Bioenergoterapia prowadzi do piekła – rozmowa z K. Zielskim, byłym bioenergoterapeutą

Odsłuchaj świadectwa do końca, jak zniewolony energiami po kursach reiki
warczał na kapłana podczas modlitwy jak pies…

Przeczytaj i posłuchaj a potem  podejmij decyzję,
bo nie można służyć dwom Panom!

zielski1
Rozmowa z Krzysztofem Zielskim, byłym bioenergoterapeutą

Czym jest bioenergoterapia i dlaczego chrześcijanie nie powinni z niej korzystać?
Bioenergoterapia to jedna z metod naturalnego uzdrawiania. Opiera się na przekazie naturalnej energii. Owa terapia w żaden sposób nie została potwierdzona naukowo. Działania takiej energii nie udowodniono ani nie udokumentowano. Radiestezja i bioenergoterapia nie są w stanie obronić się naukowymi argumentami. Idea takiego leczenia polega bardziej na subiektywnym odczuwaniu i na wierze w pewne rzeczy. Efekty terapii (jeśli w ogóle są) należy wiązać z działaniem złego ducha. Odczułem to także na sobie. Od ponad dziesięciu lat współpracuję z egzorcystami i osobami, które uczestniczą przy modlitwach o uwolnienie. Z ich doświadczeń wynika to samo. Pod przykrywką dobrej energii, która uzdrawia, zawsze kryje się działanie złego ducha. Nie znam ani jednego przypadku, który nie byłby kierowany tą złą siłą. Mechanizm zawsze jest taki sam. Chory człowiek, który nie może liczyć na medycynę konwencjonalną, zaczyna szukać ratunku wszędzie, gdzie tylko się da. Z pełnym zaufaniem oddaje się w ręce osoby, która posługuje się energiami, a potem się od niej uzależnia. Bioenergoterapeuta uzdrawia mu np. wątrobę, ale choremu zaczynają szwankować oczy. Kiedy zostaną uleczone, choroba atakuje np. stawy. Chory ciągle wierzy terapeucie, bo nie widzi, że kolejne schorzenia mają związek z bioenergoterapią. Tak zaczyna się błędne koło. Osoba korzystająca z leczenia energią po pewnym czasie może mieć problemy ze sferą sacrum. Odchodzenie od wiary katolickiej zazwyczaj przebiega stopniowo. Bóg z czasem okazuje się być dla takiego człowieka niepotrzebny. Jego miejsce zajmuje bioenergoterapia. Osoba korzystająca z terapii coraz bardziej zaczyna interesować się metodami niekonwencjonalnego leczenia. Czuje się samowystarczalna, wpada w samozadowolenie. Niestety, bywa też odwrotnie i zaczyna zmagać się np. z depresją. Jest przekonana, iż jej życie jest nic nie warte i że może je sobie odebrać.

Dlaczego wykształceni, inteligentni ludzie szukają dziś pomocy u wróżek, uzdrowicieli i jasnowidzów?
Wielu ludzi jednocześnie nazywa chrześcijaństwo ciemnogrodem i biegnie do wróżek, czarowników czy innych przepowiadaczy przyszłości. Współczesny człowiek czuje się zagubiony w obecnym świecie i w tym, co go otacza. Jesteśmy zalewani natłokiem różnych propozycji, nierzadko związanych ze sferą New Age. Dziś kłamstwo powtarzane wiele razy, staje się prawdą. O wizycie u wróżki czy uzdrowiciela mówi się, że „to przecież nic takiego”, że nic się nie stanie, jeśli skorzystamy z ich usług. Kontakt z osobami zajmującymi się czarami i okultyzmem porównałbym do przebywania z osobą zakażoną jakąś chorobą. Jeden zarazi się szybciej, drugi wolniej, trzeci wcale. Dużo zależy też od naszego stanu duchowego, od tego, czy żyjemy w stanie łaski, czy jesteśmy blisko Boga. Jedni są bardziej podatni, inni mniej. Mimo wszystko korzystanie z usług wróżek i uzdrowicieli to dopuszczenie zła do swojego życia i otwieranie furtek, przez które ono wchodzi.

Należy Pan do diakonii modlitwy wstawienniczej. Z jakimi problemami najczęściej borykają się ludzie, którzy uczestniczą w modlitwach o uzdrowienie?
Wielkim problemem są dziś depresja, stany lękowe i brak miłości. Ludzie zmagają się także z uzależnieniem od alkoholu i nikotyny, z kłopotami natury emocjonalnej oraz psychicznej. Wiele osób szuka uzdrowienia z różnych chorób, szczególnie z nowotworów; skarżą się, że otrzymali taką diagnozę i nie wiedzą, co mają dalej robić. Jeśli trafiają do bioenergoterapeutów, ci zalecają rezygnację z leczenia metodami konwencjonalnymi. Wiemy, jak to się zazwyczaj kończy. W przypadku modlitwy wstawienniczej zawsze uzdrawia Pan Bóg. W takim momencie Duch Święty działa jak chce. Nasza ingerencja polega tylko na tym, że modlimy się i prosimy Boga o Jego działanie. Nie zawsze dochodzi do fizycznego uzdrowienia; na ogół dzieje się tak, że osoba, nad którą się modlimy zostaje uleczona duchowo i jest w stanie przyjąć chorobę, odnajduje też sens w tym, co ją spotkało.
Dziękuję za rozmowę.
Not. AWAW
Echo Katolickie 3/2015

 *******

Mój obraz Boga wzięty był z filozofii Wschodu – że jest to forma energetyczna, przenikająca wszystko.
[…] A teraz zapomnijcie o tym wszystkim, bo ta energia jest inteligentna. Ona sama wie, co ma robić, ona sama uzdrawia. Potem była inicjacja. Mistrz wykonuje nad adeptem jakieś znaki, ale nie wiem dokładnie jakie, bo trzeba mieć wtedy zamknięte oczy i przyjmować to wszystko z zaufaniem. Ja po tym wszystkim czułem, jakbym miał w dłoniach rozpalone kule wielkości piłeczek pingpongowych. Potem mogłem już uzdrawiać…

[…] Ksiądz znowu zaczął się modlić. A ja zacząłem się cały trząść. Ręce, nogi, wszystko. Nie do opanowania. Widziałem, co się ze mną działo, ale nie mogłem nad tym zapanować. Nagle ja, 40-letni mężczyzna, zaczynam odsłaniać zęby i warczeć. Jak pies! Ksiądz zaczął się wtedy modlić słowami Pisma Świętego, mówiącymi, że na dźwięk imienia Jezus zegnie się każde kolano. W tym momencie padłem z impetem na klęcznik, który o mało się nie przewrócił…

całość: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa, Świadectwa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Bioenergoterapia prowadzi do piekła – rozmowa z K. Zielskim, byłym bioenergoterapeutą

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do świętego Antoniego
    12 czerwca – 9 dzień

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
    Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny święty Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do Ciebie błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszystko. Ufamy, że za Twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z Tobą kochać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

    Dzień IX
    Święty Antoni pragnął podjąć dla miłości i chwały Bożej rzeczy wielkie. Bóg jednak nie chciał od niego wielkiej ofiary jednorazowej, ale zażądał wierności w rzeczach drobnych, codziennych. I on w tych właśnie codziennych drobiazgach wykazał nadzwyczajną wierność, za co otrzymał od Boga wieniec chwały. Bóg i od nas oczekuje wierności w naszych konkretnych codziennych obowiązkach i drobiazgach, za co przygotowana jest dla nas wieczna nagroda. Aby ją jednak otrzymać, powinniśmy żyć na wzór świętego Antoniego i wytrwać w dobrym aż do końca. Święty Antoni, wielki Mistrzu wierności Bogu w zwyczajnej codzienności, naucz nas, byśmy cenili wszystko, co składa się na nasze szare codzienne życie i byśmy gorliwie wykorzystali te drobiazgi ku chwale Bożej i własnemu zbawieniu. Ty wiesz, że chcemy otrzymać wieczną nagrodę, lecz tak mało czynimy, aby na nią zasłużyć. Chcemy odnieść zwycięstwo, lecz brak nam sił do walki. Chcemy cieszyć się z Tobą na wieki, lecz boimy się cierpień. Święty nasz Opiekunie, uproś nam u Boga światło i siły do takiego życia, byśmy po śmierci mogli osiągnąć chwałę niebieską i cieszyć się z Tobą na wieki. Amen.

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    Przedziwny i chwalebny święty Antoni, wsławiony przez swe cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą Ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieciny, na Twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez Ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

  3. Teresa pisze:

    Ja już słuchałam …..horror

  4. Pingback: Bioenergoterapia prowadzi do piekła – rozmowa z K. Zielskim, byłym bioenergoterapeutą | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s