Homilia ks. Jana Pęzioła: spragnionych napoić czyli słów kilka o Wodzie Żywej.

Homilia wygłoszona podczas Mszy św. o uzdrowienie w dniu 28 maja 2016 r.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

70 odpowiedzi na „Homilia ks. Jana Pęzioła: spragnionych napoić czyli słów kilka o Wodzie Żywej.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • wobroniewiary pisze:

      Dziś nie proszę, ale wręcz błagam o modlitwę w mojej intencji ….
      Dziś dostałam kolejny klocek do mego krzyża, myślałam, że to już koniec a to dopiero początek… ;(

      Nie mam siły modlić się, myśleć, cokolwiek robić, żyć, jeść czy się zwykłej wody napić, napisałam to i siedzę ryczę w swej bezsilności, ks. Jan Pęzioł mnie pobłogosławił i modli się o siły do niesienia krzyża ale ja nie mam sił już…. już mi zaczyna brakować wiary i nadziei 😦 😦 😦

      Pomódlcie się za mnie….

      • Teresa pisze:

        pomodlę się

      • Paweł pisze:

        +++

      • magda pisze:

        Ewuniu, dziękuj Panu za ten Krzyż…. ❤
        +++

      • Sylwia pisze:

        Pamiętam o Tobie ❤ +++

      • Marian pisze:

        Panie Jezu wspomóż Twoją wierną służebnicę . +++

      • m pisze:

        W momencie gdy nie masz już sił „myśleć, cokolwiek robić, żyć, jeść” i płaczesz z bezsilności masz możliwość całkowicie oddać się Panu…. aby dalej iść nie o swoich siłach bo po ludzku wszystko może być bez wyjścia i niemożliwe do zniesienia…. nie polegając już na swoich siłach ale CAŁKOWICIE rzucić się w ufność, nadzieję i miłość….
        +

        • wobroniewiary pisze:

          Byłam na Eucharystii, całą przepłakałam, łkałam i nie mogłam wypowiedzieć słów modlitwy tylko tak się jąkałam…. a potem znów jak cały maj przyjęłam Komunię za tego kto mnie tak bardzo dręczy a od teraz jeszcze i Anię.
          Że ja codziennie duchowo umieram – to mój krzyż ale szkoda mi dziecka, skazanego na to wszystko, co jej zgotowano…. 😦

      • mer pisze:

        +++
        Rozpoczął się różaniec
        Przśladowanie bliskich boli bardziej, niż prześladowanie Ciebie. Dlatego, ze człowiek jest bezradny i nie może nic pomoc – tylko modlitwą.

        • magda pisze:

          Kochana Ania <3, chyba Ewo wiesz,że bardzo Cię rozumiem,że tak bardzo Cię rozumiem ❤
          +++

        • wobroniewiary pisze:

          Nie, nikt z was nie wie, co mi diabeł nowego wymyślił,…. wplątując w to wszystko małe dziecko, które chce zapomnieć o koszmarach przemocy jest ciągane po sądach, mimo opinii ze szkoły, opinii psychologa gdzie leczy swoje lęki….. 😦
          Ja naprawdę nie mam już sił….tym bardziej, że teraz zranienia będą dotyczyć dziecka, nie tylko mnie, choć on próbuje zabrać mi dziecko, mnie „enty raz” wysłać na badania psych. bo wszystkie opinie że jestem zdrowa psych go nie zadowalają, bo nie zna lekarzy i im nie ufa…i nie mam sił… 😦

      • Aneta pisze:

        pamiętam, modlę się

        • Sylwia2 pisze:

          Jak również jestem z Panią. Nie ma sie co dziwic ze zly atakuje..najpierw sprowadzil a złą drogę bliska osobe a teraz probuje jeszcze Panią wprowadzić w rozpacz…mysle ze całkowite odanie sie silom Jezusa aby prowadził moze tu tylko cos zdzialac…Jestem z Panią. Jezu, Maryjo kocham Was..ratujcie dusze 💖

      • rysik pisze:

        Pamiętam i omadlam…
        Wszyscy święci nasi Przyjaciele módlcie się w intencji Ewy i Ani…

        • Ava pisze:

          Panii Ewo zapewniam o mojej modlitwie dla was!!!
          Serce sie kraje jak to czytam, co raz to gorsze ataki!
          +++
          O Panie Jezu Pomóż Ewie i jej córce Anii, otocz ich swoją opieką i ochroną!

        • Anonimowa pisze:

          Nie mogę dużo pisać, bo mogłoby zaszkodzić Ewie, ona i tak obrywa od złego za tę stronę ale powiedzcie jak można matce zakładać kilka spraw karnych o rzekomą przemoc o ciąganie dzieci do koscioła i o inne bzdury, NIE INFORMUJĄC O TYM MATKI?
          Ewa przypadkowo od listonosza dowiedziała się, że dzieci mają wezwanie na przesłuchania do sądu a ona nawet nie miała stawianych zarzutów, sama leczy u dziecka lęki z powodu tego psychopaty, nic nie wie o żadnej sprawie a tu dowiaduje się o wezwaniu dzieci do sądu
          Czy można sądzić kogoś bez przedstawienia mu jakichkolwiek zarzutów, przesłuchania itd?
          Jak widać można, gdy kat jest byłym policjantem.
          Tu trzeba pięciu oceanów modlitwy

      • AnnaSawa pisze:

        +++

      • Dorota pisze:

        +++

      • mariaP pisze:

        wspieram jak co dzien , nie jestes sama !
        +++

      • Marakuja pisze:

        +++

      • gość pisze:

        Proszę modlić się uwielbieniem i dziękczynieniem za wszystkie trudności i przeciwności ❤ Za wszystko Bogu dziekujcie Nawet za człowieka,który panią niszczy,(,zly tego nie lubi).Jezu Maryjo Józefie wspomóżcie panią Ewę i jej córeczkę Anię, św Michale archaniele broń je przed atakami złego

    • E. pisze:

      Ja też proszę o modlitwę, sprawy zawodowe mocno mnie przygniatają, że na nic innego nie ma już sił. Bóg zapłac za Was kochani ,<3

    • ja pisze:

      Warunkiem życia mądrego, odpowiedzialnego jest wiara – mówił w „Radiu Maryja ks. prof. dr hab. Dariusz Oko. Kapłan podkreślał, że Europa dąży do samozagłady.

      Ks. prof. Dariusz Oko jest kierownikiem Katedry Filozofii Poznania Uniwersytetu Papieskiego Świętego Jana Pawła II w Krakowie. W czasie swojej posługi kapłańskiej prawie 10 spędził za granicą. Swoimi spostrzeżeniami dzielił się z telewidzami TV Trwam i słuchaczami Radia Maryja.

      Podczas podróży zagranicznych mogłem obserwować resztki wielkich cywilizacji, wielkich kultur, wspaniałych miast, po których zostały ruiny i piasek, które z rożnych powodów – w tym także swojej nieodpowiedzialności – zginęły. I wydaje się, że niestety przeżywamy to w Europie

      —powiedział

      Po raz kolejny przekonałem się, że warunkiem życia mądrego, odpowiedzialnego jest wiara. Widziałem puste kościoły innych narodów, natomiast pełne kościoły polskie

      —podkreślał ks. Dariusz Oko.
      http://wpolityce.pl/kosciol/294717-wielkie-narody-europejskie-wlasciwie-popelniaja-samobojstwo-ks-dariusz-oko-o-samozagladzie-europy

  2. Maria pisze:

    Kochana dzis wieczorem bede sie za Ciebie modlić , robisz wielka rzecz prowadząc taka piękna stronę, ja muszę codziennie tutaj byc, moje nawrócenie zaczęło sie od tej pięknej strony, Bog zapłać i niech Dobry Bog ma Cie w opiece i Twoja rodzine

  3. Pomorzak pisze:

    Pani Ewo, niech się Pani trzyma. Codziennie zaglądam tu kilka razy, żeby zobaczyć czy jest coś nowego. Czytam wszystkie wpisy. Na tą stronę trafiłem przez pewną stronę ze słowem dziecko w tytule (niezbadane są drogi Trójcy Św. i Maryi) i tak zostałem. Dużo się tu dowiedziałem i wiele chyba przez to zmieniłem się ku lepszemu. Mam czasem wrażenie takie samo jak Pani, zwłaszcza po tym jak zostałem Niewolnikiem Maryi. Mówił o tym wspaniały ks. Piotr Glas. I tak się dzieje, że raz za razem spadają baty. Mam nadzieję i widzę to, że Pan Jezus i Przenajświętsza Panienka zawsze nam pomagają i pomogą. Szczęść Boże Pani, Panu Kazimierzowi i Czytelnikom 😉

  4. mar.roz pisze:

    Zabiorę to trudne doświadczenie na dzisiejszą procesję i niech Panią Bóg błogosławi w tych trudnych chwilach.

  5. Czester pisze:

    +++

  6. Agata pisze:

    +++ Duchu Swiety przyjdz utul Pania Ewe napelniJ RADOSCIA POKOJEM WIARA I MILOSCIA Maryjo Poblogoslaw twoje dziecko i nas wszystkich tak tego potrzebujemy.Amen

  7. duszyczka pisze:

    Ewo, będę pamiętać o Tobie w swoich modlitwach.
    +++

    a wszystkim polecam gorąco wspaniały film „Czy naprawdę wierzysz?” , o dwunastu osobach (duszyczkach) o różnych życiorysach od przestępcy do samobójcy, w których życiu Jezus czyni cuda, a oni….

  8. Agata pisze:

    Rzymin12,21

  9. Aleksandra pisze:

    Ja również zapewniam, że będę pamiętała w wieczornej modlitwie
    +++

  10. ja pisze:

    Alicja „ŚWIADECTWO” czw. 21.07.1988. godz. 9.40

    † Przeżywasz swój czyściec, Moje dziecko. Poznawanie Mnie i poznawanie siebie jest bólem oczyszczającym i uświęcającym. To są męki czyśćcowe: męka skruchy i wstydu wynikające z poznania własnej niewdzięczności wobec Mojej Miłości, jaką cię ogarniam ciągle i mimo tego, jaka jesteś. Prawdę całkowitą o Mnie i o sobie poznasz, gdy staniesz przede Mną ogołocona z ciała, które ją zaciemnia. Wtedy będziesz wiedzieć i widzieć w pełni wszystko: swoją grzeszność i Moją Świętość. Jeśli życie twoje przebiegnie w skrusze, a serce będzie pokorne wobec Mnie i bliźnich, poznanie Prawdy nie będzie bolesne, bo swój czyściec przejdziesz na ziemi. Jeśli jednak będziesz zapatrzona w siebie i będziesz pragnęła górować nad innymi swoimi braćmi – poznając Prawdę, zaznasz ogromnego wstydu i bólu. Poznając Moją Światłość i Pokorę, poznasz w tym świetle własną nędzę, głupotę i pyszałkowatość. I czyściec twój dopiero się zacznie, o wiele bardziej bolesny niż tu na ziemi, bo nie będziesz mogła nic uczynić, jak tylko przyjąć cierpienie.

    Przeżywaj tu swój czyściec i przyjmuj wszelkie cierpienie: tak duchowe, jak i fizyczne, z radością i miłością do Mnie i ludzi, którymi posługuję się do twego oczyszczenia, aby u Mnie czekało cię tylko i na zawsze Niebo przebywania z Bogiem w jedności dusz.

    1 Kor 11, 31″Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni”.

  11. Aga pisze:

    Czy ktoś czytał „Ukryte terapie” dr Jerzego Zięby? Proszę podzielić się opinia

  12. Anna pisze:

    Ewo, obiecuję dzisiaj swą modlitwę za Ciebie. Niech Pan Bóg błogosławi i da siły wytrwać. Wiem, że często osoby, które są najbliższe, najbardziej ranią, niech Duch Święty natchnie swoimi darami i nie pozwoli skrzywdzić Ciebie i córki. To sprawka kudlatego, że osoba czyniaca tyle dobra dla innych jest narażona na atak.

    • Dusza malenka pisze:

      Ewo – Pan Jezus powiedzial do siostry Konsolaty Betrone.”Wszystko,co sprawia ci trudnosc a ofiarujesz Mi,ma wielka wartosc.
      Nie obawiaj sie,wytrwasz bo Ja nieustannie bede cie wspomagal swoja laska.”
      Nie zwracaj uwagi na mysli, ktore wywoluja niepokoj w sercu, pod zadnym pozorem ich nie rozwazaj, zachowaj pokoj. Ciagle mysl, ze jest ze mna w tej chwili Pan, ktory mnie miluje Jezu Maryjo kocham Was ratujcie dusze.

  13. ania pisze:

    Dlaczego jest tak ciężko być dobrym?
    Bowiem nie lubię swojej twarzy,
    Spoglądającej na mnie z lustra,
    Dlaczego jest tak trudno być uprzejmym?
    Obejmować tych co kochasz,
    Jak Ty każdego dnia.

    Dlaczego jest tak trudno być prawdziwym?
    Mieć na myśli każde wypowiedziane słowo,
    Bez obawy przed tym co sądzą inni,
    Dlaczego jest tak ciężko być świętym?
    Czystym w każdym calu,
    Jak Ty Najdroższa Matko.

    Maryjo, Najświętsza Maryjo,
    Chcę być taka jak Ty,
    Chcę być taka jak,
    Maryjo, Najświętsza Maryjo,
    Chcę być taka jak Ty,
    Chcę być taka jak.

    Módl się za nami, obejmij nas,
    Delikatnie Twoją miłością,
    Módl się za nami Matko Boska,
    Módl się za nami, obejmij nas,
    Delikatnie Twoją błogą miłością,
    Twoją miłością.

  14. Jerzy Zygarłowski pisze:

    Króluj nam Chryste ! … już mi zaczyna brakować wiary i nadziei. Droga Ewo. Piszę tutaj bo nie chcę na blogu. Brak nadziei to wpadanie w rozpacz. Jeśli do tego dołoży się brak wiary, nie mówiąc już o miłości, bo na tym tle konfikt, to sprawa beznadziejna. Ale to nie byłoby najgorsze. Najgorszy jest ten brak nadziei bo prowadzi do rozwalenia psychiki, do rozpaczy. Zwrócił mi na to uwagę wczoraj kapłan przestrzegając przed rodzącą się rozpaczą. Co ciekawe powiedział, że nie zapanowanie nad tym i wpadanie w taki stan rozpatrzy, beznadzei jest grzeszne. Podobno prawosławni się z poddawania takim stanom spowiadają. Gdyż świadome , i dobrowolne godzenie się na rozpacz a nie osobiste szukanie wyjścia z sytuacji bez wyjścia oddala nas od Boga i ludzi, a nie na tym rzecz polega. Bierz przykład z samego Jezusa i rzeszy świętych. Głowa do góry i kombinuj, bo musi być jakieś wyjście lepsze od nic nie robienia. Jestem z Tobą w modlitwie. Rozumiesz z Tobą. Nie wolno się poddawać rozpaczy, bo na tym tylko szatanowi zależy. Z Panem Bogiem. Jerzy.

    • Karo pisze:

      Panie Jerzy, bo ja wiem, w rozpacz nie ma sensu wpadać bo i tak to nic nie da, ale ja już od długiego czasu żyję bez nadziei, po prostu tak z dnia na dzień, niczego dobrego nie oczekuję już, nadzieja matką głupich jak mawiają, szczerze? Pomaga jakoś egzystować, jak człowiek ma na coś nadzieję i nagle spotyka się z ścianą to boli, a tak jeśli zakłada się, że może być najgorszy scenariusz i on przychodzi to już nie boli, nic się wtedy nie czuje. To zdecydowanie lepsze niż budzenie w sobie jakichś tam nadziei.

      • mariaP pisze:

        @Karo , siegnij po „spe salvi”, Benedykta XVI . Stamtad tchnie Duch , ktory Cie na nogi postawi . Niewielkie to , dla duzych i mniejszych , dla nas –
        – a przywraca harmonie i o nadziei – nadzieje .
        Mozesz mi zaufac .

      • mariaP pisze:


        Ale ja Ci dziekuje , Panie ;
        Ze pozostawiles mnie
        Na ziemi pelnej kosci ,
        Na ziemi mgly i jesieni ,
        Na ziemi grobow
        I kazales mi czekac
        Na ofiarne owce ,
        I kazales mi wspolczuc
        Zcierpieniem czlowieka ,
        I otworzyles , i rozgrzales
        Moje serce ,
        I zburzyles sciane mojej celi ,
        Ktora mnie oddzielala
        Od nieszczescia blizniego,
        I dales mi uczestnictwo
        W losie pohanbionych ,
        Tak jak sie daje chleb glodnemu
        A wode spragnionemu .

        O, Panie, kazałeś złu działać,
        Aby umocniona była w ludziach dobroć,

        Kazałeś działać nienawiści,
        Aby umocniona była w ludziach miłość,

        Kazałeś działać brzydocie,
        Aby umocnione było w ludziach piękno.

        Panie, pozwól mi cierpliwie znosić
        Wszelką gorycz, albowiem tylko cierpliwość
        Może ją zamienić w słodycz.

        / Psalm nadziei , Roman Brandstaetter / fragment

        – o Duchu Swiety Boze , przyjdz ! –

  15. Dario pisze:

    Pani Ewo ja też będę się modlił za Panią bo kiedy sam przechodziłem ciężkie chwile to PAN BÓG skierował mnie na tą stronę i od tamtej chwili zawsze ją czytam. Niech Nasz PAN JEZUS CHRYSTUS i MARYJA mają Panią i rodzinę w swojej opiece +++

  16. Weronika pisze:

    Z myśli św. Ojca Pio na dziś:
    Bądź więc zawsze wierna Bogu w dotrzymaniu złożonych Mu obietnic i nie przejmuj się szyderstwami głupich. Wiedz, że święci są zawsze pośmiewiskiem świata i ludzi światowych, bo pod swymi stopami położyli świat i jego hasła (Epist. III, s.1080).

  17. Czester pisze:

    Ewuniu ! Bog jest z Toba, pomysl o Maryi jak cierpiala. Bog ma swoje plany dla Ciebie i Twojej coreczki, ufaj Mu caly czas i nie poddawaj sie.

  18. Kasia pisze:

    Będę się modlić przed Najświętszym Sakramentem Ewo za ciebie i Anie,żebyś wytrwała,a twojemu mężowi sąd powinien zabronić zbliżania się do was za dręczenie dziecka-żeby się wreszcie opamiętał.

  19. mariaP pisze:

    JEZUS – Ks.Stefan Ceberek

  20. Sylwia pisze:

    Ewuniu pamiętasz ? przysłałaś mi ten Psalm . Dokładnie rok temu , ja przysłyłam go Tobie właśnie dziś :
    ❤ z dedykacją dla Ciebie Psalm na dziś: Psalm na dziś:
    (Ps 33,4-6.9.18-20.22)
    REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.
    Słowo Pana jest prawe,
    a każde Jego dzieło godne zaufania.
    On miłuje prawo i sprawiedliwość,
    ziemia jest pełna Jego łaski.
    Przez słowo Pana powstały niebiosa,
    wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
    Bo przemówił i wszystko się stało,
    sam rozkazał i zaczęło istnieć.
    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
    na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
    aby ocalił ich życie od śmierci
    i żywił ich w czasie głodu.
    Dusza nasza oczekuje Pana,
    On jest naszą pomocą i tarczą.
    Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
    według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
    ❤ Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska ❤

  21. Ewa pisze:

    Pani Ewo, pomodlę się o siłę dla Was. Ja też niedawno byłam w sytuacji beznadziejnej, ale Bóg wszystko wyprostował i wskazał właściwą drogę.

  22. m pisze:

    Pani Ewo,
    Jestem w podobnej sytuacji, również przemoc, walka o dziecko, badania psych. z powodu wiary i nie tylko itd…
    To czas kiedy Pan przemienia całkowicie mnie choć ja chciałabym by przemienił przesladowce.
    To uczy pookory, ufnego trwania, całkowitego zawierzenia….
    Oddałam Maryi swoje dziecko na własność cóż mogę więcej, ufać że Bóg z każde zło przemieni w dobro…. cierpienie łączyć z krzyżem Chrystusa i oddawać w intencjach Maryi….
    Uczy wiary że nasz krzyż jest nam potrzebny do zbawienia i oczyszczenia z czegoś co utrudnia nam wzrost i świętość..

  23. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję wszystkim za modlitwę, maile, za propozycje do kogo i jak się modlić
    Musiałam skorzystać dziś z sakramentu pokuty, oddać Panu te kilka złych słów wypowiedzianych w myślach na mego kata (grzeszy się nie tylko słowem, i zaniedbaniem ale także i myślą).
    Ksiądz zapytał: dlaczego skąd takie słowa w myśli, opowiedziałam (a byłam u całkiem innego kapłana, nie było mego kierownika) i poznawszy imię kata wzniósł ręce do góry i zaczął przyzywać jego Patrona „św. (imię) módl się za nami, wyproś mu łaskę opamiętania itd.”

    Z modlitw wybieram:
    – Różaniec św. (jutro szturm do Nieba wojowników Różańca św.)+
    – modlitwa do św. Michała Archanioła i do św. O. Pio
    – Litanię lub choćby codzienne westchnienie do jego św. Patrona
    – nabożeństwo czerwcowe do Najświętszego Serca Jezusowego

    I proszę was o jedno Zdrowaś czy inną modlitwę w mojej intencji, bo …obawiam się, że jak tak dalej będzie to ja niedługo odejdę do Pana, bo moje serce już tego nie wytrzymuje….
    Piszę to bardzo poważnie….

    • Teresa pisze:

      Ewa Bóg nie pozwoli Cię dłużej krzywdzić .Jesteś potrzebna tutaj …dzieciom , zwłaszcza Ani. Ten Twój koszmar skończy się .

    • kasiaJa pisze:

      Modlę się za ciebie… i za tą sytuację
      +++

    • an m pisze:

      Pani Ewo, bardzo Pani współczuje i pamiętam w modlitwie. Z Panem Bogiem

    • m pisze:

      zapewne zawierzyłaś swoją rodzinę Niepokalanemu Sercu na Jasnej Górze może dokonałaś intronizacji rodziny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
      Zamów msze za kata wieczyste na Jasnej Górze. Myślę, że skoro tak Ciebie prześladuje możesz najwięcej mu pomóc… może właśnie Twojej modlitwy bardzo potrzebuje….. Może msze za jego drzewo genealogiczne również warto dać (uwolnienie od Złego ducha, jego skutków, przekleństw, paktów, uzdrowienie drzewa genealogicznego [ze strony ojca i matki: dane ojca i matki (panieńskie)]. Zadośćuczynienie za grzechy rodziny, przez wstawiennictwo Niepokalanego serca Maryi, Św. Michała Archanioła, Św Józefa, Św O.Pio, Św Jana Pawła II , całego dworu niebieskiego i dusz czyśćcowych.),
      Pytałaś o to Maryję co jeszcze możesz zrobić jak się modlić co ofiarować….?
      Znasz książkę Amortha „z JEzusem pokonać Złego ducha”? tam jest piękna nowenna do Krwi Pana Jezusa pierwszy raz odmawia się ją za zbawienie danego człowieka. Jakże dużą wartość ma modlitwa za zbawienie swojego prześladowcy.
      Jeśli będziesz chciała mogę Ci wysłać zdjęcia albo fragmenty książki.
      Może jest to mąż? osoba z którą łączą Cię jakieś więzy? jeśli tak daj znać prześlę Ci w tym przypadku coś jeszcze.
      Ja w takich sytuacjach oprócz oddania na własność siebie, dziecka i kata Maryi i Jezusowi to w chwilach przesladowania utrapienia i najgorszych ciemnosci proszę o laskę bym zrozumiała czego Bóg chce mnie przez ta sytuację nauczyć i abym ją przyjęła….

  24. Czester pisze:

    +++ we wszystkich Twoich intencjach

  25. średnia pisze:

    „Małżeństwa bez rozwodów – niezwykła tradycja chorwacka

    Gdy pary młodych przygotowują się w Chorwacji do sakramentu małżeństwa, nie mówi się im, że znaleźli idealną osobę, najlepszą partię. Nie! Kapłan oznajmia: ,,Znalazłeś swój krzyż. To jest krzyż, żeby go kochać, żeby go nieść, krzyż, którego nie będzie można odrzucić, lecz kochać”. Słowa te wypowiedziane we Francji wprawiłyby narzeczonych w osłupienie. Lecz w Hercegowinie krzyż przypomina miłość, a krucyfiks jest domowym skarbem.
    Narzeczeni, udając się do kościoła, biorą ze sobą krucyfiks, który ksiądz błogosławi. Podczas wypowiadania przysięgi małżeńskiej odgrywa on główną rolę. Narzeczona kładzie swoją prawą dłoń na krzyżu, a narzeczony- na jej dłoni. Obie dłonie, złączone ze sobą, osadzone są na krzyżu. Kaplan kładzie stulę na ich dłoniach, a wówczas wypowiadają oni słowa przysięgi małżeńskiej i obiecują sobie wierność zgodnie z rytuałem Kościoła. Małżonkowie nie obejmują siebie, lecz krzyż- źródło miłości. Ten, kto widzi ich ręce złączone na krzyżu, rozumie, że jeśli mąż opuści swoją żonę lub żona opuści swojego męża, wtedy porzuci krzyż. A gdy ktoś opuścił krzyż, nic mu już nie zostaje, stracił wszystko, ponieważ zostawił Jezusa.
    Po ceremonii ślubnej małżonkowie zabierają krucyfiks i umieszczają go na honorowym miejscu w domu. To miejsce staje się centrum modlitwy rodzinnej, gdyż są oni przekonani, że z tego krzyża zrodzone jest ich małżeństwo i przyszła rodzina.
    Gdy pojawiają się problemy, przed tym krzyżem szukają pomocy. Nie idą do adwokata, psychologa, wróżbity czy astrologa, żeby uregulować swoje sprawy. Nie, idą do Jezusa, przed krzyż. Uklękną i przed Jezusem wyleją swoje łzy, wypłaczą swoje cierpienie, a przede wszystkim wzajemnie sobie wybaczą. Nie zasną z ciężkim, urażonym sercem, ponieważ udali się do Jezusa, który jako jedyny ma moc ich zbawić. Będą też uczyli swoje dzieci obejmować krzyż każdego dnia, by nie kładły się spać jak poganie, bez podziękowania Jezusowi. Dla dzieci Jezus zawsze jest przyjacielem rodziny, którego się szanuje. Żeby czuły się bezpiecznie, nie dostają na noc przytulanki, lecz mówią Jezusowi ,,dobranoc” i obejmują krzyż. Zasypiają z Jezusem, nie z misiem. Wiedzą, że On trzyma ich w swoich ramionach i nie muszą niczego się lękać, ich lęki rozprasza pocałunek dany Jezusowi.
    Droga Gospo (w jęz. Chorwackim – ,,Pani”), racz rozciągnąć błogosławieństwo tego pięknego małżeństwa na wielką rodzinę Twoich dzieci!”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s