Ks. Piotr Glas: Przez Maryję do Chrystusa czyli dlaczego warto stać się niewolnikiem Maryi

W trzeciej konferencji rekolekcji głoszonych na Jasnej Górze w marcu 2016 r. ks. Piotr Glas wyjaśnia co to znaczy być dobrowolnym niewolnikiem Maryi – cytując słowa św. Ludwika M. de Montfort:
„Warto przez Maryję dojść do Jezusa, ponieważ On przez Maryję przyszedł do nas”.
Ks. Piotr Glas wyjaśnia także na czym polega prawdziwe i fałszywe nabożeństwo do Maryi

Zapraszamy na: Niewolnicy Maryi

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas: Przez Maryję do Chrystusa czyli dlaczego warto stać się niewolnikiem Maryi

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Bogumiła pisze:

    O dobry wyjazd za granicę i szczęśliwy powrót całej rodziny do domu. O uzdrowienie stopy bo jak tu chodzić?
    I ja zapewniam o modlitwie przez ręce Mateńki Naszej Najmilszej. +++

    PS. wczoraj przyłapałam samą siebie, że wypełniając domowe obowiązki śpiewam sobie słowa: „Któż jak Bóg! Któż jak Bóg!” 🙂

  3. Sylwia pisze:

    Kochani, zapomniałam napisać że wczoraj wasze intencje zaniosłam na „Wieczór Chwały „.

    A dziś sama proszę o jedną choć małą modlitwę w mojej intencji – niby banalna ( i trochę mnie śmieszy to co czarny robi od kilku dni ) – otóż na mojego e-maila przychodzi wiadomość , niby od jakiegoś „kolegi ” – po otworzeniu jej czytam że może mi pomóc bo mam słabą „energię ” – i że może mi powróżyć i że pomoże mi we wszystkich kłopotach które mnie spotykają . 😀 cóż dla mnie to śmieszne ..ale też i żałosne bo non stop to dostaje , nie wiem skąd . Kasuję przeczytałam tylko jedną wiadomość a reszta idzie w spam . Choć mam chęć mu napisać co o tym myślę , to się modlę . Cóż ” energię może mam niską bo fizycznie mało ćwiczę 😀 , ale Miłość Boga i Jego prowadzenie mi wystarcza – nie potrzebne mi jakieś Chrisy ( tak się ten człowiek nazywa ) .
    Może to banalne – ale dla mnie nie do końca bo moja przeszłość jest dla mnie przestrogą , wiem że Tylko Pan Bóg wszystko wie i tego się trzymam . Dlatego proszę choć o jedno Ojcze Nasz ❤ .

    • wobroniewiary pisze:

      Masz ochotę coś odpisać? – powstrzymaj ochotę i nie wchodź w dialog ze złem

      • Sylwia pisze:

        Masz rację , właśnie miałam o to zapytać ale Pan Bóg mi powiedział by mu nie odpisywać . Widzisz jeszcze dzięki Tobie mnie uświadomił że to co usłyszałam jest prawdą . Nie będę wchodzić z nim w dialog . Bo wiem że ze złym się nie dyskutuje tylko modlitwa . Dziękuję ❤ .

    • mama adopcyjna pisze:

      +++
      P. S. Ja z kolei od lat dostaje smsy od wrozbitow. Ponoc na ogol nie przysylaja jesli samemu sie ich nie zaczepi – trzeba sie „zapisac” samemu na te usluge. Ja nigdy sie w to nie bawilam, a jednak ciagle dostaje ich „rady” a raczej ostrzezenia, czy wrecz zastraszanie. Byc moze ktos kiedys bawil sie moim telefonem bez mojej wiedzy i dla „jaj” wyslal do nich tego zaczepnego smsa ? W kazdym razie nagabuja mnie juz od lat, srednio raz w tyg. Z pewnych wzgl nie moge zmienic numeru (co by rozwiazalo ten problem), wiec jakos musze z tym zyc. Nawet dzis rano mi przyslali: jutro wydarzy sie cos strasznego, odpisz „JAK” , a wytlumacze co zrobic by tego uniknac. Ciagle tego typu teksty dostaje. Raz w koncu odpisalam im, ze sobie nie zycze ich rad i zeby mi dali spokoj, zeby wykreslili moj nr z listy, bo wbrew mej woli sie na niej znalazl, no i zeby sami tez sobie dali spokoj z tym procederem, bo glownie to sobie samym robia krzywde, i zasugerowalam zeby poczytali Pismo Sw i swiadectwa ksiezy egzorcystow lub bylych okultystow czym grozi paranie sie tym zajeciem, ale w odpowiedzi przyszlo tylko: Jak to? Naprawde nie chcesz sie ze mna zabawic, kotku?
      Coz robic? Oczywiscie sie modlic, starac chodzic w Łasce 💙 , a wtedy licho moze sobie co najwyzej postukac w szybke.

      • wobroniewiary pisze:

        Ja też coraz dostaję „poznaj imię, karty tarota prawdę ci powiedzą”
        Brednie szatańskie i też nigdzie nic nie wysyłałam
        Teraz kwitnie handel danymi osobowymi w tel. komórkowej

        • Sylwia pisze:

          Dokładnie , myślę że to telefonia Komórkowa robi taką robotę . . ale też i czarny to wykorzystuje na maksa

        • mama adopcyjna pisze:

          Wlasciwie to nalezaloby ich pozwac za to nękanie i straszenie, w dodatku bez zgody, ale… w tym przypadku lepiej sie po prostu pomodlic niz sądowac

    • Kamuc73 pisze:

      Sylwia ja tez takie emaile dostaje od Chrisa,nie czytalam od razu kasuje,jakis wrozbita czy co?w tytule bylo ze mi pomoze w moich problemach itd.I dziwne bo na moje dwa emaile(niemiecki i polski tez,to samo)

  4. Sylwia pisze:

    Na temat wróżb mówi Pismo Święte :
    „Nie będziesz się zwracał do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziesz zasięgać ich rady” (Kpł 19, 31); „Przeciwko każdemu, kto zwróci się do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać nierząd z nimi, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu” (Kpł 20, 7). W innym miejscu czytamy ostre napomnienie: „Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości, jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by uprawiał wróżby, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni” (Pwt 18, 9-12).

  5. Bogumiła pisze:

    +++

  6. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. IV wt. 22.12.1987, godz. 22.50

    – Co jeszcze mogę uczynić dla Ciebie, Jezu?
    † Być ze Mną wszędzie.
    – Chciałabym potrafić.
    † Będę ci pomagał.

  7. wobroniewiary pisze:

    ❤ Chwała Panu !!!!
    Watykan: Uchodźców trzeba przyjmować, imigrantów można odsyłać

    kard. Antonio Maria Vegliò. Szef watykańskiej dykasterii :
    „Problem uchodźców i migrantów jest prawdziwym problemem, z którym musi się borykać przede wszystkim Europa. Myślę jednak, że winniśmy – mam tu na myśli państwa, a nie mnie osobiście – zachowywać się po ludzku, bo chodzi tu o ludzi. Ponadto trzeba być bardzo jasnym w rozróżnieniu między migrantami a uchodźcami. W sprawie uchodźców istnieje porozumienie międzynarodowe, podpisane przez państwa rozwinięte, które zobowiązują się, że umożliwią im życie poza krajem, z którego uciekli. Natomiast migrantowi socjalnemu, choć nie jest to piękne i ewangeliczne, można by chyba powiedzieć tak: «Przybyłeś tu, ale nie znajdziesz tu pracy. Lepiej, żebyś wrócił to twego kraju, któremu być może będziemy starali się pomóc». Ale co innego uchodźcy. Nie tylko, że nie są oni paczkami, które można dowolnie odsyłać, ale trzeba ich traktować bardzo delikatnie”

  8. Elizeusz pisze:

    Dla zainteresowanych! O. Mieczysław Wołoszyn TJ: konferencje/komentarze nt. 3-iej części (dot. Kościoła Katolickiego naszych czasów) Apokalipsy św. Jana Apostoła, od 29.03.16 do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego (15.05) do odsłuchiwania na str. : http://www.mietek.com.pl
    Po otwarciu tej str. kliknąć na pierwszy górny link: http://www.mietek.com, następnie kliknąć na górny z lewej strony granatowy napis: Homilie: Ew. Jana z Ap i odsłuchiwać.

  9. wobroniewiary pisze:

    Świadectwo Księdza Sławka… (ks. Sławomira Kostrzewy)
    Ktoś mnie zapytał, czy całkowity zakaz aborcji jest dobry w przypadku, gdy kobieta ma mniej niż 5% szans na przeżycie. Odpowiadam wtedy, kto i według jakich kryteriów jest w stanie określić wiarygodnie te procenty i co one de facto znaczą… Gdyby moja mama słuchała lekarza (w 1979 roku była w ciąży bliźniaczej, chora na stwardnienie rozsiane), nie byłoby mnie i brata na świecie, bo lekarz kazał jej usunąć ciążę, mówiąc, że na pewno nie przeżyje w takiej chorobie bliźniaczego porodu. Przeżyła, a i ja żyję.

    I moje:
    No nie…i ja mam siostrę bliźniaczkę i już po porodzie pytali którą uśpić (poród w 8 m-cu ciąży, jeden inkubator) Mama nie pozwoliła żadnej, żyjemy obydwie – ja i moja siostra bliźniaczka 🙂

    • mama adopcyjna pisze:

      Chwala Panu! ..i naszym Mamom: poczawszy od tych ziemskich a na Niebieskiej skonczywszy 💙
      P. S. Mojej tez ginekolog kazal mnie usunac, bo, nie wiedzac, ze jest w ciazy (pierwsze tygodnie) akurat bardzo sie pochorowala i bardzo silnymi i toxycznymi lekami ją faszerowano. Jak tylko sie zorientowala, ze jest w ciazy to oczywiscie przestala je brac, ale ginekolog upieral sie, ze na pewno juz tyle co ich spozyla to i tak dla plodu wyrok i na pewno nie donosi albo urodzi „potworka” bez nog, z dwiema glowami itp itd. Mama z lekow przerzucila sie na Rozaniec i dalej juz poszlo gladko 💙 (tzn jestem co prawda chorowitkiem, ale z Boza pomoca i modlitwa wstawiennicza udaje sie nie tylko jako tako funkcjonowac, ale i innym sluzyc 😀 )

    • Sebro pisze:

      Krótko i na temat: Joanna Beretta Molla – tak postępuje prawdziwa matka w takich sytuacjach. Niedługo jej wspomnienie (28 kwietnia)

      • mama adopcyjna pisze:

        W sw Patryku (W-wa Goclaw) w kazda 1sza ndz w tzw okresie letnim jest w poludnie Nabozenstwo za wstawiennictwem Giovanny Berretty – Molli, procesja i ucalowanie relikwi. Piekna sprawa, polecam – kto z okolic.
        Tymczasem Wlosi maja ( w sumie od niedawna) kolejna wspaniala oredowniczke o podobnym zyciorysie – patronke zwlaszcza na te czasy i tez dla Polski w obliczu ostatnio rozgorzalych sporow i wydarzen (szpital im Sw Rodziny). To Chiara Corbella – Petrillo. Sliczna, mloda, zdrowa, madra i dobra dziewczyna. W pierwszej ciazy dowiedziala sie, ze dziecko ma bezmozgowie i jesli dociagnie do porodu to przezyje gora pare minut. Zalecano usuniecie. Oboje z mezem zgodnie odrzucili propozycje. Omadlana ciaza przebiegla bez dodatkowych problemow, a porod praktycznie bezbolesnie. Coreczka po urodzeniu zyla pol godziny, na sercu Chiary, w otoczeniu modlitwy i ciepla calej rodziny, zdazono ją ochrzcic . Potem kolejna ciaza i ten sam scenariusz, choc w rodzinie genetycznie wszyscy zdrowi. Chiara z mezem, swoja pania ginekolog i kierownikiem duchowym jezdza potem po wloskich parafiach i daja swiadectwo – zachecaja kobiety do donoszenia dzieci z bezmozgowiem, sa wzorem jak z miloscia przez to przejsc by dotkniete acefalią dzieciatka ten krotki czas bycia na ziemi przezyly otoczone miloscia, a nie jeszcze dobijane i w dodatku odrzucane, niechciane. Potem trzecia ciaza, na poczatku ktorej… wykryto u Chiary zlosliwy nowotwor oka. Zalecano szybka operacje, intensywna chemie… jednoczesnie to byl wyrok dla plodu oczywiscie. Chiara odmawia aborcji a takze medycznych procedur, ktore w jakikolwiek zaszkodzilyby dziecku. Rodzi slicznego chlopczyka, zdrowego jak ryba. Wowczas poddaje sie terapii, ale jest juz za pozno. Nowotwor zajal cala glowe (usunieto oko, jezyk i ucho bodajze), ale Chiara niczego nie zaluje. Umiera blogoslawiac synka i meza, dziekujac Bogu za to, ze dziecko zyje i jest zdrowe, i ze maz dzielnie daje rade. Wg Jej woli pogrzeb jest piekna radosna uroczystoscia – Ona w sukni slubnej, oklaski, radosne piesni dziekczynne i wychwalajace Boga. Pojawiaja sie okrzyki: Santa subito! Odtad Jej maz z synkiem jezdza po parafiach – zapraszani na swiadectwo. Dla Wlochow Chiara jest juz Swieta, modla sie do Niej. Przydaloby sie Polakom uslyszec swiadectwo Jej meza… oraz Gianny Jessen. Zglaszalam ten pomysl do p Anny Marii Siarkowskiej i p Dominika Tarczynskiego – jej sie spodobal, a p Dominik jeszcze sie nie ustosunkowal. Pewnie zajety obowiazkami posla, ale przeciez ma w swej ekipie (charyzmarycy.pl) caly sztab ludzi zajmujacy sie wlasnie zapraszaniem do PL ludzi, ktorzy swoim zyciem (w obliczu roznych dramatycznych zdarzen) opowiadaja sie za Miloscia.

  10. Sylwia pisze:

    Chwała Panu za te Świadectwa . Procenty o niczym nie świadczą . Bóg nie przelicza niczego na procenty , bo u Niego wszystko jest możliwe . My myślimy po ludzku, a Bóg myśli inaczej , to co nam się wydaje nie możliwe to u Boga jest możliwe.

  11. Ania pisze:

    Zakazany wiersz Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej pt. Prawo nieurodzonych. Wbrew cenzurze i karze grzywny publikujemy. Także w wersji muzycznej przygotowanej przez Ich Troje – fantastyczne wykonanie!

    Posłuchajcie nas, nieurodzonych,
    Dotąd cichych, dotąd bez obrony –
    chcemy bowiem przemówić nareszcie!

    Nasze prawo – być dziećmi miłości,
    powitanym jak najmilszy z gości,
    Bez zapału – ku nam się nie śpieszcie!

    Nasze prawo – to biała kołyska,
    Pierś łabędzia, poznana w uściskach,
    pod firanek wzniesionym batystem.

    Nasze prawo – krew pełna ekstazy
    Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy,
    I kość cienka i źrenice czyste!

    Nasze prawo – to godność człowieka!
    Niech nam czoło potem nie ocieka,
    Niech nas w kabłąk nie zgina robota.

    Nasze prawo – to radość istnienia,
    A nie martwa cierpliwość kamienia,
    A nie wieczna za śmiercią tęsknota!

    – Ktoś nas budzi niespokojną nocą –
    Z chmur wyciąga – wolno wiedzieć, po co?
    Macie dla nas coś nad sen lepszego?

    Nasze prawo pozostać w przestrzeni,
    W odległości od świateł i cieni.
    Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego?

    Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą,
    W wasze życie osnute żałobą,
    W przeraźliwą kronikę dzienników.

    My nie chcemy ponurych suteren,
    Przekleństw ojca! Wzniesionej siekiery,
    Kołysanki z rzężenia i krzyku!

    My nie chcemy pragnienia i głodu,
    Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów,
    W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość.

    Niech nas matki z bezmyślnego tłumu,
    W imię Ducha Świętego, rozumu,
    Na stracenie bezmyślne nie wiodą!

    Więc nie straszcie nas życia rarogiem,
    Bykiem strachu, godzącym w nas rogiem,
    Kwaśną nędzą o płytkim oddechu.

    Cień latarni, posąg na przecznicy,
    Prostytutki upiór bladolicy
    Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu!

    Najpierw dary zgromadźcie bogate,
    Piękność, zdrowie, rozum i dostatek.
    Potem słońcem ogrzejcie sypialnię,

    Potem progi zamiećcie na czysto,
    Zanim bytu wielką rzeczywistość
    Zaprosicie – już nieodwołalnie.

    Kiedy życie poczujemy bliskiem,
    Drżąc czekamy, więzieni łożyskiem,
    Czy nam piekło czy niebo się ziści?

    Monstrualne pochyliwszy czoło,
    Wzdęte myślą ciężką, niewesołą,
    Jak ślimaki zwijamy się cisi.

    Patrząc na bok oczami bez powiek,
    Przeczuwamy co świat nam opowie,
    Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia.

    Chcemy prawa dla nieurodzonych!
    Od suteren po zamki i trony,
    Niech nas broni przeciw grozie życia!

    Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
    I postrachu dla tych dwojga katów,
    Którzy w koło chcą nas zapleść krawawe.

    Toż i tym co się srebrzą od trądu,
    Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
    Na pociechę! na straszną zabawę!

  12. Magda pisze:

    Ustawka także w Gdańsku?
    Gdy ksiądz odczytywał komunikat Konferencji Episkopatu Polski dotyczący ochrony życia człowieka od poczęcia, część osób wyszła z kościoła Mariackiego w Gdańsku. Najprawdopodobniej była to wcześniej zaplanowana akcja.

    W minioną niedzielę ostentacyjne wyjście z kościoła miało miejsce nie tylko w Warszawie. Do podobnego protestu doszło także w Gdańsku. W trakcie odczytywania komunikatu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski dotyczącego ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci część osób opuściła kościół Mariacki.

    Na zdjęciach i filmach, które obiegły internet wśród wychodzących osób widać najprawdopodobniej Lidię Makowską, znaną trójmiejską działaczkę społeczną i feministkę. Poinformowała o tym m.in. Anna Kołakowska, radna PiS w Gdańsku.
    http://gdansk.gosc.pl/doc/3070162.Ustawka-takze-w-Gdansku

  13. Joasia pisze:

    Witam. Chcialam zadac pytanie odnosnie margaretek za kaplanow. Po pierwsze, czy margaretke odmawia sie cale zycie za jednego kaplana? czy mozna za dwoch lub trzech albo zmienic po jakims czasie? i jak to wyglada jak ktos przerwie margaretke i nie powiadomi pozostalych ludzi ,czesto znajomosci sie urywaja i po jakoms czasie juz nawet nie ma kataktu z tymi ludzmi? I czy mozna samemu odmawiac margaretke np. siedem razy w tygodniu, bo z tego co zrozumialam to jest tylko jeden dzien w tygodniu tak? Dziekuje, i prosze o rozjasnienie mi tej sprawy.

    • mama adopcyjna pisze:

      Tak, przez cale zycie za danego kaplana. W miare mozliwosci mozna podjac sie za wiecej niz jednego. Zmieniac nie mozna. W dobie internetu trudno o zerwanie kontaktu. Czy mozna samemu przez 7 dni w tyg – szczerze mowiac: akurat tego nie wiem, ale polecam Ci zasiegnac informacji u samego zrodla czyli wpisac w google haslo: margaretka i pierwsze co wyskoczy to link pt ” Apostolat Margaretka – Medjugorje Mir” (bodajze na stronie: medjugorje.org.pl z tego co pamietam) i tam jest szczegolowo wszystko na ten temat wyjasnione, a w razie dodatkowych watpliwosci podaja adred mailowy do nich, pod ktory mozna napisac i dopytac.

  14. Joasia pisze:

    Dziekuje serdecznie mamie adopcyjnej za to wyjasnienie. Czyli to taka duchowa adopcja kaplana. Myslalam, ze jeszcze ktos cos napisze? Bede szukac dalej popytam wsrod znajomych czy moge sama odmawiac margaretke.

    • Elizeusz pisze:

      Joasiu! Jestem zaangażowany w pięć dni w tygodniu w modlitwę Margaretki za rzecz jasna pięciu różnych kapłanów (w tym jednego bpa). Jeśli domyślasz się czy jesteś pewna i wiesz o tym, że ktoś wypadł z tych czy innych powodów z tej modlitwy za danego kapłana to zawsze jest możliwość i możesz to zrobić: w to brakujące miejsce/miejsca zachęcić kogoś do tej modlitwy w danym dniu, by zawsze było 7 osób. A nawet gdyby to była ilość podwójna tzn. dwóch osób w tym dniu, to nic nie szkodzi. Gdyby Ci nie odpowiedziała mama adopcyjna, to tak samo bym Ci, radził jak Ona to uczyniła. Pozdr.

  15. Joasia pisze:

    Dziekuje i tobie Elizeuszu ale chodzilo mi raczej czy sama moge modlic sie siedem dni w tygodniu ta modlitwa za wybranego kaplana i czy to bedzie ok. 🙂

    • Sylwia pisze:

      Joasiu , myślę że podjęcie modlitwy za kapłanów jest czymś wspaniałym . Kochana możesz się modlić sama ważne jest to że twoja inicjatywa i chęć podjęcia modlitwy jest z serca . Nie ważne czy ktoś się przyłączy tylko to że Jesteś chętna podjąć się tego dzieła .
      Ja sama tak mocno nie przywiązuję wagi do tego czy ktoś jeszcze będzie się modlił czy nie ze mną , owszem również biorę udział np. w „Róży Różańcowej za dzieci” . Możesz sama ale też i wspólnie nie ma jakiejś reguły . Ale wiadomo wspólna jest wspaniała i może przynieść piękne owoce. Myślę że decyzja należy do Ciebie .
      Mama adopcyjna dała ci wskazówkę w razie czego . 🙂 Pozdrawiam .

    • Elizeusz pisze:

      Joasiu! Owszem możesz sama modlić się, ale proszę zauważ jednak jedną ważną rzecz: wspólna modlitwa w jakiejś intencji ma „większą moc” niż modlitwa pojedynczej osoby. Rzecz jest również w tym, że do modlitwy za kapłanów trzeba próbować zaangażować/wciągnąć jak najwięcej osób, które z kolei mogą zachęcić inne osoby…
      Pozdr.

      • mama adopcyjna pisze:

        Pozdrawiam Was serdecznie i zycze dobrej nocy, z Panem Bogiem 💙
        P. S. Joasiu, zycze Ci zeby Ci sie udalo zebrac siedmioro wspanialych i zeby margaretka przyniosla piekne owoce zarowno dla omadlanego kaplana jak i dla wszystkich omadlajacych 💚

  16. jac pisze:

    Prośba o modlitwę w intencji Arcybiskupa Jana Pawła Lengi
    Ks. Rafał Zalewski MIC napisał do kapłanów:
    „Patres Reverendi,
    w ostatnim czasie poważnemu osłabieniu i pogorszeniu uległ stan zdrowia ks. abp. Jana Pawła Lengi MIC, emerytowanego arcybiskupa Karagandy, który obecnie na stałe przebywa w naszym domu zakonnym w Licheniu. Pojawiły się poważne kłopoty z nerkami, których skutkiem są aktualnie dializy, a także z sercem. W dniu jutrzejszym (środa) w Warszawie ks. Arcybiskup przejdzie operację wszczepienia by-passów. Proszę o modlitwę w jego intencji”.

    Udostępniam. Otoczmy Księdza Arcybiskupa gorliwą modlitwą.
    – – –
    treści katolickie:
    sacerdoshyacinthus.com
    verbumcatholicum.com
    twitter.com/SacHyacinthus

    gloria.tv

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s