Ks. inf. Jan Pęzioł: chleba naszego powszedniego… czyli o sensie pomagania innym i o uzdrowieniu z raka złośliwego

W nawiązaniu do wpisu Bogusia ma wznowę raka: Nie chcę jeszcze umierać – dajcie mi proszę szansę na życie  z dedykacją dla każdego Czytelnika, ale na I miejscu dla samej Bogusi – niech każdy wysłucha tej homilii i wyobrazi sobie w duszy opisywaną przez ks. Jana scenę Sądu Ostatecznego „nie znam was… byłem głodny a nie daliście mi jeść…”
Jeden pomoże Bogusi, drugi da na kaplicę, trzeci wyśle sms-a na głodujące dzieci w Afryce, abyśmy nie stanęli przed Bogiem z pustymi rękoma!

U Boga nie ma przypadków – ta homilia to potwierdza. Niedługo będę w Wąwolnicy i będę prosić MB Kębelską o cud zdrowia dla Bogusi – bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Pamiętajmy tę krótką modlitwę:
W Twoich ranach Panie jest nasze zdrowie a w prośbach Twej Niepokalanej Matki nasza nadzieja!

Przypomnę:

uczynki-milosierdzia-co_3403

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

61 odpowiedzi na „Ks. inf. Jan Pęzioł: chleba naszego powszedniego… czyli o sensie pomagania innym i o uzdrowieniu z raka złośliwego

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Jola pisze:

      Niech będzie Bóg Uwielbiony w Matce Syna Boga Najwyższego…

    • bogumila2014 pisze:

      Ewo, całego serca Bóg zapłać !

      Modlitwa za Przyjaciół

      Ojcze,
      Proszę Cię, byś pobłogosławi moich Przyjaciół.
      Proszę Cię, abyś łaską dotknął ich duszy w tej właśnie chwili.
      Gdzie jest ból, daj swój pokój i miłosierdzie.
      Gdzie jest zwątpienie, udziel na nowo ufności w Twoją moc działania. Gdzie jest zmęczenie lub wyczerpanie, proszę Cię, byś udzielił zrozumienia. Cierpliwości i siły, gdy będą uczyli się poddawania Twojemu prowadzeniu. Gdzie jest duchowy zastój, proszę Cię, byś go odnowił przez objawienie Twojej bliskości i przez pociągnięcie ku większej zażyłości z Tobą. Gdzie jest strach, objaw Twoją miłość i udziel Twojej odwagi. Gdzie jest grzech, który blokuje, ujawnij go i zerwij jego panowanie nad życiem moich przyjaciół.
      Udziel im także swojego błogosławieństwa, aby nie doznali niedostatku.
      Daj im dar rozróżniania, by rozpoznawali siły zła wokół siebie, a także objawiaj moc, którą mają w Tobie, by je pokonywać.
      Proszę Cię, byś uczynił to, w imię Jezusa. Maryjo osłaniaj ich swym matczynym płaszczem.
      Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Bóg czeka na Ciebie każdego dnia. Myślisz, że to nie dla Ciebie? Mylisz się. Powstań i idź. On dla Ciebie przygotował Łaskę, której bardzo potrzebujesz. Adoracja Najświętszego Sakramentu, to moment, który może zwrócić Ci życie…

  3. Teresa pisze:

    znowu mam co słuchac .I jak nie zajrzeć na ten blog

    • Dorota pisze:

      ❤ ❤ ❤

    • Dorota pisze:

      Boże dziękujemy Ci za Maryję ❤

    • Sylwia pisze:

      Magdo i jak u ciebie z tym egzaminem ? jeżeli mogę zapytać ?

      • magda pisze:

        Pewno,że możesz zapytać droga Sylwio 🙂 Powiem tak, nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Wierzyłam bardzo, zaufałam, rano odwołałam przed ołtarzem swoje słowa. Leżałam Krzyżem,zaprosiłam swojego Anioła, Św. Józefa,moją kochaną Ritę….i nic. Padaka. Poległam na parkowaniu. A byłam już bardzo blisko. Własnie w tej chwili dokształcam się na You Tube. Zapłaciłam ostatni raz, bo na tyle starczyło mi pieniędzy i mam ustalony egzamin na 12 maja. Jeżeli nie zdam prawdopodobnie będę musiała zakończyć, choć tak bardzo chciałam mieć to prawko, ale myślę(bo fajnie przekazują te informacje),że mi się wreszcie uda nawet dlatego bo za kilka dni bliska mi osoba kończy NP w tej intencji.Tyle się modlę, no i wierzę , a może moja wiara za słaba?, to co mam robić? już sama nie wiem, nie wiem….

        • Teresa pisze:

          Pamiętaj zaproś Jezusa .Zdasz !

        • Sylwia pisze:

          Madziu Kochana , próbuj nadal . Nie sądzę by twoja wiara była słaba , może to jest próba dla Ciebie ? może ty kochana dzięki tym podejściom utrwalisz sobie jazdę ? Oczywiście będę się modlić w tej intencji , bo wiem że jest to dla Ciebie ważne . Proś Boga w Imię Jezusa – „A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. ”
          Wierzę że Pan Jezus da ci to o co prosisz , on słucha nas i wie czego potrzebujemy 🙂 .
          Sama się przymierzam by na prawko się zapisać , lecz opornie mi to idzie by się zapisać czuję jakiś lęk ( choć wiem że pochodzi od kogoś..) ale mi też jest bardzo potrzebne . Kochana Pamiętam o Tobie ❤ .

    • magda pisze:

      Oddane Ewuniu, oddane…I to chyba nie kara -ten oblany egzamin, bo (chyba nie będę pyszna)odczuwam,że Pan Jezus mnie bardzo kocha, nie wiem dlaczego ale tak jest. Widać ma jakiś inny plan dla mnie? Muszę Go uwielbić w tej sytuacji. Kobitka, starsza ode mnie zdała za pierwszym razem, a ja będę próbowała ósmy raz. A może to tak jak mój mąż mówi, że jestem,, tępy łeb ” 🙂

      • magda pisze:

        Tereniu, kogo ja nie zaprosiłam, chyba całe Niebo 🙂

        • Maggie pisze:

          Magdziu, a możeby tak jak ja to zrobiłam, zaprosiłam mego Anioła Stróża i św.Antoniego, aby Oni poprowadzili sobie i sobie pojeździli i zdaliśmy w trójkę.

        • Maggie pisze:

          Chyba mój Anioł Stróż porozmawiał z Aniołem egzaminatora i ten był wyrozumiały , bo kiedy „uderzyliśmy” tylnym kołem w krawężnik przy parkowaniu na ulicy, pozwolił mi ciut wyjechać i poprawić.
          Pomyśl, że na drogach jest tylu kierowców, którzy nie powinni mieć prawa jazdy, co rusz takich się widzi, więc Ty która nie łamiesz przepisów i bezpiecznie prowadzisz, następnym razem powinnaś zdać. Co ma być to będzie – ja w ten sposób się rozluźniłam po wpadce z krawężnikiem.

      • magda pisze:

        Dziękuję Sylwio ❤

  4. wobroniewiary pisze:

    Królowo nieba, wesel się, alleluja,
    Bo Ten, któregoś nosiła, alleluja,
    Zmartwychwstał jak powiedział, alleluja,
    Módl się za nami do Boga, alleluja.
    V. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja
    R. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.
    Módlmy się.
    Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna swojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa świat uweselić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę Pannę Maryję dostąpili radości życia wiecznego. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego.
    R. Amen.

  5. Ania pisze:

    „Gdy wróg twój łaknie, nakarm go chlebem, gdy pragnie, napój go wodą – żar ognia zgromadzisz na nim, a Pan ci za to zapłaci.” (Księga Przysłów / Przypowieści Salomona 25,21-22).

    „Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (List św. Pawła do Rzymian 12,19-21).

    • Jola pisze:

      W dniu 27 kwietnia br (środa) w Kościele pw. św Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie, ul. Augustiańska 7 będzie obecny Carver Alan Ames, australijski charyzmatyk i autor bestsellerowej książki „Oczami Jezusa”.
      Serdecznie zapraszamy na mszę św. o godz. 19.00, po której odbędzie się konferencja prowadzona przez C.A. Amesa, a także adoracja i modlitwa o uzdrowienie.

      http://www.nowejeruzalem.krakow.pl/carver-alan-ames-27-kwietnia-2016-w-krakowie/

      • Jola pisze:

        W czwartek 28 kwietnia o godz. 18.00 Msza św. o uzdrowienie duszy i ciała, którą odprawi o. Józef Witko. Po mszy św. nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Transmisja radiowa przez stronę: odnowa.mistrzejowice.net
        Parafia p.w.Św.Maksymiliana Marii Kolbego os. Tysiąclecia 86 w Krakowie

      • wobroniewiary pisze:

        Tutaj ks. Jan Pęzioł też mówi o Alanie Amesie:

  6. Anna pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji Eweliny, w Bogu wiadomej sprawie i mojej również o wypelnienie woli Bozej i nie poddawanie się zniechęceniu, lękowi i rozwiązanie beznadziejnych po ludzku życiowych spraw. Jezu zajmij się naszym życiem!

  7. kasiaJa pisze:

    Egzorcysta ks. dr Marek Drogosz mocno podkreślał: „Nie wolno nam zapominać, że Szatan niczego ostatecznie nie daje poza rozpaczą i zniszczeniem. A jeżeli już coś wydaje się być jego «darem», to trzeba pamiętać, że nigdy niczego nie daje on za darmo! «Dając», zawłaszcza i niszczy! Jaką mamy pewność, że choroba, która zniknęła po wizycie u takiego czy innego «uzdrawiacza» za 2-3 lata nie wróci ze zdwojoną siłą? Biada człowiekowi tak uzdrowionemu!”. Zdania na temat bioenergoterapii są mocno podzielone. Jedni chwalą sobie jej skuteczność, inni zaś zachowują zdecydowany dystans, dostrzegając tu konkretne duchowe zagrożenie. Faktem jednak jest, że co roku w Polsce umiera średnio 5000 osób, które zrezygnowały z leczenia raka na rzecz praktyk tzw. medycyny niekonwencjonalnej. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do niebezpieczeństw płynących z bioenergoterapii, to koniecznie powinien sięgnąć po tę książeczkę. Znajdzie tu bowiem nie tylko mocne świadectwo byłego „uzdrowiciela”, ale również wypowiedź księdza egzorcysty oraz kilku specjalistów.

  8. rysik pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji Kamila Nowosielskiego, choruje on na glejaka mózgu, po wyczerpaniu możliwości leczenia w Polsce, poddawany jest obecnie kosztownemu leczeniu za granicą.

  9. Anna EM pisze:

    Proszę o modlitwę za Monikę, żeby zaliczyła matematykę i angielski bez problemów i żeby zdała do następnej klasy.

  10. an m pisze:

    w intencji mężą, syna, rodziców, teściów, szwagierki i jej syna, za Polskę. Bóg zapłać

  11. Pingback: Ks. inf. Jan Pęzioł: chleba naszego powszedniego… czyli o sensie pomagania innym i o uzdrowieniu… | Obraz Mojego Serca2

  12. Lucyna pisze:

    Matko Boża wstaw sie za Asią by odzyskała zdrowie i za Piotrem by zdał egzamin na prawo jazdy.Proszę.

  13. Szokująca profanacja w kościele Ojców Franciszkanów w Jaśle. Gimnazjaliści wypluli i podeptali Komunię Świętą

    Sanktuarium św. Antoniego w Jaśle doszło do szokującej profanacji. Gimnazjaliści po Komunii Św. wypluli i podeptali Hostię. Komunikanty leżały przy wejściu do kościoła i przed wejściem do niego. Osobom, które dopuściły się profanacji grozi ekskomunika.
    Profanacja miała miejsce w czwartek 14 kwietnia, ale wiernych poinformowano o niej, prosząc o modlitwę, w niedzielę 24 kwietnia. Msza Święta w trakcie, której podeptano komunikanty przebiegała spokojnie.
    Do momentu przyjmowania komunii świętej. Wierni zaczęli ustawiać się w kolejce do kapłana. Uwagę ludzi zwróciło jednak nietypowe zachowanie kilku nastolatków – również zmierzających w kierunku ołtarza
    —informuje serwis wspołczesna.pl.
    Trójka gimnazjalistów śmiała się, rozmawiała ze sobą i dziwnie zachowywała się po przyjęciu Komunii Świętej.
    Ich zachowanie zaintrygowało jednego z duchownych. Poszedł zobaczyć, co się dzieje… Nagle zauważył, że na posadzce leży komunikant. Szybko powiadomił o tym innych księży. Tuż po zakończeniu Eucharystii, do kapłanów przybiegły kobiety, które na chodniku przed świątynią znalazły drugą Hostię
    —czytamy na współczesna.pl.
    Jak opowiadali świadkowie wydarzeń po wyjściu ze świątyni gimnazjaliści robili sobie żarty, kpili z modlących się, udawali, że wieszają się na krzyżu i pstrykali sobie zdjęcia.
    Sprawa została zgłoszona na policję, która ustala, czy doszło do przestępstwa z art. 196 KK.
    Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    Policja informuje, że na razie nie są znane motywy działania sprawców. Policjanci ustalają też jak dokładnie wyglądały okoliczności zdarzenia.
    Z kolei 24 kwietnia, podczas niedzielnej Mszy Świętej proboszcz parafii o. Krzysztof Kozioł mówił o konsekwencjach, jakie grożą tym, którzy dokonali świadomej profanacji Najświętszego Sakramentu.
    Kodeks prawa kościelnego mówi, kto postacie konsekrowane porzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej
    —wyjaśniał kapłan.
    Niech to smutne wydarzenie, jakie miało miejsce w naszej świątyni, nie tylko poruszy nasze serca całej naszej wspólnoty, ale niech zmobilizuje nas wszystkich do obrony Eucharystii
    —apelował.
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/290604-szokujaca-profanacja-w-kosciele-ojcow-franciszkanow-w-jasle-gimnazjalisci-wypluli-i-podeptali-komunie-swieta

    • Sylwia pisze:

      Płakać się jak się czyta takie informacje :(. Co ci młodzi ludzie mają w głowach?, by tak postępowali .. czarny szaleje i szuka coraz to gorszych sposobów ,by profanować i ośmieszać Komunię Świętą . A nie tak dawno mieliśmy Cud Eucharystyczny.. widać że czarny próbuje ośmieszyć to zdarzenie . Szkoda tych młodych ludzi , trzeba modlitwy by się nawrócili i wyrazili skruchę .. A Panu Jezusowi wynagradzajmy !

    • Dorota pisze:

      Boże Miłosierny Ty się tym zajmij 😥

    • Marakuja pisze:

      +++ +
      modlitwa wynagradzająca jest za ten czyn potrzebna

  14. Teresa pisze:

    szatan szaleje

  15. wobroniewiary pisze:

    18 lat temu…. umarło moje dziecko.
    Jego umieranie trwało to 3 dni.
    25-27 kwietnia w 10 tyg. życia płodowego odeszła do Pana moja Karolinka.
    Nikt mi jej nie pokazał, powiedzieli tylko kpiąc: „o jej, taki krwotok a jajo płodowe cale. Ależ ono chciało żyć…”
    Nie widziałam, nie pochowałam, wyrzucili jak odpad na śmieci…ale wyrzucili tylko ciało!!
    Dusza Karolinki jest w Niebie, mój „pampersiak” lata sobie lub raczkuje pod płaszczem NMP
    Ostatnio miałam łaskę ujrzeć ją we śnie… taki mały Łukasz, tylko z loczkami, blondyneczka o twarzy Łukaszka….
    Nie mogę pisać, łzy zalewają klawiaturę i widzę podwójnie od łez…

    • Teresa pisze:

      Moja córka Edytka też zmarła miała 5 i pół miesiąca .Była po operacji , nie wolno mi ją było do domu wziąść ….bo to by koszty były wychowywać dziecko . Teściowa wrzeszczała NIECH BĘDZIE W SZPITALU NIECH WAM WYLECZĄ a jej synuś uśmiechnięty jak mądrze mamuśka mówi . Jak zmarła co usłyszałam od męża …kłopot z głowy
      Też mi sie płacze .

      • wobroniewiary pisze:

        Nie dali mi jej dotknąć pochować, potraktowali jak śmiecia
        A uczynki względem ciała? Umarłych grzebać!!!
        Dobrze, że jest u nas grób nienarodzonego, tam jutro zapale znicz… pojutrze też…

        • Teresa pisze:

          Te Aniołki są przy Matce Bożej …..życie życie

        • Kasia pisze:

          Moje dzieciątko miało ok.7tyg,nie wiem nawet jaka była płeć,szybko mnie uspali,bo zaczęłam płakać.Potem ciągle płakałam i nie mogłam przestać,choć bardzo chciałam,ponieważ kobiety na sali dziwnie mi się przyglądały,a ja nie mogłam nawet słowa przemówić,bo od razu w płacz.Do tej pory nie wiem co tak we mnie płakało,czy to moja dusza-to bardzo bolesne wspomnienie,choć minęło już 21lat.Bardzo dotknęła mnie scena w filmie pt.Niebo istnieje naprawdę.Myślę,że nasze dzieci czekają tam na nas i modlą sie za swoje rodziny na ziemi ❤

        • Kinga pisze:

          +++

      • magda pisze:

        😦
        +++

  16. ja pisze:

    Orędzie, 25. kwietnia 2016

    „Drogie dzieci! Moje Niepokalane Serce krwawi patrząc na was w grzechu i w grzesznych obyczajach. Wzywam was, powróćcie do Boga i modlitwy, aby było wam dobrze na ziemi. Bóg przeze mnie wzywa was, aby wasze serca były nadzieją i radością dla wszystkich, którzy są daleko. Niech moje wezwanie będzie lekarstwem dla waszej duszy i serca, abyście wysławiali Boga Stworzyciela, który was kocha i wzywa do wieczności. Dziatki, życie jest krótkie, wykorzystajcie ten czas, by czynić dobro. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s