Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością a Ewangelia martwą literą

Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki,
Chrystus jest przeszłością,
Ewangelia martwą literą,
Kościół tylko organizacją,
władza panowaniem,
posłannictwo propagandą,
kult przywoływaniem wspomnień,
a postępowanie po chrześcijańsku moralnością niewolników

Słowa te zostały wypowiedziane przez metropolitę Ignatiosa z Syrii podczas ekumenicznego zjazdu w Upsali w 1968 r. Dziś usłyszałam je z ust kapłana podczas homilii na rocznicy I Komunii św. mojej córki. Te słowa dosłownie „wbijają w ziemię” i pokazują całą prawdę o dzisiejszej wierze i stosunku świata do Boga, Kościoła, Ewangelii itd.

Duchu Św. przyjdź

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością a Ewangelia martwą literą

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    …nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: „Niech Jezus będzie przeklęty!”. Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus”
    http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/12.php

  3. Paweł pisze:

    Po upadku komunizmu w Polsce w 1989 roku i po pielgrzymce św. Jana Pawła II do kraju w 1991 roku mieliśmy w polskim Kościele przez kilka lat pewnego rodzaju „wylanie Ducha Świętego”. Pamiętam, że żywo działały wtedy liczne wspólnoty przykościelne (ja sam należałem wtedy do paru, m . in. do Odnowy w Duchu Świętym), a ludzie w nich byli pełni nadziei, wzajemnej życzliwości i duchowej gorliwości.
    Teraz jednak, po latach, Pan Jezus powiedział do Anny Argasińskiej (w orędziu z dnia 18 XII 2011), że „ogień Ducha Świętego wygasł (…) – wiara w narodzie uśpiona” – można to przeczytać tu:
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/01/12/europa-wymiera-europa-jest-rozkladajacym-sie-trupem-oredzie-pana-jezusa-przekazane-annie-a-18-12-2011-r/

  4. Maggie pisze:

    „Ożywczy powiew” jak kpina:

    Moses Lam z Edmonton w Albercie, sprzedaje sprężone … powietrze pod nazwą Rocky Mountain (Góry Skaliste). Jest to 7,7litra: 20% azotu i 20% tlenu, w pojemniczkach z inhalatorem (rodzaj maski). Zawartość ta ma wystarczyć na 150 wdechów. Puszka kosztuje ok.$32, a firma VITALITY AIR znalazła bogatych klientów w Chinach i Indiach, tj w krajach o niskiej jakości powietrza ….

    Dzisiaj w radio, w skwencji businessowej usłyszałam, że p.Lam sprzedał ok półtora tysiąca butelek. Wypisałam na Google „vitality air” i znalazłam fotki, website i fb przedsiębiorczego Kanadyjczyka (o chińskich korzeniach).

    • Maggie pisze:

      Spojrzałam i zobaczyłam, że jest błąd, choć napisałam poprawnie .. Azotu jest tam 80%, a tlenu 20%.
      To nie jest tzw hoax. Ciekawe, czy ktoś zacznie go kopiować i wysyłać np jako dotację tj nie dla zysku … powietrze z brukselskich obrad….

  5. ja pisze:

    NAJPIERW OCZYSZCZENIE

    Dlaczego Jezus Zmartwychwstały pierwsze, co ofiaruje Apostołom to dar-władzę odpuszczania grzechów jako dar Ducha Świętego? Bo Duch Święty musi najpierw oczyścić człowieka ze zła i grzechu, aby dać mu potem pokój i radość, a następnie może inne dary czy charyzmaty. Dlatego Duch Święty – jak jest powiedziane na innym miejscu – poucza najpierw o „grzechu, sprawiedlwości i sądzie”. Duch Swięty nie wlewa bowiem w brudne naczynia, żeby nie było profancji. Zły duch chętnie to zrobi, imitując prawdziwe oświecenie i prawdziwe duchowe dary oraz charyzmaty…

    Nie ma innej drogi. Nie ma prawdziwej mistyki bez oczyszczenia, które jest zawsze na początku. Potem dopiero przychodzi oświecenie i zjednoczenie. To głównie charyzmatycy powinni o tym pamiętać…

  6. Maggie pisze:

    Dzisiaj też jest św.Zofii – kiedyś bardziej popularne imię. W Toronto jest prawdziwie zimna Zośka, -3C we wietrze, nie wiem czy dojdzie do zapowiadanej +6, zwłaszcza, że nocą ma być +1. Przed chwilą nad domem była chmura i trochę gradu spadło na kwitnącą w ogrodzie śliwę. Nocą ma być +1C. Jutro ma być +13C.
    W 2002 r o tej porze mieliśmy upały – pamiętam, bo malowałam mieszkanie dla pielgrzymów przy otwartych oknach … to był rok ostatniego z JPII Światowego Zjazdu Młodzieży w lipcu (a jakiś tydzień z plusem przed WYD2002, był zakończony długi strajk śmieciarzy).

    • Bogusia pisze:

      U mnie , w polowie kwietnia bylo +26 C,a w tej chwili jest + 22 C, w lato 39-40C, bez deszczu ( ale z plaza i jeziorem, nad ktore wychodze dopiero w nocy)
      Myslalm o tym ,by przeniesc sie do Ontario.
      Miejsce , w ktorym jestem ,to …”Wenecja kraju „, w ktorym mieszkam”( w zimie bez skarpet, bez czapki,w krotkim rekawie…). Jeste pieknie,ale to, nie moj klimat.
      Jestem urodzona w zimie,chyba przniesiemy sie do Ontario. Uwazasz,ze bedzie to dla mnie, drastyczna zmiana?

      • Maggie pisze:

        @Bogusia: W Toronto, jest zazwyczaj zimą zimno, a latem jak w saunie, tak, że latem chyba podobnie jak w Vancouver. W Kingston, Ottawie (kraina 1000 jezior), czy w północnych częściach Ontario mają bardziej śnieżną i mroźniejszą zimę. Nie raz się cieszę, że tam nie mieszkam i nie muszę odśnieżać, ani jak oni tam marznąć.

        Ostatnie parę lat zimy są łagodniejsze, ale ciągną się długo, a lato szybko ucieka i choć upalne, to krótsze. Jak pamiętam tu nie było wiosny tylko zima i … szybciutko upalne lato .. ale od paru lat nie jest tak. Do tego miewamy w Toronto smog alerts. Na północ od Toronto chłodniej, czyste powietrze – dlatego na weekendy ludzie tam uciekają (autostrady zapchane).

        Najgorsze tutaj są wiatry i gwałtowne skoki temperatury i to w przeciągu paru godzin 10c lub więcej w dół czy w górę,nie jest rzadkością.. Parę dni temu mieliśmy np +dwadzieścia stopni i … spadek do blisko zera. Ale lato w końcu będzie tu panować.

        Czy drastyczna zmiana trudno powiedzieć Bogusiu. Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Może ostatnimi laty w południowym Ontario jest bliżej tego, co miałyśmy w Polsce, więc nie tak bardzo inaczej.
        Tutejsze przeszywające wiatry, mogą być nowością (zimą odczuwalność we wietrze średnio o 10c niższa od podanej w prognozie). Ja w ogóle nie lubię zimy, może dlatego, że jestem potomkiem zesłańcow syberyjskich, a do tego jako dziecko mieszkałam na „polskiej Syberii”.
        W Ontario jest teren zwany polskimi kaszubami, tam też pięknie i zdrowe powietrze … ale zimą nie chciałabym tam mieszkać. Zapewnie słyszałaś też o snow belt, który przechodzi jakieś 1-2 godzin jazdy od Toronto, tak, że amatorzy nart mają uciechę. W rejonie Niagara (nie tak daleko od Toronto) jest mikroklimat i tam hodują winogrona (są winiarnie), brzoskwinie (peach country) itp.

        Wybrzeże BC jest zagrożone wielkim trzesięniem ziemi – ale wszystko w Bożym ręku. Domy w Toronto to jak w Vancouver są przeraźliwie drogie w tej chwili – poza Toronto znacznie tańsze (choćby już w Mississauga, Brampton, Guelph etc). Z pracą różnie, więc wszystko trzeba przekalkulować. Ważne, że są polskie parafie (różnie się dzieje ale są).

        • Bogusia pisze:

          @Maggie,dzieki za informacje.Znam je rowniez z nnych opinii,ale dobrze uslyszec potwierdzenie od Ciebie. Kiedys mieszkalam ( w czasach studenckich) w Michigan i troche podrozowalam ( bylam rowniez nad Niagara od strony Kanady).Obecnie „kalkuluje” wiele rzeczy ( chocby to ,ze podroz do Polski jest krotsza o polowe).Miejsce ,w ktorym mieszkam obecnie, jest poprostu piekne,ale w zyciu nie liczy sie „piekno”.Lato w Vancouver ,jest o polowe chlodniejsze od miasta ,w ktorym mieszkam,wiec mysle,ze dla mnie byloby o wiele lepsze.Zmiennosc i wiatry ,to ,to czego nie lubie,ale obecnie klimat na calym swiecie ulegl zmienie .Osobiscie ,w przeciwienstwie do moich dzieci, nie lubie duzych miast ( a raczej komunikacji).Bardzo lubimy Vancouver i Calgary ( Calgary bardziej ,pod kazdym wzgledem).
          Polskie parafie-od ponad siedmiu lat bylam tylko na jednej polskiej Mszy sw. W moje parafii, Msze sw. tylko po angielsku ( nie robi to dla mnie roznicy) .Powiem prawde , jestem osoba „twarda” i wszedzie gdzie jestem stwarzam swoj wlasny klimat( poza atmosferycznym…).
          W przypadku podjecia przez nas decyzji o zmianie miejsca, wybiore poludniowe Ontario
          ( chociaz dzieci nalegaja na Toronto).Zostawie to Panu Bogu, mysle,ze On najlepiej wie co dla nas najlepsze.Moja mam zawsze mowila: ” Zakwitnij tam gdzie Pan Bog Cie posieje….”-
          no… i tak” kwitne”. Mam nadzieje,ze kiedys spotkamy sie na „kawie” w Ontario.

          Dzieki Maggie,ze mila rozmowe i wymiane informacji.

          Niech Cie Pan blogoslawi i strzeze…!!!

        • Maggie pisze:

          @Bogusia:
          W Kanadzie, jak zapewnie wiesz, nie można żyć bez auta (często parę w rodzinie), bo takie odległości itp., ale w Toronto raczej można, bo jest metro i liczne linie autobusowe,tramwaje, podmiejskie pociągi – choć z szybką komunikacją miejską różnie bywa … i ciągle droższa. Miejscy radni zwariowali i zdzierają, a przy tym trwonią podatki, czyniąc m.in. wszystko aby utrudnić życie kierowcom, z których przecież czerpią zyski – ale to długa historia.

          Wiele osób dojeżdża codziennie (godzinami) z różnych miast, nawet z Barrie, do pracy w Toronto (a raczej GTA) – w ten sposób mając tańsze lub tanie domy i niższe podatki, płacą: straconym czasem (!) na dojazdy, stojąc w korkach, narażeni na wypadki, objazdy,a do tego zimą dochodzą warunki atmosferyczne i stan dróg, wydłużające ten czas.

          Po samym mieście „jeździ” się fatalnie (ale to temat rzeka – wystarczy, że instruktor, przygotowując mnie do egzaminu na prawo jazdy, wybierał Mississauga i drogi na peryferiach Toronto, a ja na lekcję musiałam do niego dojechać na ostatni przystanek kolejki metra. O przechodniach i rowerzystach zamilknę, bo chyba z istniejących przepisów, wszędzie, nie przekraczają tylko … prędkości światła).

          Mississauga to spokojne, na ogromnej przestrzeni jakby miasto-sypialnia. Nazwałam je miastem płotów, bo poza grupą wieżowców, czy bloków i paru miejsc handlowo-businessowych, są tam o wiele szersze niż w Toronto ulice i … płoty (bywa,że chroniące przed hałasem), za którymi domy (wiele z nich wśród zieleni). Brampton również rozległe, tańsze – w większości jest chyba hinduskie, ale jest tam też nowy kościół wybudowany przez Polaków.

          Choć twierdzi się, że w Toronto bezpiecznie i niby tak jest, ale od jakiegoś czasu … nie ma dnia aby w GTA nie było strzelaniny, nożownictwa itp. i z roku na rok są wyższe statystyki kryminalne, zwłaszcza wśród młodych. Bractwo tak się rozzuchwaliło, że od czasu do czasu w biały dzień „załatwia porachunki”, nawet w centrum. Właśnie słucham porannych wiadomości i na płn-zachód ode mnie, zginęła ciężarna paseżerka, ugodzona kulą w piersi, a wydobyty cesarką wcześniak walczy ze śmiercią.

          Mimo zim nie narzekam kiedy o nich mówię (parę lat pod rząd cieplejsze i dłuższe niż kiedyś, ale rury/instalacje wód-kan zamarzają w mieście – więc zimą słucham prognozy i pilnujemy u nas w domu, aby wyłączając wodę na noc, uprzednio spuścić ją z z rur, gdy: mniej śniegu a ma być poniżej -20c z wiatrem tj ok -10c niżej. Wczoraj (znacznie poniżej średniej) doszło do +6/7C, ale ten silny choć tylko -3C wiatr był dokuczliwy. Dziś jest O’K ale choć to … już połowa (!) maja, w tym roku, nadal ogrzewamy dom. Latem w upały w niektóre dnie włączam klimatyzację na +25/26C i jest O’K .

          Mimo, że z niepokojem myślę o zimach, lubię Toronto, a mieszkam raczej w spokojnym rejonie i „wszędzie” mam blisko i jest tu sporo zieleni. Wystawiam latem dla ptaszków pojemnik z wodą i mam wspaniałe widowisko/radość w ogródku.
          Może się i tu spotkamy bo Ontario większe niż Polska, Toronto rozległe … ale świat mały.
          Wybierając dom zwroć uwagę, na tereny gdzie przechodzą gwałtowniejsze burze i nawet słabsze tornada, bo są i takie.

          Niech Pan Bóg Ciebie i Twoją Rodzinę strzeże i błogosławi Wam, i niech pomoże w podjęciu właściwych decyzji.
          Szczęść Boże.

        • Bogusia pisze:

          @Maggie, dopiero dzisiaj odczytalam Twoj wpis.Dzieki za obszerny opis.Kazda zmiana wnosi „cos” nowego, co nie znaczy ,ze lepszego.Prawda jest taka,ze czasami mozna zburzyc sobie dotychczasowy porzadek.Prawda jest,ze bez samochodu tutaj ani rusz, ale ja mieszkam juz „troche” w Kanadzie i znam te realia , kazdy z nas ma swoj samochod.Mowiac o komunikacj, mialam na uwadze wlasnie czas ( znam to, bo w Calgary czy Vancouver, jest dokladnie tak samo).Ja mieszkam w miescie( centrum) ,ale mam naprawde ladne miejsce z ogrodem,…itp .Chcialabym zmienic na podobne.Zastanawialam sie nad peryferiami Toronto.Zobaczymy ,jak Pan Bog pouklada – musze to zostawic w Jego Rekach, bo widze,ze decyzja trudna,tym bardziej,ze ja wszedzie czuje sie dobrze,ale z moim malzonkiem moze byc inaczej.Polska parafia ,to dla mnie cos nowego,poniewaz tutaj nie mam.Poruszylabym inne tematy,ale nie chce na stronie.Wszystko inne (Ty i ja) wiemy z autopsji,wiec pewne realia znamy „bez slow” i moze kiedys uda nam sie poruszyc je w prywatnej rozmowie.
          Pozdrawiam i blogoslawie…!!!

  7. Marakuja pisze:

    Symeon Nowy Teolog

    Inwokacja do Ducha Świętego:

    Przyjdź, prawdziwa światłości.
    Przyjdź, żywocie wieczny.
    Przyjdź, ukryta tajemnico.
    Przyjdź, nienazwany skarbie.
    Przyjdź, niewysławialna rzeczywistości.
    Przyjdź, osobo przekraczająca wszelkie zrozumienie.
    Przyjdź, radujący się bez końca.
    Przyjdź, światło nieznające wieczoru.
    Przyjdź, niezawodne oczekiwanie zbawionych.
    Przyjdź, podniesienie upadłych.
    Przyjdź, zmartwychwstanie umarłych.
    Przyjdź, wszechpotężny, który mocą swoją wszystko bez końca stwarzasz, odbudowywujesz i przemieniasz.
    Przyjdź, niewidzialny, którego nikt nie może uchwycić i dotknąć.
    Przyjdź, który trwasz ciągle niewzruszony, lecz zawsze w nieustannym ruchu; zbliżasz się do nas, leżących na dnie, a sam pozostajesz wyżej niż niebiosa.
    Przyjdź, gdyż Twoje Imię wypełnia tęsknotą nasze serca i ciągle jest na naszych ustach: Jesteś, a jaka jest Twoja natura, nie możemy opisać ani pojąć.
    Przyjdź, wieczna radości.
    Przyjdź, niewiędnący wieńcu.
    Przyjdź, purpurowa szato naszego Boga i Króla.
    Przyjdź, pasie kryształowy, wyłożony drogocennymi kamieniami.
    Przyjdź, królewski sandale, którego nikt nie odważa się dotknąć.
    Przyjdź, szato króla i prawico władcy.
    Przyjdź, ponieważ moja strapiona dusza wiecznie tęskni i pożąda Ciebie.
    Przyjdź, samotny do samotnego… oddzieliłeś mnie bowiem od wszystkich rzeczy i uczyniłeś mnie wyzbytym wszystkiego na ziemi.
    Przyjdź, bo Ty sam jesteś pragnieniem, które jest we mnie i sprawiasz, że tęsknię za Tobą całkowicie niedostępnym.
    Przyjdź, mój oddechu i życie.
    Przyjdź, pociecho mej pokornej duszy.
    Przyjdź, moja radości, moja chwało, moja wieczna rozkoszy.
    Dzięki Ci składam, ponieważ stałeś się ze mną jednym duchem w jedności bez chaosu. Niezmieniający się i niezmienny. Jako Bóg ponad wszystkim stałeś się jeszcze dla mnie wszystkim we wszystkim: niewytłumaczalnym pokarmem, darmo udzielonym, wiecznie odżywiającym moją duszę; źródłem bijącym w moim sercu, zbroją światła pożerającą demony, oczyszczeniem, które obmywa mnie przez nieśmiertelne i święte łzy, udzielane przez Ciebie wszystkim, których nawiedzasz.
    Dzięki Ci składam, bo Jesteś dla mnie światłem, które nie zna wieczoru, słońcem, które nie zachodzi. Nie możesz pozostać ukryty, gdyż swoją chwałą wypełniasz wszystkie rzeczy. Nigdy nie ukrywasz się przed nikim, ale my wciąż ukrywamy się przed Tobą, nie chcąc się zbliżyć do Ciebie. Bo gdzie mógłbyś się schować, gdy nie masz miejsca na odpoczynek? Albo dlaczego miałbyś się ukrywać, gdy nie odsuwasz się od nikogo i nikogo się nie boisz?
    Rozbij swój namiot we mnie, łaskawy Nauczycielu, zamieszkaj we mnie teraz i pozostawaj w swym słudze bez przerwy, do końca. Przy mym odejściu z tego świata i potem, niech się znajdę w Tobie i panuję z Tobą, który jesteś Bogiem ponad wszystkim.
    Pozostać ze mną, Nauczycielu, nie zostawiaj mnie samego. Moi wrogowie, którzy zawsze starają się pożreć moją duszę, gdy znajdą Ciebie mieszkającego we mnie, będą zmuszeni do ucieczki. Nie będą mieli władzy nade mną, gdy zobaczą Ciebie, który jesteś potężniejszy niż wszystko, zamieszkującego mą pokorną duszę.
    Nie zapomniałeś o mnie, Nauczycielu, gdy byłem w świecie, zatopiony w niewiedzy, ale wybrałeś mnie i oddzieliłeś mnie od świata i postawiłeś mnie w obecności swojej chwały. Zachowaj mnie umocnionego i niewzruszonego w wewnętrznym mieszkaniu, które uczyniłeś sobie we mnie. Choć umarły, żyję, gdy wpatruję się w Ciebie. Chociaż ubogi, jestem na zawsze bogaty, bogatszy niż jakikolwiek władca, ponieważ posiadam Ciebie. Spożywając Ciebie, ubierając się codziennie w Ciebie, zostanę napełniony błogosławieństwami i rozkoszami bez granic. Ponieważ Ty jesteś wszelkim błogosławieństwem i wszelką wspaniałością i radością, Tobie się należy chwała, Świętej, Współistotnej i Życiodajnej Trójcy, czczonej i wyznawanej przez wszystkich wiernych i uwielbianej w Ojcu, Synu i Duchu Świętym, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

    Za: W drodze, 1/1975, s. 105-107, bez tłumacza

  8. Marakuja pisze:

    Homilia na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego:
    http://tiny.pl/grw7n

  9. Pingback: Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością a Ewangelia martwą literą | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s