Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych

13239185_1020188858050786_5046147749637485713_n

Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych

Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Gdy tylko zaczął rozwijać się wśród wiernych kult Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Syna nakazywała uciekać się do Niej we wszystkich potrzebach. Tytuł Wspomożycielki Wiernych zawiera w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.
Pierwszym, który w historii Kościoła użył słowa „Wspomożycielka”, jest św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie Wspomożycielką rodzaju ludzkiego nazywa Maryję św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona „nieustanną i potężną Wspomożycielką”. Z treści pism doktorów Kościoła wynika, że przez słowo „Wspomożycielka” rozumieli oni wszelkie formy pomocy, jakich Matka Boża nam udziela i udzielić może.
Miejscem najżywiej rozwiniętego kiedyś kultu Wspomożycielki była Bawaria. Pierwszy kościół pod wezwaniem Wspomożycielki w Bawarii stanął w Pasawie w roku 1624. Zasłynęła w nim rychło figura Matki Bożej, kopia obrazu Cranacha – pątnicy witają Ją okrzykiem: Maria hilf! (Maryjo, wspomagaj).
7 października 1571 r. oręż chrześcijański odniósł decydujące zwycięstwo nad flotą turecką, która zagrażała bezpośrednio desantem Italii. Na pamiątkę tego zwycięstwa papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie „Wspomożenie wiernych, módl się za nami”.
12 września 1683 r. król Jan III Sobieski rozgromił pod Wiedniem Turków. Jako podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo papież bł. Innocenty XI w roku 1684 zatwierdził w Monachium, przy kościele św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, rychło podniesione do rangi arcybractwa.
W roku 1816 tytuł Matki Bożej Wspomożenia Wiernych wszedł do liturgii Kościoła, gdy papież Pius VII ustanowił święto Matki Bożej pod tym wezwaniem na dzień 24 maja jako podziękowanie Matce Bożej za to, że właśnie tego dnia, uwolniony z niewoli Napoleona, mógł szczęśliwie powrócić na osieroconą przez szereg lat stolicę rzymską.
Wielu świętych miało szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Jej słynny wizerunek w Turynie został namalowany na zamówienie św. Jana Bosko, który oprócz salezjanów założył także zgromadzenie sióstr Córek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.
Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim. Episkopat Polski chciał w ten sposób podkreślić, że naród polski nie tylko wyróżniał się wśród innych narodów wielkim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, ale że może wymienić wiele dat, kiedy doznał Jej szczególniejszej opieki. Polskie sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych zostało ustanowione w 2013 r. w salezjańskiej parafii w Rumii na Kaszubach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych

  1. Paweł pisze:

    W posoborowym „Wykazie odpustów” – ogłoszonym za pontyfikatu bł. Pawła VI dekretem Penitencjarii Apostolskiej z dnia 29 czerwca 1968 roku – jeśli chodzi o odpustowe modlitwy maryjne, to oprócz modlitw powszechnie znanych, takich jak:

    – Różaniec,
    – „Anioł Pański” (a w okresie wielkanocnym „Regina Coeli”),
    – Magnificat,
    – Litania loretańska,
    – „Pod Twoją obronꔂ
    – „Witaj, Królowo” („Salve Regina”),
    – „Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…” (modlitwa św. Bernarda),

    znajdują się jeszcze modlitwy odpustowe mniej znane, takie jak „Małe oficjum o Matce Bożej”, „Małe oficjum o Niepokalanym Poczęciu”, nowenna odprawiana publicznie przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia (8 XII) oraz takie oto dwie krótkie modlitwy, które być może pasują szczególnie do dzisiejszego święta Matki Bożej Wspomożenia wiernych:

    1. „Święta Maryjo, przybądź z pomocą biednym, wspomóż słabych, pociesz płaczących, módl się za ludem, proś za duchowieństwem, wstawiaj się za niewiastami pobożnymi; niech doświadczą pomocy wszyscy, którzy Cię ze czcią wspominają.”
    – Z Brewiarza rzymskiego

    2. „Maryjo, Matko łaski, Matko Miłosierdzia, broń mnie od wroga i przyjmij w godzinę śmierci.”
    – Z Rytuału rzymskiego

    (Modlitwy te są obdarzone odpustem cząstkowym jako pozycje odpowiednio nr 52 i nr 31 w wyżej wymienionym autentycznym „Wykazie odpustów” z dnia 29 czerwca 1968 roku).

    Ponadto, w dni świąt maryjnych można zyskiwać odpusty cząstkowe za dowolne modlitwy maryjne, które są tematycznie związane z danym świętem, a jednocześnie są zatwierdzone przez Kościół, ponieważ powyższy „Wykaz odpustów” jako pozycję 54 zawiera odpust określony następująco:

    „UDZIELA SIĘ ODPUSTU CZĄSTKOWEGO WIERNEMU, KTÓRY W DNIU PRZEZNACZONYM NA UCZCZENIE ŚWIĘTEGO ODMÓWI NA JEGO CZEŚĆ MODLITWĘ MSZALNĄ LUB INNĄ ZATWIERDZONĄ PRZEZ PRAWOWITĄ WŁADZĘ KOŚCIELNĄ”

    Orzeczenie to oraz dwie wyżej przytoczone modlitwy odpustowe zacytowałem z książeczki „ODPUSTY. Ujawnione Miłosierdzie Boże wobec żywych i zmarłych”, którą opracował ks. Zdzisław Pałubicki SJ, a wydało w roku 1996 wydawnictwo Michalineum (IMPRIMATUR Kuria Biskupia – Kalisz, 4 VII 1995 r., l. dz. 420/95/B, bp Stanisław Napierała – ordynariusz).

    • Marakuja pisze:

      Z Brewiarza na dzisiejsze Nieszpory Antyfona:

      Jak długo pozostajemy w ciele, / jesteśmy pielgrzymami z daleka od Pana.

  2. magda pisze:

    Bardzo proszę pomódlcie się za mnie. Za dwie godziny mam wyjść na Mszę Świętą z Ojcem Witko, a tu się zaczyna! Potworny ból serca, tak strasznie boli, proszę o modlitwę bym dotarła, tak się cieszyłam na tę chwilę a zły już miesza…. 😦

  3. Kamuc73 pisze:

    +++

  4. Czester pisze:

    +++

  5. Marakuja pisze:

    1 Ileż to razy łaskawa Dziewica
    Szła na ratunek ludowi Chrystusa,
    Kiedy za wiarę przeciwnik zawistny
    Gnębił go mieczem.

    2 Nasi przodkowie wznosili przybytki
    Pełne pamiątek zwycięstwa Maryi,
    Święta doroczne są także świadkami
    Naszej wdzięczności.

    3 Chwalmy Dziewicę nowymi pieśniami
    Dzięki składając za Jej dobrodziejstwa,
    Z wielką nadzieją, że znów dopomoże
    Miastu i światu.

    4 Czyste dziewice i dzieci niewinne,
    Lud i kapłani niech sercem radosnym
    Sławią Maryję, co dla nas jest Matką
    Pełną dobroci.

    5 Bogurodzico i nasza Królowo,
    Wspomóż pasterzy Kościoła Bożego,
    Aby w wolności karmili owczarnię
    Słowem zbawienia.

    6 Tobie, Wszechmocny i w Trójcy Jedyny,
    Chwała niech będzie za łaski niezmierne,
    Które nam dajesz przez ręce Maryi
    Wspomożycielki. Amen.

  6. Witek pisze:

    Dzisiaj miałem niesamowite zdarzenie. Wychodząc ze sklepu zauważyłem w wycieraczce Cudowny Medalik Niepokalanej. Postanowiłem Go wydobyć z pod wycieraczki, która się nie unosiła. Przy pomocy dwóch patyków, w ruchliwych drzwiach wejściowych udało mi się wydostać Cudowny Medalik.
    Dziękuję Maryjo Niepokalanie Poczęta.
    Tyle osób przechodzi przez te drzwi…
    Nie rozumiem tylko dlaczego ja?

    • Bogusia pisze:

      @Witek
      Dlatego,ze….! Ty dobrze wiesz.!
      Cudowna Niepokolana Maryjo… dobrego znalazce wybralas.
      Szczesc Boze Witku

  7. robb pisze:

    Miałem kilka lat temu podobne zdarzenie jak Witek.Wychodząc rano do pracy wyrzucałem śmieci i otwierając drzwi pomieszczenia gdzie znajdują się kontenery na śmieci zobaczyłem obraz Jezusa dosyć duży był to obraz.Oczy Pana Jezusa na tym obrazie były straszliwie smutne,obok leżał krzyż taki kolorowy (prawosławny) Jak zobaczyłem że Pana Jezusa ktoś na śmietnik wyrzucił i krzyż i te jego niesamowicie smutne oczy to zabrałem Go do samochodu potem do domu .Krzyż dałem koleżance a obraz Pana Jezusa dałem mojemu proboszczowi ,który akurat chodził po kolędzie.Jak zobaczył ten obraz bardzo się ucieszył i powiedział że to obraz Pana Jezusa Pantokratora.To nie jest mój wymysł ale gdy zobaczyłem tak smutne oczy Pana Jezusa na tym obrazie w pomieszczeniu na śmieci to aż serce zabolało.

  8. ania pisze:

    Czy można komuś posłać swojego Anioła Stróża aby go chronił?

  9. ania pisze:

    Zauważyłam i właśnie zaczęłam się już modlić w tej intencji jeszcze pół godziny czuwania poświęcę dla Pani 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg zapłać, ale brak mi słów…opłaciłabym priorytet – teraz tylko modlić się, czekać i mieć nadzieję

      • ania pisze:

        Będzie dobrze jutro i przez kolejne dni Oktawy podczas procesji będę omadlać jeszcze sprawę, a teraz idę wietrzyć pokój bo cały zadymiłam świecą w czasie modlitwy, ale czego się nie robi dla bliźniego zwłaszcza w Roku Miłosierdzia spokojnej pracy i nocy życzę 🙂

      • Maria z Warszawy pisze:

        Oj, Ewa, Ewa nie potrafisz zaufać Bogu w takiej sprawie ??? Po co te nerwy???

        • wobroniewiary pisze:

          Już wysyłałam pocztą (zwykłą) świecę egzorcyzmowaną do Sylwii (do dziś nie doszła) do „kamuc” do Niemiec poleconym priorytetem (mam skan nadania) do dziś nie dotarły sól i olej (zaginęło po stronie niemieckiej) a wysłane zwykłym listem nie dotarły moje tłumaczenia do Ministerstwa…. wiem, czemu się denerwuję, jeśli przesyłka nie dotrze będę musiała zwrócić ludziom ponad 400 zł 😦
          A skąd mam je wziąć???
          No i kasa rzecz nabyta, ale medaliony nie są do kupienia w każdym sklepie z dewocjonaliami 😦

        • Maria z Warszawy pisze:

          Ewa, pogoń tego rogatego na cztery wiatry. Świeca zginęła ? może akurat komuś wyłączono światło i się przydała , co do soli i oleju to pewnie posłużyły za dodatek do placków . Gorzej z tłumaczeniem do Ministerstw jakie by ono nie było zawsze wysyłą się za potwierdzeniem odbioru.

      • ania pisze:

        Dostałam dziś piękny medalion Matki Bożej Strażniczki Wiary dziękuję dobremu i kochanemu Aniołowi, który mi go kupił i przesłał priorytetem, ale się cieszę!!! 🙂 🙂 🙂

      • ania pisze:

        Wyjątkowy dzień rzeczywiście mam dużą figurę Ojca Pio poproszę go potem o szczególne łaski dla Pani Ewy bo nawet nie wiedziałam, że dziś są jego imieniny 🙂

      • ania pisze:

        To znaczy urodziny 🙂

  10. ja pisze:

    Warto przypomnieć, że w latach 80-tych miały miejsca objawienia Matki Bożej Różańcowej w San Nicolas de los Arroyos, w prowincji Buenos Aires, w Argentynie. Objawienia otrzymała Gladys Quiroga de Motta i zostały zatwierdzone przez miejscowego biskupa, chociaż nie pojawiło się imię kardynała Bergoglio w związku z nimi. Jednakże Kardynał Bergoglio często odprawiał Mszę św w małej kapliczce w slumsach Bueno Aires, w którym umieszczony był wizerunek (retablo) Matki Bożej z San Nicolas.
    Odwiedził jednak miasto San Nicolas i odprawiał Mszę świętą podczas Trzeciego Narodowego Kongresu Misyjnego 19 sierpnia 2007 roku. Na zakończenie Mszy powiedział: „wracamy do domu na koniec tego Kongresu, z pragnieniem, by nie umniejszać tego, co otrzymaliśmy. Ten zapał do dalszej drogi pośród tylu świadków, którzy byli przed nami, którzy dołączyli do nas, to jest do Kościoła. Wraz z tym wielkim pragnieniem, aby być hojni w przekazywaniu Ewangelii. Wracamy do domu z błogosławieństwem Boga dobrego i dobrze trzymajmy się ręki Maryi, aby nie zgubić się na tej drodze. ” Wraz z innymi pasterzami udzielił błogosławieństwa i poszedł odwiedzić Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w San Nicolas.

    http://www.chrzescijanie.com.pl/articles/118/papiez-franciszek-czciciel-matki-bozej?mobile=1

  11. wobroniewiary pisze:


    Gladys Motta
    Pochodząca z małego argentyńskiego miasteczka kobieta przez lata niczym się nie wyróżniała. Swoją edukację ukończyła w wieku zaledwie 11 lat, a w dorosłym życiu wiodła egzystencję żony i matki. Wszystko zmieniło się jednak 25 września 1983 r., kiedy Gladys Quiroga de Motta z San Nicolas de los Arroyos ujrzała Matkę Bożą. Kobieta, która każdą wolną chwilę poświęcała na modlitwę, zobaczyła Maryję wraz z Dzieciątkiem Jezus oraz różańcem. Wizje wpłynęły na życie jej oraz wszystkich mieszkańców miasta, gdzie każdego roku, w rocznicę pierwszego objawienia, przybywają tysiące pielgrzymów.

    Kobieta przez niemal 20 lat otrzymała ok. 1200 wiadomości. Na początku nie wszyscy wierzyli w jej rewelacje. Ale szczegółowe badania psychologiczne oraz psychiatryczne wykazały, że kobieta jest zdrowa i nie ma halucynacji. Pod jej wrażeniem byli zarówno naukowcy, jak i duchowni – wszyscy zwrócili uwagę na fakt, że kobieta, pomimo słabego wykształcenia, posługiwała się językiem osoby światłej. Przez lata Motta doświadczyła wielu niezwykłych wizji, a posłannictwo Maryi przekazywała pielgrzymom.

    W 1984 r. na jej ciele po raz pierwszy pojawić się miały stygmaty – miały one wielkość kciuka i najpierw ukazały się na nadgarstkach, a potem również na stopach. Zarówno lekarze, jak i lokalny biskup wykluczyli, by krwawe rany były sztuczne bądź pojawiały się poprzez manipulację. Dziś w mieście znajduje się sanktuarium maryjne, które zostało ufundowane przez pielgrzymów.

  12. wobroniewiary pisze:

    Płonący różaniec, czyli znak dla „ludzi o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach”
    W dzwonnicy katedry w Rosario stała zapomniana figura Matki Bożej Różańcowej. Liczyła ponad sto lat. Poświęcił ją w Rzymie papież 
Leon XIII, wielki czciciel i propagator różańca. Kiedy z Wiecznego Miasta przybyła do Argentyny, był rok 1884. Umieszczono ją w kościele w San Nicolás. Podczas któregoś ze świąt drewniana figura Matki Bożej upadła i „złamała rękę”. Z nieznanych powodów figury nie odrestaurowano i porzucono w dzwonnicy katedry. Matka Najświętsza „upomniała się” o nią w 1981 roku. TO JEST PRAWDZIWA HISTORIA!!!

    Kiedy Gladys Herminia Quiroga de Motta – bo tak brzmi całe jej nazwisko – ujrzała stuletnią figurę, wyszeptała: To Matka Najświętsza, która mi się pokazuje! Figura była nieco mniejsza od postaci Maryi objawiającej się jej w San Nicolás i oczywiście nie tak piękna. Ale pozostałe szczegóły były te same: niebieski płaszcz narzucony na różową tunikę, biały welon, ciemnowłose Dzieciątko Jezus trzymane na lewej ręce, wreszcie wielki różaniec trzymany wspólnie przez Matkę i Jej Syna.

    Wizjonerka nie musiała przypominać sobie tych podobieństw, niespodziewanie bowiem przed figurą stanęła Matka Najświętsza. Trzymali mnie w zapomnieniu, ale znowu się pojawiam – powiedziała. – Postawcie mnie znów na postumencie. Przecież widzisz, że właśnie taka jestem. Wyraziła też życzenie: Chcę stać na brzegu rzeki Paraná. Będę dzielna. W tym miejscu zobaczysz moje Światło.

    http://www.fronda.pl/a/plonacy-rozaniec-czyli-znak-dla-ludzi-o-bezczelnych-twarzach-i-zatwardzialych-sercach,29583.html

  13. wobroniewiary pisze:

    Gladys codziennie czytała Biblię. Podjęła też jeszcze jedną decyzję: zaczęła odbywać pielgrzymki do katedry w Rosario. Inicjatywa ta zbiegła się ze zmianą orędzia: z osobistego przesłania stało się ono upomnieniem i ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi.
    Przekazywane przez Maryję orędzie głosiło:
    Jesteście moimi dziećmi. Jesteście w potrzebie, ale Ja was kocham. Nadszedł czas modlitwy, błagania o przebaczenie, a ono będzie wam dane. (…) Cała ludzkość jest splugawiona. Nie wie, czego chce, i jest to szansa dla szatana, ale to nie on będzie zwycięzcą. Moja córko, wielką bitwę wygra Chrystus Jezus. Dodała jeszcze: Moje dzieci, proszę was, módlcie się za dusze, które się nie modlą i w których gaśnie miłość do Boga. Niech nikt nie uważa, że żyje w zgodzie z Bogiem, jeśli jest daleko od Niego. Proszę o modlitwy i o nawrócenie serc. Módlcie się za błądzące dzieci. Módlcie się, by każde serce pozwoliło memu Synowi wejść do swego wnętrza, by ich bunt mógł się skończyć.

  14. wobroniewiary pisze:

    Błogosławieństwo
    W swym ostatnim objawieniu, które miało miejsce 11 lutego 1990 roku, Matka Najświętsza obiecała: Moje dzieci, zapraszam was do wprowadzania w życie krok po kroku moich zaleceń: módlcie się, wynagradzajcie, ufajcie! Błogosławieni są ci, którzy w modlitwie szukają schronienia dla swoich dusz. Błogosławieni są ci, którzy wynagradzają za ciężkie obrażanie mojego Syna. Błogosławieni są ci, którzy pokładają ufność w miłości tej Matki! Każdy wierzący w Boga i w Maryję będzie ocalony.

    * * *
    Argentyńska Katolicka Agencja Informacyjna napisała (1993 r.):

    Poważne badania teologiczne potwierdziły, że rady dane przez Matkę Bożą prostej gospodyni domowej, Gladys Quiroga de Motta, są zgodne z prawowitą nauką katolicką. Zostały one zebrane w trzech tomach (…). Teksty posiadają aprobatę biskupa Jezusa Domingo S. Castagne.

    Dr Wincenty Łaszewski
    specjalista w zakresie antropologii teologicznej, mariolog

    Tekst ukazał się w majowym numerze miesięcznika EGZORCYSTA 2013

  15. wobroniewiary pisze:

    San Nicolas-Argentyna-objawienia Matki Bożej Różańcowej
    Około 20 km na północ od Buenos Aires leży San Nicolas , historyczne miasto , liczące 140 tys. mieszkańców .Mieszkający tu Gladys Herionima Quiroga de Motta ma od 1983 r. objawienia i otrzymuje orędzia , które zapisuje z zamkniętymi oczami.Miejscowy ks. biskup przewodniczy pielgrzymkom , w których za każdym razem bierze udział ponad 100 tyś. pątników . Argentyńska Konferencja Biskupów przyjęła pozytywnie te objawienia.
    Gladys urodziła się 1 lipca 1937 r. Jest to prosta i skromna kobieta , która mieszka na skraju miasta w dzielnicy robotniczej . Jest mężatką , ma dwie córki i wnuka . Jej mąż , pracujący wcześniej w przemyśle metalurgicznym , jest obecnie na emeryturze. Życie przebiegałoim bez szczególnych wydarzeń aż do 25 marca 1983r.
    Co się wtedy wydarzyło? Gladys odmawia różaniec w swej sypialni i nagle spostrzega Matkę Bożą , która milczy. Maryja trzyma Dziecię Jezus w ramionach , Gladys , która nigdy w życiu nie napisała listu , bo tylko 4 lta uczęszczała do szkoły , czuje się przynaglona , by wszystko zapisać. Pierwsze jej notatki są krótkie:” Pierwszy raz ujrzałam Dziewicę Maryję”.Nikomu nic nie mówi o tym zdarzeniu i niczego więcej nie oczekuje. Tymczasem 28 września tego roku Maryja ponownie jej się ukazuje , kiedy odmawia różaniec . Maryja znów milczy.Gladys notuje krótko :” Znowu Ją zobaczyłam”.
    To powtarza się jeszcze trzy razy . W czasie szóstego objawienia, 13 października, Maryja przemawia po raz pierwszy: ”Byłaś wierna. Nie bój się, chodź i spójrz na mnie. Pójdziesz ze mną ręka w rękę, a droga twoja będzie długa”. Następnie Maryja wymienia biblijne wersety Księgi Ezechiela. Gladys przez dłuższą chwilę szuka tego tekstu , czyta go i pojmuje powagę sytuacji. Tu Bóg mówi o narodzie buntowników , o synach o zuchwałych twarzach i zatwardziałych sercach, ubolewając nad swym ludem, do którego posyła mimo wszystko proroka Ezechiela ze swoim przesłaniem.

    http://blue-angel.blog.pl/2010/03/30/san-nicolas-argentyna-objawienia-matki-bozej-rozancowej/

  16. Czester pisze:

    +++ Ewa w Twojej intencji

  17. Pingback: Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s