Dziś Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Dzień Świętości Życia. Adoptuj duchowo dziecko poczęte

Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa

ZwiastowanieEwangelia wg św. Łukasza 1,26-38.
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.
Więcej: Ewangelia dla nas

*****
Zwiastowanie Pańskie

Zwiastowanie - Albani

Dzisiejsza uroczystość przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Początki tej uroczystości są nadal przedmiotem dociekań. Najprawdopodobniej nie została ona wprowadzona jakimś formalnym dekretem władzy kościelnej, ale wyrosła z refleksji nad wydarzeniem tak szczegółowo przedstawionym na kartach Ewangelii.
Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania). W swoich początkach uroczystość ta miała wysoką rangę, gdyż była uważana za święto Pańskie. Akcentowano nie tyle moment zwiastowania, co wcielenia się Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na ziemię i rozpoczęcia dzieła naszego zbawienia. Tak jest i dotąd. Z czasem lud nadał temu świętu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako „błogosławioną między niewiastami”, wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela rodzaju ludzkiego. Liber Pontificalis papieża św. Sergiusza I (687-701) poleca, aby w święto Zwiastowania, podobnie jak w święto Ofiarowania Pana Jezusa, Narodzenia i Zaśnięcia Maryi wychodziła procesja z litanią z kościoła św. Hadriana do bazyliki Matki Bożej Większej. O święcie Zwiastowania wspominają synody w Toledo (656) i w Trullo (692). We Francji na ten dzień była przeznaczona osobna, bardzo piękna procesja.
Wiadomo także, że już w IV wieku w Nazarecie powstała bazylika Zwiastowania. Wystawił ją bogacz żydowski, Józef z Tyberiady, który przeszedł na chrześcijaństwo. Wybudował on kościół na miejscu, gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny. W roku 570 nawiedza tę bazylikę i opisuje pielgrzym, Antoni z Piacenzy. Przetrwała ona do wieku XI. Krzyżowcy na jej miejscu wystawili o wiele większą i bardziej okazałą. Ta z kolei przetrwała aż do roku 1955, kiedy to franciszkanie wystawili nową, obecnie istniejącą świątynię. W odległości ok. 200 metrów od niej znajduje się kościół św. Józefa. W wieku VI stał na tym miejscu kościół Matki Bożej Karmiącej. W pobliżu niego znajduje się także synagoga, zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. Pamiątką najpewniejszą z czasów Maryi jest jej studnia, jedyna zresztą w Nazarecie. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony świętemu archaniołowi Gabrielowi.

12932668_1720008584951350_1783704885106571328_nNie mamy także pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie – 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie – ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania – początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat. Powszechnie posługujemy się dwiema modlitwami, które upamiętniają moment Zwiastowania. Są to „Zdrowaś Maryjo” i „Anioł Pański”.

Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela – „łaski pełna” – Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności.
Do wieku XVI odmawiano w Kościele tylko słowa anioła i Elżbiety. Papież św. Pius V oficjalnie wprowadził resztę słów, które do dnia dzisiejszego odmawiamy. Modlitwę Pozdrowienia Anielskiego odmawiały miliony wiernych i wielu świętych wielekroć na dzień. Do jej rozpowszechnienia przyczyniło się również „nabożeństwo trzech Zdrowaś”. Propagowało je wielu świętych, jak np. św. Leonard z Porto Maurizio (+ 1751), św. Alfons Liguori (+ 1787) i św. Jan Bosko (+ 1888). Jedni rozpowszechniali to nabożeństwo dla uproszenia sobie trzech cnót: wiary, nadziei i miłości; inni dla zachowania potrójnej czystości – niewinności, czystości, celibatu; inni wreszcie dla uproszenia sobie łaski dobrej śmierci i zbawienia duszy.
Do liturgii Pozdrowienie Anielskie zostało wprowadzone w formie antyfony do Mszy świętej w IV Niedzielę Adwentu w wieku XII. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia Zdrowaś Maryjo przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego, gdzie tę modlitwę powtarza się obecnie aż 200 razy.

Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.
Paweł VI w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus tak zachęca do odmawiania tej modlitwy: „Gdy chodzi o modlitwę Anioł Pański, to chcemy jedynie powtórzyć naszą zachętę, prostą, lecz gorącą, aby zwyczajowe odmawianie tej modlitwy zostało zachowane. Mimo bowiem upływu wieków zachowuje ono swoją siłę i blask. Jest to modlitwa prosta, zaczerpnięta z Pisma świętego”. Papież sam tę modlitwę codziennie odmawia, często spotykając się przy tej okazji z wiernymi gromadzącymi się na placu św. Piotra, którym po modlitwie udziela błogosławieństwa.

Scena Zwiastowania to jeden z ulubionych tematów malarstwa religijnego. Najdawniejszy wizerunek Maryi – z II w. – zachował się w katakumbach świętej Pryscylli. Maryja siedzi na krześle, przed Nią zaś stoi anioł w postaci młodzieńca, bez skrzydeł, za to w tunice i w paliuszu, który gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło spotykamy z wieku III w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od wieku IV spotykamy Gabriela ze skrzydłami. Ma on w ręku laskę podróżną albo lilię. Na łuku tęczowym w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie wśród dziewięciu obrazów – barwnych mozaik – jest również scena Zwiastowania (z wieku IV). Maryja jest ubrana w bogate szaty i siedzi na tronie w świątyni jerozolimskiej w chwili, kiedy haftuje purpurową zasłonę dla świątyni. Na głowie ma królewski diadem. Nad Maryją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. W pobliżu jest archanioł Gabriel. Podobne ujęcie Zwiastowania w mozaice spotykamy w Parenze (w. IV).
W jednym z kościołów Rawenny spotykamy mozaikę z wieku VI, na której Maryja jest przedstawiona, jak siedzi przed swoim domem i w ręku trzyma wrzeciono. Anioł stoi przed Nią z berłem. Podobną mozaikę spotkamy w bazylice świętych Nereusza i Achillesa w Rzymie (w. IX). Na Ewangeliarzu cesarza Ottona I (w. X) i w Sakramentarzu św. Grzegorza (w. X) spotykamy pięknie namalowane barwne sceny Zwiastowania. Podobnie piękne sceny Zwiastowania spotykamy w wieku XII w Ewangeliarzu z Gegenbach, z Hardhausen, św. Hildegardy i w rzeźbie w katedrze w Chartres. Tam również widzimy tę scenę na witrażu. Z wieku XIII pochodzi wspaniała mozaika w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu w Rzymie. Scenę Zwiastowania unieśmiertelnili ponadto m.in.: Giotto, Szymon Marcin ze Sieny, Fra Angelico, Simone Martini, Taddeo Bartoli, Masaccio.
Pierwsze wizerunki przedstawiają Maryję na tronie (do w. XII). Sztuka romańska (od w. XII) wprowadza ruch i usiłuje nawet oddać uczucia Maryi. Od wieku XIV Maryja otrzymuje często gałązkę oliwną. Anioł zaś trzyma prawie zawsze laskę podróżną, lilię, berło lub gałązkę oliwną. Maryja bywa przedstawiana w czasie modlitwy (klęcznik), z przędziwem, w domu lub koło domu, rzadko przy studni czy świątyni.

*****
Dzień Świętości Życia

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypadającą najczęściej 25 marca, Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym dniu w sposób szczególny spoglądamy nie tylko na swoje życie, które jest wielkim darem Stwórcy. Nadarza się też dobra okazja, by zatroszczyć się o życie tych najbardziej bezbronnych, poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi zagłada. W intencji dziecka zagrożonego w łonie matki zabiciem możemy podjąć Duchową Adopcję.

Duchowa AdopcjaRuch Duchowej Adopcji w Kościele katolickim zrodził się tuż po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 został przeniesiony do Polski.
Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa tyle, ile ciąża – 9 miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Osoba decydująca się na adopcję duchową nie wie, kim jest „jej” dziecko, jego imię zna tylko Bóg. Wszyscy, którzy pragną złożyć przyrzeczenia Duchowej Adopcji, mogą zrobić to w kościele podczas specjalnej Mszy św., ale również prywatnie. W jakichkolwiek jednak okolicznościach i miejscach odbywa się przyrzeczenie konieczne jest wypełnianie odpowiednich postanowień. Do modlitw można dołączyć dowolnie wybrane dobre postanowienia, np. częsta spowiedź i Komunia św., czytanie Pisma Świętego, post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym.
Duchową Adopcję może podjąć każdy – nawet osoby żyjące w związkach niesakramentalnych czy rozwiedzeni. Jedynie dzieci podejmują ją pod opieką rodziców. Duchową Adopcję można podejmować wielokrotnie, pod warunkiem wypełniania poprzednich zobowiązań. Nie można adoptować więcej niż jedno dziecko, bo Duchowa Adopcja dotyczy tylko jednej istoty ludzkiej, której imię zna jedynie Bóg. Dzieło Duchowej Adopcji przerywa długa przerwa w modlitwie – miesiąc, dwa. Wówczas należy ponowić przyrzeczenie i starać się go dotrzymywać.

*****
Dzień Zwiastowania to zwyczajowo dzień Duchowej Adopcji Dziecka

„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, mnieście uczynili.” (Mt. 25, 40).

Kochasz życie! Mówisz życiu „tak”! Walczysz w obronie najmniejszych, bezbronnych… Podejmujesz Duchową Adopcję…

My mamy dla Ciebie coś więcej – ZARAŹ INNYCH MIŁOŚCIĄ DO ŻYCIA!!!

Jeśli każdy z nas zaprosi choć JEDNĄ osobę, by podjęła się Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego – dwa razy więcej dzieci zostanie otoczonych płaszczem modlitwy! Dlatego zaproś swoją Mamę, Tatę, dziadków, rodzeństwo, koleżankę, kolegę, sympatię lub współmałżonka:) zaproś swoje dzieci:)
Módlmy się o Życie i za Życie wszyscy razem! Nie bójmy się uklęknąć do modlitwy dziesiątką różańca z osobą, którą zaprosimy. Nauczmy ją jak się modlić:)
Bądźmy Wspólnotą Życia!

Zapraszamy do spotkania się z dzieckiem nienarodzonym, w modlitwie Drogi Krzyżowej – Droga krzyżowa dziecka nienarodzonego
I do zapoznania się z zasadami Duchowej Adopcji  Wszysto o DADP oraz do zgłoszenia podjętej adopcji Tak! Podejmuję Adopcję

Boisz się, że nie dasz rady? Nie bój się! Całe Niebo jest z Tobą!

DODATKOWO: Zasady duchowej adopcji również tutaj: Odpowiedzi na najczęściej stawiane pytania

Formuła przyrzeczenia Duchowej Adopcji
Najświętsza Panno, Bogarodzico Maryjo, wszyscy Aniołowie i Święci, wiedziony(a) pragnieniem niesienia pomocy w obronie nienarodzonych, (ja, ………………..) postanawiam mocno i przyrzekam, że od dnia ……………….. w Święto / Uroczystość ……………….. biorę w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię Bogu jest wiadome, aby przez 9 miesięcy każdego dnia modlić się o uratowanie jego życia oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu.
Postanawiam:

  • odmówić codzienną modlitwę w intencji nienarodzonego
  • codziennie odmówić jedną tajemnicę różańca
  • przyjąć nadto (nieobowiązkowo) postanowienia:
    • ………………..
    • ………………..
    • ………………..

Modlitwa codzienna
Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Duchowa Adopcja jest spełnianiem Jasnogórskich Ślubów Narodu
„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady. Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w żłóbek betlejemski, że odtąd staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak nasi ojcowie walczyli o byt i wolność narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelakiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Pomoc duchowa, Świeto i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Dziś Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Dzień Świętości Życia. Adoptuj duchowo dziecko poczęte

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • szymon pisze:

      Proszę o modlitwę za mojego maluszka (4 miesiąc) aby urodził się cały i zdrowy by był mądrym i świętym człowiekiem.

  2. wobroniewiary pisze:

    Z „moich perełek”
    Kto myśli dobrze o złych, nie popełnia niesprawiedliwości, popełnia ją jednak, kto myśli źle o dobrych. Św. Tomasz z Akwinu

    U kogo szkodzenie drugim na sławie stało się zwyczajem, jest już na drodze wiecznego potępienia (ks. dr Fr. Spirago)

    • wobroniewiary pisze:

      Złorzeczący nie posiędą Królestwa Bożego. (1. Kor. 6, 10).
      Którzy mówią fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu, są dziećmi szatana. (3. Król. 21, 13).
      Oszczercy winni są śmierci. (Rzym. 1, 32).
      Kto powie bratu swemu ciężką obelgę, winien jest ognia piekielnego. (Mat. 5, 22).
      Nie pomoże modlić się i pościć, jeśli będziemy sami starali się o potępienie przez nadużywanie naszego języka. (Św. Bernard)

  3. wobroniewiary pisze:

    NIGDY NIE KŁAMCIE!!!
    Z każdego rodzaju grzeszników wybrał Chrystus Pan niektórych do chwały, np. z lichwiarzów Zacheusza, z rozbójników prawego łotra, z nierządnic Magdalenę i niewiastę u studni Jakóba, z prześladowców Kościoła Szawła, ale z kłamców i obłudników nikogo. Ponieważ Chrystus jest prawdą, więc żaden grzesznik nie stoi z Nim w takiej sprzeczności, jak kłamca.
    (Fornerus).

    • wobroniewiary pisze:

      Nieraz też karał Bóg ciężko kłamców. Ananiasza i Safirę karze Bóg natychmiastową śmiercią za kłamstwo. (Dz. Apost. 5). Szpiegowie, którzy wysłani do ziemi obiecanej, okłamali lud, giną nagłą śmiercią. (4. Mojż. 13). Gezę, sługę Elizeusza, dotknął Bóg trądem za kłamstwo (4. Król. 5). Brzydkością są Panu wargi kłamliwe. (Przyp. 12, 22)

    • wobroniewiary pisze:

      Ot i cała „tajemnica”, za którą Kościół jest atakowany w kwestii rozdzielenia dwóch przykazań Dekalogu:
      „Z ostatniego przykazania żydowskiego dekalogu: „Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osłu, ani żadnej rzeczy, która jego jest” (2. Mojż 20, 17), widzieć można, że u Żydów uważaną była kobieta prawie jako sprzęt domowy.
      By podnieść niewiastę chrześcijańską w znaczeniu i poważaniu, rozdzielił Kościół to przykazanie dekalogu na dwa oddzielne przykazania…”
      Ks. dr. Fr. Spirago

  4. wobroniewiary pisze:

    Zabójstwo nienarodzonego – diabelska „msza” Szatana!

    Dziś na świecie zabija się tak wiele dzieciątek, że nie sposób ich nawet policzyć. Liczby ofiar aborcyjnego procederu idą już w miliardy, licząc od mniej więcej połowy ubiegłego wieku. Czy to zwykły przypadek, ludzka głupota, czy jednak dobrze zorganizowany przemysł, a może nawet składnik diabelskiej religii?

    Artykuł ten skierowany jest do ludzi wierzących, szczególnie katolików. Bez spojrzenia transcendentnego nie sposób go bowiem analizować ani zrozumieć.

    Czym jest Eucharystia dla wierzącego chrześcijanina? Jest osobowym spotkaniem z Bogiem, Jezusem, który na ołtarzach całego świata składa z siebie najczystszą, najświętszą Ofiarę Ojcu oraz przemienia prawdziwy chleb w Prawdziwe Swoje Ciało oraz wino w Prawdziwą Krew. My spożywamy to Ciało i Krew w Komunii. Każdy wierzący katolik wie, że przychodząc na Eucharystię przynosimy Jezusowi swoje własne ofiary i składamy Mu je na ołtarzu. Nasze cierpienia, krzyże, radości, dziękczynienia, modlitwy, posty, jałmużny – słowem wszystko, co możemy dobrego uczciwie Bogu oddać. Jezus podczas Przemienienia uświęca te nasze ofiary, łączy je ze Swoją Najczystszą i Najświętszą Ofiarą i oddaje Ojcu. Zatem składanie ofiary Bogu Prawdziwemu jest nie tylko radością i szczęściem chrześcijanina, ale właściwie koniecznością, jeżeli świadomie przeżywamy naszą wiarę. Bóg nasz jest Bogiem zazdrosnym i żąda od nas miłości, sam miłością będąc i miłością nas darząc.

    Jak jest z Szatanem? We wszystkim tak samo, to znaczy… odwrotnie. Zły także żąda ofiary, tylko najbardziej bluźnierczej i odrażającej. Najbrudniejszej, najohydniejszej i takiej, dzięki której człowiek staje się jego własnością. Jak wiemy, diabeł chce być jak Bóg i żąda by oddawano mu hołd. Sądzę że nie będę daleki od prawdy, jeśli stwierdzę, że najlepszą ofiarą dla niego jest zbrodnia popełniona na niewinnym maleńkim dziecku, w dodatku przez matkę – najbliższą mu osobę. Zanim jednak tak zwana aborcja dojdzie do skutku, przedtem następuje nieuporządkowane płciowe współżycie, z którego rodzi się maleństwo. Jeszcze przedtem pojawia się wroga życiu myśl: nie chcę dziecka. Seks, wyżycie się, użycie – tak, ale konsekwencje – już nie. Jeżeli współżycie będzie pozamałżeńskie, cudzołożne, jeszcze „lepiej”. Im dalej bowiem od Dziesięciu Przykazań, tym „korzystniej”. Większy grzech, ważniejsza ofiara. To na poziomie ojca i matki.

    http://www.pch24.pl/Mobile/Informacje/informacja/id/42293

    • Marakuja pisze:

      Jeszcze co do spożywania owoców tej niecnej ofiary, to niestety z tkanek wyabortowanych dzieci robi się nie tylko drogie kosmetyki ale i dodatki smakowe do żywności. I są koncerny typu coca cola, nestle, craft itp, które to stosują w swoich produktach. Dla mnie to forma zakamuflowanego kanibalizmu i po prostu zgroza. Całkowite odwrócenie człowieczeństwa, godności ludzkiej i świętości życia. Przyjdź, Panie Jezu!

      • Sylwia pisze:

        Marakuja , masz rację to jest rodzaj kanibalizmu . Te wszystkie kremy odmładzające wiadomo z czego powstają 😦 . Najgorsze jest to że co niektórzy spożywający te produkty nie mają świadomości co w nich jest . Albo nie chcą wiedzieć ..
        Aborcja to najgorsze co może być .. tu zaczyna się wojna – o życie , o godność życia .

  5. Duszpasterstwo Akademickie św. Anny informuje pisze:

  6. wobroniewiary pisze:

    Terlikowski: Szatan szaleje! Obrona życia go rozwścieczyła
    Nie zaskakuje mnie, niestety, profanowanie przez aborcjonistów mszy świętej do jakiej doszło w kościele św. Anny. Szatan, gdy ktoś próbuje bronić życia, zaczyna szaleć. I tego jesteśmy świadkami.

    Okrzyki proaborcyjne w kościele św. Anny nie powinny być zaskoczenie. Było oczywiste, że próba zablokowania zabijania nienarodzonych w Polsce obudzi demony. I to nie te przenośne, nie polityczne, ale zupełnie realne. Szatan jest istotą, dla której aborcja jest rajem. Niewinne istoty ludzkie są zabijane, i to przez tych, którzy powinni otoczyć je miłością. Trudno o bardziej szatańską sytuację. Nie dziwi więc, że gdy próbuje się prawnie ograniczyć taki proceder, demony się budzą. I atakują ze zdwojoną siłą. Profanacja mszy w kościele św. Anny to może być tylko początek. Hejt w internecie łatwo może przekształcić się w realną przemoc. A ludzi na ulicach może przybywać. Walka duchowa będzie się zaostrzać.

    Szatan wykorzystuje w niej zaś najprostszy, bo psychologiczny mechanizm, jakim jest syndrom poaborcyjny. To on wypędza na ulice kobiety, które kiedyś dopuściły się dzieciobójstwa prenatalnego. To on sprawia, że dziennikarze i dziennikarki, którzy mają na sumieniu krew swoich dzieci reagują z taką wściekłością na obronę życia. To on wreszcie powoduje, że tak trudno spokojnie wysłuchać argumentów drugiej strony. Samousprawiedliwienie, próba przekonania się, że nic się nie stało, jest wygodną bronią w rękach diabła. Tak, właśnie diabła, bo to on jest głównym przeciwnikiem w tej wojnie. Biedacy, którzy wrzeszczą w czasie mszy świętej, politycy, którzy sprzeciwiają się zmianie i bronią zabijania, manifestanci, dziennikarze służący aborcji, to tylko jego ofiary. Oni często nawet nie wiedzą, że walczą w armii szatana. Ale tak właśnie jest.

    Jeśli sobie to uświadomimy, to zmieni się nam perspektywa walki. Tu nie wystarczy polityka, argumentacja (świecka, bo inna nie jest tu potrzebna). Konieczna jest walka duchowa. W Niedzielę Miłosierdzia aż się prosi, by sięgnąć po Koronkę do Miłosierdzia Bożego. I codziennie, aż do pełnego zwycięstwa obrony życia, odmawiać ją w tej intencji. I za ludzi, którzy walczą po złej stronie. Może ze szczerej wiary, może w przekonaniu, że mają racji, ale niestety po stronie szatana. Im też potrzebna jest nasza modlitwa. Codzienna, wytrwała. Zwyciężymy! Ale tylko pamiętając, że są demony, które zwyciężyć można tylko postem i modlitwą.

    http://www.fronda.pl/a/terlikowski-szatan-szaleje-obrona-zycia-go-rozwscieczyla,69112.html

  7. wobroniewiary pisze:

    Od dziś można zainstalować aplikację Duchowej Adopcji!
    ZAINSTALUJ: —-> https://t.co/Ryjmx2tpmc

  8. wybierz życie pisze:

  9. Sylwia pisze:

    Gloria Polo bardzo jasno napisała to co Pan Bóg myśli na temat aborcji i czym dla piekła jest taka aborcja . Dla nich to wspaniała uczta – a dla Nieba smutek i płacz. Powinniśmy się uczyć właśnie na Przykładzie Glorii . Oby jak najwięcej ludzi zrozumiało że błądzi . Życie ludzkie jest cenne i jest darem Bożym , jeżeli ktoś blokuje ten dar świadomie to tak jak odrzucenie miłości Bożej .
    A ile jest takich par co pragną dziecka .. a nie mogą mieć .. ile jest takich co z nadmiaru zabijają albo w ogóle nie chcą mieć .
    Ale wierzę że Pan Bóg wysłuchuje tych co proszą o potomstwo .

  10. Paweł pisze:

    Adam Mickiewicz
    „HYMN NA DZIEŃ ZWIASTOWANIA N. P. MARYI”:

    Pokłon przeczystej Rodzicy!
    Nad niebiosa Twoje skronie,
    Gwiazdami Twój wieniec płonie
    Jehowie na prawicy.
     Ninie dzień Tobie uświęcamy wierni.
    Śród Twego błyśnij kościoła!
    Oto na ziemię złożone czoła,
    Oto, śród niemej bojaźnią czerni,
    Powstaje prorok i woła:
    Uderzam organ Twej chwale,
    Lecz z bóstwa idzie godne bóstwa pienie,
    Śród Twego błyśnij kościoła
    I spuść anielskie wejrzenie!
    Duchy me bóstwem zapalę,
    Głosu mi otwórz strumienie!
     A zagrzmię pieśnią, jaką Cheruby
    Zagrzmią światu na skonanie,
    Gdy proch, zapadły w wieków otchłanie,
     Ze snu nicości wybiją.
    Takim grzmotem Twoje chluby,
    Gdzie piekło, gdzie gwiazdy świecą,
    Nieskończoność niech oblecą,
     Wieczność przeżyją.

    A któż to wschodzi? Wschodzi na Syon Dziewica.
    Jak ranek z morskiej kąpieli
    I jutrznia — Maryji lica,
    Śnieży się obłok, słońce z ukosa
    Smugiem złota po nim strzeli —
    Taka na śniegu, co szaty bieli,
    Powiewnego jasność włosa.
     Pojrzał Jehowa i w niej upodobał sobie.
    Pękły niebios zwierciadła,
    Biała gołąka spadła
    I nad Syonem w równi trzyma skrzydła obie,
    I srebrzystej pierzem tęczy
    Niebianki skronie uwieńczy.
      Grom, błyskawica!
       Stań się, stało;
      Matką Dziewica.
       Bóg ciało!

    https://pl.wikisource.org/wiki/Hymn_na_dzie%C5%84_Zwiastowania_N.P._Maryi

  11. AKSORZ pisze:

    Jak dla mnie piękna nauka ks.Kaczkowskiego

  12. AKSORZ pisze:

    Kilka dni temu w niemieckim mieście Duisburg odbył się marsz tureckiej ultranacjonalistycznej, neofaszystowskiej organizacji młodzieżowej Szare Wilki. Jest ona odpowiedzialna za morderstwa podczas wojskowego zamachu stanu w 1980 roku. Szare Wilki popierały przewrót i przeprowadziły masakrę mniejszości społecznej w tureckim mieście Çorum. Kilkuset członków tego radykalnego ugrupowania zostało zatrzymanych, lecz później wypuszczono ich w zamian za zwalczanie kurdyjskich separatystów. Należy również przypomnieć, że jeden z członków tej radykalnej grupy brał udział w zamachu na Jana Pawła II.

    Teraz kilkuset Turków, aktywnych działaczy Szarych Wilków, maszerowało sobie po ulicach niemieckiego miasta, wykrzykując niezrozumiałe hasła, ale za to z pełnym poparciem władz. Przecież żaden z polityków nie oburzał się, że faszyści, zwolennicy morderczej organizacji, „spacerowali” sobie po Duisburg. Media kompletnie przemilczały to wydarzenie. Trudno wyobrazić sobie aby podobne marsze polskich nacjonalistów na terenie Polski, czy w innych krajach Europy i świata, odbyły się w podobny sposób, bez żadnych zakłóceń i oskarżeń o faszyzm.

    Jak widać na poniższym filmiku dobrze (a może i nie dobrze) że sobie czterech liter nie odstrzelił:

    https://drive.google.com/open?id=0B9UUQbGsXPDobXdrN04tTXhqdDQ

  13. Ania pisze:

    Orędzie z 2 kwietnia 2016 dla Mirjany
    „Drogie dzieci, nie miejcie zatwardziałych, zamkniętych i napełnionych lękiem serc. Pozwólcie mojej macierzyńskiej miłości oświecić i wypełnić je miłością i nadzieją, bym jako Matka ulżyła waszym cierpieniom, które znam, bo sama ich doświadczyłam. Cierpienie powoduje wzrost i jest największą modlitwą. Mój Syn w sposób szczególny kocha tych, którzy znoszą cierpienia. Posłał mnie, abym wam w nich ulżyła i przyniosła nadzieję. Zaufajcie Mu. Wiem, że jest wam ciężko, gdyż widzicie wokół siebie coraz większą ciemność. Moje dzieci, trzeba ją rozproszyć modlitwą i miłością. Kto się modli i kocha, nie boi się, ma nadzieję i miłość miłosierną, widzi światłość i widzi mojego Syna. Wzywam was jako moich apostołów, abyście starali się być przykładem miłości miłosiernej i nadziei. Wciąż na nowo się módlcie o coraz większą miłość, gdyż miłość miłosierna wnosi światło, które rozprasza każdą ciemność, przynosi mojego Syna. Nie bójcie się nie jesteście sami, ja jestem z wami. Proszę was módlcie się za swoich pasterzy, by mieli miłość w każdej chwili, by działali z miłością dla mojego Syna, przez Niego i na Jego pamiątkę. Dziękuję wam”.

    • AKSORZ pisze:

      Mam pytanie … czy te orędzia są w jakiś sposób potwierdzone przez Kościół czy wynikają one z pobożności osoby jej głoszącej?

      • wobroniewiary pisze:

        Przecież wiesz, że co do Medjugorje wypowie się Papież, komisja bada…. herezji nie wykryto 😉

        • AKSORZ pisze:

          Ja rozumiem że sprawa Medjugorie jest nierostrzygnięta. Sam wierzę że jest to niezaprzeczalnie miejsce gorliwej modlitwy i wielu nawróceń. Jednak co mi się nie podoba na tym portalu to to że na okrągło się rozpowszechnia orędzia od niewiadomego źródła. Żeby jeszcze te orędzia z danego dnia były w jakikolwiek sposób rozeznane przez odpowiednio teologicznie przygotowanego kapłana ale to jest po prostu wrzucane i podane do przyjęcia na wiarę na zasadzie „skoro brzmi pobożnie to na pewno od Boga pochodzi”. Oczywiście rozumiem że sprawa Medjugorie jest do prywatnego wierzenia – to znaczy nie jest wymagana do zbawienia. Jednak mi zapala się póki co żółta lampka gdy widzę tak obfite orędzia których treści żaden pasterz Kościoła NIE POTWIERDZA. Poza tym co do herezji … to póki co obowiązuje orzeczenie biskupa miejsca i Stolicy Apostolskiej , a one pozytywne nie są.

        • wobroniewiary pisze:

          Mylisz się, ale nie mam dziś czasu, może jutro znajdę (zaraz do kościoła) potem inne obowiązki ale poczytaj u nas
          I jak już to nie dajemy wszystkiego jak leci, zwalczamy herezje MBM, Żywego Płomienia, jakiejś tam conchiglii, Mieci-pleci, Agnieszki i innych Małgosi, Helenek … ale co tam, grunt dowalić po całej linii 🙂

        • Sebro pisze:

          AKSORZ zadaj sobie pytanie: jakie owoce widać po Medjugorie?

  14. wobroniewiary pisze:

    Papież spotkał się z liderem Bractwa św. Piusa. Doszło do porozumienia!

    Do spotkania doszło w sobotę. Włoska gazeta Il Foglio powoływało się na sobie znane źródła, które potwierdziły, że spotkanie było „pozytywne” i że między dwoma liderami „pojawiło się porozumienie”.

    Franciszek od początku swojego pontyfikatu wyrażał troskę o status kapłanów z Bractwa św. Piusa X, na których nałożona jest kara suspensy. 1 września 2015 roku papież Franciszek na czas trwania Roku Miłosierdzia udzielił kapłanom jurysdykcji spowiedzi.

    Lefebryści podziękowali wówczas papieżowi za „ojcowski gest”.

    W wywiadzie opublikowanym 4 marca bp Fellay mówił również, że „papież Franciszek chce, byśmy żyli i istnieli. Powiedział nawet, że (…) nigdy nie pozwoliłby skrzywdzić Bractwa”. Bp Fellay stwierdził również, że papież uznaje Bractwo za grupę znajdującą się na „peryferiach” i dlatego widzi potrzebę, by znów znalazła się w Kościele. Bp Fellay jest jednym z biskupów Bractwa Świętego Piusa X wyświęconych w 1988 przez abp. Marcela Lefebvre’a bez zgody Stolicy Apostolskiej, za co został w tym samym roku przez papieża uznany za ekskomunikowanego.

    Sam biskup uznaje, że ekskomunika była od samego początku nieważna, gdyż zakazany czyn popełnił sądząc, że jest w stanie wyższej konieczności związanej z kryzysem w Kościele, co według jego opinii zwalniało go z kary ekskomuniki, nawet jeśli się mylił.

    Miejmy nadzieję, że jedność różnych wspólnot Kościoła katolickiego przyniesie piękne owoce!

    http://www.fronda.pl/a/papiez-spotkal-sie-z-liderem-bractwa-sw-piusa-doszlo-do-porozumienia,69175.html

    • AKSORZ pisze:

      I jak już to nie dajemy wszystkiego jak leci, zwalczamy herezje MBM, Żywego Płomienia, jakiejś tam conchiglii, Mieci-pleci, Agnieszki i innych Małgosi, Helenek – Oczywiście że nie wrzucacie tutaj wszystkiego jak leci. Ja się odniosłem do objawień do jakiejś tam MBM czy innych tylko do orędzi z Medjugorie. Jak znajdziesz chwilę to prześlij mi proszę cokolwiek co by potwierdzało umieszczane przez was orędzia. Niestety dla mnie niepotwierdzane orędzia z Medjugorie są powiedzmy … prawie tak samo podejrzane jak MBM i inne.

      ale co tam, grunt dowalić po całej linii – To była jedna uwaga do pojedyńczej sprawy Medjugorie , a nie moja opinia na temat całego forum – przecież wyraźnie napisałem. Przypominasz mi moją bardzo dobrą znajomą która wszelką uwagę czy wątpliwość do tego co mówiła na temat wiary traktuje jako dowalanie na całej linii. To bardzo zniechęca i utrudnia próby dialogu i zdobywania wiedzy w temacie.

  15. AKSORZ pisze:

    Sebro co do owoców to są różne. Są nawrócenia czy uwolnienia ale jest też nieposłuszeństwo hierarhii kościelnej czy niezgoda/zamieszanie wśród wiernych co niejako jest naprawdę ciężkim przewinieniem.

  16. Pingback: Przyjmij mnie | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s