Modlitwa o zdrowie duszy i ciała z Alanem Amesem

NMP, 29 grudnia 1994 roku: Upadnij na kolana w uwielbieniu, upadnij na kolana w miłości, upadnij na kolana w radości, rzuć się w ramiona Jezusa!

Alan Ames: Gdyby Bóg postawił mnie przed wyborem: wizje albo Eucharystia, wybrałbym to drugie! Mistyczne doświadczenia są cudowne, ale o wiele wspanialsze jest spotkanie z Jezusem w Eucharystii, osiągalne dla każdego człowieka! Szkoda, że ludzie o tym zapomnieli

Święta Teresa z Ávili: Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii, kierowanie ruchem przy wejściach do kościołów musiałoby się stać obowiązkiem służb publicznych.

Alan Ames: Różaniec Eucharystyczny.

  1 tajemnica radosna „Zwiastowanie NMP”
Wizja:

Ujrzałem naszą Najświętszą Matkę odzianą w niebieskie szaty. W Jej ciele znajdowała się lśniąca białym światłem hostia.

Medytacja:

Złóż swoje myśli w moje ręce, złóż swoją miłość w moje serce, powierz swoją duszę mojej duszy, a ja zaniosę to wszystko w darze mojemu Synowi, Jezusowi. Powierz mi swoje serce i życie, znajdź we Mnie swoje schronienie, a ja cię pocieszę, Mój najdroższy synu.
Pieść moją miłość swoją duszą, pieść moją dusz swoją miłością, a Ja zjednoczę się z tobą w Jezusie.
Upadnij na kolana w uwielbieniu, upadnij na kolana w miłości, upadnij na kolana w radości, rzuć się w ramiona Jezusa.
Najświętsza Maryja Panna, 29 grudnia 1994 roku

Alan Ames, modlitwa. Kraków 27.04.2016
Całość nagrania szukaj na: http://nowohuckie.pl/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Modlitwa o zdrowie duszy i ciała z Alanem Amesem

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. kasiaJa pisze:

    28 kwietnia – święto św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.
    Ludwik miał szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Zawierzył się Jej, to znaczy: oddał się Jej w „niewolę miłości” i na wyłączną własność. Chciał, żeby to Ona prowadziła go do Jezusa, którego – jako najważniejszego – zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Montfort w ręce Maryi złożył wszystkie swoje zasługi, modlitwy, posty, uczynki pokutne, prace apostolskie, całą swoją osobę. Przyszły święty napisał Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Matki Najświętszej, w którym szeroko rozwinął i uzasadnił korzyści, jakie daje to całkowite oddanie się Maryi.

    „Maryja stworzona jest tylko dla Boga i nie zatrzymuje dla siebie żadnej duszy, przeciwnie, rzuca ją od razu w Boga i jednoczy ją z Nim, tym doskonalej, im bardziej dusza jednoczy się z Nią.”

    św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Tajemnica Maryi

  3. wobroniewiary pisze:

    28 kwietnia przypada wspomnienie św. Ludwika-Marii Grignion de Montforta. Kim był ten „Święty Misjonarz”, o którym Jan Paweł II mówił, że wiele mu zawdzięcza w ważnych momentach życia, którego książkę „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Marii Panny” zabierał ze sobą na popołudniową zmianę, gdy pracował w fabryce sody na Solvayu?

    Papież Jan Paweł II musiał wywołać zdziwienie u wielu osób, gdy w czasie swej podróży do Francji we wrześniu 1996 roku, w jej programie umieścił Saint-Laurent-sur-Sèvre, małe miasteczko w Wandei, dużo mniej znane niż Tours, Sainte-Anne-d’Auray czy Reims. Zależało mu bardzo, aby odbyć pielgrzymkę do grobu św. Ludwika de Montforta, spoczywającego w Bazylice właśnie w tym miasteczku. Wyjaśnił to w ten sposób: „Wiele zawdzięczam św. Ludwikowi de Montfort, gdyż jest on dla mnie ważną postacią, która oświeciła mnie w ważnych momentach mojego życia. Dziękuję Bogu za coraz szersze poznawanie, odkrywanie tego Świętego Misjonarza”.

    Kim jest ten „Święty Misjonarz”?
    http://glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1052&Itemid=75

  4. kasiaJa pisze:

    Sataniści wyrazili swoje poparcie dla aborcji
    W Detroit w Stanach Zjednoczonych społeczność Pro-Life zorganizowała protest przed kliniką aborcyjną Planned Parenthood. Demonstranci wyrazili w ten sposób swoją dezaprobatę wobec zabijania nienarodzonych dzieci.

    Jednak w pewnym momencie grupa satanistów wykonała ohydne przedstawienie. Miało ono ukazać w prześmiewczy sposób nienarodzone dzieci jako bogów oraz poniżyć kobiety, które stają się matkami.

    Jak widać kliniki aborcyjne mają „ciekawych” zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci. Ciekawe są również komentarze ludzi, którzy piszą, iż teraz wiadomo, kto stoi za aborcją.
    http://duszpasterstwo.pl/satanisci-wyrazili-swoje-poparcie-dla-aborcji

  5. Teresa pisze:

    Nie udało mi się wczoraj z transmisja z Krakowa

  6. Teresa pisze:

    posłucham posłucham .Dziękuje

  7. Witek pisze:

    Wczorajsza Ewangelia…”jeśli we Mnie trwać będziecie..” i dzisiejsza… „aby radość wasza była pełna” to dla mnie NAJPIĘKNIEJSZE EWANGELIE. A odnośnie św. Ludwik Maria Grignion de Montfort…, drugi raz odnowiliśmy z żoną nasze ofiarowanie…., życie jest całkiem inne.
    Czego i Wam moi kochani życzę wszystkim członkom naszej wspólnoty blogowej.
    Aby radość Wasza była pełna…:-)

  8. Marakuja pisze:

    Miała garb i była niewidoma. Rodzice postanowili ukryć ją przed światem

    Małgorzata z Citta di Castello – kolejna święta spod znaku Dominika.

    Współcześnie najprawdopodobniej nie pozwolono by się jej urodzić. Po stwierdzeniu podczas USG karłowatości i sporej różnicy w długości nóżek roztoczono by przed rodzicami mroczną wizję tego, jak wiele cierpienia będzie w jej życiu, i zasugerowano aborcję. A skoro w naszej, jakże humanitarnej rzeczywistości, w niektórych krajach przeprowadza się ją nawet z powodu rozszczepu podniebienia (tzw. zajęczej wargi), to odpowiedź rodzicieli wydaje się oczywista.
    Rodzinna (wstydliwa) tajemnica

    Tymczasem najwięcej krzywdy spotkało ją z powodu odrzucenia przez ludzi, a nie fizycznego upośledzenia. Rodzice – szlachetnie urodzeni, zamożni i wysoko postawieni – wstydzili się jej, więc zaraz po urodzeniu trafiła pod opiekę starego służącego.

    I tu w życiu Małgorzatki pojawia się po raz pierwszy promień Bożej łaski – sługa był człowiekiem miłosiernym i szczerze wierzącym. Opiekował się, jak potrafił, powierzonym mu dzieckiem. Uczył je też modlitwy i opowiadał o Panu Bogu. Niestety, pomimo troski nie był w stanie zapobiec temu, że z powodu różnicy w długości nóg z czasem dziewczynce wyrósł garb. Do tego okazało się, że jest niewidoma.

    Opiekun nauczył ją poruszać się po zamku tak, by nie wchodziła w drogę księciu i księżnej. Małgorzatka wiele godzin spędzała na modlitwie w kaplicy. Kiedy miała pięć lat, dostrzegł ją tam ktoś z gości i zaczął wypytywać, co to za dziecko. Rodzice, przerażeni, że ich sekret się wyda, postanowili ukryć ją jeszcze skuteczniej. W należącym do nich lesie był kościółek – zbudowali przy nim celę, z okienkiem do prezbiterum i drugim, gospodarczym, służącym dostarczaniu żywności, po czym zamurowali tam swoją sześcioletnią córeczkę.

    Na szczęście Bóg o niej pamiętał – posługujący w tym miejscu kapłan szybko zorientował się, że dziewczynka pomimo fizycznego upośledzenia jest wewnętrznie nad wiek dojrzała. Zaczął ją prowadzić duchowo i tak więzienie stało się rekluzją – ścisłą pustelnią. Małgorzata pościła jak mnisi, modliła się jak oni i Pan jej błogosławił.

    cdn pasjonującej historii jej życia na linku:http://dominikanie.pl/2016/04/miala-garb-i-byla-niewidoma-rodzice-postanowili-ukryc-ja-przed-swiatem/

    Swoja drogą… ileż to obecnie świętych nie ma szansy się narodzić..

    • Marakuja pisze:

      Małgorzata z Citta di Castello jest patronką niewidomych, dzieci upośledzonych i nienarodzonych oraz ruchów obrony życia. W USA tamtejsi dominikanie odprawiają za jej wstawiennictwem wieczystą nowennę w intencji wynagrodzenia za aborcje.

  9. im pisze:

    PROSZĘ O PODANIE DANYCH DOT.SPOTKANIA W WA-WIE.

  10. Sebro pisze:

    Nie umiem tego skopiować z facebooka dlatego podaję tylko link.
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10206474425128306&id=1499960280

    Ks. Posacki wyraża tam aprobatę dla słów kard. Kaspera w temacie dopuszczenia kobiet do udziału w konklawe.

    • Weronika pisze:

      Trudno uwierzyć, ale jednak
      Nie dziwię się, że mu nałożyli suspensę w Krakowie a ten nawiał do Kazachstanu
      Pochwała islamu, zniesienie celibatu, teraz jeszcze i to ;(

      • wobroniewiary pisze:

        Tu trzeba oceanu modlitwy za tego pogubionego kapłana, który wbrew krążącym opiniom nie jest egzorcystą lecz demonologiem, i wśród demonów „się obraca” chwila nieposłuszeństwa i …dostał suspensę ale…uciekł za granicę….
        Czy to coś dało? Jak widać „po owocach ich poznacie…”

        • Maggie pisze:

          Tak trzeba mnóstwa modlitwy, bo gdy uciekł za granicę … przekroczył granicę.
          Módlmy się za wszystkich kapłanów, bo gdy złuda uderza w pasterza, to owce łatwiej idą na manowce.
          Jakże na czasie pojawia się Matka Boska Kapłańska – nawet jeśli nie byłoby obrazu, to choćby to i może dobrze było … gdyby dodać ten tytuł przynależny Mateczce Najświętszej choćby w litaniach, jako wezwanie?

          Jezus jest Panem!

        • mariaP pisze:

          Krolu Niebieski,
          Pocieszycielu, Duchu Prawdy ,
          przyjdz i zamieszkaj w sercu tego Kaplana ,
          niech pierzchna ciemnosci przed Swiatloscia Pana . Amen .
          Maryjo – Matko Kaplanow , ublagaj , amen .

        • Sylwia pisze:

          +++

      • eska pisze:

        Modlitwa do Maryi, Matki kapłanów

        MAryjo, MAtko Wiecznego KApłana JEzusa Chrystusa, który począł się pod Twoim Sercem, który wzrastał przy Tobie i który w Twojej miłującej obecności złożył na Kalwarii najświętszą ofiarę miłości, prosimy Cię, bądź przy wszystkich kapłanach i otocz ich swoją opieką.
        Każdy z nich jest naczyniem Bożej Łaski dla nas, naczyniem, którego kruchość Ty doskonale znasz. Wiesz, że żaden z nich nie jest sam z siebie zdolny do dochowania wierności Twojemu Synowi.
        PRosimy Cię, byś ich prowadziła po śladach Twojego Syna i chroniła w swym Niepokalanym Sercu przed wszelkim grzechem.
        Maryjo, Matko KApłanów, uczyń ich świętymi. Amen.

        http://www.edycja.pl/produkty/ksiazki/modlitewniki-i-rozwazania/niech-twoje-serce-ksztaltuje-ich-serca-modlitwy-za-kaplanow

  11. Spotkał na ulicy trędowatego i zaniósł do klasztoru, w którym wtedy mieszkał. Gdy drzwi były zamknięte, do skutku wołał: „Otwórzcie drzwi Jezusowi Chrystusowi!.

    Św. Ludwik od Totus Tuus

    Najsłynniejsze dzieło św. Ludwika Marii Grignion de Montfort (1673–1716) „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”, było nieznane przez ponad sto lat. Manuskrypt odkryto dopiero w roku 1842. Po opublikowaniu w 1843 r., traktat okazał się dziełem niezwykle popularnym. To z tej książeczki Jan Paweł II zaczerpnął swoją dewizę Totus Tuus (Cały Twój). W „Darze i tajemnicy” wyznaje: „Był taki moment, kiedy poniekąd zakwestionowałem swoją pobożność maryjną uważając, że posiada ona w sposób przesadny pierwszeństwo przed nabożeństwem do samego Chrystusa. Muszę przyznać, że wówczas z pomocą przyszła mi książeczka św. Ludwika (…). W niej znalazłem poniekąd gotową odpowiedź na moje pytania. Tak, Maryja prowadzi nas, przybliża do Jezusa, prowadzi nas do Niego, ale pod warunkiem, że przeżyjemy Jej tajemnicę w Chrystusie”.

    Kim był św. Ludwik? Przede wszystkim gorliwym duszpasterzem francuskiej biedoty. Sam pochodził z ubogiej bretońskiej rodziny, liczącej 18 dzieci. Kształcił się u jezuitów w Rennes. Skończył seminarium duchowne w Paryżu. Przez 16 lat wędrował jako misjonarz w zachodniej Francji. Zmarł z wycieńczenia w 43. roku życia.
    Całość: http://gosc.pl/doc/797424.Sw-Ludwik-od-Totus-Tuus

  12. Agnieszka pisze:

    Witajcie! Jak odtworzyć całość wczorajszej transmisji z p. Alanem. Weszłam na http://nowohuckie.pl/2016/04/25/transmisja-alan-ames-w-krakowie-27-kwietnia-19-00/ ale nijak nie potrafię tego uruchomić. Czy poda ktoś instrukcję obsługi? 😉 Pozdrawiam serdecznie.

  13. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa do Maryi – Św. Ludwika Grignon de Montfort
    Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

    Bądź pozdrowiona, Maryjo, umiłowana Córko Ojca Przedwiecznego; bądź pozdrowiona, Maryjo, godna podziwu Matko Syna; bądź pozdrowiona, Maryjo, najwierniejsza Oblubienico Ducha Świętego; bądź pozdrowiona, Maryjo, moja najdroższa Matko, moja zachwycająca Pani i można Władczyni; bądź pozdrowiona, moja radości, moja chwało, serce moje i duszo! Z miłosierdzia jesteś cała dla mnie, a ja cały dla Ciebie z racji sprawiedliwości. Ale nie jestem jeszcze na tyle: oddaję się Tobie na nowo cały jako niewolnik na wieki, nie zachowując niczego dla siebie ani dla nikogo. Jeżeli widzisz we mnie jeszcze cokolwiek, co do Ciebie nie należy, błagam Cię, abyś to ode mnie zabrała i stała się niepodzielną Panią mojej władzy; żebyś zniszczyła i wykorzeniła oraz unicestwiła w niej wszystko, co nie podoba się Bogu i abyś posiała, uprawiała i czyniła tam wszystko, co się Tobie spodoba. Niech światło Twojej wiary rozprasza ciemności mego ducha; niech Twoja głęboka pokora zajmie miejsce mojej pychy; niech Twoje niezwykłe skupienie położy kres mej niespokojnej wyobraźni; niechaj Twoje nieustanne widzenie Boga napełni moją pamięć Jego obecnością; niechaj pożar miłości Serca Twojego moje rozszerzy i rozpłomieni jego letniość i chłód; niech Twoje cnoty zajmą miejsce moich grzechów; niechaj zasługi Twoje staną się u Boga moją ozdobą i ucieczką. Na koniec, moja najdroższa i ukochana Matko, spraw, jeśli to możliwe, żebym nie miał już innego ducha – oprócz Twojego – dla poznania Jezusa Chrystusa i Jego Boskich pragnień; żebym nie miał już innej duszy – jak tylko Twoją – by wielbić i wysławiać Pana; żebym nie miał już innego serca – prócz Twojego – bym mógł kochać Boga miłością czystą i żarliwą jak Ty.

    Nie proszę o wizje czy objawienia ani o upodobania lub przyjemności, nawet te duchowe. To Ty widzisz jasno, bez cienia; Ty smakujesz w pełni, bez goryczy; Ty triumfujesz w chwale po prawicy Twojego Syna w Niebie, bez najmniejszego upokorzenia; Ty panujesz niepodzielnie nad aniołami i ludźmi, i złymi duchami, bez sprzeciwu; i, ostatecznie, Ty sama według swej woli rozporządzasz całym bez wyjątku Bożym dobrem. Oto, Najświętsza Maryjo, najlepsza cząstka, którą Ci dał Pan i której nigdy nie zostaniesz pozbawiona55 – co jest źródłem mej wielkiej radości. Co do mnie, nie pragnę innej cząstki jak tylko tej, która była Twoim udziałem: wierzyć, niczego nie smakując ani nie widząc; cierpieć z radością, bez pociechy stworzeń; umierać nieustannie dla siebie, bez wytchnienia; pracować usilnie dla Ciebie aż do śmierci, bez jakiejkolwiek korzyści, jako najnędzniejszy z twoich niewolników. Jedyną łaską, o którą Cię proszę przez Twoje miłosierdzie, jest to, żebym każdego dnia i w każdej chwili mojego życia mówił po trzykroć: Amen – wszystkiemu, coś uczyniła, kiedy żyłaś na ziemi; Amen – wszystkiemu, co robisz teraz w Niebie; Amen – wszystkiemu, czego dokonujesz w mojej duszy; żebyś tylko Ty we mnie wysławiała Jezusa teraz i na wieki. Amen!

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/niewolnicy-maryi/

  14. Agnieszka pisze:

    Dziękuję za informację. Już zaczynałam wątpić w moje umiejętności internetowe 😉 Czekam (nie)cierpliwie.
    Z Panem Bogiem.

  15. wobroniewiary pisze:

    Litania do św. Ludwika Marii Grignion de Montfort

    Panie, zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami.
    Chryste, zmiłuj się nad nami, Chryste, zmiłuj się nad nami.
    Panie, zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    Święta Maryjo, módl się za nami.
    Święty Ludwiku Mario de Monfort, módl się za nami.
    Wierny Uczniu Jezusa Chrystusa, Mądrości Wcielonej, módl się za nami.
    Serce posłuszne Duchowi Świętemu, módl się za nami.
    Głosicielu Krzyża i Różańca, módl się za nami.
    Niewolniku Miłości Jezusa w Maryi, módl się za nami.
    Mistrzu prawdziwego oddania się Matce Bożej, módl się za nami.
    Człowieku modlitwy i umartwienia, módl się za nami.
    Człowieku ciszy i oddalenia od świata, módl się za nami.
    Przykładzie posłuszeństwa i miłości, módl się za nami.
    Wielce oddany Synu Kościoła, módl się za nami.
    Wzorze kapłana i misjonarza, módl się za nami.
    Założycielu zgromadzeń zakonnych, módl się za nami.
    Propagatorze służby Kościołowi wśród świeckich, módl się za nami.
    Przyjacielu chorych i ubogich, módl się za nami.
    Chrześcijański Wychowawco młodzieży, módl się za nami.

    Wyjednaj nam ducha Wiary, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam ducha modlitwy, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam zrozumienie Krzyża, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam Twoje prawdziwe oddanie się Maryi, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam Twoje umiłowanie Kościoła, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam Twoje męstwo w próbach, Święty Ludwiku Mario de Monfort.
    Wyjednaj nam Twojego misyjnego ducha, Święty Ludwiku Mario de Monfort.

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Święty Ludwiku Mario de Monfort, wstawiaj się za nami.

    Módlmy się: Panie, który rozpaliłeś w sercu świętego Ludwika Marii de Monfort żarliwe pragnienie głoszenia ludziom Ewangelii Twojego Syna, pozwól abyśmy za jego przyczyną, pod przewodnictwem Maryi, byli posłuszni Twojemu Duchowi i stali się niestrudzonymi apostołami Twojego Królestwa, wrażliwymi na głosy ubogich, w służbie bliźniemu. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

  16. Marakuja pisze:

    Całkiem nie na temat, i raczej mało poważne.. ale tak mnie rozbawiło, że wklejam Wam. Jeśli Adminom się nie spodoba, to niech usuną 🙂

  17. Kasia pisze:

    Swiadectwo Alana Ames :piéknie o Mszy Sw:
    http://www.youtube.com/watch?v=QW8poMSClmo

  18. mc2 pisze:

    Waśnie przeczytałem na Tvn24 ze Hiszpańscy naukowcy stworzyli manipulując genami ( sorki za określenie ) z komórek skóry dorosłego człowieka spermę z plemnikami , obecnie trwają pracę nad stworzeniem żeńskiej komórki jajowej z komórek skóry . Tak więc sobie pomyślałem : obciąć skórkę przy paznokciu u jakiegoś pana , rozdzielić chromosony , wziąść skórkę od innego pana i również rozdzielić , dzięki manipulacjom genetycznym będzie można z tej puli genów wytworzyć żeński zarodek a następnie powołać do życia dziewczynkę . I nad tym wszystkim pracuja hiszpańscy naukowcy .
    Ktoś pomyśli o co chodzi temu mc2…
    Odpowiadam : Ponieważ w średniowieczu przez kilka pokoleń co 20 Hiszpan był księdzem , zakonnikiem, zakonnicą bratem zakonnym ( tak dużo było powołań ) to kim byli by dzisiaj ci sami ludzie ( z tą samą pulą genów ) , kim byłyby zastępy ówczesnych świętych żyjących Bogiem , cnotą i ubogim pożywieniem gdyby narodziły się w dzisiejszych czasach . W reinkarnacię nie wierzę , ale gdyby Bóg wysłał na świat 100 najlepszych męczenników do powtórnego narodzenia zabierając im pamieć to czy staliby się ponownie wspaniałymi męczennikami czy też stoczyliby się na dno . A co z zakonnicami , skoro w hiszpani nie ma takich powołań prawie wogóle , czy cnotliwa zakonnica z dawnych czasów w obecnych czasach nie zaliczyłaby wielu dyskotek . wielu mężczyzn, antykoncepcji hormonalnej , tabletek dzień , zabiegów.
    Oto jest pytanie które mnie nurtuję , czy ludzie dawnych czasów byli by takimi samymi wiernymi Bogu w obecnych czasach . Zwłaszcza tacy którzy nie mieli tendencji do filozofii i rozmyślań lecz wszystko przyjmowali na wiarę takim jakim jest .

    • Maggie pisze:

      @mc2: ani sperma, ani żadna inna komórka, choć ma DNA nie jest człowiekiem, sam to rozumiesz. Kiedy człowiek zaczyna się bawić w Pana Boga i zamierza „prześcigać” Stwórcę, to również wiesz, kto się za tym kryje.

      Świętości się nie dziedziczy, i każdy w tym zakresie „pracuje na własny rachunek”. Zły zawsze krąży i krążył wokół, patrząc kogoby pożreć, jest o tym w Piśmie Świętym. Ludzie byli i są różni, niezależnie od kraju, w którym mieszkają i czasu, w którym żyją.

      W tym samym czasie, w Hiszpani, żyły sławne zakonnice św. Teresa z Avila i siostra Magdalena od Krzyża. Różnica w tym, że pierwsza została świętą, a ta druga choć była sławniejszą, jak się okazało po latach jej prymatu, podpisała za młodu cyrograf z diabłem i dziękować tylko Panu Bogu, że nim umarła była egzorcyzmowana.

      Przeczytaj polecaną przez papieża Franciszka książkę Ks.Roberta Bensona „antychryst. pan świata”, a zobaczysz jakby ewolucję diabelskiego podstępu i wiele zrozumiesz.

      Nie zastanawiaj się nad skórą spod paznokcia, bo ktoś mógłby zapytać: a to czemu nie użyć łupieżu z głowy tych, którzy uważają się za mądrzejszych i eksperymentują.
      Zwróć uwagę, na to, że żywności GMO nie chcą jeść szkodniki (a przecież szkodnikowi to byle co jak dotąd wystarczało) … ale głodnym ludziom się jej dostarcza i wszędzie pakuje – do Polski „toto” dopiero sie wkrada. Choroba wściekłych krów jest rezultatem ludzkiej działalności (manipulowaniem paszą – roślinożercom podawano taką pochodzenia zwierzęcego).
      Rosyjski naukowiec, lekarz miał się wyrazić o dzieciach z probówki i klonach, że zanim ktoś się zajmie taką „produkcją”, powinien rozbudować specjalną sieć szpitalnictwa.

      Zastanawiam się czy rozprzestrzeniający się virus zika, to nie kreacja z jakiegoś laboratorium, która się wymknęła, albo zmutowała na „wolności”.

      Papież Leon XIII, nie bez powodu, ułożył modlitwę-egzorcyzm do św.Michała Archanioła.

      • Maggie pisze:

        @mc2: radzę Tobie otworzyć słownik i przeczytać definicję: ZAKONNICA i przestań spekulować, bo to co mówisz brzmi jak bluźnierstwo, które oby Ciebie nie zaprowadziło w niedobre rewiry. Zastanów się kto Ci podsuwa takie skojarzenia i pomysły … przeżegnaj się aby jak najszybciej się rozprysły.

        Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwościom i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną …

        • Maggie pisze:

          @mc2: czytaj raczej Pismo Święte, bo to najmądrzejsze Dzieło jakiekolwiek i kiedykolwiek napisano, czytaj i czytaj (wielokrotnie) i módl się o Dar Wiary.

          Jezus jest Panem!
          Dla mnie „wszystkie nasze dzienne sprawy … i .. a gdy będziem zasypiali …”
          a w Polsce „Kiedy ranne wstają zorze ….”

    • wobroniewiary pisze:

      „kim byłyby zastępy ówczesnych świętych żyjących Bogiem , cnotą i ubogim pożywieniem gdyby narodziły się w dzisiejszych czasach”

      Odmawiasz im świętości, bo koś tam coś tam?
      Jak pisze Maggie, ty już ocierasz się o bluźnierstwo, tego nie widzisz ale wciąż zmierzasz w dziwnym kierunku, a ten ciągnie ku dołowi….
      Ty chłopie szukaj jak najprędzej stałego spowiednika filozofa i znawcę spraw duchowych, bo naprawdę zmierzasz w złym kierunku

      Jest takie powiedzenie „ciekawość to I stopień do piekła” twoja ciekawość i gdybania naprawdę prowadzą w złym kierunku…
      Ja cię mogę zmoderować, zablokować, ale sam siebie nie zmoderujesz, a bez stałego spowiednika sobie nie poradzisz…

      • mc2 pisze:

        Niech będzie ze ocieram się o bluźnierstwo w oczach blogowych … Znacznie przystopuję z komentarzami na blogu , od kogo jednak pochodzi moje krytyczne spojrzenie do cudów i orędzi ? I nie oparte na widzimisie i przeczuciach lecz na wyszczególnianiu konkretnym . Tak jak w przypadku obrazku Jana Pawła II , mam nadzieję że za jakiś czas krótszy niż rok pojawią sie konkretne informacje co do autentyczności tych łez choć ja jestem sceptykiem . Przed wczoraj poszukałem sobie w internecie i taki przypadek był ostatnio we Włoszech w sierpniu 2011 , Mnóstwo linków zwłaszcza włoskim , o tym wydarzeniu, nawet karabinierzy pilnowali tego obrazu , ( identyczna historia -rodzina zakupiła obraz na pielgrzymce i zaczął z oczu krwawić ) następnie przekazano obraz do badań komisji diecezjalnej i cisza , przeszukałem internet i nie ma żadnej wzmianki co dalej z tym obrazem i badaniami…
        Wystarczy wpisać w google :LICATA, QUADRO DELLA MADONNA PIANGE LACRIME E SANGUE.
        We Włoszech ludzie mają dużą bezczelność i takich cudów tam dużo , nawet zdemaskowanych , lecz dlaczego włoski kościół milczy o tych zdemaskowanych sprawach ? To układy mafijne . tam Matka Boska to od święta , kuzynka pracowała przez wiele lat we Włoszech to mi powiedziała tam do kościoła to chodzi kilka osób na jedną mszę w niedzielę w sporej miejscowości.
        Najlepszym przykładem jest to że zawieszono działalność zewnętrznej firmy rachunkowej na terenie Watykanu która miała uporządkować finanse Watykanu a kardynał który miał nadzorowć porządkowanie dowiedział się o zawieszeniu prac tej firmy od dziennikarzy > Układy rodzin włoskich we Włoskim kościele…są od pokoleń może nawet od setek lat .

        • Maggie pisze:

          @mc2: … bluźnierstwo w oczach blogowych .. ? Nie chodzi aby sztorcować Ciebie, jakby to miała być „sztuka dla sztuki”, ale byś Ty i my wszyscy skorzystali z bycia razem i wyjaśnianień, kiedy się dzielimy myślami w dyskusji, która ma prowadzić do Dobra … ale to ma być konstruktywna dyskusja, a nie zaś wypaczanie obrazu gorszącymi skojarzeniami.

          Tu się wszyscy dokształcamy i wspomagamy, więc przeanalizuj to, co powiedziałeś o zakonnicy, przeczytaj definicję „zakonnica”. Chyba wiesz, że istnieje coś takiego jak śluby wieczyste i X Przykazań i przypuszczam, że w tym momencie się zreflektowałeś i widzisz swój błąd.

          Zapewniam Ciebie, że we wszystkich czasach istniały zagrożenia duchowe i że świętość nie polega na włożeniu nosa w modlitewnik, albo włożeniu habitu – to ciężka praca i walka, a habit zobowiązuje do posługiwania się Dobrem i życia w czystości. Nie myl świętości lub dążenia do świętości ze świętoszkowatościową obłudą.

          Wszyscy jesteśmy grzesznikami, a jeśli ktoś myśli, że jest wyjątkiem w tej materii .. to w tym momencie grzeszy. Nie można też, imputować komuś grzechu, każdy odpowiada za swoje, więc oczy wyobraźni niech się kierują na to, jak ich unikać i na własnym rachunku sumienia … bez spekulacji, mającej dać usprawiedliwienie, typu gdyby ktoś żył w naszych czasach to …. etc.
          Niech Matka Najświętsza ma Ciebie w Swej Pieczy.

          Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        @mc2: Wobroniewiary daje dobrą radę, a zamknięcie ust moderacją,nie uczyni różnicy jeśli chodzi o taki rodzaj dręczeń, jakie Ciebie nachodzą.
        Te pytania, z rodzaju jak nie przypiął i nie przyłatał, są coraz bardziej mocniejszego kalibru. Jesteś dzieckiem Bożym, a nie pseudofilozofem, na którego „ktoś” chce Ciebie „przeflancować” z Bożej grządki.

        Kiedyś wspomnialeś, że przebywasz wśród osób używających plugawych słów i przekleństw (chyba w pracy). Ponieważ masz inną kulturę osobistą i nie lubisz zgnilizny nawet werbalnej, zły kieruje Ciebie na drogę „odkryć” i manipulacji Tobą.
        Uważaj więc kochany bracie, bo takie dumania i poszukiwania „wczorajszego dnia w innym świetle”, nie tylko Ciebie ranią ale mają naturę samo-okaleczenia i to nie tylko na jedną chwilę.
        Niech Matka Najświętsza ma Ciebie w Swej Nieustannej Pomocy.

        Jezus jest Panem!

  19. wobroniewiary pisze:

    Z maila do pilnego omodlenia:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

    Jestem mamą Tymusia, 5 letniego chłopczyka, wymodlonego i wypłakanego. Niestety tuż po jego narodzinach okazało się, że jest chory na genetyczną chorobę, Dystrophy Duchenne’a, postępujący zanik mięśni. Od dnia diagnozy nie zaznałam spokoju. Mąż zupełnie odszedł od Boga, a ja walczę…z chorobą, zniechęcenie, słabościami, ludźmi i z Bogiem. Szatan zakradł się dy o naszego domu cicho i niezauważalnie. Nie potrafię go przegonić. Każdy kapłan bagatelizuje sprawę, a ja czuję, że Pan Bóg chce nam pomóc….Proszę o pomoc….Zrobię wszystko co w mojej mocy by wygrać tę walkę ze złem, choć nocami śni mi się, że szatan sobie ze mnie kpi, śmieje się że mnie szydełkowe i blokuje mi usta bym nie mogła się modlić nawet we śnie…Bardzo proszę…
    (imię znane redakcji)

  20. Benek pisze:

    Błagam, proszę o konkretny link do strony z transmisją z konferencji Alana Amesa bo na ogólnym radia nowohuckiego który podajecie nie mogę jej znaleźć.Dziękuję.Benek.

  21. Czester pisze:

    +++ w intencji Mamy Tymusia.

  22. Pingback: Upadnij na kolana w uwielbieniu, upadnij na kolana w miłości, upadnij na kolana w radości, rzuć się w ramiona Jezusa! | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s