Adhortacja posynodalna Franciszka „Amoris laetitia” – potwierdza dotychczasowe nauczanie Kościoła. Komunia św. tylko dla tych, którzy nie żyją w nowych związkach

W dniu dzisiejszym papież Franciszek ogłosił adhortację o rodzinie „Amoris laetitia”.

Jak wspominał kilka dni wcześniej arcybiskup Georg Ganswein, prefekt Domu Papieskiego i osobisty sekretarz Benedykta XVI – „wyczekiwana adhortacja będzie zawierać to, co magisterium kościoła zawsze mówiło, bez odejścia od dotychczasowej doktryny i praktyki pastoralnej”.

Papież Franciszek już rok temu mówił do liberałów „Basta, macie rok na opamiętanie”

Jednakże wrogie Kościołowi środowiska wieszczyły złowrogą antykościelną propagandę (wśród których nie brak i POlaków oraz ich „katolickich” stron i portali internetowych, na których królowała „MBM ze swoimi proroctwami typu Franciszek rozwali Kościół, to fałszywy prorok i antychryst).
Tak się nie stało.
Zwyciężyła Prawda a nie życzenia masonów skupionych wokół fałszywych wizjonerów i fałszywych stron religijnych!

Oto co mówi zapis dotyczący Komunii św. dla rozwodników:

„Ojcowie wskazali, że „szczególne rozeznanie jest niezbędne do duszpasterskiego towarzyszenia osobom żyjącym w separacji, rozwiedzionym i opuszczonym. Trzeba przede wszystkim wysłuchać i dowartościować cierpienie tych, którzy doświadczyli niesprawiedliwie separacji, rozwodu lub porzucenia albo zostali zmuszeni, wskutek maltretowania przez współmałżonka, do zerwania pożycia. Wybaczenie doznanej niesprawiedliwości nie jest łatwe, ale jest drogą, którą umożliwia łaska. Stąd wypływa konieczność duszpasterstwa pojednania i pośredniczenia także za pomocą wyspecjalizowanych ośrodków konsultacyjnych, które winny powstać w diecezjach”[259]. Jednocześnie, „osoby rozwiedzione, które jednak nie zawarły nowego związku małżeńskiego, będące często świadkami wierności małżeńskiej, trzeba zachęcać do znajdywania w Eucharystii pokarmu, który wspiera je w ich stanie. Lokalna wspólnota i duszpasterze winni towarzyszyć tym osobom z troską, zwłaszcza dzieciom lub gdy są w sytuacji poważnego ubóstwa”[260]. Rozpad małżeństwa staje się bardziej traumatyczny i bolesny, gdy mamy do czynienie z ubóstwem, bo jest znacznie mniej środków na przeorientowanie życia. Osoba uboga, która traci ochronne środowisko rodzinne, jest podwójnie narażona na porzucenie i wszelkiego rodzaju zagrożenia dla swej integralności”.

******

Już we wstępie Franciszek zaznacza, że przedmiotem adhortacji jest szeroka kwestia miłości w rodzinie. Podkreśla zarazem, że nie wszystkie dyskusje doktrynalne, moralne czy duszpasterskie powinny być rozstrzygnięte interwencjami Magisterium. Oczywiście, w Kościele konieczna jest jedność doktryny i działania, ale to nie przeszkadza, by istniały różne sposoby interpretowania pewnych aspektów nauczania lub niektórych wynikających z niego konsekwencji (n. 3). W kontekście Roku Miłosierdzia papież wskazuje iż dokument ten powinien pobudzić rodziny chrześcijańskie do docenienia darów małżeństwa i rodziny oraz dodać otuchy wszystkim, aby byli znakiem miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest realizowane w sposób doskonały lub nie przebiega w pokoju i radości (n.5).

W rozdziale pierwszym Ojciec Święty wychodzi od biblijnego nauczania o rodzinie. Natomiast w rozdziale drugim omawia rzeczywistą sytuację rodziny i stojące przed nią wyzwania. W tekście tym jest wiele odniesień do papieskich wypowiedzi, dokumentów obydwu zgromadzeń synodalnych, a także deklaracji niektórych episkopatów. Mówiąc o istniejących zagrożeniach zaznacza, że „jako chrześcijanie nie możemy zrezygnować z proponowania małżeństwa” (n. 35), ale także konieczna jest zmiana języka i postawy chrześcijan głoszących Ewangelię rodziny (n. 36).

W rozdział trzecim papież przypomina naukę Jezusa o małżeństwie i rodzinie oraz wynikającą z niej naukę Kościoła. Omawia przedstawiony w niej sakramentalny charakter małżeństwa, postawę wobec sytuacji odbiegających od chrześcijańskiego ideału małżeństwa i rodziny, podkreśla kwestie związane z przekazywaniem życia i wychowywaniem dzieci oraz relację między rodziną a Kościołem.

Rozdział czwarty podejmuje kwestię miłości w małżeństwie. Najpierw w świetle fragmentu z 1 listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13,4- 7) omawia cechy miłości małżeńskiej, a następnie podejmuje kwestie rozwijania tej miłości. Nie pomija wyzwań związanych z wychowywaniem ludzkiej uczuciowości.
całość: niedziela.pl
Treść adhortacji – http://gosc.pl/doc/3076352.Adhortacja-Amoris-laetitia-pelny-tekst

Benedykt i Franciszek

Abp Hoser o adhortacji Franciszka: „To ogromne wzmocnienie rodziny! Papież podkreśla, że nauka Kościoła jest integralna i nie należy nic zmieniać”

Adhortacja „Amoris laetitia” papieża Franciszka będzie pozytywnym impulsem dla rodzin, ogromnym wzmocnieniem rodziny

— mówi abp Henryk Hoser.

Bp warszawsko-praski podkreśla w niej, że dokument posynodalny potwierdza dotychczasowe nauczanie Kościoła, dotyczące małżeństwa i rodziny, dostrzega trudne sytuacje wielu z nich, ale będzie pozytywnie wzmacniać te podstawową ludzką wspólnotę.
Czytaj: wpolityce.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Adhortacja posynodalna Franciszka „Amoris laetitia” – potwierdza dotychczasowe nauczanie Kościoła. Komunia św. tylko dla tych, którzy nie żyją w nowych związkach

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Małgosia pisze:

    Słowa Vasuli potwierdzają że Kościół atakuje duch Jezebel, duch który działa przez MBM
    Dostałam dziś na pocztę:

    STRZEŻCIE SIĘ DUCHA JEZEBEL- świadectwo

    Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus,
    Załączam świadectwo Vassuli na temat zamieszania jakie w naszych rodzinach, wspólnotach i Kościele sieje demon podający się za Jezebel.

    Na wstępie jednak kilka słów wyjaśnienia dotyczącego poruszanego tu tematu.

    Greckie słowo odnoszące się do Jezebel jest synonimem fałszywego nauczyciela. Jest to demon zamętu i fałszywego proroctwa. Osoby będące pod wpływem Jezebel, szczególnie w ostatnim czasie, w charakterystyczny dla siebie sposób, bardzo atakują Papieża Franciszka. Powód jest jeden – Uderzę pasterza, a rozproszą się owce!( Mk 14, 27)

    Ducha Jezebel (Izebel) jest BARDZO POWAŻNĄ sprawą i to z kilku powodów. Po pierwsze jest ona (Jezebel) jednym z 3 głównych mocarzy. Mocarz, to naczelny duch nękający nas za pośrednictwem stada innych demonów. Po drugie, jest to duch, za pomocą którego niszczy się rodziny, czyli podstawową komórkę społeczną.

    Rozwód, podział i oszustwa, działania zakulisowe są zawsze tego wynikiem. Pożądanie, nierząd, lubieżność, cudzołóstwo są jedynie objawami, które duch Jezebel przeprowadza w rodzinie (rozwód jest wynikiem) szczególnie w połączeniu z mocą walki, dominacji i manipulacji.

    Jezebel jest duchem, ale znajduje dostęp przez „nieukrzyżowane” ciało. Mimo że duch Jezebel w Biblii jest opisany jako kobiecy, nie ma płci. Nie ma wątpliwości, że działa przez mężczyzn tak samo skutecznie jak i przez kobiety.

    Jezebel to symbol kobiety bez skrupułów, rozwiązłej, zdeprawowanej, niegodziwej, zuchwałej.

    W Nowym Testamencie występuje jako pseudoprorokini zwodząca chrześcijan, nawołująca do nienawiści Boga, połączonej z nierządem sakralnym i spożywaniem ofiar składanych bożkom (Ap 2, 18-29).

    Starotestamentowa postać Jezabel (1 Krl), do której nawiązuje także autor Apokalipsy przezywając jej imieniem wieszczkę siejącą zamęt w Kościele w Tiatyrze (Ap 2,20-24), jest w Nowym Testamencie symbolem religijności zanieczyszczonej zabobonami i magiczną mentalnością.

    Oto jak Jezus ostrzega nas przed złem, jakie sieje Jezebel:

    (Apokalipsa 2, 18-29)

    18 To mówi Syn Boży: Ten, który ma oczy jak płomień ognia, a nogi Jego podobne są do drogocennego metalu.
    19 Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoją wytrwałość, i czyny twoje ostatnie liczniejsze od pierwszych,

    20 ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezebel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom.
    21 Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty.
    22 Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą – w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą; 23 i dzieci jej porażę śmiercią. A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów.
    24 Wam zaś, pozostałym w Tiatyrze, mówię, wszystkim, co tej nauki nie mają, tym, co – jak mówią – nie poznali „głębin szatana”: nie nakładam na was nowego brzemienia, 25 to jednak, co macie, zatrzymajcie, aż przyjdę.
    26 A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, 27 a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici – 28 jak i Ja to wziąłem od mojego Ojca – i dam mu gwiazdę poranną.
    29 Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.

    Zachęcam do lektury załączonego świadectwa Vassuli oraz egzorcysty ks.Johna Abbertona.

    Jednocześnie bardzo przestrzegam przed czytaniem pseudo-proroctw tzw Marii Bożego Miłosierdzia, których źródłem jest właśnie Jezebel.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Z Panem Bogiem,

    Ps. Świadectwo ma ponad 9 stron, może admini dadzą na główną stronę do pobrania?

  3. Kasia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę w Bogu wiadomej sprawie.
    Bóg zapłać

  4. Weronika pisze:

    Dziś zaprezentowano posynodalną adhortację papieża Franciszka o rodzinie, „Amoris letitia”. Onet, czego można się było spodziewać, dał informacje pod tytułem sugerującym, że Franciszek dokonał rewolucji i zrobił dobrze osobom rozwiedzionym oraz homoseksualistom. Onetowcy, którzy pojęcia nie mają, o czym jest dokument, wypełzli z komentarzami-drwinami, że – he, he – Franciszek przyładował polskim biskupom i Terlikowskiemu. Tyle że, kto umie czytać i czyta, ten wie, że żadnej rewolucji Franciszek nie zrobił w sprawie rozwiedzionych i homoseksualistów. Pisane Onetowi jednak nie przeszkadza. Oni wiedzą swoje, a mianowicie, że fajny Franciszek zajmuje się tym, co dla Kościoła najważniejsze, czyli by chłop z chłopem mógł brać ślub.

  5. wobroniewiary pisze:

    Mamo, cała jestem Twoja i wszystko co moje, do Ciebie należy.
    Obelgi wrogów Kościoła, wyzwiska fanów MBM (te ze spamu i poczty) składam Ci w ofierze na przebłaganie za grzechy i z prośbą o ich nawrócenie

  6. Elizeusz pisze:

    Tu i ówdzie odtrąbiono wielki sukces, że potwierdzone zostało w tej papieskiej Adhortacji dotychczasowe nauczanie KK. I dobrze, ale to tak jest/będzie tylko „na chwilę. Przecież, nie wolno nam zapominać i zignorować to, że odejście od Ewangelii, nauczania KK będzie niestety miało miejsce. Wystarczy poczytać z uwagą treść mających oparciu w Piśmie Świętym, głównie w Księgach proroka Daniela i Apokalipsy Orędzi Pana Jezusa z „Prawdziwego Życia w Bogu” V. Ryden czy też Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, które zresztą były nie raz jeden przytaczane na blogu. Rzeczywistość odstępstwa w KK czy ktoś temu wierzy czy tez nie nadchodzi (zob. KKK, 675), bo żyjemy w końcu Czasów! Bo chwila jest bliska i stanie się to, co musi się stać” (Ap 1,3c.1b). Żeby nie być gołosłownym przytoczę tan, jakże wymowny fragment Orędzia nr 332 Matki Bożej do kapłanów:
    http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/86.htm
    … Żyjecie nieświadomi tego, co was czeka. Spędzacie wasze dni w stanie nieświadomości, obojętności i całkowitego niedowierzania. Jakże to możliwe, skoro na tyle sposobów i przez tyle nadzwyczajnych znaków uprzedzałam was o niebezpieczeństwie… (…). Kościół Jezusa dotknięty jest groźną zarazą niewierności i odstępstwa. P o z o r n i e wszystko wydaje się spokojne i ma się wrażenie, że wszystko jest w p o r z ą d k u. W rzeczywistości ogarnia go coraz bardziej rozległy brak wiary i rozpowszechniające się wszędzie wielkie odstępstwo. Wielu Biskupów i Kapłanów, wiele osób zakonnych i świeckich już nie wierzy. Stracili prawdziwą wiarę w Jezusa i w Jego Ewangelię. Dlatego właśnie Kościół musi się oczyścić – w prześladowaniu i we krwi… (6.09.1986)
    Zresztą o tym pisał, sam ks. A. Skwarczyński w książce „Z Aniołem do Nowego Świata” w kontekście Osoby papieża Benedykta XVI i przebiegu jego pontyfikatu:
    … Oba te przysłowia „Oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa” i „dolewać oliwy do ognia” można odnieść do tego właśnie papieża. Ale czy pamiętasz o użytku, jaki dawniej robiono z oliwy w czasie sztormów na morzu, zwłaszcza gdy trzeba było przybić do brzegu,a rozszalałe fale nie pozwalały na to? Marynarze wylewali z beczek oliwę i przez c h w i l ę morze było tym miejscu spokojne…
    – To znowu kojarzy mi się z wizja św. Jana Bosko! A więc oliwa… i pokój na morzu świata…?
    – Tak ale początkowo chwilowy i p o z o r n y, jeszcze nie ten, który zapanował na całym świecie po Wielkim Oczyszczeniu… (z rozdz. ‚U pustelnika’, str. 162).
    Trzeba prawdzie spojrzeć w oczy i zobaczyć taką, jaką ona jest! Tylko Kościół Reszty nie przemogą moce piekielne!
    Wobec tego, co ma nadejść, a więc próby wiary i wierności nauczania Pana Jezusa (Ap 3,10) oczywistym wydaje się powinno być: głoszenie z mocą w Kościele Ewangelię Końca Czasów i powrót w chwale Pana, odnowionego całkowicie Kościoła, ale tego niestety jak na lekarstwo!
    Mówi się dużo obecnie w Kościele o miłosierdziu (fałszywym miłosierdziu – jak to mówił ks. Paweł Murziński), szacunku, tolerancji… , ale nie słychać w ogóle kazań o Ewangelii Końca Czasów, mimo wielu ewidentnych znaków biblijnych. Dlaczego? Bo się nie wierzy (też niestety wśród duchowieństwa), że to może mieć miejsce w naszych czasach!
    Rozumiem, że ktoś może nie podzielać treści mojego wpisu, widząc tylko, co się w Kościele dzieje „dzisiaj”.

    • beat pisze:

      Pan Jezus powiedzial do Prorokow Vassuli do widzacych z Medjiugorji ze nasze modlitwy moga zlagodzic Sprawiedliwosc Boza czyli jak sie duzo modlimy za Kosciol Kaplanow za nawrocenie niewierzacych to sad bedzie lagodniejszy albo sie przesunie Maryja podczymuje Reke Bozej Sprawiedliwosci! aby na nas nie upadla .Paruzja i tak bedze za naszych czasow

  7. wobroniewiary pisze:

    Z moich perełek, nad którymi pracuję 🙂

    Wcielenie się Syna Bożego miało miejsce jeszcze przed 1900 laty. Ale w kościołach naszych odnawia się to wcielenie codziennie. Odnawia się w sposób cudowny i tajemniczy, mianowicie na ołtarzu podczas świętego Przemienienia. Wtedy zstępuje znowu Syn Boży z Nieba na ziemię i przyjmuje na się ciało w Hostyi świętej. Dlaczego jednak czyni to Jezus? Dlatego, by mógł przyjść do nas w Komunii świętej i pozostać przy nas w tabernakulum. Co za ogrom miłości! A jak upokarza się Jezus w tym Najśw. Sakramencie! Nie przybiera nawet postaci ludzkiej, tylko upokarza się pod niepozorną postacią chleba. I ty bądź zawsze pokornym wobec Jezusa w Najśw. Sakramencie; zwłaszcza podczas św. Przemienienia klękaj zawsze i czcij Jezusa w najgłębszej pokorze:
    „O Jezu, dla Ciebie żyję; o Jezu, dla Ciebie umieram; o Jezu, Twoim jestem w życiu i po śmierci!”
    Ks. Henryk Stieglitz

    • Paweł pisze:

      Fragment „MODLITW PODCZAS MSZY ŚW.” wziętych z książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22” za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp. Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39) – str. 39:

      „PODNIESIENIE

      Podczas podniesienia Hostii św. oddaj utajonemu Zbawicielowi hołd i uwielbienie mówiąc:

      ‚Pan mój i Bóg mój!’
      – 7 lat odp. zyskuje każdy, kto w czasie podniesienia Hostii, wpatrując się w Nią, odmówi te słowa.

      ‚Uwielbiam Cię, prawdziwe Ciało Jezusa Chrystusa, któreś jako ofiara zawisło na krzyżu za grzechy moje. W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję.’

      Podczas podniesienia kielicha z Krwią Najśw.:

      ‚Uwielbiam Cię, najdroższa Krwi Jezusa Chrystusa, któraś została na krzyżu za mnie przelana. W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję.'”

      • m-gosia pisze:

        Ja posiadam Mały modlitewnik -Książeczka do nabożeństwa dla młodzieży wyd.IV z 1957 Wyd.Diecezjalne św.Krzyża w Opolu .

        W czasie Podniesienia Przenajświętszej Hostii modlimy się po cichu:
        ” Pan mój i Bóg mój!
        Jak niegdyś na krzyżu wisiałeś, tak widzę Cię teraz okiem wiary w rękach kapłana:
        Jezu , Tobie żyję,
        Jezu, Tobie umieram,
        Jezu,Twoim jestem w życiu i śmierci.Amen
        Bądź pozdrowione Najświętsze Ciało Pana Jezusa, któreś za nas na krzyżu za nas wisiało.
        Tak samo w czasie podniesienia Kielicha:
        O Jezu, bądź mi miłościw,
        o Jezu,bądź mi litościw,
        O Jezu , odpuść mi grzechy moje.Amen.
        Bądź pozdrowiona Przenajświętsza Krwi Pana Jezusa,Któraś za nas na krzyżu była wylana.
        W najgłębszej pokorze uwielbiam Cię , o Jezu! ”

        Ja modlę się całkiem podobnie i gdy kapłan zbyt krótko trzyma podniesioną Hostię i Kielich to trudno mi jest zdążyć wypowiedzieć tę modlitwę, ale jest piękna.Cieszę się, że tak się nauczyłam modlić podczas Podniesienia.

        • wobroniewiary pisze:


          Moja śp. babcia nauczyła mnie krótkich wezwań:
          1. Bądź pozdrowione Przenajświętsze Ciało, któreś za nas na krzyżu wisiało!

          2. Bądź pozdrowiona Przenajświętsza Krwi Chrystusa Pana,Któraś za nas na krzyżu została wylana!

  8. Ania pisze:

    Zupełny brak logiki! Media promujące wychowanie seksualne robią aferę z lekcji o aborcji

    Media obiegła informacja o „brutalnej lekcji religii” w jednej z radomskich podstawówek. Katechetka została wzięta na celownik po tym, jak unaoczniła uczniom jak przebiega aborcja – a więc, że jest to rozszarpywanie dzieci w łonach matek.

    Jak informuje portal mojradom.pl, katechetka z PSP nr 34 opowiadała uczniom klas piątych, że podczas aborcji dochodzi do rozerwania ludzkiego ciała. Do domu zadała obejrzenie filmu „Niemy krzyk

    Oburzeni rodzice interweniowali u dyrekcji.

    Według portalu wp.pl dzieci były przerażone. Jedne z nich pytały rodziców, „czy dorośli robią takie rzeczy żywym dzieciom”. – Katechetka wykroczyła poza program nauczania – mówi Danuta Kuźmiuk, dyrektor placówki portalowi cozadzien.pl, który jako pierwszy poinformował o sprawie. – Musiałam zareagować, ponieważ uważam, że aborcja nie jest tematem, który powinien dotyczyć uczniów szkoły podstawowej, a już na pewno nie klasy piątej – mówi portalowi cozadzien.pl dyrektor podstawówki.

    Read more: http://www.pch24.pl/zupelny-brak-logiki–media-promujace-wychowanie-seksualne-robia-afere-z-lekcji-o-aborcji,42448,i.html#ixzz45FwsjC69

  9. Marek pisze:

    Watykan: FSSPX jest na drodze do pojednania ze Stolicą Apostolską

    Zastrzeżenia lefebrystów do soborowego nauczania o relacjach państwo-Kościół, wolności religijnej, ekumenizmie i dialogu z religiami niechrześcijańskimi, oraz do niektórych aspektów reformy liturgicznej nie stanowią przeszkody do prawnego i kanonicznego uznania Bractwa św. Piusa X – powiedział w wywiadzie dla dziennika La Croix abp Guido Pozzo, sekretarz komisji Ecclesia Dei, która z ramienia Stolicy Apostolskiej prowadzi dialogiem z lefebrystami.

    Nawiązał on do niedawnej wizyty w Watykanie zwierzchnika Bractwa bp. Bernarda Falleya i jego spotkania z Papieżem. Zaznaczył on, że Bractwo jest na drodze ku pełnemu pojednaniu. W tym, co dotyczy Soboru Watykańskiego II, dzięki rozmowom prowadzonym w ostatnich latach, doszło do ważnych uściśleń. A mianowicie, że Sobór Watykański II może być zrozumiany prawidłowo jedynie w kontekście całej Tradycji Kościoła i jego niezmiennego nauczania. Prawdy wiary i nauczanie katolickie zawarte w soborowych dokumentach powinny być przyjęte w tej mierze, w jakiej jest to wymagane. Abp Pozzo wyraźnie odróżnia tu dogmaty od deklaracji zawierających wskazania dotyczące kwestii praktycznych i duszpasterskich. Odnosi się to zwłaszcza do deklaracji Nostra Aetate, która zainicjowała dialog z religiami niechrześcjańskimi. Wszystko to są kwestie, które nie stanowią przeszkody dla kanonicznego uznania Bractwa i będzie można nad nimi dyskutować również w przyszłości.

    Od Bractwa Stolica Apostolska będzie się domagać uznania, że to jedynie nauczycielskiemu urzędowi Kościoła powierzony został depozyt wiary, aby przez niego był zachowywany, broniony i interpretowany. W deklaracji doktrynalnej, którą Bractwo będzie musiało zaakceptować, znajdują się ponadto trzy podstawowe elementy, które decydują o katolickości: wyznanie wiary, więź sakramentów i hierarchiczna jedność z Papieżem.
    http://www.fronda.pl/a/watykan-fsspx-jest-na-drodze-do-pojednania-ze-stolica-apostolska,69471.html

  10. jac pisze:

    Po Amoris Laetitia. Kościół dwóch prędkości

    Data publikacji: 2016-04-08 14:00

    Data aktualizacji: 2016-04-08 15:02:00

    fot. REUTERS / FORUM

    Papieska adhortacja Amoris Laetitia powtarza pastoralne propozycje synodu biskupów. Choć papież Franciszek – wbrew oczekiwaniom postępowych hierarchów i liberalnych mediów – nie „zalegalizował rozwodów”, być może zrobią to za niego niektórzy duchowni. W sprawie rozwodników żyjących w nowych związkach dotychczasowa praktyka skrajnie postępowych duchownych i biskupów (szczególnie Zachodu) nie zmieni się. A biskupi wierni Chrystusowemu nauczaniu? Cóż, oni będą interpretować papieski dokument zupełnie inaczej.

    Obserwując przygotowania do publikacji adhortacji o rodzinie, nie sposób było nie zauważyć, że Ojciec Święty stał na rozstaju dróg. Z jednej strony musiał bowiem brać pod uwagę stanowisko bliskich mu kardynałów Kaspera i Marxa, pragnących papieskiego przyzwolenia na udzielanie Komunii Świętej rozwodnikom żyjącym w nowych związkach. Sugerowali oni nawet, że Kościół niemiecki „nie jest filią Rzymu” i jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, może dojść do schizmy. Z drugiej strony grupa biskupów wierna Chrystusowemu nauczaniu też stawiała sprawę jasno – podkreślając, że tego typu rozumowanie jest herezją! Papież wiedział więc, że jakiekolwiek twarde i jednoznaczne stanowisko zapisane w Amoris Laetitia spowoduje konflikt wśród kardynałów, schizmę lub oskarżenia o herezję. Choć trzeba zaznaczyć, że katolicy mieli prawo oczekiwać, że Franciszek wprost powtórzy nauczanie Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa (a więc i niemożności przyjęcia Komunii Świętej przez rozwodników). Tak się jednak nie stało. Szkoda, bo kto jak kto, ale papież nie powinien się od takiej odpowiedzialności uchylać pod żadną groźbą, nawet groźbą schizmy.

    Read more: http://www.pch24.pl/po-amoris-laetitia–kosciol-dwoch-predkosci,42476,i.html#ixzz45GDeJU8v

    PS. Jac. Nie podejrzewam Poloni Christiany o ducha Jezebel.

    • wobroniewiary pisze:

      Ps. „Papież nie zalegalizował, ale może zrobią to inni”….

      PAPIEŻ NIE ZALEGALIZOWAŁ!!!

    • Elizeusz pisze:

      Jac! W Kościele Katolickim (może warto by napisać: „Katolickim”) w Niemczech nie oglądają się na stanowisko Watykanu, bowiem za przyzwoleniem niemieckich hierarchów, częstą praktyką jest udzielanie Komunii Św. osobom rozwiedzionym, żyjącym w nowych/kolejnych związkach cywilnych.

      • Maggie pisze:

        Jest chyba jeszcze znane, stare powiedzonko: Ubrał się diabeł w komeżkę i na mszę ogonem dzwoni …

        Logicznie, chyba każdy przyzna, że gdzie nieposłuszeństwo papieżowi, to … tam rogaty i schizma.

        • Elizeusz pisze:

          Podobnie było z podstępnym wprowadzeniem metodą faktów dokonanych z Komunią Św. na rękę wbrew stanowisku Papieża Pawła VI. Watykan z obawy przed możliwością schizmy poszedł na pewne ustępstwa, co jednak okazało się „fatalne” w swoich skutkach, bo zostało wpisane w ohydę spustoszenia.

        • Maggie pisze:

          To niezupełnie tak z tym „na rękę”, bo Watykan nikomu nie podpszedł na rękę z tym na rękę i zatyka się tymi rączkami usta, mówiące o tym – m.in. JPII to potępiał tak jak Jego poprzednicy i następcy … ale się to rozpowszechniło i ropowszechnia jak zaraza, której podobno się obawiają „czyściochy”: obcierający rękoma nosy, kichający w rączki, ziewający, skrobiący głowy i inne miejsca, podający sobie te rączki, którymi dotykali uprzednio również klamek i poręczy – w tym nim dotarli do kościoła, nie myjący rączek po WC.

          W Toronto była w 2003 roku dyspensa na czas SARS i ludzie się … przyzwyczaili… tak, że ani nie na klęcząco, ani na „liżąco” jak się tłumaczą… Taka to perfidia złego, że potrafi dotrzeć i do wierzącego i praktykującego z jakimś „usprawiedliwieniem” ….
          Sorry, za tyle ekspresji.

          W Polsce Godzina Miłosierdzia, więc się łączę w intecjacjach wszystkich WWOWITów i odchodzę od IPad’a, bo umnie dopiero 9 rano, więc trzeba potem się ruszyć do zajęć i obowiązków.

          Jezus jest Panem!

  11. Jac pisze:

    Szkoda ,że pisze to Polonia Christiana (niepokoi mnie to). Papież jest najwyraźniej w ogniu zmagań. Jak wiadomo,w apokalipsie jest napisane o biskupie w bieli,który zginie przy krzyżu i jego naśladowcy.

  12. wobroniewiary pisze:

    Zarówno tym, którzy opowiadają, że Franciszek dokonał rewolucji, bo się pochylił nad rozwodnikami, jak i tym, którzy są oburzeni i podejrzewają, że Franciszek razem z masonami rozmywa nauczanie Kościoła, dedykuję nr 84 „Familiaris consortio” Jana Pawła II:

    „Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo. Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne.

    Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymując ich w wierze i nadziei.

    Kościół jednak na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczeni do komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia. Jest poza tym inny szczególny motyw duszpasterski: dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa”.

  13. Sylwia pisze:

    Bo tak to jest gdy nie chce przyjąć się prawdy tej jedynej . Skoro jasno Kościół mówi że MBM to działanie złego , to nie są słowa rzucane na wiatr . Wiele jest w tej kwestii świadectw ludzi i księży którzy potwierdzają czym są ” orędzia ” ..
    My jesteśmy owładnięci Miłością Boga i miłością do drugiego człowieka a także uznajemy posłuszeństwo Kościołowi , więc takie przytyki do naszych poglądów na wiarę są nielogiczne. Tym wpisem Co zamieścił ktoś o nicku „mango ” pogrążył sam siebie , bo człowiek który ma Boga w sercu nie doszukuje się takich porównań .Dla mnie to jest śmieszne , nie wiem co ten komentarz miał wywołać jakieś zamieszanie ?
    Cóż nie ma się co za bardzo wdawać w ich komentarze , za to potrzeba modlitwy .

  14. Elizeusz pisze:

    Drodzy Magno i Maggie i Marku! Chcę być obiektywny. Chciałbym, żeby wśród braci i sióstr w Panu nie było dialogu na poziomie inwektyw, złości, wyzwisk, pomówień, osądzania itp., bo tj. woda na młyn dla szatana i wtedy on tylko ma z tego uciechę, i tryumfuje (Ps 13,5). Bo widzę, że sprawy zaszły tak daleko, że rzeczywistością staje się przestroga św. Pawła Apostoła z Listu do Galatów: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera/gryzie, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli/pożarli” (Ga 5,15). Niestety spostrzegam, że i na blogu obrońców wiary często pojawia się podobny ton wypowiedzi co i na str. dzieckonmp (oczywiście nie dot. to wszystkich piszących na tych blogach). Jest tak, jak w naszym Sejmie, wśród wybrańców narodu. Mówię o tym dlatego, że bliskie mi są słowa Matki Bożej z Jej Orędzi do umiłowanych synów, Kapłanów:
    1. „Niech wasz język wypowiada słowa dobroci, miłości i prawdy (Kol 4,6). Niech najgłębsza cisza otacza zawsze powstanie każdego słowa. Niech wasz umysł otwiera się tylko na myśli pokoju i miłosierdzia, zrozumienia i zbawienia. Niech osąd i krytyka, a tym bardziej złośliwość i potępianie, nigdy nawet go nie dotkną” (222ef, 4.03.1981)
    2. „Uczcie się kontrolować swój język i zachowywać milczenie w sobie i wokół siebie, byście umieli mówić jedynie dla szerzenia dobra – w duchu miłości i pokornej służby wszystkim. Unikajcie krytykowania i szemrania, obmów i złośliwości. Nie ulegajcie łatwej pokusie sądzenia i potępiania” (347k, 4.03.1987).
    Każdy z nas, oczywiście włącznie z piszącym te słowa, ma w tym temacie coś czy sporo do poprawy. Tak, ja to widzę.

    • wobroniewiary pisze:

      „Uczcie się kontrolować swój język i zachowywać milczenie w sobie i wokół siebie, byście umieli mówić jedynie dla szerzenia dobra – w duchu miłości i pokornej służby wszystkim. Unikajcie krytykowania i szemrania, obmów i złośliwości. Nie ulegajcie łatwej pokusie sądzenia i potępiania” (347k, 4.03.1987).

      Amen!

    • Elizeusz pisze:

      No i cóż czy słowa wobroniewiary: „Ps. Parafrazując Maggie, czasami zdarzają się literówki: nie magno a bagno…:) mają coś wspólnego z miłością bliźniego, o czym tak zapewniała Sylwia: „My jesteśmy owładnięci Miłością Boga i miłością do drugiego człowieka…”?
      Co by nam jeszcze na takie pytanie powiedziała Maryja? A odpowiedziała by jeszcze, tak:
      3. „Ofiarujcie Mi pachnące kwiaty waszej miłości. Kochajcie bardziej. Kochajcie mocniej. Waszym przykładem pokażcie wszystkim, jak trzeba żyć nowym przykazaniem: «Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem». Nie osądzajcie. Nie krytykujcie. Nie potępiajcie. Bądźcie dobrzy, delikatni i miłosierni wobec wszystkich. Bądźcie rosą Mojej matczynej czułości, spadającą na pustynię egoizmu i nienawiści, braku miłości i jałowości” (381g, 1.05.1988) i 4. „Używajcie waszego języka jedynie do wypowiadania słów mądrości i dobroci. Niech wasze usta zamkną się na osądy, krytykę, zniewagi, szemranie, oszczerstwa, dwulicowość, nieszczerość” (494h, 1.05.1989).
      Tego się trzymajmy, jak kompasu, bo inaczej…
      A co do stawania w zapasach o prawdę (Syr 4,28). Żyjemy w językowej wieży Babel, niewątpliwie w zamęcie i chaosie duchowym (Rdz 1,2a), bo jedni czy drudzy, bądź trzeci mówią : „Z nami jest Chrystus, Prawda” (Mt 24,23.26). Jeśli już do niej stajemy to zachowujmy pewien chrześcijański poziom i kulturę słowa, wiedze biblijną, modlitwę do Ducha Świętego (J 16,13), i nie zapominajmy, że nie stajemy do walki przeciwko krwi i ciału, ale nie z byle kim, bo przeciw mocom ciemności (wedle Ef 6,12).
      A nadto dobrze zrobimy, jeśli weźmiemy sobie też do serca i te słowa przestrogi św. Pawła: „Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę” (1Kor 4,5). Mam więc nadzieję, że te wszystkie zapewnienia co do „prawdy”, po której stronie ona jest wyjaśni najbliższa przyszłości, ale też i Wielkie Ostrzeżenie. Wtedy, ten/ta czy inny/inna będzie musiał/musiała powiedzieć i oby znalazła w sobie tyle odwagi i pokory: „Myliłe(a)m się. Zostałe(a)m wprowadzona(y) w błąd”. Wierzę, że Wszystkowiedzący Bóg wie tylko do kogo będzie odnosiła się żarliwa modlitwa wygnańców do Babilonu opisana w Księdze proroka Barucha (od 1,15nn) i będzie powtórzona, jak o tym Pan Jezus, Ten, Który jest Prawdą (J 14,6; Iz 53,9d) zapewnia V. Ryden i nas w „Prawdziwym Życiu w Bogu”:
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=69
      …Dziś wszyscy widzicie, jak te proroctwa się wypełniają. Poddani wpływowi bestii, odstępcy ci (z Ap 13,11n) wypowiadają wojnę każdemu świętemu, którego wam posyłam, dowodząc, że są najsilniejsi (Dn 7,21). Co do tych,( z przypisu: Dobrzy pasterze, lecz sceptyczni i zamknięci)którzy bez żadnego powodu odrzucają Moje dzisiejsze wezwania, w Moim Dniu uczynią oni takie wyznanie:
      «O, Panie, byliśmy zaślepieni i zgrzeszyliśmy. Rzeczywiście wyrządziliśmy Ci krzywdę i zdradziliśmy Twoje Przykazania i Prawo. Odmówiliśmy słuchania Twoich sług, proroków, którzy mówili w Twoim Imieniu do całego świata. Panie, nie słuchaliśmy Twoich Miłosiernych Wezwań ani nie słuchaliśmy Twoich rad. Boże, nie zwróciliśmy żadnej uwagi na Twoje jawne znaki. Ośmieszyliśmy je wszystkie, grzesząc przeciw Tobie. Kpiliśmy sobie z Pisma. Gdybyśmy tego nie uczynili, uznalibyśmy Twój znak na Niebiosach1485 i dary Twojego Świętego Ducha, lecz my odwróciliśmy oczy, aby nie widzieć; gdyby nie to, ujrzelibyśmy i nawrócilibyśmy się… (20.12.1993).

  15. Pingback: Komunia św. tylko dla tych, którzy nie żyją w nowych związkach | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s