Rekolekcje w drodze czyli pielgrzymka do Medjugorje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB – są jeszcze wolne miejsca

Przed chwilą otrzymałam tę informację od ks. Dominika i z radością się nią dzielę, wierzę, że znajdzie się wielu chętnych 😉
Wierzę, że Ci, którzy się wybiorą pomodlą się tam i za mnie, i za wszystkich WOWiTów 🙂

Medziu od ks. Dominika

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Medziugorje, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Rekolekcje w drodze czyli pielgrzymka do Medjugorje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB – są jeszcze wolne miejsca

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. ja pisze:

    Przeczytajcie to obowiązkowo, zdjęcia też mówią same za siebie ;(

    Rytuał w tunelu św.Gotarda
    czyli jak elity wyobrażają sobie podobiznę bóstwa nowego porządku świata …

    http://nowaatlantyda.com/2016/06/04/rytual-w-tunelu-sw-gotarda/

    • Magda pisze:

      ANTYCHRYST NADCHODZI – SATANISTYCZNY RYTUAL na otwarcie tunelu w SZWAJCARII
      W miniona srode odbyla sie wielka ceremonia z udzialem wielkich tego swiata. Najdluzszy tunel pod gorami, pod Alpami zostal otwarty.
      Ceremonia za temat wziela NADEJSCIE SZATANA.
      Ludzie ubrani w stroje robotnikow, kroczacy w stylu niewolnikow totalitarnych, potem rozneglizowanie sie i sceny z udzialem SZATANA z kozimi rogami przy akompaniamencie szatanskiej muzyki odtwarzanej przez armie Szwajcarii.
      Szatan nadchodzi.
      Szatan kopulujacy z kobieta.
      Szatan – przedmiot ADORACJI !!!

      Sceny porownywalne z tymi, odtwarzanymi na placu swietego Piotra w Uroczystosc Niepokalanego Poczecia Najswietszej Maryi Pannny 8 grudnia /2015/.
      Jesli tam oszczedzono obrazu SZATANA to tutaj ON KROLUJE.
      Obraz sam w sobie nad wyraz zrozumialy.

      SWIAT jest pod PANOWANIEM SZATANA !
      On- SZATAN wydaje ROZPORZADZENIA !
      On dyktuje komu nalezy oddawac CZESC i ADORACJE.
      On jest tym, komu swiat/ludzie winni sa NABOZENSTWO.

      Jeszcze raz podkreslam: uroczystosc gromadzi WIELKICH tego swiata.
      Wszyscy oni sa ODDANI SZATANOWI ! LUCYFEROWI !
      Sa zadni slawy, bogactw, posluszenstwa i calkowitego PODPORZADKOWANIA.

      JEZU CHRYSTE – Krolu i Panie nasz – Zmiluj sie nad nami i nad tym szalonym swiatem !
      Maryjo, Niepokalanie Poczeta, MIAZDZACA glowe szatana – modl sie za nami , bo nadchodzi czas szczegolnego przesladowania, a tym samym SWIADECTWA, az do ofiary z zycia wlacznie !

      https://gloria.tv/video/8eWtzLSNQ44J14tSp8PRvybD9

      • Magda pisze:

        Kiedy Alex Jones wrzucal w eter wideo o satanistycznych rytualach prezydentow tego swiata, premierow, ministrow, miliarderow w Bohemian Grove w Kalifornii wielu stukalo sie w glowe /www.youtube.com/watch
        Kiedy mowiono o tajnych miedzynarodowych satanistycznych organizacjach / Trilateral Comission, Bilderberg Club itp./
        mowiono o glupocie i szukaniu kozla ofiarnego;
        Kiedy mowiono o proroctwach Katarzyny Emmerich, Jana Bosko, wizjach dzieci z La Salette, Lourdes, lzach matki Bozej w Akita, Kibeho, Medjugorie i wielu innych miejscach na swiecie, lzach Jezusa Chrystusa – smiano sie i twierdzono, ze tylko glupcy moga w to wierzyc;
        Kiedy, tylko w Polsce 2 razy/ w ostatnich kilku latach Pan Jezus odslonil swoja przenajswietsza obecnosc w Komunii swietej /Sokolka, Legnica/- wysmiewano cud i nie stawiano pytania: DLACZEGO to sie dokonuje tutaj i teraz , a kiedy juz medycyna sadowa, swiecka potwierdzila niesamowitosc zdarzenia / fragmenty serca i krwi z momentu agonii nalezace do tej samej grupy, co krew na calunie turynskim/-
        nawet biskupi i kaplani przechodza do porzadku dziennego i WYCISZAJA jako niewygodny fakt i dalej pra w komunie swieta na lape i na stojaco

        • Maggie pisze:

          Kiedy wyszła książka „Najświętsze Trzy Hostie 1399”, autorstwa ks.Mieczyslawa Noskowicza, na temat pierwszego w Polsce, a słynnego na cały świat Cudu Eucharystycznego w Poznaniu, padło oskarżenienie o .. (?!) antysemityzm i zaczęto prześladowania autora oraz księgarnie.

        • Maggie pisze:

          Zapomniałam dodać, że książka otrzymała biskupie pozwolenie 4 maja 1926r L.D.3963/26, a ścigać zaczęto wznowienie jej po śmierci św.JPII.

  3. Magda pisze:

    Pułapka homeopatii
    Termin homeopatia pochodzi z połączenia dwóch słów: homois (podobny) i pathos (ból).

    Jakie są źródła i doktrynalne podstawy homeopatii? Twórcą stosowanej dzisiaj homeopatii jest urodzony w 1755 roku dr Samuel Hahnemann. W 1810 roku napisał książkę Organon of Rational Healing. Jest to najważniejsze dzieło homeopatii, z którego dowiadujemy się o ścisłych powiązaniach tej metody leczenia z magnetyzmem zwierzęcym. Czytamy tam, że ludzkie choroby są spowodowane przez wyłącznie duchowe (dynamiczne) zaburzenia mocy ducha (witalnej zasady) ożywiającej ludzkie ciało (por. Organon,11). Lekarstwo ma działać na energię witalną i dlatego ma przypominać chorobę, być do niej podobne.

    Lek homeopatyczny musi być maksymalnie rozcieńczony. Stopień rozcieńczenia oznacza się literą D (system dziesiętny) lub C (system setny). System D polega na tym, iż 1 kroplę „leku” mieszamy z 9 kroplami wody lub, rzadziej, alkoholu; otrzymujemy roztwór D1, następnie 1 kroplę D1 z 9 kroplami wody otrzymujemy roztwór D2 itd. itd. System setny C polega na tym, iż 1 kroplę „leku” mieszamy z 99 kroplami wody czy alkoholu, otrzymując w ten sposób roztwór C1 (CH1), następnie 1 kroplę C1 z 99 kroplami wody i mamy C2 itd. Rozcieńczenia niskie wahają się między D1 a D10 (C5), zaś rozcieńczenia wysokie od CH5 do CH30, a nawet CH100 itd. Z naukowego punktu widzenia, biorąc na przykład sól kuchenną, za pomocą prostego rachunku można dowieść, że w roztworze od CH12 nie ma już ani jednej cząsteczki tego związku. A więc co „leczy”?…

    Dr medycyny H.J. Bopp z St. Gall w Szwajcarii pisze:
    „By skonstatować absurdalność leczenia homeopatycznego, skorzystamy z przewodnika Guide pratique d‘homéopathie J. Hodlera. Zgodnie z prawem podobieństw doradza on podanie Calculi renalis (kamienie nerkowe) CH9 choremu cierpiącemu na te właśnie kamienie nerkowe. Oczekuje się więc zniknięcia kamicy nerkowej i uleczenia chorego poprzez zastosowanie leku zawierającego sproszkowany kamień nerkowy, rozpuszczony w stężeniu 1/100000000000000000000 (18 zer). Ten sposób leczenia staje się co najmniej niebezpieczny w wypadku choroby zakaźnej” („Brulion” 1/1999, str. 130).

    Drugim etapem przygotowania leków homeopatycznych jest potencjalizacja lub dynamizacja, która polega na powtarzanych przy każdym rozcieńczaniu wstrząśnięciach. Owe wstrząsy mają uchwycić niewidzialną energię okultystyczną czyli niematerialną naturę substancji. W Organonie czytamy:
    „Lekarz jest w stanie usunąć owe chorobowe zaburzenie jedynie poprzez oddziaływanie na ową niematerialną energię przy pomocy substancji obdarzonych mocami modyfikującymi, także niematerialnymi, a odbieranymi przez unerwioną wrażliwość obecną w organizmie. Tak oto dzięki ich dynamicznemu oddziaływaniu na energię witalną mogą leki przywrócić zdrowie i rzeczywiście odnowić równowagę biologiczną chorego”.

    Jak widać ta zasada wprowadza nas w świat okultyzmu, używania tajemnych mocy, a na ten temat Kościół wypowiada się jednoznacznie:

    „Wszystkie praktyki magii i czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalna władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności (tzn. są grzechem ciężkim)” (KKK 2117).

    W kręgu producentów leków homeopatycznych jest powszechnie wiadome, że w celu znalezienia nowego leku stosuje się praktyki okultystyczne, wahadełka, seanse spirytystyczne, podczas których prosi się duchy o informacje.

    Dr H. J. Bopp pisze, że
    „homeopatia spokrewniona jest z magnetyzmem, praktyką hipnotyzerów oraz terapią opierającą się na odczytywaniu informacji z kształtu małżowiny usznej (auriculo therapie), a przecież wszystkie te metody są albo okultystyczne, albo z okultyzmem powiązane (occultus – nieznany). Nasz wysiłek powinien zmierzać do demistyfikacji pozorów naukowości tych metod, które nie są przekonywające, kiedy bada się źródło, teorię, praktykę oraz bieżące świadectwa, dotyczące efektów ich zastosowania. Naiwnością byłoby oczekiwać jasnej i rzetelnej odpowiedzi, czy też odsłaniających prawdę wyjaśnień ze strony lekarzy lub farmaceutów leczących za pomocą homeopatii. I choć na pewno istnieją wśród nich ludzie uczciwi i sumienni, szukający sposobu korzystania z homeopatii w oderwaniu od jej tajemnych praktyk, to jednak wpływ okultyzmu, z natury swej ukryty, często pod przykrywką pseudonaukowej teorii, nie znika ani nie zostaje zneutralizowany przez fakt powierzchownego potraktowania, które zadowala się po prostu zanegowaniem istnienia takiego wpływu. Homeopatia jest po prostu niebezpieczna. Jest całkowicie sprzeczna z nauczaniem Słowa Bożego. Chce ona leczyć za pomocą substancji zdynamizowanych, a to oznacza – obciążonych »ładunkiem« okultystycznym. Leczenie homeopatią jest więc owocem praktycznego przyjęcia filozofii i religii hinduizmu, panteistycznej i ezoterycznej”.

    Dr Bopp pisząc o tym, jaka powinna być postawa chrześcijanina wobec homeopatii stwierdza, że
    „Pismo Święte wyraźnie przestrzega przed konsekwencjami praktykowania spirytyzmu i astrologii, które homeopatia ma w wielkim poważaniu”.

    cały artykuł: https://milujciesie.org.pl/pulapka-homeopatii.html

  4. wobroniewiary pisze:

    NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANTONIEGO – dzień IV

    Święty Antoni jest patronem ubogich, narzeczonych i mał­żeństw oraz orędownikiem w poszukiwaniu zagubionych rzeczy.

    O chwalebny święty Anto­ni, ciebie Bóg obdarzył wielkim i zaszczytnym przywilejem wspomagania ludzi. Tysiącom zwracającym się do ciebie z róż­nymi kłopotami udzielałeś pomocy: umierającym niosłeś pociechę, trędowatym uwolnienie, chorym zdrowie, studentom jasną myśl, żeglującym bezpieczny port, uwięzionym wolność, okradzionym własność, a gubiącym ich zgubę. Kto zresztą zdoła zliczyć tych wszystkich, kto przez ciebie otrzymali pociechę i pomoc, której ciągle obficie udzielasz. Uciekamy się więc ciebie i błagamy o pomoc i radę w tych sprawach, które pragniemy ci przedstawić… (chwila cichej modlitwy).

    Na czwarty dzień
    O święty Antoni, widok twej pokory, którąś obrał sobie za przewodniczkę życia we wszystkich swych czynnościach, za­wstydza mnie. Albowiem ja, któ­ry przed Bogiem jestem pro­chem i niczym, szukam czasem swego wyniesienia, a poniżenia drugich. Odtąd chcę zmienić swe dotychczasowe życie i stać się twym gorliwym naśladowcą. Wyjednaj mi u tronu Najwyższe­go łaskę ukochania pokory, a znienawidzenia szatańskiej pychy.

  5. wobroniewiary pisze:

    Obejrzałam i …… serce kona i zamiera 😦
    Samoobsługa eucharystyczna?!!! Od 53:30 min.
    Na Baranku Boży ludzie mają „gdzieś konającego za nasze grzechy Baranka” wszyscy są zajęci przekazywaniem sobie pokoju w postaci całusków – każdy z każdym a potem…. Hostia do łapy i to brana samemu z kielicha a potem do łapy kielich z Krwią Chrystusa i …dobrze, że nie do dna, bo wyglądało, jakby szampana pito 😦
    https://gloria.tv/video/qYBHrEyjes3K2eTyHh94aUjyY

    lub

    • mer pisze:

      Obejrzałam tylko kilka minut. Pan młody „do dna ” przechylił kielich.

      • wobroniewiary pisze:

        No rzeczywiście, mi wystarczyło zobaczyć jak pani młoda bierze kielich w łapy i nie patrzyłam już jak do dna pije pan młody…

        A Ty cofnij kilka minut i zobacz „Baranku Boży…” 😦

        • magda pisze:

          Też nie mogę przeboleć ,,Baranku Boży” … Gdy klęczę (oczywiście jedna z nielicznych) ludzie przekazują znak pokoju . Oczywiście nie jestem przeciwniczką tego znaku, no ale jakoś ,,w miarę”. Specjalnie po przekazaniu pokoju, chowam twarz w dłoniach i modlę się ale i z innych ławek ludzie przeszkadzają,wyciągając ręce,trącając mnie nie zwracając uwagi, że modlę się. Ale tak myślę,że oni po prostu nie rozumieją powagi chwili, bo gdyby rozumieli…

        • wobroniewiary pisze:

          Ks. Adam Skwarczyński: „PRZEKAŻCIE SOBIE… „ZNAK NIEPOKOJU”…!

          Powiedzmy, że ławki są jak u nas 4 osobowe, w niedzielę wypełnione do końca. A zatem, gdy przychodzi do przekazania sobie Znaku Pokoju, to jeśli są 2‑3 bardzo zaangażowane w to osoby, podrywają do działania resztę ludzi z najbliższych ławek. Tak więc osoba siedząca w środkowej ławce musi podać dłoń 11 osobom, a ona sama jest osobą dwunastą. A każda z ławek ma jeszcze ławkę przed sobą i towarzystwo we własnej ławce, a do tego tylną ławkę. Nim sobie wszyscy ręce popodają, już dawno organista śpiewa Baranku Boży. Zanim z tym podawaniem rąk skończą, bywa już drugie Baranku Boży. Na ołtarzu już kapłan łamie Hostię, bywa, że już otwierają Tabernakulum, a ludzie cały czas podają sobie ręce i nikt nie zwraca uwagi na to, co się tam dzieje, bo są bardzo zajęci Znakiem Pokoju. A na ołtarzu dzieją się bardzo ważne sprawy

          (…) Pani Janino, nic dodać, nic ująć! Jestem tego samego zdania co Pani: „Naprawdę ta ekspansja ogólnego „witania” rozprasza i przeszkadza uczestniczyć we Mszy Świętej”. Jednak zarówno celebransi, jak i organiści powinni znać przepisy liturgiczne. Dwa z nich są bardzo ważne w tej kwestii. Pierwszy: po długim okresie różnych prób i „eksperymentów” liturgicznych przyjęto ostatnio zasadę, że „Znakiem Pokoju” ma być w parafiach lekki ukłon w stronę najbliżej stojących, i to bez wypowiadania jakichkolwiek słów. Drugi: celebrans i organista mają obowiązek poczekać ze śpiewem Baranku Boży aż do momentu, w którym ustanie przekazywanie sobie Znaku Pokoju. Jeśli ktoś z odpowiedzialnych za kształt liturgii zapozna się z Pani uwagami, możemy mieć nadzieję, że będzie podzielał Pani niepokój i dokona odpowiedniej korekty. A może i uczestnicy Mszy świętych zrozumieją konieczność głębokiego osobistego skupienia i wyciszenia się w chwili przyjścia Pana w Komunii św. oraz Pani postulat, żeby to skupienie ułatwili stojącym wokoło.

          ks. Adam Skwarczyński

        • Beata-Ania pisze:

          A jak Wy sobie wyobrażacie inaczej przyjąć Krew Pańską niż w dłonie kielich wziąć?
          W Anglii w każdym kosciele, w którym byłam, ( na angielskich mszach św., bo na polskich się tego nie praktykuje….), Komunię św. zawsze podają w 2 postaciach. Obojętnie ilu jest ludzi. Jak dużo, to kilka osób podaje kielich.
          Oczywiście, że osoby świeckie,i wiele rzeczy mi się nie podoba, ale jak inaczej przyjąć Krew Pana Jezusa?
          Widziałam raz chłopca, który kielicha nie wziął do ręki, tylko ksiądz mu podawał, to tak wyglądało, że zaraz by go zawartością oblał.

          W ogóle zastanawiam się dlaczego Wy o swoich rękach mówicie „łapy”…
          Przecież nasze ciało jest świątynią Ducha św. , w tym nasze dłonie. Myślicie, że Pan Jezus gardzi naszymi dłońmi?
          Wiem, że nie podoba się Wam przyjmowanie Komunii św. na rękę, na stojąco itd.
          Mi tez nie, i nigdy tak nie robię i dzieci tez nauczyłam na kolanach i do ust.
          Ale skoro Kościół tak dopuszcza, to znaczy, że może tak być.
          Oczywiście, że widziałam zdjęcia jak papieże podawali Komunię na kolanach i do ust, ale widziałam tez i na stojąco.
          Kiedyś tu wkleiłam list Jana Pawła 2 o podawaniu Komunii sw. na stojąco, o powołaniu osób świeckich do rozdawania Komunii sw. i papież tego absolutnie nie potępiał. Prosił tylko, żeby było ze czcią oraz osoby były dobrze przygotowywane do tej służby.

          Nie mówię o rażących profanacjach, bo takie też tu widziałam i żal serce ściska, czasem angielskie dzieci z katolickiej szkoły żegnają się lewą ręką….
          …….ale Kościół tak dopuszcza. oczywiście, że zdania sa podzielone i jedni księża mówią tak, a inni tak…
          ….ale nie podoba mi się kiedy tu np.czytam, że jakaś pani bierze do łapy….jakby ta dłoń była czymś nieczystym…i ciągle oceniacie, że tak źle, tak niedobrze, tak siak, a tak śmak.

          Gdyby szczerze zastanowić się nad tym wszystkim, to czy język, na który przyjmujemy Pana Jezusa, jest zawsze czysty? zawsze święty? zawsze całkowicie w porządku? a nasze serca?
          Dajcie ludziom wybór, czy chcą tak Komunię św.przyjmować, czy inaczej….a wszystko za zgodą Kościoła.

          Tak tak, już widzę ile syczących komentarzy się tu pojawi, bo jak ktoś napisze coś inaczej, niż tu preferowane…to zawsze tak jest.

        • wobroniewiary pisze:

          Jeśli Komunia św. jest przyjmowana pod dwiema postaciami, to kapłan macza Hostię w Krwi Pańskiej Beato 🙂
          Nie krytyka i nie syczenie (!!!) ale suche fakty.
          Tak jest po Bożemu i po katolicku
          Inaczej – po co obrzęd ablucji?
          No po co?

        • Beata-Ania pisze:

          No właśnie tutaj księża nie maczają, tylko podają kielich każdemu do rak indywidualnie.
          Więc innej możliwości nie ma, tylko wziąć do rąk.

        • Beata-Ania pisze:

          …ale z drugiej strony dużo racji w tym jest…
          może ja się po prostu przyzwyczaiłam.
          Pamiętam jak tu przyjechałam i 1 raz poszłam na angielską Mszę św., to byłam zaszokowana tym, co widziałam…własnie Komunię w taki sposób, jak widziałam dzieci ze szkoły katolickiej jak wkładano im Hostię na ręce, to gryzły jakby jabłko jadły.

          Ostatnio ks.proboszczem został były protestant. Przyjechał do parafii z żoną i córkami. Jest księdzem, słyszałam, że tak się dzieje dlatego, ze jest duży deficyt księży tutaj i papież daje na to zgodę.
          Jest też drugi taki ksiądz, który też ma żonę, ale bez dzieci.

          Najbardziej bolesne co widziałam, to jak byłam w katedrze, żeby przez Bramę Miłosierdzia przejść….
          po Mszy św. osoby świeckie podchodzą z boku do stoliczka, na którym stoją kielichy z Krwią Pańską, zlewają wszystko do jednego kielicha i sobie spijają. Tabernakulum jest w drugim pomieszczeniu i wcale go nie widać.
          A cała Msza św. jest w stylu właśnie protestanckim….

        • wobroniewiary pisze:

          Beata ja i Ciebie rozumiem, bo łatwo mówić nam, którzy w Polsce i jeszcze klękać możemy, co innego Wy tam na zgniłym Zachodzie, ale ślub ów w Polsce był…. a Polska ma być wzorem dla innych a nie ściągać od innych bylejakość….

    • Marakuja pisze:

      We wspólnotach charyzmatycznych Odnowy w Duchu Świętym i wspólnotach neokatechumenalnych takie przystępowanie do Komunii Świętej jest praktykowane czasem Nie zrobiono nic co byłoby zakazane w Kościele. Inna sprawa, czy tak powinno być czy nie powinno.. Byłam tylko raz jako gość na Eucharystii w Neokatechumenacie. Mocne wrażenie na mnie to zrobiło, tzn Komunia Święta. Nigdy więcej.

  6. ania pisze:

    W ostatnią niedzielę byłam na Mszy Św. w Sanoku i kiedy na Ojcze Nasz ksiądz kazał zebranym ludziom wejść na ołtarz złapać się za ręce i kołysać się w rytm melodii byłam zszokowana. Ale widzę, że to już więcej takich przedstawień i rozrywki w naszym Kościele, ksiądz z gitarą przy stole Eucharystycznym, rapowanie i podskoki duchownych, ściskanie i całusy na znak pokoju.
    Wychodzę z niesmakiem i strasznym zmęczeniem z tak przeżytej Mszy.

    • magda pisze:

      Aneczko mnie to się płakać chce na to wszystko co się teraz dzieje 😦 Pozdrawiam Cię serdecznie ❤ Pamiętam 🙂

  7. Witek pisze:

    Ja jestem tradycjonalistą i konserwatystą. Nie akceptuję ” nowinek”. Przywiązanie do tradycji i jej niezmienność gwarantuje mi/nam wypełnienie Woli Bożej. Odpowiadając Pani Beacie-Ani pragnę powiedzieć, iż nie chodzi nam tutaj na tym blogu, aby kogoś obrażać lub sprawiać mu przykrość i „nie jedziemy po kimś” tylko piętnujemy takie „nowinki”, które rozmywają naszą wiarę. Używając sformułowania „na łapę” mówimy jedynie, że nie jesteśmy godni…, dodatkowo nie oceniamy człowieka tylko piętnujemy rozmywanie tradycji. Inną sprawą jest przyzwolenie kapłanów na takie zachowanie, ale tutaj przytoczę słowa Pana Jezusa: ” Nie krytykujcie nie oceniajcie kapłanów, których Ja wybrałem”. Powtórzę po raz kolejny: obyśmy się tyle modlili za Nasz Kościół, Naszych Kapłanów ile czasu poświęcamy na dyskujach na ten temat.
    Niech Bóg Błogosławi ks. Adama i Was kochani wszystkich życzliwym i mniej życzliwym osobom czytającym bloga. Niech udzieli Wam ośmiu Błogosławieństw!

  8. Magda pisze:

    Gra o wolność – ks. Michał Misiak
    Opublikowany 07.06.2016
    Od połowy maja pabianiczanie modlą się o zniknięcie z ich miasta dopalaczy. Celem tej gry o wolność nie jest złorzeczenie, ale pokazywanie zarówno biorącym, jak i dealerom i producentom, że mogą się z tego wycofać. Jakie są korzenie tej inicjatywy, tłumaczy ks. Michał Misiak, wikariusz w parafii św. Mateusza w Pabianicach.

    Ps. To ten sam ksiądz, który krytykował i słusznie msze św. dla bioenergoterapeutów i wprowadzania przez nich sztandaru do koscioła

    • Bogumiła pisze:

      Boże dziękujemy Ci za świętych kapłanów jakich nam zsyłasz na ratunek! Chwała Ci za to! Bądź uwielbiony w ks. Michale Misiaku! ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s