jakie Ci dałam wiele razy w życiu. Przyjdź i bądź przy mnie, bądź u mojego boku i zmuś wrogów do ucieczki. Obmyj moją duszę Swoimi łzami, okryj mnie Krwią Jezusa, ubierz mnie w Jego zasługi, przystrój mnie i daj uzdrowienie Swoimi cierpieniami oraz wszystkimi boleściami i czynami Jezusa. I w imię tych zasług spraw, aby wszystkie moje grzechy przestały istnieć, dając mi całkowite przebaczenie. A z moim ostatnim oddechem, przyjmij mnie w Swoje ramiona, umieść pod Swoim płaszczem, ukryj przed spojrzeniem wroga, zanieś prosto do Nieba i złóż w Ramionach Jezusa. Proszę Cię o to, Moja droga Mamo!
    A teraz, modlę się do Ciebie, abyś tak jak ja dotrzymałam Ci towarzystwa, była towarzyszką wszystkich, którzy są w agonii. Bądź Mamą dla wszystkich. To są najważniejsze chwile i potrzebna jest wielka pomoc. Nikomu nie odmówisz opieki z racji Twojego Matczynego urzędu.

    Jeszcze jedno słowo. Gdy Cię opuszczam, modlę się do Ciebie, abyś mnie zamknęła w Przenajświętszym Sercu Jezusa. A Ty Moja Bolesna Matko, bądź moim wartownikiem, aby Jezus mnie z Niego nie mógł usunąć. A ja, nawet gdybym sama tego chciała, abym nie była w stanie Go opuścić. Całuję Twoją Matczyną Rękę, a Ty udziel mi Twojego błogosławieństwa.

    „24 Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa” podyktowane przez Pana Jezusa spisała Luisa Piccarreta, fragmenty z godziny 24 – „Złożenie do Grobu Pana Jezusa. Najświętsza Matka opuszczona”

  14. Marakuja pisze:

    PILNE: zabito strażnika elektrowni jądrowej w Belgii. I zabrano mu przepustkę
    http://niezalezna.pl/78196-pilne-zabito-straznika-elektrowni-jadrowej-w-belgii-i-zabrano-mu-przepustke

  15. Kasia pisze:

    Muzułmanka mieszkająca we Francji paliła Pismo Święte. Została nakryta przez policję, jednak nie poniesie żadnych konsekwencji za ten czyn. Odpowie za… noszenie nielegalnej we Francji burki.

    Według biegłych, 34-letnia kobieta jest zdrowa psychicznie. Dlaczego spaliła Biblię? Jak twierdzi, powodem jest „prześladowanie” jej przez chrześcijan.
    Patrol policji dostrzegł nad brzegiem Sekwany w XII dzielnicy Paryża unoszący się dym i kobietę ubraną w burkę z całkowicie zakrytą twarzą, odwróconą plecami do nadsekwańskiego bulwaru. Policjanci dyskretnie, ze względu na zagrożenie terrorystyczne, zbliżyli się do niej, obezwładnili i zakuli w kajdanki. – pisze portal pch24.pl

    Najpierw sprawdzili, czy nie jest uzbrojona. By ustalić jej tożsamość ściągneli jej burkkę. Policjanci odkryli, że 34-letnia kobieta mieszkająca w Aulnay-sous-Bois (Seine-Saint-Denis), posiadająca przy sobie fotokopie francuskiego paszportu, paliła Biblię.

    Muzułmanka stwierdziła, że „czuje się prześladowana”. Kobieta jest zdrowa psychicznie i będzie odpowiadać za noszenie zakazanej we Francji burki.

  16. Klara pisze:

    Exsultet, czyli Orędzie Wielkanocne

  17. Klara pisze:

    Kto słyszał kiedy poprawnie wykonane Exsultet, Lamentacje Jeremiasza,… kto umiał przeniknąć ich treść i połączyć w jedną całość modlitwę ze śpiewem, temu nie mogły nie zostawić one na całe życie wspomnienia najpiękniejszego wyrazu, jaki człowiek potrafił nadać swemu wołaniu do Boga.

    o. Jacek Woroniecki OP

    Tekst polski

    Weselcie się już, zastępy Aniołów, w niebie: weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!

    Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!

    Zdobny blaskiem takiej światłości, raduj się, Kościele święty, Matko nasza! Ta zaś świątynia niechaj zabrzmi potężnym śpiewem całego ludu.

    A zatem proszę was, bracia najmilsi, którzy stoicie tutaj, podziwiając jasność tego świętego płomienia, byście razem ze mną wzywali miłosierdzia wszechmogącego Boga.
    Niech Ten, który bez moich zasług raczył mnie uczynić swoim sługą, zechce mnie napełnić światłem swojej jasności i pozwoli godnie wyśpiewać pochwałę tej świecy.

    K. Pan z wami

    W. I z duchem twoim

    K. W górę serca

    W. Wznosimy je do Pana

    K. Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu

    W. Godne to i sprawiedliwe

    Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, abyśmy z całego serca i z całej duszy śpiewem wysławiali niewidzialnego Boga, Ojca Wszechmogącego, oraz Jednorodzonego Syna Jego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który Ojcu Przedwiecznemu spłacił za nas dług Adama i krwią serdeczną zmazał dłużny zapis starodawnej winy.

    Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew poświęca domy wierzących.

    Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone.

    Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych.
    Haec nox est, in qua, destructis vinculis mortis, Christus ab inferis victor ascendit. Nihil enim nobis nasci profuit, nisi redimi profuisset.

    Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani. Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni

    O, jak przedziwna łaskawość Twej dobroci dla nas! O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna. O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa!

    O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!

    O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa.

    O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje, oraz: noc będzie mi światłem i radością.

    Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi.

    W tę noc pełną łaski przyjmij, Ojcze Święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty, uroczyście ofiarując przez ręce swoich sług tę świecę, owoc pracy pszczelego roju.
    Sed iam columnae huius praeconia novimus, quam in honorem Dei rutilans ignis accendit. Qui, licet sit divisus in partes, mutuati tamen luminis detrimenta non novit. Alitur enim liquantibus ceris, quas in substantiam pretiosae huius lampadis apis mater eduxit.

    Znamy już wymowę tej woskowej kolumny, którą na chwałę Boga zapalił jasny płomień. Chociaż dzieli się on użyczając światła, nie doznaje jednak uszczerbku, żywi się bowiem strugami wosku, który dla utworzenia tej cennej pochodni wydała pracowita pszczoła.
    O vere beata nox, in qua terrenis caelestia, humanis divina iunguntur! O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi.

    Prosimy Cię przeto, Panie, niech ta świeca poświęcona na chwałę Twojego imienia nieustannie płonie, aby rozproszyć mrok tej nocy. Przyjęta przez Ciebie jako woń przyjemna, niechaj się złączy ze światłami nieba. Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków.

    R. Amen.

    W. Amen

  18. Klara pisze:

    Praeconium Paschale – Exsultet

  19. Kasia pisze:

    Papież: Wyznawcy pewnych religii profanują imię Boga
    Papież na koniec wczorajszej Drogi Krzyżowej wypowiedział się na temat fundamentalizmu i terroryzmu, których wyznawcy profanują imię Boga.

    Na zakończenie Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum papież Franciszek odczytał wzruszającą modlitwę skierowaną do Krzyża Chrystusa. Ojciec Święty nawiązał m.in. do terroryzmu, kryzysu migracyjnego i postępującej laicyzacji.

    – Krzyżu Chrystusa, także dzisiaj widzimy Cię w obliczach dzieci, kobiet i osób wyczerpanych i zalęknionych, które uciekają przed wojną i przemocą, spotykając często tylko śmierć i tylu Piłatów umywających ręce – mówił papież.

    – Także dzisiaj widzimy Cię w fundamentalizmie i terroryzmie wyznawców pewnych religii, którzy profanują imię Boga i używają go, by usprawiedliwić swą niesłychaną przemoc. Krzyżu Chrystusa widzimy się Cię dziś także w tych, którzy w imię laickiego pogaństwa chcą usunąć Cię z przestrzeni publicznej – podkreślił Ojciec Święty.

    Rozważania, które odczytano wcześniej przy czternastu stacjach Drogi Krzyżowej, napisał arcybiskup Perugii kardynał Gualtiero Bassetti. Jak przypomina Radio Watykańskie, pierwszą Drogę Krzyżową zorganizował w Koloseum w 1750 r. papież Benedykta XIV. Tę tradycję wznowił w 1964 r. papież Paweł VI.

  20. Weronika pisze:

    Zdrowych wesołych pogodnych świąt Wielkiej Nocy!
    Dołączam piękne życzenia ks. Michała Olszewskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s