13 maja – rocznica objawień Matki Bożej z Fatimy

Najświętsza Maryja Panna Fatimska

W 1916 r. w niewielkiej portugalskiej miejscowości o nazwie Fatima trójce pobożnych dzieci: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji, ukazał się Anioł Pokoju. Miał on przygotować dzieci na przyjście Maryi. Pierwsze objawienie Matki Najświętszej dokonało się 13 maja 1917 r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca, Maryja obiecała zabrać wkrótce do nieba Franciszka i Hiacyntę. Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była więcej znana i kochana, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską. Trzecie objawienie z 13 lipca przedstawiało wizję piekła i prośbę odmawiania Różańca. Następnego objawienia 13 sierpnia nie było z powodu aresztowania dzieci. Piąte objawienie 13 września było ponowieniem prośby o odmawianie Różańca. Ostatnie, szóste objawienie dokonało się 13 października. Mimo deszczu i zimna w dolinie zgromadziło się 70 tys. ludzi oczekujących na cud. Cudem słońca Matka Boża potwierdziła prawdziwość swoich objawień. Podczas tego objawienia powiedziała: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec i pokutują za grzechy”. Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczanych szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem dokonanym przez Chrystusa. Dlatego możemy, chociaż nie musimy czerpać ze wskazówek i zachęt przekazanych nam przez Maryję. Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Dziś mija kolejna rocznica tego wydarzenia.

Szóste i ostatnie objawienie: 13 października 1917

ŁUCJA: Czego Pani sobie życzy ode mnie? MATKA BOŻA: Chcę ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją cześć. Jestem Matką Boską Różańcową. Odmawiajcie w dalszym ciągu codziennie różaniec. Wojna się skończy, a żołnierze wkrótce wrócą do swoich domów. ŁUCJA: Miałam prosić Panią o wiele rzeczy, o uzdrowienie kilku chorych, nawrócenie niektórych grzeszników, etc. MATKA BOŻA: Jednych uzdrowię, innych nie. Trzeba, aby się poprawili i prosili o przebaczenie swoich grzechów. I ze smutnym wyrazem twarzy dodała: Niech nie obrażają więcej Boga naszego Pana, który już i tak jest bardzo obrażany. Następnie, rozchylając dłonie, Najświętsza Maryja Panna zaczęła odbijać się w słońcu, podczas gdy unosiła się, odbicie Jej światła cały czas padało na słońce. Wtedy to Łucja wykrzyknęła: Spójrzcie na słońce! Po tym jak Najświętsza Maryja Panna znikła w bezmiarze nieboskłonu, wizjonerzy byli świadkami trzech następujących scen: pierwsza z nich symbolizowała tajemnice radosne różańca, następna tajemnice bolesne, a ostatnia tajemnice chwalebne (tylko Łucja widziała te trzy sceny; Franciszek i Hiacynta widzieli tylko pierwszą z nich): Obok słońca zobaczyli pojawiającego się świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus oraz Matkę Boską Różańcową. Była to Święta Rodzina. Maryja była ubrana w białe szaty i w niebieski płaszcz. Święty Józef także był ubrany na biało, natomiast Dzieciątko Jezus miało okrycie w jasnoczerwonym kolorze. Święty Józef pobłogosławił tłum wykonując trzykrotnie znak krzyża. Dzieciątko Jezus uczyniło to samo. Następna była wizja Matki Boskiej Bolesnej i Chrystusa Pana obarczonego cierpieniem w drodze na Kalwarię. Jezus pobłogosławił lud czyniąc znak krzyża. Matka Boża nie miała w piersi miecza. Łucja widziała jedynie górną część ciała Pana Jezusa. Ostatnia była chwalebna wizja Matki Bożej Karmelitańskiej, ukoronowanej na Królową Nieba i Ziemi oraz trzymającej w swych ramionach Dzieciątko Jezus.
za: http://www.fatima.pl/objawienia-fatimskie

W 1910 r., a więc siedem lat przed objawieniami Matki Bożej w Fatimie, władzę w Portugalii przejęła masoneria. Rządzący postanowili zniszczyć Kościół katolicki w ciągu dwóch pokoleń. Nowa, walcząca z Bogiem władza ogłosiła, że katolicyzm jest największym wrogiem ludzkości, opium dla ludu, i dlatego należy go jak najszybciej unicestwić.

Kiedy masoneria przejęła władzę w Portugalii, rozpoczęło się okrutne prześladowanie Kościoła, represjonowanie osób duchownych i świeckich; wiele z nich poniosło śmierć męczeńską. Prymasa Portugalii oraz najbardziej niewygodnych biskupów i kapłanów wypędzono z kraju. Lizbona została ogłoszona w 1915 r. ateistyczną stolicą świata. Rodzinę królewską wymordowano do ostatniego dziecka. I właśnie wtedy, gdy w Portugalii trwało wielkie prześladowanie ludzi wierzących, gdy cała Europa była terenem krwawych walk pierwszej wojny światowej, a władzę w Rosji przejmowali komuniści, Pan Bóg w nadzwyczajny sposób zaapelował do ludzkich sumień poprzez objawienia Matki Bożej w Fatimie. Maryja ukazywała się tam trojgu małym dzieciom: dziesięcioletniej Łucji, dziewięcioletniemu Franciszkowi i siedmioletniej Hiacyncie.

Ateistyczne władze, przestraszone rozwojem wydarzeń w Fatimie, zaaresztowały Hiacyntę, Franciszka i Łucję. Pod groźbą strasznych tortur starały się wymusić na nich zeznania, że nie ma żadnych objawień Matki Bożej. Dzieci pozostały jednak nieugięte i dlatego po kilku dniach wypuszczono je na wolność.

*****
Spotkanie abpa Tarcisio Bertone z siostrą Marią Łucją od Jezusa i od Niepokalanego Serca
Copyright © by L´Osservatore Romano (9/2000) and Polish Bishops Conference

Po ujawnieniu w 2000 roku przez Stolicę Apostolską III tajemnicy fatimskiej wraz z komentarzem oraz po tragicznym w skutkach zamachu terrorystycznym z 11 września 2001 r., w licznych dziennikach włoskich i zagranicznych pojawiły się artykuły dotyczące domniemanych nowych objawień siostry Łucji, zapowiedzi listów ostrzegających Papieża oraz nowych apokaliptycznych interpretacji orędzia fatimskiego.
Powtarzało się w nich też podejrzenie, jakoby Stolica Apostolska nie opublikowała pełnego tekstu trzeciej części „tajemnicy fatimskiej”, a niektóre ruchy związane z objawieniami w Fatimie ponowiły zarzut, że Ojciec Święty nie poświecił jeszcze Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi.
W tej sytuacji uznano za konieczne spotkanie z siostrą Łucją, aby uzyskać pewne wyjaśnienia i informacje bezpośrednio od żyjącego jeszcze świadka objawień fatimskich. Odbyło się ono za zgodą Jego Eminencji kard. Josepha Ratzingera i dwóch biskupów — diecezji Leiria–Fatima oraz diecezji Coimbra, w obecności o. Luisa Kondora SVD, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, oraz przeoryszy klasztoru karmelitańskiego św. Teresy.
Rozmowa miała miejsce w sobotę 17 listopada po południu i trwała ponad dwie godziny. Siostra Łucja, która 22 marca 2002 r. skończy 95 lat, była w bardzo dobrej formie, wykazywała jasność umysłu i żywotność. Na początek powiedziała, że darzy miłością i szacunkiem Ojca Świętego; dużo modli się za niego i za cały Kościół.
Siostra Łucja okazała radość z powodu dużej popularności jej książki Apele orędzia z Fatimy, przetłumaczonej już na sześć jeżyków (włoski, hiszpański, niemiecki, węgierski, polski, angielski). W związku z tym otrzymuje wiele listów z podziękowaniami.
Przechodząc do kwestii trzeciej części „tajemnicy fatimskiej” stwierdziła, że uważnie przeczytała i przemyślała dokument Kongregacji Nauki Wiary i potwierdza wszystko, co jest w nim napisane.
Tym wszystkim, którzy żywią podejrzenia, że coś z trzeciej „tajemnicy” zostało zatajone, odpowiada: „Zostało opublikowane wszystko; nie ma już nic, co pozostawałoby tajemnicą”. Tym zaś, którzy mówią i piszą o nowych objawieniach, wyjaśnia: «Nic z tego nie jest prawdą. Gdybym miała nowe objawienia, nie rozmawiałabym o tym z nikim innym, lecz powiedziałabym bezpośrednio Ojcu Świętemu!»
Potem chętnie wspominała swoją młodość, mówiąc o trudnościach, jakie napotykała, zanim wstąpiła do klasztoru, ale i o życzliwości, której doświadczyła, na przykład podczas wakacji spędzanych w Bradze w latach 1921-1924 u pani Filomeny Mirandy, która była jej świadkiem przy bierzmowaniu.
Na pytanie: «Jaki wpływ na jej życie miało objawienie z 13 lipca, zanim zostało ono spisane i przekazane Kościołowi?”, odpowiedziała:
„Czułam się bezpieczna pod opieką Naszej Pani, pewna, że będzie Ona troskliwie czuwać nad Kościołem i Papieżem”.
Opowiadając o słynnej wizji prorockiej, dodała nieupubliczniony dotąd szczegół: „Podczas tego objawienia Nasza Pani, od której bił niezwykły blask, trzymała w prawej ręce serce, a w ręce lewej różaniec».

Jakie znaczenie ma serce w ręku Matki Boskiej?
«To znak miłości, która chroni i zbawia. Ona jest Matką, która widzi, jak cierpią Jej dzieci, i cierpi wraz z nimi, także z tymi, którzy Jej nie kochają, ponieważ chce zbawić wszystkich i nikogo z tych, których Pan Jej powierzył, nie stracić. Jej Serce jest bezpiecznym schronieniem. Kult Niepokalanego Serca Maryi jest środkiem zbawienia na trudne czasy Kościoła i świata. Bardzo trafna jest refleksja, którą kard. Ratzinger kończy swój komentarz do trzeciej części ´tajemnicy´: ´Moje Niepokalane Serce zwycięży´. Co to oznacza? Serce otwarte na Boga i oczyszczone przez kontemplację Boga jest silniejsze niż karabiny i oręż wszelkiego rodzaju. Fiat wypowiedziane przez Maryję, to słowo Jej serca, zmieniło bieg dziejów świata, ponieważ Ona wydała na ten świat Zbawiciela — ponieważ dzięki Jej ´tak´ Bóg mógł stać się człowiekiem w naszym świecie i pozostaje nim na zawsze. Szatan ma moc nad tym światem, widzimy to i nieustannie tego doświadczamy; ma moc, bo nasza wolność pozwala się wciąż odwodzić od Boga. Od kiedy jednak sam Bóg ma ludzkie serce i dzięki temu skierował wolność człowieka ku dobru, ku Bogu, wolność czynienia zła nie ma już ostatniego słowa. Od tamtej pory nabiera mocy zdanie: ´Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat´ (J 16, 33). Orędzie z Fatimy wzywa nas, byśmy zaufali tej obietnicy” (por. «L´Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 9/2000, s. 51).

Zadałem siostrze Łucji jeszcze trzy pytania:
«Czy to prawda, że rozmawiając z ks. Luigim Bianchim i ks. Jose dos Santosem Yalinho wyraziła siostra wątpliwości co do słuszności interpretacji trzeciej części ´tajemnicy´?”

Siostra Łucja: «To nieprawda. W pełni potwierdzam interpretację daną w Roku Jubileuszowym”.

«Jakie jest zdanie siostry na temat upartych twierdzeń o. Grunera, który prowadzi akcję zbierania podpisów, aby Papież dokonał wreszcie poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu, do którego rzekomo nigdy nie doszło?”

Siostra Łucja: „Wspólnota karmelitańska nie przyjęła formularzy służących do zbierania tychże podpisów. Mówiłam już, że poświęcenie, którego pragnęła Nasza Pani, zostało dokonane w 1984 r. i zostało zaakceptowane w Niebie».

«Czy to prawda, siostro Łucjo, że siostra jest bardzo zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami i nie śpi, ale modli się dniem i nocą?»

Siostra Łucja: «To nieprawda. Jak mogłabym się modlić w ciągu dnia, gdybym nie odpoczywała w nocy? Ileż to słów ludzie wkładają mi w usta, ileż rzeczy mi przypisują! Niech czytają moją książkę; są tam rady i wezwania będące wyrazem pragnień Naszej Pani. Modlitwa i pokuta w połączeniu z wielką wiarą w moc Bożą zbawią świat».

Klasztor w Coimbrze, 17 listopada 2001 r.
Abp Tarcisio Bertone SDB
Siostra Maria Łucja od Jezusa i od Niepokalanego Serc
Całość: Opoka

*****
13 maja 2016 roku przypada 35. rocznica zamachu na Jana Pawła II.

W środę 13 maja 1981 roku Jan Paweł II pojawił się w papamobile na Placu Świętego Piotra. Ojciec Święty o godzinie 17:17 schylił się do małej dziewczynki, Sary Bartoli i wziął ją na ręce. Wśród tysięcy wiernych był zabójca, który czekał na odpowiednią chwilę, i w końcu trzykrotnie wystrzelił z pistoletu w papieża. Ojciec Święty po chwili upadł, a sutanna papieska wypełniła się krwią. Jedna z kul trafiła go w brzuch. Papież został też zraniony w rękę, choć turecki zamachowiec Mehmed Ali Agca mierzył w głowę. Ranny papież osunął się w ramiona stojącego za nim sekretarza ks. Stanisława Dziwisza.  Papież został w rekordowo krótkim czasie przewieziony przez ochronę do szpitala Gemelli.  Po 5–godzinnej operacji kula została usunięta z ciała Jana Pawła II. Papież po raz pierwszy przemówił publicznie 5 dni po zamachu, podczas transmitowanej przez radio modlitwy Anioł Pański. Jan Paweł II wyznał, że przebacza zabójcy.

Dopiero po wielu latach papież zdecydował się  nawiązać do tego wydarzenia. W książce „Pamięć i tożsamość” – opublikowanej 2 miesiące przed śmiercią Jana Pawła II –  papież wyznał, że Ali Agca dobrze wycelował, ale wybrał niewłaściwy dzień na zamach. 13 maja przypada wspomnienie objawień fatimskich [pierwsze objawienie Matki Boskiej w Fatimie miało miejsce w roku 1917] . Papież wyraził przekonanie, że zamach nie był inicjatywą Agcy, a on sam był jedynie wykonawcą zlecenia.   Kula – która trafiła Jana Pawła II – została w 1982 roku umieszczona przez niego samego w koronie Matki Boskiej Fatimskiej. Podczas nabożeństwa, 32-letni niezrównoważony hiszpański ksiądz ugodził papieża nożem. Ksiądz Juan Fernandez Krohn pochodził z Bractwa Piusa X i został wyświęcony przez arcybiskupa Lefebvre’a. Gdy Bractwo wydało mu się za mało radykalne, przyłączył się do sedewakantystów, wedle których Pius XII był ostatnim prawomocnie wybranym papieżem. Ochrona szybko obezwładniła napastnika, a Jan Paweł II dokończył nabożeństwo pomimo krwawienia. W Boże Narodzenie 1983 roku Jan Paweł II odwiedził w więzieniu Ali Agcę i przebaczył mu. Rzecznik prasowy Watykanu, Joaquin Navarro-Valls poinformował, że turecki zabójca nigdy nie poprosił o przebaczenie.
Całość: WOWiT

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii objawienia uznane przez Kościół, Wydarzenia, Św. Jan Paweł II i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

106 odpowiedzi na „13 maja – rocznica objawień Matki Bożej z Fatimy

  1. Pingback: 13 maja – rocznica objawień Matki Bożej z Fatimy | Biały, bardzo biały

  2. średnia pisze:

    Dlaczego 2017 rokiem szczególnym ?

    100. rocznica Fatima – 13 maja – 13 października
    100. rocznica rewolucji komunistycznej w Rosji – 25 października
    500. rocznica reformacji – 31 października
    100-ta Rok Czasu szatana, aby zniszczyć Kościół
    100. rocznica bitwy o Jeruzalem – 30 grudnia
    100. rocznica USA Rozpoczęcie I wojny światowej – 06 kwietnia

    • mama adopcyjna pisze:

      No i jeszcze bedzie tez przeciez za rok wlasnie 300-letnia rocznica powstania masonerii (24/25 czerwca, czyli tez zbiega sie „trafem” z rocznica Objawien MB Krolowej Pokoju w Medjugorje). Nowa masonska „stolica swiata” to Astana (skoro w Lisbonie ani nigdzie nie wyszlo), w ktorej (takim „dziwnym zbiegiem okolicznosci”) wlasnie w te rocznice odbeda sie targi expo. Wyglada na to, ze te targi to „plaszczyk” i pretekst dla spotkania „wladcow tego swiata” – pewnie beda odprawiac wtedy swoje czary w tej astanskiej slawnej piramdzie ( o ktorej duzo wspomina dr Krajski ). Niech sobie odprawiaja co chca, a i tak nie przemoga! Rozance w dlon! Chwala Panu!

    • ania pisze:

      Niech każdy z nas zawierzy się dziś szczególnie Matce Bożej jak zachęcał nas do tego
      ks. Glas podczas rekolekcji w Częstochowie.
      AKT OFIAROWANIA SIĘ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI PRZEZ RĘCE MARYI
      Wg. św. Ludwika Marii Grignon de Montfort ,“Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”

      O, odwieczna, wcielona Mądrości! O, najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Ojca Twego w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego wcielenia.
      Dzięki Ci składam żeś wyniszczył samego siebie, przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim poddać się raczył Maryi, Twej świętej Matce, aby mnie przez Nią wiernym swym niewolnikiem uczynić. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności swej nie dochowałem obietnic, które uroczyście złożyłem Tobie przy chrzcie św. Nie wypełniłem zobowiązań swoich; nie jestem godny zwać się dzieckiem lub niewolnikiem Twoim, a ponieważ nie ma we mnie nic, co by nie zasługiwało na Twój gniew, nie śmiem już sam zbliżyć się do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą mi dałeś jako Pośredniczkę u siebie. Za Jej możnym pośrednictwem spodziewam się wyjednać sobie u Ciebie skruchę i przebaczenie grzechów oraz prawdziwą mądrość i wytrwanie w niej.
      Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy przybytku Bóstwa, w którym odwieczna, ukryta Mądrość odbierać chce cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu prócz Boga wszystko jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nie zawiodło nikogo; wysłuchaj prośbę mą, pełną gorącego pragnienia Boskiej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie Ci w pokorze składam.
      Ja, … grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego, za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak i obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i wieczności.
      Przyjmij, Panno łaskawa, tę drobną ofiarę z mego niewolnictwa dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna macierzyństwu Twemu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Trójca Najświętsza łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd jako prawdziwy Twój niewolnik chcę szukać Twej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, aby jako mnie przez Ciebie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, których pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jak dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był tak doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni wieku Jego na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

      Modlitwa do Maryi- Św. Ludwika Grignon de Montfort
      Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

      Bądź pozdrowiona, Maryjo, umiłowana Córko Ojca Przedwiecznego; bądź pozdrowiona, Maryjo, godna podziwu Matko Syna; bądź pozdrowiona, Maryjo, najwierniejsza Oblubienico Ducha Świętego; bądź pozdrowiona, Maryjo, moja najdroższa Matko, moja zachwycająca Pani i można Władczyni; bądź pozdrowiona, moja radości, moja chwało, serce moje i duszo! Z miłosierdzia jesteś cała dla mnie, a ja cały dla Ciebie z racji sprawiedliwości. Ale nie jestem jeszcze na tyle: oddaję się Tobie na nowo cały jako niewolnik na wieki, nie zachowując niczego dla siebie ani dla nikogo. Jeżeli widzisz we mnie jeszcze cokolwiek, co do Ciebie nie należy, błagam Cię, abyś to ode mnie zabrała i stała się niepodzielną Panią mojej władzy; żebyś zniszczyła i wykorzeniła oraz unicestwiła w niej wszystko, co nie podoba się Bogu i abyś posiała, uprawiała i czyniła tam wszystko, co się Tobie spodoba. Niech światło Twojej wiary rozprasza ciemności mego ducha; niech Twoja głęboka pokora zajmie miejsce mojej pychy; niech Twoje niezwykłe skupienie położy kres mej niespokojnej wyobraźni; niechaj Twoje nieustanne widzenie Boga napełni moją pamięć Jego obecnością; niechaj pożar miłości Serca Twojego moje rozszerzy i rozpłomieni jego letniość i chłód; niech Twoje cnoty zajmą miejsce moich grzechów; niechaj zasługi Twoje staną się u Boga moją ozdobą i ucieczką. Na koniec, moja najdroższa i ukochana Matko, spraw, jeśli to możliwe, żebym nie miał już innego ducha – oprócz Twojego – dla poznania Jezusa Chrystusa i Jego Boskich pragnień; żebym nie miał już innej duszy – jak tylko Twoją – by wielbić i wysławiać Pana; żebym nie miał już innego serca – prócz Twojego – bym mógł kochać Boga miłością czystą i żarliwą jak Ty.

      Nie proszę o wizje czy objawienia ani o upodobania lub przyjemności, nawet te duchowe. To Ty widzisz jasno, bez cienia; Ty smakujesz w pełni, bez goryczy; Ty triumfujesz w chwale po prawicy Twojego Syna w Niebie, bez najmniejszego upokorzenia; Ty panujesz niepodzielnie nad aniołami i ludźmi, i złymi duchami, bez sprzeciwu; i, ostatecznie, Ty sama według swej woli rozporządzasz całym bez wyjątku Bożym dobrem. Oto, Najświętsza Maryjo, najlepsza cząstka, którą Ci dał Pan i której nigdy nie zostaniesz pozbawiona55 – co jest źródłem mej wielkiej radości. Co do mnie, nie pragnę innej cząstki jak tylko tej, która była Twoim udziałem: wierzyć, niczego nie smakując ani nie widząc; cierpieć z radością, bez pociechy stworzeń; umierać nieustannie dla siebie, bez wytchnienia; pracować usilnie dla Ciebie aż do śmierci, bez jakiejkolwiek korzyści, jako najnędzniejszy z twoich niewolników. Jedyną łaską, o którą Cię proszę przez Twoje miłosierdzie, jest to, żebym każdego dnia i w każdej chwili mojego życia mówił po trzykroć: Amen – wszystkiemu, coś uczyniła, kiedy żyłaś na ziemi; Amen – wszystkiemu, co robisz teraz w Niebie; Amen – wszystkiemu, czego dokonujesz w mojej duszy; żebyś tylko Ty we mnie wysławiała Jezusa teraz i na wieki. Amen!

    • magda pisze:

      W 2017 roku mija 300 lat od koronacji Obrazu Pani Jasnogórskiej. Pierwsze korony na jasnogórski Obraz podarował papież Klemens XI w 1717 r.

  3. leszek pisze:

    W tym szczególnym dniu zawierzam Tobie Maryjo Niepokalana nowo narodzone dziecko – pierworodnego syna mojego brata i pokornie proszę o błogosławieństwo dla dziecka oraz o łaski potrzebne dla rodziców i dziadków. Szczególnie proszę o łaskę nawrócenia i pojednania z Bogiem i Kościołem Świętym, o sakramentalny ślub dla brata i jego żony oraz o światło Ducha Świętego dla rodziców, aby poprosili o chrzest święty dla ich dziecka. O dobra Matko! Uproś swego Syna o potrzebne łaski, lub Ty sama ze swego skarbca łask udziel im w obfitości, abyśmy wspólnie mogli radować się z przebywania w chwale Bożej, w przyszłym świecie. Amen.

  4. wobroniewiary pisze:

    List otwarty ks. St. Małkowskiego do Biskupów w sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa jako Króla Polski

    Do czcigodnych i przewielebnych pasterzy kościoła w Polsce

    Ks. Stanisław Małkowski 7 X 2015 Warszawa

    Kodeks Prawa Kanonicznego w Art. 212 par. 3 upoważnia i zobowiązuje mnie, abym korzystając z łaski sakramentu chrztu, bierzmowania i kapłaństwa wypowiadał publicznie w imię prawdy to co widzę i staram się zrozumieć jako zagrożenie dla dobra Kościoła i Ojczyzny.

    Mija 90-ta rocznica ogłoszenia encykliki Piusa XI „Quas primas” i ustanowienia święta Chrystusa Króla obchodzonego w ostatnią niedzielę października do reformy liturgicznej, która wprowadziła uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata w ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Znaczenie obu świąt nie jest tożsame. Pierwsze święto kieruje wiernych bardziej ku doczesności, ku królowaniu Chrystusa w wymiarze społecznym i narodowym, zaś drugie – ku wieczności i eschatologii. Chrystus króluje z woli Boga Ojca w mocy Ducha Świętego w porządku sprawiedliwości, czy ktoś chce czy nie chce.

    Natomiast królowanie Chrystusa w porządku miłosierdzia jest w sposobie sprawowania królewskiej władzy uzależnione od posłuszeństwa, zaufania i wiary poddanych ludzi i narodów. Podobnie jak Matka Boża Pani nieba i ziemi, Królowa Świata zapragnęła być czczona i wzywana jako Królowa Polski, tak również Chrystus Król Wszechświata, którego Polska jest malutką cząstką, chce być teraz uznany i przyjęty przez Polskę i Polaków jako Król Polski.

    Intronizacja Maryi w odpowiedzi na Jej wezwanie dokonała się 1-go kwietnia r. 1656 w katedrze lwowskiej mocą ślubów króla Jana Kazimierza wobec przedstawicieli obu władz: kościelnej i państwowej. Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski jeszcze się w Ojczyźnie nie dokonała, chociaż od Jezusowego wezwania do niej dla ratowania Polski mijają kolejne dziesięciolecia od lat 30-tych ubiegłego wieku.

    Im bardziej księża biskupi zwlekają z poddaniem naszego narodu i państwa pod królewskie panowanie Jezusa Chrystusa Króla Polski, Syna Maryi Królowej, a niektórzy biskupi nawet temu się sprzeciwiają, tym większą moc i zuchwałość okazuje szatan w naszej Ojczyźnie za pomocą zdrajców wewnętrznych oraz wrogów zagranicznych, napastników zewnętrznych na Wschodzie i Zachodzie.

    Siły zła i złych wydają się przeważać nad siłami dobra i dobrych. Konieczne jest więc dla zwycięstwa Polski na wzór dla innych narodów odwołanie się do władzy Maryi Królowej Polski i Jezusa Chrystusa, który chce być uznany przez obie władze – kościelną i państwową – w akcie intronizacji jako Króla Polski (nie trzeba bać się tego słowa!). Trzy lata temu w liście Episkopatu odczytanym w kościołach w Polsce w dniu uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, wielu biskupów powiedziało „nie” wobec społecznej nauki Kościoła, zawartej m.in. w encyklikach Leona XIII, Piusa XI i Piusa XII i wobec Jezusowego wezwania w przesłaniach i pismach sługi Bożej Rozalii Celakówny. Wkrótce potem dokonała się profanacja cudownego wizerunku Matki Bożej na Jasnej Górze oraz fizycznie niemożliwy upadek dwu koron z figury Matki Bożej Bolesnej trzymającej w objęciach zdjęte z krzyża martwe Ciało Syna (w Jarosławiu w kościele ojców dominikanów).

    Jaki jest sens tych znaków? Oto zniewagą wobec Maryi Królowej Polski jest odmowa poddania się społecznemu panowaniu Jezusa Chrystusa Króla Polski przez intronizację. Oboje Matka i Syn chcą dla naszego ocalenia królować razem. Chociaż życie wieczne jest darowane przez Boga wszystkim ludziom, to jednak nie wszyscy tego chcą. Osobiste i społeczne siły ludzi dobrej woli są warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym dla ocalenia Ojczyzny. Los Polski wobec przyspieszenia biegu wydarzeń może rozstrzygnąć się w ciągu roku.

    Czas nagli. Nowe znaczenie mają słowa ks. Antoniego Szlagowskiego późniejszego arcybiskupa i proboszcza parafii Św. Barbary w Warszawie na Koszykach (z którego rąk otrzymałem sakrament bierzmowania 9-go czerwca roku 1954) wypowiedziane w czasie pogrzebu ś.p. księdza Ignacego Skorupki w kościele garnizonowym w Warszawie przy ulicy Długiej: „ważą się losy Polski, losy Europy się ważą: czy Polska będzie, czy Europa będzie? Bój to z pogaństwem nowożytnym, bój to z szatanem samym”.

    Ten bój jest nie do wygrania bez Maryi i Jej Syna królujących razem w Polsce. Długa droga ku intronizacji Syna Królowej powinna zakończyć się niebawem. Modlą się o to Święci Patronowie Polski w niebie: Św. Stanisław Kostka, Św. Andrzej Bobola, Św. Faustyna Kowalska, sługa Boża Rozalia Celakówna i bł. męczennik ks. Jerzy Popiełuszko, a wraz z nimi uczestnicy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę.

    Warszawa, 5 – 7 października 2015,

    ks. Stanisław Małkowski z wyrazami miłości synowskiej
    https://wirtualnapolonia.com/2015/11/12/ks-stanislaw-malkowski-list-otwarty-do-czcigodnych-i-przewielebnych-pasterzy-kosciola-w-polsce/

    • Bogumiła pisze:

      Och jak ja bym chciała tę uroczystość natychmiast w Polsce. Ileż to czasu potrzeba, żeby godnie ją przygotować? Nie tak znów dużo. A takie to ważne dla nas Polaków i dla świata.
      Jezu Nasz Królu udziel nam łaski abyśmy jako naród jak najszybciej oficjalnie ogłosili Cię Królem Polski! Pokornie o to prosimy.

    • Beata pisze:

      LoL
      Jak się cieszę, że KTOŚ O! ks. Stanisławie Małkowski, wypowiedział/eś te znamienne słowa -a niech PAN Tobie Błogosławi we wszystkim i czytającym ten komentarz!
      W Poznaniu na Wildzie np. bywam tam czasam TO ks. odprawia właśnie w OSTATNIĄ NIEDZIELĘ PAŹDZIERNIKA. Hura brawo. Natomiast w mojej parafii 25km na południe od Poznania Już niema tego zwyczaju i modernizują ołtarz ostatnio i nadal z krzyżykiem na boczku, a był na tabernakulum jeszcze dwa lata temu :((

  5. wobroniewiary pisze:

    Matka Boża w Fatimie mówi o tradycyjnym chrześcijaństwie: mamy wierzyć w piekło, mamy wierzyć w czyściec, w życie wieczne, w prawdziwość sakramentu Eucharystii, mamy często chodzić do spowiedzi, mamy odmawiać różaniec. Niestety, tego się już na świecie (tym nowoczesnym i postępowym) nie robi. Kościoły na zachodzie są na pół martwe. Polska wygląda zupełnie inaczej.

    Wszystkie objawienia od lat 40-tych przedstawiają apokaliptyczne wizje. Z wyjątkiem objawień dotyczących Polski. Sugerują one, że przyszłość Polski będzie inna.

  6. Michał Leśniewski pisze:

    Witam,

    W świetle tego wywiadu z s. Łucją z 2001 r. wygląda na to, że:
    ks. Lenik szerzy zamęt:

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiZ8ZDS4tXMAhWDCBoKHZ_CC0sQyCkIHTAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DJOMubbxPppg&usg=AFQjCNF2ehBpyPcQZy2GqnA_XbYBv-ZJSQ&sig2=241DVo5zlxZDiNWV3WqRVw&bvm=bv.122129774,d.ZGg

    oraz, że coś jest nie tak z orędziami ks. Gobbi, na które ksiądz Lenik się (m. in.) powołuje, gdzie jest mowa, że III Tajemnica Fatimska nie została jeszcze ujawniona…

    Pozdrawiam,
    Michał

    • wobroniewiary pisze:

      Nie masz racji, że ks. A. Lenik głosi herezje.
      Mi konkretnie chodzi o kwestię zawierzenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, że się wypełniło i Niebo przyjęło to zawierzenie (bo to tylko mikrofon zły wyłączył na ten czas) a słowa były wypowiedziane

      Co do reszty – nie wypowiadam się, bo ile osób tyle zdań, czy to ten papież czy inny, a może każdy
      Tego dowiemy się Tam, jak przekroczymy rób nadziei

      • Elizeusz pisze:

        Tematem poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi interesuję się nie od dzisiaj!
        Należę do tych osób (zarówno duchownych jak i świeckich), które uważają, że Poświęcenie (które jest czymś zupełnie innym niż zawierzenie) Rosji Niepokalanemu Sercu NMP nie zostało jeszcze/dotychczas dokonane! tak, jak sobie tego życzyła Matka Boża, oczywiście z mandatu i „za wiedzą” Trójcy Przenajświętszej, a to z następujących powodów:
        1. Nie był spełniony wymóg kolegialności biskupów z Papieżem, stanowiący o ważności Aktu Poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu NMP.
        Wymóg ten oznacza(ł), że każdy z biskupów w swojej diecezji miał/musi(ał)zorganizować (w tym samym czasie co Papież {czyli równolegle} i w zjednoczeniu/w łączności z nim publiczny akt poświęcenia, jeśli ci biskupi nie wezmą osobistego udziału w uroczystym poświęceniu razem z Papieżem. Konieczna więc była unia moralna i duchowa biskupów
        świata z Papieżem Janem Pawłem II.
        Siostra Łucja, w liście do Papieża Piusa XII w 1940 roku, tak pisała o sprawie poświęcenia, jakiego winien dokonać Następca św. Piotra: …jeśli Wasza Świątobliwość raczy nakazać, żeby w jedności z Waszą Świątobliwością w tym samym czasie dokonali tego również wszyscy biskupi świata… Siostra Łucja, jak wiadomo, ustosunkowała się negatywnie do spełnienia owych warunków, jeśli chodzi o poświęcenie dokonane przez Piusa XII, Pawła VI czy Jana Pawła II w 1982 roku., bo za każdym razem wskazywała, iż nie było kolegialnej jedności biskupów z Ojcem Świętym…
        8 grudnia 1983r. został rozesłany do wszystkich Biskupów Kościoła List (wraz z treścią Aktu) Ojca Świętego JPII, w którym Papież powiadamiał ich, że w uroczystość Zwiastowania, w rocznicę otwarcia Nadzwyczajnego Jubileuszu Odkupienia (a miało to miejsce 25.03.1983r.) ma zamiar dokonać Aktu oddania i zawierzenia wszystkich narodów i wszystkich krajów świata Matce Bożej i p r o s i ł (a nie nakazał – dop. mój) by w tym dniu biskupi dokonali w łączności z nim tego aktu we wszystkich diecezjach świata (L’Osserv. Romano, nr 1-2/1984, str.1).
        W końcowej części swego Listu JPII napisał: “Terminem najwłaściwszym dla złożenia tego wspólnego Aktu wydaje się uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w ciągu Wielkiego Postu 1984r.”.
        W treści tego Aktu owszem padły/padają takie słowa JPII: … Stajemy tu zjednoczeni z wszystkimi pasterzami Kościoła w szczególnej więzi, przez którą stanowimy jedno ciało i kolegium… Ale czy tak rzeczywiście było?
        Ks. Krzysztof Czapla, Pallotyn z Sanktuarium Fatimskim na Krzeptówkach w Zakopanym w artykule zatyt. «Niepokalane Serce Maryi i Rosja», który ukazał się w „Naszym Dzienniku” w środę, 26 marca 2014r. pisał: … jeśli chodzi o akt poświęcenia z 1984 r., którego dokonał w Rzymie Jan Paweł II, należy stwierdzić, iż uczynił zadość wszelkim prośbom Maryi…, powołując się na wypowiedź S. Łucji, z jej zapisków: … po tym, jak napisał do wszystkich biskupów świata aby zjednoczyli się z Jego Świątobliwością w tym akcie konsekracji, jakiego zamierzał dokonać – celowo nakazał sprowadzić do Rzymu ten wizerunek, aby wyraźnie zaznaczyć, iż Konsekracja, jakiej zamierzał dokonać przed tym wizerunkiem, była spełnieniem prośby Naszej Pani w Fatimie”.
        Podobną informację można przeczytać choćby na str. internetowej Sekretariatu fatimskiego: http://www.sekretariat.fatimski.pl/wielka-nowenna-fatimska
        MODLITWA WIELKIEJ NOWENNY FATIMSKIEJ według słów aktu zawierzenia Jana Pawła II, które zmieniły świat: Odmawiajmy jak najczęściej słowa tej modlitwy. Powstała ona w oparciu o słowa, jakie Jan Paweł II skierował do Maryi w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1984 r.. Wypowiedziany wówczas na placu św. Piotra w Rzymie akt poświęcenia Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi stanowił wypełnienie prośby Matki Bożej Fatimskiej, która domagała się, by tego poświęcenia dokonał Ojciec Święty w jedności z wszystkimi biskupami świata. Akt ten został przyjęty prze niebo…
        Jeszcze raz postawmy sobie pytanie: «Ale czy tak rzeczywiście było?»
        Odpowiedź brzmi: Nie było! Dlaczego, już wyjaśniam. Czy aby S. Łucja jest jedyną osobą, która może udzielić (udzieliła) definitywnej odpowiedzi i nie ma o czym mówić? Otóż nie, bo Tą Najważniejszą jest sama Matka Boża, która w swym Orędziu nr 287 właśnie z 25 marca 1984r., w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego (a więc, w dniu, kiedy dokonywał się uroczysty Akt oddania i zawierzenia wszystkich narodów i wszystkich krajów świata Matce Bożej, przez Papieża Jana Pawła II wraz biskupami) do Jej umiłowanych synów, Kapłanów poprzez już śp. ks. Stefano Gobbi, powiedziała:
        „Ja Sama objawiłam Moją wolę w Fatimie, gdy ukazałam się w 1917r. wiele razy prosiłam o to poświęcenie Moją córkę Łucję, która jeszcze żyje na ziemi, aby wypełnić powierzona jej przeze Mnie misję. W ciągu ostatnich lat domagałam się tego usilnie również poprzez przesłanie powierzone Mojemu Kapłańskiemu Ruchowi. Dziś znowu proszę wszystkich o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Przede wszystkim prosiłam o to Papieża Jana Pawła II, Mojego pierwszego umiłowanego syna. Dokonuje on tego w sposób uroczysty z okazji dzisiejszego święta, po napisaniu do biskupów świata, aby uczynili to samo w łączności z nim. Niestety, nie wszyscy Biskupi przyjęli to zaproszenie”.
        A więc nie było kolegialności, bo jakaś część biskupów się z niej wyłamała, po prostu nie uczestnicząc w łączności z nim w odmawianiu Aktu poświęcenia”; krótko mówiąc zlekceważyła sobie tą sprawę, bo nie była uległa prośbie Papieża JPII. Jeśli ktoś mi powie: ‘A któż to jest ów kapłan, ks. S. Gobbi?’ , to ja, tak odpowiem: „A któż to jest S. Łucja?” Są to dwie (spośród wielu, wielu wybranych dusz) wybrane dusze przez Niebo, przez które przemawia i objawia swoją wolę w tym szczególnym czasie, w jakim dane jest nam żyć.
        Jeśli nie było kolegialności wszystkich biskupów z Papieżem w r. 1984, to nie mogło być mowy o poświęceniu Rosji (tak, jak to było w przypadku Papieży Piusa XII i Pawła VI), tak jak sobie tego Matka Boża w Fatimie życzyła.
        O tym, że nie było tej wymaganej kolegialności biskupów świadomy był sam Jan Paweł II, o czym mówi jego brat w biskupstwie, a jednocześnie wieloletni przyjaciel już śp. słowacki biskup Paweł Hnilica (1921-2006, mieszkający w Rzymie od czasów swojej ucieczki ze Słowacji, części dawnej Czechosłowacji, w latach 50-ych) w udzielonym przez niego wywiadzie dla niemieckiego m-cznika katolickiego ‘Politik und Religion’ (wywiad ten ukazał się w nim w n-rze grudniowym 2004r.). Treść tego wywiadu została przedrukowana i przytoczona w formie artykułu zatytuł. «Kontynuacja Fatimy» i zamieszczona w n-rze 211 m-cznika ‘Echo Medziugorja – Echo Królowej Pokoju’ z sierpnia 2005r. na str. 2-3 w dziale ‘Z życia Kościoła’. cdn

        • Elizeusz pisze:

          W tym artykule, gdzie – jak mówi biskup P. Hnilica – papież Jan Paweł II, w trakcie spotkania z nim w 1984r. w jego letniej rezydencji w Pastel Gandolfo, powiedział, że Medziugorje jest kontynuacją, przedłużeniem Fatimy, na pytanie redaktorów: – Niektórzy uważają, że wydarzenia w Medziugorju nie są prawdziwe, gdyż w regionie tym wybuchła wojna, w wyniku czego narody stanęły przeciwko sobie (por. Mt 24,7a): Czyż to nie jest miejsce pokoju, a nie konfliktu? – ks. bp P. Hnilica odpowiedział:
          – W 1991r., 10 lat po pierwszym orędziu: ‘Pokój, pokój i tylko pokój’, kiedy to wybuchła wojna w Chorwacji jeszcze raz widziałem się z Papieżem i wtedy On zapytał mnie: „Jak można wytłumaczyć objawienia w Medziugorju teraz, gdy w Bośni toczy się wojna”? Rzeczywiście, była ta potworna wojna, więc odpowiedziałem tak: ”Wydaje się, że mamy do czynienia z tą samą sytuacją, co w Fatimie. Gdyby Roja została od razu poświęcona Niepokalanemu Sercu NMP, to wówczas II Wojna Światowa i ekspansja komunizmu i ateizmu nie doszłyby do skutku. Skoro tylko, Ojcze Święty, poświęciłeś Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi w 1984r. zaczęły następować liczne zmiany w Rosji i rozpoczął się upadek systemu komunistycznego. W Medziugorju Matka Boża rozpoczęła od ostrzeżenia przed nadchodzącą wojną, o ile ludzie nie nawrócą się do Boga. Nikt nie potraktował tego ostrzeżenia poważnie. Możliwe, że gdyby biskupi z byłej Jugosławii przyjęli te orędzia bardziej na serio, to sprawy nie zaszłyby tak daleko – w żadnym przypadku nie dawałoby to gwarancji ostatecznego zatwierdzenia objawień ze strony Kościoła, gdyż one do dziś wciąż trwają?’.
          – A zatem biskup Hnilica jest przekonany, że dokonany przeze mnie akt poświęcenia był ważny?. Odpowiedziałem: „Oczywiście, że był ważny; pozostaje jedynie zapytać, naprawdę jak wielu biskupów dokonało tego samego poświęcenia w jedności z Ojcem Świętym?”
          Pytanie redaktorów: – dlaczego jest tak istotnym, aby inni biskupi koniecznie uczynili to samo co uczynił Ojciec Święty?
          Bp P.H.: – Jest to wyrazem kolegialności Kościoła: innymi słowy jedność biskupów z Papieżem nadaje temu daleko głębsze znaczenie. Kiedy Karol Wojtyła został obrany Papieżem w 1978r. złożyłem mu gratulacje, mówiąc równocześnie, że w jego Pontyfikacie brakowałoby czegoś, gdyby nie poświęcił Rosji wespół ze wszystkimi biskupami. Powiedział mi wówczas: „Jeżeli uda ci się przekonać do tego biskupów, to uczynię to nazajutrz”. To tłumaczy, dlaczego po poświęceniu (25.03.1984) zapytał mnie: „Ilu biskupów brało udział w koncelebrze wraz ze mną”?.
          Ponieważ nie byłem w stanie udzielić odpowiedzi na to pytanie Papież rzekł: „Każdy biskup musi przygotować swoją diecezję, każdy ksiądz swoją wspólnotę parafialną, każdy ojciec swoja rodzinę, gdyż Matka Boża powiedziała, że również świeccy muszą poświęcić się Jej Sercu”.
          Tyle z tego artykułu/wywiadu z bpem P. Hnilicą. Warto jednak zauważyć fakt, że z ostatnim zdaniem wypowiedzianym przez Papieża Jana Pawła II (przytoczonym przez bpa P. Hnilicę w tym wywiadzie) jakże mocno współbrzmią te oto poniżej cytowane już słowa Maryi z Jej Orędzia z dn. 25.03.1984r.: „Proszę jednak o to poświęcenie również wszystkich Biskupów, wszystkich kapłanów, wszystkie osoby zakonne i wszystkich wiernych”.

      • Elizeusz pisze:

        2. W treści Aktu poświecenia Rosji Niepokal. Sercu Maryi, wypowiadanego uroczyście przez Papieża JPII nie była wymieniona z imienia Rosja, co było drugim warunkiem jego ważności. O tym fakcie mówił wymieniany na blogu ks. G. Amorth w książce „Spotkałem szatana”.
        W dalszej treści Orędzia Maryi nr 287 z 25.03.1984r. czytamy:
        „Szczególne okoliczności nie pozwoliły jeszcze Ojcu Świętemu poświęcić Mi wyraźnie Rosji, o co wiele razy prosiłam. Jak wam już powiedziałam, t o p o ś w i ę c e n i e Mi
        z o s t a n i e d o k o n a n e, gdy krwawe wydarzenia będą się już wypełniać.
        Błogosławię odważny akt Mego Papieża. Zechciał powierzyć Memu Niepokalanemu Sercu świat i wszystkie narody. Przyjmuję to z miłością i wdzięcznością. Ze względu na ten akt obiecuję przyczynić się do znacznego skrócenia godzin oczyszczenia, a próbę uczynić lżejszą. Proszę jednak o to poświęcenie także wszystkich Biskupów, wszystkich Kapłanów, wszystkie osoby zakonne i wszystkich wiernych. Jest to godzina, w której Kościół powinien się zgromadzić w bezpiecznym schronieniu Mojego Niepokalanego Serca…
        Choć i to Poświęcenie z marca 1984r. jak, to zostało wyżej wspomniane, zostało przyjęte przez Niebo z wdzięcznością, to jednak samo poświęcenie Rosji nie zostało do tej pory dokonane. Ale, cóż ma robić Niebo, jeśli to o co prosi nie jest wykonywane? Przyjmuje to, co jest, co mu jest ofiarowane w tej sprawie.
        Do sprawy (niedokonanego jednak) Poświęcenia Rosji, Matka Boża wypowiada się później, jeszcze w trzech jeszcze innych Orędziach, mianowicie:
        …Nie przyjęto Mojej prośby o poświęcenie Mi Rosji przez Papieża w zjednoczeniu z wszystkimi Biskupami i dlatego rozszerzyła ona swe błędy na wszystkie części świata. Żyjecie w świecie, który zbudował nową cywilizację – ateistyczną i przeciwną człowiekowi. Ludzie już się nie miłują, nie szanują życia ani dóbr bliźniego. Płomienie egoizmu i nienawiści niszczą nasiona dobroci, które jeszcze wschodzą w ludzkich sercach…
        (z Orędzia nr 351, 13.051987)
        …Szczególne znaczenie dla rozwoju wielkich wydarzeń – które wam przepowiedziałam – miałoby spełnienie wreszcie, w ciągu tego Maryjnego roku, Mojej prośby, skierowanej do Mojej córki Łucji z Fatimy, o poświęcenie Rosji przez Papieża razem z wszystkimi Biskupami świata… (356, 10.06.1987)
        …Rosja nie została Mi poświęcona przez Papieża i wszystkich Biskupów. Nie otrzymała więc łaski nawrócenia i rozszerzyła swe błędy na wszystkie części świata, wywołując wojny, przemoc, krwawe rewolucje, prześladowania Kościoła i Papieża… (425, Fatima, 13.05.1990)
        za: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/spis.htm
        Ograniczam się do tych Orędzi Maryjnych, choć i poprzez inne wybrane dusze Maryja mówi (już po r. 2000) o tym, że poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu nie zostało dotychczas dokonane.
        W trzeciej tajemnicy Fatimskiej jest mowa o konsekwencjach – w postaci nadchodzących krwawych wydarzeń w świecie i w Kościele – nie dokonania należytego Poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, które w czasie ich trwania – jak to zapowiedziała Maryja w Orędziu nr 287 będzie jednak dokonane.

        • Elizeusz pisze:

          Owszem Adminko, Ewo (przy okazji pozdr.), ale są też i inne źródła przytaczające inne wypowiedzi S. Łucji, jak choćby wielce zastanawiające, zaskakujące i dające wiele do myślenia te, oto fragmenty z artykułu z roku 2000 {aktualizacja w r. 2009} zatyt. ‚Fatima wzgardzona. Poświęcenie Rosji wciąż niedokonane’ ks. Fabrice Delestre, zamieszczonym na str. www. bibula.com): …Pewien czas po poświęceniu z 1984r. sam Papież tłumaczył biskupowi Cordesowi, vicepostulatorowi Synodu dla świeckich z jakiego powodu zaniechał wymieniania publicznie Rosji: mianowicie bał się „że słowa to zostałyby zinterpretowane jako prowokacja [pod adresem] władz radzieckich”.
          I dalej: S. Łucja nie myliła się, kiedy odpowiadała przecząco na pytanie pani Pestina:
          „A więc Łucjo, czy w niedzielę jest poświęcenie?” Dodatkowo odpowiada:
          „To poświęcenie nie może mieć charaktery rozstrzygającego”. Kiedy zaś słuchała o. Kondora, czytającego Akt z 25 marca 1984r., jej twarz nagle całkowicie zmieniła wyraz. Zarejestrowano to kamerą wraz z całą ceremonią i rozprowadzono przez vice-postulaturę. Wewnętrzny sprzeciw s. Łucji był tam bardzo widoczny”.
          oraz:
          „W oficjalnym piśmie Sanktuarium Fatimskiego ‚Voz de Fatima’ z lipca 1999r. o. Leit powtarza, że Poświęcenie Rosji zostało już (25.03.1984r.) uczynione. Siostra Łucja wiele razy mówiła, że to poświęcenie całkowicie odpowiada pragnieniom Matki Bożej. W liście do Waltera Noelker, oświadcza: «Zapytano mnie, czy poświęcenie zostało dokonane zgodnie z prośba Matki Bożej. Odpowiedziałam mówiąc, że tak». O. Leit kończy swój artykuł następującymi słowami: . W przypisie do tego miejsca z artykułu ks. F. Delestre czytamy rzecz bardzo interesującą, mianowicie: „List do p. Waltera Noekera nie jest autentycznym listem s. Łucji, ale jednym z pięciu falsyfikatów, rozprowadzanych aby przekonać opinie publiczną, że poświęcenie z 1984r. spełniło wszystkie wymogi Matki Bożej. W listach tych brak nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, poruszane tematy są obce s. Łucji, w końcu są one zredagowane w duchu całkowicie przeciwnym wielkiej prostocie serca i duszy wizjonerki. Jeszcze wyraźniejsze i bardziej oczywiste fałszerstwo dotyczy znanych Pamiętników. Pierwsze wydania posiadają następujący tekst: ‚Czy warunki, aby poświęcić Rosję i w konsekwencji, aby ją nawrócić, czy te warunki, o które prosiła Matka Boża, czy są wystarczająco wypełnione? S. Łucja wyraziła negatywną opinię. Tak więc dalej cierpimy konsekwencje komunizmu ateistycznego, który w ręku Boga jest karą dla świata za jego grzechy”.
          Otóż tekst ten znajduje się jeszcze w drugim wydaniu Pamiętników w języku włoskim, opublikowanym w maju 1988r., a więc 4 lata po Poświęceniu z 1984r.! Później tekst ów został zmieniony; od 1990r. zacytowany fragment zniknął, zastąpiony przez nowy:
          „Siostra Łucja oświadcza, że poświęcenie uczynione przez Jana Pawła II w zjednoczeniu z biskupami świata, 25 marca 1984r., odpowiada prośbom Matki Bożej i zostało przyjęte przez Niebo”.
          Zatem w sprawie poświęcenia Rosji… są różne, przeciwstawne sobie opinie i zapewne najbliższy czas z wydarzeniami wpisanymi w niego pokaże jaka jest prawda.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie mam nic przeciwko temu by zrobić to raz jeszcze, wtedy wszyscy będziemy pewni

          Ps. Uciekam na Nabożeństwo Fatimskie i Mszę św.
          Wszystkich po kolei błagam na kolanach o modlitwę za moich dwóch synów – gdyby nie Komunia św. nie wiem czy by mi serce nie pękło, tylko Jezus może pomóc i Maryja ochronić a ja…już nigdy nie będę taka jak do wczoraj, dziś pękł wielki dzban, który nie wiem czy uda się do końca życia posklejać….

        • Maggie pisze:

          Siostra Łucja powiedziała też, że ludzie wkładają w jej usta słowa, których ona nie powiedziała i że poświęcenie Rosji było ważne/przyjęte.

          Analogicznie Polska np została oddana w Niewolę Macierzynską naszej Królowej, Najświętszej Pannie Maryji przez śp.kard.Wyszynskiego i akt ten może być (i jest) odnawiany, choć był i jest ważnym.

          Jezus jest Panem! Króluj nam Chryste!

        • Maggie pisze:

          Ewuniu, nie mów „nie wiem czy do końca życia …”, sama doradzasz innym myśleć pozytywnie … a tu co? Wiem, że łatwiej komuś niż sobie pomóc – znam to z autopsji.

          Przypomnij choćby ten wiersz o Różańcu, odmawianym przez staruszkę za syna = lepiej późno niż wcale. Modlitwa za bliźniego ma niezwykłą moc, a Wiara w połączeniu z nadzieją czynią cuda i uczą cierpliwości oraz składania w ofierze pokornego cierpienia (a Ty masz mnóstwo cierpienia, choćby tylko z sejfu spamowego)
          +++

        • wobroniewiary pisze:

          Są rzeczy, które jak ktoś dokonał – to można wybaczyć ale nie zapomnieć… z samego szoku będę lat kilka wychodzić a zapomnieć…. trudne, ale oddałam to na dwóch Mszach św., nie chciałam wychodzić z koscioła, chciałam…. po prostu zostać, umrzeć, zapaść się…nie wiem co jeszcze…
          Nawet jak mi eksmisja groziła i na prąd nie było – tak nie bolało…. ;(

          Ale widać Maryja potrzebuje i tego cierpienia.
          Koniec, więcej o tym nie piszę….

        • Maggie pisze:

          Anioł Pański w Twoich intencjach

        • Elizeuszu, rozumiem twoje dobre chęci w poszukiwaniach ale ze stronami typu „bibula.com” daj sobie spokój, dobrze ci radzę.

        • wobroniewiary pisze:

          Ależ tam na bibule jest dużo dobrych artykułów!!!
          Admin, ja też czytam bibułę, a złe artykuły u nich pomijam, dziś nie znajdziesz tego, co ma tylko samo dobro
          Nas jest tu do administrowania dwoje a też się różnimy…

        • Elizeusz pisze:

          ewangeliadlanas/Kazimierzu! Nie chodzę po str,. […edycja. bardzo proszę nie wklejać linków do stron gdzie podważa się świętość Jana Pawła II, Admin], ale w poszukiwaniach różnych opinii nt. Poświęcenia Rosji trafiłem i na tą stronę. Niemniej proszę, zauważ List ks. Delestre jest listem, w którym chyba wie co mówi, niezależnie na jakiej str. internet. został przytoczony. Ja, jak już to powiedziałem, podzielam opinie tych osób (duchownych i świeckich), którzy uważają, że Poświęcenie Rosji do tej pory nie zostało dokonane, tak, jak do tej pory nie został uroczyście i publicznie dokonany Akt Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, jak się tego domagał i czeka na to już prawie 80 lat Pan Jezus,a Jego cierpliwość jest na wyczerpaniu (podobnie jak …1P3,20). Pozdr.

        • „Ależ tam na bibule jest dużo dobrych artykułów!!!”

          Zgadza się, jest dużo dobrych, służą one jako przynęta, to tak jak kolorowy papierek na truciźnie.

        • Janek pisze:

          Oprócz siostry Łucji i biskupa Hnilicy potwierdzenie o ważności (a już na pewno skuteczności) poświęcenia z 1984 roku można znaleźć w książce włoskiego egzorcysty ks. Pellegrino Eretti pt. „Pouczenia złego ducha”
          Pisze tam m.in.:
          „Demon reaguje gwałtownie, na wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi. Wykrzykuje, że ten… taki nie taki (i tu mówi o Janie Pawle II słowami, których nie da się powtórzyć) poświęcił świat Temu Niepokalanemu Sercu, i że t e n a k t p o k r z y ż o w a ł p i e k ł u p e w n e p l a n y n a s k a l ę ś w i a t o w ą.”
          Siostra Łucja powiedziała przecież że poświecenie to pozwoliło uniknąć wojny nuklearnej która miała wybuchnąć w 1985 roku. A skoro do tej pory nie wybuchła to jest to najlepszy dowód ważności aktu z 1984r.
          http://katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=61&id=321&Itemid=121

  7. Bogusia pisze:

    Kochani,dzisiaj (13.05.2016)o gdz.8.00 ( tj.w Polsce 17.00) ,podczas Mszy sw. w moich wlasnych intencjach, zloze intencje calej naszj Rodziny WOWiT.
    Prosze ,polaczcie sie ze mna ,chociaz jedna Zdrows Mario.
    Szczesc Boze…!!!

    • Maggie pisze:

      Bóg zapłać
      U mnie wówczas 11:00 AM
      +++

    • Sylwio pisze:

      +++

    • Teresa pisze:

      Bogusia odmówię o 17-ej Zdrowaś Mario

      • Bogusia pisze:

        @Tereso ,dziekuje Tobie i Wszystkim ,ktorzy przlaczyli sie do modlitwy, czulam te modlitwe,
        i radosc z niej plynaca, czulam sile rodziny…, bo przeciez jestesmy RODZINA, i tu na te strone „biegniemy” w potrzebie wsparcia modlitewnego i liczymy na SIEBIE, na wsparcie duchowe i zyczliwosc…!
        Szczesc Boze…!!!

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg zapłać, proszę o modlitwę

      • Bogusia pisze:

        Kochani,Msza sw. byla piekna…!
        Podczas Przeistoczenia ofiarowalam Panu Wasze CIERPIENIA- On to najbardziej kocha-Sam o tym powiedzial do Cataliny Rivas:”…Podczas przeistoczenia ,ofiaruj mi ludzkie cierpienia…”
        Mimo,iz nie znam Was i waszych spraw z autopsji, to kilka osob zobaczylam i chcialam im powiedziec :”proscie o cud” dzisiaj 13 maja w piatek, kiedy okultysci maja swoj dzien, Matka Boza czyni cuda …, wiele cudow…!
        PROSCIE….!!!
        Ja rowniez prosilam dzisiaj o cud, a doznalam ich wiele w moim zyciu ,dlatego glos ,ktory uslyszalam ,powtarzam Wam : „…pros o cud , otrzymasz go wedlug twojej wiary…”
        Dotyczy, to kazdego z Was!
        Milo bylo jednoczyc sie z Wami na modlitwie,ale Pan pokazal mi rowniez tych,ktorzy nie wiedzieli ,ze prosze Pana za nimi ( mieli dzisiaj duzo spraw,ktore Pan pomoze im rozwiazac ).

        Niech Was Bog blogoslawi i strzeze…!!!

        • wobroniewiary pisze:

          Chyba nawet jak się dowiedziałam o rozwodzie – to tak nie cierpiałam jak dzisiaj 😦
          O jak wielkiego Pan zażądał cierpienia ode mnie, pamięć o tym co diabeł wymyślił, będzie trwać do końca życia ….

          Tobie Maryjo oddaję to cierpienie, weź je i przemień w dobro, ulżyj memu sercu, które jest pobite na milion krwawiących kawałków ;(

        • Sylwia pisze:

          Bogusiu niech Cię Bóg Błogosławi , to piękne co napisałaś <3, Bóg zapłać.

      • Sylwia pisze:

        W intencji twojej Ewuniu +++

      • Marian pisze:

        +++

      • Bogusia pisze:

        +++

      • mariaP pisze:

        „ Matka, ktora pod Krzyzem stala…”
        Dzis wiele matek bolesnych towarzyszy Maryi , Matce Boze Bolesnej.
        Towarzyszy wynagradzajac Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy przeciwko milosci macierzynskiej , za grzechy wielu matek …
        ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
        Przesylam modlitwe ( bez impr ) , ktora otrzymalam w Wielki Czwartek 1997 roku , chyba od ktorejs z Siostr zakonnych . Do prywatnego odmawiania .
        Po owocach drzewo sie poznaje , a milosc Matki po Jej Sercu !!¨
        ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
        Mysle , ze ”Pieta” towrzyszy dzis wielu , wielu matkom .
        W zjednoczeniu na modlitwie .
        ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
        Ojcze nasz
        Zdrowaś Maryjo
        Credo

        Ojcze Przedwieczny, ofiaruje Ci bol i cierpienie Niepokalanego Serca Maryji , Matki stojacej pod Krzyzem Swego Boskiego , Umilowanego Syna , na przeblaganie za grzechy nasze popelnione przeciwko milosci oraz za grzechy matek ubolewajacych nad losem swoich dzieci.
        10 X dla bolesnej meki Maryji – Ojcze, miej milosierdzie dla nas i przebacz nam nasze grzechy.

        Ojcze Przedwieczny , ofiaruje Ci bol i cierpienie , lzy zalu i bolesci Matki Przenajswietszej trzymajacej w ramionach zdjete z Krzyza Cialo Swego Boskiego Umilowanego Syna , na przeblaganie za grzechy nasze popelnione przeciwko zyciu oraz na przeblaganie za grzechy matek bolejacych po stracie swoich dzieci.
        10 X dla bolesnej meki Maryji – Ojcze, miej milosierdzie dla nas i przebacz nam nasze grzechy.

        Ojcze Przedwieczny ofiaruje Ci zal i bolesc bez miary Niepokalanego Serca Maryji , Matki skladajacej do grobu Cialo Swego Umilowanego Syna , na przeblaganie za za grzechy nasze popelnione przeciwko milosci macierzynskiej , a takze na przeblaganie za grzechy matek stojacych nad grobem swoich dzieci.
        10 X dla bolesnej meki Maryji – Ojcze, miej milosierdzie dla nas i przebacz nam nasze grzechy.

        Ojcze Przedwieczny ofiaruje Ci zbolale i smiertelne umeczone Niepokalane Serce Maryji , pelne zalu po stracie Swojego Umilowanego Syna , jak rowniez Jej osaotnienie w cierpieniu , na przeblaganie za grzechy nasze popelnione przeciwko milosci blizniego , a takze na przeblaganie za grzechy tych, ktorzy cierpia w samotnosci po stracie najdrozszych im osob.
        10 X dla bolesnej meki Maryji – Ojcze, miej milosierdzie dla nas i przebacz nam nasze grzechy.

        Ojcze Przedwieczny, ofiaruje Ci pokore i godnosc , milosc i niezachwiana wiare Maryji , z jaka w tak trudnych dla Niej chwilach przyjmowala Twoja swieta wole , na przeblaganie za grzechy przeciwko wierze , nadziei i pokorze.
        10 x dla bolesnej meki Maryji – Ojcze, miej milosierdzie dla nas i przebacz nam nasze grzechy.

        Zakonczenie / 3 x Swiety Boze, Swiety mocny , Swiety Niesmiertelny, zmiluj sie nad nami i przebacz nam nasze grzechy.
        ( prywatna modlitwa anonimowa)

    • Bogumiła pisze:

      Bóg zapłać. Niech mój Anioł Stróż pamięta i mi przypomni.
      Och wiele modlitwy nam wszystkim potrzeba i w domach i w ojczyźnie.

    • Kamuc73 pisze:

      +++

  8. seba pisze:

    300-lecie świętuje masoneria.
    Czas, żeby Maryja dokończyła to co zaczęła….:)

  9. Anna pisze:

    Matko Najświętsza, proszę otocz mnie i córki swym macierzyńskim płaszczem opieki, pomóż nam przetrwać trudne chwile, daj silę, wytrwałość, nie pozwól na to aby zło miało do nas dostęp, poprowadź nas właściwą drogą i bądź naszą orędowniczką u Twego Syna. Proszę o dobry dzień i aby to co nas czeka przyjąć z wiarą i pokorą. Dzisiaj proszę o dobry dzień i oddalenie wszelkich lęków, pomóż mi dobrze wypełniać wszystkie moje obowiązki i nie poddawać się zniecheceniu i rozpaczy. Błogosław wszystkim ktorychspotykam na swej ddrodze, szczególnie tym, którzy są dla mnie wsparciem i dzięki którym uczę się żyć jak samotna, opuszczona kobieta, z dorastającymi córkami. Niech trudne doświadczenia nie rzutują na przyszłość moich dzieci. Dziękuję Ci Matko za wszystkie dobre rzeczy , które za Twoim wstawiennictwem mnie spotykają. Matko, Ty wiesz co jest dla mnie dobre, kieruj moim życiem tak, aby wypełniła się wola Boga wobec mnie.

  10. Sebro pisze:

    Jest Rok Miłosierdzia a dla tej kobiety potrzeba go mnóstwo.
    Zmarłą Maria Czubaszek, słynna feministka przechwalająca się swoimi licznymi aborcjami. Boże Miłosierdzie nie ma dna ani granic więc ufam, że i ją ono obejmie, o ile taką chęć pani Maria okaże na sądzie.
    Witaj Królowo Matko Miłosierdzia…

    http://film.interia.pl/telewizja/news-maria-czubaszek-nie-zyje,nId,2201619

    • wobroniewiary pisze:

      Tak Sebastian, wczoraj tylko się dowiedziałam o jej śmierci i I-sza myśl „omadlać, mamy Rok Miłosierdzia, on ma to szczęście, że zmarła w Roku Miłosierdzia, teraz zna Prawdę, Panie okaż jej Swoje Miłosierdzie”

      I zaczęło się…ze strony, z której bym się nie spodziewała, poleciało… pewna osoba tak mnie zaczęła wczoraj wyzywać, że pół nocy nie spałam…
      Epitety typu „ty suko…przymiotniki łaskawie pominę…..” to było najlżejsze.
      Za nic! Po prostu za nic….
      Ani nie pije, ani się nie narkotyzuje ten ktoś ani nic…. odbiło zupełnie…pół nocy w szoku nie spałam… W szoku jeszcze lat kilka pozostanę…. ktoś kto jest ode mnie ponad dwa razy młodszy…z darmo racji.. 😦
      Dziś nie mogę się jeszcze otrząsnąć…
      Dziś MB Fatimskiej, i wiem, że to cena za zawierzenie nas, za zawierzenie tych, którzy są moimi krewnymi, a są z dala od Boga, za zawierzenie wrogów – czytaj tych, którzy nas, mnie nienawidzą i mają w pogardzie, za modlitwy za zmarłą Czubaszkową…

  11. wobroniewiary pisze:

    Maryja w Fatimie: najwięcej ludzi trafia do piekła przez grzechy nieczystości

    Grzechy nieczyste są wyborem własnej pożądliwości, której istotą jest zawłaszczenie tego, co się nie należy. To swoista kradzież w sferze przynależnej miłości. Pozostaje wówczas czysty seks sprowadzony do wymiaru nieuporządkowanych zachowań instynktownych, które całkowicie wypaczają sens miłości. Samogwałt, zdrada, cudzołóstwo, prostytucja, molestowanie seksualne, gwałt, grzechy sodomskie, czyli wszelkiego rodzaju perwersje i dewiacje są za każdym razem ciężkim wystąpieniem przeciwko czystości

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/03/30/o-grzechu-nieczystosci-nmp-w-fatimie-najwiecej-ludzi-trafia-do-piekla-przez-grzechy-nieczystosci/

  12. Pingback: 99 rocznica – objawień Matki Bożej z Fatimy 13 maja | Serce Jezusa

  13. mama adopcyjna pisze:

    +++ we wszystkich intencjach zloznych na Wowit dzis (i nie tylko dzis) ♡♡♡

  14. wobroniewiary pisze:

    Nowenna przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego – dzień VIII

    Modlitwa wstępna (odmawiana w każdym dniu nowenny)
    Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    W ósmym dniu:
    Pismo święte poucza: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć. jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha – Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego” (1 Kor 2,919).

    Módlmy się: Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

    Modlitwy końcowe (odmawiane w każdym dniu nowenny)

    Ojcze nasz…

    Módlmy się: Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Litania do Ducha Świętego (do prywatnego odmawiania)
    http://sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=262&doc=198

  15. Czester pisze:

    Bog zaplac, Bogusiu

  16. Paweł pisze:

    Dzisiaj, 13 maja, przypada kolejna rocznica objawień w Fatimie, natomiast zgodnie z tym, co podaje książka: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku”
    [wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”; str. 553-554]
    zapowiedziany w objawieniach w Garabandal Wielki Cud ma mieć miejsce w czwartek, 13 kwietnia (roku nieznanego) – oto cytat na ten temat ze str. 459 wyżej wymienionej książki:

    „Przypuszczalnie o. Luis Andreu mógł ujrzeć ten zapowiadany cud podczas wizji 1.9.1961 r., podobnie zresztą jak Conchita. Otrzymuje jednak polecenie, by o tym nie mówić. W styczniu 1963 r. Conchita dowiaduje się o terminie. Przekazuje go w lutym 1966 r. papieżowi Pawłowi VI i kardynałowi Ottavianiemu, zapowiadając, że zdarzy się ten cud w czwartek o godzinie 20.30, będzie trwać przez kwadrans i zbiegnie się z ważnym a szczęśliwym dla Kościoła wydarzeniem. Będzie to święto młodego męczennika Eucharystii lub świętego, w którego życiu Eucharystia odgrywała szczególną rolę. Później Conchita czyniła wzmianki pozwalające wnioskować, że chodzi o dzień 13 kwietnia (rok nieznany). Przy sosnach ma pozostać przypominający o tym cudzie znak nie pochodzący z tego świata, który będzie widoczny aż do końca świata.”

    Jako ciekawostkę mogę dodać, że dzień 13 kwietnia wypada w czwartek w następujących latach:
    2017, 2023, 2028, 2034.
    Gdyby Wielki Cud miał mieć miejsce w przyszłym roku (2017), to już teraz – w najbliższych tygodniach lub miesiącach – musiałoby nastąpić Wielkie Ostrzeżenie, a na to chyba raczej nie wygląda, bo to ma być wszystko po powrocie papieża z Moskwy i ma być wtedy na świecie tak źle, że będzie „tak, jakby Kościół znikł” (są to słowa Matki Bożej). Zatem teraz trzeba się szykować na rok 2023 (i na Wielkie Ostrzeżenie na mniej niż jeden rok przed datą Wielkiego Cudu).

    • ania pisze:

      Pawle co ty piszesz myślisz, że Bóg pozwoli ludzkości trwać w takich grzechach i chaosie jaki obecny świat jest pogrążony do 2023r.? Jesteśmy już w przededniu wielkich wydarzeń jak np. za rok setna rocznica objawień w Fatimie, znaki są cały czas, a sam
      Rok Miłosierdzia niejako jest przygotowaniem nawet do Wielkiego Ostrzeżenia.

      • wobroniewiary pisze:

        Pamiętajcie, że są znaki na niebie i na ziemi, ale daty zna tylko Bóg

      • Paweł pisze:

        Nie chciałem o niczym wyrażać się tutaj w sposób kategoryczny, tylko „oszacowałem” obecną sytuację na podstawie dostępnych mi danych:

        1. o tym, że Wielkie Ostrzeżenie i Wielki Cud nastąpią dopiero po tym, jak papież powróci z Moskwy, można przeczytać tutaj:
        http://www.p-w-n.de/Garabandal.htm

        2. o tym, że na razie nastroje w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej raczej nie sprzyjają ewentualnej wizycie papieża w Moskwie, można przeczytać tutaj:
        http://ekai.pl/wydarzenia/ekumenizm/x99569/metropolita-hilarion-przeciwstawia-sie-cerkiewnym-fundamentalistom/

        Ale, oczywiście, mogę się mylić (jak to już miało miejsce kilka razy nawet w tej właśnie sprawie – w sprawie czasu zapowiedzianych w Garabandal wydarzeń).

        • ania pisze:

          Pierwsze historyczne spotkanie Papieża Franciszka i patriarchy Cyrla odbyło się już w lutym tego roku, ale każdy może oczywiście to interpretować na swój własny sposób. Wiele osób załamało się wiadomością o śmierci Józia Lomangino która wskazuje, poprzez naszą ziemską, ograniczoną logikę na to, że obietnica o odzyskaniu wzroku Józia w dniu Wielkiego Cudu się nie spełniła. Nie wyciągajmy jednak pochopnych wniosków, zaufajmy Maryi. Wiele rzeczy nawet zapisanych w Piśmie Świętym było źle zrozumiane przez ludzi, a okazały się ostatecznie prawdziwe po upływie lat (nawet dziś tak się dzieje!). Czas pokaże jaki jest Boski plan, zaufajmy i bądźmy gotowi na Ostrzeżenie, po za tym nawet jak dożyjemy „Małego Sądu” – czy przeżyjemy wstyd, szok doznania, ciężar naszych grzechów? Wielu ponoć nie przeżyje Ostrzeżenia – z wrażenia jakiego doznają ze spotkania z Chrystusem. Zmieniajmy życie jak najszybciej, by nie wstydzić się przed obliczem Pana!

        • Paweł pisze:

          Twoja argumentacja, Aniu, idzie w tym kierunku, że Wielkiego Cudu należałoby się spodziewać szybciej niż dopiero w 2023 roku. Muszę Ci przyznać – dla pełniejszego obrazu tego tematu – że nie jesteś odosobniona w takiej opinii, ponieważ nawet Maria Saraco, wielka apostołka objawień w Garabandal i przyjaciółka wizjonerki Mari Loli (jednej z czterech wizjonerek z Garabandal, już nieżyjącej), na stronie prowadzonego przez siebie Centrum Garabandalskiego http://www.garabandal.org/ sugeruje pod linkiem z lewej strony:

          St. Stanislaus Bishop & Martyr His Feast Day Is April-11-2019 Could It Be The Date Of The „Miracle”???

          czyli po polsku:
          Św. Stanisław biskup i męczennik – jego święto przypadnie 11 kwietnia 2019 – czy to mogłaby być data „Cudu”???

          Jest to więc kolejna sugerowana data Wielkiego Cudu, wynikająca z tego, że Conchita dała do zrozumienia następujące fakty: Wielki Cud będzie miał miejsce między 7 a 17 kwietnia w czwartek i będzie to święto jakiegoś męczennika Eucharystii, który nie był Hiszpanem i którego imię – przynajmniej w Hiszpanii – wydaje się dziwne, rzadkie, niespotykane. Zgodnie zaś z kalendarzem kościelnym obowiązującym w Hiszpanii, między 7 a 17 kwietnia mamy tylko dwa wspomnienia świętych męczenników, których można nazwać męczennikami Eucharystii:

          11 kwietnia – św. Stanisława biskupa
          13 kwietnia – św. Hermenegilda

          Obaj nie byli Hiszpanami (bo św. Stanisław był Polakiem, a św. Hermenegild był Wizygotem) i obaj noszą imiona, które dla Hiszpanów są dziwne, rzadkie, niespotykane.

          Jest tylko kwestia, czy Conchita jednoznacznie zaznaczyła, że to ma być MŁODY męczennik (bo tak podają niektóre strony, np. http://ourlady.ca/info/greatMiracle.htm prezentująca reprint z „Garabandal Journal”, i niektóre książki, np. zacytowana przeze mnie w poprzednich wpisach „Księga objawień maryjnych” wydana za zgodą Kościoła) czy też niekoniecznie musi być to MŁODY męczennik. Ma to tutaj znaczenie, bo św. Hermenegild był młodym męczennikiem, a św. Stanisław biskup – nie był już młody. To od tego zależy, czy w grę wchodzi TYLKO data 13 kwietnia, jak podaje wyżej zacytowana przeze mnie „Księga objawień maryjnych”, czy też może również data 11 kwietnia. W tym drugim przypadku Wielkiego Cudu można by było oczekiwać o wiele szybciej, bo już w 2019 roku.

        • mc2 pisze:

          Przepraszam że jako mądraliński włączę się do dialogu. Jako że w orędziach jestem otrzaskany choć w nie nie wierzę > To stwierdzam Pawle że brak ci wiedzy i dociekliwości odnośnie garabandal gdybyś dokładnie poczytał i sprawdził to byś wiedział że nie sprawdziło się kilka zapowiadanych rzeczy . jednak to niełatwo wychwycić ponieważ pewne osoby modyfikują teksty na stronach internetowych poświeconych Garabandal.
          Np. ciało pewnej osoby miało nie ulec rozkładowi a jak sprawdzono po kilkunastu latach uległo rozkładowi, następne : Conchita miała widzenie że pewien niewidomy i bogaty Amerykanin z włoskiej rodziny ( sponsor ) dożyje i będzie świadkiem dnia wielkiego cudu i zostanie uleczony jego zniszczony przez wypadek wzrok ( zmiażdzone oczodoły) > tak się składa że nie dożył…zmarło mu się w czasie na oczekiwanie Wielkiego cudu , co więcej co roku ( przez wiele lat ) urządzano mu urodziny , na których gromadziło się po kilkadziesiąt osób lecz jego samego na nich nie było … takich kwiatków jest więcej…

        • Paweł pisze:

          Skoro jesteś taki „dociekliwy”, to podaj dokładne źródło twoich „rewelacji”, żeby każdy mógł się obiektywnie przekonać, kto i co podaje! Bo zwłaszcza jeżeli głosisz coś kontrowersyjnego (coś, co na tej tutaj stronie internetowej najprawdopodobniej zostanie uznane za kontrowersyjne), to jesteś ZOBOWIĄZANY to dokładnie udokumentować! Stwierdzam więc, mc2, że brak ci odpowiedniej kultury umysłu i szacunku dla czytających tę stronę!

        • mc2 pisze:

          Wg. mnie . skoro napisałeś z miejsca ze brak mi kultury umysłu to uwidoczniłeś się kim jesteś . Ja nigdy tu nikogo nie nazwałem osobą bez braku kultury…Dziwi mnie że skoro propagujesz Garabandal to nie znasz faktów , nawet nie chciało Ci się sprawdzić . Ja już tu pisałem kilkukrotnie o Garabandal podając fakty , nazwiska i nic to nie dało bo jeżeli komuś da sie kawę na ławę to nie wyciagnie żadnych wniosków.
          Ale Podam ci te przykłady :
          Józef Lomangino ( tgz. niewidomy apostoł )- Conchita powiedziała mu że odzyska wzrok i ujrzy dzień Wielkiego Cudu , a on nie żyję on prawie dwóch lat . To on ściagnął dziewczynki z Hiszpanii do USA i poznajdował im mężów i ustawił życiowo. Teraz twierdzą wyznawcy oredzi z Garab . że to wszystko zgodne … bo Conchita mówiła również o Ojcu Pio mówiła że ujrzy dzień cudu a umarł… tak to sobie teraz tłumaczą …
          Następnie ks. Luis jego ciało miało być nierozłożone po śmierci a sprawdzono i się rozłożyło …
          No i zapowiedz zniszczenia Fatimy….
          Człowieku ja Ci linków nie będę podawał , poszukaj , jednak swoimi słowami pokazałeś jakiego jesteś ducha. Jak można głosić coś , dokładnie nie znając tego …

        • Paweł pisze:

          Cytat: „Człowieku ja Ci linków nie będę podawał , poszukaj , jednak swoimi słowami pokazałeś jakiego jesteś ducha. Jak można głosić coś , dokładnie nie znając tego …”

          Ty nie jesteś moim przełożonym albo szefem, żebyś miał mi dyktować na daną chwilę (tak ni z gruszki ni z pietruszki), jakich linków mam akurat teraz szukać. Jeżeli wchodzisz w dyskusję ze swoimi argumentami. to TY je UDOKUMENTUJ, bo to TY te argumenty Czytelnikom przedkładasz i chcesz, żeby je uznali. Nikt nie jest dla nikogo osobistą sekretarką, która pilnuje, co szef do tej pory mówił, przypomina to – kiedy trzeba – i wyszukuje w internecie odpowiednie źródła na poparcie tego, co jej szef akurat jest „łaskaw” twierdzić.

          Ja nie „głoszę” Garabandal, tylko relacjonuję to, co wyczytałem w wiarygodnych – moim zdaniem – źródłach. Zwolennikami tych objawień byli np. francuska mistyczka Marta Robin, św. Ojciec Pio (jedno i drugie podaje książka o Garabandal wydana przez Wydawnictwo „Vox Domini”) i bł. Matka Teresa z Kalkuty (była ona matką chrzestną trzeciej córki Conchity z Garabandal). Również w orędziach danych Vassuli Ryden, które w roku 2005 otrzymały IMPRIMATUR, jest powiedziane: „Garabandal jest kontynuacją Fatimy”.

          Twoje nastawienie wobec objawień jest na „NIE”. Moim zdaniem to zbyt proste podejście, bo jest wiele objawień fałszywych, lecz też wiele objawień prawdziwych, a co najtrudniejsze – są też objawienia, które są w większości prawdziwe, ale w pewnej części fałszywe. Mogę tu zaznaczyć, że nie jestem w tej dziedzinie fachowcem, lecz tylko amatorem. Szanuję tę stronę „W obronie Wiary i Tradycji” za to, że w ogóle zajmuje się tą trudną tematyką objawień i że ma kapłanów, którzy chcą się w to angażować. W większości podzielam opinię Administratorów tej strony na temat prawdziwości lub fałszywości poszczególnych objawień, choć nieraz dochodziłem do tego inną drogą niż oni (np. na temat fałszywości orędzi Marii z Irlandii, Mieczysławy Kordas, „Żywego Płomienia”, a prawdziwości orędzi danych Vassuli Ryden, orędzi z Garabandal i innych).

  17. Marek pisze:

    Uroczystość Matki Bożej Fatimskiej każdego roku przywodzi nam na myśl zamach na Jana Pawła II z 13 maja 1981 r. Jednak rok później miał miejsce kolejny zamach na papieża, którego wykonawcą okazał się zbuntowany ksiądz – skrajny tradycjonalista.

    Wyświęcony przez Lefebvre’a
    Sprawca zamachu Juan Maria Fernández y Krohn urodził się w Hiszpanii w 1950 r. Został wyświęcony na księdza przez bpa Marcela Lefebvre’a w Ecône. Krótko był kapłanem Bractwa Piusa X, aby przenieść się na bardziej skrajne pozycje – sedewakantystyczne. Nienawidził Kościoła po Soborze Watykańskim II za ekumenizm, reformy, zbliżenie z Żydami. Nie uznawał papieży następujących po Piusie XII. Samego św. Jana Pawła II uważał za sowieckiego agenta, który został podstawiony przez komunistów.

    Gdy 12 maja 1982 r. papież przybył do Fatimy, aby złożyć Matce Bożej dziękczynienie za uratowanie życia rok wcześniej, podczas procesji rzuca się na niego ksiądz ze sztyletem krzycząc: „Precz z papieżem. Precz z Soborem Watykańskim II”. Ojca Świętego osłaniają ochroniarze. Został draśnięty ostrzem, jednak, co przyznał potem kard. Dziwisz, był przekonany, że nie umrze i dalej odprawiał Mszę św. Dopiero potem jego otoczenie dostrzegło krwawe ślady na sutannie.

    Z dokumentów IPN wynika, że Krohn wielokrotnie przebywał w Polsce pod zmienionym nazwiskiem, a jego ruchy były monitorowane przez SB. Bezpieka chciała wykorzystać zamach Krohna do operacji przeciwko Solidarności, sugerując jego powiązania ze związkiem. W naszym kraju był m.in. w lipcu 1981. Był w Gdańsku na zjeździe delegatów regionu Gdańskiego. Z opozycjonistami kontaktował się także w Krakowie. Nic jednak z tego nie wyszło.

    Sterowany przez bezpiekę?
    Wiele wskazuje jednak na to, że Krohn mógł być wykorzystany przez międzynarodowe komunistyczne służby, które tradycyjnie infiltrowały środowiska skrajnej prawicy, do wyeliminowania św. Jana Pawła II. Zamachowiec miał kontakty w krajach całego świata, korzystał z nieograniczonych funduszy, a jego dalsze losy również dają dużo do myślenia.

    Krohn dostał bardzo niski wyrok. Groziło mu 20 lat odsiadki, ale ostatecznie dostał tylko 6 lat więzienia, a przesiedział tylko trzy. Przebywając w areszcie porzucił stan duchowny i ożenił się z rozwódką, dziennikarką relacjonującą jego proces. Osiadł w Belgii i rozpoczął karierę jako prawnik. 15 lat później rzucił się na króla Belgii Alberta II i jego małżonkę, którzy oczekiwali monarchy Hiszpanii Juana Carlosa z królową Zofią. Dostał kolejne 5 lat więzienia bez zawieszenia.

    Obecnie Krohn jest wciąż aktywny w środowiskach skrajnej prawicy. Prowadzi bloga http://juanfernandezkrohn.blogspot.com/. Pisze artykuły, udziela wywiadów, jest autorem wielu książek wydawanych przez hiszpańskich narodowców. Fanatyk, chory psychicznie, agent? Prawdziwe motywy jego działania wciąż pozostają nieznane.
    Tomasz Teluk

  18. średnia pisze:

    Pół godziny Premier Polski rozmawiała z Papieżem Franciszkiem

    Papież Franciszek przyjął w piątek na audiencji premier Beatę Szydło, która składa pierwszą wizytę w Watykanie.

    Trzydzieści minut trwała rozmowa premier Beaty Szydło z papieżem Franciszkiem podczas piątkowej audiencji w Watykanie. To pierwsza wizyta szefowej polskiego rządu u papieża. Premier towarzyszyli m.in. szefowa kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa i wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Wcześniej strona polska zapowiadała, że głównym tematem rozmów będzie zbliżająca się wizyta papieża w Polsce w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie.

    Beata Szydło wręczyła papieżowi reprint Biblii z 1599 roku w tłumaczeniu księdza Jakuba Wujka. Od Franciszka otrzymała pamiątkowy medal pontyfikatu, wręczany tradycyjnie przedstawicielom władz krajów.

  19. wobroniewiary pisze:

    Akt poświęcenia się rodziny Niepokalanemu Sercu Maryi ułożony przez św. Ludwika M. Grignon de Montfort

    P. O Maryjo, Dziewico i Matko Boga, rodzina nasza, którą widzisz u Twych stóp, poświęca się dziś uroczyście Twojemu Niepokalanemu Sercu.

    W. Twojemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy się bez reszty, a więc: naszą ojczyznę, nasze serca, nasze ciała, nasze dusze, wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy. Tobie poświęcamy nasze doczesne i duchowe troski, nasze prace i trudy, nasze radości i cierpienia.

    P. Maryjo, uświęć nas i błogosław nam!

    W. Prosimy Cię, o najukochańsza Matko, nie odmawiaj nam swojej opieki i napełnij nas swoim duchem. Obdarz nas swoim usposobieniem: duchem miłości Boga i posłuszeństwa, aby nasz dom stawał się coraz bardziej domem pokoju; duchem obyczajności i pobożności, abyśmy głęboką czcią otaczali ciało i duszę; duchem modlitwy i umartwienia, byśmy przez częste przyjmowanie sakramentów świętych, a przede wszystkim przez odmawianie świętego różańca zachowali i pomnażali w sobie łaskę Bożą; duchem bezinteresownej miłości bliźniego, abyśmy coraz bardziej stawali się jednym sercem i jedną duszą; duchem wierności obowiązkom i sumienności, aby każdy z nas przez przezwyciężenie wygodnictwa coraz więcej podobał się Tobie i sprawiał Ci radość.

    P. O Niepokalane Serce Maryi!

    W. Prosimy Cię, dozwól, aby z Twojego Serca popłynął do nas wszystkich strumień tych łask, które ukształtują naszą rodzinę na wzór Świętej Rodziny z Nazaretu. Pomóż nam tak żyć, jak przyrzekliśmy; tak kochać, by Ciebie rozradować; tak postępować, jak Ty tego pragniesz! Błogosław naszym postanowieniom i obietnicom. Dodaj nam odwagi, abyśmy przez modlitwę i umartwienie przyczynili się do nawrócenia grzeszników, do rozszerzania Twojego i Twojego Boskiego Syna królestwa, do zadośćuczynienia za wszystkie zniewagi, które niewdzięczni ludzie wyrządzają Twojemu matczynemu Sercu.

    P. Prosimy Cię, Maryjo, Matko nasza, Pani i Królowo naszej rodziny:

    W. Błogosław nam!

    P. Broń nas!

    W. Osłaniaj nas!

    P. Wpisz nasze imiona do Twego Niepokalanego Serca jako zagwarantowanie Twojej szczególnej opieki.

    W. Amen.

    http://www.sekretariatfatimski.pl/teologia-fatimy/195-akt-powicenia-si-rodziny-niepokalanemu-sercu-mary-w-ludwika-m-grignon-de-montfort

  20. wobroniewiary pisze:

    Mamo dziś w Twym Dniu proszę szczególnie za moje dzieci – wg rozważań z Różańca rodziców za dzieci, ja mam w tym roku V tajemnicę radosną:

    V Radosna
    Gwiazdo Zaranna, Panno Roztropna – Maryjo,proszę Cie w intencji moich dzieci i wszystkich dzieci objętych modlitwą w tej razy, przez tajemnice Odnalezienia Pana Jezusa uproś u Boga łaskę ochrony tych dzieci przed wszelkim złem, zwłaszcza tym jakie może wypływać z moich słabości i grzechów. Tobie powierzam drogi ich rozwoju i ufam ze doprowadzisz je do Jezusa. W tej tajemnicy proszę szczególnie o wiarę i zaufanie oraz roztropność

  21. magda pisze:

    Ja też jestem w Różańcu rodziców za dzieci już ósmy rok w Róży św. Floriana. Ja w tym miesiącu modlę się II tajemnicą chwalebną – Wniebowstąpienie Pana Jezusa 🙂 :
    Proszę Cię Jezu w intencji moich dzieci i wszystkich dzieci objętych modlitwą w tej róży………
    W tej tajemnicy proszę szczególnie o łaskę dobrego wypełniania Twoich słów i przykazań.
    Pozdrawiam Ewo.

  22. Elizeusz pisze:

    W tytułowym tekście tego dzisiejszego Gł. Wpisu można przeczytać takie słowa: …Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary…
    Nie mogę się z tym zgodzić, choćby z tych dwóch racji:
    I. W Piśmie Św, a dokładnie w Księdze Apokalipsy Św. Jana Apostoła jest zapowiadane ukazywanie się Matki Bożej z konkretnymi przesłaniami w tych, oto słowach:
    „Wielki Znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce…” (12,1). Kto uważa, że objawienia Maryi i te z Fatimy są tylko – choć uznanymi przez Kościół – są tylko objawieniami prywatnymi i nie trzeba w nie wierzyć, bo…, tj. w błędzie, to jakby odrzucał część Pisma Św.
    O tym jasno, Pan Jezus mówił w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden:
    1. … Bezpośrednio przed Moim Powrotem dam ludzkości Znaki jeszcze o wiele większe od tych, których udzielam wam dzisiaj. Bądźcie czujni, bo im większe będą Moje Znaki, tym większa będzie wściekłość szatana, która wyleje się na was. Wzbudziłem proroków, by ogłosili Koniec Czasów, i posyłam wam Moją Matkę jako Nauczycielkę na każde miejsce ziemi, aby was pouczała. Posyłam Ją do was, aby na tej pustyni przygotować drogę Mojego Powrotu (jak swego czasu miał to czynić Jan Chrzciciel: por. Mk 1,2n – dop. mój) – wielką, wyrównaną drogę dla Mnie, waszego Boga, prowadzącą przez waszą pustynię… (8.06.1990)
    2. … Mój Powrót jest bardzo bliski i daję wam stale znaki, aby was przygotować. Miłość jest na Drodze Powrotu. Ja jestem na drodze Mego Powrotu. Powiedzcie Mi: kiedy król wchodzi do miasta, czy nie zostaną podjęte żadne przygotowania, aby go przyjąć? Całe miasto będzie ożywione, a król wyśle przed sobą swych wybranych i królewski dwór, aby przygotowali mu drogę i wyprostowali ścieżki. Wyśle swoich posłańców, aby zapowiedzieli jego przybycie. Poleci im wołać donośnym głosem: „Oto wasz Król, wasz Król nadchodzi, ze Swoim Sercem na Dłoni, aby wam Je ofiarować! Ulitowało się nad wami Miłosierdzie i pochyla się z Niebios, ze Swojego Tronu.”28 To dlatego właśnie przed Moim Powrotem posyłam przede Mną Arkę Przymierza, posyłam wam Niewiastę z Apokalipsy, drugą Ewę, która zmiażdży Swą piętą głowę węża (Rdz 3,15), wysyłam przede Mną Moją Matkę, aby otworzyć wam szeroką drogę na tej pustyni i wyrównać ją. Wysyłam wam Królową Nieba, Bramę Niebios, aby was przygotowała i pouczyła tych wszystkich z was, którzy leżą ciągle w pyle, aby zbliżyli się i zawarli pokój ze Mną (por. Łk 14,31n), waszym Bogiem, przed Moim Wielkim Powrotem. Wysyłam wam Królową Pokoju, aby wzywała na apel – od jednego krańca ziemi do drugiego – i zgromadziła was wszystkich… (10.10.1990)
    3. … Wysyłam przede Mną Niewiastę obleczoną w Słońce, Drugą Ewę, aby was pouczała i prowadziła, krok po kroku, do Nieba… (6.05.1991)

    • Elizeusz pisze:

      Sama zaś, Matka Boża, tak o tym posłannictwie mówi/mówiła w:
      + „Prawdziwym Życiu w Bogu”
      1. „Jezus daje wam Swoją Miłość i Pokój. Prowadzi was do Zbawienia, a Mnie posyła, żebym przygotowała drogę Jego Powrotu. Przychodzę na nowo otworzyć drogę do Niego. Nie bądźcie zaskoczeni, Moi mali. Wiem, że ciężko jest żyć na pustyni, ale przychodzę do was w wielu krajach, by was przygotować” (22.07.1990)
      2. „Zstępuję wraz ze świętymi, aby was prowadzić. Jestem Królową Nieba, jestem Królową Pokoju, jestem Matką waszego Zbawiciela. Jestem Tą, która poprzedza przyjście Pana. Ja jestem Tą, która otwarła szeroką drogę, aby na ziemię mógł zstąpić wasz Odkupiciel. Również dziś Najwyższy wysyła Mnie, abym wyrównała drogę na Jego Powrót”.(10.10.1990)
      + Orędziach do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      3. Jeden jest tylko znak, który Bóg daje dzisiejszemu światu i Kościołowi: to Ja.
      To Ja, zapowiedziana jako wielki znak na Niebie, jako Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem jak z kobiercem u stóp i z dwunastu gwiazdami, jak ze świetlaną koroną, wokół głowy…” (62, 30.11.1974)
      4. „Od tamtego czasu (tj. objawień w Lourdes) pomnożyłam Moje nadzwyczajne objawienia. Są coraz częstsze i w coraz liczniejszych miejscach. Ten wiek został naznaczony Moją silną obecnością pośród was. Aby wszyscy ją zauważyli, pomnożyłam wszędzie Moje cudowne objawienia.
      Dlaczego w tych czasach staję się obecna pośród was w nowy, stały i nadzwyczajny sposób? Ponieważ są to czasy panowania Mego przeciwnika, czerwonego Smoka, szatana, starodawnego węża, któremu zmiażdżę głowę. Pod jarzmem jego władzy wzrastają wasze cierpienia i próby, rany i upadki. Przez to zagraża wam wszystkim większe niebezpieczeństwo potępienia się.
      Objawiam się wam w nadzwyczajny sposób, aby zachęcić was do zaufania, nadziei, schronienia się we Mnie – przez wasz akt poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu.
      Moja obecność staje się tym silniejsza, im bardziej zbliża się Moje zwycięstwo i ostateczna klęska szatana. To dlatego zapraszam was wszystkich do patrzenia na Mnie z ufnością i wielką nadzieją.
      Pan posyła Mnie do was, żeby wam przynieść Jego zbawienie. Składajcie Mu dziękczynienie za ten dar i przyjmijcie go z pokorą i wdzięcznością. Przychodzę jako zapowiedź Jego zwycięstwa. Jestem posłana, by przygotować drogę na chwalebny powrót Jezusa” 373, 11.02.1988).
      II. Całe Pismo Święte jest usiane objawieniami prywatnymi.

  23. Elizeusz pisze:

    Co zaś się tyczy tzw. cudu słońca w Fatimie 17.X.1917r. (i ten mój wpis powinien mieć raczej miejsce 17.X), to o jego wymowie, tak mówi sama Matka Boża, w Orędziach do swych umiłowanych synów, Kapłanów :
    http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/spis.htm
    1. Wspominacie dziś z radością z n a k dany wam przeze Mnie sześćdziesiąt lat temu na ziemi, którą wybrałam, aby się ukazać. Nazywacie go cudem słońca.
    Tak, synowie, także słońce (Ps 136,5.7n; Syr 43.2.5) – podobnie jak wszelkie stworzenie – jest posłuszne prawom ustanowionym przez ich Stwórcę (por. Ps 148,3.5n). Czasem jednak jego zachowanie może się zmienić, gdy Bóg tego zażąda (por. Joz 10,12n i Syr 46,4).
    Także słońce – jak wszystkie inne byty stworzone – jest posłuszne Bożym rozkazom.
    Przez ten c u d chciałam wam ukazać, że Moje zwycięstwo polegać będzie na doprowadzeniu ludzi do uległego posłuszeństwa woli naszego Boga.
    Słońce jest źródłem światła. Ziemia wypuszcza kiełki i otwiera się na jego ciepło. Żyjecie na tej ziemi dzięki światłu, które słońce wam daje. Wasza działalność zaczyna się z jego wschodem, a o jego zachodzie kończycie wasze prace (por. Ps 104,19.23).
    Chciałam wam również ukazać, iż Moje zwycięstwo polegać będzie przede wszystkim na doprowadzeniu do tego, że światło znowu zabłyśnie nad światem i nad Kościołem. Świat rozświetli się na nowo, ponieważ cały odda się adoracji i uwielbieniu Boga (por. Tb 14,5-6!).
    Kiedy zostaną rozproszone wszystkie ciemności błędu, niewierności i grzechu – które obecnie zaciemniają Kościół – wtedy rozbłyśnie w nim na nowo światło Prawdy, łaski i świętości. Jezus tak bardzo zajaśnieje w życiu Kościoła, że stanie się on najsilniejszym Światłem dla wszystkich narodów ziemi.
    Największe zwycięstwo Mojego Niepokalanego Serca Mamy polegać będzie na doprowadzeniu do tego, że Jezus zajaśnieje we wszystkich duszach Moich dzieci.
    Niektórzy z obecnych tu myślą: «Gdyby cud słońca się powtórzył, byłoby to cudownym znakiem!»
    A przecież powtarzam go codziennie dla każdego z was! Kiedy was wiodę drogą Mojego Syna, kiedy wam pomagam wyleczyć się z grzechu, kiedy was prowadzę do modlitwy, kiedy was wychowuję do świętości – wszystko to jest światłem słońca, które czynię coraz bardziej jaśniejącym w waszych duszach i w waszym życiu: światłem słońca Mojego Syna Jezusa.
    Cud słońca, który się tutaj dokonał, był zatem tylko znakiem. Oczy obecnych ujrzały nadzwyczajne zjawisko, które wielu doprowadziło do wiary w działanie waszej Mamy. Jej zadaniem jest bowiem zapalanie w sercach wszystkich ludzi światła Jezusa, prawdziwego Słońca (por. Ps 84,12a) świata.
    (137, Fatima, 13.10.1977)
    2. … Cud słońca, który miał miejsce w czasie Mego ostatniego objawienia, był tylko proroczym znakiem zapraszającym was wszystkich do popatrzenia na Księgę jeszcze zapieczętowaną. Dziś jestem posłana przez Boga, aby otworzyć tę Księgę i odkryć przed wami jej tajemnice… (366g, 13.10.1987)
    3. Umiejcie czytać i rozmyślać nad tym, co w Piśmie Świętym zostało jasno opisane, by dopomóc wam w zrozumieniu przeżywanych czasów. Moim matczynym głosem prowadzę was wszystkich do zrozumienia znaków wielkiego ucisku. Oczywiste znaki zostały wam jasno opisane w Ewangelii, Listach Apostołów, Księdze Apokalipsy, aby doprowadzić was do zrozumienia, o jaki okres wielkiego ucisku chodzi. Wszystkie te znaki ukazują się w waszym czasie. (…).
    W waszym czasie pojawiają się też wielkie znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach. Cud słońca, który miał miejsce w Fatimie, był znakiem danym wam przeze Mnie. Zapowiedziałam wam przez niego, że obecnie nadeszły czasy nadzwyczajnych zjawisk na niebie. Ileż to razy, w czasie Moich obecnych objawień, sami mogliście przyglądać się wielkim zjawiskom ukazującym się na słońcu (jak np. w Medjugorje – dop. mój)… (370cg; 31.12.1087)
    4. «Podnieście oczy ku Niebu» (Łk 21,28) – powiedziałam do małej Łucji, kończąc Moje ostatnie objawienie 13 października 1917 r. w Fatimie, w biednej Cova da Iria. Ona zaś, odwracając się do niezliczonego tłumu, wezwała go do popatrzenia na słońce. Pojawiło się wtedy nadzwyczajne zjawisko, oglądane przez wszystkich z głębokim wzruszeniem i określane jako «cud słońca». Stanowiło ono potwierdzenie autentyczności Moich objawień. To był z n a k ukazujący wszystkim, że wasza Niebieska Mama zstąpiła z Nieba jako «Niewiasta obleczona w słońce» (Ap 12,1).
    Dziś – kiedy przeżywacie wydarzenia przepowiedziane wam przeze Mnie w Fatimie – powtarzam: «podnieście oczy ku Niebu»… (480ab, 13.10.1992)
    5. „W tym miejscu, gdzie ukazałam się jako Niewiasta obleczona w słońce, zapowiadam wam, że czas oczyszczenia doszedł do szczytu. Dlatego też jesteście wezwani do przeżywania najboleśniejszych, przepowiedzianych wam chwil. Pan przysyła Mnie do was, abym doprowadziła do końca zadanie, które Przenajświętsza Trójca obecnie Mi powierzyła…” (391b; Fatima, 13.10.1988)

  24. Anna pisze:

    Dziękuję Matko za dzisiejszy dzień, za to że mogłam się spotkać z przyjaciółką z ławy szkolnej, za cały dzisiejszy dzień. Proszę miej ją w swojej opiece i jej dzieci aby lęk i depresja której doswiadcza nie przysłaniały jej radości życia. Pomóż mojej kuzynce odzyskać ukochaną córkę i oddalić niesłuszne zarzuty i zdobyć pracę , która pozwoli na godne życie. Miej w opiece moje dzieci i mnie, pomóż mężowi zrozumieć jak bardzo nas krzywdzi i opiekuj się nim, nie pozwól aby jego matka nie niszczyła nas. Dziękuję za wszystkie dobre rzeczy, których doswiadczam. Jezu, zajmij się naszym życiem!

  25. wobroniewiary pisze:

    Dziś wiele mediów, również kościelnych, podało wiadomość o otwartości Papieża na wyświęcanie kobiet. Zdaniem ks. Federica Lombardiego jest to nieuczciwe: Franciszek nie powiedział, że chce wprowadzić diakonat kobiet, ani tym bardziej nie mówił o święceniach kapłańskich. Wręcz przeciwnie, odpowiadając na pytanie o możliwość głoszenia przez nie kazań podczas Eucharystii dał do zrozumienia, że w ogóle nie bierze tego pod uwagę – powiedział watykański rzecznik. Przypomniał ponadto, że kwestia diakonatu kobiet była już przez Kościół badana. W 2002 r. Międzynarodowa Komisja Teologiczna wydała w tej sprawie ważny dokument.
    kb/ rv

    • ania pisze:

      Boże dziękuję ci z całego serca za tą stronę i ludzi, którzy ją redagują. Sama jeszcze nie tak dawno dałam się wciągnąć w fałszywe opinie i oskarżenia pod adresem Papieża.
      Dopiero tutaj otworzyły mi się oczy, nawróciłam się i walczę teraz z każdym kto negatywnie próbuje choć jedno słowo powiedzieć o Franciszku w mojej obecności.
      Niech Pan błogosławi Wam dzielni Rycerze obrońcy wiary i prawdziwych wartości!

  26. robb pisze:

    dzisiaj w pracy osoba z którą pracuję wyśmiewała wczorajszy marsz intronizacji Chrystusa Króla,wyśmiała osobę ,która niosła relikwię,wyśmiała Matkę Bożą a ja ……….. milczałem…..tak mnie to zaskoczyło że nie byłem z siebie wydobyć choćby słowa obrony.Ta osoba jest ewangelikiem i nigdy nie wyśmiałem i nie wyśmiałbym jego wyznania a kiedy on wyśmiał moje ja milczałem.Panie Jezu ,Maryjo przepraszam za moje tchórzostwo.

  27. wobroniewiary pisze:

    Z II Listu do Koryntian:
    …”Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre”.

  28. Mateusz pisze:

    u Boga jeden dzień jak tysiąc lat, i tysiąc lat jak jeden dzień 🙂

  29. mama adopcyjna pisze:

    Swiadectwo: dokladnie rok i miesiac temu przyszla do mnie roztrzesiona i zaplakana znajoma zebym ją ratowala ze szponow wrozki – mimo moich wczesniejszych ostrzezen weszla w to po uszy i zrobilo sie na tyle zle, ze bala sie na noc do wlasnego domu wrocic. Wraz z ksiezmi (a przede wszystkim dzieki prowadzeniu i pomocy z Gory) udalo sie nam ją z tego wyciagnac, a dramatyczne zdarzenia tamtych dni spowodowaly u niej poczatek procesu nawrocenia. Jednak wrozka postanowila zemscic sie rowniez na mnie i na mojej rodzinie i .. przez caly miesiac (od owego 13 kwietnia 2015) ja i moi bliscy doswiadczalismy wielu kontuzji rąk (lacznie ze zlamaniami) oraz istnego oblezenia owadow typu pajaki, stonogi, szczypawki, osy, szerszenie, a nawet skorpiony! Dzieci i ja jestesmy alergicy i nawet ukaszenie pszczoly grozi nam wstrzasem anafilaktycznym i smiercia, wiec naprawde byly to tygodnie grozy, zwlaszcza, ze pierwsze 2 tyg maja spedzilismy niespodziewanie we Wloszech, w dodatku w gorach, w domu atakowanym przez skorpiony, szerszenie itp, z zerowa mozliwoscia przeprowadzki czy nawet szybkiego dojazdu do szpitala (brak kasy, zepsuty samochod.. dluga historia jak z horroru). Do tego zero mozliwosci kontaktu z ksiedzem, a przede wszystkim z Sakramentami. Duzo by opowiadac, przezylismy cudem i nagle 13 maja pojawila sie niespodzianie mozliwosc powrotu (transport) do PL. Spakowalismy sie szybko i opuszczajac dom podziekowalam Bogu, ze obylo sie bez ukaszen, ktore moglyby sie skonczyc szokiem anafilaktycznym. Wowczas zobaczylam ze na krzesle wisi czapka od slonca mojego synka (juz wszyscy wyszli i on tez, zapomnial jej, a upal byl niemilosierny, a ja ostatni raz rzucajac okiem na dom zauwazylam ją). Wzielam ją do reki i … zostalam ugryziona przez skorpiona, ktory w niej sie ukryl!!! Podziekowalam od razu Bogu, ze to moj palec a nie skroń synka bo byloby po nim!!! Wtedy moja reka zaczela puchnac i bolec a jad rozsadzajac zyle parl do szyi. Gdy byl juz na wysokosci lokcia zaczelam: Zdrowas Mario.. a gdy skonczylam doszedl do szyi.. a wtedy nastepny etap to obrzek gardla i koniec… z tym, ze taknsie nie stalo bo wowczas jad ZAWROCIL OD SZYI W DOL Z POWROTEM DO LOKCIA!!! …i tam pozostal na pamiatke jeszcze przez dobe (dopiero nastepnego dnia moglam w lokciu reke rozprostowac). Maryjo, dziekuje Ci, pamietam i czuwam 💙💙💙💙 Chwala Panu !!! 💙💙💙💙

    • Sylwia pisze:

      Chwała Panu , nasza kochana Mamusia zawsze jest Przy nas nawet w chwilach grozy . Wspaniałe świadectwo .

      • mama adopcyjna pisze:

        Dzieki Sylwia 🙂 To prawda – Nasza Mama jest z nami zwlaszcza w chwilach grozy. Kiedys musze siasc i spisac tamten pamietny miesiac ze szczegolami, bo to co powyzej to skrot tego co najwazniejsze w kontexcie wczorajszego dnia. Tymczasem pozdrawiam Cie serdecznie, pamietam o Twoich intencjach (zwlaszcza tych najnowszych) i nieustannie omadlam 💙💚

        • Sylwia pisze:

          Dopiero teraz przeczytałam i również pamiętam w modlitwie o Tobie i o Was Wszystkich , mało się udzielam bo jak nie obowiązki to kiepskie samopoczucie ,dziś jakieś przeziębienie mnie wzięło i kicham na całego i gardło również , ale wierzę że mi przejdzie .. Ogólnie ostatnio jestem wypompowana ..bo non stop jakieś dolegliwości 😦 ale dam radę wiem że Pan Bóg jest i czuwa.

  30. Czester pisze:

    Piekne swiadectwo, niech Bog ma Was w swojej opiece i Matka Boza.

  31. Betula pisze:

    Matka Boża powiedziała w Fatimie że wielu jest grzeszników którzy idą na potępienie bo nie ma się kto za nich modlić i ofiarować cierpień.

    Maryja kocha nas wszystkich i pragnie naszego zbawienia dlatego prosiła podczas objawień i nadal nas prosi o odmawianie Różańca Świętego, który jest potrzebny aby Bóg dawał łaskę nawrócenia dla grzeszników i łaskę wybawienia dla dusz które cierpią w czyścu.

    Kto kocha Matkę Boża to pomaga Jej i za to będzie Ona przy śmierci takiego człowieka a Jej obecność pomoże dostać się do Nieba, i to przecież jest najważniejsze aby po życiu które kiedyś się skończy zamieszkać w Niebie gdzie przebywa Kochający nas Ojciec czyli Pan Bóg, Jego Syn który poniósł okrutną mękę żebyśmy mogli pójść do Nieba, Matka Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Aniołowie i Święci.

    Dlatego wypełniając prośbę Matki Bożej odmawiajmy Różaniec także wynagradzajmy Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny m.in. przez nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca.

    I jeszcze jedno: zanim przyszła Matka Boża do dzieci w Fatimie to wcześniej pojawił się Anioł, który nauczył dzieci pewnej modlitwy, którą powinniśmy odmawiać codziennie tak jak prosił Anioł:

    O Mój Boże wierzę w CIebie, uwielbiam Cię, ufam CI i kocham Cię.

    Proszę Cię o przebaczenie dla tych którzy w CIebie nie wierzą, nie uwielbiają Cię, nie ufają CI i nie kochają CIę.

    O Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
    Z najwiekszą pokorą i najgłębszą miłością(skłonić głowę) ofiaruję Ci Przenajświętsze Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Pana Naszego Jezusa Chrystusa, obecne we wszystkich Tabernakulach świata, jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętności, jakimi On jest obrażany.

    Przez nieskończone zasługi Najświętszego Serca Pana Jezusa i przez Niepokalne Serce Maryi, błagam Cię Boże o nawrócenie biednych grzeszników. Amen

    • mama adopcyjna pisze:

      +++

    • mariaP pisze:

      Dzieki Betula za przypomnienie .
      Pamietam w 1991 roku ówczesny nasz proboszcz ks. Józef M. mowil podczas homilii , ” aby dobrze bylo w Ojczyźnie naszej , musza jedni wynagradzać za drugich. Dobrzy za zlych .”
      Dla mnie to byl szok . Myślałam , ze wystarczy strzec przykazań !
      … Nie powiem , nie bylo z tym odkryciem lekko , rozszerzalo ono teren odpowiedzialności . Juz nie tylko za siebie , ale i za drugiego . Zle zrobil , ja place , by nie poszedł do więzienia , na przykład . Nielatwe to .
      Nie wiem , czy choćby z tego względu objawienie fatimskie jest dość rozumiane .

  32. Pingback: Ogłoszenia parafialne : II Niedziela Adwentu, 04.12.2016 r. | Parafia św. Wojciecha w Szreńsku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s