Ks. Adam Skwarczyński: zapowiedź Iskry z Polski 3

Ks. Adam po operacji wrócił do domu i powoli do siebie dochodzi. Oto zapowiedź Iskry 3 oraz podziękowania i prośby o dalsze modlitwy:

Króluj nam Chryste!
Jestem w domu. Powoli dochodzę do siebie.
Dziękuję wszystkim miłosiernym Wspomożycielom. W Waszej intencji Msza święta była w szpitalu 12 czerwca, a u mnie w domu ma być 26 czerwca. Niech wszystkim Dobry Bóg wynagrodzi swoją łaską i błogosławieństwem.

Mam zadanie: napisanie kolejnej broszury ISKRA Z POLSKI 3 – o otwarciu się Nowego Świata (oczyszczonego) na nieskończoną miłość Boga Ojca, który chce być znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.
okładka Ojciec Mówi Do Swoich DzieciW związku z tym proszę wszystkich o przeczytanie (może po raz kolejny) słów Boga Ojca, skierowanych do Kościoła i świata przez pośrednictwo matki Eugenii Ravasio OJCIEC MÓWI DO SWOICH DZIECI. Ta niewielka książeczka jest do nabycia w kilku wydawnictwach. Głównie na niej chcę się oprzeć. Zanim cały świat pozna i uczci Boga Ojca, my uczyńmy to w pierwszą niedzielę sierpnia. Dobrze – przez lekturę i modlitwę – przygotujmy się do tego dnia, o którym ze strony duchownych na razie będzie cisza, lecz na który (jako na swoje święto) czeka już od dziesięcioleci Bóg Ojciec. Jezus jest Drogą do Ojca, więc przychodząc w Paruzji, zapragnie zdobyć wszystkie serca dla swego i naszego Ojca. Naszym zadaniem jest – przez ofiarowanie się i modlitwę za cały świat – do tego się przyczynić.
Proszę o modlitewne wsparcie, bym umiał o tym napisać w odpowiedni sposób.
ks. Adam Skwarczyński
sobota, 18 czerwca 2016

*********

Cóż mogę dodać…wczoraj z Wieliczki, ze spotkania z br. Elią i z Ewą Jurasz przywiozłam do domu oprócz obrazka z fotografią Pana Jezusa, wykonaną przez Fra Elia, dwie  polecane przez Ewę pozycje książkowe:
1) ks. Giuseppe Tomaselli: „Twarzą w twarz z demonem”
2) Eugenia Ravasio: „Ojciec mówi do swoich dzieci”….
U Boga nie ma przypadków, czytajmy tę książkę!

Dla tych, którzy nie mają i nie czytali matki Eugenii Ravasio:
OJCIEC MÓWI DO SWOICH DZIECI

Wprowadzenie: kliknij
Zeszyt I – kliknij
Zeszyt II – kliknij

Tu można kupić tę książkę: www.krolowa-pokoju.com.pl

Ewa J. ksiązka
http://www.krolowa-pokoju.com.pl/ojciec-mowi-do-swoich-dzieci.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

93 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: zapowiedź Iskry z Polski 3

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Błagam was – nie dajcie się nabrać na rozprowadzane w oparach szamba, np. pod wc na Jasnej Górze „niby modlitwy do Boga Ojca” czyli masońskie pieczęcie „boga żywego” autorstwa MBM. Najpierw chciała ukraść św. Faustynie ideę Miłosierdzia Bożego, teraz Matce Eugenii – modlitwy do Boga Ojca!

    I modlitwa matki Eugenii Ravasio
    Boski Ojcze, słodka Nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
    Boski Ojcze, nieskończona Dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
    Boski Ojcze, dobroczynna Roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!

    • magda pisze:

      Cieszę się bo książeczkę ,,Ojciec mówi do swoich dzieci „dostałam parę miesięcy temu od Ojców Franciszkanów (Kapucynów) w Kielcach. Bardzo mnie zafascynowała. I ten obraz Boga, który tak bardzo pragnie być znany, kochany i przede wszystkim czczony.Który zdejmuje koronę i kładzie u Swych Stóp, który zostawia Swoją chwałę w Niebie i przychodzi na Ziemię, czyniąc się wszystkim dla wszystkich: biednym z biednymi, bogatym z bogatymi.Który ma tylko jedno pragnienie: kochać wszystkich ludzi, dawać im łaski, przebaczać kiedy żałują. A na koniec składa obietnicę, której skutki są wieczne.
      ,,WZYWAJCIE MNIE IMIENIEM OJCA Z UFNOŚCIĄ I MIŁOŚCIĄ, A WSZYSTKO OTRZYMACIE OD TEGO OJCA, DOZNAJĄC RÓWNOCZEŚNIE MIŁOŚCI
      I MIŁOSIERDZIA.”
      Kocham Cię Ojcze ❤

      • Bogumiła pisze:

        Madzia a wiesz, że w Kielcach jest cudami słynący obraz Boga Ojca? 🙂

        • magda pisze:

          Wiem , na Wesołej 🙂

        • magda pisze:

          Mam chyba fajny pomysł 🙂 Napiszę Ci jutro rano maila 🙂

        • magda pisze:

          Teraz sobie przypomniałam,że taki obraz jak jest w Kielcach otrzymałam z Pustelni księdza…..Natanka, mam super znajomą która jest Rycerzem Chrystusa Króla.
          A ten mój obraz leży sobie zbunkrowany i …czeka na lepsze czasy, bo niektórym przeszkadza moja mnogość wszelakich sakramentaliów , obrazów i obrazków 😦

        • wobroniewiary pisze:

          Magdo, bardzo proszę abyśmy nie wtrącali do naszych rozmów ks. Piotra, dopóki jest suspendowany.
          Prośba dotyczy wszystkich i każdego z osobna

        • magda pisze:

          Kurcze, no właśnie jak zwykle po czasie skojarzyłam. TAK JEST nigdy więcej.

        • wobroniewiary pisze:

          Z góry dziękuję.
          Gdy suspensa zostanie zdjęta, wtedy proszę bardzo 😉

  3. wobroniewiary pisze:

    2 modlitwa: Modlitwa Matki Eugenii

    O, mój Ojcze niebieski, jak jest słodko i miło wiedzieć, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja Twoim dzieckiem! Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne, a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć: „Ojcze, wierzę w Twoją miłość do mnie!” Tak, wierzę, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja Twoim dzieckiem! Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną i że nawet jeden włos nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia! Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja, co jest dla mnie korzystne!
    Wierzę, że jako nieskończenie Mocny wyprowadzasz dobro ze zła!
    Wierzę, że jako nieskończenie Dobry, sprawiasz, iż wszystko służy dobru tych, którzy Cię kochają i pomimo rąk, które mnie ranią, całuję Twoją dłoń, która leczy!
    Wierzę, lecz pomnóż moją wiarę, a zwłaszcza moją nadzieję i moją miłość!
    Naucz mnie dobrze widzieć Twoją miłość, która kieruje wszystkimi wydarzeniami mojego życia. Naucz mnie zdawać się na Twoje prowadzenie jak dziecko w ramionach swej matki.
    Ojcze, Ty wiesz wszystko, Ty widzisz wszystko, Ty znasz mnie lepiej, niż ja znam samą siebie. Wszystko możesz i kochasz mnie! O, mój Ojcze, ponieważ chcesz, abyśmy prosili Cię o wszystko, przychodzę z ufnością prosić Cię z Jezusem i Maryją o……… (należy wymienić łaskę, o jakiej otrzymanie się prosi).
    W tej intencji ofiarowuję Ci w jedności z ich Najświętszymi Sercami – wszystkie moje modlitwy, ofiary i umartwienia oraz największą wierność moim obowiązkom.
    Udziel mi światła, siły i łaski Twojego Ducha! Umocnij mnie w tymże Duchu tak, żebym nigdy go nie straciła, nie zasmuciła ani nie osłabiła we mnie. Mój Ojcze, proszę Cię o to w Imię Jezusa Chrystusa, Twojego Syna. A Ty, o Jezu, otwórz Swe Serce i włóż w nie moje serce, a potem razem z Sercem Maryi ofiaruj je naszemu Boskiemu Ojcu! W zamian za to wyproś mi łaskę, której tak potrzebuję!
    Mój Boski Ojcze, spraw, by Cię poznali wszyscy ludzie. Niech cały świat ogłasza Twoją dobroć i Twoje miłosierdzie!
    Bądź moim czułym Ojcem i chroń mnie wszędzie jak źrenicy Twoich oczu. Niech na zawsze zachowam godność Twojego dziecka. Zmiłuj się nade mną!

  4. Marakuja pisze:

    Litania o pokorę 🙂
    Dostałam dziś w prezencie i dzielę się z Wami tą modlitwą:

    https://www.kapucyni.pl/czytelnia/inne/modlitwy/1412-litania-o-pokor

    Jezu cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie.
    Od pragnienia szczęścia, wybaw mnie
    Od pragnienia spokoju,
    Od pragnienia ułatwień,
    Od pragnienia wypowiedzenia się,
    Od pragnienia, aby mnie kochano,
    Od pragnienia, aby mnie chwalono,
    Od pragnienia, aby mnie rozumiano,
    Od pragnienia, aby mnie poszukiwano,
    Od pragnienia, aby mnie nad drugich przenoszono,
    Od pragnienia, aby mnie oszczędzano,
    Od pragnienia, aby mojej rady zasięgano,
    Od pragnienia, aby się z moim zdaniem liczono,
    Od pragnienia, aby wszystko we mnie za dobre uważano,
    Od obawy przed niepowodzeniem,
    Od obawy przed krytyką,
    Od obawy przed trudnościami,
    Od obawy przed upokorzeniami,
    Od obawy przed poniżeniem,
    Od obawy przed zapomnieniem,
    Od obawy przed niesprawiedliwością,
    Od obawy przed posądzeniem,
    Od obawy przed szyderstwem,
    Od obawy przed wzgarda,
    Aby drugich bardziej kochano niż mnie,
    Aby drudzy zyskiwali, a ja żebym coraz bardziej
    tracił na znaczeniu u ludzi,
    Aby drugich powołując mnie zawsze usuwano,
    Aby drugich chwalono, a o mnie zapominano,
    Aby drudzy byli świętsi ode mnie, bylebym ja był taki,
    jaki za łaską Bożą być mogę,
    Pragnę łaski na miarę czasów,
    w których Opatrzność kazała mi żyć,
    Pragnę łaski na miarę zadań i trudności,
    jakie przypadły mi w udziale,
    Pragnę łaski na miarę ciężaru krzyża i słabości,
    która ten krzyż poniesie na każdy dzień,
    Pragnę łaski na miarę moich upadków,
    z których trzeba mi powstać.

  5. mer pisze:

    Dziękujemy

  6. Jola pisze:

    Bogu niech będą dzięki za ks.Adama,za jego powrót do zdrowia,za opiekę nad nim.
    Ks.Adamie dziękuję za Twoją nieustanną troskę i opiekę nad nami,pomimo choroby i cierpienia Ty nieustannie się troszczysz o nas jak dobry pasterz.
    Niech będzie Bóg Uwielbiony w ks.Adamie i wszystkich swoich umiłowanych kapłanach.
    Tak bardzo ucieszył mnie ten wpis,w dzień moich urodzin,nie mogłam otrzymać lepszego daru..
    Szczęść Boże wszystkim…Dobrej niedzieli..

    • wobroniewiary pisze:

      Wszystkiego najlepszego Jola, wiele łask Bożych 🙂
      I dziękuję, że mogłyśmy się spotkać w Wieliczce, że podeszłaś, zaczepiłaś, spytałaś czy jestem Ewą z wowit…choć ciągle mnie zastanawia jak i skąd wiedziałaś 😀

    • Bogusia pisze:

      +++
      Szczesc Boze Jolu…!!!
      Niech blogoslawinstwo Pana splynie na Ciebie i Twoje pokolenia…!!!

    • Sylwia pisze:

      Jolu dopiero dziś odczytałam i życzę Ci wszystkiego dobrego , Błogosławieństwa Bożego <3.

  7. Jola pisze:

    Dziękuję Ewciu za życzenia,niestety nie znam odpowiedzi 😉
    Wiem tylko że poczułam że to możesz być ty,jednak towarzyszący tobie Kazimierz mnie onieśmielał aby podejść wcześniej.
    Stwierdziłam że pomimo wszystko podejdę i zapytam bo mi to spokoju nie dawało że nie wykorzystam takiej okazji do serdecznego spotkania 😉
    Ja po chichu to myślę że to działanie Ducha Świętego i Jemu Cześć i Chwała na Wieki…

  8. ja pisze:

    Alicja przy studni

    ks. Tomasz Jaklewicz
    Kolejne prywatne objawienia? Bez entuzjazmu zabrałem się za lekturę „Świadectwa”, ale nieufność szybko znikła. „Chcę mówić do każdego” – wyjaśnia Jezus. Więc dlaczego nie do samotnej nauczycielki w Szczecinie?
    Książka została oceniona przez komisję teologiczną i uznana za zgodną z nauczaniem Kościoła katolickiego. Biskup ze Szczecina wyraził zgodę na druk. W miarę lektury moja początkowa nieufność szybko topniała. W jej miejsce pojawiała się myśl, że mam do czynienia ze współczesną świecką „Faustyną”. W zapiskach Alicji Lenczewskiej słowa oznaczone krzyżykiem („+”) wypowiada Pan Jezus. Nie ma w nich żadnych cudowności, wielkich proroctw. Uderza prostota, współbrzmienie ze słowami Jezusa znanymi z Ewangelii. To zapis modlitwy, a ta jest przecież z definicji osobistą rozmową z Jezusem. Więc dlaczego On ma milczeć? Czyż nie można Go usłyszeć i zapisać Jego słów? Czy mistyka jest darem, który dziś nie może już mieć miejsca?

    Jestem przy każdym człowieku

    Życiorys Alicji nie ma nagłych zwrotów akcji. To zwyczajne, wręcz szare życie. Urodzona w Warszawie w 1934 r., po wojnie z rodzicami i bratem trafiła do Szczecina, miasta na peryferiach.

    Zdobyła wykształcenie pedagogiczne, została nauczycielką. Szczytem jej kariery było wicedyrektorstwo w szczecińskim liceum dla przedszkolanek. Nie założyła rodziny, mieszkała w bloku. Związana z bratem, z którym lubiła jeździć na pielgrzymki po świecie. Jej wiara długie lata była bliska stanów średnich, zbliżonych do obojętnych. Po pięćdziesiątce to się zmienia, gdy zaczyna chodzić na spotkania Odnowy w Duchu Świętym. W 1985 roku, dokładnie 8 marca (łaska Boża działa w konkretnym czasie i miejscu!), Alicja bierze udział w rekolekcjach w Gostyniu. Pojechała w zastępstwie, za kogoś. Tam stało się coś, co zmieniło jej życie. „Tam stanął przede mną Jezus” – notuje. „Bardziej realny, prawdziwszy niż wszystko, co było w kaplicy: niż ludzie, którzy stali obok. Stało się to po przyjęciu Komunii Świętej (podczas Eucharystii), kiedy ze skruchą myślałam, jak bardzo jestem spóźniona w drodze do Niego. Wszystko przestało istnieć, był tylko On. Jego potęga, moc, ogrom coraz większy i ja coraz mniejsza przy Nim. Ogrom miłości tak wielkiej, niespotykanej, przed którą można tylko płakać nad swoją niewdzięcznością. A potem radość, że On mnie kocha. Radość rozsadzająca serce. Od tej chwili zmieniło się wszystko: hierarchia wartości, struktura potrzeb, cel życia. Jedyną wartością, pragnieniem i celem stał się On – Jezus Chrystus. A najpiękniejszymi chwilami stały się spotkania z Nim: w modlitwie codziennej, w codziennej Eucharystii, w Komunii Świętej, a także w powszedniości życia i pomagania innym. Wszystko, za czym tęskniłam i goniłam po świecie przez tyle lat, dał mi On. I dał wiele więcej, niż mogłam sobie wyobrazić i pragnąć”.

    http://gosc.pl/doc/3166281.Alicja-przy-studni

  9. ja pisze:

    Matka Eugenia powróciła do Ojca 10 sierpnia 1990 roku. Najważniejszą rzeczą, jaką nam pozostawiła, jest Orędzie, które tu prezentujemy: Ojciec mówi do Swoich dzieci. Jedyne objawienie dokonane osobiście przez Boga Ojca i uznane przez Kościół za autentyczne po 10 latach najbardziej rygorystycznych badań. Godnym uwagi jest fakt, że Ojciec – w 1932 roku – przekazał Orędzie Matce Eugenii po łacinie, języku całkowicie jej nieznanym. W 1981 poznaliśmy to orędzie, a w 1982 roku – w 50 rocznicę – opublikowaliśmy je w języku włoskim. Liczne cuda łaski, które z Orędzia tego wypłynęły, pobudziły nas do bezpłatnego rozpowszechniania go w więzieniach, koszarach, szpitalach. Zatroszczyliśmy się o jego druk w języku francuskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim i polskim. W opracowaniu jest przekład rosyjski.

    Przed Orędziem, świadectwo Aleksandra Caillot, biskupa Grenoble.
    Pokój i Dobro! O. Andrea d’Ascanio, o.f.m. cap.

    ŚWIADECTWO JEGO EKSCELENCJI ALEKSANDRA CAILLOT, BISKUPA GRENOBLE
    na podstawie raportu sporządzonego w czasie badania kanonicznego dotyczącego Matki Eugenii Elisabetty Ravasio.

    Minęło 10 lat, odkąd jako biskup Grenoble zadecydowałem o otwarciu procesu kanonicznego dotyczącego przypadku Matki Eugenii. Posiadam teraz – jako biskup – wystarczające podstawy do przedstawienia Kościołowi mojego świadectwa:

    1. Pierwszy pewnik, który ujawnia się podczas procesu: niepodważalność cnót Matki Eugenii.
    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_01.htm

  10. Teresa pisze:

    przeczytałam tą ksiazeczkę

  11. mc2 pisze:

    Nie rozumiem dlaczego obraz tego Jezusa ( zdjęcie ) zrobiony przez Tego kaznodzieję – brata Elię z Włoch nie jest wysokiej jakości jeżeli chodzi o wyrazistość . W telewizji , internecie są prezentowani artyści którzy potrafią malować z tak dużą dokładnością ze obrazy wyglądają jak zdjęcie , i to zrobione wysokiej klasy cyfrówką , tak że nawet na oku malują odbicie otoczenia, reflesy, mapę tęczówki z liniami a jak ktoś przyjrzy się skórze takiej namalowanej osoby to widzi pory i zmarszczki na skórze, a na ubraniu strukturę tkania materiału. . A ten obraz nie ma tak wysokiej jakości, daleko mu do tego .

  12. mariaP pisze:

    Trzeba pamietac , ze tam gdzie pojawia sie swiadek Bozego milosierdzia , jak rozniecona iskra , tam pojawia sie i diabel .

    Siostra Faustyna mowila o Bozej dobroci , my natomiast mamy o
    niej swiadczyc . Kiedy to robimy dobrze , drugimi drzwiami wchodzi diabel i zaklamuje nasza rzeczywistosc i poddaje watpliwosci nasze swiadectwo .
    Wszedzie , gdzie pozostawiamy slady Bozej dobroci , przychodzi i sieje kakol !
    Przeszkadzal Siostrze Faustynie île mogl , przeszkadza i nam !
    A posluguje sie tym , co potrafi , czyli przede wszystkim klamstwem i bezczelnoscia . Iluzja , bo to czarownik !
    O tym rzadko sie mowi , ale to nieodlaczne towarzystwo , dzisiaj poprzebierane i przefarbowane z jadem , ktory zatruwa .

    Dlatego tak bardzo potrzeba troskliwej i trzezwej opieki Kaplana , jak miala ja i Siostra Faustyna .
    Ksieze Adamie , nie ustawaj w modlitewnym nad nami !
    Bog zaplac !

  13. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
    Por. J 10, 27

    Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

    Moje owce słuchają mego głosu,
    Ja znam je, a one idą za Mną.

    Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

    EWANGELIA
    Łk 9, 18-24

    Wyznanie wiary w Chrystusa i zapowiedź męki

    Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
    Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». Wtedy surowo im przykazał i napominał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa».
    Oto słowo Pańskie.
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/06/19/19-czerwca-wspominamy-swietych-meczennikow-gerwazego-i-protazego/

  14. rzymski katolik pisze:

    „Mam zadanie: napisanie kolejnej broszury ISKRA Z POLSKI 3 – o otwarciu się Nowego Świata (oczyszczonego) na nieskończoną miłość Boga Ojca, który chce być znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.”

    Przeczytałem i nigdzie tam Bóg Ojciec nie mówi, że „chce być znany, czczony i kochany” tylko przez mieszkańców „Świata Oczyszczonego”. Przeciwnie, mówi o świecie, który znamy.
    Mam nadzieję, że to niedopatrzenie a nie nadinterpretacja, bo nie wyobrażam sobie kompilowania różnych przepowiedni bez ryzyka dla prawdziwości ich przekazu.
    Życzę Księdzu zdrowia i zapewniam o modlitwie.

    Tylko Jezus jest Panem!

  15. Lekarze proszą: Módlcie się za kardynała!
    W niedzielę 19 czerwca bazylice Mariackiej w Krakowie została odprawiona Msza św. w intencji kard. Franciszka Macharskiego.
    – Gromadzimy się tu, by modlić się za poważnie chorego kardynała Franciszka Macharskiego. Lekarze proszą, aby modlić się w jego intencji – mówił na początku ks. infułat Bronisław Fidelus, wikariusz generalny archidiecezji krakowskiej, który przewodniczył Eucharystii.

    Jak zapewnił, w bazylice codziennie za kardynała seniora modlą się kapłani i wierni.

    Ks. Fidelus dodał, że w sobotę wraz z kard. Stanisławem Dziwiszem odwiedził kard. Macharskiego i wspólnie modlili się przy nim. – Jest nieprzytomny, w śpiączce. Lekarze mówią: módlcie się, bo stan jest bardzo poważny. Czynimy więc to, co możemy – powiedział.
    Całość: http://krakow.gosc.pl/doc/3244921.Lekarze-prosza-Modlcie-sie-za-kardynala

    • ania pisze:

      Dziękuję za ciekawą propozycję 🙂 Czytałam Pani przykre wspomnienia z księdzem na innej stronie jestem do tej pory w ogromnym szoku, nie wiem czy sama byłabym w stanie później podnieść się i iść dalej gdyby kapłan tak mnie potraktował. Potrzeba wielkiej modlitwy za każdego indywidualnie. Straszne ataki z każdej strony ale to nieważne co ludzie o nas myślą, istotne jest tylko to co myśli Bóg. Tylko wtedy jesteśmy w stanie przyjąć wszystko co nas w życiu spotyka, to uczy pokory bez której nie można zbliżyć się do Jezusa.
      Spokojnej nocy we wtorek będę szczególnie polecać Panią na Adoracji u Saletynów 🙂

  16. mer pisze:

    http://www.fronda.pl/a/to-pan-jezus-krwawi-z-krzyza-slupskiej-swiatyni,73591.html 32 lata temu
    Litania do Krwi i Wody daru przebitego Serca Pana Jezusa
    Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia – módl się nad nami.
    Święci Archaniołowie i Aniołowie – módlcie się nad nami.
    Wszyscy Święci Boży – módlcie się nad nami.
    Święta Faustyno, Apostołko Bożego Miłosierdzia – módl sie za nami
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, strumieniu Miłosierdzia Bożego – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, wypływająca z Serca ZbawiciełaA wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, niewysłowiony zdroju Miłości Miłosiernej -wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, niewyczerpany darze wielkoduszności Boga – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, dająca Ducha Świętego – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, uczczona przez Matkę Odkupiciela – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, rodząca Kościół Święty – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, dająca Sakramenty Święte – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, sprowadzająca ducha żalu i pokuty – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, miłości niosąca pomoc uciśnionym – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku C/hrystusowego, źródło życia i świętości – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, zdroju łaski i pokoju – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, dająca sens życiu człowieka – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, jedyna drogo do nieba – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, niosąca nadzieję – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego,
    przywracająca utraconą godność dziecka Bożego – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, ubierająca w pokorę i czystość – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, uzdrawiająca rany ludzkich serc – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, oczyszczająca i ratująca dusze – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, światło dla żyjących w mroku niewiary-wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, wyprowadzająca dusze z rozpaczy – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, wyrywająca z niewoli grzechów – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, zwyciężająca demony – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, ratująca dusze od śmierci wiecznej – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, rozwiązująca wszelkie problemy – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, ostatni ratunku dla grzeszników – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, nadziejo ufających Tobie – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, jednocząca nasze dusze z Bogiem – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, wprowadzająca dusze do Serca Zbawiciela – wybaw nas
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, światło dla umierających – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z, boku Chrystusowego, hojna dla dusz czyśćcowych – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego, .otwierająca nam niebo – wybaw nas.
    Krwi i Wodo z boku Chrystusowego,pociecho wszystkich Świętych – wybaw nas.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.
    K. O Jezu Łaskawy i Miłosierny.
    W. Uczyń serca nasze według Serca Twego.
    Módlmy się:
    Wszechmogący, miłosierny Boże, wejrzyj na Krew i Wodę wypływające z otwartego Serca naj¬milszego Syna Twego Jezusa Chrystusa, którego ustanowiłeś Odkupicielem świata + daj nam prosimy, godnie czcić zapłatę naszego zbawienia i dzięki niej doznać obrony od zła doczesnego na ziemi, * abyśmy wiekuistym szczęściem radowali się w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
    Litania powstała w Niepokalanowie w październiku 2015 r. Za zgoda o. Wiesława Pyzio Prowincjała Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Warszawa, 27.11.2015 r. L. dz. 406/15.
    Modlitwa zawierzenia Jezusowi Miłosiernemu
    Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
    Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy, grzeszności i niewystarczalności, oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu. Ufając Twojej Miłosiernej Miłości wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
    – zła i tego co do zła prowadzi
    – demonów i wszelkich ich spraw i pokus
    – świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
    – siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.
    Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu, jako jedynemu mojemu Bogu i Panu, jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
    Z całą pokorą, ufnością i uległością wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli oddaję Ci siebie:
    – moje ciało, duszę i ducha
    – całą moją istotę
    – życie w czasie i w wieczności
    – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
    – rozum, uczucia i pragnienia
    – wszelkie zmysły, władze i prawa
    – wolę i wolność moją
    – wszystko czym jestem,
    co posiadam i co mnie stanowi.
    Nie zostawiam sobie nic,
    wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
    przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
    Rozporządzaj mną jak chcesz,
    według Twojego Miłosierdzia.
    Broń mnie i posługuj się mną
    jako swoją wyłączną
    i całkowitą własnością.
    Jezu, ufam Tobie!
    Amen.
    http://www.solodiosbasta.pl

  17. Czester pisze:

    .Bardzo prosze o modlitwe o szczesliwa operacje dla syna Pawla, w dniu dzisiejszym bedzie operowany.
    Jezu, Ty sie nim zajmij !

  18. duszyczka pisze:

    +++

  19. Sylwia pisze:

    Wczoraj miałam dzień pełen wrażeń, był spacer po ogrodzie botanicznym ale też nie zapomniałam o najważniejszym , Byłam w Bazylice Matki Bożej Bolesnej – Pomodliłam się Ewo w twej Intencji , Prosiłam Naszą Mamusię o wstawiennictwo . Prosiłam także w moich intencjach ale i wszystkich bliskich, także całej wspólnoty Wowoitowej . Szkoda że nie zrobiłam zdjęć ale nie miałam tel . bo mi się wyładował . Równierz napiłam się wody ze źródełka które cudownie wybiło , gdy znaleziono figurę Matki Bożej Bolesnej . Słynie to źródełko już z wielu cudów uzdrowienia, bo Pan Bóg wybrał to miejsce i Chwała Panu !
    Za to znalazłam to : https://www.youtube.com/watch?v=1a9gpgrzLwY

  20. Sylwia pisze:

    Historia objawienia
    Historia tego miejsca sięga XIV wieku. Jarosław był wtedy małym miastem mieszczącym się w obrębie murów miejskich. Trzy drogi, biegnące na północ, południe i zachód otwierały go na ówczesny świat. Przy jednej z tych dróg, biegnącej w kierunku Krakowa, w sporej odległości od miasta, 20 sierpnia 1381 roku grupa pasterzy znalazła figurę Matki Boskiej trzymającej na rękach ciało zmarłego Chrystusa. Prosta figura wykonana przez nieznanego autora z drewna polnej gruszy zadziwiła pasterzy. Nie zastanawiając się długo zabrali ją i przenieśli do kościoła parafialnego w Jarosławiu. Jednak – jak podaje tradycja – w nocy, ku zdumieniu wszystkich, figura powróciła na miejsce skąd zabrali ją pasterze. Dla wszystkich był to znak, że tam ma pozostać. Na „wzgórzu pobożności” – jak nazwano to miejsce – zbudowano drewnianą kapliczkę, w której umieszczono figurę Matki Bożej, zapewne już wówczas nazwanej Bolesną.

  21. Monika pisze:


    Jezus jest Panem!

  22. wobroniewiary pisze:

    Niesamowity ogród Jana Pawła II w Inwałdzie
    Ogród Jana Pawła II w Inwałdzie jest położony blisko Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej czy też Krakowa – miast, które wyznaczyły drogę życia Papieża Polaka. Znajduje się w nim 3-hektarowe dzieło przedstawiające postać Papieża Pola, Bazylikę Św. Piotra w Watykanie i bazylikę Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach.

    Do stworzenia obrazu niezbędne było blisko 20 tys. odpowiednio dobranych roślin: drzew, krzewów, kwiatów i tony kamieni, żwiru i kruszywa. Wędrówka alejkami Ogrodu, których długość wynosi aż 8 km, pozwoli podziwiać poszczególne elementy całego obrazu, ale również zobaczyć zdjęcia przedstawiające drogę do świętości Papieża Polaka, czy też zapoznać się z niezwykłymi historiami z jego życia.

    Miejsce powstało z myślą o wszystkich, którzy chcą poznać życie i drogę do świętości Papieża Polaka. Ogród pełni ważną funkcję w rozwoju edukacji i kultury. Jest źródłem wiedzy i inspiracji jako „żywe muzeum” Jana Pawła II.

  23. babula pisze:

    Dziś dopiero przeczytałam -tak bardzo się cieszę, że ksiądz Adam wraca do zdrowia! Modlę się w dalszym ciągu za niego i intencje, które przedstawia Panu Bogu.
    Niech Pan błogosławi Księdzu + i nam wszystkim+

  24. Czester pisze:

    Dziekuje wszystkim za kazda modlitwe.
    Plomien Milosci Serca Jezusa i Maryi niech plonie w sercach naszych na wieki
    Bog zaplac
    Ela

  25. Leszek pisze:

    Objawienia matki Eugenii Ravasio – myślę, że jednak nieprawdziwe.

    Uważam, że powinniśmy poruszyć w dyskusji na forum temat prawdziwości tego objawienia – może Pani Ewa zechce umieścić całość na stronie głównej. To mogłaby być ważna dyskusja.
    Zapytacie co mi przyszło do głowy, przecież biskup Grenoble uznał je za prawdziwe. Tak, uznał, ale minęło 100 lat i święto nie obowiązuje w Kościele. Dlaczego? Jeden biskup może się mylić, ale nie Duch Święty który jest Prawdą i stanowi Prawdę. Myślę, że dlatego święta nie ma. Sama matka Eugenia jest świętą osobą i nikt tego nie podważa. Po prostu dała się oszukać. Bardzo bały się podstępu szatana. św. Faustyna czy s. Józefa Menendez, co świadczy o realności takiego zagrożenia.

    Strategia szatana w przypadku nieprawdziwych objawień jest taka, że podaje 95% prawdy do której miesza 5% kłamstw, ale tak sprytnie, że pozwala mu to skierować sprawę na jego własne tory. W tym wypadku chodzi jak sądzę nie o to co jest podane (prawie cała prawda) tylko o to czego tu nie ma. Objawienie koncentruje się na oddawaniu czci i prawie wyłącznie sprowadza się do żądania oddawania czci. Czy Bóg znany z Pisma Świętego żąda w tak natarczywy sposób oddawania czci? Przede wszystkim żąda miłości, co potwierdził Pan Jezus, nadając pierwsze przykazanie. Boga Ojca mamy MIŁOWAĆ z całego serca i całym umysłem a nie JEDYNIE oddawać mu cześć. Mamy pełnić JEGO WOLĘ, jako stworzenie całkowicie zależne od STWÓRCY a nie jedynie oddawać cześć. Nieszczęściem człowieka jest właśnie to, że nie pełni WOLI OJCA tylko własną, najczęściej inspirowaną przez szatana. Był ruch w Kościele, który odrzucał modlitwę prośby do Ojca, lansując wyłącznie modlitwę uwielbienia. Został potępiony jako heretycki.

    Osobą, która nie chce miłości, za to obsesyjnie żąda chwały jest szatan. Jaki miałby on interes w takim objawieniu? To proste. Jeżeli wprowadziłby takie święto do Kościoła, to jako jego autor odbierałby chwałę od tych którzy by je obchodzili. Na to Duch Święty nie pozwolił i nigdy nie pozwoli, ponieważ Kościół jest święty Bogiem i szatan go nie wywróci.

    Wreszcie słowo o tym co jest prawdą w tym objawieniu. Czy ta prawda dodaje cokolwiek nowego o Ojcu? NIE. Wszystko to powiedział Pan Jezus i wszystko jest w Ewangelii i Listach. Może zamiast czytać wątpliwe (moim zdaniem nieprawdziwe) objawienia, należałoby leczyć swoje mylne pojęcie o Bogu lekturą Pisma?
    Jestem ciekaw Waszej opinii.
    Leszek

    • wobroniewiary pisze:

      Jakie mylne pojęcie o Bogu?
      Codziennie czytam Pismo Święte (min. pół godziny) czytania na dziś oraz z cyklu Pismo Św. w rok , prowadzimy stronę z czytaniami Pisma Św. https://ewangeliadlanas.wordpress.com/ i nie sądzę, bym miała mylne pojęcie o Bogu Ojcu.
      A lektura pism m. Eugenii ubogaca mnie duchowo.
      Szkoda mi czasu na dyskusję o bzdurach, bo Twoje musi być na wierzchu, co tam imprimatur jakiegoś jednego księdza…. a z wcześniejszych Twoich komentarzy po co pod każdym wpisem modlitwa do św. Michała strącająca diabły do piekła, jak można mówić inne modlitwy nie zaczepiając piekła.

      Tyle mam Tobie do powiedzenia…

      • magda pisze:

        Jeden ksiądz od kilku lat świętuje dzień 1 sierpnia jako – Dzień Boga Ojca…tylko tyle powiem. Ja nie byłam ale mnóstwo ludzi tam jeździ.

    • Maria z Warszawy pisze:

      Leszek, bój się Boga, czy ty wogóle zastanowiłeś się nad tym , co piszesz?

      • wobroniewiary pisze:

        Ewangelia wg św. Mateusza 7,6.12-14.
        Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.”

        https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/06/21/21-czerwca-wspominamy-swietego-alojzego-gonzage-zakonnika-2/

    • Sylwia pisze:

      Leszku miałam do Ciebie napisać wcześniej lecz komputer mi się zawiesił, jakiś problem z połączeniem, ale już się udało. Więc piszesz że objawienie to może być nie prawdziwe. Ja uważam inaczej nie wiem dlaczego myślisz że to działanie złego? przecież Bóg nie żąda niczego w tej książeczce, On mówi że chce pragnie by Go Czczono – nie żąda a wyraża swe pragnienie a to już różnica. Święto wierzę, że będzie, ale wiadomo widoczne są ku temu różne przeszkody jeżeli do tej pory nie ma tego Święta – nie znaczy że go nie będzie (!), bo wszystko może się zmienić. Weź przypadek Św. siostry Faustyny ileż to dzieło Miłosierdzia musiało czekać ileż czasu, by zostało Święto Miłosierdzia Bożego ustanowione. Tak że myślę że i w tym przypadku będzie potrzeba wiele czasu. Po za tym w samej Książeczce Bóg jasno mówi by sięgać po Pismo Święte bo On sam Jest tam w nim ukazany – według mnie wszystko się pokrywa Jedno z drugim. Bóg nie zaprzecza temu co pisze w Piśmie Świętym wręcz odwrotnie On przez to przesłanie namawia nas do wgłębienia się w Jego Treść.
      Dlaczego Bóg objawia się tak a nie inaczej ? a no dlatego że Sam w tym objawieniu powiedział iż dla młodego będzie Młody, dla starego będzie Stary – i to wszystko ma też odnośnik do Pisma Świętego ( Admini wspomnieli ). Co do siostry Eugenii, o ile mi wiadomo jest przygotowany proces Beatyfikacyjny – czyli gdyby to Objawienie nie miało sensu dawno było by odrzucone. Może właśnie Kościół po wnikliwym badaniu i przeanalizowaniu sprawy ustanowi to Święto. Właśnie po Beatyfikacji. Więc trzeba uzbroić się nam w cierpliwość.
      Poza tym Bóg myśli inaczej niż my i On Sam działa tak Jak Chce – jeżeli było wolą Objawienie się tej pokorniej zakonnicy to samo przez siebie mówi – tej zwyczajnej nie wykształconej.
      Poza tym czytałam już kilka razy tę książeczkę i człowiek czytając ją czuje niesamowity spokój i radość że ma się Kochanego Ojca w Niebie. Nie widzę tutaj nic nachalnego, nie widzę żeby to cząrny działał i nachalnie zmuszał kogoś do wielbienia. Ja mam inne wrażenie, ale czas pokaże. Póki co książeczka ma imprimmatur to znaczy że jest w aprobacie Kościoła. Więc nie należy do tych wątpliwych, do tych gdzie wręcz małopowane są treści i przerabiane pod czarnego.

      • wobroniewiary pisze:

        Tak Sylwio, Boże młyny mielą powoli 😉

        Ja sama miałam problem, i miałam pewne „ale” do Boga Ojca, że jak On mógł (!!!) pozwolić na takie cierpienia Jezusa i dopiero ta książka palnęła mnie w głowę niczym patelnia i te cytowane wyżej przeze mnie zdania:

        „Kiedy stwierdziłem, że ani patriarchowie, ani prorocy nie potrafili sprawić, by ludzie Mnie poznali i pokochali, postanowiłem przyjść Ja sam. Ale jak to zrobić, żeby znaleźć się między ludźmi? Nie było innego sposobu, jak tylko przyjść samemu w drugiej Osobie Mojego Bóstwa.
        (…) Gdyby bowiem życie i śmierć jednego z Moich stworzeń – podobna do śmierci Mojego Syna – wystarczyła na zadośćuczynienie za grzechy innych ludzi, zawahałbym się. Dlaczego? Dlatego, że zdradziłbym Moją Miłość skazując na cierpienie inne dziecko, które kocham, zamiast cierpieć samemu w Moim Synu. Nie chciałbym nigdy sprawiać cierpienia Moim dzieciom.”

        • wobroniewiary pisze:

          Od tych słów zaczęła się moja prawdziwa miłość do Boga Ojca!!!!
          Dziękuję Ci Panie Boże, mój Tatusiu Niebieski za matkę Eugenię i za te powyższe Twoje słowa do niej ❤

    • ircia pisze:

      Ja tez uwazam,ze to falszywe objawienie,Bog Ojcec dal Syna swego na te ziemie,do konkretnej misjii,by nas zbawic,przez ogromne cierpienie,a tu od tak sobie,Bog Ojciec objawia sie kobiecie,nie wnoszac tym nic do swiata.Bog Ojciec nie znizyl by sie do tego poziomu,sam Jezus mowi,ze tylko ci,ktorzy uwierza w syna bozego,czyli Jego samego,beda zbawieni i trafia do domu ojca.Dluga droga przed kazdym z nas,by ogladac oblicze Boga Ojca.Tak po krotce,zwyklym jezykiem wytlumaczylam co mam na mysli,bo juz mnie sie oczy zamykaja.

      • Maria z Warszawy pisze:

        @ircia, a jakich nowości się spodziewałaś?
        ” W odpowiedzi powiedział do niego Jezus: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który mnie posłał, Ojca.”
        i jeszcze
        „Nie myślcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.”

      • magda pisze:

        Właśnie sam Bóg Ojciec mówi, że zniżył się …i zdjął koronę królewską i położył u Swoich Stóp…

      • ircia pisze:

        Wy tak to widzicie ,ja tak 🙂 kazdy ma prawo wierzyc w to lub nie,ja nie wierze,ze Bog Ojciec sie jej objawil i to tyle. Tyle,ze ja nie narzucam swojego przekonania innym,a osoby wierzace w rozne objawienia(np. tez tw w Medjugorie) strasznie sie denerwuja,gdy ktos w nie nie wierzy…troche to dziwne,ze tyle zawsze jest z ich strony zlosci,na nas sceptykow…Pieknego dnia Wszystkim! 🙂

  26. Leszek pisze:

    Chyba mamy tu nieporozumienie. W treści objawienia było, że ludzie mają mylne pojęcie o Bogu który jest inny – według objawienia – niż się powszechnie sądzi. Stąd moja sugestia, że nie trzeba leczyć mylnego pojęcia o Bogu lekturą takich objawień – jest Pismo. Nie rozumiem dlaczego wzięłaś to do siebie? Co do bzdur, to raczej zalicza się do nich w Kościele różne niepewne wizje, a nie wątpliwości wobec nich. Uwagi o „moim na wierzchu” nie rozumiem. I to by było na tyle. Każdy czyta co chce i wierzy w co chce.

    • wobroniewiary pisze:

      Leszku powszechnie się sądzi, że Bóg jest stary z siwą brodą – nawet obraz Boga Ojca z Kielc, a Jezus w Piśmie Św. mówi „kto widzi mnie, widzi Ojca”

      Powszechnie się sądzi, że Bóg jest tyranem, żądnym krwi a „Bóg jest miłością”

      Powszechnie się sądzi, że Bóg chce ofiar a On mówi:
      „Kiedy stwierdziłem, że ani patriarchowie, ani prorocy nie potrafili sprawić, by ludzie Mnie poznali i pokochali, postanowiłem przyjść Ja sam. Ale jak to zrobić, żeby znaleźć się między ludźmi? Nie było innego sposobu, jak tylko przyjść samemu w drugiej Osobie Mojego Bóstwa.

      Czy jednak ludzie Mnie poznają? Czy Mnie posłuchają? Żadne przyszłe wydarzenia nie są przede Mną ukryte. Dlatego na te obydwa pytania odpowiedziałem sobie sam: “Nawet będąc blisko Mnie, zlekceważą Moją obecność. W Moim Synu źle się ze Mną obejdą pomimo całego dobra, jakie im wyświadczy. Znieważą Mnie w Moim Synu, ukrzyżują, aby Mnie zabić.”

      Czy to Mnie powstrzyma? Nie, Moja miłość do Moich dzieci, ludzi, jest zbyt wielka. Nic Mnie nie powstrzymało. Uznajcie więc słusznie, że was ukochałem, można by rzec, bardziej niż Mojego umiłowanego Syna lub – ściślej mówiąc – bardziej od Siebie samego.

      Jakże prawdziwe jest to, co wam mówię. Gdyby bowiem życie i śmierć jednego z Moich stworzeń – podobna do śmierci Mojego Syna – wystarczyła na zadośćuczynienie za grzechy innych ludzi, zawahałbym się. Dlaczego? Dlatego, że zdradziłbym Moją Miłość skazując na cierpienie inne dziecko, które kocham, zamiast cierpieć samemu w Moim Synu. Nie chciałbym nigdy sprawiać cierpienia Moim dzieciom.”

    • Kasia pisze:

      Myślę tak samo jak Ewa i Sylwia.Ta książeczka jeszcze bardziej przybliżyła mnie do Boga Ojca.Też jak Ewa zastanawiałam się nad cierpieniem Jezusa i dostawałam odpowiedzi w książkach i homiliach,bo Bóg zawsze nam odpowiada-wcale nie jest daleki i niedostępny.Bóg stworzył nas na swój wzór i podobieństwo i jeśli trwamy w łasce uświęcającej jesteśmy świątynią Ducha Św.Jezus mieszka w naszych sercach,a Trójca Najświętsza przenika się nawzajem.Po odkupieniu nas przez swojego umiłowanego Syna podniósł nas do godności dzieci Bożych.W czasach gdzie mało kto czyta Pismo Św,gdzie jest masowe odejście od wiary i lekceważenie przykazań,gdzie ludzie mają wręcz pretensje do Boga o całe zło świata lub np.nie rozumieją surowego prawa Starego Testamentu takie Objawienie wiele wyjaśnia.Bóg nie mogł przecież przyjść do ludzi z całą swoją potęgą i wszechmocą,więc przyszedł w swoim Synu,który dzięki Maryi zniżył się aż do człowieka.Jezus cierpiał za nas,a Ojciec cierpial razem z Synem.Mówi też o tym Różaniec Eucharystyczny Alana Ames.Pięknie też opowiada o miłości Boga do ludzi film.”Ziemia Maryi” w bardzo przystępny sposób dla współczesnych wierzących,niewierzących i niedowiarków.Dlatego jest też w ostatnich czasach tak wiele objawień Matki Bożej.Bóg walczy o każdego człowieka i każdego chce uratować.Dzięki tej książeczce wielu ludzi może zmienić swoje myślenie.Sama zamówiłam kilka sztuk z myślą żeby podarować innym.Tutaj gdzie mieszkam obecnie jest wielkie zagubienie,zamieszanie wśród ludzi,brak wiary,gonitwa za ułudą i uznaniem tego świata.Nie ma żadnej wspólnoty i duchowego wsparcia.
      Dzisiaj mój ośmiolatek gdy wrócił ze szkoły opowiadał o koledze,który twierdzi,że nienawidzi wszystkich Polaków i ich pozabija,gdy dorośnie,a nie jest to Muzułmanin tylko Irlandczyk z Irlandii Północnej.Nie przystępował do I Komunii Św. i twierdzi,że jest niewierzący.Jest też przekonany,że Maryja jest królową Irlandii,ale Polski już nie jest,co mnie zdziwiło,bo przecież jest niewierzący..Mój synek z
      dziecięcą pewnością powiedział mu,że nie może zabijać ludzi,bo wtedy pójdzie do piekła.I to są rozmowy już między takimi małymi dziećmi,a co będzie dalej.Skąd się wzięła w małym dziecku taka zawziętość.Myślę,że przykład idzie z góry,czyli od dorosłych i tak to tłumaczę moim dzieciom,że to nie jest wina tego chłopca,i że trzeba oddać jego i rodziców w opiekę Maryi.
      Jezu,Maryjo,Józefie kocham Was!Ratujcie dusze!

  27. średnia pisze:

    W lipcu wystawienie hostii z Legnicy

    Znamy już datę wystawienia do publicznego kultu relikwii wydarzenia eucharystycznego w kościele św. Jacka w Legnicy. Uroczystość odbędzie się 2 lipca.
    O godz. 11.00 w legnickiej katedrze odprawione zostanie nabożeństwo wynagradzające, po czym wyruszy procesja do kościoła św. Jacka, gdzie o g. 12.00 biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski przewodniczyć będzie Mszy świętej. Od tego dnia wierni przybywający do sanktuarium św. Jacka będą mogli oddać cześć relikwii.

    W specjalnym zaproszeniu skierowanym do wiernych diecezji legnickiej, biskup Zbigniew Kiernikowski napisał m.in.: „Niech nasze wspólne celebrowanie będzie wyrazem wdzięczności za dar Eucharystii oraz za wszystkie znaki Bożej życzliwości, które podkreślają Jej wartość”.

    Od momentu ogłoszenia wiadomości o zaistniałym wydarzeniu, co miało miejsce 10 kwietnia br., do sanktuarium św. Jacka napływają rzesze wiernych. Pomimo, że relikwie nie są jeszcze wystawione, trwa nieustanna modlitwa.
    Wiadomość o wydarzeniu eucharystycznym obiegła już cały świat. – Nie ma dnia, aby nie przybywały grupy lub osoby indywidualne. Mieliśmy już pielgrzymów z Florydy, Niemiec, czy nawet małżeństwo z Ekwadoru. Swój przyjazd zapowiedziały też grupy ze Stanów Zjednoczonych czy pielgrzymi z Australii – mówi ks. Andrzej Ziombra
    http://www.idziemy.pl/kosciol/w-lipcu-wystawienie-hostii-z-legnicy/

  28. wobroniewiary pisze:

    Pomódlcie się za mnie dziś i jutro, proszę, każdego , kto tylko chce i może.
    Ja już dziś uciekam tylko w modlitwę, jutro muszę mieć dużo sił, zwłaszcza psychicznych….

    immaculate-conception3bEgzorcyzm prosty
    Za zgodą Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej,
    z dnia 08.04.1998 r. nr 401/K/98 – do prywatnego odmawiania
    (przeżegnać się wodą święconą i pokropić nią mieszkanie)
    (w miejscu + żegnamy się, wykonując znak krzyża, bez wypowiadania słów)

    W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
    Bądź pozdrowiona Niepokalana Dziewico, która od pierwszej chwili swego Niepokalanego Poczęcia, zwyciężyłaś pychę szatana. Bóg Ojciec tak Cię umiłował, o Maryjo, że wybrał Ciebie na Matkę swego Jednorodzonego Syna i tak umiłował świat, że wysłał Jezusa, “aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Twój Boski Syn, umierając na krzyżu za nasze grzechy, uczynił Cię naszą duchową Matką, Szafarką łask, abyś wspomagała nas, przybrane dzieci Ojca niebieskiego, w dochowaniu wierności przymierzu chrzcielnemu. ….
    cały tutaj:

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/06/modlitwa-o-odrzucenie-zlych-duchow-za-przyczyna-niepokalanej-egzorcyzm-prosty-do-prywatnego-odmawiania/

  29. Weronika pisze:

    Ksiądz Jacek Bałemba, uważa, że lepiej nie uczestniczyć w ŚDM i odciągać od tego młodzież.
    A wy co o tym myślicie?

    ks. Jacek Bałemba:
    Pytają mnie niektórzy o letni zjazd młodzieży ze świata.
    Odpowiedź:
    Biorąc pod uwagę straszliwe profanacje Najświętszego Sakramentu, do jakich dochodziło przy podobnych zjazdach a także biorąc pod uwagę całokształt aktualnej sytuacji oraz niepospolite treści i działania czynników watykańskich, dobrym działaniem będzie ochronić młodzież przed tym wydarzeniem. Będzie to dobrym uczynkiem.
    Coraz więcej osób dostrzega konieczność wyraźnego dystansowania się od doktryny rozchwianej i od całego spektrum posoborowych aberracji w zakresie kultu. Coraz więcej osób dostrzega konieczność powrotu do wiernego trwania przy pewnej katolickiej nauce i przy katolickim tradycyjnym kulcie.

      • ania pisze:

        Ks. Paweł Murziński też wspomniał w rozmowie o poważnych zagrożeniach duchowych na ŚDM, wielu rodziców ma obawy czy wysłać swoje dziecko, większość młodzieży przyjeżdża się zabawić, potańczyć to już nie to samo co za pontyfikatu Jana Pawła II czy Benedykta. Ks. Paweł również zaznaczył, że nie jesteśmy nawet przygotowani duchowo na Intronizację Chrystusa Króla Polski. Radzę posłuchać ks. Paweł Murziński rozmowa na google.

        • Kasia pisze:

          Aniu w Pogotowiu Modlitewnym Królowej Pokoju modlimy się codziennie Nowenną do MB Miłosierdzia już od długiego czasu w intencjach Maryi i m.in za młodzież i o wielkie owoce ŚDM w Krakowie.Może właśnie teraz wszyscy powinniśmy jeszcze podwoić nasze modlitwy za tych młodych ludzi.Może spotkanie z papieżem zaowocuje jakąś ich przemianą.

      • Krzysztof pisze:

        Jeżeli ksiądz mówi „Biorąc pod uwagę straszliwe profanacje Najświętszego Sakramentu, do jakich dochodziło przy podobnych zjazdach…” to raczej powinien zadbać, aby księża ze swojej strony nie dopuszczali do okazji profanacji (np. komunia tylko do ust) a nie straszyć młodzież.

  30. Czester pisze:

    +++ w intencji Ewy

    • Weronika pisze:

      Bóg jest jak wiatr, nie widzisz Go, ale czujesz. Nie słyszysz, ale do Ciebie mówi. Przeważnie słowami, które układasz, gdy czujesz się samotny, opuszczony, bezradny. Jest wtedy, gdy myślisz, że nie ma nikogo, kto mógłby ci pomóc, kto mógłby pocieszyć, dać nadzieję gdy nie ma jej w potrzebie. Bóg jest… i słucha… (Jan Paweł II)

      • Sylwia pisze:

        Weroniko, dziękuję ci za ten cytat. To niesamowite jak Pan Bóg, nas kocha i nas słucha. Obyśmy sami chcieli go słuchać.

  31. duszyczka pisze:

    Zapraszam dziś do rozpoczęcia Nowenny do Krwi Chrystusa przed uroczystością Najświętszej Krwi Chrystusa – 1 lipca.

    Odma­wia się przez 9 dni w połą­cze­niu z inną modli­twą do Krwi Chry­stusa np. Lita­nią do Krwi Chry­stusa).

    Panie Jezu Chryste,kiedy w czter­dzie­ści dni po swoim zmar­twych­wsta­niu wra­ca­łeś do Ojca, kaza­łeś swoim uczniom, razem zgro­ma­dzo­nym, ocze­ki­wać na zesła­nie Ducha Świę­tego. Przez dzie­więć dni trwali na modli­twie, aby otrzy­mać dar ponad wszyst­kie dary, aby stać się praw­dzi­wymi Apo­sto­łami. Ufa­jąc, że i nam dzi­siaj udzie­lisz swo­ich darów i bło­go­sła­wień­stwa, pro­simy Cię:

    Oświeć nasz rozum i oczyść serce, aby­śmy dobrze umieli się modlić. Jak Apo­sto­łom, udziel i nam łaski trwa­nia na modli­twie wraz z Maryją. Ona jest prze­cież Słu­żeb­nicą Pań­ską i „Wszech­mocą błagającą”.

    Panie, Ty powie­dzia­łeś: „pro­ście, a będzie wam dane; szu­kaj­cie, a znaj­dzie­cie; kołacz­cie, a otwo­rzą wam”. Zachę­ceni Twoim sło­wem, przy­cho­dzimy dzi­siaj do Cie­bie, aby z ufno­ścią przed­sta­wić ci nasze prośby.

    (chwila ciszy)

    Jezu, ufamy Two­jej miło­ści i Two­jemu miło­sier­dziu, które oka­za­łeś nam przez swoją naj­droż­szą Krew. Zawsze z cier­pli­wo­ścią pochy­la­łeś się nad bied­nymi i cho­rymi, nad wzgar­dzo­nymi i grzesz­ni­kami. Jak otar­łeś łzy wdowy z Nain, wysłu­cha­łeś prośby set­nika i nagro­dzi­łeś ufność Marty, tak i nas obdarz rado­ścią dozna­nej od Cie­bie pomocy.

    Lecz jeśli nasze pra­gnie­nia nie są zgodne z Twoją wolą, umoc­nij naszą wiarę. Z Tobą chcemy mówić: „Ojcze, nie moja, lecz Twoja wola niech się sta­nie”. Wzbudź w nas ufność, ze Twoje plany wzglę­dem nas są naj­lep­sze, choć nie zawsze je rozumiemy.

    Dzię­ku­jemy Ci już teraz za to w wszystko, co dla nas przy­go­to­wa­łeś, bo Ty jesteś Miło­ścią, i wszystko, co nam dajesz albo na nas dopusz­czasz, służy nam dla naszego uświęcenia.

    Amen.

    Lita­nia do Naj­droż­szej Krwi Chrystusa
    Kyrie, elej­son. Chry­ste, elej­son. Kyrie, elej­son.
    Chry­ste, usłysz nas. Chry­ste, wysłu­chaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmi­łuj się nad nami.
    Synu, Odku­pi­cielu świata, Boże, zmi­łuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmi­łuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże, zmi­łuj się nad nami.

    Krwi Chry­stusa, Jed­no­ro­dzo­nego Syna Ojca Przed­wiecz­nego, wybaw nas.
    Krwi Chry­stusa, wcie­lo­nego Słowa Bożego,
    Krwi Chry­stusa, nowego i wiecz­nego Przy­mie­rza,
    Krwi Chry­stusa, przy kona­niu w Ogrójcu spły­wa­jąca na zie­mię,
    Krwi Chry­stusa, try­ska­jąca przy biczo­wa­niu,
    Krwi Chry­stusa, bro­cząca spod cier­nio­wej korony,
    Krwi Chry­stusa, prze­lana na krzyżu,
    Krwi Chry­stusa, zapłato naszego zba­wie­nia,
    Krwi Chry­stusa, bez któ­rej nie ma prze­ba­cze­nia,
    Krwi Chry­stusa, która poisz i oczysz­czasz dusze w Eucha­ry­stii,
    Krwi Chry­stusa, zdroju miło­sier­dzia,
    Krwi Chry­stusa, zwy­cię­ża­jąca złe duchy,
    Krwi Chry­stusa, męstwo Męczen­ni­ków,
    Krwi Chry­stusa, mocy Wyznaw­ców,
    Krwi Chry­stusa, rodząca Dzie­wice,
    Krwi Chry­stusa, ostojo zagro­żo­nych,
    Krwi Chry­stusa, ochłodo pra­cu­ją­cych,
    Krwi Chry­stusa, pocie­cho pła­czą­cych,
    Krwi Chry­stusa, nadziejo poku­tu­ją­cych,
    Krwi Chry­stusa, otu­cho umie­ra­ją­cych,
    Krwi Chry­stusa, pokoju i sło­dy­czy serc naszych,
    Krwi Chry­stusa, zadatku życia wiecz­nego,
    Krwi Chry­stusa, wyba­wie­nie dusz z otchłani czyść­co­wej,
    Krwi Chry­stusa, wszel­kiej chwały i czci najgodniejsza,
    Baranku Boży, który gła­dzisz grze­chy świata, prze­puść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gła­dzisz grze­chy świata, wysłu­chaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gła­dzisz grze­chy świata, zmi­łuj się nad nami.

    K. Odku­pi­łeś nas, Panie, Krwią swoją.
    W. I uczy­ni­łeś nas kró­le­stwem Boga naszego.

    Módlmy się. Wszech­mo­gący, wieczny Boże, Ty Jed­no­ro­dzo­nego Syna swego usta­no­wi­łeś Odku­pi­cie­lem świata i Krwią Jego dałeś się prze­bła­gać, † daj nam, pro­simy, god­nie czcić zapłatę naszego zbawie­nia i dzięki niej dozna­wać obrony od zła docze­snego na ziemi, * aby­śmy wie­ku­istym szczę­ściem rado­wali się w nie­bie. Przez Chry­stusa, Pana naszego. Amen.

  32. Czester pisze:

    Dziekuje Panu Bogu, Matce Bozej , lekarzom oraz wszystkim modlacym sie za szczesliwa operacje mojego syna.Operacja odbyla sie pomyslnie bez zadnych powiklan.
    Chwala Panu !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s