Lipiec miesiącem szczególnej czci Krwi Chrystusa

Zanurzenie we Krwi Jezusa Chrystusa

Krew Chrystusa

„Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
– Zanurzam w Twojej Krwi wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek się o nich dowiem.
– Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
– Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać, i mój odpoczynek.
– Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
– Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się Jej moc.
– Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła świętego i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.

– Jezu, rozpalaj moje serce miłością do Ciebie;
– stawaj się Centrum mojego życia na każdej jego płaszczyźnie i w każdym wymiarze;
– przemieniaj moje myślenie, patrzenie, słuchanie;
– wypełniaj i uzdrawiaj moją przeszłość; moją wolę, pamięć, rozum i uczucia;
– Kieruj moim TERAZ, by było zgodne z Twoją wolą.
– Chcę mówić to co Ty chcesz, a resztę przemilczeć.
– Chcę czynić to co Ty chcesz, a resztę zostawić.
– Chcę iść tam gdzie Ty chcesz, a resztę ogarniać modlitwą.
– Chcę cieszyć się tym co Ciebie cieszy, być pociechą w Twoim smutku;
– cierpieć co Ty chcesz i otwartym sercem przyjmować z wdzięcznością to, co Ty mi w każdym momencie zsyłasz.
– Chcę słuchać Twego słowa i wypełniać je;
– kochać tych, których Ty kochasz;
– troszczyć się o tych, których mi dajesz;
– widzieć w ludziach to co Ty chcesz i służyć im tak, jak Ty chcesz.
– Bądź Wola Twoja – zawsze i we wszystkim. Amen

Lipiec – miesiąc szczególnej czci Krwi Chrystusa

Zgodnie z tradycją Kościoła, miesiąc lipiec to czas poświęcony szczególnej czci Najświętszej Krwi Chrystusa (święto zostało usunięte z kalendarza Kościoła w 1969 r.).Pierwsze wzmianki o czczeniu Krwi znajdziemy we wczesnochrześcijańskich hymnach i dziełach Ojców Kościoła. Św. Jan Chryzostom widział w Niej m. in. skuteczny środek umocnienia w walce ze złem: „Odeszliśmy od stołu niczym lwy ziejące płomieniami. Staliśmy się postrachem dla demona, myśląc o tym, Kim jest nasz Wódz i jak niezmiernie nas miłuje… Ta Krew, gdy godnie przyjęta, oddala demony, przywołuje aniołów, a nawet samego Pana aniołów… Ta Krew wylana oczyszcza świat cały… Ona jest ceną wszechświata, za którą Chrystus odkupił Kościół…”.

Kult Przenajdroższej Krwi związany jest z tajemnicą Krzyża i Eucharystii i kult reli­kwii Krwi Chrystusa opiera się na dwóch ich „odna­le­zie­niach”, które miały miej­sce w 804 i 1048r. Pierwsze zostało odnotowane w „Annałach Królewskich Franków”, a drugie opisane w dwóch źródłach: „O odnalezieniach Krwi Pańskiej” i w „Kronikach” szwedzkiego mnicha Hermana di Reichenau. Na podstawie tych źródeł znana jest historia rzymskiego żołnierza Longina, który na Golgocie przebił włócznią bok Jezusa. Po nawróceniu Longin przywiózł do Mantui ziemię z Kalwarii zbroczoną Krwią Chrystusa oraz gąbkę, którą pojono konającego Jezusa. W 1053 r. papież Leon IX przybył do Mantui, oddał cześć relikwii i potwierdził jej autentyczność.

Przez wieki papieże troszczyli się o rozwój kultu. Papież Benedykt XIV polecił ułożyć Mszę św. i oficjum ku czci Boskiej Krwi. Pius IX dekretem Redempti sumus (1849 r.) wprowadził obchody święta Krwi Chrystusa w całym Kościele. Pius X zatwierdził datę święta na 1 lipca. Papież Jan XXIII, wielki czciciel Przenajdroższej Krwi, który swoje nabożeństwo do Ceny Zbawienia wyniósł z rodzinnego domu mówił: to nabożeństwo zostało mi wpojone już w życiu rodzinnym, od wczesnych lat mojego dzieciństwa. Pozostaje mi w pamięci żywe wspomnienie moich sędziwych rodziców, recytujących w dniach miesiąca lipca litanię do Najdroższej Krwi”, zatwierdził Litanię do Krwi Chrystusa w całym Kościele, o czym mówi w liście apostolskim Inde a PrimisO kulcie Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa – 30.06.1960 r.. Ogromny wpływ na rozwój czci Krwi Jezusa miały cuda Eucharystyczne np. w Lanciano i Orvieto (Włochy).

Powrót kultu Krwi Chrystusa (po kryzysie w epoce odrodzenia) nastąpił w epoce napoleońskiej, kiedy ataki na Kościół były wzmożone. W 1808 r. w bazylice San Nicola in Carcere w Rzymie, gdzie znajdowały się relikwie Krwi Chrystusa powstało Bractwo Przenajdroższej Krwi. Jego założyciel, ks. Franciszek Albertini, pragnął przez „Koronkę Przenajdroższej Krwi” mobilizować ludzi do walki z ówczesnymi problemami – bezrobociem, demoralizacją czy alkoholizmem. Apostołem Krwi Chrystusa był w XIX stuleciu także rzymski kapłan św. Kasper del Bufalo założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa. Obecnie w Częstochowie pod opieką Misjonarzy znajduje się jedyne w Polsce sanktuarium Przenajdroższej Krwi, gdzie od 1998 r. czczone są relikwie Krwi Chrystusa z Mantui – dar Sióstr Przenajdroższej Krwi z Schellenbergu (Księstwo Lichtenstein).

Również Jan Paweł II w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański dnia 1 lipca 2001 r. przypomniał, że:lipiec, to miesiąc, który zgodnie z ludową tradycją poświęcony jest kontemplacji Najświętszej Krwi Chrystusa, niezgłębionej tajemnicy miłości i miłosierdzia. Krew Chrystusa jest ceną, którą Bóg zapłacił, aby wyzwolić ludzkość z niewoli grzechu i śmierci. Jest niezbitym dowodem miłości niebieskiego Ojca do każdego człowieka, bez żadnego wyjątku. To Krew, której jedna kropla może wybawić cały świat od wszelkiej winy”.

Jan Paweł II w encyklice „Evengalium Vitae” naucza:Krew Chrystusa objawia, jak wielka jest miłość Ojca, a zarazem ukazuje, jaki cenny jest człowiek w oczach Boga i jak ogromna jest wartość jego życia. (…) Właśnie kontemplując drogocenną krew Chrystusa, znak Jego ofiarowania się z miłości (por. J 13,1), człowiek wierzący uczy się dostrzegać i cenić niemalże Boską godność każdej osoby i może wołać pełen wdzięczności i radosnego zdumienia: „Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro „zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela” (por. Exsultet z Wigilii Paschalnej), skoro „Bóg Syna swego Jednorodzonego dał”, ażeby on, człowiek, „nie zginął, ale miał życie wieczne” (por. J 3,16)!”.

Duchowość Krwi Jezusa to szczególne zaproszenie, by w codziennym zmaganiu z trudnościami, w dobie cywilizacji śmierci, neopogaństwa, demoralizacji, szerzącego się okultyzmu, deptania ludzkiej godności „zbierać” Drogocenną Krew Baranka i obmywać świat, by usłyszeć „krzyk Krwi” we wszelkich biedach dotykających drugiego człowieka, w ciemnościach ludzkiej duszy.

Bazylika kon­ka­te­dralna p.w. Św. Andrzeja Apostoła w Mantui cie­szy się przy­wi­le­jem prze­cho­wy­wa­nia do dzi­siaj cen­nej reli­kwii Krwi Chrystusa…
Więcej czytaj na: Kliknij

Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Krwi Chrystusa, Jednorodzonego Syna Ojca Przedwiecznego,

wybaw nas (powtarza się),
Krwi Chrystusa, wcielonego Słowa Bożego,
Krwi Chrystusa, nowego i wiecznego Przymierza,
Krwi Chrystusa, przy konaniu w Ogrójcu spływająca na ziemię,
Krwi Chrystusa, tryskająca przy biczowaniu,
Krwi Chrystusa, brocząca spod cierniowej korony,
Krwi Chrystusa, przelana na Krzyżu,
Krwi Chrystusa, zapłato naszego zbawienia,
Krwi Chrystusa, bez której nie ma przebaczenia,
Krwi Chrystusa, którą w Eucharystii poisz i oczyszczasz dusze,
Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia,
Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy,
Krwi Chrystusa, męstwo Męczenników,
Krwi Chrystusa, mocy Wyznawców,
Krwi Chrystusa, rodząca Dziewice,
Krwi Chrystusa, ostojo zagrożonych, .
Krwi Chrystusa, ochłodo pracujących,
Krwi Chrystusa, pociecho płaczących,
Krwi Chrystusa, nadziejo pokutujących,
Krwi Chrystusa, otucho umierających;
Krwi Chrystusa, pokoju i słodyczy serc naszych,
Krwi Chrystusa, zadatku życia wiecznego,
Krwi Chrystusa, wybawienie dusz z otchłani czyśćcowej,
Krwi Chrystusa, wszelkiej chwały i czci najgodniejsza,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.

L:Odkupiłeś nas, Panie, Krwią swoją.
W:I uczyniłeś nas Królestwem Boga naszego.

MÓDLMY SIĘ

Wszechmogący, wieczny Boże,
któryś Jednorodzonego Syna Swego ustanowił Odkupicielem
świata i Krwią Jego dał się przebłagać,
daj nam, prosimy, godnie czcić zapłatę naszego
zbawienia i dzięki niej doznawać obrony od zła
doczesnego na ziemi, abyśmy radowali się
wiekuistym szczęściem w niebios:
Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Lipiec miesiącem szczególnej czci Krwi Chrystusa

  1. gosia pisze:

    Proszę o pomoc, chociaż jest to prośba nietypowa ale już nie wiem co robić. Kupiłam kury i one nie znoszą jajek chociaż już powinny.Mają wybieg, pokarm, zielonkę , witaminy i nic.Mój mąż twierdzi że kury są przeklęte przez sąsiada i dlatego nie ma jaj.Obok nas mieszka Pan który wszystkim zazdrości i wszystko przeklina, obojętnie czy na jego posesję wejdzie jakiś kot, pies, czy zabłąkana kura, nie oszczędzi nawet dzieci które idą pod płotem.Co robić, może jest jakaś modlitwa która wyrzuci zło z naszego otoczenia?

    • wobroniewiary pisze:

      A podaj im wody egzo do picia, ks. Adam pisał o tym wielokrotnie, że i zwierzętom woda egzorcyzmowana pomaga

      „Zwierzęta, o dziwo, potrafią odróżnić wodę zwykłą od poświęconej, którą chętnie piją, gdy są chore. Podobne zjawisko zauważono u małych dzieci, które, jakby prowadzone niewidzialną ręką (Anioła Stróża?), często znajdują tę wodę gdzieś w kredensie i wypijają, a nieco starsze nawet o nią proszą.

      – W chlewie moich parafian wszystkie (duże już) prosięta padały z głodowego wycieńczenia, pomoc weterynarza okazała się nieskuteczna. Gospodyni przypomniała sobie o w.e., pokropiła nią wieczorem koryto z karmą, a rano przekonała się, że zostało opróżnione. Obok niego stało drugie – pełne, którego nie pokropiła… Przy codziennym używaniu w.e. wyprowadziła wszystkie prosiaki z ciężkiego stanu[3].

      – Inna mieszkanka tej samej wsi, używając w.e. „poprawiła” weterynarza, bezskutecznie usiłującego, przy pomocy zastrzyków, pomóc jej maciorze, która oprosiła się i długo leżała bezsilna. Wystarczyła kropla tej wody, by świnia zerwała się na równe nogi, odzyskując siły”

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/01/26/komentarz-kaplana-na-temat-wody-egzorcyzmowanej/

      • elwit pisze:

        Ja miałam przypadek z kurczęciem. Wydawało się że mi zdechnie bo nic nie chciało jeść było osowiałe i myślałam że góra jeden dzień i zdechnie, ale przypomniałam sobie o wodzie egzorcyzmowanej. Dałam parę kropel do poidła i napoiłam (ile się dało tj. ze dwa razy do dzioba) kurczątko. Na drugi dzień zaczęło troszkę jeść a za trzy dni nie wiedziałam które to kurczątko było chore

        • elwit pisze:

          Oczywiście była też prośba do Jezusa za tym stworzeniem i Jezus wysłuchał

    • Teresa pisze:

      gosia polecam Ci książkę „Uwolnienie z mocy złego ducha” Sa modlitwy min. właśnie przeciwko „złemu oku”
      A za chwile jest egzorcyzmowanie wody na odleglośc …moze zdążysz , o 10-tej

    • Maria z Warszawy pisze:

      @gosia, Ewa Ci dobrze poradziła, ja dodałabym jeszcze ochronę Najdroższej Krwi Pana Jezusa. Zanuż w Niej rodzinę, posesję, zwierzaki
      Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy zbaw nas.

    • rzymski katolik pisze:

      Bóg jest tym do którego trzeba się zwracać we wszystkich sprawach.
      Ja tylko w Nim pokłdadam swoją ufność i nadzieję, wbrew złym i okrutnym ludziom. A więc z otwartym sercem proś Boga o pomoc, nawet w takiej sprawie. Ale Bóg dał nam też rozum, byśmy każdy zdobywając jakiś zawód służyli zdobytymi umiejętnościami i wiedzą bliźniemu.
      Dlatego prócz wszystkuch propozycji obok, które jako sakramebtalia do zadziałania potrzebują wyzej wspomnianej wiary i ufności w Bożą Pomic, zalecam po prostu wizytę mądrego weterynarza .
      Jestem wnukiem mieszczan i to na domiar wszystkiego związanych z dworem z jednej strony, a z drugiej prostej wiejskiej kobieciny z innych stron Polski. Ale tylko tę drugą babcię pamiętam. Trochę też bywałem na wsi. Ona zawsze mówiła, że kurka musi przyzwyczaić się do miejsca (oswoić z nowym otoczeniem) i sama znaleźć sobie miejsce na gniazdo, w którym będzie w spokoju znosić jajka i próbować wysiadywać.
      To były lata 70-te i chowu klatkowego nikt nie znał, kury były wolne. Warunki, temperatura, pewien komfort jest ważny. Jeśli sami nie dojdziecie jaka jest przyczyna, poproście weterynarza.

      • Maggie pisze:

        W każdym czlowieku znaleźć można choćby odrobinkę Dobra, a wszelka złość od złego pochodzi, który ludzi podchodzi i czasem w nich wchodzi.

        Masz rację, że kurki muszą mieć pewien komfort. Przyszło mi też na myśl, że czasem warto sprawdzić paszę, bo skoro kotom podaje się „coś” w karmie by się nie kociły, to i karma różna … bo może GMO lub specjalnie spreparowana i podrzucana itp.
        Wypisałabym na Google: dlaczego kury się nie niosą, przeanalizowałabym, nie rezygnując z wody egz. i porozmawialabym też z weterynarzem – niech sprawdzi czy to nie kogutki lub mutanty jakiejś odmiany etc. .. a może jednak jeszcze zbyt młode i dopiero zaczną znosić.

      • Monika pisze:

        Co roku w czerwcu nawet dobre nioski robią sobie przerwę, zwłaszcza teraz kiedy są upały znacznie mniej się niosą – to normalne. Było kilka dni deszczu i już samo to sprawiło, że nieśność znacznie się poprawiła. Kury w upał chowają się i nie szukają pokarmu – zaszywają się pod drzewami i krzakami i nastawiają na przetrwanie. Mówię o tym, bo akurat teraz jestem na wsi i co dzień zbieram jajka i obserwuję kury.
        Na 20 kur w czerwcu były dni gdy było tylko 1 jajko – kury totalnie zastrajkowały. A jeszcze w maju było 10 do 12 jajek każdego dnia. To proste, że kury nie niosą się bo jest gorąco.

        • Maggie pisze:

          Poczytałam na Internecie. Potrzebne kurom aby się niosły są: odpowiednia karma, czysta woda,czysty, suchy tj bez wilgoci i przeciągów kurnik. Do tego bardzo ważne (!) jest światło w kurniku, takie dodatkowe aby trochę „przedłużyć” dzień.. Kury miewają też okresu jakby urlopu=odpoczynku. Czasami znoszą jajka poza kurnikiem, w sekretnych miejscach, czasami jakie zwierzę je wyjada, a zdarza się, że jeśli karma nieodpowiednia i mają jakieś braki to potrafią same lub jedna drugiej wyjadać jajka. Niektórzy twierdzą, że obecność koguta też ma wpływ na nioski – ale są też sceptyczne opinie nt koguta.
          Z tego wynika, że upały nie są bez znaczenia, a wówczas tym bardziej woda do picia potrzebna.

        • Monika pisze:

          Dodam jeszcze, że kury, żeby się chętnie nieść lubią też widzieć jajka i to pobudza je do znoszenia. Gdy zobaczą gdzieś podłożone przez nas jajko lub jajko, które zniosła wcześniej inna kura, to tak jakby sygnał dla nich, że to dobre miejsce i warto tu a nie w innym miejscu się nieść. Jak już sobie upatrzą jakieś miejsce to niosą się tylko tam i czasami przypadkowo odkrywamy, że w jakimś nowym miejscu znajduje się kilkanaście jajek a wydawało się, że już przestały się nieść. Oczywiście dotyczy to kur z wolnego wybiegu, które wciąż szukają dobrych miejsc – dlatego warto zostawiać choćby jedno jajko w takim już obranym przez nich miejscu a wtedy kury tego miejsca nie porzucą i będą z niego chętnie korzystać. Często, gdy wybieramy jajka do końca, nie zostawiając ani jednego, to znajdują sobie inne dogodne dla nich miejsce, a wiedzą o tym Ci, którzy kury trzymają.
          Po ich „rozmowach”, krzykach i gdakaniu można łatwo się zorientować, czy znoszą jajka czy też nie – czy maja właśnie przerwę.
          Fajnie jest obserwować kury jak ich zachowanie zmienia się, jak np. ożywiają się zaraz po deszczu, gdy zaczynają polować na wypełzające na wierzch dżdżownice, wtedy koguty zachowują się jak prawdziwi dżentelmeni nawołując kury, gdy tylko znajdą jakiś smakowity kąsek.
          Każdy kogut raczej podzieli się zdobyczą z kurką, niż sam ją zje. Ważną rolą koguta jest też przestrzeganie kurek przed zagrożeniami, zwłaszcza tymi z powietrza czyli jastrzębiami. Na ilość i także na samą jakość jaj faktycznie ma wpływ obecność w stadzie koguta. Wystarczy mieć stado z kogutem i bez koguta, by łatwo samemu zaobserwować różnicę.
          Poza tym każda rasa kur ma inne, charakterystyczne dla siebie zachowania, swój specyficzny charakter, temperament, podobnie jak różne charaktery obserwujemy w rasach psów.
          Np. kury z rasy Sussex są tak ufne niczym psy i bez trudu się oswajają – chodzą za człowiekiem krok w krok i nie przeoczą okazji na posiłek – przy czym są jednymi z lepszych niosek – i to, jeśli chodzi o ilość znoszonych jaj w ciągu roku jak i o bycie doskonałymi mamkami.

  2. Ufająca Bogu pisze:

    Daj mi Panie Jezu siłę wytrzymać z problemami w rodzinie i nie pozwól na chwile zwątpienia, kiedy czasem tracę ufność. Pomóż mi wytrwać w tych trudnych czasach, kiedy mogę stanąć znowu na skraju braku pracy. Wiem, że jest to praca od Matki Bożej. Kochana mateńko, wstawiaj się za wszystkimi w podobnych problemach.

    • Sylwia pisze:

      +++
      Niech Pan Bóg będzie z tobą w tych trudnych chwilach.

    • rzymski katolik pisze:

      +++

    • babula pisze:

      +++
      Ufająca -ufaj, łączę się z Tobą w modlitwie i proszę Cię bardzo Ty też pomódl się o nawrócenie dla moich bliskich.

      • Ufająca Bogu pisze:

        Pomodlę się. Dla mnie modlitwa – rozmowa z Bogiem jest bardzo ważna. Szczególnie teraz, kiedy przechodzę ciężkie chwile. Znowu pojawiły się dręczenia i koszmary. Chyba zacznę Nowennę Pompejańską odmawiać. Polecam i Tobie.

        • babula pisze:

          Dziękuję 🙂 A Nowennę Pompejańską odmówiłam już 2 razy i na razie pozostaję przy różańcu i koronce do Miłosierdzia Bożego.
          Podzielę się jeszcze (z własnego doświadczenia): to co nas dręczy warto jest wyznać na spowiedzi i tak oddać Jezusowi. A potem każdą mroczną myśl jak najszybciej odpychać i tak jak nas uczył ks. Adam ofiarowywać w intencji nawrócenia grzeszników. Bardzo pomaga. Pan Bóg się ulitował nade mną i od dawna już nic mnie nie dręczy.
          Ufam, że Ciebie tez wspomoże 🙂

  3. Czester pisze:

    +++

  4. mer pisze:

    Jutro – pierwsza sobota. Módlmy sie w intencjach Matki Bożej i o Intronizację w Polsce. Jeden tydzień wakacji już upłynął. Jak go wykorzystaliśmy? Nikt nie moze wejść dwa razy do tej samej rzeki, bo nurt płynie wciąż.
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/116128,prognoza-miesieczna-czy-lipiec-bedzie-chlodny-i-deszczowy
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/116120,czy-czeka-nas-pierwsze-od-18-lat-chlodne-lato
    6 lipca z Kętrzyna wychodzi piesza pielgrzymka do Wilna . Lepiej, żeby nie mieli tak upalnej pogody, bo ludzie padną. Niechaj wymodlą najbardziej optymalną pogodę dla rolników – od powietrza , głodu, ognia i wojny – zachowaj nas, Panie.
    Władze Poznania zablokowały odegranie hymnu państwowego przez Wojsko Polskie z okazji rocznicy (28) Czerwca 1956, gdy byl tam Prezydent Duda z … zapomniałam…. chyba z Prez Węgier.

    • Maggie pisze:

      JUTRO: Pamiętajmy o przygotowaniu wody na egzorcyzmowanie

    • ania pisze:

      Wielkie dzięki mer właśnie wyrwałaś mnie z letargu i zmusiłaś do przebudzenia duchowego!

    • mer pisze:

      Oj, podałam nieprawdę. Zawsze wychodziła 6 lipca z Kętrzyna, ale tym razem wrociła do Kętrzyna przedwczoraj,; to znaczy że wyszla ok 26 -go czerwca. A to – z powodu Światowych Dni Młodzieży, bo ten sam ksiadz się tym zajmuje na Warmii. Przepraszam.

  5. Anna pisze:

    Jeden obraz jak 1000 słów. Jezu, Ty swoim cierpieniem odkupiłeś każdego człowieka. Nasze cierpienia przy Twoim są niczym, wybacz gdy tak trudno nam je przyjąć. Każda kropla Twej drogocennej krwi niech pomoże nam bez poczucia odrzucenia przyjąć wolę Bożą. Obmyj nas w swej drogocennej krwi i daj siłę dalej żyć.

  6. Maggie pisze:

    We wszystkich intencjach
    +++

  7. mama adopcyjna pisze:

    +++ (we wszystkich intencjach)

  8. Anna pisze:

    Przepraszam, o której godzinie będzie egzorcyzmowana woda?

    • zojka pisze:

      Zawsze była o godzinie 10.00.

      • Cecylia pisze:

        Panie Jezu zanurzam w Twojej Najdrozszej Krwi 23 letniego Daniela Borkowskiego, ktory bardzo cierpi z powodu utraconego zdrowia podczas wypadku. Ulituj sie nad nim Jezuniu -Milosci moja.

  9. babula pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji Kasi Pomykały. Po wypadku jest w stanie śpiączki farmakologicznej.
    Jezu zanurz ją w Twojej Najdroższej Krwi i daj jej zdrowie.

  10. babula pisze:

    We wszystkich intencjach -litania do Najdroższej Krwi Pana Jezusa +++++

    • Monika pisze:

      Takie małe prywatne pytanie: czy masz na imię Monika? Jeśli tak, to musimy się skontaktować przez Ewę.

    • Anna pisze:

      We wszystkich intencjach+++.Kilka lat temu moja córka też uległa wypadkowi, dzięki cudownemu zabiegowi okoliczności skończyło się na wstrząśnieniu mózgu. Rozumiem przykre emocje, bo pamiętam co czułam, gdy widzialam ją leżącą, nieprzytomną i nie wiedziałam czy będzie żyła. Tymbardziej, że chwilę wcześniej prosiłam męża aby ją lepiej traktował, to chyba macierzyński instynkt kazał mi wtedy walczyć o jej dobro. Żyje i wczoraj skończyła 24 lata, niech Bóg blogosławi.

      • babula pisze:

        Anno -to jest intencja modlitewna z Ruchu Światło – Życie. Osobiście nie znam Kasi ale jako matka rozumiem ból jej bliskich. A tobie dziękuję za słowa otuchy 🙂

  11. Gosia pisze:

    Czy o g. 10 kiedy będzie egzorcyzmowanie wody należy odmawiać jakąś modlitwę ?

    • Monika pisze:

      Woda dziś była już egzorcyzmowana o 10:00 rano – by była egzorcyzmowana nie jest to konieczne – można się modlić w tej intencji ale wystarczy, że księża egzorcyzmują czyli modlą się specjalną modlitwą po łacinie.

  12. Elizeusz pisze:

    Tak mówi Bóg Ojciec w „Dialogu o… Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny o:
    1. chrzcie z krwi:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/02/nauka-o-moscie-lxxv.html
    2. kluczu krwi Jednorodzonego Syna Swego, który otworzył nam życie wieczne, które przez długi czas było zamknięte przez grzech Adama:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/10/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxv.html

    • Elizeusz pisze:

      Dobrze robimy, jeśli każdego człowieka, zwłaszcza tego po ewangelicznemu źle się mającego możemy oddać i oddajemy Chrystusowi Panu, prosząc, aby choć jedna kropla Krwi Jezusa Ukrzyżowanego oczyściła go z…
      To jest nieprawdopodobne, że możemy czerpać z nieskończoności Bożych skarbów, a największym z nich jest Krew Syna Bożego, wylana za nas z tak wielkim ogniem nieskończonej miłości, aż do ostatniej kropli, a przecież wystarczyłaby by jedna, jedyna kropla krwi przy Jego obrzezaniu (Łk 2,21). W tej Krwi, która stała się widomym znakiem nieogarnionej a niewidzialnej miłości Boga, zanurzać możemy tych, dla których uprosić pragniemy Boże przebaczenie. Taka jest do nas Jego miłość i gotowość okazania miłosierdzia.
      Pan Jezus Ciałem swoim karmi nasze nieśmiertelne dusze, a swoją Krwią obmywa nas z win naszych (1J 1,7c). Na krzyżu pojednał was z Ojcem i krzyż aż do skończenia świata jest miejscem przebaczenia i powrotu do Ojca Niebieskiego. Przez krzyż przeprowadził nas On sam. Podźwignął go i zawisł na nim, aby Jego miłość do nas widoczna się stała dla wszystkich pokoleń ludów ziemi. Jego Krew oczyszcza nas w oczach Ojca. Dlatego wiele możemy z niej korzystać, Zanurzając w niej wszystkie zło, zbrodnie ziemi, by otrzymać Boże przebaczenie. Krew Jezusa – Jego miłość – pragnie odpuszczać wam winy, oczyszczać nas i przebaczać nam. Więc korzystajmy z tej propozycji hojnie, szafując tą Krwią, skoro nam wolno.

    • Elizeusz pisze:

      Kiedy człowiek po wejściu w wieczność staje wobec Boga (a więc w prawdzie), poznaje samego siebie, jakim miał się stać w zamyśle Pana. I im dalej był od miłości, tym gorzej siebie osądza. Pojmuje, na ile sprzeciwiał się sam i jak szkodził (jeśli szkodził) bliźnim z własnej winy, bo pojmuje (też wedle indywidualnej możności swej natury) dużo szerzej, mianowicie: plany Boga dla ludzkości, wspaniałe, ożywiające i podtrzymujące życie na ziemi, i swój w nich współudział lub sprzeciw czy bierność. To jest sąd szczegółowy w prawdzie, pierwsze otwarcie oczu duszy w Bożym świecie. Człowiek osądza sam swój stan; ale że Bóg jest i że jest miłością, poznaje to każdy kto przekracza granicę ciała.
      Ale ci ludzie, którzy Go kochali i zawierzyli Mu, wykazując prawdziwość swojej miłości w próbach, ci nie znają, nie poznają sądu. Wszyscy bowiem zostaliśmy odkupieni krwią Zbawiciela (dobrowolną ofiarą niewinnej Osoby Baranka, Syna Bożego, Jezusa), ale nie wszyscy Ją przyjmują/przyjmowali z czcią i wdzięcznością. Ci, którzy na bezgraniczną miłość swego Zbawcy odpowiadają miłością i usiłują wykonać wszystko, co mogą (Łk 17,10), wedle woli Pana, łącząc całe swoje życie z Nim (Ga 2,20), lub jak robotnicy ostatniej godziny (Mt 20,6n) idą za Nim drogą krzyżową, przyjmując śmiertelną chorobę, cierpienie, prześladowanie, okaleczenie lub śmierć z ręki człowieka z poddaniem i wiarą w miłość Boga do siebie – ci wszyscy stają się prawdziwymi przyjaciółmi Chrystusa Pana lub zawierają z Nim braterstwo krwi. A miłość Boga trwa na wieki. Dlatego Jezus sam przybywa po przyjaciół swoich i przenosi ich przez sąd sprawiedliwości Ojca wprost w dom Boży. Miłość bowiem przekreśla Prawo (Rz 13,8-10). Jest ponad nim, bo Bóg jest Miłością.

      • Elizeusz pisze:

        Pan nasz, Jezus Chrystus, oddał za nas swoje życie i opłacił nasze wybawienie ze śmierci wiecznej, swoim własnym cierpieniem, męką i przelaną Krwią.
        Żyjemy jeszcze z postanowienia Pana w czasie Jego łaski i miłosierdzia, zanim nadejdzie czas Bożej sprawiedliwości. Korzystajmy więc z czasu miłosierdzia, jaki nam jest jeszcze dany. Jest to dar braterstwa. Jeśli zawrzemy z Jezusem Chrystusem, Zbawcą naszym, Miością przebaczającą braterstwo w cierpieniu i złączymy/złączać będziemy je z Jego Ofiarą krzyżową, chociażby drobne było i niewiele znaczyło w porównaniu ze straszną śmiercią krzyżowanego, przedtem torturowanego duchowo i fizycznie Boga-Człowieka, w błaganiu za… i o… to jednak braterstwo to trwać będzie w wieczności i ono osłoni nas przed sprawiedliwością Boga w blasku nieskończonej świętości Trójcy Świętej.

  13. eska pisze:

    W pożarze zginęła dwójka małych dzieci: roczne i dwuletnie. Ojciec walczy o życie, matka w szpitalu, jest jeszcze zdrowy czteroletni synek, który nocowal u dziadków.
    http://wiadomosci.onet.pl/slask/slaskie-pozar-drewnianego-domu-mieszkalnego-zginelo-dwoje-malych-dzieci/7w81kj
    Wspomóżmy ich modlitwą. ❤ 😦

  14. AnnaSawa pisze:

    Orędzie z Medjugorje otrzymane przez Mirjanę – 2 lipca 2016:

    Drogie dzieci, moja rzeczywista, żywa obecność między wami powinna was uszczęśliwiać, gdyż jest to wyraz wielkiej miłości mojego Syna. On posyła mnie do was, aby przez moją matczyną miłość dać wam pewność. Byście pojęli, że ból i radość, cierpienie i miłość sprawia, że wasza dusza żyje intensywnie, by was ponownie wezwać do uczczenia Serca Jezusowego, serca wiary, Eucharystii. Mój Syn każdego dnia żywy wraca do was i tak jest przez wieki. Powraca, bo nigdy was nie zostawił samymi. Kiedy jedno z moich dzieci wraca do Niego, moje serce ogarnia radość. Dlatego, moje dzieci, powróćcie do Eucharystii, do mojego Syna. Droga do mojego Syna jest trudna, pełna wyrzeczeń, ale na końcu zawsze jest światło. Ja rozumiem wasze bóle i cierpienia, a matczyną miłością ocieram wasze łzy. Zaufajcie mojemu Synowi, gdyż On dla was uczyni to, o co wy nawet nie umiecie prosić. Wy, moje dzieci, powinniście zatroszczyć się tylko o swoją duszę, gdyż tylko ona na Ziemi do was należy. Z tą duszą – brudną lub czystą – staniecie przed obliczem Ojca Niebieskiego. Zapamiętajcie, mój Syn zawsze nagradza wiarę i miłość. Proszę was, byście szczególnie modlili się za tych, których mój Syn powołał, aby żyli według Jego pragnień i miłowali swoją trzódkę. Dziękuję wam!

    http://medziugorje.blogspot.com/

  15. Czester pisze:

    we wszystkich intencjach +++

  16. Jezu zanurzam sie w Przenajswietszej Krwi Chrystusa oddajac siebie samego do pelnej dyspozycji Maryii zawierzajac Jej moja przeszlosc,przyszlosc i terazniejszosc bez warunkow i bez zastrzezen Amen

  17. Betula pisze:

    Obietnice dla czcicieli Najświętszej Krwi Chrystusa

    1. Ci, którzy swoją pracą codzienną, ofiary i modlitwy, wraz z Moją Najdroższą KRWIĄ i Moimi Ranami, ofiarują Ojcu Niebieskiemu w duchu pokuty i pojednania, mogą być pewni tego, że ich modlitwy i ofiary są zapisane w Moim Sercu, a od Ojca Niebieskiego oczekuje ich niespodziewanie wielka łaska, gdyż znajduje On w ich życiu i modlitwach wielkie upodobanie, toteż wysłucha ich modlitwy.
    2. Ci, którzy dla nawrócenia grzeszników, ofiarują w łączności z Moją KRWIĄ i Ranami, swoje cierpienia, ofiary i modlitwy, będą odczuwać w wieczności podwójną szczęśliwość, skąd mogą wiele uprosić dla nawrócenia grzeszników.
    3. Ci, którzy przed każdą Komunią Św. ze skruchą za własne grzechy, oraz świadome i nieświadome przewinienia, ofiarują Moją Najdroższą KREW i Moje Rany Bogu Ojcu, mogą być pewni, że nigdy nie przyjmą Komunii Św. niegodnie i przez to dostąpią chwalebnego Zmartwychwstania.
    4. Ci, którzy po spowiedzi albo przedtem, ofiarują Moją Najdroższą KREW i Moje Rany jako Pokutę za wszystkie grzechy ich życia i jako dobrowolną pokutę odmówią Koronkę do Ran, dusze tych są tak czyste i piękne jak po chrzcie i dlatego mogą oni po każdej takiej spowiedzi uprosić łaskę nawrócenia dla jednego wielkiego grzesznika.
    5. Ci, którzy ofiarują codziennie Najdroższą KREW za tych, którzy tego dnia skonają, gdy w imieniu umierających wyrażą żal, jak też ofiarują Najdroższą KREW za grzechy tych, mogą być pewni, że otworzą Niebo dla wielu konających, a sobie mogą wyprosić dobrą śmierć.
    6. Ci, którzy z głębokim nabożeństwem i szacunkiem czczą Moją Najdroższą KREW i Moje Rany i to właściwie wykorzystują, kiedy ofiarowują to częściej w czasie dnia za siebie i za wszystkie grzechy, osiągną już na tym świecie słodki, błogi przedsmak Nieba i w sercach swoich odczują głęboki pokój.
    7. Ci, którzy ofiarują – wyłącznie Mojej Osobie jako Bogu – za całą ludzkość, Moją Najdroższą KREW i Moje Rany, a szczególnie te od cierniem ukoronowania jako, pokutę i przebłaganie za grzechy świata, mogą odnowić pojednanie z Bogiem, złagodzić wiele ciężkich kar, uprosić wiele łask, a dla siebie samych zdobędą nieskończoną zasługę na Niebo.
    8. Ci, którzy w ciężkiej chorobie ofiarują za siebie w połączeniu z ich cierpieniami. Moją Najdroższą KREW i Moje Rany, prosząc Mnie przez Moją Najdroższą KREW o pomoc i zdrowie, będą zaraz wysłuchani, ich boleści złagodnieją i natychmiast przyjdzie poprawa. Jeśli są nieuleczalnie chorzy, niech jakiś czas wytrwają a nadejdzie jeszcze dla nich pomoc.
    9. Gdy ktoś w wielkim utrapieniu duszy odmówi Litanię do Najdroższej KRWI i ofiaruje tę KREW i Rany za siebie i bliźnich, odczuje natychmiast głęboki spokój, pomoc, niebiańską pociechę i przez to zostanie w jego cierpieniu wzmocniony albo wybawiony.
    10. Ci, którzy zachęcają swoich bliskich do uczczenia Najdroższej KRWI, oraz Jej ofiarowywania i cenią Ją ponad inne skarby i bogactwa, oraz modlą się częściej do Mojej bezcennej KRWI z głęboką wiarą i ufnością, otrzymają zaszczytne miejsce przy Moim tronie i otrzymają wielką łaskę dla swoich bliskich, szczególnie dla ich nawrócenia.

  18. Jezu zanurzam sie w Twojej Przenajswietszej Krwi moje cierpienia moich bliskich i osoby powirzajace sie w modlitwie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s