Ks. Adam Skwarczyński: Ofiara za „Iskrę z Polski” – pierwsza wypowiedź ks. Adama po wyjściu ze szpitala

Jeśli w tej chwili jeszcze nie zamilkłem, to z ważnego powodu. Staję wobec pytania: skoro „Iskra z Polski” tyle mnie kosztowała, może nie powinienem być osamotniony w ofiarowaniu się za nią? Może znajdzie się choć kilka bratnich dusz, które – mimo ofiarowania się Bogu i modlitwy za cały świat w ramach „Iskry” – otrzymają natchnienie, że powinny podjąć ofiarę w innej intencji? Otóż mogliby, podobnie jak ja, składać ją za wszystkich, którzy dziś tworzą i do końca mają tworzyć „Iskrę z Polski”. Może nasza wspólna ofiara i modlitwa przyczyni się do tego, że dopełni się liczba tych pięknych, odważnych i ofiarnych ludzi, i to nie tylko w Kraju, ale i za granicą. Z różnych stron słyszę, że warto by było powiadomić o „Iskrze” zagranicę – napisać tekst i wydrukować w obcych językach….

      MARANATHA!
       Pani Ewo i wszyscy Czytelnicy!

       Jak wiemy, teraz, gdy Pan Jezus ma przyjść powtórnie, trzeba „przygotować Mu drogę”. Czyni to od lat Najświętsza Maryja Dziewica przez swoich wybrańców, a także próbując wzruszyć serca przez łzy, płynące z Jej oczu w setkach wizerunków. Ci wybrańcy to nie tylko ludzie cieszący się darem spotkań z Maryją, lecz wszyscy zapisani w Jej Sercu dzięki ofiarowaniu Jej samych siebie (przez „pozostawienie Jej zupełnej swobody posługiwania się nimi”). Oni to właśnie obarczeni są przez Nią szczególnym zadaniem przygotowania świata do Paruzji, a tym samym do tryumfu Jej Niepokalanego Serca. Do tej Jej małej „armii” należą m.in. dusze-ofiary, stanowiące „Iskrę z Polski”, zapowiedzianą przez Pana Jezusa w Dzienniczku św. Faustyny. Są to ludzie oddani na przepadłe Maryi, wraz z Nią stający odważnie w duchu na Golgocie (jest nią każdy dzień, nie wolny od osobistego krzyża), by rozkrzyżowanymi rękami objąć cały glob ziemski. Możemy podziwiać ich odwagę, a zarazem ich wielkie serce, zdolne objąć świat. Odwagę dlatego, że żyjąc w świecie uginającym się pod ciężarem tak wielu przeróżnych cierpień, gotowi są przyjąć i nieść swój krzyż bez względu na jego ciężar. Bardzo się cieszmy – ziemia razem z Niebem – wzrastającą wciąż liczbą Maryjnej „armii” oraz jej zaangażowaniem w Bożą sprawę.

       Dzisiaj moja radość jest podwójna: oto rosnąca w siłę i liczebnie „Iskra z Polski” obejmuje modlitwą i ofiarą cały świat, a przy tym Bóg daje mi doświadczyć, że jest to Jego dzieło, ważne w Jego oczach, skoro dla swego wzrostu potrzebuje mojego krzyża. Tym doświadczeniem chcę się teraz z Wami podzielić.

       Gdy pierwsze grupy osób miały ofiarować się Bogu w ramach „Iskry” specjalnym aktem, nagle otrzymałem bardzo wyraźne natchnienie, o którym powiedziałem natychmiast wszystkim: wy ofiarujecie się Bogu za 7 miliardów ludzi żyjących na świecie, ja natomiast – za was, za „Iskrę”. Przyjmuję i ofiaruję za was taki krzyż, jaki Bóg zechce mi dać.

       Bóg wziął mnie za słowo i zaczął doświadczać coraz mocniej. Najdotkliwsze były skutki coraz częstszej nagłej utraty świadomości, zwłaszcza przy pracy i modlitwie. Chodziłem poobijany, poraniony, chronicznie niewyspany. Skończyłem jednak pisać drugą część broszury „Iskra z Polski” (o modlitwie za cały świat), więc w kaplicy dziękowałem Bogu za to, że w tych warunkach stało się to możliwe i że pozostał już tylko druk. Gdy skończyłem modlitwę i miałem wstać, w tym samym momencie spadł na mnie jakby „cios boksera”: upadłem z klęcznikiem na plecy, a jego pulpit uderzył mnie w twarz. Skutki były dotkliwe: naruszone zęby, jama nosowa zalana krwią (skrzep zatykał mi nos całymi miesiącami), zachwianie równowagi, pogorszenie słuchu. Wkrótce potem odprawianie Mszy świętej stało się dużym problemem, gdyż następowało coraz większe zatrucie całego organizmu. Gdy traciłem przytomność, znajomi zawieźli mnie na izbę przyjęć, a półtora dnia później na oddział intensywnej terapii. Zakażenie organizmu było tak głębokie i rozległe, a przy tym z tyloma powikłaniami, że prawie dwa tygodnie trwała walka o moje życie na kilku kolejnych oddziałach szpitalnych, a krew miałem przetoczoną kilkakrotnie.

       Ponieważ od lat próbowałem odżywiać się „ekologicznie”, omijając z daleka to co konserwowane i niekorzystne dla organizmu, najbardziej niepokoiła mnie myśl o znalezieniu się w szpitalu. Co by było – pytałem kogoś – gdybym trafił tam nieprzytomny i podłączono by mnie do różnych „wynalazków”, zakłócając pracę organizmu i wyłączając jego samoobronę, a zastępując ją różnymi substancjami podawanymi do krwi?

       Teraz Bóg dał mi taki krzyż, jakiego najbardziej się obawiałem! Chociaż otoczenie – personel szpitala i znajomi – robili co mogli, by mi pomóc, ta miesięczna kuracja doprowadziła mnie do skrajnego wyczerpania: nie mogłem stanąć na nogach, głos stał się bardzo słaby, a ciężar ciała nie odbiegał od tego z czasów szkoły podstawowej, gdy mój ojciec nazywał mnie „chudzielcem”. Odchudzono mnie o 14 kilogramów… Wzrok, dotychczas niemal idealny, nie pozwolił mi na przeczytanie nawet jednej strony Brewiarza. Co będzie dalej – nie wiem. Na razie jestem w domu i powoli, z wielkim trudem dochodzę do siebie – wracam do świata, którego opuszczenia byłem już tak bliski…

       «Głos wołający na pustyni: „gotujcie drogę Panu”» zamilkł po wypełnieniu swojej roli: gdy święty Jan Chrzciciel czuł się niepotrzebny i pragnął stać się „zerem”, Bóg posłał anioła po jego duszę. Trudno mi siebie z nim porównywać, jednak nurtowały mnie podobne myśli: pragnąłem zamilknąć i odizolować się od świata, tęskniąc za Niebem, bo czyż nie wypełniłem w zasadzie tego, co Bóg mi powierzył…? Jeśli chodzi o dalsze przygotowywanie świata – Bóg ma przecież innych, którzy (jak chociażby dzielny ksiądz Piotr Glas) mówią otwarcie i odważnie o Paruzji, sięgając nawet do tych samych źródeł, na których ja się opierałem. Mimo niesprzyjającej atmosfery nasz Pan może powołać wielu – mądrzejszych i bardziej doświadczonych ode mnie – by byli Jego „głosem” na „pustyni” dzisiejszego świata…

       Jeśli w tej chwili jeszcze nie zamilkłem, to z ważnego powodu. Staję wobec pytania: skoro „Iskra z Polski” tyle mnie kosztowała, może nie powinienem być osamotniony w ofiarowaniu się za nią? Może znajdzie się choć kilka bratnich dusz, które – mimo ofiarowania się Bogu i modlitwy za cały świat w ramach „Iskry” – otrzymają natchnienie, że powinny podjąć ofiarę w innej intencji? Otóż mogliby, podobnie jak ja, składać ją za wszystkich, którzy dziś tworzą i do końca mają tworzyć „Iskrę z Polski”. Może nasza wspólna ofiara i modlitwa przyczyni się do tego, że dopełni się liczba tych pięknych, odważnych i ofiarnych ludzi, i to nie tylko w Kraju, ale i za granicą. Z różnych stron słyszę, że warto by było powiadomić o „Iskrze” zagranicę – napisać tekst i wydrukować w obcych językach.

       Dziękujmy wspólnie Bogu, że nas powołał i powierzył nam wieczny los ogromnej liczby biednych ludzi, którzy „nie odróżnają swojej lewej ręki od prawej”, zła od dobra. Dziękujmy Matce Najświętszej, że przez lata przygotowała nas i umocniła na tę właśnie chwilę. Skoro wszystkie Boże dzieła rodzą się w cierpieniu, bądźmy gotowi bez lęku ponosić wszelkie ofiary, których Bóg od nas oczekuje zgodnie z Jego odwiecznym planem.

       Z głębi serca dziękuję wszystkim, którzy w ostatnich miesiącach wspierali mnie na różne sposoby, m.in. swoją modlitwą, i zapewniam ich o tym, że stale uczestniczą – choć „na odległość” – w moich Mszach świętych. Niech moje kapłańskie błogosławieństwo stale Wam towarzyszy.

R., w uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego 2016

Adam Skwarczyński

********

A jutro, jak w każdą I sobotę miesiąca o godz. 10-00 ks. Adam dołączy się do innych kapłanów podczas poświęcenia wody egzorcyzmem

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

73 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Ofiara za „Iskrę z Polski” – pierwsza wypowiedź ks. Adama po wyjściu ze szpitala

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa za rodziny i opiekę, polecana przez papieża Leona XIII

    O Boże dobroci i miłosierdzia! Twojej wszechwładnej opiece polecamy dom nasz, rodzinę i wszystko co posiadamy. Błogosław nam wszystkim, jak błogosławiłeś Najświętszej Rodzinie w Nazarecie.

    Najświętszy Odkupicielu, Jezu Chryste! Przez miłość, dla której stałeś się człowiekiem, aby nas zbawić, przez miłosierdzie, dla którego za nas na krzyżu umarłeś, prosimy Cię, błogosław domowi, rodzinie i domownikom naszym. Zachowaj nas od wszelkiego złego i od zasadzek ludzkich i szatańskich; strzeż nas przed piorunami, gradem, niebezpieczeństwem ognia, powodzią i złą pogodą; zachowaj nas od gniewu Twego, od nienawiści i złych zamiarów nieprzyjaciół naszych, od zarazy, głodu i wojny. Nie dopuść, aby kto z nas umarł bez Sakramentów Świętych. Daj nam błogosławieństwo Swoje, abyśmy stale wyznawali wiarę naszą, która nas do uświęcenia prowadzi; byśmy w smutkach i cierpieniach zachowali nadzieję, czyniąc stale postępy w miłości Twojej i bliźniego.

    O Jezu, błogosław nam i strzeż nas!

    O Maryjo, Matko łaski i miłosierdzia, błogosław nam i strzeż nas przed złym duchem; prowadź nas macierzyńską Swą ręką przez ten padół płaczu; pojednaj nas ze Swym Synem i Jemu nas polecaj, abyśmy Jego obietnic godnymi się stali.

    Święty Józefie, Opiekunie Zbawiciela naszego, Obrońco Jego Świętej Matki i Głowo Świętej Rodziny, błogosław nam, chroń zawsze mieszkanie nasze.

    Święty Michale, broń nas przed wszelką złością piekła!
    Święty Gabrielu, daj nam poznać świętą wolę Bożą!
    Święty Rafale, zachowaj nas od chorób i niebezpieczeństw życia!
    Święci Aniołowie Stróżowie, utrzymujcie nas dniem i nocą na drodze zbawienia!
    Święci Patronowie, módlcie się za nami przed tronem Boga!
    Błogosław domom naszym, Boże, Ojcze, któryś nas stworzył, Ty, Boże Synu, któryś za nas na krzyżu cierpiał, i Ty Duchu Święty, któryś nas na Chrzcie uświęcił. Niech Trójca Przenajświętsza strzeże ciała naszego, oczyszcza duszę naszą, kieruje sercem naszym i doprowadzi nas do żywota wiecznego.

    Chwała niech będzie Ojcu, chwała Synowi, chwała Duchowi Świętemu. Amen.
    (Odpust 500 dni raz na dzień)

    Święty Józefie, Opiekunie Zbawiciela naszego, Obrońco Jego Świętej Matki i Głowo Świętej Rodziny, błogosław nam, chroń zawsze mieszkanie nasze!

  3. wobroniewiary pisze:

    Moja dobra koleżanka, taka Przyjaciółka ze strony napisała mi dziś a jutro jedzie w I sobotę na zawierzenie na Jasną Górę:

    (…) wszystko to oddaję Panu Jezusowi przez Niepokalane Serce Maryi, nic nie pójdzie „na zmarnowanie” 🙂
    …. mam błogosławieństwo od mojego ks. Proboszcza na dokonanie Aktu zawierzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny naszej parafii, która jest pod wezwaniem właśnie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny i jutro jest u nas odpust, to błogosławieństwo wraz z upoważnieniem po łacinie 🙂

  4. leszek pisze:

    Jestem ochrzczony i wychowany w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dzisiaj w mojej parafii jest odpust, dzisiaj moje imieniny i rocznica śmierci mojego taty. Dziękuję Ci Jezu za mój krzyż i za miłość Twojej Matki, mojej Pani, Maryi Niepokalanej. Jestem cały Twój przez Maryję. Spraw abym wytrwał.

  5. mer pisze:

    Dziękujemy Ci Najświętsze Serce Boże i Niepokalane Serce Maryi za laskę zdrowia i życia dla Księdza Adama. I Prosimy o stopniową dalszą poprawę zdrowia dla Księdza, bo – duzo pracy przed nami.

  6. ja pisze:

    Bóg wziął mnie za słowo i zaczął doświadczać coraz mocniej. Najdotkliwsze były skutki coraz częstszej nagłej utraty świadomości, zwłaszcza przy pracy i modlitwie. Chodziłem poobijany, poraniony, chronicznie niewyspany. Skończyłem jednak pisać drugą część broszury „Iskra z Polski” (o modlitwie za cały świat), więc w kaplicy dziękowałem Bogu za to, że w tych warunkach stało się to możliwe i że pozostał już tylko druk. Gdy skończyłem modlitwę i miałem wstać, w tym samym momencie spadł na mnie jakby „cios boksera”: upadłem z klęcznikiem na plecy, a jego pulpit uderzył mnie w twarz. Skutki były dotkliwe: naruszone zęby, jama nosowa zalana krwią (skrzep zatykał mi nos całymi miesiącami), zachwianie równowagi, pogorszenie słuchu. Wkrótce potem odprawianie Mszy świętej stało się dużym problemem, gdyż następowało coraz większe zatrucie całego organizmu. Gdy traciłem przytomność, znajomi zawieźli mnie na izbę przyjęć, a półtora dnia później na oddział intensywnej terapii. Zakażenie organizmu było tak głębokie i rozległe, a przy tym z tyloma powikłaniami, że prawie dwa tygodnie trwała walka o moje życie na kilku kolejnych oddziałach szpitalnych, a krew miałem przetoczoną kilkakrotnie.

    ++++ za zdrowie księdza Adama

    • mirosław pisze:

      Orędzie MB z 2.10.2014Medjugorie
      ..”Was,którzy mnie jako Matkę przyjmujecie,proszę abyście mi pomodli swoim życiem,modlitwą i ofiarą aby wszystkie moje dzieci przyjęły mnie jako Matkę,abym mogła poprowadzić ich do źródła wody żywej.”

  7. Weronika pisze:

    Skoro o ks. Piotrze Glasie mowa:

    Ks. Piotr Glas cytuje słowa św. Ludwika M. de Montfort – „Kto idzie za Maryją, nie błądzi w życiu” – bo gdzie jest światło, tam nie ma ciemności. Maryja jest naszą obroną nie tylko z siłami zła, ale i w codziennej walce z naszymi słabościami, prowadzi najpewniejszą drogą do świętości.

    Ks. Glas przypomina także te fragmenty pouczeń św. Ludwika, w których przestrzega przed tymi, którzy nadużywają nabożeństwa do Maryi: na nic zda się czczenie Maryi, jeśli odrzucamy Jezusa i Jego przykazania. Przyjęcie Maryi, a lekceważenie lub odrzucenie Jezusa jest obłudą i znakiem fałszywej pobożności.

  8. wobroniewiary pisze:

    Biskup oddał nerkę młodemu Hindusowi
    Tym niezwykłym gestem postanowił uczcić Jubileuszowy Rok Miłosierdzia.

    Trzydziestoletni Hindus Sooraj Sudhakaran z miejscowości Kottakkal leżącej w stanie Kerala. Jest jedynym żywicielem rodziny, ubogim człowiekiem należącym do jednej z niższych kast. Dwa lata temu zdiagnozowano u niego niewydolność nerek. Stracił pracę. Sprzedał dom, by opłacić koszty dializ, którym musiał się poddać.

    Z pomocą przyszedł mu syromalabarski katolicki biskup pomocniczy diecezji Palai Jacob Muricken. Uczynił ten niezwykły gest, by uczcić Jubileuszowy Rok Miłosierdzia. Kościół syromalabarski jest jednym z Kościołów wschodnich. Pozostaje w unii z Rzymem. Przyłączył się ponownie po synodzie w Diamper w 1599. Należy do niego około 3,5 miliona wiernych.

    Biskup Muricken nie tylko zdecydował się oddać nerkę Soorajowi, ale także pomógł pokryć koszty testów laboratoryjnych i leczenia.
    http://gosc.pl/doc/3205391.Biskup-oddal-nerke-ojcu-rodziny

    • Leszek pisze:

      Indie dla mnie to bł. (wkrótce święta) Matka Teresa z Kalkuty. Módlmy się do niej:

      Modlitwa do Matki Teresy z Kalkuty
      Błogosławiona Matko Tereso, Misjonarko Miłości, opiekunko ubogich, porzuconych i zapomnianych. Naucz nas dostrzegania Chrystusa w drugim człowieku, zwłaszcza tym wzgardzonym przez świat. Wskaż jak przełamywać samego siebie aby podnieść na duchu bliźniego, tak słowem jak i pomocą materialną. Nie dopuść, abyśmy kogokolwiek osądzali, lecz naucz nas patrzeć na siebie jak na dłużników Boga, darmo przez Niego obdarowanych. Wprowadź nas na pokorne ścieżki służby bliźniemu w Chrystusie.
      Amen

      • Paweł pisze:

        We wspomnienie liturgiczne bł. Matki Teresy z Kalkuty (5 września) nieraz odmawiam przez jej przyczynę 3 Zdrowaś Maryjo w intencji tych trzech językowych grup narodów, które są nam i bł. Matce Teresie najbliższe i które – tak się składa – są ze sobą najbliżej spokrewnione w obrębie indoeuropejskiej rodziny języków:

        1. Zdrowaś Maryjo – za narody bałtosłowiańskie (bo my do nich należymy);
        2. Zdrowaś Maryjo – za naród albański (bo z tego narodu pochodziła bł. Matka Teresa);
        3. Zdrowaś Maryjo – za narody indoirańskie (bo tam pracowała bł. Matka Teresa).

        Jako ciekawostkę mogę dodać, że te trzy grupy narodów (wraz z narodem ormiańskim) są ze sobą najbliżej spokrewnione w obrębie indoeuropejskiej rodziny języków i razem tworzą tzw. grupę języków „SATEM”. A oto krótkie objaśnienie na temat tego pokrewieństwa:

        Wyjściowym wspólnym prajęzykiem rodziny indoeuropejskiej – czyli językiem praindoeuropejskim – prawdopodobnie mówili święci prarodzice Adam i Ewa, zgodnie z tym, co podaje bł. Anna Katarzyna Emmerich:
        „Pierwsza mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i święta mowa Indów.” http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html

        Potem – prawdopodobnie w wyniku opisanego w Biblii pomieszania języków (wieża Babel) – powstały rodziny językowe całkowicie odrębne i odmienne od rodziny indoeuropejskiej. Natomiast w ramach samej rodziny indoeuropejskiej najpierw zaczęły wyodrębniać się języki peryferyjne, czyli tzw. języki „KENTUM” ( https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_kentum ):
        – na peryferii południowej: język grecki i wymarłe języki anatolijskie,
        – na peryferii wschodniej: wymarły tocharski,
        – na peryferii północnej: języki germańskie,
        – na peryferii zachodniej: celtyckie i italskie, do których należy łacina, a z niej rozwinęły się języki romańskie.

        W ten sposób w rodzinie indoeuropejskiej wyodrębniła się cała „peryferia”, natomiast sam rdzeń, samo „centrum” pozostawało nadal we wspólnocie językowej (we wspólnocie wprowadzającej do języka wspólne innowacje, obce już językom kentumowym), która rozpadła się dopiero później tworząc drugą grupę języków indoeuropejskich – grupę języków „SATEM” ( https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_satem ). Jak już pisałem, do tej grupy należą języki nam najbliższe (tzn. języki bałtosłowiańskie), języki najbliższe bł. Matce Teresie (albański i indoirańskie) oraz język ormiański. Można więc powiedzieć, że wywodzą się one ze wspólnego pnia, i to bardziej niż języki kentumowe.

        Całe to wyjaśnienie oparłem na dwutomowej książce „Języki indoeuropejskie” pod red. Leszka Bednarczuka, wydanie Państwowego Wydawnictwa Naukowego, Warszawa 1986 (tom I) i 1988 (tom II).

  9. Weronika pisze:

    AKT POŚWIĘCENIA RODZAJU LUDZKIEGO NAJŚWIĘTSZEMU SERCU PANA JEZUSA

    O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza. Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy. Oto dzisiaj każdy z nas oddaje się dobrowolnie Najświętszemu Sercu Twemu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą. Wielu nie zna cię wcale; wielu odwróciło się od Ciebie, wzgardziwszy przykazaniami Twymi. Zlituj się nad jednymi i drugimi, o Jezu Najłaskawszy, i pociągnij wszystkich do świętego Serca Swego. Królem bądź nam, o Panie, nie tylko wiernym, którzy nigdy nie odstąpili od Ciebie, ale i synom marnotrawnym, którzy Cię opuścili. Spraw, aby do domu rodzicielskiego wrócili co prędzej i nie zginęli z nędzy i głodu. Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda rozdziela; przywiedź ich do przystani prawdy i jedności wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden pasterz. Użycz Kościołowi Twemu bezpiecznej wolności. Udziel wszystkim narodom spokoju i ładu. Spraw, żeby ze wszystkiej ziemi, od końca do końca, jeden brzmiał głos: Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które stało się nam zbawienie. Jemu cześć i chwała na wieki. Amen.

    AKT POŚWIĘCENIA SIĘ BOSKIEMU SERCU
    Ja,… oddaję się i poświęcam Boskiemu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oddaję Mu swoją osobę i życie swoje, uczynki, przykrości i cierpienia, żeby żadnej cząstki swego jestestwa więcej nie używać, jak tylko dla Jego czci, miłości i chwały. Taka jest nieodwołalna wola moja, żeby całkowicie do Niego należeć, i wszystko czynić z miłości ku Niemu, wyrzekając się całym sercem wszystkiego, co by się Jemu nie podobało. Dlatego Ciebie, Najświętsze Serce, obieram sobie za jedyny przedmiot mej miłości, za opiekuna mego życia, za rękojmię mego zbawienia, za lekarstwo za moją ułomność i niestałość, za wynagrodzenie za moje grzechy całego życia i za pewne schronienie w chwili mej śmierci. Bądź przeto, Serce pełne dobroci, moim usprawiedliwieniem wobec Boga, Twojego Ojca, i odwróć ode mnie strzały słusznego gniewu Jego. O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą ufność moją, albowiem wszystkiego się obawiam ze strony mojej skłonności do czynienia zła, natomiast wszystkiego się spodziewam od Twojej dobroci. Dlatego zniszcz we mnie wszystko, co Tobie może się nie podobać lub sprzeciwiać. Niech czysta miłość Twoja, tak głęboko wniknie w moje serce, bym nie mógł zapomnieć o Tobie, ani też oddalić się od Ciebie. Błagam Cię przez wszystką dobroć Twoją, by imię moje zapisane było w Tobie, gdyż to tylko pragnę uważać za szczęście swoje i swoją chwałą, żeby żyć i umierać jako Twój wierny sługa. Amen.

    AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ SERCU PANA JEZUSA
    Tobie Chrystusie składam hołd wdzięczności za wszystko, co z miłującego serca uczyniłeś. Polecam się Twemu Sercu, oddając się całkowicie do Twojej dyspozycji. Ofiaruję więc wszystkie swoje cierpienia, niewygody, upokorzenia, oraz wszystkie swoje dobre uczynki i modlitwy. Proszę, aby wszelkie moje ofiary, były przyjęte jako wynagrodzenie za grzechy tych, którzy ducha prawości i pokuty zatracili. To, co ofiaruję, niech będzie przeciwwagą dla zniewag, które ranią Twoje Serce. Ty Boże wiesz, co jest ukryte w głębiach mojego serca, znasz moje pragnienia. Proszę Cię o łaskę wytrwania w tym co dobre. Dopomóż mi, aby moje codzienne życie było świadectwem ofiarowania się Tobie.

    CODZIENNE OFIAROWANIE
    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za nasze grzechy. Łączę je z tymi intencjami, w jakich Ty za nas ofiarowałeś się na krzyżu i nieustannie ofiarujesz się na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół święty katolicki, za Ojca świętego N. i na wszystkie intencje na ten miesiąc i dzień wyznaczone. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty, jakich dostąpić mogę i ofiaruję je za dusze w czyśćcu. Amen.

    http://liturgia.wiara.pl/doc/420349.Akty-oddania-sie-Sercu-Jezusa

  10. kasiaJa pisze:

    Nowenna do św Antoniego

    Wstęp:
    Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny św. Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do ciebie, błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszyst­ko. Ufamy, że za twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z tobą ko­chać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

    DZIEŃ PIERWSZY (4 CZERWCA)
    Święty Antoni, słysząc w swej duszy wołanie Chrystusa: „Pójdź za Mną”, natychmiast porzuca bogactwa, wyrzeka się światowej sławy i mimo młodego wieku wstępuje do zakonu Kanoników Regularnych. I my bądźmy zawsze posłuszni wszystkim natchnieniom łaski Bożej, gdyż one prowadzą nas do osiągnięcia ostatecznego celu naszego życia.

    Święty Antoni, wyjednaj nam u Boga łaskę naśladowania ciebie, abyśmy byli posłuszni natchnieniom Bożym, które codziennie nawołują nas do pokuty i wierniejszej służby Jemu. Niech przez doczesność szukamy zawsze tego, co będzie miało wartość w wieczności.

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny:
    Przedziwny i chwalebny św. Antoni, wsławio­ny przez cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieci­ny, na twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

  11. Marakuja pisze:

    Nie w temacie, ale ważne dla wszystkich rodziców, WOWI-towe mamy często poruszają tematy zagrożeń dla dzieci. Od 1.59 na temat telefonów komórkowych dla dzieci.

  12. wobroniewiary pisze:

    Ks. Gabriel Amorth, odpowiedzialny za przygotowanie kandydatów do pełnienia posługi egzorcysty, zachęca księży, by wrócili do poświęcania wody według przedsoborowego Rytuału. Tylko i wyłącznie woda poświęcona zaczerpniętą z niego modlitwą (na język polski z łaciny tylko częściowo przetłumaczoną) może być nazywana „egzorcyzmowaną”, gdyż nie tylko tak nazywa ją Rytuał: aqua exorcizata, lecz rzeczywiście wypowiadany jest nad nią egzorcyzm. Właśnie w oparciu o stary Rytuał Kościół prosi Boga, by służyła ona do „wielorakich oczyszczeń”: do odpędzania od nas złych duchów mocą Bożej łaski, do uwalniania nas „od wszelkiej nieczystości i szkody”, od zarazy i niezdrowego powietrza oraz wszelkich zasadzek ukrytego wroga, który ma uciekać w popłochu, gdyby „czyhał na pomyślność lub spokój mieszkańców”, względnie napadał na ich zdrowie. Ta właśnie modlitwa wyraża wiarę w to, że moc Bożej uzdrawiającej łaski rozciąga się na „wszystko, na cokolwiek padną krople tej wody”, a więc nie tylko na ludzi. Istnieją świadectwa uzdrowień także zwierząt i roślin, o czym dalej wspomnimy.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/02/05/poswiecenie-wody-w-i-sobote-miesiaca-komentarz-kaplana-i-swiadectwa-osob-stosujacych-wode-egzorcyzmowana/

  13. wobroniewiary pisze:

    Świadectwo Yoko
    Tak skuteczność wody egzorcyzmowanej jest naprawdę wielka. Przed kilkoma tygodniami wybudził się ze śpiączki chłopak (użyta była woda egzorcyzmowana) i wraca do zdrowia, a miał bardzo duże zagrożenie życia i normalnego funkcjonowania.Chwała Panu.

  14. Ava pisze:

    Wielka to radość usłyszeć, że ks.A.Skwarczyński powrócił do domu i jest tamże na rekonwalescencji. Dziękuje także za wpis! Daje dużo do myślenia i …działania,jak zwykle.
    Pamiętamy o ks.Adamie w naszej modlitwie!

  15. Ava pisze:

    Też to zauważyłam,że po dołączeniu do „Iskry” nasiliły sie ataki i pojawiły niespodziewane problemy i to ogromne.
    Ale z drugiej strony odczuwam i doświadczam bardzo zwiększoną pomoc Boga i ochronę!
    Pan Bóg nie pozostawia mnie samej i bez pomocy…!

  16. Za zaniedbania ws. pedofilii biskupi będą usuwani
    Papież Franciszek w opublikowanym w sobotę dokumencie wprowadził jasne zasady usuwania z urzędu biskupów uznanych za winnych zaniedbań w sprawie przypadków pedofilii w ich diecezjach.
    W liście apostolskim motu proprio Franciszek doprecyzował istniejące przepisy, umożliwiające na podstawie Kodeksu Prawa Kanonicznego usunięcie biskupów z „poważnych przyczyn”. Ustalił, że za takie należy uznać „zaniedbania w pełnieniu urzędu”, zwłaszcza w sprawie przypadków seksualnego wykorzystywania nieletnich.

    We wprowadzeniu do listu Franciszek napisał: „Jak miłująca matka Kościół kocha wszystkie swoje dzieci, ale troszczy się i chroni z miłością szczególnie te najmłodsze i bezbronne; to zadanie, jakie sam Chrystus powierza całej wspólnocie chrześcijańskiej jako zbiorowości”.

    Papież podkreślił, że świadom tej powinności Kościół poświęca swej „czujnej trosce” ochronę dzieci i niepełnosprawnych dorosłych.
    http://gosc.pl/doc/3207748.Za-zaniedbania-ws-pedofilii-biskupi-beda-usuwani

  17. Malgosia pisze:

    Prosze o modlitwe za narzeczona mojego syna.Ona jest anglikanka i dzieki mojemu synowi ,ktory tak jak potrafil opowiadal o naszej religii,dzisiaj o godz 18-ej przystepuje do Pierwszej Komunii Swietej.Oby nigdy sie nie cofnela i w dalszym ciagu czerpala pelnymi garsciami z naszej religii.

  18. Marakuja pisze:

    Litania do Imienia Maryi

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

    Maryjo, której Imię od wieków przez Boga jest wybrane, módl się na nami
    Maryjo, której Imię przybliżają starotestamentalne symbole i figury
    Maryjo, której Imię znaczy: Bóg z rodzaju mego,
    Maryjo, której Imię wskazuje na królewską i macierzyńską godność
    Maryjo, której Imię stało się źródłem wielorakich łask dla ludzkości
    Maryjo, której Imię objawia światu wszechmoc i dobroć Bożą,
    Maryjo, której Imię zwiastuje grzesznikom Boże miłosierdzie,
    Maryjo, której Imię wielbi niebo, ziemia i całe stworzenie,
    Maryjo, której Imię przewyższa imiona patriarchów i proroków,
    Maryjo, której Imię jest świętsze od imion wszystkich Świętych,
    Maryjo, której Imię rodzice Joachim i Anna zawsze szanowali,
    Maryjo, której Imię Archanioł Gabriel z miłością pozdrowił,
    Maryjo, której Imię Święty Józef z pokorą wymawiał,
    Maryjo, której Imię wzbudziło radość w sercu krewnej Elżbiety,
    Maryjo, której Imię sam Jezus czcił i wysławiał,
    Maryjo, której Imię błogosławią ludzie dobrej woli,
    Maryjo, której Imię adorują w niebie aniołowie i święci,
    Maryjo, której Imię poraża złe moce i duchy piekielne,
    Maryjo, której Imię jest drogowskazem na ścieżkach zbawienia,
    Maryjo, której Imię umacnia wiarę wątpiących,
    Maryjo, której Imię przywraca nadzieję zrozpaczonym,
    Maryjo, której Imię uczy pięknej miłości i ofiarnej służby.

    Dla Imienia Maryi, przepuść nam Panie.
    Dla Imienia Maryi, wysłuchaj nas Panie.
    Dla Imienia Maryi, zmiłuj się nad nami Panie.

    Dla Imienia Maryi, w chwilach pokus i załamań, ratuj nas Panie
    Dla Imienia Maryi, w chwilach niepowodzeń i porażek,
    Dla Imienia Maryi, w czasach cierpień i udręk,
    Dla Imienia Maryi, w stanach duchowych lenistwa i bezczynności,
    Dla Imienia Maryi, w okresach prób i doświadczeń,
    Dla Imienia Maryi, w każdym momencie życia naszego,
    Dla Imienia Maryi, w godzinie śmierci naszej,
    Dla Imienia Maryi, od nieposłuszeństwa natchnieniom i woli Bożej, zachowaj nas Panie
    Dla Imienia Maryi, od marnotrawienia łaski Bożej,
    Dla Imienia Maryi, od lekceważenia łaski Bożej,
    Dla Imienia Maryi, od fałszywego pojmowania wolności,
    Dla Imienia Maryi, od wad, nałogów i złych skłonności,
    Dla Imienia Maryi, od pożądliwości ciała, oczu i pychy żywota,
    Dla Imienia Maryi, od wszelkiego zła i przeciwności losu.

    V. Módl się za nami Maryjo, Matko Jezusa Chrystusa.
    R. Abyśmy przez chwalę Twojego Imienia oddawali cześć samemu Bogu.

    Módlmy się: Wszechmogący Boże, Panie nieba i ziemi, który wzywasz każdego człowieka po imieniu do realizacji wyznaczonego mu przez Ciebie powołania życiowego, spraw prosimy, aby Imię Maryi nie tylko było powszechnie czczone i szanowane na całej ziemi, ale także byśmy w tym Imieniu znajdowali zawsze siłę i oparcie oraz skuteczną pomoc w naszej doczesnej pielgrzymce do niebieskiej ojczyzny. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    http://adonai.pl/modlitwy/?id=37

  19. Rafał pisze:

    Szanowna redakcjo i cało rodzino WOWiT-owa,

    właśnie pojawiła się ważna petycja do Pasterzy Kościoła katolickiego w Polsce by wyprosili proklamację V Dogmatu u Ojca Świętego.

    Petycja jest naprawdę pięknie napisana.
    Oto fragment :
    […]
    W jubileuszowym roku 1050 lat chrześcijaństwa polskiego, w 360 rocznicę ogłoszenia Matki Bożej Królową Korony Polskiej, w Roku Miłosierdzia i wigilię 100 rocznicy objawień w Fatimie, błagamy Pasterzy Kościoła katolickiego w Polsce, by gorącą, ogólnonarodową modlitwą wyprosić u Ojca Świętego uroczystą proklamację „końcowego Dogmatu Maryjnego” – Współodkupicielki, Orędowniczki i Pośredniczki wszystkich łask.
    […]
    Czyż więc nie byłoby słusznym i pięknym, abyśmy to my, Jej wierni synowie i córki, wybłagali u Ojca Świętego dar dla Maryi? Dar, jakim jest ostatni, piąty dogmat – Współodkupicielki, Orędowniczki i Pośredniczki wszelkich łask? W lipcu tego roku przybędzie do Polski na ŚDM Namiestnik Chrystusa. Nadarza się więc niepowtarzalna okazja, by na ręce Jego Świątobliwości złożyć prośbę, aby niezwłocznie w setną rocznicę objawień w Fatimie, w miesiącu Maryjnym, uznać powyższe za dogmat jako dziękczynienie oraz dar dla naszej Matki i Kościoła.

    Adres do petycji:
    http://www.citizengo.org/pl/34969-blagamy-pasterzy-kosciola-katolickiego-w-polsce-wyprosic-proklamacje-v-dogmatu-u-ojca-swietego

    Jest wymagane zaledwie 100 podpisów, ale tak ważna sprawa powinna wielokrotnie tą liczbę przewyższyć, dlatego zachęcam do podpisywania się pod petycją 🙂

    Niech Bóg Wam błogosławi

  20. Dorota pisze:

    Boże Ojcze dziękuję Ci za. ks Adama. I proszę o potrzebne łaski ❤ ❤ ❤

  21. wobroniewiary pisze:

    Wczoraj wyjechałam, dziś wróciłam
    1) Radecznica i Sanktuarium św.Antoniego, zamówiłam Mszę św. za czytelników WoWit, drugą we własnych intencjach
    2) Jarosław czuwanie I-sobotnie i msza św. sprawowana przez o. Józefa Witko w intencji Ani
    3) A dziś Klasztor Benedyktyński i krótkie spotkanie z ks. M. Rajchelem i Jego błogosławieństwo. Jak ten kapłan kocha dzieci, Anię od razu przytulił do siebie, pobłogosławił, wspaniały kapłan.
    Wybieram się na rekolekcje z Nim i z o. Pacyfikiem (od o. Witko) na wakacje.

    Omadlałam Was wszystkich i nadal omadlam, a wczoraj (w sumie dziś o północy o. Józef powiedział, że dziś Kościół obchodzi dzień dziękczynienia.
    Dziękujmy dziś Panu Bogu za wszystko co nas z Jego ręki spotyka

    • Maria pisze:

      Bóg zapłać za wszystko co robisz dla ludzi:-) niech Dobry Bog Ci Błogosławienstwi w każdym monecie życia

    • Paweł pisze:

      Z okazji „IX Święta Dziękczynienia” obchodzonego dzisiaj w Polsce:

      „MODLITEWKA DZIĘKCZYNNA ZA DOBRODZIEJSTWA

      Dzięki Ci składamy, wszechmogący Boże,
      za wszystkie dobrodziejstwa Twoje,
      który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

      300 dni odp. (Św. Penit. Ap. 14. XII. 1934)”

      [Zacytowałem ze str. 159-160 książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22” za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).]

      Modlitewka ta jest na tyle ważna, że znalazła się nawet w posoborowym „Wykazie odpustów” – w praktycznie identycznej wersji:

      „SKŁADAMY CI DZIĘKI, WSZECHMOGĄCY BOŻE,
      ZA WSZYSTKIE DOBRODZIEJSTWA TWOJE.
      KTÓRY ŻYJESZ I KRÓLUJESZ NA WIEKI WIEKÓW. AMEN.
      (Z Brewiarza rzymskiego)”

      [Zgodnie z książeczką „Odpusty. Ujawnione Miłosierdzie Boże wobec żywych i zmarłych”, którą opracował ks. Zdzisław Pałubicki SJ, a wydało w roku 1996 wydawnictwo Michalineum, modlitewka ta jest obdarzona odpustem cząstkowym jako pozycja nr 7 w autentycznym „Wykazie odpustów” ogłoszonym za pontyfikatu bł. Pawła VI dekretem Penitencjarii Apostolskiej z dnia 29 czerwca 1968 roku.]

    • Krzysztof pisze:

      Też byłem na czuwaniu w Jarosławiu było bardzo przyjemnie, a różaniec był przepiękny. Jeśli można prosić o info z rekolekcjami. To proszę o nie na maila

      • wobroniewiary pisze:

        To jak byłeś to może widziałeś dziewczynkę „czuwającą” tak, że spała u stóp Jezusa Miłosiernego na bocznym ołtarzu zaraz za stołem ofiarnym wśród róż.

        • Krzysztof pisze:

          Przyznam, że od samego wejścia do kościoła skupiony byłem na Jezusie, a przynajmniej tam kierowałem swoje oczy i niewiele widziałem co się dzieje w około.
          Widziałem też Pani wcześniejszy wpis odnośnie tego, że raczej Pani nie da rade przyjechać wiec za bardzo się nie rozglądałem, ale jak już tam byłem to czułem, że jednak Pani jest i czułem w związku z tym pokój oraz pewną duchową więź. Pomimo, że nie mielismy okazji się poznać.
          Byłem dopiero drugi raz na czuwaniu i jestem pod dużym pozytywnym wrażeniem 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Różaniec św. na kolanach i Komunia św. na kolanach a do tego te piękne rozważania i modlitwy między kolejnymi tajemnicami + Msza św. w intencji Ani.
          No i cała tematyka o rodzinie, urazach, zranieniach i o ranieniu prześladowaniu ludzi z powodu ich wiary + Akt oddania się Bogu Ojcu przez Niepokalaną.
          Cudowne spotkanie, a następne dopiero w październiku.

        • Krzysztof pisze:

          Tak, cudowne spotkanie. Myślę , że ten raz na rok (bo cześciej nie mam okazji być) nie był przypadkowy. Było bardzo podemnie.

        • wobroniewiary pisze:

          Tylko śpiewane Alleluja rok temu było piękniejsze (jakość nagrania jako taka, z powodu tłumów byłam na dworze) ale zespół jarosławski wg mnie piękniej śpiewa niż ten co był teraz

  22. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św Antoniego

    Wstęp:
    Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny św. Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do ciebie, błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszyst­ko. Ufamy, że za twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z tobą ko­chać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

    DZIEŃ DRUGI (5 CZERWCA)
    Święty Antoni, pod wpływem męczeńskiej śmierci pięciu franciszkanów, przyjmuje habit Se­rafickiego Patriarchy i udaje się do Maroka, by tam złożyć Bogu w ofierze swoje życie. Ale inne były plany Boże. Z powodu ciężkiej choroby zmuszony był wrócić, a burza morska zapędziła okręt, na którym płynął, na Sycylię. Nie załamał się, gdy Bóg pokrzyżował jego wzniosłe plany. Postanowił cierpliwie czekać na dalsze wskazówki Boże, dokąd Opatrzność Boża go skieruje. Pa­miętajmy, że Bóg czuwa nad każdym naszym krokiem. Bądźmy gotowi przyjąć z Jego ręki wszystko: nie tylko dobrodziejstwa, ale i krzyże.

    Święty Antoni, ciebie Kościół obdarzył zaszczyt­nym przydomkiem „męczennik z pragnienia”. Uproś nam u Boga tę łaskę, abyśmy zawsze pra­gnęli spełnienia się Jego świętej woli i zbawienia duszy, a zrządzenia Opatrzności przyjmowali chętnie, z miłością i spokojem.

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny:
    Przedziwny i chwalebny św. Antoni, wsławio­ny przez cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieci­ny, na twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

  23. Klara pisze:

    Sylwia, oczywiscie,jak najbardziej! Zdrowiej nam i niecha Pan ma cie zawsze w swojej opiece!
    Bedzie dobrze! Ja tez po operacji kilka tyg i już jest dużo lepiej.

    • Sylwia pisze:

      KLaro Tobie równierz życzę zdrowia 🙂 i wszystkim chorym czytających tę stronę , Niech was Bóg błogosławi.

  24. Leszek pisze:

    Powierzajmy codziennie nasze sprawy Apostołce Bożego Miłosierdzia św. Faustynie.

    Modlitwa codzienna do Świętej Faustyny.
    Święta Faustyno, Misjonarko Bożego Miłosierdzia. Ty znasz bezgraniczną dobroć Jezusa i Jego czułą miłość do każdego dziecka Bożego. Przedstaw Panu nasze troski, zarówno duchowe jak i doczesne aby w swoim Miłosierdziu prowadził nas bezpiecznie przez życie. Wyproś dla nas łaskę omijania pułapek świata i wolność wobec spraw materialnych. Wstaw się u Matki Bożej Królowej Miłosierdzia, żeby zechciała rozpalić miłość w rodzinach i umocnić prawdziwe więzi – najpierw z Jezusem, aby zawsze był dla nas miłością i celem naszego życia – a potem z bliźnimi. Apostołko Bożej Dobroci wypraszaj dla nas łaski na każdy dzień i prowadź nas do Nieba.
    Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

  25. m-gosia pisze:

    Ja nie mam słów. Może kochani czytelnicy to skomentują.Natrafiłam na prawy.pl na felieton o publicznym szydzeniu z Ciała i Krwi Chrystusa ,a chodzi o występ kabaretu od 8min.20 sek

    • wobroniewiary pisze:

      Gosia co to za felieton, bo jak na razie to podałaś ale link do tego kabaretu …

    • Szydzenie publiczne z Ciała i Krwi Chrystusa nie jest normą i nowoczesność nie ma tu nic do rzeczy
      http://prawy.pl/32234-szydzenie-publiczne-z-ciala-i-krwi-chrystusa-nie-jest-norma-i-nowoczesnosc-nie-ma-tu-nic-do-rzeczy/

      • wobroniewiary pisze:

        Odsłuchałam i …serce mi krwawi…..
        to jest totalne bluźnierstwo publiczne z Ciała i Krwi Chrystusa ;(

      • alutka pisze:

        Można do nich napisać, upomnieć protestować, przynajmniej tyle. Modlitwy również potrzebują.
        kmn@zrobkabaret.pl

      • mama adopcyjna pisze:

        Odnosnie prawy.pl:
        Tydzien temu przypadkiem-nieprzypadkiem mialam okazje uczestniczyc w niedzielnej Mszy Sw w jednym z moich ulubionych miejsc modlitwy czyli u Sw Patryka (W-wa Goclaw). Akurat goscil tam z kazaniem ks Ryszard Halwa, tworca tego portalu. Pieknie opowiadal o roznych dzielach, ktore dane mu jest tworzyc lub wspoltworzyc (np Poradnia Zdrowego Rodzicielstwa, wspoltworzona m.in. przez niego i prof Chazana, fundacje: prolife i przeciw przemocy w rodzinie, magazyn ” Moja Rodzina ” czy wreszcie prawy.pl), porywal serca i wzruszal do lez. Z kolei serdecznosc gospodarzy wywolala u niego wzuszenie , ktore az odebralo mu na koniec mowe. Prosil tez oczywiscie wsparcie modlitewne (i wszelkie mozliwe) tych wszystkich dziel. Dolaczam je do mojego modlitewnego koszyczka i polecam Wowitowcom.
        +++ ♡♡♡
        P. S. To wlasnie ks Halwa zlozyl zawiadomienie do prokuratury w spr dramatycznego zdarzenia, ktore mialo miejsce w Szpitalu Sw Rodziny w Wwie na pocz. marca b.r.

        • wobroniewiary pisze:

          To właśnie dla czasopisma ks. Ryszarda pisywałam i tłumaczyłam artykuły i do dziś nazywam go „szefem” w rozmowie z nim, mam pozwolenie na przedruk artykułów z prawy.pl i dz Bogu, że i tego kapłana postawił na mojej drodze 🙂

    • ja pisze:

      A tu inni szydzą z nas i za nasze pieniądze
      Europa i jej „włatcy”….

    • magda pisze:

      Przepraszam za mocne słowa ale to …chamy a ludziom …w to gra!

  26. mer pisze:

    z katedry w niemieckiej Kolonii nieznani sprawcy ukradli relikwię Jana Pawła Ii z kroplą Jego krwi.

  27. Marakuja pisze:

    Wypowiedź kapłana, zobaczcie to. Tylko 3 minuty

  28. Klara pisze:

    Spotkałam kilka dni temu rodzinę uchodżców, młodzi, 5-ro małych dzieci, prześlicznych.
    Nie mówili po ang więc nie mogłam się z nimi dogadać. Poza tym w moim mieście chodzą grupy młodych islamczyków, zawsze z liderem i komórkami w ręce,są głośni więc zwracają uwage.
    Potem znikają i pojawiają się inne. Przerzut przez Ukrainę i Bieszczady?
    Mam nadzieje,że biorą kurs „nach Deutschland”
    Kilka razy widziałam pociągi towarowe w kierunku na Kraków transportujące czołgi….
    Zastanawiam się czy to na SDM czy na manerwy…. czy jeszcze coś innego?

    • Maggie pisze:

      Zaczyna się operacja ANAKONDA-16. 6czerwca, a więc dziś ruszy pierwsza część gigantycznych manewrów w rejonie toruńskiego poligonu. Jutro nad Toruniem pojawi się ponad 30 samolotów. W środę 8-mego czerwca od strony Chełmna przybywać mają dywizje pancerne. Ponad 90 pojazdów będzie wjeźdżać kolumnami (ul.Grudziącką, średnicówką, Skłodowskiej-Curie i Wschodnią).

      Manewry manewrami, ale aby nas ktoś nie wymanewrował wobec zdradzieckiej zadymy KOD i nawałnicy muzułmanskiej.
      Nie zachwyca mnie sprowadzanie obcej armii na zaproszenie jako „obrona” przed wschodnim sąsiadem, bo chyba lepiej wzmocnić własną.
      Sł.Boża Rozalio Celakówno módl się za nami.

      Króluj nam Chryste!

  29. andrzej pisze:

    stale czytam te strone od5 lat i jestem ksiedza wdziecznikiem za to jak ksiadz dociera do ludzi. Ksiedza prostolinijnosc i bezposredniosc potrafi ugodzic prosto w serce. Kocham Ksiedza i zycze szybkiego powrotu do drowia. pomodle sie za ksiedza i prosze o modlitwe rowniez. niejestem godny tej prosby ale podyktowalo mi to serce. Prosze Jezusa o przymnozenie mi wiary abym stal sie rycerzem na miare naszych czasow. Amen.

    • wobroniewiary pisze:

      Codziennie jak jesteśmy na Mszy św. powtarzamy „Panie nie jestem godzien…” bo to prawda a Pan przychodzi do nas 🙂
      Odwagi, nikt z nas nie jest godzien, a ten kto myśli inaczej, na imię mu „pycha”

      Ksiądz codziennie modli się za wszystkich Czytelników tej strony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s