Ks. Adam Lenik: poparcie dla kultu Matki Bożej Kapłańskiej

                                                                                                                       Kraków, dn. 14.04.2016r.

Do administratora strony internetowej „wobroniewiaryitradycji”:
zwracamy się z prośbą o zamieszczenie poniższego tekstu.

Chodzi nam o dotarcie do adresatów zainteresowanych kultem Matki Bożej Kapłańskiej, wg św. s. Faustyny (Dzienniczek 1585)

Słowa Matki Bożej do s. Faustyny:
(…) Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom.(…)

Matka Boża Kapłańska

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

            Przeczytaliśmy „Odezwę Płomienną” ks. Adama Lenika umieszczoną na tejże stronie internetowej w sprawie Zakonu Apostołów Czasów Ostatecznych. Całkowicie opowiadamy się za tą Bożą sprawą i przedstawiamy się jako czynnie udzielający się w spotkaniach modlitewnych wieczernikowych Ruchu Maryjnego ks. Gobbi.

            Na działce naszej znajomej mieszkającej w Krakowie w pobliżu Sanktuarium Łagiewnickiego chcemy ufundować kaplicę i umieścić w niej obraz Matki Bożej Kapłańskiej. Przez „kaplicę” rozumiemy mały budynek mieszczący dwa klęczniki dla dwóch osób chcących się modlić przed wyżej wymienionym obrazem. Miałby dwa okienka i zamykane drzwi.

            Obraz rozmiarów ok. 1,6 m. wysokości i 0,89 m. szerokości został zamówiony u wykonawcy wielu już obrazów, w tym coraz bardziej rozpowszechnianego obrazu Chrystusa Króla. Wstępna cena obrazu M.B. Kapłańskiej to ok. 4.500 zł. Nie stać nas, ani właścicielki działki na pokrycie kosztów tegoż obrazu i kaplicy. Prosimy więc o pomoc w znalezieniu sponsora (-ów).

Proponujemy więc, aby sponsorzy zechcieli przekazywać swoje ofiary finansowe na konto: Skok Stefczyka  nr. 04 7999 9995 0651 3648 4804 0001 z dopiskiem: obraz i kapliczka dla M.B. Kapłańskiej.

            Do tego listu „otwartego” zostaliśmy zdopingowani przez wyżej wymienionego ks. Adama Lenika, wielkiego zwolennika, a także szerzyciela Kapłańskiego Ruchu Maryjnego i dlatego tym kultem zainteresowanego.

            Z chwilą osiągnięcia funduszy wystarczających na pokrycie kosztów tych darów dla Matki Bożej, na tym portalu będzie umieszczone podziękowanie ofiarodawcom.

                                                                                     Marek i Danuta  Kurowscy
mail: wobroniewiary@gmail.com
z dopiskiem: kaplica MB Kapłańskiej

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

79 odpowiedzi na „Ks. Adam Lenik: poparcie dla kultu Matki Bożej Kapłańskiej

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Sylwia pisze:

    Piękna inicjatywa a Obraz jest wspaniały <3. Warto wesprzeć .

  3. Marakuja pisze:

    Dz.
    1585
    Widzenie Matki Bożej. W jasności wielkiej ujrzałam Matkę Bożą w białej sukni, przepasaną złotym pasem, a drobne gwiazdki także złote były po całej szacie i rękawy na trójkąt wyłożone złotem. Płaszcz miała szafirowy, lekko zarzucony, na głowie miała lekko zarzucony przezroczysty welon, włosy rozpuszczone, ślicznie ułożone i korona ze złota, która miała w zakończeniach krzyżyki. Na lewym ręku trzymała Dziecię Jezus. Takiej Matki Bożej jeszcze nie widziałam. Wtem spojrzała na mnie łaskawie i rzekła: Jestem Matką Boską Kapłańską. Wtem Jezusa spuściła z ręki na ziemię, a prawą rękę podniosła w niebo i rzekła: Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom. I znów rzekła do mnie: Powiedz to, coś widziała kapłanom. (154) — Postanowiłam sobie, że przy pierwszej sposobności widzenia się z ojcem 388 powiem, lecz ja sama nie mogę nic zrozumieć z tego widzenia.

    • wobroniewiary pisze:

      ….a prawą rękę podniosła w niebo i rzekła: Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom

      Prawą rękę a nie lewą- to tak w temacie szamballi i okultyzmu z Jezusem błogosławiącym lewą ręką w tle 🙂

  4. wobroniewiary pisze:

    Najgorszy jest bożek własnego „ja”
    Siostro, On cię prosi, byś przestała adorować bożka własnego „ja” i abyś pozwoliła Bogu być Bogiem w swoim życiu…..
    Bł. ks. Markiewicz

    Z Mądrości Syracha:
    (…) Trzech rodzajów ludzi znienawidziła moja dusza,
    a życie ich szczególnie mnie gniewa:
    żebraka pysznego, bogacza kłamcy,
    starca cudzołożnego, ogołoconego z rozumu…

  5. mirosław pisze:

    Boże,ofiaruję Ci tę modlitwę Matki Boskiej a w niej ofiaruję się za kapłanów.Pomóż rozeznać powołanie do Apostołów Czasów Ostatecznych ,czy jest ono skierowane do mnie.Jestem duszą najmniejszą

  6. Bogumiła pisze:

    Za ks. proboszcza Marka. Potrzebuje wiele modlitwy. 😦

  7. Maria pisze:

    Informacja dla mieszkańców Lublina i okolic:
    Rekolekcje Maryjne na Poczekajce

    1. Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej zaprasza nas na rekolekcje Maryjne, których celem jest osobiste oddanie się Maryi wg nauki św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Rozpoczną się one w przyszłą niedzielę o godz. 19.15 w sali Franciszkańskiego Zakonu Świeckich i w systemie co tygodniowych spotkań, z indywidualnymi materiałami na każdy dzień potrwają sześć kolejnych tygodni.
    2. Msza św. z modlitwą o uzdrowienie duchowe i fizyczne dziś o godzinie 18.00.
    http://www.poczekajka.pl/index.php?option=com_content&view=featured&Itemid=126

    • Marakuja pisze:

      W Lublinie będzie też 28 kwietnia

      Ogólnopolska konferencja: „Przez Maryję do Jezusa” z okazji

      300-lecia śmierci św. Ludwika Marii Grignion de Montfort (1673-1716)
      oraz 30-lecia działalności ewangelizacyjnej Legionu Maryi w Archidiecezji Lubelskiej.

      Dla zainteresowanych więcej tu:
      http://louisgrignion.pl/aktualnosci.html

  8. kasiaJa pisze:

    24 kwietnia – V Niedziela Wielkanocna, wspomnienie św. Jerzego męczennika
    Dzieje Apostolskie 14,21b-27.
    Paweł i Barnaba wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego. Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli. Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Nauczali w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary.
    Księga Psalmów 145(144),8-9.10-11.12-13ab.
    Pan jest łagodny i miłosierny,
    nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
    Pan jest dobry dla wszystkich,
    a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
    Niechaj Cię wielbią, Panie, wszystkie dzieła Twoje
    i niech Cię błogosławią Twoi święci.
    Niech mówią o chwale Twojego królestwa
    i niech głoszą Twoją potęgę.
    Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
    i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
    Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
    przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
    Apokalipsa św. Jana 21,1-5a.
    Ja, Jan, ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte, Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły». I rzekł Siedzący na tronie: «Oto czynię wszystko nowe».
    Ewangelia wg św. Jana 13,31-33a.34-35.
    Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: «Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony. Jeżeli Bóg został w Nim uwielbiony, to Bóg uwielbi Go także w sobie samym, i zaraz Go uwielbi. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».
    Komentarz do Ewangelii
    Bł. Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997), założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości
    Prosta droga
    „Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem”
    Zawsze powtarzam, że miłość ma swój początek w domu. Najpierw jest rodzina, potem miejscowość. Łatwo jest mówić, że kocha się ludzi, którzy są daleko, ale o wiele trudniej jest kochać tych, którzy żyją z nami lub są nam bardzo bliscy. Obawiam się wielkich bezosobowych przedsięwzięć, gdyż liczy się każda osoba. Aby pokochać kogoś, trzeba się do niego zbliżyć. Wszyscy potrzebują miłości. Każdy z nas musi wiedzieć, że liczy na innych i że w oczach Boga ma niewypowiedzianą wartość.
    Chrystus mówi: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”. Mówi też: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40). To Jego kochamy w ubogich i każdy człowiek na ziemi jest pod jakimś względem ubogi. Mówi On: „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie” (Mt 25,35). Zawsze przypominam moim siostrom i braciom, że nasz dzień to dwadzieścia cztery godziny spędzone z Jezusem.
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/04/24/24-kwietnia-v-niedziela-wielkanocna-wspominamy-swietego-jerzego-meczennika/

  9. kasiaJa pisze:

    Miłosierdzie Maryi rozlewa się na wszystkich, którzy o nie proszą, chociażby odmówili tylko jedno „Zdrowaś”
    Św. Ryszard

  10. kasiaJa pisze:

    Ostatnie kazanie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

  11. W tym tygodniu obchodzimy 90 rocznicę narodzin dla nieba stygmatyczki Heleny Pelczar:

  12. Anna pisze:

    Idea jest bardzo piękna i zdecydowanie warta poparcia. Ale od kilkunastu lat maluję i daleka jestem od wymądrzania się i krytykanctwa ale przedstawiony obraz niestety nie do końca mi się podoba. Zaburzone są proporcje Matki Boskiej, powinna być wyższa-postać powinna stanowić 8 krotność głowy, a tu mieści się 7 razy. Ręce też są za krótkie.Długość sukni i płaszcza też powinna być inna, dłuższa. Złoty pas powinien być niżej i nieco mniejsze piersi.Przedstawione przeze mnie uwagi dotyczące obrazu sprawiają, że postać sprawia wrażenie niewyrośniętej. Takie jest moje zdanie i myślę, że artysta powinien jeszcze dopracować te szczegóły aby obraz był jeszcze piękniejszy na chwałę naszej najświętszej Mateczki.

    • wobroniewiary pisze:

      To jest obraz z netu wzięty a nie już namalowany!!

    • Sara13 pisze:

      – ja nie rozumiem, dlaczego na obrazie matki Bożej KAPŁANÓW Matka Boża jest z maleńkim, słodkim brzdącem?! Czy to ma znaczyć, że nasi kapłani są tacy mali i niedojrzali?…..że nie wyrośli jeszcze z pieluszek?….że to kapłanami trzeba się jeszcze długo opiekować (adoptować)?….że nie może im więc Maryja powierzyć troski, prowadzenia i bronienia przed wilkami >owiec< swojego Syna?…..
      nie rozumiem….

      • ja pisze:

        Jakbyś czytała wpis i Dzienniczek to byś zrozumiała
        Polecam mniej apokaliptycznej MBM a więcej św. Faustyny

        Zacytuję ci raz jeszcze
        1585
        Widzenie Matki Bożej. W jasności wielkiej ujrzałam Matkę Bożą w białej sukni, przepasaną złotym pasem, a drobne gwiazdki także złote były po całej szacie i rękawy na trójkąt wyłożone złotem. Płaszcz miała szafirowy, lekko zarzucony, na głowie miała lekko zarzucony przezroczysty welon, włosy rozpuszczone, ślicznie ułożone i korona ze złota, która miała w zakończeniach krzyżyki. Na lewym ręku trzymała Dziecię Jezus. Takiej Matki Bożej jeszcze nie widziałam. Wtem spojrzała na mnie łaskawie i rzekła: Jestem Matką Boską Kapłańską. Wtem Jezusa spuściła z ręki na ziemię, a prawą rękę podniosła w niebo i rzekła: Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom. I znów rzekła do mnie: Powiedz to, coś widziała kapłanom. (154) — Postanowiłam sobie, że przy pierwszej sposobności widzenia się z ojcem 388 powiem, lecz ja sama nie mogę nic zrozumieć z tego widzenia.

        I jeszcze raz:
        Na lewym ręku trzymała Dziecię Jezus. Takiej Matki Bożej jeszcze nie widziałam. Wtem spojrzała na mnie łaskawie i rzekła: Jestem Matką Boską Kapłańską. Wtem Jezusa spuściła z ręki na ziemię, a prawą rękę podniosła w niebo i rzekła: Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom. I znów rzekła do mnie: Powiedz to, coś widziała kapłanom. (154)

        • Sara13 pisze:

          aaaaa…..dziękuję!…nie pamiętałam tego widzenia s.Faustyny….coś więc już wiem więcej….chociaż za s.Faustyną muszę powtórzyć:
          „nie mogę nic zrozumieć z tego widzenia”
          Ale dziękuję!

  13. Anna pisze:

    Rozumiem, ale z mojej strony chodzi o troskę a nie złośliwość. Jest to moja subiektywna ocena z którą nie wszyscy muszą się zgodzić ale chciałabym aby obraz był jaknajpiekniejszy. Przepraszam jeśli urazilam ale często pracuję w różnych komisjach plastycznych i takie już moje lekkie skrzywienie zawodowe, gdy coś mi nie pasuje to otwarcie o tym mówię, tutaj piszę.

    • wobroniewiary pisze:

      Spokojnie, ja tylko podałam, że aby mieć wyobrażenie, co to za obraz, wzięłam takie zdjęcie z netu

      • Róża pisze:

        Dziękuję za to zdjęcie z netu, nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak mają wyglądać „rękawy w trójkąt wyłożone”. Ale zgadzam się, że proporcje postaci Maryi mogłyby być lepsze. Jednak i ten obraz mnie wzruszył. Zwłaszcza kolorystyka.

    • Mahejo pisze:

      Anno, patrząc na ten obraz tu pokazany też miałam poczucie, ze „coś jest nie tak”, ale nie umiałabym tego tak dokładnie opisać, jak ty to zrobiłaś, nie jestem ani fachowcem, ani znawcą. Natomiast miałam instynktowna chęć „wziąć ołówek i poprawić”, czyli coś jest na rzeczy. A już zarzucałam sobie, że się głupio czepiam.
      Mam nadzieję, że to faktycznie jest przypadkowy wizerunek, jak pisze Adminka, a prawdziwy obraz będzie jak najpiękniejszy 🙂 .

  14. Bogumiła pisze:

    I ten jest piękny. A „nasz” będzie jeszcze piękniejszy. 🙂

  15. AKSORZ pisze:

    Witam. Mam pytanie odnośnie Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Chciałbym odmówić ją w intencji osoby bardzo chorej. Czy ta Nowenna odnosi się tylko do intencji rozwiązywania własnych problemów. Jak przeczytałem rozważnie z pierwszego dnia :
    Ukochana Matko, Najświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły zniewalające Twoje Dzieci, wyciągnij ku mnie, Twoje miłosierne dłonie. Dziś oddaję Ci ten węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe) i wszelkie zło w moim życiu, którego on stał się przyczyną. Daję Ci węzeł,który mnie dręczy, czyni nieszczęśliwym i przeszkadza mi zjednoczyć się z Tobą i Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.
    Uciekam się do Ciebie, Maryjo rozwiązująca węzły, albowiem ufam Ci i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś grzesznym dzieckiem błagającym Cię o pomoc. Wierzę, że możesz rozwiązać ten supeł, gdyż Jezus dał Ci wszelką władzę. Ufam, że zechcesz uwolnić mnie od tego zniewolenia, albowiem jesteś moją Matką. Wiem, że to uczynisz, ponieważ kochasz mnie miłością samego Boga. Dziękuję Ci, Matko Ukochana.

    Widzę że ta modlitwa jest kierowana tylko za moje problemy , zniewolenia czy dręczenia , a co jeśli chciałbym odmówić ją za mocno chorą osobę?
    Dziękuję za pomoc

    • wobroniewiary pisze:

      A dlaczego by nie?
      Lekko zmieniasz treść, wstawiennictwo jest mile widziane w Niebie a ni faryzejskie trzymanie się litery.
      Zamiast …przyjdź mi z pomocą” mówisz np. przyjedź Jej/Jemu z pomocą i nie widzę tu nawet najmniejszego problemu 🙂

      • AKSORZ pisze:

        No właśnie zastanawiałem się nad tą treścią. Skoro różne strony podają dokładnie taką samą treść rozważań na każdy dzień Nowenny i nie proponują żeby w jakikolwiek sposób je zmieniać. Czyli aby pomodlić się za ciężko chorą osobę musiał bym zmienić treść rozważań , na przykład z „Ufam, że zechcesz uwolnić mnie od tego zniewolenia, albowiem jesteś moją Matką.” na „Ufam, że zechcesz uzdrowić Luize i dziecko w jej łonie od tej ciężkiej choroby albowiem jesteś naszą Matką.” – co o tym sądzisz?

  16. Ufająca Bogu pisze:

    Kochani, potrzebna modlitwa i wsparcie. Wiem, że to może być dużo (wystarczy czasem sms) kropla w morzu. Właśnie przeczytałam i postanowiłam zareagować. Czasem jeden sms może być tym, która przeważy o dalszych losach tego chłopca. W linku wszelkie informacje https://www.siepomaga.pl/emil

  17. pati pisze:

    Biskupi polscy orzekli w końcu, że to nie będzie intronizacja, ale Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Jestem w szoku, Bp Czaja zwraca uwagę, że takie sformułowanie jest bardziej czytelne i że samo określenie „akt intronizacyjny” dobrze rozumiane w środowiskach intronizacyjnych, nie zawsze jest jednoznacznie interpretowane w społeczeństwie! Polsko dokąd zmierzasz…

    • Ania pisze:

      Pati a co to jest intronizacja jak nie ogłoszenie Chrystusa Królem
      Spokojnie 🙂

      • pati pisze:

        Zaskoczył mnie tylko fakt, że nie ma tam słowa Polska.

        • „Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.”

    • Pati, wszystko jest jak trzeba, nie przejmuj się tymi, którzy mówią coś innego.

      „Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.”
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/04/24/poznaj-tresc-aktu-intronizacyjnego-aktu-przyjecia-jezusa-chrystusa-za-krola-i-pana/

    • Elizeusz pisze:

      Pati, choć jak piszesz jesteś już uspokojona co do sprawy Intronizacji przez Kazimierza, to mnie osobiście te jego/Twoje Kazimierzu argumenty czy też np. Ani wcale nie przekonują. Już wyjaśniam dlaczego. Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana to nie jest żaden Akt Intronizacji. Wzorcowym przykładem Aktu Intronizacji jej obranie Maryi (na Jej własne życzenie! objawione włosk. jezuicie Juliuszowi Mancinelli) na Królową Polski przez króla Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656 roku przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej w katedrze lwowskiej; na klęczkach oddał Rzeczpospolitą szczególnej opiece Maryi, nazywając ją Królową Polski. I tego zwrotu: …obieramy sobie Ciebie, Chrystusie na Króla Polski, tak, jak sobie tego życzyłeś, objawiając to Twojej Służebnicy Rozalii Celakównej…
      Nie ma w tm „Jubileuszowym Akcie” odniesienia do Pana Jezusa słów :Król Polski lecz Król Wszechświata. Zadajmy sonie pytanie: Czyżby Pan Jezus Chrystus „odszedł od zmysłów” (por. Mk 3,21) żądając /domagając się już od prawie 80 lat uznanie Siebie uroczystym, publicznym Aktem Intronizacyjnym za Króla Polski, wiedząc, że Królem Wszechświata? Oczywiście, że „nie odszedł od zmysłów” i to nie jest żadną Jego „zachcianką”. Bez pojawienia się słów z imienia Król Polski, nie ma mowy – choćby używano zwrotu …oddajemy pod czy też uznajemy Twoje panowanie… – o ważnym akcie Intronizacji! Król Jan Kazimierz owszem oddał pod panowanie ówczesną i na dalszy czas Rzeczpospolitą Maryi, ale w tym Akcie był powiedziane o Maryi, jako Królowej Polski!
      I Maryja jest Królowa Polski i jako Królowa w orędziach (choćby poprzez już śp. Adama-Człowieka) domaga(ła) się by Jej syn został też z i m i e n i a ustanowiony/obwołany Królem Polski!
      Sytuacja jest podobna do uroczystego aktu poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, czego Matka Boża stanowczo się domagała. I ten Akt nie został do chwili obecnej dokonany, wbrew temu, co wielu twierdzi, bo Rosja nie została przez papieża JP II 25 marca 1984r. wymieniona z imienia! (o powodach tego mówił/pisał swego czasu ks. Amorth), o czym mówi (ła) sama Matka Boża w swym Orędziu nr 287 {z 25.03.1984} do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/84.htm
      …Tak, Ja Sama objawiłam Moją wolę w Fatimie, gdy ukazałam się w 1917 roku. Wiele razy prosiłam o to poświęcenie się Moją córkę Łucję, która żyje jeszcze na ziemi, aby wypełnić powierzoną jej przeze Mnie misję. W ciągu ostatnich lat domagałam się tego usilnie również poprzez przesłanie powierzone Mojemu Kapłańskiemu Ruchowi. Dziś znowu proszę wszystkich o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu.
      Przede wszystkim prosiłam o to Papieża Jana Pawła II, Mojego pierwszego umiłowanego syna. Dokonuje on tego w sposób uroczysty z okazji dzisiejszego święta, po napisaniu do Biskupów świata, aby uczynili to samo w łączności z nim.
      N i e s t e t y, nie wszyscy Biskupi przyjęli to zaproszenie. Szczególne okoliczności nie pozwoliły jeszcze Ojcu Świętemu poświęcić Mi wyraźnie Rosji, o co wiele razy prosiłam. Jak wam już powiedziałam, t o p o ś w i ę c e n i e Mi z o s t a n i e d o k o n a n e, gdy krwawe wydarzenia będą się już wypełniać.
      Błogosławię odważny akt Mego Papieża. Zechciał powierzyć Memu Niepokalanemu Sercu świat i wszystkie narody. Przyjmuję to z miłością i wdzięcznością. Ze względu na ten akt obiecuję przyczynić się do znacznego skrócenia godzin oczyszczenia, a próbę uczynić lżejszą. Proszę jednak o to poświęcenie także wszystkich Biskupów, wszystkich Kapłanów, wszystkie osoby zakonne i wszystkich wiernych. Jest to godzina, w której Kościół powinien się zgromadzić w bezpiecznym schronieniu Mojego Niepokalanego Serca…
      Oby nie stało się tak, że „właściwy” Akt Intronizacji Chrystusa (tak, jak On Sobie tego życzy!, a nie jak biskupi uważają) na Króla Polski, wymienionego imiennie! nie dokonał się w podobnych okolicznościach, zapowiadanych w tym Orędziu poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu.
      O uroczystym Akcie takiej Intronizacji pisał ks. Adam Skwarczyński w książce „Z Aniołem do nowego Świata”: … w Polsce znalazło się dosyć ludzi dobrej woli, by udało się przeprowadzić uroczysty akt na miarę ogólnonarodową: ogłosić Chrystusa Królem Polski. Nazwano to „intronizacją”. Wcześniej wie3rzący poddali się Jego panowaniu aktem osobistym. … było to czymś wyjątkowym i stało się ratunkiem dla tego kraju. Już przed druga wojna światową sam Chrystus domagał się tego i obiecywał oddalenie od Polski wojny, lecz wtedy nie posłuchano Go. Tym razem jednak Polacy okazali się mądrzejsi (ale po walce o ta sprawę z hierarchią – do[p. mój) i ocaleli… (z rozdz. ‚U pustelnika’, str. 175).

      • Pati pisze:

        Elizeuszu właśnie miałam zastrzeżenia do samej nazwy Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, w którym nie ma żadnej wzmianki, nawiązania do Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski jak sobie tego życzył Pan Jezus w objawieniach Sł. Bożej Rozalii Celakówny i dlatego miałam wątpliwości, a twój głos wydaje mi się również istotny. Ostatnio słuchając Pana Grzegorza Brauna świetnego politologa i prawdziwego patrioty, chrześcijanina odnoszę wrażenie, że on cały czas ostrzega nas przed kolejną wojną, dziwną wojną jak to sam twierdzi Amerykanów przeciwko Rosji na terytorium Polski. W czerwcu tego roku odbędą się manewry Anakonda wojsk Amerykańskich na naszych terenach, w Koszalinie i Słupsku już odrzutowce ćwiczą,pełne manewry radzieckie, wszyscy bardzo się boją. Obyś nie miał racji Elizeuszu, proponuję Modlitwę Uniżenia i wynagradzania zwłaszcza teraz za Polskę! Skontaktuj się ze mną koniecznie poprzez Adminkę.
        Pozdrawiam serdecznie

      • Pati pisze:

        Wcięło moją odpowiedź więc piszę jeszcze raz, Elizeuszu właśnie od samego początku miałam obawy co do nazwy tego Aktu, że brak w nim nawiązania do Intronizacji Pana Jezusa na Chrystusa Króla Polski, jak to życzył sobie sam Pan Jezus w objawieniach Sł. Bożej Rozalii Celakówny. Obyś się mylił, bo od pewnego czasu słuchając wypowiedzi pana Grzegorza Brauna, świetnego politologa prawdziwego patrioty i chrześcijanina mam wrażenie, że on cały czas nas ostrzega przed kolejną dziwną jak sam twierdzi wojną Amerykanów z Rosją na terytorium Polski. Mówił, że w czerwcu tego roku przyjeżdżają do nas wojska amerykańskie na manewry Anakonda, a w Koszalinie i Słupsku już odrzutowce ćwiczą,pełne manewry radzieckie bardzo boją się wszyscy. Zachęcam cię do Modlitwy Uniżenia i wynagradzania zwłaszcza teraz za Polskę! Proszę o kontakt przez Adminkę pozdrawiam

  18. Ula pisze:

    http://www.foxnews.com/opinion/2016/04/25/what-hell-artist-crucifies-jesus-on-dartboard.html po tym linkiem mozna zobaczyc jak bardzo zostal zniewazony nasz Pan. Zawieszono to tzw dzielo na uniwesytecie w art bibliotece. Nie ma co tlumaczyc tego, obraz sam wystarczy. Odmowmy modlitwe wynagradzajaca, prosze.

  19. Ola pisze:

    Orędzie, 25 kwietnia 2016 r.

    „Drogie dzieci! Moje Niepokalane Serce krwawi patrząc na was w grzechu i w grzesznych obyczajach. Wzywam was, powróćcie do Boga i modlitwy, aby było wam dobrze na ziemi. Bóg przeze mnie wzywa was, aby wasze serca były nadzieją i radością dla wszystkich, którzy są daleko. Niech moje wezwanie będzie lekarstwem dla waszej duszy i serca, abyście wysławiali Boga Stworzyciela, który was kocha i wzywa do wieczności. Dziatki, życie jest krótkie, wykorzystajcie ten czas, by czynić dobro. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

    http://www.centrummedjugorje.pl

  20. Gosia pisze:

    Witam po mszy w kościele katolickim (msza o uzdrowienie i uwolnienie) były rozdawane książki MOC UWIEBIENIA Merlina R. Carothers a , ksiądz jeszcze podkreślił że chciałby aby wszyscy zabrali książkę do domu. Od razu zaczęłam czytać treść mi się bardzo spodobała dużo cytatów z biblii , dużo wątków zachęcających do zaufania Bogu i uwielbianiu go wszystko co na nas dopuszcza bo ma w tym jakiś sens i nas kocha. Ale po pewnym czasie uświadomiłam sobie, że autorem jest protestant metodysta i kurczę euforia minęła. żona mojego ciotecznego brata została wciągnieta przez babtystów i ciągle podsyła mi jakies informację jak jehowi do tego krytykuje nasz kościół, papieża itp. No więc pytam się jak to możliwe że Pan Jezus daje tym protestantom tyle łask. Protestanci nie kochają Matki Bożej, nie przystępują do sakramentu pokuty, a mimo to Bóg jest z nimi. Różne uczucia mi się pojawiły niepewność złość poczucie niesprawiedliwości. Czemu Bóg zamiast ich odwieść od tej drogi rozłamu i rozszczepienia i przyciągnąć do naszego kościoła daje im taką łaskę, a konkretnie chodzi mi o tego autora że jest w stanie dzielić się świadectwem swojego życia i napisać taką książkę, która czytają i protestanci i katolicy polecają ja nasi księża w dodatku ludzie się nawracają po jej przeczytaniu. I miałam takie myśli, że Bóg zdaje sobie sprawę że protestanci nie nawróciliby się pod wpływem księdza katolickiego, a w Stanach jest większość protestantów, dlatego dopuścił Bóg widząc wielką miłość tego człowieka do siebie i czyste serce by napisał tą książkę i niósł swoją posługę jako kapelan protestantów i w ten sposób Bóg wyciągnął maximum dobra z tego protestantyzmu. Co nie zmienia faktu że jest to trochę dla mnie nie sprawiedliwe. I myśle sobie kurczę Gosia jak przyjmiesz tą książkę jako coś dobrego to tak jakbyś swój kościół zdradzała, z drugiej jednak strony przecież to nasz katolicki ksiądz ja polecił dokładniej ks. Rafał Jarosiewicz i nic złego czy gorszącego w tej lekturze nie znalazłam. Dziwnie Pan Bóg swój lud prowadzi ze wszystkiego wyprowadza dobro,

    • wobroniewiary pisze:

      Pewien kapłan powiedział (a odprawia on tylko msze św. tradycyjną po łacinie) że skoro Bóg nie mógł dotrzeć do katolików inaczej, to posłużył się protestantami, bo czasami tak bywa (to jego słowa nadal), że jedynym pomieszczeniem w całym śmierdzącym zagrzybiałym domu jest świeże powietrze, dostające się do tego domu przez okienko z …ubikacji….

    • Maria z Warszawy pisze:

      @Gosia, dlaczego zazdrość gryzie ci duszę? Dlaczego nie potrafisz podziękować Bogu, ze dał ci do ręki wskazówkę czego od ciebie oczekuje?

  21. Gosia pisze:

    to sarkazm czy naprawdę tak może być ?

    • wobroniewiary pisze:

      Ja ci mówie, co ów zacny kapłan powiedział.

      Może tak być, my klęczymy wołamy „Przyjdź Duchu Św. ja pragnę, oto dziś błagam Cię…”
      A jak Duch św. przychodzi to my uciekamy, boimy się i wycofujemy…

      Sama jestem po lekturze tej książki, uwielbiam Pana Boga w każdej sytuacji

      Przepraszam, ale dziś już nic więcej nikomu nie odpowiem, bo mam zaległe obowiązki oraz jelitówkę w domu, i dziecku muszę poświecić swój czas

      Do jutra wieczór jak coś

      • Sara13 pisze:

        ale czy nie rozsądniej by było, aby ten zacny kapłan wezwał katolików (lub i sam to zrobił!) do otworzenia szeroko wszystkich okien w tym zgrzybiałym domu?!
        Bo z okienka w kiblu to może i strużka świeżego powietrza by wpadła….
        ale smrodu by wpadło jeszcze więcej……więc bardzo wątpliwy ten odświeżający „ratunek”!
        Jan Paweł II wołał przecież do nas: OTWÓRZCIE SZEROKO DRZWI CHRYSTUSOWI!”
        Oby okienko w kiblu zdołało przewietrzyć smród z samego kibla!!!

        • wobroniewiary pisze:

          On to czyni moja droga
          Wpisz sobie jego nazwisko w you tube i posłuchaj, teraz wspiera budowę kaplicy MB KapłAńskiej i jeźDzi na wieczerniki Maryjne, bo o kapłanie z wpisu jest mowa!

          Widzisz jak łatwo osądzić?
          A teraz publikuję nowy wpis i do lekarza z dzieckiem, więc do wieczora

    • Sylwia pisze:

      Gosiu , sama przeczytałam tę książkę i myślę że jest godna polecenia . Za pewnie słyszałaś stwierdzenie że „Duch Święty działa tam gdzie On chce . Widocznie Pan Bóg miał plan aby właśnie taką książkę napisał Protestant . Nie jest ważne kto ją napisał czy Katolik czy ktoś inny ważna jest treść przesłanie .. Owszem rozumiem twe przemyślenia że Protestant się nie nawróci na naszą wiarę , ja myślę inaczej gdyż u Boga nie ma rzeczy niemożliwych . Skoro polecają ją nasi Księża to myślę że nie powinno być obaw , bo wiedzą co robią . Poza tym ta książka ma wiele pozytywnych recenzji i świadectw . A oto tu za pewnie chodzi by przylgnąć mocniej do swej wiary i wychwalać Pana Boga .. Dlatego warto ją przeczytać i nauczyć się Uwielbienia i dziękowania za wszelkie dobra od Pana Boga .

    • Maria z Warszawy pisze:

      @Gosia, to nie sarkazm, to rzeczywiście prawda. Czy my katolicy zdajemy sobie sprawę z tego jak wielką moc posiada Słowo Boże (w przeciwieństwie do protestantów). Czy zdajesz sobie sprawę, że oni potrafią z tej Mocy korzystać. A my? Konia z rzędem temu, kto pamięta czytania z mszy św. Proponuję 2 cytaty z Księgi Izajasza
      „Bo myśli moje nie są myślami waszymi
      ani wasze drogi moimi drogami-
      wyrocznia Pana (mówi Pan).
      Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
      tak drogi moje – nad waszymi drogami
      i myśli moje – nad myślami waszymi.”
      ” Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg
      spadają z nieba
      i tam nie powracają,
      dopóki nie nawodnią ziemi,
      nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju,
      tak, iż wydaje nasienie dla siewcy
      i chleb dla jedzącego,
      tak słowo, które wychodzi z ust moich,
      nie wraca do Mnie bezowocne,
      zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem,
      i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.”

  22. Gosia pisze:

    ok dziękuję zdrowia życzę dobrej nocy

  23. Gosia pisze:

    Ja sobie myślę , że protestantom jest łatwiej bo szatan ich tak bardzo nie atakuje, gdyż poprzez reformację obiecywał im bardzo wiele i gdyby teraz ich atakował to mogliby zacząc podejrzewać że coś jest nie tak i wrócić do nas a tego by nie chciał, dlatego nie kusi ich pozwala im wzrastać ciesząc się że zabrał im Matkę i sakrament pokuty i pojednania, ale Pan Bóg ze wszystkiego dobro wyprowadzi i jak zwykle utarł diabłu nosa tą książką . Chwała Panu.
    PS. dziękuję za przedstawienie tego porównania z kibelkiem itp. jest w tym sens, rozmyślałam o tym wczoraj przed snem i dziś w ciągu dnia i doszłam właśnie do takich wniosków jak powyżej.
    Pozdrawiam 🙂

    • Maggie pisze:

      Gosiu, nie myśl, że ich nie atakuje. On już tam wlazł, skoro , choć nie we wszystkich, protestanckich kościołach udzielają „ślubów jednopłciowcom”, a kobiety są pastorami.

      W moim rejonie, pani posłanka do parlamentu prowincjinalnego, na dorocznych paradach „dumy” (aż korci by zmienić jedną literę w sposób niecenzuralny), ubrana na czarno i w koloratkę (bo jest tzw minister w jakimś protestanckim kościele) jeździ honorowo na platformie czy kabriolecie – i tak każdego roku i jest zapraszana na mniejsze parady/uroczystości tej samej maści, nawet w innej miejscowości.
      Do tego „dzięki” niej jest ustawa, że dzieci mające (?… a skąd one mogą je mieć, jeśli ktoś nie uczy lub pokazuje „przykładu”?) skłonności homo, nie wolno ani pouczać, ani karcić, ani leczyć do 18 roku życia … ale równocześnie … nie ma zakazu siania zgorszenia, przy wprowadzaniu „uświadamiającym” w rewiry homoseksualizmu (a co niewinne dziecko może wiedzieć o tym że jest homo i co to jest homo bez uświadamiania i całej propagandy ?)

      Chyba jednak porównanie do kibelka jest nie tylko trafne, ale bardzo trafne. Aby wyciągnąć z kibelka, trzeba pokazać jaka powinna być „dieta”, aby nie szutrowało po kiszkach.
      Jezus za wszystkich umarł na Krzyżu i nadal kocha, więc daje szansę i ma emisariuszy otwierających tam to okienko.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Maggie, to co opisujesz wskazuje wyraźnie, że i wśród protestantów szatan szaleje. Ale chyba musisz przyznać, że i wśród wspólnot (zborów) protestanckich istnieją ludzie żyjący nie tylko zgodnie ale wręcz Słowem Bożym. Nie oceniajmy, ale raczej pomyślmy jak to uczynić u nas

        • Maggie pisze:

          Napisałam Mario, NIE we wszystkich.
          Do tego dodam, że zawsze uważałam, że w każdym człowieku, nawet strasznym grzeszniku można znaleźć dobro, lub jego szczątki … może być one ukryte, przygniecone tak, że „ledwo dyszy”. Podobnie w dobrym człowieku, nie wiadomo kiedy ujawnić się może zło – choćby w momencie samozadowolenia wkraczającego w pychę. Może dlatego, w sercu, nie człowieka, a czyn ganiłam/krytykowałam i nie żywię nienawiści do ludzi. Szatan krąży i różnie w życiu ludzkim bywa. Nie ma doskonałych ludzi – wyjątkiem tylko Maryja.
          Pan Bóg może przyjść do każdego, przecież modlimy się za wszystkich,którzy się uciekają i którzy się nie uciekają do Matki Najświętszej, a uzdrowienie chorym potrzebne, bo zdrowy ma dbać o zdrowie i nie przechodzić obojętnie obok chorego.

          Jezus jest Panem!

        • Maggie pisze:

          Protestanci chyba bardziej są sobie życzliwi, serdeczniejsi wobec siebie – my może zmniejsi, bo nie okazujemy na zewnątrz swoich uczuć etc. tak jak oni i chyba czują się bardziej wspólnotą.

          W jednym katolickim kościele, bardzo angielskim i tylko po angielsku tam się modli, do którego nie lubię chodzić,(gdzie świeccy szafarze rozdają Komunię Świętą na … spodeczkach i wszyscy z nich piją Konsekrowane Wino z kielicha, a Tabernaculum jest w … bocznej nawie …, a przed Mszą św. prowadzą głośne konwersacje między sobą) na początku Mszy Św., po protestancku, Ksiądz prosi o przywitanie się z sąsiadami z podaniem imienia. Chór tam mają niewielki , ale naprawdę dobrze śpiewający, tak jak na filmach to robi Armia Zbawienia.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Maggie, kochanie przecież już kiedyś pisałam właśnie w odpowiedzi tobie, że zazdroszczę niektórym wspólnotom protestanckim właśnie tej wzajemnej, życzliwości, serdeczności, wzajemnej pomocy, wsparcia. To co opisujesz we wpisie 00:52 to znowu nasze przekleństwo rezygnujemy z tego co dobre u nas za to przeszczepiamy to co złe u innych. Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje, że nie potrafimy wziąć tego co dobre.

  24. Sara13 pisze:

    A JAK SIĘ CZUJE KS. ADAM ?

    • wobroniewiary pisze:

      Na pewno bardzo bardzo długo poleży w szpitalu, mam nadzieję że pytasz dla siebie a nie dla czytelników mbm, którzy po całej Polsce rozsyłają sobie informacje, że oto spotkała ks. Adama kara za prześladowanie „prorokini”

      • Sara13 pisze:

        NIC nie mam wspólnego z mbm!!! (dziwi mnie, dlaczego już któryś raz ktoś na tej stronie kojarzy mnie z mbm…ale do krzywdzących, nielogicznych, przewrażliwionych odpowiedzi już się przyzwyczaiłam :((
        Znałam osobiście ks. Adama i mam bardzo cieple wspomnienia z nim związane…..
        i dlatego chciałabym wiedzieć, kiedy będzie można nawiązać z księdzem kontakt….
        I z całego serca życzę ks. Adamowi jak najszybszego powrotu do zdrowia!
        I jestem pewna, że nasze modlitwy chronią księdza przed różnego rodzaju złem….Amen!

  25. AnnaSawa pisze:

    Cardinale Ratzinger e pianoforte……….:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s