Ks. Marian Rajchel: Szatańskie zniewolenie młodych. Stopnie zniewolenia i upadku

Wczoraj miałam łaskę spotkania się i porozmawiania oraz otrzymania błogosławieństwa od ks. Mariana Rajchela. Wspaniały kapłan, który wciąż egzorcyzmuje, naucza, ewangelizuje, prowadzi rekolekcje.
Ks. Marian Rajchel bardzo troszczy się o młodych ludzi,  szczególną łaską darzy dzieci.
Posłuchajmy jak mówi o dręczeniach i zniewoleniach młodych ludzi i popatrzmy na kilka zdjęć z Opactwa Benedyktyńskiego w Jarosławiu:

 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

******
Trzeci dzień Nowenny do św. Antoniego

św. AntoniO chwalebny święty Anto­ni, ciebie Bóg obdarzył wielkim i zaszczytnym przywilejem wspomagania ludzi. Tysiącom zwracającym się do ciebie z róż­nymi kłopotami udzielałeś pomocy: umierającym niosłeś pociechę, trędowatym uwolnienie, chorym zdrowie, studentom jasną myśl, żeglującym bezpieczny port, uwięzionym wolność, okradzionym własność, a gubiącym ich zgubę. Kto zresztą zdoła zliczyć tych wszystkich, kto przez ciebie otrzymali pociechę i pomoc, której ciągle obficie udzielasz. Uciekamy się więc ciebie i błagamy o pomoc i radę w tych sprawach, które pragniemy ci przedstawić… (chwila cichej modlitwy).


Polecenie próśb i podziękowań Bogu za pośrednictwem św. Antoniego

Modlitwa na poszczególne dni nowenny

Na trzeci dzień
O święty Antoni, mimo swej niewinności bardzo umartwia­łeś swe ciało, stałeś się męczen­nikiem pokuty. Ja zaś mimo tylu upadków i wykroczeń nie chcę się umartwiać i wzdragam się przed pokutą. Bardzo cię pro­szę, święty i miłosierny mój Opiekunie, racz mi wyjednać u Boga łaskę poprawy grzeszne­go życia i ducha pokuty.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Ks. Marian Rajchel: Szatańskie zniewolenie młodych. Stopnie zniewolenia i upadku

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • wobroniewiary pisze:

      Modlitwa za rodziny i opiekę, polecana przez papieża Leona XIII

      O Boże dobroci i miłosierdzia! Twojej wszechwładnej opiece polecamy dom nasz, rodzinę i wszystko co posiadamy. Błogosław nam wszystkim, jak błogosławiłeś Najświętszej Rodzinie w Nazarecie.

      Najświętszy Odkupicielu, Jezu Chryste! Przez miłość, dla której stałeś się człowiekiem, aby nas zbawić, przez miłosierdzie, dla którego za nas na krzyżu umarłeś, prosimy Cię, błogosław domowi, rodzinie i domownikom naszym. Zachowaj nas od wszelkiego złego i od zasadzek ludzkich i szatańskich; strzeż nas przed piorunami, gradem, niebezpieczeństwem ognia, powodzią i złą pogodą; zachowaj nas od gniewu Twego, od nienawiści i złych zamiarów nieprzyjaciół naszych, od zarazy, głodu i wojny. Nie dopuść, aby kto z nas umarł bez Sakramentów Świętych. Daj nam błogosławieństwo Swoje, abyśmy stale wyznawali wiarę naszą, która nas do uświęcenia prowadzi; byśmy w smutkach i cierpieniach zachowali nadzieję, czyniąc stale postępy w miłości Twojej i bliźniego.

      O Jezu, błogosław nam i strzeż nas!

      O Maryjo, Matko łaski i miłosierdzia, błogosław nam i strzeż nas przed złym duchem; prowadź nas macierzyńską Swą ręką przez ten padół płaczu; pojednaj nas ze Swym Synem i Jemu nas polecaj, abyśmy Jego obietnic godnymi się stali.

      Święty Józefie, Opiekunie Zbawiciela naszego, Obrońco Jego Świętej Matki i Głowo Świętej Rodziny, błogosław nam, chroń zawsze mieszkanie nasze.

      Święty Michale, broń nas przed wszelką złością piekła!
      Święty Gabrielu, daj nam poznać świętą wolę Bożą!
      Święty Rafale, zachowaj nas od chorób i niebezpieczeństw życia!
      Święci Aniołowie Stróżowie, utrzymujcie nas dniem i nocą na drodze zbawienia!
      Święci Patronowie, módlcie się za nami przed tronem Boga!
      Błogosław domom naszym, Boże, Ojcze, któryś nas stworzył, Ty, Boże Synu, któryś za nas na krzyżu cierpiał, i Ty Duchu Święty, któryś nas na Chrzcie uświęcił. Niech Trójca Przenajświętsza strzeże ciała naszego, oczyszcza duszę naszą, kieruje sercem naszym i doprowadzi nas do żywota wiecznego.

      Chwała niech będzie Ojcu, chwała Synowi, chwała Duchowi Świętemu. Amen.
      (Odpust 500 dni raz na dzień)

      Święty Józefie, Opiekunie Zbawiciela naszego, Obrońco Jego Świętej Matki i Głowo Świętej Rodziny, błogosław nam, chroń zawsze mieszkanie nasze!

    • Anna EM pisze:

      Proszę o modlitwę za Monikę o uzdrowienie ze stanów depresyjnych i żeby nie miała problemów szkolnych.

  2. wobroniewiary pisze:

    Egzorcyzm św. Antoniego
    Przy każdym krzyżyku należy uczynić ręką znak Krzyża Św.

    Jezus Chrystus Król Chwały przyszedł w Pokoju.
    + Bóg stał się człowiekiem
    + i Słowo stało się ciałem.
    + Chrystus narodził się z Dziewicy.
    + Chrystus cierpiał.
    + Chrystus został ukrzyżowany.
    + Chrystus umarł.
    + Chrystus powstał z martwych.
    + Chrystus wstąpił do Nieba.
    + Chrystus zwycięża.
    + Chrystus króluje.
    + Chrystus rządzi.
    + Niechaj Chrystus ochroni nas przed wszelkimi burzami i błyskawicami.
    + Chrystus przeszedł przez ich środek w Pokoju,
    + i Słowo stało się Ciałem.
    + Chrystus jest z nami razem z Maryją.
    + Uciekajcie wy, wrogie duchy, ponieważ Lew z pokolenia Judy, z rodu Dawida zwyciężył.
    + Święty Boże!
    + Święty mocny!
    + Święty i Nieśmiertelny!
    + Zmiłuj się nad nami. Amen!

    • Maggie pisze:

      Wielokrotnie przeze mnie sprawdzona modlitwa, np z samego rana poleciłam dojazd do Mississauga na Mszę św. i Opłatek Rodziny RM – 10 stycznia 2016. Był mróz i podobno śnieżyca … ale na mej trasie do i z opłatka RM, czysta droga z naprawdę, tylko z powrotem ciut z niewielką ilością, jak ledwo widoczny tiul dmuchanego śniegu – w aucie nie trzeba było używać wycieraczek dla lepszej widoczności. Co więcej nie wiedziałam nawet, że w południe, bo wówczas koło mego domu mieliśmy słonecznie (!!!), znajomi, którzy pojechali tylko do kościoła na „polską dzielnicę”, mieli problem z powrotem do domu bo … taaaaka nawałnica (a w sumie nie tak niedaleko mieszkam).

  3. wobroniewiary pisze:

    Pewnego razu św. Antoni usiłował przekonać zaciekłego heretyka, że Chrystus jest naprawdę obecny w opłatku Hostii świętej. Zwrócił się do niego z pytaniem: – Czy uwierzysz w prawdziwość Najświętszego Sakramentu, gdy muł, na którym jeździsz odda hołd Chrystusowi ukrytemu pod postacią chleba?

    CUD MUŁA – miejsce wydarzenia: RIMINI; rok wydarzenia: 1227
    W Rimini (Włochy), na placu Trzech Męczenników, przed kościołem pw. św. Franciszka a’Paulo, znajduje się niewielka kapliczka wybudowana dla uwiecznienia cudu dokonanego przez i za wstawiennictwem św. Antoniego z Padwy.

    swAntoni i mul

    W 1227 r. podczas odwiedzin tego miasta Antoni prowadził dysputę z katarskim heretykiem. Historia przechowała jego nazwisko: Bonovillo. Dyskusja koncentrowała się wokół zagadnienia substancjalnej, rzeczywistej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Argumenty Antoniego były na tyle mocne, iż wydawało się, że uda mu się przyprowadzić jeszcze jedną zabłąkaną owieczkę do źródła prawdziwej wiary… Jak to w życiu wszelako bywa, gdy argumenty i logika nie wystarczają, pozostaje tylko odwołanie się do bezradnego zapytania Piłata: „Cóż to jest prawda?”J 18, 28. I tak też uczynił Bonovillo. A mianowicie, nie będąc w stanie sam podjąć decyzji, odwołał się do losu: „Jeśli będziesz w stanie, Antoni, ukazać mi praktycznie rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, jeśli dokonasz takiego cudu, przyznam ci rację!”

    I postawił całkowicie, wydawałoby się, nierealne warunki: „Założymy się? Przetrzymam jedno ze swoich zwierząt przez 3 dni bez jedzenia, po czym przyprowadzę je w miejsce publiczne i postawię przed misą pokarmu. Wtedy Ty staniesz przed nim z chlebem, który – jak twierdzisz – jest Ciałem Chrystusa. Jeżeli zwierzę, zamiast zacząć się posilać, odda cześć Twemu Bogu, uwierzę i wezmę udział w wierze twojego kościoła”.

    mulI Antoni zgodził się! Niemożliwe? A jednak. „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” J 20, 29, powiedział Pan i cud Niewiernego Tomasza miał się w historii zbawienia jeszcze raz powtórzyć… Uzgodnionego dnia na Grand Piazza (dziś plac Trzech Męczenników) w Rimini zgromadzili się z jednej strony Antoni i wierni Kościoła, a z drugiej Bonovillo i gromada katarów. Antoni, po odprawieniu uroczystej Mszy św. w pobliskim kościele, trzymał w dłoniach konsekrowaną Hostię w niewielkiej monstrancji – heretyk prowadził głodnego muła.

    A na placu ustawiona była misa pełna strawy… Antoni poprosił o ciszę i gdy ta nastała zwrócił się ku zwierzęciu: „Przez imię i w imię twego Stwórcy, którego ja, niegodny Jego sługa, trzymam w moich dłoniach, nakazuję ci: podejdź natychmiast i oddaj pokłon twemu Panu, z całym należnym Mu szacunkiem, tak by wszyscy heretycy i czyniący zło zrozumieli, że wszystko stworzenie powinno ukorzyć się przed swoim Stwórcą, którego kapłani ukazują im w swych dłoniach na ołtarzach ofiarnych”.

    I stał się rzecz niezwykła. Świadkowie patrzyli, z każdą upływającą chwilą coraz bardziej zdumieni, jak muł odwrócił się od ofiarowywanej mu strawy i poczłapał ku kapłanowi z Hostią! Gdy się zbliżył ugiął przednie nogi, pochylił głowę do ziemi i zastygł w bezruchu… Widząc to adwersarz Antoniego padł mu do nóg i publicznie wyznał błędy swej postawy i czynów. Odtąd stał się jednym z najwierniejszych współpracowników świętego franciszkanina…
    Historia zdarzenia została już zamieszczona w najstarszej biografii Antoniego „L’Assidua” („Niestrudzony”). Innym dziełem wspominającym Cud w Rimini jest biografia świętego „Begninitas”„Benignitas” 16, 6-17

  4. Pan Bóg broni swojej czci

    1 Następnie – po śmierci Achaba – zbuntował się Moab przeciw Izraelowi. 2 Ochozjasz zaś wypadł przez kratę w swej górnej komnacie w Samarii i chorował. Wysłał więc posłańców mówiąc do nich: „Idźcie, wywiadujcie się u Beelzebuba, boga Ekronu, czy wyzdrowieję z tej mojej choroby”. 3 Lecz Anioł Pański powiedział do Eliasza z Tiszbe: „Wstań, wyjdź naprzeciw posłańców króla Samarii i powiedz im: Czyż nie ma Boga w Izraelu, że wy idziecie wywiadywać się u Beelzebuba, boga Ekronu? 4 Dlatego tak mówi Pan: Z łoża, do którego wszedłeś, już nie zejdziesz, ponieważ umrzesz na pewno!” I odszedł Eliasz.
    5 Kiedy posłańcy wrócili do Ochozjasza, rzekł do nich: „Czemu już powróciliście?” 6 Odpowiedzieli mu: „Jakiś człowiek wyszedł naprzeciw nas i rzekł do nas: „Idźcie, wróćcie do króla, który was wysłał, i powiedzcie mu: Tak mówi Pan: Czyż nie ma Boga w Izraelu, że ty polecasz wywiadywać się u Beelzebuba, boga Ekronu? Dlatego z łoża, do którego wszedłeś, już nie zejdziesz, ponieważ umrzesz na pewno!””
    7 On zaś rzekł do nich: „Jak wyglądał ten człowiek, który wyszedł naprzeciw was i wypowiedział do was te słowa?” 8 Odpowiedzieli mu: „Był to człowiek w płaszczu z sierści i pasem skórzanym przepasany dokoła bioder”. Wtedy zawołał: „To Eliasz z Tiszbe!”
    9 Posłał zatem po niego pięćdziesiątnika wraz z jego pięćdziesiątką. Przyszedł więc on do Eliasza, gdy właśnie przebywał na szczycie góry, i powiedział do niego: „Mężu Boży! Na rozkaz króla, zejdź!” 10 Odpowiadając Eliasz rzekł do pięćdziesiątnika: „Jeżeli ja jestem mężem Bożym, niech spadnie ogień z nieba i pochłonie ciebie wraz z twoją pięćdziesiątką!” I spadł ogień z nieba i pochłonął go wraz z jego pięćdziesiątką.
    11 Wtedy król powtórnie wysłał po niego innego pięćdziesiątnika wraz z jego pięćdziesiątką. Ten odezwał się i rzekł do niego: „Mężu Boży! Tak rozkazuje król: Zejdź natychmiast!” 12 Odpowiadając Eliasz rzekł do nich: „Jeżeli ja jestem mężem Bożym, niech spadnie ogień z nieba i pochłonie ciebie wraz z twoją pięćdziesiątką!” A ogień Boży spadł z nieba i pochłonął go wraz z jego pięćdziesiątką. 13 Wtedy król znowu wysłał trzeciego pięćdziesiątnika wraz z jego pięćdziesiątką. Gdy trzeci pięćdziesiątnik przyszedł, upadł na kolana przed Eliaszem i błagał go o miłosierdzie w tych słowach: „Mężu Boży! Niechże życie moje oraz życie tych sług twoich pięćdziesięciu drogie będzie w oczach twoich! 14 Oto ogień spadł z nieba i pochłonął obydwóch poprzednich pięćdziesiątników wraz z ich pięćdziesiątkami. Lecz teraz niech życie moje drogie będzie w oczach twoich!”
    15 Wtedy Anioł Pański powiedział do Eliasza: „Zejdź z nim razem, nie bój się go!” Eliasz podniósł się i zszedł z nim razem do króla, 16 i powiedział do niego: „Tak mówi Pan: Ponieważ wysłałeś posłańców, by wywiadywać się u Beelzebuba, boga Ekronu – czyż nie ma Boga w Izraelu, by szukać Jego wyroku? – przeto z łoża, do którego wszedłeś, już nie zejdziesz, ponieważ umrzesz na pewno!”
    17 Umarł więc król według wyroku Pańskiego, który Eliasz oznajmił. A brat jego, Joram, został w jego miejsce królem w drugim roku [panowania] Jorama, syna Jozafata, króla judzkiego, bo [Ochozjasz] nie miał syna. 18 A czyż pozostałe czyny Ochozjasza, których dokonał, nie są opisane w Księdze Kronik Królów Izraela?

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/biblia-w-rok/biblia-w-rok-czerwiec/biblia-w-rok-6-czerwca/

  5. mkm80 pisze:

    Rytuał satanistyczny w tunelu św. Gotarda.
    http://nowaatlantyda.com/2016/06/04/rytual-w-tunelu-sw-gotarda/
    Strona jest dziwna ale przy dzisiejszej cenzurze takie rzeczy mogą się znaleźć tylko na takich dziwnych stronach.
    Bo oficjalna propaganda mówi:
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1626492,Najdluzszy-na-swiecie-tunel-kolejowy-otwarty-Dzielo-stulecia

      • ania pisze:

        Czy można coś takiego oglądać rytuał satanistyczny? Miałam mieszane uczucia czy powinnam, kiedyś słuchając rekolekcji Ks. Rajchela w internecie byłam przerażona kiedy ksiądz powiedział, że rodzice przyprowadzają na egzorcyzmy już 4-letnie opętane dzieci.

      • BellaVita pisze:

        Ktoś na pewno powie, że sztuka, choreografia, artyści…
        Módlmy się codziennie za wszystkich zaślepionych!

    • Anna EM pisze:

      Obrzydliwe, oddawać cześć „kozłu”. Ci ludzie są zaślepieni i otumanieni. Przecież to stworzenie, cokolwiek by nie zrobiło, i tak nie wygra z Bogiem. Stara się tylko przywłaszczyć jak najwięcej dusz.

  6. Anna pisze:

    Św Antoni darzony jest przeze mnie szczególnym nabozeństwem, niejednokrotnie wzywalam jego pomocy gdy coś zawieruszyłam i po modlitwie szybko odnajdywałam. Dzisiaj proszę o to aby moje zycie i córek na ile to możliwe wróciło do normy, abyśmy były wesołe, nie smutne i aby dobry Bóg błogosławił. Do picia już od kilkunastu miesięcy dodaję wodę egzorcyzmowaną, aby zło nie miało do nas dostępu ale tak trudno zgubić smutek.

    • Maggie pisze:

      Święty Antoni to prawdziwy mój Przyjaciel (przez duże P), przez wiele lat nie zdawałam sobie z tego sprawy. Skojarzyłam to sobie nie tak dawno z tym, że byłam ochrzczona w parafii pod Jego Patronatem – może dlatego, On mi pomaga choć nie zasłużyłam niczym na Jego pomoc/opiekę.

      • Maggie pisze:

        Anno, a może módl się swoimi słowami sztukując jakby tę prostą, dziecięcą modlitwę:
        Święty Antoni Padewski, nasz królu niebieski, niech nie ginie chwała Twoja, niech się znajdzie zguba moja: i tu dodawaj np tj radość, którą zgubiłam (lub, że się sama zagubiłam w labiryncie spraw, żeby moje córki odnalazły szczęście i cel życia etc opowiedz to co na sercu leży). Potem jak znajdziesz coś radosnego podziękuj w podobny sposób.

      • wobroniewiary pisze:

        Maggie, ja chodzę do „małego kościółka” do OO. Franciszkanów, mamy ukoronowany obraz św. Antoniego, figurkę, którą ostatnio noszę na procesjach i w ogóle wiadomo: św. Antoni to ojcowie Franciszkanie.
        Dziś pojechałam do parafii, i wydawało mi się, że co jak co ale swoją parafię i swój kościół to znam…. ale dziś stanęłam, potem usiadłam w zupełnie innym, nie „moim” miejscu. następuje czas przekazania sobie pokoju, odkręcam się w lewo i co widzę? Wielki obraz św. Antoniego z lilią… uśmiechnęłam się i zaniemówiłam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s