Świadectwo Anity – pomóż komuś a Bóg wynagrodzi Ci dziesięciokrotnie

Jakiś czas temu zdecydowaliśmy się z mężem wspomóc drobną kwotą osobę, która prosiła o wsparcie finansowe oraz drugą osobę, która o to nie prosiła, ale uznaliśmy, że za wspaniałą pracę , którą wykonuje należy chociaż w taki sposób podziękować.
Pieniądze zostały przekazane, a my o całej sprawie zapomnieliśmy. Po kilku dniach otrzymaliśmy jak zwykle rachunek. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że mamy bardzo dużą nadpłatę i przez kilka miesięcy nie musimy nic płacić 🙂
Wiedzieliśmy, że to nie przypadek, że to musiało pochodzić od Boga Ojca. Postanowiłam się upewnić 😉 sprawdziłam datę wystawienia rachunku oraz datę przekazania pieniędzy, okazało się, że to ta sama data!!!!
Dodam, że Boska interwencja przyszła w dobrym momencie. Kolejny raz utwierdziliśmy się, że dla Boga Ojca, każdy najdrobniejszy gest w stronę drugiego człowieka ma ogromne znaczenie i zawsze nas za okazane miłosierdzie wynagradza, czasami tego nie dostrzegamy a czasami Duch Święty wskazuje konkretne daty :), abyśmy dawali świadectwo Jego dobroci i niewyobrażalnej miłości względem każdego z nas.  
Jezus jest Panem!
Z Panem Bogiem

Stała czytelniczka strony „W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Świadectwa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Świadectwo Anity – pomóż komuś a Bóg wynagrodzi Ci dziesięciokrotnie

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • pielgrzym Mariusz pisze:

      Szczęść Boże wypada mi potwierdzić wpis główny im więcej dajemy tym częściej do nas wraca, im przy tym ciszej tym lepiej. Panie Boże daj zdrowie ks. Adamowi

  2. wobroniewiary pisze:

    Polecam wszystkim do odsłuchania

    Ks. Piotr Pawlukiewicz – Panie Boże Jesteś Wspaniały ale za bardzo się nie zbliżaj

  3. Ola pisze:

    Tak,po wielokroć tego doświadczyłam. Im bardziej jest się hojnym w obdarowywaniu potrzebujących a także w ofiarowaniu Mszy św. za dusze w czyśćcu cierpiące,tym mniejtrzeba się martwić o byt materialny. Podobnie,im bardziej się skąpi i żałuje ubogim i potrzebującym,tym bardziej wpadają różne nieprzewidziane wydatki i ma się jeszcze mniej.

  4. Wojtek pisze:

    To prawda co piszesz. Mnie zdarzyło się coś podobnego. Kilka lat temu gdy pracowałem w Hiszpanii, do firmy przyjęto młodego chłopaka. Na śniadanie, co było zwyczajem, wszyscy szli do baru by napić się kawy i zjeść przyniesione z domu kanapki. Zauważyłem że nasz nowy kolega nie miał ze sobą nic i był najzwyczajniej głodny. Obdarowalem go więc, kierowany ludzkim współczuciem, moim skromnym bocadillo (hiszp.-kanapka). Jakaś dziwna siła skłoniła mnie by podejść do automatu do gier, stojącego w kącie baru i wrzucić monetę. Był to tylko jeden pieniążek o wartości 100peset, po którym cała maszyna zaczęła się świecić światłami, kolorami i dźwiękiem. Nie wiedziałem co się stało.Okazało się, że wygrałem główną nagrodę, dzisiaj to równowartość około100€. Nie miałem pojęcia jak te pieniądze wyciągnąć z maszyny i dopiero pomoc personelu lokalu pomogła. Wspomnienie tamtego wydarzenia pozostało mi w pamięci. Dopiero wiele lat później zrozumiałem działanie Boga.

  5. magda pisze:

    Był czas kiedy to i ja wspomagałam bliźnich. I zawsze miałam,,oddane” więcej niż dałam . I do tej pory wspomagam nawet najmniejszą kwotą, przeważnie wrzucając ofiarę biednym na chleb do puszki św. Antoniego. I często wspominam zabawną sytuację gdy ofiarowałam proszącemu parę groszy na ulicy, idąc później z synem na loda, kilkakrotnie wygrywałam nowego 🙂 Mój syn od razu zauważył,że to za wspomożenie Tego ubogiego człowieka. I było więcej takich przypadków 🙂

  6. E. pisze:

    Ja również potwierdzam. Od ok.2 lat usiłuje płacić dziesięcinę. Niestety bardziej mi to nie wychodzi niż wychodzi. Cały czas walczę z przestawieniem myślenia na właściwe tory, że wszystko co mam jest Pana Boga, a ja tym tylko dysponuję:) Jednak od 2 lat z rzędu dostawałam podwyżkę o tę właśnie kwotę, jaką wpłacałam na różne cele. Żeby było bardziej „śmiesznie” w firmie generalnie od paru lat praktycznie nie ma podwyżek.

  7. Mateusz pisze:

    Ja wraz moją żoną braliśmy ślub 28.05 i zamiast prezentów dla nas czyt. Alkoholu, kwiatów, totolotka chcieliśmy aby goście przynieśli artykuły szkolne, mimo że na weselu było 50 osób troszkę się tego nazbierało i zawieźliśmy to po 2 dniach do domu dziecka.Mamy nadzieję że się przydały taki skromny od nas dar serca. Pozdrawiam stały czytelnik.

  8. magda pisze:

    Ja też brałam ślub 28 maja, ale trochę dawno temu 😀

  9. wobroniewiary pisze:

    I ja coś dodam 😉
    Napisałam, że szukam spódnicy góralskiej dla Ani na występ. Jedna z Czytelniczek, ta, która jest w ciąży z 5 dzieckiem, a ma już 4 dziewczynki – mieszka w górach. Wysłała mi – wypożyczyła aż trzy spódniczki do wyboru i napisała, że oddam…. jak przyjadę na wakacje w gości z Anią 🙂
    Ania ma dziś występ i dziś rano na poczcie spódniczki odebrałam 😀
    Czyż Bóg nie jest kochany? 🙂 🙂 :).
    Przy okazji proszę o modlitwę za ciążę naszej Czytelniczki, aby zdrowo donosiła i urodziła zdrowe dzieciątko ❤

    • wobroniewiary pisze:

      I mam też zaproszenie w okolice Hajnówki oraz na wieś do Moniki, więc w wakacje nie będziemy siedzieć w domu lecz uciekniemy daleko od prześladowań

      • J pisze:

        ” Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.”
        +++

  10. Kasia pisze:

    Bardzo dziekuje za to swiadectwa. Juz wiem co mam robic 🙂

  11. Kinga Widera pisze:

    To piękne, co piszecie, o czym jest artykuł.
    Do mnie nic co ofiarowałam, czym się dzieliłam nigdy nie wróciło, wręcz przeciwnie, traciłam. A to co sprawiło mi największy ból, cierpienie, to fakt że choć od ponad 30 lat ratuję życie ludzkie, choć wspomagam wolontariatem schroniska, hospicja, śmierć w niespełna pięć lat zabrała mi mamę, córkę, syna a niedawno męża…
    Dobro do mnie nie wraca, choć nie narzekam, nie mam o nic żalu, bo synowie i pozostałe córki, mimo tego, że jedna z nich od urodzenia choruje – żyją. A mnie Bóg Ojciec, Jego syn Jezus Matka Boża wciąż obdarza łaską siły, wiary i miłości. Będę dzielić się, ofiarować i nie będę narzekać, bo gdyby nie ICH miłość, nie dałabym rady tego wszystkiego znieść.
    Może kiedyś wróci do mnie to czym się dzielę…
    Bóg z wami Kochani… pozdrawiam Was serdecznie.
    Marta G.

  12. Teresa pisze:

    Bardzo wszystkich proszę o modlitwę za adm.Ewę , bo tego bardzo potrzebuje

  13. Pingback: Jezus jest wszystkim | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s