Kardynał Burke – „Męczeństwo za wiarę w naszych czasach” czyli musimy przeciwstawiać się fałszywemu nauczaniu

„Katolicyzm targany jest obecnie największym kryzysem w swych dziejach. Jeśli prawdziwi i wierni katolicy nie mają zapału i ducha pierwszych chrześcijan, jeśli nie są w stanie zrobić tego co pierwsi chrześcijanie i zapłacić taką samą cenę – nasze dni są policzone”

Kardynał Raymond Leo Burke stwierdził podczas wykładu wygłoszonego na rzymskim Forum dla Życia, że wierni muszą przeciwstawiać się trendom wewnątrz Kościoła, z których wynikać może podważenie katolickich prawd dotyczących nierozerwalności małżeństwa i realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. Wykład amerykańskiego kardynała zatytułowany był: „Męczeństwo za wiarę w naszych czasach”.

 – Szczególnie niepokoi mnie rosnący w Kościele trend do postrzegania spraw przez pryzmat doczesności, perspektywa światowości – powiedział duchowny dodając, że perspektywa ta wyraża się w świeckim rozumieniu Bożej rzeczywistości.

–  Na przykład, dzisiaj w Kościele, są tacy, którzy odnoszą się do obiektywnej rzeczywistości łaski małżeństwa jedynie jako do ideału, do którego mamy jedynie mniej lub bardziej się upodobnić – powiedział.

Gdy w ubiegłym miesiącu papież opublikował adhortację Amoris leatitia, kardynał Burke, w swym pierwszym wystąpieniu po tym fakcie, przyznał, że ma problem z częstym używaniem w niej właśnie słowa „ideał”, w odniesieniu do chrześcijańskiej nauki o małżeństwie. W adhortacji tej papież napisał: „często przedstawialiśmy ideał teologiczny małżeństwa zbyt abstrakcyjny, skonstruowany niemal sztucznie, daleki od konkretnej sytuacji i rzeczywistych możliwości rodzin takimi, jakimi są. Ta nadmierna idealizacja, zwłaszcza gdy nie obudziliśmy ufności w działanie łaski, nie pozwoliła na to, aby małżeństwo było bardziej pożądane i atrakcyjne, ale wręcz przeciwnie”. W innym miejscu zaś Franciszek sugerował, że „wiele osób nie dostrzega, że orędzie Kościoła o małżeństwie i rodzinie jest wyraźnym, jasnym odzwierciedleniem nauczania i postawy Pana Jezusa”.

Kardynał Burke zauważał, że taki opis małżeństwa może wprowadzać w błąd.

Może on skłaniać czytelnika do myślenia o małżeństwie jako o odwiecznej idei, do której mężczyźni i kobiety dostosowują się bardziej lub mniej, zależnie od zmieniających się okoliczności historycznych. Lecz małżeństwo chrześcijańskie nie jest ideą; jest sakramentem, który udziela mężczyźnie i kobiecie łaski do życia w wiernej, trwałej i prokreacyjnej miłości do siebie nawzajem”. W swej opinii na temat Amoris laetitia kardynał stwierdził też, że jej treść nie stanowi Magisterium, ale raczej osobiste nauczanie papieża.

Wielu liberalnych teologów i hierarchów chwali papieża za ostatnią adhortację, szczególnie że odnajdują w niej zawoalowane dopuszczenie do Komunii Świętej rozwodników żyjących w nowych związkach, co musi budzić kontrowersje, gdyż tego typu stwierdzenia nie mają nic wspólnego z prawdami wiary. Liberałowie przytaczają jednak jako dowód pkt 305 adhortacji, a konkretnie przypis do tego punktu, z którego wynika, że „możliwe jest, że pośród pewnej obiektywnej sytuacji grzechu osoba, która nie jest subiektywnie winna albo nie jest w pełni winna, może żyć w łasce Bożej, może kochać, a także może wzrastać w życiu łaski i miłości, otrzymując w tym celu pomoc Kościoła” i „może to być również pomoc sakramentów”.

Choć podczas swego rzymskiego wykładu kardynał Burke nie wspominał o Amoris laetitia, przestrzegał wszystkich słuchaczy przed tego typu interpretacją katolicyzmu, która prowadzi do zamieszania, zwłaszcza w kontekście małżeństwa i dostępu do sakramentów. Dlatego, że nie opiera się na Chrystusowej prawdzie. – Doczesna wizja, która (z tego powodu że nie jest prawdą) prowadzi do nieporozumień i podziałów w Ciele Chrystusa, kończy się zaprzeczeniem podstawowej zasady – zasady niesprzeczności, wedle której rzecz nie może jednocześnie być i nie być w tym samym czasie – mówił kardynał. – Na przykład, nie może być tak, że Kościół wyznaje wiarę w nierozerwalność małżeństwa, w zgodzie z prawem Bożym wypisanym w każdym ludzkim sercu i ogłoszonym w słowie Chrystusa, a jednocześnie dopuszcza do sakramentów tych, którzy grzeszą publicznie naruszeniem nierozerwalności małżeństwa. Jeśli bowiem osoba, która publicznie narusza więź małżeńską jest dopuszczona do sakramentów, wówczas małżeństwo nie jest nierozerwalne, sakrament Eucharystii nie jest Ciałem Chrystusa a spotkanie z Chrystusem w sakramencie pokuty nie wymaga mocnego postanowienia poprawy naszego życia, to znaczy że nie musimy być już posłuszni słowom Chrystusa, „idź i nie grzesz więcej”.

To właśnie do walki z takim myśleniem doczesnym, „światowym”, wzywał na konferencji kardynał Burke. – Wszyscy jesteśmy kuszeni, by poddać się temu sposobowi myślenia. Mam nadzieję, że będziecie walczyć z tą pokusą, i pozostaniecie wierni Chrystusowi, który żyje w Was poprzez wlanie Ducha Świętego – powiedział hierarcha.

Amerykański duchowny przypomniał także pisma Sługi Bożego ojca Johna Anthony’ego Hardona, jezuity. Przypomniał, że o. Hardon pisał:

„Katolicyzm targany jest obecnie największym kryzysem w swych dziejach. Jeśli prawdziwi i wierni katolicy nie mają zapału i ducha pierwszych chrześcijan, jeśli nie są w stanie zrobić tego co pierwsi chrześcijanie i zapłacić taką samą cenę – nasze dni są policzone”.

Kardynał Burke dodawał, że o. Hardon „widział, jak dekady rozrzedzonej, a niekiedy nawet fałszywej katechezy stworzyły sytuację, w której wielu katolików stało się analfabetami wiary. Widział, jak wiele zostało popełnionych błędów dotyczących najbardziej podstawowych dogmatów wiary i prawa moralnego, które wypisane są w sercu każdego człowieka, a Kościołowi ofiarowane w Słowie Bożym. Widział, jak brak formacji w cnotach i błędy w sprawie prawa moralnego siały zniszczenie w życiu wielu osób i rodzin”.

W nawiązaniu do męczeństwa – głównego tematu swego wystąpienia – kardynał Burke przypomniał: „obserwując wielkie zamieszanie i błędy w Kościele, w swoim czasie ojciec Hardon często przypominał wiernym, że muszą przygotować się na ogromne cierpienie a nawet na męczeństwo, jeśli chce się pozostać wiernym nauczaniu Chrystusa w Jego Kościele”.

Kardynał Burke wyraził też solidarność z uczestnikami rzymskiego Forum dla Życia, dziękując im za ich zaangażowanie na rzecz ochrony i promowania nienaruszalnej godności niewinnego i bezbronnego ludzkiego życia. Dodał, że wyraża głębokie uznanie dla męczeństwa, które tak wielu ponosi z powodu działania na rzecz małżeństwa, rodziny i obrony życia. – Chciałbym uścisnąć każdego, kto doświadcza obojętności, ośmieszania, odrzucenia i innych form prześladowania za to, że kocha Naszego Pana i wszystkich ludzi w Jego Kościele”.

 Źródło: Life Site News
Za: pch24.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kardynał Burke – „Męczeństwo za wiarę w naszych czasach” czyli musimy przeciwstawiać się fałszywemu nauczaniu

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. marko5 pisze:

    Ja osobiście czuje , ze czas bardzo nabrzmiewa i zbliża sie wielkimi krokami rozwiązanie.NMP nie cierpiala fizycznie , ale jej cierpienia duchowe byly tak wielkie , ze mowimy o Niej za Duchem Świętym – i Ty ktoras wspolcierpiała.Wszyscy mamy cierpienia duchowe , ale dużo mniejsze , bo nie kochamy tak jak Ona , najczystsze Stworzenie Boze.Prowadz nas biednych Matko do Syna Swego a przcież nie ma innej drogi jak przez Krzyz , Naucz nas mądrości Krzyza Królowo Nasza, ,najpiekniejsze Stworzenie \wszechświata calego.Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo , ze nigdy nie slyszano abys opuścila tego , kto się do Ciebie ucieka.Miej w opiece Swojej duchowa rodzine WOWiT. i otaczaj nas Swoim Plaszczem

  3. mala pisze:

    Mocne przemówienie rumuńskiej lekarki: papież i kapłani muszą przestać flirtować z lewicowymi ideologiami
    „Zamiast prowadzić wiernych katolików w walce przeciw siłom zła, które próbują podważyć chrześcijańską cywilizację, Kościół katolicki pod kierownictwem Franciszka schlebia wątpliwym ideologiom, przeciwstawiającym się życiu, rodzinie, dobru społeczeństwa i ostatecznie Ewangelii Jezusa Chrystusa” – stwierdziła dr Anca Cernea w prelekcji na międzynarodowej konferencji w Rzymie, poświęconej życiu i rodzinie. Dr Cernea jest rumuńską lekarką, szefową tamtejszego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich, była świecką audytorką ostatniego synodu biskupów.

    Rumunka wezwała uczestników konferencji do żarliwej modlitwy za kapłanów, by powrócili do swojego pierwotnego obowiązku ratowania dusz poprzez ewangelizację, skłaniającą do nawrócenia.

    – Jesteśmy zaniepokojeni spychaniem Kościoła w kierunku ziemskiego ideowo-zmąconego aktywizmu, który zachęca do agresywnych działań pewne „postępowe grupy”, mające doskonały plan, w jaki sposób zbudować idealny świat – alarmowała dr Cernea podczas prelekcji, wygłoszonej 6 maja w Hotelu Columbus w Rzymie.

    Lekarka, która wychowała się w komunistycznej Rumunii, skrytykowała język używany przez papieża w encyklikach Evangelii Gaudium i Laudato Si, sugerując, że brzmi on jakby „pochodził bardziej z podręczników ideologicznych inspirowanych przez komunizm, a nie z Ewangelii Jezusa”. – Terminy takie jak: „integracja”, „wykluczenie”, „marginalizacja”, „nierówności” i „zrównoważony rozwój” są częste – zauważyła.

    Wyraziła obawę, że Kościół pod kierunkiem Franciszka jest wykorzystywany przez potężne organizacje, pragnące realizować program ideologiczny sprzeczny z duchem Ewangelii.

    http://www.pch24.pl/Mobile/Informacje/informacja/id/43362

  4. mariaP pisze:

    Być świadkiem wiary nie jest łatwo .
    Za św Stanislawa byly tarcia Państwo – Kościół.
    Dzis doszly tarcia wewnatrzkoscielne jak zauważa i ks Piotr Glas.
    Dzieja sie rzeczy niepojęte.
    Osoba, ktora wczoraj byla „moim spowiednikiem „, dzisiaj jest „Jego oblubienicą”. Zalicza konfesjonał za konfesjonałem. Płoną serca i uszy Kapłanów , bo ….Bog jest Miłością.
    Ki diabeł?
    To nie diabeł, to antyChryst przebieraniec !
    Który malpuje Niewiastę przez Boga poslana.

  5. Jan pisze:

    Szczęść Boże!
    Przeczytałem na pewnym blogu, że w ramach bronienia katolickiej wiary potrzebują kogoś z dobrąz najomością języka polskiego z XIX w. Chodzi o przetłumacznie kilkunastu stron z Katechizmu Rzymskiego na temat małżeństwa, a więc i Rodziny. Każdego człowieka dobrej woli i znającego się na rzeczy, a przy tym pragnącego przysłużyć się propagacji zdrowego, katolickiego podejścia do małżeństwa zapraszam na stronę

    Z Bogiem,
    Jan

    • wobroniewiary pisze:

      Przepraszam, ale to blog, który najpierw powstał do walki z naszym, nawet nazwę tylko…zamienili kolejnością.
      Sorry, ale ich nazwa tu się nie pojawi, nigdy!

      Pamiętajmy, oni jadą po Papieżu Franciszku jak po przysłowiowej szmacie, tylko tak „ę,ą” a diabeł to „małpus dei”, lubi małpować, nawet nazwy i zmieniać ich kolejność!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s