Bp Schneider radzi: Jak przetrwać w „heretyckim świecie”?

Biskup Atanazy Schneider z Kazachstanu w obszernym wywiadzie dla portalu Life Site News udzielił kilku ważnych rad rodzicom, którzy chcą wychować swoje dzieci po katolicku w zrelatywizowanym i „heretyckim” świecie.

DWANAŚCIE ZASAD BP. SCHNEIDERA, ŻEBY PRZEŻYĆ JAKO KATOLICKA RODZINA NA HERETYCKICH BEZDROŻACH

1. Przyjmuj prześladowanie jako wyraz łaski od Pana Boga dla swojego oczyszczenia i wzmocnienia, a nie po prostu jak coś negatywnego.
2. Zakorzeń się w wierze katolickiej przez studiowanie Katechizmu (najlepiej starszego, np. kard. Gaspariego – SK).
3. Nade wszystko chroń integralność własnej rodziny.
4. Katechizację własnych dzieci traktuj jako swój pierwszy obowiązek.
5. Módl się codziennie ze swoimi dziećmi. Odmawiaj litanie i Różaniec.
6. Zmień swój dom w kościół domowy.
7. W przypadku braku kapłana i Mszy niedzielnej, przyjmij Komunię duchową.
8. Wycofaj swoją rodzinę z parafii krzewiącej błędy i uczestnicz w parafii wiernej Nauce Kościoła, nawet jeśli musisz podróżować daleko.
9. Wycofaj swoje dzieci ze szkoły, jeśli są one narażone na niemoralne niebezpieczeństwo seksualne.
10. Jeśli nie możesz wycofać swoich dzieci, załóż grupę rodziców walczących o prawa dzieci.
11. Walcz o prawa rodzicielskie używające dostępnych demokratycznych narzędzi.
12. Bądź przygotowany na prześladowania, kiedy będziesz chronić swoje dzieci (patrz punkt pierwszy).

Bishop_Schneider_and_Westen_May_2016__Rome_810_500_55_s_c1Duchowny, który sam doświadczył licznych szykan ze strony władz komunistycznych apeluje do rodziców, by poważnie traktowali swój „pierwszy obowiązek” wychowywania dzieci w wierze. Podkreśla, że należy je przygotować do przezwyciężenia negatywnych, a nawet wrogich wpływów napierających ze wszystkich stron.

Aby przetrwać w „heretyckim świecie” katoliccy rodzice muszą postrzegać prześladowania nie jako jedynie coś negatywnego, lecz jako łaskę od Boga, aby oczyścić się i wzmocnić.

Winni także starać się zakorzenić w wierze katolickiej poprzez studiowanie Katechizmu i przekazywać zawarte w nim treści dzieciom. Rodzice mają obowiązek chronić integralność swojej rodziny ponad wszystko. Codziennie powinni modlić się ze swoimi pociechami: odmawiać litanie albo różaniec.

Biskup wyjaśnia, że rodzice powinni przemienić swój dom w prawdziwy kościół, wypełniony modlitwą. W przypadku, gdy niemożliwe jest uczestnictwo we Mszy świętej w niedzielę z powodu na przykład braku kapłana, wierni powinni przyjąć komunię duchową.

Hierarcha uważa także, że w sytuacji, gdy duchowni danej parafii propagują „błędy”, dopuszczają się nadużyć liturgicznych, wierni powinni poszukać innego kościoła i tam uczestniczyć w nabożeństwach, nawet jeśli trzeba będzie daleko jechać do innej parafii.

 – Jeśli pasterze lub członkowie hierarchii głoszą naukę sprzeczną z nauczaniem Chrystusa, wieczystego Magisterium Kościoła, Katechizmu, trzeba zabrać dzieci z tych kościołów, a nie iść do nich, nawet jeśli trzeba będzie podróżować 100 km, by dotrzeć do innej świątyni – tłumaczył, zwracając uwagę, że przebywanie w kościele propagującym „błędy” niszczy wiarę.

Biskup Schneider radzi rodzicom, by przenieśli dzieci do innych szkół, gdyby w placówkach, do których uczęszczają propagowano permisywną edukację seksualną. Postuluje także, by rodzice zawiązali koalicję, która będzie domagała się zniesienia niemoralnych zajęć.

Duchowny podsumowując stwierdził, że kluczem do przetrwania w dzisiejszym zrelatywizowanym świecie jest po prostu zachowanie wiary, życie o katolicku całej rodziny: ojca, matki i dzieci.

 – Z mojego doświadczenia z czasów prześladowań wynika, że istotne znaczenie ma rodzina, jej integralność i to, że oboje rodziców jest głęboko zakorzenionych w wierze. Chciałbym powiedzieć, że dzieci muszą otrzymywać wiarę z mlekiem matki. A potem pierwszym zadaniem rodziców jest przekazanie dzieciom idei czystości, piękna, integralności wiary katolickiej w prosty sposób – tłumaczył.

Biskup nie ma wątpliwości, że rodzice muszą stworzyć w domu warunki odpowiednie do rozwoju duchowego dzieci. – Myślę, że to jest dzisiaj głównym zadaniem dla rodzin, aby ustanowić kulturę kościołów domowych – mówił.

Za: internet

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Bp Schneider radzi: Jak przetrwać w „heretyckim świecie”?

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Dla znających angielski:

  3. wobroniewiary pisze:

    Muszę się Wam czymś pochwalić, podzielić radością:
    wcześniej pisałam, że dziś dostałam list z Kanady a tam kilka pięknych relikwii: św. Krzysztofa, św. Antoniego, św. O. Pio, św. Marty, św. Peregryna i św. Judy Tadeusza

    A teraz czytałam maila od Czytelnika z naszej strony:
    Witam Pani Ewo,
    Przesyłamy Pani prezent w postaci Wieczystych Mszy Świętych. Codziennie odprawianych jest siedem Mszy na całym świecie w różnych porach. Ma Pani w nich udział od dnia 27.05.2016.
    Zdjęcia przesyłam w załączniku. List wyślę w przyszłym tygodniu.
    Życzymy Błogosławieństwa Bożego!
    M i W S.

    Popłakałam się ❤

    • Paweł pisze:

      Jeżeli to są Wieczyste Msze Święte u werbistów (księży Zgromadzenia Słowa Bożego), to warto też wiedzieć, że:

      „Ojciec Święty Franciszek specjalnym dokumentem wyraził zgodę na kontynuowanie przez Zgromadzenie Słowa Bożego Misyjnych Mszy Świętych Wieczystych:

      Wszystkim uczestnikom Misyjnych Mszy Świętych Wieczystych z serca hojnie udzielamy naszego Apostolskiego Błogosławieństwa i jednocześnie wyrażamy nasze głębokie uznanie tym, którzy spiesząc z pomocą głosicielom Ewangelii przyczyniają się do rozkrzewiania Słowa Bożego po całym świecie. Wraz z Panem udzielamy wszelkich darów niebios, które niech będą zachętą i pomocą w podejmowaniu zbożnego dzieła. (Watykan, dnia 5 czerwca 2013 r.)”
      http://www.werbisci.pl/index.php/biuro-mszy-wieczystych/msze-swiete-wieczyste

      Parę lat temu werbiści przysyłali uczestnikom Wieczystych Mszy Świętych specjalnie wydrukowane błogosławieństwo: najpierw Ojca św. Jana Pawła II w roku 2003 z okazji kanonizacji św. Arnolda Janssena (założyciela werbistów) i św. Józefa Freinademetza, a ostatnio Ojca św. Franciszka po jego wyborze na papieża.

      • wobroniewiary pisze:

        Mam te informacje na załączonych zdjęciach obrazków z zamówionych Mszy św. 🙂

        • Paweł pisze:

          Również jestem wpisany do uczestnictwa we Mszach Świętych Wieczystych, a ponadto utrzymuję kontakt korespondencyjny z werbistami już ponad 20 lat, posyłając im okresowo ofiary na różnego rodzaju Msze, które oni odprawiają (wypominkowe w listopadzie, „Msze za rodzinę” w oktawie Bożego Narodzenia, marcowe do św. Józefa, majowe do Matki Bożej i „za mamę”, a także do śś. Archaniołów na przełomie września i października).
          Muszę przyznać, że nie robią oni żadnych problemów z przyjmowaniem intencji i chętnie podtrzymują kontakt, bo być może kierują się w tym słowami encykliki „Redemtoris missio” (n. 49), w której św. Jan Paweł II zalecał wszystkim misjonarzom, aby NAJPIERW byli misjonarzami „na własnym podwórku”, czyli we własnej Ojczyźnie, a dopiero POTEM za granicą:

          „(…) Działanie ewangelizacyjne wspólnoty chrześcijańskiej, najpierw na własnym terytorium, a następnie na innych jako uczestnictwo w misji powszechnej, jest najlepszą oznaką dojrzałości wiary.”
          http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/r_missio_2.html#m5

          Mam jednak pewne wątpliwości, co do jakości liturgii sprawowanej przez werbistów (na pewno ich liturgii sprawowanej na Zachodzie, a nie wiem, w jakim stopniu to dotyczy już także Polski) po tym, jak przeczytałem takie oto słowa w wywiadzie udzielonym przez ks. doktora Dariusza Olewińskiego:

          „Po maturze w Przemyślu i roku studiów świeckich na Uniwersytecie Jagiellońskim (filologia germańska), rozpocząłem formację zakonno-seminaryjną. Jako kleryk-werbista wyjechałem na dalsze studia do Austrii. Tam po półtora roku odszedłem ze zgromadzenia z powodu ewidentnych i ważkich nadużyć liturgicznych, których praktykowania ze swojej strony odmawiałem nie tylko z powodów czysto formalnych, lecz mając w wyniku słuchania wykładów pewność, że są one narzucane z powodów teologicznych. Po mozolnym poszukiwaniu rozwiązania musiałem stwierdzić, że nie mam wsparcia nawet u przełożonego generalnego, choć prawnie miałem oczywistą rację.”
          http://wieden1683.pl/news/x-dariusz-olewinski-ludzie-wspolczesni-sa-otwarci-na-prawde-katolicka-i-liturgie-trydencka/

      • Marian pisze:

        Odnośnie Mszy Świętych Wieczystych, gorąco polecam , kto zainteresowany .

        http://www.ozarow.cpps.pl/msze-swiete-wieczyste.html

        • Marian pisze:

          Zapomniałem dodać , a co jest bardzo istotne : Każdego roku w różnych miejscach świata, kapłani ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, odprawiają 4 tys. Mszy św. w intencji wszystkich zapisanych do księgi Mszy św. Wieczystej. Ofiara wynosi ( ile kogo stać ) , a liczba polecanych bliskich , żyjących i zmarłych dowolna .

    • Beata-Ania pisze:

      Nooo…to faktycznie piękny prezent.
      Ja o mszach wieczystych dowiedziałam się ze 3 lata temu z tej strony. Od tamtej pory zamawiam po kolei za wszystkich żywych członków rodziny męża i mojej, chrześniaków, rodziców chrzestnych itd…, do końca tego roku chciałabym zamówić za zmarłych przodków oraz tych, których znaliśmy.
      Nie chwalę się tym raczej w rodzinie, osoby zainteresowane dowiedzą się o tym w Niebie.
      Jedno takie „zamówienie” kosztuje od 20 do 50 zł za osobę.

      • Elizeusz pisze:

        Prezent Mszy wieczystej prezentem, ale trzeba nam pamiętać czy wiedzieć o tym, że choć każdy czyn miłosierdzia (a takim jest modlitwa, zwłaszcza za wstawiennictwem Matki Pana Jezusa, Maryi i Jej Niepokalanego Serca, której prośbom Pan nie może się oprzeć, bo Ona kocha wszystkie swoje dzieci, szczególnie zaś te w czyśćcu cierpiące, bez\bronne i nie mogące się już zasłużyć inaczej niż przez nasza posługę/pomoc, czy zamówiona Msza za…) przyspiesza wejście kogoś „zmarłego” do krainy życia wiecznego, to jednak tylko Sam Bóg/Pan Jezus decyduje o tym, jaką duszę i kiedy użytecznością Jego Ofiary, Ofiary męki i krwi wykupi. My „zakupujemy” ofiarę Mszy Św. u kapłanów, lecz nie u Pana i żadne pieniądze nie maja znaczenia dla tych, którzy nie wykupili się (jeszcze) Jego sprawiedliwości, jeżeli oni nie dojrzeli jeszcze do przyjęcia miłosierdzia Bożego. Ofiara Pana na Mszy Św. nigdy nie jest daremna i nasze prośby, nasza miłość wobec zmarłych wzrusza Pana, a najbardziej dzieła miłosierdzia czynione przez nas z prośba o miłosierdzie dla naszych bliskich. Gdzieś przeczytałem, że Swoja Ofiarą, Pan najchętniej podnosi tych, którzy przychodzą, przechodzą do wieczności z wielkiego ucisku (por. Ap 7,14 i 12,7d), samotnych, za których nikt się nie modli i tych, którzy innym świadczyli dobro (por. Ga 6,9n).

        • wobroniewiary pisze:

          Dziękuję…. nikt ani Witek ani ja nie mieliśmy podejścia wykupienia się u Pana Boga za pieniądze!

        • Beata-Ania pisze:

          Za każdą Mszę św., za każdego, czy to za Dusze czyśćcowe, czy konkretne zmarłe, czy o błogosławieństwo Boże, czy dziękczynną…za każdą trzeba wnieść ofiarę.
          Za każdą. Za wieczyste też.
          Różnica w tym, że wieczysta jest odprawiana każdego dnia, czasem kilka razy dziennie, w kraju i poza granicami….do końca czasu trwania danego zakonu. Gdy ktoś z tych osób umrze, trzeba napisać do danego zakonu, poinformować o śmierci, wtedy modlą się za śp.daną osobę.
          I tu nie chodzi o „wykup” pieniędzmi, ale o ofiarę, którą można złożyć jako jałmużnę…..oraz o pamięć.
          Nie martw się, Elizeuszu, pamiętamy o tych osobach w codziennej modlitwie osobistej…nie zostawiamy tego tylko komuś gdzieś.

        • Elizeusz pisze:

          Ewo i Beato-Anio! Tytułem wyjaśnienia. W swoim wpisie w żadnym to a w żadnym miejscu, wypadku nie twierdziłem i nie czyniłem jakiejkolwiek aluzji, że miałyście przy zamawianiu za ofiarę pieniężną intencji wykupywania u Pana Boga dusz za pieniądze, jakiegoś „finansowego handlu” z Panem Bogiem! To, o czym pisałem było przypomnieniem (też i dla mnie samego, nigdy nie zaszkodzi powtórka) jak się sprawy w tej kwestii rzeczywiście mają, bo często się spotyka zwyczajnie niewłaściwe rozumienie zamawianie Mszy Św. za… za pieniądze.
          Beato-Anio! O rozróżnieniu, że tak powiem „zwykłej” Mszy Św a Mszy Św. wieczystej wiem, ale dziękuje za przypomnienie.
          Ale pozwolę sobie powtórzyć, że o tym, komu zostanie przydzielona łaska i błogosławieństwo zamówionej za ofiarę pieniężną jako jałmużnę i odprawianą przez kapłanów Mszy Św. w intencji… decyduje o kryteriach i „Jej przydziale” sam Pana Jezus.
          Więc każda Msza Św. „zamówiona” za… nigdy nie jest daremną, bo zawsze przynosi wielka korzyść jeśli nie tej, to innej duszy czyśćcowej.

      • Aga pisze:

        Mi babcia zamówiła Msze św. wieczyste w dniu mojej I Komunii Św. o łaskę wytrwania w wierze. I tak naprawdę dopiero tą łaskę dostałam po 10 latach od zapisania do tych Mszy św.

  4. ja pisze:

    Prawdziwa wiara cuda czyni ❤

    Kochani ! W ubiegły piątek moja kochana córka Patrycja nagle trafiła na oddział okulistyczny .Diagnoza niczym wyrok podejrzenie coatsy i odklejona siatkówka. Pati traci wzrok !Ordynator oddziału załamuje ręce.Dzięki dobrym ludziom wyjeżdzamy do kliniki w Katowicach.Tam kolejny cios -podejrzenie najgorszego -nowotwór oka.Jesteśmy zdruzgotani.Przed wyjazdem do Poradni onkologii oczu w Krakowie odwiedzamy Centrum Jana Pawła 2 ,modlimy się przy relikwii o cud uzdrowienia,błagając o wstawiennictwo naszego błogosławionego Jana Pawła 2.Pati otrzymuje Sakrament Uzdrowienia Chorych ,opuszcza Ją lęk.Od piątku modlą się w kraju i za granica setki ludzi.Trwają nabożenstwa w intencji Pati.Trafiamy do Poradnii Onkologii Oczu w Krakowie.Podczas kilkugodzinnych badań ,w ich trakcie dokonuje się CUD UZDROWIENIA.Wszystko dzieje się na oczach profesorów.Zszokowani nie mozemy pojąć co się dzieje.Profesorowie przy jednym z badań zauwazają ślad po użyciu lasera.Są w szoku bo nie było zabiegu z jego uzyciem !!!zmiany (guzki, krwiaki ) znikają. Oczy Patrycji oglądają specjalisci,którzy stwierdzają,że nastąpiło samouleczenie.Wracamy do domu z uśmiechniętą Pati ,Jej oczy są zdrowe.Wczesniej odwiedzamy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i uczestniczymy we Mszy św. w Centrum Jana Pawła 2 .Dziękujemy z całych serc za łaskę .Spoglądam w tej chwili na śpiącą spokojnie Patusię .Moje serce wypełnia uczucie miłosci i wdzięczności do Miłosiernego Jezusa Chrystusa i Uzdrowiciela -Błogosławionego Jana Pawła 2.Z tego miejsca dziękuję za pomoc wspaniałym ludziom ❤ i wsparcie modlitewne wszystkim,którzy modlili się w intencji uzdrowienia oczu mojej Patusi

  5. ja pisze:

    Czym zasłużył sobie na pogardę papież Franciszek? Głoszeniem Ewangelii. Głoszeniem miłości do nieprzyjaciela, niepopierania się złu, jedności, pokory. Głoszeniem Chrystusa Zmartwychwstałego. Świat nie takiego przywódcy oczekuje. Świat chce Antychrysta

    Świat czeka na Antychrysta!
    Ludzie, którzy idą za światem, z utęsknieniem czekają na Antychrysta. Antychrysta, który zadowoli wszystkich i upewni ich, że utwierdzeni w swoich przekonaniach oraz grzechu, postępują dobrze.

    Na jednym z ostatnich spotkań tzw. prawicy, nasłuchałem się wiele ostrych słów krytyki pod adresem papieża Franciszka. „Antypapież”, „heretyk”, „satanista” – to były epitety, którym „katolicy” obrzucają obecnie Ojca Świętego.

    Antychryst współczesny
    Czym zasłużył sobie na pogardę papież Franciszek? Głoszeniem Ewangelii. Głoszeniem miłości do nieprzyjaciela, niepopierania się złu, jedności, pokory. Głoszeniem Chrystusa Zmartwychwstałego. Świat nie takiego przywódcy oczekuje. Świat chce Antychrysta, kogoś gwałtownego, przekonującego do swych racji. Zadowalającego wszystkich uniwersalnością poglądów, zwycięzcy i dominatora. Warto więc przypomnieć kogo tak z utęsknieniem oczekują zwodzeni przez demona.

    Według prawosławnego mistyka Władimira Sołowiowa, Antychryst będzie wybitnym humanistą, teologiem, człowiekiem dialogu, wielkim orędownikiem człowieka skupionego na sobie i swoich potrzebach. Według nauki Kościoła Katolickiego Antychryst będzie Żydem z pokolenia Dana. Będzie miał więź duchową z szatanem, a jego pochodzenie będzie utrzymywane w sekrecie

    http://www.fronda.pl/a/swiat-czeka-na-antychrysta,72995.html

    • Kate pisze:

      Problem jest taki, że Papież rzeczywiście popełnia sporo błędów. I czasem to, co robi, rzeczywiście wydaje się niepokojące, na przykład dziwny pokaz świetlny w dzień rozpoczęcia Roku Miłosierdzia. W ten sposób daje swoim przeciwnikom dużo powodów do narzekania.
      Przez długi czas naprawdę Go broniłam i tłumaczyłam sobie jakoś prawie wszystkie dwuznaczne sytuacje. Teraz jednak po prostu się za Papieża modlę (no, chyba że ktoś przesadza z krytyką). Sądzę, że działa w dobrej wierze, ale…
      A modlę się tym więcej, im bardziej mój niewierzący i będący trochę na bakier z Kościołem szef jest Papieżem zachwycony. To taki mój subiektywny wyznacznik.

      • Maggie pisze:

        Papież otoczony jest ludźmi, którzy organizują „coś” dla niego etc. Nie wszystko co się dzieje to z papieskiej inicjatywy. Zły zastawia sidła na wszystkich, więc i na papieża – rogaty miał czelność kusić samego Jezusa Chrystusa, a więc tym bardziej będzie podchodzić Namiestnika Chrystusowego. Ojciec Święty od początku swego pontyfikatu prosi o modlitwę, więc słusznie Kate robisz, że otaczasz go modlitwą. Zresztą cokolwiek papież robi, to jest wykrzywiająco interpretowane i krytykowane. Sama widzisz, że jest mnóstwo ataków na niego. Wszyscy powinniśmy pamiętać o papieżu i polecać go Mateczce Najświętszej=Matce Kapłańskiej.

        Mnie denerwuje np: że kiedy w RM po dziesiątku Różańca, w godzinie dla USA i Kanady, jest „Pod Twoją Obronę” ZA PAPIEŻA (!!!), to prowadząca/y dodaje (!!!) intencje, choć na początku osoba ta podała już dosłownie litanię (!) swoich intencji – uwagi księdza na ten temat zignorowano. Dodam, że dzwonią te same osoby, dzień po dniu (imiona poznaję po głosach), które mnie taką swą natrętnością zniechęciły, że nie dzwonię ale i coraz rzadziej słucham tej godziny, bo nie lubię „takiej przepychanki łokciami” tam, gdzie powinna panować skromność i pokora. Bywa, że duchowo, bez włączania nawet radioodbiornika łączę się w tej godzinie modlitwnie i obejmuję modlitwą również te dzwoniące osoby.

  6. średnia pisze:

    Przeczytajcie, co napisał ks. Aleksander Posacki:

    • Elizeusz pisze:

      Dlaczego i z jakiego o powodu jeśli mogę zapytać został usunięty w tym miejscu Adminko czy Adminie mój sprzed kilku minut „niewygodny”, ocenzurowany wpis w kontekście planowanej (choć trzeba tu wziąć pod uwagę słowa z Jk 4,13nn) wizyty w Szwecji pap. Franciszka na 500-ą rocznice tak niszczącej (sięgającej aż do naszych czasów) dla Kościoła Reformacji, o czym mówiła Matka Boża w przywoływanym przeze mnie Orędziu nr 407 z 17.06.1989r.?
      Byłbym wdzięczny za jakiekolwiek wyjaśnienie. Ale nie tylko takie, że my, Administratorzy mamy do tego prawo, bez żadnego „tłumaczenia się” i już.

      • wobroniewiary pisze:

        Nie rozumiem, byłam w kościele i na zakupach, dopiero wróciłam do domu.
        Jeśli chodzi o tę wizytę, sama ją omadlam bo nie podoba mi się czczenie jakichkolwiek rocznic związanych z Lutrem.
        Dość posłuchać ks. J. Pęzioła w tej kwestii

      • wobroniewiary pisze:

        Nie jestem w stanie pojąć tego (!)
        Komentarz Elizeusza siedzi w koszu (jak tam wpadł – nie mam pojęcia) Ale ile razy klikam „przywróć” to on ląduje w spamie i tak trwa zabawka w kotka i myszkę „kosz-spam-kosz-spam” itd. Wklejam go ręcznie:
        Elizeusz napisał:

        Nt. Marcina Lutra wiele razy wypowiadał się i mówił w jednoznaczny sposób przy różnych okazjach (choćby w Radiu Maryja czy na łamach „Naszego Dziennika”). Co zaś do samej Reformacji, to w ten sposób o tym czasie jej zrodzenia i mówiąc b. złych następstwach mówi Matka Boża w Orędziu nr 407 zatyt. „Liczba Bestii: 666”:
        http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/89.htm
        … Jak już wam ujawniłam w poprzednim orędziu, ten wielki bożek – utworzony po to, aby wszyscy oddawali mu pokłon i służyli mu – to fałszywy Chrystus i fałszywy Kościół.
        A jakie jest jego imię?
        W trzynastym rozdziale Apokalipsy jest napisane: «Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: 666» (Ap 13,18). Dzięki rozumowi oświeconemu światłością Bożej Mądrości można odczytać z liczby 666 imię człowieka: imię wskazane przez tę cyfrę – to antychryst.
        Lucyfer, wąż starodawny, diabeł lub szatan, czerwony Smok, przeobraża się w tych ostatnich czasach w antychrysta. Apostoł Jan stwierdził już, iż antychrystem jest każdy, kto zaprzecza, iż Jezus Chrystus jest Bogiem (1J 2,22 i 4,3). Antychrystem jest posąg czyli bożek wykonany na cześć Bestii, by wszyscy ludzie oddawali mu pokłon.
        Przeliczcie teraz jego liczbę 666 dla zrozumienia, w jaki sposób wskazuje ona na imię człowieka.
        Liczba 333 oznacza Boskość. Lucyfer zaś – z powodu pychy – buntuje się przeciwko Bogu, ponieważ siebie chce wynieść ponad Boga. 333 to liczba wskazująca na tajemnicę Boga. Ten zaś, kto chce umieścić siebie ponad Bogiem, nosi znak 666. Liczba ta oznacza zatem Lucyfera, szatana, czyli tego, który powstaje przeciwko Chrystusowi – antychrysta. (…).
        666 wskazane dwa razy, to znaczy przez 2, oznacza rok 1332. W tym okresie historycznym antychryst ujawnia się poprzez zdecydowany atak na wiarę i Słowo Boże.
        Poprzez filozofów – zaczynających przyznawać wartość wyłącznie nauce oraz rozumowi – zmierza się stopniowo do ustanowienia jedynego kryterium prawdy, którym ma być tylko ludzki rozum. Rodzą się więc wielkie błędy filozoficzne, trwające poprzez wieki aż do obecnych dni. Przesadne znaczenie nadawane rozumowi – jako wyłącznemu kryterium prawdy – prowadzi nieuchronnie do zniszczenia wiary w Słowo Boże.
        W okresie protestanckiej Reformacji odrzuca się Tradycję jako źródło Bożego Objawienia i akceptuje się tylko Pismo Święte. Ono jednak także musi być interpretowane przy pomocy rozumu, odrzuca się więc uporczywie autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła hierarchicznego, któremu Chrystus powierzył zadanie strzeżenia depozytu wiary (1Tm 6,20 i 2Tm 1,14). Każdy jest wolny, może więc czytać i przyjmować Pismo Święte zgodnie z własną osobistą interpretacją. Tak wiara w Słowo Boże ulega coraz większemu zniszczeniu.
        W tym okresie historycznym dzieło antychrysta ujawnia się także w podziale Kościoła, w formowaniu się nowych i licznych wyznań chrześcijańskich, popychanych stopniowo do coraz głębszej utraty prawdziwej wiary w Słowo Boże… (17.06.1989)

        • Elizeusz pisze:

          Bardzo dziękuję Ewo, że ręcznie wpisanie/wklejenie mojego wpisu. Ale zastanawiające jest rzeczywiście, dlaczego znalazł się w koszu, a nie na blogu? Korzystając z okazji chciałbym uzupełnić brakującą końcówkę mojego początkowego wpisu, a mianowicie:
          Nt. Marcina Lutra wiele razy wypowiadał się i mówił w jednoznaczny sposób przy różnych okazjach (choćby w Radiu Maryja czy na łamach „Naszego Dziennika”) ks. prof. Tadeusz Guz.
          Dodam jeszcze tylko to, że demony w czasie egzorcyzmów mówią, że Luter jest „nasz”.

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie tak jest, one tak mówią podczas egzorcyzmów a ja za każdym razem będę przypominać kazanie ks. inf. J. Pęzioła.
          Nikt mnie nie zmusi do świętowania reformacji i jej zgniłych owoców!
          Jak widać samemu czarnemu zależało, by ten komentarz zniknął i nie dał się przywrócić i żeby ludzie myśleli, że mamy świętować i czcić Lutra jak niestety nieposłuszny uciekający ks. A Posacki 😦

        • Elizeusz pisze:

          To miałem dodać, po moim wpisie: W końcowej części swego Orędzia (nr 407) Matka Boża mówiła: W tym okresie historycznym (tj. W okresie protestanckiej Reformacji) dzieło antychrysta ujawnia się także w podziale Kościoła, w formowaniu się nowych i licznych wyznań chrześcijańskich, popychanych stopniowo do coraz głębszej utraty prawdziwej wiary w Słowo Boże…
          W innym Orędziu [nr 565] kilka lat później, oznajmia o tym, że:
          http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/96.htm
          „Moce piekielne nie zwyciężą, choć szatan rozszalał się, siejąc podziały i schizmy, głębokie rozdarcia, które rozrywają na kawałki jedność Kościoła, Mistycznego Ciała Mojego Syna Jezusa.
          Wszystkie zróżnicowane wyznania chrześcijańskie, które przez wieki oddzieliły się od Kościoła katolickiego, stanowią zwycięstwo Przeciwnika nad jednością Kościoła – tak upragnioną przez Chrystusa. O nią żarliwie błagał On Ojca (J 17,20n).
          Teraz usiłuje się naprawić wszystkie te błędy, krocząc po drodze pojednania i ekumenizmu. Jednak ponowne zespolenie wszystkich wyznań chrześcijańskich z Kościołem katolickim przyjdzie przez tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie”.
          `(22.02.1996). A ten tryumf zbiegnie się rzecz jasna z nadejściem Królestwa Bożego (Mt 6,10) na nową odnowioną całkowicie ziemię (Ap 21,1.5). Dlatego Matka Boża w ostatniej części tego Orędzia {565] zapewnia: „Dzięki Mojemu wstawiennictwu, nadzwyczajnemu i matczynemu, również tym razem moce piekielne nie zwyciężą.
          Ujawni się moc Chrystusa, kiedy przyniesie On Kościołowi Swoje Królestwo chwały. Wtedy wszystkie moce piekielne zostaną uwięzione w taki sposób, że nie będą już mogły szkodzić światu. Wtedy święty Kościół Boży będzie mógł rozszerzyć na wszystkie narody (por. Tb 14, 6n; Ps 22,28n i 102,23; Iz 2,2n) ziemi największy blask prawdy i świętości”.

        • Paweł pisze:

          W orędziu danym Vassuli Ryden 22 grudnia 1987 padają słowa: „Liczni Moi uczniowie, którzy całkowicie odłączyli się pod imieniem Lutra, powinni powrócić do Piotra. ”

          Oto całe to orędzie:
          „Vassulo, nadszedł czas zjednoczenia Mego Kościoła. Zjednoczcie się, umiłowani. Przyjdźcie odbudować te starodawne ruiny. Odbudujcie Moją starą Fundację, Fundację wzniesioną Moją Własną Ręką. Czcijcie Moją Matkę, jak Ją czczę Ja, Słowo będące ponad wszystkim. Czyż mogę nie pragnąć, byście wy – proch i popiół – uznali w Niej Królową Niebios i czcili Ją? Sprawia Mi ból zauważanie, że dziś Moje stworzenie w niewielkim stopniu uznaje Jej znaczenie. Liczni Moi uczniowie, którzy całkowicie odłączyli się pod imieniem Lutra, powinni powrócić do Piotra.

          – Panie, oni będą oburzeni!

          – Vassulo, zegnę ich kolana, aby oddali cześć Mojej Matce. Mówię to Ja, Pan: ugnę ich! Kiedy będą ugięci, sprawię, że Moje Światło zabłyśnie nad nimi i podniesie ich. Wzmocnię wasze łodygi i staniecie się jak nawodniony ogród, jak źródło, którego wody nigdy nie wysychają. Odbuduję Moją Fundację.
          Pójdź, umiłowana, bądź uległa i łagodna jak teraz, abym mógł wyryć na tobie Moje Słowa. Pójdź, nigdy nie zapominaj o Mojej Świętej Obecności.”

          http://www.tlig.org/pl/messages/213/

        • Paweł pisze:

          Oto jeszcze fragment orędzia Matki Bożej z Naju w Korei Południowej, danego w dniu 24 września 1994, a czyniącego wzmiankę o Lutrze:

          „Marcin Luter usiłował przeprowadzić reformę. On także był synem, którego kochałam. Pamiętajcie dobrze, że każdy może się pomylić, popełniać błędy. Pamiętajcie też o tym, że Pan potrafi zmienić zło w dobro, aby się tym posłużyć. Dlatego nigdy nie osądzajcie ani nie krytykujcie innych. Chociaż małe, oddzielone Kościoły obecnie nie przyjmują Mnie, jednak od dziś powoli zaczną Mnie uznawać za Matkę Kościoła.”

          [Zacytowałem ze str. 36-37 drugiego tomu orędzi z Naju, wydanego przez Wydawnictwo „Vox Domini” w Katowicach w roku 1995 pod tytułem: „Pomóżcie Mi ocalić świat! Orędzia i wydarzenia w Naju 1993-1994” w opracowaniu Ewy Bromboszcz.]

    • Maggie pisze:

      Luter przypomina pirata, zapraszającego na tonący kuter.
      Bezpieczniejsza Piotrowa Barka.
      Tak zadziałala Reformacja i pewna wpływowa organizacja, że potrzebna światu na nowo: Ewangelizacja.

  7. Kasia pisze:

    Proszę Was kochani o jedna Zdrowas Maryjo w intencji mojego brata o jego uzdrowienie i uwolnienie , będzie dzisiaj uczestniczyl na mszy z O. Witko w Poznaniu. Bóg zapłać

  8. mariaP pisze:

    Obecnie w Radio Maryja /
    Rozmowy niedokończone: Zagrożenia duchowe
    ks. prał. Marian Rajchel – egzorcysta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s