Dziś wspominamy św. Bernadettę Soubirous

Objawienia Matki Bożej w Lourdes potwierdziły, że nauczanie Kościoła jest prawdą pochodzącą od Boga. 28 lipca 1858 r. ordynariusz Tarbes, bp Laurence, powołał komisję kanoniczną do zbadania prawdziwości objawień. Wielokrotnie przesłuchiwała ona Bernadettę i innych świadków, a także szczegółowo badała wszystkie przypadki cudownych uzdrowień. Po przyjęciu wyników prac komisji, 18 stycznia 1862 r., biskup Laurence wydał dekret uznający nadprzyrodzony charakter objawień w Lourdes. Czytamy w nim: „Uważamy za pewne, że Maryja Niepokalana, Matka Boża, rzeczywiście ukazała się Bernadecie Soubirous 11 lutego 1858 r. i w dniach następnych osiemnaście razy w Grocie Massabielskiej, na peryferiach Lourdes, i że wszystkie te objawienia były prawdziwe. Wierni zatem mogą w nie wierzyć”.

W roku 1866 Bernadetta wstąpiła do zakonu sióstr miłosierdzia w Nevers i pozostała tam aż do swojej śmierci 16 kwietnia 1879 r.
Lourdes tymczasem stało się jednym z największych sanktuariów w świecie. Obecnie każdego roku przybywa tam około 5 milionów pielgrzymów, aby prosić Maryję o uzdrowienie duszy i ciała. Sługa Boży Jan Paweł II dwukrotnie pielgrzymował do tego sanktuarium. Jego druga wizyta w Lourdes była zarazem jego ostatnią podróżą zagraniczną. Papież wypowiedział wtedy znamienne słowa: „Oto dotarłem do kresu mojej pielgrzymki…”

Matka Boża z Lourdes na swoich stopach miała 2 żółte róże.

„O Moja Mamo, Twemu Sercu zawierzyłam udręki mego serca i z Niego czerpię siłę i odwagę” św. Bernadetta.

Z różnych wypowiedzi Bernadetty i z wyznań jej uczuć sporządzono testament jaki mogła po sobie zostawić

Testa­ment Ber­na­detty Soubirous

Za biedę, w jakiej żyli mama i tatuś, za to, że się nam nic nie uda­wało, za upa­dek młyna, za to, że musia­łam pil­no­wać dzieci, stró­żo­wać przy owcach, za cią­głe zmęczenie… dzię­kuje Ci, Jezu.

Za dni, w który przy­cho­dzi­łaś, Maryjo, i za te, w które nie przy­szłaś — nie będę Ci się umiała odwdzię­czyć, jak tylko w raju. Ale i za otrzy­many poli­czek, za drwiny, za obe­lgi, za tych, co mnie mieli za pomy­loną, za tych, co mnie posą­dzali o oszu­stwo, za tych, co mnie posą­dzali o robie­nie inte­resu… dzię­kuje Ci, Matko

Za orto­gra­fię, któ­rej nie umia­łam nigdy, za to, że pamięci nigdy nie mia­łam, za moją igno­ran­cję i za moją głu­potę, dzię­kuję Ci

Dzię­kuję, Ci ponie­waż gdy­bym było na ziemi dziecko o więk­szej igno­ran­cji i więk­szej głu­po­cie, była­byś je wybrała…

Za to, że moja mama umarła daleko, za ból, który odczu­wa­łam, kiedy mój ojciec, zamiast uści­snąć swoją małą Ber­na­detę, nazwał mnie „sio­stro Mario Ber­nardo„ … dzię­kuję Ci, Jezu.

Dzię­kuję Ci za to serce, które mi dałeś, tak deli­katne i wraż­liwe, a które prze­peł­ni­łeś goryczą…

Za to, że matka Józefa obwie­ściła, że się nie nadaję do niczego, dzię­kuję…, za sarkazmy matki mistrzyni, jej głos twardy, jej nie­spra­wie­dli­wo­ści, jej iro­nię i za chleb upo­ko­rze­nia… dziękuję.

Dzię­kuję za to, że byłam tą uprzy­wi­le­jo­waną w wyty­ka­niu mi wad, tak że inne sio­stry mówiły: „Jak to dobrze, że że nie jestem Bernadetą“.

Dzię­kuję, za to, że byłam Ber­na­detą, któ­rej gro­żono wię­zie­niem, ponie­waż widzia­łam Cie­bie, Matko… tą Bar­na­detą tak nędzną i marną, że widząc ją, mówili sobie: „To ta ma być Ber­na­detą, którą ludzie oglą­dali jak rzad­kie zwierzę?“

Za to ciało, które mi dałeś, godne poli­to­wa­nia, gni­jące…, za tę cho­robę, pie­kącą jak ogień i dym, za moje spróch­niałe kości, za poce­nie się i gorączkę, za tępe ostre bóle… dzię­kuję Ci, mój Boże.

I za tę duszę, którą mi dałeś, za pusty­nię wewnętrz­nej oschło­ści, za Twoje noce i Twoje bły­ska­wice, za Twoje mil­cze­nie i Twe pio­runy, za wszystko. Za Cie­bie  – i gdy byłeś obecny, i gdy Cię bra­ko­wało… dzię­kuję Ci, Jezu

Webcam na Grotę w Lourdes Transmisja na żywo,

Więcej czytaj na: WOWiT (kliknij)

*****
Z listu św. Bernadetty Soubirous do papieża Leona XIII
Zapomniana Przepowiednia

U progu roku 2000, będzie się obserwować starcie następców Mahometa i narodów chrześcijańskich. Nastanie wielka bitwa, w której 5.650.451 żołnierzy straci życie, a bardzo destruktywna bomba zostanie rzucona na miasto w Persji. Ale na końcu znak krzyża zwycięży, a wszyscy muzułmanie nawrócą się na chrześcijaństwo.
Nastąpi wiek pokoju i szczęścia, ponieważ wszystkie państwa złożą swoje arsenały. Nastąpi wielkie bogactwo, podczas gdy Nasz Pan obłoży Swoim błogosławieństwem wiernych.
Na całej ziemi nie pozostanie ani jedna rodzina żyjąca w biedzie i cierpiąca głód. Jeden na dziesięciu otrzyma moc leczenia schorzeń u tych, którzy go poproszą o pomoc. Po tych cudach słychać będzie głos radości od wielkiej liczby ludzi.
Wiek XXI nazwany będzie „Drugim złotym okresem ludzkości”.
Więcej czytaj na: WOWiT (kliknij)

*****
Biblia w rok – czytania na 16 kwietnia

*****
Apel o stałą modlitwę za ks. Adama – najświeższe informacje od bliskiego przyjaciela księdza dra M. Żurka

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, objawienia uznane przez Kościół, Pomoc duchowa, Wydarzenia, Święci i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

72 odpowiedzi na „Dziś wspominamy św. Bernadettę Soubirous

  1. bogumila2014 pisze:

    http://www.beme.com.pl/kartki-z-kalendarza/daj-mi-szanse-prosze/

    W najbliższą środę 20 kwietnia mam „próbny” zabieg Hipertermii – proszę o modlitwę, by organizm go dobrze zniósł i bym mogła przejść całą kurację…Bóg zapłać!

  2. duszyczka pisze:

    +++

  3. Joan pisze:

    Mam pytanie. Czy ksiazka ks Skwarczynkiego w szkole krzyza dostepna jest w j. ang? Jakie jego ksiazki sa dostepne po ang i gdzie je mozna znakezc?

  4. Sebro pisze:

    Proszę o modlitwę za ks. Stefana Ceberka, który od tygodnia leży w szpitalu. Jego stan jest dość ciężki ale powoli następuje poprawa. Nic więcej napisać nie mogę. Niech dobry Bóg wypełni w nim swoją Wolę.

    • bogumila2014 pisze:

      +++

    • eska pisze:

      Do Ciebie, Matko, prośby swe niesiemy…
      o zdrowie dla księdza Adama, dla księdza Stefana, dla Bogusi
      oraz we wszystkich naszych intencjach

    • mer pisze:

      Coś podobnego, a rok temu w maju byłam u niego na rekolekcjach.
      To ci dwaj wspaniali księża prawie razem chorują. Ks Stefan ma być za miesiąc na głownych uroczystościach w Toruniu, oprócz Eleni, Macieja Wróblewskiego, głównym wykonawcą. M. in. za niego modlę się codziennie od kilku miesięcy.
      Może potrzeba teraz jeszcze więcej modlitw…
      Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

    • Maria z Warszawy pisze:

      Sebro, przepraszam, że pytam jak się ma twoja żona
      Wszystkich proszących o modlitwę zawsze włączam do odmawianej części różańca

  5. Marzena pisze:

    Bogusiu, +++

  6. Teresa pisze:

    Bogusiu prosze poczytaj o zamrozonej cytrynie , używaj do wszystkiego

  7. Elizeusz pisze:

    Z fragmentów książki Franciszka Werfla „Pieśń o Bernadetcie”:
    … Rodzice mają z tobą kłopot – powiedział komisarz Jacomet. A przecież, prawdę mówiąc,
    powinnaś już być im pomocą. co robisz w domu? – O, nic wielkiego. Zmywam naczynia, obieram kartofle, a często muszę pilnować młodszych braci… (…)
    – I o czym też ta Pani mówi z tobą? – zapytał ks. proboszcz Peyramale.
    – Dzisiaj powiedziała mi: ‚Prozę, abyś poszła do kapłanów i powiedziała im, aby tu wybudowali kaplicę… (…) – Otóż , moja mała, przychodząc do mnie udałaś się pod zły adres – huczy dalej Peyramale. – A poza ty… Czy masz pieniądze, aby budować kaplicę?
    – O nie, ja nie mam żadnych pieniędzy.
    – no to powiedz tej Twojej Pani, aby się wpierw postarała o pieniądze na kaplicę, rozumiesz?
    – Tak, proszę księdza proboszcza, powtórzę jej to – odpowiada Bernadeta, biorąc polecenie zupełnie poważnie.
    Ksiądz dziekan patrzy na nią z niedowierzaniem. Głupstwa gadasz! – wykrzykuje i zrywa się z fotela. – Powiedz twej Pani coś innego, a mianowicie, że proboszcz z Lourdes nie zwykł przyjmować poleceń od nieznajomych dam, nie wyjawiających swego nazwiska. Nie uważa też za stosowne, by wykwintne panie z bosymi stopami włóczyły się po górskich spelunkach i przez niewypierzone podlotki objawiały swe życzenia. I powiedz jej, że ksiądz dziekan prosi ja najuprzejmiej, aby raz na zawsze pozostawiła go w spokoju. Czyż zrozumiała mnie dobrze?
    – O tak, wszystko powiem – obiecuje Barnadetta… (…).
    – Skończyło się, moja panno – rzekł śledczy Rives. Teraz pójdziesz do więzienia, przed czym cię już żaden Pan Bóg nie uchroni. Skończyła się grota raz na zawsze. Możesz sobie teraz za kratkami przyjmować swoją Panią. Bernadetta uśmiecha się lekko i mówi:
    – Que soi presto. Boutami, e gue sio soulido et piu ciabado e quem descaperei… – co znaczy: Jestem gotowa, niech pan mnie zamknie w więzieniu, ale krata musi solidna, bo inaczej zwieję.
    Pan sędzia aż zbladł ze złości. (…).
    – Podejdź bliżej, drogie dziecko – odzywa się ksiądz Peyramale. – chodź, usiądź bliżej przy ogniu!. Twój katecheta i ja chcemy ci zadać kilka pytań. Czy odpowiesz nam prawdę?
    – O tak, księże proboszczu.
    – A więc, co takiego powiedziała Pani dzisiaj do ciebie?
    – Que soy l’immaculada Councepciou – odpowida Bernadetta.
    – A czy ty wiesz, co to znaczy: Jam jest Niepokalane Poczęcie?
    – O nie tego nie wiem…

    • Elizeusz pisze:

      Dla przypomnienia: To m.in. zostało już powiedziane przeze mnie w Gł. Wpisie z 10.02.16 zatyt. „11 lutego – NMP z Lourdes, Światowy Dzień Chorego. Msza Św. za chorych”:
      W wyjaśnieniu tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, którą zgłębiał św. Maksymilian Kolbe, nieocenioną pomocą będą słowa Orędzia Pana Jezusa o Niepokalanym Poczęciu Maryi, pisane (w końcu lat 80-ych XX w.) przez pewną osobę pod Jego ‘dyktando’; zrodziło się ono w kręgu duchowości franciszkańskiej i jest w pewnej mierze kontynuacją i rozwinięciem idei św. Maksymiliana. Treść tego Orędzia rozświetla właśnie tajemnicę Niepokalanego Poczęcia, imienia, którym Maryja przedstawiła się św. Bernadetcie, 25 marca 1858r. w Lourdes. Przytoczone poniższe fragmenty tego Orędzia ukażą nam istotę tej Tajemnicy, z odniesieniem do tego, co jest zapisane w Piśmie Świętym o Maryi.
      W tym Orędziu, Pan Jezus kilkakrotnie z mocą podkreśla fakt, że prawdę o Niepokalanym Poczęciu dał Kościołowi i światu przez św. Maksymiliana w Niepokalanowie. Na pytanie : ‘Co to jest właściwie Niepokalane Poczęcie?’, Pan Jezus, tak odpowiada: „Bóg rzekł do węża: wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę…” (Rdz 3,15).
      Ja Bóg i Człowiek w Niepokalanej Mej Matce miażdżę głowę szatana. Niepokalane Poczęcie – to Bóg Trójjedyny w Niepokalanej Maryi miażdżący głowę szatana! To Moje odwieczne Bóstwo i człowieczeństwo dane Mi w czasie przez Matkę i w Matce. Dlaczego Niepokalane Poczęcie? Niepokalaność to Ja, odwieczny Bóg; Poczęcie to Ja – Człowiek, poczęty w Mej Matce i przez Moją Matkę, zrodzony dla człowieka. Niepokalane Poczęcie – to Moje Imię Trójjedynego Boga i Jezusa Chrystusa. Niepokalany jest Ojciec i Syn, i Duch Święty; Ja jestem poczęty i zrodzony: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,34). Niepokalane Poczęcie – to Moje Imię w stworzeniu wolnym od grzechu – W Mej Matce, Córce i Oblubienicy.
      „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (Łk 1,35) – aby POCZĘTE mogło się NARODZIĆ.
      Maryja wypowiadając słowa: „Jam jest Niepokalane Poczęcie” wypowiada Imię Ojca, Syna, Ducha Świętego; Ojca, który Mnie posłał (J 6,38 i 7,16 i 8,42) i Ducha Świętego, którego chciałem posłać.
      „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,26) – przypomni w Niepokalanym Poczęciu.
      Aby świat poznał Ojca , wysyła On Ducha Świętego, który zstępuje na Maryję i mocą Najwyższego osłania przekazując Jej tajemnicę woli Boga. On też później właśnie ‘przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem’.
      Moja Matka (posłana) w Lourdes, w Fatimie, w każdym innym miejscu nie wyraża swojej woli, bowiem zawsze pozwala poznać wolę Ojca Mocą Ducha Świętego. Mówiąc: ‘Jam jest Niepokalane Poczęcie’ przypomina to, że mocą Ducha Świętego zostaje powołany Kościół; przypomina, że ‘Jej potomstwo zmiażdży głowę szatana’ . Tak, jak moc Najwyższego osłoniła Mą Matkę – tak teraz Moja Matka osłania moc Najwyższego, Osobę Ducha Świętego. Stąd św. Maksymilian powie: „Ona jest jakby Duchem Świętym” (używając śmiałych i zaskakujących wyrażeń O. Kolbe porównuje zjednoczenie Maryi z Duchem Świętym – o czym była już mowa – ze zjednoczeniem Słowa z naturą ludzką, i stąd utrzymuje, że Duch Święty jakby wcielił się w Niepokalanej. Wyraża to, w tych oto słowach: „Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej przyszła na świat i dała dowód swej miłości. Trzecia Osoba Trójcy nie jest wcielona. Słowo jednak: Oblubienica Ducha Przenajświętszego – jest o wiele głębsze, niż w pojęciach ziemskich. Możemy poniekąd mówić, że Niepokalana jest wcieleniem Ducha Przenajświętszego” {konferencja 5.II.1941r.} i „Duch Święty to jakby wcielona Niepokalana i odwrotnie – Niepokalana to jakby uosobienie Ducha Przenajświętszego”{konferencja 16.VIII.1938r.}). Nie jest Duchem Świętym, ale osłania moc Ducha Świętego, Ducha Miłości Ojca i Syna, poczętego i zrodzonego z Tej, która jest pełna łaski, z którą jest Pan, która jest błogosławiona między niewiastami. Poznanie imienia (istoty, natury) Boga przez Nią staje się coraz głębsze, coraz więcej pozwala uwielbić Jego Miłość. Lud izraelski wie, że ‘Jestem, który Jestem’, posyła Mojżesza. Kiedy żołnierze przychodzą Mnie pojmać, mówię: ‘Ja Jestem’ (J 18,5.8). Bernadetta, gdy pyta ‘Panią’ o imię, słyszy: ‘Jam jest Niepokalane Poczęcie’. Izrael poznał Ojca. Apostołowie poznali Syna, Kościół zaś poznaje Ducha Świętego, osłoniętego Maryją. Poznaje Ducha Miłości Ojca i Syna. ‘Jestem, Który Jestem’ – to imię Ojca (Wj 3,14). ‘Ja Jestem’ (J 18,5) – to imię Ojca i Syna. ‘Jam jest Niepokalane Poczęcie’ – to imię Ojca, Syna, Ducha Świętego.
      Kiedy Maryja mówi do Bernadetty: ‘Jam jest Niepokalane Poczęcie’ – odsłania ukryte imię Boga w Sobie, gdyż sama o sobie tak powiedzieć nie może. Wypowiada imię Boga, gdyż imię ‘Maryja’ nie jest tajemnicą dla stworzenia, gdyż jako Matka Jezusa, jako stworzenie nie jest tajemnicą i jako stworzenie, jako istota ludzka, ma swoje imię – Maryja (Maryja to: gwiazda, perła, światłość, pokój, ale też i gorycz). Nie jest więc tajemnicą Jej imię i nic w sobie nie kryje. Natomiast, kiedy mówi: ‘Jam jest Niepokalane Poczęcie’, nie mówi swego imienia, ale imię Boga; o sobie może tylko powiedzieć, że jest osłoną Boga. cdn

    • Elizeusz pisze:

      Niepokalane Poczęcie to ta sama Miłość w Bogu i Maryi Niepokalanej, wolnej na duszy i ciele od grzechu pierworodnego. Szatan nie z innego względu powiedział: „nie będę służył”, jak dlatego, że Bóg udzielił Stworzeniu tej miłości, Którą Sam jest. Wściekłość szatana nie tyle odnosi się do stworzenia, jakim jest Maryja, ile do tej miłości, która jest istotą Boga. Szatan nie nienawidziłby Maryi jako stworzenia, gdyby nie miłość, jaką dzieli ze swoim Stwórcą. Szatan Jej nienawidzi nie dlatego, że jest Stworzeniem, ale dlatego, że w żaden sposób nie może Jej zaszkodzić; ale że w tym Stworzeniu pojawił się obraz Boga-Miłości. To właśnie spowodowało jego wściekłość i „non serviam” – „nie będę służył” Miłości Bożej w stworzeniu, ani nie oddam Jej pokłonu (por. Mt 4,10). Wszystko, co mogłoby być i jest – choćby w najmniejszym stopniu – być obrazem miłości Bożej, jest w nienawiści szatana. Nie może on jej znieść.
      W jednym ze swych listów św. Max. Kolbe, tak się wyraził:
      „Niepokalana chce w nas i przez nas okazać pełność swego miłosierdzia – nie chciejmy stawiać Jej przeszkód, pozwólmy Jej działać. Dlaczego nas (tj. Zakon Franciszkański) wybrała. To jest tajemnicą Jej miłości”.
      Kto oddaje się Niepokalanej zwycięża śmierć, bo w Niej jest cała Trójca Święta. Kto oddaje się Niepokalanej, trwa w prawdzie Niepokalanego Poczęcia i jest owładnięty jego mocą. Szatan nie chce ustąpić i zaciekle walczy w Kościele, jak ryczący lew (1P 5,8), byleby tylko w duszy Kościoła nie dać miejsca Niepokalanemu Poczęciu. To niebezpieczeństwo widział św. Maksymilian, który w pewnym miejscu, tak powiedział:
      „Trzeba przyznać Maryi rolę Matki i Królowej, a następnie pozwolić Jej swobodnie działać. Wówczas Niepokalana odnosić będzie niesłychane triumfy. Zwycięży wszystkich nieprzyjaciół, samego nieprzyjaciela. Będzie to wtedy triumf Jezusa. Dla osiągnięcia tego celu trzeba przeżywać nasze poświęcenie się Niepokalanej w oddaniu się skutecznym, absolutnym i walczyć jako Jej uległe narzędzie”.
      Tajemnica Niepokalanego Poczęcia kryje w sobie i okrywa tajemnicę świętości tj. tajemnicę Krzyża. Tak, o tym mówił Pan:
      „Niepokalane Poczęcie to Mój Krzyż i Moja śmierć. To moc, która Mnie poczęła i zrodziła w Maryi; ta sama moc dała mi siłę cierpieć i umrzeć. Tę moc przekazałem na krzyżu uczniom i Kościołowi. Ojciec Mój usposobił Moją Matkę do trwania w tej mocy przez nią, abym Ja, jako człowiek niósł ją do człowieka i świadczył o Ojcu. Cała miłość Ojca do człowieka, została przekazana z Krzyża Kościołowi w Mej Matce, tak, jak Jan został dany Maryi, a Maryja Janowi (J 19,27-28). Na krzyżu zwyciężyła miłość Ojca we Mnie mocą Niepokalanego Poczęcia, mocą Ducha Świętego!
      Dzięki Maryi człowiek poznaje, że Bóg jest Trójcą: Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Taka jest Jego miłość do stworzenia. Tylko ze względu na Niepokalane Stworzenie, jakim jest Maryja, Bóg objawił, że jest Ojcem i Synem, i Duchem Świętym. Nie dał się wcześniej poznać, jak dopiero w chwili ‘Fiat’. Z chwilą ‘Fiat’ szatan został pokonany, ponieważ do człowieka w ‘Niewieście’ przyszła miłość miażdżąca jego głowę. Kiedy Bóg mówi do szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a Niewiastę czyli między szatana a Jej potomstwo, które zmiażdży mu głowę”, oznacza to zwycięstwo miłości dane człowiekowi mocą Niepokalanego Poczęcia. Niepokalane Poczęcie jest tarczą Kościoła i schronieniem człowieka przed szatanem. Tą tarczą i schronieniem jest Eucharystia, bo właśnie w Eucharystii jestem Niepokalanym Poczęciem. Każda Msza Święta jest głoszeniem prawdy o Niepokalanym Poczęciu.(…). Największym zachwytem Ojca w niebie byłem nie Ja, lecz Moja Matka, Niepokalana Maryja, Ta, którą wśród stworzeń wybrał sobie Bóg na Matkę. Ona zawsze Boga zachwyca, bo odwiecznie wybrana na Matkę w czasie nie przestaje rodzić Syna mocą Ducha Świętego. Jej ‘Fiat’ nie ustaje, a trwa podczas sprawowania bezkrwawej Ofiary.

  8. Aneta pisze:

    Alan Ames Carver:
    01.05.2016 WARSZAWA parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, ul. A. Nobla 16 godz. 13.00

  9. Sylwio pisze:

    Proszę o modlitwę dla Mnie w celu znalezienia nowej pracy, w tej upadam psychicznie. A nie chce tego. Błagam o modlitwy Bóg zaplac.

  10. Sylwio pisze:

    Za Mnie miało być, odkąd zaczolem odmawiać Nowenne Pompejanska wszyscy w pracy są przeciwko Mnie.

    • leszek pisze:

      Pan Jezus nie obarczy cię krzyżem cięższym niż możesz znieść. Jego miłość do każdego z nas jest doskonała i doświadczysz pomocy Chrystusa kiedy poniesiesz swój krzyż – wtedy krzyż podniesie ciebie. Pan powiedział, że kto idzie za Nim, a nie bierze własnego krzyża, nie jest Jego godzien. Nie poddawaj się. Nie teraz, kiedy jesteś na właściwej drodze.
      AVE MARIA… w twojej intencji bracie.

  11. mer pisze:

    Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s