Ks. A. Skwarczyński wraca do zdrowia, dziękuje wszystkim za modlitwy i poleca wpis o wizjach s. Yvety na temat Ostrzeżenia

Wizje siostry Yvety

ks. R. UklejaSiostra Yveta jest niemiecką zakonnicą. Doznawane przez nią wizje dotyczą naszej bliższej lub dalszej przyszłości. Wybrane fragmenty Orędzia Jezusa przytaczamy z książki ks. R. Uklei SDB Tryumf Kościoła.

Orędzie Jezusa na czasy ostateczne
„…Mój Krzyż, Świetlisty Krzyż, który zajaśnieje na całym Niebie, będzie znakiem dla wszystkich mieszkańców tej ziemi. Dla jednych jako Znak Kary, dla innych jako wewnętrzne Światło i dla niektórych jako znak zwiastujący prędką szczęśliwość. Jest to znak, że ostatnie wydarzenia są bardzo bliskie. Ten Krzyż uświadomi całemu Światu Moje straszne cierpienia. Zwracam wam często uwagę, że nie będę karać bez uprzedzenia. Wszystkim mieszkańcom ziemi dam odpowiedni czas, żeby mogli pojąć właściwe znaczenie Krzyża na niebie. To będzie znak ukazujący bliskie nadejście Bożej Sprawiedliwości Mego Ojca.

Wszyscy ludzie ujrzą ten Krzyż. Nikt nie będzie mógł powiedzieć: „Nie widziałem tego Krzyża”. Przypomni on wszystkim Moje krwawe i haniebne cierpienia na Krzyżu, cierpienia przepełnione Miłością i niosące ratunek wszystkim Moim dzieciom. Dla tych, którzy się nie nawrócą – Krzyż będzie symbolem Sprawiedliwości. Innym przypomni o cierpieniu Boga przynoszącego Miłość, by pobudzić ich do wołania o przebaczenie za grzechy – i w końcu dla pozostałych – stanie się ten Krzyż Znakiem szczęśliwości, Znakiem Miłości, Znakiem pełnym Miłosierdzia i czułości Boga. Wszyscy jednak poznają, nawet ci, którzy Go odrzucają, że ten Krzyż jest Znakiem, który przyniósł im Zbawiciela, przyniósł Zbawienie i przebaczenie oraz to, że Zbawiciel przyjdzie powtórnie, aby wypełnić Swoje obietnice i przynieść wieczną szczęśliwość.

Zaprawdę, powiadam ci Moja córko, że Mój Krzyż będzie jak nigdy przedtem – uznany i czczony. Jest słuszne, aby narzędzie Mego okrutnego Cierpienia, które przekracza wielkością wszystkie cierpienia, jakie możecie sobie wyobrazić – aby ten Krzyż był czczony, ponieważ dzięki Krzyżowi świat został zbawiony.

Ten Krzyż na niebie przerazi wiele dusz, które nie są wolne od wyrzutów sumienia, gdy inni będą szczęśliwi, to jest ci, którzy dźwigają swoje Krzyże na ziemi, swoje codzienne i zwielokrotnione cierpienia – podobnie jak Ja dźwigałem Mój Krzyż.

Dusze cierpiące będą rozradowane, bo wraz z widokiem Krzyża na niebie zrozumieją, że ich cierpienia się kończą, szczęśliwe dusze osiągające w końcu swój cel, bo ten zwrot w czasie uczyni ich szczęśliwymi. Spoglądajcie w niebo, Moje drogie dzieci, ponieważ z tego nieba nadejdzie wasze szczęście.

2 Wydarzenia
Wydarzenia nie przebiegną tak szybko, jak byście chcieli, ponieważ każda dusza na tej ziemi musi okazać Mi miarę swej miłości, wytrwałości i wszystkich swoich dobrych uczynków. Opóźniłem te wydarzenia końcowe nie dla wydłużenia cierpień Moich dzieci, ale z powodu nieskończonego Mego Miłosierdzia. Po tym cudzie zrozumiecie to, czego nie rozumiecie teraz, ponieważ dostrzegacie tylko to, co jest widzialne dla waszych oczu, a macie zrozumieć właściwy sens wydarzeń.

Sekret fatimski poznacie wszyscy, kiedy nadejdzie oznaczony czas. Słowo FATIMA będzie wypisane ognistymi literami na niebie i będzie widziane przez wszystkich. Wśród wielu nastąpi zamieszanie i strach przed Moim sądzeniem ludzi, które będę sprawować. Przerażenie i panika ogarnie Moich wrogów. Ich upokorzenia wobec wszystkich będą nie do zniesienia. Kpiny z Boga nie mogą pozostać bez kary! Nie może też odrzucanie Mojej Najświętszej Matki, umiłowanej na całą wieczność, obyć się bez ukarania winnych. W godzinie zemsty nad wrogami Mojej Najświętszej Matki, ukochanej Matki Boskiej z Fatimy – nie znajdą oni żadnego usprawiedliwienia przed Moim Sądem. W odpowiedniej godzinie Mój Ojciec uderzy i oni wszyscy zostaną ukarani.

Wyprowadzę Mego umiłowanego sługę – i nastąpi trwoga. Wasza planeta będzie wstrząśnięta od samych fundamentów. Powstaną zmarli i będą straszne burze. Gromy i błyskawice będą przebiegały całą ziemię przepełnioną grzechami. Ludzi ogarnie przerażenie i panika, kiedy Mój Ojciec zarzuci swoje sieci na ziemię. Ludzie doznają takiego strachu, jakiego jeszcze nigdy dotąd nie było, kiedy ujrzą ten wielki chaos w przyrodzie, który wciąż będzie narastał. Jedynie Mój ukochany i odnowiony Kościół, i wszyscy, którzy są z nim złączeni sercem będą – mimo strachu – spoglądać z nadzieją w niebo, z którego zstąpi ku nim szczęście i wyzwolenie. Wszyscy Aniołowie są już na swoich stanowiskach i czekają na ostatni sygnał, by oddzielić dobrych i złych. Ta straszliwa burza, która będzie szaleć nad całym światem, nie dotknie Moich dzieci, bo Ja będę z nimi. Ja jestem Panem burzy i całej przyrody, która zostanie zniszczona. I Ja jestem Panem tych wielkich wydarzeń, które spadną na ziemię”.

Wielki cud
„…będą wysławiać Nowy Dzień Wielkiego Czwartku. Krzyż i Hostia Święta będą nierozdzielne. Wieczorem, w Nowy Wielki Czwartek Mój Świetlisty Krzyż przypomni wszystkim Moją Mękę, Agonię i Moją Boską Eucharystię. Ta Święta Hostia będzie świecić jak Boskie Słońce przed oczami wszystkich mieszkańców ziemi. Bądź szczęśliwa, Moja córko, bo dla ciebie ta godzina będzie pełna szczęścia, podobnie jak dla wielu twoich krewnych i wielu innych dusz, które Mnie oczekują i pojmują, że Mój Wielki Powrót jest w zasięgu ręki. W momencie, kiedy pojawi się Krzyż i Święta Hostia, cały świat pozna, że Ja przywrócę porządek, jak również to, że przekazałem władzę nad wszystkim Memu umiłowanemu Synowi, z którego tak wielu urządza sobie kpiny.

Jakże wielkie to będzie dla nich upokorzenie, kiedy będą musieli Mnie słuchać, Mnie, na którego patrzyli jak na nędzny przedmiot swej pogardy i kpin! Do tego wielu będzie spośród kleru, zwłaszcza tych wysoko postawionych, którzy będą musieli oddać przed Nim pokłon. Jakże wielkie upokorzenie zachowam dla nich, owych wielkich! Nadchodzi godzina, w której wielu wrogów zostanie rzuconych do stóp Mego umiłowanego Syna i będzie zmuszonych przed Nim skłonić swoje głowy. Pomszczę Mego Syna i wysławię Go dla Jego wierności i Jego miłości” (…).

Wielkie odstępstwo
„Zbyt wiele dusz dzisiaj już nie rozpoznaje ani świadomie, ani podświadomie Chrystusa jako Syna Bożego, ani Boga samego, który przyszedł na ziemię dwa tysiące lat temu. Nawet spośród księży wielu już nie wierzy w Moją Boską obecność w Eucharystii. Wśród znacznej liczby kleru powstają wciąż wątpliwości powodujące wielkie spustoszenie w wierze. Wiele świeckich osób też dochodzi do wniosku, że Chrystus, który poniósł śmierć na Krzyżu, był zwykłym człowiekiem jak inni, że również zmarł, jak inni – dlatego nie mógł być Bogiem i nie mógł zmartwychwstać…

Całe to rozumowanie jest wielkim nieszczęściem obecnych czasów, wielką apostazją, którą nazywacie „modernizmem”. Oznacza ono wyparcie się Syna Bożego, który stał się człowiekiem, aby uratować ludzi dobrej woli od śmierci wiekuistej. To upadek Wiary, Światła i Prawdy na ziemi. Dla wielu stałem się tylko bezbarwną marionetką z zamierzchłych czasów, dla innych prorokiem, po którym pozostały piękne opowieści – i to wszystko. Cóż to się stało ze świętą Skarbnicą prawdziwej Wiary w tym starym Kościele? Wtargnął do niej wróg i zabrał jej część w posiadanie. Ale, aby uchronić Mój Kościół, któremu ja obiecałem, że bramy piekielne go nie zwyciężą, żeby wykonać niepodważalne Prawo Mego Ojca, Jego Słowo i Jego obietnicę wiecznego życia, aby uchronić ten Kościół, który już drży w posadach, uchronić Moje Dziedzictwo, Moje Królestwo, podobnie jak Królestwo Mojej Najświętszej Matki, utworzyłem mały Kościółek, aby rozwijał się prawdziwie i zgodnie z życzeniem Mego Ojca, zgodnie też z Moim Sercem; Kościółek Miłości i Wiary, Kościółek Świętości i Eucharystii. (…).

Krucjata miłości.
Od momentu pojawienia się Mojego Krzyża będę przysyłać Moich ziemskich Aniołów do wszystkich miejsc, żeby przekazywali Moje łaski wszystkim potrzebującym. Ten czas już będzie czasem końca, czasem, który przepowiedzieli Prorocy. Ja poślę tych, którzy będą czynić cuda w Moim Imieniu, w Imieniu Trójcy Przenajświętszej oraz w Imieniu Trzech Wielkich Serc (…). Pojawienie się Krzyża na Niebie w tym tak pogańskim czasie i zepsutym świecie, wierzącym tylko w to, co widzi i co posiada, uznającym wyłącznie naukę, która stała się jego bogiem – spowoduje olbrzymi szok w ich duszach i w świadomości. Ten Krzyż na niebie pozostanie, żeby ludziom nieustannie przypominać, że nie jest on zbiorowym złudzeniem ani jakimś innym astronomicznym zjawiskiem. Dlatego też konieczne będzie wysłanie tych Aniołów, których wybrałem i przygotowałem do tej misji (…). Te miłujące dusze przebiegały ziemię, niosąc Moim biednym dzieciom niezasłużone łaski. Niektórzy ludzie są na tej ziemi w niekorzystnym położeniu, bo są oni biedni pod każdym względem i bardzo nieszczęśliwi. Przyjdą i odbudują wszystko, co zrujnowane! Wypędzą tego, który jest przyczyną tak wielkiego zła. A ta, na pewien czas nieszczęśliwa planeta, odzyska znowu należne jej miejsce pośród niezliczonych miliardów planet. Ta mała Ziemia jest pierwszą i ona pozostanie pierwszą i jedyną planetą w całym Kosmosie, bo ona posiada ten przywilej, że została przesiąknięta Boską Krwią Stwórcy!

Cud pojawi się nad waszymi głowami i będzie niezbitym dowodem Mojej Miłości i Sprawiedliwości. Ten cud będzie cudem Eucharystycznym, jako że Krzyż i Hostia są nierozdzielne. Świat stanie się jedną rodziną, pełną radości i miłości, miłosierdzia i braterstwa. Stare czasy dojrzały już, aby zniknąć i uczynić drogę dla niespodziewanej Wiecznej Miłości.

Wstrząsnę Ziemią.
Nadeszła godzina, w której ja wstrząsnę Ziemią. O, gdybyś wiedziała, jak Serce Moje, które jest samą Miłością, jest niechętne do wykonania Sądu Mojego Ojca! Ale ten Sąd musi być wykonany! Poprzez Moje rany świat został uratowany, ale ten właśnie świat musi również – tak jak Ja – poznać i przejść przez podobną mękę, zanim otrzyma zmiłowanie i udzielone mu zmartwychwstanie (…).

Straszliwe kary czekają przede wszystkim tych, którzy nie uznają objawień w Fatimie, którzy przeszkadzają w rozszerzaniu prawdy o ujawnianym sekrecie fatimskim. Oczywiście, jeżeli takie dusze poproszą o Moje przebaczenie w ostatniej chwili, to uratuję je, ponieważ jestem nieskończonym Miłosierdziem. Ale ileż łask, ileż Darów i ileż Moich Błogosławieństw stracą oni przez swój własny błąd… Bezlitosne karanie spadnie na ten świat pełen pychy. Mój Ojciec odsłoni swoją Wszechmoc i wszystko powróci do porządku w odnowionych i uświęconych światach. Pocieszę wszystkich, którzy cierpieli. W ostatnich godzinach wasza szczęśliwość będzie doskonała. Wrogowie będą poniżeni bądź pomrą za to, że hańbili Krzyż oraz za to, że ich grzech stał się Moim ciężkim brzemieniem, że przygnębił Mnie – Boga i Stwórcę tej ziemi.

To będzie tryumf, jakiego nie widział świat. Ten Krzyż Prawdy i Światła będzie czczony na wieki, ponieważ na nim Bóg Zbawiciel odkupił całą biedną ludzkość, która dążyła do zguby, słuchając tego, który kiedyś był Aniołem Światłości, ale przez swój niewybaczalny grzech stał się demonem nabrzmiałym pychą, złą wolą i zawiścią (…).

Moje dzieci, jeszcze tylko chwilę cierpliwości. Zbliżacie się już do końca waszych cierpień i do Mojej Godziny. Teraz oczekujcie pierwszego chwalebnego objawienia się Boga Ojca, zwiastującego nadejście Mego sługi, który przyniesie tym, którzy Mnie kochają, początek szczęśliwości na waszej planecie.

Wasza planeta stanie się jedyną, która będzie wysławiana i pełna chwały, ponieważ na tę ziemię przyszedł Syn Boży, aby przelać tu swoją Krew jako Zbawiciel. Ta mała Ziemia, ta wasza planeta, która jest niczym w olbrzymim Kosmosie – stanie się najpiękniejszą i najwspanialszą planetą w cnym wszechświecie! Ta wasza mała Ziemia będzie otoczona Chwałą Świętej Rodziny, która tu żyła i tak wiele wycierpiała dla odkupienia Moich dzieci.

Najświętsza Dziewica i Krzyż
Kiedy pojawi się Świetlisty Krzyż, wypiszę na nim Imię Mojej pokornej Służebnicy. Ten Krzyż będzie wysyłał promienie, które dla niektórych okażą się karą, a innym przyniosą chlubę i uzdrowienie. Wiele osób zostanie tymi promieniami uleczone.

Nagrodzę wiarę Moich dzieci sprawiedliwą miarą, odpowiednią do ich wiary we Mnie i w Moje słowa, odpowiednio do ich życia. Wiara jest wielką łaską, darem Ducha Świętego, koniecznie winniśmy prosić o nią z wielką ufnością. Nigdy nie odtrącę duszy, która prosi Mnie o cnoty – jakie by one nie były.

Moja Najświętsza Matka przybędzie z tym Świetlistym Krzyżem i przyniesie światu Swego Syna, Jezusa, który jest Światłością Świata. W tej szczególnej chwili Ona będzie prezentować ten bolesny i broczący Krwią Krzyż Ojcu Doskonałej Sprawiedliwości i Przebaczenia, aż wielki pokój zstąpi na ziemię. Moja Najświętsza Matka jest również prawdziwą Współodkupicielką i Ona udowodni to wszystkim. Jest Ona Pośredniczką między Boską Sprawiedliwością a Jej dziećmi na ziemi – i to przez ten Krzyż. Ona przynosi Chrystusa Światu, dlatego też przedstawi swego Syna wraz z tym Krzyżem (…).

Mój Krzyż, z którego w ciągu stuleci tak wielu robiło i robi sobie kpiny, będzie Pięknem, Chwałą i Światłem na niebie. Z jego powodu będą dziać się cuda. Wszystkich niewierzących ogarnie przerażenie i zgroza. Agitacja na ziemi osiągnie swój szczyt. Strach wywołają te wszystkie zjawiska, których aż po dziś dzień nie widziało żadne oko. Natomiast w całym Moim Kościele rozlegnie się hymn radości i dziękczynienia dla Mnie, bo Moje dzieci w końcu uświadomią sobie znaczenie Mojego znaku na Niebie i zapanuje wielka radość.

Skutki ukazania się Krzyża
Czasy, w których żyjecie, a ściślej – godziny, są historyczne, ponieważ są to ostatnie chwile przed pojawieniem się cudu Krzyża. To są już ostatnie chwile cierpień. Ten czas za chwilę przeminie. Rozpocznie się panowanie – Magnificat wraz z panowaniem Ducha Świętego, a Mój Opiekun, Św. Józef, rozpocznie nową misję.

Trzy Święte Serca staną się rękojmią największego szczęścia Moich biednych i nieszczęśliwych dzieci, które będą patrzeć na Mój Świetlisty Krzyż, miłując Mnie i oddając Mi cześć. Jeżeli pokornie będą prosić o uleczenie, zostaną natychmiast uleczone. Pamiętajcie o wężu, którego Mojżesz utworzył i wywyższył. Wszyscy, którzy spojrzeli na niego z wiarą i ufnością, byli uratowani. Teraz będzie podobnie. Świetlisty Krzyż będzie miał tę samą moc leczenia dobrych ludzi.

Sąd Boży.
Świat, który zgodził się na usunięcie Moich Tabernakulów z Ołtarzy, naśladuje tłuszczę, która nie okazała serca Moim łzom na Kalwarii i w czasie pochowania Mego Ciała. Potężne pioruny w dzień Sądu Bożego spowodują, że cały świat padnie na ziemię, tak jak Ja upadłem w drodze na Kalwarię. Ludzkość rozpozna tę godzinę, w której zda swój rachunek. Jakże wielu załamanych, zmiażdżonych i umierających z głodu padnie wówczas na ziemię. Ze Mną odżyjecie ponownie! Zostaniecie napełnieni Duchem Świętym! Będziecie nieść waszym braciom Ewangelię Świętą, owo źródło doczesnych i duchowych dóbr. Tak wiele sanktuariów przestało już być uświęconymi przybytkami, bo stały się miejscami, gdzie Ja jestem znieważany. Wyświęceni przeze Mnie kapłani stali się chciwi, a wielu książąt Kościoła składa hołd postępowi, doprowadzając swoje diecezje do ruiny.

Gdzież jest pobożność Moich prawdziwych czcicieli, gdzie się podziała cisza i bojaźń Boża, gdzie są święci? Dlatego zniszczę ten zepsuty świat, tych pasterzy, tę ”sól ziemi”, która zwietrzała i trzeba ją wyrzucić, i podeptać, gdyż już do niczego się nie nadaje. Idźcie więc dalej, apostołowie i głoście Moją Ewangelię. Brońcie Moich Praw i Mojej Czci. Przygotowujcie świat na sąd. Bądźcie ze Mną, stańcie się świętymi pasterzami w jednej i uniwersalnej Owczarni Najświętszej Trójcy. To jest już ostatnia godzina: tysiące kościołów zamknięto i zniszczono i zdeprawiono! A teraz Moi wyświęceni prześladują Mnie! Już czas najwyższy, aby Mój Kościół zatryumfował. Ja zostanę ogłoszony Prawdziwym i Wiecznym Kapłanem, gdyż byłem Nim i jestem w wieczności. Świat stworzony przez Boga, odkupiony przeze Mnie, będzie przemieniony przez Ducha Świętego i zasypany Niebiańskimi Darami. Pociągnę wszystkich ku sobie. Mój Krzyż was zbawi!

Jakże przepiękne będzie to Królestwo! Jakie będzie szczęście Moich wybranych, którzy zaznali najprzeróżniejszych cierpień na tej biednej ziemi. Moje umiłowane dzieci, będziecie przechodzić ze szczęśliwości ku wyższej szczęśliwości i nie będzie końca tego szczęścia, które was oczekuje.

Przybywam! – Dlaczego Moje dzieci się zmartwione? Czyż Ja nie wiem o wszystkich waszych prośbach, cierpieniach, bólach i lękach? Przecież przychodzę, by was uratować! Moje przyjście jest wyraźnym dowodem Mojej Miłości do was – Miłości pełnej i czułej, jak i pełnej współczucia dla wszystkich Moich cierpiących dzieci. Przygotujcie się, ponieważ nadchodzę, by uratować was z mocy szatana i całego piekła, zjednoczonego przeciw wam. Ten tryumf jest tryumfem końca, tryumfem całego Kościoła (…). To będzie również wielkie zwycięstwo Mojej Najświętszej Matki
(…).

Apokaliptyczna wizja
Powstanie wielka panika wśród wszystkich mieszkańców ziemi, ponieważ wszystkie morza wzburzą się i jednocześnie zapali się powietrze. Przerażenie ogarnie wszystkich Moich wrogów, niewierzących, bezbożnych, którzy uważają się za silnych i wysoko postawionych, którzy albo nie chcą nic wiedzieć o Bogu, albo twierdzili, że Boga nie ma i nie może istnieć. Aż ujrzą przebieg ostatnich wydarzeń i ich koniec. Jaka przerażająca panika powstanie, gdy ci, którzy zaprzeczyli prawdzie o zmartwychwstaniu, ujrzą umarłych wychodzących z grobów. Jakiż chaos powstanie na ziemi! Strach nie do opisania dotknie wszystkich wrogów Mojego Ojca. Gdzie się podzieje ich wyniosłość w tej godzinie? Przeraźliwe jęki nad jękami będą dochodziły ze wszystkich stron, a pośród ogólnego zamieszania będą ginąć w całej grozie rozszalałej wody i ognia, które pochłoną wszystko, co ma być unicestwione! Ta przerażająca wizja została już przepowiedziana, to wizja z Apokalipsy. Tak, tak to jest godzina nadejścia Gniewu i Sprawiedliwości Boga, Mego Ojca. To jest Boża Sprawiedliwość, która łączy się z pojawieniem się Mojego bezmiernego Miłosierdzia. To jest wielka Sprawiedliwość i Prawda, które doprowadzają do tych przemian dla szczęścia Moich dzieci, tak jak po straszliwym sztormie ponownie pojawi się słońce”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

86 odpowiedzi na „Ks. A. Skwarczyński wraca do zdrowia, dziękuje wszystkim za modlitwy i poleca wpis o wizjach s. Yvety na temat Ostrzeżenia

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • wobroniewiary pisze:

      Proszę o modlitwę za mnie….
      Ewa

    • Maggie pisze:

      Jest straszna nagonka na papieza, Kosciol i nowe wladze RP. Wiadomo, ze szczucie nie sluzy ani zgodzie, ani milosci ani jednosci i oslabia, a tam gdzie sie dwoch bije: to trzeci korzysta. Wlasnie: trzeci korzysta!!!! i w metnej wodzie sobie ryby lowi. Modlmy sie o zgode i zycie w Prawdzie.

      W polonijnej prasie naczytalam sie tyyyyle przygnebiajacej krytyki (przedruki z polskiej),, ze moge sobie wyobrazic mozol tych, ktorzy zadbali ,aby „hiobowe wiesci” sie ukazaly i rowniez dotarly za ocean itp. Wszystko zas niby to w imie dobra z podpieraniem sie troska….
      Wiemy, ze dymy szatanskie wszedzie dotarly … ale na to orezem jest: MODLITWA.
      Nie chce podawac szczegolow, by przyblizac tj rozpowszechniac ,to co mnie wzburzylo.

      Prosze tylko bysmy nie dali sie podzielic i trwajmy w modlitwie za papieza. Kosciol i Polske.i Polakow na calym swiecie. Modlmy sie tez za wrogow i ich opamietanie sie i aby zaden ich podstep nie osiagnal celu.

      Kroluj nam Chryste!

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do Św. Rity z Cascia, patronki spraw najtrudniejszych

    Na szósty dzień
    Podziwem przejęci, rozważamy, o święta Rito, twe życie, które było jakby ciągłą modlitwą. Ciało twe umartwiałaś postami, krótkie chwile snu spędzałaś na twardym posłaniu. Wszystkie umartwienia czyniłaś dla zwalczenia pożądliwości. My postępujemy często zupełnie przeciwnie. Zamiast uciekać się do modlitwy i pokuty, szukamy uciech, które nas odwracają od Boga.
    Dziś jednak, uznając konieczna potrzebę pokuty i modlitwy, błagamy cię, o święta Rito, abyśmy walcząc z naszymi wadami, wyrzekli się ich na zawsze i stali się godnymi cieszyć się wraz z tobą szczęściem wiecznym w niebie.
    Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
    Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej.
    Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/05/14/nowenna-do-sw-rity-z-cascia-patronki-spraw-najtrudniejszych-3/

  3. wobroniewiary pisze:

    A oto 1 ze zdjęć od Marii, z którą byliśmy na rekolekcjach z o. Maciejem Bagdzińskim w Międzywodziu
    Ale ci niespodzianka, i to z dnia 3 maja, dnia Królowej Polski, od mojego Patrona, którego córką duchową jestem już od 1991 roku 🙂
    Brak mi słów ❤

  4. wobroniewiary pisze:

    Co prawda, mieliśmy już wpis na ten temat, ale teraz na nowo w obecnych czasach odczytujemy go na nowo a te słowa największe wywarły na mnie wrażenie:

    1) Wydarzenia nie przebiegną tak szybko, jak byście chcieli, ponieważ każda dusza na tej ziemi musi okazać Mi miarę swej miłości, wytrwałości i wszystkich swoich dobrych uczynków. Opóźniłem te wydarzenia końcowe nie dla wydłużenia cierpień Moich dzieci, ale z powodu nieskończonego Mego Miłosierdzia. Po tym cudzie zrozumiecie to, czego nie rozumiecie teraz, ponieważ dostrzegacie tylko to, co jest widzialne dla waszych oczu, a macie zrozumieć właściwy sens wydarzeń

    2) Sekret fatimski poznacie wszyscy, kiedy nadejdzie oznaczony czas. Słowo FATIMA będzie wypisane ognistymi literami na niebie i będzie widziane przez wszystkich. Wśród wielu nastąpi zamieszanie i strach przed Moim sądzeniem ludzi, które będę sprawować. Przerażenie i panika ogarnie Moich wrogów. Ich upokorzenia wobec wszystkich będą nie do zniesienia. Kpiny z Boga nie mogą pozostać bez kary! Nie może też odrzucanie Mojej Najświętszej Matki, umiłowanej na całą wieczność, obyć się bez ukarania winnych. W godzinie zemsty nad wrogami Mojej Najświętszej Matki, ukochanej Matki Boskiej z Fatimy – nie znajdą oni żadnego usprawiedliwienia przed Moim Sądem. W odpowiedniej godzinie Mój Ojciec uderzy i oni wszyscy zostaną ukarani

    3) Całe to rozumowanie jest wielkim nieszczęściem obecnych czasów, wielką apostazją, którą nazywacie „modernizmem”. Oznacza ono wyparcie się Syna Bożego, który stał się człowiekiem, aby uratować ludzi dobrej woli od śmierci wiekuistej. To upadek Wiary, Światła i Prawdy na ziemi.

    i 4) Pamiętajcie o wężu, którego Mojżesz utworzył i wywyższył. Wszyscy, którzy spojrzeli na niego z wiarą i ufnością, byli uratowani. Teraz będzie podobnie. Świetlisty Krzyż będzie miał tę samą moc leczenia dobrych ludzi

    • wobroniewiary pisze:

      5) Gdzież jest pobożność Moich prawdziwych czcicieli, gdzie się podziała cisza i bojaźń Boża, gdzie są święci? Dlatego zniszczę ten zepsuty świat, tych pasterzy, tę ”sól ziemi”, która zwietrzała i trzeba ją wyrzucić, i podeptać, gdyż już do niczego się nie nadaje. Idźcie więc dalej, apostołowie i głoście Moją Ewangelię. Brońcie Moich Praw i Mojej Czci. Przygotowujcie świat na sąd

      • ania pisze:

        Dla tych którzy żyją w ciężkim grzechu będą to chwile ciężkie a ich życie zależnie od wyboru może być zagrożone.Dlatego obecnie świadomi starajmy się wynagradzać za tych zagrożonych, jednać się itd.Tysiące lat ludzie czekali na to i będzie to Akt Największego Miłosierdzia. Dostaniemy możliwość zobaczenia Pana, poznania Jego Miłości,wylania Ducha Świętego nie mniejszego jak za czasów Apostołów. Pełni mocy, szczęścia, będziemy wiedzieli jakie mamy zaproponowane zadanie. Będziemy przemienieni i jedno będziemy mieli w głowie aby je wykonać by ratować naszych zagubionych braci i sióstr. Po tym wydarzeniu konfesjonały będą oblężone a kapłani z przepracowania konać bo tylu będzie chciało się spowiadać. Jeśli będziemy ufać cóż nam może się stać? Ja nie skupiam się na datach i przypuszczeniach, staram się nawracać każdego dnia, naprawiać błędy, które przez całe życie popełniałam, oraz wynagradzać Bogu za rodzinę i najbliższych, ostrzeżenie na pewno będzie wielkim zaskoczeniem dla wszystkich modlę się więc o to, żeby każdy wtedy szczerze się nawrócił do Boga.

      • marko5 pisze:

        Z glebokości wolam do Ciebie Panie
        Panie sluchaj glosu mego
        nachyl swe ucho na glos mego blagania
        jeśli zachowasz pamięć o grzechach Panie
        Panie ktoz sie ostoi?
        ale Ty udzielasz przebaczenia , aby Ci ze czcią slużono
        Pokladam nadzieję w Panu
        dusza moja poklada nadzieję w jego Slowie
        bardziej niz straznicy poranka, niech Izrael wyglada Pana
        U Pana jest bowiem laska
        u Niego obfite przebaczenie
        On wybawi Izraela , za wszystkich jego grzechow

    • Paweł pisze:

      Jeżeli orędzia dane siostrze Yvecie są prawdziwe, to ciekawa jest sugestia, że Wielki Cud w Garabandal będzie miał miejsce w „Nowy Wielki Czwartek”.

      Jak podaje pismo „Vox Domini” [numer 2 (141) 2015, strona 35], papież Franciszek uczestniczył w dniu 12 czerwca 2015 w III Światowych Rekolekcjach Kapłańskich i podczas nich „(…)odpowiadając na pytanie zadane przez europejskiego kapłana, papież powiedział, że jest gotów do zjednoczenia daty świętowania Zmartwychwstania Jezusa ze wszystkimi chrześcijanami, być może w drugą niedzielę kwietnia.”

      A zatem, jeżeli „Nowa Wielkanoc” zostanie ustalona na drugą niedzielę kwietnia, to w czwartek przed tą niedzielą będzie zawsze wypadał „Nowy Wielki Czwartek”. Takim dniem „Nowego Wielkiego Czwartku” – który zarazem będzie spełniał warunki wymienione przez Conchitę z Garabandal dla zajścia Wielkiego Cudu – będzie np. dzień 11 kwietnia 2019.

      Przypomnę, że Conchita dała do zrozumienia następujące fakty: Wielki Cud będzie miał miejsce między 7 a 17 kwietnia w czwartek i będzie to święto jakiegoś męczennika Eucharystii, który nie był Hiszpanem i którego imię – przynajmniej w Hiszpanii – wydaje się dziwne, rzadkie, niespotykane. Zgodnie zaś z kalendarzem kościelnym obowiązującym w Hiszpanii, między 7 a 17 kwietnia mamy tylko dwa wspomnienia świętych męczenników, których można nazwać męczennikami Eucharystii:

      11 kwietnia – św. Stanisława biskupa
      13 kwietnia – św. Hermenegilda

      Obaj nie byli Hiszpanami (bo św. Stanisław był Polakiem, a św. Hermenegild był Wizygotem) i obaj noszą imiona, które dla Hiszpanów są dziwne, rzadkie, niespotykane.

      Jest tylko kwestia, czy Conchita jednoznacznie zaznaczyła, że to ma być MŁODY męczennik (bo tak podają niektóre strony, np. http://ourlady.ca/info/greatMiracle.htm prezentująca reprint z „Garabandal Journal”, i niektóre książki, np. zacytowana przeze mnie w poprzednich wpisach „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” Gottfrieda Hierzenbergera i Otto Nedomansky’ego, wydana w Polsce za zgodą Kościoła) czy też niekoniecznie musi być to MŁODY męczennik. Ma to tutaj znaczenie, bo św. Hermenegild był młodym męczennikiem, a św. Stanisław biskup – nie był już młody. To od tego zależy, czy w grę wchodzi TYLKO data 13 kwietnia, jak podaje wyżej zacytowana przeze mnie „Księga objawień maryjnych”, czy też może również data 11 kwietnia. W tym drugim przypadku domniemaną datą Wielkiego Cudu może być właśnie również 11 kwietnia 2019.

        • Bogumiła pisze:

          Upsss, źle się podało. Hmmm, ciekawe dlaczego?
          Jeszcze raz – TU: http://www.smwa.org/polish/HST/HST_17/HST_17_The_Warning_POLISH.htm

        • Paweł pisze:

          Ten Apostolat św. Michała, do którego link podałaś, Bogumiło, opiera się na objawieniach z Bayside (stan Nowy Jork, USA). w których Maryja miała się ukazywać wizjonerce Weronice Lueken w latach 1970-1995 (obecnie, mimo że wizjonerka ta umarła już ponad 20 lat temu, nadal funkcjonuje strona tych objawień: http://www.tldm.org/ ).

          Objawienia te są bardzo różnie oceniane, gdy chodzi o ich autentyczność:

          Raczej przychylnie wypowiedziała się o nich na przykład książka: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” [wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”] – oto cytat ze str. 485 i 495-496:

          „‚Wezwania z Bayside’ (…) rozeszły się po całym świecie. Kościół nie poświęcił im jednak dostatecznej uwagi. Treścią przesłań są wypowiedzi dotyczące czasu ostatecznego i zawierające wiele krytyki wobec modernizmu w Kościele, zapowiadające wielkie oczyszczenie ziemi, a także wzywające do zachowania tradycyjnej pobożności i do silnego jednoczenia się w wierze. (…) Objawienia, przesłania oraz liczne zdarzenia i zjawiska mistyczne są praktycznie ignorowane przez kurię w Brooklynie, choć w roku 1970 biskup Francis J. Mugavero wydał polecenie zbadania tych zjawisk. Czyniono to przez kilka miesięcy, lecz ani razu nie przesłuchano samej ‚widzącej’. Zwrócono się za to do członków parafii, czy nie są niepokojeni przez tłumy; nie byli to ludzie współdziałający z Weroniką. Dysponowano kilkoma protokołami przesłań, kilkoma nagraniami magnetofonowymi z głosem Weroniki – nie przesłuchano ich jednak ani nie przeanalizowano. Sprawa spełzła na niczym. Komisja przekazała jedynie kurii, iż objawienia uważa za ‚całkowicie nieprawdziwe’, zaś wydarzeniom nie przypisuje ‚żadnego charakteru nadprzyrodzonego’… Należałoby jednak zbadać inne okoliczności: niezliczone twierdzenia o uzdrowieniach i relacje o nich; wydarzenia zaistniałe podczas otrzymywania przesłań (szczególną okazję stwarzały tu nagrania magnetofonowe); kwestie licznych niezwykłych zdjęć (fotografii powstałych w niewyjaśniony sposób, wykonanych przez ‚widzącą’, jej współpracowników, widzów, a także przez pielgrzymów i ukazujących często zadziwiające i niewytłumaczalne zjawiska). Ludzie uciekli się do ‚samopomocy’ – jak to się dzieje przy podobnych cudach, gdy Kościół nie doszedł do żadnych ustaleń, a jednocześnie nie zasygnalizował, iż dotyczy go to w jakiś sposób – i zareagowali jako wierzący. Przez ponad dwadzieścia lat obserwują te zjawiska i potrafią docenić ‚bezpośredni kontakt’…”

          Z drugiej strony jednak, na przykład światowej sławy mariolog i znawca objawień – ks. prof. Rene Laurentin – zaliczył objawienia w Bayside do „przypadków wątpliwych”. jak można przeczytać na str. 182-183 jego książki „Współczesne objawienia Najświętszej Maryi Panny” [wydanie Wydawnictwa EXTER, Gdańsk 1995, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 25 Martius 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis].

          Od siebie mogę dodać taką oto moją wątpliwość co do objawień z Bayside:
          Jak wiadomo, Matka Boża w Medjugorju powiedziała, że w naszych czasach NAJWIĘCEJ ludzi idzie po śmierci do czyśćca. A tymczasem na stronie objawień z Bayside http://www.tldm.org/Directives/d29.htm można przeczytać takie oto słowa orędzia:

          „The numbers going into purgatory, My child, have become few, and those entering into the Eternal Kingdom of joy are even fewer. Whatever shall become of Our children?” – Our Lady, August 14, 1975

          czyli po polsku:
          „Liczby [ludzi] idących do czyśćca, Moje dziecko, stały się niewielkie, a [liczby] tych, którzy idą do Wiecznego Królestwa radości są nawet jeszcze mniejsze. Cóż [więc] się stanie z Naszymi dziećmi?” – Matka Boża, 14 sierpnia 1975

          Nie wiem, czy można tę rozbieżność tłumaczyć tym, że orędzie z Bayside było przekazane w latach siedemdziesiątych za pontyfikatu bł. Pawła VI, a orędzia z Medjugorja zaczęły się w latach osiemdziesiątych za pontyfikatu św. Jana Pawła II. Czy w ciągu około 10 lub kilkunastu lat mogła się tak zmienić liczba dusz idących do czyśćca? Nie jestem pewien.

      • Paweł pisze:

        Aby dokładniej udokumentować, skąd wziąłem powyższe informacje na temat tego, co Conchita powiedziała o dacie Wielkiego Cudu, chciałem podać link do wywiadu (w języku angielskim), jakiego czasopismu „Garabandal” udzielił znakomity historyk wydarzeń w Garabandal – ojciec Francois Turner, dominikanin z Blois (Francja). Wywiad ten wydrukowałem sobie z internetu około 10 lat temu, ale teraz już nie mogę go znaleźć w sieci, więc tylko zacytuję początek tego wywiadu (tłumaczenie moje):

        „KIEDY WYDARZY SIĘ [WIELKI] CUD?
        Wielu wierzących w Garabandal oczekuje przepowiedzianego Cudu z roku na rok nie biorąc w pełni pod uwagę tych rzeczy przepowiedzianych przez Matkę Bożą, które muszą go poprzedzić. W poniższym wywiadzie wybitny historyk wydarzeń w Garabandal, ojciec Francois Turner, ‚rzuci nam trochę światła’ na ten ważny temat.

        Pytanie: Niektórzy ludzie, którzy wydają się przynajmniej dobrze poinformowani na temat Garabandal, oczekiwali, że Cud nastąpi w roku 1984. Jak mogli oni spodziewać się Cudu, kiedy inne wydarzenia przepowiedziane przez Matkę Bożą jako poprzedzające go jeszcze się nie wydarzyły?

        Odpowiedź: Czytelnicy czasopisma ‚Garabandal’ powinni pamiętać najpierw o następujących podstawowych faktach: 1) Cud nastąpi w czwartek o godzinie 20:30; 2) będzie to w marcu, kwietniu lub maju; 3) będzie to między siódmym a siedemnastym dniem miesiąca (nie wliczając ich samych); 4) będzie to święto męczennika Eucharystii, który nie jest Hiszpanem i posiada imię, które jest ‚raro’ – niezwykłe (przynajmniej w Hiszpanii); 5) Cud zbiegnie się z rzadkim, ważnym i szczęśliwym wydarzeniem w Kościele i w chrześcijaństwie, które nastąpi tego samego dnia. (…)”

        • Paweł pisze:

          Chciałbym jeszcze uzupełnić, że wprawdzie ojciec Francois Turner w powyższym wywiadzie podaje, iż Wielki Cud może wydarzyć się w marcu, kwietniu lub maju, ale Maria Saraco, wielka apostołka objawień w Garabandal i przyjaciółka wizjonerki Mari Loli, na stronie prowadzonego przez siebie Centrum Garabandalskiego opublikowała artykuł, w którym wyjaśniono, jak na podstawie różnych wypowiedzi Conchity udało się ustalić dokładny miesiąc Wielkiego Cudu – tj. kwiecień:

          http://www.garabandal.org/vigil/J_A_1988/Father_Morelos_1988.shtml

          Podaję jeszcze stronę (w języku angielskim), na której można odczytać kalendarz stałych obchodów liturgicznych, który obowiązuje w Hiszpanii:

          https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar

      • marko5 pisze:

        Wasze myśli nie są Moimi myślami a wasze drogi nie są moimi drogami.Szkiełko i oko wyrzuc do kosza Pawle

        • Paweł pisze:

          Jeżeli mamy się tym w ogóle nie zajmować, to po co Conchita z Garabandal ujawniła aż tyle szczegółów na temat daty przyszłego Wielkiego Cudu? Czy postąpiła wbrew Woli Bożej? A może właśnie Pan Bóg woli, abyśmy się właśnie nad tą datą zastanawiali? Może jest w tym jakaś nauka dla nas?
          Bo właśnie jest tak jak mówisz: Myśli Boże nie są myślami naszymi i nie naszą rzeczą jest odrzucać to, co Bóg nam w jakimś stopniu przedkłada do rozważania przez Conchitę, kiedy ona ujawnia szczegóły przyszłej daty Wielkiego Cudu!

  5. wobroniewiary pisze:

    Bóg Ojciec:
    „Jakże wielkie to będzie dla nich upokorzenie, kiedy będą musieli Mnie słuchać, Mnie, na którego patrzyli jak na nędzny przedmiot swej pogardy i kpin!
    Do tego wielu będzie spośród kleru, zwłaszcza tych wysoko postawionych, którzy będą musieli oddać przed Nim pokłon.
    Jakże wielkie upokorzenie zachowam dla nich, owych wielkich!
    Nadchodzi godzina, w której wielu wrogów zostanie rzuconych do stóp Mego umiłowanego Syna i będzie zmuszonych przed Nim skłonić swoje głowy. Pomszczę Mego Syna i wysławię Go dla Jego wierności i Jego miłości” (…).

  6. wobroniewiary pisze:

    Dziś 2-ga środa z Nowenny do MB Nieustającej Pomocy

    W moim kościele jest obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy i w każdą środę jest odprawiana Nowenna do naszej Mamusi w Niebie. Pragnieniem mego serca jest, abyśmy wszyscy odmówili nowennę przez kolejnych 9 śród w naszych wszystkich wspólnych intencjach.
    Ja zaś będę wypraszać te łaski w moim parafialnym kościele przed obrazem Maryi i przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na karteczce napiszę „w intencji próśb i podziękowań czytelników strony w obronie wiary”

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/05/11/zawierzeni-nmp-modlmy-sie-w-naszych-intencjach-nowenna-do-mb-nieustajacej-pomocy/

  7. wobroniewiary pisze:

    (Jk 4,13-17)
    Teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta i spędzimy tam rok, będziemy uprawiać handel i osiągniemy zyski, wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. Zamiast tego powinniście mówić: Jeżeli Pan zechce, i będziemy żyli, zrobimy to lub owo. Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Każda taka chełpliwość jest przewrotna. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy.

    • wobroniewiary pisze:

      Oto Koronka ułożona przez założyciela zakonu Marianów Wspomożycieli Dusz Czyśćcowych i Proboszczów, o. Stanisława Papczyńskiego.
      Najpierw czynimy znak krzyża świętego.
      Po Ojcze nasz mówi się 10 Zdrowaś Maryjo, wplatając po Święta Maryjo, Matko Boża… kolejne cnoty Maryi, godne naśladowania:
      1) Najczystsza,
      2) Najroztropniejsza,
      3) Najpokorniejsza,
      4) Najwierniejsza,
      5) Najpobożniejsza,
      6) Najposłuszniejsza,
      7) Najuboższa,
      8) Najcierpliwsza,
      9) Najmiłosierniejsza,
      10) Najboleśniejsza, …módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

      Prowadzący: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.
      Wszyscy: Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
      P. W poczęciu Twoim, Panno, Niepokalanaś była.
      W. Módl się za nami do Boga Ojca, któregoś Syna porodziła.
      P. Módlmy się. Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
      W. Amen.
      P. Niepokalane Poczęcie Maryi Dziewicy.
      W. Niech nam będzie zbawieniem i obroną.

  8. Anna pisze:

    Dzięki Bogu ks Adam wraca do zdrowia. To cudowna i pokrzepiająca wiadomość. Siła modlitwy jest przeogromna, dziękuję za każdą modlitwę i wierzę, że nie ma modlitw niewysluchanych, chociaż życie jest okrutne ale z Bogiem łatwiej przez nie przejść i nie poddawaç się zniechęceniu.

  9. Szymon pisze:

    pewnie widzieliście – ale może jednak ktoś jeszcze nie więc zamieszczam

  10. Ania pisze:

    Bardzo dziękuję za wiadomość o ks. Adamie za którego modlę się. Dziękuję naszemu PANU, że wspomaga ks. Adama. Chwała PANU!

  11. Pepe pisze:

    Serdeczne pozdrowienia dla ks.Adama i dużo zdrowia , sił a przede wszystkim błogosławieństwa Bożego

  12. wobroniewiary pisze:

    Magda prosi w skrzynce intencji:
    Proszę o modlitwę w intencji życia, które się we mnie zaczęło. Jestem w 9 tygodniu ciąży. Do poniedziałku na USG nie było widać śladu zarodka. Jednak ukazał się oczom lekarzy, co odczytuję za cud i przejaw Bożego Miłosierdzia, o który prosiłam w modlitwach. Wciąż jednak nie ma bicia serduszka. Lekarz dał nam czas do soboty – wtedy będzie kolejne USG, rozstrzygające, czy ciąża się rozwija.
    Błagam o modlitwę, by do soboty dziecku, które w sobie noszę, zaczęło bić serduszko, by rozwijało się zdrowo i bym wbrew wszelkim przeciwnościom i medycznym przesłankom donosiła tę ciążę.
    Bóg zapłać.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/adoracja-i-skrzynka-intencji/adoracja-przenajswietszego-sakramentu/#comment-139455

  13. mkm80 pisze:

    Marana Tha!
    Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, zmiłuj się nad tym światem i wszystkimi jego mieszkańcami.

  14. wobroniewiary pisze:

    Transmisja na: http://tv-trwam.pl/na-zywo

    Wielka uroczystość w Toruniu. Dziś konsekracja kościoła Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i świętego Jana Pawła II

    W Toruniu odbędzie się dziś (18.05.) konsekracja kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i świętego Jana Pawła II.

    To jedno z dzieł powstałych przy Radiu Maryja. Świątynia jest wotum wdzięczności za pontyfikat papieża Polaka.

    Poświęcenia dokona ksiądz kardynał Zenon Grocholewski, który został specjalnym wysłannikiem Ojca Świętego Franciszka na to wydarzenie. Współkonsekratorami będą ks. kard Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski i ks. bp Andrzej Suski, biskup toruński.

    Uroczystości rozpocznie koncert o godzinie o 10:30. Na scenie wystąpią: Eleni, Maciej Wróblewski oraz o. Mariusz Małkiński paulin.

    W południe zebrani odmówią modlitwę Anioł Pański a godzinie 15.00, Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

    O godzinie 15.15 do świątyni wyruszy procesja z udziałem grup rekonstrukcyjnych w historycznych strojach.

    Centralnym punktem uroczystości będzie Msza. św. o godzinie 15.30, której będzie przewodniczył ks. kard. Zenon Grocholewski, b. Prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego.

    W koncelebrze będzie uczestniczyć około 400 kapłanów, w tym księży kardynałów i biskupów. Wśród nich m.in.: ks. abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce i ks. abp. Mieczysław Mokrzycki metropolita lwowski, b. sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI.

    W uroczystościach wezmą udział m.in. przedstawiciele kancelarii prezydenta, premier Beata Szydło, ministrowie, posłowie, przedstawiciele władz samorządowych oraz pielgrzymi z kraju i z zagranicy.

    Świątynia pod wezwaniem Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II powstała w pobliżu kampusu akademickiego Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

    http://wpolityce.pl/kosciol/293273-konsekracja-kosciola-pod-wezwaniem-najswietszej-maryi-panny-gwiazdy-nowej-ewangelizacji-i-swietego-jana-pawla-ii

  15. ja pisze:

    Muzułmanki w gnieźnieńskiej katedrze? Świętokradczy happening za pieniądze podatników

    Trzy dziewczyny przebrane za muzułmanki brały udział w Mszy św. w katedrze gnieźnieńskiej. Oddawały pokłony, udawały, że się modlą, a nawet przystąpiły do Komunii św. Okazało się, że to uczestniczki warsztatów teatralnych „ReStart”, realizowanych za pieniądze Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wierni są oburzeni.

    Sprawę opisał portal Gniezno24.com. W dzień Zesłania Ducha Świętego do katedry gnieźnieńskiej weszły trzy dziewczyny w muzułmańskich strojach zakrywających całe ciało i twarz oprócz oczu.

    W trakcie nabożeństwa miały stanąć wśród innych wiernych w nawie głównej, a także upadać na ziemię oddając pokłon czy nawet przystąpić do komunii świętej. Po mszy miały także składać kolejne pokłony przed ołtarzem

    – relacjonuje portal Gniezno24.com.

    Dziewczętom towarzyszył fotograf, który robił im zdjęcia. Dziwne zachowanie i wygląd dziewczyn wzbudziły zainteresowanie wiernych, ale żadnych negatywnych reakcji ze strony ludzi uczestniczących w Mszy św. nie było.

    Okazało się jednak, że „muzułmanki” były w rzeczywistości uczestniczkami warsztatów odbywających się w Teatrze im. Aleksandra Fredry. Trwały one w ostatni weekend 14-15 maja pod okiem Barbary Hanickiej, koordynującej projekt „ReStart – Łańcuch Sztuki. Kontynuacja”

    – pisze Gniezno24.com.

    Swiętokradcze zakłócenie Mszy św. było więc zwykłym happeningiem teatralnym – niestety zrealizowanym za nasze pieniądze. Projekt ReStart realizowany jest bowiem ze środków funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    http://m.niezalezna.pl/80586-muzulmanki-w-gnieznienskiej-katedrze-swietokradczy-happening-za-pieniadze-podatnikow

    • Magda pisze:

      Dość profanowania kościołów! Ministrze Ziobro, gdzie prokurator?!

      Z redakcją portalu Gniezno24 skontaktowali się wierni parafii katedralnej. Podczas niedzielnej mszy świętej doszło tam to wyjątkowo bezczelnej prowokacji środowisk „artystycznych”, najpewniej (bez)ideowo powiązanych z ateistyczną lewicą.

      Jak czytamy na portalu: „W trakcie jednej mszy świętych, odbywających się 15 maja w kościele, do środka weszła grupa trzech dziewczyn przebranych w ciemne stroje, przypominając tym samym muzułmańskie kobiety. Dodatkowo głowy miały okryte tak, by przypominał nikab, odkrywający tylko oczy i fragment twarzy. W trakcie nabożeństwa miały stanąć wśród innych wiernych w nawie głównej, a także upadać na ziemię oddając pokłon czy nawet przystąpić do komunii świętej. Po mszy miały także składać kolejne pokłony przed ołtarzem”.

      • Maggie pisze:

        To była jawna prowokacja. Na ile taka prowokacja była trudno powiedzieć, bo nie wiemy np czy orzebierańce były w stanie Łaski Uświęcającej.
        Nie strój ALE intencje i serce się liczą – nie tylko szata zdobi człowieka.

        Sprawą powinien jednak zająć się wymiar sprawiedliwości, bo taka „farsa” zachęca (!) tylko do profanacji różnej maści, różnej nacji.

        Jezus jest Panem! Króluj nam Chryste!

        • Maggie pisze:

          Wyłączyłam spell check ale IPad poprawia i połyka.
          Poprawiam IPad: Na ile taka prowakacja była pełną profanacją, trudno powiedzieć, bo nie wiemy np czy przebierańce były w stanie Łaski Uświęcającej…

          Dodam jeszcze: że prowokowanie do grzechu jest grzechem, a tam chciano wzbudzić ludzki gniew i to w Bożym Domu!!!

  16. Krystyna pisze:

    Proszę o modlitwę za syna zdającego ustne egzaminy maturalne. Bóg zapłać.

  17. mc2 pisze:

    Mam pytanie , czy te orędzia otrzymała ta siostra Yvett w czasach obecnych , to jest XXI wieku czy też w połowie lat 60 ubiegłego wieku ? ( 50 lat temu )

  18. wobroniewiary pisze:

    Ksiądz Stanisław Małkowski był gościem programu Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Tematem programu była inwigilacja dziennikarzy, blogerów i środowisk obrońców krzyża i obrońców życia za czasów rządów PO-PSL.

    „Zauważyłem zainteresowanie służb specjalnych, kiedy jako student i starszy ministrant na Saskiej Kępie wspomagałem katechizacje dzieci z domów dzieckai wychowanków zakładu opiekuńczego. Katechizacja prowadziła do I Komunii i Bierzmowania. Wtedy widziałem osoby, które fotografowały przystępujących do I Komunii, sam również byłem fotografowany – przypominał czasy PRL ks. Małkowski.

    I dodał: „Teraz to było robione dyskretniej. Miałem świadomość, że telefon jest na podsłuchu i jest zainteresowanie moją osobą ze strony nieżyczliwych ludzi. Wiedziałem, że trzeba robić swoje. Jezus robił swoje, a miał obok siebie Judasza”.

  19. Rozalia pisze:

    Wyrażam wielką radość z poprawy zdrowia ks. Adama Skwarczynskiego. Bogu niech będą dzięki.
    Dziękuję za informację, bo ciągle o Nim myślałam.

  20. wobroniewiary pisze:

    Kochani, nagle „ni stąd, ni zowąd” dostałam słabości, bóli głowy grypa na całego z bólami jelitowymi bardzo chcę iść na nabożeństwo ku czci MB Nieustającej Pomocy – w moich i waszych intencjach
    Ale bez waszej modlitwy zwyczajnie nie dam rady – co najwyżej w domu, ale proszę Was wszystkich o małe westchnienie w mojej intencji

  21. Paweł pisze:

    W przytoczonym dzisiaj orędziu danym siostrze Yvecie znajdują się słowa:
    „Czasy, w których żyjecie, a ściślej – godziny, są historyczne, ponieważ są to ostatnie chwile przed pojawieniem się cudu Krzyża. To są już ostatnie chwile cierpień. Ten czas za chwilę przeminie. Rozpocznie się panowanie – Magnificat wraz z panowaniem Ducha Świętego, a Mój Opiekun, Św. Józef, rozpocznie nową misję.”

    W nawiązaniu do tego ostatniego zdania chciałbym podzielić się tym, co niedawno niechcący odkryłem na stronie:
    http://swjoseph.blogspot.com/

    A mianowicie po prawej stronie mają tam oni napisane (zielonymi literami):

    „Marta Robin, francuska mistyczka, przekazała, że św. Józef będzie świętym trzeciego tysiąclecia; na nowo będzie odkryty przez lud Boży i będzie miał wobec niego specjalną misję do spełnienia.”

    • mc2 pisze:

      To jest przenośnia … orędzie powstało prawdopodobnie ponad pół wieku temu . prawdopodobnie bo tak są datowane te orędzia , choć nic nie ma w internecie o tej osobie , tej zakonnicy. Rok orędzi 1965 …

      • Paweł pisze:

        Właśnie z powodu braku bliższych danych o tej siostrze Yvecie nie jestem całkiem pewien prawdziwości jej orędzi. Na korzyść możemy zaliczyć tylko to, że to zakonnica, więc zapewne musiała przejść przez „sito” posłuszeństwa zakonnego i posłuszeństwa spowiednikom. Ale nic więcej bliższego nie wiemy.

        • wobroniewiary pisze:

          Paweł, dla mnie wystarczy, że pisał o niej ks. Ukleja. Nie opisywał tego jakiś ciołek na swoim orędziowym blogu, mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli

        • Małgosia pisze:

          Wobronie, czy masz na myśli Bronka, który „dla jaj” sam zaczął układać orędzia i napisał, że intronizacja ma być w Licheniu i musi tam być jego znajomy abp Pylak
          No wiesz, zna go, już dawno pisał, że jadał z nim obiadki i może razem promowali wahadełka, potem te zappery i inne okultystyczne dziadostwo, stąd sam zaczął tworzyć, bo czemu ma być gorszy od MBM?

          Do czego to doszło. Bronek prorokiem 2016 a czytelnicy pieją z zachwytu nad jego kreatywnością zamiast płakać nad profanacją i bluźnierstwem 😦

        • wobroniewiary pisze:

          Nie miałam na myśli jego, ale teraz…. ale niech robią co chcą. Każdy ma wolną wolę
          Jednak nie wolno samemu tworzyć orędzi, jaki by to nie był cel, bo Bóg nie da z siebie szydzić.
          Nie chcę o tym nawet słuchać, wystarczyło mi innych samotworzących, i tego co ich w życiu spotkało…

        • Paweł pisze:

          Bardzo szanuję Wydawnictwo „Arka” za wiele ciekawych wydanych przez nich książek, ale muszę stwierdzić, że oni w swojej gorliwości czasami posuwają się za daleko i na przykład dla zwiększenia autorytetu wydawanych publikacji (czy też propagowanych modlitw) nie informują rzetelnie o ich autorstwie.

          Tak się składa, że mam tę książkę „Triumf Kościoła według wizji św. Jana Bosko” i rzeczywiście na okładce i na stronie tytułowej podany jest jako autor śp. ks. dr Ryszard Ukleja SDB, ale jeżeli popatrzymy na odwrocie strony tytułowej, to tam jest napisane:

          „Opracowanie redakcyjne części pierwszej:
          ks. Ryszard Ukleja

          Opracowanie redakcyjne części drugiej:
          Józef Rak”

          Proszę mi wybaczyć, ale wobec powyższego śmiem twierdzić, że śp. ks. dr Ryszard Ukleja napisał TYLKO pierwszą część tej książki zatytułowaną „Triumf Kościoła według wizji św. Jana Bosko”.

          Książka ma jeszcze trzy inne części: o bł. Bronisławie Markiewiczu, o Zofii Nosko „Centurii” i o „Krzyżu na niebie – ostatnim wezwaniu do modlitwy, nawrócenia i pokuty”. Uważam, że te trzy części nie pochodzą od śp. ks. dra Ryszrda Uklei, tylko są dodatkiem od Wydawnictwa, a orędzia dane siostrze Yvecie znajdują się właśnie w ostatniej, czwartej części.

        • wobroniewiary pisze:

          Paweł, wielkie dzięki za tę informację!

        • mc2 pisze:

          No i to właśnie jest logiczne podejście do orędzi. Jest wielu manipulatorów którzy mieszają różne przesłania i orędzia. Tak i było w dawnych czasach , gdy upiększano żywoty świetych > Dam przykład który już któryś raz ( powtarzam ) ; np. było 17 św. Robertów i 23 błogosławionych Robertów. A jeden z nich biskup z możnego rodu , nie zasługiwał z całą pewnością na ten tytuł bo w ósmym wieku o mało swoimi działaniami nie doprowadził do upadku Francji najstarszej córy kościoła i Europy pod naporem muzułmanów poprzez torpedowanie planów zjednoczenia wojsk chrześcijańskich pod przywódctwem Karola Młota. i taki z niego był święty …rozbijacz.

        • ania pisze:

          Moim zdaniem szukanie potwierdzenia kiedy to będzie i czy w ogóle będzie, jeden miał rację, a wypowiedzi drugiego świętego budzą już wątpliwości, to strata czasu i droga donikąd. Pragnienie poznania dat sieje zamęt i strach, tracimy wówczas z horyzontu istotę sprawy, przesłania ostrzeżenia. Jeśli jesteś Pawle człowiekiem wiary, a wierzę, że tak jest to skup się raczej na tym jak wielką łaskę, szansę daje nam teraz Pan jeszcze przed nadchodzącymi wydarzeniami na czynienie dobra najbliższym i rodzinie, ofiarowaniu cierpień i wszelkich trudów za ich zbawienie. Po ostrzeżeniu wielu z nas może już tej szansy nie otrzymać, podobno dużo ludzi umrze z przerażenia kiedy zobaczy stan swojej duszy w świetle Pana i będzie bardzo żałować, że nie uczyniło nic w tym względzie, aby ratować dusze innych.
          Dziękuję za wpis na blogu o modlitewniku „MODLITWA – POKUTA – OFIARA” właśnie dziś
          Ojciec Vitko na nabożeństwie wspomniał o nim i zachęcał do zakupu, bo w Armii Najdroższej Krwi były wymieszane dobre modlitwy ze złymi i w ogóle ta książeczka jest już wycofana przez Kościół. Dzięki tobie od razu skojarzyłam o co chodzi i zaopatrzę się w najbliższym czasie w ten modlitewnik. I tak działaj nadal Pawle!!!

        • ania pisze:

          Modlitewnik „MODLITWA – POKUTA – OFIARA” ma imprimatur!

        • wobroniewiary pisze:

          Modlitewnik ten zawiera: modlitwy, pieśni, koronki, litanie, akty poświęcenia i akty ofiarowania, nowenny, akty strzeliste, rady, praktyczne wskazówki, pouczenia dotyczące życia duchowego i obietnice dane z nieba.

          Zawarte są również programy adoracji Najświętszego Sakramentu, programy nabożeństw, nauki zaczerpnięte z życia świętych oraz najważniejsze prawdy katechizmowe.

          Dzieło to zostało ofiarowane Jego Świątobliwości Janowi Pawłowi II, w dwudziestolecie pontyfikatu na Stolicy Piotrowej, w roku poświęconym Duchowi Świętemu, jako wyraz szczerej miłości i łączności z Ojcem Świętym.

          Imprimatur

          Dostępna jest wersja rozszerzona modlitewnika:
          Modlitwa Ofiara i Pokuta jedyną drogą do prawdziwego życia w Bogu

        • ania pisze:

          Dziękuję bardzo Pani Ewo jak zwykle niezawodna w uzupełnieniu podanych informacji,
          zawsze to bardzo doceniam! Spokojnej nocy:-)

        • wobroniewiary pisze:

          Miałam dziś jechać tam gdzie Ty byłaś, ale grypa ścięła mnie, że nawet u siebie nie poszłam a co dopiero jechać do Jarosławia…. 😦
          I to dziś akurat…
          U o. Józefa można położyć się krzyżem i wynagradzać i nikt cię nie ma za wariata…. (przynajmniej na rekolekcjach)

        • ania pisze:

          Za wariata leżąc krzyżem u Ojca Vitko to raczej nie, ale za kogoś nadzwyczajnego to już prędzej 🙂 W ubiegłym roku na czuwaniu nocnym leżałam tak na chodniku, bo kilka tysięcy ludzi akurat przyjechało i do kościoła nie dało rady wejść, jak wstałam ludzie obok mnie klęczący zaczęli podchodzić i opowiadać o swoich problemach, prosząc o rady i wskazówki jak postąpić. Oczekiwali ode mnie cudu więc od razu przeniosłam się z krzesełkiem na drugi koniec placu, spokojnie modląc się do końca nabożeństwa.
          Ale dzisiaj było wyjątkowo Ojciec mówił, że ilekroć budzisz się rano od razu wzywaj Ducha Św. proś go o łaski, powierzaj mu siebie, wszystko co masz wykonać danego dnia, ofiaruj Mu się i przytoczył świadectwo Alana Amesa, któremu Matka Boża powiedziała ilekroć masz jakiś problem wzywaj od razu na pomoc Ducha Św! On ci da siłę, pokój i wskazówki jak postąpić.
          Aha i jeszcze jedno jego matka modliła się o nawrócenie Alana bardzo długo kilkanaście lat i Alan zapytał Jezusa dlaczego tak długo nie chciał wysłuchać jej modlitw, a On odpowiedział, że każdego dnia jej modlitwa była wysłuchiwana bo dzięki niej ktoś inny się nawracał, ktoś za kogo nawrócenie nikt by się nie modlił. Bóg wiedział, że matka Alana pomimo cierpienia z powodu syna nigdy się nie odwróci od Boga dlatego wykorzystał jej modlitwy dla ratowania i nawrócenia innych dusz piękne no nie ?
          To było wczoraj na homili Ojca Vitko w Jarosławiu 🙂

        • wobroniewiary pisze:


          Wybieram się na czerwcowe czuwanie 🙂

    • marko5 pisze:

      Moim zdaniem , trzeba obserwować znaki i zachowywać je głeboko w sercu , aby slużyly przemianie .Dociekanie chce zaspokoić ciekawość.Bez Ducha Świętego nie zrozumiemy znaków do konca.Tak jak bez Ducha Świętego nasze modlitwy są tylko odmawiane wargami a nie sercem.Jezus jest Panem teraz i na Wieki

  22. Beata pisze:

    Pamiętam w modlitwie o Was wszystkich – administratorzy strony, odwiedzający, niech Dobry Bóg obdarzy was ogromem łask 🙂

  23. marko5 pisze:

    Nie pozwol Panie już dlużej mi czekac , bo duch moj pragnie bliskości Twej.Madrość Krzyża , o największa mądrosć.Kto Krzyz odgadnie , ten nie upadnie.Chwala Panu

  24. robb pisze:

    Święty Jan Paweł II wspaniały ,mądry człowiek.Dziękujemy Ci Panie Boże za Niego.Co środę w Radiu Maryja można usłyszeć jego kazania.CUDOWNE i pełne mądrości.

  25. rzymski katolik pisze:

    Bardzo mnie cieszy stopniowy powrót do zdrowia fizycznego ks.Adama Skwarczyńskiego.
    Polecam w modlitwie także intencje jedności Kościoła i – za św. Pawłem – unikania wszelkiego nowinkarstwa, dar umiejętności szukania Prawdy, Drogi i Życia jedynie w Osobie Chrystusa oraz dar Bożej ochrony jedności Kościoła przed siejącymi zamęt w umysłach fałszywymi prorokami.
    Daj nam dobry Boże zwykłe, codzienne natchnienie Ducha Świętego byśmy wokół nas umieli odczytywać „zwykłe znaki” Miłości i Opieki i „Uśmiechu” Boga, bez niezdrowych poszukiwań sensacji i narażania się na złego, zastawiającego na naszą niezdrową ludzką ciekawość pułapki fałszywych wizji i urojonych przepowiedni. Tym, którzy w to już weszli daj dar rozpoznawania duchów, by wrócili do rzeczywistości. Bóg sam wystarczy.
    Amen.

  26. irek pisze:

    Panie Jezu Oczekujemy z Radością i Miłością Twojego Powrotu na Ziemię.
    Przyjdź Jezu, Przyjdź………
    Znajdziesz jeszcze Miłość w sercach na Ziemi.
    Nie Pozwól nam dłużej Czekać,Przyjdź Kochany…..Przyjdź
    Irek

    • mariaP pisze:

      @irek . Pan juz przychodzi … Bo bylem chory , spragniony, cierpiacy, w wiezieniu , bez nadziei , etc. Tu oczekuje Twojej milosci . W ostatecznosci zobaczysz Go takim , jakim Go widzisz i honorujesz dzisiaj – jakim w Tobie jest , dzisiaj . Scielesz Mu drogę , po której przyjdzie .

      Kiedys Jan Pawel II powiedzial zdanie , które trzebaby zlotymi zgloskami :
      „Naszym szczęściem jest człowiek dany nam i zadany przez Pana Boga , a przez niego tym szczęściem jest sam Bóg , przez człowieka .”

      – tak mozesz przyspiszyc Jego przyjscie i doswiadczyc Jego przedziwnej Obecnosci juz teraz .
      Dla Pana bowiem , gdy Go cos w człowieku zachwyci , milosc bez miary i hojność , On jeszcze hojniejszy ! – To historia Kosciola , przeciez !
      @irek , budujące sa Twoje pragnienia !
      Oby moje dzieci takie miały – marzenie matki .

  27. Pingback: Mój Krzyż, z którego w ciągu stuleci tak wielu robiło i robi sobie kpiny, będzie Pięknem, Chwałą i Światłem na niebie. Z jego powodu będą dziać się cuda. Wszystkich niewierzących ogarnie przerażenie i zgroza. | Biały, bardzo biały

  28. babula pisze:

    Tak się cieszę, że ks. Adam zdrowieje ! Bogu niech będą Dzięki! Ja też wracam do zdrowia po bardzo bolesnej chorobie. Wszystkie nasze cierpienia łączmy z cierpieniami całej ludzkości oraz dusz czyścowych i ofiarujmy w intencji nawrócenia nas samych i tych co odeszli od Boga a także w intencji złagodzenia kar, które mają przyjść na Ziemię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s