Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana nie jest zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana nie jest zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim. Przed nami wielkie i ważne zadanie.

Chrystus Król

Komentarz do Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana

Wprowadzenie

 Myśl o potrzebie aktu intronizacyjnego została zapoczątkowana w związku z wszczęciem w archidiecezji krakowskiej w 1996 roku procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Rozalii Celakówny, krakowskiej pielęgniarki i mistyczki, zmarłej w czasie II wojny światowej. Wówczas światło dzienne ujrzały jej zapiski i można było poznać treść udzielonych jej objawień prywatnych, w których Jezus domaga się m.in. aktu intronizacyjnego od narodu polskiego. Świadczy o tym choćby ten zapis: „Jest ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga”.

Wieść o tego typu żądaniach Jezusa w objawieniach danych Celakównie szybko się rozniosła. Pojawiło się wiele inicjatyw oddolnych, których celem było doprowadzenie do aktu intronizacyjnego. Konferencja Episkopatu Polski powołała w 2004 roku Zespół ds. Społecznych Aspektów Intronizacji Chrystusa Króla. Od początku było wielu ludzi dobrej woli, autentycznie zaangażowanych w dzieło intronizacji Jezusa, zawierzających realizację swoich dążeń i oczekiwań Boskiej Opatrzności i wspierających pasterzy Kościoła w Polsce wytrwałą i cierpliwą modlitwą na rzecz należytego rozeznania sprawy. Okazało się również, że analogiczna myśl o konieczności uznania Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem stanowi centralny rys duchowości i formacji wielu wspólnot i stowarzyszeń w Polsce, zwłaszcza środowiska oazowego i charyzmatycznego; jest też u podstaw spotkań młodzieży w Lednicy.

Ta niezwykła zbieżność myśli rzeszy wiernych, inspirowana nie tylko prywatnymi objawieniami, ale mająca wyraźne podstawy biblijne i szerokie rozwinięcie w nauczaniu Kościoła, szczególnie w encyklice „Quas Primas” Piusa XI, nie mogła być lekceważona, ani odkładana na bok. Pasterze Kościoła dostrzegli w niej bardzo konkretny oddźwięk zmysłu wiary ludu Bożego. W 2013 roku biskupi powołali do istnienia Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych. Owocem dialogu i współpracy Zespołu z przedstawicielami różnych ruchów intronizacyjnych jest zatwierdzony przez Konferencję Episkopatu Polski Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

 Teologiczne uzasadnienie Aktu

 Przyjęcie panowania Jezusa, uznanie Go swym Panem, ma znaczenie zbawcze. Jest pragnieniem serc Polaków rozumiejących, że od największych zagrożeń doczesnych nieskończenie groźniejsza jest utrata zbawienia. Współcześnie zagraża ona coraz większej liczbie ludzi na skutek odrzucenia prawdy – na skutek odrzucenia Chrystusa, który jest Prawdą i na skutek odrzucenia Jego prawa miłości. Stąd pragnienie, aby powszechnej w świecie detronizacji Chrystusa Polska przeciwstawiła Jego intronizację.

Przyjęcie panowania Jezusa Chrystusa ma być z założenia aktem wiary narodu. Celem tego aktu nie jest zapewnienie doczesnej władzy czy dostatku, ale poddanie osobistego, rodzinnego i narodowego życia Chrystusowi i życie według praw Bożych. Akt ten powinien wpłynąć na rzeczywistość doczesną, ale nie może stanowić nadużycia Najświętszego Imienia Jezusa do osiągania celów doczesnych. Jest wyrazem posłuszeństwa Bogu, czyli odpowiedzią człowieczej miłości na Miłość Bożą, jest też aktem sprawiedliwości, czyli oddaniem Bogu tego, co Jemu należne.

Pierwsze w Dziejach Apostolskich wezwanie do uznania w Jezusie Pana i Mesjasza zostało wypowiedziane przez św. Piotra w dniu Zesłania Ducha Świętego: „Tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem [czyli Królem]” (Dz 2, 36). To znaczy, że od Ojca ma Jezus wszelką władzę na niebie i na ziemi, i wskutek tego jest „Królem narodów godnym czci” (Hymn Eucharystyczny św. Tomasza z Akwinu). Stało się tak, jak zapowiadał prorok Daniel: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7, 13-14).

Dlatego publiczne i uroczyste przyjęcie panowania Jezusa, nie może Mu dodać władzy, którą posiada sam z siebie jako Bóg i Zbawiciel. Jego władza jest niezależna od jakiegokolwiek stworzenia. Naszym zadaniem jest uznać w wierze, że Jezus jest zapowiadanym przez proroków Namaszczonym potomkiem Dawida (Królem-Mesjaszem), a równocześnie Panem (w greckim tłumaczeniu Ksiąg Starego Testamentu tytułem Kyrios oddawano imię Jahwe). W Dziejach Apostolskich głosiciele Ewangelii, idąc do pogan nie znających zapowiedzi dotyczących Mesjasza, wzywają do uznania w wierze, że Jezus jest Panem, zapewniając, że w ten sposób będą zbawieni. Tak właśnie czyni Paweł i Sylas w Filippi, gdy zwracają się do strażnika więzienia: „Uwierz w Pana Jezusa a zbawisz siebie i swój dom” (Dz 16, 31).

Ten akt wiary i uznania Jezusa za Zbawiciela i Pana (Grecy) lub Króla, czy Władcy (Żydzi) jest sprawczy, gdyż umożliwia zbawienie człowieka. Tak pisze o tym Apostoł Paweł w Liście do Rzymian (10, 9-10): „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.

Z tekstu wynika, że najbardziej proste wyznanie panowania Jezusa wystarcza do osiągnięcia zbawienia, bo wyraża ono wiarę, że Jezus z Nazaretu jest zapowiadanym przez proroków Mesjaszem. Stąd do istoty aktu przyjęcia Jezusa za Króla i Pana należy wyznanie z wiarą Jego panowania.

Oznacza to zadanie, które tak określa papież Pius XI w zakończeniu encykliki „Quas primas” z 1925 roku: „Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych; niech panuje w sercu, które, wzgardziwszy pożądliwościami, ma Boga nade wszystko miłować i do Niego jedynie należeć; niech króluje w ciele i członkach jego, które jako narzędzia, lub – że słów św. Pawła Apostoła użyjemy (Rz 6, 13): jako ‘zbroja sprawiedliwości Boga’, mają przyczynić się do wewnętrznego uświęcenia dusz”.

Tak określone zadanie: „trzeba, by Chrystus panował”, domaga się najpierw uznania Chrystusa za swego i naszego Króla, uznania Jego panowania nad nami, czyli dobrowolnego poddania się Prawu Bożemu, Jego władzy, okazania Mu posłuszeństwa, celem uporządkowania, ułożenia życia osobistego i społecznego po Bożemu.

Dlatego ciągle jakże aktualne są słowa św. Jana Pawła II z homilii inaugurującej jego pontyfikat: „Nie lękajcie się. Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych oraz kierunków cywilizacyjnych. Nie lękajcie się!”.

 Prezentacja treści Jubileuszowego Aktu

 Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana podejmuje biblijną formułę przymierza Boga z narodem i wpisuje się w tradycję podobnych aktów, które miały miejsce w dziejach Polski i Kościoła. Można też powiedzieć, że niejako podejmuje zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego: „Zobowiązujemy się uczynić wszystko, ażeby Polska była rzeczywistym królestwem Maryi i jej Syna”.

Tytuł Aktu ma formułę otwartą i powszechnie zrozumiałą. Nie zawiera słowa „intronizacja”, które nie dla wszystkich jest zrozumiałe, choćby dlatego, że w odniesieniu do Jezusa możemy mówić jedynie o uznaniu, a nie o ustanowieniu go królem. Stąd przyjęto formułę szeroką i scalającą pragnienia i postulaty wielu środowisk – akt przyjęcia Jezusa za Króla i Pana.

Słowo „Jubileuszowy” dodane na początku wskazuje na szczególny moment dziejowy, w jakim dokonujmy tego narodowego Aktu. Jest nim Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia ogłoszony przez papieża Franciszka oraz Jubileusz 1050. rocznicy Chrztu Polski.

W akcie można dostrzec formę odnowienia przymierza chrzcielnego narodu. Niewątpliwie jest też formą zawierzenia całego narodu Bożemu Miłosierdziu. Zostanie dokonany w tym miejscu, w którym podczas Światowych Dni Młodzieży papież Franciszek spotka się z młodym Kościołem całego świata, aby przypomnieć mu przesłanie Ewangelii o Bożym Miłosierdziu.

Akapit pierwszy jest wprowadzeniem do całego Aktu. Otwiera go uroczyste wezwanie skierowane do Jezusa Króla: Nieśmiertelny Królu Wieków… Następnie przewiduje się wskazanie reprezentantów władzy kościelnej i świeckiej, którzy wezmą udział w dokonaniu Aktu.

W ostatniej części akapitu zawarte są istotne elementy składowe Aktu: uznanie panowania Chrystusa, poddanie się Jego prawu, zawierzenie i poświęcenie Chrystusowi Królowi Ojczyzny i całego Narodu.

Akapity drugi i trzeci stanowią zasadniczą część uznania i przyjęcia królewskiej władzy Jezusa nad Polską. Wszyscy uczestnicy mają możliwość włączenia się w nią aklamacją Króluj nam, Chryste i wyrażenia publicznie swej woli, by Jezus panował w naszej Ojczyźnie.

Kolejny akapit wyraża hołd wdzięczności Chrystusowi za Jego niezgłębioną miłość i wszystkie łaski. Wszyscy uczestnicy mają możliwość wyrażenia wdzięczności za nie w formie aklamacji Chryste nasz Królu, dziękujemy!

Dalej Akt przechodzi w formę przebłagalnej modlitwy, której treścią jest wyrażenie skruchy z powodu grzechów osobistych i społecznych. Jako taki zakłada osobisty i narodowy rachunek sumienia, który jest niezbędnym początkiem każdego nawrócenia. Do aktu skruchy dołączone zostało wyrzeczenie się złego ducha i jego spraw, nawiązujące do rytuału chrztu świętego – szczególnie aktualne w 1050. rocznicę Chrztu Polski. Znaczenie tego wyrzeczenia nie jest tylko symboliczne: odrzucenie uzurpatora jest koniecznym warunkiem przyjęcia prawowitego Króla.

W następnym akapicie w pięciu symbolicznych przyrzeczeniach Akt zawiera zobowiązanie podporządkowania prawu Bożemu całego życia osobistego, rodzinnego i narodowego. Uczestnicy mogą się włączyć w deklarowane treści poprzez uroczystą aklamację Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

W kolejnych trzech akapitach akt przechodzi w formę zawierzenia Chrystusowi: Państwa Polskiego i jego władz, całego narodu, a szczególnie tych, którzy nie podążają drogami Bożymi oraz wszystkich narodów świata w imię miłości bratniej. Kończy się prośbą o łaskę rozpoznania w Chrystusie prawowitego Pana i Króla dla wszystkich, którzy jeszcze tego nie dokonali.

Dwa kolejne zapisy mają charakter inwokacji – do Najświętszego Serca Jezusowego i do Ducha Świętego. W pierwszej inwokacji zawarta jest prośba o upodobnienie serc ludzkich do Serca Jezusowego; druga jest prośbą skierowaną do Ducha Świętego o wsparcie w realizacji zobowiązań płynących z Aktu i nawiązuje do modlitwy św. Jana Pawła II z Placu Zwycięstwa w Warszawie.

Postanowienia i zobowiązania zawarte w Akcie składane są w Niepokalanym Sercu Maryi Królowej Polski i powierzane wstawiennictwu świętych Patronów Ojczyzny.

Ostatni akapit jest inwokacją do Chrystusa Króla i stanowi podsumowanie treści całego Aktu. Zamykają go słowa prefacji z uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Akt kończy się stwierdzeniem faktu uznania przez Polskę królowania Jezusa Chrystusa oraz uwielbieniem Trójcy Świętej.

Epilog

 Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana nie jest zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim. Przed nami wielkie i ważne zadanie.

Jego realizacja zakłada szerokie otwarcie drzwi Jezusowi, oddanie Mu swego życia, przyjęcie tego, co nam oferuje i dzielenie się Nim z innymi. Chodzi o umiłowanie Jezusa do końca, zawierzenie Mu naszych rodzin, podejmowanie posługi miłości miłosiernej oraz realizację Ewangelii we wszelkich wymiarach życia, nie wykluczając jego aspektu ekonomicznego, społecznego i politycznego.

Aby tak ważne dzieło intronizacji Jezusa w narodzie Polskim mogło zostać zrealizowane, trzeba z pewnością zadbać o większe otwarcie na nie społeczności Kościoła w Polsce, a to wymaga solidnej prezentacji dzieła. Byłoby dobrze opracować program mający na celu włączenie w realizację dzieła istniejące wspólnoty intronizacyjne, Wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, ruch oazowy i charyzmatyczny oraz inne, które stawiają sobie za cel uznać Jezusa Panem i Zbawicielem. W programie tym z pewnością trzeba określić zasadnicze treści formacyjne i zasady współpracy podmiotów realizujących dzieło, zawsze w duchu posłuszeństwa tym, których Jezus ustanowił pasterzami. Przedmiotem szczególnej troski powinno być otwarcie wiernych świeckich na zaangażowanie społeczno-polityczne, stąd należałoby zadbać o ich solidną formację z zakresu katolickiej nauki społecznej.

Od Maryi, naszej Pani i Królowej, trzeba się uczyć spoglądania na wszystkie wymiary życia oczyma wiary, szukając światła w prawdzie objawionej. Nie wolno przy tym zagubić świadomości, że w realizacji tego wszystkiego potrzeba Bożego wsparcia. Dlatego ważne jest powierzanie Duchowi Świętemu całego dzieła i poszczególnych przedsięwzięć. Potrzeba wiele modlitwy i ofiary w dziele odnowy oblicza Kościoła i naszej Ojczyzny.

Za:Episkopat.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana nie jest zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • bogumila2014 pisze:

      Bądź Mu wierny

      Powiedziałeś Panu TAK
      – to początek drogi –
      świat nie zechce tak łatwo
      wypuścić cię z rąk
      jeszcze poczujesz się
      nie rozumiany samotny
      próbując naprawić kolejny błąd…
      Zachowaj spokój serca
      i bądź cierpliwy
      przylgnij do Niego i nie odstępuj Go
      nasz Pan jest Bogiem dobrym
      wiernym i litościwym
      spodziewaj się dobrego
      …a otrzymasz to…
      Biada rękom opuszczonym
      i sercom tchórzliwym
      nie doznają opieki gdy ufności brak…
      Widzę nosisz na swej szyji
      mały krzyżyk –
      Miłości Jego obietnicę i znak
      więc bądź Mu wierny a On zajmie się tobą
      prostuj swe drogi i zaufaj Mu!*
      A życie znów stanie się
      piękną przygodą
      …bo któż zwycięży nas…
      … gdy z nami jest Bóg?

      /Bogumiła Dmochowska/

      *Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą,
      prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Syr 2,6

      ❤ Kochani, dziękuję bardzo za pamięć i modlitwę. Proszę Was o cierpliwość – na maile odpiszę po powrocie ze szpitala jak odrobinę lepiej się poczuję. Hipertermia wzmacnia organizm, ale kości bardzo słabe, zajęte nowe obszary : biodra, szyja. Jutro kolejne konsultacje i decyzje lekarzy. Od miesiąca nie daje rady siedzieć,chodzić – stąd cisza na moim blogu i wszędzie. W szpitalu też słaby zasięg i nie przechodzą komentarze. Ale myślę o Was i pamiętam w modlitwie ❤ Niech Pan Wam błogosławi ❤ Pozdrawiam serdecznie Adminów i Czytelników strony WOWiT.

      • Monika pisze:

        +++ My też myślimy o Tobie i pamiętamy w modlitwie. ❤

        • magda pisze:

          Zdrowiej Nam Bogumiło 🙂
          +++ ❤

        • bogumila2014 pisze:

          ❤ dziękuję Kochani ❤

          Ocean Ocalenia

          Naucz mnie Panie pokory
          bym nie liczył tylko na siebie
          moim łzom kroplę nadziei
          dodaj
          i zrozumienie
          że w Sercu Twym mogę się schronić
          Tam me ocalenie…
          Choć czasem mam wrażenie
          że otacza mnie złowroga cisza
          ponawiając zaproszenie
          Ty wciąż czekasz
          każdą moją myśl słysząc
          Przedwieczny Królu
          mych grzechów
          cierniem ukoronowany
          Swej Krwi drogocenną kroplą
          wylewasz na nas Miłosierdzia oceany

          /Bogumiła Dmochowska/

          „Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka,
          żeby nie mogła ocalić,
          ani słuch Jego tak przytępiony,
          by nie mógł usłyszeć…”*Iz 59, 1
          ❤ Króluj nam Chryste! ❤

      • Teresa pisze:

        Bogumila odsłuchaj

        • bogumila2014 pisze:

          Dziękuję Teresa❤ To wszystko prawda! Już kilku lekarzy mówiło mi że nie wiedzą co myśleć – bo wyniki obrazowe są tak złe, że powinnam być od roku zupełnie sparaliżowana – a ja mimo tego funkcjonuje, raz lepiej, raz gorzej – ale nadal samodzielne korzystam z toalety i choć w ograniczonym zakresie to poruszam się. Dostałam Słowo: Ufaj córko- i trzymam się go. Wierzę że muszę być w tym cierpliwa, a na pewno będzie rezultat. Przez 14 lat chorowałam na nadciśnienie- lekarze mówili że do końca życia będę musiała brać tabletki na nie. Gdy uwierzyłam, że Bóg uzdrowił mnie z nadciśnienia, że nie potrzebuję tabletek – tak się stało – ku zdumieniu lekarzy. Wpierw obniżyli mi dawkę, by w końcu lek całkowicie odstawić. Na początku miałam lęki, czy aby na prawdę zostałam uzdrowiona- wtedy zdarzały się skoki ciśnienia – ale gdy (głównie przez modlitwę)przezwyciężałam zwątpienie – ciśnienie wracało do normy i od trzech lat nie muszę brać leków od nadciśnienia. Więc wiem i wierzę, że uzdrowienie jest możliwe. Jak mówi o.Witko trzeba cierpliwości bo nie zawsze uzdrowienie będzie natychmiastowe. Rak to skomplikowane schorzenie. I każdy pacjent też jest inny. Lekarze wierząc tylko w skalpel, chemię i naświetlania nie ułatwiają nam przyjęcia uzdrowienia. Wręcz bym powiedziała, że jest odwrotnie, dlatego też dobrze jest być we Wspólnocie, czuć i mieć świadomość, że nie jesteśmy sami w modlitwie i wierze. Słowo ma moc. A gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w imię Pana…
          tam On jest pośród nich i objawia się Jego Chwała. Bądź uwielbiony Panie i błogosław wszystkich tych, którzy nie przeszli obok cierpienia obojętnie, błogosław tym którzy mnie wspierają … ❤

        • Teresa pisze:

          Bogumila poproś kogos ze Świetych aby sie modlił o Ciebie , wstawiał się za Tobą .
          A tak jeszcze zrób sobie …pusć film z przeszłości , komu masz do wybaczenia . Czy Ty cos zrobiłaś ze nie mozesz sobie wybaczyć . Przebacz i błogosław . Masz czas i zrób to dokladnie , grozi Ci że najwyżej sie poryczysz i tego Ci zyczę , te „brudy” z siebie wywal .
          Ja kiedyś miałam problem z przebaczaniem , wiem jakie to trudne . Mówiłam przebaczam i błogosławię cie…. , coś mi zrobił, zrobiła, wymieniałam . Dosłownie fuuura ciężaru ze mnie spadła , naprawdę czułam jak ta skorupa kruszy się i spada ze mnie .Czasem trzeba kilka razy podchodzić do tego . Nikim sie tam nie przejmuj kto jest obok, zrób to . TO JEST NAJWAŻNIEJSZE W UZDROWIENIU CIEBIE!!! Jak sobie najpierw przebaczysz to będzie Ci łatwiej innym przebaczyć .
          Głowa do góry . Zaglądasz na te stronę to duuuuuuużo wiesz . Dasz radę .
          Powodzenia .
          Niech Bóg Ci we wszystkim blogosławi

        • Teresa pisze:

          Acha i staraj sie słuchac tylko dobre wiadomości …jak ktoś tam opowiada o swoich bolączkach to wyłącz sie z tego , udaj albo spisz , albo zmień temat … tylko radosne , wesołe nowinki przyjmuj .
          KAŻDEGO DNIA CZUJĘ SIE CORAZ LEPIEJ , DZIEKUJĘ CI PANIE .JESTEM ZDROWA . śpiewaj to sobie i podobne twórz piosenki

        • Aga pisze:

          Bogumiło, polecam odprawić Nowennę do św. Stanisława Papczyńskiego 🙂 Cud pozwalający na kanonizację był niesamowity i na pewno nasz Święty zacznie jeszcze bardziej działać pośród proszących o Jego wstawiennictwo.

        • Teresa pisze:

          Bogumila jeśli nie masz „Koronki Wyzwolenia” -są piękne swiadectwa uzdrowień i ksiązeczkę „Różaniec Eucharystyczny” ja Ci zamówie i wyśle, chyba jesteś teraz na klinice , podaj adres na klinikę może na poczte naszej adm.Ewy , ona mi przekaże i zaraz Ci zamówię z Rózańcem do Trójcy Świętej , piorytetem to na nastepny dzień bedziesz miała u siebie . Z radością to uczynie . A jak już bedziesz ZDROWA to Ty do końca życia będziesz co miesiąc w prezencie dawac „KOronkę Wyzwolenia ” poterzbujacym

        • mer pisze:

          Bogumiła, jeśli dasz rade dotrzeć do tego miejsca, jesli przeczytasz moje słowa, to sprobuj kupić dzisiejszy (z czwartku) Nasz Dziennik i przeczytać wkładkę na temat zdrowia. Oprócz jagód jest tam coś jeszcze. Może akurat Tobie to pomoże. Pozostań z Panem Bogiem

      • ania pisze:

        Bogusiu Twoje cierpienia to niewątpliwie prawdziwa próba ufności wobec wspaniałego planu, który Bóg dla Ciebie przygotował. Dajesz wspaniałe świadectwo wiary dla nas wszystkich oraz zachętę, aby w trudnościach nie poddawać się tylko zdać się całkowicie na wolę Bożą. Niech Pan Cię prowadzi nieustannie i udzieli potrzebnych łask powrotu do zdrowia 🙂

    • Marta pisze:

      Drodzy,
      omodlenia potrzebuje wydaje mi się fakt takiego zamieszania jakie ma w sierpniu nawiedzić Warszawe… smutne takie wieści, przerażająca nieświadomość wielu, przerażająca świadomość i premedytacja wielu..

      http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/zjazd-czarodziejow-harry-ego-pottera-w-warszawie-lekcje-z,3777812,artgal,t,id,tm.html

    • Marta pisze:

      proszę Was również o modlitwę za mnie,
      mam skierowanie na próbę tężyczkową sama nie wiem czy mam się cieszyć czy smucić, napewno o tyle dobrze, że może wreszcie po 7 latach dowiem sie co mi jest i pojawi się perspektywa wyjścia z tego stanu
      nie dobrze, że tylu lekarzy wysłałoo mnie na drzewo lub zbywało nie bardzo dogłębnymi badaniami.. trzeba zapłacić, żeby ktoś się zainteresował, albo też Ci, którzy się zainteresują nie pracują państwowo.. sama nie wiem
      tak czy inaczej niech ich Bóg prowadzi

  2. wobroniewiary pisze:

    Znalezione na fb:

    List do prostytutki z Perugii (św.Katarzyna z Sieny)

    Najdroższa córko w Chrystusie, słodkim Jezusie. Ja, Katarzyna, sługa i niewolnica sług Jezusa Chrystusa, piszę do ciebie w drogocennej Krwi Jego, pragnąc ujrzeć, jak uczestniczysz we Krwi Syna Bożego, gdyż bez Krwi nie możesz mieć życia. A kim są ci, którzy mają dostęp do Krwi? Są to ludzie żyjący w świętej i dobrej bojaźni Bożej. Jeśli ktoś boi się Boga, woli raczej umrzeć, niż śmiertelnie Go obrazić.

    Córko moja, płaczę i ubolewam nad tym, że ty, stworzona na obraz i podobieństwo Boga, odkupiona Jego drogocenną Krwią, nie zważasz na twą godność ani na wielką cenę, jaką za ciebie zapłacono. Wydaje się bowiem, że leżysz w błocie nieczystości, zachowując się jak prosię, które z lubością tarza się w błocie. Stałaś się, córko, sługą i niewolnicą grzechu. Twoim panem jest szatan i jemu służysz dniem i nocą. Pamiętaj, że zawsze pan daje słudze to, co sam posiada. Jeżeli zatem służysz szatanowi, masz udział w tym, co jego.

    A cóż ma szatan, moja córko? Ciemność, burze, gorycz, ból, udrękę i klęski. Tam, gdzie on przebywa, słychać płacz i zgrzytanie zębów, tam dusza pozbawiona jest oglądania Boga, a tylko oglądanie Go zapewnia jej szczęście. Owego szczęścia zostały pozbawione szatany przez ich pychę oraz ci wszyscy, którzy spełniają ich wolę. Jest to najgorsza kara, jaka spada na duszę skażoną nieprawością grzechów śmiertelnych. A język nie potrafi opisać ich brzydoty.

  3. fornal53 pisze:

    Jezus jest Panem! Chrystusie króluj nam!

  4. ania pisze:

    W naszej parafii pw. Chrystusa Króla tuż przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana bodajże od początku listopada nasz wspaniałomyślny Proboszcz przyjdzie z Najświętszym Sakramentem do każdego domu i go pobłogosławi oraz całą rodzinę 🙂 Powiedział również jeżeli w rodzinach są jakieś poważne problemy on może odprawić w takim mieszkaniu Mszę Św. a wszystko to z racji Roku Miłosierdzia i uznania Jezusa Chrystusa za Króla i Pana Polski. Boże bądź uwielbiony za Twoje wielkie i niezgłębione Miłosierdzie!

    • AnnaSawa pisze:

      Ta wiadomość aż mną targnęła……jakże by było cudownie móc przyjąć do domu w taki sposób Pana :). Niech taki sposób adoracji i błogosławieństwa się rozszerza. AMEN.

    • wobroniewiary pisze:

      Módlmy się, aby inni proboszczowie wzięli przykład z Twego ks. proboszcza

    • Bogumiła pisze:

      W parafii św. Wojciecha w Kielcach w każdy czwartek jest adoracja Najświętszego Sakramentu a po adoracji każdy z osobna zostaje pobłogosławiony Najświętszym Sakramentem. Wczoraj ksiądz powiedział, że kto chce dotknąć Najświętszego Sakramentu to może to uczynić. To było bardzo mocne przeżycie.
      Och jakby było cudownie gdyby wszyscy proboszczowie tak zaczęli robić jak u Ciebie Aniu! Prawdziwie Rok Miłosierdzia!
      Jezu dziękuję Ci za tego świętego proboszcza. ❤ Uczyń takich wielu i wszystkich.

  5. magda pisze:

    To jest Proboszcz 🙂

  6. Czester pisze:

    +++ Zycze Ci duzo zdrowia Bogumilo

  7. ja pisze:

    Benedykta XVI powrót do Pałacu Apostolskiego
    Papież senior Benedykt XVI 28 czerwca po raz pierwszy od czasu ustąpienia będzie w Pałacu Apostolskim, który opuścił 28 lutego 2013 r. Powodem powrotu są obchody 65. rocznicy jego święceń kapłańskich. Na uroczystość zorganizowaną przez Fundację Josepha Ratzingera-Benedykta XVI” do Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego przybędzie papież Franciszek. Ten powrót ma szczególne znaczenie dla duchowieństwa. Dlaczego?
    http://gosc.pl/doc/3251944.Benedykta-XVI-powrot-do-Palacu-Apostolskiego

  8. Weronika pisze:

    Do Jezusa przez Maryję

  9. magda pisze:

    Dziś Dzień Ojca, miałam tą wielką łaskę bycia u mojego kochanego niebieskiego Tatusia w Jego cudownym wizerunku Boga Ojca. W Kielcach gdzie ten święty Obraz się znajduje mogłam ponad godzinę modlić się i być z Nim sam na sam. Takie to ja nieraz mam szczęście 🙂 ,że gdy bardzo chcę być w jakimś świętym miejscu Pan mnie wysłuchuje i akurat nie ma innych osób i mogę swobodnie rozmawiać z Bogiem . Dziękuję Ci Tatusiu Niebieski ❤
    O 18.30 wybieram się na comiesięczne Nabożeństwo z Ojcem Pio do Ojców Franciszkanów, prosząc Pana za cudownym wstawiennictwem Tego Kapucyna w moich i Waszych intencjach.
    A jutro? Msza Święta o uzdrowienie i uwolnienie w Świętym Wojciechu – takie to uczty duchowe na wyjeździe 😀 Dzięki Ci Boże ❤

  10. Witek pisze:

    Dzisiaj Dzień OJCA!
    Kilka dni temu na naszej stronie WOWIT była informacja na temat objawień matki Eugenii na temat Boga Ojca. Z tekstów objawionych dowiadujemy się, że BÓG OJCIEC chce być dla nas ludzi, wszystkich ludzi, przede wszystkim: tak OJCEM. eureka powtórzę OJCEM!!!
    Obraz wisi w moim domu od kilku lat i codziennie modlitwy zanosimy razem z żoną: TAK właśnie! do OJCA!
    A czego może pragnąć OJCIEC dla swoich dzieci?
    Aby z nim były szczęśliwe, przez całą wieczność!!!
    Najlepsze życzenia dla naszego Jedynego OJCA, to życzenia, aby każdy człowiek, został zbawiony. Dlaczego używam częściej słowa OJCIEC niż BÓG? Ponieważ, jak sam BÓG OJCIEC mówi, w zatwierdzonych objawieniach, chce być dla nas kochającym OJCEM!
    Z okazji Twojego Święta (drugie będzie 7 dnia sierpnia)…
    OJCZE życzę CI, aby każdy człowiek wykorzystał TWOJE łaski by się nawrócić!
    OJCZE życzę CI, aby było tylu ludzi na świecie, którzy wyjednają łaskę szybkiego uwolnienia z czyśćca wszystkich dusz.
    OJCZE życzę CI, abyś był znany, kochany i uwielbiany przez wszystkich ludzi.
    OJCZE życzę CI, aby wszyscy ludzie zechcieli skorzystać z ofiary TWOJEGO SYNA.
    OJCZE życzę CI, aby Twoja Córka, Oblubienica Ducha Świętego i Matka Twojego Syna Maryja, nasza ukochana Mama była wielbiona i kochana przez wszystkie Twoje dzieci.

    Amen, Amen, Amen. Alleluja

  11. robb pisze:

    Oglądałem przepiękny film.Warto obejrzeć.

  12. Ewa pisze:

    Co piszą Żydzi o Unii Europejskiej.
    „Świat łączy grzechy pokolenia Noego z grzechem pokolenia budującego wieżę Babel, do tego stopnia, że Parlement Europejski nie zawahał się przed budową swojej siedziby w kształcie przywodzącym na myśl architekturę wieży Babel z obrazu Breugla. To jest wskaźnikiem nieskończenie silnym i reprezentatywnym dla ducha, jaki ożywia Europę: zjednoczyć się bez Boga, odrzucając Jego prawa i Jego doskonałą wolę. I tak zniszczenie, śmierć, podział i zamęt królują coraz bardziej w tym świecie, to stwierdzony fakt…”
    Wiele razy słyszałam w Belgii to stwiedzenie, określające Unię Europejską: „Udana wieża Babel”. Tymczasem historia ludzkości wskazuje, że taki projekt nigdy się nie uda…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s