Skromność w ubiorze i w zachowaniu – z objawień NMP oraz pouczeń Świętych i papieży

Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.(Mat, 18, 7).

Nie zapominajmy o tym, co mówiła Maryja w Fatimie, że najwięcej dusz idzie do piekła z powodu grzechów nieczystych!

2 lutego, 1634, Matka Boża w Quito (Ekwador):
Po pierwsze, przy końcu XIX wieku i podczas dużej części wieku XX powstanie zamęt w tym kraju, będącym wtedy wolną republiką. Wtedy cenne światło Wiary zgaśnie w duszach z powodu niemal całkowitego zepsucia obyczajów. Podczas tego okresu będą wielkie fizyczne i moralne klęski, publiczne i prywatne. N i e w i e l k a grupa ludzi, która zachowa skarb wiary i cnoty, będzie doznawała okrutnych i niewymownych cierpień, oraz przedłużonego męczeństwa.  Aby wyzwolić ludzi z niewoli tych herezji, ci, których Mój Najświętszy Syn powołał do wykonania odnowy, potrzebują wielkiej siły woli, wytrwałości, odwagi i ufności w Bogu (…) Trzeci powód, dla którego lampka zgasła, to atmosfera tych czasów, przepełniona duchem nieczystości, jak ohydna powódź, która zaleje ulice, place i miejsca publiczne, do tego stopnia, że prawie nie będzie już na świecie dziewiczej duszy.(…) Czwartą przyczyną jest to, iże po infiltracyi we wszystkich warstwach społecznych, masońskie sekty będą z wielką przebiegłością szerzyć swoje błędy w rodzinach, przede wszystkim po to, by zepsuć dzieci. W tych nieszczęśliwych czasach zło uderzy w dziecięcą niewinność, a w ten sposób powołania kapłańskie będą zaprzepaszczone

Matka Boża w Fatimie, 1917 rok:
Przyjdzie czas, gdy pewne mody będą bardzo obrażać Pana Jezusa. Osoby, które służą Bogu, nie mogą ulegać tym modom

W roku 1921, Papież Benedykt XV pisał:
Pod tym względem nie możemy dość silnie wyrazić Naszego ubolewania nad zaślepieniem tak wielu niewiast różnego wieku i stanu, które odurzone chęcią podobania się, nie zdają sobie zupełnie sprawy, że ich bezwstydne ubiory nie tylko budzą wstręt u każdego szlachetniejszego człowieka, ale ponadto obrażają Boga. Nie dość bowiem, że w takich strojach, przed którymi wiele z nich dawniej ze wstrętem by się odwracało, jako zbyt  przeciwnych   skromności chrześcijańskiejpokazują się publicznie, lecz nie boją się tak ubrane wstępować w progi świątyń i brać udziału w nabożeństwach, a nawet przystępować do Uczty Eucharystycznej i w ten sposób rozsiewać ohydne podniety zmysłowe tam, gdzie przyjmuje się Boskiego Twórcę czystości? „

Papież Pius XII:
Tak długo, jak skromność nie będzie przestrzegana w praktyce, społeczeństwo będzie się chyliło ku upadkowi

Ojciec święty Pius XII,  17 lipca 1954:
„O matki chrześcijańskie, gdybyście tylko znały przyszłość pełną nędzy, niebezpieczeństw i wstydu, na jakie skazujecie swoje dzieci przez nieroztropne przyzwyczajanie ich do życia ledwo ubrane, co powoduje, że zatracają one zmysł wstydu, zawstydzilibyście się swojego postępowania i krzywd wyrządzanych maleństwom, które Bóg powierzył waszej opiece, dla wychowania w chrześcijańskiej godności i kulturze.”

Orędzie Pana Jezusa do kapłanów” Przekazane Ottavio Michelliniemu:
Zauważ inne aspekty społeczne, jak moda, która rozbudza zmysłowość i jest przyczyną wielu grzechów, wielkości których nikt nie potrafi zrozumieć do głębi. Nowoczesna moda jest wszechobecna, przyjęły ją rodziny i nawet Kościół. Przychodzi się do Kościoła w spódniczkach mini i nawet w „blue jeans”. Są to mody prawdziwie diabelskie, najbardziej niegodziwe i kompromitujące.Święty Paweł mówił wyraźnie o skromności, zwłaszcza kobiet, a przecież nie tylko one biorą udział w nabożeństwach w Kościele. Jakie ubranie może być bardziej nieskromne dla kobiet niż „bluejeans”- dzinsy?

św. O. Pio:
Na wyraźne życzenie ojca Pio niewiasty muszą przystępować do spowiedzi w spódnicach sięgających przynajmniej 20 cm poniżej kolanZakazane jest pożyczanie spódnic na czas spowiedzi. Zabrania się wstępu mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. Zabrania się wstępu kobietom w spodniachbez welonu na głowie, w krótkich strojach, z dużym dekoltem, bez pończoch lub w inny sposób nieskromnie ubranym.

św. Pio o oskromności w ubiorze

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Skromność w ubiorze i w zachowaniu – z objawień NMP oraz pouczeń Świętych i papieży

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen


    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Co na temat ubioru chrześcijan mówi Biblia ?

    Święty Piotr w swojej ewangelii pisze :
    1 PIOTRA 3,3-4 (BW) „Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem.”

    Ubiór nie jest prawdziwą ozdobą człowieka, ale jego dobre uczynki. Biblia mówi: „Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w perły, czy kosztowne szaty, lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi uczynkami.” 1 TYM. 2,9-10 (BW)

    Bóg jest źródłem prawdziwego piękna. Bóg jest wspaniały, a Jego rady i prowadzenie są cudowne.

    Biblia mówi: „Zaprawdę, Pan jest wspaniały…” PS. 138,6 (BWP). „Także to pochodzi od Pana Zastępów, jest On cudowny w radzie, wielki mądrością.” IZAJ. 28,29 (BW)

    Pierwszy list do Tymoteusza mówi : […] Podobnie kobiety – w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem, lecz przez dobre uczynki, co przystoi kobietom, które się przyznają do pobożności.

    Są cytaty o nakryciu głowy u kobiet i o mężczyznach :
    O nakryciu głowy u kobiet i mężczyzny św. Paweł pisze z troską do swoich wiernych w Koryncie: „Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny”. (1 Kor 11, 5-7).

    • wobroniewiary pisze:

      c.d.
      Jak zatem powinniśmy ubierać się do kościoła, aby dać wyraz naszej pobożności i wierze?
      Uroczyście, ale skromnie!

      Mężczyźni powinni pamiętać, że do kościoła należy założyć garnitur, lub kiedy jest bardzo gorąco przynajmniej koszulę z krawatem i długie spodnie. Wyciągnięte i niedbałe swetry zostawmy w domu. Podobnie wytarte dżinsy.

      Czy w taki strój ubralibyśmy się na spotkanie w sprawie pracy? A Bóg, czy jest kimś mniej wartościowym od dyrektora przedsiębiorstwa?

      Szczególnie panie powinny pamiętać, po co idą do kościoła. W żadnym wypadku nie jest to rewia mody. Po co zatem zakładać suknię odsłaniającą plecy? Ileż to pań przychodzi do kościoła, szczególnie latem, w strojach niemal plażowych?

      Te wszystkie sukienki na ramiączkach nadają się raczej na spacer nad morzem, a nie na spotkanie z Ukrzyżowanym Panem w Jego Najświętszej Ofierze.

      Również spodnie nie są właściwym ubiorem kobiety, która ma przystąpić do sakramentów św. Szanująca się pani, która ma choć odrobinę dobrego smaku, założy spódnicę na tyle długą, by zakrywała kolana. Niedopuszczalne są jakieś rozcięcia, które nie tylko nie podkreślają pobożności ani dobrego smaku, ale stanowią przeszkodę w modlitwie i skupieniu dla innych, ponieważ rozpraszają

      • marko5 pisze:

        Kobieta nie będzie nosila ubioru meżczyzny ani mezczyzna ubioru kobiety, gdyż każdy , kto tak postępuje , obrzydly jest dla Pana , Boga swego.Ksiega Powtorzonego Prawa 22.4

    • Paweł pisze:

      AKT UCZCZENIA MATKI BOŻEJ WSPOMOŻENIA WIERNYCH:

      „Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, Wspomożenie Wiernych, jako Córce Ojca Przedwiecznego i duszę moją ze wszystkimi jej władzami Tobie oddaję i poświęcam.
      Zdrowaś Maryjo…

      Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, Wspomożenie Wiernych, jako Matce Jednorodzonego Syna Bożego i ciało swoje ze wszystkimi jego zmysłami Tobie oddaję i poświęcam.
      Zdrowaś Maryjo…

      Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, Wspomożenie Wiernych, jako ukochanej Oblubienicy Ducha Świętego i serce swoje ze wszystkimi jego uczuciami Tobie oddaję i poświęcam.
      Zdrowaś Maryjo…

      Błagam Cię, o Najświętsza Panno, Wspomożenie Wiernych, byś raczyła mi wyjednać u Trójcy Przenajświętszej wszystkie środki do zbawienia, jako dziecku swemu, Tobie oddanemu i poświęconemu całą duszą i ciałem.
      Zdrowaś Maryjo…”

      [Zacytowane ze str. 471-472 „Modlitewnika Jasnogórskiego” opracowanego przez o. Konstancjusza Kunza, Definitora Generalnego Zakonu Paulinów, a wydanego w roku 1990 przez Instytut Prasy i Wydawnictw NOVUM w Warszawie „za pozwoleniem Kurii Diecezjalnej w Częstochowie, L.864, dnia 17 kwietnia 1985 – Ks. Bp Tadeusz Szwagrzyk, Wikariusz Generalny, O. Paweł Kosiak ZP, cenzor”.]

      Jak podaje na str. 26 książeczka do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydana przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22” za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39),
      akt strzelisty:

      „ŚWIĘTA MARYJO, WSPOMOŻENIE WIERNYCH, MÓDL SIĘ ZA NAMI.”

      – był przed soborem obdarzony odpustem 300 dni.

      • mariaP pisze:

        ***
        ” Ksiadz Deguerry w wiezieniu ”

        Na spodniej stronie obrazka przygotowanego do beatyfikacji ksiedza Gespard Deguerry ( m.in . bylego Proboszcza Parafii Sw Magdaleny w Paryzu )
        ktory zostal rozstrzelany z nienawisci do wyznawanej wiary , wlasnie 24 maja 1871 roku podczas Komuny paryskiej ,
        jest moto dni jego , ktore warto zacytowac glosno

        ” czy nam zostanie kilka tygodni , dni , czy moze jeszcze dlugie lata , spraw o moj Boze , bysmy je przezyli „umierajac” , bysmy je przezywali jak tylko dla zbawienia naszych braci . ”
        ***
        W lipcu , zeszlego roku po kilkutygodniowej modlitwie przy relikwiach zamordowanego Ksiedza , wstrzymano chemioterapie , ktorej byl podday moj znajomy – na skutek confniecia sie choroby .
        Chwala Chrystusowym Meczennikom !
        Chwala Kaplanom Jego !

    • Magda pisze:

      Młody polityk, który otrzymuje korupcyjną propozycję; dziewczyna szukająca miłości; stojąca na rozdrożu prawniczka specjalizująca się w sprawach rozwodowych; drobny złodziej pragnący ukraść relikwiarz z Krwią Pańską; małżeństwo niemogące doczekać się dziecka; wreszcie kobieta po przejściach i mężczyzna niepotrafiący wyzwolić się ze szponów hazardu.
      Co ich łączy?

      „Bóg w Krakowie” to film o wierze, nadziei, przebaczeniu, poświęceniu, miłości i wolności, ale przede wszystkim o tęsknocie człowieka za Bogiem i Jego Miłosierdziem. Akcja filmu rozgrywa się współcześnie na tle urokliwego, tajemniczego i mistycznego miasta. Pełen ciepła i dobrych emocji obraz zostaje dopełniony mistrzowskim aktorstwem. Siedem epizodów spaja św. Albert Chmielowski, który jest przewodnikiem widza po Krakowie.

      • Kasia pisze:

        Wreszcie i wartościowy,polski film.Na pewno zabiorę dzieci w wakacje do kina na ten seans.Oby jak najwięcej takich filmów-niestety ale w tych czasach najłatwiej dotrzeć do młodzieży poprzez film.Zresztą nie tylko do młodzieży,a to co serwuje tv to szkoda słów…

  3. wobroniewiary pisze:

    Papież: rozwodnicy żyjący w nowych związkach nie mogą przystąpić do Komunii. Ale z Kościoła nikt ich nie wyklucza

    Papież Franciszek wypowiedział się w sprawie rozwodników żyjących w nowych związkach – w sprawie, o której dywagowali ojcowie synodalni podczas ostatniej sesji synodu w Watykanie. Ojciec Święty przypomniał, że nauczanie Kościoła w tej sprawie jest niezmienne, osoby takie nie mogą przystępować do Komunii Świętej. Franciszek zaznaczył także, że nikt takich osób z Kościoła nie wyrzuca.

    Papież wyraźnie stwierdził, iż pozostawanie w nowym związku przez osoby, które wcześniej zawarły sakramentalny związek małżeński, „jest sprzeczna z chrześcijańskim sakramentem”.

    http://www.pch24.pl/papiez–rozwodnicy-zyjacy-w-nowych-zwiazkach-nie-moga-przystapic-do-komunii–ale-z-kosciola-nikt-ich-nie-wyklucza,37381,i.html#ixzz49WSZwfFs

  4. ja pisze:

    Niezwykła katecheza ks. Serafino Falvo o tym, co zły duch robi z człowiekiem!

    TECHNIKI SZATANA
    Szatan posługuje się pewnymi „narzędziami”, a są to: kłamstwo, hipokryzja, oszczerstwo, gniew, zemsta, zazdrość, jak również grzech ciężki. Ten, kto żyje w takim grzechu, jest we władaniu złego ducha. Albo znajdujemy się w łasce Bożej, albo znajdujemy się po stronie grzechu, ale gdy trwamy w grzechu – panuje nad nami duch zły. Jak więc możemy walczyć z szatanem? Jedynie poprzez życie w łasce Bożej, ponieważ trwając w niej nosimy w sobie niebo, gdy zaś tkwimy w grzechu, panuje w nas pustka. Aby jej uniknąć, powinniśmy karmić się Słowem Bożym – Biblią. Jest to księga natchniona przez Ducha Świętego, jej słowa są słowami Ducha Świętego.

    Zapraszam was więc do czytana Słowa Bożego, szczególnie Nowego Testamentu: czterech Ewangelii, Dziejów Apostolskich, Listów św. Pawła i Apokalipsy. Musimy ubrać się w zbroję Bożą. Jezus powiedział: „Ja daję wam moc, aby zwyciężyć wszelkie dzieła złego, i nikt nie może uczynić wam nic złego” (por. Mk 16,17-18). Święty Paweł mówi, że nie walczymy przeciwko krwi i ciału (czyli człowiekowi), ale przeciwko złym duchom. Aby zwyciężyć złego, powinniśmy wzywać imienia „Jezus”. Kiedy wypowiadamy głośno imię Jezusa – zły duch ucieka, bo nie może znieść brzmienia imienia Jezusa.

    MOC MODLITWY
    Jestem egzorcystą. Pewnego razu, podczas egzorcyzmu powiedziałem: „W imię Jezusa Chrystusa nakazuję ci, zły duchu, odejdź precz!”. Szatan jednak odpowiedział: „Jeżeli nie przestaniesz wzywać tego imienia, zabiję cię”. Zacząłem więc mówić: „Jezu, Jezu, Jezu” i tamten… uciekł! Tak więc, wzywajcie imienia Jezus, jeżeli coś wam się w życiu nie układa, jeśli w waszym domu panuje kryzysowa sytuacja – pamiętajcie, że jest to atak złego, który chce was nastraszyć.

    http://www.fronda.pl/a/niezwykla-katecheza-ks-serafino-falvo-o-tym-co-zly-duch-robi-z-czlowiekiem-koniecznie-przeczytaj,72126.html

    • ja pisze:

      OZNAKI OBECNOŚCI DUCHA ZŁEGO
      Jeżeli ktoś zaczyna nienawidzić swoich rodziców, zaczyna przeklinać, to znaczy, że znalazł się pod wpływem złego ducha, który go niepokoi. Rodzice mają moc, aby w imię Jezusa wypędzić precz złego ducha z domu i od swego dziecka. Pamiętajcie, aby używać często imienia Jezusa, ponieważ tylko Jezus usuwa lęk. Wszyscy jesteśmy cenni w oczach Bożych, a im lepiej i pobożniej dana osoba stara się żyć, tym bardziej szatan będzie ją niepokoić. Ale mamy do dyspozycji Bożą moc, mamy imię Jezusa, mamy Eucharystię, Ducha Świętego i Słowo Boże! Kiedy odprawiam egzorcyzm, używam Biblii – kładę ją na głowie osoby uciemiężonej przez szatana. Zaledwie jednak ją tam położę, osoba ta zaczyna krzyczeć: „Weź ode mnie ten ciężar, bo mnie przygniata!”. To naprawdę jest Słowo Boże, a nie książka… Zabierzcie więc Słowo Boże do tych domów, w których nie ma zgody, gdzie jest dużo nerwów i chorób. Spacerując po pokojach czytajcie Słowo Boże, a szatan ucieknie.

      http://www.fronda.pl/a/niezwykla-katecheza-ks-serafino-falvo-o-tym-co-zly-duch-robi-z-czlowiekiem-koniecznie-przeczytaj,72126.html?part=2

  5. Ania pisze:

    Dziękuję za poruszenie tematu ubioru, bo jest to temat, wg mnie, niezwykle istotny, a sporadycznie omawiany. W swoim otoczeniu widzę więcej kobiet, które nie szanują swojego ciała i niestosownie się ubierają, idąc za trendami w modzie, ale od jakiegoś czasu widzę, że mężczyźni np. wkładają spodnie, które odsłaniają ich tylną część ciała przy małym pochyleniu pleców. Biodrówki to spodnie, które zostały zaprojektowane z premedytacją po to,aby odsłaniały to, co odsłaniane być nie powinno i aby kusiły. Jestem np. w sklepie i widzę mężczyznę z dzieckiem, który lekko pochyla się do półki niżej odsłaniając tylną część ciała. Czuję niesmak, bo nie mam upodobania w oglądaniu intymnych części czyjegokolwiek ciała. W kościele, niestety, widać zbyt wiele ciała co ma także swoje konsekwencje. Nasza cywilizacja jest coraz mniej uwrażliwiona w temacie ubioru więc jeszcze raz dziękuję za ten wątek.

    • Kasia pisze:

      Zgadzam się Aniu,dzisiejsza moda nie tylko jest prowokująca,ale czasem wręcz niesmaczna.Coraz więcej widzę na ulicy dziewczyn i kobiet w tzw.leggynsach! Dziś przyciągnął moj wzrok widok matki,która ubrała się gorzej niż jej córka:obcisłe leggynsy,przezroczysta bluzka i wszystkie fałdy słoninkowe na widoku.Czy te kobiety nie mają lustra..W modę wchodzą też obcisłe garniturki dla chłopaków-na szczęście nie wszyscy chłopcy się w nie ubierają.Myślę więc,że schludny strój dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.Do tego uważam,że mężczyżni i tak mają łatwiej z ubiorami niż my kobiety.Ile ja się muszę naszukać i naprzymierzać żeby znależć coś sensownego i w miarę gustownego i żeby w dodatku rozmiar dopasować,a od ładnych paru lat zakupy po prostu stały się bardzo męczące-do tego ta muzyka w tych sklepach,chyba tylko po to,żeby ogłuszyć i ogłupić kupujących.
      Mam też dwie nastoletnie córki i na szczęście nie lubią się stroić,wolą wygodę i raczej sportowe stroje,ale wyboru w sklepach też nie mają wielkiego.Zdanie O.Pio na temat ubioru też znają,ale powinien znależć się ktoś,albo nawet grupa osób,która wymyśli chrześcijańską modę i sklepy z taką odzieżą .
      Jeśli ktoś zna sieć sklepów np.z chrześcijańskimi strojami to bardzo proszę o info.

      • Sylwia pisze:

        Kasia, no właśnie taki sklep by się przydał 🙂 . Ale z drugiej strony jak człowiek sam pokombinuje to znajdzie coś co jest skromne a za razem ładne i odpowiednie do założenia. Potrzeba tylko chęci .
        Sama obserwuję jak co nie które osoby się ubierają , czasem też mam wrażenie że mama która powinna świecić przykładem ubiera ciuch gorszy od dziecka.( chodzi mi o mało skromny strój ) Co niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego że ich ubiór jest niestosowny do sytuacji . Ja osobiście miałam kiedyś rozmowę z pewną osobą która nie widziała niczego sprzecznego w swoim stylu ubierania się .Wręcz przeciwnie ,goni ona z trendami mody i za tym by więcej odsłonić niż zasłonić .. Ale każdy z nas ma wolną wolę i będzie robił tak jak chce ..

  6. Anna pisze:

    Cyryl I za zbliżeniem katolików i prawosławnych
    Patriarcha Cyryl robi duży krok w kierunku poprawy stosunków między Kościołem Katolickim i prawoslawiem.

    Do zmiany stosunku wobec chrześcijan zachodnich, zwłaszcza katolików, wezwał patriarcha Moskwy. Jego zdaniem globalna sytuacja wypierania z życia publicznego wartości chrześcijańskich wymaga obecnie współpracy celem ich obrony. Cyryl mówił o tym wczoraj w moskiewskim monasterze św. Daniela na spotkaniu z okazji 70-lecia istnienia patriarchalnego Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych.

    Cyryl I oznajmił, że globalny nacisk na odrzucenie wartości chrześcijańskich w Ameryce i Europie powoduje konieczność wspólnego z chrześcijanami zachodnimi wpływania odpowiedzialnie na zmianę stosunku narodów do wiary i chrześcijaństwa.

    Przeciwstawienie się ideologiom liberalizmu, sekularyzacji, dyskryminacji chrześcijan, podważania tradycyjnej rodziny i fundamentów moralnych wymaga od prawosławnych we współpracy zwłaszcza z katolikami wspólnych wysiłków i działań. Szczególnie ważnym jest przeciwstawienie się ludobójstwu dokonywanemu na chrześcijanach w wielu krajach zwłaszcza Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki. Problem ten był najważniejszym punktem poruszonym na spotkaniu Cyryla I z Franciszkiem.

    Patriarcha moskiewski podkreślił, że zjednoczenie świadectwa chrześcijan Wschodu i Zachodu bardziej efektywnie wpłynie na powstrzymanie sił próbujących zniszczyć chrześcijaństwo oraz na wspólne wypełnienie misji powierzonej im przez Chrystusa.

  7. Agata pisze:

    Jezus Maryjo Duchu Swiety dziekuje ci za tych ludzi ktorzy prowadza to strone. Choc sie nieznamy ale czuje ze jestem we wspolnocie. Tyle tu owocow Ducha Swietego wiem ze nie jestem sama z poglodami wchodze na strone i potwierdza mi Jezus ze sie nie myle ze tak jest … Dziekuje Jezu Dziekuje Maryjo Blogoslaw nam wszystkim ktorzy tu przebywamy wirtualnie. Tyle mnie tu uczysz przestrzegaj SZ i utwierdzasz w twojej Prawdzie

  8. Iwona pisze:

    Czyli kobietom nie wolno chodzić do kościoła w spodniach?

    • Maggie pisze:

      Dlaczego nie, jeśli nieanatomiczne (!), ale proste-klasyczne i do nich bluzko-tunika ?
      Czy lepsza obcisła, krótka czy nawet długa taka, z rozcięciem jak poły fraka? A może lepsza taka powiewna, że przy lekkim ruchu i powiewie unosi się się ukazując coś niecoś i delikwentka nawet o tym nie wie?

  9. Iwona pisze:

    A myślałam, że człowiek jest obrazem Boga, a nie tylko mężczyzna.

    • Maggie pisze:

      @Iwona:
      Z żebra Adama, kobieta powstała i tak jak on nieśmiertelną duszę dostała.

      Mężczyzna to tradycyjna głowa rodziny, a kobieta zaś szyja, która tą głową kręci i na wsze strony wywija (gorzej jeśli któraś tak wykręci, że uciekną mu przykazania i obowiązki z serca i pamięci)

    • Małgorzata pisze:

      Iwona możesz chodzić w czym chcesz. Zastanów się tylko nad słowami chłopaka z filmiku zastanów się nad tym co oznacza słowo spodnie. Zobacz damskie spodnie, to są przylegajäce do ciała często przeźroczyste legginsy. Przecież wiadomo, że strój ma nie byc prowokujacy. I W spodniach kobieta może wyglądać godnie to zalezy jakie i jak je założy. Bo tak naprawdę tu chodzi o poczucie godności, szacunku do siebie i o to, aby kobiece ciało nie prowokowalo mężczyzn. Na prawdę gdy kobieta zda sobie sprawę z tego, o czym jest mowa w filmie, jeśli oczywiście jest wierząca to zmieni patrzenie na te sprawy. Zatraca sie poczucie wstydu i godnosci obecnie coraz bardziej.

      • Kasia pisze:

        Małgosiu trafnie to ujęłaś i świetnie wytłumaczyłaś 🙂

      • Maggie pisze:

        Małgosiu: masz rację UMIAR nade wszystko i wyrobienie smaku co i kiedy można i jak (!) się nosi odzież i do tego stosownie do wieku (aby się nie szpecić).
        Jakoś w dzisiejszym świecie zaniknęlo słowo: schludnie. Nie powinno być ważne ile kto wyda na modne szmaty, które są zaprzeczeniem słowa przyodziewek .. a raczej znaczą „rozdziewek”.

        Do tego zapomniano, że nie tylko szata zdobi człowieka. Dzisiejsza moda z szaty uczynila .. szmaty – np za dziurawe (!) dżinsy zawrotne kwoty.

        Wielu słynnych projektantów mody to mężczyżni (czasem kobiety), którzy nie odróźniają sukienki od bielizny.

        Wiele zaś kobiet zwariowało, eksponując nagość lub odzież opinającą ciało … i to nie tylko młode ale dojrzalsze i nawet leciwe (widzę to na ulicy – jakie „piękne” są do tego tatuaże).
        Zamiast się upiększać, uwydatniają bezkrytycznie mankamenty anatomi i urody swego ciała.
        W lecie będziemy mogli przyjrzeć się pieprzykom, pryszczykom i wągrom na odsłoniętych pleckach w: niby to bluzkach a niby w kieckach.
        W anatomicznie obcisłych spodnio-rajtuzach czyli „przyle-gaciach”, nawet w kościele, zobaczymy słoninkę lub krzywe piszczele. To nie centrymetry tu czy tam decydują czy ładnie wyglądamy, ale to: co włożymy i jak nosimy.

        Przecież można być ubranym, nawet w pewnym snsie idąc z trendem mody, tak aby nie szpecić siebie, a właśnie dodać umiarem: elegancji, wygody i urody.

        Swoją drogą źle się stało, że dzieci w szkołach nie noszą fartuszków (takich jak z podszewski z białym kołnierzykiem) jak kiedyś – bo nie było wówczas rewii mody, biedniejsze dzieci nie czuły sie pokrzywdzone i było to nauką, dostosowania stroju do miejsca, czasu, okolicznosci etc.

  10. Iwona pisze:

    Bo pamiętam fragment: ,,Stworzył zaś Bóg człowieka, na obraz Boży go stworzył. Stworzył mężczyznę i niewiastę. Ależ ja nie noszę przeźroczystych rajtuzów, ale zwykłe jeansy. Nie obnażam klatki piersiowej. Ale z tego filmu wynika, że nawet strój kąpielowy jest czymś złym i odkryte ramiona, w których nie ma seksualności, ręce to zwykła część ciała, taka sama u obu płci.

    • Maggie pisze:

      Jeansy teraz też robią jak rajtuzy. W zeszłym roku była w radio wiadomość o Australijce, która przez takie dzinsy trafiła do szpitala, bo w ciągu dnia w upale, tak zapuchła i zdrętwiała … że jeansy trzeba było „zoperować” a jej dać jakieś zabiegi.

    • Maggie pisze:

      Odkryte ramiona i plecy, mają w sobie ponętność (były inspiracją wielu malarzy) zależy też ile pokazane i co innego pokazywać na wczasowisku/letnisku, na plaży lub w wieczorowej sukni (dawniej w takiej sukni ale tylko mężatki się pokazywały).
      Tu też wchodzi granica ile się ich pokaże i gdzie i w jakim czasie – bo lansuje się takie jak bieliznę i jest różnica między szeleczkami a szelkami i do tego rodzaj tkaniny (prześwieca czy też nie itd).

      Jest w TV taki program „Say yes to the dress” i tam większość ślubnych (!) sukien jest bez ramion, a ileż (!) gołych pleców i nie tylko … i panny młode chcą wyglądać sexy (!). Chyba przyznasz, że na taką sukienkę do kościoła, a powinno włożyć sie jakieś bolerko czy mantylkę, a potem, po wyjściu ze świątyni, można zdjąć i bawić się bez tego bolerka.

      • Aga pisze:

        Niestety już do nas wchodzi taka moda. Większość panien młodych z mojego otoczenia do kościoła miało sukienkę z odkrytymi ramionami i plecami, nawet bolerka nie zakładały.

        • wobroniewiary pisze:

          U nas dziś u OO> Franciszkanó procesja ze św. Antonim. Miąłam łaskę nieść za jeden z 4 uchwytów św. Antoniego, a obok mnie pani po 50-tce, ładna, szczupła, ale….czy musiała mieć mini falującą różową spódnicę 😦

    • Sylwia pisze:

      Iwona, ja myślę że w takich spodniach jak Jeansy można iść do kościoła , oczywiście to takie które mają wyższy stan i takie które są schludne , eleganckie , nie z dziurami wiadomo . Ja osobiście też w jeansach chodzę , bo jakoś do spódnicy przekonać się nie za bardzo mogę . Gdy zakładam spódnicę czuję jakiś dyskomfort , nie wiem dlaczego ale tak jest u mnie .O tych jeansach co wspomniała Maggie to już jakaś mieszanka leginsów z jeansem. Owszem w spodniach sama chodzę ale nie są jakieś wyzywające , zwykłe i tyle. Dawniej kobiety zakładały do spódnic tak zwane puchalki czy jakoś tak to się nazywało . To było dobre bo jak któraś spódnica prześwitująca to to był ratunek . Teraz obecnie tego nie widzę , może już nie sprzedają ? nie wiem . Mimo że nie lubię spódnic to zakupiłam dziś sukienkę ale do przeróbki . Dawniej mnie samej nie przeszkadzały jakieś bluzki z dużym dekoltem bo miałam inne patrzenie na to , teraz staram ubierać się w stonowane stroje bo teraz zrozumiałam że tak powinno być .

      • Maggie pisze:

        Chodzę tylko w spodniach, szortach (trudno znaleźć spódnico spodnie) ale przyzwoitych (nawet jeśli dopasowanych, ale nie jak w szarawarach czy rajstopach),a kiedyś nie włożyłabym ich „za dopłatą”. Zmienił się styl życia etc. i ze względów zdrowotnych oraz wygody nie wkładam spódnicy. Do kościoła tylko w długich spodniach.

        Chiałam zwrócić uwagę na HALFTE (powinny być na Internecie pod tą nazwą), to jest rodzaj niby bluzeczek, które wkłada się pod rozdekoltowane, wynegliżowane bluzki i sukienki. Mają one różne długości rękawów, od bez, szczątkowych mini, po długie. Dekolty różnej głębokości i kształtów, a nawet golfy. Zrobione są z koronek elastycznych lub innych tkanin. Są bardzo krótkie, tak jakby ściągacz kończył się pod piersiami, i stąd odkryty brzuch, a więc nie ma dodatkowej warstwy odzieży pod bluzeczką.
        Niestety niektóre osoby myślą, że to bluzeczki …

        • IB pisze:

          halfte??? nie widzę w necie. Proszę o pomoc w wyszukaniu tych bluzeczek

      • Anna EM pisze:

        Ja tak samo nie lubię spódnic. Chodzę w spodniach do kolan, ale nie do kościoła oczywiście, tam biorę długie. Czułabym się dziwnie w spódnicy w kościele (no chyba że byłaby całkiem do ziemi). Odsłoniłaby mi więcej nóg niż spodnie, a nie są one zbyt estetyczne (grube, z kropkami po depilacji bo mam gęste czarne włosy które muszę usuwać), z nielicznymi niebieskimi plamkami od pajączków i w dodatku mam te nogi dość grube. Dlatego w apodniach czuję się pewniej.

      • eska pisze:

        Sylwio, myślę, że chodzi ci o półhalki – takie halki tylko od pasa w dół.
        http://www.ibieliznasklep.pl/halki-polhalki-c-355_580.html

  11. Maggie pisze:

    @Maria z Warszawy:
    Zadałaś mi kochana pytanie o rogoźnicę. IPad wygasa i nie mogę wpisać, tam przy pytaniu, krotkiej info, a na internecie nie mogłam znaleźć fotki – aż dziwne, bo jest przecież miasto o tej nazwie. Pewna Polka powiedziała mi, że to rogoźnica, stąd wiem.
    To jak zielsko pełzające , u mnie na zboczu, tak że nie muszę „martwić się” o trawę. Na cieńkich łodyżkach aksamitne listki, zielono-srebrne (pokryte jakby włoskami/nalotem czyili kutnerem). Kiedy przychodzi jak teraz okres kwitnienia, podnoszą się śliczne białe główki, trochę kielichowatych kwiatów (o średnicy 1-2 cm), w kierunku Słońca, motyli, pszczól etc. Wygląda to jak cudowny, gęsty dywan. Kwiatki mają pięć płatków, ale każdy z tych platkow jest złożony jakby z dwóch części, dość głeboko wciętych, tak, że utwożą rodzaj serduszka i można mieć złudzenie że to 10 płatków. Pręciki i słupek są żółtawe.
    Rozmnaża się też łatwo, bo nie trzeba czekać na kwiatki etc. Wystarczy urwać/uciąć kawałeczek i wsadzić w ziemię i podlewać. Roślinka jest mało wymagająca i wieloletnia i wielosezonowa, i cały rok, nawet pod śniegiem trzyma się dobrze – ale kwitnie raz w roku zapach ledwo wyczuwałne, zwlaszcza, że konwalie i bzy dominują i tłumią każdy inny zapach.

    • Maggie pisze:

      Rose of Sheron można znależć na Internecie. To rodzaj drzewek, dochodzących do ok 3m wysokości – a można przycinając to regulować. Późno dostają liście – właśnie teraz streczące kikuty zaczęly dostawać listków. Kwiaty są duże (spore) i różne tj w różnych kolorach w zależności od drzewka – różnorodność jak wśród tulipanów. Niektóre drzewka mają kwiaty przypominające kwiaty malwy, inne piwonie, róże. Rozsiewają się dość szybko i trzeba tego pilnować aby nie mieć „lasu”.

    • Maria z Warszawy pisze:

      Maggie, kochanie, dziękuję za odpowiedź. No i jak zawsze rogaty tkwi w szczegółach. ta roślina to nie rogoźnica ale ROGOWNICA KUTNEROWATA (śmieszna nazwa) jest rośliną okrywową ale nie zimozieloną. Co do Rose of Sheron to niestety ale dalej nie mogę ich skojarzyć może to jakaś odmiana ketmii lub magnolii ( niestety nie mogę nic znaleźć na ten temat) może to tak jak z rogoźnicą .

      • Maggie pisze:

        Dziękuję Mario, nauczylam się czegoś i teraz wiem dlaczego nie mogłam znaleźć na website, bo nie rozmawiałam z mamą na temat tej rośliny (a mama już nie żyje). Zaufałam Polce, która mnie tak poinformowała i kiedy prosiła dałam na rozmnóżkę i w ten sposób „poznałam” nazwę rośliny sądząc, że jak od nazwy miasta Rogoźno. Nie jestem biologiem ani botanikiem ale z domu wyniosłam zamiłowanie i obserwację. Choć nieudolny mój opis, ale chyba były uchwycone cechy, po których poznałaś nazwę rośliny. Jeszcze raz dziękuję za sprostowanie tej nazwy i nie będę powtarzać głupstwa. Śmiesznie wypadło.

        Wypisz na Google: rose of sharon i potem na more images.

        • Maggie pisze:

          Przetypowalam literę w pierwotnym wpisie – bo nazwa tak jak niżej Rose of Sharon. Nie znam polskiej nazwy i już się nie pokuszę: aby mi ktoś tutejszy podał tą nazwę.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Żeby było śmieszniej to w Polsce jest również miast Rogożnica

        • Maria z Warszawy pisze:

          no i napisałam z bykami, powinno być jest miasto Rogoźnica

        • Maggie pisze:

          Właśnie o polskim mieście Rogoźnica pomyślałam, kiedy Polka mylnie podała mi tę nazwę i tak jak ona … błędnie ją zapamiętałam. Teraz nie pomylę rogownicy z Rogoźnicą.

        • Maggie pisze:

          Rose of Sharon to popularne w USA kwitnące drzewa i krzaki. U mnie są jak drzewa, które „sobie modeluję” na różne wysokości. Najbliższa nazwa, bo to ta sama rodzina co hibiscus (tylko kwiaty podobne), to Hibiscus syriacus

        • Maria z Warszawy pisze:

          Maggie, no to jesteśmy w domu, te krzaki to ketmia syryjska (czyli hibiscus- zwany też różą chińską) a kwiaty ma podobne do malwy bo to ślazowiec.

        • Maggie pisze:

          Widzę Mario, że jesteś botanikiem. Choć kocham przyrodę, wiele zapomniałam z tego o czym mi mama mówiła na spacerach, bo czasem nieuważnie słuchałam, gdyż nazwy łacińskie nie bardzo do mnie przemawiały (a tam byly, rzędy i podgatunki itp itd cała litania przy jednej roślince).

  12. Mariusz4541 pisze:

    Ostatnio dostałem zaproszenie na saunę. Jest ona koedukacyjna, ale wszyscy są w ręcznikach. Jakie jest wasze zdanie odnośnie moralności sauny. Pytam poważnie. Pozdrawiam.

  13. AnnaN pisze:

    Witam, chciałabym odświeżyć wątek, ponieważ potrzebuję pomocy. Chciałabym zapytać Was w jaki sposób się ubieracie? Niestety sama mam problem z określeniem granic tego co wypada, a co nie. Także byłabym wdzięczna gdybyście napisali jak się ubierać na co dzień? Spodnie, czy spódnica długości przed kolano, czy tylko za? Ramiona mogą być odkryte? Czy całkowicie zasłonięte? Ramiączka od bluzek są cienkie, średnie albo takie, że samych ramion nie widać, więc mam z tym problem. Spodnie wiem, że legginsy odpadają, bo są zbyt obcisłe, a co ze zwykłymi klasycznymi jeansami? Bardzo Was proszę o odpowiedzi, bo nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać na ten temat, każdy mówi, że przesadzam:( a Wy tak poważnie podchodzicie do wiary, że mam do Was zaufanie. Z góry Bóg zapłać za pomoc.

    • Sylwia pisze:

      AnnaN, myślę że powinnaś tak się ubierać jak Ci rozum i serduszko dyktują.Wszystko zależy gdzie się wybierasz czy na plażę? czy idziesz do Kościoła?. Ja osobiście chodzę w Jeansach a co do legginsów też można ale takie co nie prześwitują i np. jakaś dłuższa tunika. Kochana to zależy gdzie chcesz iść. Ja np. idąc do Kościoła ubieram spódnicę za Kolano ( albo też spodnie czasem nawet Jeansowe, ale takie odpowiednie), i gdy jest gorąco bluzeczkę z krótkim rękawem i nie odsłaniająca całkowicie ramion. Czasem na to biorę jakąś narzutkę gdy widzę że moja bluzka jest np. za przezroczysta czy też ma za bardzo wykrojone ramiona. Ale tak wszędzie idąc w inne miejsca to ubieram rybaczki czy też szorty ale takie które nie są całkowicie krótkie i koszulki z krótkim rękawem bo bym się po prostu zagotowała. Więc stawiam na wygodę i ochłodę 😉 . Ale szukam też umiaru. Nie chcę ubierać bluzek z dużym dekoltem na co dzień i staram się tego unikać. Na plażę czy basen zakładam zwykły strój kąpielowy ale akurat taki który ma wszytą spódniczkę, więc to dla mnie komfort. Uważam że takim miejscu nie musimy chodzić zabudowani od stóp do głów, bo to plaża gdzie i dekolt w stroju kąpielowym jest. Nie ulegajmy też paranoi że mamy chodzić zabudowani od stóp do głów ale szukajmy umiaru.
      Dawniej nie zwracałam uwagi na strój, bo uwielbiałam dekolty teraz nie.Nie chce świecić biustem przed kimś kogo nie znam i szukam takich bluzeczek by nie miały dużych wycięć.
      Uważam to za niestosowne. Ale do dziś pamiętam że jak tylko zmieniłam typ ubierania, to kilka osób mi zrobiło uwagę na temat że powinnam nosić bluzki sięgające głęboko że wszystko widać.. Bo tak podobno lepiej wyglądam.Ale ja nie chce, ważne jest to jak ja się czuję i jak ja chcę wyglądać. Jeszcze czasem mam pozostałości w postaci bluzeczek ale te nie mają aż tak wielkiego dekoltu jaki nosiłam.
      Anno myślę że wszystko zależy od miejsca i sytuacji i od tego co nam serce dyktuje.

    • Maggie pisze:

      Anno, Oj! dużo słów by trzeba:
      od wielu lat chodzę w spodniach, a nie mogę w rajstopach, bo mam uczulenie. Z powodu tej (!) części garderoby wcale nie czuję się: więcej grzeszną niż jestem – abyś tego źle nie zrozumiała, zaznaczam, że nie jestem i nie uważam się za świętą. Są różne spodnie i spodniska, szorty, rybaczki itp, niektore wręcz anatomiczne (spódnice i suknie też teraz takimi lansują) i, że w zależności od tego gdzie, kiedy i jak będą noszone, są one przyzwoitym lub nieprzyzwoitym odzieniem.
      Znam kobietę, która od kiedy usłyszała o „grzechu spodniowym”, z popłochem i przerażeniem wskoczyła z miejsca w spódnice i … od tego momentu, zaczęły się jej kłopoty nerkowo-pęcherzowe i serie antybiotyków raz za razem.

      Na każdą okazję człowiek ubiera się inaczej, bo w ten sposób wyraża się również szacunek – to niech będzie wskazówką kierunku,jak kompas.
      Najważniejsze aby odzież była czysta i nie dziurawa – choć w obecnych czasach za „dziurawe markowce” tj szmaty ludzie płacą bajońskie sumy.
      Do tego bardzo ważna zasada: aby nie przytłaczać nadmiarem golizny: zwłaszcza jeśli NIE jest to wyjściem na plażę. Im więcej „wystawisz”, tym mniej jesteś interesującą, mimo „zainteresowania”.

      Pamiętaj zawsze, że umiar jest złotym środkiem. Jeśli czujesz, źe będziesz zbytnio zwracać na siebie uwagę ubiorem, A zwłaszcza jego brakiem tj świeceniem golizną, to jest to ostrzeżeniem,że nie powinnaś się w tym pokazać lub .. iż coś trzeba zmienić (np narzucić bolerko, włożyć koszulkę aby było warstwowo, szal choćby był z tiulu czy koronki by zasłonić dekolt czy plecy). To co widzisz na scenie (!), u różnych show girls, to są kostiumy, które w większości nie nadają się na codzień.

      Moja śp pamięci babcia mówiła, że uczesana głowa i czyste, porządne buciki to najważniejsze akcesoria, które decydują jak Ciebie widzą ludzie – przeżyła dwie wojny, gdzie nie było mowy o modzie, a rzeczy przerabiało się z lewa na prawą i znów z tej prawej na lewą i jeszcze raz na tę lepszą stronę, albo z paru szmat tworzyło nową „kreację”.

      Mówisz o jeans’ach – kiedyś nosiło się je na wycieczki, a obecnie wg „kanonów” mody,można nawet na przyjęcie, ale wówczas trzeba zestawić je z np elegancką tuniką, bluzką, żakietem, biżuterią i wreszcie z makijażem, który nie powinien przypominać pisanki wielkanocnej lub arlekina, lecz służyć poprawieniu urody.
      Do kościoła nie wkładalabym jeansów, chyba, że na pielgrzymkę, ale zestawiając je z niewyzywającą tuniką czy bluzką.

      Nie przesadzajmy też, aby ekstrawagancja i moda nie przyćmiły nam celu życia, ani też w odwrotnym kierunku … bo muzułmańskiej „mody” nam również nie trzeba.

      Nie tylko szata zdobi człowieka … choć, niestety w życiu: jak cię widzą, tak cię piszą – jak mówi stare przysłowie. Krótko więc: najważniejsze są wygoda, umiar i schludność, a lakonicznie mówiąc: przyzwoitość ma się wyrażać w tym, że nic krzykliwo-kuszącego.

      Podsumowując trzeba pamiętać, że są też różne tj inne potrzeby i wydatki, a nie tylko na szmatki. Często, a nawet najczęściej bywa, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

      • Maggie pisze:

        Zaczęłam pisać przed wyjściem, a skończyłam po powrocie i kolacji i widzę, że Sylwia już odpisała i akurat to samo, bo pokrywa się z tym co ja wypisałam.

        Lubię też różne ozdoby (koraliki, wisiorki) ale nie przesadzam z tym, bo nie jestem Christmas Tree. Również nie przekraczam granicy wielkości dekoltów (lubię oddychać) czy niezupełnie dopiętej bluzki,

        Nigdy nie rezygnowałam z „biżuterii”, choć mi kiedyś w pracy, takim określeniem, zwrócono uwagę, mówiąc o medaliku na łańcuszku – obroniłam tłumacząc, że nie noszę nic na palcach, a na szyji to medalik religijny, a więc nie jakaś tam biżuteria (chyba potraktowali jak talizman). W ostatnich latach łańcuszek mam o wiele dłuższy, tak, że medalik umiejscowiony jest głęboko i choć widać łańcuszek, to medalik się już nie wysuwa = nie drażni otoczenia: multikulti.

  14. Cieszę się, że cytaty się przydały. Z Panem Bogiem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s