Matka Boża w Gietrzwałdzie: odmawiajcie gorliwie różaniec

W Gietrzwałdzie trwają uroczyste obchody rocznicy objawień Najświętszej Maryi Panny. Miejscowość znajduje się na ziemi warmińskiej w połowie drogi między Ostródą i Olsztynem.
Objawienia w Gietrzwałdzie, jako jedyne do tej pory w Polsce zostały oficjalnie uznane przez władze kościelne.
Miały miejsce dziewiętnaście lat po objawieniach Matki Bożej w Lourdes i trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. W pierwszym dniu Maryja objawiła się Justynie Szafryńskiej, gdy wracała z mamą z egzaminu przed Pierwszą Komunią Świętą. Następnego dnia w czasie odmawiania różańca nad klonem przed kościołem „Jasną Panią” siedzącą na tronie z Dzieciątkiem Jezus pośród Aniołów zobaczyła też Barbara Samulowska. Działo się to w zaborze pruskim poddanym intensywnej germanizacji, a Matka Boża przemówiła do dziewczynek po polsku.

objawienie_gietrzwald

Pierwsze objawienie 27 czerwca 1877 r.
Był wieczór i dzwon kościoła bił na Anioł Pański. Justyna dostrzegła Matkę Boża pomiędzy dwoma uschniętymi konarami. Najświętsza Maryja miała długie włosy. Po chwili z nieba zstąpiło Dzieciątko Jezus w biało-żółtym odzieniu. Oboje wstąpili do nieba. Dzieciątko widziała po lewej stronie Matki Bożej.

Objawienie 28 czerwca 1877 r.
Tym razem „Piękną Panią” widziały obie dziewczynki: Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska.
Matka Boża ukazała się ponad klonem, rosnącym niedaleko kościoła. Najświętsza Maryja siedziała na tronie z Dzieciątkiem Jezus i w otoczeniu Aniołów. Dzieciątko Jezus trzymało błyszczącą kulę z krzyżykiem u góry. Matka Boża została ukoronowana przez Aniołów.

Objawienie w sobotę, 30 czerwca 1877 r.
Justyna zapytała: „Czego żądasz Matko Boża?” i usłyszała odpowiedź: „Ja żądam, abyście codziennie odmawiali różaniec! ”

Objawienie w niedzielę 1 lipca 1877 r.
Tego dnia dzieci z parafii w Gietrzwałdzie przystąpiły do I Komunii Świętej. Justyna podczas odmawiania różańca pod klonem, zapytała „Kto Ty Jesteś?”, a  Matka Boża odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta!”

Objawienie 3 lipca 1877 r.
Dziewczynki zapytały się Matki Bożej „Czy przybywający tutaj chorzy będą doznawać uzdrowienia?” Matka Boża odpowiedziała: „Stanie się cud, a później chorzy zostaną uzdrowieni”, a potem powiedziała: “Niech chorzy odmawiają różaniec”.

Objawienie 28 lipca 1877 r.
Na pytanie co to znaczy, jeśli ktoś fałszywie przysięga, Matka Boża odpowiedziała: „Taki nie jest godny wejść do nieba, on jest do tego namówiony przez szatana”.

Objawienie 1 sierpnia 1877 r.
Barbara zapytała: „Czy osierocone parafie otrzymają wkrótce kapłanów?” – Matka Boża odpowiedziała: „Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów !”

Objawienie 8 września 1877 r.
W dniu 8 września 1877 r., około godziny siódmej wieczorem Matka Boża pobłogosławiła źródełko i wypowiedziała słowa: „Teraz chorzy mogą brać tę wodę na uzdrowienie”.

Objawienie 16 września 1877 r. – ostatnie
W dniu 16 września 1877 r., około godziny piątej wieczorem Matka Boża błogosławiła najpierw swoją figurę w kapliczce, a potem błogosławieństwa udzieliła proszącym i wszystkim zgromadzonym. Na koniec powiedziała:

„ODMAWIAJCIE GORLIWIE RÓŻANIEC!”

Odpowiedzi Matki Bożej przyniosły wtedy pocieszenie Polakom. Faktycznie wypełniły się. Polacy ze wszystkich dzielnic bardzo licznie nawiedzali Gietrzwałd. W ciągu niecałych 3 miesięcy naliczono około 160 spotkań, które ściągnęły do Gietrzwałdu około 300 tysięcy pielgrzymów z całej rozebranej wówczas przez zaborców Polski od Bałtyku po Tatry. Przez to władze pruskie  od razu w sposób zdecydowanie negatywny odniosły się do objawień.
Biskup warmiński Filip Krementz interesował się wydarzeniami w Gietrzwałdzie, zażądał szczegółowego sprawozdania proboszcza, a potem wydelegował do Gietrzwałdu kanoników Kapituły Katedralnej do zbadania i oceny wydarzeń.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z pobłogosławionego przez Matkę Bożą 8 września 1877 roku źródełka pielgrzymi od lat czerpią wodę, którą przynosiła ulgę cierpiącym i liczne uzdrowienia. Sam akt błogosławieństwa został uwieczniony figurą Niepokalanej Dziewicy w altance. Wodę przeprowadzono następnie do kamiennej studzienki. Nad źródełkiem znajdują się trzy marmurowe płaskorzeźby, ukazujące Mojżesza, dotykającego laską skałę, z której wytrysnęła woda i Izraelitów, pijących wodę na pustyni.
Objawieniom gietrzwałdzkim nadał szczególne znaczenie i związał je z sytuacją narodu polskiego błogosławiony kapucyn o. Honorat Koźmiński z Zakroczymia (1829-1916). W swoich wystąpieniach podkreślał, że wydarzenia z 1877 roku są dowodem błogosławieństwa i łaski, nadanych Polakom. „Nigdy nie słyszano jeszcze, aby tak długo i tak przystępnie i do tego w sposób tak uroczysty ukazała się Matka Boża”.
Wpływ objawień na Warmii był ogromny. Nastąpiło przede wszystkim odrodzenie życia obyczajowego i podniesienie świadomości religijnej wiernych. Pięć lat po wydarzeniach, w sprawozdaniu z 27 września 1882 roku ks. Augustyn Weichsel pisał: „nie sama tylko moja parafia, ale też cała okolica stała się pobożniejsza po objawieniach. Dowodzi tego wspólne odmawianie różańca świętego po wszystkich domach, wstąpienie do klasztoru bardzo wielu osób, regularne uczęszczanie do Kościoła (…)”.

gietrzwad_MB_news

Kult Matki Bożej krzepł i promieniał coraz bardziej. Co roku do Gietrzwałdu 29 czerwca, 15 sierpnia i 8 września przybywały rzesze polskich pielgrzymów ze wszystkich zaborów. Pielgrzymowali też Niemcy. Napływ pątników skłaniał kolejnych proboszczów do rozbudowy sanktuarium. Jeszcze podczas trwania objawień, 16 września 1877 roku w miejscu, gdzie dzieciom ukazywała się Matka Boża umieszczona została kapliczka z figurą Najświętszej Marii Panny.
Największe zasługi w upowszechnianiu przesłania Matki Bożej z Gietrzwałdu przypisać trzeba księdzu proboszczowi Augustynowi Weichslowi (1830-1909), który prawie czterdzieści duszpasterzował w Gietrzwałdzie.  Był kilka razy aresztowany, wytoczono mu procesy sądowe za propagowanie kultu maryjnego.
W dniu 10 września 1967 r., Prymas Polski, Kardynał Stefan Wyszyński ukoronował obraz Matki Bożej.
W dniu 2 lutego 1970 r. Papież Paweł VI nadał kościołowi w Gietrzwałdzie tytuł i godność Bazyliki Mniejszej.
11 września 1977 odbyły się, poprzedzone IV Ogólnopolskim Kongresem Mariologicznym, uroczystości 100-lecia objawień Matki Bożej, którym przewodniczył Ks. Karol Kardynał Wojtyła, metropolita krakowski. W tym dniu Ks. Biskup Józef Drzazga, biskup warmiński, uroczyście zatwierdził kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
24 czerwca 2002 roku papież Jan Paweł II przesłał list z okazji 125 rocznicy objawień Matki Bożej, w duchu pielgrzymując do sanktuarium gietrzwałdzkiego, by dziękować Maryi za Jej obecność i matczyną opiekę.

cropped-herb-1

Sanktuarium oraz całym kompleksem opiekują się Kanonicy Regularni Laterańscy. Zapraszają do odwiedzin w tym miejscu, które Maryja wybrała i przez wszystkie lata wysłuchuje próśb i wiele łask uprasza. Każdego dnia powiększa się ilość wpisów w  tomach ksiąg ze świadectwami. W Gietrzwałdzie Matka Najświętsza jest szczególne blisko każdego serca Jej dziecka, które o pomoc prosi.

film-obraz

Modlitwa z prośbą łaski za wstawiennictwem Sługi Bożej Siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej
Wszechmogący i Miłosierny Boże,

uwielbiam Cię za łaskę objawień
Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie,
którą otrzymała Siostra Stanisława Barbara Samulowska.
Pokornie Cię błagam Dawco wszelkiego dobra,
abyś za wstawiennictwem Twojej Służebnicy
udzielił mi łaski, której szczególnie potrzebuję i pragnę…
Najświętszy Boże, proszę Cię także o beatyfikację
Siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej.
Niech świadectwo jej życia
będzie dla współczesnych chrześcijan
przykładem doskonałego naśladowania
Jezusa Chrystusa i miłości bliźniego. Amen.

Ktokolwiek otrzyma od Boga jakąś łaskę za wstawiennictwem Sługi Bożej Siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej, proszony jest o przesłanie opisu tej łaski na adres:
SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ GIETRZWAŁDZKIEJ
11-036 Gietrzwałd, ul. Klasztorna 1
lub e-mail: rektorat@sanktuariummaryjne.pl
Danuta Lis
Źródło: Padre Jarek

*****
Objawienia Maryjne Matki Bożej Madonna w Gietrzwałdzie

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, objawienia uznane przez Kościół, Różaniec, Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Matka Boża w Gietrzwałdzie: odmawiajcie gorliwie różaniec

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Bogusia pisze:

      Bylam na pielgrzymce w Gietrzwaldzie, w latach szkolnych.
      Chcialabym ,kiedys tam byc.Cudowne miejsce.

      Matko Boza Gietrzwaldzka ,miej mnie i moja rodzine w opiece,ktorej teraz tak BARDZO potrzebuje.
      Dziekuje Matenko…!!!
      Amen

      • Maggie pisze:

        Dzisiaj wtorek, więc Nowenna do Św.Marty przy zapalonej świecy: Święta Marto módl się za nami.

        Na odwrocie obrazka z relikwią tej Świętej jest krótka modlitwa, którą tłumaczę na język polski:
        Nowenna do Św.Marty
        Św.Marto uciekam się do Twojej pomocy i opieki (pod protekcję). Jako dowód mojego przywiązania i ufnej wiary, ofiarowuję to światło, które będę palić każdego wtorku. Przynieś ulgę w moich wszystkich trudnościach i troskach, a przez wielką łaskę radości, której doznawałaś, kiedy gościłaś pod Swym dachem Zbawiciela, wstawiaj się za moją rodziną w naszych potrzebach.
        Proszę Cię Św.Marto, abyś przezwyciężyła i pokonała wszystkie trudności i troski, tak jak pokonałaś smoka, który legł u Twoich stóp.

        Ojcze nasz …, Zdrowaś Maryjo …, Chwała Ojcu …

  2. Teresa pisze:

    Obejrzałam filmik .Piękne

  3. dlapisarzy pisze:

    Byłam w Gietrzwałdzie dwa raz. Raz jak byłam w ciąży z synkiem. A drugi raz jak nasz mały synek był już na świecie. Piękne miejsce. Jeśli ktoś ma ochotę odwiedzić Kaplicę Matki Bożej Gietrzwałdzkiej to można przyjechać do Kir koło Zakopanego. Również piękne miejsce. Można tam sie też zatrzymać bo otwarty jest dom wypoczynkowy:
    http://www.facebook.com/kaplicambgietrzwaldzkiej

  4. EwaT pisze:

    W intencji mojej coreczki ktora konczy dzis 5 lat. Wielu lask Bozych♡

  5. mariaP pisze:

    I Niepokalanie Poczeta , i zrodelko , i uzdrowienia , i „rozaniec na szaniec ” , jednym slowem nasze polskie Lourdes.
    Szkoda tylko , ze tak bardzo ❤ uswiecone , a tak malo znane i odwiedzane .
    Dzis wielu krzywoprzysiezcow , wiec warto zwrocic uwage na slowa Maryi . Pieklo ( jak i Niebo) rozpoczyna sie juz tu na ziemi . W jego kierunku nie idzie sie samemu , ale pociaga tych , ktorzy Nam uwierzyli . Sieci stale sie napelniaja . Dlatego warto , a nawet trzeba stale , niestrudzenie pytac o Prawde . Tylko Prawda wiedzie ku Drodze i daje Zycie !
    – Slogan?
    – Nie , prawda !
    Wiec opamietaj sie …
    O wyniesienie na oltarz Siostry Stanislawy Barbary Symulowskiej , Ducha Prawdy dla naszych srodowisk i rozmodlone dzieci , goraco prosze!

  6. Anna pisze:

    Matko Najświętsza, pozwól mi odzyskać radość życia, zakłóconą przez tych, którzy oszustwem i potwarzami ją rujnują. Daj siłę wytwać wszystkie oszczerstwa, zniewagi i upokorzenia. Pomóż moim córkom odzyskać stabilność i aby ich doświadczenia nie rzutowały na ich przyszłość. Niech te wakacje dadzą siłę do dalszej nauki, pracy i wytchnienia. Proszę opiekuj się moją mamą, która za opiekę i pomoc przy wychowaniu dzieci i za dobre serce ma odpłacone przez zięcia ciaganiem po policji.Dobra Matko, ratuj nas wszystkich przed złem, które nazywa oszustwo i sprzeniewierzenie wszystkim zasadom wiary i przyzwoitosci dobrocią i miłością. Miej nas wszystkich w swej macierzynskiej opiece.

    • wobroniewiary pisze:

      Anno, piszę kolejny raz, to nie przypadek.
      To jakiś rodzaj złego ducha, ducha ciągania po sądach, prokuraturach. Mam to samo. Ten sam duch…

    • Ewa pisze:

      Zdanie z wpisu mówi wiele, za co można być aresztowanym, ciąganym po sądach, mieć wytaczane procesy, niesamowite, ale prawdziwe, „za propagowanie kultu maryjnego”

      „Największe zasługi w upowszechnianiu przesłania Matki Bożej z Gietrzwałdu przypisać trzeba księdzu proboszczowi Augustynowi Weichslowi (1830-1909), który prawie czterdzieści duszpasterzował w Gietrzwałdzie. Był kilka razy aresztowany, wytoczono mu procesy sądowe za propagowanie kultu maryjnego”

      • Maggie pisze:

        Dobre spostrzeżenie i jednocześnie wskazówka gdzie/do kogo mają się zwrócić osoby prześladowane, ciągane po sądach.

        Maryjo, Ty, która ukazałaś się w Gietrzwałdzie, dając otuchy i wskazówki wiernym, weź w Swą Opiekę prześladowanych i ciąganych po sądach i pomóż im, by wyszli obronną reką i doznali pokoju.

        Jezu Chryste, uzdrów prześladowanych z ran zadanych im w jakikolwiek sposób.

        Boże Ojcze, w Imię Jezusa Chrystusa uwolnij prześladowców od wszelkiego zła i ogarnij Bożym pokojem i miłością.

        +++

    • mariaP pisze:

      Anno , w ostatnim oredziu w Medjugorje Marya przekazala nam macierzynskie blogoslawienstwo pokoju i Jej milosci .
      Za kazdym razem kiedy ogarnie Cie bolesna mysl w zwiazku z mezem , przekaz mu to blogoslawienstwo , chocby w myslach, czy na odleglosc .

      §

      “ Specalne i macierzynskie blogoslawienstwo Maryi jest darem bezinteresownym , darem Boga , darem , ktory przechodzi przez Nia , jako Matke .
      To macierzynski dar .
      Przekazujac to blogoslawienstwo , mam cos do dania , cos , co nalezy do Krolowej Pokoju . Otrzymalam i daje .
      Ten dar jest tak wielki , mowi Marija, ze nie mozna go zamknac w jednym slowie . Jest on niczym tajemnicza rzeczywistosc , ktora Gospa stopniowo odkrywa w kolejnych odslonach .
      (…)
      Poprzez to spacjalne i macierzynskie blogoslawienstwo Ojciec Niebieski “poczuwa sie do obowiazku” szczegolnego trwania przy tej osobie, by pomoc w jej nawroceniu, i to az do smierci .
      Matka Boza zalecila nam mowic o tym blogoslawienstwie i przekazywac je z miloscia tylko tym osobom , ktore juz sa na drodze wiary .
      Innym mamy je przekazywac milczaco .
      (…)
      Swiat potrzebuje blogoslawiacych !

      – zdradza nam sekrety Siostra Emmanuel / Medjugorje , lata 90 .

      §
      Dzisiejsze kazanie Ksiadz zakonczyl slowami : “ Ma obecnie miejsce wielka walka duchowa , w ktorej wszyscy uczestniczymy . W tej walce jednakzesz najjwaznieszym jest zaufanie jakie mamy w Panu naszym “
      Glowa do gory , Anno !

      • mariaP pisze:

        Na filmie Metropolis, Fritz’a Langa z 1927 roku ( w podtytule powinno byc MetroConcorde) , z prorocka przejrzystoscia ktos przewidzial „wypisz , wymaluj ” , przesladowanie , jakie dotyka mnie ze strony nie meza , nie sasiada , a mojego Proboszcza .

        Ostatnio jakby sie wzmoglo!
        Czuje sie jak Jezus w Ogrojcu , zaczynam odczuwac trwoga !

        Maryjo , macierzynskim blogoslawienstwem pokoju i Twojej milosci zlam zlo , ktore znalazlo gniazdo w druzynie Pana .
        Litosci nad Kosciolem i nade mna .

        • Maggie pisze:

          @MariaP: wzywasz Maryję na pomoc i dobrze czynisz. Może zacznij od dzisiaj Nowennę do Matki Nieustającej Pomocy w tej intecji (jeśli skladasz pisemnie do skrzyneczki w kościele, to podaj tylko: w intencji Bogu wiadomej) w kościele lub w ciszy domowej przy zapalonej świecy.

          Dzisiaj szczególny dzień bo nie tylko środa ale święto Piotra i Pawła – jakże ważnych kapłanów!

          Nie wiem czy to realne … ale może użyłabyś fortelu w stylu pana Zagłoby i zamówiła Mszę Św u tego kapłana, by odprawił w intecji: Bogu wiadomej (nie wydaj się, że chodzi o tą sprawę, swoja miną czy gestem itp). Msza Św. przyniesie korzyść wszystkim związanym z tą sprawą – nie wykluczając Ciebie.

          Jezu Chryste Ty się Tym zajmij!

        • Maggie pisze:

          IPad zjadł bardzo ważne słowo/tytuł należne Maryji: Bożej. Powtarzam więc: Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
          Maryjo, Matko Boża, Matko Pomocy Nieustającej! proś Boga za nami, proś Boga za księdza i MarięP.
          Jezus jest Panem!

        • mariaP pisze:

          Maggie , dzieki za serce 💗 i zrozumienie .
          Niejedna Msza św. została odprawiona , ale przed jedna z nich poszlam odprawić Drogę Krzyzowa , żeby nie iść z pusta ręką . Maggie , ja po tej Drodze wróciłam do domu siwa z przerażenia ! Dopiero ta modlitwa otworzyla mi oczy !
          Tu jest forteca!
          I potrzeba Kaplana fort , by
          przemoc . Ja niewiele mogę .
          Jedynie dzwonić w dzwon , bo człowiek ginie !

        • Maria z Warszawy pisze:

          @Maria P, a może poszukaj w nim czegoś dobrego, i nie myśl ,że żartuję z Ciebie

        • Maggie pisze:

          @MariaP: a może z ufnością powtarzaj i powierz sprawę krótko Jezusowi, bez rozdrabniania się w detalach: Jezu Ty się tym zajmij, i trwaj aż do skutku na Nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wytrwałości
          +++

  7. Sebro pisze:

    Zapraszam na godzinę 15:00 do naszej wspólnoty rekolekcyjnej na Koronkę do Bożego Miłosierdzia. A potem na dalsze uczestnictwo jeśli ktoś ma czas i chęć.

    http://www.izydor.tv

  8. Bogumiła pisze:

    Wybieram się dziś na Mszę Świętą z modlitwą o uzdrowienie prowadzoną przez ojca Józefa Witko. Zaniosę wszystkie Wasze intencje. Łączcie się duchowo o godzinie 18.
    I proszę o modlitwę za mnie, bo zły przeszkadza w dotarciu.

  9. PAulina pisze:

    Matko pomóż nam rozwiązać trudną sytuacje w pracy u mojego męża . Proszę Cię o zlecenia.
    Tak cieżko nie było u nas odkąd jesteśmy małżeństwem 😦
    A mi proszę daj siły i wiarę że Twój Syn nas nie zostawi.

    • ania pisze:

      Paulino chwyćcie razem z mężem od razu za różańce i odmawiajcie nowennę pompejańską, dwa lata temu pewna osoba była na liście zwolnień a zakład pracy do likwidacji. Postanowiłam pomóc tej osobie i razem odmawiałam z nią nowennę. Uratowaliśmy nie tylko miejsce pracy tej osoby, ale i całą firmę, która do tej pory istnieje. Na pocieszenie dodam, że obecnie wiele osób przeżywa różne trudności w pracy, wyzysk, gnębienie, nieludzkie traktowanie, krótko mówiąc większość to są teraz obozy pracy. Nie wspomnę już o tysiącach ludziach bezrobotnych, ilekroć kogoś mijam na ulicy słyszę nieustannie jeszcze tak źle nigdy nie było. Kiedyś czytałam słowa św. Jana Pawła II, że to są właśnie konsekwencje strasznych grzechów popełnianych w naszej ojczyźnie, głównie aborcji.

  10. Sylwia pisze:

    Krwawe łzy i objawienia Matki Bożej w Civitavecchii są kolejnym wezwaniem do nawrócenia, jakie kochający Bóg kieruje do każdego z nas w obliczu „nadludzkiego, dramatycznego zmagania między złem i dobrem, między śmiercią i życiem, między kulturą śmierci a kulturą życia” (Evangelium vitae, 28)

    Civitavecchia, przedmieścia rzymskiego portu, 2 lutego 1995 roku, godz. 16.20. Fabio Gregori wybierał się z dziećmi na Mszę św. do kościoła, gdzie już wcześniej poszła jego żona. Podczas gdy umieszczał na tylnym siedzeniu swego samochodu dwuletniego synka Davida, usłyszał głos swej córeczki, sześcioletniej Jessiki: „Tato, Madonna płacze!”. Nie zwracając uwagi na wołanie córki, zganił ją słowami: „Jak może figurka z gipsu płakać?! Nie marudź, jesteśmy już spóźnieni, chodź szybko!”. Jessica jednak nie ruszyła się z miejsca i wołała: „Tatusiu, chodź, zobacz, Madonna płacze krwią!”. Kiedy Fabio usłyszał słowo „krew”, zaniepokoił się, myśląc, że jego córeczka się skaleczyła. Natychmiast podbiegł do niej, stojącej jak zahipnotyzowana i powtarzającej: „Madonna płacze”. Sprawdził figurkę, sprawdził ręce Jessiki, czy się nie skaleczyła, i przekonany, że to jej wina, dał jej klapsa. Gdy dziewczynka zaczęła płakać, wołając, że to nie ona, Fabio zobaczył, że z lewego oka figurki zaczęły obficie płynąć krwawe łzy, które spadały na serce Madonny.
    W pierwszym momencie pomyślał, że to może być złudzenie. Odruchowo wyciągnął rękę, dotykając palcem czerwonej cieczy na policzku figurki. W ten sposób zostawił ślad widoczny na później zrobionych zdjęciach. W tym momencie Fabio przekonał się, że to nie złudzenie, lecz że z oczu Madonny rzeczywiście spływają krwawe łzy. Nie zastanawiając się długo, razem z dziećmi pojechał do kościoła, gdzie już zaczęła się Msza św. Głęboko wstrząśnięty tym, co zobaczył, opowiedział o wszystkim żonie, a po Mszy św. księdzu proboszczowi. To właśnie on, ks. Pablo Martino Sanguiao, podarował tę figurkę przywiezioną z Medjugorje rodzinie państwa Gregorich, która umieściła ją w małej grocie w swym ogrodzie.

    Po Mszy wszyscy poszli zobaczyć figurkę. Dołączył do nich pułkownik strzelców górskich Enea Rubolotta, a także krewni Fabia. Wszyscy oni byli świadkami kolejnego łzawienia figurki. „Położyłem się – opowiadał pułkownik – aby dokładnie zobaczyć, skąd wypływa krew, i okazało się, że z obojga oczu, ale najdrobniejsza cząsteczka nie wydostała się na powieki ani nie wypłynęła bokiem”. Tego wieczoru długo wszyscy trwali na modlitwie przy płaczącej figurce Madonny. Za radą proboszcza postanowili utrzymać wszystko w tajemnicy. Zrobili kilka zdjęć. Jednak 3 lutego po południu podczas Mszy św. don Pablo ogłosił ludziom, że w ich wspólnocie parafialnej ma miejsce niezwykłe zjawisko: „Madonna płacze krwawymi łzami. Nie pozostawiajmy w próżni tego przesłania”.

    Po Mszy św. proboszcz udał się do państwa Gregorich, gdzie było kilkoro osób. Około godz. 18:00 wszyscy byli świadkami, jak Madonna znowu płacze. Każdy wyraźnie widział krwawe łzy wypływające z oczu figurki. W sobotę, 4 lutego, wiadomość rozeszła się po okolicy. Przed domem rodziny Gregorich zbierał się coraz większy tłum. Ludzie na własne oczy chcieli zobaczyć figurkę płaczącą krwawymi łzami. Tego dnia łzawienie powtarzało się wielokrotnie. Świadkami niezwykłego zjawiska było wielu ludzi, w tym komendant straży miejskiej razem z trzema policjantami. Komendant powiedział później: „Kiedy podszedłem, udało mi się dostrzec dwie łzy, dwie czerwone krople, które właśnie w tej chwili uformowały się w jej oczach”. Świadkami byli również dziennikarze oraz fotograf z rzymskiego dziennika „Il Messaggero”.

    BADANIA
    uż w sobotę 4 lutego zrobiono pierwszą analizę cieczy wypływającej z oczu Madonny. Okazało się, że jest to prawdziwa krew ludzka. Przez całą niedzielę 5 lutego tysiące osób przewinęło się przez miejsce tego niezwykłego wydarzenia. Ci, którzy stali najbliżej, mogli na własne oczy zobaczyć krwawe łzy Madonny. Byli wśród nich funkcjonariusze policji penitencjarnej, którzy obserwowali zjawisko łzawienia o godz. 20:00 i zapisali to w służbowym notatniku. Wszyscy bezpośredni świadkowie widzieli powstawanie krwawych łez w oczach figurki i spływanie ich po policzkach. Wyklucza to absolutnie hipotezę halucynacji.

    Zjawisko to powtarzało się w domu państwa Gregorich do 6 lutego, aż do czasu zabrania stamtąd figurki. Rankiem tego dnia Fabio Gregori usłyszał wewnętrzny głos: „zanieś ją do kościoła, pragnie iść do swego Syna”. Fabio przekazał figurkę Maryi swojemu proboszczowi, który schował ją w domu brata Fabia. 10 lutego figurka została przekazana biskupowi Grillowi, który wcześniejszą wiadomość o krwawych łzach na figurce Madonny przyjął z wielkim sceptycyzmem i nawet skrzyczał proboszcza, sprzeciwiając się pozostawieniu figurki w kościele, równocześnie nakazując duchownym i wszystkim wiernym, aby nie gromadzili się na modlitwie przed płaczącą figurką.

    Biskup Grillo odmówił nad figurką krótki egzorcyzm, aby się upewnić, że to dziwne zjawisko łzawienia nie jest dziełem złego ducha. Zatrzymał też figurkę u siebie. 10 lutego osobiście, w asyście prof. Marca di Gennaro, zawiózł pobrane próbki krwi i statuetkę do Polikliniki Gemelli, aby przeprowadzono tam badania radiologiczne. W ciągu następnych kilku dni jego sceptycyzm zaczął słabnąć, zwłaszcza kiedy dostarczono mu wyniki laboratoryjnych badań krwawych łez oraz opinię o rodzinie Gregorich. Badania te wykazały, że figurka jest jednolicie wypełniona w środku i nie ma w niej żadnych otworów czy jakichś mechanizmów umożliwiających oszustwo. Również pobrana próbka łez jest prawdziwą ludzką krwią ze wszystkimi jej właściwościami. Badania przeprowadzili prof. Angelo Fiori i prof. Giancarlo Umani Ronchi. Mimo że biskup w dalszym ciągu zachowywał sceptycyzm i dystans, to jednak zaczynały się w nim budzić wątpliwości…
    Figurka znajdowała się w jego rezydencji i po całym mieszkaniu rozchodził się wspaniały zapach. Biskup Grillo miał również kilka rozmów telefonicznych, które nim wstrząsnęły. Dwukrotnie dzwonił do niego z Watykanu sekretarz stanu kard. Angelo Sodano, najpierw 11 lutego – prosząc, by nie był tak sceptyczny, następnie 23 lutego – dziękując, że nie wykluczył nadprzyrodzonego charakteru wydarzeń. „Czyżby Papież znał jakąś tajemnicę, której nie znam?” – pytał sam siebie bp Grillo. Po jakimś czasie zadzwonił do niego także ks. Gabriel Amorth, słynny włoski egzorcysta, który poinformował go, że łzy Madonny z Civitavecchii są zapowiedzią smutnych wydarzeń we Włoszech.

    ZNAK
    Nastawienie biskupa zmieniło się radykalnie 15 marca. Zaraz po skończonej Mszy św. o godz. 8.15 zaczął modlić się o właściwe rozeznanie. Razem z towarzyszącymi mu osobami odmawiał Salve Regina, trzymając figurkę w rękach. Właśnie wtedy, na oczach wszystkich, Madonna zaczęła płakać krwawymi łzami. Widzieli to również eksperci, którzy natychmiast pobrali próbkę krwi. Obraz płaczącej w jego rękach statuetki był dla biskupa prawdziwym szokiem. Później powiedział: „Ja sam, jak wiecie, na początku byłem sceptykiem, nie wierzyłem; później powoli sama Madonna znalazła swoją drogę do mnie – i nadal ją odnajduje, w niewiarygodny sposób przezwyciężając wszystkie przeszkody”.
    Biskup ogłosił, że w Wielki Piątek o godz. 15.00 figurka wróci do kościoła parafialnego św. Augustyna w uroczystej procesji. Wtedy na scenę wydarzeń zdecydowanie wkroczyła prokuratura. 6 kwietnia o godz. 17.00 do domu biskupa zgłosił się prokurator Antonio Larosa razem z technikami, którzy mieli przeprowadzić kolejne badania radiograficzne. Wynik był niezmienny: w statuetce nie ma śladów przeróbek i podejrzanych otworów. Na koniec jednak prokurator przekazał biskupowi nakaz „aresztowania” statuetki. Ogłoszenie o procesji w Wielki Piątek nie spodobało się prokuraturze i dlatego zarekwirowali „narzędzie zbrodni” oraz zapieczętowali szafę, w której zamknięto płaczącą figurkę. Biskup zdecydowanie zaprotestował przeciwko złamaniu konstytucyjnej wolności wyznania i nieuszanowaniu niezależności Kościoła. Protesty i zniecierpliwienie wiernych sprawiły, że władze uwolniły figurkę, która została uroczyście przeniesiona do kościoła św. Augustyna 17 czerwca 1995 roku i umieszczona w kamiennej niszy bocznego ołtarza.
    Wtedy to, podczas modlitewnego czuwania, bp Grillo powiedział przejmujące słowa:

    „Dziękuję Ci, Maryjo, za to, że właśnie mnie, może dlatego, że nie dowierzałem, dałaś ten sam znak co pierwszemu biskupowi Meksyku, 12 grudnia 1531 roku, który nie dowierzając świadectwu biednego Indianina, powiedział: »Jeżeli Madonna przemawia do ciebie naprawdę, to powiedz Jej, żeby dała mi znak«, a Ty, pod różami schowanymi w płaszczu Indianina, pozostawiłaś ten fantastyczny obraz, który do dziś jest czczony jako Madonna z Gwadelupy. Dzięki, o Maryjo, i przebacz mi – proszę Cię wobec wszystkich – że kiedyś nie uwierzyłem”.
    PROKURATORSKIE ŚLEDZTWO

    Od czasu kiedy figurka Matki Bożej zaczęła płakać krwawymi łzami, dla państwa Gregorich rozpoczęła się prawdziwa kalwaria. Z różnych stron pojawiły się najróżnorodniejsze oskarżenia i ataki. Ich dom został przeszukany przez agentów policyjnych w poszukiwaniu materiałów chemicznych, a telefon był na podsłuchu, dlatego że podejrzewano ich o wprowadzanie w błąd opinii publicznej. Fabio był wielokrotnie przesłuchiwany. Oskarżono go o przynależność do szajki przestępczej, oszustwo cudu, nadużycie wiary ludzi. Dopiero po 5 latach, w 2000 roku, prokuratura umorzyła śledztwo, stwierdzając: „łzawienia zanotowane przez inne osoby poinformowane o faktach (między innymi Komendanta Policji Municypalnej z Civitavecchia, funkcjonariuszy Policji penitencjarnej i Policji Państwowej), mogły zaistnieć na skutek kolektywnej sugestii lub na skutek czynników nadprzyrodzonych”.

    WYNIKI BADAŃ DIECEZJALNEJ KOMISJI TEOLOGICZNEJ

    Już w kwietniu 1995 roku bp G. Grillo powołał komisję teologiczną do zbadania fenomenu krwawych łzawień figurki Matki Bożej. Jedenastu członków komisji po raz pierwszy spotkało się 19 kwietnia 1995 roku Komisja przesłuchała 40 świadków, konsultowała wyniki badań z profesorami z Uniwersytetu Katolickiego „Sacro Cuore” oraz z Uniwersytetu La Sapienza. Zakończyła swoje prace 22 listopada 1996 roku, stwierdzając nadprzyrodzony charakter całego wydarzenia.

    MADONNA I JAN PAWEŁ II
    5 lat od tamtych wydarzeń, po beatyfikacji Jana Pawła II, bp Grillo odkrył pewien sekret: Ojciec św. Jan Paweł II 9 czerwca 1995 roku modlił się przed Madonną z Civitavecchii na Watykanie. Biskup Grillo wspomina to wydarzenie następująco: „Kolacja z Ojcem Świętym nie była przewidziana. Otrzymałem telefon od sekretarza Jana Pawła II, ks. Stanisława, który dał mi do zrozumienia, iż powinienem przywieźć figurkę na wyraźne życzenie Ojca Świętego. (…) Kiedy wszedłem do papieskiego apartamentu, ks. prał. Dziwisz zaprowadził mnie do pokoju sąsiadującego z pokojem stołowym, gdzie umieściłem figurkę Matki Bożej. Gdy przyszedł Papież, już razem zaczęliśmy się modlić przed figurką. Następnie przeszliśmy do jadalni i usiedliśmy do kolacji. Ojciec Święty poprosił mnie, bym przedstawił mu fakty. Zacząłem więc swoją relację, ale po kilku zdaniach Papież przerwał mi i sam tłumaczył znaczenie i sens łzawień. Kilka razy zacytował teologa von Balthasara oraz wyjaśnił mi, że z krwawymi łzami Matki Bożej łączy się tajemnica. Jednym słowem – Jan Paweł II rozumiał wówczas to, czego ja jeszcze nie mogłem zrozumieć. Po kolacji raz jeszcze pomodliliśmy się przed figurką, na którą Papież nałożył złotą koronę i różaniec, również ze złota. Tego wieczoru Ojciec Święty nakazał mi milczenie, powiedział jednak: »Przyjdzie dzień, kiedy Ksiądz Biskup powie światu, że Jan Paweł II oddał cześć Matce Bożej z Civitavecchia«. Następnie dodał: »Teraz przekażemy wszystko w ręce kardynała Ratzingera… «”.
    Po tym wydarzeniu pozostał pewien dokument. 8 października 2000 roku bp Grillo przesłał do Jana Pawła II list o następującej treści: „Jak Wasza Świątobliwość pamięta, przed kolacją, w czasie której rozmawialiśmy o krwawych łzach Matki Bożej z Civitavecchia, którymi płakała w moich rękach, modliliśmy się razem przed tym wizerunkiem Maryi, który Wasza Świątobliwość pobłogosławił, kładąc na Jej głowie, po ucałowaniu, małą złotą koronę, a do rąk wkładając złoty Różaniec, który nie został już nigdy zdjęty”. Do listu było dołączone oświadczenie biskupa poświadczające, że 15 marca 1995 roku o godz. 8.15 figurka Matki Bożej płakała krwawymi łzami. Właśnie na tym dokumencie, 20 października 2000 roku, Jan Paweł II złożył swój podpis.

    DRUGA FIGURKA
    10 kwietnia 1995 roku na prośbę Jana Pawła II kardynał Andrzej Maria Deskur przyjechał do Civitavecchii. Podczas homilii w kościele parafialnym porównał areszt figurki Matki Bożej do działań polskich władz komunistycznych, które w 1967 roku uwięziły obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

    Kardynał pobłogosławił figurkę Matki Bożej z Medjugorje w imieniu Ojca Świętego Jana Pawła II i ofiarował ją rodzinie Gregorich. Była identyczna z tą, która płakała krwawymi łzami i którą zaaresztowała włoska prokuratura. Nowa figurka także została umieszczona w grocie w ogrodzie państwa Gregorich. 7 września 1995 roku z tej figurki zaczął wypływać tajemniczy oleisty, balsamiczny płyn o bardzo silnym, wspaniałym zapachu. Zjawisko to się nieustannie powtarza. Pachnąca oleista ciecz wypływa z oczu albo z całej figurki. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy to zjawisko nastąpi – zazwyczaj występuje w Boże Narodzenie, Wielkanoc i w liturgiczne święta Matki Bożej. Dokonuje się to w obecności pojedynczych osób, rodzin lub większych grup ludzi. Ci, którzy są świadkami tego zjawiska, nasączają cudownym pachnącym balsamem chusteczki lub watę. Trwa to czasami kilka minut, innym razem kilka godzin lub kilka dni. Często oleisty balsam pojawia się również na różach, liściach drzewa i bluszczu, które rosną przy grocie, oraz na kamieniach, z których jest zbudowana.
    Na prośbę bpa Grilla prof. Angelo Fiori z Uniwersytetu Sacro Cuore zbadał wydobywającą się ciecz z figurki i stwierdził, że nie jest to olej, lecz jakaś esencja, której DNA nie pochodzi ani od człowieka, ani od zwierzęcia; najprawdopodobniej jest pochodzenia roślinnego i zawiera wiele zapachów. Świadkami tego zjawiska była ekipa Telewizji BBC. Dziennikarze ci, widząc to niesamowite zjawisko, przeżyli prawdziwy szok.

    Figurka Matki Bożej wydziela pachnącą ciecz również wszędzie tam, gdzie rodzina Gregorich ją ze sobą zabiera. Warto odnotować fakt, że figurka ta płakała prawdziwymi ludzkimi łzami przed śmiercią Jana Pawła II, 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37. Zjawisko to powtórzyło się 28, 29 i 31 marca 2006 roku. Świadkami tego nadzwyczajnego wydarzenia było wiele osób, między innymi biskup Grillo i proboszcz parafii ks. Pablo.

    Jeśli chodzi o wydobywanie się z figurki pachnącego, oleistego płynu, to zjawisko to nieustannie się powtarza. Widziało je wielu księży, zakonników, zakonnic, biskupów i świeckich. Są także liczne filmy i fotografie tego nadzwyczajnego fenomenu.

    Jednak jak z kawałka gipsu może wydobywać się krew lub pachnący balsam? Jest to niewątpliwie znak od Boga, wezwanie do nawrócenia się, do odwrócenia się od grzechów i życia zgodnego z przykazaniami.
    https://milujciesie.org.pl/krwawe-lzy-civitavecchii.html

  11. Iwona pisze:

    “zdecydowana większość naszych małżeństw sakramentalnych jest nieważna” Już to kiedyś usłyszałam lub przeczytałam, nie pamiętam gdzie. Trudno jest mi to jednak zrozumieć
    http://wpolityce.pl/kosciol/298521-podniosl-sie-krzyk-na-caly-rzym-z-przyleglosciami-ze-biuro-prasowe-stolicy-apostolskiej-cenzuruje-ojca-swietego

    • Ufająca Bogu pisze:

      Mi też, tylko nie wiem dlaczego? Księża, którzy profanują czasem ten sakrament? Czy młodzi, którzy nie dochowują czystości? to też ma bardzo duze znaczenie. Trzeba dawać przykład dzieciom, pokoleniom,a nie brnąć w coś co jest modne,a panuje swoista moda na seks, „bo takie czasy”. Dlatego „takie czasy” mi się nie podobają.

    • Maggie pisze:

      Iwono, to wszystko to tłumaczenia z łaciny, a w obecnych czasach jest coraz mniej osób posługujących się nią płynnie i wystarczająco dobrze, aby nie robić błędów różnego rodzaju. Papież jeśli popełnia błędy jak niezręczniości to są one językowe i stąd nieporozumienia i pułapki=wpadki językowe, ale nie tylko Jego, bo interpratorzy nie są od nich wolni, zwłaszcza jeśli mają złe intencje.

      Wiele małżeństw sprzeniewierza się przysiędze małżeńskiej, nie mówiąc co się dzieje tam z miłością – bywa, że to więcej niż obojętni, ale wręcz wrodzy sobie ludzie żyją obok siebie. Ile małżeństw modli się razem, choćby tylko rano i wieczorem … a gdyby tak czynili nie dochodziłoby do tragedii i więcej łączyło.

      Dla kontrastu, jakby na przekór, tam gdzie nie było więzi sakramentalnej, często doświadczenia życiowe, w tym grzech łączy mocniej jak rozbitków na bezludnej wyspie, ale w zupełnie innym wymiarze: jakby solidarnościowej wspólnoty. Związek taki, nie jest jednak wzorem, papież takiego, a tym bardziej jeśli taki opatry jest na krzywdzie, nie promuje.

      Modlmy się za papieża, on sam o to prosi.

    • AKSORZ pisze:

      Bardzo jestem ciekawy o co tym razem chodziło papieżowi i jak tym razem powinienem sobie wytłumaczyć te słowa. Jedna źródło W Polityce nie nadaje się do tłumaczenia słów papieża.

      • wobroniewiary pisze:

        masz w nowym wpisie, tu są manipulacje i przekłamania!!!!

        • Maggie pisze:

          Cieszę się tym wpisem, zwłaszcza, że po raz któryś się udowadnia, iż manipulacje osiągają zenitu by czort korzystał ze zgrzytów wsród katolików. Takie rozbijanie, skłócanie i grzeszne pomawianie aby równocześnie zniszczyć papieża i wiernych.

          Nie przyłączając się na WOWIT do krytykanctwa papieża, jesteśmy na wlaściwej drodze.
          Jezus jest Panem!, a papież Jego Namiestnikiem. Amen.

        • wobroniewiary pisze:

          Maggie, wystarczy uważnie przeczytać wizję św. Jana Bosko

  12. alutka pisze:

    Z wywiadu z Papieżem Franciszkiem w samolocie:
    „Jedno z pytań dotyczyło charakteru aktualnej posługi Benedykta XVI. Czy można mówić, że uczestniczy on w sposób kontemplatywny w papieskiej posłudze, którą Franciszek pełni w sposób czynny? Ojciec Święty wykluczył taką możliwość. Podkreślił, że w Kościele jest tylko jeden Papież.

    „Jest on dla mnie Papieżem Seniorem, mądrym dziadkiem, człowiekiem, który przez swą modlitwę osłania mi plecy i kręgosłup. Nigdy nie zapomnę, jak w przemówieniu do kardynałów 28 lutego powiedział: «Między wami jest mój następca, obiecuję mu posłuszeństwo». I obietnicy dotrzymał. Słyszałem potem, nie wiem czy to prawda, czy tylko tak się mówi, ale dobrze to oddaje jego charakter, że niektórzy przyszli do Benedykta XVI, by się mu poskarżyć na tego nowego Papieża…. a on ich wyrzucił. W najlepszym bawarskim stylu, uprzejmie, ale wyrzucił ich. Nie wiem, czy to prawda, ale jest to bardzo celne, bo taki jest ten człowiek: jest słowny i prawy” – powiedział Ojciec Święty….”

    …Podkreślił, że on w kwestii homoseksualistów trzyma się tego, co mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. Zastrzegł jednak, że niektóre zachowania gejów zasługują na potępienie. Tytułem przykładu wymienił tu działania o charakterze politycznym czy obraźliwe manifestacje. Ponadto przyznał, że trzeba też uwzględnić tradycje poszczególnych krajów, które podchodzą do tego problemu z inną mentalnością.

    http://pl.radiovaticana.va/news/2016/06/27/papieska_konferencja_prasowa_w_samolocie/1240476

  13. AKSORZ pisze:

    Czy 15 sierpnia w Gietrzwałdzie są obchodzone jakieś uroczystości odpustowe? Bardzo chciałbym pojechać tam właśnie wtedy ponieważ rozpocznę urlop i będę miał możliwość.

  14. kasiaJa pisze:

    Warto wspomnieć, że 3go lipca tego roku będzie 50 rocznica koronacji figury Najświętszej Maryi Panny Strażniczki Wiary w Bardzie Śl.
    http://bardo.redemptor.pl/cudowna-figurka-nmp.html

  15. mer pisze:

    – nareszcie – skończy się zmora, jaką były gimnazja; przypuszczam, ze znajdą się nauczyciele, którzy będą protestowac w obronie gimnazjów – mogę użyć tylko KOSZMARNEGO EPITETU POD ICH ADRESEM, NAWET EGZAMINATORZY SPRAWDZAJĄCY TESTY -TO LUDZIE, KTÓRZY TYLKO ZGARNIALI DO KIESZENI PIENIĄDZE – „zęby zjadłam na tym wszystkim”
    Odnosząc się zaś do częstego argumentu zwolenników gimnazjów, że wprowadzenie ich poprawiło wyniki polskich 15-latków w Międzynarodowym Badaniu Umiejętności Uczniów PISA, (Zalewska) powiedziała, że „wyniki poprawiły się wszędzie tam, gdzie wprowadzono testy sprawdzające zakres zdobytej wiedzy”.
    Pierwszy rocznik, który zostanie objęty reformą, to uczniowie, którzy 1 września 2017 r. rozpoczną naukę w szkołach powszechnych, czyli tegoroczne sześciolatki oraz uczniowie, którzy powinni wówczas pójść do I klas gimnazjów (czyli ci, którzy w minionym roku chodzili do klas V szkół podstawowych), trafią oni do VII klas szkół powszechnych.
    Zalewska, mówiąc o gimnazjach, zauważyła, że liczba uczniów w tych placówkach z roku na rok maleje w związku z niżem demograficznym. „Sytuacja ta doprowadzi do trudności finansowych gimnazjów. Jednostki samorządu terytorialnego rozpoczną już masowy proces likwidacji gimnazjów” – zauważyła. Podała, że od roku szkolnego 2005/2006 liczba uczniów gimnazjów zmniejszyła się o blisko 33. proc, a w tym samym czasie liczba nauczycieli w gimnazjach zmniejszyła tylko o 13 proc.
    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/160903,koniec-gimnazjow-w-polsce.html

  16. Ewa pisze:

    Jestem tam każdego roku od 6 lat. Czasem mamy łaskę bycia z Matką Boską sam na sam, kiedy nie ma nikogo w wokół.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s